• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

Aktywny powrót na forum i do tematu boreliozy :/ Dodaj do ulubionych

  • 09.04.08, 10:45
    Utworzyłam ten wątek, ponieważ w moim poprzednim (o spotkaniu w Gdyni) znalazły się chętne osoby do rozmowy co u mnie słychać. Aby nie zmieniać tematyki tamtego wątku utworzyłam ten. Na wstępie napiszę co u mnie. We wrześniu zakończyłam leczenie a w listopadzie oddałam krew na badania do Poznania (ćwiczyli na mnie znajdywanie krętków) smile i niestety otrzymałam dwa dni temu wyniki: babeszjoza, chlamydia ujemne (potwierdziło to ujemne testy z Instytutu Medycyny Wsi) ale bartonella pozytywna uncertain I tu się zaczął mój problem uncertain nie wiem co dalej. Tzn pewne zamysły mam...na pewno powtórzę PCR-a na borelkę i bartonellę i pewnie będę musiała wrócić do leczenia sad. Co do objawów: 3 tygodnie temu wróciły mi nogi, dół podkolanowy standardowo puchnie, poza tym utyłam aż za wzorcowo smile bo borelioza zabrała mi 10 kg a potem oddala 14 smile, nie mam kaca - u mnie to była oznaka duża choroby no i ogólnie okej, pracuję, żyję, spię dobrze bez żadnych problemów całe noce.

    Jeśli moderatorzy maja taka możliwość niech wątki dotyczące mojej osoby przeniosą tutaj (z tego wątku o spotkaniu-nie będzie poplątania z pomieszaniem) Z góry dziekuje i witajcie z powrotem smile

    Cały czas was czytałam ale nie udzielałam się smile
    --
    Nasze Stowarzyszenie - Borelioza
    Zaawansowany formularz
    • 09.04.08, 10:53
      Czy możesz przypomnieć jakimi zestawami się leczyłaś i jak długo każdym z nich. O ile pamiętam to w ten dół zakolanowy przyczepił ci się kleszcz(?)
      --
      Pozdrawiam.DX
    • 09.04.08, 10:55
      Witaj Rzepcia
      wróć do nas aktywnie w chorobie na niedługo
      tego Ci życzę
      dobij drania i waracaj do zdrowych.
      --
      adres kontaktowy reni555@wp.pl
      • 09.04.08, 11:10
        Nie,nie, kleszcza miałam 15-18 lat temu w podbrzuszu, standardowo po siusianiu w lesie smile dół podkolanowy to był jeden z pierwszych objawów w lato już prawie dwa lata temu - do tego schudłam 10 kg, guzki na węzłach i ich bolesnośc, potem zaraz pojawiły sie dreszcze, mrowienia, wypadanie włosów, bóle serca, klatki piersiowej, mega kac po alkoholu, upijanie sie malutką ilością i luki w pamięci po piciu, rozkojarzenie, odrealnienie, bezsenność, sztywna szyja, zmęczenie ciągłe, puchnięcie, drętwienie palców rąk no itd.

        Co do leków które brałam...jisus...musiałabym przestudiować cały sój poprzedni wątek, spróbuje i zrobię podsumowanie ale dopiero po pracy smile dla niecierpliwych (watek rzepci 3: Mam boreliozę)
        --
        Nasze Stowarzyszenie - Borelioza
        • 09.04.08, 12:52
          witaj rzepciu!
          Twoj powrót jest dla mnie potiwerdzeniemz,e to wszytko o kant....
          powodzenia i trzymajmy się
          • 09.04.08, 15:24
            Oj nie gadaj smile będzie dobrze, nie zastrzelimy sie przecież z tego powodu smile ale
            nie powiem żebym chciałam tu wrócić - w tej formie przynajmniej uncertain wolałabym
            jako gość.

            --
            Nasze Stowarzyszenie - Borelioza
            • 09.04.08, 16:21
              Nie no bez przesady. NIe opieramy sie na tym, ze Rzepcia z naszego
              forum znowu chora tylko na badaniach i obserwacji kilku tysiecy
              pacjentów leczonych metodami ilads na świecie, więc nie ma co
              histeryzować. Rzepcia po prostu miała to nieszczęście, że nie mogła
              dobrze zbadać koinfekcji i praktycznie nie miała leczenia na
              bartonellę. Ktoś kiedyś pisał na forum, że jak objawy wracają szybko
              po zakonczeniu to znaczy ze to bb a jak po długiej przerwie to
              koinfekcja (nie wiem czy dokładnie o to chodziło-może odwrotnie).
              Teraz najważniejsze aby infekcja sie nie rozszalała i zwalczyc ją
              jak najszybciej.
        • 10.04.08, 15:13
          Jak czytam wymienione przez Ciebie objawy, to jak bym o sobie
          czytała, wszystko tak samo uncertain
          Krótkiego tylko powrotu do aktywnych na forum życzę wink
    • 11.04.08, 15:24
      i co Rzepcu zamierzasz? "wracasz" do krakowa?smile

      pozdrawiam słonecznie!
    • 11.04.08, 21:33

      Oj, Rezpcia- nie marudź smile Wyniki będą negatywne smile A objawy to może
      od siedzenia przed kompem tongue_out

      --
      Borelioza-Stowarzyszenie Chorych
      Borelioza-co musisz wiedzieć...
      "Czasami trzeba usiąść obok i czyjąś dłoń zamknąć w swojej dłoni-
      wtedy nawet łzy smakować będą jak szczęście..." W.B.
      • 28.04.08, 23:13
        Dla reny1966 i nie tylko.
        • 28.04.08, 23:17
          dzięki agata.
          • 29.04.08, 09:41
            Jak opisywałam już skończyłam leczenie we wrześniu, w październiku oddałam krew:
            wyniki w kwietniu że dodatnia bartonella
            I co teraz?
            robić badania? czy od razu wracać do leczenia?
            Co o tym myślicie?

            --
            Nasze Stowarzyszenie - Borelioza
            • 29.04.08, 09:53
              Rzepciu
              Robic badania chyba nie ma po co...masz pozytywna bartonelle i to
              sie nie zmieni nawet jezeli dostaniesz negatywny drugi wynik.
              Badanie jest lowieniem ryb morskim kuchennym durszlakiem - trzeba
              miec duzo szczescia, zeby jakas szprotke wylowic. Tobie sie udalo za
              pierwszym podejsciem, drugie moze byc mniej szczesliwe.
              Pytanie raczej jest: leczyc czy nie leczyc?
              To juz trzeba omowic z lekarzem. Jezeli masz objawy ( pisalas o tych
              puchnacych kolanach....) to moze warto przeleczyc....jezeli objawow
              nie ma, to ja bym nie leczyla, raczej bym wzmacniala uklad
              odpornosciowy. No i trzymalabym reke na pulsie.
              Pogadaj z lekarzem, ktory prowadzil Twoje leczenie.
              Serdecznie Cie pozdrawiam i mam nadzieje, ze bedzie wszsytko dobrze.
              --
              Zapraszam www.borelioza.org/index.html
            • 09.05.08, 22:49
              rzepciu-ja też oddałam krew początkiem listopada ,a w kwietniu
              dostałam wynik-bart.(+)
              Od grudnia do połowy marca byłam na rifam.i tetra.
              więc w połowie kwietnia powtórzyłam badanie i niestety
              bart.ponownie dodatnia.Można się załamaćsmile)))))))))
              pozdr.i zyczę samych sukcesów w tępieniu tego dziadostwa,
              bo mnie zaczyna brakować sił
    • 09.05.08, 12:43
      No więc stało się, Dr Beata i Dr Piotr doradzili mi abym wróciła do leczenia. Od
      przyszłego tygodnia będę sie leczyć:
      Tetracyklina 2*750 mg
      Tinidazolum raz na dwa dni po 2 tabletki
      Rifampicyna 600 mg dziennie

      Do tego oczywiście dużo wspomagaczy m.in.
      Iskial, Vilcacora, Litozin Forte, chrząstka rekina, slow-mag, witamina b6

      Także od przyszłego tygodnia znowu będę z wami smile tak w pełni - nie tylko
      emocjonalnie smile

      --
      Nasze Stowarzyszenie - Borelioza
      • 09.05.08, 13:01
        życze, żebyś szybko się z nią rozprawiła. uściski.
        • 09.05.08, 17:58
          A jakie objawy powoduje u Ciebie bartonella?

          Tetracykliny w maju trochę komplikują życiesad
          --
          Pozdrawiam.DX
          • 09.05.08, 23:22
            Trzymaj się Rzepcia wszyskto będzie ok- zakładaj kapelusz na
            głowę,okulary i mocny filtr-może w końcu uda się zorganizować
            ponowne spotkanie w Gdyni?
            • 10.05.08, 14:47
              • 10.05.08, 14:52
                stachenka napisała:

                > Boreliozowa moda letnia wink


                smile ja pierdziele! umieram ze śmiechu! ja proponuję co innego- może
                być trochę za gorąco, ale za to jak bezpiecznie! smile

                pl.wikipedia.org/wiki/Grafika:Zbroja_z_pocz%C4%85tku_XVI_w.jpg
              • 10.05.08, 15:49
                Po prostu trzeba damą być...
              • 10.05.08, 17:39
                stachenka napisała:

                > Boreliozowa moda letnia wink

                Tia, że niby takimi sukniami można kleszcze wszystkie pozbierać,
                tak?? Bo chyba nie o parasolke jako przyrząd ochrony przed nimi
                chodzi??
                tongue_out
                --
                Borelioza-Stowarzyszenie Chorych
                Borelioza-co musisz wiedzieć...
                "Czasami trzeba usiąść obok i czyjąś dłoń zamknąć w swojej dłoni-
                wtedy nawet łzy smakować będą jak szczęście..." W.B.
                • 10.05.08, 19:35
                  Nat, to ochrona przeciwsłoneczna przy tetracyklinach ma być! big_grin
                  A kleszcze na długie kiecki nie lecą. No chyba, że to nie o kieckę chodzi, tylko
                  po prostu ja im nie odpowiadam.

                  --
                  myslnia.bloog.pl

                  Stow. Chorych Na Boreliozę
                  • 12.05.08, 08:08
                    W wynikach wyszła mi dodatnia bartonella więc ją w gruncie rzeczy zaczynam
                    leczyć - choć boreliozę przy okazji również bo jednak te nogi czasem dają mi
                    popalić i intuicja podpowiada mi że nie jest wszystko w porządku.

                    Co do Tetracykliny- hmmm wiecie co ja jestem przedziwnym przypadkiem - ona u
                    mnie nie powoduje jakiś specjalnych komplikacji ze słońcem. Przynajmniej rok
                    temu jak się leczyłam nie powodowała. Na razie spróbuję Tetrę a jak będzie
                    kiepsko to pomyślę nad zamianą leku.
                    --
                    Nasze Stowarzyszenie - Borelioza
                    • 12.05.08, 09:07
                      Rzepciu, jedni chyba są bardziej inni mniej wrażliwi na słońce przy
                      tetra. Ja tetra brałam w listpadzie, gdzie słońca prawie nie było,
                      więc nie sprawdziłam, ale teraz jestem drugi m-c na unidoxie plus
                      inne abx i nie muszę rezygnować z popołudniowych spacerów. Kapelusz+
                      filtr 60+lekkie ale zakrywające ubranie+okulary z dobrym filterm i w
                      plener. big_grin
                      --
                      Nikt nie wygłasza lepszych kazań
                      niż mrówka, która nic nie mówi
                      Carlo Caretto
                      • 12.05.08, 13:08
                        reni5553 napisała:
                        > Rzepciu, jedni chyba są bardziej inni mniej wrażliwi na słońce przy
                        > tetra

                        Oj, i bez tetra też. Niektórzy potrafią się przypalić robiąc codzienne zakupy uncertain

                        --
                        myslnia.bloog.pl

                        Stow. Chorych Na Boreliozę
      • 10.05.08, 09:27
        A czy na lato nie mozesz zamienic tetra na roxytromycyne? Bo
        bedziesz sie meczyc ze sloncem. Przezylam lato na doxy i bez
        poparzen bedzie ciezko.
        --
        Zapraszam www.borelioza.org/index.html
      • 10.05.08, 16:36


        Rzepcia, czy ja coś przeoczyłam?? Piszesz w temacie o boreliozie, a
        potem tylko o bartonelli, więc się pogubiłam trochu smile
        Bo zrozumiałam, że na razie borelce odpuszczasz, a zajmujesz się
        tym, co wyszło, czyli bartonellą? Jeśli tak, to jesteśmy z tym samym
        paskudztwem, chociaż u mnie problemem jest brak postępów leczenia sad
        --
        Borelioza-Stowarzyszenie Chorych
        Borelioza-co musisz wiedzieć...
        "Czasami trzeba usiąść obok i czyjąś dłoń zamknąć w swojej dłoni-
        wtedy nawet łzy smakować będą jak szczęście..." W.B.
        • 03.06.08, 10:58
          Mam pytanko o ten lek. Czy pomarańczowe płyny ustrojowe to działanie uboczne czy
          to normalnie może występować przy Rifampicynie? Bo mam od samego początku.

          I jeszcze jedno czy mogę w ten sposób ułożyć antybiotyki?
          Rano o 10.00 co drugi dzień biorę Tinidazol, o 11.00 Rifampicynę, 11.30
          Tetracyklinę i drugi raz w okolicy godziny 19-20 w podobnych odstępach. jak
          długie przerwy między antybiotykami powinny być? Możecie pomóc? Oczywiście potem
          od 11 do 19 biorę dużo wspomagaczy: iskial, Vilcacore, 3 probiotyki, chrząstkę
          Rekina, Litozin Forte.
          --
          Nasze Stowarzyszenie - Borelioza
          • 03.06.08, 11:12
            rifampicyna od abx powinna być przyjmowana z tego co wiem min. z
            dwugodzinnym odstępem czasu. Rif zmniejsza wchłanialność abx.
            ja stosuje odstępy tak ok 3,5 godz od abx
            rano ze śniadaniem o 7.00 abx, rif dopiero w okolicach 11.30 (na
            czczo) i abx wieczorem 12 godz po tych porannych czyli 19.00.
            wspomagacze gdzieś w międzyczasie upycham, tak żeby niektóre też
            były w odstępie min 2 godz od abx np. probiotyki.

            różowe płyny to chyba standardzik przy rif.
            --
            Nikt nie wygłasza lepszych kazań
            niż mrówka, która nic nie mówi***Carlo Caretto***
            ---adres kontaktowy reni555@wp.pl---
    • 03.06.08, 11:08
      Rzepcia ale ty już wcześniej leczyłaś bartonellę czy dopiero teraz
      ci wyszła?
      • 03.06.08, 11:18
        Czesc Rzepciu
        Pomaranczowe plyny to podobno sposob, by lekarze kontrolowali czy
        pacjenci biora leki - to taki "zart" mojej pani endokrynolog, alem
        sie wtedy usmiala....sad
        Kolorkiem siusiu sie nie martw, to normalne przy rifa.
        Rifa powinnas brac na czczo, to bardzo wazne, bo przy posilku duza
        czesc rifa idzie do smietnika. Staraj sie tez brac inne antybiotyki
        jak najdalej od rifampicyny, bo ona uposledza wchlanianie sie innych
        lekow. Przynajmniej dwie godziny przerwy miedzy rifampicyna i innymi
        lekami. No a reszta, jest ok. Probiotyki staraj sie lyknac przed
        zasnieciem, daleko od wszsytkiego, zeby w nocy mogly pracowac.
        Pozdrawiam Joasia
        --
        Zapraszam www.borelioza.org/index.html
        • 03.06.08, 11:52
          No właśnie, niby szczegół a taki ważny, od nowa w takim razie ustalam se grafik.
          dziękuję bardzo za spostrzeżenia.

          Bartonelle leczę dopiero od teraz, poprzednim razem wyszła ujemna.
          --
          Nasze Stowarzyszenie - Borelioza
          • 03.06.08, 12:05
            07.00 Tinidazol 2 tabletki co drugi dzień
            09.00 Tetracyklina 3 tabletki + kapsułka Vilcacory
            09.30 I śniadanie przed nim 2* Iskial/ Litozin Forte
            12.00 Rifampicyna 2 tabletki
            13.00 II śniadanie
            14.30 Chrząstka rekina
            15.30 Probiotyk
            16-17 Obiad przed nim 2* Iskial/ Litozin Forte
            18.00 Probiotyk
            20.00 Tetracyklina 3 tabletki + kapsułka Vilcacory
            20.30 Kolacja przed nią 2* Iskial/ Litozin Forte
            22.00 Rifampicyna 2 tabletki
            w nocy łyknę też po 24.00 ze dwa probiotyki

            Jak to ustalimy to może się tez innym przyda jako przykładowa konfiguracja :0 bo
            wiem że mają z tym ludzie problemy
            --
            Nasze Stowarzyszenie - Borelioza
            • 03.06.08, 13:30
              Ja bym wymienila tinidazol i rifampicyne. Tini mozna zjesc nawet z
              drugim sniadaniem. Mozesz na przyklad wziac o 7 rano rifa, o 12
              tetra o 13 tini z drugim sniadaniem.
              Aswoja droga ile bierzesz rifampicynyw mg, bo mi sie wydaje, ze
              bardzo duzo.
              --
              Zapraszam www.borelioza.org/index.html
              • 03.06.08, 13:44
                Sorry pomyłka w rozpisce miało być Rifampicyna 1 tabletka czyli 300 mg.
                --
                Nasze Stowarzyszenie - Borelioza
                • 03.06.08, 13:57
                  To w takim razie mozesz brac rifampicyne cala dawke jednorazowo rano
                  na czczo. Tak jest najlepiej wchlaniana. Potem odczekaj godzine i
                  mozesz zjesc sniadanie.
                  --
                  Zapraszam www.borelioza.org/index.html
                  • 03.06.08, 13:59
                    właśnie o to chciałam zapytać. a może na noc np. po 22.00 więcej niz 2 godziny
                    po posiłku?
                    --
                    Nasze Stowarzyszenie - Borelioza
            • 03.06.08, 14:16
              > Jak to ustalimy to może się tez innym przyda jako przykładowa konfiguracja :0 b
              > o
              > wiem że mają z tym ludzie problemy

              Ano mają. Zaczęłam się ostatnio zastanawiać, czy dobrze robię pakując cefuroksym
              i tini na kupę. No i nie wiem.

              --
              myslnia.bloog.pl

              Stow. Chorych Na Boreliozę
              • 03.06.08, 14:21
                Rifa lepiej z rana a na noc probiotyki.
                Stachenka: dobrze robisz smile
                --
                Zapraszam www.borelioza.org/index.html
                • 03.06.08, 14:30
                  Tak więc podsumowując:

                  07.00 Rifampicyna 2 tabletki
                  09.30 I śniadanie przed nim 2* Iskial/ Litozin Forte
                  11.00 Tetracyklina 3 tabletki + kapsułka Vilcacory
                  12.00 II śniadanie
                  13.00 Tinidazol - 2 tabletki co drugi dzień
                  14.30 2* Chrząstka rekina 2 godz. od antybiotyków
                  15.30 Probiotyk
                  16-17 Obiad przed nim 2* Iskial/ Slow Mag
                  18.00 Probiotyk / 2* chrząstka rekina
                  20.30 Kolacja przed nią 2* Iskial/ Litozin Forte
                  22.00 Tetracyklina 3 tabletki + kapsułka Vilcacory
                  24.-> Probiotyki

                  Teraz będzie okej? smile

                  --
                  Nasze Stowarzyszenie - Borelioza
                • 03.06.08, 14:41
                  > Stachenka: dobrze robisz smile
                  To się cieszę, bo pakuję je na kupę 4-ty miesiąc. Szkoda by było.

                  --
                  myslnia.bloog.pl

                  Stow. Chorych Na Boreliozę
                  • 17.06.08, 12:35
                    Ehhh...samopoczucie mam fatalne. Od dwóch miesięcy - czyli nawet wcześniej niż wróciłam do antyboli - boli mnie w prawym boku - co pare tygodni - robiłam rezonans jamy brzusznej i podbrzusza-wszystko bez zmian dodatkowo próby wątrobowe i keratynina w samiutkim środku normy
                    Morfologia bez nawet najmniejszego wykroczenia poza normę.

                    Lekarz twierdzi że to zaburzenia czynnościowe wątroby. Ale w badaniach jest ona okej.

                    Wczoraj dodatkowo złapał mnie ostry ból żołądka-brzucha-jakoś tak na środku uncertain
                    najpierw lekko ssało, potem coraz mocniej i raz na jakiś czas taki mocny ból, twardy brzucho i bolesny w dotyku. dziś znowu na ten prawy bok mi przechodzi...nasila sie wieczorem, rano nie boli, macie jakiś pomysł co to???

                    Nie wiem co myśleć. Lekarz stwierdził że jak czynnościowe zaburzenia to nie za wiele zrobię bo w końcu wyniki mam dobre.

                    Nie gorączkuje nie wymiotuje ani żadnych dolegliwości z układu pokarmowego.

                    Ehhh antybole dalej łykam choc ten żołądek i prawy bok daje popalić.

                    --
                    Nasze Stowarzyszenie - Borelioza
                    • 17.06.08, 12:54
                      Bierzesz oslone na watrobe??ja biore Essentiale Forte,jak jest
                      kiepsko to nawet 2razy po 3,a jak lepiej to 3 dziennie, oraz
                      witamine E,jestem po zoltaczce i moja watroba jest przeczulona.Te
                      bole to moze tez byc jelito,swietnie pomaga Colon C Pozdrawiam
                      Gabrysia
                      • 17.06.08, 12:58
                        No właśnie muszę przyłożyć sie do ochrony wątroby zaniedbuje ją ;///

                        jeśli chodzi o jelito to mam drażliwe - potwierdziła to kolonoskopia wirtualna -
                        żadnych tam poważniejszych zmian w jelicie nie ma

                        dalej to diagnozować bo już sam nie wiem

                        boje sie że mam jakiegoś raka żołądka smile


                        --
                        Nasze Stowarzyszenie - Borelioza
                        • 17.06.08, 13:07
                          rzepcia! nie masz żadnego raka, ani skorpionka.
                          ja też łykam esenciale i to dość sporo ostatnio i próby wątrobowe są
                          super. jak Cię boli brzuch, żołądek to może zwiększ też
                          przeciwgrzybicze.
                          • 17.06.08, 13:10
                            dzięki świgonka od razu mi lepiej smile muszę mocny kierat se wprowadzić, bo
                            zapominam brać przeciw-wątrobowych - gamoń ze mnie ;/

                            --
                            Nasze Stowarzyszenie - Borelioza
                            • 17.06.08, 13:15
                              zawsze do usług! buziaki!
                        • 17.06.08, 13:19
                          A robilas badania na jersinie???Zanim postawia diagnoze ,ze to
                          jelito wrazliwe powinni wykluczyc jersinie.Przy jersinii jest
                          powiekszony wezel krezki a tak to nie ma zadnych zmian.
                          • 17.06.08, 13:32
                            rzepciu,ja lata wylam z bolu jelita,i mialam wszystkie
                            badania,diagnoza-zespol jelita drazliwego.Od czasu abx,znacznie sie
                            polepszylo,wiec mysle ze to byla inna przyczyna boli,a teraz jak
                            troche dokucza,to podkarmie je Colonem C i jest grzeczne smile
                            • 17.06.08, 13:36
                              Zgadza się, mi się również jelito poprawiło w czasie antybiotykoterapii -
                              poprzednie 9 miesięcy gdy brałam antybole zniknęły objawy jelita całkowicie - po
                              odstawieniu antyboli wróciło jednak uncertain

                              Gadałam o tym z lekarzem i powiedział, ze to możliwe żeby od antyboli przeszło.

                              --
                              Nasze Stowarzyszenie - Borelioza
                              • 17.06.08, 17:32
                                Może to nie wątrba tylko woreczek żółciowy np. kamienie (szczególnie od
                                biotraksonu). U mnie też coś dr wpsominała o yersiniozie przy bólu w okolicy
                                wątroby.
                                --
                                Pozdrawiam.DX
                                • 17.06.08, 20:28
                                  Może to są gazy.Połóż się na łóżku i postaraj się wyczuć gdzie się blokują.Tuż nad pępkiem przebiega chyba okrężnica.U nie w tym miejcu tworzy się jakby twardy wałek.Zaczynam go masowac i przewaznie następuje odgazowanie i ulga.
                                  • 18.06.08, 10:15
                                    michal056 napisał:

                                    > Może to są gazy.Połóż się na łóżku i postaraj się wyczuć gdzie się
                                    blokują.Tuż
                                    > nad pępkiem przebiega chyba okrężnica.U nie w tym miejcu tworzy
                                    się jakby tward
                                    > y wałek.Zaczynam go masowac i przewaznie następuje odgazowanie i
                                    ulga.



                                    co za poezja!!!!! smile))))) michał gratuluję! jeszcze nigdzie nie
                                    czytałam tak poetyckiego opisu PIERDZENIA! smile
    • 18.06.08, 09:54
      Zrobiłam dziś rano badania na Yersinie (przeciwciała), morfologie, rozmaz, żelazo, magnez, próby wątrobowe. Zobaczymy co pokaże w piątek mam wizyte u lekarza ogólnego i pogadam jakie badania mam jeszcze zrobić. Sprzed 3 miesięcy mam rezonans podbrzusza ale może zrobie jeszcze USG i pewnie nie uciekne od Gastro ;/// jesli macie pomysł jeszcze na jakies badanie, to dajcie znac Kochani. Dziekuję Wam bardzo za podpowiedzi.

      p.s. gazy to nie są. Znam te odczucia przy jelicie wrażliwym smile
      --
      Nasze Stowarzyszenie - Borelioza
      • 18.06.08, 11:20
        Hmmm, to chyba bardziej kolono powinno być a nie gastro. Ale wiesz,
        osobiście po dwóch gastro i jednej kolono, poza spokojem sumienia
        nie osiągnąłem zupełnie nic smile
        • 18.06.08, 12:10
          smile
          Geodeto smile Kolono miałam - razem z rezonansem jamy brzusznej 3 miesiące temu - ale odbija mi sie, bekam jak świnia, czasem niedobrze po jedzeniu, przelewa mi sie itd. a do tego trzy dni temu gdy zaczęły sie bóle to najpierw od brzucha całego od mostka po pępek stąd pomysł żeby zrobić gastro. Dopiero na drugi dzień przeszło na prawa stronę (stąd domniemam że wątroba) tak więc błądzę we mgle ale chce to zbadać...przerażają mnie takie bóle uncertain

          Metodą dedukcji dotarłam do Gastro bo skoro kolono i zbadana jamę brzuszna mam to co dalej uncertain

          --
          Nasze Stowarzyszenie - Borelioza
          • 20.06.08, 11:38
            Nie dość że boli mnie ten bok - choć dziś już prawie nie odczuwam bo ból minął - niemniej jednak coś tu jest nie tak - to doszło teraz to, że w zeszły czwartek zdjęłam plaster anty i do dziś, czyli 8 dni później nie dostałam miesiączki. Jestem przerażona. Robiłam wczoraj test - wyszedł negatywny, tyle że od punktu "0" minął wczoraj dopiero 8 dzień sad - nie nakleiłam wczoraj więc kolejnego plastra bo przy Rifampicynie i tak średnio on działa - w przyszłym tygodniu skocze do Gina podyskutować może o innej metodzie anty. dziś znowu brak...a ja łykam piguły i jestem wystraszona że to ciąża. Mimo że oprócz plasterków i tak się wspomagaliśmy gumką sad. Czekam i czekam i nie myślę o niczym innym ...
            Nasze Stowarzyszenie - Borelioza
            • 20.06.08, 12:07
              spokojnie
              to na pewno z powodu abx!
              mnie też sie opozniła 5 dni!
              a jak mials plaster i gumke to...SPOKOJNIE
              masz orgaznim jest słaby i wogole wiec tak moze sie dziac
    • 20.06.08, 12:34
      spokojnie, Twój organizm musi wrócić do normy! po odstawieniu
      hormonów przesunięcia też są wielce prawdopodobne, do tego tyle
      leków. to na pewno nie ciąża!
      • 20.06.08, 13:39
        Przy rif często, z tego co wiem, rozregulowywuje się cykl
        trzeba też pamiętać, że abx upośledzają antykoncepcję (przynajmniej
        niektóre) więc sama metoda hormonalna może okazać się zawodna.
        --
        Nikt nie wygłasza lepszych kazań
        niż mrówka, która nic nie mówi***Carlo Caretto***
        ---adres kontaktowy reni555@wp.pl---
        • 20.06.08, 17:26

          Większość abaxów niekorzystnie wpływa na metabolizm wątroby i choćby
          z tego względu- a zwłaszcza przy rif- trzeba koniecznie zmodyfikować
          stosowaną metodę antykoncepcyjną.Nie da sie "trochę" zapobiec ciąży
          przy stosowaniu abaxów i środków jednoczesnie- bo albo środek
          zadziała (zablokuje owulację), albo nie (nie zablokuje i MOŻE dojść
          do ciąży). Nie ma nic pośrodku.Tzn. jest jeszcze zagęszczenie śluzu
          szyjkowego i przyspieszenie perystaltyki jajowodów jako inne
          działania tych preparatów, ale to przeciez tez zależy od tego, ile
          jest środka w organizmie i na ile jest on skuteczny przy abaxach
          (zwłaszcza rif).
          Niestety, trudna to sprawa dla kobiet, które stosują środki
          hormonalne sad
          --
          Borelioza-Stowarzyszenie Chorych
          Borelioza-co musisz wiedzieć...
          "Jeśli nie będziesz mieć czasu, aby coś zrobić dobrze, będziesz
          musiał znaleźć czas, aby zrobić to jeszcze raz..."
          • 23.06.08, 09:31
            Całe szczęście alarm odwołany smile
            Ale swoją drogą muszę pomyśleć o odpowiedniej metodzie zapobiegania. Rozumiem że
            już plastry odpadają...uncertain
            Mam nadzieje,że ginekolodzy znają się na tyle i dobrze mi doradzą.

            --
            Nasze Stowarzyszenie - Borelioza
            • 23.06.08, 12:39
              jak mądry lekarz Ci cos mądrego zaproponuje to daj prosze znac

              dzięki
              • 01.07.08, 14:16
                Znowu to samo, po prawej stronie pod żebrami...kurde próby wątrobowe w połowie
                normy..boję się że znowu pojadę do lekarza a on mnie spławi, no bo rezonans
                brzucha przecież jest okej, kolonoskopia wirtualna też, jajniki też no więc
                co??? Chyba tylko gastroskopia pozostaje sad a to boli, piecze, raz lżej raz
                mocniej sad
                --
                Nasze Stowarzyszenie - Borelioza
                • 01.07.08, 17:58
                  Beatko,
                  jakiś czas temu miałam tak samo...bolało mnie w prawym boku, pod
                  żebrami...odczuwałam swędzenie i pieczenie (skóra jakby
                  cieplejsza)...usg jamy brzusznej w porządku. Próby watrobowe również
                  w normie. Przestałam o tym myśleć i póki co wszystko jest Ok smile))
                  Nie martw się smile))
                  • 02.07.08, 09:28
                    Do: maj_ek00

                    Właśnie taki ból mam i tez pieczenie, też swędzenie - zobaczymy co dziś powie
                    lekarz.


                    --
                    Nasze Stowarzyszenie - Borelioza
                    • 02.07.08, 09:36
                      spróbuj cholestil 3x2 po jedzeniu- mi na taki uciskowy ból z prawej
                      strony bardzo pomaga.
                      • 17.07.08, 10:44
                        Y.enterocolitica 03
                        IgA-2,8
                        IgG-5,0
                        IgM-2,9
                        Y.enterocolitica 08
                        IgA-1,4
                        IgG-4,0
                        IgM-2,5
                        Y.enterocolitica 09
                        IgA-1,2
                        IgG-4,2
                        IgM-1,6
                        Y.enterocolitica 05,27
                        IgA-1,6
                        IgG-2,7
                        IgM-1,8
                        Y. pseudotuberculosis I
                        IgA-2,9
                        IgG-3,3
                        IgM-2,4
                        Antygen białkowy
                        IgA-2,7
                        IgG-7,0
                        IgM-4,5

                        Jedyna podpowiedz na wyniku to:
                        Wynik ujemny <8
                        Wynik wątpliwy 8-12
                        Wynik Dodatki >12

                        Rozumiem że jestem ujemna?
                        dziś mam USG brzucha i prześwietlenia. Zobaczymy co powiedzą wyniki.
                        • 17.07.08, 12:18
                          Tez bym tak to rozumiała.
                          • 21.07.08, 13:21
                            Rzepka co z tym przeswietleniem???
                            • 21.07.08, 14:25
                              W środę umówię sie do lekarza, to i odbiorę prześwietlenia.
                              • 21.07.08, 14:26
                                j.w.
                                • 22.07.08, 09:19
                                  rzepciu,
                                  ....i jakie lekarz zaproponował Ci "zabezpieczenia się"

                                  pozdrawiam
                                  • 22.07.08, 10:21
                                    No tak zapomniałam napisać - nowość na polskim rynku - NuvaRing smile - pierścień.
                                    • 22.07.08, 10:23
                                      wielkie dzieki
                                      ostatnio tez o tym czytalam

                                      pozdrawiam
                                      • 23.07.08, 08:17
                                        No więc mam wyniki rtg
                                        Wniosek: czego nie zbadam okazuje się że Zonk !!!

                                        RTG odcinka szyjnego kręgosłupa:
                                        " Lordoza szyjna zniesiona. Trzony kręgów o zachowanej wysokości. Przestrzenie i
                                        otwory międzykręgowe niezawężone"

                                        RTG odcinka piersiowego kręgosłupa:
                                        " Niewielkie esowate wygięcie kręgosłupa. Trzony kręgów o zachowanej wysokości.
                                        Nasady łuków zachowane. Przestrzenie międzykręgowe niezawężone. Drobny guzek
                                        Schmorla przy zarycie blaszki granicznej dolnej trzonu TH5 i górnej TH6"

                                        RTG odcinka L-S kręgosłupa:
                                        " Niewielkie lewowypukłe wygięcie kręgosłupa. Trzony kręgów o zachowanej
                                        wysokości. Przestrzenie międzykręgowe niezawężone."

                                        Wniosek: Krzywa jestem że hej.

                                        W dodatku jedyna lekarka która się mną zainteresowała i uwierzyła,że coś mnie
                                        boli z boku, nie może mi sprawdzić nawet tego wyniku bo jest w szpitalu sad Do
                                        połowy sierpnia jej na pewno nie zastane. Jak pech to pech.
                                        • 23.07.08, 09:55
                                          rzepcia3 napisała:

                                          >
                                          > Wniosek: Krzywa jestem że hej.

                                          E tam, tak to mają wszyscy smile

                                          Leszek

                                          • 23.07.08, 21:26
                                            hej Rzepcia,
                                            ja też się prześwietliłam i moja lordoza nad kością ogonową też
                                            jakaś nie tego i kręgi nieco zbite smile
                                            pewnie jakbym więcej zdjęć zrobiła byłoby tego więcej sad

                                            --
                                            <*>http://www.aspergillus.org.uk/<*>
                                            • 04.08.08, 09:36
                                              Jestem wzruszona ciepłem ludzi, którzy przecież też są chorzy, ich wiedzą, ich chęcią niesienia pomocy... cudownie że mogę brać udział w czymś takim, bo mam pewność że Stowarzyszenie i my chorzy przy okazji robimy kawał dobrej roboty - słusznej i potrzebnej co najważniejsze. Ja od dziś zaczynam rozdawanie ulotek, mam plan porozwieszać plakaty w mojej nadmorskiej miejscowości (Mierzeja Wiślana), ulotki porozkładać w przychodniach... Cudownie że jesteście wszyscy!!!
                                              • 04.08.08, 10:31
                                                rzepcia to kiedy sie spotykamy w e-gu?
                                                na poroznoszenie ulotek?smile)
                                                --
                                                smile)
                                                • 04.08.08, 10:36
                                                  Misia ja właśnie chciałam o tym z tobą i Sylwią porozmawiać. Mamy dużo plakatów,
                                                  ulotek, może Sylwia w szkole by tez porozwieszała, myślę że i tak nie uniknie
                                                  rozmów o chorobie jak teraz tam wróci. Na pewno jak będę podrzucę wam zestawiki.
                                                  Jesteście zainteresowane? Mogę tez zawsze moim rodzicom wcześniej przekazać, to
                                                  byście odebrały. Co wy na to dziewuszki smile?
                                                  • 04.08.08, 10:42
                                                    oczywiscie ...smile)
                                                    widzisz tak szybko uciekłam ze sie nie zdazylam pozegnac z Toba bo
                                                    ten gosc w samochodzie juz sie krzywił a na ognisko nie chcial
                                                    przyjsc hehehheeh 5741419 to moje ggalbo podaj mi meila to napisze
                                                    nr fona i jak sie spotkamy?
                                                    --
                                                    smile)
                                                  • 04.08.08, 10:44
                                                    No właśnie umknęło mi kiedy zniknęłyście - ucałuj Sylwie ode mnie dzielne
                                                    dziewczyny z was smile chciałam wam właśnie dać ulotki i plakaty - Leszek trochę
                                                    wziął ze sobą do Elbląga. Mój mail: rzepcia3@gazeta.pl
                                                  • 04.08.08, 13:35
                                                    Czy ja dobrze czytam, że mieszkasz w Kątach Rybackich? Czy też wybierasz się tam
                                                    na urlop? Ja chcę jechać w drugiej połowie sierpnia na Mierzeję Wiślaną i szukam
                                                    fajnego miejsca. Będzie z nami niespełna dwuletnia dziewczynka i jej mama chora
                                                    na białaczkęsad Tak to u mnie jest w rodzinie, że nieszczęść mamy pod
                                                    dostatkiemsad Szukam więc spokojnego miejsca i fajnej kwatery mającej na uwadze
                                                    wyżej wspomniane osoby. Może coś polecisz?
                                                  • 04.08.08, 13:40
                                                    to jest moje miejsce na ziemi - kąty rybackie, moi rodzice mają tam działkę smile

                                                    co do kwater oj to ciężko mi doradzić, wszędzie tłum majasad

                                                    musiałabyś tu popatrzeć i podzwonić:

                                                    www.terendy.com/kwatery.html
                                                  • 04.08.08, 13:48
                                                    dziękismile chyba muszę podzwonić, bo z racji towarzystwa tych dwóch dziewczyn nie
                                                    będziemy ryzykować spania w samochodzie (w zeszłym roku tak się niestety zdarzyłowink)
                                                  • 04.08.08, 14:52
                                                    często mi niedobrze, nie kończy się to wymiotami,ale mdli mnie, wczesniej tylko
                                                    po jedzeniu, teraz mam taki jedzeniowstręt również między posiłkami. Myślicie że
                                                    to grzybek? Jelita okej, bez sensacji?
                                                    Co proponujecie brać w takim razie, - oprócz probiotyków oczywiście, myślę
                                                    raczej o przeciwgrzybicznych jakiś lekach,.
                                                  • 04.08.08, 14:59
                                                    Rzepcia,ja bym wlaczyl Flukonazol 100 na 2 tyg.1 tab dziennie,a poza
                                                    tym biore 2 razy 2 tab Nystatyny profilaktycznie.Tak mi poradzila
                                                    lekarz z Kr.. i mnie pomaga.Sprobuj.Flukonazol jest na
                                                    recepte,pakowany po 7 szt,tak ze na 2 tyg to 2 op.Pozdrawiam!
                                                  • 04.08.08, 19:18
                                                    dokładnie tak brala Sylwia,teraz do dzis flukonazol profilaktycznie
                                                    raz w tygodniu bierze i odkad jest na optimie kłopoty z grzybkiem
                                                    sie skonczyly
                                                    --
                                                    smile)
                                                  • 04.08.08, 22:42
                                                    jednak grzyb szaleje co? wink
                                                    czas wziasc sie za grzybobranie kochana ;p
                                                    --
                                                    buziaki kiss
                                                    czarnulka smile
                                                  • 05.08.08, 07:59
                                                    No tak wiesz, bez dramatu ale coś mi się wydaje,że trzeba bardziej uważać smile
                                                    coby se biedy nie narobić smile
                                                  • 05.08.08, 08:59
                                                    rzepcia wlasnie wysłalam składke za siebie i sylwcie smile)
                                                    a powiec mi co mam wpisac w deklaracji w sposobie wspierania?chyba
                                                    jako zwykły członek nie?
                                                    --
                                                    pozdrawiam miśka suspicious))
                                                  • 05.08.08, 09:11
                                                    Tak jestesmy zwykłymi członkami smile

                                                    cieszę się że wysłałyście deklaracje smile

                                                    już jestesmy jak jedna wielka rodzinka smile hihi smile
                                                  • 05.08.08, 09:15
                                                    uznalam ,ze czas najwyzszy cos od siebie dac smile)a nie tylko brac!!!
                                                    --
                                                    pozdrawiam miśka suspicious))
                                                  • 05.08.08, 09:16
                                                    No właśnie ja tez tak jakiś czas temu stwierdziłam smile
                                                  • 05.08.08, 09:19
                                                    a na jaki adres poznań czy bielsko-biala ta deklaracja czxy to
                                                    obojetne?
                                                    --
                                                    pozdrawiam miśka suspicious))
                                                  • 05.08.08, 09:21
                                                    ja do Bielska słałam
                                                  • 07.08.08, 10:35
                                                    Na dniach mijają mi 3 miesiące łykania abx (rimf + tetra + tini) powinnam już
                                                    powoli odstawiać Rimf. ale nie wiem co robić, bo znowu brak jakichś
                                                    spektakularnych efektów sad no i oczywiście brak herxów...dobija mnie to czasem.
                                                    Gdybym miała herxy miałabym poczucie postępu leczenia...a tak? Stoję w miejscu
                                                    czy co?

                                                    Niby odzyskałam trochę więcej sił, nogi bolą i puchną rzadziej...gorsze dni w
                                                    postaci odrealnienia, braku skupienia, osłabienia nadal mam, od paru dni gula w
                                                    gardle - nawet nie potrafię stwierdzić czy objawy są rzadziej czy nie. sad
                                                  • 07.08.08, 15:55
                                                    rzepcia3 napisała:

                                                    > Na dniach mijają mi 3 miesiące łykania abx (rimf + tetra + tini)
                                                    powinnam już
                                                    > powoli odstawiać Rimf. ale nie wiem co robić, bo znowu brak jakichś
                                                    > spektakularnych efektów sad no i oczywiście brak herxów...dobija
                                                    mnie to czasem.
                                                    > Gdybym miała herxy miałabym poczucie postępu leczenia...a tak?
                                                    Stoję w miejscu
                                                    > czy co?
                                                    >
                                                    > Niby odzyskałam trochę więcej sił, nogi bolą i puchną
                                                    rzadziej...gorsze dni w
                                                    > postaci odrealnienia, braku skupienia, osłabienia nadal mam, od
                                                    paru dni gula
                                                    > w
                                                    > gardle - nawet nie potrafię stwierdzić czy objawy są rzadziej czy
                                                    nie. sad
                                                    rzepcia ...nie marudz dobra !!!lykaj abax w miedzi czasie urlopowe
                                                    buziaki od chlopaka i dotleniaj sie wiesz ze sie nie mozesz
                                                    stresowacsmile)
                                                    --
                                                    pozdrawiam miśka suspicious))
                                                  • 08.08.08, 10:37
                                                    a ja mam do was prośbe Może ktoś poinformuje mnie jak wlejac cytat
                                                    czyjes odp?nie wiem a nie chce pytać synów bo wyśmieją
                                                  • 08.08.08, 19:33
                                                    Nie wstydź się synów,Paweł,to miłe prześmiewki z taty,mnie bardzo się podoba jak
                                                    córeczki sobie ze mnie pokpiwają komputerowosmile
                                                  • 08.08.08, 19:35
                                                    3pawel1 napisał:

                                                    > a ja mam do was prośbe Może ktoś poinformuje mnie jak wlejac cytat
                                                    > czyjes odp?nie wiem a nie chce pytać synów bo wyśmieją
                                                    Chyba to właśnie tak,nigdy tego nie probowałam bo nie było po co.obok odpowiedz
                                                    masz odpowiedz cytując,wybierasz jedno albo drugie.
                                                  • 23.08.08, 23:44
                                                    Rzepciu jak Twoj dol podkolanowy.????Wyjasniam jak z moim.Jest,nie
                                                    nie zniknal ale nogi mi mi nie puchna.Jestem zdumiona.!!To nie
                                                    znaczy ,ze czuje sie zdrowa czuje tylko ,ze cos sie zmienia.
                                                  • 12.09.09, 07:47
                                                    Mam pytanie,czy są na forum wyleczone osoby z Boreliozy?chciałabym wiedzieć-jak
                                                    długo się leczyliście?
                                                  • 10.10.09, 20:08
                                                    Rzepcia- co słychac?? Nadal herxy??
                                                  • 04.11.09, 20:34
                                                    A więc smile 2 miesiące leczenia za mną!

                                                    Pierwszy miesiąc przyjmowałam: Unidox, Tini pulsacyjnie (15 dni i 15 dni przerwy), wlewy z Biotraksonu 4 gr. 4 dni w tygodniu, Tavanic dołączony w połowie września. Od października natomiast zamieniłam Unidox na Rolicyn i dodałam Viregyt K.
                                                    Jak pisałam to leczenie nie pozwala mi spokojnie egzystować smile bywają dobre dni ale większość to jednak bóle.
                                                    Po pierwszym miesiącu standardem były bóle kolan ale o dziwo w innych porach niż zwykle czyli w skrócie cały dzień, ból czasami uniemożliwiał mi wręcz chodzenie. Do tego odczuwałam kark, lędzwia. Przez pierwsze dwa tygodnie leczenia ogromnie bolał kręgosłup, byłam osłabiona, do tego ból barków, łokci - epizodycznie. Przez 3 dni dorwał mnie równiez kaszel, ból gardła i z tydzień miałam katar, wieczorami pobolewała mnie głowa. Z nowych rzeczy bolały mnie łydki - mięśnie. Na początku miesiąca zauważalne też było mrowienie całych rąk.
                                                    Wrzesień: (zamiana Unidoxa na Rolicyn, dołączam Viregyt). Samopoczucie z przewagą na stronę złą. Nie ma dnia bez bólu. Codziennie coś. Przez tydzień miałam taki ból karku, ze 3 pierwsze dni nie wstałam z łóżka bo wyłam z bólu jak próbowałam siłami mięśni podnieść z poduszki głowę. Po trzech dniach ból lekko zmalał ale i tak napieprzał jak szalony. Ból zaczął się po odstawieniu Tini (???)
                                                    Niestety odezwała się neurologia: odrealnienie, otępienie - szczególnie z rana do godziny 12.00, duże zmęczenie, epizody bólu łokci, barków, duży ból palca od nogi, przez parę dni utrudniona stabilność ruchowa, zarzucało mnie, zauważalne zatykanie się uszu.

                                                    Jakie wnioski? Cholera wie. Jeden taki, ze żyły mi szwankują, przyjęłam około 35 wlewów 4 gramowych. Czy dam radę więcej? Nie wiem. Dni wyglądają tak,że albo jest dobrze, albo wszystko boli. Parę razy ból był po prostu nie do wytrzymania - jak np. karku. Wnioskuję że to herx.



                                                  • 04.11.09, 21:09
                                                    no cóż jakbym opisywała swoje obajwy na tavaniku...identyko
                                                  • 04.11.09, 21:17
                                                    właśnie mam problem z przyporządkowaniem tego, w sensie po czym to...Biotrakson,
                                                    czy Tavanic ...
                                                  • 29.07.09, 01:28
                                                    up dla rzepci
                                                  • 30.08.09, 18:54
                                                    Sama w to nie wierze a jednak sad
                                                    Wracam do leczenia, po raz trzeci!!!

                                                    Tym razem z grubej rury: Biotraxon dożylny, Unidox, Tini i Tavanic.
                                                    Od jutra rozpoczynam wlewy.

                                                    Czemu powrót?
                                                    - wynik dodatni z antygenów z moczu po 9 m-cach od ostatniego leczenia
                                                    - objawy: otępienie, mrowienie, dreszcze, ból stawów kolan, kręgosłupa, barków, obojczyków, ból ścięgien szyjnych, duszności + ból klatki piersiowej + płytki oddech (epizodyczne w maju), ataki kaszlu , odrealnienie, zmęczenie, brak równowagi oczy - mroczki, dymki, brak skupienie wzroku i zrozumienia tego co widzę itd...

                                                    W sumie tak mi dokopała Borelka tym razem że nie ma siły już nawet pracować sad((. Nie wiem co zrobię jak i tym razem mi się nie uda.
                                                    Życzę sobie wytrwałości i opanowania - zniesienia faktu że nie daję rady na razie pracować - to dla mnie bardzo przykre - mam 27 lat sad nie wiem, po prostu nie wiem co dalej... sad

                                                    Mam trzy wyniki: PCR Borelka + Bartonella i antygeny z moczu na Borelkę
                                                    Podejrzewam Babeszjoze - stąd ten brak oddechu, duszności, kaszel - na pewno zrobię wyniki na Babeszjozę i nawet jak nic w nich nie wyjdzie - wdroże leczenie próbne na babs!

                                                    Co dalej, nie wiem...

                                                  • 30.08.09, 19:32
                                                    Rzepciu, smutne co piszesz, a opis objawow swietnie oddaje Twoje
                                                    cierpienie.
                                                    Musisz faktycznie podjac leczenie i nastawic sie na dluga terapie.
                                                    Mozesz liczyc na pomoc na forum. Bedzie dobrze Rzepciu, badz dzielna.
                                                    Pozdrawiam Cie cieplo Joasia
                                                    --
                                                    Zapraszam www.borelioza.org/index.html
                                                  • 07.09.09, 20:55
                                                    Herxuje jak dzika, jisus nawet nie wiecie jak się cieszę, w końcu czuje że to ma
                                                    sens smile ci co mnie znają wiedza ze zawsze ubolewałam nad brakiem herxów, wciąż
                                                    miała wrażenie jakby na mnie leczenie nie działało...
                                                    A teraz szczerze się jak dzika, mimo że nogi bolą mnie cały dzień, kolana
                                                    strzykają, mrowieją mi całe ręce, dłonie, boli kręgosłup tak że mam ochotę go
                                                    wyjąc smile głowa pobolewa, kark, piecze ciało jakbym się paliła od wewnątrz.
                                                    To na 100% herx - nasiliło się po 3 dniach od przyjęcia leków i wlewów. I
                                                    nasiliło się - wierzcie mi - to zbyt mało powiedziane smile

                                                    Słuchajcie! cudownie smile wierze że mogę z tym wygrać, bo w końcu czuję że w moim
                                                    organizmie toczy się jakaś batalia smile

                                                    Pozdrawiam bardzo optymistycznie z Warmii i Mazur niestety sad Pomorze i pracę na
                                                    czas leczenia musiałam odstawić sad ale mam nadzieje, że na krótko...
                                                  • 07.09.09, 21:57
                                                    To super, że abxy działają na te cholery!!! Trzymam kciuki Rzepcia. Tym razem
                                                    wygrasz tę walkęwink
                                                    --
                                                    Aniele Boży Stróżu mój
                                                    ty właśnie nie stój przy mnie
                                                    jak malowana lala
                                                    ale ruszaj w te pędy (...)
                                                  • 08.09.09, 22:57
                                                    rzepcia3 napisała:

                                                    > Herxuje jak dzika, jisus nawet nie wiecie jak się cieszę, w końcu
                                                    czuje że to m
                                                    > a
                                                    > sens smile ci co mnie znają wiedza ze zawsze ubolewałam nad brakiem
                                                    herxów, wciąż
                                                    > miała wrażenie jakby na mnie leczenie nie działało...
                                                    > A teraz szczerze się jak dzika, mimo że nogi bolą mnie cały dzień,
                                                    kolana
                                                    > strzykają, mrowieją mi całe ręce, dłonie, boli kręgosłup tak że
                                                    mam ochotę go
                                                    > wyjąc smile głowa pobolewa, kark, piecze ciało jakbym się paliła od
                                                    wewnątrz.
                                                    > To na 100% herx - nasiliło się po 3 dniach od przyjęcia leków i
                                                    wlewów. I
                                                    > nasiliło się - wierzcie mi - to zbyt mało powiedziane smile
                                                    >
                                                    > Słuchajcie! cudownie smile wierze że mogę z tym wygrać, bo w końcu
                                                    czuję że w moi
                                                    > m
                                                    > organizmie toczy się jakaś batalia smile
                                                    >
                                                    > Pozdrawiam bardzo optymistycznie z Warmii i Mazur niestety sad
                                                    Pomorze i pracę n
                                                    > a
                                                    > czas leczenia musiałam odstawić sad ale mam nadzieje, że na
                                                    krótko...

                                                    Rzepcia, jak już ci pisałam trzymamy kciuki-mam nadzieję,że tym
                                                    razem to leczenie będzie 100% skuteczne-to co napisałaś to jakbym
                                                    widziała Piotra w okresie jego leczenia. Więc na pewno będzie
                                                    dobrze.Pilnuj grzyba Piotra dopadł dopiero po leczeniu.Teraz u nas
                                                    wszystko jest nieźle.Pozdrawiamy z Gdyni

                                                    --
                                                    <*>http://www.aspergillus.org.uk/<*>
                                                  • 16.11.09, 15:30
                                                    nie mogę już czytać ciągłych wpisów o bólu.
                                                    jak my cierpimy!
                                                    ja mam 18 lat - i o maturze w tym roku chyba mogę zapomnieć
                                                  • 16.11.09, 15:55


                                                    Tak rzepciu, herxujesz...smutne, ale z drugiej strony trzeba sie
                                                    cieszyc , ze bijesz to cholerstwo...
                                                    Ile bierzesz tinidazolu? Jak dlugie pulsy?
                                                    Zaciekawilo mnie, ze ten straszny bol rozpoczal sie po odstawieniu
                                                    tini...Na dwoje babka wrozyla - albo tini otworzylo "cos" i
                                                    biotrakson z reszta wybily te patogeny i stad herx. Albo druga
                                                    wersja: tini cos trzymalo w ryzach i po odstawieniu to "cos" sie
                                                    uaktywnilo. Napisz koniecznie jak dlugi mialas puls tini, bo to da
                                                    informacje moze, ktora wersje wybrac.
                                                    Trzymaj sie dzielnie, musisz byc dzielna i dac rade. Potem bedzie
                                                    juz latwiej.

                                                    --
                                                    Zapraszam www.borelioza.org/index.html
                                                  • 16.11.09, 16:01
                                                    2 * 0,500 tini (po jednej tabletce rano i wieczorem) tini 15/15 -
                                                    15 dni łykam i 15 dni przerwy.
                                                    Możesz na podstawie tego wysunąć jakieś wnioski? Bo ja to chyba jestem za
                                                    głupia... ;/

                                                    Kasiu...dziękuję czasem Bogu, ze choroba dorwała mnie po studiach, bo chyba bym
                                                    nie dała rady ich skończyć...mam momenty że nie kumam co czytam, co się dzieje
                                                    itd....straszne!!! Ale jak pomyślę to choroba gryzła mnie już na studiach, chyba
                                                    nikt tak jak ja nie zapomina tego co się uczył...jak debil jakiś. Byłam dobrą
                                                    uczennicą, co najmniej na 4+ a mało co pamiętam ze
                                                    studiów...przykre...(skończyłam edukację 4 lata temu)
                                                  • 16.11.09, 16:41
                                                    A ktoś kiedys pisał że z tym leczeniem to jest tak jakby sciągac
                                                    poszczególne warstwy patogenów. Borelioza, bartonella, myco itp jak
                                                    coś rozwalisz i uwalniasz zarazy to jest źle. I tak leczenie trwa i
                                                    trwa aż te wszytskie warstwy sćiągniesz. Ja nie rozumiem czemu u
                                                    rzepci, która na początku leczenia była prawie 90% zdrowa nagle jest
                                                    tak ciężki stan- jakby choroba mimo leczenia się rozwijała- to chyba
                                                    niemozliwe??
                                                  • 16.11.09, 18:49
                                                    Tak, ja mam teorie napoleonki - powoli sciagamy kolejne warstwy,
                                                    cos staje sie gotowe do odstrzalu. Czasami chyba jest tez cos z
                                                    matrioszek - cos sie otworzy i zaczyna sie Sajgon...
                                                    Rzepciu, ja staram sie jakies wnioski snuc, choc w boreliozie nie ma
                                                    nic pewnego. Mozna tylko podpasowac przezycie, do tego co opisuja
                                                    inni....
                                                    Jezeli 15 dni bylo dobrze i pogorszenie przyszlo po odstawieniu, to
                                                    raczej obstawialabym, ze u Ciebie tini cos bije a nie tylko otwiera
                                                    cysty.
                                                    Gdy tini jedynie otwiera cysty to pogorszenie przychodzi o wiele
                                                    szybciej, juz w czasie pulsu. Taka jest moja teoria, choc
                                                    prawdopodobnie jak w czesto w boreliozie, moga byc inne przypadki i
                                                    moge sie zupelnie mylic.
                                                    Tini dziala na niektore pierwotniaki i na robale....moze trzeba z
                                                    tej strony szukac i leczyc...porozmawiaj o tym z lekarka.
                                                    Cieplo Cie pozdrawiam i mam nadzieje , ze bedzie lepiej.
                                                    --
                                                    Zapraszam www.borelioza.org/index.html
                                                  • 30.11.09, 23:13
                                                    A więc... smile Przy kolejnym pulsie tini pojawiły się raz czy dwa bóle stawów kolan...szok, od roku przynajmniej ból towarzyszył mi już codziennie, teraz na tym zestawie nie ma go gdzieś od kilkunastu dni a jak sie pojawia to epizodycznie...
                                                    Ale co się dalej dzieje, mięśnie, mięśnie, mięśnie...szok, jedne wielkie zakwasy ud, rąk, ramion, barków, jakbym codziennie w polu robiła...
                                                    neurologia chyba tez nadal jest...taka jakby niestabilność powiązana z osłabieniem.
                                                    Tavanic chyba co? (wnioskuję podsumowując objawy reni i aaa9941)

                                                    Poza tym stawy super smile

                                                    Ale...mam na plecach grzybka ;/ pogonił mi jelitka ostatnio, muszę się mocniej pilnować!

                                                  • 07.02.10, 13:11
                                                    A więc...leki odstawione od paru dni, niestety wymioty, ogromne bóle żołądka, jelita szalały.Decyzja że na miesiąc odstawiamy (bo próbny tydzień odstawienia nic nie dał) reperuję się, jelita szczególnie, porobię badania i wrócę pewnie od marca do leczenia.

                                                    Objawy: głównie i raczej tylko: jelita, żołądek - nie brzuch tak jak kiedyś. od grudnia ustąpiło mi wszystko... bóle mięśni, stawów kolan, właśnie tego prawego boku - masakra smile dlatego tak mi przykro że musiałam przerwać leczenie, w końcu po 4 miesiącach herxów, zaczynała być ogromna poprawa a tu taki wał, w postaci najprawdopodobniej przerostu grzybka sad

                                                    Tak jak przewidywaliśmy w 4-5 miesiącu zaczęły ustępować bóle mięśni - byłam ciągle na tavanicu! Czyli ta bariera została przełamana i jestem taka zła, bo mam wrażenie jakby teraz już chodziło o kończenie kuracji (te 3 miesiące bezobjawowe byśmy ciągnęli). Ale wg Doktor Beaty miesiąc przerwy nie powinien spowodowac wielkich komplikacji w leczeniu! Może się podreperuję i będzie lepiej...

                                                    Ostatnio znowu mi też nawraca schiza SM, napisała do mnie dziewczyna po prostu z identycznymi objawami i jej zdiagnozowali SM sad mam nadzieje, ze moje reakcje na Tavanicu i wlewach z Biotraksonu świadczą jednak o herxowaniu więc i o Boreliozie a nie SM sad czemu człowiek tak dużo myśli ... sad
                                                    Ja to w sumie u neurologa nigdy nie wylądowałam.

                                                    Zainteresował mnie tez ostatnio temat wysoko fałszywych dodatnich wyników badania z moczu na antygeny krętkowe. Mi wyszły bez pobudzenia antybiotykowego, więc na tej podstawie w sumie + objawy wróciłam do leczenia...Co myślicie o tym badaniu?
                                                    Z 2007 roku mam dodatni PCR na borelkę a z 2008 roku PCR na Bartonellę.
                                                    Może powinnam zainwestować w Western-Blota...
                                                  • 15.02.10, 23:09
                                                    Około 3 tygodnie temu zrezygnowałam z antybiotyków aby łatać jelita...
                                                    Od paru dni nawróciły mi stawy, załamało mnie to
                                                    Ja już nigdy nie będę zdrowa, nigdy ...

                                                    Czy ja mam boreliozę?
                                                    Czy może SM?
                                                    Czy może co innego?
                                                    Czemu mam tak ekspresowe nawroty?

                                                    Jestem załamana, wpadłam w panikę, nie wiem co robić...ba...ja nawet nie wiem co
                                                    myśleć. Boję się co mnie czeka sad

                                                    Stawy kolan bolą tak, ze mam ochotę sobie odciąć nogi, do tego mrowienia,
                                                    pieczenie nóg, dreszcze całego ciała...
                                                  • 16.02.10, 12:46
                                                    Dokladnie jak ja.Rzepka a jak tam Twoj dol podkolanowy?Moj jest i
                                                    zaczyna mnie bolec.
                                                  • 16.02.10, 13:01
                                                    Dół się nie odzywa ale pewnie dlatego że napierdzielają mnie już całe kolana,
                                                    głównie jednak z przodu, nad stawem, pod stawem...

                                                  • 16.02.10, 13:45
                                                    Podobno taki szybkie narwoty spowodowane są bartonellą.

                                                    Zastanów się też, czy grzybek nie powoduje tych objawów stawowych. U mnie tak jest.

                                                    Zrób sobie test z miksturą przeciwgrzybiczną. Ja po niej odżywam, chociaż
                                                    rodzina proponuje mi eksmisję na balkon wink
                                                  • 16.02.10, 14:04
                                                    Bartonelle również leczę, najpierw Rimfą 7 m-cy, potem Tavanic 4 miesiące - do
                                                    stycznia, do czasu odstawienia. Stawy to nie grzybek, stawy towarzyszą mi od I
                                                    objawu.
                                                  • 16.02.10, 16:29
                                                    I co zamierzasz teraz???Masz jakies opcje??U mnie z kolei wszystko
                                                    jest na odwrot z zoladka zeszlo mi na jelita.
                                                  • 16.02.10, 17:02
                                                    Do końca lutego reperuję żołądek!
                                                    A potem leki znowu chyba...
                                                    Zrobiłam se wymaz z gardła, posiew z czego innego smile itd do tego western-blota ale IGG (może wam to się wydać bezsensu bo mam PCR na Boreliozę i Bartonelle + antygeny krętkowe w moczu) ale potrzebuje dla mojej psychiki kolejnego poświadczenie w badaniach że robię dobrze, ze to to. Czekam na wyniki.
                                                    Leczenie to potwierdza...
                                                    ale te nawroty...
                                                    planuje ponownie zbadać też Babesje PCR (w Puławach + Poznań miałam minusa do tej pory)
                                                    ale bardzo ciężko u mnie z kasą sad nie pracuję, minęło mi już prawo do zasiłku chorobowego - byłam 182 dni (po ustaniu okresu wypowiedzenia) więc zabrali mi chorobowe, szukam pracy ale wiadomo jak to jest, poza tym samopoczucie kiepskie, z kasą ciężko, ehhh...
                                                  • 16.02.10, 19:51
                                                    Witaj. Nie wiem jak odczuwasz, że to jelita bolą. Ja miałam podczas leczenia
                                                    niesamowicie silne bóle brzucha. Jak byłyśmy na zjeździe to momentami myślałam,
                                                    że to już koniec. Dr Piotr powiedział mi, że to mógł być herx. Byc może tak
                                                    było, bo po kilku te bóle mi przeszły, a teraz od dwóch tygodni zaczęły się
                                                    znowu, więc to będzie jednak bartonella. Od kilku dni piję mieszankę
                                                    oczyszczającą/uszczelniającą jelita Słoneckiego, może to choć trochę pomoże, a
                                                    jest preoste i tanie
                                                    www.bioslone.pl/oczyszczanie/mikstura
                                                    Fionko podaj jeszcze raz przepis na Twoją miksturę.
                                                  • 17.02.10, 00:16
                                                    Rzepcia co zrobisz bedzie dobrze bo glowkujesz prawidlowo.Te Twoje
                                                    nawroty sa niepokojace ale wiem ,ze ludzie mieli tez takie nawroty i
                                                    to z reguly w koncowce leczenia.To byly takie przypadki ktore
                                                    widocznie ciut wczesniej skonczyly leczenie.
                                                    Odnosnie jelit to mamy je maksymalnie zniszczone abx.Mnie nie boli
                                                    brzuch mnie ewidentnie bola jelita albo po jednej albo po drugiej
                                                    stronie.Do tego dochodzi pecherz ktorego bol pojawil sie po 1.5 roku
                                                    leczenia.Nie wiem tylko czy cos z jelita nie uciska pecherza.Tak to
                                                    sobie wymyslilam.
                                                  • 17.02.10, 00:28
                                                    Dzięki Basiu smile

                                                    U mnie żołądek boli jak to żołądek, czyli ssanie, nudności, wymioty - tak miałam
                                                    właśnie dlatego podjęłam decyzję o odstawieniu leków
                                                    Jelita to strzelanie, przelewanie się, wręcz namacalnie czuć jak tam się
                                                    wszystko rusza.
    • 25.08.08, 09:19
      Witajcie po urlopie smile

      Cały czas byłam z wami ale nie pisałam, bo korzystałam z internetu modemowego smile
      masakra smile

      Co do mojej nogi...hmmm...puchną kolana ale nie jakoś specjalnie dół
      podkolanowy, tylko chyba całe... choć przez czas urlopu był święty spokój...ale
      teraz wróciłam do pracy znowu przyjdzie zmęczenie i pewnie od razu i objawy uncertain

      Na razie bez zmian. Czekam co się będzie działo.
      • 25.08.08, 11:26
        rzepcia nie kracz! zmęczenie, objawy.....a może akurat będzie ok smile
        i tego Ci z całego serducha życze!
        --
        Więcej informacji o boreliozie na Stronie Stowarzyszenia

        Zdrowy żebrak jest szczęśliwszy niż chory król...
        • 25.08.08, 11:38
          Nie tyle kraczę swigonka, co ten urlop uzmysłowił mi jak dobrze czuję sie gdy
          jestem wypoczęta, odprężona, bez stresu - nie ma jednak co się za bardzo nad
          tym zastanawiać, bo pracy nie rzucę...żyć muszę a że chcę "jakoś" to muszę
          pracować smile i koniec-kropka smile
          • 25.08.08, 11:44
            smile opoczynek w naszym przypadku jest niezmiernie wskazany, to
            fakt....ja też chce pracowac, a kleszcza nikt nie chce
            zatrudnić....mimo, że czuje się "prawie" dobrze wink
            --
            Więcej informacji o boreliozie na Stronie Stowarzyszenia

            Zdrowy żebrak jest szczęśliwszy niż chory król...
    • 02.09.08, 08:25
      Nudności po jedzeniu coraz częściej, jedzeniowstręt, osłabienie, brak biegunek i
      dolegliwości jelitowych. Już nie wiem co o tym myśleć. Szczególnie to się nasila
      w dni, kiedy łykam Tinidazol.

      Zaostrzyłam dietę na maksa, łykam fluconazol, ale boję się, że coś poważnie mnie
      atakuje sad

      Nie wiem co robić. Co o tym myślicie? Grzyb?
      • 02.09.08, 11:16
        Co Ty tu robisz?Tyle lat.No cóz ja tez tu "wpadłam".Znów
        zesztywniałam i opuchłam jak Ty.
        Czytalam spis lekow ktore bierzesz.Czy nadal łykasz wilkakorę,jesli
        tak to w jakich ilościach.Ja ubiegle lato spedziłam w szpitalu na
        ogolnym.te ziólka wypalily mi ścianki zoładka.Poza tym wilkakora
        oczyszcz organizm z toksyn,czyli co lykniesz to ona usunie.Wypłucze
        też hormon tarczycy,jezeli go bierzesz.Rifampicyna tez mocno
        miesza .Ja w szpitalu miałam TSH 33,czyli hiperwielka
        niedaczynnośc.A z tym wielkie zmeczenie,problemy z sercem i takie
        tam.
        pozdrawiam
        ps od 2ch tyg łykam biseptol - opuchlizna z kostki zeszła a kolana
        upodobnily sie do normalnych kolan
        od tygodnia rif - ustępują drętwienia karku,ruszam i zginam głowe
        • 02.09.08, 11:20
          Wilkakory nie biorę od conamnjiej miesiąca - bralam wcześniej po 1 tabletce.

          łykam nadal ten sam zestaw co pisałam
          tarczycę mam zdrową
          • 02.09.08, 11:47
            W Bartonelli są charakterystyczne dolegliwości brzuszne - leczę ją Rifampicyną
            już 4 miesiąc - jak myślicie - grzyb czy Bartonella?
            • 02.09.08, 12:18
              po czterech miesiącach rif stawiałabym na grzyb. on potrafi
              wyczyniać cuda
              • 02.09.08, 12:32
                Dobrym pomysłem będzie więc zrobienie pcr-a na bartonellę i candide w Poznaniu.
                Może coś sie wyjaśni.
                • 02.09.08, 12:46
                  mi pcr candida wyszedł pozytywny. ale co z tym zrobić? -łykać
                  nystatyne i łykać flukonazol. ja dodałam olejek z oregano i czosnku.
                  --
                  Więcej informacji o boreliozie na Stronie Stowarzyszenia

                  Zdrowy żebrak jest szczęśliwszy niż chory król...
                  • 02.09.08, 13:09
                    Kasa wyrzucona w błoto? W sumie chyba bez sensu.
                    Zrobię sama bartonellę.
                    łykam teraz Fluconazol i Optimę, zamówiłam już Candida Clear

                    intryguje mnie grzyb bez dolegliwości jelitowych...
                    • 02.09.08, 16:25
                      rzepcia zrob sobie to odkad Sylwia pije spokój z grzybem
                      -- Kopiuje ze strony Pana Sloneckiego.

                      Witam serdecznie wszystkich forumowiczów www.bioslone.pl!
                      Za namową Pana Grzegorza chciałbym nawiązać z Państwem kontakt.
                      Chciałbym również przedstawić moją miksturę, która powoduje to, że
                      Candida
                      znika mi z dnia na dzień. Będę wdzięczny o nadesłanie wszelkich uwag
                      na ten
                      temat. Oto moje poprawione opracowanie na temat mikstury, która
                      skutecznie
                      zwalcza Candidę:
                      Mikstura na Kandidę i inną grzybicę wewnętrzną
                      Chciałbym podzielić się z Państwem moim odkryciem, w każdym razie
                      jak dla mnie
                      mającym duże znaczenie i udostępnić je wszystkim zainteresowanym.
                      Teraz już wiem po objawach jakie miałem, że na grzybicę choruję od
                      wczesnej
                      młodości. Wszystko wskazuje na to, że jest to Candida albicans, a
                      być może
                      jeszcze i inne grzyby.
                      Jak się dowiedziałem na tę chorobę choruje bardzo dużo ludzi,
                      przynajmniej Ci
                      którzy zażywali dużą ilość antybiotyków.
                      Miałem badanie żywej kropli krwi, które stwierdziło obecność białych
                      nitek
                      grzyba między krwinkami czerwonymi. Proszę zobaczyć:
                      www.kroplakrwi.pl/
                      www.betula.pl/index.php?name=Sections&req=viewarticle&artid=5&page=1
                      www.beauty-box.pl/studio/detoxcd.html
                      poland.calivita.com/?
                      action=Article&parent=news&menu=news&page=200610041515mikroskopowaana
                      liza
                      www.noni.zdrowe.com.pl/index.php?
                      option=com_content&task=view&id=164&Itemid=132
                      Niektóre strony są krytyczne. Co Państwo sądzicie na ten temat?
                      Powiem Państwu,
                      że osobiście widziałem nitki grzyba w mojej krwi i tu nie mam
                      żadnych
                      wątpliwości. Pewien lekarz, którego osobiście bardzo cenię i którego
                      zaznajomiłem z tematem, nie wierzy w rzetelność badania kropli krwi
                      i
                      stwierdzenia na tej podstawie grzybicy u mnie. Twierdzi, że jeśliby
                      było widać
                      grzyb po mikroskopem, to powinienem mieć posocznicę i wkrótce
                      powinienem
                      umrzeć. Gdy jesteśmy chorzy, to bakterie i grzyby występują w krwi w
                      małej
                      koncentracji niemożliwej do stwierdzenia pod mikroskopem (krew jest
                      antyseptyczna). Trzeba je specjalnie namnożyć, by stwierdzić ich
                      obecność. Ale
                      może natura dała mi taki układ odpornościowy, że przez tyle lat
                      mogłem
                      powstrzymywać mojego grzyba mimo dużej jego koncentracji. Swoją
                      drogą były
                      takie momenty złego samopoczucia, iż myślałem, że umrę. Poza tym
                      czytałem w
                      Internecie o śmierci, wcale nie takiej rzadkiej, z powodu candidy
                      albicans. Jak
                      widać powód nie jest błahy, by się nim nie zajmować.
                      Przez lata stosowałem różne specyfiki by pozbyć się grzybicy.
                      Ostatnio
                      stosowałem: ketokonazol, olejek z drzewa herbacianego, bakterie
                      jelitowe w
                      tabletkach, maślankę, rożnego rodzaju mikstury oczyszczające. Nie
                      będę
                      wszystkich wymieniać. Robiłem sobie również lewatywy na początku co
                      dziennie,
                      potem co dwa dni, co trzy, a teraz co tydzień. Czytałem wiele stron
                      internetowych i stosowałem zalecenia umieszczone na tych stronach.
                      Brałem
                      różnego rodzaju specyfiki przede wszystkim California Fitness.
                      Skutek tych
                      działań był średni. W końcu wpadłem na bardzo skuteczną recepturę.
                      Candida
                      znika mi dosłownie w oczach. Chciałbym aby Państwo spróbowali mojej
                      receptury,
                      zobaczyli jak działa i jeśli uznacie ją za dobrą i wartościową by ją
                      przekazać
                      innym, to tak uczyńcie. Mam tylko jedną prośbę, nie bierzcie za to
                      pieniędzy.
                      Niech to będzie na zasadzie biblijnej: "Darmo otrzymaliście, darmo
                      dawajcie".
                      W mojej recepturze połączyłem zasadniczo dwa znane sposoby:
                      -działanie naturalnych antybiotyków zawartych w czosnku na grzybicę
                      oraz
                      - zastępowanie grzyba w jelitach bakteriami mlekowego.
                      Czosnek ma dobre działanie antygrzybicze. Ma natomiast istotne wady.
                      Skóra
                      wydziela po spożyciu czosnku bardzo nieprzyjemną woń oraz wiele
                      składników
                      czosnku nie trawi się w przewodzie pokarmowym (zwłaszcza chorego na
                      grzybicę)
                      powodując wzdęcia oraz złe samopoczucie. Bakterie kwasu mlekowego są
                      drogie i
                      trzeba je spożywać w dużej ilości by wyprzeć candidę. Poza tym giną
                      w kwaśnym
                      soku żołądkowym. Odkryłem dla siebie bardzo tanie źródło bakterii
                      kwasu
                      mlekowego. To właśnie kapusta kiszona lub kiszone polskie ogórki,
                      również ich
                      soki (muszą być nie zepsute i mieć dobry smak).
                      en.wikipedia.org/wiki/Lactobacillus_plantarum
                      Ja połączyłem czosnek z kiszona kapustą lub kiszonymi ogórkami.
                      Podobną recepturę zastosował "oszust" z Warszawy biorąc od ludzi
                      mnóstwo
                      pieniędzy. Sądzę, że musiało to działać skoro działał w tym biznesie
                      przez 7
                      lat i go nie złapano. Proszę zobaczyć:
                      www.policja.pl/portal/pol/1/4652/
                      Moja receptura jest jak przypuszczam skuteczniejsza i co
                      najważniejsza bardzo,
                      bardzo tania! Oto ona:
                      1. Naczynie miksera elektrycznego dobrze umyć i opłukać.
                      Do miksera dolać nieco wody z odwróconej osmozy lub nisko
                      mineralizowanej
                      (dalej tylko taką używać) by woda przykrywała nieco noże miksera.
                      Nie używać
                      wody mineralnej o dużej zawartości soli mineralnych.
                      2. Dużą główkę lub dwie małe czosnku obrać do ząbków. Odkroić
                      miejsca chore.
                      Powinny zostać wyłącznie zdrowe ząbki. Wrzucić ząbki do naczynia
                      miksera.
                      3. Wrzucić garść kapusty kiszonej, dolać sok jeśli jest, można dodać
                      ogórki
                      kiszone wraz z sokiem lub razem ogórki z kapustą (kapusta i ogórki
                      winny być
                      zdrowe i o dobrym smaku).
                      4. Obrać cytrynę z żółtej skórki (nie trzeba wyciskać soku) i tak
                      obraną
                      wrzucić do miksera.
                      5. Dodać 2, 3 duże łyżki stołowe oliwy z oliwek lub innego oleju
                      jadalnego.
                      6. Dodać wody 3 cm nad całość. Miksować 1 do 2 minuty aż całość się
                      rozdrobni.
                      Dolewać wody tak by konsystencja była płynna i miksować jeszcze
                      trochę. Nie
                      przekraczać dla bezpieczeństwa temperatury 31°C. Proszę pamiętać, że
                      temperatura 40°C zabija już korzystne dla nas bakterie kwasu
                      mlekowego.
                      Przechowywać w lodówce w temp 5°C.
                      Chciałem zaznaczyć, że bakterie kwasu mlekowego trawią już czosnek w
                      naczyniu
                      miksera. To zachodzi już w ciągu paru minut, a później w naszym
                      żołądku i
                      jelitach. Dzięki temu trawieniu zupełnie znikają nieprzyjemne
                      zapachy czosnku.
                      Czosnek stabilizuje bakterie tzn. pozwala na rozwój tylko
                      korzystnych dla nas
                      bakterii kwasu mlekowego, inne nie rozwijają się lub giną. Olej
                      łagodzi ścianki
                      żołądka i jelit tak, że składniki czosnku przenikają powoli do
                      organizmu i nie
                      wywołują szczypania i bólu. Cytryna świetnie oczyszcza organizm, a
                      całość moim
                      zdaniem jest bardzo dobra, lepsza od wszystkiego co do tej pory
                      przyjmowałem.
                      Taka mikstura jest nawet smaczna. To rodzaj zupy ogórkowej czy
                      kapuśniaku, ale
                      wytwarzanej w niskiej temperaturze bez gotowania, bardzo zaprawionej
                      czosnkiem. smile
                      Stosowanie;
                      Zacząć od jednej dużej łyżki pól godziny przed każdym posiłkiem.
                      Korzystne jest
                      stosowanie na czczo. Można dojść do jednej szklanki przed posiłkiem,
                      ale
                      maksimum 3 szklanki dziennie. Po miksturze nie chce się specjalnie
                      jeść. Jest
                      ona dzięki olejowi dosyć kaloryczna. Można zrobić sobie po niej mini
                      głodówkę
                      leczniczą
                      Mikstura działa bardzo ostro i skutecznie. Jest lepsza od wszystkich
                      i tych
                      drogich i tych tanich i syntetycznych i ziołowych leków stosowanych
                      przeze
                      mnie. I kosztuje tyle co skromne jedzenie. U mnie candida dosłownie
                      znika w
                      oczach. Ciekaw jestem jak będzie u Państwa, jeśli oczywiście
                      zechcecie ją
                      stosować. Proszę o podzielenie się swoimi opiniami. Proszę o
                      wszelkie sugestie
                      na temat redakcji tekstu i spraw merytorycznych. Chcę to
                      przetłumaczyć na
                      angielski i wysłać w świat.
                      pozdr A





                      pozdrawiam miśka suspicious))

                      Zobacz: Strona Stowarzyszenia - Borelioza
                      • 03.09.08, 14:10
                        dzięki Misia. Zamierzam to od dziś poprobować. smile
                        odebrałyście ulotki?
                        • 03.09.08, 18:42
                          No wlasnie dzis ide odebrac smile
                          i podrzuce w kilka miejc juz sie umówilam
                          --
                          pozdrawiam miśka suspicious))

                          Zobacz: Strona Stowarzyszenia - Borelioza
                          • 03.09.08, 21:04
                            Nie wiem czy miałem Candide ale Mikstura Słoneckiego pomogła mi przezwycięzyć kłopoty żołądkowe.Piłem tą orginalna wymyslona przez niego.
                            • 03.09.08, 21:23
                              Ja tez cierpie na nudnosci i na wstret do jedzenia.
                              Nie przepisuje tego ukladowi trawienia i zadnemu grzybowi. Jestem
                              pewna, ze u mnie sa to nudnosci zwiazane z infekcja ukladu
                              nerwowego. Tego typu nudnosci sa dosc nieprzyjemne i w zasadzie
                              zadne srodki ich nie zbijaja - probowalam roznych cudow bez skutku.
                              Jestem pewna, ze nie jest objaw z ukladu pokarmowego, jest to u mnie
                              objaw neurologiczny. Bardzo sie nasila w czasie kuracji tinidazolem.
                              Potem lagodnieje.

                              --
                              Zapraszam www.borelioza.org/index.html
                              • 04.09.08, 08:20
                                No właśnie ja tez prawie na 99% jestem pewna że u mnie to nie grzyb, bo
                                powtarzam nie mam objawów jelitowych. Podejrzewałam również że to ma związek z
                                Borelką. Również nasilające się po Tinidazolu.

                                dzięki Franiolek, trochę mnie uspokoiłaś, co nie oznacza oczywiście,że rezygnuję
                                z ochrony przeciwgrzybicznej. Dalej będę przestrzegać diety bardzo mocno.

                                Franiolek a można to do herxa zaliczyć? skoro to są uderzenia na układ nerwowy
                                czy po prostu już wada nieodwracalna i do końca życia będzie nas mdliło na
                                jedzenie uncertain ale szczupłe będziemy smile jak myślisz?
                                • 04.09.08, 09:33
                                  Rzepciu
                                  Widzisz jakie to niesprawiedliwe, bo u mnie przy wstrecie do
                                  jedzenia, przybywa ciagle kilogramow. Gospodarka tluszczem jest
                                  totalnie zwichrowana w moim organizmie. Jestem zla, bo przez cale
                                  zycie musialam bardzo uwazac na kilogramy, mam tendencje do tycia.
                                  Od wielu lat bylam prowadzona przez dietetyczke, by byc w miare
                                  szczupla.
                                  A teraz takie cos! To bardzo niesprawiedliwe, ale narazie musze to
                                  zaakceptowac.
                                  Dietetyczka nie chce bym sie odchudzala, mowi, ze nie schudne tak
                                  czy inaczej, bo u mnie tycie tez jest objawem infekcji ukladu
                                  nerwowego.

                                  Co do nudnosci: ja tez nie mam zadnych objawow grzybicy. Nie
                                  podejrzewam u siebie zadnego grzyba.
                                  Mysle, ze jest to herx po tinidazolu i re-infekcji mojego systemu
                                  nerwowego. Podejrzewam tez, ze blednik w tym macza palce - czuje, ze
                                  nie jestem totalnie postawiona do pionu z tej strony. To bardzo
                                  lekkie zachwiania rownowagi, ale jeszcze je czuje. Mysle, ze to
                                  wszsytko jest powiazane.
                                  Jednym z moich duzych objawow byla utrata sluchu, takie przytkanie
                                  dosc nieprzyjemne - mysle, wiec ze ucho wewnetrzne bylo bardzo
                                  zajete przez bakterie.
                                  Nie wiem czy Ty tez mialas takie cyrki.


                                  Rzepciu, ja niczego u siebie nie widze, co mialoby byc wada
                                  nieodwracalna. Mysle, ze wszsytko przejdzie, tylko trzeba
                                  cierpliwosci.
                                  Juz i tak u mnie jest swietnie, nie ma porownania z moim stanem
                                  sprzed roku.
                                  Teraz moje leczenie, to juz jest koronkowa robota, przedtem to bylo
                                  walenie mlotem.
                                  Pozdrawiam Cie Rzepciu serdecznie Joasia
                                  --
                                  Zapraszam www.borelioza.org/index.html
                                  • 04.09.08, 10:53
                                    Eh jak dobrze to czytać. Odnosiłam dokładnie takie same wrażenie. Znam siebie,
                                    swój organizm i wiem że to nie grzyb.

                                    Ja mam wrażenie że od jakiegoś czasu gorzej słyszę, a skąd to wiem?Zwróciłam
                                    uwagę na to, że bardzo często mówię:"Powtórz, co mówiłeś? " a stara nie jestem,
                                    zaczęło mnie to niepokoić... często mi zatykało uszy, teraz mniej.

                                    U mnie stan ogólny jest w porządku, nie jestem jakimś mega ciężkim przypadkiem,
                                    co nie oznacza że to wszystko nie jest ogromnie wycieńczające. Te ostatnie 3 dni
                                    tak mnie wykończyły ze masakra. Ale przetrzymałam i nie zrezygnowałam z roboty,
                                    choć byłam bliska płaczu i wzięcia zwolnienia!

                                    dziś już lepiej, nie mam nudności - na razie przynajmniej
                                    (Ale dziś nie dzień Tini)
                                    • 09.09.08, 12:34

                                      Po 5 dniach fatalnego samopoczucia - opisałam poniżej - rozpoczął się etap niesamowicie bolesnych stawów. Ból kolan mnie wykańcza, mam wrażenie jakby były tak słabe że zaraz mi powypadają z zawiasów i się zawalę smile wieczorami w bezruchu kręcą jak szalone, puchną są gorące i niestabilne. Ale ustąpiły nudności - one są najgorsze.

                                      Jak to jest że podczas mojego pierwszego leczenia (01-09.2007) nie herxowałam? A może to było tak, że Herxy były na tyle subtelne że ich nie zauważałam??? Może zmyla nas to, że wydaje nam się że z Herxem nie można żyć, że powala całkowicie... Mnie nie powala ale na pewno niezmiernie dokucza!

                                      Pozdrawiam was Kochani.

                                      • 08.10.08, 08:49
                                        Kurde jeszcze chwila i mój wątek poszedłby do archiwizacji, zapomniałam go
                                        uzupełniać smile a więc od początku września jestem na Duomox 4 g, Rolicyn 600 mg.
                                        Tini pulsacyjnie, Viregyt K i z rana Rifampicyna 600 mg. Zabezpieczam się
                                        Candidą Clear, Optimą, kwasami Omega 3 i Litozinkiem Forte. Do tego centrum
                                        witaminek.

                                        Jak się czuję? świetnie coraz dłuższe mam okresy dobrego samopoczucia, nie padam
                                        na ryjek, jestem zwinna, sprawna i uśmiechnięta smile

                                        Ale wieczorkami kolanka mi dopisują uncertain a spuchnięte to już chyba cały czas są -
                                        no i nie liczę jazdy z miesiączkami ;/

                                        Ale poza tym naprawdę żYJę!!!!!

                                        --
                                        Chciałabym być taka, jaką widzi mnie mój pies
                                        • 08.10.08, 08:54
                                          ...u Ciebie smile Gratuluję. Coś się rusza więc i u tej najbardziej
                                          zatwardziałej boreliozowej familii. Pedałujmy póki los jest dość
                                          łaskawy...

                                          --
                                          Geo.
                                          e-mail: geodeta31@gmail.com
                                          "Mądry lekarz to taki, który jest pacjentem. Głupi, który go
                                          lekceważy."
                                          • 05.11.08, 15:55
                                            Oj obijam się ja, obijam smile

                                            W skrócie co u mnie.
                                            Zestaw ten sam, ale w tym tyg.mam wizytę, może będzie zmiana...

                                            Jak się czuję: Nogi mniej bolą, ale pojawiło się kłucie serduszka, parę dni
                                            było. i zmęczenie tak dwie godziny po antybolach - w ciągu dnia. Ogólnie forma
                                            naprawdę dobra.

                                            Zobaczymy co ustalimy dalej.


                                            --
                                            Chciałabym być taka, jaką widzi mnie mój pies
                      • 20.04.09, 19:06
                        Zrobiłem miksturę wg tego przepisu. Po trzech dniach w lodówce
                        zaczęła fermentować, tzn delikatne bąbelki zaczęly sie tworzyc a po
                        otwarciu wypływały do góry. Smak był znośny, aczkolwiek troche
                        zmieniony. Czy to pożądane zjawisko czy raczej nie? Mieliście tak
                        kiedyś? Pytanie skierowane zwłaszcza do Misi. Z góry dzięki za
                        odpowiedź.
                        • 20.04.09, 21:50
                          nic sie nie martw zamieszaj i pij od małych ilosci zaczynajac tak
                          ma byc ,smacznego poganiania grzybasmile
                          --
                           miśka smile

                          Zobacz: Strona Stowarzyszenia - Borelioza
                          • 17.07.09, 10:23
                            Długo się nie odzywałam, ale przyszedł czas na opisanie sytuacji obecnej. Nie leczę się od jakichś 8-9 miesięcy z powodu braku reakcji, ani poprawy nie było, ani pogorszenia, stanęło wszystko w miejscu, stąd może pomysł że żre mnie teraz co innego...

                            Objawy wróciły.
                            * Bóle brzucha niezidentyfikowane po prawej stronie - usg ok, badania krwi ok. a ból czasami potworny. oczywiście nie wiadomo co to. aha...wyszedł piasek na nerkach - w przyszłym tygodniu mam urologa.
                            * Doskwierają jelita - objawy jak jelito drażliwe
                            * Stawy - kolana w bezruchu wieczorem, rano zero sztywnienia wszystko super, do tego mrowienie nóg, palenie - wieczorami, od miesiąca mrowieją mi stopy jak siedze szczególnie w pracy przed biurkiem sad
                            * Do tego otumanienie, mroczki i dreszcze - zimno mi
                            * Do tego w maju epizod 5-dniowy problem z oddechem - krótki oddech i ból klatki piersiowej w styczniu i marcu napadowy kaszel - jeden trwał miesiąc a nie było infekcji, dopiero sterydy wziewne załatwiły problem.
                            * cały maj bolały mnie ogromnie lędzwia też - nie mogłam siedzieć, tylko leżeć, aż na zwolnieniu byłam, potem okej, uspokoiło się. Teraz jak mam to mrowienie to jak wstaje z siedzenia lekko bolą mnie lędzwia po tej stronie, takie zakłucie przez chwilę...

                            Czyli w gruncie rzeczy to co było wcześniej
                            Nie muszę wam mówić jakiej choroby się boję w związku z tymi mrowieniemi??? Sm...Za parę dni mam wizytę u reumatologa, w końcu po 4 miesiącach mój termin wypadł. Zobaczymy co powie...

                            W między czasie zrobiłam badanie u Dr z Zabrza na antygeny krętkowe, wynik: dodatni i zgłupiałam...teraz co? To świadczy o aktywnej chorobie czy raczej o pozostałościach w organizmie martwych bakteriach? cholera wie, bądz tu człowieku mądry... Mam dylemat co dalej...

                            Nie chce wracać do antybiotyków bez potwierdzenia - w sensie zanegowania innych chorób reumatologicznych (rzs,toczeń, nie wspomnę o przerażającym mnie SM), nie przyjmę tez sterydów bez wykluczenia Borelki i tak w koło Macieja...

                            także ode mnie smutna minka sad z bezsilności sad


                            --
                            Chciałabym być taka, jaką widzi mnie mój pies
                            • 18.07.09, 09:54
                              Obajwy typowe dla bartonelli. NIe wiem czy robiłaś testy na
                              bartonellę i czy próbowałas leczenia chinolonami ale tu bym szukała
                              odpowiedzi.
                              • 20.07.09, 08:52
                                witaj rzepciu niestety żadna z nas nie jest jeszcze zdrowa. też mam silne bóle brzucha, usg ok., także parzenie stóp mogą wskazywać na bartonellę, ja nie mogę oddychać pełną piersią tylko mam wrazenie, że się duszę i niestety to ewidentnie wskazuje na babesziozę. badania zrób oczywiście, ale to chyba jednak, żadna z tych chorób o których piszesz, tylko u Ciebie przeważają objawy, które neurolog może zakwalifikować jako sm. w przypadku wątpliwośći pomyśl o Grzegorzu Bagnowskim, jak długo przyszło mu czekać na potwierdzenie bb.
                                • 20.07.09, 12:17
                                  W sensie niebieskaaa że:
                                  - nie warto zahaczać neurologa bo tylko mnie pogrąży diagnozą SM ?
                                  która byłaby złą diagnoza tak?

                                  Czy również podejrzewasz u mnie SM? crying

                                  A ty masz objawy neurologiczne?
                                  • 20.07.09, 12:18
                                    aaa9941

                                    mam diagnozę bartonelli - 7 miesięcy łykałam rifampicynę
                                    • 21.07.09, 15:26
                                      Spróbuj leczenia chinolonami- wiele osób na nich zdrowieje i są
                                      jedyne na bartonellę. Nie masz zadnego sm daj spokój, co najwyzej
                                      bartonella z borelką mieszają. Fakt, ze najpierw leczenie super szło
                                      a potem podczas typowego leczenia bb nie miałaś już poprawy świadczy
                                      że borelka sie trochę wytłukłą a bartonella szaleje, Dodatkowo
                                      bartonella osłabia odpornosć wiec jak jej nie leczysz to potem
                                      organizmowi jest coraz trudniej zwalczyc zakażenie. Rifampicyna to
                                      chyba nikomu na barto nie pomogła crying( więc ten lek można odpuścić,
                                      nawet jak trułaś sie nim 7 miesięcy. Te przerwy w leczeniu również
                                      nie dały nic dobrego- co najwyzej uodpornienie sie na abx i ponowny
                                      rozsiew bakterii. Proponuję zamiast do reumatologa i innych udać sie
                                      spowrotem do forumowego lekarza i wziać porządne leczenie na blo.
                                      • 21.07.09, 16:52
                                        Myslę tak jak kkkkk4, dla Ciebie Rzepciu (np. spuchnięty dół podkolanowy) chinolony mogą okazać sie w miarę pomocne. Tak jak u mnie.
                                        --
                                        Pozdrawiam.DX

                                        www.borelioza.org/
                                        -------------------------
                                  • 08.09.09, 08:27
                                    Czy moglibyśmy się spotkać z kimś z Gdańska,może moglibyśmy pogadać o leczeniu i
                                    postępach leczenia.
    • 15.11.08, 14:10
      Ehhh...zmartwiłam się sad
      Odebrałam wyniki krwi: hormony w normie, morfologia super, próby wątrobowe,
      nerki też okej, ale ASO 214 ...cholera a mnie tak bolą te kolana i puchną ciągle
      sad czyżby jakaś reumatyczna sprawa sad(( tego się boję od początku sad

      --
      Chciałabym być taka, jaką widzi mnie mój pies
      • 15.11.08, 16:37
        Kiedyś badałaś już ASO?
        --
        Pozdrawiam.DX
        • 15.11.08, 18:00
          tak, dwa lata temu jak zaczęła się jazda ze zdrowiem, miało wtedy 166.
          --
          Chciałabym być taka, jaką widzi mnie mój pies
        • 16.11.08, 16:16
          A czemu pytałeś czy już badałam?
          --
          Chciałabym być taka, jaką widzi mnie mój pies
          • 17.11.08, 19:23
            Pytam bo myślałem że kiedyś miałaś dobry wynik.

            --
            Pozdrawiam.DX
            • 17.12.08, 13:21
              Niestety podjęłam taką decyzję, sama, bo na razie Dr Beata jeszcze nie odpisała
              mi na maile...skąd taka decyzja? Problemy żołądkowe, bulgotania,przelewania itd.
              Nie chce się wykończyć. Poza tym moje leczenie trochę stoi w miejscu, wszystko
              minęło w ciągu tych miesięcy a pozostał tylko ból stawów.
              Od 1,5 tygodnia łykam flukonazol, dietę trzymam cały czas w miarę do tego
              miksturki z kapusty kiszonej, candida clear i probiotyki. Stawy przestały boleć
              a od wielu tygodni ledwo żyłam z nimi ciągle bolały...
              Nie wiem co dalej...badania, powrót...czekam na Dr Beatę aż odpisze.

              --
              Chciałabym być taka, jaką widzi mnie mój pies
              • 07.01.09, 11:39
                ...minął miesiąc od odstawienia antybiotyków...
                Cholera jasna...

                żołądek okej mimo że bardzo grzeszyłam w święta i sylwestra. Nie ma raczej
                bulgotań ani osłabienia, ale od dwóch dni pojawiły się znowu ogromne bóle stawów
                kolanowych, pieczenie ich, swędzenie, opuchlizna sad i to głownie w
                bezruchu...choć teraz to już chyba cały dzień...ból zaczyna sie w ciągu 2 godzin
                od pobudki a nasila wyjątkowo w bezruchu, wieczorem w łóżeczku... rano okej jak
                młody Bóg.

                Nie wiem co o ty myśleć.
                Innych objawów brak sad

                Co myślicie?

                --
                Chciałabym być taka, jaką widzi mnie mój pies
                • 07.01.09, 17:14
                  hmm nie wiem,sama od tyg jestem bez abx i się obserwuje,po 16 mc miałam dosć
                  --

                  Uważajcie na ludzi którzy się nie śmieją.Są niebezpieczni.
                  • 07.01.09, 18:42
                    Ja bym leczyła do ostatniego objawu czyli do ostatniego krętka- taki
                    jest mój plan dla mnie - choćby to miało trwać bardzo długo.- i to
                    doradzam Tobie. A co mówi Pani Doktor??
                    • 08.01.09, 08:26
                      ...tylko czasami inne czynniki powoduję zmianę tych planów.

                      Tak jak pisałam powyżej, wolałam uniknąć w komplecie do boreliozy dodatkowo
                      grzybka. Po coraz bardziej nasilających się objawach jelitowych (przelewania,
                      odbijanie się, mdłości) zdecydowałam się zając swoimi jelitami i je
                      podreperować. W dodatku leczenie znowu stanęło w miejscu - pozostały tylko stawy...

                      Kornelcia na razie też się obserwuję, czyli staram się nie panikować. Reperuję
                      się a jak to wszystko nie będzie pomagać...to nie wiem co dalej. Tez stuknęło mi
                      16 miesięcy sad

                      Chce na pewno ponownie zrobić badania na borelkę oraz zastanowić się czy moich
                      stawów nie żre inne choróbsko... sad

                      Pozdrawiam mroźnie i trzymam kciuki aby zima poważnie wymroziła te gnojki!!!
                      Kleszcze znaczy sie...
                      --
                      Chciałabym być taka, jaką widzi mnie mój pies
                      • 08.01.09, 08:41
                        rzepcia3 napisała:
                        > Pozdrawiam mroźnie i trzymam kciuki aby zima poważnie wymroziła te gnojki!!!
                        > Kleszcze znaczy sie...

                        Dobrze że dodałaś że chodzi Ci o kleszcze bo po ostatnich wydarzeniach można różnie zrozumić takie zdaniesmilesmile

                        U mnie też ostatnio gorzej niż beznadziejnie, w sumie puchnące kolano też jest ( bartonella miesza?)
                        --
                        Pozdrawiam.DX
                        • 08.01.09, 08:45
                          n co to sie porobiło wszyscy jacy ostrozni...
                          trzymajcie sie smile)
                          pozdrawiam
                          --
                           miśka smile)

                          Zobacz: Strona Stowarzyszenia - Borelioza
                          • 07.09.09, 22:22
                            Cytatbóle stawów
                            ... i to głownie w
                            bezruchu...choć teraz to już chyba cały dzień...ból zaczyna sie w ciągu 2 godzin
                            od pobudki a nasila wyjątkowo w bezruchu, wieczorem w łóżeczku... rano okej jak
                            młody Bóg.


                            Mam bardzo podobne objawy i zaczynam myśleć poważnie o Bartonelli - czyli badanie PCR. Jakim z dostępnych testów to najlepiej wyłapać?
                            PCR rt robiłem w poznaniu i wyszło negatywne, ale widzę, że jednak trzeba powtarzać.

                            --
                            YouTube/DimusPL
                            • 07.09.09, 22:50
                              ja mam bartonelle stwierdzoną PCR
                              trzeba albo powtarzać albo np. Instytut Medycyny Wsi Lublin.
                              • 08.09.09, 07:39
                                Cytatja mam bartonelle stwierdzoną PCR
                                trzeba albo powtarzać albo np. Instytut Medycyny Wsi Lublin.


                                Witam. Ile kosztuje badanie w Instytucie Medycyny WSI? Nic nie mogę zlaneźć o
                                tym na stronie Instytutu.
                                --
                                YouTube/DimusPL
                                • 11.09.09, 19:36
                                  wchodzisz na stronę IMW Lublin klikasz na okienko-zakład biologiczny
                                  szkodliwości zawodowych,tam są ceny 90zł za badanie w jednej klasie
    • 08.09.09, 08:19
      Jestem nowa na forum,moje objawy to głównie sztywniejący kark,tak we
      wrześniu,raz do roku i grypa tygodniowa w grudniu i wiosną,zaczęłam leczenie wg
      zaleceń lekarza z Krakowa,ale to dopiero 3 dni,a ja mam tak luźne stolce,że
      muszę łykać leki przeciwbiegunkowe.Badania ze szpitala zakaźnego w tym jeden
      Wester-Blot w klasie IgM ujemne.Natomiast 2 badania,które robiłam po Greposepcie
      Wester-Blota w klasie IgM dodatnie,IgG ujemne
      • 08.09.09, 10:19
        rybkka48
        Jestem nowa na forum,moje objawy to głównie sztywniejący kark,tak we
        wrześniu,raz do roku i grypa tygodniowa w grudniu i wiosną,zaczęłam leczenie wg
        zaleceń lekarza z Krakowa,ale to dopiero 3 dni,a ja mam tak luźne stolce, że
        muszę łykać leki przeciwbiegunkowe.Badania ze szpitala zakaźnego w tym jeden
        Wester-Blot w klasie IgM ujemne.Natomiast 2 badania,które robiłam po Greposepcie
        Wester-Blota w klasie IgM dodatnie,IgG ujemne


        Witam. Może to wynikać z dużych dawek abx, powiedz lekarzowi o tym. Z tego co
        wiem, wiele osób tak ma na początku leczenia i wtedy właściwym wyjściem z tej
        sytuacji jest zmniejszenie dawki abx o połowę i stopniowe podnoszenie do pełnej
        dawki zalecanej przez lekarza.
        Uważaj też na to co jesz, pamiętaj, że nie wolno nabiału do antybiotyku -
        dopiero 2h przed lub po abx można.
        --
        YouTube/DimusPL
        • 08.09.09, 10:40
          Rybka448

          Na początku przyjmowania Biotraxonu (I tydzień) miałam podobnie, teraz w drugim
          już wszystko się uregulowało.Może poczekaj parę dni i też organizm sie uspokoi.
        • 11.09.09, 19:27
          Nie jem nabiału wcale,bo pani w aptece powiedziała,że przy tetracyklinie nie
          wolno mleka,bo leki się nie przyswajają.Zmniejszyłam dawkę leków i jest
          lepiej.Staram się stosować dietę,ale język mimo wszystko pokrył mi się białym
          nalotem-chyba grzybica,wzięłam 4 tabletki nystatyny rano i wieczorem,i miksturę
          z czosnku i kiszonej kapusty,nie wiem czy dobrze zrobiłam.Jak mi się objawy
          grzybicze będą często się przyplątywały,to nie wiem,czy wytrzymam długie leczenie?
    • 24.02.10, 13:50
      Western-blot - wynik graniczny
      Dodatni prążek p30,
      reszta - 0
      • 25.03.10, 00:19
        1,5 tygodnia temu wróciłam do leków, spokojnie bo tylko tetra, tini i tavanic.

        I kurde po paru dniach znowu mdłości sad odnoszę wrażenie że po tetrzę szczególnie. od dwóch dni też tini biorę i na maksa to się nasiliło sad
        do tego stawy i ból głowy. Za każdym razem boję się że nie utrzymam leków sad

        żadnego przelewania się ani nic sad

        przerwa miesięczna bardzo naprawiła mój żołądek, nic się nie działo, a teraz znowu sad

        nie wiem do czego to dołączyć...

        Może zmiana tej tetry jednak ...

        Mam serdecznie dosyć tych antybiotyków
        • 25.03.10, 14:47
          Rzepka a jak Twoj dol podkolanowy?Jestem przekonana ,ze ma to
          zwiazek z borelka.Ja juz dwa razy mialam dziwne odczucia w mojej
          lewej lydce-jakby mi do niej cos spadlo z gory.Nie ,nie zwariowalam.
          • 25.03.10, 19:32
            baska 192
            ewidentnie u mnie dół podkolanowy ma związek ze stawami, aktualnie go nie czuję,
            bolą całe kolana.
            • 17.05.10, 16:42
              Aktualnie 7-8 miesiąc III podejścia do mojego leczenia
              (w tym miesięczna przerwa na podreperowanie brzucha)

              Stan na dziś - kolana bolą już nawet przy ruchach, od paru dni jednak nie tak stale jak przez ostatni miesiąc, jakby malały. wizyta u reumatologa 29 listopada. Super smile
              Poza tym ok. neurologia spoko. Żołądek dawał do wiwatu (nudności i bóle) po raz pierwszy od pól roku gdzieś bolał mnie bok znowu - prawy. Wyniki trzustkowe, wątrobowe, nerkowe, morfologia, mocz - OK

              Poza tym siła jest, energia jest ale długo śpię, mogłabym od 23 do 11
              Niestety nadal nie pracuję, choć pracy szukam.
              Kończę też Tavanic, po 8 miesiącach. Na razie nie wiem czy wdrożymy coś innego na Bart. Z finansami więc ciężko, a jeszcze za dużo kupiłam Tavanicu i zostało mi go.

              Jak podejdę do tematu bólu kolan, jeszcze nie wiem, na razie zmieniamy zestaw i zobaczymy co się będzie działo.

              Trzymajcie się. Ja niestety nadal kwitnę tu z wami smile


              • 17.05.10, 22:05
                Jaką brałaś dawkę tavaniku?
                On jest niestety drogi i daje w kość.
                Ja chyba też niedługo go kończę bo juz też 8my miesiąc.
                Co teraz będziesz brała?
                Wiola
                • 17.05.10, 22:27
                  dawka 500 dziennie
                  no właśnie dopiero ustalę z lekarz co będę brała, na razie przy zmianie zestawu
                  nie uwzględniłyśmy nic na bart.
                  • 06.06.10, 02:08
                    Rzepcia, umknęło mi, ze ty znów się leczysz uncertain dopiero przeczytałam w wątku o
                    biseptolu. Maskara jakaś ostatnio - dużo nawrotów i powrotów do leczenia sad
                    Trzymaj się!
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.