Dodaj do ulubionych

Toksokaroza

23.02.07, 16:15
Witajcie, jednak nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło, nasz Nastolat
zdopingował mnie do wytarcia kurzu z Parazytologii i znalezienia choroby,
najbardziej swoimi objawami przypominającej boreliozę. Dlatego chciałabym
napisać kilka słów o toksokarozie. Niestety, nie mam teraz już czasu
przeglądać całego FAQ i wszystkich wątków, więc jeśli temat wałkowany był
tysiąckrotnie do tej pory, będziecie musieli mi wybaczyć. Może wątek okaże
się pomocny dla wszystkich "sero-negatywnych".

Przede wszystkim tosokaroza może objawić się w 5 postaciach:
- uogólnionej (trzewnej)
- ocznej
- płucnej
- mózgowej
- bezobjawowej

Właściwie w toksokarozie co człowiek, to objawy, książkowo pisze się o:

* ogólnym osłabieniu
* świądzie, możliwym rumieniu skóry
* kaszlu
* bólu w klatce piersiowej i b. brzucha
* bólu kończyn i mięśni
* zawrotach i bólach głowy (mogą wystapić zmiany w EEG)
* podwyższonej ciepłocie ciała
* niedokrwistości
* wzmożonej potliwości
* braku łaknienia
* eozynofilii, powiększeniu wątroby i śledziony
* nadpobudliwości emocjonalnej

Inne źródła dokładają tu jeszcze drgawki i komentarz, że objawy dosyć często
rozpoczynają się od pogorszenia widzenia.

Ostatnie dwie rzeczy, które nas wstępnie interesują:

1.) podczas antybiotykoterapii następuje masowe zabijanie larw, czemu
towarzyszy uwalnianie toksyn. Daje to typowy obraz herxa.

2.) ostacie larwalne mogą przetrwać w tkankach przez wiele lat.

Pozdrawiam, J.
Edytor zaawansowany
  • franiolek1 23.02.07, 16:33
    Justka
    Moj lekarz twierdzi, ze choroby pasozytnicze moga byc kluczem do ciezko
    leczonej boreliozy. Coraz czesciej przepisuje osobom z oporna na antybiotyki
    borelioza leczenie na pasozyty. Mowil mi, ze wedlug niego pasozyty, ktore
    rozwijaja sie w naszym organizmie, nie tylko moga wywolac grozne choroby, ale
    tez maja mozliwosc zamykania w sobie bakterii boreliozy. Bakterie zamkniete w
    pasozytach, sa w ten sposob chronione przed antybiotykiem, sa uwalniane po
    troszeczku.
    Kilka miesiecy temu odrobaczywilam moje dzieci, moja corcia miala owsiki. Po
    truciznie na robaki, u mojego syna tez chorego na borelioze, nastapilo
    nasilenie objawow. Mysle, ze to nie przypadek.
    W Stanach bardzo czesto ludzie z borelioza dostaja wraz z leczeniem
    antybiotykami odtrutki na pasozyty...rozne...
    Te pasozyty moga w nas zyc, ale wraz z obnizona odpornoscia, rozwijaja sie
    szybciej.
    Wiem, ze nie o tym myslalas piszac o toksokarozie...wiem, ze byla to wiadomosc
    dla "sero-negatywnych", ale bedac sero-pozytywna, tez draze ten temat.
    Moj lekarz zalecil mi odrobaczywianie dzieci co trzy miesiace i obserwacje. W
    razie najmniejszego objawu mam wlaczyc na nowo antybiotyki ( moje dzieci juz
    nie sa leczone od stycznia).
  • justka78 23.02.07, 16:39
    Bardzo dobrze, że o tym piszesz, im szerzej spojrzymy na sprawę, tym większą
    mamy szansę na prawidłową diagnozę i leczenie (ah, co za truizm smile )
    Kilka tygodni temu opisywałam moje doświadczenia z Levamisolem- jakby nie było
    lekiem anty-pasożytniczym. Powiedziałam wtedy, że pierwsze miesiące po kuracji
    były horrorem, później nastąpiła wyraźna poprawa w stosuku do stanu
    wyjściowego. To też jakiś trop.
  • gaikmaik 24.02.07, 07:34
    Myślę, że jakby przeczytać podręcznik chorob zakaznych to znalazloby sie wiele
    chorob z podobnymi objawami. Zmeczenie, bole stawowe, bole glowy to w tych
    chorobach dosc czesty objaw. Dlatego tez lepiej jednak byc pod kontrola lekarza
    a nie kombinowac samemu. Zakazenie glista nie jest az tak czeste zeby bez
    przyczyny brac je pd uwage, nie chce mi sie tez wierzyc, zeby na antybiotykach
    czyli przy obnizonej odpornosci jakos czesciej lapac pasozyty - znikad sie nie
    wezma jesli mamy nawyk mycia rak i nie jezdzimy w tropiki to mysle ze nie
    powinno byc zle. Gorzej z dziecmi. Ale np zoltaczki - bardzo powszechne, na
    pewno trzebaby je wykluczyc przy objawach jak wyzej. i tu sie przydaje
    zakaznik. Bo tak to juz jest, ze kazdy lekarz ma swoja dzialke i w niej sie
    obraca, i to czego nie wymysli jeden moze wymyslic drugi. I ma sens to
    chodzenie od lekarza do lekarza gdy nie ma bezposredniego powiazania z
    kleszczem badz z rumieniem. Wtedy jest pewne, ze wszystkie najpowazniejsze i
    najczestsze choroby zostaly wkluczone i wtedy mozna stawiac na borelioze.
  • gaikmaik 24.02.07, 07:36
    Jeszcze jedno. Bardzo zwracacie uwage na koinfekcje. Czy to ma sens? Czy
    leczenie boreliozy nie obejmuje leczenia koinfekcji? Stosuje się przecież
    leczenie skojarzone, mysle ze dobrze prowadzona borelioza wyleczy i koinfekcje.
    Artur, nie mam racji?
  • artur737 24.02.07, 19:19
    Typowe leczenie boreliozy prawie nie pokrywa koinfekcji.
  • justka78 24.02.07, 14:32
    Dziękuję Gaikmaik za komentarz.

    >Myślę, że jakby przeczytać podręcznik chorob zakaznych to znalazloby sie wiele
    > chorob z podobnymi objawami

    oczywiście, że tak, to chyba nie tajemnica dla nikogo.
    Wybrałam toksokarozę jako, moim zdaniem wartą sprawdzenia 'w pierwszym rzucie',
    bo:
    a) Zakażenie glistnicą wcale nie jest tak rzadkie, jakby się wydawało, coraz
    więcej doniesień mówi o bezobjawowych formach tego zakażenia.
    b) większość z nas jednak posiada jakieś pieski, kotki, nie mówiąc już o tym,
    że niektórzy pozwalają spać tym zwierzakom we własny łóżku czy dają lizać się
    po twarzy. Powiesz: kotki i pieski przenoszą całe multum innych chorób: prawda,
    jednak, mój subiektywny wybór padł na toksokarozę.
    c) w wypadku zakażenia możliwe jest wystąpienie rumienia skórnego. Być może są
    forumowicze, którzy zauważyli rumień ale nie pamiętają kleszcza.

    d) to forum dotyczy boreliozy i wchodząc tutaj zakładamy, że chorujemy na
    boreliozę. Jednak jest tu wiele osób Z NIE STWIERDZONĄ boreliozą:
    1) z powodu trudności diagnostycznych
    2) bo NIE CHORUJĄ na boreliozę ( patrz post Franiolka dotyczący zoonoz).

    e)
    > Dlatego tez lepiej jednak byc pod kontrola lekarza
    > a nie kombinowac samemu.

    Zgadzam się i nieraz podkreślam to w moich postach. Jednak to forum stworzone
    zostało dla osób, które właśnie chcą kombinować samemu. Myślę, że to zupełnie
    naturalne, zdziwiło by mnie za to, gdyby chory, nie otrzymujący diagnozy ani
    leczenia nie kiwnął w swojej sprawie palcem.

    f) pasożytów nie łąpie się przy obniżonej odporności tylko przy kontakcie z
    formą inwazyjną danego pasożyta. Wystarczy nie umyć sałaty.

    to chyba z grubsza na tyle. Nie twierdzę, że wszyscy tu zgromadzeni chorujemy
    na toksokarozę, mówię tylko do seronegatywnych: dobrze, że szukacie sami, bo
    może znajdziecie coś, co lekarz przeoczył, skojarzycie z jakimś wydarzeniem, o
    którym nie wspominaliście w wywiadzie lekarskim, bo wydawało się ono Wam
    nieistotne. Może, skoro wszystkie testy na borel wyszły negatywne, należy wziąć
    pod uwagę zarówno punkt d1 i d2. Pozdrawiam.
  • nataszkam 24.02.07, 18:33
    gaikmaik napisała:
    I ma sens to
    > chodzenie od lekarza do lekarza gdy nie ma bezposredniego powiazania z
    > kleszczem badz z rumieniem.

    Nie ma żadnego sensu. Każdy lekarz "rozpozna" i będzie "leczyć" swoją działkę.
    Ja przez to przeszłam- jakwiększość osób z tego forum.
    A są tu i takie historie, kiedy był i kleszcz, i rumień, tylko lekarz nie
    widział boreliozy.

    Wtedy jest pewne, ze wszystkie najpowazniejsze i
    > najczestsze choroby zostaly wkluczone i wtedy mozna stawiac na borelioze.

    Tak, tak...
    Bo borelioza to wielka rzadkość, no i w dodatku żadna z niej poważna choroba...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka