Dodaj do ulubionych

Prośba o pomoc- borelioza/pasożyty/candida

06.02.19, 16:15
Witam wszystkich Forumowiczów,
Piszę na Forum, ponieważ nie mam już pomysłu co robić dalej. Opisze pokrótce swoje objawy i jak rozkładało się to w czasie:

Około 5-6 lat temu
- pokrzywka i swędzenie ciała (utrzymuje się do dziś, w mniejszym stopniu i pojawia się co kilka dni, pomaga na nią Clatra)- nietolerancja pokarmowa/pasożyty?
- częste bóle żołądka refluks przełykowy i żółciowy, przeszkoda w gardle, eradykacja helicobacter pyroli po gastroskopii.
- sucha skóra i wypadanie włosów (nie powinienem być łysy dziedzicznie)
- z czasem pojawił się ból z prawej strony, głęboko, lekko powyżej wysokości pępka (jelito grube?) - w kolonoskopii nic nie wyszło, oprócz gruczolaka

Powyższe objawy pojawiały się z różnym nasileniem i czasem ustępowały na tygodnie, miesiące.

Około 2 lata temu
- ugryzienie kleszcza (był długo wbity- około 3 dni), początkowo dziwne objawy - falowania, uczucia ciepła w głowie, cierpnięcia skóry. Później objawy te ustąpiły, ale początkowo wziąłem je trochę za efekt pofestiwalowego samopoczucia.

Po 4 tygodniach zrobiłem jednak badanie WB i wynik był ogólnie ujemny oprócz: IgM OspC Ba, który wyszedł wątpliwy oraz IgG antygenu p 41- wyszedł dodatnio.

Przez następne 1,5 roku czułem się dobrze. Jednak później, gdy zacząłem intensywniej pracować (przez 5 dni w tygodniu i 2 noce weekendowo, często na zimnie), mój stan się nagle pogorszył.
Objawy wówczas, oprócz tych które już wcześniej mi towarzyszyły:
- gula w gardle, spływanie wydzieliny, kłopoty z zatokami
- obłożony język
- metaliczny posmak
- zły wygląd, podkrążone oczy, szara cera, kiepskie włosy, zwiększyło się wypadanie
- gazy, bulgotania
- zaparcia
- mocno obniżone libido
- zamglenie umysłu, rozkojarzenie

W badaniach wyszła mi Candida Albicans średnio, a później dość liczna. Zacząłem leczenie dietą i suplementami. Niby się poprawiało, ale schudłem około 10 kg, postanowiłem także znaleźć rzeczywistą przyczynę pogorszenia zdrowia i spadku odporności. Pomyślałem, ze być może to inwazja pasożytów. Zażyłem więc kilkakrotnie leki: najpierw czterokrotnie Pyrantelum, a później Vermox i Macmiror, po czym nastąpiło każdorazowo krótkie ozdrowienie (tydzień - dwa). Niestety za każdym razem problem wracał.
Doszły także nowe objawy:
- drżenie wewnątrz, żołądka, jelit, a także drganie/pulsowanie mięśni, w różnych częściach ciała - fascykulacje
- pulsowanie żyły na skroni
- dziwne falowanie, kołysanie w głowie
- mrowienie w podniebieniu i drętwienie szczęki, ale bez bólu
- skacząca dolna powieka
- czasem silne osłabienie

Do powyższych dodam, że badania z krwi, a także z kału, zlecone przez Dr O. nic nie wykazały. Badania pierwiastków we krwi natomiast wyszły raczej w normie (Sód, Potas, Magnez) oprócz lekko podwyższonego żelaza, wapnia, bilirubiny, ALT i ASP (te dwa ostatnie są już w normie, bo sprawdzałem powtórnie).

Początkowo byłem przekonany, że za moimi kłopotami ze zdrowiem stoją pasożyty, jednak po kolejnych porażkach w leczeniu zacząłem w to wszystko wątpić i dopuszczać myśl, że może to coś jeszcze lub co innego. Dlatego zacząłem rozważać wątek boreliozy, choć brak wielu typowych objawów, jak bóle stawów (czasem tylko lekko boli kark, ale to pewnie przez siedzenie przy komputerze), pieczenie stóp, wzrok tez rzadko się pogarsza- tylko w chwilach osłabienia.

Czy uważacie, że to właściwy kierunek? Mój oczytany i obeznany znajomy, który sam borykał się z "czymś" nieokreślonym, zasugerował mi, że tak jak w jego przypadku sprawcą moich kłopotów ze zdrowiem może być zatrucie, np. rtęcią i polecił badanie włosów w USA. Rzeczywiście miałem dwie plomby amalgamatowe i ostatnio usunąłem je w tradycyjny sposób, a więc mogłem się zatruć, ale było to jakieś dwa miesiące temu, a więc już długo przedtem miałem wszystkie objawy.

Jeżeli słusznie mogę podejrzewać boreliozę, to jakie badanie wykonać? Czy pójść na początek w klasyczną Elisę i powtórne WB (pierwsze badanie mogło chyba być zbyt wcześnie- bo po 4 tygodniach), czy może zdecydować się, jak również sugerował mój znajomy, w Elispot 2 (dość kosztowne, ale ponoć skuteczne badanie)? Dodam, że ostatnio zacząłem brać Citrosept, żeby zwiększyć wykrywalność ewentualnego WB.

W ostatnim czasie mam silne pogorszenie, które ma pewnie związek z imprezą piwną, jaką miałem około 2 tygodnie temu. Czuję się mega skołowany, ospały, bez energii. Czuję także coraz silniejsze drżenia wewnątrz i na zewnątrz organizmu, także na twarzy, jakby wokół oczu, czasem sprawia to wrażenie lekkiego drgania obrazu.

Aby przybliżyć obraz mojej osoby dodam, że jestem po 30-tce, zawsze byłem aktywną sportowo osobą, nigdy nie brałem sterydów, nigdy nie paliłem papierosów. Praktycznie od zawsze (od usamodzielnienia się) gotuję sobie sam i rzadko jadałem na mieście.
Z głównych grzechów mogę wymienić rzadko pity alkohol i dwa razy do roku jakieś lekkie psychoaktywne używki, a także jeżeli miałoby to pomóc w określeniu co mi dolega, dawniej dużo partnerek i nie zawsze się zabezpieczałem, ale nigdy nie zauważyłem niepokojących objawów ze strony narządów płciowych (badanie na HIV i HCV ujemne).

Z góry dziękuję wszystkim, którzy zechcieli przeczytać mojego posta. Może ktoś z Was będzie w stanie mi doradzić co dalej robić, jakie badania wykonać lub co rozjaśni co może mi dolegać.

Pozdrawiam
Łukasz










Edytor zaawansowany
  • the_kure 06.02.19, 23:20
    hmm moze zrob sobie panel na koinfekcje w synevo (albo u wielkoszynskiego) cena wysoka ale tam masz duzo tych patogenow:
    yersenia chlamydia mycoplazma bartonella anaplazma. zrob tez ana1 zeby wykluczyc choroby autoimunologiczne i hormony tarczycy + kortyzol acth. po citrosepcie miales jakas reakcje ?
  • luk85 07.02.19, 09:18
    Dziękuję za odpowiedź.
    Miałem właśnie też o to pytać- czy może być koinfekcja bez boreliozy i czy badać same koinfekcje.
    Czyli radzisz, żeby najpierw zbadać koinfekcje bez badania boreliozy?
    Co do badania ANA, to z tego co widzę dotyczy chorób, które atakują stawy, a u mnie praktycznie nie występują dolegliwości z tego układu. Hormony tarczycy (TSH) zawsze miałem w normie, jakoś 1,57 na 4,6 norma, chyba że chodzi o te szczegółowe testy, to zrobię oczywiście.
    Kortyzol około 2-3 lata temu miałem wysoki i zbiłem fosfatydyloseryną, wówczas też libido było słabe, ale zbadam oczywiście ponownie.
    Co do Citroseptu, to nie jestem pewien czy mam reakcje, bo równocześnie brałem teraz Fluvermal- środek na pasożyty z Francji. Bardzo drgania się zwiększyły od tego czasu i uczucie "pływania" w głowie. Drgania czuję szczególnie nad prawym okiem przy zatoce (aż cały obraz skacze), często w okolicach nadbrzusza, w jelitach i losowo na ciele, takie jakby krótkie impulsy. Czułem szczególnie wczoraj po ostatnim dniu kuracji tym lekiem na pasożyty.
  • the_kure 07.02.19, 15:43
    chlamydia czy mycplazma mozesz sie zarazic na basenie albo przez kontakty sekaulne, bartonella od kota. patogenow sa miliony. bakterie wirusy grzyby pasozyty pierwotniaki, nie sposob ich wszystkich zbadac bo krwi i pienidzy by nie starczylo. my uderzamy w to co najbardziej prawdopodobne, skoro miales reakcje na lek fluvermal to moze masz jakies pierwotniaki. jak poczytasz historie ludzi z tego forum no to raczej twoje objawy nie sa jakos specjalnie wyjatkowe. ana nie dotyczy stawow tylko robi sie po to zeby wukluczyc choroby autoimunologiczne, na tarczycy to przedewszystkim trzeba zrobic atpo bo to jest na chorobe hashimoto.
  • luk85 08.02.19, 14:27
    Serdeczne dzięki za odpowiedź.
    Zatem najpierw zbadam tarczycę i to ANA 1. Wkrótce mam też gastroskopię + kolonoskopię, więc może to też trochę rozjaśni sytuację.

    Co do pierwotniaków, to w teście krwi lamblia wyszła mi wątpliwa w klasie IGG, ale gdy brałem Macmiror, to nie czułem różnicy. Różnicę czułem natomiast, gdy brałem leki na pasożyty obłe- Pyrantelum i Vermox. Po Fluvermalu (1 turze) na razie nie czuję dużej różnicy i reakcji organizmu. Drugą turę mam w okolicach pełni - 19 lutego.

    Jak na razie mam takie teorie na temat swojej choroby:

    1. Infekcja pasożytnicza- wieloletnia, wcześniej mało zauważalna i wpływająca tylko na układ trawienny, ale kilkumiesięczna praca bez dnia przerwy, często na chłodzie itd., sprawiła przerost candidy i pogorszenie zdrowia. Leki i zioła były za słabe i tylko częściowo lub w ogóle nie wytępiły pasożytów, tylko można powiedzieć "otworzyły puszkę pandory".
    2. Dawna infekcja pasożytnicza plus zarażenie przez kleszcza dwa lata temu koinfekcjami lub/i boreliozą

    Swego czasu byłem też pod opieką gastrologa, który sugerował, że candidę mogą powodować u mnie wirusy EBV i CMV, które wyszły w badaniach. Właśnie ta praca na chłodzie mogła by to jakoś tłumaczyć, bo wychłodzenie/ przegrzanie organizmu podobno powoduje aktywność tych wirusów. Tak samo jak arginina obecna w wielu pokarmach.
    Ale nie wiem czy to prawdopodobne zwłaszcza, że doszły mi te fascykulacje, drżenia i skołowanie.

  • the_kure 08.02.19, 17:38
    ogolnie jak teraz nie bierzesz zadnych lekow to sprobuj ten citrosept (bo go nie wolno brac z innymi lekami) citrosept ma szerokie spektrum dzialania chociaz jest slaby. no i zrob te koinfekcje, ciekawe co Ci wyjdzie. Jesli chodzi o leki przeciw roznej masci pasozytom i robakom to podobno najlepsza jest alinia - poczytaj sobie o tym preparacie. niestety jest problem zeby go zdobyc. z wirusami to jest ciezko walczyc: lizyna inozyna czosnek i tak dalej. Kazdy z nas ma w sobie jakies patogeny, to ze rozwinela sie candida siadczy o rozwalonym ukladzie odpornosciowym wiec tu sie pojawia buhner i ziola na uregulowanie ukladu odpornosciowego jak np cats claw, pau de arco.
  • luk85 12.02.19, 12:24
    U mnie generalnie już było trochę lepiej. Czułem, że preparaty na pasożyty i dieta wyprowadzały mnie na prostą.

    Odwiedziłem jednak około 3 tyg. temu znajomych i wypiłem kilka piw, których nie piłem od około roku. Do tego złamałem trochę dietę przeciwgrzybiczą i po tej nocy nastąpiło mega pogorszenie- tiki na całej twarzy i uczucie totalnego rozbicia. Po jakimś tygodniu od tego wydarzenia zacząłem brać Citrosept i od tej pory codziennie czuję się dziwnie, jak dawniej przy dużych pogorszeniach: odrealnienie, zawroty głowy i takie uczucie falowania, mało energii i motywacji, do tego drgają mi jelita i mięśnie, tym razem z większą częstotliwością. Wróciły także niewielkie poranne bóle stóp, podczas chodzenia, a czytałem, że może to być własnie objaw którejś z koinfekcji. Ale generalnie od początku mojej choroby rzadko mnie coś boli, bardziej po prostu utrudnia mi to wszystko życie zabierając energię i witalność- czuję się z 20 lat starszy, wyglądam też gorzej, a normalnie nikt nie dawał mi 33 lat, co najwyżej 25. Układ odpornościowy teoretycznie mam osłabiony, ale na przykład w ogóle się nie przeziębiam, a pracuję nocami w weekendy na zewnątrz, tylko przy parasolu grzewczym. Co do cats claw, pau de arco, olejku z oregano itp, to biorę naprzemiennie od dawna. Do tego stosuję się do zaleceń Andrzeja Janusa, jeśli chodzi o suplementację. Mam jednak totalny brak motywacji i chęć rzucenia tego wszystkiego w kąt, bo czuję się jakbym zaczynał od początku, a niewiedza na temat tego co mi jest sprawia, że działam na ślepo. W samą Candidę nie wierzę, tak jak niektórzy walczący z nią po 10 lat bez efektów. Do tego wszystkiego powoli siada mi psychika, bo jak przez najbliższe lata się rozwijać, jak głowa pracuje na słabych obrotach. Martwi mnie także mój brak libido i chęci do spotkań z ludźmi. Marzyłem o założeniu rodziny, a teraz najchętniej zawinąłbym się w kołdrę i nie wychodził z domu.

    Wracając jednak do diagnozowania się, to postanowiłem, że na pierwszy ogień zbadam się biorezonansem. Nie wierzyłem w tę metodę, jednak przekonał mnie do niej mój znajomy, któremu wszystkie badania z zakresu wirusów, koinfekcji i zatrucia metalami ciężkimi wyszły identycznie jak z badań laboratoryjnych, w tym badań włosów w USA. Wybrałem oczywiście miejsce z najlepszym aparatem i wykwalifikowaną kadrą. Nawet jak to bujda, to odżałuję te kilkaset złotych, może to chociaż naprowadzi mnie na jakiś trop. Następnie to co wyjdzie potwierdzę laboratoryjnie. Obecnie, w związku z ze złym samopoczuciem po Citrosepcie, kusi mnie badanie Elisa i WB, ale boję się, że to kasa w błoto i zrobię chyba te niekonwencjonalne badanie typu Elispot 2 i koinfekcje u Dr W. (pa pa kilka tysięcy złotych smile ), ale to już po biorezonansie.

    Wielkie dzięki za odpowiedź i chęć pomocy. Napiszę za jakiś czas co mi wyszło w badaniach.
    Pozdrowienia!
  • the_kure 12.02.19, 16:47
    wedlug calej dostepnej wiedzy na temat boreliozy min z tego forum, gwaltowne pogorszenie na citrosepcie czy po alkoholu jest dowodem na to ze masz borelioze z koinfekcjami. jesli chodzi o borezonans to chyba na twoim miejscu pobawilbym sie jak juz w terapie olejkami. tak samo kontrowersyjne a duzo tansze. sam sie do tego przymierzam ale zabrac sie nie moge.
  • luk85 12.02.19, 21:27
    Ja biorezonansu chcę użyć tylko do diagnostyki, nie do leczenia. Zobaczę co wyjdzie po prostu i wtedy zweryfikuję klasycznymi badaniami. O olejkach słyszałem i może się zdecyduję, ale to już jak będę wiedział co leczyć.
  • the_kure 13.02.19, 01:00
    tylko nic im nie gadaj o sobie, o swoich objawach. niech sie kurde biorezonans natrudzi w diagnozie. chociaz nie wiem czemu nie chcesz normalnie w synevo zrobic ? potem bedzie Ci kasy brakowalo
  • zenobek 12.02.19, 22:58
    luk85 napisał(a):

    > Witam wszystkich Forumowiczów,


    Cześć.

    Poczytałem sobie o twoich objawach.

    Główny problem:
    bartonella.

    Inne pewniaki:
    1) chlamydia lub mykoplazma,
    2) candida,
    3) helicobacter.

    Bardzo prawdopodobne:
    borelia.

    Prawdopodobne:
    yersinia.
  • the_kure 13.02.19, 01:01
    ospc w klasie igm to 100procent borelioza, wszystko przed nim
  • luk85 13.02.19, 17:11
    Kurcze, to teraz serio mnie nastraszyliście. Dziś miałem gastroskopię oraz kolonoskopię i nie wyszły żadne stany zapalne, tylko pobrali wycinki i stwierdzili dyspepsję w gastroskopii, a w kolono czynnościowe zaburzenia jelit, helicobacter ujemne. Co ciekawe refluksu nie stwierdzono, a wcześniej- kilka lat temu, był przełykowy i żółciowy.

    Co do badania w Synevo, to słyszałem, że mniej gatunków badają niż w dużym panelu u Wielkoszyńskiego, więc raczej wybiorę tę druga opcję.






  • luk85 19.03.19, 20:59
    Cześć po krótkiej przerwie! Jestem po badaniu Biorezonansem i niestety potwierdziło się wszystko co jest w tytule posta. Wypiszę poniżej rzeczy, które wyszły podczas badania. Zamierzam teraz potwierdzić boreliozę elispotem 2 lub testem o zbliżonej skuteczności. Panel na koinfekcje chyba sobie podaruję, bo 1400 zł lepiej zainwestuję w leczenie.

    Oto co wyszło:

    Bakterie odkleszczowe:

    Biofilm +++

    Borella Afzelii +++
    Borella Berbera +
    Borella Burgdorferi +++
    Borella Garinii +
    Borella Recurrentis +
    Yersinia +
    Mycoplasma Pneumoniae +++
    Mycoplasma Fermentans +++
    Rickettsia ++
    Babesia Microti ++
    Chlamydia Pneumoniae +++

    Pasożyty:
    Włosogłówka ++
    Aflatoxins ++
    Aspergillus Niger++
    Rzęsistek jelitowy (trichomonas Hominis) +++
    Giardia Lamblia (cysty/trophozoites/pierwotniak)++
    Candida Albicans +++
    Candida Krusei ++
    Candida Lusitaniae +

    Bakterie:
    Campylobacter +
    Haemophilus Influenzae +
    Staphylococcus Aureus +
    Staphylococcus Viridans +
    Proteus Vulgaris ++

    Wirusy:
    CMV ++
    EBV +
    Herpes Simplex type 1/HSV +
    Parvovirus ++
    Coronavirus +
    Human Herpes Virus 8/KSHV/HHV 8 +

    Metale ciężkie:
    Aluminium ++
    Ołów +
    Rtęć +
    Nikiel ++
    Srebro +

    W wyniki wierzę, ponieważ znajomy potwierdził w ten sposób wszystko co miał badane laboratoryjnie,. Poza tym badanie było wykonane najlepszym dostępnym aparatem na rynku i przez bardzo wykwalifikowaną osobę z dużą wiedzą na temat patogenów. Badanie to potwierdziło również wirusy, które badałem z krwi, więc też mnie to przekonuje.

    Mam oczywiście mętlik w głowie i nasuwają mi się pewne pytania:
    1. Wiem, że trzeba to wszystko leczyć w odpowiedniej kolejności, bo na przykład pierwotniaki mogą być zarażone boreliozą i mogą mnie później zarażać w kółko lub utrudniać leczenie, to samo włosogłówka, która słyszałem, że łatwa w leczeniu nie jest. Może ktoś jest w stanie się wypowiedzieć, jaką kolejność powinienem tu zachować. Także ten Biofilm, to podobno przeszkoda i trzeba go jakoś rozbić.

    2. Druga sprawa, to lekarz, czy znacie kogoś z podejściem ziołowo-antybiotykowym najlepiej w Warszawie. Nie chciałbym na razie wchodzić na antybiotyki, tylko zacząć od np. Buhnera. Czy po prostu na razie darować sobie lekarza i samemu wystartować z ziołami?

    3. Nie wiem także co z dietą, czy mogę trochę odpuścić na rzecz owoców itp., czy dalej trzymać? No i jak ta candida może wpłynąć na leczenie? Rok trzymałem dietę z małymi wyskokami i poprawa była mała. Teraz po citrosepcie, to już uczucie falowania i fascykulacji nie odpuszcza, więc i odporność pewnie kuleje, a więc ciężko zbić candidę, a nie chcę znowu wprowadzać ekstremalnej diety z wycinaniem nawet kaszy jaglanej itp.)

    4. Czy wiecie czym ubić skutecznie włosogłówkę? Brałem już kilka razy Pyrantelum, Vermox i Fluvermal i widać, że trochę przetrzebiło, ale nie wybiło.

    Z góry dzięki za odpowiedzi.

  • rzene 21.03.19, 21:25
    witaj,
    niczego nadzwyczajnego w Twojej historii nie ma. Każdy prędzej czy później ma problemy ze zdrowiem jeśli patogeny w organizmie uaktywnią się przy sprzyjających okolicznościach, kwestia tylko czasu. Jest to związane z osłabieniem układu odpornościowego który przestaje sobie radzić i zaczyna się armagedon. Na ogół czynnikiem dominującym jest długotrwały stres, zła dieta, brak odpoczynku, nadużywanie używek, predyspozycje genetyczne.
    Bazując na Twoich objawach i wynikach z biorezonansu można wnioskować że są one w części wielce prawdopodobne. Nie ma w wynikach niczego co by mogło dziwić. Każdy człowiek jest skupiskiem bakterii, wirusów,grzybów i pasożytów. Na ogół nie dają one objawów, dopiero jak zachwiana jest równowaga to wkraczają do akcji.
    Myślę że jakby zdrowy osobnik poszedł na biorezonans to też by miał cały wachlarz patogenów, także nie jesteś wybrańcem.
    Twój problem zdrowotny (objawy) w głównej mierze są spowodowane infekcją bakteryjną, a nie pasożytami czy wirusami one co najwyżej mogę nasilać objawy.
    To że jest Borelioza i koinfkecję to już wiadomo po Twoim pierwszym poście. Nie wiem czemu nie wyszła Bartonella, dlatego w części kwestionuję wynik testu. Nie każdy odczyt aparatury trzeba traktować dosłownie. Ale jest to kierunek w celu podjęcia jakiegokolwiek leczenia.
    Zioła i antybiotyki to złe połączenie mam tu na myśli ILADS w prawdziwym wydaniu, a nie pseudo ILADS czyli gówniana dawka i 2 antybiotyki plus zioła, które działania terapeutycznego nie mają mogą co najwyżej wyciszyć objawy. Trzeba się zdecydować którą drogą idziesz ILADS dopuszcza zioła ale raczej wspomagająco szczególnie jeśli chodzi o wątrobę i candidę. Jeśli chcesz się leczyć na poważenie to mix antybiotyków i zół to wg. mnie zły pomysł chyba, że jest to połączenie al'a ILADS plus jakieś zioła czyli terapia na wszystko i na nic.
    Samemu leczenie to też zły pomysł zioła też mają działanie toksyczne i skutki uboczne jeśli stosuje się je w nieumiejętny sposób. Trzeba też mieć dostęp do ziół. Możesz pozamawiać susz z neta ,ale co Ci przyślą kto wie, to samo dotyczy kapsułek, których w skrajnym przypadku trzeba łyknąć dzienne z 60 jak nie więcej.
    Nie namawiam na antybiotyki, ILADS nie jest dla każdego, trzeba założyć ok 1,5-2 lat leczenia, a może i dłużej w zależności od rezultatów. Tak czy inaczej szukaj lekarza ILADS albo zielarza który cię poprowadzi w leczeniu.
  • luk85 22.03.19, 11:52
    Bardzo dziękuję za odpowiedź!

    Bartonelle wyszły tylko nie wpisałem:
    Bartonella: Talpae +++ Vinsonii + Schoenbuchii ++ Henselae ++

    Właśnie dziś o tym rozmyślałem, że od wielu czynników zależy, to czy choroba się objawi.
    W moim przypadku pewnie mocno wpłynęło to co robiłem przez ostatnie półtora roku- duża ilość pracy - 7 razy w tygodniu. Do tego codzienne dojazdy do pracy, ale na szczęście już przeprowadziłem się bliżej. Do tego czasem impreza, która nasilała objawy.

    Mam jednak pytanie, czy to że dosyć nieźle funkcjonuję jak na osobę chorą:

    - chodzę na siłownię (teraz lekkie treningi)
    - nie bolą mnie stawy
    - chodzę normalnie do pracy
    - rzadko miewam zamglenie umysłowe

    Czy to wszystko może być zapowiedzią krótszego leczenia, bo chyba w porę się zorientowałem i nie jest za późno?
    Szukam trochę pocieszenia, bo czytam, że niektórzy samej bartonelli nie są w stanie zwalczyć, a tu tyle punktów do przerobienia w moim przypadku.

    Obecnie te objawy dominują, ale jest jakby trochę lepiej:
    - czasem nasilające się fascykulacje, ostatnio w jednym punkcie całą noc pulsował mięsień
    - mrowienie za nosem i czasem lekkie falowanie obrazu
    - jelita czasem lekko pulsują

    Co dziwne po diagnozie zacząłem pozytywniej myśleć, na zasadzie, że poznałem wroga i teraz nie będę działał na ślepo.

    Zastanawiam się co robić z pracą weekendową. Pracuję tylko dwie noce w tygodniu po 5 godzin na zewnątrz. Ta praca czasem stresuje- kłótnie z gośćmi, do tego zimą na chłodzie, ale mam z tego dobry zarobek, więc z jednej strony myślę, że pieniądze się teraz przydadzą na leczenie, a z drugiej nie wiem czy powinienem to robić w moim stanie. Choć idzie wiosna, więc warunki się poprawią.

    Z góry dziękuję za odpowiedź.

  • rzene 22.03.19, 13:05
    czyli miałem rację Bartonella się znalazła smile.
    Jeśli Twoja sytuacja tak wygląda to musisz się liczyć że w każdym momencie może być gorzej. Nie chcę Cię straszyć ale jeśli nadużyjesz organizmu w dłuższym okresie to na pewno nie pójdzie to w próżnię.
    Pewnie masz dość dobrą odporność i bardziej jesteś nosicielem niż chorującym stąd objawy są umiarkowane.
    Niestety nawet osoby dbające o siebie, trenujące - aktywni fizycznie nieraz zostają uziemienie i z tego trzeb sobie zdać sprawę.
    ILADS prawdopodobnie otworzy "puszę pandory" i może wywołać więcej szkód niż pożytku. Także skłaniał bym się na protokół ziołowy ale nie Bruhner tylko np. Pan Jan O. ale nie znam aż tak tematyki ziół. Pomagają i tak i nie. Jeśli nie ma za dużo koinfekcji to ziołami można uśpić chorobę, ale jak jest dużo patogenów to z tak złożoną infekcją żadne zioła nie pomogą albo będzie to na chwilę.
    Uważaj na siebie po jeśli nadużyjesz swoich sił to borelioza wykorzysta i możesz dostać objawów które w skuteczny sposób będą zakłócać twoje codzienne życie. Pracę staraj się ograniczać bo wydasz więcej na leczenie.
    Nie jest tajemnicą że ILADS w prawdziwym wydaniu to koszt 1000-2000 miesięcznie. x miesięcy to masz za 4 lata ładny samochód z salonu.
    Konsultacja ILADS wskazana lekarze do których warto iść to 4 osoby na całą Polskę. Nie wiem z jakiego rejonu jesteś wiec mogę podpowiedzieć że Ci lekarze są głównie na południu.
  • luk85 22.03.19, 15:38
    Serdeczne dzięki za odpowiedź. Poczytam o tych protokołach ziołowych. Jestem z Warszawy i wiem, że tu krucho z lekarzami. Kojarzę Ozimka, Kurkiewicza i Kajfasza, ale chyba rzeczywiście lepiej spróbuję dostać się np. do Marka Kozaka, bo słyszałem, że do Wielkoszyńskiego ciężko.
    Zdaję sobie sprawę, że koszty są ogromne. Nie wiem jak ludzie zarabiający 2 tys zł miesięcznie radzą sobie w takim przypadku. Mi i tak najbardziej po prostu żal wyjaławiać się antybiotykami, zwłaszcza, że candida się u mnie rozhulała. Myślałem, że to wszystko trochę prostsze i uda się wyleczyć w kilka miesięcy. Co sądzisz o zabiegach wspomagających: wlewy, ozon, biorezonans? Serio znalazłem dobre miejsce z tym ostatnim. Poza tym moja znajoma twierdzi, że tak wyleczyła candidę, babeszjozę i chlamydię, więc może to dobry pomysł?
    Mam jeszcze pytanie, bo niedługo szykuje mi się zabieg przegrody nosowej. Termin mam jakoś w kwietniu, czy mogę iść na zabieg, czy w tym stanie lepiej odpuścić?

  • the_kure 22.03.19, 20:54
    taki zabieg mocno obciaza organizm .... wiec sam sobie odpowiedz, to ze teraz czujsz sie swietnie nie znaczy ze jakis stres przemeczenie zabieg czy grypa w krotkim czasie nie rozwali ci ukladu odpornosciowego i nie sprawie ze bedziesz kaleka bo bakterie zaczna robic co chca .... co do ziol to z polskich sklepow masz magicznyogrod albo lymherbs - tam masz duzo nalewek alkoholowych tylko znow problemm jest alkohol , no i sa jeszcze ziola oruby akurat bez alkoholu , kapsulkowane ziola to strata czasu i pienidzy ... ogolnie ja na suplementy wydaje okolo 1000zl az strach pomyslec co bedzie jak wejde na antybiotyki . ..
  • rzene 22.03.19, 21:35
    Masz komplet konfekcji oraz boreliozy plus candida i pasożyty to naprawdę dużo.
    Stanowczo odradzam jakąkolwiek ingerencję w organizm mam tu na myśli narkozę bo przegrodę robi się przy pełnym uśpieniu. Możesz z tego już się nie pozbierać, bo dostaniesz różne leki i nie wiadomo jak zadziałają.
    Antybiotyki puki co są potwierdzoną metodą leczenia chorób odkleszczowych czyli ILADS. Niestety nie każdy nadaje się na tak agresywne i długotrwałe leczenie.
    Pytanie co gorsze czy skutki uboczne które można minimalizować, czy bakterie które mogą zrobić z człowieka kalekę. Terapie alternatywne to zioła które w jakimś stopniu działają ale ich skuteczność jest mocno ograniczona. Bo jeśli zioła by były tak cudowne to po co truć się antybiotykami ??? i to 4 na raz w wysokich dawkach przez wiele miesięcy. Wlewy z witaminy C to kolejny super wynalazek tylko czemu nie jest powszechny i skuteczny. Z tego co wiem witamina C nie ma właściwości bakteriobójczych, pewnie wspomaga odporność ale czy aż tak żeby unieszkodliwić krętki i inne patogeny ??? chyba nie bardzo. Ozon to kolejny złoty środek tylko ma jeden feler nie działa na koinfekcję a placówki medyczne które go podają robią to jednorazowo ok 200 ml krwi, czyli stanowczo za mało żeby ozon dotarł do wszystkich tkanek i się w między czasie nie ulotnił. Biorezonans to już zależy jaki. Chyba w Poznaniu jest jeden z najlepszych ale jeśli by był skuteczny to pod drzwiami była by kolejka dzień i noc a tak nie jest. Reszta biorezonansów to maszynki do pieniędzy bazujące na naiwności chorych, czy działają skutecznie raczej nie są dobre do diagnostyki np. metali ciężkich i alergii jak również od odczulania i odtruwania.
    Przy boreliozie i koinfekcjach trzeba podejść kompleksowo czyli właściwe leczenie i detoks oraz jak najmniej stresu i wypoczynek. Ciężko to założenie spełnić.
    Candida nie ułatwia sprawy pewnie alkohol oraz zła dieta nasilają objawy grzybicy także w pierwszej kolejności trzeba by podleczyć się, a później koinfekcję i na końcu borelioza.
    Spróbuj zastosować odpowiednią dietę, a w między czasie szukaj zielarza który Cię poprowadzi ewentualnie udaj się na konsultację ILADS bo to tylko kwestia czasu jak może być gorzej, raczej mało prawdopodobne że borelioza cię oszczędzi.
  • miklasz55 22.03.19, 23:01
    Pozwolę sobie coś dopisać bo widzę tutaj dwie zasadnicze najważniejsze sprawy. 1/ SPRAWA BADAŃ. Potrzebne są tutaj dobre badania diagnostyczne ponieważ wygląda, że jest kilka infekcji do leczenia a trzeba wiedzieć co się ma konkretnie leczyć. Na podstawie badnia biorezonansem ŻADEN poważny lekarz nie rozpocznie leczenia. Nie ma ono prawnego statusu badania diagnostycznego i leczenie oraz zapisywanie recept na tej podstawie grozi utratą praw wykonywania zawodu. Każdy poważny lekarz to wie i pierwszą jego poradą będzie polecenie wykonania badaż. Wykonanie koinfekcji byłoby najlepsze ale jeśli finanse ograniczone, to zrób koniecznie badanie na boreliozę (może być elispot2) i na bartonelle u dr. Wielkoszyńskiego. Chlamydię pn i mykoplasmy też. Wiem, że powtarzam to co było napisane wcześniej ale od tego trzeba koniecznie zacząć. W badaniach biorezonansem masowo ludziom wychodzą pasożyty i co aparat to inne. Więc trzeba by zrobić odpowiednie badania krwi lub kału, część może na NFZ się uda... 2/ CANDIDA. To masz bezdyskusyjnie i tego nie wyleczyłeś. A można i trzeba ponieważ grzybica będzie komplikować twoje leczenie a nawet może zmusić do jego przerwania. I dobry lekarz też Ci to powie. Zasadą najważniejszą w jej leczeniu jest rygorystyczne przestrzeganie diety. Możesz brać najlepsze środki i ekstrakty ziołowe do jej zwalczania a wystarczy, że co jakiś czas złamiesz dietę (piwko, produkty zawierajace cukier, drożdże) i leczenie poszło na nic i zaczynamy od początku. Trzymaj rygorystycznie dietę i postępuj wg zaleceń dr.Janusa ( książka "Nie daj się zjeść grzybom Candida"). Zalecany przez niego Pau d'Arco jest bardzo dobry jeśli ktoś nie ma uczulenia ale skuteczny jest też propolis (z dobrego pewnego źródła). I na koniec, grzybica daje wiele różnych objawów bardzo podobnych do innych chorób, miesza nieźle.
  • luk85 23.03.19, 16:19
    Bardzo dziękuję za odpowiedzi! Odpuszczę zatem zabieg, bo nic on nie wniesie, a może jak mówicie sporo namieszać.

    1. Badania- wykonałem już Elispot 2 i czekam na wynik. Jak będzie pozytywny, to zrobię te koinfekcje, chodź wiem, że najważniejsze z nich do zbadania, to Bartonella i Babeszjoza, bo je leczy się inaczej.
    2. Badanie włosów w USA- tutaj moje pytanie, w związku z tym, że wyszła mi niska rtęć w badaniu biorezonansem, to może dobrym kierunkiem będzie badanie włosów? Jak wówczas powinna wyglądać kolejność leczenia? Bo według mojego znajomego najpierw powinienem usunąć rtęć np protkołem Cutlera, bo będzie blokowała leczenie, a dopiero później resztę. Natomiast dwie terapie naraz- usuwanie metali ciężkich i leczenie borel i koinfekcji może być nie do zniesienia. Tylko czy odwlekanie w czasie leczenia głównego problemu nie przyniesie większych strat?
    3. Candida- ogólnie od roku stosuję dietę i środki typu wspomniane Pau d'Arco, Cats Claw, olejek z oregano. Zdarzały się oczywiście wpadki, ale teraz podejdę do tematu poważniej i zastosuję te etapy diety. Mam jednak wrażenie, że to i tak jest błędne koło i nie da się wyleczyć candidy bez wyleczenia (zaleczenia) boreliozy i usunięcia pasożytów, a stosowanie drastycznej diety, to jakby nie było wyjaławianie organizmu. Myślę ponadto, że lekarz Ilads przepisze mi środki typu Nystatyna/ Flukonazol, żeby zbić candidę, bo pewnie wielu ludzi ma ten sam problem. Ja jak na razie raz stosowałem Nystatynę i poprawa była duża.
    4. Pasożyty- badałem nie raz, tylko wielokrotnie, zarówno próbki kału przez NFZ, jak iprywatnie w najlepszych labach polecanych przez Dr O. Badałem także krew w laboratorium (badanie za kilkaset złotych) i nic nie wychodziło, więc to szukanie igły w stogu siana i marnowanie pieniędzy. Dr O leczył mnie w końcu objawowo na glistę i czułem ogromną poprawę po Pyrantelum. Ostatnio przy badaniu biorezonansem aparat pokazał jednak, że to nie glista, tylko że mam średnią ilość włosogłówki oraz niską ilość jaj włosogłówki, więc wszystko związane z tym konkretnym pasożytem. Dlatego raczej wierzę w ten wynik. Chcę teraz zakupić Alinię lub podobny środek (może coś doradzicie?), bo do tej pory używałem chyba za słabych leków.

    "Lekka" załamka z tym wszystkim, ale ciesze się, że ktoś próbuje mi pomóc. Jeszcze raz bardzo dziękuję!

  • the_kure 23.03.19, 17:42
    luk nie ma co sie zalamywac, rownie dobrze mogles zachorowac na raka cukrzyce alb dostac udaru , takie sa czasy ze mamy 30 lat i kazdy na cos choruje, btw czy u Ciebie cos wyszlo w tomografii zatok ? bo u mnie objawy boreliozowe dziwnie zaczely sie nasilac wlasnie jak zalatwilem sobie zatoki. i odpusc sobie biorezezonanse i powolywanie sie na nie bo tak jak pisal miklasz one nie sa wiarygodne.
  • rzene 23.03.19, 23:12
    1. bardzo dobrze że poszerzyłeś diagnostykę o badania laboratoryjne, koinfkecję wszystkie są ważne, ale gównie Bartonella jest dominująca nawet nad samą boreliozą może wywoływać dużo gorsze i bardziej nasilone obawy. Warto zrobić komplet bo wiadomo z czym się walczy niż wybiórczo, bo później można zgadywać co jeszcze jest jeśli na samym początku się nie zdiagnozujesz kompleksowo.
    2. raczej bym odpuścił każdy ma obciążenie metalami ciężkimi w tym rtęci. Wiąże się to z tym że miałeś albo masz plomby amalgamatowe, i jeśli je usuwałeś to stąd może wystąpić rtęć w organizmie i tak sobie jest i krąży. Nie jest to problem dominujący więc nie warto uważać go za priorytet.
    3. Candida to grzyb zwyczajowo bytujący w jelitach ale może nastąpić jego rozrost na skutek spadku odporności bądź nadużywania cukru, produktów przetworzonych i używek.
    Grzyb nie powstaje z wtorku na środę i nie znika z piątku na sobotę.
    Leczenie grzybicy to proces złożony i długi i jak najbardziej jest to problem na tą chwilę nr jeden, dlatego że grzyb daje podobne objawy jak borelioza i koinfekcję. Leczy się farmakologiczne i to na ogół nie jednym specyfikiem tylko dwoma np. fukonazol + myconafine oczywiście w odpowiednich dawkach + cała gama innych specyfików tylu Cadnida Clear, Czarny orzech, AlacalaT, Debiutir, wyciąg z pestek grapefruita itp.
    No i dieta dieta dieta, trzeba lekarza który umie leczyć grzybicę niestety takich jest naprawdę nie wielu.
    4. Dr O znany jest z tego że leczy u wszystkich pasożyty szkoda że nie idzie dalej z diagnostyką i leczeniem innych chorób cóż każdy ma swój "fach".
    Aż tak bym się nie przejmował jeśli byłeś leczony to wystarczy kurację powtórzyć za jakiś czas najlepiej ziołowym specyfikiem typu Para farm, czarny orzech. Warto też pić sok z kiszonej kapusty który tworzy niekorzystne środowisko dla pasożytów.

    Nie ma co się załamywać trzeba działać jest dużo możliwości, ale wyników z biorezonansu nie traktuj dosłownie bo nie warto. Są to tylko wskazania aparatury która jest zaprogramowana i jej wyniki wcale nie muszą oznaczać tego co wskazuje. Można się takimi badaniami posiłkować ale najważniejsze są objawy i wyniki laboratoryjne. Możesz też zrobić CD-57 bezpośrednio w szpitalu a nie Diagnostyce badanie w jakiś sposób monitoruje ale samą boreliozę, a nie koinfekcję.
  • the_kure 23.03.19, 23:43
    rzene a co jest nie tak z diagnostyka ? ktore z ogolnopolskich labow polecasz ? synevo ? alab czy diagnostyka ? tylko nie pisz ze wielkoszynski bo ja jestem z polnocy pPL
  • luk85 24.03.19, 16:01
    The_kure - nic szczególnego nie wyszło w tomografii, tylko krzywa przegroda. Problem z zatokami miałem rok temu, ale jakby dieta przeciwgrzybicza chyba mi pomogła. Nie były to nawet bóle zatok, tylko głownie ściekanie wydzieliny po tylnej ścianie gardła. Obecnie nie mam takich objawów, nawet zatkany nos to dla mnie rzadkość. Dalej jednak biorę pod uwagę pójście na zabieg, bo szkoda mi trochę odpuścić.

    Co do badań, to ja robię u Wielkoszyńskiego, ale wysyłkowo przez Praskie Centrum Medyczne. Może gdzieś u Ciebie też jest taka możliwość, a poza tym w marcu jest jakoś promocja, chyba darmowy kurier.

    Rzene-
    A.d 2 usunąłem plomby, ale około pół roku temu, więc raczej nie było to przyczyną dolegliwości, które miałem już wcześniej. Usunąłem właśnie przez wpisy na forach, żeby koniecznie usunąć, ale już nikt nie napisał, żeby zrobić to bezpiecznie, a u dentysty nawet nie uprzedzili.
    A.d 3 trochę mętlik mam z candidą i tym co napisałeś. Zdaję sobie bowiem sprawę, ze istnieje grupa ludzi, którzy nie potrafią się wyleczyć i leczą się 10 lub więcej lat, usilnie twierdząc, że przyczyną ich złego samopoczucia jest candida, a nawet nie poszerzają diagnostyki. Ja rok temu miałem potwierdzenie z kału jako średnie, a później dość liczne, ale szukałem dalej, bo wiem, że z powietrza się to nie wzięło, a antybiotyki brałem dwa razy w życiu i stosowałem przy tym probiotyki. Miałem przez ostatni rok wyraźne poprawy po środkach na pasożyty i wtedy nie czułem dolegliwości, ani od candidy, ani od czegoś innego. Więc raczej po prostu "coś" blokuje możliwość jej wyleczenia. Reasumując mogę trzymać dietę, a i tak będzie to nawracało. Może zatem kombinacja leków zrobi jakiś wyłom, choć lekarzy, nie znachorów, leczących candidę ze świecą szukać.
    Co do objawów, które mógłbym przypisywać candidzie, to:
    - ostatnio lekko piekący język z niedużym białym nalotem na tyle języka.
    - czasem lekkie swędzenie głowy i uszu
    - średnia ilość energii, ale tutaj przyczyną pewnie jest ta dieta z niską ilością cukrów.
    Z rzeczy, które się ostatnio poprawiły, to:
    - wypróżnianie (wcześniej często miewałem zatwardzenia)
    - rzadko ostatnio występuje alergia (swędzenie ciała), a clatry nie brałem już dobre 2 tyg.
    - mam lepsze trawienie i żołądek nie daje objawów
    - ciut poprawiło się libido

    Sądzę także, że jeżeli głównym problemem byłaby u mnie candida, to miewałbym cięższe historie na toalecie niż tylko czasem zatwardzenie. Umysł też nie pracowałby na takich obrotach, tylko przysłaniałaby go mgła, a ja takowej doświadczyłem tylko kilka razy i to ponad rok temu. Nie robią mi się także żadne afty, nadżerki itp. Wygląd cery- lekko podkrążone oczy i trochę wypadających włosów, mogę przypisać chyba ogólnemu pogorszeniu stanu zdrowia, ale niekoniecznie candidzie. Ponadto wiem, że jak zje się coś co szkodzi w diecie, to powinno się to poczuć, a je nawet po zjedzeniu pączków na tłusty czwartek czułem się dobrze (były to jedyne słodycze, które zjadłem od roku). Realne pogorszenie czułem tylko po tych piwach u znajomych, bo wódka w sumie nie dawała takiego pogorszenia, a zdarzyło mi się wypić kilka razy przez ostatni rok.

    Jeżeli chodzi o środki na candidę, to citroseptu zużywam już druga buteleczkę, Debutir brałem ponad pół roku. Ponadto Vilacorę, Pau d'arco, olejek z oregano, liść oliwny, essentiale forte, cyranex i do tego cała gama suplementów typu selen, cynk, chrom, cytrynian mg, multiwitamina olimpu, ziemia okrzemkowa. Wiem, że jest jeszcze masa sposobów, ale ciężko mi się przekonać do tego, że to jest mój główny problem, skoro dowiedziałem się, że mam boreliozę i koinfekcje. Jednak na pewno teraz nie będzie już dużych wyłomów w diecie i jakichś spontanicznych imprez, więc już samo to powinno dużo dać i przygotować mnie do leczenia.

    Co do drogi leczenia, to coraz bardziej myślę o tym, żeby zacząć od kuracji ziołowej i jak na razie słyszałem, że obecnie najlepszy wybór to te liposomy Jana O, ale kuracja ta jest przytłaczająco droga i nic nie wiem na temat skuteczności. Czytałem także o ludziach, którzy stosują niedrogie leczenie polskimi ziołami i mają zadowalające efekty. Może możecie coś poradzić? Prosiłbym także o poradę kto mógłby mnie poprowadzić w leczeniu ziołami, do kogo warto się wybrać i żeby w ogóle była możliwość umówienia się.
    Z lekarzy Ilads na razie biorę pod uwagę Marka K z Zabrza, ale prosił, żeby dzwonić dopiero za 3 miesiące i wtedy da znać, czy w ogóle przyjmie nowego pacjenta. Niedaleko miejsca gdzie mieszkam jest Praskie Centrum Medyczne i tam przyjmuje lekarz Ilads Piotr K., ale słyszałem, że raczej nie wsłuchuje się w pacjenta i wypisuje recepty bez głębszej analizy, więc chyba sobie podaruję.

    Dzięki!

  • the_kure 24.03.19, 18:06
    hej , 1ja tym firmom wysylkowym znaczy transportowi medycznemu nie ufam, zbyt duzo bledow moga popelnic i probki krwi moga zostac zniszczone, lepiej minimalizowac ryzyko ...
    2 jezeli jestes tak zawalony ta candida to moze pojdz do zwyklego zakaznika nie mow nic o boreliozie i niech cie zakznik porzadnie przeleci flukonazolem i nastatyna, jezeli masz wyniki w kale to chyba ci nie odmowi
    4 co do lekarzy ilads to jest ich tak malo ze tu ciezko wybrzydzac
    5 u mnie wszystkie problemy zdrowotne zaczely sie wlasnnie od niewinnego splywania wydzieliny i kaszlu i wszystkie nowe objawy dochodzily tak powoli ze o tym ze mam borelioze dowiedzialem sie dopiero 13 lat pozniej jak mocno uderzyly objawy neurologiczne ....
    6 wydaje mi sie ze w twoim wypadku najlepszym rozwiazaniem byloby wlasnie uderzac w ziola ktore bija zarowno w bakterie jak i grzyby
    7 nalewki z lymeherbs czy magicznego ogrodu maja ten minus ze sa na alkoholu a w przypadku grzybicy alko nie sluzy, w takim wypadku pozostaja Ci te ziola oruby, ewetualnie robienie naparow wywarow, mozesz rowniez pokombinowac z tymi olejkami wcieranymi wedlug wskazowek adrianafeninga.
    8 te ziola oruby to wychodzi gdzies 600zl na miesiac bo mozesz brac max 2 buteleczki na raz i srednia starczjaa na miesiac, ja jestem po 5 miesiac nalewek z lymeherbs i teraz wlasnie testuje te ziola oruby

  • miklasz55 24.03.19, 20:23
    Kilka uwag odnośnie Candidy z którą się musiałem kiedyś zmagać po wyleczeniu boreliozy na skutek własnego błędu - za szybki powrót do normalnej diety. Jeśli candida się rozsiała w organizmie, to nie wyleczy się jej w krótkim czasie, leczenie idzie w miesiące a może trwać i dwa lata i to przy poprawnym leczeniu, zależnie od przypadku. Chemiczne środki brać gdy jest zaostrzenie ewenrualnie na początku ale nie można ich długo stosować ponieważ szkodzą wątrobie a poza tym grzyb się na nie uodparnia. Nystatyna to w ogóle odpada jeśli choroba wyszła poza jelita, ponieważ ten lek działa tylko w przewodzie pokarmowym. Dłuższe leczenie jest możliwe i tylko skuteczne środkami naturalnymi na które grzyb nie potrafi się uodpornić + dieta. Metoda generalnie dwutorowa - tępimy go tym na co nie umie się uodpornić, co nam nie szkodzi a jego pomału niszczy i z drugiej strony głodzimy go nie jedząc potraw z których mógłby skorzystać. Niestety wiele osób leczących się popelnia błędy dietetyczne a w dzisiejszych czasach bardzo łatwo o wpadkę ponieważ znakomita większość towarów w sklepach zawiera cukry. Np. do wszelkich surówek warzywnych też dosypują i wcale nie mało (czytać dokładnie wzystkie etykietki). Co mi pomogło ? Pilnowanie co jem czyli dieta + propolisowa nalewka (Bartpol) z malym dodatkiem mięty przez pół roku. Pau d'Arco przyniósł mi bardzo szybką ulgę ale równie szybko musiałem odstawić z powodu wyrzutów skórnych - uczulenie. Po vilcacorze wysypalo mi mocno skórę na korpusie, być może od toksyn zabitych grzybków ale nie ryzykowałem brać więcej bo lek był lekko przeterminowany. Są też osoby uczulone na propolis. Każdy musi sam sprawdzić na własnej skórze. Trzeba zrobić wszystko żeby tej paskudy pozbyć się i nie wymaga to wielkich poświęceń. Trzeba pamietać też przy tej chorobie z organizmu ucieka wapń na neutralizowanie toksyn grzybiczych. Suplementacja konieczna + vit D3.
  • rzene 24.03.19, 21:45
    Stan chorobowy przy tak złożonej infekcji nie trwa krótko, a wyciąganie wniosków i szukanie przyczyn swoich dolegliwości nie jest tak proste i oczywiste.
    Nie warto przypisywać swoich objawów do konkretnych patogenów, grzybów czy bakterii.
    Po porostu masz objawy które mogę być wywołane na różnym tle nie koniecznie Candidy.
    Diagnozowałeś się w tym kierunku więc grzyb na pewno jest,
    Candida może też być bezobjawowa albo nie dawać typowych objawów.
    To że się leczyłeś na grzyba i organizm jest przyblokowany to taki Twój przypadek. Być może trzeba by było potraktować np. Flukonazolem 200mg przez tydzień a później co drugi dzień.
    Wiadomo obciąża to wątrobę ale coś za coś. To co wcześniej pisałem o leczeniu grzybicy dotyczy już zaawansowanych przypadków.
    O plombach pisałem w kontekście wyników na biorezonansie a nie objawów. Chciałeś badać włosy w USA i stosować protokół na usunięcie metali co raczej jest bezsensowne na ten moment.
    Zioła (liposomy) czy są skuteczne tego nie wiemy, może to marketing w celach zarobkowych raczej nikt nie dowiódł ich skuteczności a były już wątki na ten temat.
    Zalecam z uwagą czytać opis na produktach liposomalnych "wspomagają" czy
    "leczą" bo to wg. mnie dość duża różnica.
    Życie z boreliozą i koinfekcjami nie jest przyjemne a leczenie jest "długie" i "drogie".
    Myślę że same zioła Pana Jana O. mogą nie pomóc w Twojej sprawie.
    Jak będziesz miał wyniki to napisz, jeśli potwierdzą się koinfekcję to trzeba będzie rozważyć leczenie i ustalić plan działania, bo szkoda czasu na rozmyślania.
  • luk85 25.03.19, 16:44
    Dzięki za odpowiedzi.
    Miklasz55 piszesz, że Candida rozwinęła Ci się po zakończeniu leczenia, a u mnie jeszcze przed leczeniem, więc jeśli powodem mojej candidy jest osłabienie odporności przez boreliozę i coś tam jeszcze, to mi się wydaje, że już to zaprzecza możliwości wyleczenia z niej. Candida to ponoć oportunista i dodatek do innych schorzeń. Skąd poza tym wiadomo, że u mnie już się rozsiała poza jelita i nystatyna mi nie pomoże? Ja ją widzę tylko na lekko białym języku z rana i co najwyżej czuję właśnie w jelitach poprzez bulgotania, przelewania, ale rzadko.
    Moje błędy do tej pory to na pewno to, że jak się już trochę lepiej poczułem, to od razu zdarzała mi się jakaś wpadka- impreza, zjedzenie czegoś niedozwolonego itp. Później frustracja rosła i już jakaś szynka się zdarzała, sałatka jarzynowa itp. Ciężko po prostu wytrzymać podczas świąt z rodziną oraz w podobnych sytuacjach. Ale w gruncie rzeczy to miałem kilka etapów bardzo solidnej diety w tym z wyłączeniem nawet węglowodanów złożonych na kilka tygodni, ale to mocno mnie odchudzało i czułem się wyjałowiony, więc nie chcę już takiego ekstremum. Co do gotowców ze sklepów, to nie kupuję, tylko wszystko gotuję sam, a tak to patrzę na etykiety innych produktów, bo np. w lidlu to cukru nawet do fasoli i pomidorów w puszce dodają. Jednak jeżeli mam teraz skutecznie działać i już bez wpadek, to nie chciałbym popełniać więcej błędów. Zatem mam kilka pytań:
    1. czy koniecznie powinienem rozdzielać węglowodany i białka? Lubię jeść np obiad kasza gryczana + pieczony indyk i jakaś sałatka lub np. parowana fasolka szparagowa poza tym ze śniadania, w którym jest jogurt i płatki, też musiałbym zrezygnować, bo to białka i węgle jednocześnie.
    2. czy mogę jeść dużo, aby nie schudnąć, ale oczywiście dozwolonych produktów?
    3. czy zrobić teraz etapy diety, tak jak to opisują na różnych forach, a więc np pierwsze tygodnie w ogóle nie jeść owoców, a potem np. włączyć kwaśne jabłka itd.?
    4. Czy mogę jeść:
    - kapustę kiszoną i ogórki od rolnika? (ponoć przygotowywane tradycyjnie, bez drożdży itp)
    - boczek parzony? (jako dodatek do gotowanej kapusty na przykład)
    5. Czy, gdy kusi coś słodkiego, a apetyt na słodycze mam na szczęście bardzo niski, to np. mogę zjeść wafle ryżowe z eko masłem orzechowym?
    6. Czy przekąska typu orzechy laskowe lub włoskie wchodzi w grę, czasem jem do filmu.
    7. Są takie batony "zero bar"- bez cukru, zdarza mi się czasem takiego zjeść, czy koniecznie wykluczyć? (jest na oleju kokosowym bez laktozy, bez cukru i aspartamu)
    8. Czy mogę pić yerba matę- ratuje mi to życie, gdy brak energii?

    Opisze jeszcze co jem, skorygujcie proszę jeżeli coś jest nieodpowiednie:
    - śniadanie jogurty kozie + owsianka bio+ pestki z dyni i słonecznika+wiórki z kokosa + pól kwaśnego jabłka
    - inne śniadanie: omlet z jaj i kaszy jaglanej, z ksylitolem, pestkami z dyni i słonecznika, siemieniem lnianym do tego przyprawy cynamon, kardamon, imbir itp. (przygotowane na patelni)
    - drugie śniadanie np. śledź z oliwą i cebulą (własnej roboty), czasem chleb żytni razowy na naturalnym zakwasie lub wafle ryżowe z np. pieczonym indykiem (czasem zdarza się szynka, ale ponoć bez konserwantów), serem kozim w plastrach
    lub np. jaja sadzone/na miękko + sałatka z warzywami takimi jak zielona lub żółta papryka, żółty pomidor, ogórek, seler naciowy do tego oliwa

    Przykładowy obiad: warzywa (bez tych niedozwolonych), dużo cebuli, czosnek, mięso indyka lub wołowina, jako dodatek np. mleczko kokosowe, czyli coś jak danie tajskie, do tego ryż brązowy (przygotowane na patelni).

    Kapusta gotowana z boczkiem i cebulą.

    Makaron gryczany lub orkiszowy ze szpinakiem lub jarmużem, czosnek, serek twarogowy kozi (przygotowane na patelni)

    Parowana ryba, mięso z indyka + kasza jaglana/gryczana/ komosa ryżowa/ryż brązowy + parowane warzywa/sałatka/mizeria z jogurtem kozim

    Dodam, że jem zazwyczaj 4 posiłki dziennie: dwa śniadania, obiad i obiadokolację i zazwyczaj ostatni posiłek jest między 19 a 21. Jeżeli smażę to zazwyczaj na oleju kokosowym.

    Przepraszam za tę litanię, ale może gdzieś jest błąd w diecie i pomoże to na przyszłość.

  • miklasz55 26.03.19, 00:09
    luk85. Czy candida u Ciebie wyszła poza jelita to tego nie wiem. Ale skoro powtarzaly się typowe objawy candidy jak przelewania w brzuchu, uczucie przeszkody w gardle, obłożony język i do tego jeszcze spływająca wydzielina z zatok to można tak podejrzewać. Ale nawet jeśli nie rozsiała się poza jelita, to sama nystatyna i tak jest za mało. Trzeba leczyć, da się. Dużo osób miało problemy z candidą w trakcie leczenia boreliozy antybiotykami i stosując odpowiednie środki i dietę jednak dały radę, dociągnęły antybiotykoterapię do końca. Co do diety to jest specjalny wątek na forum o diecie podczas leczenia antybiotykami, odnajdziesz przez forumową wyszukiwarkę. Z tego co napisałeś wyrzuciłbym owoce. Niestety tylko cytryna i kwaśne jabłko (jedno), najlepszy jest boiken ale o tej porze już go raczej nie ma. Jeśli jabłko jest niepewne nie jeść. Makarony też na bok, jak najmniej i rzadko. Wafle ryżowe też raczej bym wyrzucił, wszelką żywność przetworzoną. Przy przetwarzaniu, przeprowadzaniu przez podwyższoną temperaturę indeks glikemiczny się podnosi. Batony bezcukrowe i inne, dokładnie czytać zawartość. Np. w różnych odżywkach spotyka się często maltodekstryny a to są cukry złożone wyprodukowane na bazie skrobii, bardzo łatwo przyswajalne. Cukier po nich skacze szybko i wysoko, radość dla grzyba. Czekolada gorzka 70% dozwolona. Z praktyki mojej wynika, że bezpieczniejszy jest Wawel od szwajcarskich, Szwajcarzy lubią mocno słodzić.. Wszystkich szczegółow od ręki nie powiem, wyszedłem z tego dziesięć lat temu. Korzystałem z powodzeniem z książki dr.Janusa który sam to przeszedł. Myślę, że na forum najbardziej biegły w tym temacie jest Zenobek, który cały czas leczy się antybiotykami więc ma to wszystko przetestowane. Poza tym przy wszelkich zaburzeniach trawiennych nie należy jeść obfitych posiłków. Częściej a mniej, 5-6 razy dziennie. I zwracać uwagę żeby jeść powoli, nie śpieszyć się podczas jedzenia, wszystko powinno być starannie pogryzione a rzeczy twardsze warto sobie już na talerzu drobno pokroić. To jest ważne, ma istotny wpływ na trawienie. I obowiązkowo probiotyk na noc, nawet jeśli aktualnie nie mamy problemów z brzuchem.
  • rzene 26.03.19, 08:53
    Nie ma gotowej recepty na wszystko, każdy przypadek choroby jest złożony i indywidualny. Dotyczy to także diety, bo u jednego Candida rozwinie się bardziej a u drugiego minimalnie. Trzeba trzymać się ogólnych wytycznych, a do czasu do czasu można coś urozmaicić w diecie żeby nie zwariować. Antybiotyki tak samo jedne zagrzybiają a inne mniej w zależności jaki zestaw się stosuje.
    W zaawansowanej grzybicy stosuje się kilka specyfików na raz modyfikując co jakiś czas żeby grzyb się nie uodpornił.
    Jednak w Twoim przypadku to zgadywanka co dokładnie wywołuje objawy myślę że wszystko po trochu, patogeny też lubią się wspierać więc działają w grupie co dodatkowo utrudnia leczenie, kleszcz lub inny owad który przeniósł zakażenie, to nie tyko bakterie ale też pierwotniaki i grzyby taki mix patogenów.
    Diagnostyka i leczenie u dobrego lekarza to podstawa walki z chorobą i oczekiwanie że kiedyś będzie lepiej. Natomiast mając do dyspozycji m.in to forum można bazować na informacjach jakie tu wymieniamy bo żaden lekarz nie zrozumie lepiej pacjenta niż chorzy na boreliozę.
  • luk85 26.03.19, 20:34
    Z tą candidą, to dziwna historia jest, bo jak wytłumaczyć fakt, że podczas gastroskopii i badaniu jelita grubego wszystko wyglądało dobrze i bez żadnych nacieków itp., a miałem robioną miesiąc temu, a ponoć tam jest jej początek? U siebie czuje ją głównie w ustach i ostatnie dwa tygodnie piecze mnie lekko podniebienie i język, a wcześniej tego nie doświadczałem. Czasem tylko metaliczny posmak i biały nalot na języku, tak jak wspominałem.
    Dobrze, żeby nie przedłużać tematu, bo pewnie jeszcze wrócę, jak dostanę wyniki.
    Chciałbym zadać ostatnie kilka pytań:
    1. Czy czekać na termin do lekarza- Marka K z Zabrza, kazał dzwonić dopiero za 2-3 miesiące i pytać o miejsce, czy próbować gdzie indziej, jak tak to do kogo? Ten lekarz wzbudza moje zaufanie, choć wiem że na filmikach, to i dr Piotr K, którego mam kilometr od miejsca zamieszkania, sprawia takie wrażenie big_grin
    2. Czy jeżeli wyjdzie pozytyw, to działać coś z dodatkowymi suplementami i ziołami (oprócz tych przeciwgrzybiczych), czy spokojnie zwalczać candidę i czekać na wizytę u lekarza?
    3. Czy nadal brać Citrosept? W tej chwili już mocno na mnie nie działa, ale wcześniej otworzył jakby taką mini puszkę pandory. Podobno on uwalnia krętki z cyst i w moim logicznym rozumowaniu wypadałoby je wówczas tępić. Ja tego nie robię, bo nie stosuję ani ziół, ani antybiotyków więc czy nie szkodzę sobie w ten sposób?

    Dziękuję za wsparcie jeszcze raz!
  • luk85 26.03.19, 22:45
    Przyszły wyniki Elispot 2 serdeczna prośba o interpretację:

    Borellia B31 Lizat 2,6 (ujemny poniżej 2; graniczny od2-4; dodatni powyżej 4)
    OspC Mix: 2,3 (ujemny poniżej 2; graniczny od 2-4; dodatni powyżej 3)
    VIsE Mix 2,9 (ujemny poniżej 2; graniczny od 2-4; dodatni powyżej 3)
    OspA 2,4 (ujemny poniżej 2; graniczny od 2-4; dodatni powyżej 3)
    p41i 1,6 (ujemny poniżej 2; graniczny od 2-4; dodatni powyżej 3)
    LFA-1 1,0 (ujemny poniżej 2; graniczny od 2-4; dodatni powyżej 3)
    Kontrola dodatnia (mitogen) 33,9 (ujemny poniżej 8; graniczny od 8-10; dodatni powyżej 10)

    Link do badania zapodaj.net/2c3519b42e211.png.html
  • luk85 26.03.19, 22:45
    zapodaj.net/30e0da2256a7c.png.html
  • miklasz55 27.03.19, 00:31
    Wynik wyszedł graniczny więc sprawa rozpoznania u Ciebie boreliozy jest nadal otwarta. Pewnie jeszcze jedno badanie będzie potrzebne w kierunku boreliozy (niekoniecznie powtórka elispot) ale w pierwszej kolejności wykonaj badania na koinfekcje co sugeruje dr. Wielkoszyński w punkcie 5. Po tych badaniach można będzie dopiero coś postanowić jak dzialać dalej. A niezależnie candidę staraj się podleczyć.
  • luk85 27.03.19, 12:59
    Dzięki Miklasz55!

    Kurcze myślałem, że test dwa razy droższy od WB, to da chociaż jasną odpowiedź- tak lub nie. Czasem mam wrażenie, że to manipulacja jest, żeby iść w kolejne testy.
    1. Dobrze zatem zrobię duży panel koinfekcji za 1400zł, chyba że wystarczy mały za 950 zł? Czy przed testem należy zrobić jakąś prowokację?
    2. Co do kolejnego testu na boreliozę to może ten CD-57, który jest niedrogi i podobno może naprowadzić?
    3. Jeżeli kolejny test na borel nie potwierdzi, a koinfekcje wyjdą dodatnio, to czy można wtedy domniemywać, że nie mam boreliozy, tylko same koinfekcje? Zwłaszcza, że u mnie nie było nigdy problemów ze stawami, a mgła umysłowa wystąpiła tylko kilkakrotnie i wiążę ją raczej z candidą. Zastanawiają mnie tylko te fascykulacje, mrowienia za nosem i czasem falowanie w głowie, czy można to podpiąć np. pod bartonellę. No i czy biorezonans by się pomylił.
  • rzene 27.03.19, 19:41
    1. warto zrobić bortonellę, chlamydię, mycoplasmę, jersinię, babesia też ale ciężko się ją diagnozuje
    2. CD57 w placówce która go bezpośrednio wykonuje a nie Diagnostyce
    3. mało prawdopodobne, na ogół koinfekcję są bardziej upierdliwe niż sama borelioza ale w pojedynkę nie występują
    uwagi ogólne:
    -testy są zawodne , kluczowe są objawy
    -koinfekcję mogą wyjść dodatnie po którymś razem
    -WB w starej boreliozie nie zawsze wychodzi dodatni częściej wychodzi dodatni tylko p41 związany w innymi bateriami jelitowymi
    Diagnostyka nie jest prosta i oczywista ale zanim zacznie się działać trzeba ją zrobić.
    Biorezonans nie jest urządzeniem diagnostycznym więc ciężko przypisywać mu pomyłkę.
  • miklasz55 27.03.19, 22:21
    Do tego mogę tylko dodać, że na badanie CD57 w Warszawie należy udać się do Centrum Zdrowia Dziecka, gdzie jest pracownia je wykonująca. Pracownia Zgodności Tkankowej. Trzeba wcześniej umówić się, poniżej link. Badanie CD57 jest wymienione w punkcie "Diagnostyka", przedostatnia pozycja.
    www.czd.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=271&Itemid=323
  • luk85 28.03.19, 12:40
    Dobrze, wykonam to CD-57 następnie koinfekcje. Czy ten mały panel koinfekcji wystarczy?

    - Bartonella hensellae i Bartonella quintana IgG (jakościowo metodą IIF)
    - Bartonella hensellae i Bartonella quintana IgM (jakościowo metodą IIF)
    - Przeciwciała p/Babesia sp. (B. microti, B. equi i B. bovis) IgG
    - Babesia divergens (jakościowo w klasie IgG)
    - Mycoplasma pneumoniae (klasy IgG, IgA i IgM)
    - Chlamydia pneumoniae (klasy IgG, IgA i IgM)
    - Przeciwciała przeciw LPS Chlamydia sp. (klasa IgG ; wykrywa 3 gatunki chlamydii)
    - Yersinia enterocolitica IgG met. Elisa
    - Przeciwciała przeciwjądrowe (ANA) – test przesiewowy (komórki Hep-2/Hep-20-10 i wątroba
    małpy) IgG
    - Test kiłowy – metoda swoista dla T. pallidum – TMPA, Immunochromatografia, TPHA lub FTA
    ABS
    - Anaplasma phagocytophilum IgG (jakościowo)
    - Bruceloza w klasie IgG


    Zaczynam się zastanawiać nad jeszcze jedną rzeczą.
    Czy moje schorzenie nie było czasem wywołane już na początku pogorszenia stanu zdrowia, a więc około 6 lat temu. Pamiętam jak siedziałem wtedy w parku na ławce jakiś czas i tej nocy dostałem strasznej pokrzywki pierwszy raz w życiu. Jakiś czas później wystąpiły u mnie ślady, jak przy łupieżu gilberta, ale nie byłem z tym u lekarza. Wyglądało to tak, że były jakby łuszczące się na brzegach rózowe plamy z czego jedna była największa. Zeszło to po około 3 tyg.
  • the_kure 29.03.19, 22:29
    jakie to wlasciwie ma znaczenie ? to sa niepotrzebne rozkminy. nikt Ci nie powie jak to wszystko przebiegalo. U mnie np infekcja mykoplazma prawdopodobnie byla od dziecka potem bym kleszcz i borelioza a na koncu zakazilem sie prawdopodobnie od jedzenia jersenia i to jersenia dopalila wieksozsc objawow. grzybica tez juz sporo lat mnie gryzla ... lepiej posiwec czas i energie kup sobie jakas nalewke ze szczeci i jakies ziola bijace w grzyba i bakterie np propolis albo bylice ...
  • wisa46 29.03.19, 22:50
    polecam nalewkę ze stewii - mielone liście stewii są b. tanie - spirytus tańszy od sesji BioRife
  • luk85 01.04.19, 19:38
    Cześć, dzięki wielkie za porady! Jak ma się nalewka do candidy, czy alkohol tu nie przeszkadza?
    Póki co zakupiłem kilka środków i zaostrzyłem dietę, bo chce chociaż z tego na razie się wykurować. Kupiłem miedzy innymi Candex, kwas kaprylowy oraz probiotyk Optima i do tego Inulinę, żeby wzmacniać efekt probiotyków. Zrobię taką kurację 2-3 miesiące i jak to nie pomoże, to wejdę na leki- flukonazol i orungal, a później na wzmocnienie odporności Albicansan D5- gdzie wyczytałem taki przepis. Co do boreliozy, to dziś poszedłem zrobić mały panel koinfekcji Wielkoszyńskiego. Akurat mam pogorszenie- problemy z zaśnięciem, bóle stóp, dziwne palenie między palcami rąk i ogólne rozbicie. Także może tym razem coś wyjdzie w badaniach.
  • rzene 01.04.19, 20:13
    Twoje objawy to głównie Bartonella, czyli królowa koinfekcji, która góruje też często nad samą boreliozą.
    Myślę że w przypadku ziół na alkoholu (nalewek) to coś za coś, zawartość alkoholu jest znikoma więc raczej nie powinno być z tym problemu. Pamiętaj żeby zmieniać preparaty żeby grzyb się nie uodpornił i włącz naturalne probiotyki i odkwaszaj organizm mam tu na myśli głównie kiszonki i cytrynę.
    W sprzedaży jest sok z kiszonej kapusty najlepiej w szklanej butelce, nie będę robił reklamy ale pewno znajdziesz.
    Zastanów się wstępnie nad planem leczenia bo jest wielce prawdopodobne że z koinfekcji wyjdzie Bartonella, Chlamydia i Mycoplasma może też Jersinia dość często wychodzi.
  • luk85 03.04.19, 16:36
    No teraz czekam na wyniki i z tym pójdę chyba do Piotra K na warszawską Pragę, bo nie chce za długo czekać na wizytę w Zabrzu, ale trochę mi to nie w smak- iść do lekarza, który nie wzbudza zaufania. Jak coś to chyba od razu podejdę od strony ILADS, ale nie dłużej niż kilka miesięcy, bo nie chcę się faszerować. Ale pożyjemy zobaczymy. Co do candidy, to teraz kwas kaprylowy zacząłem brać i zobaczę jaki efekt. Niedługo też włączę candex i leci już do mnie probiotyk Optima. Jak często rotować środki?
  • luk85 11.04.19, 19:40
    Witajcie po krótkiej przerwie,
    Otrzymałem wyniki małego panelu koinfekcji u Wielkoszyńskiego:
    Mycoplasma pneum: IGA 23,4 (dodatni) IGG 51 (dodatni)
    IGM Indeks pozytywności 0,3 (ujemny)
    Babesia IGG: divengers (ujemny) microti (ujemny) bovis (ujemny) equi (dodatni)
    Bartonella IGG: henselae (graniczny) quintana (graniczny) IGM (obie dodatnie)
    Chlamydia Pneumonia IGA (dodatnie) IGG (Dodatni) IGM (ujemne)
    Chlamydia: antygen lipopolis. IGG (ujemny)
    Brucella IGG (ujemna)
    Anaplasma IGG(ujemna)
    Yersinia IGG 0,66 (ujemny)
    Kiła (ujemna)

    Co sądzicie o wynikach. Czy jest bardzo źle?
    Mam kilka pytań:
    1. Czy potwierdzać jeszcze jakimś testem boreliozę? Przypomnę że Elispot 2 wyszło z przewagą granicznych bez wyników dodatnich. Jeżeli tak, to jakim najlepiej? Czy umówić się do zwykłego zakaźnika i zrobić Elisę i WB po prostu?
    2. Czy czekać na wizytę do Marka K. z Zabrza, czy może próbować u Piotra K. w Warszawie? Ktoś ma jakieś doświadczenie z którymś z tych lekarzy? Wiadomo, że pierwszy wydaje mi się bardziej godny zaufania.
    3. Próbować zioła, czy ostro z antybiotykami?
    4. Jeżeli będę czekał na wizytę u lekarza, to już brać jakieś zioła? Jeżeli tak to jakie, bo pewnie powinienem zacząć od bartonelli? Obecnie jestem na Alinii pod kątem pierwotniaków i pasożytów- 10 dni - 2 tyg przerwy i 5 dni, więc może babeszjozę uda się przetrzebić.
    5. Czy próbować coś ugrać na NFZ, czy z tymi wynikami koinfekcji otrzymam w ogóle jakąś pomoc, zniżkę na ewentualne antybiotyki itd.?
    6. Co do candidy, to walczę ostro- jem jak mnich, zażywam suplementy - obecnie kwas kaprylowy, dużo wody z wyciśniętą cytryną, 3 razy w tyg sode rano i wieczorem, przez chwilę brałem tez nystatynę w płynie i słabo to wszystko pomaga, bo piecze mnie język i czasem podniebienie. Może to nie objaw candidy, bo powinno się coś poprawiać? Mam wkrótce wizytę u Periodontologa i może on też coś pomoże. Z objawów odkleszczowych doszły mi klucia w nogę, jakby szpilką.

    Z góry dziękuję za odpowiedzi.

  • the_kure 11.04.19, 20:06
    hej jak zdolyles alnie ? czy grzyb Tibue wyszedl w badaiu kalu ? bo nie pamietam ... suple i ziola zawsze mozesz brac ... tylko co kapsulkowe sa slabe, a nalewki alkoholowe w przypadku grzybicy cchyba nie pasuja ... zostaja Ci napary i wywary ... chociaz czytalem tez o jakis technikach tworzenia nalewek bez alkoholu ... co do robienia badan na borelioze to moim zdaniem nie ma sensu .... bedziesz sie leczyl na bartonelle i mykoplazme to i tak borelioza dostanie po glowie ...
    Zastnanawia mnie tylko co pojdzie na pierwszy ognien ? myko ? czy barto ? na yotubei jest nowy wywiad z dr Kozakiem duzo ciekawy odpowiedzi idziela na pytania internautow ...
  • luk85 13.04.19, 13:11
    Cześć, Alinie kupiłem od chłopaka, który miał zapas po leczeniu rodziny i siebie. Mówi, że pozbył się dzięki niej problemów żołądkowych po 5 latach, ale sam ma problem z borel niestety i leci na ziołach chyba 6 miesiąc i poprawy brak. Grzyb wyszedł w kale 2 razy, ale dawno badałem. Generalnie muszę jakoś zwalczyć to cholerstwo by podjąć konkretne leczenie, ale wydaje mi się to wszystko trochę błędnym kołem- candida blokuje leczenie koinfekcji, a koinfekcje blokują odporność- czyli leczenie candidy. Może chociaż alinią uda się trochę podnieść odporność poprzez bicie pasożytów. Priorytetem dla mnie jest pozbycie się teraz tego pieczenia języka, bo uprzykrza mi to mocno życie, a płukanki z nalewki propolisowej niestety nie pomagają. Co do borel, to rozmawiałem ze znajomym, który leczył barto i mówił, że to ona pewnie pójdzie w pierwszej kolejności. Chce się w związku z tym wybrać do dr Małgorzaty z Krakowa, która leczy ziołami i od tego zacząć. W między czasie będę próbował umówić się do Zabrza na wizytę. A nuż okaże się, że same zioła pomogą. Przydałoby się mieć wolne od pracy na to wszystko, rozważam taką opcję, ale nie wiem ile L4 dałoby radę pociągnąć i na jakiej podstawie, bo na borel chyba nie dadzą.
  • the_kure 13.04.19, 21:40
    ja sie ostatnie misiace leczylem ostro ziolami i teraz po roku zrobilem kontrolne badanie usg i mam mega powiekszona sledzione ... za to objawy neurologiczne czyli parastezje i fascykujace mi ustapily ... juz kurde nie wiem co robic ... a ziol ladowalem w siebie na prawde ostro ... zdecydowanie za duzo ...
    cale szczescie watroba nerki i trzustka i zoladek idelane ... tylko co robic z sledziona ? prawdopodobnie yersenia dziala bo to jedyna bakteria ktora mi wyszla we wszystkich klasach przeciwcial ...
  • luk85 14.04.19, 11:29
    Też mam lekkie powiększenie śledziony, ale minimalnie. Jak nie masz objawów, to chyba trzeba się powoli zacząć cieszyć. Zwłaszcza, że chyba staż masz długi. Ja się zastanawiam czy już kupować coś koinfekcje z ziół i pić, ale nie wiem za bardzo co. Chyba wizyta u lekarza/naturopaty najpierw. Ktoś z rodziny poleca mi Bonifratów, ale nic nie słyszałem o ich skuteczności. Czy ktoś się może próbował u nich leczyć? Może na candide by chociaż pomogli. Słyszałem też ostatnio, że objawy candidy i bb są często niemal identyczne, to może skoro nie mam dużego pociągu do słodyczy i nigdy nie miałem, nie byłem również na żadnej terapii antybiotykowej, to może te wszystkie objawy są od bb?
  • luk85 14.04.19, 12:41
    miklasz55 napisał:

    Co mi pomogło ? Pilnowanie co jem czyli dieta + propoli
    > sowa nalewka (Bartpol) z malym dodatkiem mięty przez pół roku.

    Miklasz wracam do Twoich porad i mam pytanie jak stosowałeś nalewkę propolisową. Ja mam taką w buteleczce z kroplomierzem i w małej ilości rozpuszczam trochę tej nalewki i trzymam w ustach jak najdłużej, ale nie wiem czy to pomaga, czy szkodzi, bo ani ulgi ani poprawy po tym nie widziałem (pieczenie języka w ciągu dnia i biały nalot z rana). Czy lepiej po prostu pić tę nalewkę?

    Rzene: czy droga ziołowa na początek jako wstęp (3 miesiące na przykład) i później ILADS ten z prawdziwego zdarzenia, to Twoim zdaniem dobry pomysł?

    The_Kure jak ocenisz te zioła liposomalne Jana O?

    Z góry dzięki za odpowiedzi i miłej niedzieli!

  • the_kure 14.04.19, 15:48
    ja probowalem wszystkiego: nalewki z magicznego ogrodu lymeherbs i teraz oruby i jeszcze wiele innych rzeczy. Nie potrafie ocenic bo ja nie mam herxow. Plusem ziol oruby jest to ze nie zawieraja alkoholu. Ja na lymeherbs wyladowalem duzo kasy i oni mi chyba jakas znizke zarzucili bo za te oruby place okolo 250zl, btw tez mam ten sam problem co ty.. rano sie budze i cholerny nalot na jezyku, dodatkowo czerwone kropki i silny lupiez ... i wez tu wejdzi na atybiotyki ...
  • the_kure 14.04.19, 15:50
    w ogole daj jakis email to mozemy sie ustawic na tel czy cos, wymienimy sie doswiadczeniami niedoli i nedzy ...
  • luk85 16.04.19, 20:19
    The_Kure, to Ty nie próbowałeś jeszcze antybiotyków? Ja obecnie stoję przed dylematem, jak się leczyć. Nie mogę też dodzwonić się do lekarki, która leczy ziołami i kumpla z barto wyciągnęła. Czytam dziś też różne wątki na forum, próbując znaleźć odpowiedzi na nurtujące mnie pytania i tutaj jest taki chaos, że pewnie niejeden zdrowy czytając to, zaczyna chorować. Wniosek z tego taki, że trzeba darować sobie przeszukiwanie forów, tylko iść fizycznie do lekarza i zacząć się leczyć, i samemu spróbować na sobie kolejnych metod. Napisz do mnie na luk85@gazeta.pl. Nie wiem tylko czy chory choremu może coś doradzić smile
  • zenobek 16.04.19, 23:22
    luk85 napisał(a):


    > Wniosek z tego taki, że trzeba
    > darować sobie przeszukiwanie forów, tylko iść fizycznie do lekarza i zacząć si
    > ę leczyć, i samemu spróbować na sobie kolejnych metod.

    Nareszcie rozsądna decyzja!!!
    wink

  • the_kure 17.04.19, 16:09
    ja uwazam ze czytanie tego forum duzo mi dalo ... 15 lat cudzych doswiadczen ... lepiej uczyc sie na bledach cudzych niz swoich ... trzeba tylko umiec filtrowac i analizowac informacje i manipulacje...
    ja od roku wiem ze mam borelioze, chociaz pierwsze objawy zaczely sie okolo 14 lat temu, krotko po tym jak dowiedzialem sie ze mam borelioze okazalo sie ze tez mam grzybice ( abxow nie bralem od 20 lat wiec przyczyna grzybicy to borelioza i rozwalony uklad oodpornosciowy)
    rok dalem sobie zwalczenie grzybicy i nic z tego nie wyszlo ....
    teraz mam wrazenie ze zaczal mi sie autoimunologia i prawdopodobnie choroba nazywajaca sie twardzina. luk85 ja moge Tobie polecic doktora z PZN na mnie zrobil dobre wrazenie...
  • the_kure 17.04.19, 16:11
    luk85 a robiles posiew krwi na grzyby ? mam na mysli posiew a nie szkuanie przeciwcial bo to 2 rozne rzeczy .
  • luk85 17.04.19, 22:16
    Krwi pod tym kątem nie badałem, tylko kał. Ja czuję to tylko w jamie ustnej i gardle- klucha czasem, której długo nie było, a teraz wróciła lekko. No i rzadko przelewanie w jelitach i gazy, ale kiedyś też to miałem. W końcu je się cebulę, fasolkę szparagową, to człowieka wzdyma, nie trzeba mieć grzyba zaraz. Z piekącym językiem byłem u periodontologa i komedia po prostu, totalny PRL- odpadający tynk z sufitu itd. Oczywiście jak powiedziałem o grzybicy, to babka mnie wyśmiała. Obejrzała język i skierowała na wymaz. Zastanawia mnie jeszcze czy to pieczenie języka, to przypadkiem nie braki jakichś witamin np. B12. Zrobię ten wymaz, a także zbadam poziom witamin i minerałów w tym kierunku. Wierzę, że forum Ci pomogło, ale czytanie czyichś wypowiedzi i doświadczeń może dawać fałszywe wyobrażenie o chorobie, a także jej potęgowanie we własnym umyśle. Jestem mocno przekonany, że niejedna osoba nie wyleczyła się, bo wmawiała sobie, że to jest niewyleczalne, bo tak wyczytała na forum. Umysł ludzki naprawdę potrafi wiele zdziałać- pozytywnie, ale i negatywnie niestety. Polecam obejrzeć film dokumentalny na Netflixie- "Samoleczenie". Ja próbuję znaleźć fitoterapeutę lub lekarza, który mnie poprowadzi. Ta Pani z Łodzi nie odbiera, a do Marka K chyba też mogę zapomnieć. Z Poznania słyszałem o jakimś lekarzu Ilads, oczywiście poproszę o namiary, bo czasem bywam w Poznaniu.
    Musze się pośpieszyć z tym wszystkim, bo zaczyna mnie dojeżdżać. Sprawdziło się to, że citrosept może wywołać chorobę. Może też świadomość, że mam te koinfekcje pogorszyła mój stan. Wcześniej czułem się tak może dwa trzy razy przez półtora roku. Poprawy to już niestety rzadkość.
  • the_kure 18.04.19, 20:40
    co do witaminy b12 to po prostu zacznij suplementowac, to jest jedna z tych witamin ktora praktyczni kazdy powinien jesc, jesli chodzi o "samouzdrawianie" to jest taka raczkujaca dzidzina nauki jak neuroimunopsychologia, ogolnie jest rzecza powszechnie wiadoma ze stres rozchwiewa uklad odpornosciowy i hormonalny ... ogolnie trzeba dbac o higiene zycia ...

    w ogole masz jakas teorie skad sie u Ciebie wziela grzybica ? bo moze to ona jest wiekszym problemm niz borelioza ?
  • luk85 02.05.19, 12:42
    Cześć, witaminy i minerały suplementuję od ponad roku wg. zaleceń A. Janusa. Co do candidy, to trochę wątpię, że to ona daje mi objawy i że jest głównym problemem. Jestem teraz nawet na diecie kompletnie bez węgli- w tym złożonych i nie ma jakiejś szczególnej poprawy. Język z rana jest biały, ale w ciągu dnia jest normalny. Może to refluks przez noc to powoduje.

    Mam pytanie do Wisa46
    W jakich proporcjach przygotowujesz tę nalewkę ze stewii i gdzie kupujesz liście? Chcę spróbować tego specyfiku. Opisz też proszę w jaki sposób odczuwasz to, że pomaga.

    Pytanie do reszty osób na forum: czy próba leczenia IDSA nie ma sensu? Myślałem o tym, żeby zacząć od tego leczenia i później wejść na zioła. Wiem, że u mnie minęło 2,5 roku od ugryzienia, ale może taka miesięczna antybiotykoterapia w moim przypadku okaże się skuteczna? Wiem, że dużo ludzi nawet nie próbuje takiego rozwiązania, bo z góry negatywnie się do tego nastawiają i myślą tylko o leczeniu Ilads, a może warto spróbować?
  • miklasz55 02.05.19, 15:10
    Leczenie wg IDSA może sie udać w bardzo wczesnej boreliozie, wkrótce po zakażeniu. W twoim przypadku gdy choroba trwa od dłuższego czasu nie ma ono sensu a nawet gorzej. Podawanie małych dawek antybiotyku prowadzi do pogłębienia choroby, zwykle w postaci neuro. Albo leczyć antybiotykami porządnie albo ich nie brać. Koinfekcje które Ci wyszły w badaniach zakaźnik prawie napewno zlekceważy. Jeśli już wydać parę groszy to na badanie CD57, które miałeś zrobić.
  • luk85 02.05.19, 19:58
    Dzieki za odpowiedz. A co moze jeszcze wykazać CD57 i do czego moze byc przydatne? Jak wyszly koinfekcje, to uznalem, ze nie ma sensu juz robic kolejnych badan.
  • miklasz55 02.05.19, 21:07
    Badanie CD57 dotyczy tylko boreliozy. Warto zrobić ponieważ wynik Elispot wyszedl graniczny.
  • the_kure 04.05.19, 03:33
    tylko ze jezeli np brales juz jakies ziola podnoszace odpornosc typu vilcacora to wtedy cd57 mozesz miec w normie.. nie wiem czy w ogole sens jest potwierdzac ze masz borelioze skoro wyszlo Ci tyle koinfekcji ... citrosept brales po nie pamietam ?
  • luk85 05.05.19, 22:19
    Tak bralem citrosept i po tym juz objawy mialem stale. Ten komentarz Wieslawa, to tak na serio? Wiem, ze istnieje cos takiego jak grzybica ogolnoustrojowa, ale u ludzi zjedzonych przez hiv itp. Tutaj mi juz jakims fanatyzmem podjezdza wyznawcow candidy.
  • miklasz55 05.05.19, 22:35
    Można mieć candidę i boreliozę, jedno drugiego nie wyklucza. Przypuszczam, że przedmówca sam chorował na candidę a nie na boreliozę i stąd ten wpis.
  • luk85 06.05.19, 16:27
    Badanie CD57 kosztuje 250 zł,warto rzeczywiście je zrobić w mojej sytuacji?
  • miklasz55 06.05.19, 19:37
    Trzeba je robić w Centrum Zdrowia Dziecka jak wcześniej podałem, nie u pośredników. I to nie ze wzgledu na cenę ale na wiarygodność wyniku. Próbka krwi powinna trafić do laboranta w ciągu godzin, nie po dwóch dniach. Aż trudno uwierzyć że aż taka cena. W Krakowie w szpitalu 136 zł, a u podwykonawców ok 200zł.
  • luk85 06.05.19, 20:27
    Ja dzwonilem do Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie i taka jest cena.
  • luk85 07.05.19, 09:16
    Poczytałem trochę i już wiem o co chodzi z tym badaniem i braniem ziół. Ja brałem vilcacorę jakiś rok temu w kapsułkach pod kątem candidy i to dosłownie jedno opakowanie z firmy NOW.
    Więc myślę, że obecnie nie miałoby to wpływu na badanie.
    Biorę natomiast rzeczy typu kwas kaprylowy, pau d'arco i zużyłem półtorej buteleczki citroseptu- około 4 miesiące temu skończyłem. Zakończyłem także terapię Alinią kilka dni temu.
    Czy coś z tego może mieć wpływ na wynik badania? Badanie jest drogie i obejmuje jakiś panel- Cytometria Panel CD57- Borelioza w Centrum Zdrowia Dziecka, więc może to nie tylko badanie cd57. Próbuję się dodzwonić i dopytać, bo nie chciałbym na darmo wydać tych 250 zł. Sam dochodzę do wniosku, że warto się na to zbadać przed wizytą u lekarki i że to może rozwiać wątpliwości co do granicznego wyniku boreliozy. W końcu nic z Elispota 2 nie wyszło dodatnio tylko 3 granicznie, a reszta ujemnie.
    Od razu zapytam o Citrosept, bo kupiłem GSE, a więc wersję z USA tego produktu i czekam aż przyjdzie. Kiedy mogę zażywać i kiedy warto wyciąg z pestek grejpfruta? Czy jak zacznę np. ziołoterapie pod kątem koinfekcji, to czy suplementować wtedy, bo z tego co słyszałem chyba przy lekach nie można?
  • miklasz55 08.05.19, 00:43
    W takiej sytuacji proponowałbym coś innego. Gdy badanie Elispot2 wyszło granicznie, sugerowałem, że pewnie trzeba będzie zrobić jeszcze inne. Mialem na myśli KKI i LUAT. Ale ważniejsze były w tym momencie badania na koinfekcje a to wszystko dużo kosztuje. Badanie CD57 jest pomocne ale nie jako podstawowe. Gdyby kosztowało 150 zł jak do niedawna to tak. Ale jeśli 250zł to lepiej dołożyć i wykonać KKI (na krążące kompleksy immunologiczne) u Wielkoszyńskiego. Zdarza się, że wszystkie badania wychodzą negatywnie a tylko KKI pozytywnie. To badanie ma nie mniejszą wartość diagnostyczną niż LTT czy Elispot. Można przed nim brać citrosept lub citrogrept. LUAT to na razie możesz odpuścić, ewentualnie już na sam koniec. Jest to badanie antygenów krętkowych w moczu po prowokacji antybiotykowej.
    www.wielkoszynski.webity.pl/zakres-c59bwiadczen/borelioza/krazace-kompleksy-immunologiczne-kki/
  • miklasz55 08.05.19, 00:49
    kleszcze.edu.pl/post26591.html#p26591
  • luk85 08.05.19, 15:35
    Dzięki Miklasz, a w jakiejś konkretnej klasie zrobić to badanie i czy jakoś je prowokować, bo citroseptu nie brałem dawno?
  • luk85 08.05.19, 15:38
    i co jak nie wyjdzie, to dalej mam badać tym LTT i później ewentualnie tym LUAT? Pewnie słono to będzie kosztowało wszystko.
  • luk85 08.05.19, 15:49
    Wynika ze słów Dr W., że należy sprowokować i najlepiej antybiotykami:

    "Prowokację z reguły robimy do testu LUAT, czyli do testu wykrywającego antygeny w moczu i do testów wykrywających krążące kompleksy immunologiczne (test KKI). Prowokacja do standardowej diagnostyki serologicznej boreliozy (np. metodą Western Blot) jest rzadziej stosowana. Być może jest to korzystne, natomiast nie polecam rutynowo wykonywać prowokacji u każdego pacjenta. Jak to przeprowadzić? Przez okres 7-10 dni przyjmować antybiotyk, najlepiej antybiotyk bakteriobójczy, czyli pochodną penicyliny lub cefalosporynę i na drugi, trzeci dzień po skończeniu antybiotyku pobrać krew do testu KKI. Natomiast protokoły prowokacji do testu LUAT są bardziej skomplikowane i zawierają oprócz antybiotyku bakteriobójczego również lek otwierający cysty, czyli Tynidazol albo Metronidazol."
  • miklasz55 08.05.19, 23:11
    Metoda prowokacji dr.Wielkoszyńskiego pewnie zwiększa szanse na wykrycie choroby badaniem KKI ale dużo ludzi tego nie stosowało i wychodziło dodatnio. Mozesz się udać do dr.P.K. do którego masz blisko i zapisze Ci antybiotyk przed tym badaniem. LTT nie będzie konieczne ponieważ zrobiłeś już Elispot, które jest jego dokładniejszą odmianą. LUAT ewentualnie na końcu, dr.P.K. też je stosuje u swoich pacjentów, poradzisz się jeśli do niego pójdziesz..
  • luk85 09.05.19, 16:06
    Dzięki Miklasz, ale zrobię prowokację citroseptem przez 10 dni. Rozmawiałem wczoraj w Praskim Centrum Medycznym i tak radzą. Z innej beczki cofnęli mi paczkę z Iherbu z powrotem do USA- z Candexem, GSE i Optimą- poniżej 100$. Czekałem ponad miesiąc i takie coś. Mieliście podobny przypadek?
  • the_kure 13.05.19, 13:13
    bo to tak jest kurde z tymi paczkami same jaja, cla vaty i inne ja tylko z UE zamawiam, o ile sie nie myle to optime mozna kupic w aptekagemini ale nie wiem czy to ta wlasciwa i cena pewnie wyzsza, luk moim zdanime nie ma sensu doszukiwac sie borelki teraz bo masz tyl tych patogenow ze i tak abxami musisz sie przeleczyc. i dopiero po przeleczniou mozesz zrobic test typu KKI na borelke, czy ja dobrze zrozumialem ze po citrosepcie Ci sie pogorszylo ? bo citrosept tez na grzybice powinien Ci pomoc.
  • miklasz55 13.05.19, 21:55
    Nie podzielam takiej opinii. Lepiej mieć boreliozę zdiagnozowaną przed przystąpieniem do leczenia niż odkładać to na poźniejszy czas.
  • luk85 14.05.19, 16:32
    Tak, po citrosepcie zacząłem mocniej odczuwać dolegliwości typu falowania obrazu, mrowienie jakby za nosem itp. Od tej pory już poprawy były niezwykle rzadko. Od tygodnia mam za to jakiś przełom z Candidą, bo język czysty, zero "ganiania" po jelitach itp. Czasem język jeszcze lekko piecze, ale czytałem, że to wszystko może być od czegoś innego, bo lekko biały język może być też od zakażenia bakteryjnego, a jak patrzyłem na języki chorych na kandydozę, to oni mają często coś jak twaróg na języku z rana. Tak jak problemy z kluchą w gardle mogą być np. od chlamydii, a mi to dokucza właśnie. Mam wizytę 27 maja u doktor w Łodzi, to się zapytam czy robić testy, czy najpierw terapia ziołowa. Trochę by mnie to pewnie upewniło, czy problemem są tylko koinfekcje, czy także borelioza.
  • miklasz55 14.05.19, 19:25
    Będziesz mial dłuższą przeprawę z leczeniem. Każda z tych infekcji to minimum 1-2 lata a co dopiero jak jest kilka naraz i każdą leczy się inaczej. Trzeba zaczynać leczenie i nie czekać, bo im dlużej to trwa tym cięższe i dłuższe będzie leczenie. Ale dobrze byłoby wiedzieć czy jest też borelioza, to oczywiste, nie musisz pytać o to lekarza.
  • luk85 16.05.19, 07:48
    Miklasz, czy Ty na moim miejscu szedlbys w ilads, czy probowac ziol na razie? Kolega u tej zielarki z Łodzi wyleczyl bartonelle i chlamydię chyba. Albo czy jezeli zaczne od ziol i za jakies 3-4 miesiace wejde na antybiotyki, to czy to dobra droga? Bo jak dobrze rozumiem pewnie powinienem po prostu obserwowac skutecznosc danego leczenia i jezeli ziola nie pomoga, to wtedy inna droga, tak?Jezeli rzeczywiscie utrzymuje sie u mnie candida, to z antybiotykiem bedzie ciezko. Co do czasu leczenia, to rozmawialem z dziewczyna, ktora miala ten sam koktajl bakterii co ja i po 8 miesiacach byla bezobjawowa, a pozniej jeszcze 6 miesiecy brala antybiotyki. Minely 3 lata i wszystko z nia ok. Leczyla sie u Marka K, a wiec nie mozna zakladac ile zabierze kazda z infekcji. Co do mojej sytuacji, to wczoraj zrobilem zabieg na przegrode i wypisali mi antybiotyk bioracef 2x1 tab dziennie. Moze moge to zatem wykorzystac jako prowokację do badania KKI?
  • miklasz55 16.05.19, 22:36
    Starałbym sie cały czas żeby dostać się do dr. Marka K. Za pól roku będzie to dalej aktualne, więc dobijaj sie do niego wytrwale. A teraz możesz zacząć od ziól. Bartonella od której zacznie się twoje leczenie leczy się także ziołami. Dr. M.K. leczy wg ILADS antybiotykami ale zioła też wykorzystuje jeśli jest taka potrzeba. Bioracef nadaje sie do wykorzystania jako prowokacja zgodnie z zaleceniem dr.Wielkoszyńskiego, ponieważ jest to cefalosporyna. Tylko nie podał jaką dawkę dziennie zaleca (jaką bierzesz|?). Co do długości leczenia jest bardzo różnie, także u osób które mają taką samą infekcję, a przy kilku infekcjach naraz nie do przewidzenia. Nie można niczego tu zakładać . Można tylko i trzeba mieć nadzieję, że potrwa 1,5 roku (wariant bardzo optymistyczny) ale być przygotowanym, że potrwa dłużej. Jeśli stan pacjenta na początku leczenia jest niezły a choroba nie trwa przewlekle od lat to ta nadzieja wzrasta. To są trudne do leczenia infekcje. Np. chlamydia tworzy też formy uśpione bakterii jak borelioza i szybko się jej nie wyleczy. Mój kolega leczył się na chlamydię u pewnego lekarza który się w tym specjalizuje i trwało prawie półtora roku, podobno standard. Została mu borelioza której badania nie wykryły ponieważ wtedy nie było jeszcze KKi i LTT.
  • miklasz55 18.05.19, 10:08
    Jaką dawkę Bioracefu bierzesz ?
  • luk85 18.05.19, 14:27
    Dzieki za odpowiedz. 2x500mg dziennie przez 10 dni.
  • miklasz55 18.05.19, 17:49
    Na prowokację chyba wystarczy. Ciekawe czy wywoła to jakąkolwiek odczuwalną reakcję, mam na myśli ból glowy jako herx po kilku dniach brania . Ten antybiotyk przenika do mózgu i zabija krętki. Ale musialaby być borelioza i dawka trochę większa. Ale obserwuj.
  • luk85 18.05.19, 20:03
    Póki co nie czuję nic ze strony antybiotyku, czuję tylko typowe dolegliwości po zabiegu przegrody, a więc zatkanie nosa i czasem ból zatok. No i oczywiście ogólne osłabienie, ale co dzień, to lepiej. Czyli co brać przez te 10 dni i później iść od razu, czy odczekać 1-2 dni, a może dłużej?
  • miklasz55 18.05.19, 21:25
    Pobranie na drugi lub trzeci dzień po zakończeniu antybiotyku. Zacytowałeś to ze strony dr.W. w swoim poscie z 8.05.19 15:49.
  • the_kure 19.05.19, 02:20
    ogolnie z tymi antybiotykami to nie jest tak ze kazda infekcje leczy sie inaczej... doxy azytro i rimfa bije wlasciwie wszystkie wenatrz komorkowe, problemem jest glownie bartonella bo ona wymaga innego leczenia, ale na niektore bartonnelle sama rimfa z doxy tez powinna dzialac .... ja osobiscie tez znam osoby ktory wyleczyly sie wzglednie w 1,5 roku ... warto poczytac blog samimocni bo tam wlasnie autor mial bardzo delikatna antybiotykoterapie u wielkoszynskiego i jednak pomoglo. spokojnie zamiast jdnego antybiotyku mozna dodac NAC, tak samo z niktorymi abxa mi mozna uzywac przeciez citrosept zamiast tini. ogolnie lu85 u CIebie najwiekszym problemm jest grzybica w ogole pytanie czy jakis lekarz ilads podejmie sie leczenia ciebie jezeli masz grzybice ?
  • luk85 19.05.19, 06:27
    Zdaję sobie z tego sprawę. Teraz biorę ten antybiotyk i juz jezyk znowu bialy z rana plus afta na podniebieniu się zrobila. Spędza mi to sen z powiek. Nie wiem już co robic. Nawet jak teraz przykladowo przez rok skupię na candidzie i uda sie ja wyleczyc, to jak zacznę się leczyc wg Ilads, to przecież to bankowo wroci i co wtedy od początku? Schudlem juz 10kg i czuję sie z tym koszmarnie, jestem cieniem dawnego mnie. Jak mam tak w kolko trzymac dietę, to siebie tez zaglodzę, nie mowiac o tym, ze to leczenie odbija sie na pracy, zyciu towarzyskim itd. Ostatnie miesiace na samych wyrzeczeniach, probiotyki w podwojnych dawkach, ziola, kombinowanie co sie da, a to i tak teraz wroci po antybiotyku. Do tego skoro nikt nie zechce mnie leczyc, bo tez czarno widzę to leczenie, to choroba bedzie postepowac i to juz jest impas. Jak sobie w takim razie radzą inni, ktorzy dostają grzybicy w trakcie leczenia lub przed? To są chyba wlasnie te przypadki, ktore dalej lecza candide np 10rok. Psycha mi wysiada od samej rozkminy tego.
  • miklasz55 19.05.19, 13:50
    Nie ma uniwersalnego zestawu, który wyleczy wszystkie te infekcje. Bartonellę leczy się inaczej niz boreliozę. Boreliozę leczy się kilkoma zestawami które się zmienia w trakcie leczenia, nie jednym. Ponadto rifampicyna daje dużo ubocznych działań, w tym ze strony przewodu pokarmowego, nie każdy może. Łączenie wyżej wymienionych antybiotyków w wysokich dawkach (przy boreliozie trzeba) jest ponadto ryzykowne dla wątroby, trzeba cały czas kontrolować enzymy wątrobowe i nie należy stosować takich połączeń przez dłuższy czas. Citrosept zmienia dynamikę wchłaniania leków i może spowodować wielokrotne zwiększenie stężenia leku w krótkim czasie a więc także zwiększenie jego toksyczności i przy tych antybiotykach jest niewskazany. Najlepiej chyba będzie jeśli Łukasz zacznie od leczenia ziołami z naciskiem na bart i w zależności jak będzie to szło i jak będzie reagowal, modyfikować później pod kątem pozostałych infekcji. Z bart ani szybko ani lekko nie pójdzie. Np. zioło houttuynia jest uważane za skuteczne w leczeniu bart ale niektórzy pacjenci przechodzą podczas leczenia cierpienia dużo gorsze niż przedtem w czasie choroby. Niedawny przykład z forum forum.gazeta.pl/forum/w,26140,167869252,167869252,Jak_mozna_.html
  • the_kure 20.05.19, 10:31
    miklasz citro mozna brac z azytro i doxy z tego co wyczytalem, a co do rimpfy to i tak chyba jest bezpiczniejsza niz fluorocholiny ? Co do ostatniego zdania to hmm to jest wlasnie powod dla ktorego boje sie wejsc na abxy... moja sytuacja teraz jest ch**owa ale stabilna, wejde na abxy i wszystko juz totalnie sie rozchusta ...

    luk85 powinienes isc do lekarza ilads zeby Cie porzadnie przeleczyl najpierw flukonazolem ...
    btw flukonazol tez ma dzialanie antybakteryjne ...
  • miklasz55 20.05.19, 19:38
    the_kure. Ostatnie zdanie dotyczy reakcji po houttuynia, nie po abx. Po ziołach na bart (houttuynia i sida acuta) ludzie mają często silniejsze reakcje herxowe niż po levoxa. Tak przynajmniej wynika z postów leczących się i nie tylko na tym forum. Wątek na ten temat już był kiedyś, warto go przypomnieć forum.gazeta.pl/forum/w,26140,138979977,138979977,Protokol_Buhnera_na_Bartonelle_.html
  • the_kure 23.05.19, 10:00
    kurcze ja tego nie rozumiem wsztscy pisza o tych herxach, ja w siebie wrzucam tony suplemntow ziol i innych i to w dawkach wiekszych niz zalecane i zadnych herxow nie mam. caly czas czuje sie tak sao do dupy tongue_out borelioze mam ptoweirdzona 3 testami. Moze mam silne nerki i watrobe i dlatego toksyny sa szybko wydalane i herxow nie ma. biore tez pancetin betaine i papaine podobno cysty rozbijaja ..
  • luk85 27.05.19, 17:13
    Cześć!
    Wczoraj zakończyłem branie Bioracefu i w sumie czułem się nawet lepiej niż zazwyczaj. Nawet candida jakby ustąpiła na ten czas- czysty język, cisza w jelitach, nie licząc tej afty na gardle, ale przed tym nawet w materiałach dla pacjenta informowali, że może się zdarzyć po zabiegu.
    Planuję jutro zrobić to badanie KKI, ale nie jestem pewny czy ma sens skoro nie czuję zmian/pogorszeń po antybiotyku, chyba że się mylę, to poprawcie mnie proszę.

    Byłem dziś w końcu u doktor z Łodzi, która leczy ziołami. Powiedziała, że musimy najpierw porządnie wziąć się za biofilm i zaleciła przez najbliższe 2 miesiące między innymi:
    - nalewki w równych proporcjach, ale z tyg. na tydzień zwiększając- od 5 do 15 kropli 2x dziennie:
    sida acuta, houttuynia, szczeć
    - serapeptazę w kapsułkach
    - septilin i liv 52 (ajurweda)
    oraz suplementy jak: witamina D+K2, koenzym Q10, ziemia okrzemkowa, ale większość i tak od dawna używam. Do tego detoksykacja- moczenie stóp w chlorku magnezu i sodzie, kąpiele z solą epsom itd.
    Jeżeli chodzi o candidę, to poleciła środek Candida Support plus, ale ja mam składniki tego suplementu osobno, więc będę po prostu dalej ich używał. Poza tym dziś zamawiam Lufenuron, bo podobno robi z tym porządek (ale to akurat mój pomysł). Doktor mówiła także, żeby nie katować się aż tak dietą, bo np. w owocach są niezbędne enzymy, więc zacznę jeść jakieś kwaśne chociaż póki co. Przez ostatni tydzień i tak trochę popuściłem- zacząłem jeść więcej węglowodanów złożonych, w tym chleba żytniego, zacząłem łączyć także węglowodany z białkiem i nie szkodzi mi to, a nawet chyba pomaga, bo pozbyłem się zaparć i mam więcej energii.

    Mam pytanie o nalewki:
    - zacząć od Magicznego Ogrodu, czy od razu od Nutramedix? Czy duża jest różnica w tych produktach, czy po prostu spróbować tych tańszych i zobaczyć jakie będą efekty i ewentualnie później zmienić? Na pewno Serapeptazę wezmę tej drugiej firmy. Widziałem też houttuynię od nich, ale nie widziałem Sidy Acuty.
    Czy Liv 52 mogę na razie zastąpić Esselivem, który biorę systematycznie od miesiąca?

    Z góry dzięki za wszelkie uwagi i rady!
  • miklasz55 27.05.19, 23:52
    Dawka Bioracefu była standardowa dla leczenia innych chorób, dla boreliozy jest dwa razy większa. Mogło nie byc reakcji. Do tego są koinfekcje, reakcje są trudne do przewidzenia. Ciekawe czy i jaka będzie reakcja na nalewki ziołowe dzialające przeciw bartonelli, które lekarz zapisala ..Najpierw dawki male i stopniowo zwiększające się, tak sie je stosuje. Na ocenę działania trzeba trochę cierpliwości i poczekać. Liv52 jest bardzo dobrym ziołowym preparatem na poprawę dzialania i regenerację watroby. Jeśli brałeś przez miesiąc Esseliv możesz teraz pobrać Liv, nie jest drogi.
  • luk85 28.05.19, 07:40
    Dzieki wielkie. KKI chyba dziś zrobię. Mam pytanie jeszcze o ziemię okrzemkową, bo lekarka z Łodzi mi poleca od jednej miarki przez tydzien do trzech pozniej. Natomiast rozmawialem wczoraj z zielarką- od ktorej chcę zakupic nalewki ze szczeci, ktore sama robi z wlasnych upraw (Podobno uczyla się u Różańskiego) i ona odradzala branie ziemii okrzemkowej, bo podobno niszczy kosmki jelitowe. Odradzala rowniez branie siarki MSM, ktora myslalem ze pomaga na stawy, wlosy itd. Macie jakies zdanie na ten temat? Polecila natomiast kolagen - malą lyzeczke dziennie. Pani ta rowniez wspominala o dużej roli oczyszczania. W ogole jak najlepiej oczyszczac się po stosowaniu nalewek? Zostaly mi polecone kapiele w chlorku magnezu i sodzie, kapiele z solą epsom, bede takze chodzil na saunę. Czy ktorys ze srodkow przepisanych mi przez doktor są typowo na oczyszczanie?
  • the_kure 28.05.19, 19:46
    na oczyszczanie to jest czystek chloelera spirulina ? co do nalewek z nutramedixem to finansowo nie ogarniesz, z PL firm masz magiczny ogrod i lymeherbs

    serrapeptase tez teraz chce kupoic wlasnie
  • luk85 28.05.19, 20:29
    Z Nutramedix tylko houttuynia chciałem, a to 115 zł za 30 ml, a dziennie z 1 ml będę brał, bo tyle wychodzi - 30 kropli. Szczeć kupię od tej zielarki, a Sidę chyba z tego Magicznego Ogrodu, bo słyszałem, że Lymeherbs mocno alkoholowy. Macie jakieś uwagi co do jakości jednych i drugich?

    Mam jakieś kody na Lymeherbs jakby się Wam przydały: PCMStart 10% na pierwsze zakupy i PCMBorelioza- 5% na stałe

    P.S Zrobiłem dzis KKI w Praskim Centrum Medycznym także za dwa tygodnie się okaże.
  • the_kure 30.05.19, 13:55
    a do magicznego ogrodu nie masz zadnych znizek. ja chyba tez przrzuce sie teraz na nalewki z magicznego dla odmiany, bo pol roku lece na lymeherbs ale dzieki za kody ...

    ogolnie na lymeherbs masz tez dostepne produkty nutramedix ... zreszta jeszcze w kilku innych sklepach chyba tez ... wiec nie musisz z usa zamawiac ..
  • luk85 30.05.19, 20:42
    Tak ja już z allegro zamówiłem. Na razie ten Magiczny Ogród przetestuję, bo Lymeherbs z tego co widzę ma np. stężenie 1:5, a ogród 1:1. Jak radzicie, czy starać się dostać na wizytę do Zabrza do Dr MK, czy jechać na razie na ziołach i się obserwować?
  • miklasz55 31.05.19, 01:20
    Zdecydowanie starać się. Jeśli będzie możliwość u dr.M.K. to wykorzystaj tą okazję i umów się na wizytę. Za jakiś czas gdy poczujesz że potrzebujesz tej wizyty na pewno sie nie dostaniesz. Jeśli doktor wyznaczy dalszy termin np. za 3 miesiące tym bardziej skorzystaj z tej możliwości. A jeśli na razie nie będzie terminu dla Ciebie, drąż temat dalej, w końcu Cię przyjmie, nie rezygnuj.
  • zenobek 01.06.19, 13:08
    luk85 napisał:

    > Jak radzicie, czy star
    > ać się dostać na wizytę do Zabrza do Dr MK, czy jechać na razie na ziołach i si
    > ę obserwować?

    Jedno z drugim nie stoi w sprzeczności. Mozna robić i to i to!

  • luk85 12.06.19, 17:51
    Cześć, przyszły wyniki KKI podaję linki prośba o interpretację na tle Elispot 2, które też załączam:
    zapodaj.net/bd93080482d09.png.html
    zapodaj.net/8c6ea269f8153.png.html
    zapodaj.net/71bab50d35790.png.html

    Pozdrawiam
    Łukasz
  • miklasz55 12.06.19, 19:21
    EliSpot wyszedł graniczny ale Dr.Wielkoszynski zaznacza, że wynik ujemny nie wyklucza możliwości aktywnego zakażenia i zaleca powtórzenie badania po 3-4 tygodniach jeśli utrzymują sie objawy sugerujące boreliozę. A Elispot nie wyszedł u Ciebie ujemnie, trzy specyficzne antygeny wyszly granicznie. KKI ujemne ale to też nie wyklucza choroby. Reasumując za jakiś czas jest sens powtórzyć badanie, może Elispot najpierw ale w twojej sytuacji skoro masz bartonellę do leczenia skup się na tym. Jak ją wyleczysz i będą utrzymywaly się podejrzane objawy to powtórzysz EliSpot.. Pomoc dobrego lekarza będzie potrzebna, bo trudno dziś przewidzieć jak to leczenie pójdzie i pomimo podjętego leczenia bart ziołami nie rezygnuj z dostania się na wizytę u dr.MK.
  • luk85 12.06.19, 21:22
    Dobrze, dziękuję Miklasz. Jeszcze ziółek nie zacząłem bra, bo czekam na tę Szczeć, ale za kilka dni powinienem zacząć. Także zdam relację za jakiś czas. Zamówiłem jeszcze kurację siarczanem berberyny w kierunku pasożytów, bo czuję znowu jakieś jazdy w jelitach. Jestem też po 15 dniach od wzięcia Lufenuronu i były jakieś zmiany po nim, ale raczej pogorszenia, jutro przyjmę druga turę. Pozdrowienia!
  • enedeurabe 24.05.19, 16:02
    W jakiej kolejnosci bys polecal leczyc? Mam podobne objawy do autora watku i wykryta helicobacter. Zaczac od niej? Mam przepisana Pylere.
  • wieslawpanek 04.05.19, 07:47
    "Prośba o pomoc- borelioza/pasożyty/candida"
    Borelioza to pic na wodę to oszustwo, to celowe aby zakryć Candidę, pasożyty możesz mieć ale to nie groźne, groźna jest Candida masz kandydozę ogólnoustrojową, można to leczyć ale trzeba wiedzieć bardzo dokładnie jak, wystarczy zjeść jedno jabłko dziennie i z leczenia nici.
    Wymaga bardzo rygorystycznej bez cukrowej diety co najmniej 5 lat.
  • witoldpi 21.05.19, 15:05
    Może Pan jakoś rozwinąć tą tezę, że, o ile dobrze zrozumiałem, borelioza to oszustwo ? To Pana przemyślenia, czy też kogoś innego, jeśli tak, to proszę jakiś link na ten temat. Dziękuje.
  • onaorkana 16.05.19, 14:17
    Najważniejszą kwestią wydaje się to, aby minimalizować ryzyko związane z dojściem kleszcza do wkłucia. Jasny ubiór to podstawa, aby w miarę szybko można było zdiagnozować, że mamy na sobie kleszcza. Kleszcze występują w kilku stadiach i o ile dorosły osobnik jest dobrze widoczny, to larwy czy nimfy już nie do końca, a one są równie groźne - dlatego trzeba również stosować repelenty odstraszające czy upośledzające np zmysł dotyku kleszczy. Takie działanie posiada chociażby Kick The Tick: kickthetick.pl/kick-the-tick-repelent/ który jest przy tym nie toksyczny jak np środki zawierające deet.
  • martamartap 13.07.19, 00:36
    Czy mógłby mi Ktoś pomóc w interpretacji wyników testu western blot?
    Będę bardzo wdzięczna.
  • kaskat09 18.06.19, 11:19
    Rodzina zapytala mnie co zrobilam, ze tak poprawily sie moje wyniki badan na bolerioze.
    Odpowiedzialam dlugim listem jak ponizej.
    Skupilam sie na wzmocnieniu systemu immunologicznego, odpornosci organizmu.

    Co moglabym doradzic to znalezc holistycznego lekarza ,ktory nie stroni od medycyny naturalnej.

    Ja mam to szczescie , ze moj lekarz podchodzi do czlowieka holistycznie I analizuje dokladnie wszelkie objawy I wyniki badan.
    Rowniez jest lekarzem, ktory nastawiony jest na prewencje, zapobieganie chorobie.
    Np. Ja mam wszelkie predyspozycje do chorob ukladu krazenia, po Tacie.
    Moj lekarz zalecil odpowiednie testy pod tym katem. Bo lekarz, dobry lekarz, pyta o historie zdrowotne w rodzinie. Wiec jak mnie posprawdzal to wyszlo , ze mam 3 razy powyzej normy podniesiona ilosc protein we krwi ( apolipoproteina male “a”). Sa rozne rodzaje tych apolipoprotein, ta jest najwazniejsza do sprawdzenia bo robi wiele szkod, to nie jest to samo co cholesterol. Podwyzszona ilosc apolipoproteiny male “a” moze prowadzic do zawalu, udaru, zablokowania zyl. Wiec biore na to Lipoplex (fermentowany czerwony ryz chinski w proszku).
    Poza tym codziennie pije 1 lyzke Octu jablkowego na szklanke wody z mala lyzeczka miodu Manuka ( ma wlasciwosci antybakteryjne) + wyciskam sok z polowki cytryny. Pije przez rurke , zeby nie uszkodzic szkliwa na zebach.
    Jak wyczytalam to Ocet jablkowy nie tylko rozrzedza krew ale ma wlasciwosci bakteriobojcze I mysle ze ocet jest jednym z czynnikow, ktore pomogly poprawic wyniki badan na bolerioze.
    Powiem Wam szczerze, ze buntowalam sie przed braniem takiej ilosci suplementow, ktora lekarz mi zalecal. Wiec kombinowalam, czasami bralam czasami nie. On mnie ochrzanial, I niesamowite , ze dokladnie wiedzial czego nie biore, albo co przestalam brac, z kontrolnych wynikow badan krwi, ktore robie co rok albo co 2 lata. Tym mnie zaskoczyl. Pomyslalam, dobry jest. Nie dalo sie go oszukac.
    Wyszlo na to ze oszukiwalam sama siebie.
    Po szokujacych wynikach z Niemiec jakie otrzymalam rok temu stwierdzilam , ze musze z lekarzem omowic konkretne leczenie, ale nie antybiotykami tylko innymi mozliwymi sposobami zeby wzmocnic organizm I system odpornosciowy. Wiec liste jaka mialam wczesniej poszerzyl o kilka dodatkowych vitamin. (Chce nadmienic , ze firma Synevo w Polsce wysyla probki krwi do laboratorium w Niemczech. Sa to najdokladniejsze badania na Bollerie. Koszt badan zwrosl z 500zl do 800zl.)
    Powiedzialam sobie: dobra, nie mam nic do stracenia I sprawdze czy to bedzie mialo jakies efekty. Sumiennie caly rok ( z wyjatkami jak jechalam na urlop nie bralam tych wszystkich suplementow ze soba) bralam wszystko co moj doktor zalecil do kolejnego przyjazdu do Polski I ponowienia testu na bolerioze. Wyniki sie znaczaco poprawily. Zalaczam moje testy, bedziecie miec porownanie.
    A teraz podam liste suplementow wszystkie jakie biore a Wy musicie SKONSULTOWAC wszelkie decyzje brania suplementow z lekarzem holistycznym albo Naturopata, ktory wie jakie sa najlepsze suplementy na rynku polskim ktore maja odpowiedni sklad. TO JEST BARDZO WAZNE.
    Wiele jest na rynku podrob I malo efektywnych suplementow, ktore w ogole nie pomagaja a nawet moga zaszkodzic. Dlatego wazne jest zeby to konsultowac ze specjalistami , ktorzy znaja sie na rzeczy.
    Podam przyklad.
    Tata tez bardzo lubil sie leczyc naturalnymi metodami, ale robil to sam, niewiele konsultujac z odpowiednimi lekarzami.
    Zamowil Astaxantyne Hawajska, lek z glonow na odpornosc. Brala to cala rodzina, Mama, Tata i ja.
    Mama brala niereguralnie, Tata regularnie a ja zaczelam za jakis czas tez brac reguralnie.
    Potem stwierdzilam, ze nie bede tego zamawiac online jak to Tata robil tylko zamiast astaxantyny kupie spiruline (szeroko dostepna w sklepach) tez z glonow, na odpornosc i wiele innych rzeczy, podobno dobra na wszystko.
    Skonsultowalam to z moim lekarzem. Nie znal astaxantyny, nie byl przekonany co do spiruliny.
    Lekarza cos tknelo i zalecil badanie krwi na metale ciezkie, rtec, olow i cos jeszcze, nie pamietam.
    Wyszlo, ze mam niebezpieczny poziom (wysoko ponad norme) olowiu we krwi, do tego stopnia , ze labolatorium poinformowalo jakies tu wyzsze instancje ochrony zdrowia o moim przypadku.
    Bylam zaskoczona tym wynikiem bo skad ja bym miala tyle olowiu we krwi. I myslalam, moze woda , moze to ze mieszkam przy ulicy , ktora stala sie ostatnimi laty coraz bardziej ruchliwa.
    Sprawdzilam wiec wode. Czysta.
    Padlo podejrzenie na astaxantyne. Przestalam brac a lekarz zalecil zebym brala blonnik I jadla jablka ktore maja pektyny w skorce.
    Jak sie okazuje blonnik i pektyny pomagaja wydalic metale ciezkie z organizmu. I tym sposobem biorac blonnik kazdego dnia usunelam olow z organizmu.
    Jesli chce sie brac spiruline, wazne jest zrodlo zbieranych glonow. Trzeba dzwonic do producenta, zeby taka informacje podal. Wazne jest zeby te glony rosly w naturalnym i czystym srodowiku. Bo jak wiemy spirulina to takie filtry wody, ktore absorbuja wszystkie nieczystosci , zwlaszcza metale ciezkie.

    Wiec jak widzicie na moim przykladzie warto isc do dobrego specjalisty, konsultowac sie , sprawdzac, robic badania krwi od czasu do czasu, zeby nie miec komplikacji.

    A wiec do rzeczy, lista lekow jakie biore:
    Rano codziennie:
    Koenzym Q10
    Magnes Forte
    Zelazo
    Kwas foliowy
    Vit.K
    Vit.B Complex
    Vit.B12 do ssania (2x w tygodniu)
    Jod ( 1 kropla) poniewaz mialam problem z cystami w okolicy tarczycy ( rosla mi widoczna gula, na szczescie nie rakowa) Gula zniknela.
    Imbir w tabletce
    Cynk
    Chrzan +Czosnek+Vit.C w jednej tabletce
    1 litr wody

    Po poludniu:
    1 l wody

    Wieczor:
    Koenzym Q10
    Vit.D 8000 jednostek
    Lecytyna w granulkach 15 g z yogurtem
    Zelazo
    Magnes Orotate
    Olej z watroby dorsza ( 5ml, 3x w tyg.) z tym trzeba uwazac, zeby nie przesadzic, dlatego wazne jest monitorowanie przez lekarza
    Lipoplex ( o czym pisalam wczesniej na obnizenie apolipoprotein little “a”)
    Psyllium Husk ( z tlumaczenia na polski wyszlo babka plesznik bogata w blonnik)
    Olej kokosowy ( 1 lyzeczka)
    Kurkuma w tabletce
    Ocet Jablkowy 1 lyzka stolowa na szklanke wody z 1 lyzeczka miodu Manuka ( moze byc jakis polski najlepiej antybakteryjny) +sok z polowki cytryny

    Wazne jest uzywac soli jodowanej i jesc (jesli mozna) duzo naturalnego czosnku i cebuli w potrawach.
    Jakosc pozywienia w dzisiejszych czasach jest marna ( nie wiemy ile w tych warzywach I owocach tak naprawde mamy witamin. Nasza ziemia jest wyjalowiona I uboka w wazne dla zdrowia mikroelementy I witaminy. Teraz ostatnio podawali w polskiej telewizji , ze sprzedaja w sklepach mieso z chorego bydla I nikt nie ma nad tym kontroli , nikt tego nie sprawdza. To jest szokujace. Mamy skazone powietrze. To jak my ludzie mamy byc zdrowi. Tak wiec w tym przypadku suplementacja jest jedynym mozliwym rozwiazaniem, zeby bronic sie przed ciezkimi chorobami. Ja nie chcialam brac atybiotykow bo zabijaja nietylko te zle ale I dobre bakterie w organizmie, I widzialam jak Tate bardzo oslabialy ( on mial tak samo zle wynniki jak ja), dlatego wazne jest isc do lekarza holistycznego ktory nie stroni od medycyny naturalnej.
    Ostatnie zalecenie to cwiczyc, spacerowac i relaxowac sie bo stress jest duzym faktorem przyczyniajacym sie do roznego rodzaju chorob.
    Duzo zdrowka Wam wszystkim zycze i niech sie wiedzie. Samych pomyslnosci.
    Przekazcie informacje wszystkim, ktorzy maja zle badania i borykaja sie z bolerioza. Im szybciej sie podejmie temat walki z bolerioza tym nie wywola ona groznych chorob. Tata za dlugo zwlekal z testem na Bolerioze, a pozniej bylo juz za pozna, Bakteria zaatakowala mozg i uklad nerwowy.
    Jesli bym miala ta wiedze wczesniej nadal nie wiem czy ta kuracja jest efektywa dla osob ktorzy juz maja ciezkie objawy chorob wywolanych przez bakterie boleriozy.
    Tata niejako uratowal nas wszystkich bo zaczelismy sie badac. Porazajace jest to jak wielu z nas nosi ta niebezpieczna bakterie. Wiedza zmusza do dzialania. Wiec leczmy sie i walczmy z choroba.
    Sprawdzie sobie z badania krwi, poziom vitaminy D czy jest na od
  • kaskat09 18.06.19, 11:20
    Sprawdzie sobie z badania krwi, poziom vitaminy D czy jest na odpowiednim poziomie, badanie krwi na metale ciezkie, i sprawdzcie tez poziom apolipoproteiny male “a” i rowniez badania krwi na celiakie, bo bezobjawowa ( jaka ja mam) moze wyniszczyc organizm, to jak cichy zabojca.

    Rozpisalam sie, ale warto sie dzielic sukcesem terapii z walka z bakteria boleriozy.
    Ale powtorze jeszcze raz, robcie wszystko pod kontrola dobrych specjalistow, kazdy ma inny organizm i inne reakcje na rozne terapie, nie robcie tego sami bo mozna sobie bardziej zaszkodzic niz pomoc.


    Warto tez pomyslec o wybijaniu pasozytow z organizmu, ktore tez robia niezle spustoszenie. Tzw. Oczyszczanie organizmu od czasu do czasu. W tym zapewne moga pomoc ziola. Jeszcze nie zaglebilam sie w temat.
    Szukajac specjalistow dla Mamy natknelam sie na zielarza w Polsce.
    Tutaj podaje link do zielarza:
    www.zielarz.info
    A tu informacje na temat pasozytow, cichych zabojcow.
    www.oczyszczanie-organizmu.com/pasozyty-cisi-zabojcy
    Pozdrawiam Was wszystkich serdecznie i sciskam mocno,
    Kasia xx

    Badania z Labolatorium w Niemczech 2018 rok

    Borrelia afzelii 3.3 SI <2.0
    Borrelia sensu stricto 4.0 SI <2.0
    Borrelia garinii 5.1 SI <2.0
    Borrelia OspC 5.5 SI <2.0
    Kontrola dodatnia (antygen) 31.3 SI >3.0
    Kontrola mitogenu (PWM) 59.3 SI >5.0

    Po roku brania suplementow

    Badania z Labolatorium w Niemczech 2019 rok

    Borrelia afzelii 2.4 SI <2.0
    Borrelia sensu stricto 1.7 SI <2.0
    Borrelia garinii 2.8 SI <2.0
    Borrelia OspC 2.1 SI <2.0
    Kontrola dodatnia (antygen) 16.9 SI >3.0
    Kontrola mitogenu (PWM) 44.1 SI >5.0

    Ostatnio zostalam poinformowana o Amerykanskim zielarzu I jego sposobie na wyleczenie z boleriozy przy pomocy ziol I ziolowych suplementow. Tutaj strona: buhner.pl/
  • emikli787 11.07.19, 21:21
    znajoma leczy bolerioze. pierwsze efekty zauwazyla po 3 tygodniach. zapraszam do kontaktu ezotarot@yahoo.com
  • the_kure 14.07.19, 01:53
    juz byscie sobie odpuscili z tym naciaganiem - tutaj i tak prawie nikt nie wchodzi.
  • martamartap 14.07.19, 05:56
    Wszędzie, gdzie czytałam, te dwie "panie" zajmują głos. Oczywiście na zasadzie kopiuj-wklej
  • the_kure 20.07.19, 02:22
    szukaja naiwnych ... na fb jest wiekszy porzadek
  • the_kure 02.08.19, 21:28
    luk jak tam u Ciebie sytuacja ?
  • luk85 19.08.19, 17:12
    Cześć, dzięki za pamięć! Leczę się tymi nalewkami, ale nie czuję jakichś mega herxów czy poprawy póki co. Czasem tylko np. lekkie palenia rąk, więc być może jakoś tam działają. Nie potrafię jednak siedzieć bezczynnie i stosować tylko tego co zalecono mi u lekarza, dlatego ciągle coś kombinuję. Zrobiłem tę kurację Lufenuronem na candidę i bardzo mi to pomogło, ale nawraca niestety. Zniknęła klucha w gardle, biały język i swędzenie ciała co kilka dni, ale dalej zdarzają się objawy jelitowe. Być może kuracja była za krótka. Zrobiłem także kilka kuracji na pasożyty, bo pomyślałem, że być może one blokują wyleczenie- dłuższe niż zwykle branie Vermoxu, a później kilka dni Zentelu. Także środki naturalne- siarczan berberyny, który podobno kosi lamblie, po nim miałem silne pogorszenie. Wziąłem także Prazykwantel, bo od dawna mam dziwne pulsowania w okolicach wyrostka robaczkowego i to samo z drugiej strony, dlatego pomyślałem, że być może to przywry, a nie np. candida, jak wcześniej myślałem. Miałem po nim herxa- ból głowy i odrealnienie na kilka godzin, a później przyszła poprawa na kilka dni. Pomimo tych kuracji, popraw i pogorszeń nadal czuję, że kręcę się w kółko. Schemat zawsze jest ten sam: stosuję coś, przychodzi polepszenie- zaczynam czuć się zdrowy lub prawie zdrowy, głowa pracuje lepiej, nie myślę o chorobie, czuję większą witalność, zaczynam więcej jeść i zdrowo tyć. Mija kilka dni i znowu pojawia się zamęt w głowie, potem np. nocą dochodzą jazdy w jelitach: drgania, przelewania, wzdęcia i gazy, kiepski sen. Na drugi dzień jest już ze mną źle i zaczynam skupiać się tylko na tym co mi jest, myślę wtedy: co znowu zawiniłem, czy zjadłem coś nie tak, czy to candida, czy któraś z koinfekcji to powoduje?! Cała energia skupia się wtedy na chorobie i nie ma śladu po polepszeniu i pozytywnym myśleniu sprzed kilku dni. Wszystkie plany, które snułem podczas poprawy zaczynają być śmieszne i nierealne. Podczas tych pogorszeń najczęściej zaostrzam dietę, bo myślę, że być może z czymś przesadziłem, ale ciężko już coś zaostrzać, skoro z tylu rzeczy się zrezygnowało. Myślę też czym tym razem próbować się leczyć. Więc jak widzisz, jest to błędne koło. Być może bez tych kuracji też byłaby ta sinusoida z polepszeniami i pogorszeniami, a tak to niepotrzebnie łudzę się, że coś pomogło lub nie. Zamierzam w związku z tym niedługo wybrać się do psychologa, bo być może sam się wkręcam w to wszystko. Oczywiście nie neguję tego, że jestem chory, bo mam wyniki badań, ale psychika na pewno to wszystko potęguje. Do tego ostatnio coraz częściej czuję się depresyjnie niestety i nie mam wpływu na to, bo dzieje się to samoistnie.
    Z pozostałych planów niedługo mam kontrolne badania i wizytę u mojej doktor. Mam więc nadzieję, że chociaż w wynikach będzie poprawa. Muszę też znowu spróbować telefonu do Dr. K. z Zabrza, bo ostatnio znowu nie umówił mnie na wizytę, tylko kazał dzwonić za jakiś czas. A co tam u Ciebie, zacząłeś brać abx-y? Jakaś poprawa?
  • 7411amg 18.08.19, 08:28
    Witam Panie Łukaszu, czy już Pan wie więcej na temat dolegliwości opisanej przez Pana?
  • 7411amg 18.08.19, 08:33
    Witam Panie Łukaszu, i jak przebiega schorzenie? Odkrył pan już coś? pozdrawiam

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka