Tak właśnie sobie tłumaczę, może i powoli, ale do przodu

Dziś głowa trochę
boli, ale bywało gorej. Podobno pozytywne myślenie bardzo pomoga, więc sobie
myślę, że będzie lepiej.
Te święta sporo z nas się pomęczy. Będzie ciężko Twojemu synowi, Tobie zresztą
też. Trzeba zacisnąć zęby... albo nauczyć się piec na mące razowej i słodziku
(mąka mi nie przeszkadza, ale słodzik to jak na mój gust to paskudztwo)
Życzę Wam, i wszystkim nam, żeby jak najmniej tych chudych dni zostało
--
Pozdrawiam wszystkich i życzę zwycięstwa
Zajrzyj też tu
Stowarzyszenie - Borelioza