Ja mam zimne od kolan w dół - dosłownie jak sople. Teraz noszę grube skarpety, kapcie niczym walonki tylko z owczej wełny i nadal mi zimno. Gdy wchodzę do łóżka to rozkładam sobie w stopach poduszkę elektryczną nastawioną na maxa i czasami ona wcześniej się wyłączy (automatycznie po dwóch godzinach) niż ja zacznę trzymac ciepło. Później w nocy już jest lepiej i nie wieje takim lodem od moich nóg - ale wtedy również nasila się nadwrażliwość, w gorszych dniach boli dotyk pościeli.
--
Moje dzieci - moją siłą.
Weronka - 04.11.1998 i Kacperek - 07.04.2008
okielznacbb.blogspot.com/