Niestety... organizm daje mi w kość i czas wrocić do ABX.
Poprzednio odstawiłam... bo wysło subkonto, długi urosły tak, że nie dałam rady dłużej. No i akurat wchodziłam na zestaw Zamur, Cipronex który mnie rozłożył i to w trzech podejściach.Nie udało mi się wejśc na pełne dawki...
Przerwa trwała ponad rok w łykaniu cukiereczków.
Bóle pierwsze pojawiły się po wiośnie, ale nie skojarzyłam wtedy tego z BB.
Kolana bolały najbardziej, a że ja kulawa o kulach a sobie wtedy pochodziłam, troszke nadwyrężyłam to i narzekać mogłam. Później kolejne stawy (te większe jak biodra, barki, łokcie) - tłumaczyłam zmianami pogodowymi, bo lato deszczowe było przecież, a ja meteopata od zawsze więc miało prawo boleć. Powód by bolało zawsze się znalazł, nawet straszne napady migreny jakoś wytłumaczyłam sobie.
Nie brałam tego za BB, bo bóle nie były wędrujące, nie miały cech cykliczności - więc leczyłam zapalenie stawów itd.. Nawet ortopede zaliczyłam z fotkami, ale nic nie znalazł oprócz drobnych zmian.
Bóle głowy się nasiliły, stawy nawet małe zaczęły boleć i już bóle wędrujące zaczęłam odróżniać.
Do tego bezsenność - nie śpię przynajmniej jedną dwie noce, potem ze trzy jest ok i znów to samo. Zaczęło się od zmęczenia w dzień nachodzącego niespodziewanie i nie do opanowania wręcz. Taką faze mam ok 12-13, potem ok 19. Nawet jak prześpię noc dobrze, to jest to samo. Koncentracja jest do duszy... pamięć krótka praktycznie więcej mnie zawodzi, niż udaje mi się zapamiętać i zrobić coś.
jest mi zimno, mimo ubioru jak bałwanek gdy w domu jest ponad 20 stopni.
W nocy budze się często zlana potem, jakbym z kąpieli wyszła.
Czasami mam wrażenie jakby pod skóra chodziły mi robaczki - takie mrowienie, ale inne niż drętwienie. Nie umiem tego nazwać.
Złapanie równowagi, gdy nie mogę się podeprzeć to jest wyczyn jak wejście na szczyt himalajów. Powieszenie prania... jest po za moimi mozliwościami, chyba że usiądę na krześle albo chodze z nogi na nogę i wyglądam jak mocno wstawiona
Nawet porozmawiac z kimś bez podparcia nie mogę, bo mnie kołysze.
Wiadomo że to nie meteopatia... tylko jakaś koinfekcja, a prawie napewno Babeszjoza.
nawróciłam się na drogę ILADS, i mój zestaw jaki mam zapisany:
Cipronex 500 2x1
Rifampicyna 300 2x1
Nystatyna 3x2
Metronidazol 2x2 3 dni w tygodniu przez caly czas.
Prośba - może ktos podpowiedziec jak to ustawić, czy uwazac na jakies suplementy i z dala od czegoś musze brać?
Z suplementów mam tak jak większość, witaminy B, C, Magnez, Biomarine, Hepatli, jakiś zestaw witamin.
Do tego Koci Pazur po mału by dojść do 3x2
Jak to ogarnąć, by miało to ręce i nogi.
--
Moje dzieci - moją siłą.
Weronka - 04.11.1998 i Kacperek - 07.04.2008
okielznacbb.blogspot.com/