• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

Leczenie naturalne boreliozy Dodaj do ulubionych

  • 08.04.05, 23:18
    Nigdy nie bylem przeciwnikiem leczen alternatywnych (jezeli ktos mnie zna z mojej wieloletniej dzialalnosci na forum zdrowie, choc w przypadku boreliozy jest naprawde malo danych wiec skutecznos bedzie niepewna.

    Duzo bardziej wierze w antybiotyki.

    Niemniej, zdaje sobie sprawe, ze beda ludzie nie magacy tolerowac antybiotykow, ludzie, ktorzy rozwineli grzybice po antybiotykach i dla tych podam kilka uwag i sposobow leczenia. Moze tez ktos kto musi czekac na leczenie przez wiele tygodni lub miesiecy uzyje ich by niejako nie marnowac czasu.

    Dr. Burrascano twierdzi, ze niekiedy zdarza sie nawet dramatyczna poprawa po leczeniu naturalnym, choc zwykle jest ciezko powiedziec co danemu pacjentowi pomoglo, bo wielu z nich uzywa na raz 50 roznych rzeczy.

    Niemniej podaje to co sie wydaje dzialac:

    Witamina C (kupcie jakis lepszy preparat z bioflawonami) - dawka w zaleznosci od tolerancji 3-6 g dziennie podzielona razem z posilkami.

    Dobry preparat mineralny - zwroccie uwage by zawieral cynk, magnez, molibden, mangan i miedz. Rola mineralow jest uskutecznienie dzialania ukladu immunologicznego.

    Dobra mulitwitamina - Lista witamin powinna byc dluga a to dlatego, ze niektore preparaty zawieraja tylko wybrane witaminy. Sprzedawca powinien doradzic. Zwykle jedna tabletka dziennie w czasie posilku.

    Extact z liscia oliwnego - preparat nieco przeciwgrzybiczy i budujacy odpornosc. 3 razy dziennie miedzy posilkami przez dziesiec dni, potem dziesiec dni przerwy, i tak dalej i tak dalej.

    Koci pazur - kora z peruwianskiej rosliny, wg niektorych otwiera cysty podobnie jak metronidazol i moze spowodowac duzego herxa. Wg zrodel peruwianskich mozna brac do 10 g dziennie. Ale moze byc klopot z tolerancja no z duzym herxem. Chyba wiec lepiej 1-2 g trzy razy dziennie co 8 godzin.





    Zaawansowany formularz
    • 09.04.05, 04:51
      Kiedy w 1997 roku skonczylam terapie Rocephinem(2 tygonie)bylam zostawiona sama
      sobie..czulam sie podle..ale dla lekarzy bylam wyleczona i ZDROWA,a to wszystko
      to sobie wmawialam..Postanowilam sama dzialac.Wiedzialam,ze musze podnies moja
      moja odpornosc ,szpikowalam sie witaminami ile mozna bylo!Kupilam naturalne
      witaminy(Nutrilite)Q10,omega 3 itp.W rece mi tez wpadla ksiazka polska o ojcu
      Szelidze...I zamowilam Vilcacore(Koci pazur).Nie wiedzialam,jak to mam
      uzywac,chyba bralam najnizsza dawke(nie pamietam ile)i...prawie 3 lata mialam
      spokoj!Nic mnie nie bolalo,zaczelam normalnie zyc i pracowac..Ale ten
      moj "raj"sie skonczyl..mialam bardzo trudny ,nerwowy okres w moim zyciu
      i..znowu sie moja ""PRZYJACIOLKA Bb"odezwala..
      Ale uwazajcie jak bedziecie kupowac!Jest duzo podrobek,duzo tanszych!
      Jest tylko jedna(chyba)autoryzowana przez Ojca szelige(londyn)mozna dostac
      chyba jak dobrze pamietam w warszawie.Moze teraz juz w innych miastach tez.
      Pozdrawiam
      P.s.
      lisci oliwki tez uzywalam,ale tutaj sa bardzo drogie.
      • 09.04.05, 14:34
        www.vilcacora.biorelax.pl
        • 09.04.05, 20:10
          Z ciekawosci zajrzalem do tutejszego sklepu ziolowego. Koci pazur w kapsulkach kosztuje 10 dolcow za 100 kapsulek pol gramowych. Na butelce nie ma nazwy Vicacora.

          Czyli na kuracje 4.5 g dziennie potrzeba 3 opakowania miesiecznie, czyli koszt 30-35$.
          Jak na tutejsze ceny raczej tanio.

          Multiwiatamina bedzie niewiele tansza.
        • 09.04.05, 20:19
          Zajrzalem na to miejsce internetowe i mam raczej malo watpliwosci, ze pani Puchalska opisujaca swoja poprawe na tym preparacie tak naprawde cierpi na borelioze, na co wskazuja dretwienia nocne konczyn.

          www.vilcacora.biorelax.pl/strona/efekty5.html
          • 09.04.05, 20:22
            Pacjent, ktory kiedys sie tym leczyl, tez twierdzil, ze jak tylko przerwal kuracje to choroba wrocila - tak samo jak u tej pani.
        • 17.03.06, 11:08
          vilcacora.biorelax.pl/catalog/index.php/manufacturers_id/1/sort/1a/page/3
          która vilcacora? gdzie mozna kupić Koci Pazur? czy ktos z Wawy juz to kupował,
          jeśli tak to gdzie?

          dzieki za odp
          • 17.03.06, 11:13
            moze to głupie pytanie ale ja poprostu nie wiem.
            A mam ważne pytanie i nie chce czekać aż ktoś się do niego dogrzebie w wątku
            leczenie naturalnesmile proszę o odp i instrukcje na przyszłość.

            vilcacora.biorelax.pl/catalog/index.php/manufacturers_id/1/sort/1a/page/3
            która vilcacora? gdzie mozna kupić Koci Pazur? czy ktos z Wawy juz to kupował,
            jeśli tak to gdzie?

            dzieki za odp

            • 17.03.06, 18:29
              Wlasnie odswiezylas wateksmile
              po prostu musisz cos napisac...
              Dla czytelnosci mozesz zmienic temat na taki ktory Cie interesuje.
              O Vilcacorze byl gdzies inny watek, ale nie wiem czy doszlismy do jakichs
              konstruktywnych wnioskow.
            • 17.03.06, 19:15
              Znalazlam watek na ktorym to omawialismy. Zamiescilam tam linki i podalam
              przyblizone dawkowanie.
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=26140&w=25301209&v=2&s=0
    • 09.04.05, 06:39
      Koci pazur to Cats Claw albo po lacinie Uncaria tomentosa.

      I to nie jest vilcacora, ale tez zdarzaja sie podrobki.
      • 09.04.05, 06:47
        A zreszta moze to i jest vilcacore - nie znam sie na tym. Radze uzywac nazwy lacinskiej, jezeli ktos chce sprobowac i kupic.
        • 09.04.05, 06:50
          Sa tam jakies kapsulki oraz ekstrakty. Te zalecenia powyzej odnosza sie sproszkowanej formy (zwykle w formie kapsulek).

          Ekstrakty uzywa sie zapewne jakos inaczej liczac krople. Ekstrakty beda drozsze, ale moze za to oczyszczone i mniej draznioce przewod pokarmowy czy dajace mniej objawow ubocznych.
          • 09.04.05, 20:30
            CZytajac niektore artykuly w necie spotykam rozne (byc moze naciagane) opinie o
            pozytywnym dzialaniu tego soku rowniez przy boreliozie. CZy ktos z was
            probowal, jesli tak to z jakich zrodel, bo napewno sporo jest naciagaczy.
            • 11.04.05, 17:48
              Jest bardzo malo doniesien jezeli chodzi o sok Noni i borelioze. Jakis tam lekarz kiedys mi mowil, ze mial pacjenta co swietnie na
              tym szedl, ale inni chorzy nie odczuwali korzysci. Jak bardzo chcesz mozesz sprobowac i zobaczyc.

              Z drugiej strony korzysc po multiwitaminie, mineralach lub witaminie C jest bardzo czesta. Dlatego te sposoby sa warte uzycia w pierwszej kolejnosci.
    • 09.04.05, 20:42
      uncaria tomentosa(lac),una de Gato(pruwianska nazwa),a po polsku
      Vilcacora,sprawdzilam!
      Mam pytanie,moze bardzo naiwne,ale ..czy mozna laczyc antybiotyk z uncaria
      tomentosa???
      • 09.04.05, 20:46
        Mechnizmy dzialania sa nieznane, wiec nie wiadomo.

        Nie znam nikogo kto laczy i moze lepiej nie laczyc.
      • 17.04.05, 15:40
        Wobenzym -enzymy z Papai i ananasa.Moze nie lecza,ale poprawiaja odpornosc
        organizmu.Kiedy mialam problemy z pecherzem..antybiotyk nie zadzialal(mysle,ze
        za mala dawka),zaczelam brac wobenzym-3x8tabletek..dolegliwosci minely.
        wada jego jest dosc wysoka cena.100tabletek..okolo 100euro..
        pozdrawiam
    • 12.04.05, 23:59

      Nie ma czegos takiego jak leczenie boreliozy wg systemu chinskiego bo tej
      choroby tam rowniez nie rozpoznawano, az do niedawna.

      Jednakze inne choroby kretkowe byly i sa leczone ziolami z jakims tam
      umiarkowanym sukcesem i to sklonilo niektorych tradycyjnych lekarzy chinskich
      do sprobowania swoich sil i w tej nowo poznanej chorobie.

      Ziola przydatne okazaly sie te, ktore zwiekszaja funkcje ukladu
      immunologicznego tzn wg niektorych chinskich specjalistow bo badan nie bylo.

      Smilax glabrae (klacze)

      Houttuyniae cordata Thunb(lisc)

      Scutellariae (korzen)

      Spatholobus suberectus Dunn.

      Ponoc tez silny wyciag z czosnku

      Leczenie trwa pol roku i powinno byc intensywne (dwa leki ziolowe na raz w
      duzych ilosciach)

      • 13.04.05, 00:03
        Pilem Noni ,nic nie dało.
        --
        wrotek.250free.com
      • 17.04.05, 00:26
        Znajomy Chinczyk, ktory obecnie pracuje w nauce ale kiedys byl akupunkturzysta i herbologiem i z ktorym teraz pracuje zaleca nastepujace leczenie:

        Zmieszac 200 g roztartego czosnku z 50 ml 40% alkoholu i trzymac w szczelnie zamknietym naczyniu przez 10 dni. Potem nalezy odfiltrowac alkohol i roztwor przyjmowac przez 6 miesiecy po 20 kropli dziennie w dwoch dawkach.

        Bez zapaszku sie nie obedzie. smile
        • 17.04.05, 23:50
          A zamiast robienia wyciągów z czosnku nie można kupić gotowego? Ja stosuję od
          jakiegoś czasu Alitol- perełki z czosnku (pisze tam, że z olejem 1:1), które
          rozpuszczają się dopiero w jelitach, więc autentycznie nie ma "zapachu". W
          połączeniu z tabletką rutinoscorbinu i witaminy B complex to na pewno poprawia
          odporność organizmu - bo od kiedy to biorę, to praktycznie przestała mnie nękać
          opryszczka. Pozdrawiam
          • 18.04.05, 00:04
            Przeciez ja sie na tym nie znam. Chinczyk mowil, ze musi byc bardzo silne stezenie a w takim kupnym, to kto wie co jest, zwlaszcza, ze bez zapachu.

            Moze ktos kiedys wyprobuje te opisane metody i sie podzieli doswiadczeniem.
    • 18.04.05, 15:18
      Podaje linka do curezone "Cat's Claw, the herb, may cure Lyme Disease"
      curezone.com/forums/m.asp?f=58&i=515
      Ciekawa dyskusja na temat vilcacory, ale rowniez przypadki osob chorych na
      borelioze i najczesciej-zle zdiagnozowanych.

      W pierwszej wypowiedzi autor odnosi sie do newslettera niejakiego Dra Davida.
      Sprawdzilam, rzeczywiscie istnieje caly numer poswiecony Boreliozie z grudnia
      2004, niestety, trzeba go zamowic ($$$) jako numer archiwalny.

      jest tam tez wzmianka o nowym tescie (Q-RIBb) wykonywanym w Bowen institute
      www.bowen.org . Test jest o tyle ciekawy, ze wykrywa nie przeciwciala, ale same
      bakterie. Wykrywa je w roznych plynach ciala (niestety) oraz w roznych
      wektorach, nie tylko kleszczach (m.in. moskity).
      • 21.04.05, 16:50

        Jedyny problem z tym testem to to, ze wykrywa borelioze az u 40% populacji.

        Pomimo, ze borelioza jest niewatpliwie o wiele bardziej czesta choroba niz sie
        to na ogol przypuszcza to te 40% byc moze przekraczaja granice dobrego smaku.

        A moze rzeczywiscie tak jest? Zreszta mocno podejrzewam, ze borelioza to nie
        jedna choroba a raczej grupa chorob.
        • 21.04.05, 20:24
          Hmm, oni podkreslaja na swojej stronie, ze maja prawie 100% wykrywalnosci, ale
          myslalam, ze to dlatego, ze lekarze wysylaja im "podejrzanych" pacjentow.
          Ale 40% to przeciez epidemiasmile
          Moze wykrywaja w ten sposob inne, nieznane patogeny, albo jakies formy
          symiotyczne lub niepatogenne?
          • 21.04.05, 20:31
            Tak na codzien to oni robia Western Blot. Inne testy nie maja wlasciwego
            rozpoznania i ustalonego znaczenie w medycynie boreliozy.

            Nawet testy PCR nie zostaly dotad opisane i tym samym zaaprobowane w 'peer-
            reviewed' czasopismach medycznych.

            Sprawe jeszcze dodatkowo pogarsza fakt uzywania patentow w testach- czyli kazde
            laboratorium robi te testy troche inaczej i ich wyniki NIE BEDA POROWNYWALNE
            zwlaszcza w przypadkach granicznych.

            Diagnoza boreliozy oznacza duzy dochod dla Bowen czy Ingenex i czasem mysle, ze
            im to bardzo pasuje, ze wszystko jest pozbawione standardow bo ta szara strefa
            daje im praktycznie wylacznosc rynku i ogromne dochody.
            • 22.04.05, 12:04
              artur737 napisał:
              > Sprawe jeszcze dodatkowo pogarsza fakt uzywania patentow w testach

              Tak, na stronie Bowen juz maja informacje o patencie - chyba tegorocznym

              > Diagnoza boreliozy oznacza duzy dochod dla Bowen czy Ingenex i czasem mysle,
              ze
              >
              > im to bardzo pasuje, ze wszystko jest pozbawione standardow bo ta szara
              strefa
              > daje im praktycznie wylacznosc rynku i ogromne dochody.

              Dostalam od nich cene testu - 250$... Koszty wysylki pewnie drugie tyle.
              Trzeba sie spieszyc, poki dolar nie pojdzie w gore na dobre tongue_out
              • 22.04.05, 14:41
                Krew musi byc dostarczona w ciagu okolo 24-48 godzin od pobrania wiec Europa raczej odpada (chyba). Koszt wysylki dla amerykanskiego pacjenta ok ~$50 plus koszt pobrania krwi ok $25 i ewentualnie koszt lekarza podpisujacego papiery do wyslania (???).
                • 22.04.05, 14:46
                  Nadto sa pewne roznce genetyczne pomiedzy Bb z Europy i Ameryki. Czyli jest wieksza szansa na falszywie ujemny testujac na innym kontynencie niz nastapilo zakazenie.
                  • 22.04.05, 22:16
                    Na ich stronie podaja, ze " In addition, the Bowen lab receives blood from
                    doctors ordering the test from Canada, Brazil, Denmark, Scotland, The
                    Netherlands, Ireland, England, France, Spain, Germany, Switzerland, and the
                    Canary Islands".
                    Ale nie ryzykowalabym wysylki poczta polska wink))
                    • 22.04.05, 22:27

                      Musi byc wyslana specjalna poczta ekspresowa z doreczeniem w ciagu 48 godzin.
                      Byc moze przesylki z innych krajow jakos szczegolnie obklada sie lodem.
                      Telefon do laboratorium moze to wyjasnic.

                      Ale jak pisalem lepiej diagnozowac u siebie z uwagi na roznice genetyczne
                      bakterii miedzy Europa i Ameryka i wynikajace stad roznice antygenowe.
      • 22.04.05, 23:22
        A jesli chodzi o vilcacore w polaczeniu z antybiotykami, to w linku, ktory
        podalam jest wypowiedz jakiejs pani, ktora jest leczona przez swoja lekarke
        wlasnie vilcacora, witamina C i pulsacyjnymi antybiotykami. I podobno dziala to
        u niej niezle (wrocil jej wzrok i przestala bolec glowa).

        Z vilcacora to jest jeszcze problem jaki preparat zazywac, bo jest ich multum,
        a nie sa sobie rowne. Ta pani powyzej przyjmuje TOA cat's claw, co ma zwiazek z
        niska zawartoscia czegos tam (glikozydow?). Nie bardzo sie na tym rozumiem...smile
        • 22.04.05, 23:36
          Ja tez nie. Tzn ta firma uzywa jakiejs szczegolnej odmiany tej rosliny, ktora
          nie zawiera jakiegos tam zwiazku chemicznego dzialajacego na uklad nerwowy i wg
          nich tak jest lepiej. Nie jest to chyba wynikiem inzynierii genetycznej tylko
          wiaze sie z przypadkowa mutacja wystepujaca w przyrodzie, ktora zostala
          powielona dla celow komercyjnych przez ta firme.

          Moze to byc zwykly trik reklamowy by kupowac wlasnie preparaty tej firmy a nie
          innej. A moze rzeczywiscie brak tego czegos lagodzi jakies tam objawy uboczne
          na uklad nerwowy i dzieki temu leczenie jest latwiejsze i przyjemniejsze. Ta
          firma wydala troche kasy na zrobienie proby klinicznej (pewnie z $50 000) wiec
          teraz cos chca z tego miec.

          Trudno powiedziec.

          Uzywajac wszystkiego na raz bedzie ci naprawde trudno powiedziec co dziala i co
          pomaga.
          • 22.04.05, 23:38
            ... i witamina c jest jakby pewniejsza bo jest wiecej doniesien o jej
            korzystnym dzialaniu.
            • 23.04.05, 20:53
              Witamina C zainteresowalam sie jakis czas temu, kiedy natrafilam na dziwne
              doniesienia o leczeniu super wysokimi dawkami tejze. Nie tyle same ilosci mnie
              szokuja, bo podaja, ze nalezy to robic do progu tolerancji jelit - czyli latwo
              zaobserwowac kiedy za duzo wink - ile mozliwosc zdobycia takich ilosci.
              Nie orientuje sie, czy nawet w szpitalu zgodziliby sie podac wit C dozylnie
              w "skromnej" dawce 30 g/dzien. Ja kupuje 20 tabl 1g i teoretycznie moglabym
              wszystko zjesc raz dzienniesmile
              www.doctoryourself.com/titration.html
              www.doctoryourself.com/ortho_c.html
              www.doctoryourself.com/klenner_table.html
              www.doctoryourself.com/klennerpaper.html
              Doczytalam sie tylko, ze przy infekcjach bakteryjnych zalecaja 30-200 g/dzien
              (!) w 10-25 dawkach. Przy dlugotrwalym leczeniu sensowniejsze jest chyba
              zalecenie 350mg/kg ciala.

              Ciekawe jest to, ze witC jakoby poszerza spektrum dzialania antybiotykow - co
              byloby b. korzystne przy boreliozie. A ponadto ludzie z infekcjami maja na ogol
              jej niedobor (i innych wit tez).
    • 23.04.05, 22:16
      Znalazlam jeszcze takie cus:
      Artemesia annua -wormwood (jakies chinskie ziolo) na babesioze, na malarie
      podobno tez pomaga, ale to nas mniej interesuje wink
      • 23.04.05, 22:22
        To ziolo uchodzi za bardzo skuteczne na babesie
    • 24.04.05, 21:48
      Babesia w pewnym procencie towarzysz boreliozie. Jest to patogen zamieszkujacy uklad pokarmowy kleszcza w podobny sposob jak robi to Bb.

      Najczesciej leczy sie Mepronem przez 6 miesiecy. Mepron jest bardzo drogim lekiem.

      Sa doniesienia o korzystnym dzialaniu Riametu (Riamet to produkt ziolowy)
      24 tabletki w ciagu 3 dni - po dwoch tygodniach powtorzyc leczenie jeszcze raz.

      • 25.04.05, 12:00
        Riamet to chyba wzbogacony wyciag z tej Artemisii (Arthemeterum w skladzie)?
        Zreszta niewazne, wyglada na to, ze i tak niedostepny w Polsce (weszlam na
        strone Novartisu pl), tak samo jak i wyciagi z Artemisia sad
        • 25.04.05, 16:15
          ...ale w Europie jest.
    • 27.04.05, 23:24
      Dr. Burrascano sugeruje takze w swoim ostatnim wystapieniu publicznym: Co-Q 10 + B complex + Podstawowe kwasy tluszczowe + Mg ; a takze (i tu sie troche waha) Reishi spore extract, transfer factor.
      • 28.04.05, 11:18
        Z tym, ze "u was, za granica" w sklad B complex wchodzi np. Inozytol, B12,
        cholina, biotyna, itd, a u nas w aptekach tylko B1 B2 B6 i PP... Lepiej kupowac
        w sklepach kulturystycznychsmile Bo tam maja z importuwink)
        • 28.04.05, 16:40
          Uwazaj by w srodku witamin nie bylo drozdzy bo producenci je lubia dokladac.
    • 07.05.05, 21:12
      Znalazlam taki produkt - nazywa sie po prostu OLIWKA, producent Herbapol
      Krakow. Ceny nie znam.

      Podobno dziala nie tylko immunostymulujaco, ale takze bakteriobojczo i ma
      zdolnosci wnikania do zainfekowanych komorek, ludzie maja po nim herxa.
      • 07.05.05, 21:50
        Ale jaka jest forma tego specyfiku? Nalewka, zioła, tabletki?
        • 07.05.05, 21:59
          Znalazłam, ale to są kabletki. Działają na obniżenie cholesterolu i ciśnienia.
          Czy o tym samy mówimy? Gdzie wyczytałaś, że działa bakteriobójczo?
          • 07.05.05, 22:19
            Tak jest, to ten.
            W opisie tego konkretnie preparatu rzeczywiscie tego nie podaja,
            ale "zachodnie" preparaty wymieniaja te wlasciwosci obok obnizania
            cholesterolu. U nas jest jeszcze ekstrakt z oliwki z serii Transfer factor -
            tam tez pisza o immunostymulacji i bakteriobojczosci (o boreliozie nie wink ). A
            o herxach to znalazlam na stronie jakiegos Mr doktorka co leczy borelioze.

            Reasumujac - ekstrakt jest ekstrakt, podejrzewam ze Herbapol tanszy i
            dostepniejszy niz ten Transfer cos. O Ananasie przeciez tez nie pisza, ze
            podnosi stezenie antybiotykow we krwiwink

            PS. Stosujac te wszystkie zalecenia, ale bedziemy zdrowi, co? ;P
            • 07.05.05, 22:27
              Tak, zdrowsi od samego czytaniasmile W sumie mozna popytac w aptekach, moze maja,
              tu kosztuje 15,50 zł. za 30 kaps.
              Apropos ananasa, skusiłam się i kupiłam ten preparat firmy Ortis (chyba) i
              łykam razem z amoxy, nie czuję nic nadzwyczajnego, oprócz troszke lepszego
              trawienia. Zastanawiam sie tylko, czy błonnik w nim zawarty nie koliduje z
              antybiotykiem?
              • 07.05.05, 22:55
                Z moich poszukiwan wynika,ze bromelaine vel bromeline nalezy stosowac:
                - w dawce 750-1000g/dzien
                - 4 razy dziennie
                - najlepiej nie bezposrednio podczas i po posilku, troche odczekac
                - przed przyjeciem antybiotyku (i to chyba najwazniejsze)

                Co do blonnika, to wydaje mi sie, ze nie powinien kolidowac, ale mozemi sie
                tylko wydawac wink
                Daj ananasowi troche czasu, poeksperymentuj z dawkami. Sama nie probowalam,
                wiec wlasciwie to tylko takie wymadrzanie sie sad Ale moze podziala?
    • 12.05.05, 12:29
      mam pytanie, jakie sa objawy i zagrozenia przedawkowania wit.C?
      • 12.05.05, 15:00
        No wgoogluj sobie w necie. Z tego co mi wiadomo to wit. C nie da sie
        przedawkować- nadwyżki po prostu wysikasz.
      • 12.05.05, 15:17
        Tylko przy chorych nerkach i problemach z zelazem moga byc jakies klopoty.
        To, ze przekroczylas wlasciwa dla ciebie dawke ma sie objawiac "problemami
        zoladkowo-jelitowymi" czyli po prostu biegunkasmile
        Do tej pory nie stosowalam takich astronomicznych ilosci z
        przyczyn "technicznych" - troche drogo to wychodzi, a polkniecie kilkunastu
        tabletek dziennie jest troche meczace jak dla mnie. Doszlam do 6000 mg dziennie
        i nic mi sie nie dzialo...
        • 12.05.05, 16:07
          Zwykle 10 g nie stanowi problemu. Sa tacy co biora 20 g chronicznie lub przez krotki okres czasu duzo wiecej nawet do 100 g dziennie. Wydaje sie, wiec, ze nie wszyscy rozwijaja biegunke.

          Bardziej 'naturalni' lekarze leczacy borelioze podaja witamine C dozylnie i wowczas dochodza nawet do kilkuset gramow dziennie. Z tego powodu sa pozniej rozne problemy z atakami na ich lekarskie licencje (mowa o USA)
          • 12.05.05, 16:38
            aha, dzieki
            a czy taka wit. C w proszku jest ok? Taka kupilam jest to 100 g , w proszkusmile
            • 12.05.05, 18:04
              Nadia, na wstepie chcialbym ci pogratulowac uzyskania dostepu do forum.

              Tak w proszku moze byc o ile ci nie przezre brzucha. Tabletki 'slow release' sa lepiej tolerowane.
              • 12.05.05, 18:22
                Jest preperat vit. C w kapsulkach, jedna kapsulka ma 500 mg.
            • 12.05.05, 18:26
              Jest tez Upsavit Vitamin C - proszek do przygotowania roztworu, ma 1 g. vit. C
              w torebce
              • 12.05.05, 20:55
                A ten upsavit ma aspartam?
                Zreszta mi w aptekach mowia ze ten lek zostal wycofanywink
              • 16.10.06, 15:53
                mam pytanie kto z was sie leczy tylko metoda naturalna i jakie sa tego efekty?
                i jeszcze jedno poczytalam sobie o wit c i kocim pazurze
                niektorzy pisza ze mozna sie po tym czuc lepiej ale czy stosowanie metod
                naturalnych "leczy" czy poprostu zmniejsza objawy? bo moze wcale nie likwiduje
                kretkow?
                czy ktos cos wie na ten temat?
            • 12.05.05, 20:46
              • 12.05.05, 20:50
                No zawsze mi sie nacisnie za wczesnie! smile))

                Nadia, gdzie kupilas wit C w proszku w takiej ilosci????
                Albo jak sie nazywa ten preparat, bo ja szukam wlasnie czegos takiego, ze
                wzgledow - jak juz wyzej powiedzialam - ekonomicznych.
                Tej w 1g tabletkach nie pije juz bo ma aspartam w skladzie, ktorego to staram
                sie unikac.
                • 13.05.05, 11:44
                  niestety nie kupilam tego w Polscesad
                  w Niemczech takie sa do kupienia.....
                  • 13.05.05, 14:37
                    organizm przyswaja od 60 do 1000 mg dziennie a reszte poprostu wydala wiec
                    najkorzystniej brac 1 g gdyz reszte i tak wydalimy.
                    • 13.05.05, 20:21
                      Tyle to przyswaja chyba zdrowy organizm. Chory potrzebuje duzo wiecej. Podobno
                      sprawdza sie to jakas prosta reakcja chemiczna na moczu - kiedy nastapi
                      wysycenie organizmu wit C. Jak zaczyna sie pojawiac w moczu, tzn. ze wysycony.

                      PS.Nadia, dzieki za odp!
                      • 14.05.05, 15:55
                        jest preperat vit. C - Cetebe - kaps. 0,5 g. o przedluzonym uwalnianiu, Vicevit
                        500 - kaps. 0,5 g.
                    • 24.05.05, 17:18
                      W przypadku boreliozy skutecznosc witaminy C wydaje sie jednak wystepowac w dawkach 6-40 g dziennie. Nie jestem przekonany, ze tylko organiczna witamina C ma takie dzialanie. Raczej mysle na dzisiaj, ze kazda, ale moze sie myle.

                      Przypuszczam, ze witamina C otwiera cysty podobnie jak Tinidazol lub Metronidazol. Czyli mozna sie spodziewac przez pierwsze tygodnie lub miesiace sporego pogorszenia, przez ktore trzeba przejsc jak przez swinke.

                      Gdyby bylo zbyt ciezko, to dawke mozna zmniejszyc, gdyby za latwo to dawke powiekszyc. Oczywiscie nie musi byc tak u kazdego.
                      Mozna uwzglednic cholestyramine w takim leczeniu zwiekszajac tempo usuwania toksyny z organizmu.

                      Metody naturalne w boreliozie moga byc skuteczne biorac pod uwage fakt, ze choroba w duzej mierze wydaje sie zalezec od pracy ukladu immunologicznego; okres utajenie moze trwac wiele, czasami nawet dziesiatki lat oraz choroba moze sie aktywowac w ciazy.


                      • 25.05.05, 16:30
                        to wtedy trzeba brac antybiotyk do tego, tak?
                        Bo jak otwiera cysty to musi cos potem zabic ta bakterie?
                        • 25.05.05, 16:35
                          Niby na logike tak, ale

                          1. byc moze poprawa nastapi juz tylko na skutek zaburzenia cyklu rozwojowego bakterii
                          2. terapeuci metod naturalnych kojarza vit C z czynnikami zwiekszajacymi aktywnosc ukladu immunologicznego (extrakt z liscia oliwki, mineraly, jaskolcze ziele) liczac na to, ze organizm sam jakos zabije bakterie kiedy nie moga sie chronic w formie cysty.

                          • 25.05.05, 16:51
                            aha , to wlasnie chcialam wiedziec, dzieki
                            • 25.05.05, 16:54
                              Ale to wszystko jest troche w sferze przypuszczen. Metronidazol otwiera cysty co jest udowodnione mikrobiologicznie. W przypadku witaminy C nikt tego nie badal. Moje domniemania maja podstawy kliniczne.
                              • 06.05.06, 19:00
                                Byłąm na makrobiotyce przez 7 m-cy, ale póżniej skapitulowałam.Miałam w domu za
                                dużo różnych innożerców i gotowałam na jeden posiłek 3 różne potrawy.Na moje
                                już nie miałam siły,a i smakołyki mnie uwiodły w końcu.Ale do rzeczy: mnie
                                jedzenie smakowało,bo lubię kasze,warzywa,glony,kwaszonki,ryż,sezam itd.Wymaga
                                to roche przygotowań,zakupów w specjalnych sklepach,ale efekty są znakomite.Już
                                po pierwszym tygodniu poczułam się lepiej.Miałam więcej sił,lepiej
                                spałam,zrzuciłam 2,5kg.Chociaż na początku wszystko było za mało słone,to w
                                końcu pozwoliło na lepsze wyczucie smaku wszystkich potraw.Po 4 m-cach byłam
                                lżejsza o 17 kg.Ciało,pomimo straty kg,było jędrne.Czułam się znakomicie.Ale
                                stopniowo zaczęlam sobie podjadać zwykłe jedzenie i w końcu powróciłam do
                                niego,tak,jak się powraca do nałogu.Było mi prawie dobrze przez rok (i waga i
                                samopoczucie).Potem nagle łupnęlo wszystko.Zaczęło się od bólu pleców,póżniej
                                powróciły mięśnie,głowa.zmęczenie itd.Wciągu miesiąca byłam znowu wrakiem + 10
                                kg. Chciałabym wrócic do żywienia makrobiotycznego,ale na razie nie mogę się
                                nastawić psychicznie.Nie chce mi się.
                                A co do tych uczonych,co przeżyli promieniowanie,to ja słyszałam,że to byli
                                mnisi tybetańscy i karmili porażonych zwykłą solą i to ich uratowało przed
                                chorobą popromienną.Chodzi o to,że bomba atomowa ma bardzo rozproszoną
                                energię,a sól najbardziej skupioną i te energie trzeba było zrównoważyć.Kto
                                chciał jeść sól,to przeżył.W ogóle w całej makrobiotyce chodzi o to,aby zr
                                ównoważyć energie yin i yang. No,to się napisałam!!!
                                • 06.05.06, 22:29
                                  Renia dzieki ze tyle sie napisalas, ale prosze o jeszcze, to bardzo wazne -
                                  rozumiem ze masz borelke, napisz teraz jakich doswiadczalas objawow przed
                                  dieta i bardzo dokladnie co ustapilo w trakcie diety,lub jakie objawy sie
                                  wyciszyly. Te7 miesiecy to juz cos dla obserwacji pomimo tego ze borelka daje
                                  rozne objawy i nie wszystkie cyklicznie. Skup sie na tym okresie jeszcze
                                  raz,nawet gdyby tylko organizm mial wiecej sil, to przeciez wazne dla jego
                                  mozliwosci walki z ta cholera.KUrcze a moze przez to ze te kretki kolonizuja
                                  system obronny ,to wlasciwie poddaje sie bez walki. Wiec trzeba poznac jesli
                                  nie utluczenie tego to zatrzymanie namnazania. W kazdym razie jesli organizm
                                  bedzie mial odblokowane wszystkie sily tomoze je spozytkowac na wymyslenie
                                  nowej odpowiedzi przeciw tej nie rozpoznanej borelce, wierze w to ze nasz
                                  organizm jest cwanie zrobiony. POzdrowienia Danuta
                                  • 11.05.06, 12:45
                                    Przepraszam,że nie odpowiedziałam odrazu,ale gdzieś mi uciekl moj post i nie
                                    mogłam go znależć.Nie jestem za mocno oblatana w i-necie, bo to nie to
                                    pokolenie.Za duzo ode mnie wymagasz,zebym jakies fakty przytaczała.Borelke mam
                                    od 7 lat i działo sie przez ten czas bardzo wiele.Wiem tylko,ze przed dietą juz
                                    bylo mi bardzo zle i rzutem na taśmę,z dnia na dzien przeszłam na
                                    makrobiotykę.Miałam wtedy nadczynność tarczycy, ale teraz to nie wiem czy to
                                    tez nie byylo spowodowane panią B.Szukałam rozznych przyczyn mojego
                                    samopoczucia i dopiero w tamtym roku przez przypadek dowiedziałam sie co jest
                                    powodem moich wszystkich dolegliwosci.Na temet makrobiotyki mozna by długho
                                    pisać.Najlepiej jak sobie byś poczytała książkę pt.Makrobiotyka w polskiej
                                    kuchni.Autorką jest dr nauk medycznych p.Stanisława Olko.Długo tej ksiązki nie
                                    mozna bylo dostac(teraz jest wznowione wydanie) i dlatego ja posiłkowałam się
                                    książką "Wielka księga makrobiotycznego odżywiania i sposobu życia"-Michio i
                                    Aveline Kushi.Jest jedno ale.Gdy sie nie ma poj ecia chociaz ogolnego o
                                    makrobiotyuce,to ta książka jest trudna do przegryzienia.Poza tym są tam
                                    przeważnie produktry japonskie.No ale ja na tym zyłam.Nie wiem czy moge duzo
                                    pisac o makrobiotyce na forum.Nie chce,zeby to bylo odebrane jako reklama
                                    czegos tam.Moze meilem bedzie lepiej? Póki co,pozdrawiam Ciebie i innych i ide
                                    na badanie przez biegłego sądowego, bo staram się o rente,która zresztą po tylu
                                    latach pracy mi się należy. R
                                    • 11.05.06, 23:21
                                      Renia dzieki za odpowiedz,chociaz mialam nadzieje ze napiszesz dla wszystkich
                                      forumowiczow czy na diecie cos z objawow ustapilo. Mysle ze ma to sens,
                                      zwazywszy na liste produktow ktorych nalezy unikac przy planie Dr.Marschala-
                                      czyli zeby przerwac hiperwitaminoze wit D. Napisalas cos rownie waznego dla
                                      naszego forum i stowarzyszenia\ktore sie oganizuje\, o staraniach o rente przy
                                      pomocy sadu. Wazne jest dla nas czy tylko z powodu boreliozy ? Wszelkie twoje
                                      doswiadczenia jak i procedura interesuje mnie rowniez osobiscie. Jesli nie
                                      chcesz na razie w tej kwestii pisac na forum bede wdzieczna jesli odezwiesz
                                      sie: wolnoscteraz@vp.pl PS. Trzymam kciuki za spotkanie z bieglym sadowym.
    • 12.05.05, 19:30
      Jest to metoda niezbadana naukowo i nieudowodniona.

      Roznica miedzy tymi formami leczenia opisynami w tym watku a antybiotykami dlugoterminowo polega na tym, ze choc oba podejscia do leczenia sa nieudowodnione naukowo i nieopisane w medycznej literaturze, to dzialanie antybiotykow w boreliozie jest oparte o angdotyczne obserwcje dokonane przez lekarzy wytrenowanych w ocenie klinicznej pacjenta. Dzialanie lekow naturalnych jest natomiast opisane albo przez samych pacjentow albo przez medycznych laikow.
      • 26.02.07, 21:54
        Do tych naturalnych metod na borelioze dodam to oparte o krajowe ziola.
        jeden dzien wywar z miety
        drugi dzien wywar dzurawiec+ kocanka
        i tak na przemian przez szereg dni.

        Mieta chyba troche wplywa na sama Bb z uwagi na olejek eteryczny, ktory jest nieco bakteriobojczy a dziurawiec i kocanka sprzyja detoksykacji.

        Mieta musi byc swieza tzn nie starsza niz 6-8 miesiecy od zbiorow (nadto moze podrazniac zoladek), dziurawiec uczula na swiatlo, dzurawiec i kocanka moga przyspieszac wydalanie abx metabolizowanych przez watrobe.
    • 12.05.05, 21:39
      Patients Report Reductions in Fatigue in New Taurox Study
      ImmuneSupport.com

      03-21-2005

      SAN FRANCISCO, March 10, 2005 (PRIMEZONE) -- "Over 90% of patients who regularly use Taurox(tm), an adaptive micromedicine(tm), report it decreases the fatigue and discomfort of Lyme disease," said Floyd E. Taub, MD, Chairman of Dovetail Technologies, Inc., Aurora, Colorado, at the 11th Annual Ortho-Molecular Health Medicine Conference. "What they are reporting is very significant," he added. "Of the 11 patients who took Taurox for at least two weeks, 10 reported significant reduction in fatigue. They reported diminished brain fog, less feeling of confusion and a greater ability to perform daily tasks. Such an improvement in quality of life is extraordinary given that most of the 11 patients had failed extensive previous therapy."

      In the study, some patients experienced potentially life changing benefits. One person, who had had been taking antibiotic treatments for about a year with some improvement, but then relapsed, reported an estimated 80% improvement in energy, and a 40% decrease in malaise. Another reported similar levels of improvement after just five weeks of Taurox treatment. Others saw improvement by 25% in fatigue.

      Previously, reports at scientific meetings documented that Taurox decreased(ft1) fatigue in patients with Chronic Fatigue Syndrome, fibromyalgia, hepatitis (HCV) and cancer. Dr. Taub added, "A number of people reported they improved after they began Taurox but their symptoms returned when they stopped taking it. The obvious conclusion that the improvement was due to Taurox was further verified by their reports that restarting Taurox again reduced their fatigue and other symptoms," he said.

      Dr. Taub said that some patients take a month to respond while others, especially those who start Taurox therapy early, respond promptly. Dr. Taub noted that Taurox is a true complementary medicine enhancing standard antibiotic and other types of therapy.

      "With the infection in some U.S. areas reaching up to 50% and the incidence of symptoms after antibiotic resistance sky-rocketing, the need for non-toxic, easily administered, inexpensive complementary treatment to avoid and reverse the debilitating effects of this spirochete is needed," Dr. Taub said.

      "Taurox has been reported to be useful in patients with all causes of fatigue tested to date," noted Dr. Taub. "Taurox stimulates a persons ability to naturally fight disease, in contrast antibiotics, anticancer agents and antivirals attempt to kill the disease; this may not be effective and typically causes 'collateral damage,' i.e., side effects that may be serious or even fatal. Taurox is reported to be non-toxic."

      Source: Dovetail Technologies, Inc.
    • 20.06.05, 17:45
      Metoda ICHT byla stosowana w osrodku w Wloszech. Pomimo, ze jej podstawy naukowe pozostawialy wiele do zyczenia to bylo dosc duzo
      osob, ktorym pomogla i byc moze cos w tym jest.
      Sam tworca metody utracil licencje lekarza, ale kontynuowal metode, az do niedawna, kiedy to osrodek zostal zamkniety.
      Ta utrata licencji bym sie za bardzo nie przejmowal bo utrata licencji z powodu prob leczenia boreliozy jest powiedzialbym czesta rzecza i czasami jest prostym rezultatem tego, ze niektorzy bardziej wplywowi lekarze nie wierza w istnienie chronicznej boreliozy, lub uwazaja, ze mozna ja wyleczyc 10-cioma dniami doxycykliny po 100 mg dziennie. Dr. Burrascano tez stracil licenje na
      dwa lata, choc pozniej ja odzyskal razem z przeprosinami.

      Leczenie ICHT to dozylne podawanie 2-4- dinitrophenol (DNP), ktory to srodek rozsprzega uzytkowanie ATP i powoduje, ze zostaje
      utworzona spora ilosc ciepla. Borrelia jakos tego nie lubi i choroba sie troche cofa. We Wloszech takie leczenie bylo (jak jeszcze bylo) stosowane przez 2 tygodnie. Niektorzy powtarzali terapie kilka razy co kilka miesiecy.

      Istnieje naturalny srodek doustny, ktory powoduje w zasadzie to samo (choc dziala troche slabiej)

      Elk velvet antler - czyli preparat z rogow elka.
      Stosuje sie 2x560 mg dziennie przez kilka tygodni. Byc moze preparaty tyroksyny tez moga okazac sie pomocne bo sumie tyroksyna tez ma przeciez takie dzialanie.

      Z tego co slyszalem to Elk velvet antler dziala lepiej niz vilcacora.
      • 23.06.05, 20:34
        Jeszcze tylko dodam, ze Elk velvet antler nalezy do arsenalu chinskiej medycyny, ale srodek jest tez produkowany w Kanadzie.
    • 15.07.05, 20:31
      Prawdopodobnie tez moze miec zastosowanie w leczeniu jako immunostymulator (czyli podobnie do liscia oliwki)

      Trzy razy dziennie po dwie kapsulki przez dziesiec dni, dziesiec dni przerwy i tak powtarzac.
    • 15.07.05, 21:52
      ja od kilku lat sprowadzam vilcacore z z Angli i z powodzeniem leczę nia różne
      choroby w mojej rodzinie.Teraz zamówiłam mamie jako wspomaganie do terapii
      antybiotykowej.
    • 03.03.06, 17:04
      Link do innego watku na ten sam temat

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=26140&w=37720928&v=2&s=0
    • 07.03.06, 16:31
      Niektorzy probuja leczyc borelioze homeopatycznie. Na temat skutecznosci sie nie wypowiadam.

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=19760&w=37984710&a=37989187
      • 12.03.06, 11:30
        Witam Wszystkich.
        Ja od listopada piję miksturę zawierającą 10 ml.oleju z pestek winogron + 10
        ml.aloesu + 10 ml.soku z cytryny. Wyczytałam to w książce "Zdrowie na własne
        życzenie" Józefa Słoneckiego i zaczęłam stosować Muszę przyznać, że o wiele
        lepiej się czuję. Moje objawy chorobowe się trochę zmniejszyły, a ja jestem
        mocniejsza. Oczywiście nie wiem czy to jest tego zasługa. Ja zaczęłam to pić,
        ponieważ w tej książce był napisane, że pomaga w SM/wtenczas jeszcze nic o
        borelce nie wiedziałam,że może ją mam/.

        Czy może ktoś stosował zalecenia z książki "Kuracja życia" Huldy Clark. Jest
        tam opisane urządzenie zapper, które ma zabijać bakterie, wirusy,
        drobnoustroje /Wrotek mi odpisł, że ma zaper, ale nic nie pomaga/.
        Ale czy ktoś stosował właśnie z tej książki kuracje oczyszczające na pasoży,
        nerki i wątrobę. Są tam m.inn. nalewki, które mają penetrowć mózg i zabijać
        bakterie. Ale czy to prawda???
        Pozdrawiam Krystyna
        • 12.03.06, 15:12
          Uwazam te urzadzenia za czarna magie. Ale niemniej wyjasnie, ze ktos tu chyba myli urzadzenia wytwarzajace roztwor koloidalny srebra z urzadzeniami wytwarzajacymi pole magnetyczne. O ile pierwsze produkuja srebro koloidalne do picia to drugie wytwarzaja pole elektromagnetyczne, ktore stosuje sie przez kilka minut dziennie.

          Zarowno Dr.Burroscano jak i wielu prezesow Grup Wsparcia uwaza, ze urzadzenia elektromagnetyczne nie dziala korzystnie, a jezeli juz to na zasadzie wiary i placebo.
          • 12.03.06, 15:43
            Z tymi urzadzeniami elektomagnetycznymi to jest taki problem, ze jest ich ogromna mnogosc. Kosztuja od kilkuset to kilkudziesieciu tysiecy dolarow.
            Slyszalem o takich co kosztuja ponad $30000.

            I jezeli ktos nawet oglosi, ze dany przyrzad nie dziala, to zaraz ktos produkuje przyrzad nieco inny i oglasza, ze ten to dopiero dziala. I tak dalej i tak dalej.

            Wg tworcy metody (juz nie zyje) to mozna pod mikroskopem ogladac jak kretki umieraja gdy sie w pokoku wlacza taki przyrzad, ale nikomu nie udalo sie tego potwierdzic. Nie ma takze odpowiednich badan naukowych.
            • 01.05.06, 18:04
              witam,wszystkich,mysle,ze tojest jakas mozliwosc bo organizm ludzki to zywa
              elektrownia,tylko jak zwykle do tematu dobieraja sie firmy ktore chca tylko
              czesac kase. Ale ja chcialam o czyms innym, od 3 lat sie zmagam i kiedy juz nie
              mialam sil zeby chodzic,pomogly mi bardzo masaze energetyczne,wykonane przez
              Jure z Ukrainy ,ktory uczyl sie od mamy, a robi je glownie dla kasy ale bardzo
              dobrze.Bylam przez pol roku silniejsza,ale objawy nie ustapily,potem moja
              przyjaciolka do ktorej mam 100% zaufanie,mistrzyni reiki wykonala mi serie
              zabiegow kontaktowych,znowu zrobilam sie silniejsza.objawy bardzo zlagodnialy.
              po przerwie po pierwszych zabiegach wystepowal Herx,przy kazdej nowej serii byl
              slabszy. Niestety kiedy dostane dawke slonca /a musze czasem wyjsc/ wracaja
              objawy w zwiekszonym nasileniu.Uwaga na te dziedziny bo tu dopiero mnostwo
              chcacych zarobic na cudzej chorobie. Teraz chce wejsc na makrobiotyke . 20 lat
              temu slyszalam ,ze w Japonii ,grupa naukowcow bedaca na diecie makrobiotycznej
              przetrwala bezskutkowo wybuch bomby atomowej mimo ze byli w strefie silnego
              promieniowania i wszyscy ludzie oprocz nich zmarli na choroby popromienne.
              Wczytuje sie teraz w te metode,stawia podobno niesamowicie system immuno do
              pionu w dosc krotkim czasie 3-4 miesiace , wiec moze jak by to polaczyc z
              chowaniem sie przed swiatlem i pulsacyjnie antybiotyk ,to rezultaty mogly by
              byc cudowne. Czytalam o wielu ludziach ,ktorzy tylko dzieki makrobiotyce wyszlo
              ze zlosliwego raka.Jesli ktos wie cos wiecej niech sie podzieli. Czuje
              intuicyjnie ze w tym sposobie jedzenia jest prawdziwy ratunek do zapodania
              organizmowi, ktory jest przeciez na obraz i podobienstwo Boga,faktyczne
              rozprawienie sie z agresorem . POzdrawiam.
    • 01.05.06, 20:54
      Czy ktoś próbował wspomagać leczenie propolisem?
    • 03.05.06, 19:38
      Nigdy nie byłam na diecie makrobiotycznej, ale za to od 12 lat jestem
      wegetarianką. Gdy zachorowałam jadłam mięso, gdy przestałam, choróbsko zaczęło
      powoli ustępować, aż wreszcie uspokoiło się na ładnych parę lat. Więc jednak
      coś w tym może być. Jak to mówią - "dobra dieta to podstawa"
      W zasadzie to odkąd przestałam jeść mięso ciężki nawrót miałam tylko dwa razy.
      Ten pierwszy był cztery lata temu, po tym jak pogryzł mnie kot. Musiał mie
      czymś zainfekować, bo pogryziona ręka spuchła, zaczęła boleć, ropieć i po
      trzech dniach trafiłam do szpitala. Ciotka Borelka rozszalała się na dobre.
      Miałam wtedy bardzo silne niedowłady, na kilka dni zupełnie przestałam chodzić.
      Po dwóch miesiącach wszystko zaczęło się stabilizować, aż wreszcie przeszło
      prawie zupełnie. Dwa lata spokoju.
      Gdy urodziłam synka - wszystko znów wróciło. Myślę, że to przeciążenie
      organizmu. Człowiek niedospany, niedojedzony - jak to przy dziecku. Poza tym
      ciąża i dwa lata karmienia piersią też zrobiły swoje. Ale czuję, że mi trochę
      lepiej ostatnio. Chyba znów dochodzę do siebie.

      Jestem przekonana, że właściwa dieta baaardzo pomaga. Mnie pomogła. Oprócz
      mięsa zupełnie wyeliminowałam ze swojej diety również alkohol, kawę, czarną
      herbatę, produkty mleczne bardzo ograniczyłam. Po prostu czułam, ze mi to
      szkodzi. Staram się też unikać cukru, ale to trudne, bo bardzo dużo gotowych
      produktów ma go w swoim składzie. Poza tym, wiecie, jak się idzie w gości, to
      się robi problem. Więc żeby nie robić przykrości gospodarzom, skuszę się czasem
      na małe ciasteczko. I to bez wyrzutów sumienia smile

      A co do zappera, to parę miesięcy temu próbowałam, ale maje kretki zupełnie go
      zignorowały. Przestałam więc zawracać sobie tym głowę.
    • 06.05.06, 16:39
      Proszę o kontakt z dyskutantem "borelioza 16-07-2005 217.99.154.231"
      Od kilku lat poszukuję w Bydgoszczy lekarza skutecznie leczącego borelioze.
      Należę do pacjentów źle leczonych.
      krystyna
      • 16.10.06, 15:54

        mam pytanie kto z was sie leczy tylko metoda naturalna i jakie sa tego efekty?
        i jeszcze jedno poczytalam sobie o wit c i kocim pazurze
        niektorzy pisza ze mozna sie po tym czuc lepiej ale czy stosowanie metod
        naturalnych "leczy" czy poprostu zmniejsza objawy? bo moze wcale nie likwiduje
        kretkow?
        czy ktos cos wie na ten temat?


        • 17.10.06, 14:17
          Leczę się dwa miesiace antybiotykami,jednocześnie od miesiąca zażywam specyfiki
          ziołowe z gabinetu detoksykacji Danmed.Uważają tam ,że zaawansowanej(rozsianej
          z ogniskami)boreliozy nie można wyleczyć całkowicie abx.Twierdzą,że wyleczą
          mnie zupełnie z tej choroby.Cały czas żle się czuję więc szukam szansy na
          zdrowie wszędzie.Ostatnio trochę przez przypadek trafiłem do skromnego
          człowieka,którego misją życiową jest pomoc chorym,stosuje akupresure stóp i
          masaże a także BSM.Ten człowiek powiedział,żebym przestał brać antybiotyki,bo
          zamiast pomóc osłabią nawet smiertelnie inne organy,a choroba i tak powróci.
          Do tego zaleca urynoterapie jako środek w 100% skuteczną i nie inwazyjną.
          Dodam tylko,że ma spektakularne wyleczenia nowotworów w tym piersi i białaczki
          Guzy mózgu,astma i wyleczona zaawansowana marskość wątroby.
          I co tu robić boję się przerwać 2 miesięczne leczenie abx,bo mogę stracić
          szansę na wyleczenie póżniej.
          • 17.10.06, 15:38
            na Twoim miejscu bym nie przerywal ale decyzja nalezy do Ciebie.

            Danmed jest w bledzie bo mozna wyleczyc calkowicie przez antybiotyki.

            Nie stosuj urynoterapii w czasie antybiotykow.

            stonefly, teraz mi troche zaczynac braknac zapalu do walki
            ciagle te watpliwosci

            • 17.10.06, 15:44
              • 17.10.06, 16:09
                Dzięki! Nie czytalem tego,mało optymistyczne przy takim poświęceniu.
                Dostałeś pocztę ?
                • 17.10.06, 16:42
                  dostalem w sumie jeden mail od Ciebie.
                  ja wysylalem Ci dwa wiec nie wiem czy jeszcze cos mialem dostac.
                  • 17.10.06, 21:06
                    Jednym z gorszych objawów jest u mnie stałe dzwonienie w głowie,od dwóch
                    miesięcy nie mogę wyeliminowac tej dolegliwości .Od lekarza dostałem na próbę
                    Bellergot ale nie wiem czy można go brac przy abx ,w opisie napisane ,że
                    przyśpiesza wydalanie leków z organizmu.Poza tym zawiera alkaloidy sporysza a
                    to chyba nie wzmacnia systemu immun..
                    • 19.10.06, 21:12
                      Czy ktoś cos słyszał o leczeniu Boreliozy metodą czeskiego Dr.Jonasze,czy ma
                      jakies realne sukcesy.
                      • 19.10.06, 22:02
                        Na razie zrobiłem biorezonans na jego ustrojstwie.
                        Potwierdziło to obecność Borelli.Co dalej jeszcze nie
                        wiem.Teoretycznie może to działać.Taki aparat mają jeszcze chyba w Gdyni
                        i Lublinie.Widziałem tutaj posty na ten temat.
                        • 19.10.06, 22:11
                          kazik101 napisał:

                          > Na razie zrobiłem biorezonans na jego ustrojstwie.
                          > Potwierdziło to obecność Borelli.Co dalej jeszcze nie
                          > wiem.Teoretycznie może to działać.Taki aparat mają jeszcze chyba w Gdyni
                          > i Lublinie.Widziałem tutaj posty na ten temat.

                          A mówiłes przed wizytą o możliwości Boreliozy?
                          • 19.10.06, 22:37
                            Na pewno mowilsmile
                            a jak nie to niespodzianka.

                            Mi sie przypomnialo ze jak kiedys bylem u zielarza to oprocz ziol chcial mi
                            wcisnac nastepujaca rzecz:
                            odpromienniki domu. W tym celu kazal mi narysowac jak wyglada moj dom i jakie
                            jest rozmieszczenie pokoi. Powiedzial mi ze w miejscu gdzie stoi moje lozko
                            krzyzuja sie jakies prady i przez to m.in. sie zle czuje. Cena odpromiennikow
                            150 zl.
                            Nie dalem sie wrobic.
                            Pare miesiecy temu dalem sie z zaskoczenia namowic na biorezonans magnetyczny- a
                            nie chcialem. Wg mnie to brednie. Jak jakas maszynka podlaczona do komputera
                            moze cudownie wykrywac kazda chorobe??? bzdura.

                            Moral z tego taki ze trzeba uwazac na naciagaczy, oni nie maja chyba pojecia jak
                            oplakane skutki bylyby gdyby ktos uwierzyl w takie brednie.
                            Uwazajcie na naturoterapeutow - wiekszosc z nich to naciagacze ale na pewno sa
                            tez niektorzy w porzadku.
                            • 19.10.06, 22:56
                              Eee...też niekoniecznie niespodzianka.jak się o borelce poczyta a klient
                              przychodzi i opowiada o różnych objawach to przy tej powszechnosci choroby
                              mozna wystukac częstotliwość boreliozy.Byłem,widziałem,wykupiłem,stosuje,nie
                              zaszkodzi,ale portfel lżejszy a ja dzwigac nie mogę.
                              Chociaż cudowne uleczenia istnieją są na to niepodwazalne dowody,tylko jak to
                              uruchomic w sobie.Gdzies był wątek ,że Gere chorował na BB,a tera kojarzę ,że
                              na dłuższy czas zniknął w Tybecie.
                            • 20.10.06, 08:34
                              "Uwazajcie na naturoterapeutow - wiekszosc z nich to naciagacze ale na pewno sa
                              tez niektorzy w porzadku."

                              Tutaj masz 100% racji.Co więcej, uważam,że tych wartościowych
                              jest nikły procent. Może 1 na 1000.
                          • 20.10.06, 08:28
                            "A mówiłes przed wizytą o możliwości Boreliozy?"

                            he,he, wiesz, szkoda się bawić w "ciucubabkę".
                            Sprawdzaliśmy to na trzech osobach i wyszło
                            akurat u tej co powinno.
                            Jeżeli chodzi o leczenie to mam spore wątpliwości
                            ale diagnozy są trafne.
                            To działa tak jak biorezonans na alergeny.
                            • 20.10.06, 10:13
                              Wykupiłeś te specyfiki na boreliozę,jeżeli tak to jak długo zażywasz?
                              • 20.10.06, 11:29
                                "Wykupiłeś te specyfiki"

                                Nie, Czekam na wyniki WB.
                                • 22.10.06, 16:35
                                  Czy ktoś z Was próbował leczyc borelioze srebrem koloidalnym?
                                  Czy mozna używac ten preparat razem z abx?
                                  W necie duzo pisza o zabijaniu bakterii,może krętek też ginie?
                                  • 24.10.06, 18:53
                                    Witam !!
                                    Będąc w Czechach w sklepie ze zdrową żywnością i ziołami, szukałem
                                    czegoś na boreliozę. Nie znam czeskiego ale coś tam rozumiem, bo to język trochę
                                    podobny do naszego i zrozumiałem że właściciel też był ugryziony przez kleszcza
                                    i chorował na boreliozę.
                                    Powiedział mi że wogóle nie brał antybiotykówbo od 20 lat leczy się tylko
                                    naturalnymi sposobami, a borelizę leczył niżej podanym sposobem.
                                    Twierdzi że jest zdrowy ale jak będe następnym razem to wypytam go dokładnie
                                    kiedy to było, czy miał rumień i jakie miał objawy i czy teraz jakieś objawy
                                    występują u niego.
                                    A na razie zamieszczam opis tej kuracji i link dostrony firmyktóra to produkuje
                                    i czekam na opinie:
                                    K24

                                    Alternativní kúra na doléčení boreliózy

                                    Bylinná kúra slouží k léčení nemoci, která bohužel patří k těm v současné době
                                    medicínou obtížně řešitelným. Je to nemoc zlá, dokáže člověku zkomplikovat a
                                    změnit život. Tato kúra dokáže postup nejen zastavit, ale i následky vzniklé za
                                    dobu jejího působení zmírnit nebo dokonce odstranit. Toto je bylinná kúra s
                                    největší odezvou, kdy jsem na její léčebné výsledky byla upozorněna lékaři
                                    pracujícími s EAV, dále důkazy účinnosti laboratorním vyšetřením krve, ale
                                    největší odezvy jsou od pacientů. Vzhledem k závažnosti onemocnění je
                                    potěšitelné, že existuje v přírodě něco takového, co může bez vedlejších účinků
                                    zasáhnout a pomoci.

                                    Cena: 405,- Kč


                                    Složení kúry:

                                    Topol - bylinný extrakt, který likviduje boreliózu, horečnatá onemocnění,
                                    revmatismus, ovlivňuje močové cesty a prostatu. Má desinfekční účinky.
                                    Bříza - je přípravným drenážním prostředkem z pupenů k vlastnímu užívání.
                                    Obsahuje vitamíny a stopové prvky. Stimuluje také jaterní funkce a zlepšuje
                                    osteoporózu.
                                    Jalovec - gemmoterapeutikum regenerující úspěšně i hodně poškozená játra,
                                    ledviny, působí protirakovinně a protiskleroticky. Zlepšuje stav při revmatismu
                                    a TBC.
                                    Směs borovice-černý rybíz-vinná réva - odstraňuje kloubní, svalové a kostní
                                    problémy, dodává tělu stopové prvky a vitamíny, které jsou potřebné pro kostní
                                    tkáň. Působí antirevmaticky.

                                    www.r-web.cz/nadeje/index.htm

                                    Niestety nie podejmuję się tego przetłumaczyć ale coś z tego co rozumiem
                                    to głównie mowa jest tu o stawowych dolegliwościach.
                                    Może ktoś zna lepiej czeski smile
                                    • 25.10.06, 11:42
                                      Nie znam co prawda czeskiego, ale tam jest też po niemiecku i oznacza mniej
                                      więcej tyle: (Sorry za polski, ale nie mam za dużo czasu a oddam sens))
                                      Alternatywna kuracja do stosowania po boreliozie.
                                      Nasza najbardziej pełna sukcesów kuracja. Opracowana we współpracy z lekarzami
                                      i potwierdzona badaniami laboratoryjnymi (ciekawe jakimi???). Poparta bardzo
                                      pozytywnymi reakcjami pacjentaów. jesli się pomyśli, jak ciężka jest to
                                      choroba, to należy się cieszyć, że w naturze egzystuje coś, co bez działań
                                      ubocznych może zmienić przebieg choroby i zmniejszyć dolegliwości. (nie mówi
                                      się o wyleczeniu!)
                                      Skład:
                                      Topola - ekstrakt roslinny, który niszczy boreliozę, pomaga w leczeniu chorób
                                      gorączkowych, chorób dróg moczowych, reumatyzmu i prostaty. Posiada działanie
                                      dezynfekujace.
                                      Brzoza - zawiera ekstrakty z pączków. Zawiera witaminy, minerały. Stymuluje
                                      działanie wątroby i pomaga przy osteoporozie.
                                      Jałowiec - regeneruje nawet b. uszkodzoną wątrobę, nerki, zapobiega nowotworom
                                      i sklerozie. Łagodzi reumatyzm i gruźlicę.
                                      Czarna sosna, winorośl porzeczki - działa przeciw chorobom stawów, mięśni i
                                      kości. Dostarcza witamin i minerałów, które niezbędne są do budulca kości. Ma
                                      działanie antyreumatyczne.

                                      Mam nadzieję, że dobrze było przełożone z czeskiego na niemiecki.
                                      Co myślicie?
                                      Mnie się wydaje, że grzyby lepsze.....
                                      • 25.10.06, 15:25
                                        Właśnie też mi tu brakowało jakiegoś mocnego środka bakteriobójczego dlatego
                                        razem z tym brała żona citrogrep.
                                        Tak jak oni sami piszą, może to i dobre, ale po wyleczeniu albo wspomagająco.
                                        W każdym razie może się przydać po leczeniu jak ktoś będzie chciał się
                                        podkurować naturalnymi sposobami. Ja to kupiłem gdy żona zwracała po 3 tyg.
                                        leczeniu antybiotykami i szukaliśmy szybko naturalnych sposobów leczenia, ale
                                        już się czuję dobrze i będziemy wracać do leczenia antybiotykami. Chyba te
                                        kropelki odstawimy i poczekają do zakończenia antybiotykow.

    • 15.12.06, 16:15
      Kiedys pisalismy (w innym watku), ze kurkuma ma dzialanie przeciwbolowe w boreliozie i pomaga zwlaszcza na bole stawow.

      Teraz okazuje sie, ze kurkuma (turmeric) w dawkach 8-10 g dziennie czyli cos kolo dwoch lyzeczek od herbaty zmniejsza rowniez objawy neurologiczne takie jak bole glowy lub brain fog.

      Chyba wiec dobry srodek godny polecenia na borelioze tak nawet bardziej ogolnie, ale uwaga - zmniejsza krzepliwosc krwi wiec nie kazdy moze brac.
      • 15.12.06, 23:39
        Podobno jak rozbeltac kurkume z sokiem pomaranczowym i tak spozywac to sie jezyk nie robi zolty.
        • 16.12.06, 16:42
          Mój *patent* na kurkumę - da się samemu zrobić lekarstwo, które na pewno nie
          szkodzi. Myślę, że to zdjęcie z opisem mówi samo za siebie -
          gazetka.waw.pl/kleszcz.php?nr=6
          Wydaje mi się, że od pewnego czasu mniej mi strzyka-strzela w kolanie. Stosuję
          1x dz. kurkumę i 1x dz. smarowanie Viprosanem (zawiera jad żmijowy).
          • 17.12.06, 06:21
            Kurkumy ma byc ok 8 g dziennie czyli cos kolo 10 tych twoich oplatkow.

            Wygladaja na dosc trudne do polkniecia.
            • 17.12.06, 20:44
              > Wygladaja na dosc trudne do polkniecia.

              Też mi się tak wydawało w aptece, ale mąż powiedział, że niesłusznie, że zna je
              z dzieciństwa, kiedy wiele leków robiono w aptekach. Okazało się, że popijane
              przechodzą bez problemu. Zresztą innych Pani Aptekarka nie miała, więc wzięłam
              te na próbę.

              Bywają też na rynku mniejsze kapsułki - dla dzieci - również z tego opłatkowego
              czegoś, ale nie widziałam, oraz takie mini (żelowe lub "wegetariańskie") w jakie
              np. pakują doxycyclinę. Te ostatnie - zapewne najłatwiejsze w połykaniu - mimo
              wszystko na kurkumę wydały mi się za małe.

              Arturze, czy możesz bliżej uzasadnić zalecenie 8 g dziennie?
              Ktoś tu pisał, że zjada 3 łyżki dziennie... Też sporo, ale też na intuicję.

              Cały czas mam odczucie poruszania się w półmroku - pówiedzy/półniewiedzy.
              Od dziecka nienawidzę lekarstw i skoro sama sobie ustalam dawki,
              to zaczynam od najmniejszych. W przypadku ziół bardziej stawiam na czas
              i cierpliwość.

              Może niepotrzebnie pocieszam się od pewnego czasu ustąpieniem wielu
              (choć nie wszystkich) objawów i dolegliwości. Nie wiem.
              • 17.12.06, 23:39
                Tak jest w medycynie alternatywnej. Nie ma jasnosci bo nie ma badan.

                8 g (okolo dwie lyzeczki od herbaty) bo tak wyniknelo z badan nad tym specyfikiem chyba w stwardnieniu rozsianym.
                Nadto tyle bierze na borelioze jeden facet, ktorego znam i mu to pomaga tzn trzyma chorobe w ryzach a nie chcial juz wiecej brac antybiotykow.

                3 lychy do zupy to na moj gust troche duzo.
                • 18.12.06, 01:39
                  Dzięki za odpowiedź. Wydaje się przekonująca smile
                  Znalazłam wątek, gdzie o tym czytałam:
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=26140&w=27477450&v=2&s=0
                  Tam tomek83f napisał, że:
                  >Ja osobiście spożywam 3 łyżeczki dziennie(kopiate),
                  >stawy mnie nie bolą !!!!

                  Faktycznie, nie *łyżki* a *łyżeczki*. Mea culpa.
                  • 02.02.07, 15:43
                    Scientific American walnal artykul na temat kurkumy. Przegladnolem kiedy bylem w bibliotece.

                    Wszystkie artykuly do tego magazynu sa pisane przez specjalistow z danej dziedziny. Ten tez byl napisany przez jakiegos "kurkumologa"

                    Co bylo w artykule?

                    Dawki dzialajace 8-12 g dziennie czyli duzo - ale o tym juz pisalismy na forum.
                    Bardzo tani a efektywny lek.

                    Szansa na dalsze proby kliniczne bardzo mala bo kurkuma nie moze byc objeta patentem i zysk ze sprzedazy nie zwroci kosztow badan.

                    Korzystny efekt w bardzo wielu chorobach po warunkiem regularnego stosowania i odpowiednio wysokiej dawki.

                    Udowodniono, ze spozywanie kurkumy pozwala ludziom zachowac pelnie wladz umyslowych do poznego wieku.

                    Istnieje tez ciemna strona kurkumy. Sa badania sugerujace, ze kurkuma znacznie oslabia dzialanie cystostatykow w leczeniu chorob nowotworowych. Czyli na czas leczenia tych chorob powinna byc zdecydowanie odstawiona.
                    Inne badanie sugeruje, ze u chorych z rakiem okreznicy kurkuma moze spowodowac przyspieszenie przebiegu choroby. Czyli chorzy z rakiem okreznicy nie powinni jej stosowac.
                  • 27.02.07, 05:54
                    W zwiazku z ujemnymi wynikami na borelioze wzielam sie 2 tygodnie temu za
                    kurkume i nalewke z czosnku
                    kurkume biore 3x dziennie lyzeczka od herbaty
                    rozpuszczam a lyczku wody lykam i popijam woda mineralna pierwsza lyzeczka nie
                    chciala przejsc
                    wczoraj nawet zapomnialam popic woda
                    jest do przyjecia i z kazdym nastepnym dniem wchodzi coraz latwiej

                    • 06.03.07, 15:21
                      Osobom, które jedzą kurkumę może przyda się link do sklepu z przyprawami gdzie można kupić 1 kg. za niecałe 10 zł.

                      www.sklep.carum.pl/index.php?cPath=7_9&sort=2a&page=2
                      i jeszcze strona o vilcacora

                      www.vilcacora.com/index_pol.html
                      www.vilcacora.com.pl/
                      pzdr.
                      • 07.03.07, 03:47
                        dzieki za linki
                        pozdr
                      • 02.04.07, 22:12
                        Lepiej kupowac nieco drozsza kurkume ekologiczna. Powinna miec mniej srodkow
                        chemicznych ochrony roslin i byc przez to bezpieczniejsza.

                        Importerzy moga byc moze dopuszczac wieksze stezenia tych roznych dodatkow
                        chemicznych z uwagi na to, ze jest to przyprawa. Nie przewiduja, ze
                        boreliozowicze konsumuja ja calymi łychami zamiast tak jak wszyscy brac szczypte
                        do kurczaka raz na jakis czas.
    • 04.02.07, 22:28
      Czy po kocim pazurze może być herx?
      Czy on zabija bakterię borelki, czy to tylko otwierają sie cysty jak po
      metronizadolu?
      Mam po nim nasilenie objawów i nie wiem czy to pojawia się w organizmie wiecej
      bakteri z cyst, czy jest walka z bakteriami?
      Pozdrawiam
      Jacho79
      • 27.02.07, 11:24
        Tak jak pisałem wczesnje kurkuma jest ziołem wskazanym przy redukcji bolu(stawy)
        oraz wykazuje dzialnie osłonowe dla neuronow (neuroprzekazniki
        serotoniny,nonadrealiny,dopaminy"ruch,koordynacja,napiece miesni" - przy
        parkinsonie deficyt dopaminy).Jednak nie zaliczal bym jej do ziola o
        wszechstronnym dzialaniu na borelioze i to nie tylko moja opinia lecz ludzi
        ktorzy ja stosuja oraz kilku lekarzy z Buhnerem na czele.Wchodzi ona w sklad
        protokolu Buhnera na zmniejszanie bolow boreliozowych obok(Devils Claw-
        Hakorosl"1000-2000mg 3xdziennie,Urtica dioica 1200mg dzienie). Jako
        wszechstronne ziolo na borelioze polecam Resveratrol(Rdest Japonski,polygonium
        cuspidatum).

        -srednie dzialanie immunostymuljace(Cd4/CD8)
        -anty kretkowe(syfilis
        -neuroprotekyne
        -redukja herxsow
        -dermatoborelioza
        -problemny z sercem(bole ,palpitacje,krotki oddech)
        -problemy z pam.. konce..
        -bole glowy
        -artretyzm


        Co do Cats Claw jest jednym z 3 zioł w portokole Buhnera i jedynym ktore
        zwieksza CD57.Bardzo silny immunomodulator.Jednak bezposrednio nie zabija
        kretkow.Natomiast twoja rekacja jest wynikiem odpowiedzi twojego
        ukl.odpornosciowego .Jakie dawi stosjesz?
        • 09.03.07, 01:43
          Artykuł z Scientific American Gary'ego Stixa, o którym wyżej pisał Artur,
          ukazał się po polsku w bieżącym nrze 3/2007 Świata Nauki (to polska wersja Sc.
          Am.) pt. "Przyprawa jak lekarstwo" - polecam sympatykom kurkumy, b. ciekawe!
          --
          O boreliozie: Między Górkami a Lasem
        • 03.04.07, 23:50
          Witaj.
          Przeczytałam, że polecasz Polygonium cuspidatym (Rdest japoński). Czy mógłbyś
          również podać, gdzie go można kupić? Czy sam go stosowałeś? I czy Ci pomógł?
          Pozdrawiam.
          --
          bapona
    • 13.03.07, 11:32
      wszyscy pisza w tym wątku o środkach poprawiających kondycje organizmu i o
      specyfikach zatrzymujących chorobę. Ja mam natomiast inną myśl. Zauważcie, że
      leśnicy są tą grupą, u których Bb występuje bardzo często. Nie należą oni
      jednak do ludzi którzy się jakoś wybitnie na to skarżą. Leśnicy mają zato
      skłonność do jednaj rzeczy (przynajmniej w moim regionie) PICIA ALKOHOLU. Póki
      co jestem już 3 miesiące na abx, ale zanim to nastąpiło to zauważyłem, iż po
      dobrym "posiedzeniu", czyli na kacu, czułem się o wiele lepiej niż normalnie.
      Bardziej bolały stawy ale cała reszta milczała. Słyszałem też ostatnio o
      przypadku, że jednego pana ubryzł kleszcz. Pokazał się rumień, który rusł
      systematycznie z każdym dniem. Potem jednak pojechał na 3 dniową impreze w
      Bieszczady i wszystko się cofnęło. Nie było rumienia a inne objawy nigdy sie
      potem nie pojawiły. Dziwne też jest to ze moja borelioza ujawniła się dopiero
      po 3 miesiącach abstynencji wywołanej problemami z żołądkiem. Można oczywiście
      powiedzieć, że to wszystko zbieg okoliczności, ale ja twierdze ze alkohol to
      nie tylko dobry środek przeciewbulowy ale również bakteriobujczy (z tym się
      chyba każdy zgodzismile) Jak antybiotyki nie pomogą to będzie moja kuracja. Wódka
      w trupa raz w tygodniu. W razie sukcesów podam informację
      • 13.03.07, 11:56
        No u mnie jest to trochę inaczej...wstyd się przyznac,ale przed
        chorobą(przynajmniej etapem jej aktywności) przepijałam kumpli...;/ oni czasami
        padali ja jeszcze mogłam wypić. Odkąd zaczęłam mieć dolegliwości boreliozowate,
        zaczęłam bać się normalnie alkoholu, bo po paru akcjach to:
        nie dośc że mega kac,po niewielkiej ilości wypitej w pare gdozin a nie na raz,
        to do tego zaniki pamięci,urwanie filmu a wszyscy zadziwieni bo byłam
        najtrzeźwiejsza...powtórzyło sie to na paru imprezach...
        minimalna ilośc maksymalne skutki i robienie po pijaku mega pogaduch swojemu
        chłopowi smile żenada...smile taki lekki agresor się włączał na wyrzucanie z siebie żali.
        ZAczęłam się bać pić, bo nie dośc że robiłam się skwaszona i niemiła, to powalał
        mnie. Z opowieści było że wsyztsko okej,najtrzeźwiejsza, a ja pustka w głowie i
        przerazona co mogłam zrobić.
        Oczywiście jak się wszyscy dowiedzieli że mam zaniki to mi wkręcali co to mogłam
        zrobić smile więc cała zestresowana siedziałam na sylwstrze i bałam sie cokolwiek
        wziąc do ust smile
        • 14.03.07, 09:21
          może to też przypadek: moja koleżanka była na weselu, gdzie zatruła się
          salmonellą. I jeszcze jedna osoba (matka karmiąca). Reszcie weselników nic nie
          było - po prostu pili alkohol, tak więc coś jest na rzeczy
          • 14.03.07, 13:00
            oj to szkoda że nie zaczęłam się tak leczyć od razu... wink niestety byłam
            niepełnoletnia więc nie piłam alkoholu (ale byłam grzeczna kiedyś... hehe) a
            potem to już pół piwa mi wystarczało żeby się upić, no nie bardzo ale czułam że
            mam dość... wszyscy mi zazdrościli że taka jestem ekonomiczna wink teraz wiem
            dlaczego, i niestety nie mogę kurować się tą "wodą życia"
            • 14.03.07, 15:44
              Nigdy o tym nie pisałem.
              Bezpośrednio po ukąszeniu kleszcza i co 2-3 miesiące w miejscu ukąszenia
              pojawiała mi się czerwona kłująco-swędząca plamka. Ale gdy po roku zacząłem
              stosować propolis spotkało mnie dziwne zjawisko: po 3 tygodniach w miejscu
              ukąszenia pojawiła się znowu dużo większa czerwona plamka i zgrubienie, taki
              zaskórniak. Większy niż zwykle. Wycisnąłem sobie to to. Wydostał się z tego
              jakiś wągier. Od tamtego czasu a minęło chyba 18 miesięcy żadnego
              zaczerwienienia już nie było.Ba nawet mała blizna po ukąszeniu też zniknęła. Nie
              wiem czy miało to związek z propolisem, ale czuję że tak.
              • 14.03.07, 17:00
                Nie 18, a 8 miesięcy.
        • 26.03.07, 18:09
          A nie sądzisz, że te objawy które miałas po piciu świadczą o tym ze te
          cholerstwa ginęły. To był w moim odczuciu po prostu herx, bo ginące krętki
          wydzielają neurotoksyny. Teraz nawet mam tendencje do profilaktycznego
          zażywania ognistej wody, mimo ze biore antybiotyki. Mam wielką ochotę na piwko
          ale to jest niewskazane na grzyba wiec sie jeszcze powstrzymuje. Ale po
          skończonej kuracji to się będzie działosmile))
        • 02.05.07, 08:39
          na forum candida ludzie dużo piszą o denoxinalu. Sama go brałam i działa. Poza
          tym pijcie pokrzywę. Naprawdę wzmacnia, nie czuje się takiego zmęczenia i stawy
          tak mocno nie łupią. Ostatnio kupiłam synowi olej z rokitnika. Drogie jak smok
          ale skoro mówi się że to zabija gronkowca i paciorkowca, to może na borelkę też
          trochę pomoże.
    • 26.03.07, 21:37
      Forbidden Fruit:
      Whether pink, white or ruby red, grapefruit juice and some oral medicines do
      not mix.
      The juice can increase the effects—and side effects—of cholesterol-lowering
      drugs and other medications by up to a factor of ten.
      Now scientists know why.
      Grapefruit is loaded with compounds called furanocoumarins.
      The compounds inhibit an enzyme in the gut that chews up medication before it
      is absorbed.
      With the enzyme suppressed, the body absorbs more of the drug.
      The juice may contain higher levels of the compounds than whole fruit because
      manufacturers sometimes add furanocoumarin-rich grapefruit oil to boost flavor.
      The discovery, says researcher Paul Watkins of the University of North Carolina
      at Chapel Hill, could be used to develop more efficient drugs with more precise
      dosages. —Siobhan Roth (National Geographic marzec 2007)
      • 01.04.07, 13:35
        Na stronie firmy DANMED znalazłam coś takiego jak "Alfabet detoksykacji"
        Jest krótka informacja na temat preparatu Spirobor.
        Czy jest na forum ktoś stosujący preparaty od nich i jak się po nich czuje?
        • 01.04.07, 16:04
          Przepraszam, ale proszę " Alfabetu Detoksykacji" nie szukać na stronie firmy
          DANMED - pomyliłam się.
          Najlepiej wpisać w google Alfabet detoksykacji, który
          ukaże się na drugiej pozycji.
          • 02.04.07, 09:36
            Cześć.
            Ja jestem na tej kuracji z tym że poszedłem trochę dalej niz firma DANMED i
            spotkałem się osobiście z twórcą tej metody, czechem doktorem Jonaszem.
            Dostałem kurację na 6 miesięcy i jest ona trochę bardziej skomplikowana niz to
            co można przeczytac w tym standardowym artykule. Jestem w połowie, zmiany sa
            niewielkie. Łączę tą kurację z antybiotykami od dr. Beaty. Jestem na leczeniu 3
            miesiąc. Wprowadzam niedługo zioła Buhnera...
            • 09.07.07, 18:14
              czy ktos probował pic alveo? to prosze napisac cos komus pomógł ten preparat
      • 01.04.07, 14:29
        tytuł mnie zaciekawił. Moze rozwiniesz temat w kulturalny sposób.
        • 01.04.07, 15:36
          Bardzo chętnie. Sama ten materiał przeczytałam z zainteresowaniem i z pewną
          nadzieją. Dla potrzeb medycyny detoksykacyjnej powstał aparat SalVia i badaniu
          tym aparatem poddaje się pacjenta.
          Autor tekstu informuje jak toksyny i infekcje dostają się do organizmu,
          jakie toksyny usuwamy detoksykacją. Omówiona też jest teoria ognisk
          zapalnych. Autor bardzo króciutko wypowiedział się na temat boreliozy i
          twierdzi, że zlikwidować całkowicie chroniczną boreliozę oznacza uczciwie
          detoksykować ognisko za ogniskiem.
          Wiem, że niektórzy forumowicze wspomagają leczenie różnymi preparatami
          naturalnymi. Może ktoś ma jakieś doświadczenie w leczeniu się tymi preparatami,
          i mógłby wypowiedzieć się na ten temat


          • 02.04.07, 13:33
            Ja się leczę już od dwóch miesięcy, nie wydaje mi się, żeby własnie te
            preparaty pomagały mi na bakterie. Biorę 7 tydzień też antybiotyki, ale z
            chęcią pójdę wkrótce na powtórne badanie, żeby zobaczyć jak się sytuacja
            zmienia. Badanie naprowadziło mnie na badania i bakterie o których nie
            wiedziałam wcześniej. Wychodzę z założenia, że jak nie pomoże to i nie
            zaszkodzi. Trochę kieszeń ucierpi...
            • 02.04.07, 21:18
              Bardzo Wam dziękuję za odpowiedzi.
              Jeśli takie badanie potrafiło ukierunkować to moim zdaniem znaczy, że
              wykonanie go ma sens. Może na efekty kuracji trzeba poczekać trochę dłużej.
              To są chyba zioła, a zioła działają przecież bardzo wolno, ale skutecznie
              pomagają.
      • 02.04.07, 14:26
        do franiolka
        bardzo proszę o przetłumaczenie tekstu o wyciągu z pestek grejfruta. Wcinam 12
        dziennie już od lutego.Czego dotyczy Uwaga.
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.