Dodaj do ulubionych

Jeff01 - zerknij na moj przypadek.

05.12.07, 21:28
Nie bede sie rozpisywac - praktycznie wszystko napisalem na forum Borelioza. W
skrocie: dolegliwosci -> badanie PCR - pozytywne -> brak herxow i reakcji na
leczenie -> porzucenie antybiotykow, badanie na kandydoze (++) -> po 2
tygodniach poprawa, potem bez rezultatu (leczenie 4 miesieczne) -> wciaz
podwyzszona temp (37.3C), ZNUZENIE, czasami problemy urologiczne.

Powiem wprost, podoba mi sie twoja krytyka i sianie watpliwosci. Jak mozesz to
zerknij i ocen - juz raz sie wypowiedziales na moim watku.

Link: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=26140&w=53905072&a=53905072
Obserwuj wątek
    • jeff01 Re: Jeff01 - zerknij na moj przypadek. 05.12.07, 22:26
      wszystko wskazuje na jakiś przeciągający się stan zatrucia organizmu (np w efekcie
      infekcji wirusowej czy też czymś w wodzie / żywności / powietrzu) bądź zaburzenia
      wewnętrzne, np któregoś ze szlaków metabolicznych odpowiadających za usuwanie
      toksyn czy np regulującego temperaturę, no ale pytania kontrolne:

      1. układ trawienny - czy przypadkiem nie masz takich nietypowych rozwolnień?
      Normalnie stolec powinien być 3 cm grubym "batonem", twardym. Przy problemach z
      reguły jest spłaszczony, mazisty. Nie bulgocze w kiszkach? Nie budzisz się rano z
      odczuciem bardzo silnego głodu?

      2. Jaki masz poziom IgE całkowitego? Jest to podstawa diagnostyki alergii. Druga
      rzecz, nie zaczęło się przypadkiem w chwili włączenia centralnego ogrzewania?

      3. Czy przypadkiem objawy nie mijają jak wyjedziesz gdzieś na parę dni? Zdarza się,
      że w domu zalęgnie się grzyb czy pleśń. Objawy będą takie, jak opisałeś, zaś reakcja
      na pleśnie często nie jest IgE zależna, czyli alergolog tego nie wykryje swoimi testami.

      4. Jak oczy? Nie zaczerwienione?

      5. Nie ma tak, że jest Ci czasami zimno w stopy, chociaż nie powinno być?

      6. Nie masz aby rano kataru? Takiego wodnistego?

      7. Nie wystąpiły objawy niedoborowe? Może miałeś problem typu "organizm
      wykończony trybem życia" i trening na siłowni wypłukał resztki soli mineralnych, co
      doprowadziło do "zawalenia" się całego systemu?

      Najpopularniejsze objawy niedoborów to łupież łojotokowy (taka skorupa na głowie,
      czasem wchodząca za uszy i na czoło), "skakanie" mięśni, odczucia ciepła na skórze,
      strzelanie stawów.. zresztą, poczytaj moje tematy na tym forum o niedoborach.

      Może być tak, że masz coś co nazywa się "zespół chronicznego zmęczenia",
      medycyna nie zna lekarstwa ani nawet przyczyny tej przypadłości. Można
      diagnozować, np leukocyty zawierają w sobie wirusa opryszczki (ogólnie podejrzewa
      się, że choroba ma coś z opryszczką wspólnego), w MRI widać pewne specyficzne dla
      tego schorzenia zmiany etc, ale to już powinien ocenić lekarz specjalista.

      Na początek polecam to, co poleca się w każdym przypadku "nie wiadomo jakiej"
      choroby, czyli ogólny przepis na wzmocnienie organizmu. W takich wypadkach liczy się
      na to, że cokolwiek to jest - organizm sam to zwalczy jeśli dostarczy mu się amunicji.

      Zestaw 1 pomocy to co najmniej 300 mg magnezu w suplementach (uważać na
      witaminę B6 którą można przedawkować), 2 razy tyle wapnia w suplementach - czyli
      pewnie z 600 mg, 20-30 mg cynku, 1 gram potasu naturalnego albo i więcej (pół litra
      soku pomidorowego ma taką ilość), co najmniej 500 mg witaminy C ale nie z
      suplementów, czyli dobierz z owoców i warzyw (dobierz sobie co najbardziej smakuje).
      witamina E - ile uda się zdobyć naturalnej, z nią jest dość trudno, jod - 300
      mikrogramów z suplementów, co najmniej 3 razy dziennie witaminę B complex
      (polecana we wszystkich chorobach przewlekłych).

      To na razie tyle, za mało wiem o objawach aby cokolwiek wnioskować i sugerować
      badania, które przecież kosztują kupę kasy.
      • t0m3czek Re: Jeff01 - zerknij na moj przypadek. 05.12.07, 23:42
        1. Przewaznie stolec jest "perfekcyjny", czyli jak okresliles - baton o kolorze
        brazowym przy ktorego wydalaniu nie ma zadnego problemu tongue_out. Czasami jednak sa
        zaparcia w postaci malych, ciemniejszych kawalkow. Nie odczuwam bulgotania i nie
        mam porannego ssania.
        2. Praktycznie raz w zyciu mialem robionie testy na alergie, baaaaaardzo dawno
        temu w zwiazku z czestymi problemami z gardlem. Problemy zaczely sie w gdzies w
        maju - wiec ogrzewanie bylo juz wylaczone. Bede musial zbadac poziom IgE. Tylko
        czy od alergii moze byc podwyzszona temperatura?
        3. Nie mialem ostatnio okazji wybrac sie nigdzie poza dom na pare dni. Z drugiej
        strony mieszkam w bloku i z domownikow poza mna nie ma problemow.
        4. Oczka wizualnie sa w porzadku, tylko po prostu odczuwam ich zmeczenie.
        5. Dzialo sie tak tylko wtedy jak wypilem za duzo kawy.
        6. Cieknaca wydzieline z nosa zawsze mialem zima na dworze, poniewaz od zimna i
        wiatru lzawia mi oczy.
        7. Problemy zaczalely sie jakies 2 miesiace przed treningiem. A ze byly
        subtelne, chcialem poprawic przez to odpornosc.

        Po 4 miesiecznej diecie i flukonazolu nie mam lupiezu tongue_out.
        Co do chronicznego zmeczenia to podejrzewam ze jest to tak "latwa" dla lekarza
        diagnoza jak np. nerwica - wiec po prostu chcialbym wyeliminowac inne
        mozliwosci. Cos mam wrazenie ze to moze byc jakas "pierdolka" w formie przewleklej.

        Zastosuje zestaw suplementow podanych przez ciebie, warto sprobowac.

        Ciekawi mnie tez jakie badania moga wykonac w szpitalu na hospitalizacji, tzn
        jakie wykonuja rutynowo, zeby eliminowac mozliwosci.

        Dzieki za tak szybka odpowiedz.

        Pozdrawiam.
        • jeff01 Re: Jeff01 - zerknij na moj przypadek. 06.12.07, 00:27
          Od alergii jak najbardziej będzie podwyższona temperatura. Są różne zresztą rodzaje
          alergii, np alergie pokarmowe.

          Co do tego że nikt z domowników nie ma problemu, no wiesz - nie każdy mieszka w
          Twoim pokoju, nie każdy może być wrażliwy na zarodniki. Mi raz zapleśniał jeden
          mebel i mało mnie to nie załatwiło na cacy.

          Co do "jak wypiłem za dużo kawy marzną mi stopy" - ładna wskazówka, że coś może
          być z krążeniem. Ogólnie kawa rozregulowuje ciśnienie krwi, obkurcz naczyń
          krwionośnych, pracę serca i tak dalej. Ale to za słaby symptom, żeby sugerować
          kardiologa.

          No nic, podrzuć wyniki morfologii i rozmazu krwi (bodajże to się rozmaz Schillinga
          nazywa), może tam będą jakieś wskazówki. Przejedź się ze 2 tygodnie tym zestawem
          wzmacniającym, wypisz jak masz jakiekolwiek dodatkowe objawy. Wygląda na ni mniej
          ni więcej jak przewlekłe zatrucie, może być z powodu alergii bądź jakiejś nietolerancj
          (tego są dziesiątki typów), może z powodu infekcji i zatrucia wydzielinami np bakterii,
          może z powodu zaburzeń wewnętrznych. W rozmazie ładnie takie rzeczy wychodzą,
          rozmaz dużo nie kosztuje (bodajże 7 zł).
          • jeff01 Re: Jeff01 - zerknij na moj przypadek. 06.12.07, 15:17
            No, jeszcze takie rzeczy mi się przypomniały

            ale na początek - zawsze bierz pod uwagę, że 80 czy 90 procent chorób i schorzeń
            nie jest wywołana bakteriami czy wirusami, ale całkiem innymi czynnikami - głównie
            zaburzeniami w funkcjonowaniu ciała. Rak od zanieczyszczeń, serce z nadmiaru
            tłuszczu, alergie, wydzielanie hormonów, wrzody z nerwów, zapalenia jelita grubego,
            choroby wątroby, kamienie w nerkach i woreczku - to wszystko z reguły nic wspólnego
            z bakcylami nie ma. Dlatego gdy szuka się winy, takie czynniki jak choroba zakaźna
            rozważa się na końcu.

            No, to teraz takie pytania:

            Zęby wszystkie w porządku? Są schorzenia zębów które powodują zatrucie organizmu
            dające podobne objawy.

            Ile przy kompie siedzisz? Jest cała grupa chorób "odkomputerowych", większość
            charakteryzuje się zwiększeniem bądź obniżeniem temperatury. Winna bywa
            nienaturalna pozycja, zmęczenie oczu, ogólne przemęczenie, stres...

            W jakich warunkach śpisz? Chodzi głównie o temperaturę w pokoju i czy nie jesteś za
            mocno poubierany. Przegrzanie to pierwszy krok do rozwalenia systemu
            odpornościowego na cacy.

            No i na koniec najlepsza rada - spakój śpiwór, powiedzmy aparat fotograficzny, jakieś
            ciepłe skarpety - no i termometr. Wyszukaj w necie jakieś schronisko w najbliższej
            podgórskiej miejscowości, zadzwoń, zarezerwuj pokoik na 2 noce (piatek - sobota,
            sobota - niedziela), wyjedź. Jakby było lato wysłałbym Cię żebyś pojeździł parę dni
            gdzieś konno, no ale teraz śnieg za oknem.

            Chodzi tu o to, że są setki czynników w mieszkaniu mogące mieć wpływ, a bez
            wyjazdu tego nie sprawdzisz. Komp przede wszystkim, ale też wspomniana już
            alergia, sytuacja nerwowa, złe powietrze (wilgotność), woda z kranu - jakoś niedawno
            dostosowano parametry do wymogów unijnych przez co gdzieniegdzie syf zaczął
            lecieć, no i wiele wiele innych. A co jeszcze ciekawe, taki wyjazd z reguły sprawia, że
            następuje mobilizacja system udpornościowego i dodatkowo regulacja systemów
            wydzielania wewnętrznego.
            • t0m3czek Re: Jeff01 - zerknij na moj przypadek. 06.12.07, 21:59
              Jezeli o mnie chodzi to moje wczesniejsze choroby (w gruncie rzeczy tylko
              zapalenia gardla) byly powodowane tylko przez wirusy lub bakterie. Przebiegalo
              to nawet schematycznie - wieczorem znuzenie i zmeczenie (w sumie wlasnie tak sie
              teraz caly czas czuje), rano 39C, straszny bol gardla, wizyta u lekarza.
              Cholinex, wit.C itp. za 2dni kontrola -> ropny nalot, antybiotyk, 3 dni w wyrku
              i znowu gotowy do akcji.

              Co do zebow, to (pewnie nie ma to znaczenia, ale napisze) w marcu 2006 (jakies 2
              miesiace przed poczatkiem problemow zdrowotnych) musialem isc do dentysty z
              powodu dziwnego podraznienia za zebami. Zapisany Corsodyl i skierowanie na
              zdjecie zabkow z tylu. Pozniejsza diagnoza: osemeczki Panu rosna tongue_out. Lekki bol
              potem pojawil sie w kazdym z tych czterech miejsc, ale alkohol i dobre
              towarzystwo bylo w stanie zupelnie wyeliminowac dyskomfort tongue_out. W gruncie rzeczy
              dwoje z zabkow nie wyszlo, ale jak nie bolalo to sie nie przejmowalem. Potem w
              trakcie poszukiwania przyczyny temperatury wspomnialem cos o tym pani doktor,
              ale stwierdzila ze jak nic nie boli to to nie to. Co ty o tym myslisz.

              Co do kompa - mimo ze jest wlaczony wiekszosc czasu kiedy jestem w domu, to nie
              siedze bezposrednio przed nim duzo czasu. Sluzy on mibardziej jako centrum
              multimedialne - do sluchania muzyki, ogladania filmow - sygnal idzie do TV.

              Przegrzanie... czyli dzisiaj wylaczam kaloryfer na noc - ktory jest zawsze
              rozkrecony - inaczej jest mi po prostu zimno.

              Co do wyjazdu w gory to jest to duza inwestycja - biedni studenci nie
              zarabiaja kokosow sad. Opcja wydaje sie byc dzialka - bede musial to przemyslec.

              Jutro zrobie morfologie z rozmazem i zakupie potrzebne suplementy.

              Pozdrawiam.
              • jeff01 Re: Jeff01 - zerknij na moj przypadek. 06.12.07, 23:02
                Zęby to złośliwe bestie, mogą, owszem mogą powodować takie objawy bez bólu. Mało
                prawdopodobne, ale na pewno znacznie bardziej niż borelioza tongue_out

                Przy zakażeniu wirusem czujesz się jak się czujesz, bo albo wirus wydziela toksyny
                (no... trochę to inaczej wygląda, ale upraszczamy przecież), albo następuje
                mobilizacja organizmu do walki. Sam wirus jako taki nie powoduje żadnych objawów.
                Dokładnie tak samo się człowiek czuje gdy organizm walczy np z alergenem,
                toksynami w wodzie pitnej czy czymkolwiek innym.

                Zrób ten rozmaz i IgE ogólne, to przy okazji diagnozuje sporą ilość innych schorzeń,
                nie tylko alergie.

                I przemyśl tą działkę big_grin
      • jeff01 Re: Jeff01 - zerknij na moj przypadek. 17.12.07, 00:41
        Żyjesz tam jeszcze? tongue_out

        Tak sobie pomyślałem, że faktycznie to może być przewlekła choroba wirusowa - w
        końcu zespół przewlekłego zmęczenia to najprawdopodobniej nic innego jak
        przewlekły stan zakażenia wirusami. A na wirusy jak wiadomo ciężko coś poradzić,
        tutaj trzeba bazować na naturalnej odporności, ewentualnie na diablo drogich lekach.

        Święcie byłem przekonany, że w B complex jest kwas foliowy - w końcu zalicza się go
        do witamin z grupy B. No ale nie ma go tam. Dodaj sobie do diety, w zasadzie
        powinno starczyć 0,4 dziennie, czyli każda jedna tabletka bez recepty, one wszystkie
        tyle mają. Jeśli to mają być wirusy, witaminy C lepiej tak powyżej 1500 mg / dzień, to
        wyjdzie ponad kilogram mandarynek czy pomarańczy dziennie. Taka ilość może
        przesterować żołądek, no ale to sam ocenisz czy masz zgagę. No i witaminy
        rozpuszczalne w tłuszczach, przede wszystkim A, E, D. Jeśli którejś z nich braknie,
        organizm przestaje się bronić. Najlepsze są naturalne, no ale jak nie ma - może tran?
        Ale w takich większych ilościach.

        I te wyniki w końcu podaj tongue_out
        • t0m3czek Re: Jeff01 - zerknij na moj przypadek. 18.12.07, 19:24
          Witam.

          Zyje, zyje - jeszcze ze mna nie jest tak zle big_grin. Z braku czasu musialem odlozyc
          moje problemy zdrowotne na bok. W miedzyczasie staralem sie znalezc moje stare
          wyniki morfologii, ktore na szczescie (albo nieszczescie) zawsze wychodzily
          prawidlowo. Lekarze tylko byly zdziwieni moim niskim OB ktore w jednym przypadku
          wynioslo 1, a w drugim kiedy meczyl mnie katar 5.

          Wracajac do suplementow - wszystko byloby OK gdybym musial tylko lykac
          tableteczki. Wcinanie tak duzych ilosci owocow, moze przyniesc taki skutek - ze
          po jakims czasie nie bede mogl na nie patrzec tongue_out. Ale tak czy siak warto
          sprobowac. Na jakiejs stronie (postaram sie ja odnalezc) znalazlem tabelke
          okreslajaca ile mg wit C jest w produktach. 1 miejsce dzierzyl sok z czarnej
          porzeczki (bodajze 250mg/100ml)- to jest alternatywa dla mnie. Co o tym myslisz?

          Tak samo z witamina E, ktorej nie zalecales brac w suplementach. I tutaj z
          pomoca przychodzi olej sojowy lub z kielkow przenicy

          www.food-info.net/pl/vita/fat.htm#e
          A reszta moze byc lykana tongue_out. Bralem tez tran swego czasu, ale pewnie dlatego ze
          nie regularnie nie odczuwalem zadnego efektu (jeszcze troche go mam).

          No i w sumie wazne pytanie co do morfologii - zrobic ja przed, czy w trakcie
          trwania "kuracji"? W jednym z twoim postow, pokazales, ze pod wplywem
          zwiekszonych dawek witamin zmienily Ci sie wyniki.

          Pozdrawiam.
          • jeff01 Re: Jeff01 - zerknij na moj przypadek. 18.12.07, 20:21
            Co do witamin - zarówno C jak i E powinno się brać naturalne, z tego głównie powodu,
            że w tej postaci nie powodują skutków ubocznych. Syntetyczne już nie są tak zupełnie
            obojętne dla zdrowia. No i naturalne działają kilkakrotnie czasem silniej. Naprawdę
            obojętne jest, w czym te witaminy będą, byle C było bardzo dużo - w przypadku
            infekcji wirusowych ona znika z organizmu w mgnieniu oka, jako że jest jednym z
            głównych środków do walki z zagrożeniem. No i jeszcze raz - małymi porcjami w ciągu
            dnia, nie na raz, bo nie wchłonie się jak należy. Po 150 mg, góra 200.

            Wyniki krwi zmieniły mi się od zastrzyku z witaminy B12, o którym lekarz mówił że jest
            całkowicie niepotrzebny i nic mi nie da big_grin Teraz zaczęły skakać jak szalone, ostatnio
            nawet miałem coś poza skalę, heh. No ale faszeruję się sporą ilością środków
            krwiotwórczych. Jak źle wykieruję skończę z jakimś ogólnoorganicznym zatruciem tongue_out
            Badanie po prostu zrób rano, na czczo, żeby posiłek nie zawyżył poziomu białych
            krwinek. O rozmazie pamiętaj, to naprawdę kosztuje grosze a może sporo wyjaśnić.

            Ah, to o czym zapomniałem (zawsze o czymś zapominam) - pierwiastki śladowe. Te
            wszystkie chromy, seleny, mangany i takie tam. Są w większości multiwitamin, są w
            preparatach mineralnych, mi lekarz zawsze przepisywał multisal - nie wiem czy
            dlatego że dobry, czy dlatego że firma mu za to działkę odpalała big_grin

            Podciągniesz "potencjał produkcyjny" białych krwinek, wymaksujesz możliwości, włączy
            się jakiegoś dopalacza, czyli lek stymulujący pracę układu odpornościowego, za 2-3
            tygodnie. Na razie na to za wcześnie, zagłodzonego konia nie popędza się do galopu.

            Ah, jeszcze co do badań - jak masz sporo kasy, możesz zrobić wszystkie markery
            nowotworowe, to chyba koło 100 zeta. To takie badanie które tak czy tak powinno się
            regularnie wykonywać, właśnie dzięki temu w Ameryce jest 75% wyleczalności
            nowotworów, u nas 25%. Nie to że masz objawy które wskazują, ale to akurat jest taki
            temat że najlepiej dmuchać na zimne.

            btw wiem już chyba skąd masz to cholerstwo - jak opisywałeś wcześniej "przy
            zapaleniu gardła zawsze kontrola i antybiotyk". Ile tych antybiotyków w życiu zjadłeś?
            Na raz mogłeś sobie wyhodować coś antybiotykoopornego, nawet tą całą boreliozę,
            na dwa układ odpornościowy jest jak mięśnie. Jeśli wyręczasz go w pracy, rozleniwia
            się i zanika. Jasne że antybiol czasem jest konieczny, ale kurcze, ja od 15 lat tego
            świństwa nie brałem i jakoś żyję. Nawet ostatnio ostre zapalenie pęcherza
            moczowego przeleżałem, chociaż to już było spore ryzyko. Powiedziałem sobie, że jak
            w ciągu 24 godzin krwinki nie poradzą sobie z problemem, wkracza chemia. Poradziły
            sobie w 12. Z chorobami i odpornością na nie jest jak w życiu, ten który ćwiczy po kilka
            godzin dziennie poradzi sobie z 5 napastnikami, ten który leży brzuchem do góry -
            wymięknie przy jednym i to bardzo słabym. Jasne, można mówić "ale są antybiotyki,
            są dobre leki, po co wzmacniać odporność, mam policję na bandytów". No cóż, myślę
            że już wiesz po co. Nie na wszystkie schorzenia są skuteczne lekarstwa, nie wszędzie
            ta policja jest obecna.
            • t0m3czek Re: Jeff01 - zerknij na moj przypadek. 18.12.07, 21:11
              Wiesz jak to mowia... "Madry Polak po szkodzie". Chorowalem przewaznie tylko
              zima, i wlasnie ta z filmu "Pojutrze" 2005/06 spowodowala to, ze musialem
              czesciej zagladac do przychodni sad. Z tego co pamietam to tylko raz sie obylo
              bez antybiotyku. Gdybym wtedy wiedzial dlaczego powinno sie unikac antybiotykow,
              to podczas choroby bym lezal caly czas w lozku starajac sie dopiescic moj uklad
              odpornosciowy. Niestety wtedy mialem to gdzies, czego zaluje.
              • jeff01 Re: Jeff01 - zerknij na moj przypadek. 18.12.07, 21:41
                A ja mówię - damy radę. Jeśli to wirus, wygoni się go, prędzej czy później. Obniżenie
                odporności bywa naprawdę mordercze, w końcu sepsa to nic innego jak właśnie
                ogólnoustrojowe zakażenie wywołane obniżonymi zdolnościami do obrony. Zwykła
                grypa potrafi rozwalić człowiekowi serce jeśli organizm w porę jej nie zwalczy, a o
                skuteczne leki na nią naprawdę ciężko.

                No nic, dokarmiaj organizm, dokarmiaj, potem go trochę "pogonimy" do pracy, białe
                ciałka w końcu "nabiorą mięśni" i skopią wirusowi tyłek. Jeśli to wirus, bo prawdę
                mówiąc to może być 100 innych rzeczy. No, ale lek antywirusowy pomógł, więc
                celujemy w tą wersję. Jak się nie uda, najwyżej zostaniesz z bardzo wzmocnioną
                odpornością big_grin
          • jeff01 Re: Jeff01 - zerknij na moj przypadek. 19.12.07, 12:34
            A w sumie...

            ponoć jest coś takiego jak "naturalna witamina C", mi raz nawet aptekarka wcisnęła
            taki wynalazek, Acerola to się nazywa, 25 za 100 szt kosztowało. Nie mam zielonego
            pojęcia czy to faktycznie działa jak ta w owocach czy też to tylko chwyt reklamowy, tu
            musisz na własną rękę poczytać w sieci i ocenić. Tak czy tak, jak owoców nie lubisz,
            masz teoretycznie alternatywę.
            • t0m3czek Re: Jeff01 - zerknij na moj przypadek. 22.12.07, 15:24
              Hejka.

              Dostalem wreszcie stypendium, wiec moglem wydac troche sianka. Z witamin w
              suplementach wybralem:

              WMC Wapn-Magnez-Cynk (mysle zeby brac 2x dziennie po 1 tabl)
              www.cefarm24.pl/wmc-wapn-magnez-cynk-x-120-tabl-p325.html
              Vitaminum B Compositum (3x dziennie albo wiecej - nie jest za drogie tongue_out)
              www.cefarm24.pl/vitaminum-b-compositum-x-50-tabl-polfrmex-p9664.html
              Acerola (z tego co czytalem to posiada bioflawonoidy wiec powinno byc OK) -
              jedna tabletka zawiera 100mg wit C, wiec jakies 10x dziennie?)

              No i Vigor Complete aby wszystko dopelnic. Jeszcze musze dorwac olej sojowy albo
              z kielek przenicy - mam zamiar polewac nim surowke.

              Jeszcze mi potas zostal - bede wcinac pomidorki.

              Jeszcze niestety nie zrobilem badan krwi. Ciezko jest mi sie zmobilizowac do
              wstania o wczesnej porze i maszerowania gdy na dworze jest na minusie.

              Pozdrawiam.
                • jeff01 Re: Jeff01 - zerknij na moj przypadek. 22.12.07, 16:45
                  Candida wróci, to normalny składnik flory bakteryjnej. Fakt, że można sobie
                  wyhodować niezłą kolekcję która będzie robić w jelitach zadymę, ale to o wiele
                  trudniejsze niż sugerują stronki w internecie.

                  Co do zestawu - mniej więcej w ten sam sposób robiłem, WMC 2x dziennie, acerola -
                  dużo razy, do tego mandaryny i pomarańcze. Potem przestałem, bo WMC zawierał za
                  dużo cynku w stosunku do innych suplementów które brałem, a cynk można
                  przedawkować łatwiej niż wapń czy magnez. Dołóż do tego tak czy tak magnez z
                  witaminą B6, to przedawkować najtrudniej a do odporności dokłada najwięcej.

                  Z witamin rozpuszczalnych w tłuszczach chyba optymalne będzie A + D3 - to
                  najtrudniej dokomponować z diety, no i syntetyki jakoś tam działają, w przeciwieństwie
                  do syntetycznej witaminy E. Witaminy A, D, E z tabletek typu multivitamina
                  praktycznie nie mają szans się wchłonąć, one muszą wręcz pływać w tłuszczu. Z
                  drugiej strony, jak zalejesz tłuszczem multivitaminę, nie wchłoną się pozostałe jej
                  składniki tongue_out Chyba 3 zł kosztuje A + D3, wersja hardcore to 3x dziennie (ryzyko
                  przedawkowania), softcore 2x.

                  Z krwi głównie interesuje mnie czy nie ma jakiegoś niedoboru powodującego niski
                  poziom czerwonych krwinek, taka pseudoanemia dość skutecznie obniża odporność.

                  Aha, już pisałem żebyś na wszelki wypadek zrobił markery nowotworowe? Szansa na
                  to że to jakiś powolny proces nowotworowy jest znikoma, ale te badania tak czy tak
                  powinno się wykonywać regularnie, na wszelki wypadek. W krajach w których te
                  badania się robi umieralność na nowotwory jest znikoma. Na dodatek dopakowanie
                  organizmu witaminami i odżywkami sprawia, że również komórki rakowe rosną
                  szybciej, więc - lepiej dmuchać na zimne.
                • jeff01 Re: Jeff01 - zerknij na moj przypadek. 23.12.07, 00:20
                  Jak zwykle sobie przypomniałem - nie skręcaj może jeszcze tego kaloryfera, póki
                  organizm nie zregenerował się jak trzeba nie ma co go stymulować. I nie zapomnij o
                  rozmazie krwi, spodziewam tam się sporej ilości monocytów - no ale zobaczymy.
                  • t0m3czek Re: Jeff01 - zerknij na moj przypadek. 05.03.08, 22:24
                    Hej! Jak widze troche juz czasu minelo od mojego ostatniego postu. Teraz czas na mala aktualizacje. Udalo mi sie dostac do szpitala - w sumie nie bylo z tym wiekszych problemow. Niestety podczas przeprowadzonych badan nie znaleziono przyczyny mojego stanu.

                    Link do wypisu: www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/fb2146a99ec0e71d.html

                    Tak wiec moje kroki chcialem skierowac w kierunku alergii, lecz dostalem dzisiaj koperte ze szpitala (nie wiem dlaczego po tak dlugim czasie) z wynikiem na przeciwciala EBV. W obu przypadkach dodatnie.

                    Link do wyniku: www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/90b977afc9c92807.html

                    Jutro bede dzwonic, by dowiedziec co i jak.

                    Pozdrawiam.
                    • luk-33 Re: Jeff01 - zerknij na moj przypadek. 05.03.08, 22:59
                      Nie pomoge ci w niczym, jesli chodzi o diagnozowanie. Dlaczego sie odzywam? Jestem w tej samej sytuacji co ty smile Objawy praktycznie identyczne, lekarze mowia, ze wszsytko ok. Zamist pozytywnego PCR, mam jeden pasek w WB ddoatni, ale to tez nikogo nei przekonuje smile

                      ''Chcialbym aby jakis lekarz powiedzial w
                      koncu: "Juz wiem, jest Pan chory na XXX, leczenie bedzie krotkie i skuteczne,
                      juz niedlugo bedzie mogl Pan w pelni korzystac z zycia" tongue_out.''
                      Dzien w dzien, zyje twoimi slowami i o to samo sie modle(ateista) smile
                      • jeff01 Re: Jeff01 - zerknij na moj przypadek. 12.03.08, 23:05
                        ciąg byłby bardzo szybki, gdyby kolo 3 miesiące temu zrobił o co prosiłem -
                        rozmaz krwi za 4 zł. Jak byk stałyby tam wyniesione pod sufit monocyty i z
                        miejsca postawiłbym diagnozę zespołu przewlekłego zmęczenia (bo to właśnie to
                        jest, jak trafi na dobrego lekarza to się potwierdzi). Mówiłem to parę miesięcy
                        temu, okazało się że miałem rację. No ale kto by jeffa sluchal...

                        Sił specjalnie nie mam, powtarzać po 100 razy co trzeba zrobić a i tak nikt mnie
                        nie słucha, a potem dostaję bana za mówienie prawdy.

                        Wiecie chyba gdzie mnie szukać? www.vegie.pl

                        a jak leczyć zespół przewlekłego zmęczenia jest na www.borelioza.vegie.pl
                        - w zasadzie to co mowilem tomkowi, tyle ze nalezy dodac wiecej omega 3, wieksze
                        dawki witaminy c i cynku (aby wytepic wirusy)

                        no, to spadam

                        ps. jakby ktos z rakiem - wiem tez jak wyleczyc raka, zrobie to oczywiscie za
                        darmo. Pytania na wiadome forum. Jak ktos mi nie wierzy oczywiscie nie musi
                        sluchac moich rad i moze spokojnie umrzec, nie bede przeszkadzal
                    • sylm8 Re: Jeff01 - zerknij na moj przypadek. 16.03.08, 02:18
                      TOm3czek!
                      Masz dodatnie przeciwciała przeciw wirusowi Epstaina-Barr, ale pewnie powinieneś zapytać zakaźnika na ile to świadczy o przetrwałym zakażeniu.
                      EBV - w skrócie jest to wirus mononukleozy zakaźnej. Choroba najczęściej rozpoczyna sie od temperatury i zapalenia gardła. Potem węzły chłonne i narządy limfatyczne i nie tylko. Po ostrym zakażeniu zazwyczaj przechodzi w stan uśpienia w ludzkim organizmie. Podejrzewany o wywoływanie części przypadków zespołu przewlekłego zmęczenia - zwłaszcza u chorych u których początek choroby był łagodny i skąpoobjawowy.
                      Cechą charakterystyczną jest pojawienie sie we krwi atypowych limfocytów i zwiększenie odsetka monocytów. Normy monocytów zależą od laboratorium, zwykle do 11%. Ty masz wpisane w swoich wynikach 11,2 %, ale Twój rozmaz nie nadaje się do interpretacji!
                      Przyjrzyj mu się - wszystkich białych krwinek powinno być razem 100% - masz coś źle wpisane w tej karcie ( pomylone procenty z liczbami bezwzględnymi? Sprawdź to.
                      Pozdrawiam.
                      • t0m3czek Re: Jeff01 - zerknij na moj przypadek. 25.03.08, 22:57
                        Jak zwykle nic sie nie wyjasnilo... Zakaznik stwierdzil, ze wynik swiadczy
                        jedynie o przebytej chorobie. Stwierdzil, ze powinienem sie powolac na przepis
                        mowiacy o tym, ze po jezeli u pacjenta po wyjsciu ze szpitala po 2 tygodniach
                        nadal wystepuja stany podgoraczkowe, to powinien byc przyjety i diagnozowany
                        ponownie. Tak wiec wrocilem po paru dniach do szpitala z odpowiedzia i po 2,5h
                        czekania dowiedzialem sie jedynie, ze powinienem sie przyzwyczaic do temperatury
                        bo nie swiadczy ona o stanie chorobowym - niskie OB i CRP. Tak wiec, nie ma
                        szans na dalsze bezplatne diagnozowanie. Nie mialem ochoty sie wyklucac, pewnie
                        i tak by to nic nie dalo. W sumie i tak dobrze ze wczesniej zostalem przyjety,
                        przynajmniej dowiedzialem sie co mi nie dolega. Jeszcze zbadam sprawe alergii, a
                        jezeli w tej kwestii nic nie wyjdzie, to kupie sobie jakas szczepionke
                        uodparniajaca w tabletkach i znowu zaczne lykac zestaw witamin. Mam tylko
                        nadzieje ze to nie zespol przewleklego zmeczenia...

                        P.S. sylm8: rzeczywiscie masz racje. Niestety lekarz przegladajac wynik jeszcze
                        raz nie zwrocil na to uwagi, a ja nie chcialem sie wymadrzac, bo wiem jak to na
                        lekarzy dziala.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka