Dodaj do ulubionych

Powrót do szpitala.

30.10.06, 21:10
Leczę się ponad dwa miesiace,miesiąc Lendacin,ponad miesiąc Unidox 500 mg
dokładałem też metro na 2tyg.Leczenie zaczęło się miesiąc po wystąpieniu
sztywnego karku innych zmian oponowych,sztywnienia mięśni,kłucia ciała,dwa
miesiące od ukłucia.W trakcie leczenia Lendacinem dołączyły się dolegliwości
stawowo mięśniowe,i silne dzwonienie w głowie.Póżniej przeszedłem na Unidoxi
do dnia dzisiejszego mam stałe nasilanie objawów bez wyrażnych herxów bądż
stanów polepszenia mimo,że zdjąłem połowę dawki na 2 dni.Mój obecny stan to
układ szkieletowy przeskakuje dosłownie wszystko od dużych chałasujących
stawów do małych skroniowych,trzeszczy w uszach,nadgarstki strzelają z
blokadą i bólem,teżenie mięsni w nogach,drgawki mięśni,temperatura 35,0-36,0
przy uczuciu wysokiej gorączki,drętwienie rąk i cały czas dzwonienie,totalna
bezsenność.wszystko stało się tak przerazająco szybko.Jutro rano musze się
zgłosić do zakażnego na punkcję,nie wiem co robić jak będą chcieli mnie
podłączyc znowu na Lendacin
zaprzestać Unidoxu? A jeżeli to rozpadanie to stały herx po doxy i nie
powinienem zmieniać?Schudłem od szpitala 16kg.Doradżcie proszę co robić nie
ogarnaniam tego a to takie ważne decyzje,boję się ,że coś zepsujei strace
kolejną szansę.
Obserwuj wątek
    • artur737 Re: Powrót do szpitala. 30.10.06, 21:15
      Sprobuj jakiegos innego leczenia. Np biseptol (lepiej czysty trimetoprim) z Rulidem. Moze lepiej na tym pojdziesz. Oba leki penetruja mozg. Leczenie bywa skuteczne na borelke (unieruchomia uklad motoryczny kretka) i byc moze takze przeciwko babesji.
    • franiolek1 Re: Powrót do szpitala. 30.10.06, 21:33
      Stonefly
      Wedlug mnie, jezeli beda chcieli podlaczyc Cie do antybiotyku dozylnego, to sie
      nie bron. Moze to leczenie dozylne Ci pomoc. Ja bralam razem z kroplowka doxy (
      ale tylko 200mg), wiec sprobuj i Ty.
      We Francji, bylam w szpitalu jedynie 10 dni, a potem wypuscili mnie do domu z
      kroplowka dwugodzinna - przychodzila pielegniarka. Nie wiem czy to jest mozliwe
      w Polsce. Sa tak zwane baxtery ( butelki, z ktorych plynie antybiotyk do zyly,
      przez dwie godziny). Zestaw jest latwy w uzyciu i mozna z nim byc w domu, bez
      ryzyka infekcji w szpitalu.
      Stonefly, nie zalamuj sie. Bylam w takim stanie jak Ty, a moze w gorszym ( nie
      utrzymywalam moczu, ogluchlam, mialam oczoplas, stracilam mowe...) i dopiero po
      trzech miesiacach cos sie ruszylo, bylo troche lepiej...nadal jest zle, ale juz
      nie jestem w takim strasznym stanie....lecze sie 6 miesiecy....trzeba miec duzo
      cierpliwosci, choc tez czasami ja trace i wydaje mi sie, ze czeka mnie
      najgorsze wyjscie...potem jednak sobie powtarzam, ze jest juz troche lepiej. W
      zasadzie gdyby nie ten piekielny bol glowy, to daloby sie zyc.
      Prawdopodobnie przez okres, kiedy nie byles leczony, bakteria zadomowila sie w
      Twoim ukladzie nerwowym i teraz trzeba czasu, zeby ja wykurzyc. Porozmawiaj
      tez w szpitalu o wspolinfekcjach, wyczujesz od razu jaki jest klimat, moze cos
      o tym wiedza i wlicza te ewentualnosc w programie leczenia.
      Mam nadzieje, ze inni forumowicze odpowiedza Ci, znaja napewno lepiej niz ja
      polskie warunki szpitalne.
      Trzymaj sie, bede naprawde mocno o Tobie myslec jutro, i czekam BARDZO na
      wiadomosc. Badz dobrej mysli - znasz teraz dobrze chorobe i wiesz co jest wazne
      w leczeniu. Moze trafisz na madrego lekarza, pewnie tacy sa...
      Czy robiles badania krwi? Masz duzo leukocytow? A granulocyty i limfocyty? To
      moze Cie wybronic z punkcji i dlugiego pobytu w szpitalu.
      Bardzo chcialabym Ci pomoc, Mocno Cie sciskam i wysylam pelno pozytywnej
      energii z konca Europy! Czesc Odwazny Czlowieku. Joasia
      • stonefly Re: Powrót do szpitala. 30.10.06, 21:46
        Chętnie spróbuję kombinacji z Rulidem,ale jak będę w szpitalu ,a byłem tam
        miesiąc będę zdany na nich,koinfekcja jak wiele innych rzeczy nie jest
        rozumiana w tym miejscu.Od punkcji nie ucieknę bo po to mnie wzywają,żeby
        zakończyć ładnie dokumentację spadającymi przeciwciałami.Głównie chodzi mi
        oto,że jak zobacza mój stan to mnie podłączą do lendacinu.A męczę się z tą doxy
        nie wiedzac czy to ona jest odpowiedzialna za to rozsypanie kości i neuro
        objawy.Boli mnie gardło ledwo mogę przełykać.Igły w oczach a czeka kolejna
        straszna noc.Dzięki za pozytywną energię Franiolku.
        • artur737 Re: Powrót do szpitala. 30.10.06, 21:52
          Problem z toba stonefly jest taki, ze chociaz piszesz wierszem, to nie ma w tobie zadnej checi by wziasc sprawy w swoje rece. Poziom twojej wiedzy na temat choroby jest niski. Zamiast tego polegasz 100% na zakaznikach. I jak ci cie nie wylecza (a jest duza szansa, ze nie wylecza) to praktycznie bedzie po tobie.

          Takiego leczenia jak rulid/biseptol zaden typowy zakaznik ci nie da. Nadto by je otrzymac nie musisz byc w szpitalu. Szpital jest do punkcji i leczenia dozylnego ledacinem.
          • franiolek1 Re: Powrót do szpitala. 30.10.06, 21:59
            Artur
            W stanie w jakim jest Stonefly ciezko jest brac sprawy w swoje rozsypujace sie
            rece. On musi sie poczuc troche lepiej, zeby moc biegac od lekarza do lekarza i
            szukac ratunku. Wiem o czym mowie.
            A leczenie rocephina dozylna moze go podreperowac. Glupio tylko z ta punkcja,
            bez sensu...ja bym sie na nia nie zgodzila, ale chyba warunki w Polskich
            szpitalach sa inne. Pacjent ma byc potulny, klasc uszy po sobie i nie
            podskakiwac. Kazdy tu wie kto ma wladze.
            • joannbernat Re: Powrót do szpitala. 31.10.06, 11:50
              Franiolku!
              Ja się nie zgodziłam na punkcję. To dlatego moja pani doktor w szpitalu się tak na mnie obraziła i chciała się mnie pozbyć jak najszybciej ze szpitala (opisałam to w poście o afirmacjach).
              Masz rację. Lekarze nie lubią pacjentów, którzy próbują samodzielnie myśleć i mieć jakikolwiek wpływ na własne leczenie.
              Siedzieć cicho, udawać, że jest się głupim, że się nie myśli i patrzeć się na lekarza jak w święty obrazek... Tego od nas, pacjętów oczekują. A jak czasem coś napsują, no to cóż... przeciż lekarz to też człowiek, nie? Nawet komputery się ponoć czasem mylą.
              Ale ja już wystarczająco się w życiu nacierpiałam i nie mam zamiaru dokładać sobie cierpień przez cudze pomyłki.
              Dlatego, jak widzę, że lekarzowi się wydaje, że wie, to się stawiam okoniem smile

              Stonefly, jeśli się sam nie pozbierasz do kupy, to niestety nikt za Ciebie tego nie zrobi. Choćbyśmy niewiem jak chcieli, to pewnych rzeczy nie możemy za Ciebie zrobić. Wiem, że jest Ci ciężko, ale nie możesz się poddawać, bo Cię zażre ta franca żywcem.
              Trzymaj się i myśl pozytywnie. Uściski! Joanna
    • stonefly Re: Powrót do szpitala. 30.10.06, 22:25
      artur pisanie wierszem to juz przeszłość,nie wierzę w żadne leczenie u
      zakażników bo tam go nie ma. nie ma wiedzy,pisałem przeciez o prześwietleniach
      kolan i tekstach do chorego.Punkcja ,gdybyście widzieli w jakich warunkach ją
      robią na starej zagrzybiałej desce,po chwili lądujesię z twarzą do potwornie
      zasikanego latami materaca z gąbki.Ale jakie mam wyjście powiedzą ,że zerwałem
      leczenie nie dostanę dalszego zwolnienia.Choroba przyszła nagle zniszczyła mnie
      Fizycznie i psychicznie,gdyby to dotyczyło bólu niemożności poruszania dałbym
      sobie z tym radę,ale brak snu i wycie w głowie ponad 2 m-ce mnie zabija.różne
      nasenne powodują,że zasypiam na kilka sekund i szarpnięcie mnie budzi,trzęsę
      się póżniej pod kołdrą do rana czekając na świt i tak w kółko.Obecnie czuję się
      tak,że mimo punkcji i tak zgłosiłbym się do szpitala bo jestem na skraju
      wyrzymania i wycieńczenia,teraz myślę nie o powrocie do zdrowia ale żeby
      przeżyć.
      • artur737 Re: Powrót do szpitala. 30.10.06, 22:49
        Wykorzystujesz forum tylko i wylacznie po to by szukac wspolczucia.
        A na samym wspolczuciu daleko nie zajedziesz bo oprocz tego by z tego wyjsc potrzebna jest wiedza i wola walki czego u ciebie nie ma nawet w sladowych ilosciach.
        • stonefly Re: Powrót do szpitala. 30.10.06, 23:21
          Wiedzą jest to forum,ułamek obecnej wiedzy zmieniłby moja obecną sytuację.
          Za to nie sądzę aby przytrafiło się to moim znajomym wszyscy sa uświadomieni o
          zagrożeniu jakie kryje się w kleszczach.Dobrze mi napisałeś,obudziłeś bunt,to
          jest potrzebne.Niekiedy dziewczyny sa zdecydowanie trwalsze,ja zawsze
          załowałem ,że mam taką słabą silną wolę.Pozdrawiam,obiecuję zero pesymizmu na
          forum.













          • tosho Re: Powrót do szpitala. 31.10.06, 00:12
            Wymiana zdan zeszla troche nie w ta strone.
            Artur zastosowal terapie szokowa, wiec Stonefly przestajesz rozmyslac "co by
            bylo gdyby" tylko walczysz.

            Czyli z tego co postanowiles to chcesz uzyskac jeszcze miesiac lendacinu.
            Pamietaj o tej diecie przeciwgrzybiczej zeby ktos Ci pomagal przynosic jedzenie
            do szpitala. Jedzenie musi byc wartosciowe zeby organizm mial jakiekolwiek
            podstawy do walki.
      • franiolek1 Re: Powrót do szpitala. 30.10.06, 22:52
        Rozumiem Cie...przezyjesz...lekarz mi mowil, ze bede miala wrazenie umierania,
        ale ze nie umre...to mi pomagalo. Masz dla kogo zyc i tego sie trzymaj
        kurczowo. Za kilka miesiecy bedziesz brykal, trzeba tylko poczekac i ostro sie
        leczyc.
        • niko161 Re: Powrót do szpitala. 30.10.06, 23:29
          Stone - nie wiem jak Ci pomóc, jakich słów uzyć aby pocieszyć, pomóc, ulżyć...
          Trzymam bardzo mocno kciuki, myślę o Tobie cieplutko i z całego serca życzę
          przełamania złej passy... Ktoś do mnie niedawno napisał ze trzeba osiągnać
          swego dna aby się od niego odbić... Więc ja paradoksalnie - mam nadzieję, że
          odbijesz sie już niedługo, szybciej niż nam sie sni... Pozdrawiam bardzo,
          bardzo serdecznie. Ściskam mocno i jutro jestem z Tobą!!!! I pisz szybciutko
          tylko dobre wieści!!!!
          • kallina2 Re: Powrót do szpitala. 31.10.06, 08:58
            Trzymaj się!! Z doświadczenia wiem, że w takim stanie jak Ty jesteś, bardzo
            przydaje się obecność kogoś z rodziny, dobrze orientującego się w leczeniu, kto
            będzie Ci towarzyszył podczas wizyt u lekarzy. To ważne, będzie miał kto
            poprzeć Cię, przedstawi racjonalne argumenty, które do skołatanej głowy
            przychodzą często dopiero po fakciesmile. Szukaj lekarza, okazało się, że
            znalazłam lekarzy świadomych nowych metod na wyciągnięcie ręki, ale niestety
            dopiero po długim czasie. No i nie wśród zakaźników... Kiedy Ty będziesz w
            szpitalu może ktoś z rodziny poszuka lekarza, trzeba rozmawiać i przekonywać.
            Powodzenia
      • michal056 Re: Powrót do szpitala. 01.11.06, 12:53
        widze ze tak samo jak ja kiedys masz poważny problem z bezsennoscią i
        pobudzeniem emocjonalnym ktore az boli.Ja spałem po 2 godz dziennie i zaraz po
        wybudzeniu byłem w stanie psychicznego bolu i zmeczenia przez cały dzień około
        3 miesiące.Na ten stan pomógł mi Coaxil. Lek uspokajajacy bez skutków
        ubocznych.biore go od 9 miesiecy i emocje ustąpiły.Śpie też dobrze.Jest tylko
        ten problem ze na efekty działania tego leku tzeba poczekac okolo 2 miesiecy.
        • dorota1011 Re: Powrót do szpitala. 01.11.06, 14:01
          hej. ja biorę coaxil i też nie mam problemów ze spaniem, głowa nigdy mnie nie
          boli(może dlatego że biorę ten lek- słyszałam że pomaga walczyć z bb, ale nie
          wiem ile w tym prawdy....). u mnie działać zaczął po 3 tygodniach. ja biorę 2
          tabkletki dziennie.
      • tosho Re: Powrót do szpitala. 02.11.06, 16:40
        Rozmawialem ze stonfly'em - jest teraz w szpitalu dzisiaj zrobili mu punkcje i
        teraz lezy.
        Powiedzial, ze znowu przed punkcja sprobowal obnizyc dawke doxy o polowe i tym
        razem odczul troche poprawe, tzn. objawy grypopodobne zmalaly. Reszta bez zmian.

        Chcial sie spytac czy mala dawka doxy 200mg chociaz troche dziala, bo mowi ze
        tyle moze brac bo inaczej mu nie starczy jak jest w szpitalu.
        Wynik punkcji ma byc jutro lub w poniedzialek.

        • artur737 Re: Powrót do szpitala. 02.11.06, 16:47
          Istnieja sugestie, ze uzycie zbyt niskich dawek bardziej szkodzi niz nieleczenie w ogole. Mala dawka abx usunie bakterie z krwi i uklad immunologiczny przestaje byc aktywowany, czyli organizm przestaje sie bronic.
          Nie jest to tylko taka hipoteza. Tak wyszlo w jakis probach klinicznych na borelioze.
          • wroteknowynick Re: Powrót do szpitala. 02.11.06, 22:13
            Hehe też mam ciekawe doświadczenia z psychiatrią. Zdesperowany poszedłem, może
            pomoże , juz wszystko jedno , lekarza nie interesowały moje epikryzy ze
            szpitala za bardzo, ledwo rzucił okiem. Dla niego to była "działka" zakaźnika .
            Po czym powiedział coś w stylu "że skoro trafiłem do niego(psychiatry), to moj
            problem jest najprawdopodobniej psychiczny".
            Zaciekawiony poszedłem jeszcze do dwóch psychiatrów zobaczyć co oni na to
            powiedzą i pod koniec zostałem z 3 różnymi diagnozami smile.
            Jeden z tych psychiatrów kontrolnych przeczytał na mojej epikryzie bruceloza
            zamiast borrelioza, zresztą chyba nie stanowiło to dla niego zbytniej różnicy.
            4temu psychiatrze, już nie prywatnie a państwowo, powiedziałem że mam 3 różne
            diagnozy i chciałem zobaczyć co on ma do powiedzenia i mu powiedziałem z mostu
            że mam 3 różne diagnozy i ze mu ich nie powiem by sie nie sugerowal. Lekarz się
            zagotował i upierał że chce je zobaczyć najpierw smile Wkoncu odprawil mnie, jak
            bede jego pacjentem to bedzie mnie diagnozowal i leczyl.




            --
            www.borelioza.tivi.pl
            wrotek.250free.com -
            Procedura Marshalla
            www.marshallprotocol.com
            • dziubolek2 Re: Powrót do szpitala. 03.11.06, 09:42
              Ja akurat trafiłam na psychiatrę, który był ciekaw świata i wiedział sporo o
              boreliozie. Zaniosłam mu też artykuł z Medical Journal prof. Schardta i go
              sobie przeczytał, bo był ciekaw mechanizmu osłabiania Cytochromu P450 w
              borelce. Po naradach i dyskusjach nawet zapisał mi coś co miało osłabiać
              działanie tego cytochromu, ale w końcu ja nie zdecydowałam się na zmianę leku.
              Po tym co biorę śpię przynajmniej, a daweczka jest przedszkolna.
              Niestety wszyscy ludzie, którzy są ciekawi boreliozy i chcą się czegoś
              dowiedzieć to nie zakaźnicy. Ja spotkałam na swojej wyboistej drodze po
              lekarzach 4 otwartych - neurochirurga, ortopedę, psychiatrę i dentystkę.
              wszystkim im nie omieszkałam powiedzieć, że wiedzą więcej o boreliozie niż
              zakaźnicy na Wolskiej.
              Durny ten świat.
                • iiana1 Re: Powrót do szpitala. 03.11.06, 23:11
                  paranoja...

                  ..biedny Stoneflysad Moze powinien udac sie na dozylne leczenie do Bialegostoku,
                  slyszalam ze przyjmuja tam czasem ludzi z innych rejonow Polski ?/?

                  ps. Moja punkcja kiedys tez wyszla "czysto", uslyszalam ze jestem zdrowa a
                  wszystkie objawy to tylko stres i wynik niedobrego dokrwienia mozgu z powodu,
                  ciaglego w moim zyciu, b.niskiego cisnienia. A jedyny "lek" to "kieliszek
                  koniaczku dziennie na poprawe krazenia"-to zalecenie z ust neurologa po
                  habilitacji z aspiracja na profesure.

                  Na dozylne leczenie musialam uciekac za granice..
                • franiolek1 Re: Powrót do szpitala. 04.11.06, 19:15
                  Nie wykryto bialka? Trzeba sie o to spytac! bo przeciez wiadomo, ze bakterii i
                  tak by nie znalezli. A bialko jest oznaka stanu zapalnego. To bylby jedyny
                  pozytek tej punkcji.
                  Wypuszcza go niedlugo? no bo jesli jest zdrowy....to musi sie leczyc gdzie
                  indziej!
                  • tosho Re: Powrót do szpitala. 04.11.06, 19:25
                    Nie znam sie na punkcji - nie mialem robionej.
                    Powiedzial mi tylko, ze wyszla ok i uznali go za "zdrowego"
                    Wyjdzie chyba w poniedzialek.
                    Ponoc kompeltny brak higieny w tym szpitalu.
                    Lekarka jak mu sie wbijala w zyle to przecierala skore...swoim palcem!
                    Tabletki przynosza w rekach, deska od punkcji szura sie po korytarzu,
                    brak ogrzewania.
                    bez komentarza
                        • tosho Re: Powrót do szpitala. 05.11.06, 19:29
                          relacji c.d.:

                          dorota ta deska drewniana to na niej sie pacjentow kladzie. Ale uprzednio
                          pielegniarka ciagnie ja po brudnym korytarzu. Stonefly zasugerowal, ze moze
                          zmieniliby sobie na jakas z plastiku - latwiej by bylo czyscic, dezynfekowac, na
                          co lekarz mu odpowiedzial, ze kazdy chcialby miec ta deske, bo ona jest
                          historyczna smile

                          zdaje sie, ze mu znowu zrobili elise (nie chcieli mu powiedziec jakie badanie
                          zrobili!, ale stonfly sie domysla ze to to) i nadal wysokododatni wynik. A tak
                          swoja droga - z cala niedokladnoscia tego badania - to nie powinno ta elisa
                          chociaz ujemnie wyjsc po takich dawkach doxy?

                          Stonefly zalatwil amoxycyline 3x 1,5 g na dzien i pyta sie od jakiej dawki
                          przechodzi juz do ukl. nerwowego?
                          • artur737 Re: Powrót do szpitala. 05.11.06, 19:45
                            Tzn kazda dawka troche przejdzie i do mozgu (w boreliozie - bo wtedy bariera krew mozg jest trachnieta). Chodzi jednak o to by stezenie w mozgu bylo na tyle duze by dokonalo jakiegos tam bakteryjnego zniszczenia. Male stezenie jest dla borelki nieszkodliwe a poza bariera krew mozg stezenie antybiotyku wynosi tylko ulamek tego co jest obecne we krwi.
                            Wg mnie to naprawde dzialajace dawki na mozg to zaczynaja sie od powyzej 8 g na dobe. Ale sugeruje by nigdy od takich dawek nie zaczynac tylko raczej od np 4 g na dobe i stopniowa ciagnac w gore w miare tolerancji.
                            A z Amoxy dobrze idzie metronidazol.
                            Mozna tez dodac jakis makrolid.
                            • stonefly Re: Powrót do domu 07.11.06, 21:00
                              Szpital-sama nazwa straszna,ale to miejsce,potęga bezsilności gdy człek chory
                              na zakrętkowanie.Stara zagrzybiała deska do kłucia ciągnięta przez pół holu po
                              brudnej posadzce,tabletki w żółtych od papierosów palcach
                              pielęgniarki,kroplówki na zwykłe igły-wszystko to niestety ponura
                              prawda,kontynuacja chorobliwego koszmaru,którego prolog był czystą niewinnością
                              letniego lasu.Leżałem w pojedyńczym pokoju,pewnego dnia gdy o dziwo przy mojej
                              bezsenności,zwinąłem się embrionalnie w poczuciu nadchodzącego otępienia,nagle
                              spontanicznie wybuchł pilot do zdalnego sterowania siostrami co w przypadku
                              kroplówek jest dość uciążliwe.Ale dość gderania,najważniejsze jest cudowne
                              uzdrowienie dokumentacji.Wynik z płynu negatywny,pacjent przyjmuje
                              gratulacje,fanfary,uroczysty taniec pary karzełków i do domu.Tylko trochę
                              trudniej wyjść z tego cudownego miejsca bo głowa pęka,kręgosłup skłuty(4 razy),
                              ale nie można narzekać,mogło być gorzej...
                              • zuza04 Re: Powrót do domu 07.11.06, 22:31
                                I ci teraz ,skoro cię UZNALI ZA ZDROWEGO? Nie rozumiem tego
                                wszystkiego,kłują ,tyle bólu po to żeby udowodnić że jesteś zdrowy choć czujesz
                                się nadal żle,czy ta wiadomość ma przekonać twoj mózgże twoje ciało się myli?
                                dla mnie to jest chore ja byłam też w szpitalu ale nie kłuli tylko badania z
                                krwi zrobili,na te najważniejsze czekam-WB, podobno IgG,IgM są słabo dodatnie
                                znowu coś mówią o reumatyżmie choć reumatolog już wcześniej wykluczył,ale
                                staram się nie denerwować,czekam na te wyniki(podobno będą w czwartek)A tak na
                                marginesie ,to bardzo lubie twoje wypowiedzi są takie barwne,zawsze ;układają
                                moje usta do uśmiechuwinkCiesze się że wróciłeś i zdrówka życze
      • iiana1 Re: Powrót do szpitala. 08.11.06, 13:43
        Wj jakiejs boreliozowej bezsilnosci,lezalam na kanapie i przerzucalam pilotem
        kanaly TV .Polski durny serial o szpitalu: wypisz-wymaluj sytuacje jak z
        kawalu o diecie nalesnikowej, ktory przeslal nam Artur . I wpadla mi do ucha
        piosenka z tego filmiku: najdalej od noszy, od noszy najdalej, pacjencie omijaj
        szpitale..smile czy jakos tak..
        Stonefly, a moze Ty wyladowales przez pomylke, po prostu na planie tego
        serialu ????::smile))))
        • stonefly Re: Powrót do szpitala. 08.11.06, 14:34
          serialowy szpital jest zdecydowanie na wyższym poziomie,ładne pielęgniarki i
          pozytywistyczny nastrój,ostatnio właczyłem telewizor akurat była sekwencja
          dr.Kidlera:piekne miejsce...na znajomego spadł kleszcz,umarł...ale ile się
          przedtem biedaczek nacierpiał.
          • stonefly Re: Powrót do szpitala. 09.11.06, 14:27
            Podczas pobytu w szpitalu byłem zmuszony kończącym się Unidoxem,przejść na
            Amoxy,która biorę 3x2g. na dobę.Nadal nie potrafię określić wpływu leczenia,ani
            wydzielić herxa.Mam stałe pogorszenie jeżeli chodzi o stawy mięśnie i
            ścięgna.także stałe drżenia i cierpnienie
            Niewyrażnie ale na Doxy gorzej się czułem psychicznie i dzwonienie czasami było
            spotęgowane.Zauważyłem tez zaburzenia słuchu polegające na wyczuleniu odbioru
            pewnych wyższych częstotliwości np.odkurzacz wydaje metaliczne dzwonienie to
            samo telewizor.Cóż robić, dołożyć coś do Amoxy,nie wiem wydaje mi się,że stoję
            w miejscu a choroba się rozwija.Wczoraj na chwilę po zaśnięciu obudził mnie
            straszny ból gałek ocznych,jakby je ktoś wypychał na zewnątrz połączony z takim
            ostrym kłuciem w środku oka,teraz też jeszcze pobolewają ale już nie
            tak.Strasznie się boję o wzrok,co to może być? Krętki zaatakowały oczy?
            • franiolek1 Re: Powrót do szpitala. 09.11.06, 15:26
              Znam ten bol oczu - ja mysle, ze to moze byc bol z ukladu nerwowego. Ale kretki
              atakuja tez oczy. Musisz isc do okulisty, bo przy boreliozie mozna miec chorobe
              oczu ( po francusku: uvéite), ktora jest powazna i trzeba ja ostro leczyc. Moj
              okulista przyjmuje mnie nawet bez kolejki, tak sie boi, ze bede miala te
              chorobe. Trzeba wiec regularnie badac oczy!
    • zuza04 Re: Powrót do szpitala. 09.11.06, 17:54
      Mnie też bolą oczy,ale przeważnie wtedy kiedy boli głowa ,troche gorzej ze
      wzrokiem ,robie się krótkowidzem,mam wizyte u okulisty za tydzień,ze słuchem
      też kiepsko,laryngolog powiedział ze mam podrażnioe kanaliki uszne z lekką
      opuchlizną,co powoduje ich zwężenie ztąd te problemy,coś alergicznego, czy
      jakoś takwinkPrzepisał zyrtec.Głowa do góry przejdzie,na co innewink
      • stonefly Re: Franiolku! 09.11.06, 18:25
        I jak tu myśleć optymistycznie.Wszystko zaatakowane,to pewnie z oczami też.
        Mam niedowidzenie na jedno oko a boli mnie właśnie to dobre to najdroższe.
        Oczy mialem badane ponad tydzień temu,wszystko było O.K. usłyszałem,że mam
        różowiutkie zdrowe nerwy wzrokowe,ale często sprawdzac bo nagle mogą się zrobić
        białe.Spytałem co wtedy?Nieodwracalne uszkodzenie nerwów wzrokowych,ślepota
        -padła odpowiedz.Franiolku czy to o tym mówił Twój francuzki lekarz?
        • artur737 Re: Franiolku! 09.11.06, 19:16
          Mam strasznie malo czasu ostatnio i jestem malo na forum. Nadto wiem, ze wisze wam na rozne tlumaczenia itp. Moze niedlugo sie to przewali i wroce do tego.
          Na razie przepraszam za opoznienia wszystki osoby, ktore na mnie czekaja.

          Stonefly,
          U ciebie to z daleka jedzie koinfekcjami. Masz albo Bart, albo Babs albo obie.
          Jezeli mialbym stawiac swoje pieniadze to w twoim przypadku bym postwil na chyba na Bart. Zrob badania jak jeszcze masz troche sily.
          Przeczytaj posty na temat Bart i Babs. W razie czego lecz w ciemno bo inaczej marny twoj los.
        • franiolek1 Re: Franiolku! 09.11.06, 19:19
          Sprawdzilam, i nie wiem nadal jak to sie nazywa po polsku, ale jest zapalenie
          czesci wewnetrznej oka. Kazda czesc oka moze sie zapalic osobno, lub wszystko
          sie zapala razem. Jedynym leczeniem jest cortyzon ( sterydy) - w przeciwnym
          razie grozi utrata wzroku. W niektorych zapaleniach jest bol, w innych nie.
          Niektore objawiaja sie zaczerwienionym okiem, inne spadkiem ostrosci widzenia.
          Jest to spowodowane miedzy innymi infekcjami wirusowymi lub bakteryjnymi w tym
          borelioza ( i inne wspolinfekcje).
          Dlatego nie nalezy z tym zartowac i gnac do okulisty przy najmniejszym
          problemie.
          Artur, pomoz, napewno wiesz jak to sie nazywa po polsku. Okulista uzywa do
          diagnozy takiej lampy ze szparka .
          Dobrze, ze okulista sprawdzil Ci nerwy optyczne, to tez moze byc problem przy
          boreliozie. No, ale jak sa rozowiutkie ...smile))
          • artur737 Re: Franiolku! 09.11.06, 19:25
            Na pewno warto sprawdzic u okulisty. Niemniej, w 90% boreliozowcy bedzie mialo czysty wynik takiego badania. Borelioza umie spowodowac bole oka, ktore sie nie uwidaczniaja w zadnym badaniu u okulisty.
            Bole oka wystepuja w Bartonelli i Babesji i wtedy te choroby trzeba potraktowac bardzo powaznie jezeli idzie o diagnostyke. Nawet leczyc w ciemno jak sie inaczej nie da.
    • zuza04 Re: Powrót do szpitala. 09.11.06, 19:10
      Stonefly
      wiem że ostatni post byl nie do mnie i mam nadzieje że to nie moja
      wypowiedz ;przejdzie na co inne; wprawiła cie w taki podły nastrój.Uważam że
      nie możesz się załamywać,będzie dobrze,nauczyłam sie żeby nie wychylać sie za
      bardzo w przyszłośc,a ciebie uważam za najdowcipniejszego uczestnika
      forum,twoje wypowiedzi pewnie nie jednemu poprawiły humor,a to bardzo
      dużo ,napewno będzie dobrze,trzeba cierpliwości,nie martw sie na zapas,bo sie
      zameczysz
      • stonefly Re: Powrót do szpitala. 09.11.06, 19:47
        Ja mam lekarza,który nawet na boreliozie się nie zna za bardzo,nie mówiąc o
        leczeniu koinfekcji.Czym leczyć naraz babesie,bart i jeszcze boreliozę,można to
        wszystko pogodzić? Przepraszam ale czuję się naprawdę ugotowany.
            • stonefly Re: Powrót do szpitala. 09.11.06, 20:48
              Dzięki ,jutro zadzwonię.
              Nie wiedziałem,że Babesia i Bartonella atakuje oczy.Czy w Polsce są leki na
              babesie i Bart?Badania na Babesie nigdy jasno nie odpowiedzą czy jest i trzeba
              leczyć.bartonelle mogę mieć już od trzech lat,kiedy to podrapał mnie strasznie
              kot.Moze się nałożyło.Czy te szybko postępujące zmiany szkieletowe tez mogą
              wskazywać na koinfekcje?
              • mms741 Re: Powrót do szpitala. 09.11.06, 22:16
                Stonefly,
                wyłącz kompa. Włącz sobie jakąś relaksacyjną muzyczkę i spróbuj pomyśleć o tym
                co byś zrobił jak byś wygrał w totka albo zamknij oczy i przenieś się myślami
                na karaibską plażę. W każdym razie - daj odpocząć mózgowi - bo strasznie się
                nakręciłeś. Serce pęka jak się czyta twoje posty >sad Czy to już jest panika?
                Za chwilę ktoś coś wtrąci o nosówce - a ty poczujesz kręcenie w nosie...
                Natychmiast wyłącz komputer...smile
                • artur737 Re: Powrót do szpitala. 09.11.06, 22:31
                  mms741,
                  Stony sam sobie tak to wszystko ustawil. Wszyscy na forum przestrzegali wielokrotnie przed Zakaznym - on sam z wlasnego wyboru tam poszedl drugi raz, wszyscy przestrzegaja przed bezuzytecznoscia klucia jak jest juz diagnoza - zglosil sie na ochotnika.
                  Gdyby zamiast pisac wiersze i marnowac czas na zakaznikow spedzil polowe czasu na szukanie lekarza to juz by dawno byl na dobrej drodze.
                  • mms741 Re: Powrót do szpitala. 09.11.06, 22:59
                    Trochę go rozumiem, bo szukanie lekarzy to wielka przygoda. Sama odpuśiłam -
                    znalazłam za to koleżankę farmaceutkęsmileAle w przypadku Stonego sprawa jest
                    bardziej skomplikowana. Ty masz wszystko poukładane w głowie, wiedza pozwala ci
                    myśleć racjonalnie. Nam laikom przychodzi to z większym trudem. Często złymi
                    doradcami są strach, panika, ból, zmęczenie itd. W takich sytuacjach człowiek
                    czepia się każdej deski ratunku - nawet tej brudnej, zarzyganej, drewnianej
                    deski do badań w szpitalu, o której Stony tak fajnie pisał...
              • artur737 Re: Powrót do szpitala. 09.11.06, 22:19
                Dokladnie tak mysle. I nie umiem lepiej zgadnac czy to bardziej Bart czy Babs czy obie.
                Wg ILADS jak sa obie potwierdzone, albo jak jest podejrzenie obu to najpierw leczy sie jednoczesnie Borelioze i Babs, potem Borelioze i Bart a wreszcie sama Borelioze.
                • stonefly Re: Powrót do szpitala. 09.11.06, 22:52
                  Faktycznie tak jak pisałeś Atrurze to bolą mięśnie poruszające gałką oczną i
                  kłucie w środku,przeczytałem o bart i babs,ciężko z diagnozą i wiele wspołnego
                  z samą boreliozą.Czy ktoś juz próbował w Polsce leczyć się na Babesie?
                  Mepron lub odpowiednik jest u nas dostępny?
                  • artur737 Re: Powrót do szpitala. 10.11.06, 00:48
                    Bart tu i owdzie oznaczaja przeciwciala, nawet w PZH; Babs mozesz miec zrobione tylko jako pies (jak rozumiem) czyli po znajomosci przez weterynarzy lub znajomego patologa metoda pracowitego ogladania pod mikroskopem krwinek. Parazyty plywaja wewnatrz krwinek czerwonych ale moze byc ciezko zlapac taka zakazone krwinke tak dlugo po zakazeniu.

                    Bart zreszta tez troche widac pod mikroskopem jako male grudki na powierzchni krwinek czerwonych.
                    • szympek88 Re: Powrót do szpitala. 10.11.06, 07:59
                      Na bart jest chyba najlepsze rifampicyna i do tego jest niezbyt droga. Zapewne
                      trzeba by było brac ja z jakims dodatkiem na borelke...
                      www.zdrowie.senior.pl/leki-refundowane/Rifampicyna,2083.html
                      na babesioze najlepszymi lekami są mepron w połaczeniu z ketekiem (skuteczne i
                      dosc bezpieczne leczenie) , jednak niestety te leki sa bardzo drogie,ale jesli
                      masz wystarczająco funduszy to mozesz spróbować

                      Artur już Ci zreszta napisał co możesz brać, może zacznij np.od rulidu z
                      biseptolem tak jak pisał Artur, jest to proawdopodobnie dobre połacznie leków
                      na babeszioze.
                      Rulid:
                      www.zdrowie.senior.pl/leki-refundowane/Rulid,2105.html
                      To leczenie bedzie zapewne dużo tansze.

                      • iiana1 Re: Powrót do szpitala. 13.11.06, 14:25
                        Stone,
                        przejedz sie kolejka do szpitala w Gdyni Redlowie, medycyna morska i
                        tropikalna, tam zrob badania na bartonelle-prywatnie.
                        W sprawie babesji :
                        W Polsce i na terenie Europy Mepron jest niedostepny, sa troche slabsze leki
                        zamienne z ta sama substancja co Mepron. Sprawdz w googlach jakie sa to leki
                        (wylecialy mi teraz te nazwy z glowy) Jak juz chcesz to pogadaj z lekarzem
                        med tropikalnej, male szanse na to by Cie wysluchal, raczej skieruje do
                        zakaznego. Ale zrob w Med Tropik. badania na bartonelle , doloz kasy tez na
                        erlichie i riteksje.
                        Babesji w Polsce "nie ma" , wiec sie jej nie leczy ani nie diagnozuje. U
                        mnie szukano metoda weterynaryjna- marne szanse.
                        ....

                        Chyba ze "jakims cudem" stwierdza u Ciebie babesje, wtedy mozna ubiegac sie o
                        leczenie i nawet sprowadzac oficjalnie leki spoza Polski.
                        Przez stwierdzenie "jakims cudem" rozumiem wyslanie przez Ciebie krwi w
                        specjalnych probowkach i specjalnych warunkach do IGENEXU ( laboratorium w
                        Stanach-tyle ze to kosztuje majatek.) Sprawdz na stronie igenexu zasady
                        wysylki. ( dodam, ze do mnie niestety nie dotarly JESZCZE probowy z Igenexu,
                        a dlugo czekam ,co i raz sle "monity"sad echh... marne szanse.
                        • stonefly Re: Powrót do szpitala. 13.11.06, 20:10
                          Dzięki Iiana za rady.Paradoksalnie mieszkam w pobliżu tego szpitala,mogę
                          przekuśtykać z kapcia.Nie wiedziałem,że robia tam Bartonelle,dopiero co pytałem
                          i mówili,że nie robią.Dzisiaj oddałem próbówki na Erlischie,jakąś też
                          riteksje,ale nie Bart.Załatwiłem też badanie w kierunku babesia microti i
                          divergens,oprócz szukania pod mikroskopem również PCR.Nie spodziewam się
                          cudów,więc pewnie nie będzie pocieszający wynik negatywny.Spróbuję wtedy dla
                          pewności powtórzyć jeszcze jako jamnik,pinczer i tchórzofretka.
                          cały czas prócz innych dolegliwości mam mocne bóle mięśni więc pewnie p..e
                          krętki mają obstawe z dz..i Bartonelli
                        • artur737 Re: Powrót do szpitala. 14.11.06, 19:39
                          < ( dodam, ze do mnie niestety nie dotarly JESZCZE probowy z Igenexu,
                          a dlugo czekam ,co i raz sle "monity"sad echh... marne szanse.>

                          Coraz wiecej pacjentow ma klopoty w uzyskaniu probowek na testy z IgeneXu.
                          Cos sie tam zle dzieje.
                          Nastepnym razem jak zadzwonisz ze skarga to popros o Tony. Ona jest wyzej na drabinie i jest w stanie zobaczyc na komputerze co sie zatyka. Ostatnio tez zaczeli wysylac probowy zwykla poczta i jak ci to dali na statek to rzeczywiscie przyjda dopiero po swietach. Wytlumacz jej, ze nie mozesz dostac probow a dzwonilas juz tyle i tyle razy. A jak to nie pomoze to nastepnym razem dzwon na sam szczyt czyli popros do telefonu Dr Harrisa. On odbiera telefon osobiscie, albo jak go nie ma to mu zostaw opis problemu na maszynie.
                          Oni sie go tam boja i to moze pomoc.
                          • stonefly Re:Debecylina i inne 14.11.06, 22:13
                            Od poniedziałku udało mi się załatwić Debecylinę,dostałem receptę na 3 m-ce.
                            Wyczytałem żeby brać co 3dni,w mojej sytuacji bardzo liczę że wreszcie coś
                            ruszy.Proszę o wiedzę z czym połączyć najlepiej kurację przy występujacej
                            neuroboreliozie i wersji stawowej?Teraz biorę Amoxy Gdyby nie wyszło z
                            załatwieniem debecyliny miałem zamiar zgodnie z sugestiami spróbowac Rulidu z
                            Trimetoprimem.
                            W czwatrek będę miał wyniki PCR w kierunku Babesii,wysyłam tez jutro krew na
                            Bart do PZH.Czy ktoś wspomagał leczenie zastrzykami Cocarboxylazum?
                                • stonefly Re:Debecylina i inne 16.11.06, 20:09
                                  Dzisiaj miał byc wynik na Babesie i inne koinfekcje.We krwi nie zauważono
                                  pierwotniaka co bylo do przewidzenia,ale w PCR wyszedł jeden specyficzny prążek
                                  wskazujący,że może być Babesia.W labie powiedzieli o jakiejś kontrowersji,mają
                                  dostać jakieś najnowsze odczynniki i zrobią jeszcze raz.Dla pewności
                                  zaproponowałem za 2tyg przyjazd z nową krwią do kolejnego badania.Leczenie Babs
                                  jest ponoć koszmarne nie mówiąc o połączeniu z leczeniem Boreliozy,aż się boję
                                  co przyjdzie z PZH tam wysłałem na Bartonelle.Czuje się tak,że możliwe są trzy
                                  choroby naraz tak jak napisał Artur.Biolodzy mowili mi,że czym dalej na wschód
                                  Polski tym więcej koinfekcji,głównie różne babs.Z tej perspektywy faktycznie
                                  czysta forma boreliozy to juz prawie sukces.
                                  • szympek88 Re:Debecylina i inne 16.11.06, 20:19
                                    Jak już bedziesz miał pewne wyniki co do babesiozy to możesz rozważyć tez
                                    leczenie w stanach. Tam mają swietny na borelioze Mepron, który w kombinacjach
                                    zabija babs bardzo skutecznie, a ponadto jest to dość bezpieczne leczenie.
                                    Jednak na taką powiedzmy że 4 miesięczna kuracje już sam Mepron wyniosłby Cie
                                    jakieś 10 tys zł. jak nie wiecej a do tego dochodzą jeszcze koszty lotu do
                                    USA , zakwaterowania i brania innych abx (np. keteku).

                                    Nie wiem co z bartonellą, jak Ci wyjdzie pozytywny test to dopiero trzeba
                                    bedzie kombinować, ale napewno da sie to wyleczyć. Ja w Ciebie wierze.
                                    • szympek88 Re:Debecylina i inne 16.11.06, 20:31
                                      przeczytałem wszystko co pisałeś na forum jeszcze raz dokładnie i niestety
                                      wszystko mi sie idealnie zgadza z tym ze masz babesie. Chodzi mi o takie objawy
                                      jak: bóle mięsni, bóle głowy i bardzo złe samopoczucie, zmeczenie i znamienne w
                                      tym wypadku problemy z oczami. I do tego dochodzi jeszcze ten "niepewny" wynik
                                      z labu. Nie powinieneś dalej leczyć sie tak jak obecnie, tylko wycofac sie z
                                      tego leczenia i namówić lekarza na jakies leczenie na babs. Ale moze jeszcze w
                                      miedzyczasie poczekaj na wyniki testów, to sprawa sie moze całkiem rozjaśni.
                                    • franiolek1 Re:Debecylina i inne 16.11.06, 21:22
                                      Mepron to atovaquone. We Francji jest Malarone, ktory jest atovaquone +
                                      proguanil. To dosc dobry lek na malarie, bez duzych skutkow ubocznych.
                                      We Francji na baesje podaje sie Lariam - méfloquine.
                                      Leczac babesje nie trzeba przerywac leczenia boreliozy. Trzeba prowadzic dwa
                                      leczenia. Czesta kombinacja we Francji: doxy + makrolid + lariam. Moze tez byc
                                      tinidazol lub metro. Oczywiscie, ze leczenie jest trudne, ale lepiej zabrac sie
                                      za wspolinfekcje niz leczyc bezskutecznie sama borelioze.
                                  • artur737 Re:Debecylina i inne 16.11.06, 21:42
                                    Nasze amerykaskie badania sugeruja, ze kleszcze sa najczesciej zakazone Bartonella, nieco mniej borelioza a najmniej babeszjoza.

                                    Ale moga byc nawet dosc znaczne roznice lokalne.

                                    No i jak w tej Polsce jest, ze weterynarze masowo rozpoznaja babeszjoze u psow a u ludzi stonfly bedzie byc moze pierwszym.
                                    • stonefly Re:Debecylina i inne 17.11.06, 10:26
                                      Żle rokuje też informacja zbierana od weterynarzy i potwierdzona przez Lab.
                                      Większość psów z pierwotniakami przebywała na wakacjach w rejonach Mazur i
                                      Pojezierza Suwalskiego.Właśnie tam nieszcześliwie pojechałem na wypoczynek.
                                      Lasy okolic Trójmiasta są ponoć wolne od Babesii.

                                      • franiolek1 Re:Debecylina i inne 17.11.06, 10:46
                                        Mam przyjaciol mieszkajacych w Brukseli: trzy osoby z ich otoczenia zostalo
                                        pogryzionych przez kleszcze. Z rumieniem powedrowali kazdy do swojego lekarza,
                                        i kazdy wyszedl z gabinetu zadowolony, bo lekarze im wytlumaczyli, ze w Belgii
                                        boreliozy nie ma i nie ma co podawac prewencyjnie antybiotykow.
                                        W tym samym mniej wiecej czasie, moi przyjaciele znalezli na swoim psie
                                        opasionego kleszcza. Znajac moja sytuacje pognali do weterynarza, ktory dal psu
                                        antybiotyki na miesiac i kazal wrocic po nastepna kuracje, jezeli zauwaza
                                        jakiekolwiek objawy. Objawy kliniczne wystarczyly, by postawic diagnoze.

                                        Psom to dobrze....ktos chce je leczyc...i nikt sie nie zastanawia, czy pies to
                                        hipochondryk i moze by go tak wyslac do psychiatry...
                                            • stonefly Re:Debecylina i inne 17.11.06, 21:53
                                              Dzisiaj dzwoniłem do PZH,już jest wynik mimo,że wczoraj przyszła przesyłka z
                                              surowicą.Badanie na obecność Bart wyszło ujemnie w obydwu klasach.
                                              Skale błędu określają ponoć tylko na 10%.robiłem biorąc abx więc może to
                                              zwiększa ryzyko błędu,może za jakiś czas powtórzę dla pewności.
                                              Główne zmartwienie to coraz pewniejsza Babesia.
                                              Pogarszający stan zdrowia,brak reakcji na abx
                                              Kleszcz z terenow wybitnie urodzajnych w pierwotniaki(zbior informacji na bazie
                                              wiedzy weterynarzy)Puszcza Augustowska
                                              Wyszedł tez jeden prążek specyficzny dla Babs w badaniu PCR,w przyszłym
                                              tygodniu będzie jeszcze jedno badanie.Najgorsze w tej chorobie,że im dalej do
                                              lasu tym ciemniej,może wyjść negatywnie a i tak bedę przeczuwał,że mam Babs.
                                          • iiana1 Re:Debecylina i inne 18.11.06, 19:24
                                            dx771 napisał:

                                            > Trzeba pójsc do psychiatry i powiedzieć że jest się psem a wtedy psychiatra po
                                            > konsultacji z weterynarzem podejmie się leczenia boreliozy.

                                            hihihihi dx771smile) dawno sie tak nie urechotalam smile))))))))
                          • iiana1 Re: Powrót do szpitala. 18.11.06, 20:43
                            Artur < smile) DZIEKUJE za Twoja pomoc smile


                            artur737 napisał:

                            > < ( dodam, ze do mnie niestety nie dotarly JESZCZE probowy z Igenexu,
                            > a dlugo czekam ,co i raz sle "monity"sad echh... marne szanse.>
                            >
                            > Coraz wiecej pacjentow ma klopoty w uzyskaniu probowek na testy z IgeneXu.
                            > Cos sie tam zle dzieje.
                            > Nastepnym razem jak zadzwonisz ze skarga to popros o Tony. Ona jest wyzej na
                            dr
                            > abinie i jest w stanie zobaczyc na komputerze co sie zatyka. Ostatnio tez
                            zacze
                            > li wysylac probowy zwykla poczta i jak ci to dali na statek to rzeczywiscie
                            prz
                            > yjda dopiero po swietach. Wytlumacz jej, ze nie mozesz dostac probow a
                            dzwonila
                            > s juz tyle i tyle razy. A jak to nie pomoze to nastepnym razem dzwon na sam
                            szc
                            > zyt czyli popros do telefonu Dr Harrisa. On odbiera telefon osobiscie, albo
                            jak
                            > go nie ma to mu zostaw opis problemu na maszynie.
                            > Oni sie go tam boja i to moze pomoc.
                            • stonefly Re: Powrót do szpitala. 18.11.06, 22:48
                              Badanie PCR w kierunku pierwotniaków mam robione całkowicie nieoficjalnie bo
                              takich badań się nie przeprowadza.Wynik będzie pewnie równie nieoficjalny,ale
                              lepiej wiedzieć niż domniemywać.Teraz mają jakies nowe odczynniki czy coś
                              takiego będą poszukiwać trzech gatunków Babs.Dla pewnosci chcialbym zrobić
                              jeszcze raz za 2tyg. Boję sie tych wyników,do końca będę myślał,ze coś tam
                              kolaboruje z krętkami
                                • stonefly Re: Powrót do szpitala. 21.11.06, 19:39
                                  Dzisiaj rozpocząłem leczenie Debecyliną,w drugi pośladek zaliczyłem
                                  Cocarboxylazum.Po 3 m-cach bardzo liczę ,że coś pomoże chociaż na kości i stawy.
                                  Ustaliłem zastrzyki co 3 dni.Do tego doustnie Fromilid Uno(klarytromycyna).
                                  Mam prosbe o wiedzę:
                                  Jaka dawke ustalic Fromilidu,żeby była skuteczna?
                                  Czy mogę dolożyć,kiedy i na jaki okres Metronidazol?
                                  Czy to prawda,że długotrwała kuracja Debec.może trwale uszkadzać słuch?
                                  Jeżeli nie będzie żadnych efektów,to chyba na pewno mam Babs,co wtedy dołożyc
                                  do tej kombinacji?
                                  Dziękuję za wszystkie podpowiedzi.
                              • amorejalo Re: Powrót do szpitala. 22.11.06, 10:16
                                Stonefly, może oni poeksperymentowali by na tobie ??
                                Nie wiem czy to czytałeś, może ci się przyda, bo to jest z twoich okolic.

                                "" • Re: Babesioza
                                amorejalo 20.11.06, 21:11 + odpowiedz

                                Znalazłem coś takiego, ale słabiutko u mnie z angielskim i nie wiem czy dobrze
                                zrozumiałem.
                                Czy to znaczy że można sobie kupic prywatnie takie testy i samemu zrobić badanie
                                czy trzeba mieć jakieś urządzenia ??
                                I jest tu test na babezję, chyba dla ludzi.
                                Niech to ktoś przeczyta.
                                www.dnagda.com/
                                www.dnagda.com/cennik.html


                                • Re: Babesioza
                                iiana1 20.11.06, 21:25 + odpowiedz

                                Tak, to laboratrium a raczej placowka naukowa istniejaca na terenie
                                Politechniki Gdanskiej. Nie prowadza badan medycznych dla ludzi, zajmuja sie
                                tylko badaniami nad markerami,( biologia molekularna, chemia), sprzetem
                                diagnostycznym. Przy okazji, jako placowka naukowo-badawcza, wprowadzaja swoje
                                produkty/innowacje na rynek ( komercyjne dzialania).

                                ""

                                Pozdrawiam !!
                                  • stonefly Re: Powrót do szpitala. 25.11.06, 21:17
                                    Jedyny objaw który zniknął po rozpoczeciu leczenia to kłucie -igiełki na
                                    ciele,teraz po 3 m-cach wraca kłucie szczególnie w nogach.Nie wiem co o tym
                                    mysleć czy to dobrze,czy oznaka nieustępliwości choroby?
                                    • artur737 Re: Powrót do szpitala. 25.11.06, 21:23
                                      Z tym kluciem to nie wiem czym jest spowodowane. Moze to cysty a moze po prostu borelka buszuje w ukladzie czuciowym i jak sie przewraca z boku na bok to pobudza nerw w ktorym siedzi a impuls leci do mozgu, ktory interpretuje to jako klucie.

                                      Tak czy inaczej: klucie to aktywna choroba i jest to objaw bardzo charakterystyczny dla boreliozy. Na ogol trzeba bardzo dlugo leczyc by przeszedl.
                                        • artur737 Re: Powrót do szpitala. 25.11.06, 21:43
                                          Z tym kluciem to nie wiem. Klucie raczej chyba nie nalezy do tych objawow przez ktore wyraza sie herx. Byc moze, ze kombinacja abx taka, ze nie kluje jest lepsza, ale nie dam na to gwarancji. Co brales wtedy jak nie klulo?
                                          • stonefly Re: Powrót do szpitala. 25.11.06, 21:52
                                            Doxy,lendacim,Amoxy.Zaczeło kłuć mniej wiecej od rozpoczęcia Debecyliny,chociaz
                                            mam też narastające problemy z sercem i głową które nasilaja się zanim zacząłem
                                            Debe i Klare.Artur jak sądzisz może pieczenie oczu(piasek)jest od abx.
                                            • artur737 Re: Powrót do szpitala. 25.11.06, 22:07
                                              Moze to byla zasluga dozylnego Lendacinu. Ciekawe czy gdybys teraz go sobie jeszcze dolozyl na kilka tygodni do kompletu to klucia by zniknely. Wtedy bys mial potwierdzenie, ze klucia to u ciebie kretki przewracajace sie z boku na bok.

                                              Ale o ile znam zycie to go teraz nie dostaniesz.
                                                • stonefly Re: Powrót do szpitala. 25.11.06, 22:51
                                                  Te kłucia przeszły juz po kilku dniach doxy którą przerwałem na miesiąc w
                                                  szpitalu.Podczas lendacinu zaczęły boleć kolana,dzisiaj miałem apogeum bólu
                                                  kolana,nie utrzymałem się na nogach.Fizycznie i instynktownie czuję,że jestem w
                                                  punkcie wyjscia z tym ,że teraz choroba zrobila postępy.Liczę na kombinacje
                                                  debecyliny z Klarytromycyną ,żeby był znak,że jestem na właściwej drodze
                                                  leczenia.
                                                  • stonefly Re: Powrót do szpitala. 27.11.06, 20:35
                                                    Z Bart to nic pewnego,zadzwoniłem do PZH czy doszła przesyłka a oni,że już
                                                    wynik ujemny.Nie wierzę do końca w ich pracę.
                                                    Faktycznie 4-ty miesiąc dużych dawek,skojarzone różne abx i cały czas zero
                                                    reakcji.Teraz po 10 dniach Debe i Klary,martwi mnie wyrażne nasilające kłucie
                                                    po całym ciele.to miałem przed leczeniem ,przeszło po paru dniach Doxy.
                                                    Teraza problem czyżby tandem który teraz biorę był nieskuteczny,strach tez
                                                    znowu zmieniać.Do tego ta możliwość Babs,ciężko to leczyć w Polsce,nie bardzo
                                                    jest czym.Artur co robić może pociągnąć jeszcze z miesiąc DEbe+klar a póżniej
                                                    zobaczyć,czy do tego dołożyć
                                                  • artur737 Re: Powrót do szpitala. 27.11.06, 20:55
                                                    Mowilem juz, ze bole oczu to koinfekcja.

                                                    Mozesz ciagnac co chcesz, ale jak masz Babs to sie nic nie poprawi.

                                                    Dr B rzeczywiscie sugeruje by kazde combo probowac przynajmniej jeden cykl a
                                                    moze nawet 2-3 zanim zdecydujesz sie cos zmienic.

                                                    Ale tak mi sie wydaje, ze jestes za chory by robic takie dlugie a malo
                                                    skuteczne proby.

                                                    Znaczy nie wiem na co czekasz? Chcesz jeszcze jedna punkcje?
                                                  • stonefly Re: Powrót do szpitala. 27.11.06, 22:25
                                                    Punkcji juz mi nikt nie zrobi choćby nie wiem co.
                                                    To co mam Artur zrobić,jak to ustawić,żeby zadziałało na Babs.
                                                    Gdybym mieszkał w Meksyku to juz bym Mepronił w USA,ale co mogę zrobic w
                                                    Polsce,lub ewentualnie w Niemczech.
                                                  • stonefly Re: Powrót do szpitala. 13.01.07, 22:54
                                                    Minęło 1,5 m-ca Debecyliny z Milgammą i Klarytromycyny,niedługo minie 5 m-cy
                                                    leczenia,jestem w tym samym stanie co na początku.dolegliwości stałe,bez zmian
                                                    strzela szkielet,nogi jak owinięte bandażem elastycznym i codzienne wibracje
                                                    czasem bardzo wyrażne we wszystkich mięśniach,stopach.Jednak najgorsze dla mnie
                                                    jest ciągłe dzwonienie w głowie.Abx dobrze znoszę,zadek też wytrzymuje więc
                                                    będę ciągnął debecylinę jeszcze parę miesięcy.Na półce leży juz zapas
                                                    miesięczny Azitromycyny,żeby tylko były jakieś symptomy poprawy,tracę wiarę,że
                                                    uda mi się z tego wyjść.W dodatku czeka mnie operacja pod narkozą,dostałem
                                                    przepukliny,nigdy bym się tego nie spodziewał.Nie wiem jak to pogodzić z
                                                    Boreliozą i możliwymi koinfekcjami,nie jestem szczepiony na żółtaczkę.
                                                    Od czasu feralnej zeszłorocznej wiosny wszystko się wali.
                                                    W trakcie leczenia pojawiły się ciemne małe plamki na tułowiu i nogach
                                                    wyglądały jak małe skrzepiki krwi pod naskórkiem część z nich zeszła po krótkim
                                                    drapaniu,cóż to mogło być?Jeszcze jedno pytanie-czy dawka 1g.Klary na dobę nie
                                                    jest zbyt mała,jak przejdę na Azitro to jak dawkować do Debecyliny?
                                                  • franiolek1 Re: Powrót do szpitala. 14.01.07, 21:28
                                                    Makrolid moze powodowac mdlosci. Trzeba przetrzymac, bo przechodza. Nalezy
                                                    bardzo dbac, by brac makrolid z duza iloscia wody - popijac przynajmniej dwoma
                                                    szklankami wody. Zoladek zazwyczaj dobrze toleruje makrolid ( oprocz herxow - u
                                                    mnie dostalam wtedy tez w kosc od ukladu pokarmowego - ale to przechodzi).
                                                    Trzeba jednak bardzo dbac o badania kontrolne krwi i moczu. Ja mam przepisana
                                                    kontrole co miesiac. Robilam nawet czesciej, gdy biale krwinki spadly bardzo
                                                    nisko.
                                                  • stonefly Re: Powrót do szpitala. 14.01.07, 22:31
                                                    najbardziej się boję ,że będę musiał przerwać leczenie z powodu jakichś
                                                    powikłań alat wysoki już od 3 m-cy,leukocyty systematycznie spadają.te 5
                                                    miesięcy leczenia nie ruszyło z choroba ale czuć już wpływ kilogramów tabletek
                                                    i jeszcze ta przepuklina,martwie się żeby coś się nie powikłalo przy boreliozie.
                                                    Pewnie mnie czeka conajmniej 1,5 roku leczenia,nie chcę robić przerwy.Jak to
                                                    się ma do narkozy i wszywania siatki.
                                                  • szympek88 Re: Powrót do szpitala. 24.01.07, 20:50
                                                    Właśnie, Arturze, wiesz moze jak tam ida próby kliniczne z doustną
                                                    azytromycyna??

                                                    Podobno dr. B lepiej szło z jakims srodkiem uzasadawiajacym lizosomy np
                                                    amatydyna

                                                    Jeśli juz brać azytromycyne doustnie to dawki nie powinny byc nieco wieksze od
                                                    dożylnych, z powodu na nieco mniejsze wchłanianie w przewodzie pokarmowym?

                                                  • tosho Re: Powrót do szpitala. 24.01.07, 21:19
                                                    Azytromycyna doustnie jest dobrym lekiem na borelioze. Mozna dodac srodek
                                                    uzasadawiajacy - niektorym jeszcze lepiej podziala taki zestaw.

                                                    Azytromycyna przez zyle centralna jest bardzo skuteczna, ale w Polsce tego
                                                    raczej nikt nie wykona, chociaz nie wiem na ile skomplikowany jest ten zabieg.
                                                    Wiem natomiast, ze istnieje duze ryzyko zakazenia, np. sepsa!
                                                    Np. ta osoba miala dwukrotnie sepse, ale udalo sie ja uratowac
                                                    www.wildcondor.com/lyme.html
                                                    --
                                                    www.borelioza.itr.pl
                                                  • stonefly Re: Powrót do szpitala. 28.01.07, 20:12
                                                    Klilka dni temu zaczał się 6-ty miesiąc leczenia bez przerwy.Leczenie po2 góra
                                                    trzech miesiącach od feralnego kleszcza.Dolegliwości bez zmian,są dni większego
                                                    bólu ścięgien i mieśni i dni kiedy we wszystkich mięśniach również ocznych
                                                    ostre krótkie lub stałe drżenia i wibracje.Prawdę mówiąc bardzo liczyłem na
                                                    Debecylinę, ale po 2 m-cach też bez najmniejszych efektów.Tyle wszystkiego już
                                                    zjadłem i nic.Czy mogę jeszcze liczyć na przełom i abx zaczną przynosić efekty?
                                                    Czy Wam też tak strasznie bez przerwy piszczy w głowie,idzie oszaleć.
                                                  • stonefly Re: Powrót do szpitala. 29.01.07, 20:56
                                                    Może przez to ,że nie mam herxów jestem przypadkiem nie do wyleczenia w myśl
                                                    zasady -nie ma herxów,nie ma wyleczenia.Faktycznie stały zespół objawów
                                                    występujacych na tym samym poziomie rozwinął się od początku
                                                    leczenia,przerobiłem juz trochę różnych abx i nie doświadczyłem żadnej różnicy.
                                                    Teraz dzięki niezwykłej uprzejmości Franiolka(Joasiu bardzo Ci dziękuję)łykam
                                                    Artemisinin,też żadnych zmian.Nie wiem co u mnie może przemawiać za Babs,szybka
                                                    ekspansja choroby,brak reakcji na leczenie,rozlklekotane stawy?
                                                    W Polsce jest dostępny Mepron pod nazwą Welvon,buteleczka kosztuje około 3tys.
                                                    Nie wiem czy warto na ślepo iść w tym kierunku.
                                                  • artur737 Re: Powrót do szpitala. 29.01.07, 21:58
                                                    Chyba Tosho mnie dopiero co zapewnial, ze Polsce absolutnie nie ma Mepronu.

                                                    Ta buteleczka to ile ma zawartosci, starczy na miesiac czy tylko na 3 tygodnie?

                                                    Mozesz tez rozwazyc Levaquin. Niby na bartonelle, ale chyba dziala tez na borrelie. Lek jest niebezpieczny, ale jest tez sporo osob nim wyleczonych. Dzisiaj zyja i nie maja wcale objawow.

                                                    Zarowno na forum kanadyjskim jak i amerykanskim sa wszakze pojedyncze osoby, ktore wyzdrowialy z boreliozy calkowicie po tym leku, ale ...w zamian dorobily sie nim uszkodzen chrzastek stawowych. Wg ich relacji dzisiaj wolalyby by miec borelioze niz te bolesne i skazujace na bezruch uszkodzenia polekowe.
                                                    Jest nawet wiecej osob, ktorym ten lek nie pomogl a do dzisiaj maja jakies tam bole sciegien.
                                                    O ile pamietam byl nawet kiedys opisany jakis zwierzak, ktoremu ten lek tez tak wlasnie uszkodzil chrzastki stawowe.

                                                    Brac czy nie brac: Ciezka decyzja bo mozna wygrac, mozna przegrac - moze tez splynac jak woda po kaczce. Levaquin bierze sie ok 750 mg dziennie.

                                                    Tez jest to drogi lek.

                                                    Dr B pisze, ze szansa na powiklania po Levaquinie sie zmniejsza jak sie dobrze faszerowac magnezem. Np brac magnez domiesniowo.
                                                  • franiolek1 Re: Powrót do szpitala. 30.01.07, 23:30
                                                    Wellvone to mepron, ale dostepny jedynie w aptekach szpitalnych, na prosbe
                                                    lekarza zakaznika szpitalnego. We Francji jest praktycznie niedostepny dla
                                                    zwyklego smiertelnika. Pewnie dlatego odpowiadali Tosho ze tego w Polsce nie
                                                    ma...
                                                    We Francji jest to lek rownie drogi jak w Stanach. Nie refundowany, bo uznano,
                                                    ze jak ktos chce jezdzic do krajow tropikalnych i lapac malarie, to nie buli za
                                                    leczenie. A ja poszlam do lasu, 100 metrow od domu i tez musze placic...
                                                  • ogel Re: Powrót do szpitala. 05.04.07, 00:20
                                                    ja wlasnie przestalem brac mepron. bralem go 6 tygodni (przez tyle
                                                    ubezpiecznie pokrywalo mi jego koszty) teraz musialbym zaplacic 1200 $ za
                                                    3tygodniowa terapie na co mnie nie stac.. Lekarz zamienil mi teraz mepron na
                                                    levaquin ale tez nie jest tani.
                                                    pytanie czy te zwyrodnienia stawow to powazny problem, byc moze jednak warto
                                                    jest zaryzykowac i wziasc levaquin + prilosec co radzicie ??

                                                    Oprocz powyzszych biore minocykline.
      • tosho Re: Powrót do szpitala. 11.10.07, 22:37
        Emil mial na poczatku kilkudziesieciocentymetrowy rumien na plecach,
        wysokododatnie igm, igg tej marnej elisy i reszta tak jak opisywal.
        Niestety leczenie nie przynosilo rezultatu (okolo 8 miesiecy leczenia boreliozy).
        ALE - sam mowil - ze NIE MIAL zmeczenia i pracowal.
        Mowil, ze wkrotce chcial zbadac inne patogeny odkleszczowe.

        sad

        --
        www.borelioza.itr.pl