Dodaj do ulubionych

cudownie wyleczona sarkoidoza

  • 26.01.06, 15:18
    ...jak mozna czytac takie "padlo" jak trybuna...
    a o takich lekach "hokus-pokus" to juz wielu tutaj pisalosmile
  • 26.01.06, 23:26
    To jest forum Borelioza, a co ma wspólnego sarkoidoza?
    --
    elunia555
  • 26.01.06, 23:40
    Przypuszczalnie sarkoidoza jest spowodowana podobnym typem bakterii jak borelioza. Ale badania nie sa konkluzywne.

    O samym cudownym wyleczeniu sie nie wypowiadam, zwlaszcza, ze sarkoidoza znana jest z tego, ze u niektorych sama przechodzi. Nietrudno o przypadkowy zbieg w czasie z uzyciem jakis nieszkodliwych srodkow.
  • 27.01.06, 00:19
    Sarkoidoza nigdy sama nie przechodzi(tak jak i borelioza) i są badania- 6 letnie
    pod patronatem NIH które to pokazują
    autoimmunityresearch.org/access-2yr.htm . Stan poprawy w sarkoidozie
    zwany jest remisją, co nie ma nic wspólnego z byciem zdrowym i jest to tylko
    ciut lepiej od bycia ciężko chorym.

    Ha co więcej leki które używane są do leczenia sarkoidozy nigdy nie zostały
    zaakceptowane w leczeniu tej choroby smile , są używane "pozaulotkowo"

    Sarkoidoza to choroba o nieznanej etiologii wg wspolczesnej medycyny.
    Jest to tak naprawdę infekcja bakteryjna której objawy są bardzo podobne do
    tych w boreliozie, jak nie identyczne (każdy z boreliozą też nie odczuwa tego
    samego).
    Twory zwane ziarniniakami powstające np w plucach to samowystarczalne kolonie
    spasożytowanych bakteriami
    komórek odpornościowych ludzkiego organizmu produkujące
    1,25-dihydroxywitaminę-D. Że ziarniniaki produkują 1,25-D jest znane, nie jest
    znane natomiast medycynie ze to bakterie stymulują komorki do jej produkcji.
    Ten hormon także powoduje objawy w boreliozie typu depresja itp itd etc
    --
    www.borelioza.tivi.pl
    - MP i inne,wrotek.250free.com - Procedura Marshalla <a
    href="www.mapy.jhost.pl/conference/transcripts"
    target="_blank">www.mapy.jhost.pl/conference/transcripts</a> filmy Procedury
    Marshalla www.borelioza.tivi.pl/downloads/trailerWMVpl80.wmv
    - zwiastun filmu o boreliozie.
  • 30.01.06, 13:28
    Jeśli chodzi o moc ziół: przed około 15 laty u mego syna nagle wystąpiły
    objawy cukrzycy: zapach acetonu, podwyższony poziom cukru, wzrok pogorszył się
    w bardzo krótkim czasie na +2(lewe i prawe oko), wybroczyny na dłoniach i
    stopach. U lekarzy nie było co szukać. Dwu lekarzy i dwie diagnozy: uczulenie
    na proszek to standard, zawsze można tak zdiagnozować i ma się spokój)i nerwowe
    zapalenie żył. Pojechalam do księdza, który wówczas przyjmował w Zelowie i
    odczytywał choroby z oczu. Dostałam zestawienie ziól. Nie wszystkie nawet
    dostałam. Przez miesiąc patrzyłam, jak znikają wybroczyny, a dziecko przestaje
    mówić, że "coś mu zakleiło oczy i już ich ciągle nie przeciera. Okulary, które
    przepisał okulista po tygodniu nie były potrzebne. Zresztą do dzisiaj nie nosi
    okularów. Aceton oraz związane z nim wymioty acetonomiczne ustąpiły. Po
    miesiącu picia ziólek ustąpily praktycznie wszystkie objawy.
    W dzisiejszych czasach do wszystkiego można podchodzić z niedowierzaniem,
    nawet do badań medycznych, bo często ich wyniki uzależnione są od oczekiwań
    sponsorów. W wypadku ziół, o których pisze "Trybuna", są one ogólnie dostępne,
    więc mniejsze prawdopodobieństwo "naciągania". Poza tym, są to zioła, a
    nie "cudowne maszyny", które przekazują odpowiedż do lub z organizmu.
    Już na początku xx wieku podejrzewano, że zanikowe zapalenie skóry częsci
    dystalnych spowodowane jest infekcją ( a nawet konkretnie krętkami), chociaż
    nie udało się ich znaleźć(zmiany sórne, które powoduje borelioza). Po odkryciu
    penicyliny zaczęto te zmiany leczyć. Skutki tego krótkotrwałego leczenia
    również były raczej krótkotrwałe. Dziś już wiemy, że to formy wewnatrzkomórkowe
    są za to odpowiadzialne. Ostatnie odkrycia mówią, że sarkoidoza jest również
    spowodowana wewnątrzkomórkową formą bakterii. Stąd w grupie osób leczonych w/g
    Procedury Marschala" znajdują się chorzy na boreliozę i sarkoidozę.
  • 12.02.06, 14:38
    Zamieszczam czesc pierwsza artykulu o tym panu, ktora skopiowalam z forum
    tocznia:

    "Według dyplomowanych lekarzy od 17 lat powinien nie żyć. Klasyczna medycyna
    była w jego przypadku bezradna, tak samo jak jest bezradna w wielu podobnych.
    Dziś Stanisław Gasek mówi, że życie uratowały mu ekoleki: preparaty ziołowe,
    składniki mineralne i naturalne witaminy. Jest pierwszym na świecie wyleczonym
    pacjentem, który znajdował się w śmiertelnym stadium sarkoidozy (faza IV).
    Wyleczył sam siebie, teraz pomaga innym.

    Cierpię na sarkoidozę, czyli postępujące zwłóknienie płuc. Siedem miesięcy
    trwało, nim lekarze doszli do tego, co mi jest. Kiedy się okazało, że to
    sarkoidoza , zmiany w płucach były już ogromne i nieodwracalne - opowiada
    Stanisław Gasek. Dr Ada Birecka-Jaworska, specjalista torakochirurg, która 26
    lat temu zaczęła go leczyć wspomina, że pomimo zastosowania klasycznej - i
    jedynie możliwej - kuracji sterydami, choroba pana Stanisława postępowała. Na
    domiar złego leczenie sterydami powodowało olbrzymie wyniszczenie organizmu,
    wobec czego zaczęły go trawić inne poważne dolegliwości. -W pewnym momencie
    mogłem wymienić ok. 30 chorób, które mnie zaatakowały - dodaje pan Stanisław.
    Wreszcie, pomimo długotrwałego leczenia sterydami i kilku operacji, przyszła
    chwila, kiedy lekarze powiedzieli mu, że nic więcej zrobić nie mogą. Jedyne
    zaś, co on sam może zrobić, to wrócić do domu, zażywać sterydy i czekać...na
    śmierć.

    Przypadek sprawił, że poznał profesora Witolda Brzosko, który polecił mu
    preparat Padma 28. Profesor miał wieloletnie doświadczenie w jego stosowaniu.
    Ten ziołowy środek pochodzenia tybetańskiego, produkowany w Szwajcarii, według
    profesora "oddziałuje na podstawowe mechanizmy kontrolujące funkcjonowanie
    naszego zdrowia, usprawnia i reguluje mechanizmy homeostazy, czyli
    samoregulacji naszego ustroju". Szerokie spektrum działania Padmy związane jest
    z jej stymulującym wpływem na układ immunologiczny. "A chyba nie ma choroby,
    która nie byłaby związana z układem immunologicznym" - wywodzi profesor
    Brzosko.

    Już po kilkumiesięcznej kuracji Padmą przyszła poprawa - mówi Stanisław Gasek. -
    Powoli stawałem się innym człowiekiem. To dziwne, ale ja, mechanik, zacząłem
    interesować się medycyna, a przede wszystkim możliwościami, jakie stwarzają
    Padma i inne ekoleki. Wkrótce poznałem również olej z ogórecznika lekarskiego -
    Boragoglandynę 100, czyli kwas gammalinolenowy. Zestawienie tych dwóch
    preparatów może przynieść niespotykane rezultaty.

    Dr Anna Birecka-Jaworska przyznaje, że poprawa stanu zdrowia jej pacjenta
    nastąpiła po kuracji Padmą i Boragoglandyną 100. Inni lekarze, z którymi
    rozmawialiśmy sugerowali, że przyczyna wyzdrowienia z ostatniego, śmiertelnego
    stadium sarkoidozy jest odmienna. Wskazywali na samoistną regresję
    choroby. "Samoistnej poprawy nie było nigdy" - napisała dr Jaworska w
    zaświadczeniu o leczeniu Stanisława Gaska. Jej zdaniem sposób postępowania
    pacjenta prowadzi do zahamowania zmian narządowych w sarkoidozie.

    Większość lekarzy sceptycznie podchodzi do sukcesu Stanisława Gaska. Z
    pewnością mieliby rację, gdyby nie fakty. - Byli bezradni wobec mojej choroby.
    Gdyby nie profesor Brzosko i moja własna determinacja, już bym nie żył - mówi
    pan Stanisław. Własne doświadczenia z ekolekami, a przede wszystkim rezultaty,
    jakie osiągnął sprawiły, że zaczął pomagać innym chorym, znajdującym się w tak
    samo beznadziejnej sytuacji. Dziś zgłaszających się do niego po pomoc chorych
    przestał już liczyć. - Z samą sarkoidozą jest ich ok. 600 - mówi. A z innymi
    mniejszymi lub większymi dolegliwościami? Dwa, trzy tysiące, może więcej. Ilu
    by ich nie było, zawdzięczają mu zdrowie, a wielu nawet życie. Przykłady można
    mnożyć: 50-lenia Jadwiga B. z podwarszawskiej miejscowości w beznadziejnym
    stadium tocznia. Andrzej S. z Warszawy wyleczony z ostatniego stadium
    sarkoidozy... wszyscy z solidną dokumentacją medyczna i klinicznie potwierdzoną
    poprawą."

    Dodam, ze facet ma teraz swoja wlasna strone internetowa. I wyglada na to, ze
    nadal zyje i nie ma nawrotu chorobysmile
  • 12.02.06, 19:09
    dwfinitywnie temat zasługuje na trochę uwagi, ciekawe czym są te zioła, jakie to
    zioła. Może tkwi w nich jakaś tajemnica możliwa do potwierdzenia naukowo.
    --
    www.borelioza.tivi.pl
    - MP i inne, wrotek.250free.com - Procedura Marshalla <a
    href="www.mapy.jhost.pl/conference/transcripts"
    target="_blank">www.mapy.jhost.pl/conference/transcripts</a> filmy Procedury
    Marshalla www.borelioza.tivi.pl/downloads/trailerWMVpl80.wmv
    zwiastun filmu o boreliozie.
  • 12.02.06, 20:20
    Obym się mylił, bo ścisłych danych nie mam!
    Ale sposób informowania o tych specyfikach, to typowa "prasówka" reklamowa,
    polegająca na wykupieniu przez wyłącznego importera tych środków wywiadu lub
    wykonania odpowiedniego artykułu o danej tematyce. A pan Stanisław Gasek też
    jest jednym z podstawowych argumentów tyj firm. Który wcale nie musiał być
    chory, albo był chory może na co innego i w środowisku lokalnym został
    zapamiętany jako chory i nie wywołuje niewiarygodności. To jest typowa metoda
    funkcjonowania oszustów medycznych, wiem że to niby nie ta sama działka ale jak
    się wgłębić to już ta sama, niejaki pan Nowak z podwarszawy, wydał kilka
    książek opisujących zwrotka po zwrotce cudownie wyleczonych ludzi również tych
    nieuleczalnych. Wizyta u niego to 500 zł a nakłania do kilku aby był skutek
    (wiem z relacji ludzi) a dodatkowo trzeba kupić przeróżne gadźety. Taki
    mechanizm wykorzystywania atutów osobowościowych jest charakterystyczny dla
    takich firm i jest bardzo skuteczny. Bo psychika człowieka jest tak
    skonstrułowana, że uwierzy w każde kłamstwo które jest wielokrotnie powtarzane,
    a tu są atuty. A dodatkowo uwierzy w to co on chce wierzyć. Jest to bardzo
    dochodowe przedsięwzięcie. A ludzi ci nie mają sumienia, zresztą to już
    normalka smile) Ostatnio na tvnine w interwencji pokazywali gościa, który w ten
    sam sposób (też opierając się na osobowościach wyleczonych) sprzedawał lek,
    który leczył raka, był on dostępny nawet w aptekach. TVN udowodniła, że to była
    lipa i sprawa poszła tak daleko, że środek ten wycofano z dystrybucji.
    Nie mówię, że tak jest ale można wziąć to też pod uwagę. A dla mnie to właśnie
    tak wygląda, lecz nie twierdzę, że tak rzeczywiście jest w tym wypadku.
    Oczywiście to zioło może być wspomagające ale tu importer nażuca
    nieproporcjonalną cenę, a atpowiednie podejście do technik sprzedaży da też
    intratne korzyści.
  • 12.02.06, 21:27
    Gdybym miala podejrzenie, ze artykul jest sponsorowany, to nie zamieszczalabym
    takich informacji. Ale ja rowniez moge sie mylicwink

    Wyglada na to, ze obydwa preparaty maja roznych dystrybutorow. Obydwa sa
    produkcji szwajcarskiej - rowniez dwie rozne firmy. Padma28 nie jest zadna
    nowoscia, bo slyszalam o niej juz pare lat temu. Nigdy nie byla jakos
    szczegolnie promowana. O boragoglandynie nie slyszalam.
    Pan Gasek wyleczyl sie kilkanascie lat temu, a w/w artykul ukazal sie juz w tym
    wiekusmile ma on swoja strone, mozna wejsc i poprosic o dokumentacje medycznawink
    Z tego, co opisuja, wynika, ze p. Gasek bral bardzo duze ilosci preparatow,
    wiec kuracja tania nie jest.

    Jesli chodzi o program na TVN o preparacie na raka, to proponuje wejsc na
    strone programu na onecie i poczytac komentarze ludzi. Daje do myslenia,
    rowniez o rzetelnosci programu uwaga.
  • 12.02.06, 21:50
    ja mogę nie mieć racji. I być może, że tu jest inaczej. Ale rynek chorych jest
    poddatny na oszustwa i jest niezłym kąskiem dla nich. Nie wiem jak jest
    naprawdę. Ale jeśli te preparaty mają leczyć choroby zapalne to muszą mieć
    bardzo silne działanie zabijające bakterie. Bo chyba innej metody nie ma. A
    wtym wypadku, zdażenia muszą być podobne do antybiotyków i musi wystąpić
    reakcje herxhaimera. Można by było naprzykład zapytać tego pana jakie miał
    odczucia w kilka tygodni po zaaplikowaniu tych ziółek.
  • 12.02.06, 22:02
    wspomnę o tvnie, jeśli trzymać się oszustwa, to te firmy muszą mieć bardzo
    dobrze opracowany system wyjaśnień i udowadniania swojej rzetelności. Dlatego
    wypowiedzi na forach są dokonywane przez całą doskonale dopracowaną sieć
    współpracowników firmy. Np. można wejść na stronę, załóżmy, że teras zażartuję
    z nazwy "szarlatana" z filmy Piokal, tam na forum są same pozytywne komentarze
    o cudownej mocy ich preparatów leczniczych. To żaden problem obłożyć się lub
    wysłać pozytywne komentarze.
  • 13.02.06, 20:04
    Jesli chodzi o tego wyleczonego pana, to nie wiem jakie mial odczucia. Czy mial
    herxa czy nie. On mial sarkoidoze, nie wiem czy oficjalnie stwierdzono, ze jest
    to choroba wywolywana przez bakterie? Byc moze istnieja rozne odmiany tej
    choroby o roznej etiologii. Wydaje mi sie, ze te preparaty (jeden to ziola,
    drugi to olej z ogorecznika) wspomagaja odpornosc, a nie sa scisle
    bakteriobojcze.

    Co do TVNu, to firma "szarlatan" zawiesila dzialalnosc, a raczej zostala
    zmuszona. Komu to przeszkadzalo?
    Bedac przy naciagaczach, to w innym watku Michal pisze, jak pan dr oskubal go
    na 4000zl leczac na rzekome atopowe zapalenie skory...
  • 13.02.06, 20:42
    nie chcę na tym forum pisać o moich odczuciach co do ogółu lekarzy, ale wydaje
    mi się że jest duża grupa zimna zupełnie obojętna na los pacjentów, nastawiona
    jedynie na odfajkowywanie kolejnych i zgarnianie puli. Nie wiem tylko jak można
    w oczy powiedzieć płać mi a moje np. bioprondy pomogą ci, albo choremu nie
    patrząc na jego los, tobie to nic nie jest, albo poczekaj sobie kilka lat jak
    ci się choroba pożądnie rozwinie, wtedy to może będziemy umieli cię
    zdjagnozować, albo pogódź się ty już po prostu taki będziesz.
    Co do kwesti czy coś komu przeszkadza, to uważam, że gdy w reklamie, która jest
    skierowana do aktywnej grupy klientów jest ukryte lekkie naciągactwo, to jest
    to dozwolone, bo mają oni dostęp do różnej grupy instrumentów, na których
    podstawie mogą dokonać właściwej oceny i nie są, tu przez nic ograniczani.
    Inaczej wygląda jak się chce naciągnąć osobę słabą, chorą, często nie zdolną do
    własnej skutecznej obrony (ze względu na chorobę), tu z całą pewnością trzeba
    takiej osobie pomóc (ale ta pomoc jest dzisiaj marginalna)np. u lekarza taka
    osoba jest "zlewana" i jak najszybciej się jej pozbywa, a chory jest bezbronny
    i bez protestu musi pogodzić się z losem i wszystko zaakceptować takie jak mu
    się poda. Dlatego każdego oszusta należy wsadzić pod jażeniówę i odpowiednio
    naświetlić. Gdyby czymś takim odpowiednio się zajęto to by ten problem znacznie
    zmalał. Wiele firm nieuczciwych, żerujących na słabych np. bezrobotnych, czy
    biednych całkiem dobrze funkcjonuje latami czuje się bardzo dobrze, rozwija się
    i obrasta w siłę, śmiejąc się ze swoich jeleni, którzy dali się nabrać i drwi z
    póżniejszego ich losu. Np. słyszałem o niejakiej firmie Interregion
    wysyłających niepracujących za granicę za ostatnie ich oszczędności (np. do
    Szwecji na borówki, gdzie borówek dla większości jest zbyt mało żeby zarobić),
    systemy argentyńskie które się poprzeobrażały i udają systemy MLM i nic im
    zrobić nie można. Bo nasz system państwowy jest przychylny ogólnemu oszustwu i
    puki się coś nie zmieni, to margines moralny będzie czuł marchewkę i będzie
    korzystał z okazji.
  • 28.02.06, 10:04
    Obecnie uznaje się, że są 3 przyczyny powstania sarkoidozy:
    1) infekcyjne: mycoplasma, borrelia, histoplasma, cryptococcus, wirusy
    cytomegalii, Epstein-Barr, rubelii, herpes simplex i wiele innych
    2) nieinfekcyjne jak np: aluminium, beryl,białka szoku termicznego
    3) czynniki genetyczne np. związane z HLA - antygenem leukocytów

    Są doniesienia o wywoływaniu sarkoidozy podczas leczenia żółtaczki zestawem:
    interferon + ribavirin.

    Często u chorych z sarkoidozą występuje leukopenia i trombocytopenia. U 13%
    chorych wysoki poziom wapnia, a u 49% zwiększona ilość wydalanego wapnia
    (mierzona w moczu zbieranym w ciągu 24 godz.)
    Hypercalcemia jest następstwem zwiększonej absorpcji w jelitach spowodowanej
    nadprodukcją aktywnej D3 przez makrofagi zmienionej chorobowo tkanki.
    Najlepszym wskaźnikiem monitorowania aktywności choroby jest enzym konwertazy
    angiotensyny. Jego poziom jest podwyższony u 60% chorych.
    Często podwyższone są enzymy wątrobowe, fosfataza alkaliczna, co świadczy o
    wmieszaniu się wątroby.
    Żywy przykład sarkoidozy płuc nie związanej z wit. D3 to koleżanka z pracy,
    która wykorzystuje każdy promyk słońca bez pogarszania się objawów chorobowych.
    Próba odstawienia prednizonu spowodowała nawrót choroby, a mała blizna po
    biopsji płuc po kilku dniach przypominała murzyńskie wargi.


  • 28.02.06, 17:23
    Już przed Procedurą Marshalla wiadomo byłu że ziarniniaki produkują 1,25-D.
    Tylko część witaminy D trafia do strumienia krwi (ukladu endokrynnego) i może
    być zmierzona,wiekszosc pozostaje w tkankach(parakrynnie) poza tym jest to
    bardzo delikatny wskaźnik i laboratoria często nie mrożą próbki i wychodzi
    błędnie. Ludzie którzy wyzdrowieli na Procedurze Marshalla, wcześniej
    wstrzykiwali sobie sterydy i jedli prednison, doprowadzilo to do poszerzenia sie
    infekcji i zajecia ukladu nerwowego po 7 latach.

    Co do przyczyn powstawania sarkoidozy wymienionych powyzej, troche tego duzo jak
    na chorobe o nieznanej etiologii (",) .

    Pogarszanie objawów jest nieadwekwatne do stanu zdrowia chorobowego. Jeżeli
    czujesz się lepiej to bakterie nie są zabijane i twój stan się pogarsza.
    --
    www.borelioza.tivi.pl
    - MP i inne, wrotek.250free.com - Procedura Marshalla <a
    href="www.mapy.jhost.pl/conference/transcripts"
    target="_blank">www.mapy.jhost.pl/conference/transcripts</a> filmy Procedury
    Marshalla www.borelioza.tivi.pl/downloads/trailerWMVpl80.wmv
    zwiastun filmu o boreliozie.
  • 01.03.06, 08:02
    Napisałam o tych przyczynach ze względu na rozbieżność zdań na tym forum na
    temat procedury Marschala. Skoro są różne przyczyny wywołujące chorobę, to
    myślę, że te o podłożu nieinfekcyjnym z powodzeniem można leczyć sterydami
    (podałam przykład koleżanki) Ci, u których są zwiększone poziomy aktywnej D3
    intuicyjnie chowają się przed słońcem i oni napewno nie mają wątpliwości co do
    procedury Marschala. Ponadto procedura opiera się na znanych już medycynie
    faktach w zakresie poziomów wapnia, hormonu D3, fosfatazy zasadowej itd. Nie
    dotyczą one jednak wszystkich chorych z sarkoidozą. Może tylko tych, u których
    choroba ma podłoże infekcyjne?
  • 28.02.06, 18:07
    pseudo12345 napisała:

    > Obecnie uznaje się, że są 3 przyczyny powstania sarkoidozy:
    > 1) infekcyjne: mycoplasma, borrelia, histoplasma, cryptococcus, wirusy
    > cytomegalii, Epstein-Barr, rubelii, herpes simplex i wiele innych
    > 2) nieinfekcyjne jak np: aluminium, beryl,białka szoku termicznego
    > 3) czynniki genetyczne np. związane z HLA - antygenem leukocytów
    >

    "Czynnik genetyczny" czyli HLA definiuje podatnosc na punkt 1. Znalazlam
    informacje, ze typowanie HLA moze okreslic jak ciezko sie choruje na borelioze -
    oprocz orznych szczepow i genogatunkow wystepuje rowniez indywidualna
    podatnosc.
  • 01.03.07, 16:57
    Podbijam by nie zniknal w czelusciach internetu
  • 01.03.07, 17:46
    Padmę 28... Brałam Padmę.
    Poleciła mi ją moja przyjaciółka chorująca na SM. Mówiła, że jechała na tym przez parę lat i czuła się wtedy bardzo dobrze.
    Zaczęłam brać jakieś dwa, może trzy miesiące po tym, jak skończyłam brać antybiotyki. (Po antybiotykach czułam się bardzo źle, miałam straszne problemy z jelitami, silną grzybicę, borelka szalała).
    Boragogladyny nie znalazłam nigdzie, ale udało mi się znaleźć Neoglandynę (skład ten sam, tylko nazwa i producent inny).
    Jechałam na maksymalnej dawce cztery miesiące.
    Objawy boreliozy nieco się zmniejszyły, nie zniknęły jednak zupełnie.

    Ale stał się inny cud. Po tych czterech miesiącach brania Padmy 28 i Neoglandyny zupełnie przeszła mi alergia i astma!
    Wcześniej nie spałam po nocach, nawet położyć się nie mogłam, bo mnie od razu strasznie dusiło, miałam zapuchnięte oczy, lało mi się z nosa. Spalam prawie na siedząco.
    Teraz nie mam żadnych objawów uczulenia, zapomniałam, co to astma.
    Ani pół nawrotu od tego czasu. (A to już jakoś rok niedługo będzie).
    Zdaje się, że jednak coś w tej Padmie jest. Czy jest skuteczna na boreliozę, nie wiem. Za krótko brałam, by wyciągnąć jakiekolwiek wnioski.
    Ale może rzeczywiście warto by się tym zainteresować?
    Może gdybym temat pociągnęła dłużej niż cztery miesiące, (na przykład rok czy półtora) to i na boreliozę by pomogło? Kto wie?
    Niestety, Padma to drogi lek (za opakowanie liczące 100 tabletek płaciłam coś koło 80 zł, a brałam po dwie tabletki trzy razy dziennie, więc zawartość opakowania bardzo szybko znikała)
    Nie mialam wtedy pieniędzy, by dlużej pociągnąć kurację.
    Na ulotce jest informacja, że Padma 28 ma silne działanie immunomodulujące. Może gdybym pociągnęła sprawę dłużej, to i boreliozę bym tym wyleczyła?

    Jak ktoś ma ochotę i pieniądze, to może sprawdzić. I opisać efekty.
    Mam wrażenie, że takie ziołowe leki mogą czasem działać i leczyć. Każdy organizm jest trochę inny i inaczej reaguje na leki.
    Dlatego warto próbować różnych metod leczenia. Jak nie pomoże jedno, to może drugie, może trzecie?
    A może wszystko na raz pomoże po trochu i efekt końcowy będzie dobry, czyli zdrowie wróci?
    Jedno jest pewne - nie ma jednej metody leczenia idealnej dla wszystkich. To, co jednego postawi na nogi, drugiego może zabić.
    Myślę, że w kwestii swojego zdrowia warto się słuchać własnej intuicji.
    Próbować różnych kuracji i po prostu szukać metod dobrych dla siebie.

  • 02.03.07, 11:37
    Moja mama umarła na sarkoidozę. To było dawno temu, kiedy ta choroba była
    prawie nie znana a w Polsce wykryto zaledwie kilka przypadków. Chorowała przez
    8 lat, ciagle w szpitalach.
    Jak poszłam ostatnio na to badanie do Integrum i napisałam w ankiecie, że mama
    chorowała na sarkoidozę to facet od razu powiedział do mnie- pani ma na pewno
    mykoplazmę! Śmieszyło mnie to wtedy, potem ich badanie to potwierdziło, no a
    potem poszłam porobiłam badania krwi. ku mojemu zdumieniu ta diagnoza się
    potwierdziła.

    Padma to stary lek, kiedys w Polsce był niedostepny, potem rozchodził się przez
    dydtrybutorów. Znam kilka osób, które twierdzą, że im b. pomógł. Nie mozna
    chyba tylko brać go za długo.

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.