• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

PIECZENIE SKÓRY (np. TWARZY, RĄK) - Borelioza Dodaj do ulubionych

  • 27.11.12, 16:43
    Witam, mam pytanie? Leczenie się na boreliozę metodą ILADS.

    Mam pytanie: Jaki zestaw najbardziej pomógł Wam na wyeliminowanie pieczenio-palenia skóry (np. skróry twarzy, uczucie mrówek pod skórą twarzy, mrowienie twarzy) i chodzenia mini-igiełek i mrówek po ciele?

    Poczytałem trochę forum i wiem że niektórzy mieli takim problem w objawach przed leczeniem...?
    Zaawansowany formularz
    • 27.11.12, 17:03
      Mnie się wydaje, że palenie skóry związane jest z bartonellą
    • 27.11.12, 17:09
      Ja przed leczeniem miała potworne pieczenie ciała. Na lekach przeszło i już się nie pojawiło.
      bartonella u mnie ujemna

      --
      Wczoraj już było , jutro dopiero będzie , więc ciesz się dniem dzisiejszym.
      • 27.11.12, 17:39
        Jeśli ma się czynną bartonellozę,ten objaw nie ustępuje b.długo.
        Nie wierzę,że ustąpi kiedykolwiek.
        Już nie wierzę,że bartonellozą okleszczową (inf.BLO) da się całkowicie wyleczyć.
        Można tylko okresowo wyciszyć objawy.
        • 27.11.12, 18:03
          A skąd macie taką informację ze te pieczenio-palenia-mrowienio-kłucia są bartonellowe? :o ...!? Ja słyszałem ze to ponoc jest boreliozowe...?

          Może ktos to miał i udało mu sie wyleczyc...? albo chociaz zaleczyć???
          • 27.11.12, 18:34
            Mab a jakie objawy bartonelli ci jeszcze zostały???
            • 27.11.12, 20:02
              Ewidentne są objawy skórne.(w tym pieczenia skóry)
              Pozostałe objawy mogą być od każdej innej koinfekcji.
              • 27.11.12, 21:10
                Mab - a skąd masz przekonanie i pewność że to pieczenio-palenie skóry to jest bartonella, a nie np. chalmydia pneumoniae. Wiele źródeł które czytałem (Stratton, Wheldon) piszą że chlamydia jest powodem takich pieczenio-palen. Osobiście np. dostrzegłem że po wypiciu ACC600 objawy te nagle mi powstają i się nasilają po czym stopniowo opadają...

                Zauważyłem też że jak byłem na zestawie 450mg doxy i 500mg levoxa to praktycznie objawy mi te ustąpiły... po czym powróciły nagle przy 4g biotrakson, 1000 mg tini i 500 levoxa...?
                • 27.11.12, 22:20
                  Przyczyn może być kilkadziesiąt, w tym kilkanaście bakteryjnych. Zarówno w BLO jak i zakażeniu chlamydią mogą występować pieczenia skóry. Możesz się zastanawiać jaka jest przyczyna ale i tak się nigdy nie dowiesz, jeżeli masz oba zakażenia. Moim zdaniem jednak to jakaś alergia, lub inna infekcja która uaktywniła się przy obciążonym, osłabionym antybiotykami organizmie, a widzę że ładnie w siebie ładujesz. Doxy na nią działała obecny zestaw nie...
                  Ze swojego doświadczenia powiem, że mam tak samo (palenio-pieczenia skóry) po witaminie C. Przyczyn może być mnóstwo.
                  • 27.11.12, 22:25
                    Nie wiem... to nie jest takie proste jak by się wydawało... jednak rzeczywiście jeśli jest to chlamydia to może ona... skoro odstawiłem doxy..., a już cisnąłem doxy ładnie, okresowo nawet 300mg rano i 300mg wieczorem i szło jak cacy.

                    Ale spoko, wchodzę od czwartku dodatkowo na azytro zamiast biotraksonu to zobaczymy co bedzie. Pewnie odlot. Myślisz czeder11 że to się wtedy wyjaśni?
                    • 27.11.12, 22:29
                      Nie wiem. Ja na twoim miejscu wróciłbym do doxy skoro ci pomagała. Albo wogóle na jakiś czas odstawił antybiotyki. Ale musisz wszystko uzgodnić z lekarzem. Co on na twoje objawy. Sądzi, że to bartonella?
                      • 28.11.12, 17:01
                        Czy to bartonella to nie wiem...? Pieczenio-palenia powodowac moze i CPN i bartonella. Tak przynajmniej na amerykanskich stronach i forach ILADS mozna przeczytac...

                        Oprocz bb mam właśnie bart i CPN (wszystkie wyniki z serologii, a borrelia z KKI).

                        A o odstawieniu anybiotykow nie ma mowy - jak odstawiam to jest powrót plagi objawów ktory nastepuje w przeciągu 3 - 4 dni. Cała plejada. Cyrk z fontannami i galą sztucznych ogni.
                        • 28.11.12, 19:35
                          Gniewoszusmile
                          Umnie tez to było,moim zdaniem to od blo. Brłam rife ponad rok,levaquin poł roku.

                          B dobry zestaw to rif, roxky plus doxy. A potem chinolony z dox lub mino.
                          trudno powiedziec poczym najbardziej przechodzi ale genralnie do pokonania.

                          pozdr
                          zaz

                          --
                          dlaczego one nie chorują???
                          Polska strona i forum na temat Chlamydii pn
                          • 29.11.12, 17:48
                            DO ZAZULE:

                            Dzieki za pocieszenie... Ja zauważyłem pewną prawidłowość.. że te podsukrne mrowienio-robaki-pieczonio-palenia ustepują/minimalizują się na doxy + levoxa....

                            Teraz jestem na biotrakson + tini + levoxa i czuje jakby mi stado mrówek chodziło pod skórą twarzy... normalnie frustracji można dostać ;]

                            Ze bart do pokonania to wiem bo mam wielu znajomych co bartonelle wyleczyli (bądź zaleczyli). W sumie moj zestaw: bb, bart, cpn - nie jest az taki tragiczny... jeszcze, jak słysze o innych.

                            Myślisz zazule że powinienem wrócić do doxy 500mg dziennie i dodać np. rimfe z levoxą? Albo takie combo: doxy, roxy, rimfa i levoxa???

                            Zazule - Jak u Ciebie dlugo trwało leczenie bart z bb?

                            pzdr, gniewosz
                            • 30.11.12, 01:39
                              Przepraszam, że pytam. Ale jestem tu nowy i nie do końca obeznany... Co to jest ta rimfa ?
                              A co do tematu co masz na myśli mówiąc o zaleczeniu bartonelli. W przypadku BLO nie mamy chyba do czynienia z formami przetrwalnikowymi, takimi jak w przypadku borreli, więc teoretycznie skutecznie prowadzone leczenie powinno prowadzić do całkowitej eliminacji bakterii i objawów bez możliwości nawrotu. Ale mogę się mylić. Co rozumiesz przez zaleczenie BLO?
                        • 28.11.12, 19:53
                          gniewosz53 napisał:

                          > Czy to bartonella to nie wiem...? Pieczenio-palenia powodowac moze i CPN i bart
                          > onella. Tak przynajmniej na amerykanskich stronach i forach ILADS mozna przeczy
                          > tac...
                          >
                          > Oprocz bb mam właśnie bart i CPN (wszystkie wyniki z serologii, a borrelia z KK
                          > I).
                          >
                          > A o odstawieniu anybiotykow nie ma mowy - jak odstawiam to jest powrót plagi ob
                          > jawów ktory nastepuje w przeciągu 3 - 4 dni. Cała plejada. Cyrk z fontannami i
                          > galą sztucznych ogni.

                          Z moich obserwacji silne objawy bartonellozy nie wracają tak szybko,
                          u mnie od 8 dnia mam ochotę wracać do abx,po 12 dniach objawy uniemożliwiają samodzielne funkcjonowanie.
                          Ale u każdego,to sprawa indywidualna.
                          Czyż nie babeszjoza objawia się takim szybkim powrotem objawów ?
                        • 29.11.12, 08:10
                          gniewosz53 napisał:

                          > Czy to bartonella to nie wiem...? Pieczenio-palenia powodowac moze i CPN i bart
                          > onella. Tak przynajmniej na amerykanskich stronach i forach ILADS mozna przeczy
                          > tac...
                          >
                          > Oprocz bb mam właśnie bart i CPN (wszystkie wyniki z serologii, a borrelia z KK
                          > I).
                          >
                          > A o odstawieniu anybiotykow nie ma mowy - jak odstawiam to jest powrót plagi ob
                          > jawów ktory nastepuje w przeciągu 3 - 4 dni. Cała plejada. Cyrk z fontannami i
                          > galą sztucznych ogni.


                          Pieczenie może być również po idiopatycznej pokrzywce smile po zyrtecu powinno przejsć
            • 21.03.13, 18:07
              ja dałem rade przeszło to po takim zestawie niacyna 500 mg doba
              ester c 1000mg 3 razy dziennie
              L ornityna with l arginine l lizyne compex 1000 mg duża dawka
              high potency b compex 1 raz dziennie bardzo duża dawka wit.z grupy b
              melatonina compex z magnezem bardzo duża dawka magnezu oraz melatoniny
              oraz oczywiście rdest,vilcacora,żeń szeń syberyjski,sarsaparilla,silmarol 1000mg bardzo duża dawka 2 razy doba. Na początku przez pierwszy miesiąc może 45 dni objawy gorsze ale po 3 miesiącach zanik wszelkich pieczeń paleń,uczucia szpilek,jeżenia się skóry na całym ciele,ukłuć i fascykulacje mniejsze o 90% te objawy wynikają z tego że krętki pochłaniają nasz magnez i wit z grupy b szczególnie b6,b1,i b12 stąd te objawy typowe dla niedoboru tych witamin suplementacja musi być ostra wtedy razem z ziołami przeciwkrętkowymi te suplementy. wypróbowałem to na sobie zadziałało bardzo dobrze dalej jadę tym zestawem jedynie przerwa z niacyną na okres 40 dni i na nowo znów niacynę włączam do końca roku minimum taki zestaw. Choruję już 6 lat z czego 2 lata abx po czym nawrót choroby i przejście na inne metody leczenia pozdrawiam Chemdog
    • 29.11.12, 20:13
      a mi za to pojawiło się pieczenie skóry pierwszy raz, lecze sie juz z 3 choruje z 20, i po włączeniu minocykliny własnie zaczelo mi sie pieczenie skóry glowy albo uczucie wbijanych igiełek
      • 08.12.12, 12:46
        podbijam wątek
        • 20.03.13, 18:37
          U mnie cale objawy sa w nogach: pieczenie wrecz palenie skóry, kłucie, igielki albo jakby jakies banski strzelaly mi pod skóra.
          Chciałam sie spytac czy objawy nasilaja Ci sie przy wysilku? ja na przykład im dłuzej jestem na nogach tym objawy sa silniejsze, np. po 7 godz chodzenia jest masakra..dopiero przybranie pozycji lezacej przynosi ulge
          • 20.03.13, 20:22
            Coś w tym jest.

            Po większym wysiłku, po całym dniu. Po zakończeniu wszystkie objaw ten się nasila.

            Niemniej, nie wiem jak to się ma do antybiotykoterapii gdyż od 9 lutego 2013 jestem na ziołach chińskich pod kierownictwem lekarza medycyny chińskiej (będącej zarazem lekarzem med. akademickiej).

            Różnica między abx a ziołami jest nieporównywalna. Nie mogę wiele powiedzieć... ale po niecałych 1,5 msc ziół chińskich osiągnąłem to co nigdy nie mogło mi zejść po abx. W skrócie rewelacja.

            W sumie to dziwie się ludziom którzy biorą abx przez "długie miesiące i lata" w chronicznej boreliozie.

            Borelioza jest bardziej skomplikowaną sprawą - to raczej kwestia upośledzenia odporności i całokształtu błędów dietetyczno-funkcjonalnych.

            W tym miejscu respect dla chemdoga który był odważny na tym forum napisać o tym. (Uwaga na policjanta forumowego - może skasować ten post) ;].
            • 21.03.13, 07:58
              hej
              moglbys do mnie napisac maila???
              ja tez sukcesywnie zmniejszam abxy zwiekszajac ziola Buhnera i jest duzo lepiej niz na samych abx, aczkolwiek nie powiem bardzo mi pomogly.
              chcialam sie dowiedziec wiecej na temat tych chinskich ziol
              szpilka1983@o2.pl

              dzieki

              kamila
              • 21.03.13, 10:09
                Kamila napisz mi prosze czy ziola mozna zazywac razem z abx, tzn. w tych samych godzinach czy nalezy robic jakis odstep?? ja jestem miesiac na abx i zero herxów ani poprawy, wiec chce wlaczyc ziola
                Dzieki
                • 22.03.13, 11:45
                  Vilcacora zwiększa działanie abx,odstęp między ziołami a abx około 4 godzin ....to samo traganek
                • 22.03.13, 13:14
                  Hej MARTYSIA

                  Ja tak biore ze 2-3 godziny od abxow

                  kamila

            • 21.03.13, 10:13
              Ja dolaczam sie do prosby Kamili, jakbys mogł cos wiecej napisac o tych ziolach lekarza TMC, moze jakies namiary, bede wdziecznasmile)) moj mail: kleo.vip@interia.pl
              Dziekuje slicznie
              Ja tez sie skłaniam ku medycynie naturalnej tylko, ze oprócz boreliozy mam pakiet koinfekcji dlatego zdecydowalam sie na abx
              • 21.03.13, 15:46
                W medycynie chińskiej koinfekcje nie mają znaczenia.

                Mądrość medycyny chińskiej to 5000 lat praktyki (od ok. 3000 r p.n.e). "Mądrość" naszej medycyny zachodniej to 200 lat praktyki. Sami możecie porównać.

                Koinfekcje nie mają znaczenia w leczeniu tradycyjna medycyna chińską.

                Medycyna chińska to po pierwsze - dieta, po drugie - tryb życia (pora snu, pora wstawania), a dopiero na trzecim miejscu zioła.

                Co do Buhnera - robi wiele dobrego, propaguje odrębny nurt spojrzenia na chorobę i zaleca ziołolecznictwo. Jednakże trzeba powiedzieć sobie szczerze, że "zerżnął" on żywcem proponowane zioła w leczeniu chorób zakaźnych z Tradycyjnej Medycyny Chińskiej (tzw. patogenne gorąco i gorąco krwi - xue re). Buhner tak naprawde nic nowego nie wymyślił - po prostu ładnie opakował i sprzedał pod hasłem "naturalne leczenie boreliozy" dawno znane fakty medycynie chińskiej. Ale mniejsza z tym - i tak robi dużo dobrego.

                Wg medycyny chińskiej leczenie choroby (boreliozy) trwa od 1/5 do 1/7 czasu trwania choroby (w tym okresu utajonego trwania choroby) przy założeniu że nie braliśmy żadnych abx i sterydów. Jeśli np. kleszcz ukąsił Ciebie 5 lat temu i od 2 lat masz objawy, to 1/5 z 5 lat daje Nam jeden rok leczenie w którym co do zasady powinny ustąpić wszystkie objawy. Jeśli choroba trwała 20 lat leczenie zajmie ok. 4 lat. Jeśli 10 lat, to leczenie zajmie ok. 2 lat. Leczenie wg TCM wydłuża okres brania sterydów, antybiotyków i innych świństw. Trzeba też pamiętać że każdy organizm jest inny.

                Zioła które stosuje to zestaw od 13 - 14 ziół które parzę rano w dwóch turach po 25 minut. Rdzeniem zestawu jest Andrographis, Rdest Japoński, Smilax i Astragalus. Wszystko w dawkach x4 jakie zaleca Buhner. Dodatkowo 19 - 10 ziół innych dopasowanych indywidualnie do pacjenta w każdym 2-tygodniowym zestawie.

                Lekarz medycyny chińskiej który mnie prowadzi wyleczył wiele osób z chronicznej boreliozy. Uważajcie - zaraz rzuci się na Was stado "antybiotykożerców", które okrzyknie mnie ziołowym szarlatanem. ;]

                Sam brałem abx przez 5 msc w dawkach ILADS i mogę smiało powiedzieć że była to strata czasu. Zapewne leczenie ziołami szło by o wiele lepiej gdyby nie ten 5-miesięczny zmarnowany czas. Co prawda na abx odczułem lekką poprawę (ok. 20%), ale na ziołach jest ona trwała i ciągła, a co najważniejsze większa i bardziej odczuwalna.

                Co do swojego lekarza - nie mogę ujawnić jego danych (na jego prośbę). Ale jest on wybitnym specjalistą. Łączy wiedzę lekarza medycyny akademickiej z wiedzą lekarza medycyny chińskiej. Na palcach jednej ręki takich ludzi szukać w Polsce. Zajmuje się tzw. przypadkami "beznadziejnymi". Wyciąga ludzi z nowotworów i innych poważnych schorzeń.

                Uważa się że w Polsce jest tylko paru lekarzy medycyny chińskiej którzy potrafią sobie poradzić z boreliozą.

                Tak jak wspomniałem - danych swojego lekarza nie mogę ujawnić, ale mogę zasugerować kontakt z Centrum Medycyny Chińskiej, które może ma upoważnienie do udzielenia kontaktu do jakiegoś sprawdzonego lekarza medycyny chińskiej (+48 77 404 55 06; www.cmcpolska.net).
                • 21.03.13, 17:18
                  z tym ze Buchner tez nie zaskarbia sobie tej wiedzy. Jasno pisze że wyciąga wnioski na podstawie cudzych opracowań
                  • 21.03.13, 18:35
                    Gniewosz, proszę o kontakt: pumeczka77@wp.pl
            • 22.03.13, 01:16
              > (Uwaga na policjanta forumowego - może skasować ten post) ;].

              Podaj chociaż jeden powód, to może się doczekasz uwagi forumowego psa, bo na razie to tylko podgrzewasz atmosferę tongue_out Mało skutecznie tongue_out
              • 22.03.13, 12:06
                tak ja też używam naparów z rdestu,sarsaparilla.la pacho,żeń szeń syberyjski i vilcacora bo uważam że napar jest skuteczniejszy co do tego to się zgodzę ponieważ medycyna chińska podchodzi po całości do pacjenta i jest to medycyna holistyczna całościowa więc warto poświęcić jej trochę uwagi.Tak samo szczeć jest przez chińczyków stosowana i oni polecają nalewkę 60% że świetnie sobie radzi z boreliozą tam głownie szczecią leczą stawową boreliozę.Uważać z tragankiem bo obniża poziom CD57 co w pozniej boreliozie potęguje objawy więc nie polecam go komuś kto długo choruje ja nie wiedziałem brałem i gorzej się czułem po tym 1000 mg doba brałem..Dla mnie borelioza to problem całościowy i nie może być tylko podejścia takiego jak mówi medycyna akademicka że tylko zabijamy krętki przez antybiotyki reszta nie ważna struktura tej choroby i zachowania krętków nie wskazują ani trochę na to że takie podejście jest dobre jedynie może nam zaszkodzić więc działanie wielo torowe przyniesie na pewno większy sukces niż pakowanie w siebie substancji tylko zabijających krętki tzn.antybiotyków bo tylko takie uznaje medycyna a wiadomo że krętki uodparniają się bez problemu na antybiotyki i głownie żyją w kolagenach gdzie nie docierają antybiotyki więc ja jestem w 100% za takim leczeniem które wzmacnia organizm nie go jeszcze dobija jak zdrowy człowiek by jadł abx przez parę miesięcy to ciekawe jak by się czuł zatruty, dalej oczyszczamy organizm,dieta dużo ruchu,snu zmiana nastawiania do świata i życia i dobrze dobrane zioła i cierpliwość bo zioła mają to do siebie że działają powoli ale długotrwale i trzeba czasu na efekt.Także każdą opcję trzeba wykorzystać i nie dać się oszukiwać że same antybiotyki wyleczą chroniczną boreliozę,mogą pomóc ale nas nie wyleczą,wystarczy poczytać więcej na temat krętków i odpowiedz nasunie się sama że jest to sprzeczne z odkryciami na ten temat jakie są do tej pory i nie ma co się oszukiwać że 2 lata czy 3 lata załatwią sprawę.Te osobniki które przetrwają agresywną antybiotyko terapię po tych latach będą wyjatkowo odporne i trudne do usunięcia dlatego warto przeanalizować swoje leczenie pod tym kątem i zaufać czasem bardziej naturze bo chemia jest do czasu a jakie szkody po kilku latach abx ma się w organach tego tematu lepiej już nie poruszać....Ja sam dwa lata jadłem te wszystkie specyfiki i tyle mi dały że nawrót choroby był silniejszy i gorszy jedynie wyciszyły mnie leki a nie wyleczyły,uśpiły na parę miesięcy krętki które uciekły do kolagenów i sobie wyszły w dogodnym momencie jak odstawiłem abx bo myślałem że jestem już zdrowy i dobrze się czułem,Dlatego pisałem juz gdzieś że za 10,15 lat można mówić o sukcesie w leczeniu abx jak przez te lata nie będzie objawów i dobrze się będziemy czuć a nie rok czy dwa lata bo to jest żłudne i zgubne.Wystarczy kilka krętków i zabawa zacznie się na nowo
                • 24.03.13, 12:30
                  czy zioła można stosować u dzieci?
              • 22.03.13, 16:40
                A czy palenie w głowie? też można do tego dopisac czy to raczej inna przyczyna
                • 24.03.13, 17:02
                  Tak - palenie w głowie też występowało. To było palenie w głowie z falami gorąca.

                  Ustąpiło po ok. 1,5 msc ziół.

                  Na abx nie chciało puścić lub fluktuuowało. Po odstawieniu abx od razu wracało.

                  Pzdr
                  • 24.03.13, 17:10
                    Dzięki ma czy miałeś tez bolace węzły chłonne i puchniecie nóg co na to pomoże?
                    • 27.03.13, 16:22
                      Jeśli chodzi o nogi to nic takiego nie miałem.

                      Jedyne co mam w nogach to "uczucie bulgotania i szarpania nerwów w nogach i łydkach". Takie dziwne uczucie. Powodem jest bartonelloza odkleszczowa. Jest to objaw z ktorym cały czas walcze na ziołach.

                      Podobnie w przypadku "uczucia wbijanych mini-igiełek w twarzy" i "uczucia ciągnięcia nerwów w twarzy" - też powoli schodzi. To z kolei jest ponoć od bartonelli i chlamydii pneumoniae.

                      Pzdr
                      • 28.03.13, 09:57
                        Tu się możesz mylić.
                        moga być pierwotniaki+ bartonelle
                        • 28.03.13, 10:40
                          u mnie jest pieczenie właśnie nóg oraz mięśni przedramienia można to porównać jak to opisałeś z bulgotaniem w nogach a jak to usunąć? to chyba te toksyny czy może się mylę ?
                          Nie mam zdiagnozowanej boreliozy robiłam tylko test elisa, który jest w normie i nie wiem co dalej?
    • 28.03.13, 14:08
      Witam,
      U mnie wygląda to tak, jakbym siedział w pobliżu bardzo gorącego pieca lub wystawiłbym skórę na działanie ostrego słońca.
      Pieczenie skóry pojawia się zawsze po odstawieniu środków antybakteryjnych lub ewentualnie w momencie jak stosowany środek jest zbyt słaby. Objaw jest fatalny, ale jednocześnie jest dobrym prognostykiem.
      Objaw pojawiał się w każdej przerwie w antybiotykoterapii. Dzieje się tak i teraz, kiedy odstawiam olejki eteryczne. Co ciekawe palenie skóry szybko ustępuje po powrocie do terapii przeciwbakteryjnej (kiedyś po powrocie do abx, teraz po powrocie do olejków).
      Objaw ten jednoznacznie i bezdyskusyjnie wiążę z boreliozą.
      • 28.03.13, 16:52
        Ale borelioza mi teście (elisa) wynik igG 11,7 to raczej nie wskazuje na borelkę może bartonella?
        • 29.03.13, 12:14
          Tutaj dużo racji może mieć mab62.

          Takie objawy świadczą o dużym obciążeniu toksynami i bateriami, a nawet pierwotniakami.

          Niezależnie co to jest na pewno wzmocnienie organizmu jest niezwykle istotne w celu podniesienia odporności i opanowaniu infekcji.

          Ja np. zauważyłem że podczas większego zmęczenia ten objaw mi się pojawia. (Co przed chorobą, nawet przy gigantycznym zmęczeniu się nie pojawiał).
          • 29.03.13, 22:28
            A jakie badania zrobić bo już nie wiem wyszło mi wysokie żelazo i potas tylko
            • 23.04.13, 16:31
              W tradycyjnej medycynie chińskiej nie chodzi tyle co o "wyniki" badań, tylko bardziej zwraca się uwagę na objawy i wywiad z pacjentem uwzględniający jego historię życia (trybu życia).
              • 23.04.13, 19:13
                Gniewosz, napisz parę słów jak Twoje leczenie wg TCM? Czy bierzesz jakieś suple?
    • 05.05.13, 14:47
      gniewosz53,

      bardzo zainteresował mnie Twój wątek, ponieważ mam zbliżone objawy. Do tej pory leczyłam się ziołami i jestem zwolenniczką takiego podejścia. Ostatnio jednak zwątpiłam i zdecydowałam się na cykl monocykliny + rifampicyna, zamierzam zacząć w przyszlym tygodniu. Jednocześnie ciągnę zioła, oczyszczam organizm, dbam o dietę i mam nadzieję, że przy takim trybie życia jakiś miesiąc czy dwa antybiotyków (których nigdy zbyt dużo nie używałam, kilka razy kilkudniowe epizody) mi nie zaszkodzi, a pomoże uporać się z objawami, ktore stały się nie do wytrzymania.
      Czy możesz zrobić mały "update" - jak się czujesz na ziolach, czy caly czas postępy? Czy mogłaby do Ciebie napisać w kwestii leczenia ziołami (trochę więcej szczegółów odnośnie dawek). Może pomogłaby mi podobna terapia, bo mam podobne objawy. Z góry dziekuję.
    • 05.05.13, 17:16
      I czy u Ciebie pieczenie nasilało się w nocy - bo u mnie tak właśnie jest, najgorzej jest w nocy, pół biedy gdy śpię, ale jeśli nie mogę spać to prawdziwe męki przechodzę.
      • 08.05.13, 11:37
        Witaj,

        Mi na dzień dzisiejszy (2,5 miesiąca terapii ziolowej wg TCM) ustąpiło ok. 80% objawów.

        Piszę to z czystym sumieniem. Kombinacja andrographis, rdest japonski, smilax + dodatkowo biore Cats Claw (3 x 4 tabl. dziennie) + inne zioła modyfikowane przez mojego lekarza medycyny chinskiej (zestaw 13 ziół zmienianych co ok. 2 tygodnie). Rdzeń pozostaje jednak ten sam (andro, rdest, smilax).

        To co najbardziej doprowadzało mnie do szału - czyli pieczenio-palenia, pieczenie, igiełki, rozpalenie, fale gorąca: ustąpiło dopiero po 2 miesiącach. Czasami się zdarzy jakaś fala gorąca buchającego od środka - ale jest to w skali 1x na tydzień i trwa 10 minut, a nie milion-razy dziennie (permamentnie) jak to było przed leczeniem i na abx.

        Przewlekłe niewytłumaczalne zmęczenie spadło do szacuje ok. 30 - 40% od pierwotnego stanu 100%. Problemy ze spaniem po ok. 2 - 3 tyg. ziół całkowicie ustapiły. Objawów miałem chyba z 30 wypisanych na kartce. Z tych 30-tu zostało 8-siem. Pozostałe 22 całkowicie ustąpiły. Z tych 8-śmiu: 6-eść objawów jest w nasileniu ok. 5 - 10% (ledwo wyczuwalne) w stosunku do 100% przed leczeniem, natomist 2 objawy są wciąż odczuwalne, a w nich właśnie wspomniane przewlekłe nieuzasadnione zmęczenie (chronic fatigue) na poziomie 30 - 40% (w stosunku do pierwotnych 100%) i "mgła umysłowa" na poziomie 70 - 80% w stosunku do pierwotnych 100% (w pojęcie mgły umysłowej wpisuje: problemy z koncentracją, uczucie "odrealaniania", spowolnienie myślenia, problemy percepcyjne, rozbiegany i rozlatany wzrok, uczucie "oszołomienia" w głowie, powolne przetwarzanie informacji, praca twórza i koncepcyjna "przez wysiłek").

        TCM to nie tylko zioła, ale siłą leczenia jest dieta. Jeśli np. wcinasz jogurty, mięso i mleko + czasami jakieś słodkie ciasteczka to "dupa blada z leczenia" jednym słowem mówiąc. TCM to też tryb życia. Idziesz spać o 21:00 a wstajesz om 05:00 rano (lub 06:00 rano najpóźniej!).

        Ja w nocy nie miałem tych napadów pieczenio-paleniowych. Najbardziej miałem je w godzinach od ok. 10 do 18 po południu.

        • 08.05.13, 19:37
          Aż serce rośnie jak się czyta takie wpisy.
          Trzymam kciuki.
          Ale tego, że było tak kiepsko na abx to już nie musiałeś pisać.
        • 08.05.13, 21:20
          Dziękuję bardzo gniewosz53.

          Jak tak spokojnie analizuję swój przypadek to dochodzę do wniosku, że i mi pomógł angrographis z rdestowcem a do tego piołun. Za każdym razem miałam silną reakcję czy to na artemisinin, czy na świeży sok z piołunu (wg Buhnera). Ale z obserwacji wiem już, że piołun działał razem z Andrographisem. Nie wiem, jak wielki wpływ ma rdestowiec, ale w moim wypadku chyba najmniejszy. Antybiotyki do mnie idą, ale gdy już się porządnie zdiagnozuję (jutro jadę do Ozimka, a potem prosto do Szpitala robię ponowny panel na wszystkie koinfekcje), to chyba wrócę do takiej mieszanki, a antybiotyki wezmę tylko w ostateczności (na koncie mam tylko 10 dni abx więc dopuszczam jeszcze możliwość ich stosowania). Andrographis ma szerokie spektrum działania, ponoć działa na filiarie a ja podejrzewam coś z tej rodziny, bo chyba nikt inny, tylko ja, ma całość symptomów o 2 w nocy, można by zegarek ustawiać... Zresztą spędziłam pół roku w tropikach i więc okazji do złapania czegoś bardziej egzotycznego miałam sporo. Ciekawe co Ozimek na to powie, bo niby większość pasożytów jest aktywna w nocy, ale nie sądzę, żeby przy "zwykłych" bakteriach czy pasożytach takie objawy ograniczały się tylko do nocy.
          Powodzenia, choć teraz to już chyba pójdzie z górki!
    • 11.05.13, 10:51
      gniewosz53,

      a powiedz mi jeszcze proszę, czy przy ziołach miałeś reakcję herxa? Jeśli tak, jak długo i jak silną? Bo ja jakoś jestem sceptyczna w tym względzie i uważam, że łatwo pochopnie podciągnąć zwykłe pogorszenie pod herxa. Gdy jesienią podleczyłam się ziołami, mam wrażenie, że nie miałam jakiegoś mocnego pogorszenia, przeciwnie - powoli zaczęłam czuć się lepiej a objawy ustępowały. Obecnie mam od miesiąca mocne pogorszenie, kilka dni temu wdrożyłam podobną kurację ziołową jak wtedy, na razie nic się dobrego nie dzieje. Od dwóch dni zażywam też zentel, choć jestem przeciwna chemii to nie mam wyjścia, po moich egzotycznych wojażach... Więc teraz i on może powodować pogorszenie, ale wcześniej...
      Chemdog pisał że i po ziołach miał gorzej przez 1,5 miesiaca, więc może jednak musi być gorzej zanim będzie lepiej... Ale jak odróżnić herx od pogorszenia?
      • 11.05.13, 19:42
        Ja miałem po ziołach gorzej przez pierwsze 2 - 2,5 miesiąca. Nie nazwałbym tego 'herxem'.

        Herx jest rozłożony w czasie u większości osób (u ponad 99%). Tylko w przypadku 1% ma on wydźwięk natychmiastowy i gwałtowny.

        Wszystko to jest osobista predyspozycja.

        Niemniej jestem sceptycznie nastawiony do osób które piszą: "miałem mocniejszy ból głowy dzisiaj... hmmm, to chyba herx". Litości.

        Nie spodziewaj się jakiegoś powalającego samopoczucia. Prawdopodobnie przez około 3 pierwsze miesiące będzie ogólne pogorszenie, a potem powoli... powoli... lepiej, ale permamentnie.

        Ciężko mi mówić teraz globalnie o całym leczeniu - myślę że więcej będę mógł napisać za około 8 miesięcy. Wg Buhnera leczenie boreliozy ziołami trwa od 8 - 12 miesięcy. Wg TCM 1/4 do 1/5 czasu trwania choroby (a ja nie wiem ile u mnie trwa...?). Więc realnie i rzeczowo będę mógł się wypowiedzieć w maju 2014 roku.
        • 12.05.13, 11:49
          Ja też nie wiem, ile u mnie trwa infekcja, ale przypuszczam, że kilkanaście lat (pierwsze objawy, które się teraz nasiliły i które wiążę z bart przypominam sobie już 10 lat temu). Wychowałam się na wsi a las był moim drugim domem. Organizm pewnie radził sobie z infekcją, ale potem jakieś egzotyczne pasożyty po zagranicznych wojażach musiały dołożyć swoje, no i od niemalże 2 lat zaczęło się... Czyli nie ma co spodziewać się cudów, chciałbym tylko zobaczyć jakieś światełko, bo jestem coraz bliższa wzięciu antybiotyków. No cóż, na razie biorę Zentel, zobaczymy, czy postawi to mój organizm na nogi.
          Gniewosz53, pisz koniecznie o postępach, tak mało jest historii ludzi, którzy wyleczyli się ziołami, jeśli Ci się uda (na co się zanosi) to Twoja historia będzie niezwykle pokrzepiająca dla niektórych.
          Pozdrawiam!
          • 16.05.13, 10:17
            mam tez potworne pieczenie skóry, wręcz ciało płonie , najgorzej jest chyba w nocy, cyklicznie co kilka godzin. Jestem kobietą w okresie kiedy może przyjść menopauza. Piszę "może" bo mam wrażenie że coś dołożyło się do tego że napady gorąca i pieczenia ciała przyszły z siłą wodospadu w ciągu kilku dni. Brałam z pół roku Vilcacorę , nie mam boreliozy z testów krwi, ale wszystkie objawy mi pasują. Teraz odstawiłam Vilcacora, bo miałam wrażenie że cokolwiek wezmę ( magnez, milgama) to organizm reaguje rozdygotaniem, coś jakby potworna nerwica.
            czasem biorę Hydroxyzinę , trochę pomaga. Nie wiem co dalej.
            Czy ktoś miał taki przypadek ?
            • 16.05.13, 14:30
              Dużo robiłaś testów? Jakie?
              Ponoć najbardziej wiarygodne są w Warszawie na Spartańskiej (Western Blott z Kompleksami Immunologicznymi). Czy jakieś inne parametry wskazują na infekcje czy tylko objawy? Ja na przykład mam przewlekłą neutropenię i podwyższone limfocyty i monocyty. Test na borelioze też mi nie wyszedł, ale robiłam dopiero jeden, wyniki ze Spartańskiej niedługo odbiorę. Choć ja bardziej zaczynam podejrzewać pasożyty, tropikalne infekcje, wiele podróżowałam, jutro mam wizytę na Wolskiej w poradni chorób zakaźnyh i tropikalnych, może mi coś wreszcie zdiagnozują (poza lambliami, na które mam papiery, ale nie wierzę, by to tylko one).
              A szukałaś w kierunku pasożytów w ogóle? Albo koinfekcji (ponoć mogą występować same - niech mnie ktoś poprawi jeśli jest inaczej), może warto zbadać bartonellę i chlamydię?
              • 17.05.13, 08:44
                dzięki że odpisałaś, trochę lżej że ktoś się zainteresował.
                Testy Elisa - ujemny , zlecony przez neurologa
                Testy WB - ujemny, chociaż wynik nieszczególnie jasno napisany ale na końcu ujemny
                lambie - ujemny
                kał na pasożyty - ujemny
                spróbuje wysłać krew do Lublina na koinfekcje - panel ale to jest chyba skomplikowane, bo musi być chyba jakoś zabezpieczone a żadne z laboratorium nie potrafi mi pomóc , są upały i jak to wysłać pocztą aby dobrze dotarło.
                to tyle
                pozdrawiam
                • 17.05.13, 09:01
                  Do "kk2011":

                  Zainwestuj blisko 1000 zł i wyjaśnisz przyczyny swoich dolegliwości.

                  Zrób LTT (test transformacji limfocytów) na Dzikiej w Warszawie lub w Berlinie oraz badanie KKI na Spartańskiej w Warszawie. Innych badań nie ma sensu robić. Strata pieniędzy.

                  W Boreliozie jest jedna prawidłowość - im dłużej trwa infekcja tym trudniej ją uchwycić. Ja miałem szereg WB ujemnych (przy czym poszczególne prążki skakały w badaniu). Dopiero KKI i LTT wyszło pozytywne.

                  Inaczej pozostaniesz w kręgu pytań i dogłębnie osaczona objawami.
                  • 20.05.13, 10:50
                    OK. za wszystko dziękuję,
                    tylko czy lekarz uwierzy w wyniki inne niż Elisa i WB ?
                    A jakie bakterie mogą jeszcze powodować pieczenie skóry i objawy podobne do nerwicy, uderzenia gorąca , skóra jakby poparzona pokrzywą , szumy uszne narastające nocą, fizycznie cała jestem gorąca ale to mija, ból w udzie też przemijający.
                    Jak to wyciszyć ?
                    • 20.05.13, 20:17
                      Bartonelle ? (bakterie) i Babesie ? (pierwotniaki)

                      Jak to wyciszyć ? -może leczeniem ?
                    • 28.05.13, 16:15
                      kk2011,

                      mam juz wyniki potwierdzające boreliozę. W poniedziałek robię panel koinfekcji. Jeśli wciąż podejrzewasz u siebie infekcje to warto się zbadać. Co prawda zobaczenie wyniku pozytywnego nie jest niczym miłym, ale lepiej wiedzieć, z czym (kim) się walczy, wtedy przynajmniej można ustalić jakąś strategię. Pozdrawiam!
                  • 21.05.13, 16:29
                    gniewosz53,

                    czy mogłabym się z Tobą jakoś skontaktować w sprawie namiarów na doktora TCM, do którego chodzisz? Jeśli mógłbyś mi pomóc to proszę odezwij się na happy_and_well@op.pl albo podaj swój adres. Z góry dziękuję.
                  • 15.01.16, 00:02
                    gniewosz podaj adres emejl , możę by spróbował tego leczenia
                    • 17.01.16, 10:22
                      Witam.Odnosnie pieczenia skory.Kierdys,gdy bralam Ryfampicyne po dlugim czasie ustapilo.Obecnie jestem bez antybiotykow pomalu powraca skora calych rak pali i piecze.Mysle,ze co jakis czas do konca zycia trzeba bedzie brac antybiotyki.To z czasem poprostu powraca.
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.