mamy obudzonego lekarza w Wawie + med naturalna Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Witam po długiej przerwie!

    Swoją historie opisywałam, część z Was napewno pamięta. Dwa miesiące temu
    znalazłam lekarza, który mimo braku pozytywnej serologii zgodzil się leczyć
    boreliozę kliniczną .... na antybiotyki zareagowałam pozytywnie. Mimo
    wszystko stwierdził, że histeria na punkcie boreliozy jest bezzasadna i sześć
    tyg duomoxu wystaczy w zupełności... Poczułam się na tyle dobrze, że
    postanowiłam walczyć dalej. Znajoma poleciła mi lekarza - internistę, ale
    również pasjonatkę medycyny bioinformacyjnej. Miałam iść na konsultację "tak,
    żeby mnie tylko wzmocniła". Przed wizytą (pełna obiekcji) odwiedziłam ich
    stronę internetową. www.paramed.waw.pl/index.php?menu=1&mid=2
    zgłupiałam - hasło borelioza pojawia się na każdym niemal kroku.... Poszłam w
    piątek na wizytę. I przeżyłam katharsis smile)) Po raz pierwszy usłyszałam od
    LEKARZA, że negatywna serologia o niczym nie świadczy, że muszę brać
    antybiotyki co najmniej 3-3,5 miesiąca, a zależeć będzie to tylko od mojego
    samopoczucia, bo jak będzie potrzeba to i dłużej. Badanie potwierdziło
    boreliozę. Pokazało zaifekowane narządy - na szczęście mózg jest czysty, za
    to z mięśniami tragedia. I zaczęłyśmy kurację... do antybiotyków dostałam
    jeszcze zestaw minerałów i bakterii... skierowanie na wyjaśnienie "dziwnych"
    wyników badań krwi (obniżony fibrynogen). I najważniejsze - zapewnienie, że
    zajmie się mną do końca. I nie musiałam walczyć, tłumaczyć, itd... I doktor
    sama zna przypadki boreliozy nie zdiagnozowanej w Polsce, a Niemczech bez
    problemu, miała pacjentów z depresją i boreliozą, w gorszym stanie niż
    forumowicze. Następna wizyta za 6 tyg + wizyty w LuxMedzie. Jeśli chcecie
    namiary imienne zapraszam na adres gazetowy. Pozdrawiam wszystkich i życzę
    Wam i sobie tyle spokoju ile dała mi ta wizyta smile))
    Dorota

    Ps. na moje pytanie dlaczego inni lekarze "niw wierzą" odpowiedziała, że
    niewiele osób jest chętnych wyjśc przed szereg i zrobić coś dla innych a nie
    dla siebie.
    • heja no to super!! jakies swiatelko w tunelu.
      A czy ten lekarz to lekarz czy jakis bioenergoterapeuta lub cos w tym rodzaju?
    • A czy możesz napisać szerzej na czym polegało to badanie, które określiło jakie
      narządy masz zainfekowane przez borelkę? I ile i jakie dostałaś antybiotyki +
      te wszystkie inne dodatki. Bo zwłaszcza to badanie mnie nieco zastanawia...
    • no i jestem po pierwszym etapie leczenia i po drugiej wizycie...
      trochę zła, trochę zdenerwowana, i już trochę bezsilna...

      dr stwierdziła, że po 4 mcach duomoxu większość bakterii przetrwała leczenie i
      siedzą w ogniskach bakteryjnych... cokolwiek to znaczy sad stwierdziła, że z
      antybiotykam mogłybyśmy jeszcze tak długo i próbujemy inaczej

      dostałam zestaw na następne dwa mniesiące - sangre de dragon (smocza krew),
      vilcamuna (vilcacora i muna muna), limfotex, belladonna, ignatia - to
      homeopatyki na oczyszczenie i uspokojenie serca....

      dobiła mnie informacja, że jeszcze długie miesiące walki przede mną....
      ale chyba dobrze świadczy to o Niej, że nie udaje, że jestem zdrowa i nie
      odsyła z kwitkiem...
      ale mam już dość sad(((
      • Mam nadzieję, że bierzesz tez pod uwagę, że mogą Cię tam naciągać na koszty a
        nie leczyć.
        • dziękuję za konstruktywną uwagę wink)))

          jak na razie po dwóch wizytach+ leki (w tym antybiotyki) są to mniejsze koszty
          niż pieniądze zostawione u psychiatrów, psychologów, prywatnych zakaźników, i
          wydane na testy serologiczne wszelakiej maści...
          cóż - czasami tonący brzytwy sie chwyta... gdybym czuła się lepiej to napewno
          wątpiłabym w taką formę leczenia i pomocy.... ale wątpić jest łatwo...
      • jeszcze jedna rzecz - dr stwierdziła, że naturalne antybiotyki mogą działać
        silniej niż syntetyczne i łatwiej pokonuja barierę krew-mózg - pierwszy raz
        usłyszałam od lekarza o barierze krew-mózg. Wcześniej inni (również zakaźnicy)
        na moje pyt na ten temat reagowali jak na zabobony...
        • Nie chciałam Cię zniechęcać, chciałam tylko, żebyś się miała na baczności. A te
          naturalne antybiotyki to u Ciebie co? - wszystko, to co wymieniłaś?
          • I nie załamuj się! Wiadomo, ze leczenie boreliozy nie jest proste, trzeba do
            tego mieć dużo sił smile)
            • naturalne antybiotyki to Sangre de Dragon i vilcamuna

              Nie załamuję się jeszcze wink)) I jestem czujna. Po wszystkich przejściach
              ciężko się wyzbyc ograniczonego zaufania wink))

              Wiem, ze kilka osób z forum czeka na wizytę w Integrum i mam nadzieje, że
              dołożą swoje opinie. Uważam, ze w tak wrednej chorobie każda pomoc jest
              wskazana.

              Pozdrawiam wszystkich i dziękuję za wiadomości na privie wink))
              Dorota
    • Jestem ciekawa skąd w Integrum mają leki peruwiańskie.Ja od kilku lat
      vilcacorę ,Sangre de drago i wiele innych ziół sprowadzam z Angli.Tam jest
      Andean Medicine Centre ,które zajmuje się rozprowadzaniem orginalnych ziół
      peruwiańskich.Mojej mamie też zamówiłam te same zioła ale nazwa jest trochę
      inna.W mojej rodzinie wielu osobom pomogły na wiele poważnych
      dolegliwości.Teraz zobaczymy czy pomaga w leczeniu boreliozy.Jeszcze pytanie
      ile kosztują u nich te zioła.Ja za 90 kapsułek Vilcacory płacę około 100zł
      (dawkowanie 3*1przez 3m-ce)
      • Byłem tam!
        Moje wrażenia - oczywiście w takich przypadkach sa bardzo mieszane.

        Z pewnoscia nie leczą tanio! czy pomogą?? Hmm...
        U mnie wykluczyli boreliozę ale wykryli inne schorzenia.
        Zapraszją na następne wizyty.

        Osobom które się tam wybiorą radzę nie opowiadać zbyt dużo o sobie.
        Metodyka która stosuja nie wymaga wywiadu lekarskiego i dopytywania co gdzie i
        jak?? Własciwie sam zasugerowałem co mi jest, zbyt duzo o sobie mówiąc.
        pzdr
    • witam
      ja również odwiedziłem Integrum. badanie wykazało poza borelią jeszcze
      chlamydie nie licząc innych pochodnych od owadów. organizm jest zaatakowany
      prawie na cełej linii frontu. dostałem póki co Smoczą Krew i preparat ziołowo-
      mineralny. co prawda mam trochę mieszane uczucia ale myślę że warto szukać
      każdego sposobu ratunku, tym bardziej że lekarze (przynajmniej u mnie) umywają
      ręce i kierują do psychiatry. ten ostatni również nie chce ze mną rozmawiac bo
      jak powiedział, zajmuje sie tylko chorymi wink
      tak też zaczynam popijać sangre de dragon, łykać tabletki ziołowe i... czekam
      na efekty wink
      pozdrawiam serdecznie
      • jak tam leczenie boreliozy ? Z mego punktu widzenia/obserwacji/czytania innych
        forów wynika, że czysta postać boreliozy n i e w y s t e p u j e !
        Dlatego duzo rozmaitych opinii o skuteczności leczenia.Tylko dokladna
        diagnostyka p r z y c z y n o w a może pozwolic na ustapienie objawów
        klinicznych.Obserwuje się np. boreliozę na tle zakażenia grużlicą, różycą świń
        czy syfilisem. Oczywiście nie w formie aktywnej, tylko jako slad toksyczny od
        przodków.Poczytaj na nowo www.paramed.waw.pl.Oni ostatnio się znów rozwineli w
        diagnozowaniu. A może też w leczeniu ?
        • W swietle ostatniej niezbyt przychylnej wypowiedzi, wolalbym zeby bylo tak, jak
          piszesz. Ze rozwineli sie rowniez w leczeniu. Bo zamierzalam sie do nich wybrac
          i wiazalam z ta wizyta pewne nadzieje...

          Mam swiadomosc, ze "sama" borelioza nie jest czesto spotykana. Ostatnio
          moim "guru" jest dr Klinghard, ktory opiera sie na metodzie badania odpowiedzi
          miesniowej ART. On twierdzi, ze borelioze da sie wyleczyc tylko wtedy, jesli
          uprzednio odpowiednio potraktujemy koinfekcje - zarowno te nabyte z kleszczem,
          jak i te uprzednio wystepujace. Widze pewne zbieznosci w jego pogladach i
          metodach z Integrum.
          Zamieszczam tu na forum fragmenty artykulow dra Klingharda - m.in. o wynikach
          laboratoryjnych w boreliozie.
          • LLMD w USA dziele sie na tych, ktorzy biora sie za koinfekcje wtedy kiedy
            leczenie boreliozy wyraznie nie idzie i na tych, ktorzy najpierw biora sie za
            koinfekcje by na koncu zabrac sie za borelioze. Jak widac mozna na dwa sposoby.

            Ale w USA nikt sie nie koncentruje na gruzlicy lub kile. Wylacznie na mikrobach
            przenoszonych przez kleszcze innych niz borelioza.
            • Jakie inne choroby przenosza kleszcze w rejonie Polski to pewnie najlepiej spytac wenterynarzy. Mi z Kanady jest naprawde trudno powiedziec.
            • Ten dr uwaza, ze jezeli najpierw wykurzy sie inne patogeny, to leczenie
              boreliozy jest juz lagodniejsze i np. nie ma takich ostrych herksow. Wazne jest
              rowniez pozbycie sie neurotoksyn, w tym metali ciezkich. Tutaj wspomina o
              tescie MELISA (o ktorym tu kiedys pisalismy).
              Jest on Niemcem (na co wskazuje nazwisko), ale teraz leczy w USA.
              Wywnioskowalam jednak, ze w Niemczech rowniez ma swoich wspolpracownikow i
              nadal powoluje sie na niektore niemieckie metody.

              Co ciekawe, dr Klinghard uwaza, ze czesc pacjentow moze byc zarazona
              seronegatywnym syfilisem (!). Mycobacterium podaje jako jeden z czynnikow,
              ktore moga towarzyszyc kretkom.

              Co do Polski, to mysle, ze masz racje, ze weterynarze sa b. wiarygodnym zrodlem
              informacji na temat tego, co przenosza kleszcze. Szeroko pisze sie o babesiozie
              u psow - u ludzi nic. Wiem na pewno o odnotowaniu erlichiozy w Polsce i
              bartonelozy. Tak naprawde to jest jeszcze mniej znane niz borelioza, a jestem
              pewna, ze duzo bardziej powszechne niz te pojedyncze odnotowane przypadki.
              • Borelioza jest immunosupresyjna i na logike moga sie ujawniac jakies przeszle zakazenia, ktore przez lata utrzymywaly sie w formie utajonej.
                Gruzlica kiedys grasowala mocno po Europie wiec byc moze sie pojawic znowu u kogos kto mial poprzednio kontakt, ale choroba zostala ocementowana. W Am Pln gruzlica raczej nie byla duzym problemem wiec moze dlatego nikt tu o niej nie mysli.

                Te metale ciezkie to nie wiem co o tym myslec i czy jest w tym jakis merit.
                Czesto mowia o nich roznej masci uzdrawiacze a lekarze LLMD jakby mniej lub wcale.

                A pomysl z flukonazolem pochodzi rzeczywiscie od innego Niemca, nazywal sie bodajze Schuur czy jakos tak i to on wlasnie eksperymentowal z debecylina i flukonazolem w tych miesiecznych cyklach. Teraz zreszta tez robi jakas probe kliniczna tylko, ze nieco inna wersje.
                • No wlasnie o to chodzi, ze podobno z borelioza wychodza na swiat rozne rzeczy,
                  ktore wczesniej czekaly przyczajone. A potem jedne drugie wspieraja i dopiero
                  jest klopot. Jedne z nich to rowniez streptokoki - dr Klinghardt zwraca uwage
                  rowniez na stan migdalkow (!) To by rowniez tlumczylo, dlaczego pojawiaja sie
                  tu osoby rowniez z wysokim ASO.
                  Gruzlica natomiast wraca do Europy, a przynajmniej do Polski. Moznaby
                  rzec "tylnymi drzwiami", ale ostatnio pojawiaja sie takie doniesienia. Czesto
                  sa to stany nietypowe i nierozpoznawane, bo nikt o tej gruzlicy nie mysli.
          • borelioza, to jedna z form krętków(spirochety).Do nich należy też grupa
            treponema z tr.pallidum = syfilis.Obecność tego w organizmach żyjących
            europejczyków jest stwierdzana w postaci tzw. śladów toksycznych.Mówią o tym w
            Integrum, na podstawie teorii dr Jonasza z Pragi.( mają całą ścianę dyplomów po
            kursach u niego ). Teoria dr Klinghardta pasuje do tego.Tak czy inaczej-
            usunięcie wszelkich "obciążeń " organizmu( układu odpornościowego )umożliwia
            pokonanie infekcji.Niedocenianie koinfekcji jest przyczyną niepowodzeń w
            leczeniu boreliozy.Innym krętkiem jest leptospira - częsta choroba u
            rolników,hodowców,zootechników,weterynarzy,posiadaczy psów, czyścicieli kanałów
            (szczury )i jako odziedziczone slady u ich dzieci. Ww choroby nie muszą mieć
            formy klinicznej.Obecność toksyny wymienionych krętków już jest traktowana
            przez organizm jako wróg i daje złe samopoczucie.Dziecię urodzone od matki/ojca
            z boreliozą/leptospiraza/syfilisem/grużlicą - początkowo może być ok. w 2 czy
            3 miesiącu dostaje szczepionki ( na nieistniejace choroby ) i zaczyna się
            dramat. Zatrzymanie w rozwoju, autyzm,porażenia.Oczywiście lekarze nie wiązą
            tych faktów no bo niby jak mają stwierdzić "seroujemną " boreliozę, leptosirozę
            czy inne g... skoro plują na zjawisko biorezonansu.Czytajcie nr. 1 /06 Nexus i
            poprzednie o szkodliwości szczepionek.W latach 60-ych zaszczepiono 450
            tys.dzieci na polyo w USA . Z tego połowa zachorowała . Coś chyba z tymi
            szczepionkami nie tak. Dla żądnych teorii-odwiedzajcie str.www.fbs.org.pl o
            protoplaście różnych Integrum - księdzu Sedlaku,profesorze KULu, który przed 30
            laty mówił o zjawiskach elektrycznych w organizmie ( Homo
            elektronicus ).Ciekawe skąd to wiedział ? Aktualnie jego zdobycze umysłowe
            można znależć w opracowaniach inżynierów z WAT.Czytajcie o optoelektronice, to
            to samo, tyle że dla wojska.Albo popatrzcie na program sympozjum na UMCS
            22/23.09.05 " Nieliniowe procesy w naukach biologicznych" m.in.
            prof.Malarczykowa, homeopatka była organizatorką tego miedzynarodowego forum.A
            prof. Zenin ( z Moskwy ) mówił o "pamieci wody ".( Podstawa procesów życiowych
            w organizmie i homeopatii ). Bez biofizyki lekarz jest slepy, bo nie widzi
            przyczyn choroby.A propos syfilisa : w Focus nr. specjalny z maja/czerwca 05
            wśród wielu seksownych artykułów jest "Jak syfilis zmienił obraz
            świata ".Poczytajcie jak syfilis od Kolumba trafił na dwory calej Europy.
            Niestety jego slady znajdujemy do dzisiaj . Trzeba mieć jednak okulary ( czytaj
            aparaty ) albo mieć łeb jak dr Klinghardt.Pozdrawiam Artura - z daleka lepiej
            wszystko widać.
            PS.Ciekawe ilu pacjentów szpitali psychiatrycznych, leczonych np. na
            schizofrenię ma we łbie boreliozę i inne syfilisy.Ulubione leczenie medyków to
            seria elektrowstrzasów ( patrz: Lot nad kuk.gniazdem ). A agresywne dzieciaki
            na Sląsku ? z metalami cięzkimi tamże ? Badania osadzonych w celi śmierci ( za
            morederstwa )w Chicago wykazało u każdego wysokie stężenie metali ciężkich w
            mózgu.Jakie to może dawać koktajle wybuchowe wiedzą tylko chorzy, z których
            wielu jest p. lekarzy diagnozowanych jako hipochondrycy, psychiczni czy wręcz
            schizofrenicy.Chwała medycynie ortodoksyjnej.
            Na Akad. Med. we Lwowie - mają kurs medycyny naturalnej, po dyplomie ( 700
            godzin ).Także homeopatie i pijawki.
            W Zurychu na Univ.jest Katedra Medycyny Naturalnej i Komplementarnej, której
            jeden z profesorów konsultuje jakieś Integrum ( czytaj www.paramed.ch ).A w
            Londynie o zgrozo od 200 lat jest Królewski Szpital Homeopatyczny, nie mówiąc o
            Aptece z Kwiatami Bacha ( polecam www.drBach.pl)dla emocjonalnie chwiejnych.
    • Witam Was!!
      Wczoraj wróciłam ze szpitala na Szaserow w Warszawie bylam takze w gabinecie
      medycyny naturalnej Integrum. W szpitalu byłam 3 dni w celu przeprowadzenia
      badań w kierunku boreliozy...w integrum w celu przedyskutowania wynikow
      szpitalnych...nie żaluję, było warto, wzbogacilam się o nowe doświadczenia
      Jezeli ktoś z Was ma do mnie jakies konkretne pytania odnosnie przebiegu tych
      dwu wizyt proszę pisac na poczte lub na forum...
      jedynym minusem mojej wycieczki bylo to, że pociąg powrotny miał opoznienie 5
      godzin wiec bylam w domu o 3 ranowink)
      pozdrawaiam, domi
      • a moze napisz co nieco na forum
        • Wiem, że wiekszosc z Was bardziej zainteresuje wizyta w szpitalu...
          znalazlam sie tam dlatego, ze slyszalam ze maja dluzszy okres leczenia i lepsze
          metody badawcze z tym drugim to akurat bym sie nie zgodzila.
          Polozylam sie na 3 dni zrobili mi test na Bb (niestety elisa)gadalam z lekarzem
          powiedzial ze to kwestia finansow ze akurat maja te testy-wiadomo-jasna sprawa
          z NFZwink
          Ja trafilam tam z powodow nawracajacej neuroboreliozy jak mi sie wydawalo...
          jak niektorzy z Was juz wiedza leczylam sie na nia 4 lata temu w szpitalu w
          Bytomiu...
          W toku badan szpitalnych wyszlo jednak ze moja glowna udreka sa obecnie migdaly
          (ASO 770 miesiac temu bylo jeszcze 400)i poki co czym predzej musze je
          usunac....
          mysle ze moje objawy wskazuja bardziej na poczatki reumatyzmu niz na gwaltowny
          atak neuroboreliozy...
          W kazdym razie wroce do sedna, lekarz zalecil mi badanie plynu m-r i rezonans
          mag mimo tego ze wyniki krwi sa ujemne w obu klasach.
          Pan Dr powiedzial ze tendenscje sa takie ze jezeli we krwi nie ma Bb to w
          plynie zazwyczaj tez nie ale zdazaja sie wyjatki co prawda zadkie ale sa.
          Jezeli zdecyduje sie na punkcje to w Bytomiu bo procedura jest taka sama, poki
          co czeka mnie usuniecie migdalow i to jest sprawa na teraz, pozniej zobaczymy
          jaki sie bede czula.
          Jezeli ktos jest z Wawy czy z okolic i chce sie leczyc a przy okazji ma
          dodatnie wyniki(wiemy ze w to lekarze wierza-z ujemnymi juz gorzej)to mysle ze
          szpital na Szaserow jest dla niego odpowiednim miejscemsmile
          Mili lekarze nie uciekajacy od problemu, a co wazniejsze atmosfera iscie
          wakacyjna, przyjemne wnetrze, brak odizolowania od swiata tak charakterystyczny
          dla wielu szpitali zakaznych...
          Generalnie same pozytywne wspomnienia, gdyby nie atak paciorkowca bylabym
          sklonna zostac tam na dluzejsmile
          Gdyby cos jeszcze Was zainteresowalo odnosnie mojej wizyty piszcie smialosmile

          • Wszystko prawda, tyle, ze oni ten plyn znowu badaja metodami ELISA a nie Western blotem.

            Jak masz kase to sobie zrob Western blot lub nawet PCR zamiast badania plynu, ktore jest i nieprzyjemne i troche niebezpieczne. W kazdym razie ja bym tak zrobil na twoim miejscu.
            W FAQ jest opis co i jak jezeli chodzi o badania.
    • Jak dlugo czeka sie w INTEGRUM na termin?Jak wykonuja to badanie?Ile ono
      kosztuje(badanie,porada lekarska,leki?).Dziekuje za odpowiedz.Pozdrawiam.Jola.
    • Czy znacie podobne instytucje w innych miastach Polski,jak
      np.tongue_outoznan,Wroclaw,Zielona Gora?Prosze o informacje.Dziekuje.Jola.
      • Witam!
        Tak Arturze zgadzam sie z Toba, mialam nieprzyjemnosc miec juz 2 punkcje na
        badanie plynu i zdaje sobie sprawe ze nie jest to badanie zupelnie bezpieczne,
        a i uciazliwosc leżenia po punkcji 24 godziny na wznak tez daje w koscwinkz Elisa
        jak jest wiemy wszyscy wiec badanie zdaje sie byc bezcelowe...
        Jeszcze taka jedna uwaga odnosnie punkcji gdyby ktos mial zamiar ja
        przeprowadzic!!!
        Niestety wynikiem tych 2 punkcji, ktore mialam robione w Bytomiu nie byl poziom
        przeciwcial na Bb, wynik przedstawial jedynie podwyzszony poziom bialka i
        leukocytow w plynie i to wlasnie na podstawie tylko tych czynnikow lekarz
        stwierdzil neuroborelioze i zastosowal 3 tyg kuracje dozylna, testu elisa na
        plyn nie bylo!!!!zauwazyla to nawet pani neurolog w Warszawie!!!
        Nie mam pojecia czy podwyzszone bialko i leukocyty wystarczaja aby stwierdzic
        neuroborelize??widocznie tak choc przypuszczam ze i inne choroby moga dawac
        taki sam obraz wiec bez testu na Bb 100% pewnosci nie ma!!!
        Radze wiec sie zastanowic i szczegolowo przepytac lekarza zanim zdecydujecie
        sie na punkcje, pozdrawiam, Dominika
    • A moze zna ktos z was takie Integrum w Niemczech,np.na terenie Bayernu lub
      okolicach Norymbergi?
      • W Integrum na wizyte nie czeka się dlugo przynajmniej ja zalatwilam ja prawie z
        dnia na dzien ale byc moze dzieki temu ze mieszka 300 km od Warszawywink
        Trezba tam zadzwonic i wszystko bedzie jasnesmile
        Badanie jest przeprowadzane aparatem salvia polaczonym z komputerem i z osoba
        badaną, ktory pokazuje czym obciazony jest nasz organizm i gdzie (w jakich
        narzadach) wystepuja ogniska infekcji, badanie jest bezbolesne i pokazuje czym
        dokladnie jestesmy zarazeni czy jest to Bb czy grzyby czy paciorkowce itd...
        Po badaniu sa dobierane odpowiednie leki (rowniez przy pomocy tego aparatu)
        ziola i leki homeopatyczne zazwyczaj a jezeli jest koniecznosc to takze inne np
        antybiotyki.
        koszt pierwszej wizyty to okolo 300 zl z preparatami ziolowymi( ewentualne
        homeopatyki czy inne leki do wykupienia w aptece)nastepne wizyty 200 zl.
        Zdaje sobie sprawe, ze wielu z Was ma mieszane uczucia co do takiego badania...
        Ja wspominam moja piatkowa wizyte w Integrum dobrze, kolejna mam za 6 tyg,
        jedno jest pewne wizyta w Integrum leczy skolatane nerwy!!!
        jezeli ktos by sie tam wybieral to prosze o kontakt na poczte, przekaze wowczas
        konkretne informacje odnosnie namiarow, ktore mam sprawdzonewink
        • Super dobrze,ze terminy sa w krotkim czasie osiagalne.Pojutrze rano wyjezdzam
          do Polski w zielonogorskie.Bede tam ok. 2,5 tygodnia.Chcialabym skorzystac z
          badan w integrum w tym czasie.Prosze o namiary.Dziekuje.Pozdrawiam.Jola.
        • Dzieki za wiadomosc.pozdrawiam.Jola.
        • Przeczytałam : Integrum "Badanie jest przeprowadzane aparatem salvia polaczonym
          z komputerem i z osoba badaną, ktory pokazuje czym obciazony jest nasz organizm
          i gdzie (w jakich narzadach) wystepuja ogniska infekcji, badanie jest
          bezbolesne i pokazuje czym dokladnie jestesmy zarazeni czy jest to Bb czy
          grzyby czy paciorkowce itd..."
          Zastanawiałam się czy skomentować to czy nie, ale jednak coś napiszę...bo
          miałam do czynienia z podobnym badaniem w Mielcu i chyba w tym momencie już
          nie wierzę w jego prawidłowe wskazania. A napisze dlaczego..u mnie po badaniu u
          pani doktor (ale nie pochodzi ona z Polski) aparat wykazał również że mój
          organizm jest zatruty na całej linii tzn. w pierwszym rzędzie podobno miałam
          lamblie, później jakiegoś gronkowca, ...coś tam i coś tam...., chlamydię i tak
          dalej...(juz teraz nie pamiętam dokładnie co to było). Ale podobno najpierw
          trzeba było wyleczyć lamblie i tez dostałam naturalne leki. ale w międzyczasie
          dwa razy przebadałam się na obecność tych lamblii i wyszło mi ujemnie, nie
          miałam też charakterystycznych objawów jakie są przy lambliach - moim objawem
          była podwyższona temperatura i czasami pobolewania brzucha. Dostałam m.in.
          specjalną mieszankę ziół do kąpieli i po jej zastosowaniu te lamblie miały
          jakby "wychodzić z ciała" (to tak skrutowo bo to było skomplikowane). w każdym
          bądź razie miałam to widzieć, a niestety niczego nie widziałam. przy kolejnej
          wizycie jak powiedziałam pani doktor że badałam się i nic mi nie wyszło i że
          nic nie zauważyłam po tej kąpieli no i że mam wątpliwości że mam te lamblie,to
          zauważyłam zmieszanie w jej oczach. Ale co dopełniło mój brak zaufania w to
          badanie to to, że czekając na wizytę usłyszałam jak pani doktor do kilku osób
          mówiła podobnie i na pierwszym miejscu stawiała zawsze na lamblie. A badanie z
          opisu wczesniejszego wygląda na takie samo jak w Integrum i tez dość sporo
          kosztowało. Więc ja myślę sobie że być może, zaznaczam ...być może... aparat
          ten wskazuje to co lekarz dany chce wskazać lub to co mu zasugerowano lub to co
          jest " popularne" w danej okolicy (w mojej były to lamblie a w warszaiwe jest
          borelioza)???
          Postanowiłam podzielić się moimi wątpliwościami z Wami bo zarówno badanie jak i
          leczenie chyba sporo kosztuje, a nie jestm przekonana o tym że będzie
          skuteczne. Mam nadzieję zę się mylę i że komuś ono pomoże.
          Pozdrawiam
          • WItajcie!

            na podstawie informacji z priva oraz szperania po innych forach wiem, ze coraz
            wiecej z Was skłania się ku medycynie naturalnej.

            Ponieważ moja serologia się zawzięła i wciąż jest ujemna wink))) to tylko w
            medycynie naturalnej upatruję szansy, dla zakaźników jestem hipochondryczką....

            dlatego mam prośbę - dzielcie się swoimi uwagami, kontaktami, doświadczeniami...
            co dwie głowy to nie jedna wink))

            pzdr
            dorota
            • Borelioza jest w polowie przypadkow seroujemna i dlatego wystarcza analiza objawow klinicznych by ja rozpoznac i leczyc. Trafiasz na jakis ignorantow.
              • nie sposób zaprzeczyć....
                ale jestem już tak zmęczona, że nie mam siły szukać kolejnego który da mi
                antybiotyki na 3-4 tygodnie, bo to jest do zrobienia, ale przedłużenie powyzej
                6 tygodni już nie..... zaliczyłam połowę zakaźników z Wolskiej i wszystkich
                dwóch z lux medu.... reumatologa, kardiologa i innych...

                i nie sądzę, żeby był to mój wyjątkowy pech... nawet tu widziałam kilka postów
                o długim leczeniu, ale zawsze na podstawie pozytywnej serologii...

                jestem więc zadowolona, że moja HOMEOPATKA przedłużyła mi leczenie na podstawie
                kliniki antybiotykami do 4 miesięcy... był to jak na razie jedyny lekarz
                (mogący wypisywać recepty na antybiotyki), który nie kwestionował moich
                objawów. Tak samo inny Homeopata, z którym rozmawiałam nie miał z tym żadnego
                problemu... i sugerował powrót do antybiotyków...

                Może to więc nie mój pech, a wąskie horyzonty i brak elastyczności mózgow
                absolwentów naszych wspaniałych prestiżowych AM....

                Pozdr,
                DL

      • Znam Integrum . Skończyłem elektron.tech. medyczne na PW. Oni stosuja testy
        elektroniczne (program EAM czeski podobnie jak Rosjanie,Ukraińcy,Niemcy ),
        bardzo czułe.Poszedłem dla towarzystwa ze znajomym.Wykryli u niego m.in. 8
        grzybow w płucach ( z plwociny nic nie wyhodowano). Dlatego mogą wykryć ukryte
        ogniska chorób.Mówią, że dopoki ich się nie ustali i rozbije, każda choroba
        bedzie wracać ( teoria dr Jonasza z Pragi - byłem na jego wykładzie na Targach
        w Katowicach 15.X ).Trafiłem w internecie że w Niemczech pd.boreliozą zajmuje
        sie dr.Klinghardt ze Stuttgartu ( www.ink.ag).Jego technika diagnozy to
        m.in.testy kinezjologiczne. Mój znajomy z Berlina był u jego asystentki na
        ogólnej diagnozie.Niewiarygodnie proste badanie a pozwala np. ocenić wpływ
        usuniętych zębów na narządy i odporność.Trochę to magiczne ale działa.Ta
        asystentka to Pani Loga, mówi po polsku.(k.Norymbergi)email.M.E.Loga@t-online.de
        Sangre de Drago - to naturalny antybiotyk dla jelit, ale ogniska np. w ukladzie
        nerwowym może otworzyć vilcamuńa .Roślinne preparaty mają zdolności rozbijania
        ognisk.
        Bardzo do mnie przemawia tekst New Hope Clinic na str.paramed.waw.pl.Może to
        nadchodzi nowa era w diagnozowaniu i leczeniu ?. Popieram elektronikę w
        medycynie !
    • Właśnie wróciłam z Integrum. Badanie nie wykazało ani boreliozy ani grzybicy,
      czyli tych chorób, które "obstawiałam". Bóle stawów mam podobno od paciorkowca,
      a problemy żołądkowo-jelitowe związane są z dużym poziomem stresu. Mam też coś
      nie tak z pęcherzem moczowym, ale nie dowiedziałam się dokładnie co. Jeżeli
      chodzi o alergię wziewną, na którą cierpię od wielu lat, to badanie
      potwierdziło te alergeny, które wychodzą mi w testach alergicznych. Dostałam
      cztery rodzaje leków homeopatycznych i mam się zgłosić za dwa miesiące.
      Zapomniałam, że mam zrobić jeszcze badanie ASO, żeby ewentualnie potwierdzić
      tego paciorkowca.
      • takie twory jak energoterapeuci, boioenergoterabeuci, większość medyków
        naturalnych, należy bez zastanowienia odrzucić od razu. Wdając się z nimi w
        dyskusję większość osób zostanie do nich przekonana, gdyż ich ideologia i
        techniki są tak skonstruowane, żeby trafiały do ludzi. Podstawową zasadą jest
        to, że wykorzystuje się kierunkowe podążanie chorego za chęcią bycia zdrowym i
        chory zwarza tylko na jasne światełko w tunelu, nic poza nim nie widząc. Ci
        ludzie to w pewnym rodzaju sekta np reiki i inne i doskonale wiedzą jak zagrać
        na psychice człowieka. Stosując różnego rodzaju przekazy stają się wiarygodni,
        gdyż "najgorsze kłamstwo powtarzane wiele razy staje się prawdą" ludzie gdy
        wpadną w sidła wysprzedają całę majątki aby móc się dalej leczyć wizyta u
        znanego góru kosztuje średnio 500zł + dodatki. Wielu z nich po jakimś czasie ma
        tak zrujnowany organizm (bo choroba postępuje), że nie ma już co leczyć, inni
        do końca życi są przekonani, że ich mędrzec im pomaga. Wiedzcie o tym, że
        wszystkie realistyczne rzeczy mają rzeczywiste odzwierciedlenie! tu zdrowieją
        ci, którym się wmówiło, że są zdrowi i albo nigdy nie byli poważnie chorzy albo
        są tak zapatrzeni w góru, że mimo choroby wierzą, że są zdrowi. Ja mam
        doświadczenie z takimi ludźmi, nigdy im nie wierzyłem ale jak nikt nie umiał
        rozpoznać co mi jest to z przekory odwiedzałem różnych z nich (łudząc się, że
        może któryś nasunie mi jakąś wskazówkę pomocną w rozpoznaniu, na leczenie i tak
        bym się nie wpisał bo w nie nie wierzyłem) to co u nich usłyszałem to śmiech na
        sali! Mogę się wypowiedzieć co do hipnozy metoda ta to nic nadzwyczajnego,
        człowiek sam będąc w pokoju poddając się głębokiemu zamyśleniu uzyska ten sam
        efekt, to jest nic nadprzeciętnego i każdy może ją przeprowadzić, osoby które z
        różnych przyczyn nie są w stanie skupić się, mają problemy z koncentracją uwagi
        nie wyniosą z niej korzyści. Jeśli ktoś chce z niej korzystać, nie ma co szukać
        jakiegoś wybitnego terapeuty bo każdy może to zrobić. Wielokrotne stosowanie
        tej metody może poszeżyć zdolności kreatywności, ale wedłóg mnie nie potrzeba
        tu mentora, podobne działanie daje medytacja. Te maszyny do identyfikacji
        dolegliwości to czysta, ściema, gdyby one były wiarygodne to konserwatyści też
        by z nich korzystali! ane mogą być robione pod pacjenta i działać na zasadzie
        rachunku prawdopodobieństaw albo działają losowo. Nie chodźcie do takich ludzi,
        źiółkami można się czasem wspomóc ale one działają tak jak używki niektóre mogą
        mieć pewien wpływ na organizm, ale nie z wszystkiego wyleczą!
        • Bardzo proszę o dopowiedź.Niektórzy mogą się leczyć dosyć długo więc może są
          jakieś pozytywne wyniki??
          • Ja poszłam tam jak mi się skończyły antybiotyki. Pani doktor przepisała mi
            kontynuację tych, które już brałam czyli UNIDOX w dawce 100mg dwa razy dziennie
            przez 3 miesiące. To według niej powinno wystarczyć żeby wyleczyć wczesną
            boreliozę. Leczę się już ponad 4 miesiące, ale nie u niej dlatego, że w trakcie
            wizyty zapytałam co sądzi o tych lekach naturalnych, które polecają chorym.
            Powiedziała mi, że boreliozy nie da się tym wyleczyć. Może usłyszałam to co
            według niej chciałam usłyszeć, ale doszłam do wniosku, że just tu jakieś
            sprzeczność. Nie mniej jednak gdyby zabrakło mi antybiotyków to poszłabym do
            niej po receptę, ale do niej, a nie do tego miejsca. To jest taka przychodnia
            bardziej gabinet lekarski i jeśli zadzwoni się rano, to Pan który jest
            właścicielem zadzwoni do Pani doktor i ona specjalnie dla nas przyjdzie. Nie
            wygląda to zbyt profesjonalnie. Dodatkowo wizyta kosztuje 150 zł bo robią testy
            elektrojakieś tam bez względu na to czy się chce czy nie. Ja na wstępie
            powiedziałam, że nie wierze w te testy, ale nic to nie dało, musiałam przez to
            przejść.
            • minęło sporo czasu, a ponieważ to ja rozpętałam tę dyskusję to czuję się w
              obowiązku odpowiedzieć wink

              uważni wiedzą, że nie było mnie na forum ok 8 miesięcy...

              Dalej mam kontakt z dr z Inegrum - ja za wizytę płacę tam 100 zł - nie wiedzieć
              czemu wink ale wiem, że ile osób tyle opinii.

              Brałam antybiotyki 4 miesiące, potem dwa miesiące kuracji naturalnych i ziół.
              Na antybiotykach czułam się dobrze, ale na ziołach herxe wróciły.
              Później musiałam przerwać leczenie ponieważ zaszłam w ciążę. Zostałam na
              homeopatii dawkowanej przez właściciela forum HOMEOPATIA I AROMATERAPIA - p.
              Marka Zwierza. Objawy ustąpiły całkowicie w ciągu kolejnych czterech miesięcy.
              Dziś czuję się normalnie i kończę ósmy miesiąc ciąży. Wyniki badań moje i
              dziecka - bardzo dobre, mały dokazuje w najlepsze wink

              Oczywiście nie mogę mówić o dawnej formie i kondycji - organizm jest wymęczony
              chorobą i ciążą. Po karmieniu zamierzam wrócić choćby na vilcacorę. Ale fakt,
              ze mimo ciąży z miesiąca na miesiąc czułam się lepiej pozostaje faktem...

              w moim przypadku decydujące o wyborze lekarza było to, że tylko ta dr zghodziła
              się mnie leczyć dłużej niż 6 tygodni i tylko ona nie bagatelizowała objawów.
              Nie pytałam jej czy bb można załatwić metodami naturalnymi, nawet mi tego nie
              proponowała, ale po czterech mcach antybiotyków stwierdziła, że przy wsparciu
              metodami naturalnymi organizm da radę sam. Poznałam za to kilku lekarzy, wg
              których można spreawę załatwić homeopatią i mimo mojego pełnego sceptycyzmu,
              tyo właśnie homeo pomogła mi w ciązy...
              pozdrawiam
              Dorota
    • Czy może ktos z Was miał kolejne doświadczenia z nimi?

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.