• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

pzu odszkodowanie za uszczerbek na zdrowiu Dodaj do ulubionych

  • 17.01.13, 19:26
    stary wątek zarchiwizowany... po ciężkich trudach i znojach przyznali 5% uszczerbku więc max pozdrawiam Bożena
    Edytor zaawansowany
    • 18.01.13, 12:11
      Taboko, podaj odnośnik do tego wątku w archiwum, proszę.

      Mam gratulować? smile
      • 18.01.13, 15:17
        tak przyznali 5% czyli maxchyba to było w wątku
        odszkodowanie z pzu musisz sprawdzic pozdrawiam Bożena
        • 19.01.13, 11:54
          GRATULACJE!!!

          (nie wiedziałam, czy to szczyt możliwości, czyli aż 5%, czy wręcz przeciwnie czyli tylko 5% smile)
          • 24.01.13, 09:00
            Nieprawda, w tych sprawach jestem niemal ekspertem. Gdy pierwszy raz ugryzł mnie kleszcz, po długim okresie leczenia otrzymałam odszkodowanie za 15% uszczerbku. Chyba po 4 latach znowu ugryzł, zbadałam go, był zarażony, znowu leczenie, znowu wniosek o odszkodowanie i HALT: nie należy się, bo dostałam za pierwszym razem maximum co mogłam dostać. Tak więc, jeśli ktoś otrzymał 5 %, to ma prawo jeszcze do 10 %.
            • 24.01.13, 19:55
              hbinko napisała:

              > Nieprawda, w tych sprawach jestem niemal ekspertem. Gdy pierwszy raz ugryzł mni
              > e kleszcz, po długim okresie leczenia otrzymałam odszkodowanie za 15% uszczerbk
              > u. Chyba po 4 latach znowu ugryzł, zbadałam go, był zarażony, znowu leczenie, z
              > nowu wniosek o odszkodowanie i HALT: nie należy się, bo dostałam za pierwszym r
              > azem maximum co mogłam dostać. Tak więc, jeśli ktoś otrzymał 5 %, to ma prawo j
              > eszcze do 10 %.
              a jednak w opcji którą opłacam jest od 1-5% więc zależy jakie ubezpieczenie i jaki wariant co chodzi o kwoty to również rozpiętośc wypłaty za 1% jest kolosalna to jest bardzo indywidualna sprawa
              trzeba czytac dokładnie warunki polisy a i tak nie zawsze w 100% j est się mądrym bo ubezpieczyciel wszystko na swoją korzyśc robi w momencie wypłaty odszkodowań tylko składki mamy podnoszone i musimy w terminie opłacac ...
              • 25.01.13, 08:04
                U nas w pracy mamy ubezpieczenie grupowe i to właśnie z tego ubezpieczenia otrzymałam odszkodowanie, tyle że od niższej składki, zakład podwyższył ją zdaje się przed trzema miesiącami od daty złożenia wniosku, a musi minąć pół roku, ale tak czy inaczej przyznawali 15 %.
                • 17.11.13, 00:04
                  jaka ubezpieczalnia przyznaje 15% uszczerbku za boreliozę - bo mi PZU odpisało, że nic się nie należy bo borelioza nie jest wywołana czymś nagłym i nieszczęśliwym....
                  • 17.11.13, 21:38
                    Każde ubezpieczenie w zależnosci od okolicznosci, od terminu itp... może być inne. Każdy ubezpieczony ma wyraźnie zaznaczone w polisie jakie są warunki ubezpieczenia i zamiast licytować 5 czy 15% - trzeba po prostu sprawdzić w swojej własnej polisie.
                    Pisałem kiedyś o tym forum.chlamydioza.pl/viewtopic.php?t=1983&postdays=0&postorder=asc&start=90
                    Każda firma ubezpieczeniowa może mieć inne warunki.
                    Paradoksem jest to że duże szanse na uzyskanie odszkodowania może mieć osoba raz zarażona a po wielokroć hospitaliozwana, bo przecież po każdym wyjsciu ze szpitala uzyskuje oficjalnie status osoby wyleczonej.

                    Niestety w mojej polisie za samą boreliozę mógłbym otrzymać gdyby wiązało się to z koniecznością hospitalizacji w szpitalu zakaźnym ale .... wolę nie otrzymać odszkodowania niż wpaść w łapy zakaźników.
                    Bez pobytu w szpitalu można byłoby też uzyskać z tytułu innych dolegliwości, które my nazywamy objawami boreliozy ale w polisie może to być:
                    - stała lub czasowa utrata wzroku
                    - stała lub czesciowa utrata słuchu
                    - stwardnienie rozsiane,
                    - wadę serca,
                    - choroby układu nerwowego,

                    Być może ktoś załapie się na ubezpieczenie dodatkowe z tytułu ciężkich chorób ale zarazem dokładnie w tego typu umowach okresla się jak te choroby mają być udokumentowane. www.pzu.pl/c/document_library/get_file?uuid=b58173e5-5d9b-4306-b9b9-363f067c2f57&groupId=10172

                    W www.pzu.pl/c/document_library/get_file?uuid=f1426b50-1d96-45e2-931e-1cdd597654fa&groupId=10172 czytamy
                    Użyte w ogólnych warunkach ubezpieczenia określenia ciężkich chorób oznaczają wyłącznie:
                    5) tylko taką boreliozę, która oznacza krętkowicę przenoszoną przez kleszcze przebiegającą z różnorodnymi objawami narządowymi, między innymi ze zmianami skórnymi objawiającymi się rumieniem, zapaleniem stawów, zapaleniem mięśnia sercowego oraz różnorodnymi objawami neurologicznymi i skutkującą koniecznością leczenia szpitalnego. Zdiagnozowanie choroby skutkujące hospitalizacją powinno być jednoznacznie potwierdzone przez lekarza specjalistę chorób zakaźnych wraz ze wskazaniem właściwego kodu choroby (A 69.2) według Międzynarodowej Statystycznej Klasyfikacji Chorób i Problemów Zdrowotnych ICD 10 i podane
                    w karcie informacyjnej leczenia szpitalnego. Rozpoznanie musi być potwierdzone dodatnim wynikiem swoistego badania immunologicznego;

                    3) wystąpienie ciężkiej choroby, oznaczające zaistnienie w okresie odpowiedzialności PZU Życie SA następujących okoliczności:
                    c) hospitalizacji – w przypadku: bakteryjnego zapalenia mózgu lub opon mózgowo-rdzeniowych; boreliozy; odkleszczowego wirusowego zapalenia mózgu oraz tężca, wścieklizny i zgorzeli gazowej nie spowodowanych nieszczęśliwym wypadkiem;
                    • 17.11.13, 21:52
                      Warunki ubezpieczenia jakimi jestem objęty są następujące:


                      Czy na podstawie tych warunków ubezpieczenia grupowego można coś żądać w ramach boreliozy?
                      • 17.11.13, 21:54
                        Warunki ubezpieczenia jakimi jestem objęty są następujące:
                        images65.fotosik.pl/389/471429ff930034c2.jpg
                        Czy na podstawie tych warunków ubezpieczenia grupowego można coś żądać w ramach boreliozy?
                        • 18.11.13, 09:25
                          Warto sprawdzić w warunkach umowy (polisy) co strony rozumieją pod pojęciem "trwały uszczerbek" "wypadek przy pracy" lub "nieszczęsliwy wypadek" a także istotne jest czy byłeś w szpitalu właśnie z powodów wymienionych w polisie.
                          W cytowanych przeze mnie na forum Chlamydioza orzeczeniach sądowych były przypadki, że firmy ubezpieczeniowe próbowały wykazać że nie żadnego związku pomiędzy pracą zawodową a ukąszeniem. Były też i przypadki że ludzie przeginali i próbowali wmawiać że był to "wypadek przy pracy" ale... w dokumentacji medycznej było zgłoszenie że ukąszenie miało miejsce w dzień wolny od pracy.
                          Nie można ulegać emocjom i każdy przypadek trzeba rozpatrywać indywidualnie.
                          Nie zawsze znalezienie u siebie kleszcza w pachwinie w niedzielę musi oznaczać że zdarzenie miało miejsce w niedzielę. Może właśnie kilka dni wcześniej nasz pracodawca wysłał nas do prac w lesie lub na łące??
                          • 18.11.13, 10:48
                            Moje zdanie jest takie, Maurini musi powierzyć sprawę właśnie takiej f-mie, prawnikom, po przekalkulowaniu, czy warto.
                            Póki co, ten uszczerbek może być kompletnie nie powiązany z boreliozą.
                            A przede wszystkim zająć się własnym zdrowiem, ja wiem, że ma najprawdopodobniej niewyleczoną chorobę odkleszczową i to powinien być priorytet. Tylko ja nie jestem lekarzem.
                            Maurini, priorytetem jest zdrowie, za cierpienia to niekoniecznie ci zapłacą. Ja nie zauważyłam takich zapisów w twoich warunkach ubezpieczenia grupowego.
                            Nie wiem, czy te pobyty na ostry dyżurze mają jakieś powiązania z boreliozą. Masz na coś takiego papier?
                            • 18.11.13, 17:09
                              Pobyty w szpitalu związane z omdleniami (z domu zabierała karetka) nie zawierają nic za wyjątkiem zapisu coś w stylu: pacjent po wykonaniu podstawowych badań idealnie zdrowy, zawału nie było- tylko nie wiadomo czemu mdleje oraz wymiotuje. Nie przyjęty na oddział bo nie było podstaw ku temu.
                              Jeśli chodzi o boreliozę to już 2 razy byłem na antybiotykoterapii dożylnej, po 2 tygodnie każda i dodatkowo terapia tabletkowa w domu. Za każdym szpital opuszczałem jako pacjent wypisany z poprawą. Ostatnio nawet dostałem dokument (od lekarza zakaźnego) iż stan zdrowia w ciągu ostatniego roku się nie pogorszył- no bo inaczej nie mógłby mnie wypisać ze szpitala!!!
                              Jeżeli chodzi o samo ugryzienie przez kleszcza to na 100% było ono w zakładzie pracy (teren zalesiony, dookoła tylko lasu i wewnątrz też). Kleszcza wyjąłem i nie zgłaszałem i niby nic mi nie było żadnych objawów. Rozległe bóle a następnie samo badanie odbyło się później sad(
                              • 18.11.13, 17:26
                                Maurini, i tak miałeś szczęście, że za moment ugryzienia uznano pierwszy dzień pobytu w szpitalu. Jakieś głupki w tym PZU pracują, tak na marginesie, bo nie ma takiej opcji, by choroba tak szybko się ujawniła. No chyba, że ugryzł by cię jakiś wąż, albo zmija. wink
                                Powtórzę się, nie skupiaj się na tym odszkodowaniu, a na swoim zdrowiu. Zafiksowało cię.

                                Jesteś niewyleczony i raczej skup się na tym. Nie licz, że cię wyleczą na ostrym dyżurze, bo to pomoc doraźna, a tym bardziej, że wyleczą cię zakaźnicy.

                                Prawdopodobnie nawet cię nie zdiagnozują, bo to kolejne głąby, oni nawet nie słyszeli, albo udają, że nie ma innych niż borelioza zakażeń odkleszczowych.

                                Wymioty, to częsty objaw i boreliozy, ale też bartonellozy, czy w takim kierunku ktoś cię diagnozował, pewnie nie.

                                Papiery zbieraj. bo nikt nie przewidzi, jak sytuacja się rozwinie, ale przy okazji.

                                Poczytaj o chorobach odkleszczowych.
                                • 18.11.13, 18:10
                                  Badanie w kierunku boreliozy to sam wymyśliłem po tym jak byłem leczony na reumatyczne zapalenie stawów (lub jakoś tak). dostawałem blokady, leczony na nerki bo białko było w moczu, leczony w kierunku stwardnienia, leczony na zwyrodnienia kręgosłupa szyjnego, który uciska na rdzeń i to powoduje bóle stawów, leczony na błędnik bo to powód omdleń i jeszcze wiele innych chorób.
                                  Dopiero własne badania w kierunku boreliozy zmieniły kierunek leczenia oraz zakres specjalistów. Teraz jestem w stanie gdzie ręce bolą, głowa ćmi, spać nie idzie i do pracy jeździć trzeba bo renty nie dostanę, emerytury też nie. Po ostatnim omdleniu na nocce i zabraniu przez pogotowie Zakład pracy poszedł mi na ugodę i nie pracuję już na 3 zmiany. Oczywiście badania w szpitalu wykazały, że jestem zdrowy i rano wypad do domu i na nockę do pracy. Mam skończone 60 lat, udokumentowane 45 lat pracy i z tego 34 lata w jednym zakładzie pracy. Lekarstwa drogie, życie również i dlatego szukam funduszy na dalsze leczenie...
                                  • 06.12.13, 12:42
                                    Trochę się powtarzam (gdzieś pisałam już), ale aby pomóc: jak zobaczyłam rumień (kleszcza nie było wcale-później, po poczytaniu na forum boreliozy przypuszczam, że to była nimfa kleszcza, która jest niewidoczna-podobno, larwalna postać kleszcza, b. inwazyjna)-pojechałam na pogotowie, tam wpisali co powiedziałam, że był kleszcz (wtedy działałam nieświadomie, nie wiedziałam że może być odszkodowanie itp., po prostu działałam w panice), tak też wpisali na karcie oddziału ratunkowego; oczywiście potem był zakaźnik, szpitale itp. Po bodajże 2 latach, gdy zakaźnik powiedział, że już nic nie może dla mnie zrobić, znów przypadek, spotkałam koleżankę ze szkoły średniej, która pracuje w PZU i od słowa do słowa, co u Ciebie, co u mnie, to ona uświadomiła mi, że mogę się ubiegać o odszkodowanie, tak też zrobiłam. 15% uszczerbku przyznał mi lekarz orzecznik, z którym PZU nie dyskutowało. Po chyba roku gdy ugryzł mnie kolejny kleszcz i był, pojechałam na pogotowie aby wyjęli mi go (oczywiście wyjęli nie całego), wsadziłam go do opakowania po filmiesmile i wysłałam na własny koszt do centrum badań DNA do Poznania, był zarażony (śmiali się, że ode mnie się zaraził); no to jeszcze raz pobyt w szpitalu itp. aż znowu zakaźnik stwierdził, że nic więcej nie może dla mnie zrobić. No więc znowu wniosek o odszkodowanie do PZU, a PZU halt: dla boreliozy mogą przyznać najwięcej 15%, tak więc gdybym np. wcześniej dostała 5%, to mogliby mi przyznać jeszcze 10%. Acha-ktoś pisał, że to nie wypadek-a tak! - zakwalifikowali że wypadek: określiłam, że w dniu tym i tym, godz. ta i ta w miejscu tym i tym. I b.ważne: napisać koniecznie że ugryzł PAJĘCZAK (w nawiasie można wspomnieć, że kleszcz), bo oni nie kumają że kleszcz to pajęczak, a oni przede wszystkim powinni wiedzieć.
    • 16.12.13, 19:36
      czy ktoś może służyc pomocą w napisaniu sensownego odwołania od orzeczenia stopnia niepełnosprawności ,czy ma ktoś z Was wpisaną chorobę zakaźną bo ja ponownie tylko neurologiczne i narząd ruchu a o bb cisza ? wiem porywam się z motyką na słońce ale jeżeli jestem zdrowa to dlaczego mnie leczą ?
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.