• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
Dodaj do ulubionych

Protokół Buhnera

  • 27.05.08, 16:50
    Pozwolę sobie zreaktywować temat, który kiedyś się tu przewijał, potem wątek
    był podnoszony coraz rzadziej aż w końcu się zarchiwizował. Kilka osób w
    Polsce stosuje te zioła i obserwuje pozytywne efekty, dlatego warto
    przypomniećo o tej alternatywnej metodzie leczenia. Ponizej podaję linki do
    starych wątków:

    Protokół Buhnera alternatywą dla antybiotyków:
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=26140&w=56350258&s=0
    Rdest japoński - czy warto o nim pomyśleć?
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=26140&w=63281600&a=63281600
    BUHNER!!!! [ANG]
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=26140&w=60978379&a=60978379
    I na początek mam barzo dobrą wiadomość dla wszyskich, którzy są
    zainteresowani sprowadzaniem ziół. Od dziś sklep 1stchineseherbs dodał nasz
    kraj do listy krajów, do których wysyłają towar. Już dziś wieczorem ja planuję
    złożyć pierwsze zamówienie, zobaczymy co z tego wyjdzie.
    Edytor zaawansowany
    • 01.06.08, 18:48
      Czy osoby, które zażywały zioła, mogły by podzielić się z nami swoimi spostrzeżeniami.

      Jedni łykają tabletki i preparaty ziołowe inni sami coś przygotowują.

      Jakie mają doświadczenia z działaniem ziół i jakie wnioski z tego wyciągają.
      A w szczególności co brali, ile, jak długo i czy zaobserwowali jakieś efekty.

      Pzdr. Jacek
      • 02.06.08, 13:47
        To ja pokrótce napiszę o leczeniu siebie i męża.
        Ja:
        Ukąszenie i zarażenie w październiku 2006, objawy stawowo-mięśniowe o średnim
        nasileniu. W lutym 2007 pozytywny PCR i rozpoczecie kuracji antybiotykowej,
        przerwana po 3,5 miesiąca z powodu zapalenia jelit. Od razu przeszłam na
        suplementację dostępnymi preparatami (Cats Claw, witaminy, magnez) i zaczęłam
        rozglądać się za ziołami. Sprowadziłam na początek kilka opakowań ziół, trochę
        je stosowałam, druga przesyłka gdzieś zaginęła, więc zrobiłam sobie 1 cykl
        gemmoterapii. W listopadzie 2007 wznowiłam spowadzanie ziół i ciągnę na nich do
        dziś.
        Biorąc antybiotyki miałam w pierwszym miesiącu poprawe, potem było już
        stabilnie, ze słabymi objawami. Po odstawieniu nawrót objawów sprzed leczenia.
        Skuteczność leczenia ziołami jest u mnie podobna jak przy antybiotykach - też
        ustąpiły dokuczliwe bóle stawów, ale nie mogę powiedzieć, że jestem bezobjawowa,
        ponieważ od czasu do czasu coś tam mnie zakłuje w kolanie lub lekko "połamie",
        jak przy grypie. Ale większość czasu czuję się dobrze, a choroba nie przeszkadza
        mi w normalnie żyć, tj pracować, podróżować, zajmować się domem i Rodziną.
        Genaralnie jest tak, że moja borelioza jest mało objawowa, ale też słabo podatna
        na leczenie.
        Mąż:
        Zaczął chorować we wrześniu 2007. Objawy miał dosyć niefajne, oprócz
        stawowo-mięśniowych jeszcze troche neurologicznych i duże zmęczenie. On od razu
        zdecydował się na kuracje ziołowe, bez badań i antybiotyków. Zaczął od
        gemmoterapii, od listopada stosuje zioła i eksperymentuje na sobie różne
        wynalazki. Efekty jego leczenia - to około 60% poprawy smile. Ustąpiły najgorsze
        objawy: sztywnienie palców, mrowienia, dziwne odczucia smakowe (czekolada była
        "słona"), zmęczenie. Z objawów neurologicznych pozostał lekki szum w uszach,
        sporadyczne pobolewania głowy i rozkojarzenie (ale w tym czasie zaliczył 2
        certyfikowalne egazminy). Poza tym, tak jak u mnie, niska temperatura i lekkie
        przemijające dolegliwości stawowo-mięśniowe.
        Na początku tego roku robiliśmy badania, u męża pozytywny WB w IgG, poza tym w
        IMW wyszła nam obojgu pozytywna bartonella i jersinioza. Nastepne badania
        planujemy w wakacje.

        Co stosujemy/stosowaliśmy:
        Andrographis w tabletkach, około 4g dziennie
        Rdest japoński - niestety małe dawki, przez jakiś czas piliśmy odwary z liści,
        potem wyczytałam, że resveratrol jest tylko w kłączach, bierzemy trochę tego w
        kapsułkach, planuję porządnie zwiększyć dawki
        Cats Claw, ten najtańszy, z NowFoods, 5-7 g dziennie
        Liść oliwny - 6 kapsułek dziennie, mamy wrażenie, że pomaga
        Nano-srebro z Nano-Tech, 1/2 - 1 kieliszek dziennie, też raczej pozytywne wrażenia
        Red Root 2-3g dziennie
        Artemisinin - ja tylko zrobiłam kilkudniową próbę i nie biorę, mąż ma po nim
        poprawę (babeszjoza??), bierze w kilkudniowych pulsach po 300 mg dziennie
        Olej oregano w 3-tygodniowych pulsach raz na kilka miesięcy
        Citrosept w 2-tygodniowych pulsach
        Czosnek w bezzapachowych kapsułkach 1-2g dziennie
        Kurkuma - 2 łyżeczki dziennie, głównie mąż (mi ona kiepsko wchodzi), pomaga mu
        na dolegliwości stawowe
        Mąż zrobił sobie 2 cykle z wyciągu z czarnego orzecha (Fresh green black
        walnut), miał po nim poprawę
        Inne suplementy: magnez, witamina C, chlorella, lecytyna, Liv.52
        Próbowaliśmy też leczenia zapperem, wg mnie nie działa, ale to jest moje
        subiektywne odczucie.
        Ostatnio próbujemy kuracji olejkami eterycznymi, pierwsze wrazenia raczej pozytywne
        Co mamy w planach:
        Stephania - właśnie czekamy na przesyłkę
        Boneset

        Wg naszych doświadczeń najlepsze efekty są, jeśli stosuje się dużo różnych
        speyfików i co jakiś czas wprowadza modyfikacje do leczenia. U nas przeważnie
        coś się dzieje, gdy włączamy coś nowego do leczenia.
    • 02.06.08, 17:52
      Dzięki beta32 za wznowienie wątkusmile
      Rozumiem, że teraz czas się odezwać... smile
      Więc ja leczę się protokołem Buhnera od około 10 miesięcy. Od samego
      poczatku bez antybiotyków. Ze stanu naprawdę tragicznego do stanu, w
      którym w tym miesiącu wróciłem do pracy i funkcjonuję. Napiszę
      więcej za kilka dni bo właśnie praca i konieczność odbudowania
      zrujnowanych przez chorobę finansów goni mnie do kolejnego wyjazdu.
      Napiszę o tym co i w jakich ilościach brałem i biorę.
      Fajnie, że 1stchineseherbs będzie wysyłał do Polski. Kurs dolara
      coraz niższy, więc ziółka robią się tańsze i tańsze. W wątku Geodety
      pisałem, że chcę doprowadzić do tego by zioła Buhnera ściągać do
      kraju w jakiś zorganizowany sposób, np. przez Stowarzyszenie. Osoby
      zainteresowane, a szczególnie te które mają kontakt z importerami
      ziół i/lub suplementów proszę o rozpoznanie i informacje jakiego
      rodzaju pozwolenia/dopuszczenia są wymagane, jak je uzyskać etc.
      • 03.06.08, 00:48
        Mam kontakt z kilkoma osobami, które nie mogą podjąć długiego leczenia abx, np
        ze względu na wiek i chciały by choć trochę pod kurować się ziołami.

        Paulito11
        W wątku Geodety
        > pisałem, że chcę doprowadzić do tego by zioła Buhnera ściągać do
        > kraju w jakiś zorganizowany sposób, np. przez Stowarzyszenie.

        Też się nad tym zastanawiałem, ale ta droga jest trudna do zrealizowania przez
        stowarzyszenie.
        Myślę że zdani jesteśmy na import prywatny indywidualny lub grupowy
        współpracując ze sobą i wymieniając się informacjami.

        Ewentualnie organizując sobie pomoc kogoś tam na miejscu.

        Ja sprowadziłem sobie sporą paczkę z ziołami wartości 350$ Łącznie z zapłatą cła.
        Teraz wiem jak się odprawę robi i służę radą jeśli ktoś będzie zamawiał.

        Proponowałbym raczej powołanie jakiegoś forum czy utworzenie wątku na którym
        osoby zamawiające Paczkę informowały by innych o takim zamiarze i ktoś mógłby
        się do zamówienia dołączyć partycypując w części kosztów przesyłki.
        Lub podobne rodzaje współpacy.
        Np.ja zamawiam vilcacorę dla mnie i dla ciebie w jednym sklepie, bo jest tam
        tańsza, a ty coś innego dla nas obojga w innym.
        Albo komuś coś zostało, to informuje że ma do odstąpienia to i to.

        Gdyby było odpowiednio wiele osób to mogło by to zadziałać.

        Pzdr. Jacek

        • 03.06.08, 00:55
          I jeszcze chciałem się zapytać tych co brali zioła, jakie było działanie
          poszczególnych ziół w ogóle.
          Czy zaobserwowali coś w rodzaju herxa podczas kuracji i jeśli mogą powiedzieć
          dokładnie, co zaobserwowali po konkretnym preparacie jak wpłyną dany specyfik na
          organizm.

          • 06.06.08, 11:43
            Trudno mi odpowiedzieć na to pytanie tak szczegółowo. Jak się bierze dużo tych
            specyfików na raz w tak długim przedziale czasu, to trudno to wszystko
            spamiętać. U mnie nigdy nie było wyraźnych herxów, ani po antybiotykach ani po
            ziołach. To, co udało mi sie zapamiętać, to nawrót pewnych dolegliwości, gdy
            zaczęłam stosować odwary z liści rdestu, potem nie było już reakcji,
            krótkotrwałe nasilenie na początku stosowania olejków eterycznych. Z tego co
            stosuję, wydaje mi się, że najlepsze efety dają andrographis, resveratrol, liść
            oliwny, srebro, chyba też po red root nastąpiła poprawa. Ale to tylko
            subiektywne wrażenia. Poprosiłąm też męża, żeby napisał kilka zdań w wolnej
            chwili, wówczas tu skopiuję.
            Jacek, odebrałeś maila?
          • 09.06.08, 20:54
            Zacznę tak po krótce. Na pewno nie dam rady opisać tu od razu
            wszystkiego. Postaram się rzwinąć to odpowiadając na pojawiające się
            pytania.

            To co biorę od około 10 miesięcy:
            1. Rdest japoński (potocznie reserveratrol choć to nie to samo) -
            sproszkowane zioło w kapsułkach (własnoręcznie), potem odwar z
            pociętego korzenia. W kapsułkach dochodziłem do 12 500mg dziennie,
            potem przeszedłem na odwar, najpierw z 25g dziennie, teraz jakieś 15-
            18g dziennie.
            2. Andrographis - sproszkowane zioło w kapsułkach, potem tabletki z
            ekstraktem firmy Planetary Herbals - do 8 tabletek 400mg dziennie,
            teraz 4 tabl./dziennie.
            3. Stephania Tetrandra - nalewka (robiona własnoręcznie z pociętego
            zioła i dobrego polskiego spirytususmile - około 1/2 łyżeczki do
            herbaty 3 x dziennie
            4. Cats Claw - kapsułki ze sproszkowanym ziołem (własnoręcznie) -
            jakieś 9 kaps. po 500-600mg dziennie każda - Cat's Claw brałem z
            przerwami bo nie bardzo mi pomagał i w tej chwili nie biorę.
            5. Eleuthero (Żeń-Szeń Syberyjski) - nalewka (własnoręcznie j.w.) po
            około 1/2 łyżeczki 3 razy dziennie.

            To jest zestaw podstawowy. Ponadto suplementy i eksperymentuję z
            innymi ziołami: Astragalus, Teasel Root, Boneset, Red Root, Ekstrakt
            z Liścia oliwnego, Wrotycz i jeszcze coś tylko nie pamiętamsmile

            Mój stan przed rozpoczęciem terapii, około rok temu pokrótce
            wyglądał następująco:
            Palące i paraliżujące bóle praktycznie we wszystkich stawach,
            Chroniczne zmęczenie w szczytowym momencie wzięcie prysznicu było
            wszystkim na co mnie było stać w ciągu całego dnia - reszta w łóżku,
            Paradoksalna reakcja na wysiłek spowodowana totalnym wyczerpaniem
            hormonalnym - 10 minut w pozycji stojącej było wszystkim co mogłem
            wytrzymać, potem musiałem się położyć, tętno skakało w górę,
            ciśnienie krwi głęboko w dół i zonowu trzeba było się położyć albo
            chociaż usiąść,
            Kłopoty z oddychaniem - trudność w zaczerpnięciu powietrza,
            Totalna "mgła umysłowa", trudności w myśleniu i koncentracji. Duże
            kłopoty z pamięcią.
            Rozkład tkanki łącznej w stawach i skórze - przepuklina dysku w
            kręgosłupie lędźwiowym, trzeszczenie i przeskakiwanie wszystkich
            stawów, przeźroczysta skóra, zmniejszenie się obwodu nadgarstka i
            numeru buta, podejrzenia kolagenoz,
            Wysuszenie błon śluzowych oczu, nosa i ust - krople nawilżające do
            oczu kilkanaście razy dziennie - podejrzenie syndromu Sjorgrena.
            Totalna grzybica (prawie wszystko!) - bez żadnych antybiotyków!!! -
            układ immunologiczny się po prostu załamał.
            Bardzo duże kłopoty z oczami - ciśnienie rozsadzające gałki oczne,
            mocno zaczerwienione oczy, potem pojawiły się męty w ciele szklistym
            i zaburzenia widzenia.

            Było tego więcej ale nie będę się rozpisywał. Oczywiście większość
            wyników miałem "w normie", cokolwiek to oznaczałosmile więc lekarze
            zalecali mi odpoczynek (leżenie całymi dniami bez sił to było według
            nich odpoczynku za małosmile
            O pracy oczywiście nie było mowy i musiałem ją przerwać.

            Dziś po roku na ziołach mogę powiedzieć, że funkcjonuję całkiem
            przyzwoicie. Wróciłem do pracy. Generalnie funkcjonuję przez cały
            dzień, śpię normalnie i powolutku powolutku organizm odbudowuje
            zniszczenia. Do ustąpienia wszystkich symptomów to jeszcze droga
            daleka ale jeśli tak to ma wyglądać na ziołach to będę je brał
            choćby do końca życiasmile W ostatnich miesiącach wróciłem nawet na
            mój ukochany rower górski. Bez większych problemów wytrzymuję 2
            godziny intensywnej jazdy i to obok ziół jest moja najlepsza
            terapiasmile

            Co do szczegółowych pytań:
            Herxy - miałem głównie po wprowadzenie i zwiększeniu dawki Rdestu
            japońskiego. Potem dodawałem inne zioła i już takich mocnych reakcji
            nie było. Trudno mi porównywać ale z tego co czytam to herxy po
            ziołach są jakby mniejsze i łatwiejsze do zniesienia niż te po abx-
            ach.
            Działanie poszczególnych ziół - o tym można napisać książkę (Buhner
            już to zrobiłsmile. Generalnie zioła działają inaczej niż abx-y. Ich
            spektrum działania jest zwykle bardzo szerokie a brane razem
            wspierają się i wzmacniają wzajemnie. Według mnie, w przeciwieństwie
            do abx-ów budują i wzmacniają organizm w walce z infekcją.

            To tyle na ten moment. Jeśli chcecie więcej info zadawajcie pytania -
            odpowiem w miarę możliwosci.

            Paweł



            • 09.06.08, 21:38
              Jak obecnie z Twoją wagą? Czy pozbyles sie mętów? Czy ma masz jeszcze jakies problemy z grzybicą ?
              • 09.06.08, 23:18
                Cześć hopekk,
                Co do wagi to ważę jakieś 7-8kg mniej niż rok temu ale to jest moja
                waga z przed jakichś 7 lat (wtedy jeszcze nie miałem znaczących
                objawów ale jestem zdania, że już byłem chory) i z tą wagą czuję się
                dobrze. Tkanka łączna powolutku się odbudowuje więc pewnie jeszcze
                troszeczkę tej wagi przybędzie.
                Męty niestety nie są proste. Stephania pomaga ale jest to bardzo
                powolny proces. Na pewno się nie powiększają, a te co są, są coraz
                bardziej przeźroczyste. Ostrość wzroku zdecydowanie się poprawiła.
                Mam jeszcze cały czas infekcję demodexa w rzęsach, z którą walczę i
                to trochę drażni oczy ale generalnie jest całkiem przyzwoicie.
                Co do grzybicy to trzymając dietę i biorąc zioła, trzymam grzybicę
                właściwie pod kontrolą. Oczywiście układ immunologiczny jeszcze się
                na tyle nie podniósł bym sobie mógł na wszystko pozwolićsmile

            • 14.12.08, 14:52
              witam,
              a gdzie zamawiasz te ziola, bo bardzo chcialaby, sprobowac tej
              metody.
              Pozdrawiam, Joasia
            • 03.01.15, 21:16
              paulito widzę że choroba ciś ściorała porządnie , a zioła dały efekt ,podsumuj te któe zażywałeś , bo te wspomagające stowowane same nie mają chyba żadnego efektu

              restowiec ostatnio brałem "próbnie " do 500mg wydawało mi się że siły i jasność umysłu odzyskuje ( chociaż ta jasność walczy z toksynami ciemnotą ,

              MNIE się zdaje że to jest głóne zioło do walki i nie niesie złych konsekwencji nawet przy olbrzymich dawkach ale jak brałem 12g a potem ponad 25g na dzień nie mogę sobie wyobrazić

              2.czy red root i teasel root w tej grupie dawł dobre rezultaty ?

              cats claw na mnie nie działa , ponoć to zioło sprawdza się w synergii przy mnogości ziół i bardzo dużych dawkach cats claw ( 200zł /mies)

              Zioła polskie z powodzeniem mogą uzupełniam protokół buhnera ( kozieradka,kurdybanek,szczeć,krwiściąg,pączki topoli,macierzanka,glistnik ) i wiele innych ?
        • 09.06.08, 20:05
          amorejalo,

          Import prywatny czy "prywatno-spółdzielczy" jest jak najbardziej OK
          i warto się organizować. Ciągle też myślę o tym by to jakoś
          zorganizować tak by wszyscy zainteresowani mieli stale dostęp do
          ziół w kraju w jednym pewnym miejscu np. sklepie internetowym. Jeśli
          masz jakieś doświadczenia i/lub informacje napisz proszę co
          konkretnie jest trudne do zrealizowania przez stowarzyszenie czy
          inną grupę czy organizację?

          • 09.06.08, 21:31
            Paulito jestem pod wrażeniem Twojego leczenia. Naprawdę nieźle.
            Pozazdrościć.

            Na pewno to Cię zainteresuje:
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=26140&w=80396724
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=26140&w=80397031
            humaworm.com
            • 09.06.08, 21:35
              Ja brałem protokół buhnera przez ok. 6 miesięcy (dokładnie te zioła co polecał.
              Zostały mi jeszcze nawet te nalewki red root i do tego pare opakowań cordymax) i
              do tego Klinghardt ale niestety mi nie pomogło.

              Z tego co widzę to dr. Zhang oraz Buhner mówią, że najlepsze efekty są jak łączą
              abx z ziołami.
              Ale to NAPRAWDĘ trzeba być ostrożnym i na pewno nie można samemu sobie dobierać
              ziół.
              • 09.06.08, 23:10
                Tosho,
                A co konkretnie i w jakiej formie brałeś? Według mnie to kluczowy
                jest rdest jap. i to duuuuże dawki. Do tego jeszcze suplepemnty. Z
                tego co czytałem to Ciebie głównie męczy zmęczenie, brain-fog i
                objawy grypopodobne - próbowałeś Pregnenolone w większych dawkach?
                Próbowałeś Eleuthero w mocnej formule 1:1? Próbowałeś dużych dawek
                selenu naturalnego (to dobre na wirusy, w tym EBV i HHV-6, które w
                dużej mierze wpływają na brain-fog)?

                Z tym dobieraniem ziół przez lekarzy i ostrożnością to moje skromne
                zdanie jest takie: moje doświadczenia to jakieś 25+ lekarzy, wielu z
                nich to sławy przynajmniej na polską skalę (wizyty z polecenia, po
                znajomości itd.). Żaden mi nie pomógł a nawet nie wskazał boreliozy.
                Żadnemu z nich nie dałbym dobrać sobie ziół - po prostu dla tego, że
                nie mają na ten temat ani bladego pojęcia ani nawet chęci by to
                blade pojęcie posiąść. Ja dla odmiany jestem bardzo zmotywowany i
                bardzo szybko się uczę. Poza tym, żaden lekarz nie zna mojego
                organizmu tak jak ja sam. Nie wierzę w specjalizację i nie widzę
                powodu dla którego nie mógłbym sam sobie dobierać ziół i się leczyć.
                Lekarz rodzinnej, której zacząłem mówić o ziołach (nazwy jej nic nie
                mówiły oczywiście) rok temu i która zaczęła mnie przestrzegać, że to
                tak nie można samemu bo to przecież trzeba 6 lat studiów i praktykę
                powiedziałem "Pani mnie nie docenia" i... wyszedłem...i więcej się
                tam nie pojawiłem.
                • 09.06.08, 23:34
                  Paulito, chodziło mi o łączenie ziół z antybiotykami - żeby w tym przypadku
                  dokładnie sprawdzić interakcje.

                  Właśnie sprawdziłem i Buhner pisze w swojej książce:
                  s.75

                  Ten protokół leczenia ziołami może byc stosowany równolegle z antybiotykami i
                  zwiększy to znacznie pozytywne rezultaty leczenia.

                  Dotyczy to:
                  andrographis paniculata, Japanese Knotweed , Cat's claw
                  oraz pozostałych ziół.

                  Książka jest solidna, dobre wydawnictwo raven press.
                  Każde zioło opisane na kilka stron w szczegółach.
                  Na końcu podawane są interakcje i przeciwskazania.
                  (Buhner pisze, że nie ma interakcji z antybiotykami)

                  www.amazon.com/Healing-Lyme-Prevention-Borreliosis-Coinfections/dp/0970869630
                  • 09.06.08, 23:36
                    Pregnenolone nie próbowałem, selenu też nie.

                    Eleuthero brałem ten:
                    www.vitacost.com/Natures-Way-Standardized-Siberian-Eleuthero

                    • 09.06.08, 23:41
                      Konkretnie to brałem

                      andrographis - ten co poleca w książce - dawka 2x4

                      japanese knotweed - musiałem brać inne niż to co on poleca, bo mnie brzuch
                      bolał, także kupiłem sproszkowany i ten tolerowałem dobrze.
                      Zostało mi jeszcze z 200 gramów tego zioła.

                      cat's claw z rain-tree.com - 2x4 do 3x4 kaps.

                      eleuthero - nie pamiętam już dawki.

                      • 09.06.08, 23:56
                        Tosho,
                        Jeśli masz ochotę jeszcze raz sróbować to zrób tak - weź
                        sproszkowany rdest - zacznij od około 7-8g, wrzuć do papierowego
                        filtra (torebki), takiego jak do zaparzania herbaty, gotuj na wolnym
                        ogniu w 1l wody przez 20-30min i to wypij w 3-4 porcjach w ciągu
                        dnia. Tak sporządzony odwar jest zwykle najlepiej tolerowany. Jeżeli
                        nic wielkiego się nie będzie działo to powoli zwiększ dawkę
                        dochodząc do około 15-18g proszku na 1 litr wody (dla pociętego
                        rdestu to może być nawet 25-30g ale proszek mocniej "naciąga").

                        Nie wiem czy jesteś obecnie na abx. Nie mam doświadczeń co do
                        interakcji z abx. Dałem Geodecie trochę Stephanii do spróbowania i
                        on miał po tym (chyba po tym) silną reakcję, chyba herxa ale kto
                        wie. Stephania ma to do siebie, że potęguje działanie wielu leków i
                        ziół więc z tymi interakcjami to nie wiadomo do końca jak jest. Co
                        gorsza to wszystko jest tak indywidualne, że trudno wyciągać jakieś
                        uogólnione wnioski.
                        • 10.06.08, 00:10
                          Cześć Paulito. Czy mógłbyś podac namiary skad bierzesz te zioła? Ja
                          zacząłem wczoraj Buhnera od Reservatrolu w tabletkach firmy source
                          naturals - www.sourcenaturals.com. Kontynuuję cats claw w postaci
                          Detoxu+, czosnku, witamin, minerałów, ginkgo intensiv, i innych. Od
                          tygodnia zaczęły boleć mnie zęby co było pierwszym objawem przy abx-
                          ach więc wnioskuje, że to herx.
                          Pozdrawiam
                          ARt
                          • 10.06.08, 00:16
                            arrakis74 napisał:

                            > Cześć Paulito. Czy mógłbyś podac namiary skad bierzesz te zioła?
                            Ja
                            > zacząłem wczoraj Buhnera od Reservatrolu w tabletkach firmy source
                            > naturals - www.sourcenaturals.com. Kontynuuję cats claw w postaci
                            > Detoxu+, czosnku, witamin, minerałów, ginkgo intensiv, i innych.
                            Od
                            > tygodnia zaczęły boleć mnie zęby co było pierwszym objawem przy
                            abx-
                            > ach więc wnioskuje, że to herx.
                            > Pozdrawiam
                            > ARt
                            P.S.

                            Co bierzesz na wspomaganie tkanki łącznej?
                            • 10.06.08, 00:55
                              Amorejalo - myślę, że angażowanie stowarzyszenia w jakąkolwiek sprzedaż czy
                              dystrybucję czy coś w tym stylu to zły pomysł. Odpada.
                              Może dałoby jakoś inaczej.

                              • 10.06.08, 01:09
                                tosho napisał:

                                > Amorejalo - myślę, że angażowanie stowarzyszenia w jakąkolwiek sprzedaż czy
                                > dystrybucję czy coś w tym stylu to zły pomysł. Odpada.
                                > Może dałoby jakoś inaczej.
                                >

                                Ja też tak uważam, o czym cały czas piszę.
                                Musimy poszukiwać innych rozwiązań.
                                Najlepiej było by, żeby chętni zamawiali paczki tu i płacili też tu, a potem
                                otrzymywali paczki na własne adresy ale z zagranicy.
                                tak najprościej było by to zorganizować.
                              • 10.06.08, 21:40
                                tosho napisał:
                                > Amorejalo - myślę, że angażowanie stowarzyszenia w jakąkolwiek
                                sprzedaż czy
                                > dystrybucję czy coś w tym stylu to zły pomysł. Odpada.
                                > Może dałoby jakoś inaczej.

                                Przepraszam bardzo nie chciałem urazić Stowarzyszenia moim pomysłem:-
                                ) To wszystko przez to, że jestem tu na forum jeszcze "zielony" i
                                może nie mam pojęcia czym się Stowarzyszenie zajmuje/chce zająć i
                                czym nie zajmuje/nie chce zająć.
                                Czy możesz mi wyjasnić jak doszedłeś do tego, że włączenie
                                Stowarzyszenia w import ziół jest złym pomysłem? Będę zobowiązany.
                                Cały czas szukam jakiegoś pomysłu na to by zioła były dostępne w
                                kraju. Pomysły typu "każdy sobie rzepkę skrobie" są dobre tymczasowo
                                ale jeśli weźmiecie pod uwagę, że całkiem prawdopodobne jest, że
                                dobrze jest pozostawać na niewielkiej dawce ziół do końca życia
                                (czyli nikt nie wie jak długosmile to fajnie byłoby za każdym razem nie
                                ściągać paczki z USA, odprawiać itd.. Czyż nie?
                                • 10.06.08, 22:47
                                  W statucie Stowarzyzenia nie ma nic o prowadzeniu jakiejś sprzedaży itp.
                                  Stowarzyszenie ma po prostu inne zadania.
                                  Byłoby źle widziane, gdyby zajmowało się sprzedażą, dystrybucją ziół czy
                                  suplementów etc...
                                  To tak na mój chłopski rozum.

                                  A nie możesz sam na przykład zamówić wiele kilogramów zioła na raz?
                                  Czy to nie przejdzie?

                                  Paulito, mam jeszcze pytanie - gdzie dokładnie i jaki kupujesz resveratrol?
                                  • 10.06.08, 22:49
                                    Może to Ci się przyda:
                                    www.shamanshop.net/store/proddetail.cfm/ItemID/160976.0/CategoryID/15500.0/SubCatID/3620.0/file.htm
                                    Ale źródło musi być pewne - sprawdź najlepiej.
                                  • 12.06.08, 17:25
                                    Tosho,
                                    Większość kupuję na www.1stchineseherbs.com

                                    Jeśli ktoś ma dość pieniędzy to polecam gotowe preparaty:

                                    Reserveratrol firmy Paradise Herbs - 60kapsułek bardzo
                                    skoncentrowanego ekstraktu (jedna 100mg kapsułka = 2g zioła). Bardzo
                                    dobra jakość ale niestety $15 za 60 kaps. na www.iherb.com

                                    Andrographis firmy Planetary Herbals - 120 tabletek 400mg ekstraktu
                                    za $9,34 na iherb

                                  • 12.06.08, 17:37
                                    Dzisiaj miałem ciekawe spotkanie z importerem i dystrybutorem
                                    suplementów z USA.
                                    Dowiedziałem się, że aby to robić legalnie trzeba uzyskać
                                    dopuszczenie do obrotu. To z koleji wymaga zgłoszenia do badań i nie
                                    wchodząc w szczegóły kosztuje kilka tysięcy złotych za preparat
                                    (zioło). Badania i wydanie pozwolenia trwają jakieś 1-2 miesięcy.
                                    Generalnie cło na zioła jest na poziomie 12.8% a VAT 7%
                                    Przy dużych zamówieniach transport morski z USA jest dużo
                                    korzystniejszy cenowo i trwa około 4 tygodni.
                                    Nie jest to więc niemożliwe aczkolwiek kosztowne i opłacalne tylko
                                    przy dużej sprzedaży. Takie dopuszczenie do obrotu jest ważne na
                                    terenie całej Unii Europejskiej więc można wtedy sprzedawać również
                                    do innych krajów Unii bez problemu.
                                    Rozważam czy się za to warto zabierać czy nie. Pewnie na samego mnie
                                    jednego to trochę za dużo, ale jak patrzę na to ile osób jest
                                    chorych i zaczyna być chorych to wydaje się to być może nie taki
                                    najgorszy pomysł na dobry biznes i całkiem szczerą, bezcenną ludzką
                                    wdzięcznośćsmile
                            • 10.06.08, 21:32
                              > arrakis74 napisał:
                              > Co bierzesz na wspomaganie tkanki łącznej?

                              Tak mniej więcej podług Buhnera:
                              Vit C 3g dziennie
                              Glukozamina (siarczan) 1,5g dziennie
                              BioSil (preparat krzemowy) 12 kropli dziennie
                              Pregnenolone 150mg dziennie
                              Cynk ok 30mg dziennie
                              ...i jeśli tylko daję radę to ćwiczę, duzo ćwiczęsmile
                  • 09.06.08, 23:43
                    Tosho, książka Buhnera faktycznie solidna - gości na mojej półce od
                    prawie rokusmile
                    Mam jeszcze CD ze spotkania z Buhnerem na temat boreliozy, bodajże z
                    połowy ubiegłego roku, więc trochę świeższy niż książka.
                    Generalnie kiedy Buhner pisał książkę (2005) to jeszcze prawie nikt
                    się tymi ziołami nie leczył - czy z antybiotykami czy bez. Teraz
                    jest już trochę doświadczeń - w tym dużo na forum Yahoo
                    Lyme_Aid_Buhner. Z tego co zauważyłem to nie ma zbyt wiele osób
                    łączących abx z ziołami. Najpopularniejsza ścieżka to najpierw abx,
                    potem zioła.

                    • 09.06.08, 23:45
                      A ma jakieś nowe zalecenia Buhner ?
                      • 10.06.08, 00:08
                        tosho napisał:

                        > A ma jakieś nowe zalecenia Buhner ?

                        Generalnie niewiele nowych zaleceń. Trochę odpuszcza Andrographis,
                        kładzie duży nacisk na Rdest Cat's Claw i Eleuthero oraz Stephanię
                        przy problemach ocznych. Również Astragalus, ale to głównie
                        zapobiegawczo oraz przy wczesnej infekcji. Do tego jeszcze raz
                        przypomina o wsparciu tkanki łącznej.
                        Co do Babesii to jeśli nie pomaga Artemisinin przez 30-40dni,
                        proponuje zioło afrykańskie Cryptolepis (jeśli dobrze pamiętam
                        pisownię).
                        Z tematów ogólnych przychyla się zdecydowanie i potwierdza
                        występowanie infekcji boreliozy drogą kontaktu seksualnego,
                        prenatalnie z matki na dziecko oraz drogą pokarmową!!! - Można sobie
                        po prostu zjeść coś z cystami, np. ręką polizaną przez zakażonego
                        pieska i taka cysta się rekonwertuje w przewodzie pokarmowym i już...
                        Na objawy jelitowe boreliozy proponuje preparat zawierający bizmut -
                        PeptoBismol - typowo używany przy niestrawnościach. Podobno
                        borelioza nie umie przetrwać w obecności bizmutu. Podobno badania
                        nad leczeniem boreliozy bizmutem prowadzili włosi w latach 60-70
                        ubiegłego wieku i mieli całkiem obiecujące wyniki. Jakoś jednka
                        sprawa ucichła, prawdopodobnie ze względu na rozpowszechnienie się
                        antybiotyków. Bizmut niestety jest w większych dawkach metalem
                        toksycznym w organiźmie człowieka więc sprawa nie jest taka prosta.
          • 10.06.08, 00:07
            Beta 32, przeczytałem twoją wiadomość i dzięki za
            informacje, ale nie zdążyłem Ci odpisać bo zmienili
            te cholerne skrzynki pocztowe, o czym wcześniej nie
            wiedziałem i wszystko się pozmieniało, muszę się
            najpierw w tym wszystkim połapać.

            Paulito11
            Jeśli chodzi o moje doświadczenia z importem to mam
            kilka spostrzeżeń.
            Jak ja odprawiałem swoja paczkę to musiałem podać co
            się znajduje w środku.
            Kiedy napisałem że suplementy ziołowe itp preparaty,
            to musiałem napisać oświadczenie, że to na potrzeby
            własne i nie będzie wprowadzone do obrotu.

            Wnioskuję z tego, że w przypadku sprowadzenia do
            sprzedaży lub na stowarzyszenie, wymagane będą jakieś
            badania dopuszczające do wprowadzenia do obrotu, a to
            wiąże się z kosztami i formalnościami papierkowymi.

            Moja paczka była prześwietlana, więc jeśli ktoś
            znajdzie się w takiej sytuacji, że bedzie coś
            odprawiał, to lepiej niech pisze prawdę, żeby nie
            wpakował się w jakieś kłopoty.

            Jeśli chodzi o cło, to przy nadaniu przesyłki
            zadeklarowano wartość 200$ i od tej wartości
            zapłaciłem 117zł cła i 24,40zł za dokonanie odprawy
            za pośrednictwem DHL.
            Ale dowiedziałem się, że jeśli przesyłka ma wartość
            do 40$, to jest uproszczona odprawa i przechodzi bez
            cła jako prezent.

            Jeśli zostały opłacone koszty przesyłki przy nadaniu
            to musi być to zaznaczone w dokumentach przewozowych
            ( w tak zwanej Fakturce) zaznaczone odpowiednim kodem
            DDU Poland.
            Ja tego nie miałem wpisanego i groziło mi dodatkowa
            duża opłata ok. 100$, ale udało się to załatwić.

            Mi zakupy zrobili znajomi ze stanów a potem wszystko
            zapakowali w paczkę i wysłali do mnie.
            Inaczej jest jak ktoś sam zakupuje w sklepie
            internetowym i sklep wysyła przesyłkę.


            paulito11 napisał:

            "by to jakoś zorganizować tak by wszyscy
            zainteresowani mieli stale dostęp do
            ziół w kraju w jednym pewnym miejscu np. sklepie
            internetowym "

            oraz

            "napisz proszę co konkretnie jest trudne do
            zrealizowania przez stowarzyszenie czy
            inną grupę czy organizację? "


            Trudne jest to, że wiąże się to z zaangażowaniem
            finansowym a więc z pewnym ryzykiem oraz
            organizacyjnym- ktoś się musi zająć rozliczaniem,
            zamawianiem, formalnościami prawnymi itd.
            Za dużo tego jest, żeby ktoś robił to za darmo.
            Musiałby być ktoś na etacie albo jako biznes to prowadzić.
            Ale na razie za małe jest zainteresowanie, żeby się to rozwinęło.

            Ja sprowadziłem dla Edyty tyle, że i sam jej trochę podjadam tych rarytasów.
            Na razie nie potrzebuję i nie mam czasu, żeby się tym bardziej interesować, ale tak jak pisałem kilku moich znajomych było by zainteresowanych, lecz sami oni sami muszą się w to zaangażować.


            O naszym programie ziołowym napiszę innym razem.
            Teraz tylko powiem, że sami nie robiliśmy ziół.
            Wszystkie kupowane.

            Ciekawym preparatem który sprowadziłem jest "Prima Una de Dato" znane również jako samento. Jest to
            Cats Claw (TOA-Free)extract.

            www.allergyresearchgroup.com/Prima-Una-De-Gato-Liquid-1-Oz-p-199.html

            To tyle na razie.

            Pozdrawiam Jacek
            • 10.06.08, 11:29
              W zeszlym roku, po miesiącu leczenia samą doxy dolaczylam do niej
              andrographis, cats claw i resveratrol (wszystko w kapsulkach). Tak
              leczylam się 4-5 misięcy.Co do efektów leczenia, to się nie
              wypowiadam, bo nie wiadamo co dzialalo - doxy czy ziola, fakt ze się
              stopniowo poprawialam. Nie mialam szalonych herxów (ale ja jestem z
              tych co mają je od święta) a że jeszcze żyje i funkcjonuje świadczy,
              że można bylo takie polaczenie zastosować. Przerwalam kurację jak
              rodzina zaczęla mi przysylać jakieś wyciągi ze skórek winigron(też
              resveratrol ale jednak nie ten). Mam spory zapas tego cuda
              (niestety) a andrographis czeka aż skończę abaxy.
              • 12.06.08, 21:28
                Kolejne jakieś "cudo" dla zainteresowanych alternatywną terapią.
                Niestety nic nie szukałem na temat skuteczności. Może coś jest na Lymenecie.

                abc.eznettools.net/jernigannutraceuticals/BorrelogenShort.html
                • 12.06.08, 22:24
                  Mam pytanie dotyczące sposobu zażywania ziół.
                  Jak powinno się je stosować.
                  Czy należy brać je 3x na dzień, czy wystarczy 2x dziennie?
                  Jak jest lepiej?

                  Pozdrawiam
                  • 13.06.08, 00:30
                    Zależy od zioła. Generalnie Buhner poleca 3-4 razy dziennie.
                    Andrographis bardzo szybko "przechodzi" przez organizm i lepiej go
                    brać 4 razy dziennie, najlepiej ostatnia dawka przed samym snem a
                    pierwsza po obudzeniu. Reszta ziół może być 3 razy dziennie.
                    • 13.06.08, 20:51
                      Dzięki Paulito.

                      A jak z jedzeniem?
                      Brać przed, po, czy w trakcie?
                      Czy czegoś unikać np.cytrusów, alkoholu, itp?

                      I czy wszystkie zioła łykać razem można, czy robić jakieś odstępy jednych ziół
                      od drugich.

                      Pzdr.
                      Jacek
                      • 15.06.08, 10:39
                        Amorajlo,
                        Zioła Buhnera można brać razem tzn. Rdest, Andrographis, Cat's Claw,
                        Stephania, ew. Smilax bez problemu razem. Jeśli ktoś bierze
                        Eleuthero (ŻeńSzeń Syberyjski) to jest na forum Lymy_Aid_Buhner
                        wiele głosów, że to akurat lepiej brać oddzielnie.
                        Co do jedzenia to zioła są jedzeniem i branie z jedzeniem nie zrobi
                        im krzywdysmile Dla szybszego i pełniejszego wchłaniania można jednak
                        brać pomiędzy posiłkami. A jak czasu i sił nie starcza to przed
                        jedzeniem i też będzie OK.

                        Z cytrusami można mieszać. Jeśli jednak, jak większość
                        borreliozowiczów, masz niskie poziomy hormonów płciowych, to odstaw
                        grejpfruty bo one obniżają poziom testosteronu (wg. Buhnera), a
                        testosteron sprzyja nie tylko "byciu mężczyzną" ale walce organizmu
                        z infekcją i ogólnemu dobremu samopoczuciu.

                        Co do alkoholu, to nie ma specjalnych zastrzeżeń, choć przy
                        boreliozie to rzadko kto dobrze go toleruje. Dodatkowo obciąża
                        podstawowy organ detoksyfikacyjny jakim jest wątroba - a ona i tak
                        ma potworną masę roboty. Do tego grzyby (jak ludzie) bardzo go
                        lubiąsmile Ja, w związku z tym odstawiłem go zupełnie. No ale może w
                        Twoim wypadku to jest tak jak mawiał pewien mój uczony kolega -
                        "Alkohol w małych ilościach można spożywać bez ograniczeń" smile
    • 18.06.08, 09:58
      Właśnie wczoraj dostałam przesyłkę z 1stchineseherbs. 3 paczki ziół + zestaw do
      kapsułkowania, obyło się bez procedur celnych. Wczoraj też zaczęliśmy
      kapsułkować i zażywać stephanię.
      Pozdrawiam.
      • 18.06.08, 11:13
        Rozumiem, że zamawiałas bezpośrednio na 1stchinese? Hmm, jeśli
        ziółka przechodzą do Polski bez problemu to widac światło w tunelu
        dla leczenia alternatywnego... Informuj jak reakcje organizmu na
        stephanię.
        • 18.06.08, 11:57
          Tak, zamawiałam bezpośrednio. Na liście wyboru "country" jest już Polska. Co do
          "przechodzenia", mam nadzieję, że następne przesyłki też będą przechodzić, teraz
          tylko torba z rdstem została naruszona (sprawdzali czy nie narkotyki??). Co do
          stephanii, to na razie wzięliśmy 2x1 kaps 00 i bez reakcji.
          • 18.06.08, 12:06
            W życiu nie spodziewaj się szybkich reakcji po ziołach smile

            Wyjątkiem jest chyba tylko artemisinin na Babesię, który czasem może mocno sieknąć.
            • 18.06.08, 15:43
              Dwa krótkie pytania do znawców tematu:
              1. Jaki jest miesieczny koszt terapii zestawem Buchnera?
              2. Jakia tearapia ma większą skuteczność w.w czy cowdena?
              • 18.06.08, 15:44
                przepraszam za błąd otrograficzny
              • 18.06.08, 17:15
                Na te krótkie pytania nie da się krótko i konkretnie odpowiedzieć.

                1. Wg mnie koszt jest porównywalny z kosztem kuracji antybiotykowej. I tak samo
                nie da się podać jakiejś konkretnej kwoty, ponieważ zależy jakie antybiotyki
                bierzemy, czy mamy recepty refundowane, czy dochodzą koszty wlewów, jak się
                suplementujemy. Tu jest to samo, zależy gdzie kupujemy, jaki konkretnie
                preparat, jakie dawki, ile płacimy za przesyłkę i cło, co bierzemy dodatkowo
                oprócz ziół podstawowych (przeważnie sam core-protocol to za mało, zwłaszcza
                przy koinfekcjach).
                Poniżej mogę Ci zrobić przykładowe wyliczenie dla 4 podstawowych ziół
                kupowanych w 1stchineseherbs (w proszku, do samodzielnego kapsułkowania):
                rdest/resveratrol: $15.99/funt
                stephania: $16.99/funt
                andrographis: $15.99/funt
                cats claw: $18.99/funt
                przesyłka około $30
                Co razem daje około $100.

                Przy maksymalnej dawce 8g/dziennie taki zestaw powinien starczyć na około 2
                miesiące. Jeśli chcesz to łykać w kapsułach - dochodzi jednorazowy zakup
                maszynki + puste kapsułki (najtaniej znalazam na brytyjskim ebay), jeśli
                będziesz robić nalewki, dolicz cenę spirytusu.
                Oczywiście same podstawowe zioła to nie wszystko, ja sprowadzam jeszcze inne
                suplementy z różnych źródeł, więc rozpiętość cenowa może być duża. Drożej też
                będzie, jeśli kupisz gotowe tabletki/kapsułki, zapakowane w ładne pudełeczka,
                albo urząd celny doliczy dodatkowe opłaty.

                2. Protokołu Cowdena nie stosowaliśmy więc Ci nie odpowiem, ale możesz spróbować
                poszukać na yahoo Lyme_Aid_Buhner group.
                • 18.06.08, 17:36
                  Spojrzałam jeszcze raz na ceny pustych kapsułek i wygląda na to, że kosztują co
                  najmniej tyle co zioła. Więc ta cena już się podwaja. Chyba żeby nie kapsułkować
                  wszystkiego, tylko mieszać np z jogurtem, szczególnie te, które jakoś przechodzą
                  przez gardło (andrographis odpada!).
              • 19.06.08, 12:31
                kkkkk4 napisała:

                > 2. Jakia tearapia ma większą skuteczność w.w czy cowdena?

                To może się włączę bo ja byłem na prawie pełnym protokole Cowdena na
                samym początku i ciągnąłem go kilka miesięcy. Nieco później
                równolegle wprowadziłem zioła Buhnera i potem już tylko Buhner tak
                jak pisałem w tym wątku.

                Moje doświadczenia są takie, że owszem to pomaga ale jeśli mam
                porównać skuteczność do ziół Buhnera to tak mniej więcej 5:1 dla
                Buhnerasmile Oczywiście, indywidualna reakcja może być różna ale nie
                byłem jedyną osobą, która próbowała Cowdena i wygląda mi na to, że
                przynajmniej na naszą rodzimą odmianę boreliozy to działa słabo. Nie
                miałem żadnych reakcji typu herx - jedynie lekką stopniową poprawę
                stanu.

                Nie wylewałbym jednak dziecka z kąpieląsmile Taki np. Burbur w
                protokole Cowdena jest bardzo dobrym ogólnym "detoxem", kilka innych
                preparatów też być może warto stosować wspomagająco. Do tego
                niestety dochodzi wysoka cena. Ceny polskiego dystrybutora to już
                nawet nie są wysokie tylko weszły na orbitę... Jakby ktoś zapomniał
                jaki jest kurs dolara i że istnieje internet. Dużo taniej
                (aczkolwiek ciągle drożej od ziół Buhnera) można kupić w Nutramedix
                w USA i sprowadzić.
                • 21.06.08, 09:17
                  Dla zainteresowanych - homeopatia:
                  www.delicatebalance.biz/store/home.php?cat=263
                  • 07.08.08, 13:02
                    Mam pytanie - najlepiej kupować "cut and sift form"? Weszłam na strponę sklepu i chcę złożyć zamówienie, ale tam jest do wyboru kilka form tych ziół. Ile kosztuje przesyłka - ja brałabym conajmniej 4 rodzaje tych ziół więc ok. 2 kg.
    • 14.07.08, 09:23
      Red root - zioło polecane przez Buhnera przy bartonelli i babeszjozie, mam w
      postaci pociętej, do przyrządzania nalewek. Kupiłam tego półkilogramową torbę,
      jest bardzo wydajne, już wiem, że nie zużyję nawet połowy. Kto jest chętny,
      zapraszam na maila gazetowego, w Warszawie możliwy odbiór osobisty, w Polskę
      mogę wysłać pocztą.
      • 28.07.08, 12:52
        Paulito czy możesz podpowiedzieć co najlepiej wybrać w razie
        zamówienia Andrographis i Rdestu ze strony 1stchineseherbsco ? bo
        widze że mają kilka pozycji do wyboru tego i tego. Kurde zielony
        jestem i nie wiem co najlepiej. Help
        • 29.07.08, 16:50
          Możesz wziąć zarówno pocięte zioło (c/s - cut and sifted) albo
          sproszkowane (powdered). Oba są w jedno funtowych opakowaniach.
          Sproszkowane jest jedynym wyjściem do robienia kapsułek, pocięte
          jest wygodniejsze do robienia odwarów, choć można je też zrobić ze
          sproszkowanego (przy użyciu papierowych filtrów do zaparzania
          herbatysmile.

          Wszystko zależy od tego co będziesz lepiej tolerował a tu niestety
          nie da się z góry powiedzieć. Moje doświadczenie jest takie, że
          sproszkowane zioło w kapsułkach działało dobrze ale przy zwiększaniu
          dawki moje jelita zaczęły się buntowaćsmile i przeszedłem na odwar.
          Większość osób lepiej toleruje odwar.

          Proponuję więc kupić i jedno i drugie i spróbowaćsmile
          • 29.07.08, 18:46
            Dzięki za podpowiedź.
            Wracając do Rdestu Japońskiego, czy najlepszym wyjściem jest jednak szukanie
            samemu i przygotowywanie tego specyfiku czy można go już też gdzieś zakupić w
            czystej formie z kłączy?

            • 30.07.08, 08:53
              Jeśli nie masz nic przeciwko temu, żebym ja odpowiedziała wink...
              Szukanie i preparowanie samemu jest niewątpliwie najtańszym rozwiązaniem. Kłącza
              najlepiej wykopywać późną jesienią (październik-listopad) i wczesną wiosną
              (marzec-kwiecień), wtedy jest ich najwięcej i są najwartościowsze. Nie polecam
              pójścia na łatwiznę i zrywania liści, wg Różańskiego resveratrol jest tylko w
              kłączach www.luskiewnik.pl/autoimmunologia/new-page-7.htm. Ja sama się do
              tego przymierzam, mam już upatrzone miejsce, gdzie ten rdest rośnie i czekam na
              październik. To, co kupujesz w 1stchineseherbs jako "cut and sit" to nic innego
              jak pocięte i ususzone kłącze i korzeń rdestu.
              Jeszcze w kwestii dylematu zakupowego proszek-odwar: sproszkowana forma wychodzi
              taniej, pełna dawka to 8g dziennie dla osoby ważącej ok. 75 kg, w przypadku
              odwaru z pociętego kłącza do pełnej dawki trzeba użyć 25g. Tak jak pisał
              Paulito, forma sproszkowana nie zawsze jest dobrze tolerowana. Ja nie mam po nim
              problemów jelitowych, ale po dojściu do dawki 6g dziennie (ważę 52 kg) miałam
              coś jakby wzdęcia, takie rozpieranie w brzuchu, ale nie bolesne, jednak
              zaniepokoiło mnie na tyle, że popędziłam zbadać enzymy wątrobowe. Wyniki na
              szczęście były dobre, więc się uspokoiłam, ale włączyłam na stałe zioła osłonowe
              na wątrobę. Różański na temat działania rdestu pisze m.in.: "hamuje wydzielanie
              żółci, śliny, soku żołądkowego, hamuje wydzielanie soku trzustkowego i
              jelitowego" www.rozanski.henryk.gower.pl/cancer2000.htm i stąd pewnie mój
              problem. Teraz robię tak, że wtedy, gdy się nigdzie nie spieszę, zażywam rdest
              około godziny po posiłku i jest lepiej, a poza tym to trochę sie przyzwyczaiłam.
              A swoją drogą, to podobno najlepszy t.j. najbardziej polecany przez wytrawnych
              "buhnerowców" jest resverartol z Paradise Herbs, ale to już w innych sklepach i
              inna półka cenowa. Ja właśnie zamówiłam taki na próbę, zobaczymy.
    • 06.08.08, 15:46
      Witam wszystkich, jestem nowa na forum, jak się pewno domyślacie nie bez powodu, to zawitałam...

      Moja mama złapała to świństwo jakim jest borelioza. Objawiy bardzo nietypowe, kleszcz parę tygodni temu, rumień w zeszłym tygodniu (tylko 2 dni), objawy grypopodobne również dwa dni, lekkie bóle stawów. Testy na razie nic nie wykazały - wyniki ujemne (>2) w obu klasach. Mama leczy się od wczoraj - zdecydowała się na tradycyjną metodę 3 tyg. - dłużej nie jest w stanie (nie może ona z różnych przyczyn zdrowotnych pozwolić sobie na długotrwałą i inwazyjną metodę leczenia antybiotykowego). Lekarz przypisał 2xUndox, mama póki co (póki może) bierze podwójną dawkę.


      Leczenie alternatywne może dla niej być ratunkiem, a przede wszystkim podniść ją na duchu, bo z tym wielki kłopot - jest osobą słabą psychicznie jeśli chodzi o długotrwałę choroby. Dodam - że pasjonuje ją medycyna naturalna.

      Mam pytanie a propos protokołu Buhnera - czy ta książka została przetłumaczona na język polski? Czy są jakieś wytyczne jak ile i w jakich dawkach się stosuje te zioła? I jak to zamawiać - czy może Państwo robicie towspólnie dla obniżki kosztów? Proszę o pomoc - jeszcz tydzień temu nie miałam pojęcia co nas czeka w najbliższym czasie. Dodam, że mama już wdrożyła "naturalne leczenie" - zjada w obłędnych ilościach czosnek, który uwielbia, oraz kurkumę (musiałam ją powstrzymywać, bo jak się sowiedziała, że pomaga, to chciała zjeśc od razu całą torebkęsmile

      Będę wdzięczna za odpowiedź, zwłaszcza od osób, które stosują to alternatywne leczenie. No, ruszamy z kopyta!
      Pozdrawiam wszystkich
      • 06.08.08, 18:26
        Niestety, na dzień dzisiejszy nie ma polskiego przekładu tej książki. Mój
        angielski (zwłaszcza medyczny) nie jest biegły i ja nie byłam w stanie jej
        przeczytać, ale za to doskonale spełnia ona rolę poradnika, zawsze w razie
        wątpliwości mogę w niej sprawdzić dawkowanie, przeciwwskazania lub potencjalne
        działania uboczne, dlatego, mimo wszystko, polecam.
        Zioła zamawiam głównie w amerykańskich sklepach internetowych, płacę kartą
        kredytową lub za pośrednictwem serwisu PayPal. Na przesyłkę czekam około 2-3
        tygodni, koszty wysyłki pocztowej wahają się od $12 do $40, w zależności od
        sklepu, rodzaju i wielkości przesyłki. Ja unikam raczej zamówień zbiorczych,
        dzięki temu obywa się przeważnie bez procedur celnych. Niektóre specyfiki można
        też zdobyć w Polsce (kupić, wykopać), lub w innych krajach UE, ale ceny są
        wyższe i jakość nie zawsze dobra.
        Co do dawkowania, to Buhner zaleca zaczynać od małych dawek i stopniowo,
        zwiększając raz w tygodniu, dochodzić do dawki maksymalnej (8g/75kg m.c.)
        każdego zioła.
        Z duzymi dawkami czosnku radzę uważać, ponieważ obciąża wątrobę.
        • 06.08.08, 20:00
          I jeszcze jedno - gdzie mogę nabyć tę książkę? jest tu na forym link ale ppojawia mi się komunikat "Not found". Czy ktoś mógłby rzucić jakis namiar na nią?
          • 07.08.08, 09:05
            www.amazon.com/Healing-Lyme-Prevention-Borreliosis-Coinfections/dp/0970869630/ref=sr_1_1?ie=UTF8&s=books&qid=1218092584&sr=8-1
            A gdyby i ten link przestał działać, na www.amazon.com wrzuć na wyszukiwarkę
            "Buhner Healing Lyme"
            • 07.08.08, 10:16
              Można też zamówić w EMPIKU (dzięki Wykretku, za podpowiedźsmile:
              www.empik.com/wyszukiwarka/wyniki?_DARGS=/common/header/search_panel.jsp.mainSearchId

              --
              Borelioza-Stowarzyszenie Chorych
              Borelioza-co musisz wiedzieć...
              "Jeśli nie będziesz mieć czasu, aby coś zrobić dobrze, będziesz
              musiał znaleźć czas, aby zrobić to jeszcze raz..."
              • 07.08.08, 14:03
                mam pytanie o ten specyfik - czy lepiej zażywać to w kapsułkach czy dać sobie spokój i brać zioła (rdest japoński)?Ilośc różnych informacji mnie przerasta, nic tylko siedzę w interneciesmile
                • 07.08.08, 14:32
                  • 07.08.08, 14:55
                    dzięki za odpowiedź, wciąż jestem tu nowa, więc coś mogę przeoczyć.

                    Co do reservanolu - ten sklep wysyłkowy polecany przez Was - 1stchineseherbs równiż poleca to w kapsułkach. czy ktoś brał może, jaka jest tego jakość? polecono mi żebym na początku wprowadziła ten rdest a później dodawać inne zioła. mam nadzieję, że ten sklep jest sprawdzony...? Pioerwszy raz będę coś zamawiać internetowo i to w Stanach smile Specjalnie do tego celu wyrabiam kartę kredytową
                    • 07.08.08, 15:03
                      Przepraszam, że was tak męczę, ale czytam i czytam i ciągle mam wątpliwości. mama ma przede wszystkim dolegliości stawowe - zresztą lekarz powiedział że w naszym regionie borelioza stawowa jest najczęstszą "odmianą" choroby. jeśli chodzi o protokół buhnera - widzę że np rdest zalecany jest przede wszystkim w neuroboreliozie. Jaki wieć zestaw ziół na stawową? Może ktoś z Państwa zna jakiegoś specjalistę od ustalenia zestawu ziół? Nie wiem w co ręce włożyć...
                    • 07.08.08, 15:24
                      nalazłam sklepy gdzie w polsce sprzedajką ten specyfik. Co o tym myślicie??
                      www.mapazdrowia.pl/produkt-13.html
                      • 07.08.08, 16:02
                        Ten specyfik nie jest z rdestu, tylko z winogron. Buhner zaleca tylko rdest i to
                        w postaci całego zioła (uszuszone/starte kłącze). W Polsce są dostępne preparaty
                        z rdestu, ale to są wyciągi 50% resveratrolu, lepsze od tego z winogron, ale też
                        niezupełnie to co trzeba. My je trochę stosowaliśmy zanim zaczęliśmy kupować na
                        1stchineseherbs, można kupić na www.pl.sewo-life.com
                        A może chciałabyś poszukać gdzieś darmowego rdestu? Napisz w jakim rejonie
                        Polski mieszkasz, może już tam ktoś znalazł?
                        Jeśli chodzi to te tabletki z Source Naturals, to są tabletki m.in. polecane
                        przez Buhnera, ale niestety nie przez każdego dobrze tolerowane. Mnie po nich
                        bolał żółądek, kilka innych osób też narzekało na podobny problem, mój mąż
                        tolerował je dobrze, ale brał małe dawki. Jeśli chcesz je kupować, polecam
                        raczej w innym sklepie, w 1stchineseherbs mają dobre ceny na worki z proszkiem
                        lub pociętym ziołem, tabletki i kapsułki mają tam drogo. Taniej jest np na
                        betterhealthinternational.com/productDetails.asp?prodID=SNS1011
                        Oprócz tego najbardziej polecany resveratrol to jest z Paradise Herbs, można
                        kupić np tu:
                        www.reason2shop.com/15156.html
                        dosyć drogi, ale za to bardzo stężony.
                        najtańsza z polecanych form to jest resveratrol w poszku (powdered 1 pound)
                        kupowany na 1stchineseherbs, można kapsułkować, jeść bez kapsułkowania (ja
                        mieszam z niewielką ilością wody i popijam) lub gotować odwary.
                        Na wczesną boreliozę Buhner zaleca astragalus. Niedrogo można kupić na ebay.pl,
                        w jakimś brytyjskim sklepie, w 500g i 1kg woreczkach. To jest na tyle smaczne,
                        że nie trzeba nawet kapsułkować smile. A tak sporo drożej w kapsułkach to na
                        e-vita.istore.pl, ale za to w Polsce.
                        Wieczorem sprawdzę dokładnie w książce, co Buhner zleca na boreliozę stawową,
                        chyba ze wcześniej ktoś inny zechce to zrobić.
                        • 07.08.08, 16:10
                          Beto dziękuję Ci stokrotnie za wszystkie informacje!! Mieszkam na południu Polski, jest tu rdest, tak twierdzi moja mama, ale wyczytałam na stronach, które były podawane w wątku, że najlepiej go zbierać jesienią lub wiosną, prawda? A nam zależałoby na jak najwcześniejszym włączeniu tych ziół..Ale mimo wszystko - dysponujecie może zdjęciami tego rdestu - bo co innego podejrzewać a co innego widzieć jak wygląda ten krzaczek. na wyszukiwarce zdjęcia się bardzo róznią...
                          No to zamóimy sobie to ziółko na wczesną boreliozę i ten rdest i zobaczyy co dalej...
                        • 07.08.08, 16:15
                          Eeeeee coś mi się pomyliło, na 1stchines... nie mają Source Naturals, tylko Hu
                          Zhang, a tego praparatu nie znam.
                          Reasumując:
                          Sproszkowany/pocięty rdest z 1stchineseherbs wychodzi najtaniej, jest przez nas
                          sprawdzony (m.in. ja, Paulito) i jest OK
                          Podobno najlepszy, ale dosyć drogi jest z Paradise Herbs.
                          • 10.08.08, 11:14
                            Jutro chcę zamówić zioła na 1stchineseherbs i mam kilka pytań:

                            1. Czy cena przesyłki jest niezależna od wagi? (powyżej wyczytałam że to ok 40 dol. a my tych ziół chcemy zamóić ok 2-3 kg)
                            2. jak długi termin przdatności do spożycia mają zioła (kupuję sproszkowane) - może kupiłabym więcej jak byłby on długi.
                            3. I ważne - jak odmierzacie dawki - na razię nie chcę kupować przyrządku do kapsułkowania, a trzeba trzymać się na początku określonych dawek i zwiększać. czy może ktoś wie ile np. na jednej łyżeczce się mieści wagowo?

                            Jeszcze czeka mnie tylko ustalenie optymalnego zestawu ziół dla mamy wg buhnera. No ale rdest i ten andro... coś tam na pewno.

                            hehe wyrabiam jutro kartę kredytową i pierwszy raz bdę coś zamawiać internetowo i to od razu w Sanach smile

                            I jeszcze pytanie do osób, które stosowały olej (chyba Bto Ty stosowałaś) - smaruje się nim całę ciało czy tylko bolące miejsca? Ile razy dziennie go stosowałaś

                            U mnie trochę niefajnie, bo okazało się, że prawdopodobnie mama ma już jakiś czs tę boreliozę. gryziona była ptrzez kleszcze regularnie od kilku lat, a pewne objawy były już wcześniej, teraz tylko (po kolejnym kleszczu) wystąpił rumień iu to od razu w formie rozproszonej i zaostrzyły się objawy (stawy, pieczenie łydek). Po kilku dniach brania antybiotyku "przypomniały"się też dawne objawy (sprzed 2 lat) - szum w uszach, ból głowy.
                            • 11.08.08, 09:57
                              1. Tak, jest zależna, ale nie rośnie ona liniowo. Ostatnio za przesyłkę 2kg
                              zapłaciłam około $20. Z tego, co pamiętam, teraz podczas zamawiania ten ich
                              serwis od razu wylicza te koszty na podstawie adresu
                              2. Nie zwracam uwagi na to jaki jest termin, bo u nas przy 3 chorych osobach te
                              zioła szybko schodzą. I nie zamawiam na raz więcej niż 3-4 paczki, bo nie chcę
                              mieć problemów z odprawą. Tobie też radzę na początek zamówić po 1 woreczku,
                              lepiej sprawdzić, jak Twoja mama będzie te zioła tolerowała, są odnotowane
                              jakieś przypadki uczulenia na andrographis. Co prawda, jeśli będziesz mieć za
                              dużo, na pewno znajdą się chętni, żeby odkupić, ale to już zawracanie głowy...
                              3. Przede wszystkim, jak będzieszz składać zamówienie na 1st.., dorzuć do niego
                              darmowy zestaw 2 łyżeczek (Re-usable Tea bag Limit 2 per customer - na samym
                              końcu tabelki), taka łyżeczka odmierza 1 g sproszkowanego zioła. Poza tym na
                              allegro możesz kupić małą wagę elekroniczną - jest duży wybór, różne zakresy. Co
                              do kapsułek, ja do większości ziół zażywanych w domu ich nie potrzebuje, ale
                              andrographis jest tak paskudnie gorzki, że tym bym się nie katowała.

                              Co do olejków, ja nacierałam głównie bolące miejsca, ale tak naprawdę to nie
                              wiem jak powinnam, nigdzie tego nie konsultowałam. Stosowałam 1x dziennie, na
                              noc, głównie dlatego, ze jestem aktywna zawodowo i nie mogę sobie pozwolić na
                              takie "perfumowanie" do pracy, ale gdybym mogła, nacierałabym 2x.

                              Jeśli macie podejrzenia, ze choroba jest przewlekła, to darujcie sobie ten
                              astragalus. Zamiast tego może lepiej smilax (ja właśnie go zaczęłam - uwielbiam
                              ten wspanaiły orzechowy aromatsmile) i stephanię. No i obowiązkowo rdest, on jest
                              nie tylko na neuro-, Buhner poleca go również na boreliozę stawową.
                              Radziłabym też sprawdzić koinfekcje (bartonella, babeszjoza)
                              • 11.08.08, 16:56
                                poczytałam książkę i wyszedł mi taki zestaw ziół dla mojeje mamy: - (przede wszystkim doeglizości stawowe, pieczenie mięśni):

                                Rdest
                                Smilax
                                Stefania
                                Teasel root

                                oraz

                                Andrographus (jako zioło "ogólne" na boreliozę)

                                Co myślicie o tym zestawie? Z tego co zauważyłam dawki są bardzo duże - czy to można tak po prostiu mieszać wszystko razem, czy lepiej wprowadzać sukcesywnie (ale jak?) - z tego co się zorientowałąm Buhner daje dawki przy każdym z tych ziół, ale nie pisze jak i czy można łączyć jedno z drugim... Z góry dzięki za pomoc, może jakoś się odwdzięczę kiedyś...
                                • 11.08.08, 17:06
                                  aha, jeszcze eleuthero - zrobić z tego nalewkę, nie wiem co z cat's Claw - jest w głównym protokole, ale jakoś nie zauważyłam, żeby było konieczne jego właczenie...
                                  • 11.08.08, 17:43
                                    wyczytałam u Buhnera, że na dolegliwości stawowe pomocne jest łączenie kurkumy z bromeliną (przede wszystkim ekstrakt z ananasa). czy ktoś stosował i pomogło?
                                    • 11.08.08, 21:56
                                      Odebrałem niedawno przesyłkę z 1stchineseherbs.Zamówiłem 4 podstawowe zioła +
                                      maszynkę do kapsułkowania. Dotarły bez problemu po ok. 2 tyg od
                                      zamówienia.Dzięki Beta32 za przekonanie Sary z 1stchineseherbs , że Polacy też
                                      mają karty płatnicze.
                                      Sara chyba zaniżyła wartość przesyłki,ciekawe, czy z powodu cła ?
                                      Kapsułkuję na razie reservatol i cats claw, niestety Stephanie kupiłem w proszku
                                      i nie wiem, czy lepiej robic odwar, czy kapsułkować ? a jak odwar, to od jakich
                                      porcji zacząć ?
                                      Generalnie po tygodniu brania rdestu czuję dyskomfort w brzuchu, mam wrażenie,
                                      że to wina kapsułek.
                                      Nie wiem też, jaka jest waga zawartości jednej kapsułki 00, czy jest to 500 mg,
                                      czy więcej ?
                                      Od dzisiaj zajadam się też cats claw i czekam ......smile)
                                      --
                                      • 12.08.08, 01:08
                                        Ze Stephanii w proszku możesz zrobić bez problemu nalewkę - sypiesz
                                        zioło do słoika i zalewasz w proporcjach objętościowych 1:5 (1 część
                                        zioła na 4 części alkoholu) alkoholem 60-70% (ja używam spirytusu
                                        95% rozcieńczonego 2/3). Odstawiasz na około 2 tygodnie w ciemne
                                        miejsce - co jakiś czas dobrze zamieszać. Stephania bardzo ładnie
                                        naciąga.

                                        Dawkowanie takiej nalewki (wg. Buhnera) to od 1/2 do całej łyżeczki
                                        3 razy dziennie. Jeśli ze względu na jelita (grzyby) nie służy Ci
                                        alkohol to taką samą ilość nalewki wlewasz na filiżankę wrzącej wody
                                        i czekasz minimum 5 minut aż alkohol odparuje, po czym wypijasz, i
                                        jużsmile

                                        Jeśli chcesz robić odwar ze Stephanii to około 5g proszku gotujesz
                                        wieczorem na wolnym ogniu przez godzinę (tak, aż tak długosmile pod
                                        przykryciem w 1l wody i odstawiasz na noc. Odwar będzie lekko gęsty.
                                        Wypijasz następnego dnia po około szklance 4 rzy dziennie.

                                        Wg mnie nalewka jest wygodniejsza i też bardziej wydajna. Możesz
                                        spróbować jednego i drugiego i zobaczyć co Tobie lepiej służy.
                                        Stephania u części osób może wywoływać zatwardzenie - dobrze brać
                                        razem z rdestem bo on raczej działa w przeciwnym kierunkusmile

                                        Powodzenia w "kuchni zielarza" smile
                                        • 12.08.08, 11:15
                                          Ale normalnie łyżeczką też to można brać?
                                          • 12.08.08, 13:33
                                            Można, chociaż w nalewce jest wydajniejsza. Ja w domu biorę nalewkę, a do pracy
                                            kapsułkuję.
                                      • 12.08.08, 08:50
                                        U mnie ten dyskomfort zmniejszył się, jak zaczęłam brać rdest godzinę po posiłku
                                        i włączyłam na stałe sylimarol i w czasie większego nasilenia Liv 52.
                                        Kapsułka '00' to około 650mg.
                                • 12.08.08, 08:47
                                  Zioła najlepiej wprowadzać sukcesywnie, tzn zaczynając od małych dawek, dodając
                                  po jakimś czasie kolejne i zwiększając dawki. Dzięki temu mozesz obserwować
                                  reakcje na dane zioło. Jak już je wszystkie wprowadzisz, będzie można brać
                                  wszystkie naraz, chociaż Paulito gdzieś wyżej pisał, że eleuthero powinno się
                                  brać raczej z daleka od innych i ostatnią dawkę przed 16-tą, działa ono silnie
                                  pobudzająco.
                                  Polecam też forum:
                                  health.groups.yahoo.com/group/Lyme_Aid_Buhner/?yguid=344185014
                                  tam jest więcej doświadczonych buhnerowców
                                  I jeszcze strona "mistrz odpowiada":
                                  planetthrive.com/cgi-bin/members/pub9990215891170.cgi?categoryid=9990235248536
                                  • 12.08.08, 16:00
                                    No, zamówienie na ziółka poszła. Przynajmniej mam taką nadzieję, okaże się za kilka tygodni czy dojdąsmile dziękuję Wam serdecznie, zwłaszcza Wam Beto i Paulito za dotychczasową pomoc (polecam się oczywiście na przyszłośc....) dzięki której w tempie niemal ekspresowym przyswoiłam sobie podstawowe informacje o protokole. Tydzień temu nie miałam pojęcia, że coś takiego istnieje... Wlaliście nadzieję mojej mamie, to naprawdę bezcennesmile
                                    • 13.08.08, 19:21
                                      Przepraszam za może głupie pytanie, ale póki nie otrzymam miarki, musimy sobie jakoś radzić. Mama zażywa kurkumę, wyczytałam u Buhnera, że powinno się jej zażywać 3X500 mg, mama zażywała 3xłyżeczkę do herbaty.... Chyba trochę przesadziła. Czy może mi ktoś sprawdzić na miarce ile wagowo proszku mieści sie na płaskiej łyżeczce do herbaty?? Będę bardzo wdzięczna!
                                      • 13.08.08, 21:25
                                        Już ostatnie pytanie dzisiaj, obiecuję. Czy podczas stoswania ziół przestrzegacie jakiejś specjalnej diety??
                                        • 14.08.08, 11:30
                                          1 łyżeczka to około 2g. Zależy jeszcze od łyżeczki, są większe i mniejsze.
                                          Wygląda na to, że mój mąż też przedawkowywał (2x1łyżeczka).
                                          Z dietą jest tak, ze trzeba jej przestrzegać, gdy jest grzybica lub gdy jest
                                          takie ryzyko (przy antybiotykach i jakiś czas po). Jeśli nie ma grzybicy, to
                                          dieta przy samej tarapii ziołowej nie jest konieczna, ale zalecana jako terapia
                                          wspomagająca.
                                          U mnie w domu tylko ja jestem na diecie, miałam problem z grzybicą po
                                          antybiotykch i dopiero teraz, prawie rok po ich zakończeniu czuję, że mogę
                                          trochę poluzować. Mąż je wszystko na co ma ochotę, z alkoholem włącznie.
                                          • 15.08.08, 21:41
                                            Dostałam dziś oryginalną recepturę Lyme Essence oil od producenta z kanady. Wklejam, bo może się przydać:


                                            The formula for a two ounce bottle (you can multiply to make bigger
                                            quantities, and generally it is good to make larger amounts).

                                            110-120 drops eucalyptus globulus e.o.
                                            80 drops frankincense e.o.
                                            60 drops lemon e.o.
                                            40 drops patchouli e.o
                                            20 drops geranium e.o.
                                            20 drops lavender e.o.
                                            14 drops thymus vulgaris e.o.

                                            Fill the rest of the bottle up to the top with grapeseed oil. The grapeseed
                                            oil works better than other vegetable oils for absorption into the body.

                                            It is important to give as much of a deep tissue massage as possible when
                                            applying the oil to improve the penetration and effectiveness. It is also
                                            important to apply it to as much of the body and head as possible when
                                            using it because the disease (and symptoms) will start moving from one
                                            location to another, trying to get away from the oils, so it is more
                                            effective if you use it all over than just in the place with symptoms.

                                            I get my essential oils from www.camdengrey.com, though I do not know if
                                            they ship to Poland. It is important to get the oils from a reputable
                                            source. This site's prices are also reasonable.
                                            • 16.08.08, 19:08
                                              Zaczynamy dziś kurację ziołami. Rodzina z kanady przywiozła Resveratrol w kapsułkach, w sklepie powiedziano im, że to wyciąg z winogron (dlatego wzięli tylko jedno opakowanie, kurczę) a na miejscu okazało się, że to 400 mg Polygonum Cuspidatum smile Więc zaczynamy na razie 3xpo kapsulce. Mama chce odstawić antybiotyki (twierdzi że jej nic nie pomagają, jest dzisiaj 10 dzień) i przejść całkowicie na zioła. Nie wiem czy przekonywać ją, żeby wzięła przynajmniej 3 tyg??? jestem trochę rozdarta, nie wiem co jej doradzić. jeśli to stara borelioza, a wszystko na to wskazuje to może ma rację... I tak więcej niż 3, 4 tyg. Unidoxu nie będzie brała, a krętki po takiej dawce mogą się uodpornić na leczenie. poradźcie coś...
                                              Jeszcze jedno pytanie do citroseptu. Podobno rozwala cysty a zioła i je zabijają. Wydaje się, że Ty Beto łączyłaś citrosept z ziołami - jakie efekty?
                                              • 16.08.08, 21:13
                                                Znalazałam takie coś - podobno jest sposób na sprowadzanie naszych ziół prosto z Chin. Chyba byłoby dużo taniej (no, chyba żeby nasze procedury celne miały coś do powiedzenia...), ale czy bezpieczne (jakoś do końca nie ufam Chińczykom...) Co o tym myślicie?

                                                www.bigchina.pl/katalog/oferty/17/
                                                • 19.08.08, 22:14
                                                  Kapsułkowanie to fajna rzecz.
                                                  Czuję sie trochę jak alchemik -smile
                                                  Napiszcie z jakiego źródła bierzecie kapsułki, czy warto kupować te z allegro ?
                                                  np
                                                  aukcja.onet.pl/show_item.php?item=415289723
                                                  lub
                                                  aukcja.onet.pl/show_item.php?item=421430231
                                                  czy nie ryzykować i sprowadzać ze Stanów ?
                                                  Dzisiaj zważyłem kapsułkę 00 i taka "ubita" 3 razy waży netto 0,5 g
                                                  a "dociśnięta" zgodnie z instrukcją czyli 2 razy tylko 0,4 g .
                                                  Czyli, żeby pociągnąć 8 g dziennie np reservatol trzeba połknąć 20 szt dziennie !
                                                  Plus pozostałe zioła , np. Cats Claw i Andrographis to za chwile wyjdzie tego całkiem sporo.
                                                  Już nie chodzi nawet o koszt kapsułek, ale o ilości żelatyny niewiadomego pochodzenia.
                                                  Może warto sprobować po prostu na żywca, bez kapsułek ( tak jak to chyba Beta32 przyjmuje)
                                                  ale tutaj rodzi sie pytanie już nie o smak, a raczej , czy to sie prawidłowo wchłania.
                                                  Niby tak samo, bo jak napisał Paulito, zioła to przecież jedzenie
                                                  pozdrawiam Jacek
                                                  --
                                                  Wcześniej byłem "dominiaczek1"
                                                  • 20.08.08, 23:13
                                                    Ja wyciskam 550mg z jednej kapsułkismile ale to po wielu tysiącach
                                                    zrobionychsmile

                                                    To prawda wychodzi tego dość sporo ale zabawne jest obserwować ludzi
                                                    kiedy przyglądają Ci się kiedy połykasz np. 20 dużych kapsułeksmile

                                                    Generalnie to wszystko oprócz Andrographis da się jeść łyżką,
                                                    rozpuszcone w wodzie czy w soku, ale kapsułki są wygodniejsze kiedy
                                                    trzeba się ruszyć z domu.

                                                    Co do samych kapsułek to ja używam wegetariańskich z USA - firmy
                                                    NOW. Firma jest u nas obecna ale kapsułek nie sprzedająsad Przez
                                                    jakiś czas używałem żelatynowych ale jakoś tak intuicyjnie ciągnęło
                                                    mnie w stronę wegetariańskich (dwa razy droższe) choć wegatarianinem
                                                    nie jestemsmile

                                                    Paulito

                                                  • 30.09.08, 10:27
                                                    Co u Ciebie Paulito? jak idzie leczenie??
                                                  • 04.10.08, 14:14
                                                    Dziękuję, u mnie cały czas "Mała Naprzód". Dużo ostatnio pracuję i
                                                    trochę zaniedbałem forum za co przepraszam - poprawię sięsmile

                                                    To że jestem w stanie pracować i w miarę normalnie funkcjonować to
                                                    najlepszy test. Jak tylko daję radę oddaję się też mojej największej
                                                    miłości i najlepszemu z lekarstw czyli jeździe na rowerze górskim.
                                                    Jeszcze trochę brakuje mi tchu, boli mnie kręgosłup i musze po
                                                    jeździe trochę odpoczywać ale to chyba nieźle jak na gościa, któremu
                                                    ponad rok temu rozpadały się stawy i nie miał siły stać na nagach
                                                    więcej niż 10 minut? Wtedy myślałem, że nigdy już nie będę jeździł.
                                                    A teraz? - zmęczona gęba mi się śmieje od ucha do uchasmile

                                                    Więc łykam te ziółka dalej i nawet nie zamierzam przestawaćsmile

                                                    Pozdrawiam,
                                                    Paulito
                                                  • 14.12.08, 13:09
                                                    A co łykasz dokładnie??? Jak wygląda ten protokół ziołowy ?? nigdzie nie mogę
                                                    znaleźć pełnego zestawu tych zalecanych ziół
                                                  • 26.08.08, 13:41
                                                    Ja miałem kiedyś kapsułki opłatkowe. Takie stosują w aptekach.
                                                    --
                                                    Pozdrawiam.DX
                                                • 18.09.08, 09:38
                                                  To są wszystko producenci i pośrednicy, których ilości poniżej kilku
                                                  ton nie zainteresują. U większości z nich można zamówić kilogramowe
                                                  próbki, jednak trzeba dokładnie uzgodnić cenę próbki i sposób
                                                  wysyłki, gdyż przy przesyłce kurierskiej koszty mogą absurdalnie
                                                  wysokie. Kilka porad na temat importu z Chin:
                                                  www.wsparcie.biz/import.htm
                                                  Znalazłem za to internetowy sklepik z ziołami w Tajlandii:
                                                  www.organicthailand.com
                                                  Koszty wysyłki są co prawda wyższe niż z USA, ale np. przy zakupie
                                                  1kg sproszkowanego andrographis paniculata już zaczyna być to
                                                  opłacalne.
                                                  Pozdrawiam,
                                                  Leszek
                                  • 07.03.13, 19:46
                                    witam
                                    ja z tych starszych, angielskiego nie znam ale mam następujące pytania co brać na wzdęcia i puchnięcie nóg, twarzy czy to może doszło coś z krążeniem?
                                    biorę zestaw ziół wg zaleceń reserveratol, cats claw,smilax, andrographis,stephani ,japanese knotwet zakupione na biose.pl Co powinnam dodać z suplementów na problemy żołądkowo- gastryczne.Bardzo proszę o pomoc.
                                    • 08.03.13, 13:49
                                      O jakie dolegliwości chodzi?

                                      Na żołądek sugerowałabym siemię lniane na osłonę, a do tego probiotyki i ew. to:
                                      - www.iherb.com/Doctor-s-Best-PepZinGl-Zinc-L-Carnosine-Complex-120-Veggie-Caps/2467
                                      Albo cynk, olej rokitnikowy i dieta łagodząca dolegliwości.

                                      Poczytaj też tu:
                                      - www.egastroenterologia.pl/Kwas-maslowy-w-zapaleniach-jelit,1901-1279.html
                                      • 09.03.13, 15:22
                                        Moje dolegliwości nasilają się wieczorem brzuch jak bania wzdęty, burczenie, przelewanie gazy jak przerywam kurację ziołową następuje poprawa z puchnięciem jest analogicznie.Nie mogę wejść na pełny protokół bo nie daję rady przy wzroście 170 waga 58 rano wieczorem wzrasta do 62 tak jakby zbierała się woda.Czy ktoś miał podobnie proszę o podpowiedz.
                                        • 09.03.13, 17:36
                                          Takie problemy typu wzdęcia, przelewanie w brzuchu jest dość częste przy boreliozie, też to miewam, czasami było obrzydliwie. Nasilone problemy żołądkowe może też być objawem herxów, umiera dużo bakterii i toksyny podtruwają Cię. Wprowadź coś na wzdęcia mi pomaga espumisan, początki na ziolach sa bardzo trudne, próbuj dojść do pełnych dawek. Co do puchnięcia, to ja puchłam głównie na antybiotykach był taki miesiąc, że prawie nie jadłam a na wadze przybyłam 10 kg - na ziołach waga fajnie mi spadła. Główna przyczyna to niedoczynność tarczycy, gdzieś czytałam chyba u dr Kurkiewicza, że 60% osób chorych na boreliozę ma niedoczynność tarczycy. Idź do lekarza weź skierowanie na TSH. Skontroluj tarczycę, bo możesz niedługo wyglądać jak szafa. Niedoczynność tarczycy wywołuje objawy bardzo podobne do boreliozy i nie będziesz widziała efektów leczenia.
                                          • 10.03.13, 08:25
                                            dzięki robiłam tsh na granicy ale wg lekarz w normie
                                            • 01.05.13, 09:46
                                              Witam, jestem starszą osobą 59 lat, czytam dużo z tego forum ponieważ też choruję na boreliozę, najbardziej dokuczają mi stawy i mięśnie (ból niesamowity), pieczenie, palenie oraz stany obniżonego nastroju, przypuszczam, że mam zaburzenia OUN, jak zawroty głowy, stany depresyjne. Cały zestaw ziół biorę od 5 m-cy ale w zmniejszonej ilości, bo bałam się brać tak dużo i jakoś tam było, ale teraz od tygodnia zwiększyłam dawki ziół tj. weszłam na pełne dawki rdestu, andrographis i kociego pazura i zaczęło się, bóle stawów i kości niesamowicie większe, samopoczucie jeszcze gorsze (stany niepokoju, większy ból głowy jak był, mroczki przed oczami też większe). Nie wiem czy to chwilowe, czy poczuje się lepiej. Rdest biorę teraz jako odwar na 1 lit wody 2 łyżki rdestu gotuję 20 minut na wolnym ogniu. Andrographis 3x4 kas. i koci pazur 3x4 no i do tego sporadycznie trochę suplementów i innych ziół jak czystek, szczeć, artemisia annua. Proszę o odpowiedż, czy to minie. Jak czytam to wiem, że wielu osobom się poprawiło, ale czy musi być aż tak źle, żeby było lepiej.
                                              Bardzo proszę, może ktoś mi doda otuchy, bo jeszcze pracuję i czasami naprawdę jest mi bardzo ciężko, szczególnie rano.
                                              • 01.05.13, 10:24
                                                Najgorzej jak są dolegliwości jelitowe, z innymi trzeba sobie radzić i czekać, aż przejdzie - przejdzie na pewno. Mi się polepszało gdy wprowadziłam smilax (sarsaparilla), bez niego było tragicznie. Myślę, że to herxy, przy wejściu na pełny zestaw ginie dużo bakterii i zatruwają organizm. Ja na pełnym zestawie chciałam umrzeć, zaczęłam bardziej analizować książkę Buhnera. Na złe samopoczucie dobrze jest wprowadzić żeń szeń syberyjski. Ja kupiłam żeń szeń i zalalam alkoholem, ale zanim zrobiła się nalewka piłam herbatkę z żeń szenia (korzeń cięty). Mi tez pomaga ruch, w dni które nie ruszam się, czuję się źle, nawet gorzej jest z moim umysłem. Według mnie najlepiej jest chodzić z kijkami, bo aż 90% stawów i mięśni jest wprawianych w ruch. Nie wierzę, że bez aktywności fizycznej można wyjść z tej choroby, jako osoba pełnosprawna.
                                        • 10.03.13, 11:52
                                          Halszka, jeśli coś piszesz, to pisz dokładnie, dobrze?
                                          Tsh na granicy, to ile dokładnie (z normami)?
                                          • 10.03.13, 18:21
                                            Halszka - pies z laki ma rację. Odszukaj wynik TSH - norma jest ok 4, chociaż TSH nie powinno być wyższe niż 2. Powyżej 2 może świadczyć, że to początek Haszimoto (choroba autoagresywna), wskazane jest wtedy zrobić przeciwciała (robi się odpłatnie, kosztuje ponad 30 zł). Haszimoto niszczy tarczycę, prowadzi do niedoczynności. Ponadto jeżeli TSH robiłas jakiś czas temu to koniecznie powtórz, bo ten wynik w górnej granicy normy, może jest już wyższy - ja TSH powtarzam bardzo często (raz na 3 m-ce), przyjmuję hormony i raz wynik jest w normie, raz bardzo wysoki. Wiesz co, czytalam gdzieś, że przy Haszimoto nie chce się pić. Leżałam w szpitalu na boreliozę z panią, która też miala Haszimoto, mówiła, że prawie nie pije. Ja się zmuszam, ale jak zapomnę, to o porannej filiżance kawy potrafię przetrwać cały dzień. W ogóle nie chce mi się pić. Zacznij koniecznie przyjmowac więcej płynów, aby organizm nie gromadzil dużo wody, pij pokrzywę, staraj się więcej ruszać. Radze kontroluj tarczycę, bo to co się z Tobą zaczyna dziac, to mogą być złego początki - niektore dziewczyny piszą, że przez tarczycę w ciągu roku potrafią przybyć 20 kg.
    • 20.08.08, 12:30
      • 21.08.08, 06:22
        Być może komuś się przyda.
        Spiro - przeciwkrętkowe:

        www.rain-tree.com/spiro-extract.htm
        • 21.08.08, 23:29
          Mam pytanie - czy z ziół w proszku (pouder form) można robić napary? Ile tego brać na litr wody - wiem, że pociętych ziół około 25 g, a tych sproszkowanych?
          Drugie pytanie - czy nalewki (Stefania, Eleuthero) należy przyjmując mieszać z płynem (pół łyżeczki Stefanii wlać np. do herbaty i wypić)
          • 22.08.08, 09:49
            glowa_do_gory napisała:

            > Mam pytanie - czy z ziół w proszku (pouder form) można robić napary? Ile tego b
            > rać na litr wody - wiem, że pociętych ziół około 25 g, a tych sproszkowanych?
            > Drugie pytanie - czy nalewki (Stefania, Eleuthero) należy przyjmując mieszać z
            > płynem (pół łyżeczki Stefanii wlać np. do herbaty i wypić)
            Zacznij wreszcie czytać forum. Na wszystkie Twoje pytania są odpowiedzi w tym
            samym wątku.Wystarczy zadać sobie troche trudu i cofnąć się parę wpisów wstecz-sad


            --
            Wcześniej byłem "dominiaczek1"
            • 22.08.08, 11:05
              Czytam forum, od dwóch tygodni nic innego nie robię tylko czytam wszystko się da o boreliozie. "Wątek Buhnera" mam przetrawiony tam i spowrotem, ale pamięć ludzka jest zawodna, czasami coś przeoczę. I szczerze to nie znalazłąm odpowiedzi, czy nalewki można mieszać z wodą, może to zmęczenie.... odwary znalazłąm, przepraszam wszystkich za moją nadaktywność, postaram się poprawić.
              • 22.08.08, 11:20
                Paulito pisał, że można, a nawet jest to wskazane dla walczących z grzybicą.
                --
    • 23.08.08, 23:02
      Planuję zakończenie antybiotykoterapii i przejść na zioła.Znajomy
      stosuje Padmę z dobrym efektem.Czy ktoś z forum to bierze i w jakiej
      dawce,proszę również o opinię.
      • 24.08.08, 22:37
        Może komuś się przyda: Do diety świetny jest specjalnie robiony w domu ser z olejem lnianym na zimno tłoczonym (dieta dr Budwig); moja mama faszeruje się nim codziennie i na razie np. nieźle znosi abaxy, choć do tej pory to miała problem z 9-dniowym wytrzymaniem antybiotyku. Ser ten jest źrółem odpowiednich tłuszczów, a dieta wysokotłuszczowajest - jak czytam w FAQ - sprzyjająca w walce z chorobą. Ser ten ma podobno włąściwości antynowotworowe ; jest klinika onkologiczne w Szwajcarii, w której jest on podstawą diety, co więcej, leczą dietą, podobno z efektami.

        Na 25 dkg (standardowa kostka) CHUDEGO (koniecznie) sera wchodzi 4-6 (6 to dawka maksymalna, lecznicza) łyżek oleju lnianego na zimno tłoczonego (można kupić w sklepach ze zdrową żywnością, albo zamóić bezpośrednio u producenta (lepsza jakość, tańszy i świeższy). Razem to trzeba miksować 5 minut. Można dodać później jogurtu naturalnego, doprawiać według uznania, świetnie smakuje z czosnkiem - a czosnek też działą pomocniczo w boreliozie.

        www.oleofarm.com.pl/sklep/index.php?p=productsList&iCategory=6&PHPSESSID=vt1gr50o9nfh2phnh18dqnshh0
        • 24.08.08, 22:39
          Nie wiem czy wiecie, ale cynk, który w protokole odgrywa istotną rolę można kupić w tabletkach do ssania. Świetnie pomaga na nieprzyjemny zapach z ust więc jak raz po czosnkusmile. Przyjemne z pożytecznym - ja używam zamiast tik-taców, zresztą polecił mi to lekarz.
          • 26.08.08, 13:10
            Zostałem posiadaczem sporej ilości kapsułek żelatynowych z pewnej "czystej" żelatyny , od renomowanego producenta.Dostałem je w ramach wymiany barterowej od dystrybutora.Kapsułki są białe,nie nadają się do przemysłowego kapsułkowania ( mają jakieś drobne przesunięcie o ułamki milimetra), ale do ręcznej manufaktury jak najbardziej.Używam je od tygodnia i wszystko jest ok.
            Jeżeli ktoś chce, mogę się podzielić, obliczę tylko ile powinny kosztować, myślę, że będzie to na pewno poniżej ceny kapsułek dostępnych na allegro.Jeżeli są chętni proszę o maila.
            domino63@gazeta.pl
            Jacek
    • 27.08.08, 13:39
      dr Różański, który w Polsce zajmuje się rdestem japońskim daje taki przepis na nalewkę:

      Intrakt rdestnicowy - Intractum Poygoni cuspidati: 1 szklankę rozdrobnionych kłączy zalać 400 ml gorącego alkoholu 40%; odstawić w szczelnie zamkniętym słoju na 7 dni; przefiltrować. Zażywać 2-3 razy dz. po 10-15 ml w 100 ml wody. Taki też roztwór stosowac do okładów na skórę.

      Co o tym myślicie, może ktoś stosował?
      • 29.08.08, 00:02
        Buhner zaleca z rdestu tylko proszek lub odwar. Ale jedna z naszych forumowych
        koleżanek napisała mi kiedyś, że dokopała się do wyników badań przeprowadzanych
        na naszych uniwersytetach i z jednego wynikało, że rdest ma szersze spektrum
        działania, gdy jest to wyciąg alkoholowy (były porównane wykresy wyciągu wodnego
        i alkoholowego). Więc myślę, że warto spróbować. Sama przymierzam się do
        zrobienia nalewki z rdestu, ale jeszcze nie wiem, jakiego przepisu użyję. Na
        razie biorę proszek.
    • 01.09.08, 09:38
      Zapewne niektórzy z Was zauwazyli już, że 1stchineseherbs robi akcje promocyjne.
      W tej chwili - do 4 września jest jakaś duża akcja. Ja wczoraj, składając
      zamówinie, dostałam rabat 20% i jest on niezależny od rabatów indywidulanych.
      Trzeba kliknąć na link o promocji, skopiować kod promocyjny, wkleić w
      odpowiednie pole przy składaniu zamówienia i zatwierdzić.
      • 18.09.08, 13:16
        Mam pytanie dotyczące Stefanii - u Buhnera wyczytałam, że blokuje ona wydzielanie wapnia z organizmu (chyba dobrze zroumiałam). czy więc byłaby pomocna przy osteoporozie? mama zmaga się z dość dużą osteoporozą, myślę, że ma to związek z boreliozą. osteoporozę odkryła wcześniej niż borelkę, robiła różne kuracje ale niewiele pomogły. Teraz, dgdy trochę ustabilizowały się inne objawy chciałybyśmy się wziąc za to.

        czy ktoś ma jeszcze jakieś pomysły na leczenie Buhnerem osteoporozy?

        PS. Kupiłam jedyną w Polsce dostępną książkę Buhnera "Zioła a antybiotyki". Autror robi tam przegląd kilku - według niego - najskutteczniejszych "ziołowych antybiotykó". na pierwszym miejscu czosnek i wyciąg z pestek grapefruita - ciekawe, że nie ma ani redestu, ani andrographis...
        • 18.09.08, 20:21
          "Ziołowe antybiotyki" powstały trochę wcześniej, niż protokół na boreliozę,
          widocznie Buhner nie zdążył wtedy jeszcze sprawdzić tych ziół. A książkę tę mam
          i też wszystkim polecam. Jest tam m.in. o eukaliptusie, piołunie, żen-szeniu
          syberyjskim, a przede wszystkim o tym, w jaki sposób powstaje oporność bakterii
          na antybiotyki i w czym tkwi potęga ziół. Nie jest to jedyna książka Buhnera
          przełożona na język polski, jest jeszcze "Zioła na żółtaczkę typu C i inne
          schorzenia wątroby" i "Naturalny testosteron", ale to już temat na inne forum wink.
          • 20.09.08, 21:25
            Mam książkę Buhnera pt.Zioła zamiast antybiotyków.Treść podobna,porównanie
            najbardziej bakteriobójczych ziół,opis powstawania lekoopornych szczepów
            bakterii,sposób przygotowania ziół i zażywanie.Książkę polecam.Przy okazji
            chciałam zapytać jak dotrzeć do protokołu Buhnera o leczeniu boreliozy?.
            • 21.09.08, 20:45
              Iwona, jak przeczytasz cały ten wątek, to znajdziesz w nim link na książkę.
              Niestety, nie ma polskiego przekładu, trzeba sprowadzać i czytać w oryginale.
              Polecam też stary wątek, link na początku tego.
              • 22.09.08, 20:23
                Czy znalazłaś ksiązkę?
                • 05.10.08, 23:10
                  Dzięki,to znalazłam,myślałam, że jest coś więcej.Polecam najnowszą książkę
                  Buhnera pt.Naturalny testosteron.Książka właściwie adresowana dla panów,niemniej
                  naświetla problem profilu hormonalnego ziół i suplementów. Nie wszystko, co
                  stosują kobiety mogą stosować mężczyźni i odwrotnie.Ma to wpływ bezpośredni na
                  hormony a co za tym idzie na naszą odporność, a to już dotyczy naszego leczenia.
                  Autor omawia też odpowiednie pokarmy i leki o profilu androgenicznym.Polecam.
            • 19.12.08, 19:48
              Czyli w tej książce nie pisze o ziołach na boreliozę??
              • 19.12.08, 22:08
                To jest książka o ziołach na boreliozę. Osteoporoza może być jednym z jej objawów. poza tym zioła te maję wioele innych zastosowań również.
                • 20.12.08, 14:17
                  Ponawiam pytanie,które już zadawałem gdzieś - czy ten protokół działa na chlamydię również?? Jeśli nie to co ja mam robić - leczyć chlamydię czy boreliozę? sad i jak ?? - a nie chce abxów,które ładowane są na 1 kopyto
              • 20.12.08, 18:50
                Aurora, mam wrażenie że się w tym wszystkim gubisz....
                Książka o ziołach na boreliozę to "Healing Lyme", dostepna tylko oryginał po
                angielsku, można kupić na www.amazon.com, lub za pośrednictwem Empiku
                Książka "Zioła zamiast antybiotyków" to jest polski przekład "Herbal
                antibiotics", dotyczy raczej innych infekcji ale również bardzo ja polecamy.
                Jak Ci ból oczu trochę odpuści, radzę jednak przeczytać cały wątek i wejść na
                podawane tu linki, wówczas znajdziesz odpowiedzi na wiele nurtujących Cię pytań.
        • 21.12.08, 13:24
          No nie to jakieś żarty są ?? w 1 książce pisze co innego a w 2 giej sam sobie
          zaprzecza??
    • 30.09.08, 16:45
      Pozwoliłam sonie założyć osobny wątek:
      Koinfekcje -
      metody naturalne
      • 19.10.08, 15:30
        mama od kilku dni nie czuje smaku potraw - czy można to wiązać z przyjmowaniem dużej ilości ziół, czy to po prostu typowe w boreliozei? może ktoś miał takie dolegliwości?

        poza tym samopoczucie coraz lepsze smile
        • 19.10.08, 20:53
          ja mam smak taki stłumiony - niby coś czuję ale nie do końca. Mam
          tak od kilku lat. Wiążę to z grzybem lub bb.
        • 20.10.08, 08:55
          Mój mąż tak miał. Czekolada była słona, wiele rzeczy smakowało jak mydło.
          Pojawiło się w trakcie leczenia i ustąpiło po jakichś 3 miesiącach. Wygląda na
          to, że to objaw boreliozy.
          • 20.10.08, 09:01
            Właśnie skonsultowałam jeszcze temat z mężem i on twierdzi, że poprawa nastąpiła
            po włączeniu artemisininu. Mąż miał badaną babeszjozę w Lublinie i wynik był
            negatywny, ale miał reakcję na artemisinin, więc pewnie ma tę babesję. Teraz
            bierze całe zioło artemisia annua (można kupić w 1stchineseherbs) 2 g dziennie.
            • 20.10.08, 11:04
              Beta a Wy ile bierzecie rdestu i jakiego (proszek czy pocięty)?
              • 20.10.08, 11:14
                Do tej pory braliśmy proszek, ja 3x2g. Zalecana dawka to 8g dziennie/ 75kg. Ja
                ważę 54, więc te 6g powinno być dla mnie chyba ok. Ostatnio gotuję odwary z
                rdestu, który wykopaliśmy 2 tygodnie temu, odwar z około 30g starcza nam na
                2x2dawki. Za 2 tygodnie planujemy następne wykopki.
                • 20.10.08, 11:59
                  No właśnie ja gotuje odwary ale z proszku z 1stchinesecherbs. Tylko
                  nie wiem jak długo gotować. Czy 5 min. tak jak proponuje Różański,
                  czy dłużej. Jak Wy to robicie?
                  • 20.10.08, 12:17
                    Ja gotuję pocięty około 10-15min, potem jeszcze pozostawiam na kilka godzin, np
                    gotuję wieczorem na następny dzień.
                    • 20.10.08, 13:13
                      ... a Paulito na początku tego wątku poleca gotować 20-30min.
                      Ja zdecydowałam sie poeksperymentować jeszcze z nalewką - wczoraj nastawiłam
                      pierwszy słoik. Buhner co prawda nie poleca, ale polscy naukowcy są innego
                      zdania, więc myślę, że warto spróbować.
                      • 20.10.08, 18:11
                        Mam prośbę,
                        posiadacze książki, napiszcie proszę, jaka dawkę stephanii zaleca Buhner ?,
                        Nalewka jakoś mi nie wchodzi sad
                        • 20.10.08, 21:20
                          Startuj od jednej kapsułki "00" czyli około 700 mg 3-4 razy
                          dziennie. Max dawka wg Buhnera to 4 caps 3-4 razy dziennie.

                          Pzdr
            • 20.10.08, 11:23
              Dzięki serdeczne. Jeżeli to nie minie w najbliższym czasie to weźmiemy się za tą artemisię.
    • 20.10.08, 21:44
      Bedę zamawiał zioła z 1stchineseherbs. Po długim wertowaniu forum i internetu
      mam już wstępną listę, ale może ktoś podzieliłby sie ze mną jakimiś sugestiami.
      Spośród całego panelu odkleszczowego mam stwierdzoną tylko bartonellę. Mama
      kilkanaście rozmaitych dolegliwości typowo boreliozowych: stawowych,
      mięśniowych, neurologicznych raczej o niezbyt silnym nasileniu, ale z tendencją
      narastająca. Nie chciałbym zamawiać zbyt dużo tych ziół na raz, aby nie narazić
      sie na kłopoty z cłem i tak się zastanawiam co wybrać na początek.
      Mój wstępny wybor to:
      Rdest japoński
      Cats claw
      Andrographis
      Stephjania
      Boneset
      Houttuynia
      • 21.10.08, 09:06
        Jeśli zamówisz to wszystko w jednej przesyłce, na bank zapłacisz cło. Żeby tego
        uniknąć, trzeba zamawiać na raz max 3-4 paczki, tak, żeby cena ziół nie
        przekraczała $55-60.
        I tak nie będziesz od razu brał wszystkiego, kolejne zioło wprowadza się po
        tygodniu, więc możesz na początek zamówić zestaw 3 podstawowych, a resztę w
        następnym zamówieniu. Ewentulanie niektóre zioła możesz kupić w innym sklepie,
        np cat's claw z rain-tree, Andrographis w tabletkach taki jak poleca Buhner np z
        Planetary Formulas. Andrographis jest bardzo gorzki, warto więc też pomyśleć o
        maszynce i kapsułkach, ale taki zestaw możesz zamówić u brytyjskich sprzedawców,
        są na ebay.
        • 21.10.08, 11:44
          beta32 napisała:

          > Jeśli zamówisz to wszystko w jednej przesyłce, na bank zapłacisz cło. Żeby tego
          > uniknąć, trzeba zamawiać na raz max 3-4 paczki, tak, żeby cena ziół nie
          > przekraczała $55-60.
          > I tak nie będziesz od razu brał wszystkiego, kolejne zioło wprowadza się po
          > tygodniu, więc możesz na początek zamówić zestaw 3 podstawowych, a resztę w
          > następnym zamówieniu. Ewentulanie niektóre zioła możesz kupić w innym sklepie,
          > np cat's claw z rain-tree, Andrographis w tabletkach taki jak poleca Buhner np
          > z
          > Planetary Formulas. Andrographis jest bardzo gorzki, warto więc też pomyśleć o
          > maszynce i kapsułkach, ale taki zestaw możesz zamówić u brytyjskich sprzedawców
          > ,
          > są na ebay.


          No tak, tylko czy, z kolei, koszty dodatkowych przesyłek nie będą wyższe od
          ewentualnych opłat celnych? Cos wygląda mi na to, ze jakby sie człowiek nie
          obrócił to...
          • 21.10.08, 12:48
            Można to przekalkulować. Koszt przesyłki z 1stchineseherbs to około $26. Ja
            ostatnio za przesyłkę o wartości ok $70 miałam opłaty celnej ponad 50zł - były
            to suplementy nieziołowe. Przy sprowadzaniu dużej ilości ziół narażasz się na
            jeszcze jedną niedogodność - paczka może trafić do wydziału antynarkotykowego i
            będziesz musiał się tłumaczyć, pisać jakieś oświadczenia itp. Przeważnie dobrze
            sie to kończy (poza tym ze trzeba zapłacić to cło), ale nie każdy lubi takie
            procedury wink.
            • 21.10.08, 13:26
              To 30 proc wartości przesyłki! Skrajny bandytyzm! Chyba jednak wole dać zarobić
              firmom kurierskim, niż bandycie.
              • 30.10.08, 23:06
                mama włączyła artemisinin firmy Nutricology (kupowane z vitaonline) i ma strasznie wzdęcia, zgagę i nudności, dzisiaj musiała pominąć dawkę. czy ktoś miał takie objay i jest to z wiązane z : - alergią, - herxem, - czy czymś jesze??
                • 25.11.08, 12:43
                  Artemisinin nie jest specyficzny tylko na Babesię - jak by się mogło
                  wydawać. To również zioło na wiele innych ludzkich pasożytów.
                  Reakcja, którą ma Twoja Mama może być reakcją leczenia pasożytów
                  układu pokarmowego.
                  Możesz spróbować (jeśli jeszcze nie próbowałaś)
                  dawkowania "chińskiego" (wspomina o nim i Buhner i Klinghartd) - 800-
                  1200 mg Artemisininu dziennie podzielone na 3 dawki w ciągu dnia,
                  tak przez 3 dni, potem 2 tygodnie przerwy i pwtórka...

                  Paulito
    • 19.12.08, 18:48
      Chcę zamówić liść oliwny - czy warto ten?

      www.marketon.pl/zhenlu/index.php?m=ass&s=m32itm6fdlqvi5hgmhb5k9tlk50axptt&id_ass=44379
      A przy okazji - skąd sprowadzacie olejek oregano? I czy działa u Was na coś innego poza grzybami (bo istnieją rozbieżne opinie).
      • 19.12.08, 23:55
        witam pytanie do paulity
        proszę o kontakt, dotyczy dziecka z boreliozą, chcialbym porozmawiać o ziołach
        dziekuję
      • 20.12.08, 18:42
        My jedliśmy ten preparat jakiś czas. Wydaje mi się że na początku nam pomagał,
        potem już chyba nie. Jego wadą jest wysoka cena, jeśli Was nie odstrasza, można
        spróbować.
        Olej z oregano kupowaliśmy na vitanetonline, tam jest tego dużo. Wydaje mi się
        że na coś tam działa, mąż który nie ma candidy miał po nim poprawę samopoczucia,
        pozbył się też po nim łupieżu, przynajmniej na jakiś czas. Trzeba tylko
        ostrożnie bo obciąża wątrobę. Brany z wodą wypala przełyk, polecam więc
        rozpuszczać w oleju, wtedy lepiej wchodzi.
        • 20.12.08, 19:58
          Poradźcie jak rozcieńczyć spirytus 95% aby doprowadzić go do 60-70%,
          tak jak zaleca B. do nalewek ?
          • 20.12.08, 22:47
            Rozcieńczyć wodą w proporcji 2/3 tzn np. 2 szklanki spirytusu, jedna wody.
            • 21.12.08, 12:23
              Witam
              czytam to forum z zaciekawieniem i podziwiam wysiłek, z całą rodziną i dziecko
              mamy mykoplasmy i chlamydie we wczesnych infekcjach z powikłaniami , na borelię
              wyniki niejednoznaczne w WB, moze pasożyty bo ja chudnę i mam podkrążone oczy,
              nie mamy zdolności zielarskich i czytając wszystkie te rady jako laik - dramat,
              czy można prosić o kontakt mailowy aby spokojnie przedyskutować nasze problemy z
              Beta, glowa do góry, paulito ? Może ktoś pomoże?
              • 21.12.08, 13:03
                Odpisałam wczoraj na Twojego maila - czy otrzymałęś tę wiadomość?
                • 21.12.08, 13:28
                  Tak linka dostałem dzięki wielkie,po za tym nic innego nie mam
                  • 21.12.08, 13:32
                    smile) To pytanie było do wetblicka.
                    • 21.12.08, 13:38
                      Ponieważ pojawia się coraz więcej osób z pytaniami dotyczącymi protokołu ziołowego wklaejam linka do strony, na której sam Buhner odpowiada na pytania. Warto na nią zaglądać, ponieważ stale poszerza on swój protokół, sugeruje zioła na koinfekcje (np. mykoplazmy) i udziela odpowiedz szczegółowych, których nie poruszał w swojej książce. Warto skorzystać z wyszukiwarki, ewentualnie samemu zapytać - jeśli odpowiedzi dotychczas nie było.

                      planetthrive.com/cgi-bin/members/pub9990215891170.cgi?categoryid=9990235248536
                  • 21.12.08, 13:33
                    smile) Aurioro, moje pytanie dotyczyło weiblicka smile
                    • 21.12.08, 13:42
                      Acha sorki długi ten wątek i się gubię trochę smile Pozdrawiam
                      Ale jak coś ciekawego znajdziesz to do mnie też możesz napisać wink
                      Będę bardzo wdzięczny smile
                      Właśnie przeczytałem,że napisałaś,że w 1 książce Buhner pisze o rdeście w swym protokole a w 2 giej książce,że czosnek najlepszy - super sad
                      • 21.12.08, 13:48
                        Ksiązka "ZiOła zamiast antybiotyków" powstała przed kisiązką o boreliozie. Buhner jest czynnym zielarzem, ciągle poszukuje, modyfikuje, ulepsza. Wydaje się więc, że Rdest odkrył po czosnku. Zresztą w swojej książce o boreliozie wcale tego czosnku nie potępia, stwierdza tylko, że rdest jest lepszy, silniejszy. Moja mama bierze dużo rdestu i dużo czosnku (rdestu najwięcej z wszystkich ziół) i jest lepiej smile)
                        • 21.12.08, 13:50
                          Moja mama odzyskała smak - w sam raz na Święta. Przy okazji odzyskała również apetyt, którego nie miała od kilku tygodni. Zadziałał artemisinin i oman - czyli jednak było to od babesii. BETO - dzięki wielkie za doradę.

                          To taka pocieszająca wieść na Święta smile
                        • 21.12.08, 13:53
                          Acha no to już wiele wyjaśnia dziękuję smile ja też tony czosnku jem i piję ;
                          muszę więc dodać rdest.Ostatnie ( na razie ) pytanie winkten rdest da się dostać
                          w Polsce bo gdzieś kiedyś czytałem,że on rośnie w Polsce tylko nie wiem czy to
                          jest ten rdest japoński.
                          • 21.12.08, 14:24
                            tak, rdest rośnie pospolicie w polsce i mozna sobie samemu go zbierać (kopać, bo korzeń ma największe własciwości) - najlepiej jesienią (październik-listopad) lub wiosną. Niestety w aptekach i sklepach zielarskich w Polsce nie ma preparatów z redestu, można dostać sprowadzanie z Niemiec ale w horrendalnych cenach. Jest to ironia losu, zwłaszcza, że w Polsce trwają badania nad tym ziółkiem i odkryte zostały jego wspaniałe właściwości - możesz poczytać np. tutaj

                            www.rozanski.henryk.gower.pl/cancer2000.htm
                            Jedna zióło to można sprowadzić bez problemu ze stanów - ze sklepu internetowego, do którego linka Ci podwałam, ale wklejam jeszcze raz. Pół kilo (pound) sproszkowanego zioła kosztuje 16 dolarów, a teraz jest dodatkowo promocja obniżająca 20$ cenę zakupów smile No więc da się przeżyć. Na tej stronie można zaopatrzyć się we wszystkie ziółka Buhnera. Trzeba tylko wyrobić sobie kartę kredytową i hulaj dusza w zamówieniach (ale uwaga, bo jak jest duża przesyłka tpo kontrola celna się może przyczepić).

                            www.1stchineseherbs.com/lyme_disease.html
                            Faktycznie zacznij od rdestu, ale radziłabym Ci stopniowo wprowadzać póxniej i inne zióka (tzn. Andrographius i cats Claw - czyli główny protokół). Na stronie do której linka dałam w poście powyżej (Buhner - strona na której odpowiada na pytania) możesz znaleźć też odpowiedź autora dotyczącą chlamysdii i najlepszego zioła na nią.
                            • 21.12.08, 15:35
                              Bardzo dziękuje właśnie studiuję wszystko co napisałaś mi w linkach, nareszcie
                              coś do przodu się ruszam.Pozdrawiam
                            • 22.12.08, 18:09
                              A w jakiej postaci najlepiej brać ten protokół?? bo tam ( w tym sklepie )są
                              tabletki koncentraty itd??
                              • 22.12.08, 19:51
                                W tym sklepie są przede wszystkim zioła "nieprzetworzone" - sproszkowane, pocięte, skoncentrowane - takie wypadają najtaniej. Moja mama bierze rdest sproszkowany łyżeczką mieszając z wodą albo sokiem, a andrographis w tabletkach, bo zioło jest bardzo gorzkie. Z niektórych ziół ma porobione nalewki. cats claw jeszcze nie brała, ale podobno zioło nie jest bardzo niesmaczne. Większość leczących się ziołami kaspułkuje ziółka - kupuje się wtedy specjalną maszynkę. można jeszcze w aptece popytać o kapsułki opłatkowe.

                                jeśli chcesz kupować kapsułki - to warto w innym sklepie bo można zaoszczędzić nawet połowę ceny, np. tu:

                                vitanetonline.com/
                                Zresztą redest można kapsułkować albo parzyć sobie z niego herbatkę.
    • 21.12.08, 18:16
      Dobra i zła wiadomość dla wszystkich "importerów". Tą złą wszyscy właściwie znamy, kursy walut poszły mocno w górę, przez co koszty naszego leczenia wzrosły sad. To teraz na pocieszenie dobra wiadomość: przy składaniu zamówień o wartości do 150 Euro od 1 grudnia nie trzeba już płacić cła, wiec może dzięki temu zaoszczędzimy chociaż na kosztach wysyłki, które wcale nie są małe. Można np dogadywać się po 2-3 osoby na zamówienia zbiorcze.
      podatki.gazetaprawna.pl/artykuly/100275,paczki_z_zagranicy_do_150_euro_bez_cla.html
      • 21.12.08, 18:21
        Mam takie pytanie - czy zna ktoś sposób na zakupienie Resveratrolu z Paradise
        Harbs nie mając rodziny w USA?
        iherb i vitacost nie wysyłają do Polski, reason2shop ignoruje moje zamówienia,
        vitanet nie chce sprzedawać tego preparatu...
        • 23.12.08, 22:08
          Do Bety32 i innych:
          Mam do odstąpienia Resveratrol z Source Naturals w capsach. Jesli
          ktos jest zainteresowany zapraszam na prv.
      • 03.03.09, 15:33
        To tylko teoria. Kilka dni temu celnicy doliczyli mi 150 zł podatku
        VAT, chociaż koszt ziółek wraz z przesyłką wyniósł niecałe 130 euro.
    • 21.12.08, 18:58
      Genaralnie jest tak, ze większość ziół jest przeciwwskazana u dzieci poniżej 12
      roku życia. I niekoniecznie musi to oznaczać, że te zioła im szkodzą, wynika to
      często z braku odpowiednich badań klinicznych, dlatego bezpieczniej jest
      napisać/powiedzieć, że nie wolno. Ja również nie mogę się podjąć odpowiedzi na
      pytanie, czy protokół Buhnera można stosować u dzieci, zwłaszcza, gdy chodzi o
      dzieci małe.
      Jeśli ktoś podejmuje się leczenia dziecka ziołami, powinien:
      - liczyć się z tym że robi to na własną odpowiedzialność
      - dokładnie zapoznać się z przeciwwskazaniami, możliwymi działaniami ubocznymi,
      iterakcjami, warto też zapytać innych którzy stosowali już dane zioło u dziecka
      - wprowadzać zioła pojedynczo i powoli, uważnie obserwując, czy nie ma np
      reakcji alergicznej
      - regularnie robić dziecku badania kontrolne krwi
      - najlepiej każde zioło przetestować najpierw na sobie

      Leczenie ziołami prowadzi się samodzielnie, tu nie ma lekarza prowadzącego który
      nas poprowadzi za rączkę. Trzeba więc na bieżąco czytać, główkować, obserwować.
      Ma to wady i zalety. Bo z jednej strony dobrze być pod opieką kogoś fachowego,
      ale z drugiej, to nikt nie zna organizmu dziecka lepiej niż jego rodzice, lekarz
      też nie jest Bogiem i nie wszystkie jego decyzje są trafione. Poza tym w obecnej
      sytuacji, gdy kontakt z lekarzem prowadzącym jest jaki jest...
      Wpływ ziół na organizm dziecka nie jest do końca znany i to jest główne ryzyko.
      Ale z drugiej strony to wpływ długotrwałej intensywnej terapii antybiotykowej -
      czy na to są jakieś badania kliniczne? Nie mówiąc o tym że żeby leczenie było
      skuteczne to czasem trzeba dać antybiotyk w dawce wyższej od zalecanej albo
      stosować niezalecane kombinacje.

      Co o leczeniu dzieci mówi Buhner? Szczerze mówiąc, niewiele. Czasem, gdy ktoś go
      wprost zapyta na PlanetThrive, poleca Astralgalus jako bezpieczne zioło, gdzieś
      tam jeszcze pisał że Rdest Japoński można też dać. Ja go kiedyś zapytałam o
      leczenie 12-latki, napisał mi, że wszystkie zioła można stosować, trzeba tylko
      dostosować dawki proporcjonalnie do masy ciała. Podobnie napisał Selmie, gdy
      pisała o leczenie swojej 2-letniej córeczki. Ale Buhner też Bogiem nie jest...

      Selma leczyła ziołami swoją córeczkę, pisze o tym na forum Lym_Aid_Buhner, jest
      zadowolona z efektów. W Polsce nie słyszałam o przypadkach leczenia ziołami
      małych dzieci.

      Jeśli ktoś oczekiwał, ze rozwieję tu jakieś wątpliwości, niestety muszę go
      rozczarować. Decyzje trzeba podjąć samemu.
      • 23.12.08, 14:55
        Poszukuję trochę red root na zrobienie nalweki. Ziółko jest wydajne, ale niestety trochę drogie więc może ktoś trochę odstąpi (odpłatnie oczywiście). Jeśli nie - to możę ktoś dołączy się do zamówienia?

        Przy okazji WESOŁYCH ŚWIĄT!!
        • 23.12.08, 20:16
          Wszystko i jeszcze więcej o ziółkach. Doświadczenia, spostrzeżenia,
          uwagi wielu "zielarzy". Polecam!
          tinyurl.com/88mzpf
          --
          Geo.
          e-mail: geodeta31@gmail.com
          "Mądry lekarz to taki, który jest pacjentem. Głupi, który go
          lekceważy."
    • 22.01.09, 18:13
      mam do odstąpienia andrographis (w proszku) i Smilax (koncentrat 5:1) z 1stchines... nienapoczęte.
      • 22.01.09, 19:41
        Witam
        Odbierz pocztę wysłałam Ci maila smile
        Jetem chętna na te ziółka.
    • 05.02.09, 09:51
      www.mountainroseherbs.com/
      Można tam kupić różne zioła w postaci sproszkowanej i pokapsułkowanej, oprócz
      tego przyprawy, hebaty, olejki eteryczne. Są dostępne małe i duże opakowania.
      Ceny bardzo atrakcyjne, np:
      Red Root $14
      Sarsaparilla (Smilax) $8
      Sproszkowny liść oliwny $9,50
      Elecampane powder (sproszkowany korzeń omanu) $11
      Wszystkie powyższe ceny za worek 500g, ale są też dostępne mniejsze ilości.
      • 05.02.09, 14:13
        Super! a speawdzony jest ten sklep? Bo do 1stchines... mam zaufanie, Buhner go poleca. Tych zioł w proszku z innych źródeł trochę bym się bała...
        • 05.02.09, 15:57
          Tak na szybko przejrzałam Lyme_Aid_Buhner i ludzie tam kupują, podobno jest OK.
          • 06.02.09, 10:32
            Wczoraj chciałam tam coś zamówić. Wyszło mi $33 za zioła i $30 kosztów
            przesyłki. Bez sensu. A moze ktoś z Warszawy/okolic chciałby się podłączyć do
            zamówienia i koszty przesyłki byśmy podzielili?
            • 02.03.09, 14:39
              Jestem z Warszawy czy juz zamówiłaś .Moj kontakt uape@0p.pl Teresa
      • 13.02.09, 19:11
        Jedna z osób, które kontaktowały się ze mną w sprawie ziół ma do sprzedania
        "maszynkę" do napełniania kapsułek rozmiaru 00.Chętnych zapraszam na mojego
        maila gazetowego, a ja przekażę kontakt do tej osoby.
        • 13.02.09, 19:12
          Maszynka jest oczywiście nowa, nie była używana.
          • 02.03.09, 10:35
            Na 1stchinescherbs dają nawet 30% promocji na artykuły boreliozowe. przy aktualnym kursie dolara to może być majątek... Ostatnio załąpałam się na obniżkę, zwaną "your personal code", kod który przesłali mi mailem i jest ważny rok do przodu. Dziś sprawdzałam już tego nie ma, ale co chwila się coś pokazuje, warto zaglądać, nawet gdy się nie zamawia aktualnie


            Pozdrawiam wiosenniesmile
          • 07.04.13, 12:18
            Witam! czy oferta sprzedaży maszynki jest jeszcze aktualna? jeśli tak proszę o kontakt e-mail:
            celdept@interia.pl. pozdrawiam Cecylia
    • 02.03.09, 13:44
      Beta i głowa do góry mogłabym prosić o namiary chciałabym do WAs
      napisać .Pozgrawiam Teresa
      uape@op.pl
      • 02.03.09, 15:20
        można do mnie pisać na pocztę gazetową glowa_do_gory@poczta.gazeta.pl
        • 19.03.09, 13:22
          No cóż, niestety ze sprowadzaniem większej ilości ziół nie jest nadal różowo. Zaryzykowałam większą przesyłkę z 1stchines... i niestety otrzymałam pismo z Urzędu celnego... zadzwoniłam na miejsce i powołałam się na rozporządzenie, iż przesyłkii do 150 Euro miały być zwolnione z opłat celnych, a na to usłyszałam, że owszem, z opłat celnych tak, ale nie z podatku - bagatela - 22% wartości przeyłki plus koszty transportu. No to w moim wypadku ok 100 zł dodatkowo w plecy.

          tak więc nie ma co ryzykować większych (cięższych) pzresyłek.
          • 19.03.09, 20:33
            będę zamawiał zioła z 1stchineseherbs. Jesli ktos cos potrzebuje
            prosze o kontakt do jutra wieczór na adres gazetowy lub araksis
            (małpa)o2.pl
    • 20.03.09, 14:17
      właśnie odkryłam, że w Polsce też można znaleźć preparaty z żeń-szenia syberyjskiego, polecanego przez Buhnera w stanach "boreliozowego" zmęczenia

      kuzdrowiu.com/product_info.php?products_id=260
      • 24.03.09, 15:25
        Podobno w przypadku żeń-szenia należy robić przerwy co kilka miesięcy - co wy na
        to? No i jak to jest w przypadku ziół na bb,nalezy robic przerwy? Ja mam od
        jakiegoś czasu preparat zawierający Andrographis firmy Nature's Way. Na
        opakowaniu napisane jest że nie można go go brać długookresowo ale czy w
        przypadku boreliozy odstawienie na jakiś czas ziół nie sprawi, że bakteria się
        uodporni?
        • 24.03.09, 18:46
          według Buhnera leczenia ziołami w praktyce jest identyczne jak w
          przypadku abax - do ustąpienia objawów, z dodatkowym okresem
          ochronnym. Jak pisze Buhner minimum 8 miesięcy. To dotyczy ziół z
          protokołu głównego. Natomiast przy ziołach z protokołu
          rozszerzonego, których nie powinno sie brać dłużej niz określony
          okres czasu, Buhner daje stosowną adnotację - np. artemisinin nie
          dłużej niż 40 dni później przerwa. Nie wiem jak jest z żeń-szeniem,
          ale z tego co pamiętam autor nic nie pisał o ewentualnych
          przeciwskazaniach do długiego stosowania.
          • 24.03.09, 18:47
            na opakowaniach abax też często pisze, że nie należy ich brać dłużej
            niż kilka tygodni...
            • 14.04.09, 19:45
              Czemu nikt nic nie pisze o postępach w leczeniu boreliozy ziołami? sad
              • 14.04.09, 22:35
                czemu nie piszemy? Żeby nie zapeszaćsmile U mojej mamy baaaardzo duża poprawa, było już na 90 % lepiej, ale przez miesiąc zaniedbała leczenie ze wzg na sytuację rodzinną i pewne objawy zaczęły wracać. teraz znowu lepiej bo pilnuję, żeby "ćpała" smile
                • 15.04.09, 10:45
                  Stosujemy u męża okresowo na wiosnę i jesienią miesięczną kurację wzmacniającą
                  żeńszeniem z polskiej plantacji w postaci sproszkowanego korzenia parzonego w
                  formie herbatki,dla poprawy smaku dodajemy imbir i cytrynę.Dla zainteresowanych
                  podaję adrestongue_outlantacja żeń-szeń, Suchodoły 150, 21-060 Fajsławice, tel.0 81
                  5853422, kom.0602622328, www.zenszen.com
                  • 15.04.09, 12:28
                    Czy wiecie coś na temat wpływu ziół z protokołu na Candidę? Nie wiem czy
                    przypadkiem te zioła nie niosą ryzyka "karmienia" grzyba? Bądź może jakieś
                    działają na candidę niszcząc ją? Moje drugie pytanie to czy przerwanie kuracji
                    ziołami grozi uodpornieniem się na nie bb tak jak w przypadku abx?
                    • 15.04.09, 17:20
                      Co do Candidy - część z ziół z protokołu działa silnie antygrzybiczo np. rdest. Mama nie miała żadnych problemów z Candidą (ale nie miała grzyba również przed rozpoczęciem kuracji ziołowej), a wręcz czuje jakby była jeszcze bardziej "oczyszczona".

                      nie wiem jak jest z uodpornieniem - mama miała moment nieregularnego brania ziół, było gorzej, ale teraz wróciła do brania i znowu jest ok. Poza tym ziół jest cała masa, mozna modyfikować protokół, mama ciągle jeszcze (po ośmiu miesiącach leczenia) reaguje na nowe zioła, więc nie sądzę aby był problem z uodpornieniem.
                      • 15.04.09, 18:02
                        Dzięki za info. Ale tak jak wspomniałaś Twoja mama reaguje na nowe zioła. Mi
                        chodzi jak to jest w przypadku odstawienia zioła konkretnego i powrotu do niego
                        bo tu sprawa ma się inaczej chyba. Niestety Candida ma zupełnie inne "zwyczaje"
                        z tego co wiem. Podobno w przypadku Candidy dłuższe branie danego specyfiku
                        sprawia, że się uodparnia więc możliwe, że po jakimś czasie Rdest nie będzie
                        działał na candidę. Z bb jest odwrotnie z tego co wiem. Jeśli zaczęło sie coś
                        brać i to działa to nie można przerywać(chyba że trzeba). W przypadku Candidy
                        powinno się brać dany specyfik kilka dni, potem inny i tak na zmianę by atakować
                        grzyba różnymi specyfikami zapobiegając "przyzwyczajeniu" grzyba na dane zioło.
                        • 15.04.09, 18:20
                          nie mamy doświadczenia z candidą... ale po przerwie mama reaguje również na zioła które już wcześniej brała. Może ktoś bardziej kompetentny wypowie się o candidzie...

                          Jeżeli ktoś nie jest na abax to polecić można dietę dr budwig (nie powinno jej się łączyć z abaxmi) - dość restrykcyjna, ale oczyszcza genialnie i myślę, że tłucze również grzyba.
                        • 16.04.09, 20:26
                          Nam się zdarzało odstawiać zioła i wracać do nich - po powrocie też działały.
                          Zobacz sobie wątek Arrakisa, on tak właśnie odstawiał rdest i jak wracał do
                          niego to odnotowywał wyraźną poprawę. Buhner w jednej ze swoich książek pisze,
                          ze przewaga ziół nad antybiotykami polega na tym, że są bardziej złożone
                          chemicznie i przez to bakterie trudniej się uodparniają. To m.in dlatego stosuje
                          się w boreliozie i chlamydii leczenie skojarzone (3 różne antybiotyki).
                          Co do candidy, to mój mąż lecząc się ziołami nie przestrzega żadnej diety, je
                          ciasta, pije piwo, nie bierze probiotyków i żadnej grzybicy nie ma. Ja niestety
                          nabawiłam się grzyba 2 lata temu biorac antybiotyki, owszem trzymam go w ryzach,
                          ale wystarczy że trochę pofolguję z dietą i zaczyna mnie znów swędzieć sad.
                • 15.04.09, 13:22
                  Może mi ktoś powiedzieć w jakim sklepie jaką ilość zamówić ziół z protokołu Buhnera i jaką kartą zapłacić tak żeby najlepiej było?
                  Ja leczę się też alternatywnie ale innymi środkami teraz postanowiłem włączyć ten protokół.

                  Z góry dziękuję.
                  • 15.04.09, 17:25
                    Wszystko zależy od tego, czy chcesz brać zioła "w proszku", czy od razu w kapsułkach. Pierwsza opcja nieco taniej wychodzi, ale jest też mniej wygodna. moja mama bierze część ziół w proszku mieszając go z sokiem, a część w kapsułkach, ze względu na gorzki smak (andrographis)

                    Najlepszy sklep, żeby kupić ziółka w proszku (wszystkie) to ten:

                    www.1stchineseherbs.com/lyme_disease.html
                    warto sprawdzać promocje, np. teraz jest 15% taniej na koncemtraty ziół. Paczka nie powinna przekraczać 2 kg bo może przyczepić się kontrola celna i kilkadziesiąd złotych podatku dodatkowo w plecy ;/

                    Kapsułki kupujemy m. in. tutaj:

                    vitanetonline.com/
                    Płacę zwykłą kartą kredytową
                    • 15.04.09, 18:45
                      Bardzo dziękuję za odpowiedź i pozdrawiam smile
                    • 16.04.09, 20:34
                      1stchineseherbs honoruje tylko kart Visa Mastercard i Discover. Innych kart, np
                      American Express nie przyjmują. Na vitanetonline przechodzą wszystkie karty i
                      PayPal.
                      • 18.04.09, 09:37
                        Ktoś napisał na forum że po ziółkach ma herksy i że to tylko ziółka.
                        Na choroby wirusowe jest mało leków...tu o preparatach roślinnych.
                        Część z tych co działają na bakterie działają na wirusy.
                        ziola_wirusy
                        http://s228.chomikuj.pl/File.aspx?id=92593952&vid=92593952&tk=1488806&t=633756365809580885&d=70&k=1331129&name=tabela1.jpg


                        --
                        "Dla moich marzeń toczę swe życie
                        Dla pragnień nocy wypatruje.
                        Prawda tam gdzie czasu granice
                        Utratę wiary zbrodnią mianuje."
                      • 19.04.09, 10:31
                        Parę pytań
                        -jak kupować w tym sklepie kartą?? przecież jak podam numer swojej karty to mogą zściągnąć dowolną kwotę z mojego konta i kiedy tylko chcą??Jak Wy tam kupujecie?? ile butelek ile tego można kupić żeby nie przekroczyć 2 kg?? tzn ile tych buteleczek z kapsułkami??
                        Dzięki i pozdrawiam
                        • 19.04.09, 10:38
                          I jeszcze jedno jaką metodę wysyłanai wybrać tam coś pisze - FREE SHIPING 40$ +
                          after discons - 0 i PUCHARSE 10$-25$-7,85 $ i inne - o co tu chodzi?
                          • 19.04.09, 18:39
                            POWIE MI KTOŚ JAK TE ZAKUPY DOKONAĆ ??????????????!!!!!!!!!!!!!!!
                            • 20.04.09, 14:15
                              ja płacąc kartą padaję swój nr - jeszcze mi się nie zdarzyło,
                              żeby "ściągnęli" więcej. Zawsze jak kupuję w internecie podaję nr
                              karty - to juz chyba jest przyjęte.

                              jeśli chodzi o wybór przesyłki - jak wpiszesz adres do Polski
                              powinna Ci wyskoczyć jedna opcja głowna. Na pewno nie free shipping,
                              bo to jest na terenie USA.

                              jeśli chodzi o 2 kg to dotyczy to przede wszystkim zakupów z
                              1stchineseherbs, bo tam zioła są pakowane po pół kg. Jeśli kupujesz
                              kapsułki to tu nie ma problemu, bo musiałbyć chyba kupić z 20
                              opakowań, żeby przekroczyć 2 kg. Ale tu uwaga z kosztami - nie
                              zaleca się przekraczania 150 dolarów, bo też mogą się przyczepić, a
                              poza tym to tylko poczta, przesyłka zawsze może zaginąć.
                              • 20.04.09, 14:34
                                Dzięki za odpowiedź.A jak te zioła parzyć?? Tam są też zioła po 100 gram-na ile
                                to starcza?? bo w kapsułkach to nie za bardzo mi się podoba łykanie tego latami
                                już się kiedyś o łykałem abx i mam dość.
                                Dzięki jeszcze raz i pozdrawiam.
                                • 20.04.09, 17:04
                                  wysyłam Ci maila na pocztę gazetową.
                                  • 20.04.09, 17:07
                                    mail nie doszedł. Więc może podasz mi swój prywatny, albo załóż
                                    konto na gazecie, bo widocznie nie masz.

                                    • 20.04.09, 18:32
                                      Hej
                                      Na gazecie nie mam konta ale i tak da się wysyłać.Nizej podaje majla czekam na pomoc smile
                                      --
                                      email - hall@10g.pl
                                    • 09.07.09, 23:09
                                      Wklejam opis z ulotki zmieszczony na opakowaniu ekstraktu liścia
                                      oliwnego. Opis dostępny jest na forum kafeterii i tam też ludzie
                                      leczą nim grona. Pisze o tym bo na mnie działa. Wczoraj miałem po
                                      nim herxa jakiego miałem tylko raz na tini. Na pewno w moim
                                      przypadku działa na grzyba.

                                      "Oleae Folium – Ekstrakt 6:1
                                      Jest coś niezwykłego w liściu oliwnym. Otóż drzewo oliwne i jego
                                      liść to pierwsza roślina, o której wspomina Pismo Święte: „Gołębica
                                      wróciła do niego pod wieczór, trzymając w dziobie zerwany świeży
                                      liść z drzewa oliwnego. I poznał Noe, że wody na ziemi opadły”.
                                      (Genesis 8 : 11). Znacznie później Objawienie Św. Jana wskazuje nam
                                      liść oliwny jako lek służący zdrowiu „całych narodów”: „Na środku
                                      ulicy jego i na obu brzegach rzeki drzewo żywota, rodzące dwanaście
                                      razy, wydające co miesiąc swój owoc, a liście drzewa służą do
                                      uzdrawiania narodów”.
                                      Objawienie Św. Jana 22:2. W Nowym Testamencie ponownie pojawia się
                                      wizja drzewa życia z jego liśćmi o uzdrawiającej mocy: „Na obu
                                      brzegach potoku będą rosły różne drzewa owocowe; liść ich nie
                                      więdnie i owoc się nie wyczerpie; co miesiąc będą będą rodzić świeże
                                      owoce, gdyż woda dla nich płynie ze świątyni. Owoc ich jest na
                                      pokarm, a liście ich na lekarstwo”.
                                      Księga Ezekiela 47:12. Starożytni Egipcjanie wykorzystywali wyciąg z
                                      liści oliwnych do mumifikowania ciał faraonów ponieważ wierzyli, że
                                      posiada on niebiańską moc. Późniejsza medycyna ludowa przez wieki
                                      stosowała liść oliwny jako środek przeciw gorączce. Pierwsza
                                      medyczna wzmianka o właściwościach leczniczych liścia oliwnego
                                      pochodzi z 1854 roku. W Żurnalu Farmaceutycznym Daniel Hanbury
                                      donosił o właściwościach wyciągu z liści oliwnych. Stał się on
                                      bardzo popularny w Anglii, w szczególności leczono nim chorych
                                      powracających z kolonii tropikalnych. Autor przypuszczał, iż kluczem
                                      uzdrawiającej mocy jest gorzka substancja produkowana przez drzewo
                                      oliwne. Jego domysły zostały potwierdzone dziesiątki lat później,
                                      kiedy to naukowcy wyodrębnili tę gorzką substancję nazywając ją
                                      oleuropeiną. Jak okazało się później, to ona odpowiedzialna jest za
                                      szczególną wytrzymałość i odporność drzewek oliwnych na szkodniki i
                                      bakterie. Prowadzono szereg prac badawczych nad wyciągiem z liścia
                                      oliwnego.
                                      W 1962 roku włoscy uczeni opublikowali wyniki wskazujące iż
                                      oleuropeina obniża ciśnienie krwi u zwierząt. Dalsze badania
                                      europejskie potwierdziły te wyniki. Stwierdzono jednocześnie, że
                                      oleuropeina zwiększa przepływ krwi w naczyniach wieńcowych, łagodzi
                                      arytmię, zapobiega skurczom mięśni. Duńscy naukowcy wyodrębnili
                                      aktywny składnik oleuropeiny – kwas eleonowy, który wykazywał silne
                                      właściwości antybakteryjne. Pod koniec lat 60-tych uczeni z Upjohn –
                                      dużej amerykańskiej firmy farmaceutycznej odkryli że kwas eleonowy
                                      powstrzymuje rozwój wirusów. Działał on w rzeczywistości na
                                      wszystkie testowane wirusy. Dalsze badania laboratoryjne z solami
                                      kwasu eleonowego wykazały jego dużą skuteczność przeciw bakteriom
                                      oraz pasożytom. Okazało się jednak, że sole kwasu eleonowego łączą
                                      się z białkiem surowicy krwi czyniąc je nieaktywnymi. Tak też
                                      badania zmierzające do wyizolowania i opatentowania pojedynczego
                                      związku chemicznego zostały zarzucone. Substancje znajdujące się w
                                      liściu oliwnym działają synergicznie i komplementarnie – obecność
                                      jednych warunkuje i wspomaga działanie innych. W Europie badania
                                      wyciągu z liścia oliwnego prowadzi się nadal. Uczeni z Tunisu
                                      zaobserwowali, że wodny ekstrakt z liścia oliwnego redukuje
                                      nadciśnienie, podwyższony poziom cukru i podwyższony poziom kwasu
                                      moczowego u gryzoni. Podwyższony poziom kwasu moczowego stanowi
                                      czynnik ryzyka dla chorób serca.
                                      Mechanizmy działania:
                                      Drzewka oliwne są niezwykle wytrzymałe, odporne na choroby oraz
                                      szkodniki. Osiągają wiek nawet 3000 lat. Tę odporność zawdzięczają
                                      oleuropeinie, gorzkiej substancji znajdującej się głównie w ich
                                      liściach. Jest to najsilniejszy składnik aktywny w liściu oliwnym.
                                      Oleuropeina to gorzki monoterpen glikozydowy z grupy sekoirydoidów.
                                      Oleuropeina i produkty jej hydrolizy takie jak kwas eleonowy,
                                      aglikon, i eleonoat wapnia – sól wyodrębniona z kwasu eleonowego
                                      wszystkie te elementy działając synergicznie tworzą ogromną siłę w
                                      zwalczaniu organizmów patogennych. Oddziaływują one na zewnętrzną
                                      błonę komórkową intruzów rozpuszczając ją. Dzięki powstałemu
                                      uszkodzeniu, system immunologiczny jest już zdolny do unicestwienia
                                      patogennego mikroorganizmu.
                                      Zastosowanie:
                                      Badania wykazały że oleuropeina, aktywny składnik liścia oliwnego
                                      wzmacnia siły obronne organizmu i stymuluje fagocytozę. Liść oliwny
                                      wykazuje również:
                                      – Silne właściwości antygrzybicze, działając przy infekcjach
                                      drożdżami, grzybicy stóp i paznokci, swędzeniu w pachwinach,
                                      zakażeniach candida albicans oraz grzybicy owłosionej skóry głowy
                                      (tinea captilis).
                                      – Właściwości przeciwpasożytnicze.
                                      – Wyjątkowo mocne działanie antybiotyczne i antyoksydacyjne.
                                      Dezaktywuje szkodliwe mikroorganizmy poprzez rozpuszczanie ich
                                      zewnętrznej błony komórkowej. Ekstrakt z liścia oliwnego radzi sobie
                                      ze schorzeniami związanymi z ponad 120 patologicznymi mikrobami,
                                      wirusami, bakteriami oraz innymi odpornymi na antybiotyki
                                      mikroorganizmami.
                                      – Stwierdzoną wysoką skuteczność działania na większość wirusów
                                      (neutralizuje proces odwrotnej transkryptazy i proteazy (HIV)).
                                      – Zwiększenie przepływu krwi w naczyniach wieńcowych, obniżenie
                                      poziomu złego cholesterolu, normalizacja ciśnienia tętniczego oraz
                                      poziomu cukru.
                                      – Wysokie bezpieczeństwo i nietoksyczność nawet w dużych dawkach.
                                      Krótka lista możliwych zastosowań:
                                      Gronkowiec, paciorkowiec, candida, opryszczka, grzybica stóp i
                                      paznokci, grypa i przeziębienie, sallmonella, wirus Epstaina-Barra,
                                      infekcje ucha, alergie, syndrom chronicznego zmęczenia,
                                      fibromylagia, zapalenie pochwy, problemy skórne, zapalenie wątroby
                                      typu B i C, schorzenia serca, arytmia, choroba wieńcowa,
                                      nadciśnienie tętnicze, reumatoidalne zapalenie stawów, zapalenie
                                      płuc.
                                      Dawkowanie:
                                      W stanach ostrych przez pierwsze 1 – 2 dni 2 kapsułki co 6 godzin,
                                      następnie po 1 kapsułce co 6 godzin. Stany przewlekłe: 1 kapsułka 2
                                      razy dziennie.
                                      Liść Oliwny
                                      Natura stworzyła skuteczne i bezpieczne środki na Twoje
                                      dolegliwości.
                                      Weź to pod uwagę, nim sięgniesz po preparaty syntetyczne, które mogą
                                      powodować skutki uboczne.
                                      Poznaj siłę ziół, których właściwości znane są od tysięcy lat."

                                      --
                                      bb, bart, myco, erlichia, candida - potwierdzone, a co jeszcze ...?
                                      • 09.07.09, 23:17
                                        na moją mamę liść też bardzo działał. A co tam u ciebie, jak leczenie?
                                        • 14.07.09, 21:21
                                          Jestem na fluko, andro, oliwnym. Fluko włączyłem dzisiaj i znowu
                                          lepiej się myśli smile
                                          --
                                          bb, bart, myco, erlichia, candida - potwierdzone, a co jeszcze ...?
                                          • 28.07.09, 10:20
                                            Znowu wracam z pytaniem jakie zioła są na babesję??Znalazłem tylko Artemisnin ,który można brać tylko 40 dni i co dalej?? i właśnie niedługo skończę go brać.
                                            Czy Red root też jest na babesję? i jak długo można go brać,proszę o jakieś wskazówki.
                                      • 10.07.09, 10:06
                                        Szkoda tylko,że ten liść oliwny nie działa na BB i podobne świństwa no ale warto wiedzieć na co działa.
                                        • 14.07.09, 21:20
                                          Działa na bart, może też na bb
                                          --
                                          bb, bart, myco, erlichia, candida - potwierdzone, a co jeszcze ...?
                              • 20.04.09, 23:15
                                Co do płatności kartą, to warto sprawdzić, czy nie da się jakoś zabezpieczyć.
                                Zależy jakie dana karta ma możliwości. Można np ustawić limit dzienny,
                                zablokować transakcje internetowe z możliwością odblokowywania pojedynczych na
                                daną kwotę, możesz też zamówić sobie kartę z subkontem, taką, że transakcja się
                                uda tylko wtedy, gdy na tym subkoncie jest odpowiednia kwota.
                                • 21.04.09, 09:48
                                  Właśnie dowiadywałem się w polskim banku ,że aby założyć konto
                                  ( dolarowe) terzba uzyskać:
                                  -wszystkie dane tego sklepu internetowego
                                  -nazwa Banku którym ten sklep się posługuje,adres,nr konta
                                  -kwota jaką będę wpłacał czyli ile mogą pobrać
                                  -i jakiś SWIFT

                                  KURWA MAĆ mam dość-SKĄD TO WZIĄŚĆ????????????????????????????
                                  • 21.04.09, 10:34
                                    z2009 napisał:

                                    > Właśnie dowiadywałem się w polskim banku ,że aby założyć konto
                                    > ( dolarowe) terzba uzyskać:
                                    > -wszystkie dane tego sklepu internetowego
                                    > -nazwa Banku którym ten sklep się posługuje,adres,nr konta
                                    > -kwota jaką będę wpłacał czyli ile mogą pobrać
                                    > -i jakiś SWIFT
                                    >
                                    > KURWA MAĆ mam dość-SKĄD TO WZIĄŚĆ????????????????????????????

                                    Po cholerę konto dolarowe...wystarczy konto np.w Mbank-u lub możesz to zrobić
                                    tzw. 'kartami kredytowymi wypukłymi' nazwisko właściciela, numer karty i data
                                    ważności są nie tylko wydrukowane ale i wyraźnie wytłoczone na takiej karciec
                                    np.Visa Classic


                                    --
                                    "Dla moich marzeń toczę
                                    swe życie
                                    Dla pragnień nocy wypatruje.
                                    Prawda tam gdzie czasu granice
                                    Utratę wiary zbrodnią mianuje."
                                    • 21.04.09, 10:59
                                      Dzięki grzebię teraz w mbanku,może nie umrę zanim dokonam zakupu w tym sklepie z www.1stchineseherbs.com/lyme_disease.html

                                      Ten sklep akceptuje wszystkie te karty Visa tzn
                                      Visa Electron, Visa Classic, Visa Gold,?????
                                      • 21.04.09, 11:27
                                        W mbanku możesz sobie wyrobić ekartę. To jest Visa, przeznaczona wyłącznie do
                                        wpłatności internetowych. Nie jest to karta kredytowa, tzn za wszystko płacisz z
                                        góry, ale ma zabezpieczenie przed niechcianymi transakcjami w postaci subkonta -
                                        przed dokonaniem zakupu zasilasz takie subkonto odpowiednią kwotą i nic ponad to
                                        Ci nie ściągnie. Ja miałam tę kartę i płaciłam nią w 1stchineseherbs, można ją
                                        też zarejestrować w systemie paypal.
                                        • 21.04.09, 12:01
                                          Uwaga na limit kredytu w Mbank-u..od nowych klientów pobierają kilka % rocznie za niewykorzystany limit!!!
                                          --
                                          "Dla moich marzeń toczę swe życie
                                          Dla pragnień nocy wypatruje.
                                          Prawda tam gdzie czasu granice
                                          Utratę wiary zbrodnią mianuje."
                                          • 21.04.09, 17:00
                                            kartę kredytową możesz wyrobić w każdym banku - ja mam Mastercard z
                                            PKO SA. kupujesz w internecie, a bank sam dokonuje przelicznika na
                                            złotówki. Nie potrzeba żadnego konta dolarowego, nic z tych rzeczy.
                                            Zwykła karta kredytowa, najlepiej Visa lub Mastercard.
                                            • 22.04.09, 09:23
                                              No to ja przerwę tą bankową pogawędkęsmile Mam pytanie:
                                              Czy jest ktoś na forum kto przerwał przy neuroboreliozie abx na rzecz ziół i
                                              jest w stanie powiedzieć, że leczenie działa (a przynajmniej nie pogarsza się)?
                                              To dla mnie bardzo ważne bo mam już dość abx po ponad rocznym łykaniu.
                                              • 22.04.09, 10:46
                                                No właśnie ja jestem takim przypadkiem, po abxah tylko się pogarszał ,już byłem
                                                1 dną nogą w grobie,zatrzymałem to pier..gó..o ziołami i to bez protokołu
                                                Buhnera.Mało powiedziane,że zatrzymałem,stan się zdecydowanie polepszył ale
                                                idzie to b wolno.
                                                Teraz niszczę to MMSem i mam zamiar dołożyć właśnie Buhnera.
                                                Nie znaczy to,że czuję się super ale przynajmniej wstaję z łóżka a czasem wyjdę
                                                na dwór,kiedyś to było niemożliwe.W zasadzie nic mnie nie boli tzn czasem ale
                                                można wytrzymać.Najgorsze są efkety typu parzenie,uciski i (zawroty głowy ale
                                                to chyba od MMSa) i cierpnięcie ręki.Jednak bez abxów i Buhnera uważam to i tak
                                                za wielki sukces.
                                                Pozdrawiam smile
                                        • 22.04.09, 16:56
                                          No chyba się uporałem z kartami i za ok 2 tyg ja będę miał.smile

                                          Teraz pytanie ile czeka się na zioła z USA?? od momentu zamówienia

                                          Pozdrawiam
                                          • 22.04.09, 17:24
                                            1, max 2 tygodnie
                                            • 22.04.09, 17:36
                                              Czy przy neuroboreliozie najlepiej działają Resveratrol i Andrographis?
                                              Bo z tego co wyczytałem to podstawowe zioła na neuro. No i jeszcze jedno. Jak u
                                              Was jest z tym Reservatrolem i problemami żołądkowymi? Czy to prawda, że to
                                              zioło wpływa na zaburzenia w funkcjonowaniu układu pokarmowego?
                                              • 22.04.09, 22:51
                                                Na neuro ważna jest tez Stephania - pomaga głównie przy drętwieniach, drganiach
                                                mięśni i problemach ocznych.
                                                Przy rdeście mogą być rozwolnienia, ale Andrographis i Stephania działają w
                                                drugą stronę. Przy dużych dawkach rdestu mogą być też problemy trawienne - takie
                                                uczucia pełności, wzdęcia, ciężar na żołądku. Jest to spowodowane prawdopodobnie
                                                tym że hamuje on wydzielanie soków żółądkowych. Polecam wtedy zmniejszyć trochę
                                                dawkę i jeść ten rdest raczej po posiłkach. I jeszcze po tabletkach Resveratrolu
                                                z Source Naturals niektórzy mają bóle żołądka, wtedy trzeba zamienić na inną
                                                formę - proszek, odwar lub kapsułki.

                                                Mój mąż miał trochę objawów neurologicznych, które mu ustąpiły po ziołach. Ale
                                                on w ogóle nie leczył się antybiotykami. Pisuję tez z kilkoma osobami które
                                                leczą się ziołami i są wśród nich takie z neuroboreliozą, na antybiotykach miały
                                                poprawę, po odstawieniu lub zmniejszeniu dawki pogorszenie a po ziołach znów
                                                poprawę.
                                                • 23.04.09, 08:30
                                                  Faktycznie ja mam po tabletkach firmy Source natural małe bóle brzucha.
                                                  Jakie waszym zdaniem powinienem brać dawki tych tabletek bo mam jedne i drugie?
                                                  www.allstarhealth.com/f/source_naturals-resveratrol_100.htm
                                                  www.allstarhealth.com/f/source_naturals-resveratrol.htm
                                                  • 23.04.09, 12:48
                                                    na problemy neurologiczne mojej mamy chyba najlepiej działa nalewka
                                                    ze stefanii, choć oczywiście cały czas bierze rdest i andrographis i
                                                    inne zioła, oraz olejek LEO - świetny na drętwienia, pieczenia itp..
                                                    I rzeczywiście jest tak jak mówi Beta - gdy mama zaniedbała leczenie
                                                    objway neurologiczne zaczęły wracać (choć juz nie tak mocne jak na
                                                    początku), teraz bierze spowrotem i znowu coraz lepiej.

                                                    Mama, może ze względu na to, że trzyma dietę, nie miała żadnych
                                                    problemów trawiennych z rdestem - a już od kilku miesięcy boerze 9-
                                                    10 g dziennie w proszku. rdest działa na nią silnie uspokająco,
                                                    wyciszająco (bez otumanienia) i to jest genialne, bo na początku
                                                    choroby mama miała takie doły psychiczne non stop, że aż strach się
                                                    było bać.
                                                  • 23.04.09, 22:50
                                                    gavko napisał:

                                                    > Faktycznie ja mam po tabletkach firmy Source natural małe bóle brzucha.
                                                    > Jakie waszym zdaniem powinienem brać dawki tych tabletek bo mam jedne i drugie?
                                                    > www.allstarhealth.com/f/source_naturals-resveratrol_100.htm
                                                    > www.allstarhealth.com/f/source_naturals-resveratrol.htm

                                                    Ten drugi preparat, to jest właśnie to co poleca Buhner. 500 mg całego zioła, w
                                                    tym 8% resveratrolu. Buhner pisze o docelowej dawce 4x4, do której dochodzi się
                                                    stopniowo zaczynając od 3x1. Mnie po tym bolał żołądek, nawet po małych dawkach.
                                                    Ten pierwszy praparat też brałam i tolerowałam juz dobrze. Ale trudno ocenić czy
                                                    jest właściwy i jakie powinno być dawkowanie, bo ma zupełnie inne proporcje -
                                                    200mg rdestu w tym 50% resveratrolu.
                                                    Ostatnio brałam proszek kupowany luzem na 1stchineseherbs i bólu żoładka po nim
                                                    nie miałam, tylko po dużych dawkach ten taki ciężar i spadek apetytu.
                                                  • 24.04.09, 12:22
                                                    To na dawki 4x4 musiałbym zamówić cały kontener no i raczej trzeba by wygrać w
                                                    totka. Kurde ile na to wszystko idzie kasy. Ehhh
                                                  • 24.04.09, 12:25
                                                    dlatego też warto zamawiać zioła w proszku. Pół kilo kosztuje ok 15-16 $, Jeśli weźmiesz pod uwagę, że najwyższa dzienna dawka rdestu to ok 10 g - to oblicz na ile starcza taki woreczek smile
                                                  • 25.04.09, 09:08
                                                    Proszę o pomoc w zamówieniu ziół. Jestem na wózku inwalidzkim i nie
                                                    moge liczyc na pomoc bliskich, bo po prostu nie znaja języka
                                                    angielskiego. Bardzo mi zależy na leczeniu tymi ziołami. Prosze
                                                    napisac na mój adres :irena.palazej@ vp.pl
    • 28.04.09, 08:56
      Może już o tym pisał ktoś ale zapytam osobiście. Wczoraj przy okazji wizyty u
      lekarza dermatologa okazało się, że ów lekarz miał boreliozę sercową. Powiedział
      mi, że wyleczył się sam dożylnie biorąc abx przez dwa miesiące. Gzy mu
      powiedziałem ,że biorę abx ponad rok to był załamany hehe. Wspomniałem mu o
      alternatywnym leczeniu ziołami. Lekarz ów roześmiał się i stanowczo zaprzeczył
      by krętka były w stanie zatłuc jakiekolwiek zioła. jego zdaniem zioło może
      jedynie pomóc przy objawach neurologicznych czyli je łagodzić, przez co pacjent
      ma wrażenie działania zioła.

      Co wy na to? bo szczerze mówiąc nie wiem jak faktycznie zioło może zabijać
      bakterię. Jak macie jakieś informacje na ten temat to bardzo proszę napisać bo
      trochę mam wątpliwości.
      • 28.04.09, 11:27
        najlepiej przeczytać książkę Buhnera.

        a to, że lekarze nie wierzą w zioła to jest niestety reguła.
        • 28.04.09, 16:03
          Czy mozna kupic w języku polskim.Pozdrawiam Teresa
          glowa_do_gory napisała:

          > najlepiej przeczytać książkę Buhnera.
          >
          > a to, że lekarze nie wierzą w zioła to jest niestety reguła.
          • 28.04.09, 17:25
            Niestety, nie ma polskiego przekładu książki "Healing Lyme".
            Po polsku polecam Ci natomiast pozycję "Zioła zamiast antybiotyków", autorem też
            jest Buhner, można kupić na merlin.pl. To jest starsza książka, nie ma w niej o
            leczeniu boreliozy, ale jest o innych antybiotykach ziołowych, jest też
            omówionych kilka ziół dodatkowych z "Healing Lyme", np prusznik (red root),
            żeńszeń syberyjski (eleuthero), artemisia, traganek (astragalus). Poza tym o tym
            jak i na co działają zioła, jak powstaje antybiotykooporność i wiele innych
            ciekawostek.
            To jeszcze o tym działaniu ziół. Kilka spostrzeżeń przemawiających za tym, że
            zioła jednak może coś tam zabijają:
            1. Herxy - wielu leczących się ziołami ich doświadcza - po jakimś czasie
            ustępują i następuje poprawa, więc raczej nie są to działania uboczne
            2. Poprawa jest nie tylko w objawach nurologicznych, ustępują też inne
            dolegliwości, np bóle stawów, zębów. Można by jeszcze sądzić, że to działanie
            p/zapalne niektórych ziół, np kurkumy, ale np mój mąż brał kurkumę przez jakiś
            czas i teraz od dłuższego czasu nie bierze, bo już go stawy nie bolą. Gdyby to
            było tylko działanie p/zapalne, to po odstawieniu zioła ból by pewnie powrócił.
            3. Przy lekach działających objawowo raczej nie obserwuje się systematycznej
            powolnej poprawy. Raczej jest taka tendencja, że żeby czuć się dobrze, trzeba
            systematycznie zwiąkszać dawki leków. A tutaj na początku się zwiększa, potem
            się ciągnie na maksymalnych dawkach i potem stopniowo zmniejsza.

            cdn
            • 28.04.09, 19:54
              Antybiotyk to jest jakiś związek chemiczny. Proponuję poczytać sobie w np
              książce Buhnera lub opracowaniach Różańskiego z czego składa się jakieś tam
              zioło. To też są związki chemiczne, tylko jest ich dużo. Prawdopodobnie niektóre
              z nich mają działanie bakteriobójcze, niektóre działają na poszczególne objawy,
              stąd zioła mają szerokie spektrum działania. Nie widzę jednak powodu, żeby
              jakieś związki będące składnikami ziół nie mogły działać bezpośrednio na bakterie.

              Czasami sama popadam w zwątpienie, jak większość z nas, gdy przy próbie
              odstawienie ziół objawy po jakimś czasie wracają, ale po antybiotykach wiele
              osób ma tak samo, więc mam taką nadzieję, ze to raczej u mnie brak cierpliwości...
              • 01.05.09, 20:02
                W artykule Tekst linka
                pisze,że
                "Nie da się wyleczyć przewlekłej boreliozy, jeśli równocześnie nie jest stosowany antybiotyk rozbijający cysty"

                No a jak to jest z ziołami w protokole Buhnera?? jakie zioło rozbija cysty?? a może nie ma takiego ??
                • 01.05.09, 22:36
                  wydaje mi się cysty rozbija citrosept (wyciąg z pestek grejpfruta) - można brać w pulsach razem z ziołami

                  co do ziół Buhnera to nie pamiętam, które jest przeciwko cystom - wiem że andrographis wg autora może penetrować do mózgu
                  • 02.05.09, 12:14
                    Nie chyba nie pomyliłem dość uważnie wszystko czytam smile ale nie wiem gdzie to było.

                    Może przypomnimy wszystkim co warto brać oprócz
                    1.RESERVARTROL (1 caps razy 3 dziennie)po tygodniu
                    2.CATS CLAW ( 1 caps 3 razy dziennie) po tygodniu
                    3.ANDROGRAPHIS( 1 caps 3 razy dziennie)

                    (tzn jakie inne zioła są polecane przez Buhnera )
                    wiem,że Stefania,Phellodendron a może jeszcze coś? bo w sumie oprócz tej trójki nie wiem na co się zdecydować.
                    • 02.05.09, 12:21
                      tzn. po tygodniu zwiększyć dawkę...

                      To co wymieniłeś to tzw. protokół podstwaowy, główny. Inne zioła bierzesz ze wzg na objawy lub koinfekcje. Na neurologiczne objewy świetnie działa Stephania tetranda, na koinfekcje - tu kłania się osobny wątek Koinfekcje - metody naturalne
                      • 02.05.09, 12:48
                        Kurczę jaka znów Stefania tetranda? sad w tym sklepie jest tylko stefania root sad
                        • 02.05.09, 14:52
                          to jest to samo, nie martw się smile
                          • 02.05.09, 14:54
                            Root tzn. korzeń, a poniżej w opisie masz:

                            Stephania RootCommon Name: Stephania Root
                            Botanical Name: Radix Stephaniae Tetrandrae
      • 28.04.09, 14:39
        Skoro człowieka potrafią zabić to chyba tym bardziej bakterie smile
        1szy przykład z brzegu
        Tekst linka
        • 02.05.09, 20:35
          Wyczytałam, że zaczęłaś brać zioła. Przymierzam się do tego. Proszę o namiary, gdzie kupujesz i jak doładnie zażywać.
          • 02.05.09, 22:49
            odpowiedzi na Twoje pytania są w wątku, nwet kilka postów wyżej, a także w FAQ w dziale metody naturalne.
            Zioła kupuje się przede wszystkim tutaj (w proszku), częśc można dostać w Polsce w kapsułkach

            www.1stchineseherbs.com/
            • 03.05.09, 11:39
              Rdest podobno powoduje zmniejszenie się wydzielanych enzymów trawiennych. Ja
              zamówiłem sobie coś takiego
              www.allstarhealth.com/f/champion_nutrition-digestive_enzymes.htm
              Jak myślicie, czy wspomaganie się enzymami to dobry pomysł? Jestem już cholernie
              szczupły od diety i abx więc kombinuję, żeby przynajmniej trawić dobrze to co
              zjadam obecnie, a wiadomo że tłusto niestety nie możemy jeść ze względu na wątrobę.
              • 03.05.09, 23:59
                Polecam jeszcze jedną książkę Buhnera pt.Zioła na żółtaczkę typu C.Pozornie
                tytuł sugeruje brak związku z boreliozą, jednak wspomaganie naszej obciążonej
                wątroby,a za jej pośrednictwem systemu odpornościowego ma swoje
                uzasadnienie.Ponadto autor omawia związek wątroby i układu
                odpornościowego,podstawowe wiadomości o wirusach,zioła wspomagające
                wątrobę,podaje przykłady diet oczyszczających, dodatków żywieniowych.
    • 06.05.09, 09:42
      Do jakich dawek powinienem dojść przy Rdeście i Andrographisie zakładając, że
      jestem bardzo szczupły mało ważę. Podejrzewam że masa ciała ma jakieś znaczenie
      na dawki ziół jak i abx. ?? No i może ktoś odpowie na mój wcześniejszy wątek z
      enzymamismile
      • 06.05.09, 11:20
        Maksymalna dawka każdego zioła to 8g/75kgmc. Jeśli ważysz mniej, przeliczasz
        dawkę proporcjonalnie, np ja ważąc trochę ponad 50kg brałam max 6g.
        Co do enzymów to nikt nie odpowiada, bo pewnie nie stosował takiej
        suplementacji. Ja biorąc rdest nie schudłam, nawet ze 2kg przytyłam. Przy
        problemach z trawieniem zmniejszałam na jakiś czas dawkę i nie biorę rdestu
        przed posiłkiem, raczej jakiś czas po.
        • 06.05.09, 11:42
          Beta32, stosujesz jeszcze zioła? Czy może masz przerwę? Jakieś objawy ustąpiły?
          • 06.05.09, 13:20
            Tak, stosuję, ale już w mniejszych dawkach, na boreliozę i bartonellę. Ostatnio
            miałam 2 tygodnie przerwy na MMSa, jednak źle go tolerowałam i wróciłam do ziół.
            Ustąpiły mi drgania mięśni, bóle zębów, zmęczenie, wyraźnie zmniejszyły się bóle
            stawów, porawiła pamięć, właściwie to większość czasu jestem bezobjawowa,
            jedynie raz na 3-4 tygodnie pojawia się ból mięsni w okolicach łopatek i trwa
            kilka dni, czasem mam jeszcze lekki brain fog i jak dłużej posiedzę za biurkiem
            to mnie lekko pokłuwa w kolanach. Coraz częściej myślę o zakończeniu leczenia.
            • 07.05.09, 14:58
              A brałaś zioła razem z abx? Czy jesteś póki co na samych ziołach?
              • 07.05.09, 17:19
                Nie brałam z abx-ami. Brałam abx 2 lata temu przez 3,5 miesięca, od tamtego
                czasu jadę na samych ziołach. Na początku sprowadzałam tylko kapsułki i brałam
                ich mało, rok temu uruchomiłam sprowadzanie z 1stchineseherbs i od tamtej pory
                leczę się intensywniej.
                Mój mąż leczy się ziołami od 1,5 roku, w ogóle nie brał abx i też mu wiele
                objawów ustąpiło, m.in. drętwienia, zmęczenie, zaburzenia smaku.
                • 08.05.09, 19:10
                  A jak wy przyjmujecie te zioła ?? jak są załóżmy 3 zioła po 3 razy dziennie to wszystkie na raz bierzecie czy po jakiejś przerwie i w czasie jedzenia,przed czy po ???? ale to dnia zabraknie
                  • 08.05.09, 20:42
                    wszystkie na raz po jeszeniu
                    • 09.05.09, 10:54
                      Beta32, napisałem ci priva w sprawie ziół.
                      • 21.05.09, 13:28
                        jak wygląda? Macie może link? Może podratuję się tym ziołem? W necie
                        nie znalazłam zdjęcia....
                        • 21.05.09, 13:47
                        • 21.05.09, 14:38
                          W wątku
                          Rdest
                          japoński czy warto o nim pomyśleć

                          są linki na strony z dobrymi zdjęciami
                          • 21.05.09, 18:15
                            Witajcie smile

                            Chodziłem co prawda do szkoły ale teraz przy Japońskim Rdeście cała
                            moja wiedza runeła smile

                            Jako, że ziołowy guru smile Buhner poleca między innymi 3 róźne
                            postacie Rdestu czyli:
                            1. Paradise Herbs 100 mg
                            2. Natural Source 500 mg
                            3. pocięty lub sproszkowany rdest z 1stchineseherbs


                            główny dobroczyńca Rdestu czyli Resveratrol występuje np. w
                            - Paradise Herbs w 1 kaps zawiera 15 mg Resveratrolu czyli biorąc 4
                            kapsułki dziennie (producent podaje, że 1 kaps odpowiada 2000 mg
                            zioła) 8 gram zioła zjadamy łącznie 4 x 15 = 60mg dobroczyńcy
                            dziennie.

                            - Source Natural i 1stchineseherbs zaierają w 500 mg czyli w 1
                            kapsułce 10 mg Resveratrolu czyli biorąc dzienie 16 kapsułek co
                            również odpowiada 8 gr sproszkowanego zioła zjadamy aż 16 x 10 = 160
                            mg dobroczyńcy dziennie ..........


                            Nic tu nie pasuje smile

                            Na planetthrive.com wyczytałem, że Buhner poleca Paradaise Herbs też
                            4 x 4 kaps dziennie .......... ale to już by było jakieś 32 gramy
                            zioła i aż 240 mg dobroczyńcy ........... ale nie znam aż tak dobrze
                            angielskiego i nie wiem co autor miał na myśli smile
                            planetthrive.com


                            może ktoś mnie pouczy w tej sprawie bo błądzę smile

                            pozdrawiam
                            EmValdi

                            aha - borelkę mam już z 10 lat albo i więcej ostatnie 3 lata to
                            koszmar - zdiagnozowałem sam 2 miesiące temu WB pozytywny -
                            powtórzyłem badanie i drugi raz też pozytywny ............ smile
                            zamówiłem tego rdesta z Paradise Herbs i pewnie za 2 tygodnie będzie
                            już u mnie - teraz zjadam Cats Claw o nazwie Immunaid - to jest
                            produkt Calivity ale obrzydliwie drogi więc chyba kupię proszek z
                            1stchineseherbs albo gotowy produkt z rain-tree zamierzam też
                            równolegle włączyć jakieś abxy jak tylko się uda mi dotrzeć do kogoś
                            kto leczy metodą ILADS - bo moja pani zakaźnik jak poszedłem do niej
                            (wizyta prywatna bo na fundusz czeka się u nas 3 miesiące)
                            przepisała mi doxy 2 x dzienie po 100 mg w formie unidox przez 28 i
                            powiedziała, że borelka po tym padnie jak mucha smile
                            • 21.05.09, 20:53
                              Dostałem narescie zioła,ale np rdest jest jakiś bardzo twardy.....czy wystarczy go zmielić i po prostu zażywać czy jakoś inaczej się to bierze??
                              To samo dotyczy Stefani i (Andrographis wygląda jak patyki)
                              Rozumiem,ze wszystko zmielić i zażywać tak??
                              • 21.05.09, 20:59
                                I jeszcze jedno ile gram dziennie tych ziół brać?? bo jakoś nie mogę poprzeliczać to na kapsułki.
                                • 21.05.09, 22:00
                                  wygląda na to, że zamówiłeś zioła pocięte. Na przyszłośc warto zamawiac sproszkowane (powder form)

                                  Więc tak, możesz sobie mielic i zjadac albo robic sobie odwary i pic jako herbatke. można również zrobic nalewki na alkoholu - zwlaszcza stefania jest polecana w ten sposob. Sposob dawkowania i ilosc sa w watku, zwlaszcza w postach paulita11 na poczatku watku. warto kliknac "rozwin wszystkie' i w ten sposob latwiej znalexc odpowiedni post.
                              • 21.05.09, 22:08
                                Widocznie kupiłeś formę pociętą. w tym samym sklepie można też kupić
                                sproszkowane (powder), w przyszłości polecam takie właśnie.
                                Co do Stephanii to nie jest to zły wybór, bo taka pocięta jest idealna na
                                nalewkę - 1 część zioła na 5 części alkocholu 70%, odstawić w ciemne miejsce na
                                2 tygodnie, raz dziennie wymieszać. Dawka jest 1-2 ml 3x dziennie. Taka paczka
                                starczy Ci na długo.
                                Z rdestu możesz pić odwary - gotujesz na wolnym ogniu około 20 minut. Maksymalna
                                dawka takiego pociętego korzenia na odwary to chyba 25 gram, ale radziłabym
                                zacząć od mniejszej. Takie odwary są podobno lepiej tolerowane niż proszek, ale
                                drożej wychodzą, bo proszku dzienna dawka to 8 gram. Jakby udało Ci się to
                                zmielić, to możesz jeść jako proszek.
                                Najtrudniejsza sprawa to ten andrographis, bo jest potwornie gorzki i bez
                                kapsułek nie wchodzi. Możesz ewentualnie też go zemleć i próbować jakoś
                                kapsułkować - podobno w aptece można kupić jakieś "opłatki" w których daje się
                                to przemycić do żołądka, ale ja nie wiem co to jest. Tu dawka też jest 8 g
                                dziennie.
                                Oczywiście nie jest zalecane branie od razu maksymalnych dawek. Zwłaszcza że Ty
                                i tak masz bardzo silne reakcje, może Cię porządnie ściąć. Lepiej zacząć od
                                małych i stopniowo zwiększać, w miarę jak będziesz dobrze tolerował.
                                Poza tym radziłabym włączyć coś na usuwanie toksyn. W Polce można kupić
                                chlorellę, na allegro są plastry odtruwające, nam bardzo pomagały, z USA możesz
                                sobie sprowadzić Smilax (sproszkowany) i Red Root (pocięty - na nalewki). Możesz
                                też popatrzeć na inne wątki o usuwaniu toksyn.
                                • 22.05.09, 09:59
                                  Dzięki za wypowiedzi,najlepiej więc chyba to wszystko zmielę i zacznę od 3 razy dziennie po 1 gramie dochodząc do 3 x 3 gramy dziennie.
                                  Jeszcze raz dzięki-zobaczymy teraz na co stać te zioła smile
                                  Pozdrawiam wszystkich
                                  • 22.05.09, 13:51
                                    Kurczę o mało się nie udusiłem jak zażyłem zmielony własnoręcznie rdest sad((((jakbym opiłki drewna jadł.
                                    Muszę wiec robić odwary - ile wziąść na początek tzn z jakiej ilości zrobić ten odwar? jak radzicie?i czy z tego pociętego czy jeszcze przed to trzeba mielić?sad(((raczej zmielić bo za mało on jest pocięty
                                    I gotować to we wrzącej wodzie 20 minut????
                                    • 22.05.09, 14:07
                                      Tekst linka
                                      --
                                      Na tej stronie pisze,że gotować 5 minut? sad
                                      • 22.05.09, 15:23
                                        Zrobiłem ten odwar gotując 20 minut 3 gramy zmielonego rdestu i smak jet niewiele lepszy jakby sok z desek sad
                                        To mam na cały dzień do wypicia-chyba dobrą dawkę zastosowałem na początek????
                                        Nie wiem jak to pić latami ale chyba się da.
                                        Czy takie gotowanie jest wskazane?? chyba wtedy giną właściwości tego rdestu jak każdego zioła?
                                        Czy takie odwary też można robić z ANDROGRAPHIS I STEFANII?? pytam na zapas bo nie wiem czy po zmieleniu da się też to brać w proszku.
                                        • 22.05.09, 16:56
                                          Poczytaj sobie cały ten wątek, tam gdzieś na pierwszej stronie Paulito podaje
                                          przepis na odwar ze Stephanii i pisze tam, że trzeba to bardzo długo gotawać.
                                          Wygląda na to, że składniki czynne Stephanii kiepsko rozpuszczają się w wodzie,
                                          zdecydowanie bardziej jest polecana nalewka, dlaczego jej nie chcesz? Odwar może
                                          być stosowany do przemywania schorowanych oczu.
                                          Paulito pisze też, że on bierze rdest w postaci odwarów i mu pomaga, więc chyba
                                          te właściwości w odwarach są zachowane. Jednak dawka na odwary powinna być
                                          większa niż w postaci proszku do jedzenia.
                                          Jeśli uważasz, że rdest ma paskudny smak, to tym bardziej nie przełkniesz odwaru
                                          z Andrographis. Ale jeśli masz ochotę, to możesz spróbować. Radzę pomyśleć
                                          raczej o kapsułkowaniu.
                                          Chociaż myślałam że po końskich dawkach MMSa to już wszystko będzie smakować wink
                                          Jeśli rozumiesz choć trochę po angielsku, to spraw sobie książkę Buhnera, w niej
                                          jest cała ta wiedza.
                                          • 22.05.09, 17:09
                                            Kurczę to z jakiej dawki zmielonego rdestu robić odwar? na początek
                                            Już wolę pić to niż łykać kapsułki smilefakt lepsze to jest niż MMS
                                            Dzięki i pozdrawiam
                                            • 22.05.09, 22:43
                                              Jakbyś poczytał ten watek to byś znalazł odpowiedzi na większość swoich pytań.
                                              Wejdź np tu:
                                              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=26140&w=80090102&a=80650744
                                              • 23.05.09, 10:51
                                                Przeczytałem dawno już ten wątek,ale dzięki.
                                                Na razie zmieliłem jeszcze raz wszystko i jakoś da się łykać 3 x po 1 g,nie wiem co to będzie jak trzeba będzie 3 x 3g.
                                                Mam wrażenie,że tu tylko 2 osoby się leczą ziołami sad razem ze mną.
                                                Co do nalewek to mam mieszane uczucia, bo ogólnie wiadomo,że zioła plus alkohol nie są wskazane.
                                                To samo dotyczy gotowania,wszystkie wartościowe składniki zabije wrząca woda;także na razie zostaję przy dokładnym mileniu ziół na proszek.

                                                W sklepie na
                                                Tekst linka

                                                były tylko pocięte albo w kapsułkach gdybym znalazł sproszkowane to bym takie kupił a teraz całymi dniami będę to mielił sad
                                                Pozdrawiam
                                                • 23.05.09, 11:05
                                                  no co Ty, w tym sklepei mają zmielone, rdest - drugi w tabelce od góry. Hu Zhang Powder wszędzie gdzie jest
                                                  Powder to jest zioło sproszkowane

                                                  Poza tym skąd takie informację, że zioła plus alkohol nie pasują? jeszcze nasze prababcie robiły róznego rodzaju nalewki ziołowe. Poza tym sam Buhner zaleca nalewki - i moja mama stosowała nalewkę ze Stephanii i bardzo jej pomagała

                                                  Wiem o conajmniej 10 osobach, które leczą się ziołami z niezłym albo bardzio dobrym skutkiem. Nie dołuj się smile

                                                  Moja mama obecnie jest niemal bezobjawowa smile
                                                  • 23.05.09, 11:08
                                                    aha, jeśli chodzi o gotowanie ziół. Nie zawsze gotowanie zabija skłądniki - czasem pozwala im się wyodrębni. Medycyna ludowa zna zarówno napary jak i odwary - tylko w popularnym mniemaniu przyjęło się, że gotowanie nie jest wskazane dla ziół.

                                                    Poza tym nie podajemy tutaj niczego od siebie - wszystkie przepisy na nalewki, odwary, podaje Buhner, a komu wierzyc jak nie jemu?
                                                  • 23.05.09, 15:56
                                                    Bogu trzeba wierzyć i Synowi Jego ufać ..........ufności nie
                                                    pokładać w człowiekach smile bo Buhner choć wiedzę ma ogromną w tych
                                                    ziółkach to zawsze może się mylić smile

                                                    pozdro

                                                    EmValdi
                                                  • 23.05.09, 16:24
                                                    amen, amen

                                                    ale jeśli chodzi o ziółka na boreliozę to Buhnerowi wierzę smile
                                                  • 23.05.09, 16:35
                                                    Czytam teraz jego książkę Zioła zamiast antybiotyków ............ i
                                                    nie za bardzo mi się podoba, że Buhner jedzie tak strasznie po abx-
                                                    ach - częściowo ma rację, że lekarze przesadzają z wypisywaniem tych
                                                    pigułek nawet na katar smile ............. ale zioła nie są panaceum na
                                                    wszystkie choroby .......... roztropność trzeba
                                                    zachować ............ ja sam planuję zacząć organizm nasączać
                                                    ziołami ........ a potem żeby dobić bestię wprowadzić abx-
                                                    y ......... dodatkowo się zatroszczyć o minerały i wprowadzić trochę
                                                    elementów z terapii Gersona

                                                  • 23.05.09, 16:48
                                                    Oczywiście,że trzeba Bogu ufać i to robię bo bez tego nic nie pomoże.

                                                    Kurczę znów brałem ten zmielony rdest i ledwo to idzie inne zioła idą a to zatyka gardło sadjak Wy to łykacie?? zmieliłem na pył i też ciężko idzie.Chyba jednak wrócę do odwarów tylko dalej nie wiem z ilu gram (zmielonego rdestu) zrobić odwar na cały dzień sad
                                                  • 23.05.09, 16:55
                                                    zacznij od 5 g na 1l wody. Dochodzi sie stopniowo do 25-30 g na l
                                                    wody. Wypijasz w dawkach podzielonych, na 4-5 razy.
                                                  • 23.05.09, 17:15
                                                    jeśli chodzi o ten zmielony rdest to moja mama miesza go sobie z sokiem albo wodą i pije. Zresztą robi tak z wszystkimi ziołami

                                                    przy połykaniu na sucho faktycznie może nie przejśc przez gardło...
                                                  • 23.05.09, 17:21
                                                    Popijam go smilena sucho to już w ogóle nie ma mowy by to przeszło smile
                                                    Spróbuje jeszcze raz wieczorem połknąć jak nie to robię jutro odwar z ok 5 gramów
                                                  • 23.05.09, 17:41
                                                    taki mam pomysł

                                                    jakbyś zalał 3 łyżki siemienia lnianego 1,5 szklanki wody i to
                                                    gotował na lekim ogniu przez 15 min to by Ci wyszła niecała
                                                    szklanka takiego kleju, do którego wrzucasz kilka gram zmielonego
                                                    korzonka i po wymieszaniu spokojnie pijesz to jak kisiel smile
                                                  • 23.05.09, 11:14
                                                    No faktycznie jest powder,kurczę i to obok tego co zamawiałem,tak to jest jak się nie zna języka i jeszcze źle widzi z zamazanymi oczami sad ale teraz już będę wiedział,wielkie dzięki.
                                                    To pocieszające,że pomaga to wielu osobom.
                                                    Ile trzeba czekać na 1sze efekty-po miesiącu coś poprawi się choć minimalnie?
                                                  • 23.05.09, 11:53
                                                    tu chyba nie ma reguły, ale na moją mamę działało szybko - tzn. często po wprowadzeniu nowego zioła miała za kilka dni herxa a potem stopnowa poprawa. Czasem dochodza nowe objawy - to przemijające nie martw się.

                                                    Ważne jest pozytywne nastawienie. Obserwuj się i melduj na bieżąco jak idzie, co obserwujesz.
                                                  • 23.05.09, 12:44
                                                    Na pewno będę zdawał relację smilePamiętacie niedawno temu pisałem o potwornych
                                                    bólach i zawrotach głowy...(sądzę jednak,że to było od MMSa,którego już nie
                                                    biorę ale to jednak chyba był herx)jakoś ostatnio minęły teraz głównym problemem
                                                    jest duszenie,ściskanie za gardło,zawroty są minimalne,także jak nie 1dno to 2
                                                    gie sad
                                                    ========================
                                                    Obecnie biorę Rdest,Cats claw,piołun,omam,czosnek,dorywczo miód i kit pszczeli
                                                  • 23.05.09, 15:39
                                                    to duszenie to może by od babesii i to może byc reakcja na oman i piołun. To bardzo dobry znak - znaczy że leki działają. smile

                                                    zawroty głowy i inne sprawy neurologiczne i doły psychiczne powinny powoli usokajac się na rdeście
                                                  • 23.05.09, 21:16
                                                    Fajnie by było jakby tak było ale czytałem w wątku o Franku,że on też miał i jak wiadomo nie przeżył tego sad
                                                    i to mnie niepokoi takie ściskanie za gardło i dziwne,że bardziej po lewej stronie,szyję płuca.Flegma też oczywiście schodzi ale nie sądzę,żeby to ona była jedyną przyczyną.
                                                    Ale co tam najwyżej skończy się ten koszmar w sumie to Frankowi już zazdroszczę.
                                                  • 23.05.09, 22:11
                                                    o jakim Franku mówisz?
                                                  • 24.05.09, 09:51
                                                    Tekst linka

                                                    Tu jest ten temat
                                • 11.06.09, 10:03
                                  Znów będę robił zakupy i chciałem się dowiedzieć co kupić oprócz głównego protokołu?? tzn co działa na babeszjozę?? czy może sam ten główny protokół starczy?? Ktoś kiedyś chyba pisał o Philodendronie??
                                  Jeśli ktoś coś napisze to proszę też powiedzieć jak to zażywać smile dzięki i pozdrawiam.
                                  • 11.06.09, 14:43
                                    • 11.06.09, 16:41
                                      A czy atemisinin a artemisia to to samo?? które zioło trzeba barć przy babeszjozie? bo nie wiem co zamowić a te w proszku jest tańsze tylko nie wiem czy to jest to samo.

                                      Artemisia Annua
                                      Artemisia Capillaris Herb
                                      Artemisia Leaf
                                      Artemisinin by Nutricology Research Group

                                      Jeszcze jedno ktoś pisał ,że na babeszjozę brać oman a ile dokładnie bo ja biorę 1,5 łyżeczki dziennie

                                      Dziękuję bardzo jeszcze raz
                                      • 11.06.09, 18:34
                                        Artemisinin są to kapsułki z wyciągiem z zioła artemisia annua, tak jak resveratrol z rdestu. można brać i to i to.

                                        omanu maja mama btrała do 6 g dziennie (ok 3 płskie łyżeczki)
                          • 21.05.09, 20:47
                            pomyślałam sobie, że chodząc i ścinając rdest japońsi można przecież
                            przynieść ze sobą kleszcza. Teraz unikam jak mogę wszelakich
                            zarośli... ktoś w Polsce sam chodzi na rdest? Czy tylko kupujecie?
                            Beta32 wysłałam maila do Ciebie.
                            • 21.05.09, 21:01
                              Tego rdestu się nie ścina tylko wykopuje, bo właściwości lecznicze maja korzenie
                              i kłącza. Tak, my to robiliśmy, wykopywaliśmy na początku listopada i przez całą
                              zimę piliśmy z tego odwary. Kleszczy na tym nie było, ale tak jak wszędzie,
                              trzeba być ostrożnym. Te kłącza najbardziej okazałe są wczesną wiosną
                              (marzec-kwiecień) i późną jesienią (październik-listopad), zimą oczywiście też
                              ale to by to zimą wykopywał wink. Ale jak ktoś bardzo potrzebujący to lepiej
                              wykopywać teraz niż czekać do października.
        • 30.05.09, 17:20
          a jakie zioło penetruje do mózgu? Mam niedługo obronę pracy mgr i
          boję się, że mój mózg krętki zaśmiecą do tego czasu (jak zdąże to
          obrona w lipcu a jak nie to we wrześniu/październiku). Brałam
          biotrakson i było lepiej z pamięcią ale czas leci i krętki pewnie
          nie próżnują...
          • 30.05.09, 17:51
            andrographis
            • 30.05.09, 18:05
              dzięki smile
              • 31.05.09, 10:44
                Dawno, dawno mnie tu nie było...

                Trochę się porozglądałem i...

                Pokłony Beato i Kingo - robicie tu Wspaniałą Ziołową Robotę!!!

                Pomyślności i.. nie obiecuję, że będę cczęściej zaglądał - jak nie obiecam to
                może mi się udasmile

                • 31.05.09, 10:46
                  Tak trzeba bardzo podziękować Kindze i Beacie,wielkie wielkie dzięki za pomoc
                  • 31.05.09, 15:00
                    smile dzięki, ja chcę w ten sposób choc w częsci spłacic dług zaciągnięty u Ciebie Pawle i u Beaty. Rok temu nie miałam pojęcia o ziołach, Buhnerze, a o boreliozie wiedziałam tyle, że jest chorobą odkleszczową.
                    jaeszcze raz dziękuję Wam w imieniu własnym i Mamy smile
                    • 31.05.09, 15:01
                      aha i trzymam Cię Pawle za tę nie-obietnicę, że się będziesz tu częściej pojawiał wink
                • 30.11.09, 18:42
                  paulito11 napisał:

                  > Dawno, dawno mnie tu nie było...
                  >
                  > Trochę się porozglądałem i...
                  >
                  Czesc Paulito,

                  Jak postepy w twojej kuracji ? Najbardziej interesuje mnie wplyw ziol na mety w
                  ciele szklistym... czy widzisz jakas roznice ?
                  Ja zaczalem stosowac ziola od 10dni i na razie bez wiekszych efektow ale
                  podejrzewam, ze przy ziololecznictwie trzeba byc cierpliwym.
                  Pozdrawiam
                  K
    • 10.06.09, 13:03
      Czy ktoś z Was ma może namiary na jakiegoś lekarza, który leczy boreliozę
      ziołami? W Warszawie najchętniej ale może być gdziekolwiek w Polsce. Zamierzam
      brać tylko zioła stąd potrzebuję wsparcia. Z góry dziękuję.
      --
      dobra_nowinka malpa o2 kropka pl
      • 11.06.09, 18:46
        lekarza w Polsce niestety nie znam - większośc leczących sie protokołem Buhnera leczy się na własną rękę, korzystając z wiedzy innych biorących zioła. Znam natomiast siostrę zakonną która daje jakieś ziołą na boreliozę - ale nie wiem co to za zioła i jaka jest ich skuteczność. Czytałam gdziś na forum (ale chyba nie na naszym forum) wypowiedź kogoś, kto twierdził, mże batdzo mu te zioła pomogły.
      • 30.06.09, 17:05
        Właśnie odebrałem zioła. Oczywiście nie obyło się bez opłat (Vatu, cła nie
        płaciłem, ale ogólnie miła obsługa i dość szybka). Ale nieważne, wreszcie paczka
        doszła. No i mam pytanie do stosujących metodę Buhnera - jak zacząć te zioła
        przyjmować? - znaczy jaka kolejność, dawka itd. PO wcześniejszym poczytaniu
        forum i różnych sugestii/opinii kupiłem po 1 paczce 0,5kg (w1stchaniseherbs):
        UNICARIA TOMENTOSA (Cat's Claw bark Powder Organic)
        SMILAX
        ASTRAGALUS MEMBRANACELUS ROOT
        POLYGONUM CUSPIDATUM ROOT&RHIZOME
        ANDROGRAPHIS PANICULATA HERB

        Smilax to takie dziwne wiórki, reszta proszek.
        Będę wdzięczny za wszelkie sugestie.
        --
        dobra_nowinka malpa o2 kropka pl
        • 30.06.09, 18:12
          Zaczynasz od 3x500mg, stopniowo zwiększając dawki dochodzisz do 3-4x2g każdego
          zioła.
          Więcej
          tu
          .
          Astragalus jest przeciwwskazany przy przewlekłej boreliozie, możesz go
          ewentualnie przekazać komuś z rodziny, poprawia on odporność na infekcje w
          okresie jesienno-zimowym. Buhner poleca go też w profilaktyce w rejonach
          epidemicznych oraz partnerom seksualnym osób chorych.
          • 01.07.09, 00:40
            Dziękuję beta. A co znaczy "stopniowo zwiększając dawkę"? Czy np:
            pierwszy miesiąc 3x0,5g, po miesiący 3x1g, pokolejnym mies. 3x1,5g, po kolejnym
            3x2g będzie ok? I co potem? Utrzymywać dawkę 3x2g przez kolejne miesiące?
            I jeszcze pytanie skąd wziąć kapsułki na zioła, najlepiej nie żelatynowe i
            jakiej wielkości na 0,5g a jakiej na 2g? (ew. czy można w jedną kapsułkę wsypać
            wszystkie zioła i brać razem?) Wiem że kapsułki oznaczane są jako 0 albo 00 ale
            co to znaczy?

            --
            dobra_nowinka malpa o2 kropka pl
            • 01.07.09, 11:32
              Dawkę zwiększasz mniej-więcej co tydzień, ale to jest indywidualne, w zależności
              od reakcji. Na maksymalnej dawce ciągnie się kilka miesięcy a potem stopniowo
              się zmniejsza. Kliknij sobie na ten link, który dałam Ci wyżej.
              Kapsułki możesz kupić na ebay i wielu zagranicznych sklepach internetowych,
              wpisz w wyszukiwarkę "Empty capsules 00", można kupić żelatynowe lub roślinne
              ("Vegatarian"). Polecam też kupić maszynkę do napełniania kapsułek, znam osobę
              która ma taką maszynkę do odstąpienia, jeśli chcesz, mogę Cię z nią
              skontaktować. Kapsułka 00 mieści 500-650 mg proszku.
              • 03.07.09, 00:42
                Dobrze beta, jeśli możesz to podaj mi namiary na maila.
                Dzięki.
                --
                dobra_nowinka malpa o2 kropka pl
              • 06.07.09, 15:08
                Czy ktoś ma nawroty dolegliwości po ziołach?? Już było w miarę dobrze i znów wracają dolegliwości typu drętwienia,zamroczenie,uciski w głowie sad ( choć mniejsze chyba )Może to dlatego,że doszedłem do max dawek.W sumie od tygodnia jestem na pełnym maksymalnym protokole.
                • 09.07.09, 23:14
                  moim zdaniem to typowy herx. mama miała co kilka tygodni takie pogorszenia i "nawroty" (zwłaszcza kilka dni po zwiększeniu dawki) - czemu towarzyszyły "zjazdy psychiczne". Trzeba to przetrzymać, wkrótce powinno być lepiej.
    • 14.07.09, 20:26
      "Niewiele osób jest w stanie utrzymać dietę o 30 procent niższej kaloryczności
      niż zwykła dieta. Dlatego biolodzy poszukują leków, które mogłyby w swoim
      działaniu przypominać efekt ograniczenia kalorii, pozwalając na odniesienie
      profitów bez bólu wyrzeczeń. Jednym z takich leków jest resweratrol, substancja
      występująca w czerwonym winie, choć w ilościach zbyt małych, by wywierać
      jakiekolwiek działanie. Weindruch mówi, że dane pochodzące z badania stanowią
      „bardzo zachęcające” znaki, że resweratrol może powielać u ludzi pewien efekt
      ograniczenia kalorii."
      portalwiedzy.onet.pl/4868,11123,1565928,1,czasopisma.html
      --
      dobra_nowinka malpa o2 kropka pl
    • 05.08.09, 12:54
      Drodzy Użytkownicy tego Forum,
      jestem tu nowa i po lekturze tego wątku na wstępie muszę powiedzieć, że robicie tu wspaniałą robotę smile Prawdziwe społeczeństwo obywatelskie smile Podziwiam przekazywanie informacji o każdym, nawet negatywnym doświadczeniu, żeby pomóc w ten sposób kolejnym osobom. Jestem pod ogromnym wrażeniem tutejszej współpracy i atmosfery.

      Mam pytanie dotyczące książki Buhnera. Czy ta anglojęzyczna jest jeszcze dostępna gdziekolwiek na terenie Polski? Jeśli nie, czy w jej zastępstwie może posłużyć książka Zioła zamiast antybiotyków. Medycyna naturalna przeciw niebezpiecznym bakteriom (Klub Dla Ciebie, 2006)? Czy jest w niej opisany protokół? Byłabym bardzo wdzięczna za pomoc.
      • 05.08.09, 13:05
        > Mam pytanie dotyczące książki Buhnera. Czy ta anglojęzyczna jest jeszcze
        dostępna gdziekolwiek na terenie Polski?

        www.empik.com/healing-lyme-natural-prevention-and-treatment-of-lyme-borreliosis-and-its-coinfections-z-importu,2076793,p
        Albo możesz sprowadzić z USA, np na amazon.com.

        > ..czy w jej
        > zastępstwie może posłużyć książka Zioła zamiast antybiotyków.
        > Medycyna naturalna przeciw niebezpiecznym bakteriom


        W zastępstwie nie może, to jest starsza pozycja i nie ma w niej opisanego
        protokołu na boreliozę. Niemniej jednak bardzo ją polecam jako lekturę
        uzupełniającą - jest w niej wiele cennych informacji.
        • 05.08.09, 13:48
          Bardzo serdecznie dziękuję za precyzyjną pomoc smile
    • 05.08.09, 18:07
      Czy podczas oczekiwania na książkę mogłabym liczyć jeszcze na jakieś wstępne informacje? Np. jakie są najistotniejsze zioła zalecane na boreliozę? Czy mogłabym uzyskać ich nazwy angielskie (czy też łacińskie) oraz równolegle polskie?
      • 05.08.09, 21:25
        Polecam stary wątek:

        Protokół Buhnera alternatywą dla antybiotyków
        • 05.08.09, 22:25
          Dziękuję smile
          • 18.08.09, 11:45
            Mam pytanie-czy od brania ziół ( na boreliozę ) i nie tylko można mieć grzybicę-właśnie dziś ją stwierdziłem w jamie ustnej i jestem przerażony ; jeszcze tego mi trzeba sad
            Czy jeszcze ktoś miał ten problem od brania ziół??
            Na języku biały nalot i na policzkach od wewnątrz-więc nie ma wątpliwości.
            • 18.08.09, 16:31
              Hej,
              Niedługo zamierzam skończyć leczenie abx (prawie 8 tygodni).
              Ale na wszelki wypadek chciałam się wzmocnić ziołami - na wypadek
              istnienia niedobitków.
              Macie jakieś rekomendacje? Myślałam o Cats Claw.
              Pozdrawiam i dziękuję!
            • 19.08.09, 11:29
              Przecież to jest jakaś bzdura biorę cały zestaw Buhnera plus piołun,oman,jem non stop czosnek dołączyłem liść oliwny - to wszystko jest m.in przeciw grzybicy,więc jakim cudem się ona pojawiła ??!!!!!!!!!Jak można przy takim zestawie mieć grzybice nie biorąc abxów?!!!!Leczenie trwa od roku ale przedtem było tylko na samą chlamydię.Buhnera stosuję od 3 mies.To już zakrawa na jakiś żart.
      • 19.08.09, 15:59
        Czy ktos wie, czy biorąc abx i cats claw można brać candida clear,
        czy już nie ma takiej potrzeby? I czy te zioła można łączyć? A może
        wystarczy zamiast candida clear brać reservatrol?
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.