Dodaj do ulubionych

Powrót do szpitala.

30.10.06, 21:10
Leczę się ponad dwa miesiace,miesiąc Lendacin,ponad miesiąc Unidox 500 mg
dokładałem też metro na 2tyg.Leczenie zaczęło się miesiąc po wystąpieniu
sztywnego karku innych zmian oponowych,sztywnienia mięśni,kłucia ciała,dwa
miesiące od ukłucia.W trakcie leczenia Lendacinem dołączyły się dolegliwości
stawowo mięśniowe,i silne dzwonienie w głowie.Póżniej przeszedłem na Unidoxi
do dnia dzisiejszego mam stałe nasilanie objawów bez wyrażnych herxów bądż
stanów polepszenia mimo,że zdjąłem połowę dawki na 2 dni.Mój obecny stan to
układ szkieletowy przeskakuje dosłownie wszystko od dużych chałasujących
stawów do małych skroniowych,trzeszczy w uszach,nadgarstki strzelają z
blokadą i bólem,teżenie mięsni w nogach,drgawki mięśni,temperatura 35,0-36,0
przy uczuciu wysokiej gorączki,drętwienie rąk i cały czas dzwonienie,totalna
bezsenność.wszystko stało się tak przerazająco szybko.Jutro rano musze się
zgłosić do zakażnego na punkcję,nie wiem co robić jak będą chcieli mnie
podłączyc znowu na Lendacin
zaprzestać Unidoxu? A jeżeli to rozpadanie to stały herx po doxy i nie
powinienem zmieniać?Schudłem od szpitala 16kg.Doradżcie proszę co robić nie
ogarnaniam tego a to takie ważne decyzje,boję się ,że coś zepsujei strace
kolejną szansę.
Edytor zaawansowany
  • artur737 30.10.06, 21:15
    Sprobuj jakiegos innego leczenia. Np biseptol (lepiej czysty trimetoprim) z Rulidem. Moze lepiej na tym pojdziesz. Oba leki penetruja mozg. Leczenie bywa skuteczne na borelke (unieruchomia uklad motoryczny kretka) i byc moze takze przeciwko babesji.
  • franiolek1 30.10.06, 21:35
    Albo moje leczenie: makrolid + plaquenil ( tez bije podobno troche babesje) +
    doxy lub amoxy. Wiem, ze niektorzy we Francji polepszyli sie bardzo po
    makrolidzie + doxy.
  • franiolek1 30.10.06, 21:33
    Stonefly
    Wedlug mnie, jezeli beda chcieli podlaczyc Cie do antybiotyku dozylnego, to sie
    nie bron. Moze to leczenie dozylne Ci pomoc. Ja bralam razem z kroplowka doxy (
    ale tylko 200mg), wiec sprobuj i Ty.
    We Francji, bylam w szpitalu jedynie 10 dni, a potem wypuscili mnie do domu z
    kroplowka dwugodzinna - przychodzila pielegniarka. Nie wiem czy to jest mozliwe
    w Polsce. Sa tak zwane baxtery ( butelki, z ktorych plynie antybiotyk do zyly,
    przez dwie godziny). Zestaw jest latwy w uzyciu i mozna z nim byc w domu, bez
    ryzyka infekcji w szpitalu.
    Stonefly, nie zalamuj sie. Bylam w takim stanie jak Ty, a moze w gorszym ( nie
    utrzymywalam moczu, ogluchlam, mialam oczoplas, stracilam mowe...) i dopiero po
    trzech miesiacach cos sie ruszylo, bylo troche lepiej...nadal jest zle, ale juz
    nie jestem w takim strasznym stanie....lecze sie 6 miesiecy....trzeba miec duzo
    cierpliwosci, choc tez czasami ja trace i wydaje mi sie, ze czeka mnie
    najgorsze wyjscie...potem jednak sobie powtarzam, ze jest juz troche lepiej. W
    zasadzie gdyby nie ten piekielny bol glowy, to daloby sie zyc.
    Prawdopodobnie przez okres, kiedy nie byles leczony, bakteria zadomowila sie w
    Twoim ukladzie nerwowym i teraz trzeba czasu, zeby ja wykurzyc. Porozmawiaj
    tez w szpitalu o wspolinfekcjach, wyczujesz od razu jaki jest klimat, moze cos
    o tym wiedza i wlicza te ewentualnosc w programie leczenia.
    Mam nadzieje, ze inni forumowicze odpowiedza Ci, znaja napewno lepiej niz ja
    polskie warunki szpitalne.
    Trzymaj sie, bede naprawde mocno o Tobie myslec jutro, i czekam BARDZO na
    wiadomosc. Badz dobrej mysli - znasz teraz dobrze chorobe i wiesz co jest wazne
    w leczeniu. Moze trafisz na madrego lekarza, pewnie tacy sa...
    Czy robiles badania krwi? Masz duzo leukocytow? A granulocyty i limfocyty? To
    moze Cie wybronic z punkcji i dlugiego pobytu w szpitalu.
    Bardzo chcialabym Ci pomoc, Mocno Cie sciskam i wysylam pelno pozytywnej
    energii z konca Europy! Czesc Odwazny Czlowieku. Joasia
  • stonefly 30.10.06, 21:46
    Chętnie spróbuję kombinacji z Rulidem,ale jak będę w szpitalu ,a byłem tam
    miesiąc będę zdany na nich,koinfekcja jak wiele innych rzeczy nie jest
    rozumiana w tym miejscu.Od punkcji nie ucieknę bo po to mnie wzywają,żeby
    zakończyć ładnie dokumentację spadającymi przeciwciałami.Głównie chodzi mi
    oto,że jak zobacza mój stan to mnie podłączą do lendacinu.A męczę się z tą doxy
    nie wiedzac czy to ona jest odpowiedzialna za to rozsypanie kości i neuro
    objawy.Boli mnie gardło ledwo mogę przełykać.Igły w oczach a czeka kolejna
    straszna noc.Dzięki za pozytywną energię Franiolku.
  • artur737 30.10.06, 21:52
    Problem z toba stonefly jest taki, ze chociaz piszesz wierszem, to nie ma w tobie zadnej checi by wziasc sprawy w swoje rece. Poziom twojej wiedzy na temat choroby jest niski. Zamiast tego polegasz 100% na zakaznikach. I jak ci cie nie wylecza (a jest duza szansa, ze nie wylecza) to praktycznie bedzie po tobie.

    Takiego leczenia jak rulid/biseptol zaden typowy zakaznik ci nie da. Nadto by je otrzymac nie musisz byc w szpitalu. Szpital jest do punkcji i leczenia dozylnego ledacinem.
  • franiolek1 30.10.06, 21:59
    Artur
    W stanie w jakim jest Stonefly ciezko jest brac sprawy w swoje rozsypujace sie
    rece. On musi sie poczuc troche lepiej, zeby moc biegac od lekarza do lekarza i
    szukac ratunku. Wiem o czym mowie.
    A leczenie rocephina dozylna moze go podreperowac. Glupio tylko z ta punkcja,
    bez sensu...ja bym sie na nia nie zgodzila, ale chyba warunki w Polskich
    szpitalach sa inne. Pacjent ma byc potulny, klasc uszy po sobie i nie
    podskakiwac. Kazdy tu wie kto ma wladze.
  • artur737 30.10.06, 22:06
    Rocephine juz bral i nie pomogl wiec skad ten pomysl, ze zadziala teraz wziety po raz drugi?

    Dosc to naiwne, nie.

    Forum tylo przekazuje ogolne informacje a kazdy musi sobie sam pomoc.
  • joannbernat 31.10.06, 11:50
    Franiolku!
    Ja się nie zgodziłam na punkcję. To dlatego moja pani doktor w szpitalu się tak na mnie obraziła i chciała się mnie pozbyć jak najszybciej ze szpitala (opisałam to w poście o afirmacjach).
    Masz rację. Lekarze nie lubią pacjentów, którzy próbują samodzielnie myśleć i mieć jakikolwiek wpływ na własne leczenie.
    Siedzieć cicho, udawać, że jest się głupim, że się nie myśli i patrzeć się na lekarza jak w święty obrazek... Tego od nas, pacjętów oczekują. A jak czasem coś napsują, no to cóż... przeciż lekarz to też człowiek, nie? Nawet komputery się ponoć czasem mylą.
    Ale ja już wystarczająco się w życiu nacierpiałam i nie mam zamiaru dokładać sobie cierpień przez cudze pomyłki.
    Dlatego, jak widzę, że lekarzowi się wydaje, że wie, to się stawiam okoniem smile

    Stonefly, jeśli się sam nie pozbierasz do kupy, to niestety nikt za Ciebie tego nie zrobi. Choćbyśmy niewiem jak chcieli, to pewnych rzeczy nie możemy za Ciebie zrobić. Wiem, że jest Ci ciężko, ale nie możesz się poddawać, bo Cię zażre ta franca żywcem.
    Trzymaj się i myśl pozytywnie. Uściski! Joanna
  • stonefly 30.10.06, 22:25
    artur pisanie wierszem to juz przeszłość,nie wierzę w żadne leczenie u
    zakażników bo tam go nie ma. nie ma wiedzy,pisałem przeciez o prześwietleniach
    kolan i tekstach do chorego.Punkcja ,gdybyście widzieli w jakich warunkach ją
    robią na starej zagrzybiałej desce,po chwili lądujesię z twarzą do potwornie
    zasikanego latami materaca z gąbki.Ale jakie mam wyjście powiedzą ,że zerwałem
    leczenie nie dostanę dalszego zwolnienia.Choroba przyszła nagle zniszczyła mnie
    Fizycznie i psychicznie,gdyby to dotyczyło bólu niemożności poruszania dałbym
    sobie z tym radę,ale brak snu i wycie w głowie ponad 2 m-ce mnie zabija.różne
    nasenne powodują,że zasypiam na kilka sekund i szarpnięcie mnie budzi,trzęsę
    się póżniej pod kołdrą do rana czekając na świt i tak w kółko.Obecnie czuję się
    tak,że mimo punkcji i tak zgłosiłbym się do szpitala bo jestem na skraju
    wyrzymania i wycieńczenia,teraz myślę nie o powrocie do zdrowia ale żeby
    przeżyć.
  • artur737 30.10.06, 22:49
    Wykorzystujesz forum tylko i wylacznie po to by szukac wspolczucia.
    A na samym wspolczuciu daleko nie zajedziesz bo oprocz tego by z tego wyjsc potrzebna jest wiedza i wola walki czego u ciebie nie ma nawet w sladowych ilosciach.
  • franiolek1 30.10.06, 22:54
    No juz teraz to Ci nic innego nie pozostaja Stonefly, jak zebrac w sobie te
    sile walki i wykazac Arturowi, ze sie myli smile
  • stonefly 30.10.06, 23:21
    Wiedzą jest to forum,ułamek obecnej wiedzy zmieniłby moja obecną sytuację.
    Za to nie sądzę aby przytrafiło się to moim znajomym wszyscy sa uświadomieni o
    zagrożeniu jakie kryje się w kleszczach.Dobrze mi napisałeś,obudziłeś bunt,to
    jest potrzebne.Niekiedy dziewczyny sa zdecydowanie trwalsze,ja zawsze
    załowałem ,że mam taką słabą silną wolę.Pozdrawiam,obiecuję zero pesymizmu na
    forum.













  • tosho 31.10.06, 00:12
    Wymiana zdan zeszla troche nie w ta strone.
    Artur zastosowal terapie szokowa, wiec Stonefly przestajesz rozmyslac "co by
    bylo gdyby" tylko walczysz.

    Czyli z tego co postanowiles to chcesz uzyskac jeszcze miesiac lendacinu.
    Pamietaj o tej diecie przeciwgrzybiczej zeby ktos Ci pomagal przynosic jedzenie
    do szpitala. Jedzenie musi byc wartosciowe zeby organizm mial jakiekolwiek
    podstawy do walki.
  • marteczkac1 31.10.06, 07:23
    Ja przeżyłam dwie takie kuracje w szpitalu. Pamietaj ze objawy się nasilą i
    będzie ciężko, ale potem już tylko lepiej...(oby). Trzymam kciuki!
  • franiolek1 30.10.06, 22:52
    Rozumiem Cie...przezyjesz...lekarz mi mowil, ze bede miala wrazenie umierania,
    ale ze nie umre...to mi pomagalo. Masz dla kogo zyc i tego sie trzymaj
    kurczowo. Za kilka miesiecy bedziesz brykal, trzeba tylko poczekac i ostro sie
    leczyc.
  • niko161 30.10.06, 23:29
    Stone - nie wiem jak Ci pomóc, jakich słów uzyć aby pocieszyć, pomóc, ulżyć...
    Trzymam bardzo mocno kciuki, myślę o Tobie cieplutko i z całego serca życzę
    przełamania złej passy... Ktoś do mnie niedawno napisał ze trzeba osiągnać
    swego dna aby się od niego odbić... Więc ja paradoksalnie - mam nadzieję, że
    odbijesz sie już niedługo, szybciej niż nam sie sni... Pozdrawiam bardzo,
    bardzo serdecznie. Ściskam mocno i jutro jestem z Tobą!!!! I pisz szybciutko
    tylko dobre wieści!!!!
  • kallina2 31.10.06, 08:58
    Trzymaj się!! Z doświadczenia wiem, że w takim stanie jak Ty jesteś, bardzo
    przydaje się obecność kogoś z rodziny, dobrze orientującego się w leczeniu, kto
    będzie Ci towarzyszył podczas wizyt u lekarzy. To ważne, będzie miał kto
    poprzeć Cię, przedstawi racjonalne argumenty, które do skołatanej głowy
    przychodzą często dopiero po fakciesmile. Szukaj lekarza, okazało się, że
    znalazłam lekarzy świadomych nowych metod na wyciągnięcie ręki, ale niestety
    dopiero po długim czasie. No i nie wśród zakaźników... Kiedy Ty będziesz w
    szpitalu może ktoś z rodziny poszuka lekarza, trzeba rozmawiać i przekonywać.
    Powodzenia
  • michal056 01.11.06, 12:53
    widze ze tak samo jak ja kiedys masz poważny problem z bezsennoscią i
    pobudzeniem emocjonalnym ktore az boli.Ja spałem po 2 godz dziennie i zaraz po
    wybudzeniu byłem w stanie psychicznego bolu i zmeczenia przez cały dzień około
    3 miesiące.Na ten stan pomógł mi Coaxil. Lek uspokajajacy bez skutków
    ubocznych.biore go od 9 miesiecy i emocje ustąpiły.Śpie też dobrze.Jest tylko
    ten problem ze na efekty działania tego leku tzeba poczekac okolo 2 miesiecy.
  • dorota1011 01.11.06, 14:01
    hej. ja biorę coaxil i też nie mam problemów ze spaniem, głowa nigdy mnie nie
    boli(może dlatego że biorę ten lek- słyszałam że pomaga walczyć z bb, ale nie
    wiem ile w tym prawdy....). u mnie działać zaczął po 3 tygodniach. ja biorę 2
    tabkletki dziennie.
  • kaja96 02.11.06, 10:46
    Trzymaj się, łatwiej jest się wyleczyć jak się w to wierzy.
  • tosho 02.11.06, 16:40
    Rozmawialem ze stonfly'em - jest teraz w szpitalu dzisiaj zrobili mu punkcje i
    teraz lezy.
    Powiedzial, ze znowu przed punkcja sprobowal obnizyc dawke doxy o polowe i tym
    razem odczul troche poprawe, tzn. objawy grypopodobne zmalaly. Reszta bez zmian.

    Chcial sie spytac czy mala dawka doxy 200mg chociaz troche dziala, bo mowi ze
    tyle moze brac bo inaczej mu nie starczy jak jest w szpitalu.
    Wynik punkcji ma byc jutro lub w poniedzialek.

  • artur737 02.11.06, 16:47
    Istnieja sugestie, ze uzycie zbyt niskich dawek bardziej szkodzi niz nieleczenie w ogole. Mala dawka abx usunie bakterie z krwi i uklad immunologiczny przestaje byc aktywowany, czyli organizm przestaje sie bronic.
    Nie jest to tylko taka hipoteza. Tak wyszlo w jakis probach klinicznych na borelioze.
  • tosho 02.11.06, 17:00
    przekaze mu.
    Artur odbierz poczte- ja odnosnie tlumaczenia tekstu.
  • artur737 02.11.06, 17:50
    Moze stwierdza, ze juz jest zdrowy i dostanie skierowanie do psychiatry.
  • franiolek1 02.11.06, 17:59
    A moze uda mu sie psychiatre namowic na leczenie boreliozy...nigdy nie
    wiadomo smile
    Zakaznicy beda leczyli depresje, nerwice i hipochondrie, a psychiatrzy infekcje
    bakteryjne. W moim przypadku, lekarze, ktorzy najwiecej wiedzieli o boreliozie
    i jej leczeniu, to ginekolodzy smile)
  • artur737 02.11.06, 21:54
    Watpie zeby go wyslali do ginekologa. Choc po zakaznikach mozna sie wszystkiego spodziewac.
  • tosho 02.11.06, 18:00
    Mowil, ze jedna lekarka powiedziala mu juz cos takiego:
    "To my pana wyleczylismy, a pan nie jest zdrowy"
    Nie no, to przypomina komedia monty-pythona.

    Odbierz poczte raz jeszcze
  • franiolek1 02.11.06, 18:01
    Przekaz mu pozdrowienia z forum. Czekamy na niego!
  • wroteknowynick 02.11.06, 22:13
    Hehe też mam ciekawe doświadczenia z psychiatrią. Zdesperowany poszedłem, może
    pomoże , juz wszystko jedno , lekarza nie interesowały moje epikryzy ze
    szpitala za bardzo, ledwo rzucił okiem. Dla niego to była "działka" zakaźnika .
    Po czym powiedział coś w stylu "że skoro trafiłem do niego(psychiatry), to moj
    problem jest najprawdopodobniej psychiczny".
    Zaciekawiony poszedłem jeszcze do dwóch psychiatrów zobaczyć co oni na to
    powiedzą i pod koniec zostałem z 3 różnymi diagnozami smile.
    Jeden z tych psychiatrów kontrolnych przeczytał na mojej epikryzie bruceloza
    zamiast borrelioza, zresztą chyba nie stanowiło to dla niego zbytniej różnicy.
    4temu psychiatrze, już nie prywatnie a państwowo, powiedziałem że mam 3 różne
    diagnozy i chciałem zobaczyć co on ma do powiedzenia i mu powiedziałem z mostu
    że mam 3 różne diagnozy i ze mu ich nie powiem by sie nie sugerowal. Lekarz się
    zagotował i upierał że chce je zobaczyć najpierw smile Wkoncu odprawil mnie, jak
    bede jego pacjentem to bedzie mnie diagnozowal i leczyl.




    --
    www.borelioza.tivi.pl
    wrotek.250free.com -
    Procedura Marshalla
    www.marshallprotocol.com
  • dziubolek2 03.11.06, 09:42
    Ja akurat trafiłam na psychiatrę, który był ciekaw świata i wiedział sporo o
    boreliozie. Zaniosłam mu też artykuł z Medical Journal prof. Schardta i go
    sobie przeczytał, bo był ciekaw mechanizmu osłabiania Cytochromu P450 w
    borelce. Po naradach i dyskusjach nawet zapisał mi coś co miało osłabiać
    działanie tego cytochromu, ale w końcu ja nie zdecydowałam się na zmianę leku.
    Po tym co biorę śpię przynajmniej, a daweczka jest przedszkolna.
    Niestety wszyscy ludzie, którzy są ciekawi boreliozy i chcą się czegoś
    dowiedzieć to nie zakaźnicy. Ja spotkałam na swojej wyboistej drodze po
    lekarzach 4 otwartych - neurochirurga, ortopedę, psychiatrę i dentystkę.
    wszystkim im nie omieszkałam powiedzieć, że wiedzą więcej o boreliozie niż
    zakaźnicy na Wolskiej.
    Durny ten świat.
  • tosho 03.11.06, 23:04
    Niestety nie udalo sie Stonefly'owi uzyskac leczenia lendacinem - punkcja wyszla
    czysto. Jest "zdrowy".
  • iiana1 03.11.06, 23:11
    paranoja...

    ..biedny Stoneflysad Moze powinien udac sie na dozylne leczenie do Bialegostoku,
    slyszalam ze przyjmuja tam czasem ludzi z innych rejonow Polski ?/?

    ps. Moja punkcja kiedys tez wyszla "czysto", uslyszalam ze jestem zdrowa a
    wszystkie objawy to tylko stres i wynik niedobrego dokrwienia mozgu z powodu,
    ciaglego w moim zyciu, b.niskiego cisnienia. A jedyny "lek" to "kieliszek
    koniaczku dziennie na poprawe krazenia"-to zalecenie z ust neurologa po
    habilitacji z aspiracja na profesure.

    Na dozylne leczenie musialam uciekac za granice..
  • franiolek1 04.11.06, 19:15
    Nie wykryto bialka? Trzeba sie o to spytac! bo przeciez wiadomo, ze bakterii i
    tak by nie znalezli. A bialko jest oznaka stanu zapalnego. To bylby jedyny
    pozytek tej punkcji.
    Wypuszcza go niedlugo? no bo jesli jest zdrowy....to musi sie leczyc gdzie
    indziej!
  • tosho 04.11.06, 19:25
    Nie znam sie na punkcji - nie mialem robionej.
    Powiedzial mi tylko, ze wyszla ok i uznali go za "zdrowego"
    Wyjdzie chyba w poniedzialek.
    Ponoc kompeltny brak higieny w tym szpitalu.
    Lekarka jak mu sie wbijala w zyle to przecierala skore...swoim palcem!
    Tabletki przynosza w rekach, deska od punkcji szura sie po korytarzu,
    brak ogrzewania.
    bez komentarza
  • dorota1011 05.11.06, 17:55
    sorki że pytam ale jaka deska przy punkcji???
  • artur737 05.11.06, 19:12
    Moze jakby im ta deske po kryjomu zabrac to by przestali robic te punkcje uzalezniajace leczenie boreliozy od wynikow punkcji. smile
  • tosho 05.11.06, 19:29
    relacji c.d.:

    dorota ta deska drewniana to na niej sie pacjentow kladzie. Ale uprzednio
    pielegniarka ciagnie ja po brudnym korytarzu. Stonefly zasugerowal, ze moze
    zmieniliby sobie na jakas z plastiku - latwiej by bylo czyscic, dezynfekowac, na
    co lekarz mu odpowiedzial, ze kazdy chcialby miec ta deske, bo ona jest
    historyczna smile

    zdaje sie, ze mu znowu zrobili elise (nie chcieli mu powiedziec jakie badanie
    zrobili!, ale stonfly sie domysla ze to to) i nadal wysokododatni wynik. A tak
    swoja droga - z cala niedokladnoscia tego badania - to nie powinno ta elisa
    chociaz ujemnie wyjsc po takich dawkach doxy?

    Stonefly zalatwil amoxycyline 3x 1,5 g na dzien i pyta sie od jakiej dawki
    przechodzi juz do ukl. nerwowego?
  • artur737 05.11.06, 19:45
    Tzn kazda dawka troche przejdzie i do mozgu (w boreliozie - bo wtedy bariera krew mozg jest trachnieta). Chodzi jednak o to by stezenie w mozgu bylo na tyle duze by dokonalo jakiegos tam bakteryjnego zniszczenia. Male stezenie jest dla borelki nieszkodliwe a poza bariera krew mozg stezenie antybiotyku wynosi tylko ulamek tego co jest obecne we krwi.
    Wg mnie to naprawde dzialajace dawki na mozg to zaczynaja sie od powyzej 8 g na dobe. Ale sugeruje by nigdy od takich dawek nie zaczynac tylko raczej od np 4 g na dobe i stopniowa ciagnac w gore w miare tolerancji.
    A z Amoxy dobrze idzie metronidazol.
    Mozna tez dodac jakis makrolid.
  • dx771 05.11.06, 20:02
    Historyczna deska bo wiaze się ze 100% wyleczalnościa boreliozy w tym szpitalu.
  • stonefly 07.11.06, 21:00
    Szpital-sama nazwa straszna,ale to miejsce,potęga bezsilności gdy człek chory
    na zakrętkowanie.Stara zagrzybiała deska do kłucia ciągnięta przez pół holu po
    brudnej posadzce,tabletki w żółtych od papierosów palcach
    pielęgniarki,kroplówki na zwykłe igły-wszystko to niestety ponura
    prawda,kontynuacja chorobliwego koszmaru,którego prolog był czystą niewinnością
    letniego lasu.Leżałem w pojedyńczym pokoju,pewnego dnia gdy o dziwo przy mojej
    bezsenności,zwinąłem się embrionalnie w poczuciu nadchodzącego otępienia,nagle
    spontanicznie wybuchł pilot do zdalnego sterowania siostrami co w przypadku
    kroplówek jest dość uciążliwe.Ale dość gderania,najważniejsze jest cudowne
    uzdrowienie dokumentacji.Wynik z płynu negatywny,pacjent przyjmuje
    gratulacje,fanfary,uroczysty taniec pary karzełków i do domu.Tylko trochę
    trudniej wyjść z tego cudownego miejsca bo głowa pęka,kręgosłup skłuty(4 razy),
    ale nie można narzekać,mogło być gorzej...
  • zuza04 07.11.06, 22:31
    I ci teraz ,skoro cię UZNALI ZA ZDROWEGO? Nie rozumiem tego
    wszystkiego,kłują ,tyle bólu po to żeby udowodnić że jesteś zdrowy choć czujesz
    się nadal żle,czy ta wiadomość ma przekonać twoj mózgże twoje ciało się myli?
    dla mnie to jest chore ja byłam też w szpitalu ale nie kłuli tylko badania z
    krwi zrobili,na te najważniejsze czekam-WB, podobno IgG,IgM są słabo dodatnie
    znowu coś mówią o reumatyżmie choć reumatolog już wcześniej wykluczył,ale
    staram się nie denerwować,czekam na te wyniki(podobno będą w czwartek)A tak na
    marginesie ,to bardzo lubie twoje wypowiedzi są takie barwne,zawsze ;układają
    moje usta do uśmiechuwinkCiesze się że wróciłeś i zdrówka życze
  • niko161 08.11.06, 12:04
    No Stone - a tearz zakasuj rekawy i do roboty - do szukania lekarza i
    własciwego leczenia!!! i zycze duzo siły, optymizmu i nadziei... A zdrowie
    wróci z czasem... ściskam
  • iiana1 08.11.06, 13:43
    Wj jakiejs boreliozowej bezsilnosci,lezalam na kanapie i przerzucalam pilotem
    kanaly TV .Polski durny serial o szpitalu: wypisz-wymaluj sytuacje jak z
    kawalu o diecie nalesnikowej, ktory przeslal nam Artur . I wpadla mi do ucha
    piosenka z tego filmiku: najdalej od noszy, od noszy najdalej, pacjencie omijaj
    szpitale..smile czy jakos tak..
    Stonefly, a moze Ty wyladowales przez pomylke, po prostu na planie tego
    serialu ????::smile))))
  • stonefly 08.11.06, 14:34
    serialowy szpital jest zdecydowanie na wyższym poziomie,ładne pielęgniarki i
    pozytywistyczny nastrój,ostatnio właczyłem telewizor akurat była sekwencja
    dr.Kidlera:piekne miejsce...na znajomego spadł kleszcz,umarł...ale ile się
    przedtem biedaczek nacierpiał.
  • stonefly 09.11.06, 14:27
    Podczas pobytu w szpitalu byłem zmuszony kończącym się Unidoxem,przejść na
    Amoxy,która biorę 3x2g. na dobę.Nadal nie potrafię określić wpływu leczenia,ani
    wydzielić herxa.Mam stałe pogorszenie jeżeli chodzi o stawy mięśnie i
    ścięgna.także stałe drżenia i cierpnienie
    Niewyrażnie ale na Doxy gorzej się czułem psychicznie i dzwonienie czasami było
    spotęgowane.Zauważyłem tez zaburzenia słuchu polegające na wyczuleniu odbioru
    pewnych wyższych częstotliwości np.odkurzacz wydaje metaliczne dzwonienie to
    samo telewizor.Cóż robić, dołożyć coś do Amoxy,nie wiem wydaje mi się,że stoję
    w miejscu a choroba się rozwija.Wczoraj na chwilę po zaśnięciu obudził mnie
    straszny ból gałek ocznych,jakby je ktoś wypychał na zewnątrz połączony z takim
    ostrym kłuciem w środku oka,teraz też jeszcze pobolewają ale już nie
    tak.Strasznie się boję o wzrok,co to może być? Krętki zaatakowały oczy?
  • franiolek1 09.11.06, 15:26
    Znam ten bol oczu - ja mysle, ze to moze byc bol z ukladu nerwowego. Ale kretki
    atakuja tez oczy. Musisz isc do okulisty, bo przy boreliozie mozna miec chorobe
    oczu ( po francusku: uvéite), ktora jest powazna i trzeba ja ostro leczyc. Moj
    okulista przyjmuje mnie nawet bez kolejki, tak sie boi, ze bede miala te
    chorobe. Trzeba wiec regularnie badac oczy!
  • zuza04 09.11.06, 17:54
    Mnie też bolą oczy,ale przeważnie wtedy kiedy boli głowa ,troche gorzej ze
    wzrokiem ,robie się krótkowidzem,mam wizyte u okulisty za tydzień,ze słuchem
    też kiepsko,laryngolog powiedział ze mam podrażnioe kanaliki uszne z lekką
    opuchlizną,co powoduje ich zwężenie ztąd te problemy,coś alergicznego, czy
    jakoś takwinkPrzepisał zyrtec.Głowa do góry przejdzie,na co innewink
  • stonefly 09.11.06, 18:25
    I jak tu myśleć optymistycznie.Wszystko zaatakowane,to pewnie z oczami też.
    Mam niedowidzenie na jedno oko a boli mnie właśnie to dobre to najdroższe.
    Oczy mialem badane ponad tydzień temu,wszystko było O.K. usłyszałem,że mam
    różowiutkie zdrowe nerwy wzrokowe,ale często sprawdzac bo nagle mogą się zrobić
    białe.Spytałem co wtedy?Nieodwracalne uszkodzenie nerwów wzrokowych,ślepota
    -padła odpowiedz.Franiolku czy to o tym mówił Twój francuzki lekarz?
  • artur737 09.11.06, 19:16
    Mam strasznie malo czasu ostatnio i jestem malo na forum. Nadto wiem, ze wisze wam na rozne tlumaczenia itp. Moze niedlugo sie to przewali i wroce do tego.
    Na razie przepraszam za opoznienia wszystki osoby, ktore na mnie czekaja.

    Stonefly,
    U ciebie to z daleka jedzie koinfekcjami. Masz albo Bart, albo Babs albo obie.
    Jezeli mialbym stawiac swoje pieniadze to w twoim przypadku bym postwil na chyba na Bart. Zrob badania jak jeszcze masz troche sily.
    Przeczytaj posty na temat Bart i Babs. W razie czego lecz w ciemno bo inaczej marny twoj los.
  • franiolek1 09.11.06, 19:19
    Sprawdzilam, i nie wiem nadal jak to sie nazywa po polsku, ale jest zapalenie
    czesci wewnetrznej oka. Kazda czesc oka moze sie zapalic osobno, lub wszystko
    sie zapala razem. Jedynym leczeniem jest cortyzon ( sterydy) - w przeciwnym
    razie grozi utrata wzroku. W niektorych zapaleniach jest bol, w innych nie.
    Niektore objawiaja sie zaczerwienionym okiem, inne spadkiem ostrosci widzenia.
    Jest to spowodowane miedzy innymi infekcjami wirusowymi lub bakteryjnymi w tym
    borelioza ( i inne wspolinfekcje).
    Dlatego nie nalezy z tym zartowac i gnac do okulisty przy najmniejszym
    problemie.
    Artur, pomoz, napewno wiesz jak to sie nazywa po polsku. Okulista uzywa do
    diagnozy takiej lampy ze szparka .
    Dobrze, ze okulista sprawdzil Ci nerwy optyczne, to tez moze byc problem przy
    boreliozie. No, ale jak sa rozowiutkie ...smile))
  • artur737 09.11.06, 19:25
    Na pewno warto sprawdzic u okulisty. Niemniej, w 90% boreliozowcy bedzie mialo czysty wynik takiego badania. Borelioza umie spowodowac bole oka, ktore sie nie uwidaczniaja w zadnym badaniu u okulisty.
    Bole oka wystepuja w Bartonelli i Babesji i wtedy te choroby trzeba potraktowac bardzo powaznie jezeli idzie o diagnostyke. Nawet leczyc w ciemno jak sie inaczej nie da.
  • mms741 09.11.06, 19:47
    Stonefly - rzuć okiem (tym zdrowszymsmile na pocztę.
  • zuza04 09.11.06, 19:10
    Stonefly
    wiem że ostatni post byl nie do mnie i mam nadzieje że to nie moja
    wypowiedz ;przejdzie na co inne; wprawiła cie w taki podły nastrój.Uważam że
    nie możesz się załamywać,będzie dobrze,nauczyłam sie żeby nie wychylać sie za
    bardzo w przyszłośc,a ciebie uważam za najdowcipniejszego uczestnika
    forum,twoje wypowiedzi pewnie nie jednemu poprawiły humor,a to bardzo
    dużo ,napewno będzie dobrze,trzeba cierpliwości,nie martw sie na zapas,bo sie
    zameczysz
  • stonefly 09.11.06, 19:47
    Ja mam lekarza,który nawet na boreliozie się nie zna za bardzo,nie mówiąc o
    leczeniu koinfekcji.Czym leczyć naraz babesie,bart i jeszcze boreliozę,można to
    wszystko pogodzić? Przepraszam ale czuję się naprawdę ugotowany.
  • artur737 09.11.06, 19:48
    Dokladnie sie z toba zgadzam. Jestes ugotowany jak sobie nie znajdziesz lekarza.
  • mms741 09.11.06, 19:57
    Zaglądałeś do poczty?
  • mms741 09.11.06, 19:58
    To było do Stonego
  • mms741 09.11.06, 20:00
    Zadzwon tam, może akurat...W ostateczności nie masz nic do stracenia (no może
    kilka PLN na telefon)...
  • stonefly 09.11.06, 20:48
    Dzięki ,jutro zadzwonię.
    Nie wiedziałem,że Babesia i Bartonella atakuje oczy.Czy w Polsce są leki na
    babesie i Bart?Badania na Babesie nigdy jasno nie odpowiedzą czy jest i trzeba
    leczyć.bartonelle mogę mieć już od trzech lat,kiedy to podrapał mnie strasznie
    kot.Moze się nałożyło.Czy te szybko postępujące zmiany szkieletowe tez mogą
    wskazywać na koinfekcje?
  • mms741 09.11.06, 22:16
    Stonefly,
    wyłącz kompa. Włącz sobie jakąś relaksacyjną muzyczkę i spróbuj pomyśleć o tym
    co byś zrobił jak byś wygrał w totka albo zamknij oczy i przenieś się myślami
    na karaibską plażę. W każdym razie - daj odpocząć mózgowi - bo strasznie się
    nakręciłeś. Serce pęka jak się czyta twoje posty >sad Czy to już jest panika?
    Za chwilę ktoś coś wtrąci o nosówce - a ty poczujesz kręcenie w nosie...
    Natychmiast wyłącz komputer...smile
  • artur737 09.11.06, 22:31
    mms741,
    Stony sam sobie tak to wszystko ustawil. Wszyscy na forum przestrzegali wielokrotnie przed Zakaznym - on sam z wlasnego wyboru tam poszedl drugi raz, wszyscy przestrzegaja przed bezuzytecznoscia klucia jak jest juz diagnoza - zglosil sie na ochotnika.
    Gdyby zamiast pisac wiersze i marnowac czas na zakaznikow spedzil polowe czasu na szukanie lekarza to juz by dawno byl na dobrej drodze.
  • mms741 09.11.06, 22:59
    Trochę go rozumiem, bo szukanie lekarzy to wielka przygoda. Sama odpuśiłam -
    znalazłam za to koleżankę farmaceutkęsmileAle w przypadku Stonego sprawa jest
    bardziej skomplikowana. Ty masz wszystko poukładane w głowie, wiedza pozwala ci
    myśleć racjonalnie. Nam laikom przychodzi to z większym trudem. Często złymi
    doradcami są strach, panika, ból, zmęczenie itd. W takich sytuacjach człowiek
    czepia się każdej deski ratunku - nawet tej brudnej, zarzyganej, drewnianej
    deski do badań w szpitalu, o której Stony tak fajnie pisał...
  • artur737 09.11.06, 22:19
    Dokladnie tak mysle. I nie umiem lepiej zgadnac czy to bardziej Bart czy Babs czy obie.
    Wg ILADS jak sa obie potwierdzone, albo jak jest podejrzenie obu to najpierw leczy sie jednoczesnie Borelioze i Babs, potem Borelioze i Bart a wreszcie sama Borelioze.
  • tosho 09.11.06, 22:46
    Artur nie mow, bo to nie takie proste, stonefly liczyl po prostu na miesiac
    lendacinu - a noz by cos pomoglo
  • stonefly 09.11.06, 22:52
    Faktycznie tak jak pisałeś Atrurze to bolą mięśnie poruszające gałką oczną i
    kłucie w środku,przeczytałem o bart i babs,ciężko z diagnozą i wiele wspołnego
    z samą boreliozą.Czy ktoś juz próbował w Polsce leczyć się na Babesie?
    Mepron lub odpowiednik jest u nas dostępny?
  • artur737 10.11.06, 00:48
    Bart tu i owdzie oznaczaja przeciwciala, nawet w PZH; Babs mozesz miec zrobione tylko jako pies (jak rozumiem) czyli po znajomosci przez weterynarzy lub znajomego patologa metoda pracowitego ogladania pod mikroskopem krwinek. Parazyty plywaja wewnatrz krwinek czerwonych ale moze byc ciezko zlapac taka zakazone krwinke tak dlugo po zakazeniu.

    Bart zreszta tez troche widac pod mikroskopem jako male grudki na powierzchni krwinek czerwonych.
  • szympek88 10.11.06, 07:59
    Na bart jest chyba najlepsze rifampicyna i do tego jest niezbyt droga. Zapewne
    trzeba by było brac ja z jakims dodatkiem na borelke...
    www.zdrowie.senior.pl/leki-refundowane/Rifampicyna,2083.html
    na babesioze najlepszymi lekami są mepron w połaczeniu z ketekiem (skuteczne i
    dosc bezpieczne leczenie) , jednak niestety te leki sa bardzo drogie,ale jesli
    masz wystarczająco funduszy to mozesz spróbować

    Artur już Ci zreszta napisał co możesz brać, może zacznij np.od rulidu z
    biseptolem tak jak pisał Artur, jest to proawdopodobnie dobre połacznie leków
    na babeszioze.
    Rulid:
    www.zdrowie.senior.pl/leki-refundowane/Rulid,2105.html
    To leczenie bedzie zapewne dużo tansze.

  • iiana1 13.11.06, 14:25
    Stone,
    przejedz sie kolejka do szpitala w Gdyni Redlowie, medycyna morska i
    tropikalna, tam zrob badania na bartonelle-prywatnie.
    W sprawie babesji :
    W Polsce i na terenie Europy Mepron jest niedostepny, sa troche slabsze leki
    zamienne z ta sama substancja co Mepron. Sprawdz w googlach jakie sa to leki
    (wylecialy mi teraz te nazwy z glowy) Jak juz chcesz to pogadaj z lekarzem
    med tropikalnej, male szanse na to by Cie wysluchal, raczej skieruje do
    zakaznego. Ale zrob w Med Tropik. badania na bartonelle , doloz kasy tez na
    erlichie i riteksje.
    Babesji w Polsce "nie ma" , wiec sie jej nie leczy ani nie diagnozuje. U
    mnie szukano metoda weterynaryjna- marne szanse.
    ....

    Chyba ze "jakims cudem" stwierdza u Ciebie babesje, wtedy mozna ubiegac sie o
    leczenie i nawet sprowadzac oficjalnie leki spoza Polski.
    Przez stwierdzenie "jakims cudem" rozumiem wyslanie przez Ciebie krwi w
    specjalnych probowkach i specjalnych warunkach do IGENEXU ( laboratorium w
    Stanach-tyle ze to kosztuje majatek.) Sprawdz na stronie igenexu zasady
    wysylki. ( dodam, ze do mnie niestety nie dotarly JESZCZE probowy z Igenexu,
    a dlugo czekam ,co i raz sle "monity"sad echh... marne szanse.
  • stonefly 13.11.06, 20:10
    Dzięki Iiana za rady.Paradoksalnie mieszkam w pobliżu tego szpitala,mogę
    przekuśtykać z kapcia.Nie wiedziałem,że robia tam Bartonelle,dopiero co pytałem
    i mówili,że nie robią.Dzisiaj oddałem próbówki na Erlischie,jakąś też
    riteksje,ale nie Bart.Załatwiłem też badanie w kierunku babesia microti i
    divergens,oprócz szukania pod mikroskopem również PCR.Nie spodziewam się
    cudów,więc pewnie nie będzie pocieszający wynik negatywny.Spróbuję wtedy dla
    pewności powtórzyć jeszcze jako jamnik,pinczer i tchórzofretka.
    cały czas prócz innych dolegliwości mam mocne bóle mięśni więc pewnie p..e
    krętki mają obstawe z dz..i Bartonelli
  • stonefly 13.11.06, 22:24
    Ma jakies znaczenie w leczeniu boreliozy?
  • artur737 14.11.06, 19:39
    < ( dodam, ze do mnie niestety nie dotarly JESZCZE probowy z Igenexu,
    a dlugo czekam ,co i raz sle "monity"sad echh... marne szanse.>

    Coraz wiecej pacjentow ma klopoty w uzyskaniu probowek na testy z IgeneXu.
    Cos sie tam zle dzieje.
    Nastepnym razem jak zadzwonisz ze skarga to popros o Tony. Ona jest wyzej na drabinie i jest w stanie zobaczyc na komputerze co sie zatyka. Ostatnio tez zaczeli wysylac probowy zwykla poczta i jak ci to dali na statek to rzeczywiscie przyjda dopiero po swietach. Wytlumacz jej, ze nie mozesz dostac probow a dzwonilas juz tyle i tyle razy. A jak to nie pomoze to nastepnym razem dzwon na sam szczyt czyli popros do telefonu Dr Harrisa. On odbiera telefon osobiscie, albo jak go nie ma to mu zostaw opis problemu na maszynie.
    Oni sie go tam boja i to moze pomoc.
  • stonefly 14.11.06, 22:13
    Od poniedziałku udało mi się załatwić Debecylinę,dostałem receptę na 3 m-ce.
    Wyczytałem żeby brać co 3dni,w mojej sytuacji bardzo liczę że wreszcie coś
    ruszy.Proszę o wiedzę z czym połączyć najlepiej kurację przy występujacej
    neuroboreliozie i wersji stawowej?Teraz biorę Amoxy Gdyby nie wyszło z
    załatwieniem debecyliny miałem zamiar zgodnie z sugestiami spróbowac Rulidu z
    Trimetoprimem.
    W czwatrek będę miał wyniki PCR w kierunku Babesii,wysyłam tez jutro krew na
    Bart do PZH.Czy ktoś wspomagał leczenie zastrzykami Cocarboxylazum?
  • tosho 14.11.06, 22:34
    cocarboxylazum czyli kokarboksylaza.

    Zdaje sie, ze to tiamina - odmiana wit. B1

    Czyli w artykule dr B. poleca zastrzyki zeby pewnie zlagodzic objawy.
  • artur737 15.11.06, 00:07
    Mozesz do tego wziasc np tetracykline

    albo inaczej jakis makrolid (np biaxin) i metronidazol.

    Ale moze tetracyklina lepsza w twojej sytuacji.
  • artur737 15.11.06, 00:18
    pozniej mozesz jeszcze dolozyc tinidazol.
  • stonefly 16.11.06, 20:09
    Dzisiaj miał byc wynik na Babesie i inne koinfekcje.We krwi nie zauważono
    pierwotniaka co bylo do przewidzenia,ale w PCR wyszedł jeden specyficzny prążek
    wskazujący,że może być Babesia.W labie powiedzieli o jakiejś kontrowersji,mają
    dostać jakieś najnowsze odczynniki i zrobią jeszcze raz.Dla pewności
    zaproponowałem za 2tyg przyjazd z nową krwią do kolejnego badania.Leczenie Babs
    jest ponoć koszmarne nie mówiąc o połączeniu z leczeniem Boreliozy,aż się boję
    co przyjdzie z PZH tam wysłałem na Bartonelle.Czuje się tak,że możliwe są trzy
    choroby naraz tak jak napisał Artur.Biolodzy mowili mi,że czym dalej na wschód
    Polski tym więcej koinfekcji,głównie różne babs.Z tej perspektywy faktycznie
    czysta forma boreliozy to juz prawie sukces.
  • szympek88 16.11.06, 20:19
    Jak już bedziesz miał pewne wyniki co do babesiozy to możesz rozważyć tez
    leczenie w stanach. Tam mają swietny na borelioze Mepron, który w kombinacjach
    zabija babs bardzo skutecznie, a ponadto jest to dość bezpieczne leczenie.
    Jednak na taką powiedzmy że 4 miesięczna kuracje już sam Mepron wyniosłby Cie
    jakieś 10 tys zł. jak nie wiecej a do tego dochodzą jeszcze koszty lotu do
    USA , zakwaterowania i brania innych abx (np. keteku).

    Nie wiem co z bartonellą, jak Ci wyjdzie pozytywny test to dopiero trzeba
    bedzie kombinować, ale napewno da sie to wyleczyć. Ja w Ciebie wierze.
  • szympek88 16.11.06, 20:31
    przeczytałem wszystko co pisałeś na forum jeszcze raz dokładnie i niestety
    wszystko mi sie idealnie zgadza z tym ze masz babesie. Chodzi mi o takie objawy
    jak: bóle mięsni, bóle głowy i bardzo złe samopoczucie, zmeczenie i znamienne w
    tym wypadku problemy z oczami. I do tego dochodzi jeszcze ten "niepewny" wynik
    z labu. Nie powinieneś dalej leczyć sie tak jak obecnie, tylko wycofac sie z
    tego leczenia i namówić lekarza na jakies leczenie na babs. Ale moze jeszcze w
    miedzyczasie poczekaj na wyniki testów, to sprawa sie moze całkiem rozjaśni.
  • franiolek1 16.11.06, 21:22
    Mepron to atovaquone. We Francji jest Malarone, ktory jest atovaquone +
    proguanil. To dosc dobry lek na malarie, bez duzych skutkow ubocznych.
    We Francji na baesje podaje sie Lariam - méfloquine.
    Leczac babesje nie trzeba przerywac leczenia boreliozy. Trzeba prowadzic dwa
    leczenia. Czesta kombinacja we Francji: doxy + makrolid + lariam. Moze tez byc
    tinidazol lub metro. Oczywiscie, ze leczenie jest trudne, ale lepiej zabrac sie
    za wspolinfekcje niz leczyc bezskutecznie sama borelioze.
  • artur737 16.11.06, 21:42
    Nasze amerykaskie badania sugeruja, ze kleszcze sa najczesciej zakazone Bartonella, nieco mniej borelioza a najmniej babeszjoza.

    Ale moga byc nawet dosc znaczne roznice lokalne.

    No i jak w tej Polsce jest, ze weterynarze masowo rozpoznaja babeszjoze u psow a u ludzi stonfly bedzie byc moze pierwszym.
  • stonefly 17.11.06, 10:26
    Żle rokuje też informacja zbierana od weterynarzy i potwierdzona przez Lab.
    Większość psów z pierwotniakami przebywała na wakacjach w rejonach Mazur i
    Pojezierza Suwalskiego.Właśnie tam nieszcześliwie pojechałem na wypoczynek.
    Lasy okolic Trójmiasta są ponoć wolne od Babesii.

  • franiolek1 17.11.06, 10:46
    Mam przyjaciol mieszkajacych w Brukseli: trzy osoby z ich otoczenia zostalo
    pogryzionych przez kleszcze. Z rumieniem powedrowali kazdy do swojego lekarza,
    i kazdy wyszedl z gabinetu zadowolony, bo lekarze im wytlumaczyli, ze w Belgii
    boreliozy nie ma i nie ma co podawac prewencyjnie antybiotykow.
    W tym samym mniej wiecej czasie, moi przyjaciele znalezli na swoim psie
    opasionego kleszcza. Znajac moja sytuacje pognali do weterynarza, ktory dal psu
    antybiotyki na miesiac i kazal wrocic po nastepna kuracje, jezeli zauwaza
    jakiekolwiek objawy. Objawy kliniczne wystarczyly, by postawic diagnoze.

    Psom to dobrze....ktos chce je leczyc...i nikt sie nie zastanawia, czy pies to
    hipochondryk i moze by go tak wyslac do psychiatry...
  • dx771 17.11.06, 13:36
    Trzeba pójsc do psychiatry i powiedzieć że jest się psem a wtedy psychiatra po
    konsultacji z weterynarzem podejmie się leczenia boreliozy.
  • franiolek1 17.11.06, 13:42
    smile))
  • stonefly 17.11.06, 21:53
    Dzisiaj dzwoniłem do PZH,już jest wynik mimo,że wczoraj przyszła przesyłka z
    surowicą.Badanie na obecność Bart wyszło ujemnie w obydwu klasach.
    Skale błędu określają ponoć tylko na 10%.robiłem biorąc abx więc może to
    zwiększa ryzyko błędu,może za jakiś czas powtórzę dla pewności.
    Główne zmartwienie to coraz pewniejsza Babesia.
    Pogarszający stan zdrowia,brak reakcji na abx
    Kleszcz z terenow wybitnie urodzajnych w pierwotniaki(zbior informacji na bazie
    wiedzy weterynarzy)Puszcza Augustowska
    Wyszedł tez jeden prążek specyficzny dla Babs w badaniu PCR,w przyszłym
    tygodniu będzie jeszcze jedno badanie.Najgorsze w tej chorobie,że im dalej do
    lasu tym ciemniej,może wyjść negatywnie a i tak bedę przeczuwał,że mam Babs.
  • stonefly 17.11.06, 22:03
    Od poniedziałku będę brał Debecylinę Cocarboxylazum i Milgamma N w zastrzykach
    do tego muszę wyżebrać jakiś makrolid.Żeby tylko tyłek to wszystko wytrzymał.
    Jak nie będzie efektów tylko dalszy postęp choroby to już tylko pozostanie
    próbowac gdzieś się leczyc na Babesie.
  • anibea100 17.11.06, 22:28
    Stonfly, trzymam za Ciebie mocno kciuki. Nie daj się!
  • iiana1 18.11.06, 19:24
    dx771 napisał:

    > Trzeba pójsc do psychiatry i powiedzieć że jest się psem a wtedy psychiatra po
    > konsultacji z weterynarzem podejmie się leczenia boreliozy.

    hihihihi dx771smile) dawno sie tak nie urechotalam smile))))))))
  • iiana1 18.11.06, 19:26
    Stonefly

    jak Ci sie uda i wyjdzie pozytywny drugi PCR to bedziesz ewenementem (
    oficjalnie) na skale calej Polski- osoby majacej babesje. odbierz poczte ,
    iiana
  • franiolek1 18.11.06, 19:40
    Nawet, na skale europejska!
  • iiana1 18.11.06, 20:16
    bez przesady Franiolku,smile w Europie odnotowano juz kilkadziesiat przypadkow
    babesji u ludzi.Ostatnio w Szwajcarii.
  • iiana1 18.11.06, 20:43
    Artur < smile) DZIEKUJE za Twoja pomoc smile


    artur737 napisał:

    > < ( dodam, ze do mnie niestety nie dotarly JESZCZE probowy z Igenexu,
    > a dlugo czekam ,co i raz sle "monity"sad echh... marne szanse.>
    >
    > Coraz wiecej pacjentow ma klopoty w uzyskaniu probowek na testy z IgeneXu.
    > Cos sie tam zle dzieje.
    > Nastepnym razem jak zadzwonisz ze skarga to popros o Tony. Ona jest wyzej na
    dr
    > abinie i jest w stanie zobaczyc na komputerze co sie zatyka. Ostatnio tez
    zacze
    > li wysylac probowy zwykla poczta i jak ci to dali na statek to rzeczywiscie
    prz
    > yjda dopiero po swietach. Wytlumacz jej, ze nie mozesz dostac probow a
    dzwonila
    > s juz tyle i tyle razy. A jak to nie pomoze to nastepnym razem dzwon na sam
    szc
    > zyt czyli popros do telefonu Dr Harrisa. On odbiera telefon osobiscie, albo
    jak
    > go nie ma to mu zostaw opis problemu na maszynie.
    > Oni sie go tam boja i to moze pomoc.
  • stonefly 18.11.06, 22:48
    Badanie PCR w kierunku pierwotniaków mam robione całkowicie nieoficjalnie bo
    takich badań się nie przeprowadza.Wynik będzie pewnie równie nieoficjalny,ale
    lepiej wiedzieć niż domniemywać.Teraz mają jakies nowe odczynniki czy coś
    takiego będą poszukiwać trzech gatunków Babs.Dla pewnosci chcialbym zrobić
    jeszcze raz za 2tyg. Boję sie tych wyników,do końca będę myślał,ze coś tam
    kolaboruje z krętkami
  • artur737 19.11.06, 00:02
    Debecyline mozesz trzymac na kretki a do tego sobie dolozysz jakies leczenie na pierwotniaka.
  • stonefly 21.11.06, 19:39
    Dzisiaj rozpocząłem leczenie Debecyliną,w drugi pośladek zaliczyłem
    Cocarboxylazum.Po 3 m-cach bardzo liczę ,że coś pomoże chociaż na kości i stawy.
    Ustaliłem zastrzyki co 3 dni.Do tego doustnie Fromilid Uno(klarytromycyna).
    Mam prosbe o wiedzę:
    Jaka dawke ustalic Fromilidu,żeby była skuteczna?
    Czy mogę dolożyć,kiedy i na jaki okres Metronidazol?
    Czy to prawda,że długotrwała kuracja Debec.może trwale uszkadzać słuch?
    Jeżeli nie będzie żadnych efektów,to chyba na pewno mam Babs,co wtedy dołożyc
    do tej kombinacji?
    Dziękuję za wszystkie podpowiedzi.
  • amorejalo 22.11.06, 10:16
    Stonefly, może oni poeksperymentowali by na tobie ??
    Nie wiem czy to czytałeś, może ci się przyda, bo to jest z twoich okolic.

    "" • Re: Babesioza
    amorejalo 20.11.06, 21:11 + odpowiedz

    Znalazłem coś takiego, ale słabiutko u mnie z angielskim i nie wiem czy dobrze
    zrozumiałem.
    Czy to znaczy że można sobie kupic prywatnie takie testy i samemu zrobić badanie
    czy trzeba mieć jakieś urządzenia ??
    I jest tu test na babezję, chyba dla ludzi.
    Niech to ktoś przeczyta.
    www.dnagda.com/
    www.dnagda.com/cennik.html


    • Re: Babesioza
    iiana1 20.11.06, 21:25 + odpowiedz

    Tak, to laboratrium a raczej placowka naukowa istniejaca na terenie
    Politechniki Gdanskiej. Nie prowadza badan medycznych dla ludzi, zajmuja sie
    tylko badaniami nad markerami,( biologia molekularna, chemia), sprzetem
    diagnostycznym. Przy okazji, jako placowka naukowo-badawcza, wprowadzaja swoje
    produkty/innowacje na rynek ( komercyjne dzialania).

    ""

    Pozdrawiam !!
  • stonefly 22.11.06, 21:31
    Nie wiem ile tego Fromilidu(klarytromycyna) brać razem z Debecyliną,czy ktoś
    może poradzić?
  • stonefly 25.11.06, 21:17
    Jedyny objaw który zniknął po rozpoczeciu leczenia to kłucie -igiełki na
    ciele,teraz po 3 m-cach wraca kłucie szczególnie w nogach.Nie wiem co o tym
    mysleć czy to dobrze,czy oznaka nieustępliwości choroby?
  • artur737 25.11.06, 21:23
    Z tym kluciem to nie wiem czym jest spowodowane. Moze to cysty a moze po prostu borelka buszuje w ukladzie czuciowym i jak sie przewraca z boku na bok to pobudza nerw w ktorym siedzi a impuls leci do mozgu, ktory interpretuje to jako klucie.

    Tak czy inaczej: klucie to aktywna choroba i jest to objaw bardzo charakterystyczny dla boreliozy. Na ogol trzeba bardzo dlugo leczyc by przeszedl.
  • stonefly 25.11.06, 21:30
    Dzieki Arturze,chociaz miałem nadzieję ,że tym razem to coś pozytywnego,bo nie
    kłuło przez 3 miesiące,a może wtedy był lepiej dopasowany abx?
  • artur737 25.11.06, 21:43
    Z tym kluciem to nie wiem. Klucie raczej chyba nie nalezy do tych objawow przez ktore wyraza sie herx. Byc moze, ze kombinacja abx taka, ze nie kluje jest lepsza, ale nie dam na to gwarancji. Co brales wtedy jak nie klulo?
  • stonefly 25.11.06, 21:52
    Doxy,lendacim,Amoxy.Zaczeło kłuć mniej wiecej od rozpoczęcia Debecyliny,chociaz
    mam też narastające problemy z sercem i głową które nasilaja się zanim zacząłem
    Debe i Klare.Artur jak sądzisz może pieczenie oczu(piasek)jest od abx.
  • artur737 25.11.06, 22:07
    Moze to byla zasluga dozylnego Lendacinu. Ciekawe czy gdybys teraz go sobie jeszcze dolozyl na kilka tygodni do kompletu to klucia by zniknely. Wtedy bys mial potwierdzenie, ze klucia to u ciebie kretki przewracajace sie z boku na bok.

    Ale o ile znam zycie to go teraz nie dostaniesz.
  • artur737 25.11.06, 22:08
    Piasek w oczach to moze byc herx. Jezeli nie ma obiektywnych zmian w oczach spowodowanych leczeniem to raczej bedzie to herx.
  • stonefly 25.11.06, 22:51
    Te kłucia przeszły juz po kilku dniach doxy którą przerwałem na miesiąc w
    szpitalu.Podczas lendacinu zaczęły boleć kolana,dzisiaj miałem apogeum bólu
    kolana,nie utrzymałem się na nogach.Fizycznie i instynktownie czuję,że jestem w
    punkcie wyjscia z tym ,że teraz choroba zrobila postępy.Liczę na kombinacje
    debecyliny z Klarytromycyną ,żeby był znak,że jestem na właściwej drodze
    leczenia.
  • artur737 25.11.06, 23:57
    To juz teraz wiesz na wlasnej skorze dlaczego w boreliozie trzeba najpierw leczyc koinfekcje.
  • artur737 27.11.06, 18:40
    Teraz jak masz Bart w zasadzie ujemnego i poszlaki na babs to przynajmniej ja
    na twoim miejscu juz bym sie dluzej nie zastanawial tylko szukal leczenia na
    babeszjoze.
  • stonefly 27.11.06, 20:35
    Z Bart to nic pewnego,zadzwoniłem do PZH czy doszła przesyłka a oni,że już
    wynik ujemny.Nie wierzę do końca w ich pracę.
    Faktycznie 4-ty miesiąc dużych dawek,skojarzone różne abx i cały czas zero
    reakcji.Teraz po 10 dniach Debe i Klary,martwi mnie wyrażne nasilające kłucie
    po całym ciele.to miałem przed leczeniem ,przeszło po paru dniach Doxy.
    Teraza problem czyżby tandem który teraz biorę był nieskuteczny,strach tez
    znowu zmieniać.Do tego ta możliwość Babs,ciężko to leczyć w Polsce,nie bardzo
    jest czym.Artur co robić może pociągnąć jeszcze z miesiąc DEbe+klar a póżniej
    zobaczyć,czy do tego dołożyć
  • artur737 27.11.06, 20:55
    Mowilem juz, ze bole oczu to koinfekcja.

    Mozesz ciagnac co chcesz, ale jak masz Babs to sie nic nie poprawi.

    Dr B rzeczywiscie sugeruje by kazde combo probowac przynajmniej jeden cykl a
    moze nawet 2-3 zanim zdecydujesz sie cos zmienic.

    Ale tak mi sie wydaje, ze jestes za chory by robic takie dlugie a malo
    skuteczne proby.

    Znaczy nie wiem na co czekasz? Chcesz jeszcze jedna punkcje?
  • stonefly 27.11.06, 22:25
    Punkcji juz mi nikt nie zrobi choćby nie wiem co.
    To co mam Artur zrobić,jak to ustawić,żeby zadziałało na Babs.
    Gdybym mieszkał w Meksyku to juz bym Mepronił w USA,ale co mogę zrobic w
    Polsce,lub ewentualnie w Niemczech.
  • stonefly 13.01.07, 22:54
    Minęło 1,5 m-ca Debecyliny z Milgammą i Klarytromycyny,niedługo minie 5 m-cy
    leczenia,jestem w tym samym stanie co na początku.dolegliwości stałe,bez zmian
    strzela szkielet,nogi jak owinięte bandażem elastycznym i codzienne wibracje
    czasem bardzo wyrażne we wszystkich mięśniach,stopach.Jednak najgorsze dla mnie
    jest ciągłe dzwonienie w głowie.Abx dobrze znoszę,zadek też wytrzymuje więc
    będę ciągnął debecylinę jeszcze parę miesięcy.Na półce leży juz zapas
    miesięczny Azitromycyny,żeby tylko były jakieś symptomy poprawy,tracę wiarę,że
    uda mi się z tego wyjść.W dodatku czeka mnie operacja pod narkozą,dostałem
    przepukliny,nigdy bym się tego nie spodziewał.Nie wiem jak to pogodzić z
    Boreliozą i możliwymi koinfekcjami,nie jestem szczepiony na żółtaczkę.
    Od czasu feralnej zeszłorocznej wiosny wszystko się wali.
    W trakcie leczenia pojawiły się ciemne małe plamki na tułowiu i nogach
    wyglądały jak małe skrzepiki krwi pod naskórkiem część z nich zeszła po krótkim
    drapaniu,cóż to mogło być?Jeszcze jedno pytanie-czy dawka 1g.Klary na dobę nie
    jest zbyt mała,jak przejdę na Azitro to jak dawkować do Debecyliny?
  • tosho 13.01.07, 23:07
    dawka 1g na dobe jest dobra - wg Donty

    moze Stonefly moglby dorzucic plaquenil albo amantadyne?

    w Polsce plaquenil to Quensyl
    amantadyna to Viregyt K.
    --
    www.borelioza.itr.pl
  • marteczkac1 14.01.07, 19:57
    Który bierzesz lek z klarytromycyny????Ja mam Klacid, coś zaczyna mnie
    mdlić...Jutro chce dodać amantadyne. Jak twój żołądek i wątroba?
  • stonefly 14.01.07, 21:18
    Biorę Klabax,żołądek nie najgorzej,ALAT ponad 100,leukocyty poniżej normy.
  • artur737 14.01.07, 21:35
    Ten ALAT wysokawy - dobrze go pilnuj. Cos ci tam nie najlepiej sluzy.
  • franiolek1 14.01.07, 21:28
    Makrolid moze powodowac mdlosci. Trzeba przetrzymac, bo przechodza. Nalezy
    bardzo dbac, by brac makrolid z duza iloscia wody - popijac przynajmniej dwoma
    szklankami wody. Zoladek zazwyczaj dobrze toleruje makrolid ( oprocz herxow - u
    mnie dostalam wtedy tez w kosc od ukladu pokarmowego - ale to przechodzi).
    Trzeba jednak bardzo dbac o badania kontrolne krwi i moczu. Ja mam przepisana
    kontrole co miesiac. Robilam nawet czesciej, gdy biale krwinki spadly bardzo
    nisko.
  • stonefly 14.01.07, 22:31
    najbardziej się boję ,że będę musiał przerwać leczenie z powodu jakichś
    powikłań alat wysoki już od 3 m-cy,leukocyty systematycznie spadają.te 5
    miesięcy leczenia nie ruszyło z choroba ale czuć już wpływ kilogramów tabletek
    i jeszcze ta przepuklina,martwie się żeby coś się nie powikłalo przy boreliozie.
    Pewnie mnie czeka conajmniej 1,5 roku leczenia,nie chcę robić przerwy.Jak to
    się ma do narkozy i wszywania siatki.
  • artur737 14.01.07, 22:44
    Na czas operacji bym zostawil tylko debecyline.
  • tosho 22.01.07, 13:07
    Stonefly ma niesprawny internet.

    Pyta sie ile dawkowac azytromycyny, poniewaz chce przejsc na ten lek za 2 tyg.
    Lek dlugo utrzymuje sie w organizmie, wiec jak dawkowac?

    za 2 tyg. minie 2,5 miesiaca klarytromycyny+debecylina, objawy bez zmian.
    --
    www.borelioza.itr.pl
  • szympek88 24.01.07, 20:50
    Właśnie, Arturze, wiesz moze jak tam ida próby kliniczne z doustną
    azytromycyna??

    Podobno dr. B lepiej szło z jakims srodkiem uzasadawiajacym lizosomy np
    amatydyna

    Jeśli juz brać azytromycyne doustnie to dawki nie powinny byc nieco wieksze od
    dożylnych, z powodu na nieco mniejsze wchłanianie w przewodzie pokarmowym?

  • artur737 24.01.07, 20:52
    Nic na ten temat nie wiem.
  • tosho 24.01.07, 21:19
    Azytromycyna doustnie jest dobrym lekiem na borelioze. Mozna dodac srodek
    uzasadawiajacy - niektorym jeszcze lepiej podziala taki zestaw.

    Azytromycyna przez zyle centralna jest bardzo skuteczna, ale w Polsce tego
    raczej nikt nie wykona, chociaz nie wiem na ile skomplikowany jest ten zabieg.
    Wiem natomiast, ze istnieje duze ryzyko zakazenia, np. sepsa!
    Np. ta osoba miala dwukrotnie sepse, ale udalo sie ja uratowac
    www.wildcondor.com/lyme.html
    --
    www.borelioza.itr.pl
  • stonefly 28.01.07, 20:12
    Klilka dni temu zaczał się 6-ty miesiąc leczenia bez przerwy.Leczenie po2 góra
    trzech miesiącach od feralnego kleszcza.Dolegliwości bez zmian,są dni większego
    bólu ścięgien i mieśni i dni kiedy we wszystkich mięśniach również ocznych
    ostre krótkie lub stałe drżenia i wibracje.Prawdę mówiąc bardzo liczyłem na
    Debecylinę, ale po 2 m-cach też bez najmniejszych efektów.Tyle wszystkiego już
    zjadłem i nic.Czy mogę jeszcze liczyć na przełom i abx zaczną przynosić efekty?
    Czy Wam też tak strasznie bez przerwy piszczy w głowie,idzie oszaleć.
  • artur737 28.01.07, 20:18
    Czas pewnie sprobowac leczenia azithromycina + biseptol.

    A jak i to nie pomoze to musisz wziasc jakies leczenie na Babs
    czyli albo clindamycyna+ chinina
    albo azithromycina + chinina
  • stonefly 29.01.07, 20:56
    Może przez to ,że nie mam herxów jestem przypadkiem nie do wyleczenia w myśl
    zasady -nie ma herxów,nie ma wyleczenia.Faktycznie stały zespół objawów
    występujacych na tym samym poziomie rozwinął się od początku
    leczenia,przerobiłem juz trochę różnych abx i nie doświadczyłem żadnej różnicy.
    Teraz dzięki niezwykłej uprzejmości Franiolka(Joasiu bardzo Ci dziękuję)łykam
    Artemisinin,też żadnych zmian.Nie wiem co u mnie może przemawiać za Babs,szybka
    ekspansja choroby,brak reakcji na leczenie,rozlklekotane stawy?
    W Polsce jest dostępny Mepron pod nazwą Welvon,buteleczka kosztuje około 3tys.
    Nie wiem czy warto na ślepo iść w tym kierunku.
  • artur737 29.01.07, 21:58
    Chyba Tosho mnie dopiero co zapewnial, ze Polsce absolutnie nie ma Mepronu.

    Ta buteleczka to ile ma zawartosci, starczy na miesiac czy tylko na 3 tygodnie?

    Mozesz tez rozwazyc Levaquin. Niby na bartonelle, ale chyba dziala tez na borrelie. Lek jest niebezpieczny, ale jest tez sporo osob nim wyleczonych. Dzisiaj zyja i nie maja wcale objawow.

    Zarowno na forum kanadyjskim jak i amerykanskim sa wszakze pojedyncze osoby, ktore wyzdrowialy z boreliozy calkowicie po tym leku, ale ...w zamian dorobily sie nim uszkodzen chrzastek stawowych. Wg ich relacji dzisiaj wolalyby by miec borelioze niz te bolesne i skazujace na bezruch uszkodzenia polekowe.
    Jest nawet wiecej osob, ktorym ten lek nie pomogl a do dzisiaj maja jakies tam bole sciegien.
    O ile pamietam byl nawet kiedys opisany jakis zwierzak, ktoremu ten lek tez tak wlasnie uszkodzil chrzastki stawowe.

    Brac czy nie brac: Ciezka decyzja bo mozna wygrac, mozna przegrac - moze tez splynac jak woda po kaczce. Levaquin bierze sie ok 750 mg dziennie.

    Tez jest to drogi lek.

    Dr B pisze, ze szansa na powiklania po Levaquinie sie zmniejsza jak sie dobrze faszerowac magnezem. Np brac magnez domiesniowo.
  • artur737 30.01.07, 22:47
    Sprawdzilem, ze ochrona patentowa na Mepron konczy sie w polowie 2009 r.
    Potem jego cena powinna spasc. Trudno powiedziec o ile. Moze to byc o 10-40%.
    Nie mozna dobrze przewidziec.
  • artur737 30.01.07, 22:52
    Wylacznosc na produkcje juz sie niby skonczyla, ale dokladnie nie wiem co to oznacza. Cena sie chyba jednak nie zmienila.
  • franiolek1 30.01.07, 23:30
    Wellvone to mepron, ale dostepny jedynie w aptekach szpitalnych, na prosbe
    lekarza zakaznika szpitalnego. We Francji jest praktycznie niedostepny dla
    zwyklego smiertelnika. Pewnie dlatego odpowiadali Tosho ze tego w Polsce nie
    ma...
    We Francji jest to lek rownie drogi jak w Stanach. Nie refundowany, bo uznano,
    ze jak ktos chce jezdzic do krajow tropikalnych i lapac malarie, to nie buli za
    leczenie. A ja poszlam do lasu, 100 metrow od domu i tez musze placic...
  • ogel 05.04.07, 00:20
    ja wlasnie przestalem brac mepron. bralem go 6 tygodni (przez tyle
    ubezpiecznie pokrywalo mi jego koszty) teraz musialbym zaplacic 1200 $ za
    3tygodniowa terapie na co mnie nie stac.. Lekarz zamienil mi teraz mepron na
    levaquin ale tez nie jest tani.
    pytanie czy te zwyrodnienia stawow to powazny problem, byc moze jednak warto
    jest zaryzykowac i wziasc levaquin + prilosec co radzicie ??

    Oprocz powyzszych biore minocykline.
  • ogel 05.04.07, 00:53
    Zapomnialem napisac ze mam pozytywne wyniki na borelioze, babesie i lekaz teraz
    podejzewa bart lol co jeszcze..
  • dorotaza 05.04.07, 16:54
    Podbijam watek.ja miałam okropne bole miesni galek ocznych wraz z kluciem jakby
    pod powieka, ktore teraz wiem byly spowodowane borelioza.
  • tosho 05.04.07, 17:38
    ogel jaka miales reakcje i jak szybko ona nastapila po zazyciu mepronu?

    Ja bralem Malarone (tez ma atovaquone) przez ok. 12 dni i nic sie nie dzialo,
    wiec za bardzo nie wiem...
    --
    www.borelioza.itr.pl
  • ogel 07.04.07, 22:03
    przyznam szczerze ze po Mepronie nie mialem zadnej reakcji bralem go przez 8
    tygodni razem z Azithromicyn i w sumie zero herxow itd. Jedno powiem jak
    przestalem je brac to odrazu poczulem pogorszenie mojego stanu.. wiec juz sie
    totalnie pogubilem w tym wszystkim.. Teraz biore Levaqin + Prilosec i czuje sie
    jeszcze gorzej czuje dziwne mrowienie w stawach ( moze to juz moja wyobraznia )
    albo ....
    Wesolych Swiat
  • artur737 07.04.07, 22:11
    Ogel,
    Dolacz magnez jak jeszcze go nie bierzesz. Jest duzo wieksza szansa na
    powiklania po Levaquinie (uszkodzenie stawow i sciegien) jak masz deficyt magnezu.
  • franiolek1 07.10.07, 15:06
    Podbijam, zebysmy o nim pamietali
  • nataszkam 11.10.07, 21:50
    Rok temu Stonefly była w bardzo złym stanie- czy choć trochę mu się
    poprawiło?
  • tosho 11.10.07, 22:37
    Emil mial na poczatku kilkudziesieciocentymetrowy rumien na plecach,
    wysokododatnie igm, igg tej marnej elisy i reszta tak jak opisywal.
    Niestety leczenie nie przynosilo rezultatu (okolo 8 miesiecy leczenia boreliozy).
    ALE - sam mowil - ze NIE MIAL zmeczenia i pracowal.
    Mowil, ze wkrotce chcial zbadac inne patogeny odkleszczowe.

    sad

    --
    www.borelioza.itr.pl
  • franiolek1 03.05.08, 23:08
    podbijam dla starej gwardii....czesto o nim mysle....
    --
    Zapraszam www.borelioza.org/index.html
  • greta32 04.05.08, 16:02
    Mi tez Emila bardzo brakujesad I wciąz nie moge uwierzyć.
    --
    <ewcia>

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka