Leczenie naturalne boreliozy Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
                        • kazik101 napisał:

                          > Na razie zrobiłem biorezonans na jego ustrojstwie.
                          > Potwierdziło to obecność Borelli.Co dalej jeszcze nie
                          > wiem.Teoretycznie może to działać.Taki aparat mają jeszcze chyba w Gdyni
                          > i Lublinie.Widziałem tutaj posty na ten temat.

                          A mówiłes przed wizytą o możliwości Boreliozy?
                          • Na pewno mowilsmile
                            a jak nie to niespodzianka.

                            Mi sie przypomnialo ze jak kiedys bylem u zielarza to oprocz ziol chcial mi
                            wcisnac nastepujaca rzecz:
                            odpromienniki domu. W tym celu kazal mi narysowac jak wyglada moj dom i jakie
                            jest rozmieszczenie pokoi. Powiedzial mi ze w miejscu gdzie stoi moje lozko
                            krzyzuja sie jakies prady i przez to m.in. sie zle czuje. Cena odpromiennikow
                            150 zl.
                            Nie dalem sie wrobic.
                            Pare miesiecy temu dalem sie z zaskoczenia namowic na biorezonans magnetyczny- a
                            nie chcialem. Wg mnie to brednie. Jak jakas maszynka podlaczona do komputera
                            moze cudownie wykrywac kazda chorobe??? bzdura.

                            Moral z tego taki ze trzeba uwazac na naciagaczy, oni nie maja chyba pojecia jak
                            oplakane skutki bylyby gdyby ktos uwierzyl w takie brednie.
                            Uwazajcie na naturoterapeutow - wiekszosc z nich to naciagacze ale na pewno sa
                            tez niektorzy w porzadku.
                            • Eee...też niekoniecznie niespodzianka.jak się o borelce poczyta a klient
                              przychodzi i opowiada o różnych objawach to przy tej powszechnosci choroby
                              mozna wystukac częstotliwość boreliozy.Byłem,widziałem,wykupiłem,stosuje,nie
                              zaszkodzi,ale portfel lżejszy a ja dzwigac nie mogę.
                              Chociaż cudowne uleczenia istnieją są na to niepodwazalne dowody,tylko jak to
                              uruchomic w sobie.Gdzies był wątek ,że Gere chorował na BB,a tera kojarzę ,że
                              na dłuższy czas zniknął w Tybecie.
                            • "Uwazajcie na naturoterapeutow - wiekszosc z nich to naciagacze ale na pewno sa
                              tez niektorzy w porzadku."

                              Tutaj masz 100% racji.Co więcej, uważam,że tych wartościowych
                              jest nikły procent. Może 1 na 1000.
                          • "A mówiłes przed wizytą o możliwości Boreliozy?"

                            he,he, wiesz, szkoda się bawić w "ciucubabkę".
                            Sprawdzaliśmy to na trzech osobach i wyszło
                            akurat u tej co powinno.
                            Jeżeli chodzi o leczenie to mam spore wątpliwości
                            ale diagnozy są trafne.
                            To działa tak jak biorezonans na alergeny.
                            • Wykupiłeś te specyfiki na boreliozę,jeżeli tak to jak długo zażywasz?
                              • "Wykupiłeś te specyfiki"

                                Nie, Czekam na wyniki WB.
                                • Czy ktoś z Was próbował leczyc borelioze srebrem koloidalnym?
                                  Czy mozna używac ten preparat razem z abx?
                                  W necie duzo pisza o zabijaniu bakterii,może krętek też ginie?
                                  • Witam !!
                                    Będąc w Czechach w sklepie ze zdrową żywnością i ziołami, szukałem
                                    czegoś na boreliozę. Nie znam czeskiego ale coś tam rozumiem, bo to język trochę
                                    podobny do naszego i zrozumiałem że właściciel też był ugryziony przez kleszcza
                                    i chorował na boreliozę.
                                    Powiedział mi że wogóle nie brał antybiotykówbo od 20 lat leczy się tylko
                                    naturalnymi sposobami, a borelizę leczył niżej podanym sposobem.
                                    Twierdzi że jest zdrowy ale jak będe następnym razem to wypytam go dokładnie
                                    kiedy to było, czy miał rumień i jakie miał objawy i czy teraz jakieś objawy
                                    występują u niego.
                                    A na razie zamieszczam opis tej kuracji i link dostrony firmyktóra to produkuje
                                    i czekam na opinie:
                                    K24

                                    Alternativní kúra na doléčení boreliózy

                                    Bylinná kúra slouží k léčení nemoci, která bohužel patří k těm v současné době
                                    medicínou obtížně řešitelným. Je to nemoc zlá, dokáže člověku zkomplikovat a
                                    změnit život. Tato kúra dokáže postup nejen zastavit, ale i následky vzniklé za
                                    dobu jejího působení zmírnit nebo dokonce odstranit. Toto je bylinná kúra s
                                    největší odezvou, kdy jsem na její léčebné výsledky byla upozorněna lékaři
                                    pracujícími s EAV, dále důkazy účinnosti laboratorním vyšetřením krve, ale
                                    největší odezvy jsou od pacientů. Vzhledem k závažnosti onemocnění je
                                    potěšitelné, že existuje v přírodě něco takového, co může bez vedlejších účinků
                                    zasáhnout a pomoci.

                                    Cena: 405,- Kč


                                    Složení kúry:

                                    Topol - bylinný extrakt, který likviduje boreliózu, horečnatá onemocnění,
                                    revmatismus, ovlivňuje močové cesty a prostatu. Má desinfekční účinky.
                                    Bříza - je přípravným drenážním prostředkem z pupenů k vlastnímu užívání.
                                    Obsahuje vitamíny a stopové prvky. Stimuluje také jaterní funkce a zlepšuje
                                    osteoporózu.
                                    Jalovec - gemmoterapeutikum regenerující úspěšně i hodně poškozená játra,
                                    ledviny, působí protirakovinně a protiskleroticky. Zlepšuje stav při revmatismu
                                    a TBC.
                                    Směs borovice-černý rybíz-vinná réva - odstraňuje kloubní, svalové a kostní
                                    problémy, dodává tělu stopové prvky a vitamíny, které jsou potřebné pro kostní
                                    tkáň. Působí antirevmaticky.

                                    www.r-web.cz/nadeje/index.htm

                                    Niestety nie podejmuję się tego przetłumaczyć ale coś z tego co rozumiem
                                    to głównie mowa jest tu o stawowych dolegliwościach.
                                    Może ktoś zna lepiej czeski smile
                                    • Nie znam co prawda czeskiego, ale tam jest też po niemiecku i oznacza mniej
                                      więcej tyle: (Sorry za polski, ale nie mam za dużo czasu a oddam sens))
                                      Alternatywna kuracja do stosowania po boreliozie.
                                      Nasza najbardziej pełna sukcesów kuracja. Opracowana we współpracy z lekarzami
                                      i potwierdzona badaniami laboratoryjnymi (ciekawe jakimi???). Poparta bardzo
                                      pozytywnymi reakcjami pacjentaów. jesli się pomyśli, jak ciężka jest to
                                      choroba, to należy się cieszyć, że w naturze egzystuje coś, co bez działań
                                      ubocznych może zmienić przebieg choroby i zmniejszyć dolegliwości. (nie mówi
                                      się o wyleczeniu!)
                                      Skład:
                                      Topola - ekstrakt roslinny, który niszczy boreliozę, pomaga w leczeniu chorób
                                      gorączkowych, chorób dróg moczowych, reumatyzmu i prostaty. Posiada działanie
                                      dezynfekujace.
                                      Brzoza - zawiera ekstrakty z pączków. Zawiera witaminy, minerały. Stymuluje
                                      działanie wątroby i pomaga przy osteoporozie.
                                      Jałowiec - regeneruje nawet b. uszkodzoną wątrobę, nerki, zapobiega nowotworom
                                      i sklerozie. Łagodzi reumatyzm i gruźlicę.
                                      Czarna sosna, winorośl porzeczki - działa przeciw chorobom stawów, mięśni i
                                      kości. Dostarcza witamin i minerałów, które niezbędne są do budulca kości. Ma
                                      działanie antyreumatyczne.

                                      Mam nadzieję, że dobrze było przełożone z czeskiego na niemiecki.
                                      Co myślicie?
                                      Mnie się wydaje, że grzyby lepsze.....
                                      • Właśnie też mi tu brakowało jakiegoś mocnego środka bakteriobójczego dlatego
                                        razem z tym brała żona citrogrep.
                                        Tak jak oni sami piszą, może to i dobre, ale po wyleczeniu albo wspomagająco.
                                        W każdym razie może się przydać po leczeniu jak ktoś będzie chciał się
                                        podkurować naturalnymi sposobami. Ja to kupiłem gdy żona zwracała po 3 tyg.
                                        leczeniu antybiotykami i szukaliśmy szybko naturalnych sposobów leczenia, ale
                                        już się czuję dobrze i będziemy wracać do leczenia antybiotykami. Chyba te
                                        kropelki odstawimy i poczekają do zakończenia antybiotykow.

    • Kiedys pisalismy (w innym watku), ze kurkuma ma dzialanie przeciwbolowe w boreliozie i pomaga zwlaszcza na bole stawow.

      Teraz okazuje sie, ze kurkuma (turmeric) w dawkach 8-10 g dziennie czyli cos kolo dwoch lyzeczek od herbaty zmniejsza rowniez objawy neurologiczne takie jak bole glowy lub brain fog.

      Chyba wiec dobry srodek godny polecenia na borelioze tak nawet bardziej ogolnie, ale uwaga - zmniejsza krzepliwosc krwi wiec nie kazdy moze brac.
      • Podobno jak rozbeltac kurkume z sokiem pomaranczowym i tak spozywac to sie jezyk nie robi zolty.
        • Mój *patent* na kurkumę - da się samemu zrobić lekarstwo, które na pewno nie
          szkodzi. Myślę, że to zdjęcie z opisem mówi samo za siebie -
          gazetka.waw.pl/kleszcz.php?nr=6
          Wydaje mi się, że od pewnego czasu mniej mi strzyka-strzela w kolanie. Stosuję
          1x dz. kurkumę i 1x dz. smarowanie Viprosanem (zawiera jad żmijowy).
          • Kurkumy ma byc ok 8 g dziennie czyli cos kolo 10 tych twoich oplatkow.

            Wygladaja na dosc trudne do polkniecia.
            • > Wygladaja na dosc trudne do polkniecia.

              Też mi się tak wydawało w aptece, ale mąż powiedział, że niesłusznie, że zna je
              z dzieciństwa, kiedy wiele leków robiono w aptekach. Okazało się, że popijane
              przechodzą bez problemu. Zresztą innych Pani Aptekarka nie miała, więc wzięłam
              te na próbę.

              Bywają też na rynku mniejsze kapsułki - dla dzieci - również z tego opłatkowego
              czegoś, ale nie widziałam, oraz takie mini (żelowe lub "wegetariańskie") w jakie
              np. pakują doxycyclinę. Te ostatnie - zapewne najłatwiejsze w połykaniu - mimo
              wszystko na kurkumę wydały mi się za małe.

              Arturze, czy możesz bliżej uzasadnić zalecenie 8 g dziennie?
              Ktoś tu pisał, że zjada 3 łyżki dziennie... Też sporo, ale też na intuicję.

              Cały czas mam odczucie poruszania się w półmroku - pówiedzy/półniewiedzy.
              Od dziecka nienawidzę lekarstw i skoro sama sobie ustalam dawki,
              to zaczynam od najmniejszych. W przypadku ziół bardziej stawiam na czas
              i cierpliwość.

              Może niepotrzebnie pocieszam się od pewnego czasu ustąpieniem wielu
              (choć nie wszystkich) objawów i dolegliwości. Nie wiem.
              • Tak jest w medycynie alternatywnej. Nie ma jasnosci bo nie ma badan.

                8 g (okolo dwie lyzeczki od herbaty) bo tak wyniknelo z badan nad tym specyfikiem chyba w stwardnieniu rozsianym.
                Nadto tyle bierze na borelioze jeden facet, ktorego znam i mu to pomaga tzn trzyma chorobe w ryzach a nie chcial juz wiecej brac antybiotykow.

                3 lychy do zupy to na moj gust troche duzo.
                • Dzięki za odpowiedź. Wydaje się przekonująca smile
                  Znalazłam wątek, gdzie o tym czytałam:
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=26140&w=27477450&v=2&s=0
                  Tam tomek83f napisał, że:
                  >Ja osobiście spożywam 3 łyżeczki dziennie(kopiate),
                  >stawy mnie nie bolą !!!!

                  Faktycznie, nie *łyżki* a *łyżeczki*. Mea culpa.
                  • Scientific American walnal artykul na temat kurkumy. Przegladnolem kiedy bylem w bibliotece.

                    Wszystkie artykuly do tego magazynu sa pisane przez specjalistow z danej dziedziny. Ten tez byl napisany przez jakiegos "kurkumologa"

                    Co bylo w artykule?

                    Dawki dzialajace 8-12 g dziennie czyli duzo - ale o tym juz pisalismy na forum.
                    Bardzo tani a efektywny lek.

                    Szansa na dalsze proby kliniczne bardzo mala bo kurkuma nie moze byc objeta patentem i zysk ze sprzedazy nie zwroci kosztow badan.

                    Korzystny efekt w bardzo wielu chorobach po warunkiem regularnego stosowania i odpowiednio wysokiej dawki.

                    Udowodniono, ze spozywanie kurkumy pozwala ludziom zachowac pelnie wladz umyslowych do poznego wieku.

                    Istnieje tez ciemna strona kurkumy. Sa badania sugerujace, ze kurkuma znacznie oslabia dzialanie cystostatykow w leczeniu chorob nowotworowych. Czyli na czas leczenia tych chorob powinna byc zdecydowanie odstawiona.
                    Inne badanie sugeruje, ze u chorych z rakiem okreznicy kurkuma moze spowodowac przyspieszenie przebiegu choroby. Czyli chorzy z rakiem okreznicy nie powinni jej stosowac.
                  • W zwiazku z ujemnymi wynikami na borelioze wzielam sie 2 tygodnie temu za
                    kurkume i nalewke z czosnku
                    kurkume biore 3x dziennie lyzeczka od herbaty
                    rozpuszczam a lyczku wody lykam i popijam woda mineralna pierwsza lyzeczka nie
                    chciala przejsc
                    wczoraj nawet zapomnialam popic woda
                    jest do przyjecia i z kazdym nastepnym dniem wchodzi coraz latwiej

    • Czy po kocim pazurze może być herx?
      Czy on zabija bakterię borelki, czy to tylko otwierają sie cysty jak po
      metronizadolu?
      Mam po nim nasilenie objawów i nie wiem czy to pojawia się w organizmie wiecej
      bakteri z cyst, czy jest walka z bakteriami?
      Pozdrawiam
      Jacho79
      • Tak jak pisałem wczesnje kurkuma jest ziołem wskazanym przy redukcji bolu(stawy)
        oraz wykazuje dzialnie osłonowe dla neuronow (neuroprzekazniki
        serotoniny,nonadrealiny,dopaminy"ruch,koordynacja,napiece miesni" - przy
        parkinsonie deficyt dopaminy).Jednak nie zaliczal bym jej do ziola o
        wszechstronnym dzialaniu na borelioze i to nie tylko moja opinia lecz ludzi
        ktorzy ja stosuja oraz kilku lekarzy z Buhnerem na czele.Wchodzi ona w sklad
        protokolu Buhnera na zmniejszanie bolow boreliozowych obok(Devils Claw-
        Hakorosl"1000-2000mg 3xdziennie,Urtica dioica 1200mg dzienie). Jako
        wszechstronne ziolo na borelioze polecam Resveratrol(Rdest Japonski,polygonium
        cuspidatum).

        -srednie dzialanie immunostymuljace(Cd4/CD8)
        -anty kretkowe(syfilis
        -neuroprotekyne
        -redukja herxsow
        -dermatoborelioza
        -problemny z sercem(bole ,palpitacje,krotki oddech)
        -problemy z pam.. konce..
        -bole glowy
        -artretyzm


        Co do Cats Claw jest jednym z 3 zioł w portokole Buhnera i jedynym ktore
        zwieksza CD57.Bardzo silny immunomodulator.Jednak bezposrednio nie zabija
        kretkow.Natomiast twoja rekacja jest wynikiem odpowiedzi twojego
        ukl.odpornosciowego .Jakie dawi stosjesz?
        • Artykuł z Scientific American Gary'ego Stixa, o którym wyżej pisał Artur,
          ukazał się po polsku w bieżącym nrze 3/2007 Świata Nauki (to polska wersja Sc.
          Am.) pt. "Przyprawa jak lekarstwo" - polecam sympatykom kurkumy, b. ciekawe!
          --
          O boreliozie: Między Górkami a Lasem
        • Witaj.
          Przeczytałam, że polecasz Polygonium cuspidatym (Rdest japoński). Czy mógłbyś
          również podać, gdzie go można kupić? Czy sam go stosowałeś? I czy Ci pomógł?
          Pozdrawiam.
          --
          bapona
    • wszyscy pisza w tym wątku o środkach poprawiających kondycje organizmu i o
      specyfikach zatrzymujących chorobę. Ja mam natomiast inną myśl. Zauważcie, że
      leśnicy są tą grupą, u których Bb występuje bardzo często. Nie należą oni
      jednak do ludzi którzy się jakoś wybitnie na to skarżą. Leśnicy mają zato
      skłonność do jednaj rzeczy (przynajmniej w moim regionie) PICIA ALKOHOLU. Póki
      co jestem już 3 miesiące na abx, ale zanim to nastąpiło to zauważyłem, iż po
      dobrym "posiedzeniu", czyli na kacu, czułem się o wiele lepiej niż normalnie.
      Bardziej bolały stawy ale cała reszta milczała. Słyszałem też ostatnio o
      przypadku, że jednego pana ubryzł kleszcz. Pokazał się rumień, który rusł
      systematycznie z każdym dniem. Potem jednak pojechał na 3 dniową impreze w
      Bieszczady i wszystko się cofnęło. Nie było rumienia a inne objawy nigdy sie
      potem nie pojawiły. Dziwne też jest to ze moja borelioza ujawniła się dopiero
      po 3 miesiącach abstynencji wywołanej problemami z żołądkiem. Można oczywiście
      powiedzieć, że to wszystko zbieg okoliczności, ale ja twierdze ze alkohol to
      nie tylko dobry środek przeciewbulowy ale również bakteriobujczy (z tym się
      chyba każdy zgodzismile) Jak antybiotyki nie pomogą to będzie moja kuracja. Wódka
      w trupa raz w tygodniu. W razie sukcesów podam informację
      • No u mnie jest to trochę inaczej...wstyd się przyznac,ale przed
        chorobą(przynajmniej etapem jej aktywności) przepijałam kumpli...;/ oni czasami
        padali ja jeszcze mogłam wypić. Odkąd zaczęłam mieć dolegliwości boreliozowate,
        zaczęłam bać się normalnie alkoholu, bo po paru akcjach to:
        nie dośc że mega kac,po niewielkiej ilości wypitej w pare gdozin a nie na raz,
        to do tego zaniki pamięci,urwanie filmu a wszyscy zadziwieni bo byłam
        najtrzeźwiejsza...powtórzyło sie to na paru imprezach...
        minimalna ilośc maksymalne skutki i robienie po pijaku mega pogaduch swojemu
        chłopowi smile żenada...smile taki lekki agresor się włączał na wyrzucanie z siebie żali.
        ZAczęłam się bać pić, bo nie dośc że robiłam się skwaszona i niemiła, to powalał
        mnie. Z opowieści było że wsyztsko okej,najtrzeźwiejsza, a ja pustka w głowie i
        przerazona co mogłam zrobić.
        Oczywiście jak się wszyscy dowiedzieli że mam zaniki to mi wkręcali co to mogłam
        zrobić smile więc cała zestresowana siedziałam na sylwstrze i bałam sie cokolwiek
        wziąc do ust smile
        • może to też przypadek: moja koleżanka była na weselu, gdzie zatruła się
          salmonellą. I jeszcze jedna osoba (matka karmiąca). Reszcie weselników nic nie
          było - po prostu pili alkohol, tak więc coś jest na rzeczy
          • oj to szkoda że nie zaczęłam się tak leczyć od razu... wink niestety byłam
            niepełnoletnia więc nie piłam alkoholu (ale byłam grzeczna kiedyś... hehe) a
            potem to już pół piwa mi wystarczało żeby się upić, no nie bardzo ale czułam że
            mam dość... wszyscy mi zazdrościli że taka jestem ekonomiczna wink teraz wiem
            dlaczego, i niestety nie mogę kurować się tą "wodą życia"
            • Nigdy o tym nie pisałem.
              Bezpośrednio po ukąszeniu kleszcza i co 2-3 miesiące w miejscu ukąszenia
              pojawiała mi się czerwona kłująco-swędząca plamka. Ale gdy po roku zacząłem
              stosować propolis spotkało mnie dziwne zjawisko: po 3 tygodniach w miejscu
              ukąszenia pojawiła się znowu dużo większa czerwona plamka i zgrubienie, taki
              zaskórniak. Większy niż zwykle. Wycisnąłem sobie to to. Wydostał się z tego
              jakiś wągier. Od tamtego czasu a minęło chyba 18 miesięcy żadnego
              zaczerwienienia już nie było.Ba nawet mała blizna po ukąszeniu też zniknęła. Nie
              wiem czy miało to związek z propolisem, ale czuję że tak.
        • A nie sądzisz, że te objawy które miałas po piciu świadczą o tym ze te
          cholerstwa ginęły. To był w moim odczuciu po prostu herx, bo ginące krętki
          wydzielają neurotoksyny. Teraz nawet mam tendencje do profilaktycznego
          zażywania ognistej wody, mimo ze biore antybiotyki. Mam wielką ochotę na piwko
          ale to jest niewskazane na grzyba wiec sie jeszcze powstrzymuje. Ale po
          skończonej kuracji to się będzie działosmile))
        • na forum candida ludzie dużo piszą o denoxinalu. Sama go brałam i działa. Poza
          tym pijcie pokrzywę. Naprawdę wzmacnia, nie czuje się takiego zmęczenia i stawy
          tak mocno nie łupią. Ostatnio kupiłam synowi olej z rokitnika. Drogie jak smok
          ale skoro mówi się że to zabija gronkowca i paciorkowca, to może na borelkę też
          trochę pomoże.
    • Forbidden Fruit:
      Whether pink, white or ruby red, grapefruit juice and some oral medicines do
      not mix.
      The juice can increase the effects—and side effects—of cholesterol-lowering
      drugs and other medications by up to a factor of ten.
      Now scientists know why.
      Grapefruit is loaded with compounds called furanocoumarins.
      The compounds inhibit an enzyme in the gut that chews up medication before it
      is absorbed.
      With the enzyme suppressed, the body absorbs more of the drug.
      The juice may contain higher levels of the compounds than whole fruit because
      manufacturers sometimes add furanocoumarin-rich grapefruit oil to boost flavor.
      The discovery, says researcher Paul Watkins of the University of North Carolina
      at Chapel Hill, could be used to develop more efficient drugs with more precise
      dosages. —Siobhan Roth (National Geographic marzec 2007)
      • Na stronie firmy DANMED znalazłam coś takiego jak "Alfabet detoksykacji"
        Jest krótka informacja na temat preparatu Spirobor.
        Czy jest na forum ktoś stosujący preparaty od nich i jak się po nich czuje?
        • Przepraszam, ale proszę " Alfabetu Detoksykacji" nie szukać na stronie firmy
          DANMED - pomyliłam się.
          Najlepiej wpisać w google Alfabet detoksykacji, który
          ukaże się na drugiej pozycji.
          • Cześć.
            Ja jestem na tej kuracji z tym że poszedłem trochę dalej niz firma DANMED i
            spotkałem się osobiście z twórcą tej metody, czechem doktorem Jonaszem.
            Dostałem kurację na 6 miesięcy i jest ona trochę bardziej skomplikowana niz to
            co można przeczytac w tym standardowym artykule. Jestem w połowie, zmiany sa
            niewielkie. Łączę tą kurację z antybiotykami od dr. Beaty. Jestem na leczeniu 3
            miesiąc. Wprowadzam niedługo zioła Buhnera...
      • tytuł mnie zaciekawił. Moze rozwiniesz temat w kulturalny sposób.
        • Bardzo chętnie. Sama ten materiał przeczytałam z zainteresowaniem i z pewną
          nadzieją. Dla potrzeb medycyny detoksykacyjnej powstał aparat SalVia i badaniu
          tym aparatem poddaje się pacjenta.
          Autor tekstu informuje jak toksyny i infekcje dostają się do organizmu,
          jakie toksyny usuwamy detoksykacją. Omówiona też jest teoria ognisk
          zapalnych. Autor bardzo króciutko wypowiedział się na temat boreliozy i
          twierdzi, że zlikwidować całkowicie chroniczną boreliozę oznacza uczciwie
          detoksykować ognisko za ogniskiem.
          Wiem, że niektórzy forumowicze wspomagają leczenie różnymi preparatami
          naturalnymi. Może ktoś ma jakieś doświadczenie w leczeniu się tymi preparatami,
          i mógłby wypowiedzieć się na ten temat


          • Ja się leczę już od dwóch miesięcy, nie wydaje mi się, żeby własnie te
            preparaty pomagały mi na bakterie. Biorę 7 tydzień też antybiotyki, ale z
            chęcią pójdę wkrótce na powtórne badanie, żeby zobaczyć jak się sytuacja
            zmienia. Badanie naprowadziło mnie na badania i bakterie o których nie
            wiedziałam wcześniej. Wychodzę z założenia, że jak nie pomoże to i nie
            zaszkodzi. Trochę kieszeń ucierpi...
            • Bardzo Wam dziękuję za odpowiedzi.
              Jeśli takie badanie potrafiło ukierunkować to moim zdaniem znaczy, że
              wykonanie go ma sens. Może na efekty kuracji trzeba poczekać trochę dłużej.
              To są chyba zioła, a zioła działają przecież bardzo wolno, ale skutecznie
              pomagają.
      • do franiolka
        bardzo proszę o przetłumaczenie tekstu o wyciągu z pestek grejfruta. Wcinam 12
        dziennie już od lutego.Czego dotyczy Uwaga.
    • 05.05.07, 17:37
      Slyszalem od jednej kobiety co 3 lata stosowala ten lek i wyleczyla sie boreliozy w zaawansowanym stadium, ktora lekarze nie chcieli leczyc. Podobno otwiera cysty jak Citrosept. Czy ktos zna ten lek i moze powiedziec cos o skutecznosci ?
    • Zaglądam na to forum od jakiegoś czasu, pisze po raz pierwszy.
      Mam wstępnie zdiagnozowaną boreliozę, ale lekarz skierował mnie jeszcze na test
      WB, termin mam we wrześniu. Ponieważ nie biorę obecnie żadnych leków, myślę o
      głodówce oczyszczającej 14-20 dniowej.
      Czy ktoś z Was stosował głodówki i czy są pomocne w tej chorobie?
      Chciałabym zacząć ją teraz (jestem przygotowana), ale zastanawiam się czy nie
      wpłynie to na wyniki WB. Jak myślicie?
      • Nikomu na to jeszcze nie pomogla glodowka.

        Predzej dieta wysokobialkowa i niskoweglowodanowa, kurkuma i czosnek.

        • Szkoda, myślałam, że macie jakieś pozytywne doświadczenia z głodówką.
          Ja antybiotyki bardzo źle znoszę (alergie) a od kilkunastu lat jadam po
          wegetariańsku, bo nie lubię mięsa. Pomimo tego tyję i mam już prawie 30 kg
          nadwagi. Nie mam objawów neurologicznych.Dokuczają mi głownie okropne, wędrujące
          bóle stawowo-mięśniowo-kostne, zmęczenie, jakieś ogólne spowolnienie, silne
          dreszcze przy braku gorączki. I to wszystko tylko okresowo. Ostatnio - tylko
          bóle stóp i stawów skokowych. Czasami puchną mi nogi, czasami tylko jedna. I
          miałam kilkakrotnie w ostatnich 4 latach dziwną infekcję: ropień po prawej
          stronie gardła - nie wiem jednak czy to można wiązać z boreliozą.
          Dość silnie działają na mnie wszelkie naturalne specyfiki: zioła,
          czosnek,cytryna. O kurkumie poczytam, jeszcze nie dotarłam do wszystkiegosmile
      • do amatorki wiśni : mam pytanie , czy to lekarz zakaźnik skierował cię na wb ? bo badanie to nie jest refundowane, a nawet jeżeli znalazł się taki porządny zakaźnik i dał skierowanie to chyba mozna zrobić je "od ręki" ? skąd ten termin wrzesniowy ? pytam , bo juz raz robiłam wb, teraz jestem po kuracji antybiotykowej i gdzieś za miesiąc muszę wykonać kontrolnie wb , a nie ukrywam że jest to dość duże obciążenie finasowe , może gdzieś można zrobić badanie .....taniej / w domysle "na fundusz" / ?
        • Niestety, leczę się prywatnie i za badanie będę musiała zapłacićsad Do zakaźnika
          zarejestrowałam się w lipcu na...grudzień.
          Wydaje mi się, że "na fundusz" robią to tylko w leczeniu szpitalnym, ale pewna
          nie jestem.
    • Do arsenalu lekow medycyny alternatywnej dolaczmy
      Lyme Essence Oil bedacego mieszanka roznego rodzaju olei aromatycznych.

      Mozna go kupic tu
      www.yinessence.com/page/page/1142103.htm
      a poczytac o nim tu
      www.yinessence.com/page/page/229640.htm
      Koszt miesieczny tego leczenia - nieco ponad 150$

      Dziala ponoc na bb, Bart i Babs.

      --
      ------------
      ---------------------
      Mój email to artur737.p@gmail.com
(1-100)
przejdź do: 1-100 101-156

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.