Kto i z jakim skutkiem suplementował witaminę D?

Borelioza

założyciel: borelioza1

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Na forum panują sprzeczne opinie dotyczące zasadności suplementacji witaminą D w chorobach odkleszczowych. Opinie negatywne na temat wpływu wit. D3
    na kondycję chorych na bb płyną głównie od Wrotka, jednak większość podanych przez niego linków jest nieaktywna, zatem nie udało mi się wczytać w przytaczane przezeń materiały i mam poczucie niepełności wiedzy... Bardzo mnie temat zaciekawił, więc chętnie skorzystałabym z materiałów źródłowych traktujących o zależnosciach poziomu D 1,25 a 25.

    W czasie diagnostyki immunologicznej lekarka zbadała u mnie poziom wit. D (miłe zaskoczenie; już dawno żaden lekarz nie wykazał chęci wystawienia mi skierowania na bezpłatne badania wink - wyszedł (zdaniem lekarza) "dramatycznie niski" (9,5 ng/ ml przy normie laboratoryjnej 30-80 ng/ml). Badana była wit. D całkowita 25 0H. Być może niedobory tejże odpowiadają u mnie za część objawów (ostatnimi czasy głównie mięśniowych i ponownie stawowych, CK wyszło 314 (przy normie 20-180); niewykluczone, że inne "niedomogi" w jakiś sposób wiążą się z tym tematem - zmęczenie, osłabienie, apatia - od dłuższego czasu akurat te objawy nie występowały u mnie w takim nasileniu). Z drugiej strony, idąc tropem z protokołu Marschalla, przywoływanym w watkach, niski poziom D 25 H może wiązać się z wysokim (1,25) a z kolei hiperwitaminoza tegoż może prowadzić do podobnych objawów jak niedobór...
    No i bądź człowieku mądry i pisz wiersze uncertain Zanim zacznę łykać Vigantolletten chciałabym jeszcze sprawdzić poziom 1,25 D (w Krakowie wykonuje go chyba tylko Diagnostyka, która zamrożony materiał wysyła do Wawy; na wynik czeka się do miesiąca), choć żal tych 250 zł... Inną dyskusyjną sprawą jest zalecana dawka - wg lekarza przez pierwsze dwa tygodnie 1 x 500 iu, potem 1000 iu, podczas gdy działanie lecznicze (wg różnych źródeł) mają dawki 4000-6000 iu, a wg niektórych nawet 8000-10000.
    Przy tym wszystkim poziom wapnia, również zjonizowanego, mam dobry (badany 3-ktornie w ostatnich miesiącach; lekko obniżony były tylko przy stanie zapalnym jelit), poziom parathormonu również (podobnie jak TSH, ft3, ft4, antyTPO, usg tarczycy idealne).

    Ze starych wątków wynika, że niektórzy mierzyli się z tym tematem. Bardzo mnie interesuje, do jakich wniosków doszli. Czy badaliście (jesli tak, to jaką) i suplementowaliście wit. D? Z jakim rezultatem? Przez jaki okres czasu i w jakich dawkach?
    A czy są może obecne osoby, które unikały wit. D i osiągnęły przy tym poprawę stanu zdrowia (Wrotek?)???

    Dajcie znać, proszę. Temat wydaje mi się wyjątkowo ciekawy i dyskusyjny, dlatego każda opinia będzie dla mnie cenna.

    pozdrawiam,
    • 28.02.12, 14:57 Odpowiedz
      Cześć Słowianko, pamiętam Cię ze spotkania Pod Lwem, długo Cię nie było i zastanawiałam się jak dajesz sobie radę z bakcylami.
      Witaminę D3 metabolit 25OH badam w Diagnostyce co parę m-cy, bo badanie jest dość drogie.
      Dla nas chorych poziom powinien być około 70, u mnie pomimo suplementacji 45-50.
      Biorę codziennie 6000-10000.
      Przy Twoim poziomie D3 możesz spokojnie brać 10000 i zobaczyć co będzie po 2 m-ach.
      • 28.02.12, 15:13 Odpowiedz
        Czy to badanie trzeba robić na czczo? Jaki jest koszt?
        • 28.02.12, 15:47 Odpowiedz
          Aha, badania ponoć powinno się robić na czczo (tak gdzieś wyczytałam).

          A przy okazji muszę wyjaśnić jeszcze jedną rzecz - od roku w Diagnostyce wychodzi mi bardzo ładna morfologia (WBC 7,5 - 7,9!, piękne wartości neutrofili), gdy w Szpitalu Uniwersyteckim (ponoć najlepszy lab w Krakowie... - info od osoby zajmującej się w Kraku kontrolą jakości badań laboratoryjnych) po raz trzeci wychodzi mi WBC 3,3; neutrofile 1,6 (48%), czyli kaszanka. Co ciekawe, inne parametry (HGB, HCT, RGB) niemal identyczne... Muszę dojść do tego, skąd tak duzy rozjazd przy określaniu ilości białych krwinek. Co ciekawe, na wakacjach mojemu Synkowi wyszło w labie na Kopernika WBC 3,3, NEUT 1,2 (!) - myślałam, że umrę z nerwów. Po 3 tygodniach wynik w rozmazie manualnym na hematologii w Prokocimiu idealny (WBC 5,6; NEUT powyżej 2 tys). Już zgłosiłam wątpliwości w pracowni odpowiadającej za badania, mają powtórzyć wyniki ze szczególną starannością (cokolwiek to znaczy...)
      • 28.02.12, 15:32 Odpowiedz
        Witaj Tamtam smile
        Postawiłam mocno na dietę (wegetariańska, bez cukru, nabiału, chemii, głównie ciepłe posiłki), zioła (nie Buhnera), pracę z ciałem (joga) plus odrobaczanie, dzięki czemu jesienią czułam się wydatnie lepiej. W zasadzie przez kilka miesięcy nie suplementowałam się w żaden sposób (kosmiczna awersja do łykania czegokolwiek), łykam tylko Metoprolol na regulację skoków pulsu.
        Potem niestety nauczyłam się piec i całą dietę przed świętami diabli wzięli uncertain Jakoś rozmemłałam się wewnętrznie, samopoczucie w dół, cukier ewidentnie znów aktywował procesy zapalne w organizmie. Przy okazji utwierdziłam się w przekonaniu, że przemyślany sposób odżywania to absolutna podstawa i bez tego nie widzę dalszego wyłażenia ze chorobowego bagna.
        Teraz porobiłam kilka badań (wstępna przeglądówka immunologiczna) i próbuję wyjaśnić nieprawidłowości (wysokie CK, neutropenia, leukopenia, niski poziom wit. D, niedobór dopełniacza C3c, niski poziom miedzi). Czeka mnie ponowne ustalenie suplementacji (Wasze rady ze spotkania na pewno wykorzystam) i staram się to zrobić z głową, stąd powrót na stare śmieci wink

        Szukając na forum informacji na temat suplementacji D3 natknęłam się na ciekawe wątki, m.in.
        forum.gazeta.pl/forum/w,26140,36009409,36018325,Re_Witamina_D_i_borelioza.html?v=2
        forum.gazeta.pl/forum/w,26140,62111586,,Korzysci_z_witaminy_D.html?v=2
        No i mam dylemat, bo wychodzi na to, że badanie samego poziomu D-25 (nieaktywnego metabolitu) jest zupełnie niemiarodajne u boreliozowców; powinno się określić poziom D -1,25. Ciekawi mnie, czy ktoś suplementuje wit. D, kierując się wynikami D-1,25 a nie D 25 i osiąga przy tym dobre rezultaty.
        Czy jesteś w stanie zaobserwować, czy u Ciebie ta suplementacja coś wniosła?

        Fufuszko, badania poziomu wit. D są niestety drogie: D-25 ok. 60-70 zł, natomiast D-1,25 aż 250 sad Dojrzewam jednak do decyzji, by odżałować tę kasę i sprawdzić. Wydaje mi się to lepszą inwestycją niż kolejne elisy czy inne bloty...
    • 02.03.12, 10:48 Odpowiedz
      Naprawdę nikt nie suplementuje witaminy D? wink Nie macie żadnych przemyśleń w tym temacie?
      Nie obserwujecie zmian na lepsze lub na gorsze??

      Doszłam do tego, że D-1,25 wykonywane w Diagnostyce (w cenie 250 zł) jest wysyłane do "Nadzieja-Lab" w Warszawie, gdzie można je wykonać w cenie 180 zł. W obu przypadkach krew jest mrożona. W Diagnostyce na wynik czeka się do 20 dni roboczych, u źródła: do 14.

      Ja na razie postanowiłam wstrzymać się z suplementacją do czasu uzyskania wyniku D 1,25 i wykonania pozostałych badań immunologicznych.
      • 02.03.12, 11:09 Odpowiedz
        Ja właśnie rozpoczołem supelmentację devikapem. Ale nie wykonywałem badan pod tym kontem i nie odczuwam jakiś spektakularnych reakcji.
      • 04.03.12, 12:02 Odpowiedz
        Moje spostrzeżenie natury ogólnej, z dwóch ostatnich lat:
        - ja osobiście (jak chodzi o objawy związane z boreliozą) w lecie i wczesną jesienią, gdy mam kontakt ze słońcem, czuję się znacznie lepiej niż zimą
        Oczywiście mówię o dwóch ostatnich sezonach, wcześniejszego lata (na początku leczenia) słońce było raczej poza zasięgiem (po pierwsze: fotouczulające abx, po drugie: słońce i ciepło powodowało natychmiastowe pogorszenie samopoczucia (co jest ponoć generalnie charakterystyczne dla osób z boreliozą)).
        Jak wiadomo działanie światła słonecznego na skórę to główne źródło aktywnej formy wit D dla organizmu.
        Niektórzy twierdzą (za dr Mercola bodajże) że ludzie z naszej strefy klimatycznej, bez dostępu do słońca przez circa pół roku, mają jako populacja generalnie niedobór przez te pół roku i w zasadzie prawdopodobnie większość z nich powinna w tym czasie przyjmować suplementację. Są już naukowcy którzy powoli zadają kłam oficjalnemu dogmatowi że promienie UV = rak skóry -> mniej promieni UV = mniej raka skóry. Twierdzą oni że to właśnie niedobory wit D mogą być jedną z przyczyn zwiększonego ryzyka raka, czyli że ograniczanie naturalnej ekspozycji na światło słoneczne może być przeciwskuteczne w zapobieganiu rakowi skóry. Obserwują ponoć że to osoby unikające słońca częściej zapadają i częściej umierają na czerniaka...
        Mój wniosek praktyczny jest taki że jak o mnie chodzi to coś z tym słońcem jest na rzeczy. A jeśli jest ze słońcem to jest też prawdopodobnie i z wit D.
        • 04.03.12, 12:21 Odpowiedz
          Przyznam że nie badałem poziomu we krwi. Nabyłem kilka tygodni temu Vit D 5000 z NowFoods (iHerb) i zrobiłem ostrożne testy na sobie. Brałem jedną kaps dziennie przez kilka/-naście dni z przerwami. Praktycznie od pierwszej dawki w ciągu godziny obserwowałem 1. ból gardła, 2. ogólne pogorszenie samopoczucia w stronę objawów grypopodobnych - jedno i drugie mijało w ciągu nast. godzin, czasem ból gardła utrzymywał się przez noc. W kolejnych dniach reakcja zmniejszała się w czasie.
          Ostatnio dopadło mnie dość wredne przeziębienie, w końcu z zajęciem zatok. Nie łykałem abx, cały czas tylko zioła Buhnera. Na ten czas przerwałem wit D. Teraz już mija i do witaminki wracam. Wydaje mi się że dotychczasowe efekty, a w szczególności brak jakichkolwiek objawów przedawkowania, uprawniają mnie do kontynuacji badań smile

          Oczywiście jak tylko będę w Wawie to postaram się zrobić badanie - co każdemu doradzam!
      • 19.03.12, 17:14 Odpowiedz
        Badałam poziom witaminy D.
        Był on bardzo niski.
        Tej zimy zwiększyłam ilość Alfadiolu.
        Herxy stały się mocniejsze.
        Mam wrażenie, że to wit D przy rifie pchnęła moją walkę o prawą rękę.
    • 16.03.12, 05:12 Odpowiedz
      Ja lepiej się czuje się po słońcu. Wyniki poziomu wit D mam niskie. W USA powoli zaczyna się standardowo badać poziom, bo ludzie np. często z przewlekłym zmęczeniem b. dobrze reagują na suplementację. Obecny styl życia nie sprzyja wytwarzaniu naturalnej wit D.
      Kilka ciekawostek - żródło witd D w diecie wegetariańskiej to grzyby.
      Ciekawe czy jest to związane z tym że grzyby w diecie obniżają ryzyko raka np piersi
      • 19.03.12, 17:59 Odpowiedz
        sory ze nie w temacie, odezwij sie na mojego prywatnego maila: szpilka1983@o2.pl
        wybieram sie do usa w czerwcu i mam kilka pytan
        z gory dzieki
    • 16.03.12, 19:02 Odpowiedz
      ja sobie ostatnio badałam poziom wit. D i mam ją dość niską 39 (norma od 35 do 80). kupiłam na razie bez recepty Vita-D i będę też pić tran...

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.