Leczenie naturalne boreliozy Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Nigdy nie bylem przeciwnikiem leczen alternatywnych (jezeli ktos mnie zna z mojej wieloletniej dzialalnosci na forum zdrowie, choc w przypadku boreliozy jest naprawde malo danych wiec skutecznos bedzie niepewna.

    Duzo bardziej wierze w antybiotyki.

    Niemniej, zdaje sobie sprawe, ze beda ludzie nie magacy tolerowac antybiotykow, ludzie, ktorzy rozwineli grzybice po antybiotykach i dla tych podam kilka uwag i sposobow leczenia. Moze tez ktos kto musi czekac na leczenie przez wiele tygodni lub miesiecy uzyje ich by niejako nie marnowac czasu.

    Dr. Burrascano twierdzi, ze niekiedy zdarza sie nawet dramatyczna poprawa po leczeniu naturalnym, choc zwykle jest ciezko powiedziec co danemu pacjentowi pomoglo, bo wielu z nich uzywa na raz 50 roznych rzeczy.

    Niemniej podaje to co sie wydaje dzialac:

    Witamina C (kupcie jakis lepszy preparat z bioflawonami) - dawka w zaleznosci od tolerancji 3-6 g dziennie podzielona razem z posilkami.

    Dobry preparat mineralny - zwroccie uwage by zawieral cynk, magnez, molibden, mangan i miedz. Rola mineralow jest uskutecznienie dzialania ukladu immunologicznego.

    Dobra mulitwitamina - Lista witamin powinna byc dluga a to dlatego, ze niektore preparaty zawieraja tylko wybrane witaminy. Sprzedawca powinien doradzic. Zwykle jedna tabletka dziennie w czasie posilku.

    Extact z liscia oliwnego - preparat nieco przeciwgrzybiczy i budujacy odpornosc. 3 razy dziennie miedzy posilkami przez dziesiec dni, potem dziesiec dni przerwy, i tak dalej i tak dalej.

    Koci pazur - kora z peruwianskiej rosliny, wg niektorych otwiera cysty podobnie jak metronidazol i moze spowodowac duzego herxa. Wg zrodel peruwianskich mozna brac do 10 g dziennie. Ale moze byc klopot z tolerancja no z duzym herxem. Chyba wiec lepiej 1-2 g trzy razy dziennie co 8 godzin.





    • Kiedy w 1997 roku skonczylam terapie Rocephinem(2 tygonie)bylam zostawiona sama
      sobie..czulam sie podle..ale dla lekarzy bylam wyleczona i ZDROWA,a to wszystko
      to sobie wmawialam..Postanowilam sama dzialac.Wiedzialam,ze musze podnies moja
      moja odpornosc ,szpikowalam sie witaminami ile mozna bylo!Kupilam naturalne
      witaminy(Nutrilite)Q10,omega 3 itp.W rece mi tez wpadla ksiazka polska o ojcu
      Szelidze...I zamowilam Vilcacore(Koci pazur).Nie wiedzialam,jak to mam
      uzywac,chyba bralam najnizsza dawke(nie pamietam ile)i...prawie 3 lata mialam
      spokoj!Nic mnie nie bolalo,zaczelam normalnie zyc i pracowac..Ale ten
      moj "raj"sie skonczyl..mialam bardzo trudny ,nerwowy okres w moim zyciu
      i..znowu sie moja ""PRZYJACIOLKA Bb"odezwala..
      Ale uwazajcie jak bedziecie kupowac!Jest duzo podrobek,duzo tanszych!
      Jest tylko jedna(chyba)autoryzowana przez Ojca szelige(londyn)mozna dostac
      chyba jak dobrze pamietam w warszawie.Moze teraz juz w innych miastach tez.
      Pozdrawiam
      P.s.
      lisci oliwki tez uzywalam,ale tutaj sa bardzo drogie.
    • Koci pazur to Cats Claw albo po lacinie Uncaria tomentosa.

      I to nie jest vilcacora, ale tez zdarzaja sie podrobki.
      • A zreszta moze to i jest vilcacore - nie znam sie na tym. Radze uzywac nazwy lacinskiej, jezeli ktos chce sprobowac i kupic.
        • Sa tam jakies kapsulki oraz ekstrakty. Te zalecenia powyzej odnosza sie sproszkowanej formy (zwykle w formie kapsulek).

          Ekstrakty uzywa sie zapewne jakos inaczej liczac krople. Ekstrakty beda drozsze, ale moze za to oczyszczone i mniej draznioce przewod pokarmowy czy dajace mniej objawow ubocznych.
          • 09.04.05, 20:30
            CZytajac niektore artykuly w necie spotykam rozne (byc moze naciagane) opinie o
            pozytywnym dzialaniu tego soku rowniez przy boreliozie. CZy ktos z was
            probowal, jesli tak to z jakich zrodel, bo napewno sporo jest naciagaczy.
            • Jest bardzo malo doniesien jezeli chodzi o sok Noni i borelioze. Jakis tam lekarz kiedys mi mowil, ze mial pacjenta co swietnie na
              tym szedl, ale inni chorzy nie odczuwali korzysci. Jak bardzo chcesz mozesz sprobowac i zobaczyc.

              Z drugiej strony korzysc po multiwitaminie, mineralach lub witaminie C jest bardzo czesta. Dlatego te sposoby sa warte uzycia w pierwszej kolejnosci.
    • uncaria tomentosa(lac),una de Gato(pruwianska nazwa),a po polsku
      Vilcacora,sprawdzilam!
      Mam pytanie,moze bardzo naiwne,ale ..czy mozna laczyc antybiotyk z uncaria
      tomentosa???
      • Mechnizmy dzialania sa nieznane, wiec nie wiadomo.

        Nie znam nikogo kto laczy i moze lepiej nie laczyc.
      • Wobenzym -enzymy z Papai i ananasa.Moze nie lecza,ale poprawiaja odpornosc
        organizmu.Kiedy mialam problemy z pecherzem..antybiotyk nie zadzialal(mysle,ze
        za mala dawka),zaczelam brac wobenzym-3x8tabletek..dolegliwosci minely.
        wada jego jest dosc wysoka cena.100tabletek..okolo 100euro..
        pozdrawiam

    • Nie ma czegos takiego jak leczenie boreliozy wg systemu chinskiego bo tej
      choroby tam rowniez nie rozpoznawano, az do niedawna.

      Jednakze inne choroby kretkowe byly i sa leczone ziolami z jakims tam
      umiarkowanym sukcesem i to sklonilo niektorych tradycyjnych lekarzy chinskich
      do sprobowania swoich sil i w tej nowo poznanej chorobie.

      Ziola przydatne okazaly sie te, ktore zwiekszaja funkcje ukladu
      immunologicznego tzn wg niektorych chinskich specjalistow bo badan nie bylo.

      Smilax glabrae (klacze)

      Houttuyniae cordata Thunb(lisc)

      Scutellariae (korzen)

      Spatholobus suberectus Dunn.

      Ponoc tez silny wyciag z czosnku

      Leczenie trwa pol roku i powinno byc intensywne (dwa leki ziolowe na raz w
      duzych ilosciach)

      • Pilem Noni ,nic nie dało.
        --
        wrotek.250free.com
      • Znajomy Chinczyk, ktory obecnie pracuje w nauce ale kiedys byl akupunkturzysta i herbologiem i z ktorym teraz pracuje zaleca nastepujace leczenie:

        Zmieszac 200 g roztartego czosnku z 50 ml 40% alkoholu i trzymac w szczelnie zamknietym naczyniu przez 10 dni. Potem nalezy odfiltrowac alkohol i roztwor przyjmowac przez 6 miesiecy po 20 kropli dziennie w dwoch dawkach.

        Bez zapaszku sie nie obedzie. smile
        • A zamiast robienia wyciągów z czosnku nie można kupić gotowego? Ja stosuję od
          jakiegoś czasu Alitol- perełki z czosnku (pisze tam, że z olejem 1:1), które
          rozpuszczają się dopiero w jelitach, więc autentycznie nie ma "zapachu". W
          połączeniu z tabletką rutinoscorbinu i witaminy B complex to na pewno poprawia
          odporność organizmu - bo od kiedy to biorę, to praktycznie przestała mnie nękać
          opryszczka. Pozdrawiam
          • Przeciez ja sie na tym nie znam. Chinczyk mowil, ze musi byc bardzo silne stezenie a w takim kupnym, to kto wie co jest, zwlaszcza, ze bez zapachu.

            Moze ktos kiedys wyprobuje te opisane metody i sie podzieli doswiadczeniem.
    • 18.04.05, 15:18
      Podaje linka do curezone "Cat's Claw, the herb, may cure Lyme Disease"
      curezone.com/forums/m.asp?f=58&i=515
      Ciekawa dyskusja na temat vilcacory, ale rowniez przypadki osob chorych na
      borelioze i najczesciej-zle zdiagnozowanych.

      W pierwszej wypowiedzi autor odnosi sie do newslettera niejakiego Dra Davida.
      Sprawdzilam, rzeczywiscie istnieje caly numer poswiecony Boreliozie z grudnia
      2004, niestety, trzeba go zamowic ($$$) jako numer archiwalny.

      jest tam tez wzmianka o nowym tescie (Q-RIBb) wykonywanym w Bowen institute
      www.bowen.org . Test jest o tyle ciekawy, ze wykrywa nie przeciwciala, ale same
      bakterie. Wykrywa je w roznych plynach ciala (niestety) oraz w roznych
      wektorach, nie tylko kleszczach (m.in. moskity).

      • Jedyny problem z tym testem to to, ze wykrywa borelioze az u 40% populacji.

        Pomimo, ze borelioza jest niewatpliwie o wiele bardziej czesta choroba niz sie
        to na ogol przypuszcza to te 40% byc moze przekraczaja granice dobrego smaku.

        A moze rzeczywiscie tak jest? Zreszta mocno podejrzewam, ze borelioza to nie
        jedna choroba a raczej grupa chorob.
        • 21.04.05, 20:24
          Hmm, oni podkreslaja na swojej stronie, ze maja prawie 100% wykrywalnosci, ale
          myslalam, ze to dlatego, ze lekarze wysylaja im "podejrzanych" pacjentow.
          Ale 40% to przeciez epidemiasmile
          Moze wykrywaja w ten sposob inne, nieznane patogeny, albo jakies formy
          symiotyczne lub niepatogenne?
          • Tak na codzien to oni robia Western Blot. Inne testy nie maja wlasciwego
            rozpoznania i ustalonego znaczenie w medycynie boreliozy.

            Nawet testy PCR nie zostaly dotad opisane i tym samym zaaprobowane w 'peer-
            reviewed' czasopismach medycznych.

            Sprawe jeszcze dodatkowo pogarsza fakt uzywania patentow w testach- czyli kazde
            laboratorium robi te testy troche inaczej i ich wyniki NIE BEDA POROWNYWALNE
            zwlaszcza w przypadkach granicznych.

            Diagnoza boreliozy oznacza duzy dochod dla Bowen czy Ingenex i czasem mysle, ze
            im to bardzo pasuje, ze wszystko jest pozbawione standardow bo ta szara strefa
            daje im praktycznie wylacznosc rynku i ogromne dochody.
            • artur737 napisał:
              > Sprawe jeszcze dodatkowo pogarsza fakt uzywania patentow w testach

              Tak, na stronie Bowen juz maja informacje o patencie - chyba tegorocznym

              > Diagnoza boreliozy oznacza duzy dochod dla Bowen czy Ingenex i czasem mysle,
              ze
              >
              > im to bardzo pasuje, ze wszystko jest pozbawione standardow bo ta szara
              strefa
              > daje im praktycznie wylacznosc rynku i ogromne dochody.

              Dostalam od nich cene testu - 250$... Koszty wysylki pewnie drugie tyle.
              Trzeba sie spieszyc, poki dolar nie pojdzie w gore na dobre tongue_out
              • Krew musi byc dostarczona w ciagu okolo 24-48 godzin od pobrania wiec Europa raczej odpada (chyba). Koszt wysylki dla amerykanskiego pacjenta ok ~$50 plus koszt pobrania krwi ok $25 i ewentualnie koszt lekarza podpisujacego papiery do wyslania (???).
                • Nadto sa pewne roznce genetyczne pomiedzy Bb z Europy i Ameryki. Czyli jest wieksza szansa na falszywie ujemny testujac na innym kontynencie niz nastapilo zakazenie.
                  • Na ich stronie podaja, ze " In addition, the Bowen lab receives blood from
                    doctors ordering the test from Canada, Brazil, Denmark, Scotland, The
                    Netherlands, Ireland, England, France, Spain, Germany, Switzerland, and the
                    Canary Islands".
                    Ale nie ryzykowalabym wysylki poczta polska wink))

                    • Musi byc wyslana specjalna poczta ekspresowa z doreczeniem w ciagu 48 godzin.
                      Byc moze przesylki z innych krajow jakos szczegolnie obklada sie lodem.
                      Telefon do laboratorium moze to wyjasnic.

                      Ale jak pisalem lepiej diagnozowac u siebie z uwagi na roznice genetyczne
                      bakterii miedzy Europa i Ameryka i wynikajace stad roznice antygenowe.
      • A jesli chodzi o vilcacore w polaczeniu z antybiotykami, to w linku, ktory
        podalam jest wypowiedz jakiejs pani, ktora jest leczona przez swoja lekarke
        wlasnie vilcacora, witamina C i pulsacyjnymi antybiotykami. I podobno dziala to
        u niej niezle (wrocil jej wzrok i przestala bolec glowa).

        Z vilcacora to jest jeszcze problem jaki preparat zazywac, bo jest ich multum,
        a nie sa sobie rowne. Ta pani powyzej przyjmuje TOA cat's claw, co ma zwiazek z
        niska zawartoscia czegos tam (glikozydow?). Nie bardzo sie na tym rozumiem...smile
        • Ja tez nie. Tzn ta firma uzywa jakiejs szczegolnej odmiany tej rosliny, ktora
          nie zawiera jakiegos tam zwiazku chemicznego dzialajacego na uklad nerwowy i wg
          nich tak jest lepiej. Nie jest to chyba wynikiem inzynierii genetycznej tylko
          wiaze sie z przypadkowa mutacja wystepujaca w przyrodzie, ktora zostala
          powielona dla celow komercyjnych przez ta firme.

          Moze to byc zwykly trik reklamowy by kupowac wlasnie preparaty tej firmy a nie
          innej. A moze rzeczywiscie brak tego czegos lagodzi jakies tam objawy uboczne
          na uklad nerwowy i dzieki temu leczenie jest latwiejsze i przyjemniejsze. Ta
          firma wydala troche kasy na zrobienie proby klinicznej (pewnie z $50 000) wiec
          teraz cos chca z tego miec.

          Trudno powiedziec.

          Uzywajac wszystkiego na raz bedzie ci naprawde trudno powiedziec co dziala i co
          pomaga.
          • ... i witamina c jest jakby pewniejsza bo jest wiecej doniesien o jej
            korzystnym dzialaniu.
            • 23.04.05, 20:53
              Witamina C zainteresowalam sie jakis czas temu, kiedy natrafilam na dziwne
              doniesienia o leczeniu super wysokimi dawkami tejze. Nie tyle same ilosci mnie
              szokuja, bo podaja, ze nalezy to robic do progu tolerancji jelit - czyli latwo
              zaobserwowac kiedy za duzo wink - ile mozliwosc zdobycia takich ilosci.
              Nie orientuje sie, czy nawet w szpitalu zgodziliby sie podac wit C dozylnie
              w "skromnej" dawce 30 g/dzien. Ja kupuje 20 tabl 1g i teoretycznie moglabym
              wszystko zjesc raz dzienniesmile
              www.doctoryourself.com/titration.html
              www.doctoryourself.com/ortho_c.html
              www.doctoryourself.com/klenner_table.html
              www.doctoryourself.com/klennerpaper.html
              Doczytalam sie tylko, ze przy infekcjach bakteryjnych zalecaja 30-200 g/dzien
              (!) w 10-25 dawkach. Przy dlugotrwalym leczeniu sensowniejsze jest chyba
              zalecenie 350mg/kg ciala.

              Ciekawe jest to, ze witC jakoby poszerza spektrum dzialania antybiotykow - co
              byloby b. korzystne przy boreliozie. A ponadto ludzie z infekcjami maja na ogol
              jej niedobor (i innych wit tez).
    • 23.04.05, 22:16
      Znalazlam jeszcze takie cus:
      Artemesia annua -wormwood (jakies chinskie ziolo) na babesioze, na malarie
      podobno tez pomaga, ale to nas mniej interesuje wink
    • Babesia w pewnym procencie towarzysz boreliozie. Jest to patogen zamieszkujacy uklad pokarmowy kleszcza w podobny sposob jak robi to Bb.

      Najczesciej leczy sie Mepronem przez 6 miesiecy. Mepron jest bardzo drogim lekiem.

      Sa doniesienia o korzystnym dzialaniu Riametu (Riamet to produkt ziolowy)
      24 tabletki w ciagu 3 dni - po dwoch tygodniach powtorzyc leczenie jeszcze raz.

    • Dr. Burrascano sugeruje takze w swoim ostatnim wystapieniu publicznym: Co-Q 10 + B complex + Podstawowe kwasy tluszczowe + Mg ; a takze (i tu sie troche waha) Reishi spore extract, transfer factor.
    • Znalazlam taki produkt - nazywa sie po prostu OLIWKA, producent Herbapol
      Krakow. Ceny nie znam.

      Podobno dziala nie tylko immunostymulujaco, ale takze bakteriobojczo i ma
      zdolnosci wnikania do zainfekowanych komorek, ludzie maja po nim herxa.
      • Ale jaka jest forma tego specyfiku? Nalewka, zioła, tabletki?
        • Znalazłam, ale to są kabletki. Działają na obniżenie cholesterolu i ciśnienia.
          Czy o tym samy mówimy? Gdzie wyczytałaś, że działa bakteriobójczo?
          • Tak jest, to ten.
            W opisie tego konkretnie preparatu rzeczywiscie tego nie podaja,
            ale "zachodnie" preparaty wymieniaja te wlasciwosci obok obnizania
            cholesterolu. U nas jest jeszcze ekstrakt z oliwki z serii Transfer factor -
            tam tez pisza o immunostymulacji i bakteriobojczosci (o boreliozie nie wink ). A
            o herxach to znalazlam na stronie jakiegos Mr doktorka co leczy borelioze.

            Reasumujac - ekstrakt jest ekstrakt, podejrzewam ze Herbapol tanszy i
            dostepniejszy niz ten Transfer cos. O Ananasie przeciez tez nie pisza, ze
            podnosi stezenie antybiotykow we krwiwink

            PS. Stosujac te wszystkie zalecenia, ale bedziemy zdrowi, co? ;P
            • Tak, zdrowsi od samego czytaniasmile W sumie mozna popytac w aptekach, moze maja,
              tu kosztuje 15,50 zł. za 30 kaps.
              Apropos ananasa, skusiłam się i kupiłam ten preparat firmy Ortis (chyba) i
              łykam razem z amoxy, nie czuję nic nadzwyczajnego, oprócz troszke lepszego
              trawienia. Zastanawiam sie tylko, czy błonnik w nim zawarty nie koliduje z
              antybiotykiem?
              • Z moich poszukiwan wynika,ze bromelaine vel bromeline nalezy stosowac:
                - w dawce 750-1000g/dzien
                - 4 razy dziennie
                - najlepiej nie bezposrednio podczas i po posilku, troche odczekac
                - przed przyjeciem antybiotyku (i to chyba najwazniejsze)

                Co do blonnika, to wydaje mi sie, ze nie powinien kolidowac, ale mozemi sie
                tylko wydawac wink
                Daj ananasowi troche czasu, poeksperymentuj z dawkami. Sama nie probowalam,
                wiec wlasciwie to tylko takie wymadrzanie sie sad Ale moze podziala?
    • mam pytanie, jakie sa objawy i zagrozenia przedawkowania wit.C?

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
  • Kategorie tematyczne
  • Najnowsze wątki
  • Więcej forów
  • Więcej wątków na ten temat
  • Tagi
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.