Dodaj do ulubionych

Uodparnianie na abaxy

04.12.18, 17:37
Jak to jest z tym uodparnianiem się organizmu na antybiotyki podczas leczenia ilads, chodzi mi głównie o to ile razy można stosować jakiś antybiotyk zanim stanie się on już nieskuteczny? czy ma tu jakies znaczenie fakt , czy leczymy się wiele miesięcy bez przerwy czy też pulsami? Pytam o to ponieważ wdziałem na tym forum wpisy ludzi którzy leczyli się np po 6 miesięcy tym samym zestawem a inni zmieniaja abx-y średnio co 2.
Edytor zaawansowany
  • rzene 04.12.18, 20:59
    z dobieraniem antybiotyków jest różnie,zależy to przede wszystkim od doświadczenia lekarza ILADS oraz indywidualnej terapii jaką ma zamiar zastosować do danej osoby. Generalnie zestaw powinno się zmieniać co 3 miesiące, są zestawy dedykowane na okres jesieni i zimy (antybiotyki fotouczulające gównie tetracykliny i fluorochinolony ) oraz okres wiosenny i letni nie zależne od pogody np. Amotaks, Rifampiycyna, Roksytromycyna.
    I teraz odnośnie terapii tu zaczyna się problem, bo lekarze boją się zapisywać terapeutyczne dawki antybiotyków i trują już schorowanych przez Boreliozę pacjentów oczywiście oszczędzą im wątroby ale leczenie i tak jest skazane na niepowodzenie. To samo dotyczy doboru antybiotyków, takie leczenie "na niby" czy "chybił nie trafił".
    Czy bakterie się uodparniają "i tak i nie" w terapii ILADS robi się na wyczucie dobór antybiotyków, mają ogólne działanie bakteriobójcze oraz bakteriostatyczne. Fakty są takie że wiele osób wyleczyło się ILADS i są bezobjawowi bądź terapia hamuje rozwój choroby i pozwala funkcjonować mimo objawów.
    Pulsy to też wynalazek przez lekarzy pseudo ILADS antybiotyk nie ma szans osiągnąć terapeutycznego stężenia. Jedyne co w pulsach to można podawać Tinidazol.
  • miklasz55 04.12.18, 21:53
    Różne są opinie na ten temat ale wiele osób leczyło się dawniej np. samą doksycykliną przez wiele miesięcy i było to skuteczne. Warunek jednak był, że dawka musiała być 400-600 mg/dz zależnie od wagi ciała. Sam przechodziłem kiedyś takie leczenie przez 4 miesiące z dobrym skutkiem (doxy + tinidazol) i przedłużyłbym jeszcze ale był już lipiec i nie dało się ze względu na fotouczulanie. Leczenie takie jednak wymaga dużej dyscypliny z utrzymaniem odpowiedniej diety i zabezpieczeniem antygrzybiczym (probiotyki i środki przeciwgrzybicze). Generalnie wygląda, że bakteria boreliozy łatwo nie uodparnia się ale ma inne sposoby na przetrwanie leczenia (odporność na standardowe dawki, formy ukryte). Niepowodzenia w leczeniu najczęściej wynikają ze stosowania zbyt małych dawek, zbyt krótkiego leczenia lub z niewłaściwie dobranych antybiotyków jeśli boreliozie towarzyszą inne trudne do leczenia infekcje (tzw.koinfekcje). Ciągle zmiany antybiotyków co 6-8 tygodni stosują nagminnie lekarze pseudoilads.
  • rzene 05.12.18, 08:38
    Najgorsza jest polimorficzość bakterii oraz w przypadku koinfekcji występuje zakażenie złożone, stad trudność w leczeniu bo baterie się wspierają i nie jest łatwo ich wytępić, układ odpornościowy nie rozpoznaje właściwie patogenu więc z nim nie walczy.
  • zenobek 05.12.18, 15:44
    rzene napisał(a):

    >... bo baterie się wspierają....

    Wg mnie ta symbioza jest najgorsza. Jeśli kilka patogenów ze sobą współpracuje to....... (nie będę kończyć)
  • deathrone 06.12.18, 13:59
    co to znaczy ze wspolpracuja? jak moga wspolpracowac? Raczej rywalizują o żarcie, a współpracują w sensie rozwalania organizmu chyba tylko i zatruwania go.
  • deathrone 06.12.18, 13:58
    Szczerze to zaczynam wątpić czy to całe uodparnianie to nie jest ściema. Ja nie odczuwam RACZEJ udorpornienia się po ok. 4 latach brania. Aczkolwiek leczyłem się RACZEJ zgodnie z wytycznymi ilads: min. 2 abx naraz wewnątrzkomórkowe i min. 30 dni (ze 2-3 razy brałem tylko po kilka dni i przez 3 tyg. bralem cipro mono). Zalecam wiec przestrzegac wytycznych ilads: zmieniac antybiotyki co 40-90 dni i nie leczyć się monoterapią.
  • rzene 06.12.18, 18:57
    Chodzi o to że patogeny nie działają w pojedynkę o czym świadczy możliwość zakażenia nie samą boreliozę tylko też koinfekcjami w związku z tym w kleszczu też muszą działać na zasadzie symbiozy, nie jest nam znany ten mechanizm ale dowodzi się że pewne jednostki chorobowe wywołują patogeny, a nie jeden patogen dla przykładu Hashimoto często wywołane jest boreliozą,jersinią i mycoplasmą, czyli zespołem patogenów. Dlatego też leczenie idzie opornie w przypadku koinfekcji bo patogeny w jakiś sposób się wspierają i wspólnie walczą o przetrwanie.
    Czy bakterie się uodparniają tego nie wiemy raczej nie bo prawidłowa terapia ILADS stosowana jest od 6 miesięcy do paru lat więc kiedy bakterie miały by się uodpornić, są wyposażone w mechanizm który pozwala im przetrwać - biofilm lub zmieniają formę (polimorficzność) w ten sposób uciekając od antybiotyku. Wszystko to raczej są domysły bazujące na praktyce bo jeśli byśmy znali mechanizmy jakimi rządzą się patogeny to borelioza była by wyleczalna i nie powodowała by takich problemów z powrotem do zdrowia.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.