Jestem tu na forum od niedawna, do tej pory byłam jedynie czytającym bardzo
uważnie Wasze historie, dyskusje.Dzięki Wam i jedenej jeszcze osobie, która
własnym doświadczeniem podzieliła się ze mną, poznałam (poznaję) nasz wspólny
problem. Dołączyłam do Was i rozpoczynam leczenie pomimo...pomimo zapewnień
naprawdę wielu lekarzy, że borelioza to nic groźnego, przynajmniej w mojej
fazie choroby. "Mój" kleszcz był pierwszym "moim" kleszczem w życiu,
i "złapałam" go w Niemczech podczas spaceru po lesie
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.