• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
Dodaj do ulubionych

skutki uboczne leczenia boleriozy

  • 26.09.07, 16:00
    witam wszystkich
    Czytam wypowiedzi na tym forum od jakiegoś czasu, bowiem moja 2,5
    letnia bratanica złapała kleszcza na początku lipca i po jakimś
    czasie wystąpił rumień, badania potwierdziły boleriozę. Rodzice byli
    z dzieckiem u Pani Doktor Beaty z Krakowa, która zaleciła 6
    tygodniowe leczenie sumamedem i amotaksem. Moja bratowa bardzo się
    obawia skutków podawania antybiotyków przez tak długi okres. Straszą
    ją z różnych stron, grzybicami skórnymi (nawet narządów
    wewnętrznych) całkowitą utratą odporności przez dziecko,
    zrujnowaniem wątroby itd,itd.
    Bardzo proszę o opinie osoby, które leczyły swoje malutkie dzieci
    długotrwale antybiotykami czy wystąpiły jakieś skutki uboczne???.
    Edytor zaawansowany
    • 26.09.07, 16:37
      Może nie całkiem na temat...ale ciekawi mnie dlaczego ci co tak straszą nic nie
      mówią o skutkach leczonej standardowo boreliozy, czyli najczęściej niedoleczonej.
      • 26.09.07, 16:39
        Mnie tez to bardzo dziwi.
        • 26.09.07, 17:52
          Bo zdecydowana większość ludzi i doktorów też uważa, że w zasadzie
          infekcyjnych chorób nie ma potrzeby leczyć, bo żyjemy z nimi od
          tysięcy lat i ludzkość istnieje, więc dla kazdego wynika prosty
          wniosek : układ odpornościowy ma sobie sam z nim poradzić. A jak nie
          to trudno, potem będą się martwić, kiedy pacjent będzie już jedną
          nogą na tamtym świecie. Bo tak naprawdę pojedyńczy człowiek się nie
          liczy, nikogo nie interesują jego cierpienia, jeśli nie jest
          umierający. A jego marzenia o aktywnej pracy i budowaniu swojej
          przyszłości? Środowisko i tryb życia dzisiejszego człowieka jest
          bardziej toksyczne i osłabia nasz układ odpornościowy.
    • 26.09.07, 18:15
      Moncia!
      Dr Beata leczyła też trzy i pół letnią córeczkę moich znajomych.
      Mała też była na antybiotykach coś około dwóch miesięcy, o ile dobrze się orientuję.
      Wiem, że przez pierwsze dwa tygodnie było ciężko, dziewczynka bardzo źle się
      czuła, bolały ją nóżki, gorączkowała. Ale teraz jest już w porządku i nic mi nie
      wiadomo o jakichś poważnych skutkach ubocznych tego leczenia. Więc może
      faktycznie nie taki diabeł straszny.
      Jak się będę widziała z nimi, to wypytam dokładnie, jak mała się teraz czuje, bo
      kurację już skończyła.
      Najważniejsze, to nie panikować.
      Oczywiście każdy reaguje na antybiotyki trochę inaczej, ale jak się pilnuje
      diety, to chyba nie jest tak źle.
      Uszy do góry. Jak będę coś więcej wiedziała, to napiszę.
      Pozdrawiam!
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.