• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

pilna prośba o poradę zioła a antydepresanty Dodaj do ulubionych

  • 13.10.12, 09:45
    Wczytuje się w książkę ale nie znajduję odpowiedzi. Czy można łączyć seronil (fluoxetinum) i cloranxen (Dikalii clorazepas) z podstawowym protokołem?
    Pani psychiatra zapytała mnie tylko czy nie przyjmuję dziurawca. O ile się orientuję dziurawca w składzie ziół nie ma. Mówiłam że przyjmuję nalewkę z żeń-szenia, pani dr nie widziała przeciwwskazań. Ale w moim wątku maleoobeauty napisał że:
    >Nie wiem ale chyba nie można
    > łączyć fluoksetyny, paroksetyny z żeń szeniem ponieważ
    > żeń szeń jest naturalnym lekiem o cechach Inhibitora MAO (starszej generacji lek >antydepresyjny). Inhibitory MAO nie można łączyć z lekami SSRI.
    No i teraz mam zagwózdkę. Czy mogę nadal zażywać żeń-szeń (naprawdę mi ta nalewka pomaga i chciałabym mieć pewność że nie należy jej łączyć w/w lekami)
    Póki co nie wezmę dzisiaj dawki żeń-szenia ale proszę - jeśli ktoś jeszcze się na tym zna to poradźcie bo lekarka chyba ziołowo nie bardzo ma doświadczenie (ciężko się dziwić że psychiatra nie zna się na ziołach) więc jej się nie poradzę

    Założyłam osobny wątek żeby był zauważony, tak czy inaczej będę szukać info w necie, pewnie napiszę też do buhnera ale na jego odpowiedź się dłuuugo czeka

    Zaawansowany formularz
    • 13.10.12, 17:53
      Dlaczego bierzesz antydepresanty? Dlaczego bierzesz żeń-szeń? Co chcesz osiągnąć? Napisz, to może łatwiej będzie ocenić.
      Ogółem żeń-szeń raczej nie jest klasyfikowany jako antydepresant, to raczej środek ogólnie wzmacniający, regulujący, trochę poprawiający przy okazji odporność na stres.

      Jeśli lekarz nie protestuje, Ty czujesz się dobrze, to może jeszcze spróbuj dopytać się w aptece, u farmaceutów, co oni o tym myślą. Żeń-szeń jest ogólnie dostępny u nas, więc nie powinni mieć problemów z dotarciem do informacji, czy można łączyć.
      Myślę, że Twój organizm Tobie podpowiada.

      Inna sprawa, to po miesiącu stosowania żeń-szenia należałoby sobie zrobić z nim przerwę na kilka tygodni. W tym czasie można brać inne zioła zbliżonej kategorii - różeniec czy szczodrak. Nie wiem, czy na zmianę byłby dobry eleuterokok, bo on jest nieco pokrewny żeńszeniowi - myślę osobiście, że raczej nie. Zdaje się wchodzi on w oficjalny protokół Buchnera.

      Innym bardzo porządnym ziołem antydepresyjnym a niezamulającym jest arcydzięgiel - korzeń, lub jeśli masz w zasięgu całą roślinę, to korzeń z dodatkiem baldachów. Korzenie arcydzięgla są w sprzedaży w zielarniach. Stosuje się nalewkę, można pokombinować z winem.

      Pozdrowienia smile
      Basia
      • 14.10.12, 10:08
        Basia nie rozumie dlaczego w boreliozie bierze się antydepresanty ja podobnie jak większość rozumiem to. Fluoksetyna działa rzeczywiście dobrze oczywiście dopiero po paru tygodniach i efekty są naprawdę fajne. Żałowałem, że musiałem zrezygnować. Nie wiem który żeńszeń bierzesz bo jest ich parę rodzajów, działają też różnie ( np. też w zależności od wieku korzenia,odmiany) i naprawdę człowiek czuje się po nich lepiej, ma więcej sił.
        Jednak to wszystko nie umywa się do eleuthero. Naprawdę działa po pierwsze na same bakterie boreliozy - bóle zmniejszają się czy przechodzą a na psychikę działa lepiej od fluoksetyny.
        Stosowałem kiedyś nalewkę od dr.nemo z zawartością dodatkowo zwykłego żeńszenia i cats claw to jej działanie było wręcz za mocno pubudzające. Czułem się jak młody Bóg. Później za jego radą przeszedłem na zwykle zioło i efekty też były dobre. Z tego co wiem w przypadku problemów z psychiką to zawsze zleca to zioło.
        Co do dziurawca też stosowałem, oczywiście tylko nalewkę bo tylko ona ma działanie antydepresyjne i lekarz który zadaje pytanie o stosowanie dziurawca bez podkreślenia, że chodzi o nalewkę ośmiesza tylko samego siebie.
        Zresztą ta ich niewiedza jest czasem rzeczywiście denerwująca. Uważam, że powinni chociaż mieć o pojęcie o ziołach w ramach specjalności którą się zajmują.
        Działanie dziurawca jest zdecydowanie słabsze dla mnie praktycznie niewyczuwalne.
        Co do różeńca to dr.nemo też go używa na koniec kuracji, na wzmocnienie czy odbudowę odporności nigdy nie jako antydepresant. Ale też jest po nim przypływ sił.
        Arcydzięgiel kiedyś (ale tylko zimą) połączyłem z dziurawcem - oczywiście nalewki ale brałem zbyt krótko aby stwierdzić działanie. Po prawie 3 tygodniach nic się nie działo a w przypadku nalewki żeńszeniowej to zmiany w psychice były już po ok.14 dniach, w każdym razie szybciej niż przy fluoksetynie.
        Człowiek czasem by więcej napisał ale potem pies pisze, że za długie posty piszemy.
        • 14.10.12, 21:42
          stosuję eleuthero z iherb (formuła rosyjska 2:1) i bardzo mi to pomaga. Nie jestem tylko pewna czy mogę to łączyć z Fluoksetyną bo nawet na środkach zawierających o wiele mniejsze ilości żeń-szenia znalazłam ostrzeżenia co do stosowania z antydepresantami. Znalazłam też ze 2-3 strony gdzie pisze o zespole serotoninowym (o ile dobrze zapamiętalam) i wśród przyczyn podaje się łączenie antydepresantów i np ziół, w tym dziurawca i właśnie żeń-szenia.
          Jutro dzwonię do mojej lekarki i prześlę jej mailem wszystko co wiem oraz dokładny skład mojej nalewki podkreślając ze to mocny specyfik i mam nadzieję że uproszę ją żeby się dowiedziała czy to można bezpiecznie łączyć czy nie. Póki co (z żalem) żeń-szenia nie biorę (na chwilę obecną ważniejsze jest dla mnie uporanie się z wieloletnią wciąż nawracającą depresją i nerwicą której nabawiłam się już w trakcie i myślę że dzięki chorobie.
          co do pytania po co stosuję antydepresanty...po prostu dotarło do mnie że mój mózg nie funkcjonuje prawidłowo i że ani silna wola ani pozytywne nastawienie ani motywacja niewiele tu zdziałają. Parę lat mówiłam sobie "weź się w garść" a teraz mam dość brania się w garść i poszłam do psychiatry. I ku mojemu zdumieniu już na trzecim dniu leków mam się o niebo lepiej. Póki co to zasługa raczej leku uspokajającego i przeciwlękowego (wreszcie nie mam żołądka na supeł zawiązanego z ciągłych nerwów których przyczyny nawet nie potrafię określić) Wiem że na działanie Fluoksetyny muszę poczekać i zamierzam wreszcie wygrać wojne z depresją i nerwicą (najpierw leczenie potem wraz z leczeniem terapia) bo myślę że to jest duża przeszkoda do powrotu do zdrowia (to przez cholerne deprechę każde leczenie po jakimś czasie zawalam, mam problemy z regularnością zażywania leków jak mnie dopada dół, no i nie wspomnę o tym jaki to ma wpływ na moją rodzinę) Przez wiele lat wyciągałam się z dołów sama bo nie udało mi się trafić na dobrego psychiatrę (owszem próbowałam kilka razy, nawet leczyłam się 1,5 roku kilka lat temu i jedynym efektem było wiele kg na plus)
          Ale teraz znalazłam lekarkę która nie patrzy na zegarek przerywając mi w pół zdania bo mineło 60 min, nie patrzy w sufit jak się wywnętrzam, nie pyta czego od niej oczekuję (serio i taki mi się zdarzył dohtor udany) i co najważniejsze nie lekceważy tego że ja koszmarnie nie chce utyć na lekach bo to mnie dodatkowo załamie (potraktowała to bardzo serio)
          • 15.10.12, 14:07
            Dzięki za odpowiedź. Gratuluję kontaktu z lekarzem, który jest otwarty na człowieka.

            Jeżeli chodzi o interakcje leków chemicznych i tak gruntownie przebadanego zioła, jakim jest żeń-szeń, to zapytaj się farmaceutów. W co większych aptekach oni mają po prostu dostęp do baz danych na temat nie/dopuszczalnych interakcji leków.

            Myślę, że jeśli Ty go stosujesz i czujesz się dobrze, lekarka nie protestuje, a farmaceuci przyklepią, to nie martw się i dalej tak ciągnij. Żeń-szeń nie działa w zasadzie na psychikę, ale ogólnie wzmacnia, system odpornościowy też wzmacnia i przy okazji zwiększa odporność na stres.

            Biochemicznie żeń-szeń i eleuterokok działają podobnie - Rosjanie zlokalizowali eleuterokok jako tani i dostępny zamiennik żeń-szenia. Botanicznie obydwa należą do araliowatych.
            Hmm... nasz bluszcz też... Ale bluszcz to nie warzywo - trzeba go traktować jak lek. To jest też surowiec bakteriobójczy. W zasadzie możnaby się zastanowić... W końcu on jest wszędzie...
            ***

            Moja propozycja możliwa do wykonania teraz, czyli jesienią to nalewka na korzeniach arcydzięgla. Najlepiej byłoby mieć surowiec świeży, ale można stosować kupny. Najlepiej byłoby jeszcze dodać baldachy arcydzięgla, ale to już trzeba mieć rośliny na podorędziu. Na przykład dużo jego rośnie przy głównym ujściu Wisły do morza, często ludzie maja go na działkach. W stanie dzikim jest chroniony, ale jak oberwiesz baldach z nasionami, w miejscu, gdzie jest go dużo, to przyroda jakoś przeżyje.
            A wykonanie nalewki będzie nieco zakręcone:

            Surowiec należy zmielić i zalać 1:3 winem (jakim lubisz, ale w miarę mocnym). Po 2 tygodniach wino można odlać, a fusy zalać tak samo wódką, po dwóch tychodniach wódke odlać, a fusy zalać spirytusem 70% tak, aby fusy były dobrze zalane. Po następnym miesiącu fusy porządnie odcisnąć i wszystkie zlewki połączyć. Powinno z tego powstać coś nieźle antydepresyjnego, a przy okazji smarowidełko na ewentualne stawy lub łuszczycę.

            Na następny rok, o ile ciagle byś jeszcze potrzebowała, warto sobie zrobić nalewkę na kwitnacym zielu kozłka, czyli waleriany. Właśnie chodzi o ziele, bo działa przeciwdepresyjnie, a nie korzeń, który jest uspokajający. Niestety, to trzeba sobie zorganizować samodzielnie.

            Jeżeli lekarz zezwoli na dziurawiec, to znaczy dokładnie hiperycynę, to warto przynajmniej spróbować, ale to znów sprawa na przyszły rok, bo apteczna nalewka nie zawiera jej dużo. Aby ją wydobyć, to świeże posiekane kwiatki miesza się ze spirytusem - tylko zwilża i zostawia na kilka godzin. Na to wlewa się jakiś porządny olej, tak, aby się wszystko zatopiło, miesza się i tak zostawia na jakiś miesiąc. Po odciśnięciu fusów można zażywać 1-2 łyżeczki dziennie. Można mieszać z jogurtem czy dawać do zupy. Hiperycyna zawieszona w tłuszczu przejdzie przez błony komórkowe, a nawet przez barierę krew-mózg.
            U mnie w rodzinie dosłownie po dwóch dniach stosowania takiego oleju dziurawcowego znikła psychiatryczna płaczliwość. W sumie to aż dziwne, bo to się ociera o niezwykłą wrażliwość osobniczą. Normalnie, według opisów to powinno trwać dłużej.

            Tabletki dziurawcowe oparte nie na hiperycynie, a sproszkowanym zielu dziurawca to może lekko poprawią trawienie, dostarczą włókien roślinnych dla rozluźnienia stolca, ale chyba na tym ich działanie się skończy. Oczywiście, są ludzie, którym sam fakt brania tabletki pomaga wink

            Powodzenia smile
            Basia
    • 21.11.12, 17:14
      Ciekawą stronę znalazłam:
      - dieta.mp.pl/diety/diety_w_chorobach/show.html?id=70973

      Interakcje leków z żywnością
      dr inż. Katarzyna Wolnicka
      Instytut Żywności i Żywienia
      Zakład Żywienia i Dietetyki z Kliniką Chorób Metabolicznych i Gastroenetrologii


      Żywność a leki – ważne fakty

      Prawidłowe działanie niektórych leków zależy od czasu ich przyjęcia w stosunku do posiłku.
      Niektóre leki należy przyjmować w określonym odstępie od posiłków, a niektóre w czasie posiłków.
      Pomiędzy składnikami żywności a składnikami leków może dochodzić do interakcji skutkującej ograniczeniem skuteczności leczenia lub zwiększeniem ryzyka wystąpienia działań niepożądanych.
      Należy skonsultować sposób przyjmowania leku w stosunku do posiłku z lekarzem lub farmaceutą.
      Leki należy popijać wodą, o ile nie zalecono inaczej.

      Interakcje pomiędzy składnikami żywności a lekami
      Interakcje leków z żywnością na etapie wchłaniania
      Interakcje leków z żywnością na etapie metabolizmu
      Antagonizm pomiędzy składnikami żywności a lekami

      Leki stosowane w chorobach układu sercowo-naczyniowego
      Leki stosowane w leczeniu zaburzeń lipidowych
      Leki przeciwzakrzepowe
      Leki stosowane w alergiach
      Leki przeciwbólowe/przeciwgorączkowe
      Leki stosowane w chorobach układu oddechowego
      Leki stosowane w chorobie refluksowej przełyku
      Leki stosowane w chorobach tarczycy
      Leki stosowane w hormonalnej terapii zastępczej lub antykoncepcji
      Leki stosowane w chorobach kości
      Leki stosowane w zakażeniach:
      Leki stosowane w chorobach układu nerwowego

      Chinolony
      Produkty mleczne (mleko, jogurt, biały ser i inne) ze względu na zawartość wapnia, a także inne produkty wzbogacane w wapń i suplementy mineralne z wapniem zmniejszają wchłanianie tego typu leków (cyprofloksacyna, norfloksacyna, pefloksacyna, lewofloksacyna) z przewodu pokarmowego, powodując zmniejszenie stężenia leku we krwi. Skutkiem tej interakcji jest brak efektów terapeutycznych lub ich osłabienie. Najlepiej zażywać leki z tej grupy w odstępie od posiłku bogatego w wapń i nie przyjmować jednocześnie preparatów mineralnych. W przypadku wrażliwości żołądka leki te przyjmuje się z posiłkiem, ale bez produktów mlecznych. W czasie kuracji należy unikać napojów z kofeiną.

      Tetracykliny
      Zaleca się stosowanie tych leków jedną godzinę przed posiłkiem bogatym w wapń lub dwie godziny po takim posiłku, popijając pełną szklanką wody.

      Należy więc unikać produktów mlecznych (mleko, ser, jogurt, lody) godzinę przed zażyciem leku i dwie godziny po jego zażyciu.

      Makrolidy
      Posiłek zwiększa degradację leku (np. azytromycyna), powodując zmniejszenie jego stężenia we krwi, a w konsekwencji brak efektów terapeutycznych lub ich osłabienie. Leki te należy zażywać w odstępie od posiłku.

      Leki przeciwgruźlicze
      W wyniku zablokowania aktywności monoaminooksydazy przez lek, np. izoniazyd, hamowany jest metabolizm tyraminy znajdującej się w żywności. Pacjentom przyjmującym leki z tej grupy zaleca się całkowitą eliminację z diety produktów bogatych w tyraminę, takich jak salami, pepperoni, sery (cheddar, ementaler, camembert, brie, blue, mozzarella, parmezan, romano, roquefort, stilton, gruyere), ryby (marynowane, solone, wędzone), wątroba wołowa (przechowywana), wątróbka z kurczaka (przechowywana), sos sojowy, kawior, kiełbasa bolońska, koncentrat mięsny (w sosach lub zupach), awokado, banany (przejrzałe), czekolada, figi (z puszki lub przejrzałe), bób, suplementy z drożdży, ekstrakt drożdżowy, kofeina (w dużych ilościach), wina typu vermouth, wino chianti, likiery chartreuse. Skutkiem interakcji może być pobudzenie psychoruchowe, zwiększenie częstotliwości rytmu serca oraz gwałtowny wzrost ciśnienia krwi, niebezpieczny dla życia i zdrowia (czasami przełom nadciśnieniowy).

      Leki przeciwgrzybiczne
      Leki przeciwgrzybiczne (np. flukonazol, itrakonazol, gryzeofulwina) działają poprzez spowolnienie lub zahamowanie wzrostu grzybów wywołujących zakażenie.

      Tłuste posiłki powodują nasilenie wchłaniania gryzeofulwiny. Biodostępność itrokonazolu (z kapsułek) zmniejsza się po podaniu z sokiem pomarańczowym. Podczas stosowania leku należy unikać spożywania alkoholu, ponieważ może dojść do nasilenia niekorzystnych dla zdrowia działań niepożądanych leku.

      Metronidazol
      Na skutek spożycia alkoholu z metronidazolem następuje hamowanie przemian metabolicznych alkoholu i dochodzi do gromadzenia się toksycznego aldehydu octowego w organizmie, w trakcie kuracji nie należy więc spożywać alkoholu.

      INTERAKCJE POMIĘDZY ŻYWNOŚCIĄ A LEKAMI – ZALECENIA

      Aby uniknąć interakcji pomiędzy lekiem a żywnością, należy przestrzegać poniższych zasad:

      Zażywaj leki zgodnie z zaleceniami lekarza
      Czytaj ulotkę dołączoną do leku; jeśli czegoś nie rozumiesz, zapytaj lekarza lub farmaceutę
      Popijaj leki wodą (pełną szklanką), o ile nie zalecono inaczej
      Jeśli zalecenia mówią, że lek należy przyjąć bez posiłku lub składnik posiłku może zaburzać działanie leku, oznacza to, że najlepiej zażyć lek 1 godzinę przed posiłkiem lub 2 godziny po nim
      Nie zażywaj preparatów witaminowo-mineralnych w tym samym czasie co leki, ponieważ mogą one zaburzać ich wchłanianie
      Jeśli zażywasz preparaty zawierające składniki roślinne, poinformuj o tym lekarza, składniki roślinne zawarte w preparatach mogą bowiem wpływać na działanie leków
      Unikaj popijania jakiegokolwiek leku sokiem grejpfrutowym, dopóki nie zapytasz lekarza bądź farmaceuty, czy lek ten nie stwarza ryzyka wystąpienia interakcji
      Nigdy nie zażywaj leków razem z napojami alkoholowym

      - dieta.mp.pl/diety/diety_w_chorobach/show.html?id=70973
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.