Dodaj do ulubionych

Dieta w czasie antybiotykow

    • mariano_84 Re: Dieta w czasie antybiotykow 27.03.07, 22:21
      Moim zdaniem do grzybicy trzeba miec predyspozycje. Słabsi dostana grzyba zaraz na poczatku, natomiast mniejszosc w ogole. Przykład:moja kolezanka brala antybiotyki przez 2 lata w dosc duzych dawkach (nie na borelioze), piła, jadła wszystko łacznie ze słodyczmi i po 2 latach nie miala zadych objawow grzybicy. Brałą tylko flore bakteryjna.
    • reni5553 Re: Dieta w czasie antybiotykow 11.04.07, 13:06
      kochani
      stosuję dietę dopiero przez 2,5 tygodnia, a chyba czuję "oddech grzyba" (jak to
      ktoś fajnie kiedyś ujął) może to moje przewrażliwienie, może dmuchanie na
      zimne, przecież to zbyt mało czasu by mieć tego nieproszonego gościa.
      Powiedzcie mi czy jedzenie ciemnego naturalnego ryżu, wafli ryżowych z ciemnego
      ryżu (moja jedyna przyjemność obok orzechów) i płatki owsiane - nie są
      grzechem ???
      szukam wszędzie podpowiedzi, ale może mi ktoś napisze, jak to jest u niego...?
      bardzo proszę o poradę.
      • rzepcia3 Re: Dieta w czasie antybiotykow 11.04.07, 13:40
        To ja czułam za soba cały czas oddech grzyba smile chuchał mi w kark smile
        Aktualnie dorwał mnie... zaostrzam diete, czekam na recepty z krakowa z
        fluconazolem, zapijam sie olejkiem z oregano, jestem zmęczona, borelioza mi
        chyba juz odpuściła całkowicie,ale jeszcze trochę dla pewności musze sie
        poleczyć...ale grzyb...ehhh kawał gnoja z niego, troche mi psuje komfort życiauncertain
        J atez miała wrażenie jak tylko zaczęłam brac antybole że już mnie grzyb
        dogania, nie wiem jak było,ale w końcu mnie dorwał więc uważaj smile
        • magdag20 Re: Dieta w czasie antybiotykow 11.04.07, 14:23
          w diecie jak najbardziej można uwzględnić brązowy ryż i inne jego "przetwory"
          czyli wafle z brązowego ryżu, ale takie bez żadnych dodatków,dobry jest też
          makaron z tego samego (u nas trudno dostępny) lub makaron z mąki żytniej
        • reni5553 Re: Dieta w czasie antybiotykow 11.04.07, 14:24
          Podoba mi się ten "oddech grzyba" smileto tak wpadające w ucho jak "cukier
          krzepi" smile)
          widzisz - i ja po tak niewielkim czasie czuję tego drania grzyba
          tak mi się wydaje, bo myślę, że to nie jakaś inna reakcja organizmu na silne
          leki.
          biorę probiotyki Probacti 2X1, LactivUP 2 X 1 i Trilac 2 X 1, ogórki kiszone,
          kapustka kiszona, jogurty dwa dziennie (mam obawę, że maślanka mnie nie
          doprawiła)-wystrzegam się tego drania jak mogę, a tu masz...
          myślę - może kupić olejek oregano ???
          po jednej kropelce może... ale jest ograniczony czas brania olejku-prawda ?
        • nataszkam Re: Dieta w czasie antybiotykow 11.04.07, 16:34
          hehe, ja czułam grzyba niemal od samego poczatku leczenia. Brałam wtedy m.in.
          biotraxon i praktycznie cały czas odczuwałam swędzenia, no i język był fatalnie
          obłozony. A diety przestrzegałam, a do tego sporo probiotyków. W tym czasie
          ratowałam się olejkiem przez kilka dni. Najbardziej bałam się drożdżycy pochwy,
          bo to mógłby byc początek prawdziwej potyczki z grzybicą, ale na szczęście nic
          takiego się nie wydarzyło smile
          Teraz mam trochę nalotu na języku, ale regularnie szczotkuję zęby i jęzor, a
          poza tym używam płynu do płukania j. ustnej, no i propolis forte do ssania
          (działa tez na drożdże w j. ustnej).
          Ech, Rzepcia, jak ja Ci zazdroszczę tego zdrowienia...
    • wilhelminaslimak Re: Dieta w czasie antybiotykow 10.07.07, 10:48
      Witam,
      Zastanawiam sie jak sie Wam udaje zapobiec grzybicy.
      Ja antybiotyki biore tylko 3 tygodnie (i to tylko jeden - klarytromycyne), a
      grzybica mnie juz dopadla. Diety na poczatku nie trzymalam sie zbyt
      restrykcyjnie, ale nie jadlam slodyczy, weglowodanow itp. Caly czas lykam
      probiotyki 3-5 dziennie - roznych.

      Od tygodnia trzymam juz scisla diete (nawet herbaty ani kawy sad nie pije),
      grzesze tylko jablkami, ale to w celu poprawy perestaltyki jelit, do tego od
      tygodnia zazywam fluconazol i... grzybica sie powieksza. Jest nalot na jezyku
      (ale to moze nie takie straszne, bo przeczytalam, ze czesc z Was go ma w czasie
      calej kuracji), no i niestety grzybek przedostal mi sie w strefy intymne.

      Dzisiaj zmienilam fluconazol (na ktory moze moj grzybek jest odporny) na
      ketokonazol i zobaczymy.

      Antybiotyk mam brac jeszcze 3 tygodnie i nie wiem, czy taka grzybica zyjaca
      sobie we mnie stanowi w takim czasie jakies zagrozenie, czy sie nia po prostu
      nie przejmowac, a podlecze sie za 3 tygodnie (o ile nie pojawia sie jakies inne
      sympotomy boreliozy, bo wtedy leczenie trzeba bedzie przedluzyc i nie wiem jak
      to bedzie z tym grzybem).

      Chcialam wlaczyc na 7-10 dni tinidazol, ale teraz sie boje, zeby sie jeszcze
      grzyb nie rozrosl.

      Co radzicie, i jak jezscze mozna walczyc z grzybem. Czy wyglada na to, ze w moim
      przypadku leczenie kilkumiesieczne nie wchodziloby w rachube??

      olga
      • beta32 Re: Dieta w czasie antybiotykow 10.07.07, 11:18
        Ja początki też miałam trudne. Na grzybicę pochwy pomogły mi czopki propolisowe
        - kupuje się w sklepach zielarskich bez recepty, o ile nie jesteś uczulona na
        propolis. Z diety radzę jednak wyłączyć jabłka i inne owoce - mają dużo cukru.
        Zamiast tego można stosować otręby (np łyżkę dodać do jogurtu). Mi pomagał taki
        naturalny preparat Candida Clear - zawiera m.in olej z oregano, wrzuć na
        wyszukiwarkę, cena 43zł/90 kapsułek. Brałam cały czas dawki profilaktyczne ok
        1-2 kapsułek dziennie, gdy się objawy nasilały - pełną dawkę 2x2. A jak mi się
        preparat skończył i nie zdążyłam zamówić ... to mi się grzybek rozszalał na dobre.
          • ebe4 wpisujcie przepisy 10.07.07, 13:37
            Nie jestem kucharką a do tego nie mam fantazji kulinarnej i w ogóle już ciągle
            się łapię na tym, że nie wiem co mogę zjeść. Odkąd jestem na antybiotykach
            staram sie przestzregac diety, ale efekt jest taki że przymieram głodem, co
            oczywiście zdrowiu nie służy. Przed leczeniem wstyd przyznac zjadałam duzo
            słodyczy i brak mi cukru, byc moze dlatego jestem słaba.
            Nie wiem co przygotować na obiad i zabrac do pracy, zeby się najeść. Kurcze
            ciągle jestem głodnasmile
            Może wspomożemy się jakimiś propozycjami kulinarnymi uwzględniajacymi dietę?

            Moja propozycja Zupka Krem (niewymyślna-ale tyle mogęsmile)
            -brukuły
            -kalafior
            -marchewka
            -pietruszka
            -cebulka
            -kalarepka
            -wg uznania inne warzywka
            -udko z kurczaka
            -przyprawy
            Gotujemy zupke, a później warzywka wyjmujemy i miksujemy dodając wywaru,
            powstaje pożywny "kremik". Można wrzucić rozdrobnione mięsko z kurczaka, dobrze
            by samkowała grzankami lub groszkiem ptysiowym ale to chyba juz poza dietą.
              • reni5553 Re: wpisujcie przepisy 10.07.07, 15:21
                A jak reagujecie na biały ser, półtłusty, z półki sklepowej, zapakowany
                próżniowo ? Czytałam różne opinie - że można i nie można. Ja uwielbiam biały
                ser, mój znajomy chory na bb zajada się na całego, a mi on raczej nie służy.
                • reni5553 Re: wpisujcie przepisy 10.07.07, 15:24
                  Ja robię od czasu do czasu kotleciki mielone :
                  w większych sklepach mięsnych można zmielić "na poczekaniu" mięso jakie się
                  chce-ja mielę piersi z indyka,
                  a więc mięsko mielone z piersi indyka+ugotowany brązowy ryż+ugotowana kapustka
                  pokrojona oczywiście+można jeszcze inne poszatkowane zieleninki np cebulka,
                  szczypiorek, rzodkieweczka+jajko+przyprawy. Kotleciki obtaczam mąką razową i na
                  patelkę. Bardzo dobre-polecam
            • beta32 przepisy - dla zapracowanych 10.07.07, 16:04
              Na obiad jem zazwyczaj następujący zestaw:
              - kawał mięsa lub ryba
              - ryż brązowy lub kasza gryczana
              - Surówka lub/i gotowane warzywo
              Unikam żywienia się na mieście bo w takim jedzeniu zawsze jest coś nie tak - a
              to cukier w surówce (nagminne!!) a to mąka w zupie, a to bułkowa zasmażka na
              kalafiorze, a to pieczarki gdzieś tam itp itd...
              Tak więc żeby przestrzegać diety i nie stać godzinami przy garach robię coś
              szybkiego, np:
              Pieczeń: kupuję sztukę mięsa ok 1kg (schab, karkówka, pierś z indyka), myję,
              zalewam marynatą (olej mieszany z przyprawami), wrzucam do gorącego piekarnika
              na 1-1,5 godz. Dalej już robi się samo smile. Można potem jeść przez kilka dni na
              zimno (śniadanie, kolacja) lub na ciepło (sos z pieczenia zawsze zlewam i podaję
              razem z mięsem na obiad).
              Kurczak lub indyk pieczony - kupuję pałki lub udka z kurczaka lub golonki z
              indyka, myję, posypuję jakimiś ziołami i też na godzinę do piekarnika.
              Zazwyczaj robię na raz porcję na co najmniej 2 dni - mniej sie napracuję i mniej
              prądu zużyję.

              Ryż lub kaszę gotuję przeważnie w woreczkach.
              Warzywa - do gotowania najszybciej sprawia się kalafiory i brokuły.
              Surówka - z kapusty pekińskiej: szatkuję kapustę nożem, solę, posypuję "Ziołami
              do sałatek" Kamisa, dodaję trochę oliwy - i gotowe.
            • de.szum63 Re: wpisujcie przepisy 12.07.07, 18:11
              A to przepisy dla tych, którzy mają trochę więcej czasu:
              1. ugotowane mięso (np z rosołu), zmielić w maszynce, zmielić też warzywa z
              rosołu - z wyjątkiem marchewki, dodać surowe jajko, posiekaną świeżą pietruszkę
              albo koperek. Wszystko dokładnie wymieszać. Podgrzewać i mieszać - aby nie
              przypalić. Nazywamy to w domu "pulpą". dobra na zimno albo na ciepło.
              2. Podużne filety z ryby (dowolnej), odmrozić, umyć, posypać solą, jakimś
              ziołami wg upodobania. Z jednego końca położyć kawałeczek cebulki, pietruszki,
              selera, kawałek gałązki kopru. Zwinąć w rulonik, owinąć w folię aluminiową,
              nakłuć widelcem (inaczej nadmą się w czasie gotowaniasmilei wrzucić na gotującą
              się osoloną wodę. gotować ok 15-20 min. można jeść ciepłe, ale dobre też są na
              zimno.
              Smacznego!
              dorota
              • ebe4 Re: Dieta w czasie antybiotykow 12.07.07, 18:25
                oj ja juz czasami się gubię co można a co nie, taki mętlik;p Czasami w
                warzywniaku czy spożywczaku naprawdę głupieję. Dziś zwokłam do domu kolby
                kukurydzy cukrowej, więc chyba nie bardzo, co? Ale za nim kupiłam wydawało mi
                się że ok.
                Generlanie nie jem słodyczy to jest moja najżelaźniejsza zasada. Teraz pojawił
                się taki fajny jogurt z Krasnegostawu CALPRO (wapń plus probiotyk) myślę że
                warto spróbować.
          • eter05 Re: Dieta w czasie antybiotykow 12.07.07, 18:21
            rena1966 napisała:

            > bób jest ok, ale ogórki nie bardzo ponieważ to kwas, a grzybki uwielbiają
            > kwaśne środowisko.

            Juz wiele razy bylo mowione ze grzybica rozwija sie w slodkim
            otoczeniu .Dlatego z diety wyklucza sie wszelkie cukry proste i zlozone.Ogorki
            kiszone dlatego nie ze zawieraja produkty fermentacji a wiec drozdze.
            --
            eter05
            • artur737 Re: Dieta w czasie antybiotykow 12.07.07, 19:07
              Produkty kiszone byc moze mozna. Kiszenie to fermentacja a w tym procesie cukry
              proste zostaja zjedzone i przerobione. Jak proces fermentacji sie konczy to
              dlatego, ze biedne drozdze i bakterie juz nie maja co jesc lub zrobilo sie zbyt
              kwasno. Drozdzy w takim jedzeniu moze sie troche pojawic w nadmiarze i to
              potencjalnie moze byc problemem, choc nie musi. Trudno powiedziec. USA nie ma
              doswiadczenia w tych sprawach bo tam prawie nikt kiszonek nie je.
              Dlatego nie ma ich na listach - bo nie bylo badane przez pacjentow.

              Czyli ci co jedza kiszonki niech opisuja swoje wrazenia na forum.
                • kea7 Re: Dieta w czasie antybiotykow 12.07.07, 23:43
                  małosolne wcinam często w sałatce z pomidorów, ogórków zielonych, cebulki i
                  małosolnych właśnie. To takie jedzonko, które jako jedyne chyba wprost
                  uwielbiam spośród tego co jeść mogę. Leczę sie dopiero trzeci tydzień, ale
                  tymczasem nic złego się nie dzieje po małosolnych ogóraskach smileGeneralnie dieta
                  na poważnie, zero cukru, pieczywo wyłącznie żytnie na zakwasie i chrupki ryżowe
                  ciemne do chrupania albo takie z kukurydzy bez dodatków. Moje napoje teraz to
                  mineralka "muszynianka", herbatka :roisbois", czasem oryginalna czerwona no i
                  jogurciki naturalne sad,najbradziej brakuje mi ciasteczek, pachnących
                  drożdżóweczek i owocków sad.Dwa dni temu dopiero pozwoliłam sobie na kiwi i
                  bananka, a nawet jeden owocowy jogurt, ale zaraz kilka nystatynek okupiło
                  łakomstwo. Mogę słodzić słodzikiem dietetycznym w tbl ?
                  --
                  kea7
    • ewunia4444 Re: Dieta w czasie antybiotykow 12.07.07, 23:41
      Artur prosze o pomoc w sprawie mojej mamy.Otórz nie spi ona od pond pol roku
      jest leczona antybiotykami juz prawie 3 msc i mysle ze teraz jest leczona
      prawidlowo po mekach trafilysmy na pania doktor w Poznaniu.Ona tez rozklada
      rece jesli chodzi o spanie bo zadne leki na mame nie reaguja widze jak ona sie
      meczy.w dniu tez nie zasnie a po lekach spi w nocy tylko godzine pomóz co mamy
      zrobic
      • zazule Re: Dieta w czasie antybiotykow 16.07.07, 09:57
        Ewunia4444

        zobacz czy mama nie ma przypadkiem infekcji chlamydia pn. W czasie infekcji i
        leczenia moze wystapic wtórna porfyria i wtedy sie nie spi.
        Ja tez przestałam spać - jest to okropne uczucie.
        Info w wtku "chlamydia pneuminiae i mykoplasmy"


        pozdr
        zaz
          • ebe4 Re: Dieta w czasie antybiotykow 17.07.07, 15:59
            Troszkę zgłupiałam, bo raz czytam że pieczywo można ale na zakwasie i żytnie, a
            innym razem że nie bo jak zjemy pełnozirniste to w naszych jelitkach zacznie się
            dziać. No to nie wiem naprawdę, czyli nie jeść? ? ?
            Kupilam mąke razowa orkiszowa żeby zrobic nalesniki, albo ajkies ciasto, ale w
            takim razie też odstawić?
              • fikemola Re: Dieta w czasie antybiotykow 17.07.07, 18:23
                Napiszę co ja uważam na temat chleba.
                Przy grzybicy nie wolno go jeść, ale profilaktycznie, kiedy nie ma grzyba można
                jeść żytni na zakwasie, ja jem różne pełnoziarniste pieczywo i nie dzieje się
                nic złego, ale jak byłam na biotraksonie to po kawałku chleba miałam
                sensacje...

                Głównie chodzi o to aby poziom cukru we krwi był niski, a otręby i inne
                produkty z błonnikiem przyspieszają przejście zjedzonych węglowodanów i mniej
                cukrów się wchłania.

                Zdarza mi się zjeść ziemniaki, ale staram się od razu przejeść je jogurtem z
                otrębami (ewentualnie nystatynka) i jest dobrze smile
                • reni5553 Re: Dieta w czasie antybiotykow 17.07.07, 18:53
                  ebe4 - od początku leczenia od czasu do czasu robię sobie naleśniczki z mąki
                  razowej żytniej+jajeczko+woda polewam jogurtem naturalnym + słodzik i czasem
                  starte kwaśne jabłko(białego sera jakoś nie mogę). Nie mam po tym żadnych
                  objawów grzyba. Ostatnio zaczęłam robić domieszkę mąki żytniej razowej i
                  orkiszowej i też nie mam sensacji.
                  chleb razowy żytni na zakwasie jest dozwolony - bo :
                  1. brak w nim drożdży,
                  2. brak w nim mąki pszennej.
                  bałam się reakcji na ziemniaki, ale nie jest tak źle, nie wywołują one u mnie
                  sensacji, a teraz wiosną szczególnie nie umiałam się im oprzeć (młodym
                  ziemniaczkom z koperkiem lub szczypiorkiem i jogurtem smile) ).
                  • artur737 Re: Dieta w czasie antybiotykow 17.07.07, 19:12
                    Dieta niskoweglowodanowa jest zalecana nie tylko dlatego, ze grzyby.

                    Takze dlatego, ze ta dieta sprzyja lepszej pracy ukladu immunologicznego.
                    Znane sa dosc liczne przypadki, ze pacjent jakos nie szedl na antybiotykach, a
                    na diecie nie byl bo byl jakis odporny na drozdzaki. Wiec myslal, ze nie trzeba.

                    Kiedy jednak wprowadzono diete zaczal sie szybko poprawiac jezeli chodzi o
                    objawy boreliozy.
    • reni5553 Re: Dieta w czasie antybiotykow 16.07.07, 08:31
      miss.parker jeśli chcesz by Cię grzyb nie zjadł (co Ci niestety grozi-chyba, że
      jesteś z tej nielicznej grupy odpornych) natychmiast przejdź na dietę. Włącz do
      niej jogurt naturalny bez cukru, zero cukru, drożdży, odstawiasz batoniki,
      chleb i inne przetwory mączne, owowce (kwaśne jabłko od czasu do czas),
      warzywka i pełna mobilizacja wg wskazówek tego wątku.
      z trumną (myślę) to była przenośnia bo grzyb może naprawdę narobić złego przy
      długim braniu abx.
    • ebe4 Re: Dieta w czasie antybiotykow 18.07.07, 13:00
      a jednak nie jest tak idealnie. Po trzech tygodniach leczenia chyba już staje
      się prawidłowością, ze w godzinkę po zażyciu doxy mój żołądek strajkuje- na
      razie jest mi tylko niedobrze, aoby nie było gorzej. Antybiotyk zawsze zagryzam
      czymś, zeby nie było na goły żołądek. Macie jakieś sposoby ? Czy w ogole mozna
      jakoś sobie pomóc czy zacisnąc zęby?
      • likorek Re: Dieta w czasie antybiotykow 18.07.07, 14:56
        doxy najlepiej popić szklanką mleka - mdłości nie ma w ogóle, sama
        wypróbowałam. nie nalezy się kierować tym co piszą na ulotkach i mówią lekarze -
        mleko z doxy nie koliduje. ten temat przewijał się już u zazule na "jak nie
        borel to co?"
      • halinkag_2006 Re: Dieta w czasie antybiotykow 18.07.07, 15:52
        ebe ,ja miałam to samo .Wprowadziłam na próbę siemię lniane zalane ciepła wodą
        .Wypijam na czczo szklankę 1do1,5godż przed antybiotykiem i przeszły wszystkie
        sensacje żołądkowe - osłonka działa . Nie wiem jednak dalej co na to artur ?
        Jeżeli to nie przeszkadza - to warto by było polecić innym .Naprawdę działa !
        • artur737 Re: Dieta w czasie antybiotykow 18.07.07, 16:54
          Nie wiem co na to. Te wszystkie manewry z jedzeniem, siemieniem i mlekiem moga
          troche obnizac mdlosci, ale zarazem zmniejszaja wchlanianie leku.
          I w dodatku nie wiadomo o ile.

          Wiekszosc osob toleruje lepiej tetracykline nawet do 2000 mg dziennie. Jest z
          nia duzo mniej problemow niz z doksy.
          • halinkag_2006 Re: Dieta w czasie antybiotykow 23.07.07, 16:48
            artur napisał:"Nalezy usunac z diety wszelkie potrawy zawierajace drozdze czyli
            w tym:
            chleby drozdzowe (ow pumpernikiel powyzej nie jest na drozdzach), piwo, wino.
            Alkoholu w boreliozie i tak zreszta nie powinno sie pic bo pogarsza przebieg
            juz niezaleznie od drozdzy."
            A jak to ma się do trilacu , który zawiera wyciąg z drożdży ?
              • mariano_84 ATP (adenozynotrifosforan) 23.07.07, 18:15
                Na poczatke krótkie wyjaśnienie.

                "ATP, adenozynotrifosforan - jeden z najważniejszych nukleotydów w komórce, pełniący funkcję uniwersalnego przenośnika energii"

                Człowiek potrzebuje głównie weglowodanów do produkcji energii i zastanawia mnie jedna rzecz dlaczego w boreliozie, nie tylko przy grzybach jest zalecana dieta niskowęglanowa wrecz przeciwnie jak to sie ma w przypadku chlamydii i mycopklasm (ktore mam). Te dwie bakterie zaburzaja działanie ATP przez co u człowieka nierze sie stan przewlekłeogo zmęczenia oraz zapotrzebowanie na weglowodany. Przed tym jak choroba sie u mnie rozkrecila na dobre wczesniej miewałem takie okresy osłabienia i zasłabniecie jakby cos wyssało ze mnie energie a pozniej przechdzilo po sporzyciu najlepiej czegos słodkiego. Na poczatku myslalem ze mam grzybice a wyniki wychodziły ujemne kilkanascie razy.
                Osoby z borelioza maja mycoplasmy jak sam Artur pisał i nawet nie sa tego świadomi wiec nie rozumiem dlaczego zalecana jest dieta niskoweglanowa?
                • tezon Re: Dieta w czasie antybiotykow 24.07.07, 17:56
                  to jak to jest z tym chlebem typu pumpernikiel mozna go jesc czy nie -
                  sprawdzałam - ma w swoim składzie drożdze (ale czy dobrze rozumiem Artura, ze
                  nie przezywaja wielogodz. systemu pieczenia?)
                  a kawa typu Ricorette jest dozwolona?
                  • reni5553 Re: Dieta w czasie antybiotykow 26.07.07, 09:25
                    ja nie ryzykuję kawą Ricorette, choć wcześniej była moją ulubioną. Pozostaję
                    jedynie na zbożowej od czasu do czasu, żeby przypomnieć sobie namiastkę smaku
                    kawy. A z tym pumperniklem też jestem bardzo ciekawa. Na opakowaniu pisze, że
                    posiada drożdże. Z tego też powodu nie zdecydowałam się go włączyć do diety,
                    choć przyznam miałabym ochotę...
    • ebe4 kiedy koniec diety? 30.07.07, 21:28
      za tydzień kończę 6 tydzień przyjmownia 300 mg unidoxu. Trwam w diecie (mniej
      lub bardziej), ale oczywiście z utęsknieniem czekam na
      Wielkie Żarcie.
      KIedy mogę zacząć normalnie jeść? CZy po antybiotykach powinnam jeszcze przez
      jakiś czas unikać np słodyczy? Wiem że doxy szybko wypłukuje się z organizmu,
      ale pewnie trzeba zadbać jeszcze o wybitą florę. Czy wystarczą tylko jogurtyi
      probiotyk a dieta "Stara", czy jakieś ograniczenia narzucić? I jak długo?
      • beta32 Re: kiedy koniec diety? 31.07.07, 09:04
        Ja odstawiłam antybiotyk prawie 2 miesiące temu i wciąż przestrzegam diety. Ale
        ja wciąż leczę grzyba sad. Radziłabym połykać jeszcze trochę probiotyków, a dietę
        rozszerzać stopniowo - włączać po trochu różne produkty zaczynając od
        "zakazanych" warzyw, potem nabiał, owoce, razowe pieczywo. Słodycze i piwo na
        samym końcu - jak już będziesz pewna że wszystko jest dobrze. A jeśli masz
        grzyba - to najpierw go przepędzić a potem rozszerzać dietę.
        • ebe4 Re: kiedy koniec diety? 31.07.07, 10:55
          beta32 - nie mma grzyba, pieczywo razowe i na zakwasie jadłam w zasadzie cały
          czas, w małych ilościach. Kilka razy złamałam dietę na poważnie np jedząc
          kawalek pizzy czy zapiekanki, konsekwentnie unikałam cukrów. Nie miłam jakies
          strasznej dawki antybiotyku więc nie stawałam na rzęsach, w swoim mniemaniu
          raczej działalm prewencyjnie. Ale oczywiście boję się tak od razu wrócić do
          dawnych nawyków żywieniowych.



          Tutaj pragnę też zwrócic uwagę, ze w wyniuku diety schudłamnie mniej niż 2 kilko
          a przy tym pozbywałam sie uczucia napompowanie brzuszka i znikła wielka oponka.
          chyba zrezygnuję na zaawsze z pszennego pieczywa.
          • reni5553 Re: kiedy koniec diety? 31.07.07, 12:58
            Przy dłuższym leczeniu-nie ma bata, gdzieś tam ten grzyb w mniejszej czy
            większej ilości jest, ale musimy zachować zdrową równowagę, tak żeby za bardzo
            się nie rozpanoszył, musimy opychać się nystatyną, probiotykami, gospodarka
            jelitowa jest zaburzona - trzeba potem doprowadzić wszystko co narażone było na
            abx do stanu pierwotnego, a to wymaga czasu i stopniowego włączania zakazanych
            wcześniej potraw. Po trzech tygodniach abx jelita nie są tak bardzo zaburzone
            jak po kilku miesiącach-szybciej i łatwiej Ci się dojdzie do pierwotnej formy.
            a aktualna dietka-cóż-potwierdzam-całkiem drowa i lekka może być
            choć tęsknię za ciastkiem, bananem, lodem.....uffffffff
            pozdrawiam
            Renata
            • datum Re: kiedy koniec diety? 01.08.07, 11:06
              Witam,czy dieta w czasie abaxów dopuszcza jadanie żytniego chleba na zakwasie -
              mąka żytnia 100%, ale biała nie razowa. Czy grozi to większym
              prawdopodobieństwem dorobienia się grzybka? pozdr.aniasmile
            • ebe4 Re: kiedy koniec diety? 04.08.07, 23:07
              REni jak to:" jest w większej lub mniejszej ilości" ?
              Nie mam objawów, które wskazywałby na obecność grzyba. Czy można mieć grzyba
              nieświadomie ? Nic nie łykam przeciwgrzybicznego. Ciągle tylko jogurty,
              probiotyk.
              • reni5553 Re: kiedy koniec diety? 07.08.07, 22:52
                ebe4 - gdzieś to nawet wyczytałam,
                ale i na logikę tak myślę - jemy jakieś znikome ilości cukrów,
                oczywiście ograniczamy cukier i niedozwolone produkty, ale zawsze
                coś tam zjadamy. Ja np. ostatnio eksperymentowałam z kilkoma
                plastrami pomidora dziennie, czasem co kilka dni i gorzką czekoladą.
                Nic mi nie jest, ale co dzieje się tam w środku z tą znikomą bo
                znikomą, ale dawką cukrów ??? Sądzę, że ten grzyb gdzieś tam w
                naszych jelitach drzemie, czasem jest cichutko bo nie dajemy mu żyć,
                i nam nie zagraża, nie daje objawów, ale czasem wytyka palec i nam
                grozi gdy sobie pofolgujemy. Wtedy są tzw objawy grzyba.
                jeśli się mylę-wyprowadźcie mnie z błędu.
                • ebe4 Re: kiedy koniec diety? 14.08.07, 12:40
                  Reni bardzo szybko wróciłam już do normalnej diety, nic mi się nie dzieje, mam
                  andzieje ze dalej wszystko będzie ok.
                  A o kulturę żywienia tzreba dbac zawsze, wiem ze niektóre swoje nawyki
                  zywieniowe zmienie na pewno bo po diecie z przerażeniem przypomniam sobie
                  opychanie się drożdżówkami i betonami w postaci batonów, a poem brzuszek-balonik.
                  • reni5553 Re: kiedy koniec diety? 15.08.07, 11:34
                    ciesze się ebe4 - w moim nawyku też już pozostanie drowe żywienie,
                    moja rodzinka dawno nie jadła schabowego w zawiesistym sosie.
                    Sami chcą się zrowo odżywaiać i solidaryzować ze mną.
                    powodzenia
                    R.
    • beta32 Re: Dieta w czasie antybiotykow 27.08.07, 20:11
      Dziś gdy kupowałam antybiotyk dla córki pani aptekarka poleciła mi coś co
      wywraca przedstawiane powyżej poglądy na temat drożdży do góry nogami. Mówiła że
      zna dwa przypadki wyleczenie grzybicy jamy ustnej przy pomocy drożdży
      spożywczych. Podobno pacjentka żuła sobie powoli takie surowe drożdże i to ją
      uzdrowiło. Nie wiem co o tym sądzić.
    • beata.kar Re: Dieta w czasie antybiotykow 27.08.07, 21:14
      Mam pytanie. Co brać, jeśli przy antybiotyku (obednie azitrox co 2
      dzień), ścisłej diecie, probiotykach 3xdziennie i 2xdziennie po
      1tabl nystatyny, u córki pojawił się grzybek na języku, i mówi, że
      też czuje tak dziwnie w gardle.. Czym skutecznie go wytłuc,
      poradźcie, proszę!
      • datum Re: Dieta w czasie antybiotykow 27.08.07, 22:28
        Beata,witaj, moja córka z powodu "candida tropicalis dość liczne"
        (w kale) na razie bierze fluconazole w syropie, 1 łyżka= 75 mg,
        (pocieszam się, że flukonazol na cysty działa tak jak tinidazol)
        Poza tym tylko rolicyn 150 mg więc może z tymi próbami watrobowymi
        nie będzie tak żle, ale też się boję, jutro się okaże.
    • mlody105 Re: Dieta w czasie antybiotykow 29.08.07, 10:23
      Witam mam pytanie czy podczas diety dozwolone są odżywki dla sportowców
      .Węglowodanowe oczywiście odpadają ale np.koncentrat białek serwatkowych
      Wartość odżywcza
      w 100g produktu:
      Białko 80g
      Tłuszcz 8g
      Węglowodany 6g
      wartość energetyczna
      427 kcal/1785 kJ
    • sahira77 Re: Dieta w czasie antybiotykow 19.01.08, 15:26
      witam chciałam się tylko dowiedzieć cos więcej na temat tej diety i czy ma ona jakąś nazwę..
      Ja własnie 3 dni temu dowiedziałam się ze mam borelioze i moja droga dopiero się zaczyna
      mam nadzieje że nie będzie tak masakrycznie jak co niektórzy opisują no ale cóż musze przejść przez to nie mam wyporu
      pozdrawiam
            • reni5553 Re: Dieta w czasie antybiotykow 10.02.08, 09:25
              Z tego co pamiętam z lektury z historii forum, kawa należy do tzw.
              grzechów lżejszych w diecie.
              Nie jest ona obojętna dla flory bakteryjnej w naszym układzie
              pokarmowym, wpływa na niego niekorzystnie. Jena kawa raz kiedyś może
              to nie jest wielki grzech, ale codziennie jedna lub więcej to już
              problem.
              Przed leczeniem piłam przynajmniej dwie kawy dziennie, w tym rano
              obowiązkowo zawsze na rozruch. Bez kawy nie potrafiłam normalnie
              funkcjonować (niskie ciśnienie).
              Od prawie 11-tu miesięcy nie piję kawy, zastępuję ją zieloną
              herbatą, która też ma właściwości pobudzające i jest w naszym
              wypadku dozwolona.
              Napewno wyszło mi to na lepsze.
              --
              adres kontaktowy reni555@wp.pl
    • stachenka Co na upał? 08.06.08, 17:40
      Wiem, że niektórym osobom nigdy nie jest dość ciepło, ale może są tu też tacy
      jak ja, dla których 25 stopni to już upał.
      Jak się ochłodzić?
      Lodów bez cukru w sklepach nie ma. Trzeba sobie radzić samemu.
      W tej chwili wcinam zeszłoroczne mrożone truskawki (całe) i zastanawiam się czy
      można zamrażać je ze słodzikiem.
      Macie może jakieś przepisy na domowe lody bez cukru?

      --
      myslnia.bloog.pl

      Stow. Chorych Na Boreliozę
      • 56kaska Re: Co na upał? 08.06.08, 21:36
        Witam. Sama jestem wielką miłośniczką lodów i ubolewam niemiłosiernie nad tym,
        że nie mogę "liznąć" Grycana czy Algidy. Jedyna słodycz, której rzucenie podczas
        diety przeżywam. Jeśli coś wytropię lub wytworzę odnośnie bezcukrowych lodów -
        napiszę. A przy okazji nawiązując do pieczywa: w Warszawie można dostać chleb
        słowiański pieczony przez piekarnię "Grzybki", który jest z samej mąki pszennej,
        na zakwasie, bez cukru, dla wszelkiego rodzaju alergików. Również Wasa ma w
        ofercie pieczywo 100% ziarniste żytnie i niezłe. Pozdrawiam.
        • nataszkam Re: Co na upał? 08.06.08, 21:46
          56kaska napisała:

          > Witam. Sama jestem wielką miłośniczką lodów i ubolewam
          niemiłosiernie nad tym,
          > że nie mogę "liznąć" Grycana czy Algidy. Jedyna słodycz, której
          rzucenie podcza
          > s
          > diety przeżywam.

          Witam koleżankę w niedoli. Ja nie lizałam przez prawie 1,5 roku sad
          Syn pozwala sobie czasami na sorbety, a ostatnio... zaszaleliśmy i
          kupilismy BIG MILKA Algidy smile Po nim na deser nystatyna, ale jaka
          rozkosz była big_grin Jak to kawałek loda może poprawić humor smile))
          --
          Borelioza-Stowarzyszenie Chorych
          Borelioza-co musisz wiedzieć...
          "Jeśli nie będziesz mieć czasu, aby coś zrobić dobrze, będziesz
          musiał znaleźć czas, aby zrobić to jeszcze raz..."
          • 56kaska Re: Co na upał? 09.06.08, 13:39
            Przepraszam, oczywiście wielka pomyłka, pisałam w czasie meczo
            Polska-Niemcy. Chodzi o chleb żytni na zakwasie. Jest bardzo dobry,
            zupełnie nie kwaśnieje, nawet stary ładnie pachnie. A co
            powiedziałabyś na bardzo mocne ubicie śmietany lekko zamrożonej z
            selerem ( nawet gotowanym ), doprawienie solą, pieprzem, ziołami i
            zamrożenie? Ukłony.
            • stachenka Re: Co na upał? 10.06.08, 01:29
              W mojej metropolii sorbetu nie uświadczy sad a poza tym, a właściwie przede
              wszystkim miało być BEZ CUKRU.

              Pomysl z selerem chyba dobry, chociaż nie słodki.

              Myślę, ze spróbuję tych miażdżonych truskawek ze słodzikiem. Może się nie otrujęwink
              a póki co grzeszę rumową kawą z lodem (pewnie nie ma potrzeby pisać, jak to się
              robi).

              --
              myslnia.bloog.pl

              Stow. Chorych Na Boreliozę
              • 56kaska Re: Co na upał? 10.06.08, 07:11
                Dzień dobry. Jeszcze nie testowałam lodów z selera, ale pomysł lodów
                warzywnych już gdzieś chyba się pojawił. Jestem miłośniczką prostej
                kuchni, jeśli można, będę dzielić się pomysłami. Wczoraj na obiado-
                kolację zrobiłam sałatkę z jednego jajka na twardo, kilku
                rzodkiewek, odrobiny sera typu feta ( z Biedronki lekki)- wszystko
                pokrojone w kostkę, polane jogurtem probiotycznym naturalnym Magda,
                troszkę soli, pieprzu z młynka i kilka porwanych listków bazylii.
                Wyśmienite, polecam. Pozdrawiam.
        • reni5553 Re: Co na upał? 10.06.08, 21:32
          ok. 3-4 zielonkawo-czerwonych truskawek+słodzik+jogurt bezcukrowy
          + mikser=pyszności
          - wypróbowałam - bardzo dobry
          godzinka po tych pysznościach + olejek z oregano.
          wiadomo-powyższy przepis stosujemy nie zaczęsto.

          generalnie owoców w tym i truskawek nie wolno jeść w naszej diecie.
          --
          Nikt nie wygłasza lepszych kazań
          niż mrówka, która nic nie mówi***Carlo Caretto***
          ---adres kontaktowy reni555@wp.pl---
          • tomiro_999 Re: Co na upał? 10.06.08, 21:51
            jeszcze zastanawia mnie czy mozna pic np jakies wspomagacze w stylu red bull ale
            bez cukru? nie mowie ze nalogowo ale czasem jadac dlugo autem ciezko wytrzymac
            i jeszcze jedna rzecz-piwo, czy nie zaszkodzi takie jedno zimne piwko raz na
            miesiac? z dala od tini
      • mangurr123 ziemniaki 26.09.08, 13:05
        a ja juz nie wiem co z tymi ziemniakami tu na forum pisze zeby nie
        jesc a na dieta od pani doktor pisze zeby jesc w kazdej postaci? A
        pieczywo "haber" nie zawiera cukru i jest na mące pełnoziarnistej ,
        ale zawiera gluten czy to szkodzi ? wiadomo ze jest bez drożdzy.
        --
        Dalej walczymy i sie nie poddamy !!!
        • geodeta_31 Re: ziemniaki 26.09.08, 14:58
          Słuchaj - nie jedz cukru, białego pieczywa i ogranicz przetwory
          mleczne. Jeśli reszta Ci nie szkodzi to jedz bo tego potrzebujesz.
          Jeśli Ci nie szkodzi oczywiscie. Jeśli będziesz się czuł gorzej po
          jakims jedzeniu będziesz wiedzieć że go nie wolno. Ja jem wszystko
          poza tym co wymieniłem, nie pije nic słodkiego, żadnych soków,
          gazowanych śmieci, coli, ice tea itp. Ale jem owoce, warzywa ile mi
          się chce, ciemne pieczywo, chrupkie. Nie widz