Dzień dobry,
pytanie ja w temacie. Nie wiem. Nie wiem, co mi jest. Problemy zaczęły się w ostatnie wakacje. Nasilający się ból barku. Pomyślałam reumatyzm. Lato było wyjątkowo mokre, w perspektywie miałam urlop w ciepłych krajach więc byłam pewna, że się wygrzeję i przejdzie. Nie przeszło. We wrześniu pogorszył mi się wzrok i zaczęły się bóle drobnych kości w dłoniach. W prawej gorzej niż w lewej. Dziś są dni, że prawą ręką nie odkręcę butelki, bo stawy bolą. Później doszły bóle kości śródstopia. Wstając z łóżka muszę stawać na pięty, bo stopy tak bolą. Następnie zaczęły boleć mnie mięśnie. W ogóle pojawiły się takie dziwne wędrujące wzdłuż długich kości bóle, biegunka, jakaś wysypka. Doszło drętwienie najpierw palców, a później całych kończyn. To spowodowało, że zadzwoniłam do lekarza, który od czasu do czasu stawia mój kręgosłup na nogi (mam problem z lędźwiowym). Byłam pewna, że albo mam raka albo kręgosłup całkiem się rozsypał. To on mi powiedział, żebym czym prędzej zrobiła badania w kierunku boreliozy. Poszłam do rodzinnego. Był sceptyczny. Stwierdził, że drętwienie to od kręgosłupa, ale bóle mięśni bo mam biegunkę i w związku z tym wypłukany potas. Zapytałam " a od czego biegunka?". "Badania pokażą" powiedział lekarz. Zlecił mi RTG. Chyba 8 zdjęć. Radiolog złapał się za głowę, a ja pewnie świecę w ciemności. Wynik - jakaś zmiana naciekowa w barku, kręgosłup OK. Dziś zrobiłam bardzo szczegółową morfologię i badanie w kierunku boreliozy. Wynik będzie za 14 dni.
Od 3 dni bolą mnie węzły chłonne na szyi i pod pachami. Kleszcz ugryzł mnie ponad 20 lat temu. Teraz żadnego ugryzienia nie kojarzę (ale podobno tak może być). Na pewno jestem narażona na spotkania z nimi, bo mam w domu 2 setery, które wymagają wybiegania i spaceruję z nimi po łąkach, polach i lasach 365dni w roku przynajmniej godzinę dziennie.
Co powinnam teraz zrobić? czy czekać na wynik badania, a z tego co tu czytałam może nic nie wykazać, czy też iść już do lekarza specjalisty (znalazłam tu kilku na forum).
Pozdrawiam
Agnieszka