Dodaj do ulubionych

Nie do końca usunięty kleszcz a antybiotyk 5 dni

12.06.19, 12:34
Witam, dobrze, że jest takie forum!
Wczoraj (11.06.) ugryzł mnie kleszcz, na 90% był w ciele krócej niz 1 godz. Był za mały na kleszczołapkę i w trudno dostępnym miejscu, dlatego usunięty przy pomocy pęsety, po usunięciu zauważona drobna wielkości główki od szpilki czarna kropka, która została przez nas zinterpretowana jako nie do końca usunięty kleszcz. W lokalnej przychodni w gabinecie zabiegowym (jesteśmy z dzieckiem u rodziców) usunięto igłą pozostałość (sugerując że nie jest to żadna pozostałość ale "strupek po wyjęciu") oraz zasugerowano wypisnie recepty na doksycyklinę, ale przyjmujący w przychodni lekarz rodzinny zmienił rekomendacje na 5-dniowa kurację Sumamedem 500 mg (2 tabletki na raz plus potem codziennie po 1) "na wszelki wypadek" do rozpoczęcia od razu (tym barddziej, ze wyjeżdżam jutro za granice na 3 tygodnie). Nim wzięłam antybiotyk postanowiłam trochę poczytać i w sumie po lekturze zastanawiam sie czy jednak rozpoczynac kurację "na wszelki wypadek" czy poczekać na ewentualny rumień i zrobienie testu po 6 tygodniach. Obecnie samo miejsce obok ugryzienia lekko zaczewienione (średnica mniej niz 1 cm - podejrzewma, że po usuwaniu igłą). Przyznam, że nie usmiecha mi sie branie dośc jednak silnego antybiotyku bez potrzeby. Pytanie jak potraktować to "nieudane" (cięzko powiedzieć, że coś rzeczywiście z tego kleszcza zostało w ciele) usunięcie.
Edytor zaawansowany

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.