Dodaj do ulubionych

Jestem lekarzem

21.11.06, 21:41
Jestem lekarzem,nie zakażnikiem,zachorowałam na boreliozę dwa lata temu.Sama
ją sobie zdiagnozowałam pomimo wielu konsultacji i tak zwanego przychulnego
nastawienia środowiska,ja kleszcza nie pamiętałam.Przeleczona byłam klasycznie
nie ma co się rozpisywać i tak miałam szczęście-bo AŻ!6 tygodni.Potem
usłyszałam,że mam obowiązek być zdrowa.Do wymogów Kliniki Chorób Zakażnych w
moim mieście,dużym,nie ważne jakim/boję się podać publicznie/ nie dostosowałam
się i dalej byłam chora.Zaczęłam szukać i znalazłam WAS.Od dwóch lat studiuję
Forum codziennie.Dotychczas bałam się odezwać.Dziś nadszedł czas.Ja wyleczyłam
się dzięki wam.Miałam ciężką neuroboreliozę.Teraz od wielu miesięcy jestem
zdrowa.Zaczęłam leczyć ludzi z całej Polski.Jeśli ktoś chce się ze mną
skontaktować niech napisze.Spotkałam już wiele osób chorych dzięki Gosi z
Forum.Mam nadzieję,że im pomogę.Pozdrawiam wszystkich-bea.
Edytor zaawansowany
  • tosho 21.11.06, 21:47
    Ja tam sie nie boje odzywac na forumsmile
    Bardzo dobrze, ze napisalas!

    Moglabys napisac historie choroby?
  • bogarset1 18.02.07, 13:43
    Witam,
    Jestem tu nowy i szukam pomocy. Zacząłem wątek pn."Neriwca czy borelioza", gdzie opisuję moje objawy i wykonane badania. Jeśli mógłbym prosić o odniesienie się do poruszanej przez mnie kwestii to byłbym wdzięczny, bo sam juz nie wiem gdzie szukać pomocy, problem pogłebia się a istnieje od przeszło 2,5 lat. Z góry dziękuję.
  • bea1964 18.02.07, 18:19
    Bogarset-zrób Western blota w obu klasach,czyli IgM i IgG,a jeśli one wyjdą
    ujemnie PCR w Poznaniu po 3 dniach citroseptu.Potem napisz.
    bb.werbowy@poczta.onet.pl
  • bogarset1 18.02.07, 18:39
    Dzięki wielkie za odpowedź. Mam takie pytanie, ponieważ nie chcą mi nigdzie w Wawie zrobić nawet odpłatnie WB, to czy nie lepiej od razu "uderzyć z grubej rury" i zrobić PCR real time w Poznaniu po 3 dniowym citrosepcie, gdzie z tego co słyszsłem nie ma problemu z robieniem tego badania????
    Aha, jeszcze jedno. Zastanawia mnie taka kwestia: Czy neurologiczne objawy, takie jak moje(zawroty głowy, zaburzenia równowagi, bóle głowy i szyi) - gdyby były wynikiem boreliozy - to czy wtedy nie byłoby widocznych zmian w rezonansie magnetycznym głowy i szyi????? Innymi słowy, czy jeśli dochodzi do zaburzeń neurologicznych spowodowanych boreliozą to czy nie są one odzwierciedlone zmianami obrazu mózgowia widocznymi w MRI??? Dodam jeszcze tylko, że 3 razy wykonany mi MRI głowy i raz MRI szyi nie wykazał kompletnie niczego, a neurolog jest naprawdę bardzo dobrym specjalistą i nie amm podstaw, zeby mu nie wierzyć, tym bardziej, ze wynik ten był konsultowany jeszcze z innymi specjalistami.
    Pozdrawiam i z góry dziękuję za odpowiedź.
  • bea1964 18.02.07, 19:01
    Oczywiście PCR dodatni jest dowodem infekcji Bb i można zacząć od PCR jeśli są
    takie problemy z Western blotem.W Warszawie jest Diagnostyka może tam można
    normalnie bez przeszkód wykonać test Western blota,w Krakowie Diagnostyka nie
    stwarza problemów.W MRI mogą zmiany wyjść,ale ich brak nie przemawia przeciwko
    boreliozie,zresztą zazwyczaj zmiany nie wychodzą,a jeśli już wyjdą to są
    podciągane pod SM.Pozdrawiam Beata.
    bb.werbowy@poczta.onet.pl
  • bogarset1 18.02.07, 19:35
    Wydaję już tyle pieniedzy na swoją diagnostykę, że wolałbym wykonać taki test, który jest pewniejszy. Myślisz, że PCR real time to lepsza metoda niż WB???
    Gdzie w wawie można robić bez skierowania na własne życzenie WB??
    Jaką gwarancję pewności daje PCR real time po citrosepcie????
  • bea1964 18.02.07, 20:31
    Na powyższe pytania już odpisałam.Jak będziesz miał wyniki skontaktuj się ze
    mną.Beata.
    bb.werbowy@poczta.onet.pl
  • bogarset1 19.02.07, 22:50
    Jeszcze mam jedno pytanie, ponieważ jestem przeziębiony i biorę antybiotyk - obecnie CECLOR, wcześniej doxycyclinum to czy wykonanie któregoś z testów WB czy PCR nie będzie przez to obarczone błędem. W atykule autorstwa Dr Josepha Burrascano przeczytałem ,że nie powinno się brać antybiotyków przed wykonaniem badania na conajmniej 6 tygodni. Czy to prawda????
  • bea1964 20.02.07, 09:16
    Nikt Ci na to pytanie jednoznacznie nie odpowie.Oczywiście nie zaleca się testów
    przy antybiotykach.Mogą wyjść one fałszywie ujemnie,ale również często PCR i WB
    wychodzi pozytywnie w czasie leków.Napewno najlepiej te testy wykonać bez
    antybiotyków,a PCR po 3 dniach citroseptu lub metronidazolu lub tinidazolu.
    bb.werbowy@poczta.onet.pl
  • bogarset1 18.03.07, 18:15
    Witam ponownie po pewnej przerwie. Wykonałem WB w obu klasach i PCR real time w CBDNA w Poznaniu po 4 dniach citroseptu.Wyniki obydwu badań są ujemne.
    Łącznie wykonałem:
    2 razy test ELISA - oba ujemne;
    PCR w PZH W-wa - ujemny;
    WB IGG, IGM w Bydgoszczy - w obu klasach ujemny;
    PCR real time w Poznaniu (po 4 dniach citroseptu) - ujemny.
    Czy nadal mam się upierać przy boreliozie?
  • artur737 18.03.07, 20:09
    Nie znam twojej historii, ale jak jeszcze wezmiesz abx i nie bedzie herxa to
    szanse, ze to borelioza cie meczy sie znacznie zmniejsza.
  • bea1964 18.03.07, 20:49
    Wyniki ujemne.Jeśli objawy mogą sugerować boreliozę nie zostaje nic innego,jak
    włączyć próbną antybiotykoterapię,dawkami jak w leczeniu boreliozy i zobaczyć
    jaka będzie odpowiedż.Jeśli nie będzie reakcji Herxheimera w ciągu 2 tygodni od
    właczenia antybiotyków,to szansa,że borelioza Cię gnębi jest nikła.Beata.
  • bogarset1 19.03.07, 09:42
    Beato,
    Ponieważ jestem z Warszawy i przy moim stanie zdrowia wyprawa do Krakowa jest dość obciążająca mam pytanie, czy jest możliwość otrzymania recepty od Ciebie droga lisowną.Niezbędne dane do tego mógłbym przekazać na maila prywatnego, a kwestię finansową (np.przesyłki) oczywiście pokryłbym ja.
  • bogarset1 19.03.07, 09:59
    Do niczego nie namawiam. Tylko pytam.
  • bea1964 19.03.07, 22:11
    Nie leczę przez internet.
    Wracając do zagadnienia tzw.nerwicy- w boreliozie w olbrzymiej większości
    przypadków do 80% wszystkich chorych występują zaburzenia psychiczne,które mogą
    wynikać z bezpośredniej infekcji ośrodkowego układu nerwowego,z oddziaływania
    substancji o charakterze toksyn oraz cytokin zapalnych.
    Może występować rozdrażnienie,zaburzenia osobowości,depresja,mogąca przechodzić
    w manię,z lękiem lub lękiem napadowym,zaburzena snu/bezsenność,trudność w
    zasypianiu,częste wybudzania w nocy,nadmierna senność/,labilność
    emocjonalna,jadłowstręt psychiczny.
    Były badania,w których porównano chorych przed leczeniem,po leczeniu
    standardowym i po leczeniu 6 miesięcznym.Wyniki wyglądają tak:na początku u
    około 70% chorych wykazano zaburzenia psychiczne,po leczeniu standardowym i
    odczekaniu 6 miesięcy już 95 % chorych wykazywało zaburzenia
    psychiczne/dokładnie jest podane ilu miało depresję,ilu organiczne zaburzenia
    nastroju,ilu otępienie i ilu nerwicę/.Wykonano kolejne badania po 6 miesiącach
    antybiotyków i co się okazało-77% chorych stała się wolna od zaburzeń
    psychicznych,u nikogo nie było depresji,ani zaburzeń lękowych,a te 23%
    pozostałych zaburzeń to nerwica i 3,8% organiczne zaburzenia nastroju/spadek
    najwyższy z 75% po leczeniu standardowym/.Są to badania przeprowadzone w Polsce.
    Wydają się ewidentnie potwierdzać konieczność długiego leczenia.Beata.
    bb.werbowy@poczta.onet.pl
  • bogarset1 19.03.07, 09:38
    Moja historia została opisana pod wątkiem "Nerwica czy borelioza?".Dręczą mnie głownie objawy ze strony neuro, choć ostatnio, w zwiążku z moim pobytem przez dwa tygodnie na oddziale neurologii zaaplikowano mi leczenie farmakologiczne podkątem nerwicy i szczerze mówiąc poprawa jest widoczna, choć nie wszystko minęło.Nie wiem co o tym myśleć.Poczekać na dalsze efekty leczenie pod kątem nerwicy i przekonać się, czy zadziała (żeby był efekt ostateczny musi minąc około 2 miesięcy), czy dalej czegoś szukać?
    Nie mam i nigdy nie miałem objawów takich jak bóle mięśni i stawów, nie pamiętam też ani kleszcza ani rumienia.
  • artur737 20.02.07, 17:03
    Krotkie leczenie abx nie ma chyba wplywu na wynik WB wiec mozna robic. Robienie WB na dlugim leczeniu abx zwieksza szanse na falszywie ujemny. Ale ciagle moze sie udac potwierdzic chorobe.

    PCR mozna robic zawsze tzn nawet na abx, ale po kilkudniowym leczeniu otwierajacy cysty by zwiekszyc szanse na pojawienie sie bakterii we krwi.
  • franiolek1 20.02.07, 18:21
    Mam pozytywnego Western Blota po 9 miesiacach intensywnego leczenia
    antybiotykami....Elisa tez jest dodatnia....i to w IgM...
  • wawan1 21.02.07, 08:43
    Mój WB po prawie rocznym leczeniu jest "bardziej" dodatni w IgM, niż przed
    leczeniem, natomiast IgG bez zmian-graniczne. W obu klasach obecne prążki p. 31
    i p. 41 przez i po kuracji, tylko p. 41 slniejsza reakcja.
  • klematis7 21.02.07, 10:14
    A ja myslalam, ze juz jestes zdrowa sad
  • wawan1 21.02.07, 10:56
    Nawet w artykule Burascano napisano, że ok. 30 % negatywnych w WB po
    prawidłowym leczeniu przechodzi na serozpozytywnych. Najważniejsze jest
    samopoczucia, a ja na nie nie narzekam. Ja nie doszukuję u siebie na siłe
    objawów, i dlatego funkcjonuję normalnie.
    Wiem, że do konca życia musze się obserwować.
  • stasiek66 20.02.07, 18:59
    Przeprowadziłem małe doświadczenie,dotyczace zrobienia testu na borelioze
    podczas brania abx. Abx-y biore od 1-IX-06r.bez przerwy,(doxy,amoxy,metro),od
    połowy grudnia:debecylina,azytromycyna,tinidozal. 8 stycznia zrobiłem kolejne
    badanie(teoretycznie po zakończonej kuracji 6-ścio tygodniowej i 6-ściu
    tygodniach przerwy).Wynik jest nastepujący:IgG-1,2(nieobecne) IgM-12,2
    (obecne),poprzednie testy zrobione przed leczeniem:IgG-2,25 IgM-33,3 kolejne
    badanie IgM-27,2 i kolejneIgM-23,3 Czyli IgM cały czas spada,ale po prawie
    sześciu miesiącach abx nadal dodatni. Szkoda tylko ,że te wszystkie cztery
    testy to Elissa,(trzy z nich były gratis,płaciłem tylko za jeden)WB byłby za
    drogi do takich eksperymentów.
  • bea1964 20.02.07, 20:28
    A ja wam opiszę zupełnie inny przypadek-mój.Test Western blota wysoce dodatni
    przed leczeniem,obecne praktycznie wszystkie prążki,w czasie leczenia zrobiony
    ponownie w tym samym laboratorium-po 6 tygodniach antybiotyków.Zrobiłam go jako
    eksperyment ,,naukowy''.No i co-wyszedł czyściutki,wszystkie prązki ujemne.No i
    ponownie 2 miesiące po zakończonym leczeniu niestety ponownie dodatni,niewiele
    różniący się od wyjściowego.Nieprawdopodobne,a jednak prawdziwe,dlatego nie
    jestem zwolenniczką testów w czasie antybiotykoterapii.
    bb.werbowy@poczta.onet.pl
  • tosho 21.02.07, 00:52
    Bea, Ty mowisz o tym leczeniu nieefektywnym na poczatku, tak?
    Ze po 2 miesiacach od jego zakonczenia wyszedl dodatni?
    --
    www.borelioza.itr.pl
  • tosho 21.02.07, 00:56
    To co opisuje Stasiek to o niczym nie swiadczy, natomiast to o czym mowi
    Franiolek jest interesujace: czy jezeli po tak dlugiej antybiotykoterapii i
    nadal w jej trakcie, testy WB wychodza dodatnio to znaczy to o nieskutecznosci
    leczenia?
    --
    www.borelioza.itr.pl
  • gaikmaik 21.02.07, 02:45
    Tosho! Bea pisze właśnie, ze ten test nic nie znaczy! Że nie można się nim
    kierować w trakcie leczenia, jest użyteczny tylko przy rozpoznaniu, potem już
    nie! Nie powie nam, czy się dobrze leczymy, czy wystarczająco długo, czy już
    jesteśmy zdrowi. Po prawidłowym leczeniu ten test może być nadal dodatni! I to
    nie świadczy o nieskuteczności leczenia!
  • wawan1 21.11.06, 21:52
    To może zechcesz wspierać merytorycznie nasze stowarzyszenie, które właśnie ma
    zamiar powstac?
    Czy odważyłabyś się jawnie w nim działać, jako lekarz?
  • stonefly 21.11.06, 22:11
    Dawno nie było tak optymistycznie.
  • bea1964 21.11.06, 22:12
    Dużo pytań na raz.Nie wiem co lepsze działać jawnie czy pomagać ludziom.Nie wiem
    czy w tym kraju można obie rzeczy pogodzić.W moim mieście mam przyjaciół w
    Klinice Chorób Zakażnych.Oni boją się ze mną rozmawiać w Klinice,bo ,,ściany
    mają uszy,,temat boreliozy to temat tabu.Wy tego nie zrozumiecie,ja próbowałam
    już coś zrobić,dotrzeć do lekarzy w Klinice,tłumaczyć im,że żle leczą.Oni
    wszyscy boją się,nie wiem czy szefa/szefowej/chyba tak/,czy czgoś innego,o czym
    ja nie wiem.Wiem,że działając publicznie mogłabym moeć problemy z leczeniem tak
    jak leczę,byłabym na celowniku,a mi zależy na pracy.Ja leczyłam się długo
    lendacinem w połączeniu okresowymi wstawkami Metronidazolu,Rulidem+Bactrim w
    dawkach podawanych na Forum,Debecyliną+Metronidazol,wykończyła mnie potężna
    grzybica,ale warto było,bo od wielu miesięcy jestem zdrowa,mam energię i chęć do
    życia,której nie miałam dwa lata,nie mam żadnych objawów po próbach
    antybiotykoterapii,spadają znacznie IgG z burzliwie dodatnich do
    granicznych-W.Blot,nic dodać nic ująć każdemu życzę takiej formy i ponownej
    radości z życia,bo teraz wiem,że mam się czym cieszyć.
  • artur737 21.11.06, 22:23
    Jezeli chcesz jawnie, to przygotuj sie na potezne problemy.
    Zeby im stawic czolo musisz czuc w sobie powolanie i miec sklonnosc do poswiecen i ofiar.

    Nikt za ciebie takiej decyzji nie podejmie.
  • dmuchawiec6 27.11.06, 18:14
    Hej Artur, muszę to napisać, u mojej córki Western Blot wyszedł ujemnie.
    Otrzymałam papier z taką informacją z Państwowego Zakładu Higieny. Czy dlatego,
    że w tym badaniu wyniki były ujemne nie napisali nic o tych prążkach, nie
    dołączyli jakiegoś ksero, zdjęcia, bo nie było już sensu?
    Nie wiem, czy nie zrobiłam błędu pozwalając na wykonanie córce testu z surowicy
    krwi już przechowywanej u nich w lodówce (probówka została po wcześniejszych
    badaniach tym niesławnym Elisa, które tam pracownik zaproponował mi w drodze
    wyjątku za darmo.-Teraz słyszałam o jakiś okienkach immunologicznych...- Za
    Blota zapłaciłam ponad 360 złotych (obie klasy), nic nie ma w piśmie z PZH o
    prążkach.
    Na początku badaczowi wynik wydał się podejrzany, ale kazał czekać , aż coś tam
    wyschnie i będzie bardziej widoczne. Potem orzekł , że jest ewidentnie ujemny.
    Profesor Dziubek (sława od boreliozy w Warszawie) kazał wrócić z córką na
    wizytę tylko w przypadku, jeżeli wynik Western Blota będzie dodatni.
    Czy jeżeli dzieciaka czasem boli mocno kolano, to można w jakiś sposób zbadać
    ten płyn , czy to jest bolesne, czy wart to robić. Neurolodzy zdaje się nie
    znależli u niej pierwszego typu dystonii (torsyjna) teraz twierdzą, że u córki
    jest inny przebieg i, że będą jakąś inną pierwszy raz w świecie metodą badać
    jej krew... A rezonan zrobiono tak, że tylko jedno zdjęcie jest dobrze , na
    reszcie z powodu skurczów córki, nic nie widać...Nie gniewaj się za epistoły,
    bardzo Ciebie szanuję i, resztę znasz. Teraz nadal mała jest na tym Baclofenie.
    4 x po 200 mg dziennie. Ja bym chciała znaleźć przyczynę i ją naprawdę
    wyleczyć, a czuję, że to te kleszcze. Mimo jej trochę innej genetyki, nie
    mieliśmy znią specjalnych kłopotów, wcze4śniej nie musiała pozostawać pod
    opieką neurologów i przyjmować Baclofenu. Jeżeli możesz, odpisz coś, pozdrawiam
    bardzo, Ania.
    --
    <Definicja Zła przez negację: Zło = brak Dobra>
  • artur737 27.11.06, 21:41
    Pewnie nie byla prazkow i dlatego nie dali. Ktos z nimi kiedys rozmawial i
    potwierdzili, ze raportuja zawsze wszystkie zauwazone prazki, nawet te
    nietypowe i slabo widoczne. Mam nadzieje, ze nie zmienili nastawienia od tego
    czasu.
  • akmucha 22.01.07, 09:50
    Mam prośbę czy mogłabyś podać mi namiary na profesora Dziubka najchętniej
    gabinetu prywatnego (jaką ma specjalizację). Szukam dobrego lekarza dla mojego
    syna. Z góry dziękuje
  • bea1964 22.01.07, 22:15
    Witam.
    Nie mam namiaru na prof.Dziubka i nie mogę Ci polecić nikogo.Już wiele razy
    sparzyłam się na polecaniu i od tego czasu trzymam się zasady,że odpowiadać mogę
    tylko za siebie.Beata.
    Przy okazji-na część maili dziś odpowiedziałam.Jutro obiecuję wyczyścić zaległości.
    bb.werbowy@poczta.onet.pl
  • domin46 23.11.06, 10:28
    które prążki miałaś dodatnie?
    Odczuwałaś herxy na antybiotykach?
  • dorotapab 30.11.06, 19:24
    Pisałam do Pani Maila ,nie odpowiada Pani ,czy nie dotarł. Proszę o odpowiedź.
    Chciałam umówić sie na wizytę.Czy to możliwe?
  • bea1964 03.12.06, 09:49
    Dzięki za wszystkie maile,cieszę się,że mogę coś podpowiedzieć,co Wam
    pomoże.Pozdrawiam wszystkich w tym osoby,które dzieki Forum rozpoczęły u mnie
    leczenie.Mam nadzieję,że razem poradzimy sobie w jak najlepszym leczeniu
    boreliozy-Beata.
    bb.werbowy@poczta.onet.pl
  • amorejalo 21.11.06, 22:07
    To piekny dzień i wspaniała wiadomość dla tego Forum.
    Gratuluję Ci i odwagi, i powrotu do zdrowia.
    Pozdrawiam !!
  • stonefly 21.11.06, 22:25
    Tylko ci którzy są chorzy wiedzą jakie to szczęście wrócić do zdrowia,do
    normalnego świata.Jest to największe marzenie,to jak zobaczyć wszystko na nowo
    i rozkoszować się wszystkim co dla innych powszednie.Każda taka wspaniała
    wiadomość wlewa hektolitry nadzieji w walce z chorobą.
  • gosik791 21.11.06, 22:29
    BRAWO BEATA, DZIEKUJE.
  • franiolek1 21.11.06, 22:41
    Gwiazdka sie zapalila nad naszym forum!!!!!!!!!!!!!Dziekuje Beata!!!
  • dorotapab 26.11.06, 19:40
    Witam z radością. Dla mnie to ujawnienie to po prostu nadzieja na sensowne
    leczenie.
    Pozdrawiam
  • amorejalo 21.11.06, 22:32
    Zgadzam się z wrotkiem. Już to co robisz teraz jest przejawem wielkiej odwagi.
    Wielu lekarzy nie jest do tego zdolnych.
    Dużo jest osób które nie mogą dostać właściwego leczenia i dla nich to jest
    najważniejsze.
  • bea1964 21.11.06, 22:45
    Nie naciskajcie mnie.Jestem lekarzem,nie działaczem,chcę leczyć ludzi,a wiem,że
    mogłabym mieć problemy z tym,mam zbyt dużo do stracenia.Jak zmienię zdanie
    napiszę.Pozdrawiam wszystkich.Dziękuję Gosiu.
  • zuza04 21.11.06, 22:49
    Wspaniała wiadomość ,powiało optymizmem i nadzieją, cieszę się że wyzdrowiałaś
    i możesz pomagać innym ,mam nadzieje że trafię do Ciebie.
    Pozdrawiam i dziękuje.


  • bea1964 21.11.06, 23:16
    Na dobranoc jeszcze napiszę jedną optymistyczną wiadomość.Tak mało ich
    tutaj!Moje wtedy 3 letnie dziecko pomimo mojej kleszczofobii-chorowa lam od roku
    zostało ugryzione przez kleszcza.Wbrew logice i radom nawet na Forum od razu
    zastosowałam antybiotyk-6 godzin od ugryzienia i usunięcia kleszcza/polecam
    fantastyczne duże strzykawy do usuwania tego paskudztwa-8 zł/,dostawała go
    krótko 14 dni.Po dwóch miesiącach badania western blot IgM dodatnie,IgG
    graniczne-bez objawów,bez rumienia,6 tygodni antybiotyków-amoxy,bo nic innego u
    tak małego dziecka się nie dało podac,po 6 miesiącach nerwów i obserwacji testy
    w obu klasach ujemne.Od tego czasu mija 1,5 roku dziecko jest superaktywne i
    zdrowe.Można wyzdrowieć!Dobranoc.
  • franiolek1 21.11.06, 23:28
    Same dobre wiadomosci! Az chce sie zyc! Dziekuje Ci bardzo Beata za wiadomosc o
    dziecku - tak bardzo sie boje przerwac antybiotyk u moich dzieci.
    Mozna wyzdrowiec!
  • greta32 22.11.06, 07:41
    Witaj Beatko
    Bardzo bym chciała dostać jakieś namiary na Ciebie o ile jest to możliwe. Nie
    wiem skąd jesteś, może z Trójmiasta? Powiało optymizmem za co bardzo Ci
    dziekujemy.
    --
    <ewcia>
  • amorejalo 22.11.06, 08:35
    Ewa, to druga strona polski.
    Kraków.
  • greta32 22.11.06, 08:56
    No tak, to troszke daleko. Mam zamiar zacząć "urabiać" troszkę swojego lekarza
    i szczerze mówiąc mam obawy czy będzie chciał mnie dalej leczyć. W razie czego
    nie mam innych namiarówsad
    --
    <ewcia>
  • tosho 22.11.06, 11:32
    Bea - pisalas, ze dopadla Cie mocna grzybica.

    W jakim stopniu pilnowalas diety i preparatow przeciwgrzybiczych?
  • dziubolek2 22.11.06, 12:46
    Dołączam do grona zachwyconych. Nareszcie mamy lekarza na forum. Musisz być
    przygotowana rzeczywiście na wiele pytań.
    Może napisałabyś z grubsza swoją historię. Jakie miałaś objawy. Jak byłaś
    leczona na początku. Itp. Myślę, że wszyscy jesteśmy ciekawi.
    Powodzenia wśród nas..
  • tosho 22.11.06, 12:54
    Rowniez prosilbym cie o napisanie historii choroby oraz Twojej reakcji na antyb.
    Mysle, ze jak to napiszesz to przynajmniej kazdy z osobna nie bedzie sie o to
    pytalsmile
  • wera118 22.11.06, 16:51
    Bea jak moż na się z Tobą skontaktować ?Moż GG?
  • wera118 22.11.06, 17:17
    Bea1964 moja propozycja moze brzmieć podejrzanie czegos się bardzo obwiacie i
    nie dziwie się po tym jak mój przypadek potraktował lekarz.Chodzi o moje dziecko
    ja bardziej czuję niz wiem że nie wszystko zostało zrobione .Potrzebuję rady lub
    kontaktu z kompetentnym lekarzem w Krakowie.Proszę o zgodę na kontakt
    mailem,GG,telefoniczny.Dziecko nie ma objawów chorobowych obecnosc boreliozy
    wykazało badanie krwi było leczone 3 tygodnie itak jak w twoim przypadku ma
    obowiazek być zdrowe.Nikt nie chce ze mna rozmawiać ,traktują mnie jak natręta
    bo przeciez mi już pomogli.Ajeśli nie?
  • dx771 22.11.06, 17:17
    Wielkie strzykawy do odsysania kleszcza sa fajne ale pewnie pozostawiają siniaka
    i można przegapić rumień. Cytanie takich pozytywnych wiadomości dodaj sił i
    wiary, że bedzie dobrze, a będzie dobrze.bo kto ma się czuć lepiej jak nie wy
    leczący się w prawidłowy sposób w długim czasie!.
  • bea1964 22.11.06, 19:17
    Nie wiem czy dobrze zrozumiałam wypowiedż dx771-strzykawa nie zostawia śladu po
    użyciu,wierząc,że rumień jast w jakimś stopniu zależny od długości przebywania
    kleszcza w skórze człowieka/światłe osoby w Krakowie-jestem z Krakowa uważają,że
    i 5 przebywania w skórze kleszcza zakażonego da chorobę/,usunięcie kleszcza jak
    najszybciej jest ważne i usunięcie go nie uszkodzonego,a wszelkie ludzkie
    zabiegi przy pomocy igły i skalpela tego nie zapewniają,nie wspominam o
    nagminnym zalewaniu kleszcza spirytusem,olejem,benzyną i innymi
    paskudztwami,wyrywanie,kiedy zostaje pół kleszcza w ciele.W każdym z tych
    przypadków pomimo,że krótko przebywa zdąży zwymiotować prz tych zabiegach i
    wyrzucić zakażoną treść swojego przewodu pokarmowego do organizmu człowieka,i
    usuwamy kleszcza po np.2 godzinach po ugryzieni pewni,że nie
    zachrujemy.Figa!Dlatego tra strzykawa jest ważna,usuwa go w całości.Na inne
    pytania chętnie odpowiem na adres bb.werbowy@poczta.onet.pl podaję ten adres bo
    jestem kiepska komputerowo,a na listy pod tym adresem potrafię odpowiedzieć.Beata.
  • szympek88 22.11.06, 19:27
    Witaj. Czy mogłabys napisać jak poradziłas sobie z grzybicą po antybiotykach?
    To dla mnie bardzo ważne.
  • bea1964 22.11.06, 20:00
    Przez ostatnie 2 miesiące leczenia stosowałam Flukonazol 100-200 mg/d oraz 3
    różne proibiotyki zmieniając stale preparaty-polskie są kiepskie więc
    przynajmniej należy stosować różne,oczywiście był też jogurt naturalny bez
    owoców 500ml/d.Po skończeniu leczenia potężne biegunki trwały 8 miesięcy,w
    gastroskopii kolonie grzybów w przełyku,kał na grzyby nieznamienny wzrost
    Candida opornej na Flukonazol.Objawy były znamienne.Leczyłam się około 6 tygodni
    Ketokonazolem w dawce 400 mg/d oraz dużymi dawkami probioytków,które łykałam
    jeszcze długo po ustąpieniu biegunki,mądrzy mówią,że 6 miesięcy po zakończeniu
    antybiotyków da skutek pod postacią odbudowania funkcji jelit,które stanowią 80%
    układu immunologicznego.Dopóki nie odbudujecie jelit naruszonych w 100% tak
    długim leczeniem nie ma co myśleć o wyzdrowieniu.Jeśli zaplątał się nie dobity
    krętek rozmnoży się ponownie jeśli nasz układ immunologiczny nastawiony na walkę
    go nie wyłapie.
  • joannbernat 22.11.06, 21:51
    Zjrzałam na chwilę i proszę - świetne wieści!
    Witaj Beata! Bardzo się cieszę, że się odważyłaś. I mam nadzieję, że nie będziesz jedyna. Że za Tobą pójdą inni lekarze.
    Świetnie, że z nami jesteś smile Bardzo nam się przydasz. Tacy ludzie, jak Ty, są dla nas, chorych, zapowiedzią nowego, lepszego jutra.
    Dziękuję!
  • foczka55 22.11.06, 22:45
    Witaj. Nareszcie światełko w tunelu. Choć czytając cały wątek przez chwilę
    miałam nadzieję, że może jesteś z Trójmiasta. Tu koniecznie jakiś oświecony
    lekarz by się przydał. Ostatecznie po poradę mogę pojechać nawet do Krakowa wink
  • kantyczka 23.11.06, 09:54
    Dobrze,że jesteś z nami. Z pewnościa w wielu z nas wstąpiła nadzieja na możliwe
    wyzdrowienie. Pozdrawiam i życzę siły, wytrwałości i zdrowia oczywiście.
    Magda
  • niko161 23.11.06, 10:37
    A ja gratuluję odwagi zeby przyzanć się do tego ze jesteś lekarzemi i cieszę
    się (bardzo!!! się cieszę) ze jest ktoś kompetentny kto rozwieje czasem nasze
    watpliwości, odpowie na pytania, wspomoże... Ja ma wrazenie ze nie jesteś
    jedynym lekarzem który regularnie tu zagląda... ale jedynym który sie przyznaje
    I życzę dużo siły - pacjentów z pewnością ci nie zabraknie!!! Pozdrawiam
    serdecznie - i, zapewne, do zobaczenia... (tak bardzo potrzebuję mądrego,
    kometentnego lekarza, który zrozumie o czym mówię i jak bardzo się boję -
    chwilowo mam problemy z organizacją wolnego czasu na wyjazd do Krakowa - mam
    tylko wielką nadzie zę nie przerazi Cię nawał pacjentów i nie rozmyslisz się
    zanim do Ciebie dotrę). Super ze jesteś z nami!!!!!!
  • 74beata 23.11.06, 10:51
    Super,że sie odważyłaś pisać na naszym forum. Bardzo ci gratuluje odwagi.
    Czekamy na nowości i myślimy że zawsze bedziemy mogli na Ciebie liczyć.
    Trzymaj się mocno.
  • mile13 23.11.06, 14:52
    Witam.Beata napisz jak długo się leczyłaś?Ile miesięcy każdy antybiotyk,wiem że
    każdego trzeba leczyć indywidualnie ,ale to tak z ciekawości.Dziękuje i
    pozdrawiam.
  • mile13 23.11.06, 14:57
    Jestem ze Śląska bardzo chętnie umówiłabym się na wizytę u Ciebie.Niewiem jak
    sie do tego zabrać.
  • bea1964 23.11.06, 21:24
    Mile13-napisz do mnie na prywatny adres:bb.werbowy@poczta.onet.pl
  • bea1964 23.11.06, 21:40
    Witam.Mając na uwadze etykę zawodową i tajemnicę lekarską kieruję się w moich
    przedsięwzięciach Waszym dobrem.Każdy przypadek choroby jest inny,wymaga
    indywidualnego podejścia i indywidualnego leczenia,nie da się powtarzać jednego
    schematu i podać na forum zestawu leków,które wszystkim pomogą.Chętnie odpowiem
    na każdy indywidualny email napisany na moją prywatną pocztę.Adres już podałam.
  • szympek88 23.11.06, 21:49
    Droga Beu1964:
    Jestem bardzo ciekawy jakie masz metody leczenia. Chodzi mi o to czy na
    przykład na poczatku leczenia testujesz antybiotyki a potem wybierasz jeden
    dobry (potem za jakis czas zmiana), czy poprostu jedziesz cyklami
    kilkumiesiecznymi a może stosujesz jeszcze jakieś kombinacje?

    Jeśli pacjent jest chory prawdopodbnie na borelioze i jest tak mniej wiecej
    miesiac dwa po ukaszeniu, to co najpierw preferujesz, badanie na Bb i
    koinfekcje czy szybkie leczenie?

    I ostatnie pytanie, czy leczysz tez jesli ktos ma tylko i wyłacznie objawy
    kliniczne typowe dla bb?

    Chodzą mi po głowie te pytania i jestem bardzo ciekawy jaki masz punkt widzenia
    w tych sprawach. A tak w ogóle to super, że jesteś na tym forumsmile
  • mile13 23.11.06, 21:53
    Beata Wysłałam już meila do Ciebie napisz czy dostałaś.
  • zgoorek 24.11.06, 05:57
    Beatko, gratuluję ujawnienia się na Forum oraz wysoce rozsądnej, godnej postawy.
    To rzadkość w Twoim zawodzie. Tak trzymaj!
  • mms741 23.11.06, 21:38
    A ja się zastanawiam, co wy się tak podniecacie. To tylko jeszcze jedna
    chorująca osoba. Osobiście nie cieszę się, że bea1964 zachorowała na ta przykrą
    chorobę, bo z czego tu się cieszyć? Trzeba dziewczynie współczuć.Oczywiście
    zdaję sobie sprawę, że chodzi o jej profesję...No dobra, zawsze to jeszcze
    jeden oświecony lekarz na świecie. Szkoda tylko, że oświecony dopiero po
    zachorowaniu. Fajnie by było gdyby tak znalazł się jakiś medyk, który
    zechciałby się uczyć tak zwyczajnie z czystej potrzeby serca. Nie bierz sobie
    tego bea do serca - to tylko taki mój ougólniony żal do twoich kolegów - tzw.
    szeroko rozumianego ŚRODOWISKA LEKARSKIEGO .
  • anibea100 24.11.06, 12:20
    Ależ zdecydowanie jest to powód do radości, że jakiś lekarz w końcu sie
    odważył, żeby na tym forum napisać! Najtrudniej jest być tym pierwszym... Być
    może inni lekarze również zdecydują sie na taki krok. Być może forum zyska na
    wiarygodności (w oczach pozostałych lekarzy oczywiście, bo w moich oczach jest
    jak najbardziej wiarygodne). Kropla drąży skałę... Wypowiedzi lekarzy
    potwierdzające naszą drogę leczenia spowodują być może, że kilku innych również
    się do tego przekona.
  • bea1964 24.11.06, 21:35
    Witam.Dzięki za tyle miłych listów.To bardzo dodaje sił.Od momentu kontaktu z
    forum potrzeba mi sił,bo pracy znacznie przybyło.Bardzo cieszącej mnie pracy.To
    radość prawdziwa od wielu lat,że jestem potrzebna.Moje życie zawodowe było
    ustabilizowane i bardzo zwyczajne.Nie nudne,ale bez specjalnych wyzwań.W kółko
    to samo.Nadciśnienie,grypa,angina,cukrzyca.A teraz tyle osób szuka pomocy i
    nadzieja,że może właśnie ja im pomogę.To dodaje skrzydeł.Nie odpisuję sumiennie
    na wszystkie listy na forum,ale za to staram się odpisać jak najszybciej każdemu
    indywidualnie na prywatnej poczcie.Cieszę się bo spotkałam się już w Krakowie z
    wieloma osobami i wiele osób z forum poznałam.Jestem pod wrażeniem.Jesteście
    super przygotowani do rozmowy i mobilizujecie do ciągłej nauki.Pozdrawiam
    Wszystkich.
    Mój adres:bb.werbowy@poczta.onet.pl
  • nastolat 24.11.06, 22:50
    Mam problem z dostarczeniem Tobie mejla,wysyłałem juz na poczte gazetową tutaj i
    kilka razy na mejla którego podałaś,albo poprostu nieodpisujesz,ale watpie w to
    akurat.
  • julka4166 26.11.06, 16:44
    Beata, czy dostałaś emaila?
  • dx771 24.11.06, 12:16
    Kiedy byłem dzieckiem pewnego wakacyjnego poranka zdenerwowany wstałem wcześnie
    rano z łóżka bo babcia strasznie sie w kuchni tłukła (akurat przyjechała kilka
    dni wczesniej). Kilka chwil później na moją poduszkę upadło olbrzumie okno z
    futryną bo łóżko stało pod oknem. Poduszka była na samym środku upadajacego
    okna. Żadnego wiatru nie było. Przyjazd babci uchronił mnie od śmierci lub
    kalectwa. Może ta nasza borelioza też jest naszym przeznaczeniem które ochroniło
    nas od jeszcze większego nieszczescia?
  • mms741 27.11.06, 17:45
    Niestety,
    świat nie jest taki prosty. Znacie słynny eksperyment Milgrama? Badania Ash'a?
    Jeśli nie, to zachęcam do lektury...
  • klematis7 27.11.06, 18:05
    moj świat jest bardzo prosty.
    I tak właśnie bym zrobiła.
  • mms741 27.11.06, 21:30
    chciałabym, żeby mój też był taki prosty...pozdrawiam
  • piotr2525 27.11.06, 21:43
    czesc.jestem w wczesnym stadium choroby.mam pytane czy posiadasz moze informacje
    na temat dobryc lekarzy w Poznaniu czy wogole tacy są i gdzie sie najlepiej
    leczyć.pozdrawiam
  • artur737 27.11.06, 21:44
    piotr2525 napisał:

    > czesc.jestem w wczesnym stadium choroby.mam pytane czy posiadasz moze
    informacj
    > e
    > na temat dobryc lekarzy w Poznaniu czy wogole tacy są i gdzie sie najlepiej
    > leczyć.pozdrawiam


    Czlowieku, czy ty chcesz bana dostac za bezsensowne mnozenie watkow i wpisow na
    ten sam temat???
  • dorotapab 30.11.06, 19:32
    Dziękuje otrzymalam odpowiedź
  • bea1964 08.12.06, 23:03
    Witam.Odpisuję codziennie na całą pocztę.Jeśli nie odpisałam to znaczy,że nie
    otrzymałam Pozdrawiam Beata.
    bb.werbowy@poczta.onet.pl
  • bea1964 24.12.06, 16:47
    Z okazji Świąt Bożego Narodzenia życzę wszystkim szczęścia,radosnej domowej
    atmosfery oraz sukcesów w walce o powrót do zdrowia-Beata.
    bb.werbowy@poczta.onet.pl
  • peterka4 31.12.06, 13:28
    Witaj Beato.

    Dzisiaj trafiłem na Forum w Gazecie i Twoje komentarze. Nie ukrywam, że jestem
    już na skraju lekkiego wyczerpania psychicznego. Od ponad roku leczę się we
    Wrocławiu u neurologa, reumatologa, urologa internisty mam skierowanie do
    immunologa.Jutro robię MRI głowy żeby wykluczyć lub potwierdzić zmiany
    demielinizacyjne

    . W maju 2005 CRP podwyższone 16,4 mg/L. Wszystkie inne wyniki w normie. Od
    października 2005 osłabienie siły mięśni czworogłowych. W styczniu

    2006 zapalenie cewki moczowej 3 tygodnie leczenie Unidoxem.Po kuracji wystąpiły
    silne bóle i mrowienie w nadgarstkach ze znacznym osłabieniem siły mięśniowej
    przedramion i ramion.Od maja 2006 nasilające się bóle w stawach kolanowych i
    skokowych. Konsultacja reumatologiczna-stwierdzono na podstawie wywiadu
    Reaktywne Zapalenie Stawów. Obrzęki stawów nie występowały. Leczenie przez 2
    miesiące Olfen i Diclo-Duo bez rezultatu. Następnie Encorton 20 mg
    dziennie,Sulfasalizin-1000 mg dziennie-bez rezultatu. Po odstawieniu stopniowym
    stan zdrowia bez zmian. Konsultacja neurologiczna i dalsze badania.
    Neurologicznie bez zastrzeżeń, wykluczono zapalenie wielomięśniowe.EMG wykazuje
    niespecyficzne zmiany w mięśniach.Badanie na Borelię IGg-pozytywne. Konsultacja
    w szpitalu zakaźnym i wysłanie krwi do Monachium.Przy pozytywnych IGG,Lekarz
    specjalista chorób zakaźnych wyklucza boreliozę (dla niej za niskie
    wskaźniki??). Trzy różne próby pozytywne w klasie IgG a pani doktor na 99%
    stwierdza,że nie mam boreliozy!!?.Na dzień dzisiejszy stan mojego zdrowia się
    pogorszył ,wchodzenie po schodach sprawia mi trudności i powoduje ból mięśni,
    podobny do bólu przy „zakwasach”. Bóle występują już we wszystkich stawach.
    Przykurcze w stawach nie występują. Na 5.01 mam skierowanie na oddział
    neurologiczny ze wskazaniem na miopatie Mc Ardla,Miastenię lub neuroboreliozę.
    Bedę bardzo wdzięczny za odpowiedź i udzielenie mi wskazówek co dalej?
    W związku z tymi objawami dochodzą jescze zwiastuny depresji.Czy wiecie gdzie
    we Wrocławiu lub okolicy jest lekarz,który jest otwarty na temat Borelli?

  • bea1964 04.01.07, 08:48
    Witaj Peterka4.Piszesz,że lekarz Ci powiedział,że dodatnie wskażniki są za
    niskie by świadczyły o boreliozie.To nieporozumienie.Z tego co piszesz miałaś
    chyba tylko test Elisa zupełnie nie nadający się do diagnostyki.Jeśli już mówimy
    o testach to koniecznie zrób western blota,ale nawet wynik ujemny nie wyklucza
    choroby,natomiast wynik dodatni to już dokument.Objawy są boreliozowe.W
    boreliozie sterydy są zakazanae.Pozdrawiam Beata.
    bb.werbowy@poczta.onet.pl
  • peterka4 04.01.07, 19:27
    Moje zeskanowane wyniki na borelię wysłałem Ci pocztą.Jutro kładę się na
    oddział neurologiczny we Wrocławiu.Tylko,że oni chcą mi potwierdzić miastenię i
    na to leczyć sterydami.
  • n.n 31.12.06, 16:15
    Ja zostałam zakażona bardzo dawno temu (może 8 może 9 lat temu)i gdyby nie to,
    że pamiętam kleszcza i rumień nikt nie wiązałby moich dolegliwości z boreliozą.
    W grudniu (na święta smile)1999 zachorowałam na coś co zdiagnozowano mimo
    wątpliwości jako zespół paranoidalny. Poprzedzały tą chorobę różne bóle kości,
    mięśni, zmęczenie i zmiana smaku na gorzki, jednocześnie na oczach zaczęły
    pojawiać mi się drobne "kłaczki". Wyleczono mnie z tej choroby i na szczęście
    nie powtórzyła się. Od kilku lat głośno jest o boreliozie wię postanowiłam w
    końcu spróbować coś zrobić z tą moją nigdy nie leczoną. Ciężko rozmawiało się z
    lekarzami ale udało się zrobić testy (2005r) Igg wyszło bardzo wysoko dodatnio
    a Igm blisko górnaj granicy ujemnego. Nie miałam wedy jakichś dolegliwści więc
    ten wynik w sumie mnie nie dziwi. Troszkę zaczęły boleć mnie stawy więc to
    mówiłam u lekarza. Dał mi wtedy antybityk choć nie wim czy akurat wtedy miało
    to sens. Ponoć jeśli nie ma ostrej fazy nie ma potrzeby zażywać. Pół roku po
    antybiotykach (listopad 2005) zachorowałam na zapalenie nerwu wzrokowego.
    Leczenie sterydami. Przeszło. Kazano sprawdzić tą boreliozę. Wynik troszkę się
    zmienił ale niewiele. Sadło jeszcze igm, igg bez większych zmian. (3 razy testy
    w 2006). W grudniu tego roku zapalenie nerwu znowu, teraz w drugim oku.
    Zrobiono mi mr i nic z niego nie wyszło. Testy na boreliozę bez większych
    zmian. Zakaźnik powiedział, że nie można wykluczyć , że moja choroba jest przez
    boreliozę ale nie da się tego udowodnić. Neurolog w szpitalu mówł że można
    zrobić punkcję ale nie wiem czy w moim przypadku może ona cokolwiek wykazać.
    Nie wiem też czy sterydy znowu zażywane nie pogarszają sprawy z boreliozą.
  • nataszkam 31.12.06, 16:25
    tak sobie mysle tylko:
    są bakterie i nie siedzą cicho- np. grasuja wokól nerwu wzrokowego. No to
    lekarze potraktują to zapalenie sterydami- a jakże. Taka sterydowa sytuacja to
    raj dla bakterii, bo odporność organizmu jeszcze bardziej spada. No to jak ich
    jest więcej, i więcej, to nie ma sił- znowu coś zmajstrują- a to w stawach, a
    to znowu w nerwie wzrokowym. No to podamy kolejną pożywkę bakteriom i... tak w
    koło Macieju.
    No ale ja przeciez lekarzem nie jestem i pewnie to zupełnie nieprawda, że nawet
    po przebytej i wyleczonej boreliozie sterydów podawac nie wolno.
  • domin46 31.12.06, 16:25
    Masz boreliozę i tyle, dłuuuga antybiotykoterapia.
  • ewa10025 31.12.06, 17:59
    Witam,
    a czy dzieckiem też by się Pani zajęła?
    EWa
  • bea1964 03.01.07, 20:29
    Ewo 10025!Mogę zająć się dzieckiem.Napisz więcej na
    adres:bb.werbowy@poczta.onet.pl-pozdrawiam Beata.
  • bea1964 02.01.07, 12:05
    Kochani!
    Otrzymałam od Was dużo poczty na moje adresy i na Forum,na część
    odpowiedziałam,ale teraz muszę pędzić do pracy i wszystkim będę odpisywała
    wieczorem.
    Dużo zdrowia w Nowym Roku!Beata.
    bb.werbowy@poczta.onet.pl
  • niko161 02.01.07, 13:20
    bea - i jak to jest z wyleczalnoscia tych rozsianych przypadków - interesuja
    mnie nie jakieś tam statystyki ale to co ty widzisz ze swojej praktyki... i
    sporo swego czasu zastanawialismy się nad skutkami ubocznymi wieloletniej
    (wielomiesiecznej?) antybiotykoterapii - możesz coś więcej na ten temat...???
  • nataszkam 02.01.07, 13:37
    niko161 napisała:
    > sporo swego czasu zastanawialismy się nad skutkami ubocznymi wieloletniej
    > (wielomiesiecznej?) antybiotykoterapii - możesz coś więcej na ten temat...???


    Np. tetracykliny sa stosowane najczęsciej w trądziku- stosuje się...
    przynajmniej 12 tygodni. Przy trądziku!!!! A trądzik to nie jest smiertelną
    choroba (no dobra- samobójstwa zdarzają sie pewnie tak samo, jak w przewlekłej
    boreliozie, czyli hipochondrii dla wielusmile
    Kiedyś stosowano wielomiesięczne, ponad roczne leczenie skojarzonymi
    antybiotykami w gruźlicy; teraz jest to zazwyczaj "tylko" 6 miesięcy- a
    antybiotyki nie takie jak w boreliozie. No i tak na marginesie tej gruźlicy-
    leki sa podawane przez pielęgniarkę- chodzi o to, aby nie było przerw w
    leczeniu, bo one podowuja, że pratek gruźlicy staje się oporny na antybiotyk,
    czyli sobie nic z niego nie roni. I własnie to jest najpowazniejszy problem w
    leczeniu gryźlicy- przeprowadzenie tak leczenia, aby nie było przerw i nie
    tworzyła się antybiotykooporność.
    A co się dzieje w boreliozie? A iluż to z Was miało sobie zrobic np.półroczne
    przerwy czy nawet tylko parotygodniowe, by zobaczyć, jak bedziecie reagować? I
    co? Daje cos takie leczenie, przez które powoduje się opornośc bakterii na
    antybiotyki, a z drugiej strony przez ten okres oczekiwania bakterie się trwaja
    przeciez w zawieszeniu, tylko sie namnazaja na potęgę!!
    Długie, wielomiesięczne terapie były (nie wiem, czy są nadal) w kile- i też to
    ludzie przeżywali, i potem normalnie funkcjonowali.
    I tego się trzymam smile
    Za moment zaczynamy się szprycować antybolami i mamy nadzieję wytłuc wszelkie
    borelie na AMEN!
    Poza tym- nawet obecnie lecząc np. gruxlice w szpitalu nie otrzymujesz jakiejś
    specjalnej diety przeciwgrzybiczej czy wystarczającej ilości probiotyków- i
    ludzie żyją.
    Ja to najbardziej boję się jednak herxów, bo do pracy i szkoły trzeba jednak
    jakoś chodzić...

  • niko161 02.01.07, 13:47
    Jesli chodzi o skutki uboczne antybiotykoterapii - i ja sie trzymam tych od lat
    prowadzonych terapii (gruxlica, kiła) - były swego czasu rozwazania na forum na
    temat szkodliwości antybiotyków - nikt nie umiał nic konkretnego powiedzieć (w
    kontekscie nie boreliozy nawet a tych gruźliczych leczeń - przeciez muszą być
    jakieś badania jak ludzie znoszą takie leczenie, jak się mają w kilka lat po
    zkończeniu terapii...?) Takie pojawiały sie straszące wątki - a to ze
    doxycyklina powoduje białaczke, a to ze uaktywnia nowotwory mózgu... Ja leczę
    sie ponad 5 miesiecy i każdemu lekarzowi który trabi o szkodliwości
    antybiotyków pokazę wyniki badań - idealne (nawet lepsze nieco niż z początków
    kuracji) - chyba że te skutki uboczne ujawnią sie po kilku miesiacach,
    latach.... Nie widze alternatywy dla leczenia antybiotykami ale lęk w tych
    gorszych dniach daje znać o sobie...
  • franiolek1 02.01.07, 14:08
    Wszyscy sie boimy, ale innego wyjscia nie ma! Jezeli my sie nie nalykamy
    antybiotykow, to borelioza sie nami zajmie. Nie leczona, jest choroba
    smiertelna.
  • artur737 02.01.07, 15:51
    Jak pisalem juz wiele razy wczesniej, szkodliwosc antybiotykow w dlugich kuracjach jest przede wszystkim mitem wynikajacych z elementarnego braku wiedzy lekarzy na temat rozrostu drozdzakow.

    Lymenet pelen jest chronicznych i nieuleczalnych pacjentow na takich terapiach przez 15 lub nawet dwadziescia kilka lat (np Tom Grier leczy sie juz prawie dwadziescia lat).

    Nie nalezy tez przypadkowych przypadkow raka od razu wiazac z abx. Moze trzeba przypomniec, ze az 70% ludzi rozwija w swoim zyciu jakas forme raka biorac pod uwage cala populacje. Jezeli nawet abx podwyzszaja te szanse na raka to jest to bardzo minimalne podwyzszenie.

    Ryzyko nieleczonej boreliozy jest znacznie gorsze.
  • bea1964 02.01.07, 22:02
    Witam.Wszysy wiemy,że diagnostyki wyleczeń nie ma.Moje obserwacje dotyczą
    objawów klinicznych u pacjentów po przeprowadzonym długim wielomiesięcznym
    leczeniu.Uważam,że borelioza jest chorobą w większości przypadków
    wyleczalną.Nieskuteczność wynika ze zbyt małych dawek i zbyt krótkiego czasu.
    Przykładem moich spostrzeżeń jest osoba z 15 letnim wywiadem,leczona regularnie
    co 6 mc dożylnie przez miesiąc Tartiaksonem,po czym wypisywana jako wyleczona.I
    tak w kółko przez 15 lat.Ma również diagnozę SM z nietrzymaniem moczu.Po
    leczeniu 8 miesięcznym ustąpiły objawy choroby występujące 15 lat stale oraz
    cofnęło się nietrzymanie moczu.Ten przykład jest odpowiedzią co sądzę o
    wyleczalności rozsianych a także chronicznych faz choroby.
    Jeśli chodzi o antybiotykoterapię moi poprzednicy już dali odpowiedż.
    Ja obawiam się głównie o zachwianie układu immunologicznego obecnego w jelitach
    i tak zaburzonego przez boreliozę,ale da się florę jelit dość szybko odnowić.
    bb.werbowy@poczta.onet.pl
  • bea1964 09.01.07, 08:38
    Kochani!Wybieram się na urlop od 13.01-21.01.W tym czasie mogę nie mieć dostępu
    do internetu,więc z góry przepraszam za brak w tym czasie odpowiedzi na wasze
    maile.W czasie urlopu będę pod moim telefonem:0602216350.Pozdrawiam Beata.
    bb.werbowy@poczta.onet.pl
  • franiolek1 09.01.07, 10:57
    Zycze Ci milego urlopu, odpoczynku, slonca...
    Joasia
  • maggiemaggie 01.03.07, 11:56
    Witam,
    Dawno już nie pisałam, bo traciłam powoli nadzieję, że coś się zmieni na
    lepsze. Leczenie było jakoś mało skuteczne, a ja wcale nie czułam się
    lepiej...Aż do dziś...Właśnie wróciłam z wizyty u Pani Doktor Beaty. Piszę
    dużymi literami, bo to naprawdę lekarz z prawdziwego zdarzenia, lekarz który
    doskonale rozumie problem boreliozy, a do tego jest otwarty, uważny, umie
    słuchać pacjenta, a nade wszystko chce pomóc...Jeszcze wiele, wiele dobrego
    mogłabym napisać...Najważniejszy jest fakt, ze otrzymałam zupełnie nowe, inne
    niż dotychczas leczenie, a poza tym sporą dawkę optymizmu i wiary w możliwość
    postępów w leczeniu i zdrowieniu. Żywy na to dowód, siedział dziś przecież
    przede mną...smile
    Dziękuję Pani Beato!
    Stała pacjentka(od dziś!)
  • rzepcia3 01.03.07, 12:13
    Z dnia na dzień coraz więcej nas smile
    I dobrze, bez nadziei nie dalibysmy rady znosic tego z usmiechem na twarzy...smile
  • bea1964 01.03.07, 21:56
    Witajcie.Wróciłam właśnie z pracy,od 8.00 przyjmowałam Was.Padam na nos,ale
    przeczytany przed chwilą mail dał mi na nowo dużo siły.Dziękuję Beata.
    bb.werbowy@poczta.onet.pl
  • neretva 09.01.07, 15:56
    Wypoczywaj spokojnie! Zasługujesz na to w pełni.
  • amwr 10.01.07, 17:39
    Udanego urlopu, dobrej zabawy i błogiego lenistwa zarazem. Ala
  • zuza04 10.01.07, 21:13
    Baw się dobrze!
    Zaszalej
    pozdrowienia
  • bea1964 21.01.07, 21:30
    Witam wszystkich!
    Jestem już po urlopie/udanym chociaż bez śniegu/.Od jutra wracam do pracy i
    jestem do Waszej dyspozycji mailowej oraz w gabinecie.Na wszystkie maile
    odpowiem,ale dajcie mi odrobinę czasu-Beata.
    bb.werbowy@poczta.onet.pl
  • agata2723 22.01.07, 22:34
    Cześć Beata. Czy dostałaś mojego emaila? Bardz chciałabym wiedzieć, co sadzisz
    o moim przypadku.
    Pozdrawiam
    Agata
  • natasza997 23.01.07, 10:09
    Proszę o pomoc podaj namiary mi na maila chciałabym się skontaktowac i podjąc
    leczenie.
    Pozdrawiam i gratuluję odwagi.
    --
    Kobieta jest jak wyspa szczęśćia otoczona morzem wydatków...
  • niko161 23.01.07, 12:56
    natasza997 - mail do Beaty bb.werbowy@poczta.onet.pl
    a jak Ty się czujesz? Zaostrzają sie objawy? Pozdrawiam
  • bea1964 24.01.07, 22:06
    Agato!Nie dostałam Twego maila,napisz ponownie-odpiszę.
    Wszystkim dziękuję za zaufanie i podziwiam Was za odlewgłości jakie pokonujecie
    by przyjechać do Krakowa.Myślę,że nasze spotkania odniosą zamierzany efekt i
    będziecie zdrowi.Życzę tego Wam i sobie.A po wizycie zwiedzajcie Kraków...
    Beata.
  • agata2723 24.01.07, 22:27
    Fajnie, że napisałaś.
    Podaję agata.lecz@wp.pl
    Dziękuję!
    Agata
  • bea1964 24.01.07, 22:08
    Przypomnę jeszcze maila:bb.werbowy@poczta.onet.pl
    Beata.
  • bea1964 28.01.07, 21:32
    Witam.
    Często mnie pytacie o leczenie dzieci.Mogę podjąć się leczenia dzieci.
    Głównie leczę dorosłych,ale jest też grupka dzieci,która pozostaje pod moją
    opieką.Pozdrawiam Beata.
    bb.werbowy@poczta.onet.pl
  • borelka46 29.01.07, 22:07
    Witam Pani Beato,skasowalam Pani adres mailowy przypadkowo, a potem to mialam
    odloty braku pamieci i sprostanie kolejnosci czynnosci w ciagu dnia bylo czasem
    nieosiagalne. Dzisiaj natknelam sie na ten watek. Mam pytanie : kiedy zaczela
    Pani leczyc swojego pierwszego pacjenta, chodzi mi o czas jaki juz uplynal,
    jakie sa efekty? Czy moglaby Pani tutaj na forum opisac chociaz dwa przypadki
    wyleczen.Zebrac ogolnie wnioski z prowadzenia leczenia dotychczasowych
    pacjentow,czy zarysowuje sie jakis schemat leczenia? Gdzies tu na tym forum
    napisala pani ze borelioza jest wyleczalna!!! Bardzo chce w to wierzyc,ale
    prosze napisac dokladnie dlaczego pani tak uwaza? Przeciez do tej pory
    wyleczenia ,to poczta pantoflowa i nie wiadomo kto ja nadal na poczatku, czy
    mamy rzetelne opisy wyleczen? udokumentowane? i czy ci wyleczeni podlegaja
    dalszej dlugotrwalej obserwaqcji? Prosze wybaczyc tyle pytan ,ktore moga
    wygladac na napastliwe- nie mam takiej intencji- szukam nadziei ze ktos odkryl
    ,albo sie zbliza do poznania metody 100% rozprawienia sie z ta
    bakteria-pasozytem,/a moze grzybem, bo ten cykl przeksztalcania sie tej
    bakteriijak paczkowanie/ Pozdrawiam goraco czekam z niecierpliwoscia, na jakis
    rzetelny opis NADZIEI dla nas wszystkich forumowiczow. Danuta
  • bea1964 30.01.07, 20:42
    Witam.
    Wszyscy wiemy,że jak dotychczas wiarygodnej diagnostyki wyleczeń nie ma.Na nic
    jest wykonywanie testu Elisa,czy też Western blota po długim leczeniu
    przewlekłej boreliozy.Wiadomo,że testy ujemne po takim leczeniu nie świadzcą o
    niczym.I musimy się kierować reakcją pacjenta na leczenie ,brakiem objawów
    wcześniej występujących podczas kontynuowania dalszego leczenia,nawet pomimo
    zmiany antybiotyków na inne,powrotem chęci do życia,ustąpieniem zmęczenia,często
    depresji i wielu,wielu innych objawów.Jeśli tego nie ma przez 2-4 mc możemy
    kończyć leczenie i bacznie obserwować dalsze losy człowieka.Nie negujmy tak
    uparcie możliwości wyleczenia,bo przecież to wszystko co robimy nie miałoby
    sensu,a kraje z doświadczeniem w leczeniu tej choroby malą wyleczalność ok. 80 %
    w boreliozie przewlekłej.Nie można tego negować,bo jest to poparte długimi
    obserwacjami.
    Moi pacjenci...Nie wiem czy mam prawo o nich tu pisać,oczywiście nie podając
    danych.Pozwólcie że podam przypadek jednej z pierwszych pacjentek którą zaczęłam
    leczyć w 2005 roku,leczyła się około 8 miesięcy przez ostatnie 4 nie mając
    objawów wcześniej występujących.Obserwuję ją teraz przez około rok po
    zakończeniu leczenia i ma się bardzo dobrze,jest pełną energii kobietą ok. 60
    letnią.A zaczęło się tak:ona właściwie zmusiła mnie do leczenia z polecenia
    pielęgniarki,która się mną zajmowała jak chorowałam.Miała wywiad 15 letniej
    boreliozy,diagnozę neuroboreliozy,zmiany w mózgu i rdzeniu,nietrzymanie
    moczu.Chodziła w pampersie.Schematu leczenia teraz nie pamiętam,zresztą nie ma
    uogólnień i naprawdę każdy wymaga trochę innego leczenia nawet jak początek
    często u różnych osób jest podobny,potem reakcja na leki modyfikuje terapię.Nie
    będę więcej tutaj podawała schemat ów bo stosuję leki o których pisał dr
    Burrascano,dr Donta no i oczywiście Artur i inni Wielcy dla których mam głęboki
    szacunek.Ja według zasad leczenia tej chorby poruszam się w różnych grupach
    leków.Ta pacjentka opowiedziała mi swoją historię która mną wstrząsnęła i nie
    potrafiłam się wycofać pomimo,że nie chciałam wtedy leczyć boreliozy bo sama nie
    byłam zdrowa.Od 15 lat dokładnie co 6 miesięcy lądowała w klinice z powodu
    znacznego pogorszenia stanu neurologicznego,dostawała tam miesiąc tartiaksonu po
    czym wypisywano ją jako wyleczoną,przyjmowano znów po 6 miesiącach,wypisywano po
    miesiącu znów mówiąc jest pani wyleczona i tak przez 15 lat.Nikt nawet chwili
    uwagi nie poświęcił tej kobiecie,że może spróbować coś dalej.Tak było
    wygodnie.Ona poprawiła się ewidentnie po 2 miesiącach,nie miała herxów tylko
    systematyczną powolną poprawę,po 4 miesiącach leczenia była bez objawów.Ustąpiło
    nietrzymanie moczu/dziś też go nei ma/a przypisywqane to SM które też miała
    zdiagnozowane.Nabrała energii,której nei miała przez 15 lat.Nie ma na papierze
    wyniku testu,że jest zdrowa,ale czuje się zdrowa.O tej osobie napisałam
    dlatego,że nikt z Was jej nie zna i nie złamałam/mam nadzieję /tajemnicy
    obowiązującej mnie.
    Uwierzcie,że można z tego wyjść,szukajcie osoby która Was przez to leczenie
    poprowadzi zgodnie z zasadami.Nie leczcie się sami.
    Trzymam za nas wszystkich kciuki.Beata.
    bb.werbowy@poczta.onet.pl
  • franiolek1 30.01.07, 21:00
    Beato, jestes madra i dobra kobieta.
    Zycze Ci z calego serca jak najwiecej satysfakcji i poczucia spelnienia, w
    walce z borelioza u boku Twych pacjentow. Ci ludzie maja wiele szczescia w
    swoim nieszczesciu.
    Dziekuje, ze jestessmile)))
  • welwiczia1 30.01.07, 21:11
    Troche otuchy wlałaś w moje kołaczące serce smile
    Jednak mysle ze ta kobieta to jakis ewenement: przy tak długim stazu choroby -
    tak krotki czas leczenia? U mnie po ponad 4 miesiacach nie ma zadnej poprawy sad

    Zycze Ci duzo zapalu do leczenia, no i slij nam czesciej takie dobre wiesci smile
  • bea1964 31.01.07, 21:11
    Dziś napiszę nie o przewlekłej boreliozie,ale o moim skromnym doświadczeniu w
    leczeniu rumienia,który wystąpił wkrótce po ugryzieniu przez
    kleszcza.Przeleczyłam sporo osób z ewidentnym rumieniem i jednoznacznym wywiadem
    przez 6 tygodni-2 miesięcy dawką 400 mg doxycycliny/jeszcze raz zaznaczam,że
    rumień wystąpił do miesiąca od ugryzienia/.Po odczekaniu 3 miesiący wszyscy
    wykonali test western blota w obu klasach i u wszystkich pacjentów wyszedł on
    ujemnie/wiew,wiem powiecie,że testy nic nie znaczą,ale to nie przewlekła
    borelioza,więc jednak trochę się nimi kieruję/Pacjenci znieśli terapię
    b.dobrze,są obecnie bez żadnych objawów.Beata.
  • franiolek1 31.01.07, 21:27
    No i gdybym ja trafila do Ciebie po ugryzieniu, to dzisiaj pewnie bylabym
    zdrowa...
  • tosho 31.01.07, 23:15
    Mysle, ze 6 tygodni to za krotko.
    Sadze, ze powinno byc MINIMUM 2 miesiace w dawce 400mg dziennie, ale lepiej jak
    jeszcze wiekszej dawce.

    Co to sa te 2 miesiace antybiotykow w porownaniu z leczeniem formy przewleklej.
    --
    www.borelioza.itr.pl
  • peterka4 01.02.07, 00:17
    Pokonałem dzisiaj 500 km,żeby odbyć konsultacje w Poradni Chorób Mięśni z
    powodów moich dolegliwości.Pokazałem swoje wyniki na przeciwciała boreli w
    czterech róznych testach łacznie z Blotem,gdzie wszędzie stwierdza się
    przeciwciała w klasie IgG.Diagnoza specjalisty-polimialgia reumatyczna??!
    Wczesniej reumatolog wyklucza wszystkie sprawy neurologiczne.Mam dwa objawy z
    polimialgi-męczliwość mięsni i bóle stawów.Nic wiecej.Przepisano mi
    antydepresant Efectin ponoć pomaga na Polimialgię.Lekaż zakaźnik z Wrocławia na
    99% wyklucza boreliozę.nikt nie chce mnie leczyć.Za słabe obrazy neuroboreliozy
    i za dobre wyniki.
    Beato,to moje kolejne nawoływanie o pomoc.Wysłałem swoje wyniki na twoja pocztę
    pod koniec roku.Podróż do Krakowa to dla mnie jescze nie problem.Bardzo mi
    zależy na konsultacji.
  • peterka4 01.02.07, 00:23
    Sorki za literówkę.Miało być reumatolog wyklucza dolegliwości
    reumatologiczne.Neurolog zmiany neurologiczne
  • bea1964 06.03.07, 21:06
    Jestem w Kazimierzu Dolnym 09-11.03,mogę spotkać się z Wami w czasie wolnym od
    szkolenia.Beata.
    bb.werbowy@poczta.onet.pl
  • peterka4 01.02.07, 00:24
    peterka4@gazeta.pl
    Pozdrawiam Piotrek
  • bea1964 01.02.07, 22:08
    Piotrze!Napisz na mojego maila/podany poniżej/.
    Wracając do czasu i dawki doxycycliny przy leczeniu rumienia.Rozmowa z Ludżmi z
    Forum to sama przyjemność,wszyscy są wyedukowani i wiedzą,że przed nami długie
    leczenie dużymi dawkami,również w rumieniu.
    Inaczej jest z pacjentem,który się zabłąkał,bo mu coś wyskoczyło na nodze i
    domaga się maści na to coś co jest rumieniem,po wcześniejszym ugryzieniu.I
    zaczyna się ,ja mówię,że trzeba antybiotyk na minimum 6 tygodni w dawce minimum
    400 mg/doxy/.Pacjent patrzy na mnie jak na osobę szaloną,a potem z regułu jeśli
    pacjent był młody dzwonią rodzice zszokowani moimi zaleceniami.Czasami więc
    lekarzowi jest trudno namówić pacjenta na w miarę poprawne leczenie,więc te 6
    tygodni to czasem sukces.Ja oczywiście też uważam,że trzeba dłużej i większymi
    dawkami.Beata.
    bb.werbowy@poczta.onet.pl
  • ala365 04.02.07, 15:41
    peterka4 gdzie jest ta poradnia o której pisesz?
  • irena903 15.02.07, 16:16
    do Ali.
    Poradnia chorób mięśni jest w Warszawie,ul.Banacha.
    Potrzebne jest skierowanie od neurologa.mozna rejestrować się
    telefonicznie.Długie terminy
  • gosik791 15.02.07, 13:33
    Hej Beatko!!
    witam Ciebie i wszystkich forumowiczów.
    7 lutego odsawiłam antybiotykii i jak na razie wszystko jest ok, nawet bardzo
    ok. Powoli bede sie starała nabierac równiez formy bo te 3 miesiace dały mi w
    kość i wujście na 3 piętro powoduje zadyszke,ale nie dam sie. Jutro jade na 3
    dni na nartki smile)
    Wielki e dzieki Beatka, a Wam wszytkim zycze optymizmu i wytrwałości i zdriwia
    oczywiscie!!
  • peterka4 01.02.07, 00:13
    Pokonałem dzisiaj 500 km,żeby odbyć konsultacje w Poradni Chorób Mięśni z
    powodów moich dolegliwości.Pokazałem swoje wyniki na przeciwciała boreli w
    czterech róznych testach łacznie z Blotem,gdzie wszędzie stwierdza się
    przeciwciała w klasie IgG.Diagnoza specjalisty-polimialgia reumatyczna??!
    Wczesniej reumatolog wyklucza wszystkie sprawy neurologiczne.Mam dwa objawy z
    polimialgi-męczliwość mięsni i bóle stawów.Nic wiecej.Przepisano mi
    antydepresant Efectin ponoć pomaga na Polimialgię.Lekaż zakaźnik z Wrocławia na
    99% wyklucza boreliozę.nikt nie chce mnie leczyć.
    Beato,to moje kolejne nawoływanie o pomoc.Wysłałem swoje wyniki na twoja pocztę
    pod koniec roku.Podróż do Krakowa to dla mnie jescze nie problem.Bardzo mi
    zależy na konsultacji.
  • andreasik1 02.06.07, 20:50
    Co to takiego te herxy, proszę????
  • zazule 02.06.07, 20:58
    Regulamin forum wymaga zeby zacząc od przeczytania FAQ. Tam jest wszysko
    wyjaśnione- b prosze o przestrzeganie regulaminu.

    pozdr
    zaz
  • bea1964 02.06.07, 22:09
    andreasik 1 napisz na maila prywatnego zawsze jest podawany na dole wiadomości.O
    herxie dowiesz się z FAQ-jest to reakcja rozpadu bakterii z wyzwoleniem przez
    ten rozpad i uwolnienie toksyn objawów ogólnoustrojowych np.bóli
    mięśniowych,stawowych,gorączki,stanu otumanienia i wielu,wielu innych,bardzo
    indywidualnie.Niektórzy tej reakcji Herxheimera nie mają,może to być
    spowodowane,tym,że nie wszystkie bakterie prawdopodobnie wytwarzają toksyny.
    Zazula dzięki za wsparcie.
    Welwiczia 1 odpowiem zgodnie z umową.
    Rzepcia dzięki za kurę.
    Beata.
    bb.werbowy@poczta.onet.pl
  • franiolek1 08.06.07, 13:33
    podbijam
  • bea1964 04.02.07, 12:12
    Witajcie!
    Wybieram się 06.02-07.02/wtorek,środa/ do Warszawy.Jeśli ktoś z Was chce się ze
    mną tam spotkać niech się odezwie.Beata.
    bb.werbowy@poczta.onet.pl
  • bea1964 09.02.07, 21:35
    Witajcie.
    Dziś opiszę wam przypadek pacjentki,który mnie bardzo poruszył.Przyszła do
    mnietydzień temu kobieta ok.70 letnia z synem, z synem dlatego,że była
    praktycznie bez logicznego kontaktu.Pacjentka z dnia na dzień zapadła na
    tajemniczą chorobę.Była sprawną,miłą,ciepłą,inteligentną kobietą i pewnego dnia
    obudziła się jako osoba chora.Diagnoza-choroba Alzheimera.Leczenia-nic.Syn nie
    kojarzył kleszcza,ale ja zleciłam test Western blota,a oni go
    wykonali.Wynik-dodatnie IgM,graniczne IgG.Syn przypomniał sobie,że 4 lata temu
    mama została przez coś ugryziona i miała rumień nogi.Od dziś stosujemy
    ceftriakson,będę relacjonowała efekty.Beata.
  • ewax100 09.02.07, 22:35
    do Piotra:gdzie jest ta poradnia o której piszesz.Zastanawiam sie czy
    polimialgia to cos podobnego do fibromialgiii.Nie wiesz na jakiej podstawie Ci
    to stwierdzili?
  • foczka55 10.02.07, 23:10
    Witaj Beato. Chciałam Ci tylko napisać, że jesteś niesamowita. Lekarz z
    powołania. Skąd bierzesz na to wszystko czas? Ratujesz nie tylko fizyczną
    część naszej istoty ale i dbasz o psyche tak rozlegle opisując przypadki.
    Ja na razie mam prawidłową kurację (tak przypuszczam) ale stosuję się do Twoich
    wskazówek i delikatnie sugeruję je mojemu lekarzowi. Jeżeli jednak kuracja nie
    pomoże na pewno się do Ciebie zgłoszę.
    I przy okazji mam pytanie. Czy uważasz, że zasadne jest robienie jakiś testów
    po zakończeniu terapii (np WB, czy PCR)? Czy wystarczy skupić się na ustąpieniu
    objawów. I na jak długo powinny one ustąpić, aby mieć pewność, że jest się już
    zdrowym?(w boreliozie trwającej nie dłużej niż rok). Leczę się na razie
    czwarty miesiąc. Do tej pory moje leczenie przebiegało następująco:
    - 4tyg 2x200 doxycyclinum
    - 4tyg 3x2g unidox
    - 2 mies 2x200 unidox + wstawki 10 dni w mies metronidazol 1500 na dobę.
    Od czasu do czasu zdarza mi się jakaś infekca (wirusowa jak sądzę - córcia
    przynosi ze szkoły) więc nie potrafię odróżnić tych objawów od borelki nie
    mówiąc już o herxie.Jednak ogólnie czuję się dość dobrze. Planuję leczyć się
    przynajmniej 6 mies. Kiedy przerwać leczenie?
    Przypuszczam, że to pytanie zadaje sobie wiele osób u których borelioza nie
    wiązała się z bardzo burzliwym przebiegiem.
    Pozdrawiam Cię serdecznie, życzę zdrówka i wiele, wiele sił.
  • rena1966 11.02.07, 17:21
    witam wszystkich,jutro jadę do Poznania na badania WB,myślę że pod koniec
    tygodnia poznam wyniki.napewno się odezwę i poproszę o waszą pomoc.pozdrawiam
    <renata>
  • bea1964 11.02.07, 20:35
    Witaj Foczko!Jak jest energia to i czas się znajdzie.Ja tą energię po dwóch
    latach przewegetowanych odzyskałam i cieszę się nią.
    Testy po leczeniu można po jakiś dwóch miesiącach zrobić,ale podejść do nich z
    dystansem.Jeśli wyjdą ujemne IgM i nie będzie objawów choroby,to może napełnić
    to człowieka optymizmem,ale testy nie służą do monitorowania leczenia i w
    przewlekłej boreliozie mogą wychodzić ujemnie,dlatego trzeba mieć do tego
    dystans.Jeśli wychodzą IgM dodatnie świadczy to o aktywności procesu,ale ujemne
    nie wykluczają aktywnej choroby.IgG nie mówią nic,bo po leczeniu na wiele lat
    mogą pozostać dodatnie,a może i na stałe.PCR-czy ja wiem,trzeba mieć
    szczęście,by złowić materiał bakterii d próbki krwi testowanej,a ujemny wynik
    też nie wyklucza,poza tym nie wiem jak długo materiał zabitej bakterii może
    krążyć we krwi.
    Leczyć się trzeba conajmniej do ustąpienia objawów+2-4 miesiące.Beata.
  • bea1964 12.02.07, 20:03
    Wracam do przypadku kobiety z rozpoznaniem choroba Alzheimera i tak bez leczenia
    pozostawionej.Dziś miałam kontakt z rodziną.4 lata temu był rumień średnicy 10
    cm,o którym wspomniałam,były też zbagatelizowane drętwienia rąk i nóg oraz
    zaburzenia koordynacji ruchów.Obecnie kobieta jest po zaledwie 4 dniach
    ceftriaksonu i wczoraj po raz pierwszy od 1,5 roku uzyskano z nią logiczny
    kontakt.Zapytała co jest na śniadanie oraz powiedziała,że tabletek zażywać nie
    zamierza.Przed ową tajemną chorobą dokładnie w taki sam sposób odmawiała
    zażywania leków,potem przez 1,5 roku była bezwolną rośliną.Z niepokojem i
    radością czekam na dalsze dni terapii.Beata.
  • bea1964 12.02.07, 20:05
    mój mail:bb.werbowy@poczta.onet.pl
    Tak się przejęłam tą historią,że zapomniałam go podać.Beata.
  • artur737 12.02.07, 20:25
    Jak sie obudzi calkowicie to z takim podejsciem do medycyny to cie przegoni na cztery wiatry smile
  • bea1964 12.02.07, 20:31
    Nie rozumię co Pisarz miał na myśli?
  • artur737 12.02.07, 20:47
    Jak to co? Jak pierwsza rzecza po obudzeniu sie jest odmowa tabletek.
  • bea1964 12.02.07, 20:57
    Zrozumiałam.Ale kobieta bardzo chętnie godzi się na wlewy dożylne,widać Wie,co
    jej pomaga.Z wyrazami szacunku w najlepszym gatunku- Beata.
  • klematis7 12.02.07, 21:35
    Oglądałam ostatnio taki program w tv: najpierw kobieta miala problemy z rękami
    i nogami, coraz gorzej chodziła, potem coraz mniej wstawala z łóżka. A teraz
    leży plackiem i nie ma z nią kontaktu. Lekarze stwierdzili, ze to jakas dziwna
    nieznana choroba, bo wszystkie wyniki ma w normie. Wypisz wymaluj jak przypadek
    opisany przez Beate.
  • artur737 14.02.07, 20:24
    Gdyby to bylo np w USA to zaraz by sie ktos znalazl kto by zadzwonil do TV, uzyskal kontakt do kobiety i zasugerowal borelioze.
  • bea1964 14.02.07, 18:32
    Witam
    Wydaje mi się,że dość ciekawe doniesienia opisałam w wątku PCR w Poznaniu,nie
    chcę powtarzać tu opisu.
    Pacjentka z ,,chorobą Alzheimera,,jest w coraz lepszym kontakcie,ale jeszcze
    mnie nie przegoniła,narazie wita się z pielęgniarką,dziękuje jej za podłączenie
    kroplówki i mówi do widzenia.Może to nie rewelacje,ale 1.5 roku ta kobieta nie
    mówiła nic,a dziś dopiero 7 dzień ceftriaksonu/łącznie z tinidazolem/.Narazie
    nie odważyłam się jej włączyć nic więcej ze względu na wiek.Myślę jeszcze o
    makrolidzie,ale za pewien czas.Narazie muszę być pewna,że droga jest słuszna.
    Wkrótce opiszę przypadek pacjentki,która wczoraj zakończyła 7 miesięczne leczenie.
    Pozdrawiam Was serdecznie.Jestem z Wami.Myślę o Was wszystkich i oczywiście o
    moich pacjentach którzy mi zaufali.Beata.
    bb.werbowy@poczta.onet.pl
  • gosik791 15.02.07, 13:35
    Hej Beatko!!
    witam Ciebie i wszystkich forumowiczów.
    7 lutego odsawiłam antybiotykii i jak na razie wszystko jest ok, nawet bardzo
    ok. Powoli bede sie starała nabierac równiez formy bo te 3 miesiace dały mi w
    kość i wujście na 3 piętro powoduje zadyszke,ale nie dam sie. Jutro jade na 3
    dni na nartki smile)
    Wielki e dzieki Beatka, a Wam wszytkim zycze optymizmu i wytrwałości i zdriwia
    oczywiscie!!
  • dorota1011 15.02.07, 13:46
    a skąd masz pność że ta zadyszka to nie od bb? bo przecież taka łatwa
    męczliwość to objaw boreliozy. ja też się szybko męczę i jest to jeden z
    niewielu objawów ale się leczę. jak poznać czy to nie od boreliozy?
  • rzepcia3 15.02.07, 15:22
    Jezu bez przesadysmile chyba organizm ma prawo byc wymeczony po takiej dawce
    antybiotyków, poza tym jak przed borelioza na 3 piętro nie wchodziłam, teraz
    idzie mi lepiej, więc to może tez objaw boreliozy smile???
  • artur737 15.02.07, 15:29
    Ciagle ten sam mit szkodliwosci antybiotykow. Moze wystarczy, ze co glupsi lekarze w to wierza wiec nie musimy tego jeszcze tu na tym forum powielac.

    Slabosc po antybiotykach to Candida czyli rozrost drozdzakow. Jezeli dbac o to by grzybow nie bylo to antybiotyki wcale nie oslabiaja lub tylko wyjatkowo rzadko.

    Oczywiscie slabosc jest tez objawem boreliozy.
  • bea1964 16.02.07, 21:38
    Słabości po antybiotyku nie ma,powinna być wzmożona wręcz energia.Jeśli jest
    słabość znak to że grzyb się zaprzyjażnił.Nie zawsze lek stosowany jako
    profilaktykla grzyba nadaje się do jego leczenia.Musicie skontaktować się z
    Waszym lekarzem,czasami leczenie grzyba trwa miesiąc i więcej.Trzeba stosować
    probiotyki po leczeni ok. 3 miesiące oraz jogurt naturalny.
    Pozdrawiam Beata.
    bb.werbowy@poczta.onet.pl
  • michal056 16.02.07, 22:20
    Potwierdzam że antybiotyki nie powinny powodować utraty energii.Po 4 miesiacach
    abx czuje sie o 10 lat młodszy.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka