Kiedy badanie krwi i jakie? Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Witam,

    W długi weekend majowy zostałem prawdopodobnie zarażony przez kleszcza
    boreliozą. Po wizycie w Instytucie Chorób Zakaźnych dostałem na 20 dni
    antybiotyki, które w tym tygodniu mi się kończą. Kolejną wizytę u lekarza mam
    dopiero na wrzesień, ale dowiedziałem się od niej, że powinienem zrobić
    badania dopiero po około 6 tygodniach od zarażenia. W innym miejscu na forum
    przeczytałem, że badanie lepiej zrobić miesiąc po odstawieniu antybiotyków.
    Jak to jest? Kiedy zrobić badanie krwi?
    Przeczytałem też o nikłej skuteczności testu Elisa. Który test (Western-Blot
    czy PCR) powinienem zrobić? A może obydwa? Zdrowie jest bezcenne, więc nie ma
    znaczenia cena... Czy wykonanie obydwu testów ma sens, czy wystarczy jeden z nich?

    pozdrawiam
    Jkn
    • Co to znaczy "prawdopodobnie"? Miałeś rumień, albo inne objawy?
      • > Co to znaczy "prawdopodobnie"? Miałeś rumień, albo inne objawy?

        Rumień, drętwienie szyi, gorączka przez 3 dni bez powodu.
        Prawdopodobnie, dlatego że nie wyjmowałem kleszcza, lub "wyjąłem" go przypadkowo
        zdzierając w tym miejscu skórę podczas odpadnięcia ze skały.
        Objawy jednak były takie, że zgłosiłem się do lekarza, który odesłał mnie do
        Instytutu Chorób Zakaźnych. Tam z miejsca dostałem na 20 dni Unidox 100.
        • może nie jasno napisałem - nie wiem, czy był kleszcz w miejscu, w którym miałem
          zdartą skórę. Po trzech tygodniach, kiedy skóra się zagoiła pozostał na około
          rumień mający około 10cm średnicy, czyli znacznie więcej niż skóry było zdarte.
    • kuj zelazo poki gorace, wez od lekarza rodzinnego dalsze dawki antybiotykow
      koniecznie !!Nie czekaj na lekarza zakaznika przez pol roku, tylko teraz masz
      najwieksza szanse sie wyleczyc.
      przynajmniej na cale 6 tygodni leczenia. ile , w jakich dawkach i jaki
      antybiotyk bierzesz??
      • > kuj zelazo poki gorace, wez od lekarza rodzinnego dalsze dawki antybiotykow
        > koniecznie !!

        poczytałem o boreliozie i wiem jak paskudna jest to choroba. Dlatego pytam tutaj.

        >Nie czekaj na lekarza zakaznika przez pol roku, tylko teraz masz
        > najwieksza szanse sie wyleczyc.

        wiem, ale chciałbym mieć większą pewność, że to jednak borelioza, bo antybiotyki
        też robią w organiźmie spustoszenie.
        Dlatego też pytam o badanie krwi - czy robić teraz, czy po odstawieniu
        antybiotyków i czy WB, PCR, czy razem?

        > przynajmniej na cale 6 tygodni leczenia. ile , w jakich dawkach i jaki
        > antybiotyk bierzesz??

        Unidox 100 co 12 godzin.

        Przepraszam, jeżeli pytania są proste, ale mój lekarz przyznał, że nie ma o tej
        chorobie pojęcia i cieszył się, że mógł odesłać mnie do instytutu chorób zakaźnych.

        pozdrawiam
        Jkn
      • iiana ma rację.
        Moja lekarka zakaźnik uważa, że rumień to 100% borelioza. Powiedziała, że jak
        miałam rumień, to nie muszę już robić na razie żadnych testów, tylko się
        leczyć. ( Elisa wyszła wątpliwie ). Za żadne skarby nie przerywaj leczenia!!!
        Zmuś lekarza prośbą, groźbą lub go przekup. Doxycyklina 400mg lub amoxycyklina
        6g dziennie. Jeśli przepiszą Ci mniejsze dawki, to już po Tobie. Powodzenia w
        walce z lekarzami i... witamy na forum!
        • unidox to jakaś doxycyklina? Tylko co to za dawka? 100 czego?
          • > unidox to jakaś doxycyklina? Tylko co to za dawka? 100 czego?

            wybacz brak precyzji.
            tabletki 100 mg.

            za www.atopowe-zapalenie.pl/atopedia/Unidox :
            Jedna tabletka Unidox Solutab zawiera 100 mg jednowodzianu doksycykliny
            (substancja czynna) oraz następujące składniki pomocnicze: mikrokrystaliczna
            celuloza, sacharyna, hydroksypropyloceluloza, metylohydroksypropyloceluloza,
            koloidalna krzemionka, stearynian magnezu oraz laktoza.
            • No to jesteś na początku drogi. Ja też tak brałam,zanim trafiłam do porządnego
              lekarza. Jak jej powiedziałam, że brałam taką niską dawkę doxy, to się tylko
              uśmiała i odpowiedziała, że szkoda było w ogóle brać. Minimalne dawki doxy i
              amoxy to te, które ci podałam. To są dawki MINIMALNE. Najlepiej brać więcej,
              wtedy jest większa szansa na... No właśnie, na co? Bo ja po dwóch miesiącach
              (ugryzł mnie kleszcz wtedy, kiedy Ciebie), to już prawie straciłam nadzieję.
              Biorę 6 gram amoxy, ale zanim znalazłam lekarza, tę dawkę zaaplikowałam sobie
              sama, zmuszając różnych lekarzy do wypisywania recept.
              • dzięki za odpowiedź smile
                Skąd w takim razie wziąć lekarza, skoro "mój" w przychodni nie wie nic i tylko
                się ucieszył, że może przenieść problem na specjalistę, a "specjalistka" z
                Inst.Chor.Zak. zleciła taką dawkę... i tyle. Plus wizytę za kilka miesięcy.

                Wciąż czekam na informacje o forumowiczów na temat badania krwi, bo nie jestem
                pewien, czy rzeczywiście jest to borelioza... Z drugiej strony wiem, że badania
                nie są pewne uncertain
                Kleszcza nie widziałem, a rumień może związany był ze zdarciem sporego kawałka
                skóry (wciąż mam taką nadzieję).

                Klematis, czy w takim razie polecasz mi wymóc na lekarzu dawkę doxy 400mg? Od
                kiedy zacząłem brać dawkę 100mg problemy z drętwieniem szyi i gorączką ustąpiły,
                ale to może (?) jest koniec pierwszej fazy boreliozy...
                • Ja mam podobny problem, na razie biore 2x100mg doxy dziennie.

                  Kombinuje jak przekonac lekarza zeby brac wiecej. Niestety skonczyl sie
                  bandwidth na serwerze z materialami wiec nawet nie mam co dac.

                  Pozdrawiam
                • Nic Ci nie mogę polecić, nie jestem lekarzem. Nawet Artur, który wie o tej
                  chorobie wszystko i mógłby nas wyleczyć, też tego nie zrobi. Ja napisałam Ci
                  tylko, co ja zrobiłam, a miałam rumień na 3cm a nie na 10. Wg mnie rumień ma
                  kształt koła, a pozostałość po odartej skórze powinna być nieregularna. Musisz
                  sam zdecydować, czy to był rumień. Ale objawy masz boreliozowe.
                  Ja byłam u najlepszego lekarza w moim mieście (!). Przepisał mi tę doxy i
                  wysłał do szpitala zakaźnego. Tam lekarka nie chciała ze mną w ogóle rozmawiać.
                  Wróciłam do mojego lekarza i poprosiłam o przepisanie amoxy z zapewnieniem, że
                  będę brać 3g/dzień. Brałam 6g. Poszłam prywatnie do innego lekarza i
                  powiedziałam, że zaczyna mi brakować lekarstw, które tamta lekarka mi
                  przepisała. Przepisał i wysłał do innego szpitala (tzw.spychoterapia). Tam
                  nawet pan doktor ze mną porozmawiał, ale kazał zmienić antybiotyk - na droższy
                  i wcale nie lepszy (oczywiście w śmiesznie małej dawce). Nie posłuchałam go,
                  zaufałam sobie. I dowiedziałam się z forum, że w tym szpitalu jeszcze nikogo
                  nie wyleczyli. Wybłagałam receptę na amoxy u znajomego lekarza mojej koleżanki
                  (ona to załatwiła). Na forum znalazłam zakaźnika, który przyjmuje 20 km ode
                  mnie.
                  I okazało się, że dobrze robiłam, bo lekarz podtrzymał tę dawkę.
                  Zapytaj na forum, ktoś Ci z pewnością podpowie jakiegoś lekarza
                  • Jak się ogólnie czujesz? Teraz dobrze?
                    Ja się wacham nad silniejszymi lekami (tym bardziej bez nadzoru lekarza), tym
                    bardziej, że objawy ustąpiły (w tym z rumieniem). Wiem, że o niczym to nie
                    świadczy, dlatego chciałbym zrobić badanie krwi. Tylko czekam na radę
                    forumowiczów, czy jest sens robić je teraz i jak antybiotyki, które brałem, mają
                    się do poziomu przeciwciał w teście WB.
                • Nie czekaj na odpowiedź, bo pewnie nikomu nie będzie się chciało pisać tego
                  samego po sto razy. Wpisz w wyszukiwarce elisa, WB... I miłej lektury. Ja nie
                  robię żadnych badań, szkoda mi kasy. Chyba, że lekarz się uprze. Będę się
                  leczyć tak długo, aż stwierdzę, że jestem zdrowa i wtedy jeszcze dołożę sobie
                  pół roku antybiotykoterapii, a może więcej...
                  • dzięki za informacje smile
                  • Mnie objawy po tym pierwszym antybiotyku zelżały, a potem wróciły ze zdwojoną
                    siłą. Raz jest lepiej, raz gorzej, ale cały czas czuję się źle. Przeraziłam
                    się, kiedy przeczytałam, ile ludzie biorą antybiotyków. A po niektórych postach
                    w ogóle nie mogłam spać. To jest STRASZNA choroba.
                    Powodzenia i odwagi w podejmowaniu decyzji.
                    • Klematis ma rację, ratuj sie poki jeszcze czas, potem bedzie coraz gorzej.
                      Mam podobna droge za sobą, teraz juz minął rok , jest infekcja rozproszona,
                      zapalenie stawów i mieśni, a lekarze zdziwieni.............
    • Taki rumien prawdopodobnie od kleszcza to miesiac Doxycykliny czyli unidoxu po 400 mg dziennie (zalecenia ILADS). Dla pewnosci mozna zaczekac te 4-6 tygodni od ugryzienia i zrobic Western Blota. Ale gdyby wyszedl dodatnio to wtedy nalezy leczyc juz dluzej bo choroba mialaby czas sie lepiej zasiedlic, czyli leczyc np 3 miesiace.
      • dziękuję za odpowiedź smile

        pozdrawiam
        Jkn
        • Taka ciekawostka:
          byłem dzisiaj w Centrum Zdrowia Dziecka w Międzylesiu, gdzie w labie robią testy
          na boreliozę. Standardowym testem jest oczywiście Elisa i w labie trzeba było
          bardzo długo przekonywać, że bywa nieskuteczna. Mało co nie doszło do awantury,
          bo pani mówiła, że robi testy juz tyle lat i w końcu się na tym zna...
          Ciekawostką jest jednak co innego: w recepcji, gdzie trzeba się zapisywać, nikt
          nie słyszał nazwy Western Blot i nie mieli czegoś takiego w cenniku. Oczywiście
          na słowo borelioza z miejsca zapisują na Elisa. Dopiero na pytanie czy robią
          jakieś inne testy, dowiedziałem się, że robią test nazywany przez nich
          "monotestem potwierdzającym boreliozę". Robią go w jednej z dwóch klasy i byli
          zaskoczeni, że ktoś chce zrobić dwie klasy. Cena za jedną klasę: 200 zł.
          Podobno test "potwierdzający" robi się też w innych labach, gdzie robią test
          elisa, ale nie znają go pod nazwą Western Blot.
          • Wlasciwa postawa jest edukacja a nie ostry atak. Bo problemem jest to, ze podreczniki dla lekarzy prawie nic nie mowia o boreliozie a jak juz mowia to same banialuki.
            • ICH sie nie da edukować. Oni sie zaraz wsciekaja!!! Po prostu zwykly czlowiek
              nie moze wiedziec wiecej, niz nasza sluzba zdrowia. Zaczynajac od
              recepcjonistki, poprzez laborantke a konczac na lekarzu. Zamykaja uszy a co
              najwazniejsze - rozumy.

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.