Dodaj do ulubionych

Jestem lekarzem-część trzecia

13.07.08, 22:34
Jestem lekarzem z Krakowa.
Zachorowałam na neuroboreliozę w 2004 roku.
Po standardowym nieskutecznym leczeniu leczyłam się w oparciu o wiedzę o
niestandardowym leczeniu zdobytą z Forum.Od końca maojego leczenia mija 2i 1/2
roku i jest super-mam nadzieję,że to leczenie było skuteczne.
U mnie od ugryzienia przez kleszcza do diagnozy minęło 8 miesięcy.
4 lata wcześniej miałam 3 kleszcze,który z nich przeniósł chorobę nie wiadomo.
Objawy wystąpiły w 3 miesiące po tym z 2004 roku.
Czasami piszecie do mnie z wyrzutem,że moja choroba trwała już jakiś czas i ja
wyleczyłam się /mam nadzieję / w 6i 1/2 mc,a Wasze leczenie trwa już dużo
dłużej i nie jest jeszcze dobrze.
To wszystko jest szalenie indywidualne.
Czasami choroba trwa lata i leczy się w kilka miesięcy,a czasami trwa kilka
miesięcy i leczenie trwa ponad rok.

Przypadki swoje opisujcie w zakładanych przez Was wątkach lub na mojego
prywatnego meila.

Pytania zadawajcie po przeczytaniu FAQ i artykułów zalecanych przez Forum.

I jeszcze jedna prośba.
Jeśli chcecie umówić się na wizytę przeczytajcie najpierw FAQ bardzo dokładnie.
Niestety,ale muszę tego wymagać.
Sami mnie uczycie,że wizyty osób,które o boreliozie wiedzą bardzo niewiele są
nieporozumieniem,osoby nie rozumieją zasad tak agresywnego i długiego leczenia
i albo jego nie rozpoczynają,albo przerywają.
Dlatego warunkiem spotkania z lekarzem leczącym niestandardowo musi być wiedza
o chorobie i zasadach jej leczenia.

Osoby które kończą leczenie proszę o opisywanie swoich historii dla
podbudowania tych którzy jeszcze nadal się leczą.
Tak dużo z Was po zakończeniu leczenia znika,a wasze historie optymistycznego
zakończenia leczenia są tak potrzebane innym.

Pozdrawiam Wszystkich
Beata

bb.werbowy@poczta.onet.pl
Edytor zaawansowany
  • swigonka 13.07.08, 23:22
    Witamy Pani Doktor w części trzeciej smile
  • tomiro_999 14.07.08, 22:40
    zastanawia mnie jedna rzecz, nie mozemy w 100% stwierdzic czy ktos wyzdrowial a
    co z poziomem witaminy d? skoro przy boreliozie mamy do czynienia z niedoborem
    tej witaminy to czy po wyzdrowieniu jej poziom nie powinien sie regulowac
    samoczynie?
    nie wiem czy moje rozumowanie ma sens bo nie jestem lekarzem, nie jestem tez
    pewien czy niedobory te wystepuja we wszystkich przypadkach no ale... moze cos w
    tym jest?
  • bea1964 16.07.08, 23:07
    Dzięki za wklejenie poprzednich wątków,ja poprostu nie potrafię tego
    zrobić.

    Jeśli chodzi o gospodarkę wit D,to mogę mówić o tym w oparciu o
    wiedzę zdobywaną podczas Waszego leczenia/pomijam oczywiście wiedzę
    czysto teoretyczną/.
    Często występują deficyty wit D i często występują duże jawne
    klinicznie zaburzenia gospodarką wapnia.
    Mam całą grupę pacjentów z diagnozą tężyczki.
    Ja także u siebie w trakcie leczenia boreliozy miałam objawy
    kliniczne niedoborów z jawną tężyczką,której objawy bardzo
    nieprzyjemne występowały praktycznie codziennie z objawem tzw ręki
    położnika,skurczami mięśni,fascykulacjami i objawami tężyczkowymi ze
    strony kończyn dolnych.
    Utrzymywały się jeszcze one przez pewien czas po zakończeniu
    leczenia,ale wiążę to raczej z zaburzeniem wchłaniania wapnia z
    powodu nasilonej grzybicy która u mnie po leczeniu wystąpiła.
    Potwierdzone te objawy byłu badaniami laboratoryjnymi,zwłaszcza
    bardzo niski był poziom wapnia zjonizowanego.
    Z biegiem czasu po ustąpieniu objawów boreliozy i po opanowaniu
    grzyba objawy ustąpiły i poziom wapnia zjonizowanego także się
    wyrównał.

    Przed chwilą otrzymałam meila od dziewczyny,która już rok temy
    zakończyła leczenie boreliozy póżnej.
    Ma się znakomicie jest pełna energii i ma nadzieję,że o chorobie
    zapomni już na zawsze.

    Beata
    bb.werbowy@poczta.onet.pl
  • anyx27 16.07.08, 23:39
    Pani Beato, mnie wlasnie zdiagnozowano tezyczke bad. EMG i moje
    pytanie brzmi- czy powinnismy w takiej sytuacji brac dodatkowo wapn
    i witamine D? jesli tak, to ktore najlepiej preparaty? czy wystarczy
    np. branie multiwitamin typu Centrum? Pozdrawiam i z gory dziekuje
    za odpowiedz smile
  • swigonka 17.07.08, 12:39
    bea1964 napisała:
    >
    > Przed chwilą otrzymałam meila od dziewczyny,która już rok temy
    > zakończyła leczenie boreliozy póżnej.
    > Ma się znakomicie jest pełna energii i ma nadzieję,że o chorobie
    > zapomni już na zawsze.

    wspaniała wiadomość.
  • kasia081 17.07.08, 12:46
    Ja mam pytanie do Pani dr o ludzi bezobjawowych a z wynikami
    dodatnimi.Co Pani radzi leczyc czy czekać i obserwować?
  • szarotka2000 17.07.08, 21:00
    Pani Doktor, czy może mi Pani doradzić jakie probiotyki brać przy kuracji
    antybiotykami.
    Słyszałam że trzeba brać kilka, jakie kombinacje i w jakich ilościach należy
    stosować przy leczeniu tinidazolem i unidoxem?

    Drugie pytanie dotyczy nystatyny. Czy nalezy ją przyjmować, to chyba też
    antybiotyk więc czy dodatkowo nie obciąża wątroby?

    Z góry dziękuję za odpowiedź
  • 3pawel1 23.07.08, 09:22
    ja przyłączam się do pytania Kasi081 bo przecież jak ktoś jest
    bezobjawowy/a wyników się nie leczy/nie wiem ale może wdrożenie
    leczenia może wtedy przynieść szkode bo organizm np.przez lata
    radził sobie sam dobrze.wdrożyc leczenie dopiero jak zaczną się
    objawy?tyle pytań i wątpliwości.
  • leser57 23.07.08, 09:52
    3pawel1 napisał:

    > ja przyłączam się do pytania Kasi081 bo przecież jak ktoś jest
    > bezobjawowy/a wyników się nie leczy/nie wiem ale może wdrożenie
    > leczenia może wtedy przynieść szkode bo organizm np.przez lata
    > radził sobie sam dobrze.wdrożyc leczenie dopiero jak zaczną się
    > objawy?tyle pytań i wątpliwości.

    Jest zasada, że im wcześniej tym lepiej i krócej. Kiedyś 10% kleszczy było
    zarażonych i to nie wszędzie. Moja L. rodzinna powiedziała, że teraz ocenia się
    , że 70% kleszczy jest zarażonych. No to leczyć, czy nie?
    Pozdrawiam
    Leszek

  • 3pawel1 23.07.08, 10:01
    no tak ale mnie chodzi nie o ludzi którzy maja objawy-chorują-tu nie
    ma watpliwości ale o tych co jak pyta Kasia są bezobjawowi ale np po
    wykonaniu badań dodatni
  • tosho 23.07.08, 10:37
    Hmmm...może to zależy od tego kiedy było ugryzienie kleszcza.
    Jeśli pare dni/tygodni temu to pewnie leczyć.
    Jak wiele miesięcy/lat temu to nie leczyć.
    (?)
    (gorzej jak się nie zauważyło ugryzienia)
  • 3pawel1 23.07.08, 13:02
    no właśnie sa wątpliwości no własnie co na to lekarz?
  • eter05 23.07.08, 20:35
    Pani Doktor dostalam ze stanow Jarro dophillus-EPS.4,4biliona w
    kapsulce Sklad-l.mamnosus 680
    mil.l.casei680,plantarum340,acidophilus680,b.longum680,b.breve340,ped
    iococcus acidilactici670,lactococcus330.Cyfry sa w milionach.Ile
    tego brac.E .Gajewska
    --
    eter05
  • swigonka 30.07.08, 22:37
    Pani Doktor wysłałam maila! Prosze o odp. Z góry dziękuję.
  • kalendarka 31.07.08, 21:11
    Witajcie. Jestem nowa na forum ale przeczytałam chyba wszystko. Historia mojego
    dorosłego syna jest krótka : 2 miesiące temu złapał kleszcza w zagrożonym
    rejonie, nie miał rumienia, nic tylko czerwoną plamkę w miejscu ukąszenia.
    Zrobił ( bo się uparłam) IgM i wyszło dodatnie. Specjalista ze szpitala
    zakaźnego zlecił UNIDOX 2x 100 przez 25 dni. Później za 6 tyg ponowne badanie
    IgM, IgG. Ma spadać. Syn uparł się że będzie się stosował do tych zaleceń i nie
    chce iść do innego lekarza . Ja natomiast wiem po tutejszej lekturze, że
    leczenie powinno być agresywniejsze i dłuższe. Czy bardzo ryzykujemy poddając
    się tak łagodnej i krótkiej kuracji czy też może istnieje szansa że ona
    poskutkuje ze względu na młody, zdrowy organizm, który w życiu prawie wcale nie
    przyjmował antybiotyków ?
  • swigonka 31.07.08, 21:16
    załóż własny watek.
    --
    Więcej informacji o boreliozie na Stronie Stowarzyszenia

    Zdrowy żebrak jest szczęśliwszy niż chory król...
  • bea1964 02.08.08, 00:14
    Witajcie.
    Zacznę od tego,że niestety nie udało mi się w dniu dzisiejszym
    dotrzeć na Zjazd do Warszawy.
    Zatrzymały mnie w Krakowie ważne sprawy osobiste.
    Może uda się jutro,ale nie jest to do końca zależne ode mnie.
    Jeśli nie dotrę -pozdrawiam Wszystkich i myślami jestem z Wami.

    Co do zaburzeń gospodarki wapniowej-wit D teraz powstaje w naszej
    skórze o ile korzystamy ze słońca i warto dostarczać wapnia
    np.Calperos 1000 zawiera ilość wapnia konkrteną.

    Jestem zwolenniczką leczenia bezobjawowej boreliozy.
    Moje zdanie jest popartym moim doświadczeniem.
    Często przychodzą osoby z wieloletnim ujemnym wywiadem po ugryzieniu
    przez kleszcza i dopiero sters lub katastrofa życiowa
    wyzwala ,,uśpioną'' latami infekcję.
    w takich sytuacjach ja leczę 3 miesiące o ile nie wystąpią ŻADNE
    objawy.
    Jeśli wystąpią to zgodnie z regułami tak długo jak są objawy plus
    margines bezpieczeństwa.

    Ni wydaje mi sę by stosowanie Nystatyny rutynowa od poiczątku
    leczenia miało uzasadnienie.
    Dieta i probiotyki dobrze zabezpieczają.
    Dobrym polskim probiotykiem jest Fisioflor,no i dobrz zdobyć te ze
    Stanów.

    Bardzo ładne efekty w porównani ze stosowaniem Rifampicyny powodują
    chinolony w leczeniu bartonelli.
    W naszych warunkach u osób nie mogącycg zdobyć Tavanicu dobry efekt
    przynosi ciprofloksacyna.
    Pozdrawiam Wszystkich i jestem z Wami w tych dniach Zjazdu.

    Beata

    bb.werbowy@poczta.onet.pl
  • estocek 02.08.08, 22:23
    A co to są chinolony?
    czy jeśli moje dziecko było leczone od października do stycznia:
    clacid, biodacyna, vancomecyna, clindamecyna a teraz bierze rimfapicynę i
    rolicyn to czy ma szansę pozbyć się wreszcie bartonelli?
    Bo ja mam przekonanie, że w tym roku to wciąż ta sama bakteria co wtedy.
    Pozdrawiam
  • annanana 04.08.08, 17:32

    Uwaznie czytam glosy na forum oraz wypowiedzi p. dr Beaty ,, wzbudzila moja
    sympatie , i zaufanie. Pilnie potrzebuje osobistej wizyty u p. Dr ale nie wiem
    jak do niej dotrzec. wyslalam maile ale poniewaz to sprawa pilna b. sie
    niecierpliwie. moze ktos wie gdzie przyjmuje p. dr(wiem ze w Krakowie )lub zna
    nr tel.A moze P .Dr Beata natknie sie na ten glos i odpowie ? jestem p[elna nadziei
  • beata.kar 19.08.08, 13:35
    Pani Doktor, bardzo proszę o odpowiedź na maila.
    Pozdrawiam, BeataK.
  • wmalgosia 19.08.08, 14:15
    Czy ktoś orientuje się ,czy Pani Doktor jest na urlopie ? Też czekam na
    odpowiedz na maila .
  • ziucia48 19.08.08, 14:39
    Tak , jest na urlopie ale mówiła ze zabiera komputer wiec kontakt mailowy nie
    powinien być utrudniony.
  • kaja96 19.08.08, 15:04
    Dzięki za info bo ja też czekam, na odpowiedź od Pani doktor.
  • bea1964 19.08.08, 17:42
    Jestem na urlopie od 18 sierpnia do końca sierpnia.
    KOntaktu telefonicznego w tym czasie ze mną nie będzie,ale będę
    odpowiadała na meile.
    Proszę Was jednak w tym czasie o meile w ważnych sprawach,a od 1
    września wszystko wraca do normy.

    Napisałam przed urlopem na Forum,ale meil gdzieś przepadł.
    Pozdrawiam Beata.

    bb.werbowy@poczta.onet.pl
  • franiolek1 19.08.08, 18:49
    Nie Beata, zaden z Twoich maili nie zostal usuniety - wszystko co
    napisalas jest na forum, nic nie przepadlo.
    Moze napisalas w innym watku.
    Joasia
    --
    Zapraszam www.borelioza.org/index.html
  • bea1964 19.08.08, 20:23
    Drogi Franiolku,ja nie piszę,że został usunięty.
    To ja musiałam gdzieś żle kliknąć,a ponieważ przed urlopem pisałam
    póżno w nocy to wszystko możliwe i pewnie coś sknociłam.
    Dobrze,że dziś zajrzałam,bo pewna byłam,że już wysłałam wiadomość o
    miom urlopie.

    Jestem w Polsce,ale ponieważ przy tak wielkiej liczbie codziennych
    telefonów nie mogłabym funkcjonować,,urlopowo'' postanowiłam
    odpowiadać tylko na meile.

    Musicie mi wybaczyć te odrobiny egoizmu,ale jeśli ja odpocznę
    psychicznie to lepiej będę Wam służyła potem.
    Proszę o meile w pilnych kwestiach związanych z obecnym leczeniem i
    obiecuję codzienną odpowiedż na takie meile.

    Liczba telefonów nieodebranych na koniec dnia pomimo odbierania
    regularnego,ograniczonego tylko przez konieczność przyjmowania
    pacjentów z boreliozą i w mojej pracy dochodzi do 300.
    Niektóre telefoy oczywiście są ważne,ale niektóre to sprawy o
    których na Forum były już dziesiątki odpowiedzi.

    Jechałam na urlop szlakiem wyznaczonym przez moich pacjentów
    obecnie leczonych i wyleczonych.
    Odwiedziny były czysto towarzyskie i bardzo miłe.
    Wytwarza się więż między osobami leczącymi się,ale też między
    lekarzem a osobami poddanymi leczeniu.
    Często zdarzają się sympatyczne sytuacje,że przejeżdżając przez
    Kraków pomimo zakończenia leczenia wpadacie do mni by powiedzieć,że
    jest wszystko w porządku i że Wasze obecne życie wygląda zupełnie
    inaczej niż to przed leczeniem,czy w czasie leczenia,że jest super.
    To są przesympatyczne wizyty utwierdzające w sensie tego co się robi.

    Niestety w tym roku nie będzie Zlotu w Jaworkach pomimo
    przygotowanej już części imprez nie podejmę takiego wyzwania ze
    względu na moją obecną sytuację osobistą.
    Impreza wymaga pełnego zaangażowania co najmniej 2 miesiące przed
    rozpoczęciem z dojazdami do miejsca imprezy i ustalaniem wielu
    szczegółów,a ja w chwili obecniej nie mam gwarantu,że będę miała na
    to czas.
    Może uda się w przyszłym roku.

    Pozdrawiam Wszystkich Beata.

    bb.werbowy@poczta.onet.pl
  • 3pawel1 20.08.08, 11:20
    Ja ponawiam pytanie o ludzi bezobjawowych,ludzi którzy nawet nie
    wiedza o ugryzieniu.Czy jednak w tym przypadku wdrożenie
    leczenia /gdy organizm radził sobie dotad sam dobrze nawet kilka
    lat/ nawet na 3 m-c nie przyniesie szkody?mam brata który z
    ciekawości zrobił wb i wyszło w klasie igg dodatnie - jest
    bezobjawowy i do leczenia w tym przypadku chyba nie da się
    namówić.Czy nie lepiej zacząć leczyć jak będą objawy?
  • bea1964 21.08.08, 10:51
    Wszystko zależy od sytuacji indywidualnej.
    Klasa IgG nie wyklucza aktywności,ale nie u każdej osoby z dodatnią
    tą klasą konieczne jest leczenie.
    U nas nadużywane są antybiotyki,teoretycznie jest możliwa
    sytuacja,kiedy osoba po ugryzieniu przez kleszcza,którego nie
    pamięta ma objawy rzekomogrypowe,nie łączone z potencjalną boreliozą
    i dostaje na to niby przeziębienie antybiotyk,oczywiście doskonale
    wiemy,że zbyt krótko i w zbyt małych dawkach.
    Jednak przynajmniej teoretycznie jest szansa,że spowodował on
    wyleczenie boreliozy na etapie bardzo wczesnym.
    Takich sytuacji jest b.wiele.
    I tak tłumaczą co niektórzy fakt ,że nie ma prawdziwej epidemii
    boreliozy przy jej powszechności obecnie.
    Czyli nadużywanie antybiotyków czasami pozwala wyleczyć chorobę na
    etapie objawów nie łączonych z boreliozą.
    Powtarzam,że jest to możliwość teoretyczna,ale możliwa.
    I wtedy przeciwciała mogą zostać do końca życia,a osoba nie wymaga
    leczenia.

    Inna sprawa to małżonek osoby ewidentnie chorej.
    Jeśli ma klasę IgG proponuję leczenie 3-4 miesięczne,stosując tu
    zasadę,że leczymy tak długo jak są objawy plus okres bezobjawowy 2-4
    mc.
    Nauczona doświadczeniem,gdzie w 3 mc okresu bezobjawowego pojawiały
    się objawy namawiam na wydłużanie tego okresu.
    Czyli jeśli osoba od początku nie ma objawów to trzymam się długości
    okresu bezobjawowego.
    Ale powtarzam,to nie jest żelazna reguła,bo takich w boreliozie nie
    ma i każdą sytuację rozpatruję indywidualnie.

    Podobnie się ma do sytuacji osoby z pozytywnym PCR a
    bezobjawowej,tyle,że tu namawiam zdecydowanie na leczenie.

    Leczenie jest dla mnie wątpliwie wskazane tylko w sytuacji,kiedy mam
    wątpliwości co do aktywności choroby.
    Jeśli wychodzi klasa IgM dodatnia,albo PCR pozytywny namawiam do
    leczenia nawet przy braku objawów.

    I tu reguły są dość przejrzyste.
    Jeśli leczenie nie wyzwala objawów to po 3-4 mc i negatywnych
    testach kończymy je,jeśli wyzwala objawy to trzymam się znanych już
    reguł.

    Bardzo często są tylko IgG dodatnie,IgM ujemne i negatywny PCR a
    pewne objawy są niekoniecznie związane z boreliozą,bo przecież nie
    wszystkie ludzkie przypadłości wynikają z borerliozy.
    Wtedy leczenie tzw testowe daje odpowiedż,bo przy leczeniu boreliozy
    musi się coś dziać i tu nie ma możliwości by leczyć zdrową osobę,bo
    ona nie zareaguje na leczenie.
    Są trzy możliwości
    -brak reakcji-to raczej eliminuje diagnozę boreliozy i każe szukać
    innych przyczyn
    -stopniowa poprawa w wypadku genogatunków nie produkujących
    endotoksyny
    -reakcja Herxheimera w przypadku genogatunków produkujących
    endotoksynę.
    Oczywiście obie ostatnie sytuacje są dobrą reakcją na leczenie i
    potwierdzają boreliozę i konieczność dalszego leczenia.

    Z całą pewnością są przeróżne bardzo indywidualne sytuacje i ta
    odpowiedż nie wyczerpuje wszystkiego.

    Beata.
    bb.werbowy@poczta.onet.pl
  • dartom.www 23.08.08, 20:42
    Również wysłałem maila do Pani dr. Proszę o odpowiedź.

    Pozdrawiam
    Tomasz
  • karolcia1323 23.08.08, 22:20

    Ja również czekam na odpowiedz z niecierpliwością.
  • franc_mauer86 25.08.08, 18:50
    Pani Doktor, bardzo proszę o odpowiedź na mojego maila. Bardzo potrzebuję Pani
    pomocy. Od soboty mój stan się pogarsza i nie jest to związane z herxem. Już
    wysłałem ze 3 maile. Telefonicznie tez się nie mogę niestety skontaktowaćsad
    Bardzo proszę o pomoc.
  • bea1964 25.08.08, 23:28
    Mam nadzieje,że indywidualne meile już do Was doszły.

    Bardzo dużo meili otrzymuję od osób z rumieniem i dawkowaniem
    standardowym od lekarza rodzinnego lub zakażnika i dopisaniem,że to
    nic nie pomogło.
    Ponawiam prośbę,już do znudzenia tą samą.
    Zanim napiszecie zadajcie sobie minimum trudu by zapoznać się z
    podstawami leczenia niestandardowego.
    Po to właśnie powstał FAQ i po to są materialy np. artykuł dr
    Burrascano.

    Nie jestem w stanie odpowiadać codziennie na kilkadziesiąt meili
    wynikających,przepraszam,ale z Waszego lenistwa.
    I po prostu nie zamierzam tego robić bo odpowiedzi na te pytanai są
    jasne i jednoznaczne.
    Jeśli napiszecie mi wyrażnie,że zapoznaliście się z podanymi poniżej
    artykułami a pomimo to macie wątpliwości to oczywiście odpiszę.
    Jeśli natomiast będę nadal otrzymywała kilkadziesiąt meili z
    identycznymi pytaniami na które odpowiedzi są na Forum,to bardzo Was
    przepraszam,ale zrezygnuję z odpowiadania na nie.
    Ten czas chcę poświęcić na samokształcenie i poszukiwanie odpowiedzi
    na nurtujące mnie pytania odnośnie boreliozy i koinfekcji a
    wiadomości jest tyle,że doby brakuje na ich czytanie.
    Cieszy mnie też,że coraz więcej lekarzy wykazuje zainteresowanie
    tematem.


    Jestem na wybrzeżu -to wyznanie na Wasze liczne urlopowe zapytania.
    Ewentualnie możemy spotkać się w piątek 29 sierpnia z osobami które
    nie mogą dotrzeć do Krakowa na pierwszą wizytę.
    Jestem w Jastrziej Górze i mogę się spotkać w tej miejscowości lub w
    Gdańsku.
    Piszcie na mojego prywatnego meila.
    Warunek wizyty jeden.
    Potrzebna jest w trakcie wizyty osoba,która zaopiekje się 6 letnią
    dziewczynką w trakcie wizyty.
    Moja córeczka jest bardzo ze mną związana i jeśli nie będzie miała
    odpowiedniej opieki to nie pozwoli nam na przeprowadzenie długiej
    pierwszorazowej wizyty.


    Pomalutku zbliżamy się do jesieni i coraz bardziej jestem przekonana
    do skojarzonego leczenia nastawionego jednoczasowo na dwa
    antybiotyki działające na formy wewnątrzkomórkowe.
    Jesień będzie nam sprzyjała,bo odpadnie nam fototoksyczność
    tertracyclin.

    Jestem Wam bardzo wdzięczna za gościnę w mojej wędrówce po
    Polsce,która daje mi więcej satysfakcji i odpoczynku niż all
    inclusivy w bardzo egzotycznych miejscach Świata.

    Oczywiście nie neguję sensu dalekich wyjazdów,bo to też forma
    poznawania Świata,ale Polska jest cudowna i dająca więcej chwil
    wyciszenia.

    Dzięki Wam poznałam Wam w tym roku wiele fascynujących miejsc i
    spędziłam wyjątkowo sympatycznie czas.

    Pozdrawiam Wszystkich.

    Beata.

    bb.werbowy@poczta.onet.pl.
  • franc_mauer86 26.08.08, 08:35
    Pani Doktor, na mojego maila niestety nie dostałem odp. Przeczytałem FAQ i nie
    jest on zwiazany z podstawowymi pytaniami. Bardzo proszę o odpisanie.
  • bea1964 28.08.08, 09:46
    Odpisuję sukcesywnie meil po meilu,ale mogę to robić tylko przez
    niezbyt długi czas rano i póżno w nocy.
    Oczywiście od 1 września wszystko wróci do normy.
    Obiecuję,że nikt nie zostanie bez odpowiedzi.
    Teraz siadam i odpisuję Wam dalej.
    Pozdrawiam Beata.

    bb.werbowy@poczta.onet.pl

  • bea1964 28.08.08, 10:21
    Jestem obecnie na polskim wybrzeżu do końca sierpnia.
    Mogę spotkać się z osobami z Polski Północnej 29 sierpnia w piątek.

    Dzięki Wam,waszej gościnności i pamięci pomimo nawet zakończonego
    leczenia spędzam wspaniały urlop w Polsce.
    Miałam możliwość poznania wielu cudownych miejsc do których nigdy
    bym inaczej nie dotarła.
    Bardzo Wam dziękuję.

    Wracając do boreliozy.
    Bardzo Was proszę o czytanie FAQ i podstawowej lektury dla osoby
    planującej leczenie niestandardowe czyli artykułu dr Burrascano.
    Bez tej wiedzy z Waszej strony nasze spotkania będą bardzo trudne.
    Największe problemy są z osobami przyjeżdżającymi z polecenia innych
    Forumowiczów,proszę Was dając im kontakt do mnie dajcie im też
    materiały edukacujne.
    Będę co jakiś czas do znudzenia ten temat przypominała,kiedy będę po
    meilach widziała,że znów są zadawane podstawowe pytania.

    Mam zasadę odpowiadania na wszystkie meile,ale odpowiedzi na
    podstawowe pytania powodują,że osoby z naprawdę poważnymi problemami
    czekają czasem dłużej na moją odpowiedż niż powinny.

    Znów powszechnie nawracający temat w Waszych meilach,czyli limit
    czasu jaki jest potrzebny od ugryzienia przez kleszcza do zakażenia
    człowieka.
    Nie ma bezpiecznego czasu przez jaki kleszcz może pozostać w ciele.
    Są sytuacje,kiedy kleszcz jest w czasie wbijania się w ciało jeszcze
    nie jest całkowicie wbity,jest na tym etapie usunięty i wytwarza się
    rumień.
    Oczywiście pamiętamy,że rumień powstaje u ok. 30% dorosłych
    zakażonych i u ok. 10% dzieci.
    Także wtarte odchody kleszcza wędrującego po ciele,który się nie
    wbił mogą człowieka zakazić.

    POzdrawiam
    Beata
    bb.werbowy@poczta.onet.pl
  • gmbh1 28.08.08, 13:35
    witam,
    od 5 tyg nie biore juz antybiotyku,
    od wcozrj mma potowrny dziwny bol gardła!
    nie moge przełykac nawet sliny,boli jkabym w gardle miała rany!
    czy po takim okresie mogł "wykluć" się grzyb? i czy on tak boli?
    gardlo jest czerwone,lekko pobolewaj mnie wezły jak przy anginie
    lekarz stwierdzil,ze to raczej nie angina....czkeac az sie cos
    wyrazniej rozwinie
    boli strasznie
    zrobilam wymaz ,wynik bedzie w sobote
    pozdrawiam i czkeam n ainfo
    dzikeuje
  • bea1964 28.08.08, 22:16
    Wymaz wartało zrobić i bakteriologiczny i mykologiczny.
    Jeśli wrażenie ran jest w całym gardle to raczej nie jest to angina.
    Może to być infekcja wirysowa z odczynowymi węzłami chłonnymi,ale
    oczywiście może to być też grzyb.
    Warto poczekać na wymaz,a jeśli on nic nie wniesie,a objawy w ciągu
    kilku dni nie ustąpią zastosować lek przeciwgrzybiczy.
    Beata.
    bb.werbowy@poczta.onet.pl
  • kornelcia75 29.08.08, 20:42
    Właśnie wróciłam z urlopu i czytam że jest Pani na wybrzeżu,czy planuje Pani
    jakieś spotkanie?przepraszam może coś przeoczyłam
    pozdrawiam
    --
  • bea1964 30.08.08, 09:59
    Dzisiaj wyjeżdżam z Wybrzeża i jadę pomalutku do Krakowa zwiedzając
    jeszcze Biskupin,Solec Kujawski z parkiem dinozaurów i inne miejsca
    z przewodnika Pascala z dzieckiem.
    Jestem bardzo zadowolona.
    Po drodze nocleg u przyjaciół oczywiście poznanych poprzez boreliozę.

    Mam mnóstwo malutkich spostrzeżeń być może już opisywanych na
    Forum,bo prawda jest taka,że poza urlopem ledwo wyrabiam się czasowo
    i nie przebywam zbyt często na Forum.

    Potwierdza się to co już kiedyś pisałam,że właściwie mało kto
    pamięta ugryzienie przez kleszcza.
    Nawet z ewidentnym rumieniem i śladem po ugryzieniu przez coś.
    Wygląda na to że to coś czyli inne właściwie wszystkie owady gryzące
    mają zaryzykuję bardzo dużą rolę w przenoszeniu tej choroby.

    Właściwie co druga osoba przyjeżdżająca/poza oczywiście zupełnie
    wczesną boreliozą/ miała postawioną przynajmniej przelotnie diagnozę
    SM.
    Są ze mną w kontakcie też już przyjacielskim neurolodzy z otwartym
    umysłem,którym oczy otworzyły się szeroko na ten problem dopiero jak
    ktoś z ich rodziny zachorował.
    I fajne jest to ,że zarażają innym podejściem do boreliozy swoich
    kolegów.
    Na tyle wywołuje to przewrót w ich sposobie myślenia,że pojawia się
    propozycja wspólnego opracowywania przypadków póżnej boreliozy z
    dominującymi objawami z określonych układów by posłużyło to pracy
    naukowej w przyszłości wydanej.
    A wiedzą oni,że jest to niestandardowe leczenie ,z którym co
    niektórzy wręcz walczą.

    Leczę też osoby u których objawy kliniczne boreliozy manifestują się
    TYLKO objawami ocznymi lub tylko psychozą,lub tylko zaburzeniami
    rytmu serca.
    Są już też lekarze,którzy w przypadku zaburzeń rytmu serca poza
    typową diagnostyką w tej sytuacji polecają zrobić badania w kierunku
    boreliozy.A jak wyjdą pozytywnie polecają wyleczyć boreliozę,a potem
    dopiero jeśli zaburzenia będą się utrzymywały /co zdarza się
    rzadko/wdrażają leczenie kardiologiczne.

    Mogłabym tak pisać cały dzień,ale czas się zbierać.

    Nie wiem jak będzie jak wrócę do Krakowa,jak zauważyliście byłam
    ostatnio przed urlopem rzadkim gościem na Forum,ale pracy mam
    tyle,że 3 osoby można by nią obdzielić i i tak ciężko by im było.
    Ale może obmyślę jakiś plan jeszcze lepszej organizacji swojej pracy
    i będę pisała częściej.
    Wolę za dużo nie obiecywać.

    Bardzo natomiast chetnie odpowiem na pytania w tym wątku
    trudne,które sprowokują mnie jeśli odpowiedzi nie będę znała do
    poszukiwań.

    Pozdrawiam wszystkich jeszcze wakacyjnie
    Beata
    bb.werbowy@poczta.onet.pl
  • isiu-nia 30.08.08, 16:53
    Witam.
    Mam pytanie do Pani Doktor jaka jest według Pani możliwość błędnej diagnozy ALS?
    Wiek 34 lata panel od kleszczowy w Poznaniu niestety negatywny.
  • bearbel 04.09.08, 09:43
    Pytanie do Pani Dr lub kogoś z podobnymi objawami.
    Nie mogę się dodzwonić do Dr, więc zapytam Was, moze ktos z Was miał
    podobny problem.
    Pryjmuję od poniedziałku dożylnie 2g Biotrakson, Tinidazol, Rolicyn,
    Viregyt K+osłona.
    Na trzeci dzień tj. wczoraj wystąpiła ogromna biegunka (woda) boję
    się, ze się odwodnię, juz ledwo żyję.Nadal to trwa... już rano nie
    przyjęłam leków, ale co z kroplówką. Czy mieliście informację, który
    lek odstawić? Czy przerywaliście leczenie na kilka dni i ponownie je
    rozpoczynaliście tymi samymi lekami? Nie wiem czy to same leki, czy
    zjedzony wczoraj sos knorra w proszku...wygląda to zbyt powaznie,
    jak na poczatek leczenia.
  • franiolek1 04.09.08, 10:26
    Czy przyjmowalas tinidazol gdy wystapila biegunka?

    Takie ostre biegunki wystepuja przy infekcji clostridium dificile -
    to dosc powazna infekcja, nie nalezy jej lekcewazyc. Powinnas zrobic
    szybko posiew kalu i brac tinidazol i duza ilosc Enterolu.
    Oczywiscie, jak najszybciej porozumiej sie z lekarzem - jezeli nie
    mozesz dodzwonic sie do Beaty, to idz do rodzinnego.
    Inne antybiotyki bym przerwala, az do ustapienia biegunki.

    Czy rozpoczelas leczenie tym zestawem jednego dnia - czy przyjelas
    wszsytkie te leki po raz pierwszy tego samego dnia?
    Leczenie nalezy rozpoczynac delikatnie....
    --
    Zapraszam www.borelioza.org/index.html
  • bearbel 04.09.08, 10:57
    Dziękuję franiolek za tak szybką odpowiedźsmile
    Zaczęłam leczenie wszystko jednego dnia. Nikt nie mówił mi o
    stopniowym rozpoczęciu leczenia. Wszystko 1 września zaczęłam, także
    też tinidazol.
    Rozmawiałam z inną lekarką też lecząca boreliozę i powiedziała by
    dożylnie brać Biotrakson, a tamte inne odstawić na czas
    biegunki+smecta. Nie ma to jak szybka odpowiedź, gdzie licza się
    godzinysmile Potem mam brać zamiast Tini, metronidazaol przez tydzien,
    i wrócić do Tini+ Nystatynę zaleciła. I potem stopniowo wrócić do
    zestawu. A co to clostridium dificile? Na co ten posiew kału zrobić
    na bakterie? Tę wodę zbadać?
    Zamiast enterolu biorę: probacti, lactivup, trilac.
    Czy ktoś wie jak brac nystatynę? 1 x dziennie? Bo juz nie zpaytałam
    o to.
  • bearbel 04.09.08, 11:01
    Zapomniałam dopisać, ze zjadłam we wtorek mnóstwo placków
    ziemniaczanych.... a podobno należy stosowac dietę
    niskotłuszczową!!! Ja o tym nie wiedziałam. Nawet na liście
    zalecanych produktów odnalazłam moje placki... a to moze
    prawdopodobna przyczyna mojego samopoczucia.
  • franiolek1 04.09.08, 11:10
    Dobrze ze skontaktowalas sie z lekarka.
    Posiew na clostridium robi sie z kalu, wlaasnie z tej wody. Z tym,
    ze na clostridium podaje sie wlansie tinidazol lub metro. Dlatego
    sie Ciebie pytalam czy dostalas tej biegunki wlasnie biorac tini -
    wtedy jest mniejsza szansa na infekcje clostridium.
    Enterol jest innym probiotykiem niz to co Ty przyjmujesz. Na czas
    biegunki powinnas dodac enterol obowiazkowo.
    Mysle jednak, ze te biegunki sa reakcja na podanie wszsytkich
    antybiotykow za jednym zamachem. Mozliwe, ze Twoj ukl pokarmowy sie
    zbuntowal. Odstawienie antybiotykow doustnych jest sluszna decyzja.
    Gdy wszsytko sie uspokoi wlaczaj te antybiotyki po trochu,
    przeczekaj za kazdym razem kilka dni.
    Nystatyny trzeba brac sporo. Nie wiem jaka dawke polecila Ci
    lekarka - bierz ja dwa lub trzy razy dziennie. Dobrze jest wziac ja
    na noc.
    Pozdrawiam
    --
    Zapraszam www.borelioza.org/index.html
  • bearbel 04.09.08, 11:20
    Dziękuję franiolku - poczytałam o tej bakteri Clostridium dificile.
    Dlatego rozumiem już czemu zaleciła mi Metronidazol.
    Dokupię Enterol.
    Boże ilez tego jest, czy ja na pewno nie otruję się tym wszystkim??
    Ty franiolku długo się już leczysz?Z jakimi skutkami? Bo widzę,
    że "doświadczonym" forumowiczem jesteśsmile
  • bearbel 04.09.08, 12:23
    Czy przyjmujecie lub przyjmowaliście ten Viregyt K w połączeniu z
    Tini, Rolicynem i Biotraksonem?
    Mnie Pani Dr, z którą się konsultowałam powiedziała że nie
    przepisuje tego. Jakie jest Wasze zdanie na temat tego leku?
    Przeczytałam ulotkę i się nieźle wystraszyłam.
  • anyx27 04.09.08, 12:35
    Ja lecze sie w bielsku i moja Pani dr tego nie przepisuje. poza tym
    ja slyszalam, ze ten lek nie jest polecany, ale nie pamietam
    dlaczego sad
  • bagnowska 04.09.08, 12:41
    Witam, mój mąż brał viregyt w podobnym zestawie ok. 10 mies.i na tym
    zestawie czuł się bardzo dobrze.Nie zaobserwowaliśmy w tym czasie
    żadnych niepokojących objawów z powodu przyjmowania viregytu.
    POzdrawiam - Basia
  • bearbel 04.09.08, 12:52
    Anyx a z jakiej miejscowości jesteś? Jeśli nie chcesz na forum to
    napisz na priva: bearbel@gazeta.pl
  • depakinka11 04.09.08, 14:33
    Witam!
    Ja Viregyt K przyjmuję 14 miesięcy i nic się nie działo i nie dzieje,też miałam
    taki sam zestaw.
    Nie miałam kłopotów z żołądkiem,może jedzonko taki skutek przyniosło?
    Pozdrawiam.
  • rrrenifer 04.09.08, 17:11
    Z ziemniaczkami trzeba uważać, niektórym nie służą i to mocno sad Niektórzy z
    muszą mocno uważać i tyle. Poszukaj jakiejś "ostrej wersji" i porównaj ze swoją.
    Powoli dojdziesz co możesz a czego nie.
    Viregyt brałam kilka miesięcy i nic złego mi nie uczynił.
    --
    Pozdrawiam wszystkich i życzę zwycięstwa
    Zajrzyj też tu Stowarzyszenie - Borelioza
  • bearbel 05.09.08, 10:47
    Przepraszam ale nie rozumiem, o co chodzi z tą "ostrą wersją" do
    porównania? Zestaw leków czy dieta?
    Mam prośbę do doświadczonych forumowiczów-mozecie mi podpowiedzieć
    (a najlepiej podesłac linka) gdzie znajdę info, na temat zestawu
    dietetycznego przy tak drastycznej liczbie abx? Potrzebuję
    informacji na temat tego co można jeść, a czego unikać? Wiem jedynie
    ze cukru, drożdży, pszenicy, a co dalej? Możecie przesłać też (by
    ewentualnie nie zaśmieciać forum) na priva: bearbel@gazeta.pl.
    Z góry sredecznie Wam dziękuję.
    Basia
  • anyx27 05.09.08, 10:57
    bearbel
    info o diecie masz w faq
  • miniola1967 05.09.08, 12:42
    zastanawiam sie dlaczego pomidory sa zabronione w " naszej " diecie.
    Zawieraja przeciez duzo magnezu, potasu i sa b . dobrymi
    antyoksydantami, nie zawieraja cukru,wie ktos moze?
  • leser57 05.09.08, 12:54
    bearbel napisała:


    > Czy ktoś wie jak brac nystatynę? 1 x dziennie? Bo juz nie zpaytałam
    > o to.

    Nystatynę można lekko rozmiękczyć w wodzie i ssać. Wtedy działa także na grzybki
    w jamie ustnej.
    Pozdrawiam
    Leszek
  • wmalgosia 05.09.08, 21:28
    Ja brałam Nystatynę 3x2 500 000jm. Polecam książkę dr Christine Lentz ,Katrin
    Koelle : "Pokonać grzybicę ".Warto ! Pomidory można jeść a kiszone ogórki i
    kiszoną kapustę to wręcz należy traktować jak lekarstwo i jeść jak najwięcej.Do
    płukania polecam Dentosept
  • bea1964 06.09.08, 10:10
    Witajcie.
    Odpisuję dziś po szalonym po wakacyjnym tygodniu.
    Postaram się zaglądać do wątku codziennie.

    ALS postaram się przygotować i odpowiedzieć.

    Bardzo często obserwuję na początku leczenia biegunkę,często samą
    wodę,w posiewach nie wychodzi Clostridium d. aczkolwiek zawsze
    należy brać je pod uwagę.
    Zazwyczaj utrzymuję leczenie dożylne i tinidazol wstrzymując poza
    probiotykami wszystkie inne składniki terapii również suplementu,a
    dodając Enterol i zazwyczej jest to skuteczne.

    Co do diety są różne podejścia.
    Ziemniaki jedni zalecają szczególnie wielokrotnie odsmażane ,inni
    nie.
    Ja zalecam,ale przy obserwacji.
    Są osoby u których odstawiamy je z diety.
    Pomidory są słodkie można je zjeść ale niewiele.
    Sok pomidorowy nie.
    Ogórki kiszone i kapusta czyszczą przewód pokarmowy jak miotła z
    grzyba.Jak najwięcej.

    Co do Viregytu czyli amantadyny lekarze leczący nie standardowo
    stosują ten lek w celu odkwaszenia przestrzeni wewnątrzkomórkowej i
    wzmocnienia działania makrolidów.
    Oczywiście są doświadczenia indywidualne i zapewna ja też chętniej
    stosowałabym Plaqenil o ile byłby dostępny w Polsce.
    Moje doświadczenia z tym lekiem są bardzo dobrae poza małymi
    wyjątkami.
    U 2 osób w ciągu 2 lat mojej praktyki wystąpiły zaburzenia widzenia
    pod postacią bardzo nieostrego widzenia,a u drugiej osoy podwójne
    widzenie i była potrzeba odstawienia leku.
    Lek poprawia często nastrój-zwiększa poziom dopaminy,często ustępują
    drżnenia rąk które niejednokrotnie występują w boreliozie.

    Beata
    bb.werbowy@poczta.onet.pl



  • bearbel 07.09.08, 21:15

    Pani Doktor!
    Cieszę się ze będzie Pani tu zaglądać codziennie. Wsparcie lekarza w początkowym okresie tak intensywnej terapii jet niezbędne.
    U mnie głównym objawem boreliozy(a na pewno tym najbardziej dotkliwym objawem) było właśnie podwójne widzenie (najgorszemu wrogowi nie życzę) i ostatnio, w nocy po wybudzaniu się miałam lekki oczopląs i podwójne widzenie-trwa to może ok. sekundy-dwóch. Tłumaczę to sobie tym, ze możne mięśnie podczas snu są osłabione, odpoczywają albo tym, ze miałam tę ostrą biegunkę i to wyczerpało organizm... A może jednak ten Viregyt K w jakiś dyskretny sposób nasila ten objaw (skoro miałam juz takie długo trwające objawy) moje mięśnie są słabsze i bardziej podatne na powtórki tego typu zachowań? Przyznam szczerze, że jeśli nie ma ważnego powodu medycznego bym stosowała ten Viregyt K - z obawy przed jego działaniem chciałabym go odstawić definitywnie. Oczywiście jeśli jego stosowanie nie jest absolutnie konieczne.
  • bea1964 08.09.08, 00:27
    Ale to były objawy boreliozy/i tak dobrze,że nie postawiono
    dgn.SM/,a nie stosowania amantadyny.
    Nie widzę podowu odstawienia tego leku ,który nasila działanie
    makrolidów.
    Alternatywą jest zdobycie Plaqenilu/dostępny w Czechach/.
    Pamiętajmy,że Plaquenil nie jest lekiem pozbawionym działań
    ubocznych i przy jego stosoawniu konieczna jest regularna ocena
    okulistyczna.

    Jeszcze jedna prośba.
    Wielokrotnie pisałam o konieczności zapoznania się z zasadami
    niestandardowego leczenia przed konsultacją u mnie lub u innego
    lekarza leczącego niestandardowo.
    Drodzy koledzy dr Piotrze i dr Tomaszu przestrzegajmy tej zasady.
    Inaczej narażeni jesteśmy na ataki pacjentów niby chcących się
    leczyć,ale nie wiedzących o zasadach tego leczenia nic.

    Ja wiele piszę ,że przyjmę pod opiekę osoby,które przeczytały FAQ i
    artykuł dr Burrascano i regularnie robię od tego odstępstwa.

    Właśnie po takim odstępstwie od moich zasad dostałam po łapach.
    Pacjent napisał,że skonsultował moje leczenie u wielu innych
    lekarzy,którzy ocenili,że z pewnością po moim leczeniu umrze
    bakteria,ale i on.
    I napisał do mnie z wielkimi pretensjami,że podjęłam u niego takie
    leczenie.

    Koledzy lekarze przestrzegam Was i siebie samą przed leczeniem
    nieświadomych zasad niestandardowego leczenia pacjentów.
    Najgorsi są pacjenci z tzw. polecenia-czyli rodziny i znajomi
    zaprzyjażnionych lekarzy.
    Uważajcie na nich.
    Mogą być żródłem problemów i ne podejmujcie się leczenia,co ja
    wielokrotnie robiłam bez obeznania się przez nich z zasadami
    leczenia niestandardowego i akceptacji tych zasad.

    Beata.

    bb.werbowy@poczta.onet.pl
  • kolotwor 08.09.08, 12:22
    Pozwiliłem sobie zadać pytanie na maila, czy można liczyć na
    odpowiedź?
    Pozdrawam
    Marcin
  • aska108 08.09.08, 18:47
    Pani Doktor
    wysłałam do Pani maila,bardzo proszę o odpowiedź
    pozdr
  • franiolek1 08.09.08, 19:27
    Beata
    Istnieje forum dla lekarzy. Link jest przyczepiony na pierwszej
    stronie forum. Czy juz tam bylas?
    Bedzie Ci tam latwiej porozumiec sie z kolegami lekarzami.

    --
    Zapraszam www.borelioza.org/index.html
  • tomaszwielkoszynski 28.08.08, 22:29
    Moze zrob jeszcze test na mononukleoze zakazna (np. lateksowy)...
    zwlaszcza jak nic nie wyrosnie z posiewu. Jesli bedzie ujemny trzeba
    powtorzyc po 7-10 dniach (czasem serokonwersja w zakzeniu EBV
    nastepuje po ok 2-3 tyg od zakazenia). Pozdr!
  • bea1964 29.08.08, 02:30
    Oczywiście doktorze możesz w tym wątku pisać,ale zauważ,że są to
    pytania skierowane do mnie i usznuj to.
    Możesz w swoim wątku odpisywać pacjentom co chcesz i ja nie będę się
    w to mieszała.
    Postudiuj dokładnie o co w tym wszystki chodzi.
    I uszanuj to.
    To Forum i pewne regułu panujące na nim istnieją od lat.
    Nie jest dobrze widziane przez Twoich potencjalnych pacjentów usilne
    ingerowanie w wątki innych lekarzy.

    Postaraj się zdobyć swoje wiarygodne miejsce na tym Forum i w mim
    odpisywać i ewentualnie polemizować z innymi leczącymi
    niestandardowo lekarzami.

    Teraz Twoim głównym celem jest zdobycie zaufania potencjalnych
    pacjentów przez swoją kompetencję,a nie odpowiadanie w wątkach
    innych lekarzy.

    Beata.

    bb.werbowy@poczta.onet.pl
  • mal2mie 04.09.08, 10:24
    Panie dr zostalam ukaszona przez kleszcza gdy zobaczylam go w ciele od razu
    wiedzac ze moze to byc zrodlem problemu przestalam karmic piersia.
    Po tygodniu pojawil sie rumien Dostalam leczenie 25 dni doxycyclina po 2
    tabletki po 100mg.
    Rumien znacznie zbbladl nie piecze i nie swedzi jak na poczatku ale nadal lekka
    poswiata zostala. Obdzwonilam wiele szpitali zakaznych i wszyscy mowia ze ta
    terapia starczy czekac teraz mam na umowiona wizyte za 4 tyg w celu badania
    krwi. Nie wiem czy nie powinnam brac wiecej antybiotykow. Lecz najwiekszy
    problem jest taki czy mojemu dziecku nic nie grozi czy nie zarazlilam go .
    Lekarze z zakaznego powiedzieli ze nie ale po przeczytaniu pana poradnika nie
    jestem pewna. Czy moge zarazic ta choroba meza?
    Mam jeszcze pytanko czy znanyy jest panu preparat spirobor czy mozna go brac po
    antybiotykoterapi i czy nie zabuzy on wyniku badan z krwi?
  • anyx27 04.09.08, 10:30
    Pani dr, przepraszam od razu, ze pisze w Pani watku.

    mal2mie

    chyba chcialas napisac do dr Piotra, a napisalas do dr
    Beaty.wiekszosc odpowiedzi na twoje pytania znajduje sie w faq i
    musisz je przeczytac!!!!!!
    to leczenie bylo i za krotkie i za slabe. dawka powinna byc 2razy
    wieksza. opinie, co do zarazania sa sprzeczne, ale moglas zarazic
    dziecko, mozesz tez zarazic meza. a to badanie, ktore chcesz zrobic
    to elisa i nie jest to dobre badanie, ale te informacje sa w faq!
  • lastszogun 08.09.08, 21:51
    po ukaszeniu kleszcza przez 6 tygodni doxy 2*100mg
    w trakcie tej terapi zrobiłem rtPCR wynik ujemny ( przed badaniem przyjmowałem
    razem z doxy przez tydzień tini 3*500)

    test elisa - ujemny
    po 6 tygodniach od przestania brania doxy zrobiłem sobie WB wynik ujemny
    pomimo tego zalecono mi ceftriaxon 2g w kroplówce + tini 2*500 wszystko razem
    przez 4 tygodnie

    i mam takie pytanie bo czytam te wasze posty i jasno z nich wynika ze przy
    boreliozie jeśliu defacto kretki sa to powinna byc odpowiedz na leczenie
    natomiast u mnie zadnej reakcji nie ma, ani teraz , ani wczesniej na doxy , czy
    dalej truc sie abx

    dodam że zadnego rumienia nie miałem
    a kleszcz został szybko wyjety i nie był opity

    a z objawami ....hmm.....
    to zgłupiec mozna , bo teraz mam taka psychoze ze kazde pstrykniecie stawu,
    drgnięcie miesnia i odrazu zapala mi sie lampka że to borelka
    ale tak coś mi sie zdaje że to psycha

    no ale zawsze jest ta niepewnośc ??
  • bea1964 14.09.08, 22:56
    Nie bardzo rozumiem o co w Twoim pytaniu chodzi.
    Była terapia niby długa/po co aż tak długa skoro nie było
    rumienia/,ale daweczką doxycycliny w leczeniu boreliozy nieskuteczną.
    A leczenie ceftriaksonem...dlaczego?
    Jeśli ugryzie kleszcz ,a wiemy,że Polska jest terenem endemicznym
    warto profilaktycznie od zaraz zastosować doxycyclinę w odpowiedniej
    dawce zależnej od masy ciała na 3 tygodnie.
    Jeśli jest rumień to conajmniej 6 tygodni,ale odpowiednią dawką.

    Beata.

    bb.werbowy@poczta.onet.pl

    Dziękuję Franiolku postaram zaraz zorientować się jak mogę
    uczestniczyć w tym forum o którym piszesz.


    Twoje leczenie jest dziwaczne i trudno je komentować.

    Pozdrawiam Beata.
  • kolotwor 15.09.08, 09:59
    Pytanie do dr Beaty (kontakt mi poleciła użytkowniczka Franiolek)
    Wrociliśmy z lasów białowieskich
    18 sierpnia 6.5 letni nasz Kuba chodził po typowo kleszczowych
    zaroślach. 19 sierpnia mówił że ma “przepuklinę” na kostce
    nogi.Myśleliśmy że sobie żartuje i nie obejrzeliśmy tego. 20
    sierpnia mówił że go swędzi, drapał się po kostce i zaobserwowaliśmy
    coś co mogło przypominać rumień, okrągłe około 5 cm średnicy,
    jaśniejsze w odcieniu na obrzeżach i cieplejsze w dotyku miejsce
    wokół kostki. Kleszcza nie miał, ani śladu po ukąszeniu.
    (Może zdrapał - bo mówił że swędzi?)
    21 sierpnia dostał wieczorem ni z tego ni z owego gorączki
    38st.,szybko wzrosła do 38.7, podaliśmy Panadol - zaczęła spadać,
    rano było 37.5 a potem spadła do normy. Całą noc prawie nie spał,
    miał bardzo silny ból głowy i gardła, zgrzytał zębami przez sen i
    jęczał, miał kłopoty z przełykaniem śliny. Żona jako laryngolog
    obejrzała mu gardło - było zaczerwienione. Objawy całkowicie
    ustąpiły po upływie doby i nie rozwinęło się przeziębienie. Nasze
    pozostałe młodsze dwoje dzieci takich objawów nie miało mimo że piły
    z jednej butelki i całowały się, więc to raczej nie było
    przeziębienienie ani inna infekcja dróg oddechowych, zresztą nie
    było żadnych czynników sprzyjających przeziębieniu - było ciepło,
    żadnych lodów, zimnych napojów, przegrzania. Na skórze Kuba nadal ma
    zgrubienie.
    Po powrocie z domu i poczytaniu o boreliozie moja
    żona(lekarz)zadecydowała ze da Amoksycylinę (Hiconcil), 50mg na
    każdy kg ciała na dobę podzielone na 3 dawki co 8 godzin
    przez 6 tygodni, tak na wszelki wypadek. Rozterki były wielkie, bo
    to rok szkolny się zaczyna i wiadomo że antybiotyki nieobojętne dla
    organizmu. Żona mówi że za parę tygodni trzeba będzie zrobić jakiś
    test.

    Na sugestie forumowiczów żona podniosła dawkę i teraz jest to 8ml
    zawiesiny (co daje chyba 1.2 g dziennie)
    Na Forum są głosy że dawka powinna wynosić 2 g dziennie)
    Żadnych inne objawy nie wystąpiły, nic się nie dzieje. Antybiotyk
    jest też dobrze przyjmowany.

    Czy można prosić o konsultację w tej sprawie? Może bezpośrednio z
    żoną, jako lekarka pewnie będzie umiała operować fachowym językiem.
    Pytaliśmy Dr Kurkiewicza ale on nie specjalizuje się w dzieciach,
    jak napisał. Sugerował też że należu rozbijać ewentualne cysty i
    krętki w formie L/
    Dziękuję i bardzo prosimy o odpowiedź jak dalej pokeirować
    leczeniem.
  • lastszogun 17.09.08, 23:27
    czy moze Pani powiedziec jakie bakterie powoduja reakcje z antygenem p41 w
    klasie IgG testu WB ( oprócz borelii)
    opis wyniku jest ujemny
    IgM -
    IgG - (reakcja tylko z antygenem p41)
    chodzi mi o dalsza diagnostykę
    pozdrawiam
  • anzelm1234 21.09.08, 19:44
    Witam pani Beato,
    Zgadzam się z Panią, że aby rozpocząć leczenie zgodne z zaleceniami
    ILADS trzeba mieć świadomość konsekwencji. Pisze Pani, że zaleca
    Pani podjęcie leczenia w przypadku uzyskania pozytywnego testu PCR
    rt. Jestem właśnie takim przypadkiem. I jestem w kropce. Wynik jest
    pozytywny, tylko o czym to świadczy? Świadczy na pewno o obecności
    we krwi bakterii, ale czy na pewno bakterii wywołującej boreliozę?
    Część lekarzy nie uznaje wyników testów PCR na boreliozę z uwagi na
    ich niespecyficzność ( o ile nie pomyliłem terminu ) i
    możliwość "pomylenia" wyniku z czymś zupełnie innym ale bardzo
    podobnym. Ale chyba ten problem dotyczy wszytkich testów. Niektórzy
    twierdzą też, że testy PCR wykonywane w polskich laboratoriach są
    niskiej jakości i dlatego niemiarodajne. Występowanie w czasie
    kuracji boreliozy reakcji herx tez de facto o niczym nie świadczy.
    Jeśli razem z antybiotykami przyjmujemy środki antygrzybiczne,
    toksyny wydzielane przez candida dają podobny efekt jak toksyny z
    umierających bakterii czyli coś co można by nazwać pseudo reakcją
    herx. A nawet jeśli to nie candida, że reakcję herx może spowodować
    inna ginąca bakteria gram ujemna a czasem i gram dodatnia. Jak wiec
    ustalić na co się choruje tak naprawdę? Ktoś odpowie sa przecież
    znane objawy boreliozy. A co jeśli żadnych objawów nie ma? Poza tym
    objawy kandydozy jak i boreliozy są praktycznie takie same. Czyli na
    chłopski rozum można walcząc z domniemaną lub faktyczną boreliozą
    wywołać kandydoze, i ciągle mieć objawy chorobowe i reakcje herx. A
    skoro sa objawy to rozpoczynamy kolejny etap kuracji antybiotykowej.
    I koło sie zamyka. Kluczowa więc wydaje się diagnostyka boreliozy
    lub przynajmniej ustalenie wysokiego prawdopodobieństwa obecności
    bakterii. Wielomiesięczna kuracja antybiotykowa, szczególnie
    uderzeniowymi dawkami potrafi spustoszyć organizm. A jeśli ktoś już
    ma problemy z kandydozą to jest to prawie jak gra w rosyjską
    ruletkę. Czy przystawić do głowy pistolet i w oparciu o jedynie
    wynik testu PCR rozpoczać min 3 miesieczną kuracje antybiotykami?
    Oczywiscie to moja decyzja. Nikt jej za mnie nie podejmie. Owszem,
    wydaje mi się, że ugryzł mnie kleszcze ( ale pewności nie mam ),
    rumienia nie było, było zaczerwienie jak przy ugryzieniu komara.
    Owszem boli mnie głowa od paru tygodni nieprzerwanie. Ale to może
    byc efekt właśnie kandydozy albo silnego stresu ( nie chce wpadac w
    jakąś paranoję i wszędzie widzieć czajacego się krętka ). Pani
    doktor takich ludzi jak ja jest więcej. Duzo czytałem o boreliozie,
    zaleceniach IDSA i ILADS. Rozum podpowiada lepiej, dla pewnosci
    kierowac się ILADS. Postanowiłem zrobić dodatkowe badania, tym razem
    serologiczne. Pytanie brzmi czy w przypadku wykrycia koinfekcji i
    braku pozytywnego wyniku na boreliozę, można domniemywac że z dużym
    prawdopodobieństwem występuje i borelioza? Drugie pytanie czy mozna
    podarować sobię testy na boreliozę western blot w klasie igG i
    wykonywac jedynie igM jako bardziej wiarygodne? Chodzi oczywiscie o
    koszmarne koszty testów. Czy pozytwny wynik wb w klasie igM daje
    pewność choroby? No i ostatnie kluczowe dla sprawy pytanie czy
    zestaw antybiotyków stosowanych przy leczeniu krętka wywołującego
    boreliozę niszczy też inne bakterie, z którymi testy PCR i
    serologiczne mogły go pomylić. Czyli innymi słowy czy lecząc
    boreliozę mozna wyleczyć niejako przez pomyłke inne choroby wywołane
    kretkami niekoniecznie borelli? To bardzo ważne dla osób , które
    świadome mają zdecydowac się na kuracje nie mając pewnosci na co
    chorują. Mój post to głos osoby, która się waha przed podjęciem
    długotrwałej kuracji antybiotykowej i prosi o odpowiedź na ostatnie
    pytanie. Takich ludzi na pewno jest wiecej. Mam prośbę do innych
    forumiczów. Proszę nie odsyłać mnie do FAQ, chroniąc czas Pani
    doktor. Tam nie ma odpowiedzi na te pytania i moje wątpliwości.
    Rozumiem, że nie jest to forum ILADS i można mieć pytania i
    wątpliwości. Każdy ma prawo mieć wątpliwości i pytania, a jedynie od
    Pani doktor zależeć będzie czy znajdzie czas na odpowiedź.
    Pozdrawiam wszystkich.
  • nataszkam 21.09.08, 21:15
    anzelm1234 napisał:

    Świadczy na pewno o obecności
    > we krwi bakterii, ale czy na pewno bakterii wywołującej boreliozę?
    > Część lekarzy nie uznaje wyników testów PCR na boreliozę z uwagi
    na
    > ich niespecyficzność ( o ile nie pomyliłem terminu ) i
    > możliwość "pomylenia" wyniku z czymś zupełnie innym ale bardzo
    > podobnym.

    Moja rada: uważaj na chirurgów w razie zapalenia wyrostka
    robaczkowego. Jeszcze który z uwagi na niespecyficznośc wytnie Ci co
    innego i dopiero bedzie uncertain
    Jeśli lekarz uważa, że badanie DNA jest niespecyficzne, to zmiataj
    od niego czem prędzej, bo widac, że nie nadąża za postępem, tzn,. że
    nie wykorzystuje w swojej praktyce najnowszych osiagnięć.



    Ale chyba ten problem dotyczy wszytkich testów. Niektórzy
    > twierdzą też, że testy PCR wykonywane w polskich laboratoriach są
    > niskiej jakości i dlatego niemiarodajne.


    Niektórzy? Ja znam tylko jednego, który tak twierdzi. Jesli więc
    jego zdanie jest dla Ciebie wiążące, to może jego się poradź?

    > Jak wiec
    > ustalić na co się choruje tak naprawdę?

    Poczekać, poczekać, po
    czekać...
    > Ktoś odpowie sa przecież
    > znane objawy boreliozy. A co jeśli żadnych objawów nie ma?

    Czy osoba, która choruje, nie ma objawów?


    Poza tym
    > objawy kandydozy jak i boreliozy są praktycznie takie same.

    Tia, gdyby kandydoza sama z siebie była takim problemem, to nikt po
    przeszczepach czy chemioterapii nie miałby szans na przeżycie uncertain


    Czyli na
    > chłopski rozum można walcząc z domniemaną lub faktyczną boreliozą
    > wywołać kandydoze, i ciągle mieć objawy chorobowe i reakcje herx.

    Nasi lekarze nie posługują się chłopskim rozumem, tylko racjonalnymi
    przesłankami, swoją wiedza i doświadczeniem.

    A
    > skoro sa objawy to rozpoczynamy kolejny etap kuracji
    antybiotykowej.
    > I koło sie zamyka.

    No niee, bo przy naszej kuracji, która dołączylibysmy do grzybicy,
    to wąchanie kwiatków od spodu murowane. A tu zonk- jednak przychodzi
    czas na poprawę...

    > Wielomiesięczna kuracja antybiotykowa, szczególnie
    > uderzeniowymi dawkami potrafi spustoszyć organizm.

    Tzn?

    A wiesz, jakie spustoszenie w życiu potrafi zrobić borelioza?



    > Oczywiscie to moja decyzja. Nikt jej za mnie nie podejmie.

    Poczekaj, aż watpliwości Ci przejdą- to najlepsza rada.


    Mam prośbę do innych
    > forumiczów. Proszę nie odsyłać mnie do FAQ, chroniąc czas Pani
    > doktor. Tam nie ma odpowiedzi na te pytania i moje wątpliwości.

    Racja, bo FAQ jest podstawową sprawą. Polecam inne strony- linki
    masz w nagłówku do forum. Zamiast gotowej odpowiedzi od dr Beaty,
    sam poszukaj- to jest efektywniejsze, niż oczekiwanie gotowej
    odpowiedzi.


    > Rozumiem, że nie jest to forum ILADS i można mieć pytania i
    > wątpliwości.
    Źle rozumiesz. To forum jest głównie dla ludzi, którzy leczą sie wg
    ILADS; jesli masz inne pomysły na leczenie, to po sasiedzku jest
    Mirror.


    Każdy ma prawo mieć wątpliwości i pytania, a jedynie od
    > Pani doktor zależeć będzie czy znajdzie czas na odpowiedź.

    A to już jest szantaż.
    Jedynie od Ciebie zależeć będzie, od tego, czy zechce Ci się
    doczytac.
    --
    Borelioza-Stowarzyszenie Chorych
    Borelioza-co musisz wiedzieć...
    "Jeśli nie będziesz mieć czasu, aby coś zrobić dobrze, będziesz
    musiał znaleźć czas, aby zrobić to jeszcze raz..."
  • anzelm1234 21.09.08, 22:03
    CZy tu jest jakaś wojna? Na tym forum panują jedynie słuszne
    poglądy. Kto nie jest bezwarunkowo przekonany niech spada obok?
    Można zadać jedynie poprawnie politycznie pytania? Wolno jedynie
    przyklaskiwac? Nie odpowiadziałaś na żadną wątpliwość, jedynie na co
    się zdobyłaś Nataszkam to próba wykpienia moich pytań i wątpliwości.
    Oboje nie jesteśmy lekarzami, stąd pytania do specjalisty, Pani
    doktor Beaty. Nie neguje metody ILADS. Prawdopodobnie właśnie się na
    nią zdecyduje. Moje wapliwości dotyczą głownie diagnostyki. Kuracja
    ILADS to nie przelewki. To chyba normalne, że zadaje pytania aby
    rozwiać swoje watpliwości. Więc proszę daruj sobię kpiny. To jest
    odrobinę irytujące. Wątpliwości są właśnie dlatego, że czytam i
    spotykam się z opiniami sprzecznymi do zaleceń ILADS. Fakt, nie
    doczytałem regulaminu tego forum, nie wiedziałem, że głos mogą
    zabierac jedynie już leczący się na boreliozę według ILADS. A Ci,
    którzy ,mają watpliwości, co do obecności choroby mają sobię zmienić
    stronę. Właśnie dlatego, że nie mam jeszcze ( mam nadzieje, że nie
    będzie ich w ogóle ) objawów choroby nie jestem pewien czy juz
    powiniem rozpoczynac kuracje, tak na wszelki wypadek czy też czekać
    na uprawdopodobienie zakażenia właśnie z uwagi na szkodliwość
    antybiotyków.
    Teraz cytat: "Źle rozumiesz. To forum jest głównie dla ludzi, którzy
    leczą sie wg
    > ILADS; jesli masz inne pomysły na leczenie, to po sasiedzku jest
    > Mirror. "
    I prośba: zastanów się trochę nataszkam nad tym co wyżej mi
    odpisałaś. Zostawiam to bez komentarza
  • nataszkam 21.09.08, 22:32

    www.borelioza.org/forum.htm
    Anzelm, Ty chyba czegoś nie rozumiesz- sam musisz podjąć decyzję, co
    robić. Nie oczekuj od lekarza, że podejmie ją za Ciebie.
    Chcesz się pozbyć watpliwości "diagnostycznych" ?? Dobre sobie uncertain

    Sprawa jest bardzo prosta- masz IDSA lub ILADS.

    --
    Borelioza-Stowarzyszenie Chorych
    Borelioza-co musisz wiedzieć...
    Boże, użycz mi pogody ducha, abym pogodziła się z tym, czego nie
    mogę zmienić, i odwagi, abym zmieniała to, co mogę zmienić, i
    mądrości, abym odróżniała jedno od drugiego...
  • anzelm1234 21.09.08, 23:01
    Nie wiem co takiego mają fora w sobię i anonimowość panująca w
    sieci, że ludzie uwielbiają robic osobiste wycieczki wobec innych
    forumowiczów. Zadałem Pani doktor konkretne pytania. Pozostaje z
    nadzieją, że p. Beata znajdzie czas i zechce odpowiedzieć. A Ciebie
    nataszkam pozdrawiam, niepotrzebna ta żółć, naprawdę. W końcu
    jesteśmy rodakami, haha, smile
  • eter05 21.09.08, 22:14
    Pani Dokto odezwal sie Pan Doktor z Zabrza czy ma Pani ma z nim
    jakis kontakt bo wyglada na to ze prpponuje leczenie wg llads,i
    dodatkowo jeszce monitorowaniw parametrow krwi iwatroby.Bo moze
    troche pania odciazy?
    --
    eter05
  • amate 22.09.08, 00:45
    witam,
    przeklejam tutaj mój wątek bo chyba zaginął a bardzo potrzebuję porady:

    8 września ukąsił mnie kleszcz - był w ciele na pewno dłużej niż 24 godz., wysłałam go do badania i niestety okazało się, że był zarażony borelią
    Od razu udałam się do lekarza rodzinnego, który stwierdził, że na tym się nie zna, dał skierowanie do zakaźnika i receptę na doksycylinę
    terminy u zakaźnika na terenie całego województwa są najwcześniej na 2009 i 2010 (!) rok...
    prywatnie nie wiem do kogo sie udać (jestem z częstochowy) - nikt nie potrafi mi pomóc
    dodam jeszcze, że rok temu tez miałam kleszcza, ale całkiem go zlekceważyłam; karmiłam wtedy piersią bardzo malutkie dziecko i trzech lekarzy których pytałam powiedziało, że skoro nie ma rumienia ani objawów to nie ma sie czym przejmować ni ma po co brac antybiotyku tylko karmić spokojnie dalej;
    dopiero niedawno trafiłam na ta stronę i drugiego kleszcza potraktowałam serio - zbadałam kleszcza a malego od piersi odstawiłam
    od kilku miesięcy miewam niepokojące objawy - wiosna bylu mocne zawroty głowy,kłopoty z pamięcią, od kilkunastu tyg podniesiona temp od 37,0 - 37,5
    zmęczenie - (ale mam małe ruchliwe dziecko, więc tu może byc przyczyna)
    Pytanie takie:
    - przede wszystkim jakie dawki doxy mam brać (wczoraj wziełam 300 mg, dziś na razie 200 i wieczorem zamierzam znów 200 - nie wiem czy dobrze) i jak długo? lekarka zaleciła standardowo - najpierw parę dni 200 potem po 100 ale z tego co wyczytałam to na krętka za niskie stężenie
    - może macie namiary na dobrego lekarza przyjmującego prywatnie w promieniu 200 km od częstochowy? może byc tez homeopata - byc może ktoś się tez tak leczył lub uzupełniał terapię
    - i co z dzieckiem - czy jego też trzeba badać?
    --
    Oleńka
    Michaś
  • bearbel 23.09.08, 13:38
    Witam wszystkich serdecznie.
    Mam pytanie do Pani Doktor. A może ktoś z Was przeżywał coś
    podobnego?!?
    Od trzeciego tygodnia przyjmowania Biotraksonu oczuwam takie
    mrowienie w kręgosłupie, plecach. Zaczęło się od odcinka szyjnego i
    pojawiało się co jakiś czas. Dzisiaj. tj. po 22 kroplówkach (2g
    Biotraksonu) rano ledwo wstałam z łóżka. Ogólne odczucie jakby
    zawianie-taka sztywność karku i pleców, jednakże te dodatkowe
    odczuciaw postaci mrowienia są jakieś nietypowe. Dzieje się tak na
    odcinku od kręgosłupa szyjnego do lędźwiowego. Strasznie mnie to
    martwi. Proszę napiszcie czy ktoś z Was miał podobne objawy i jeśli
    tak to czym należy to dodatkowo leczyć, przeczekać.. a moze przerwać
    leczenie na jakiś czas?
    Marzę by było to zwykłe przewianie, a nie jakies powikłania po tak
    ostrej terapii.
    Będę wdzięczana za jakąkolwiek pomoc.

    Czy ktoś z Was miał takie objawy jak ja?
  • bearbel 23.09.08, 14:45
    Dziękuję za szybką odpowiedź. Od razu cieplej na sercu się zrobiło.
    Czytałam o herxach, ale wiadomo każdy może być inny, każdy może
    inaczej go przechodzić i trudno prawidłowo zinterpretować czy to
    powikłanie od abx czy herx. Ich natura taka podobna.
  • eter05 23.09.08, 15:25
    Podpisuje sie pod tym ze to herx ,moga byc jeszcze gorsze .gdybys
    miala uczucia odrealnienia,sztywne nogi.i co tylko chcesz to sa
    tylko xerxy U mnie trwaly krotko Bralam biotraxon przez 6 miesiecy
    --
    eter05
  • reni5553 23.09.08, 15:28
    wątek dr. Beaty służy do zadawania pytań doktor.
    wszelkie dyskusje, wskazane jest, by odbywały się poza tym wątkiem,
    dla przejrzystości informacji w nim zawartych.
  • bea1964 24.09.08, 06:56
    kolotwor dawka 50 mg/kg mc to dawka w boreliozie zbyt mała,ona
    ładnie podziała powierzchownie,ale do głękokich zakamarków nie
    dotrze,a bakteria już po 12 godzinach może być wszędzie,właściwie
    nie ma takiego narządu,który nie może być zajęty w boreliozie.
    Ja stosuję dawki 80-90 mg/kg mc amoksycycliny u dzieci.

    p 41 to prążek niespecyficzny,w boreliozie pojawia się dość szybko
    po ugryzieniu,ale może być też w innych bakteryjnych chorobach np.
    Helicobactery pylori.
    Klasa IgG nie wykluczająca aktywności boreliozy nie jest dla mnie
    argumentem do poszukiwań tego czegoś co dało prążek p 41

    PCR negowanie?
    Dlaczego w kryminalistyce nikt nie neguje trafności wyniku.
    Dlaczego w poszukiwaniu innych bakterii nikt nie neguje PCR tylko w
    boreliozie i tylko niektórzy..
    No cóż ja nie będę się rozwodzić nad tym tematem bo to jakbym
    chciała odpisać na pytanie dlaczego tak jest ,że nikt nie lubi
    boreliozy,ani ludzi z boreliozą.
    Nasza polska diagnostyka szczególnie w laboratorium zajmującym się
    tylko genetyką stoi na bardzo wysokim poziomie i wielu pacjentów z
    Europy tu wykonuje badania.
    Zakładając,że mamy reakcję Herxheimera spowodowaną rozpadem grzyba
    trzeba założyć,że od początku mamy grzyba.
    Ja nie daję rutynowo leków przeciwgrzybiczych od początku
    leczenia,więc ta koncepcja odpada.
    Jestem lekarzem wiele,wiele lat i nie widziałam reakcji Herxheimera
    z innych przyczyn,no poza jeszcze chlamydią.
    Dla mnie zasady według których pracuję są jasne i raczej nie mam
    często problemów diagnostycznych,a zwłaszcza na początku
    leczenia,potem gdy płynnie na boreliozę nakłada się grzyb to co
    innego.
    Dlatego pacjent musi zaufać lekarzowi obeznanemu w tym zagsdnienie
    bo inaczej pogubi się dokumentnie.
    Leczenie koinfekcji-różnie do tego podchodzę,jeśli obraz kliniczny
    sugeruje boreliozę rozszerzam leczenie o leczenie boreliozy i tak
    jest raczej zazwyczaj.
    IgM świadczy o aktywności i ta klasa po skutecznym leczeniu powinna
    zanikać w ciągu ok. 6 mc.
    Przy leczeniu antybiotykiem danym na chorobę która jest przyczyną
    dolegliwości po reakcji pogorszenia lub też bez niej jest poprawa
    postępująca w czasie leczenie i zazwyczaj ewidentna,to też
    weeryfikuje diagnozę.

    Stale obiecuję sobie nawiązanie ścisłych kontaktów z innymi
    lekarzami leczącymi boreliozę,ale obecnie nie znajduję czasu na
    wiele rzeczy,które sobie obiecywałam.
    Napewno w przyszłości to naSTĄPI.

    amate
    przy zakażonym kleszczu ja bym nie ryzykowała i włączyła
    leczenie,teraz myślę,że na 6 tygodni obserwując czy nie wyzwoli ono
    objawów czyli reakcji Herxheimera.
    Zrób też koinfekcje.

    bearbel
    mrowienie-b.dobrze,lek działa,na podstawie tego co piszesz nie widzę
    wskazań do odstawienia lekó.
    Przy leczeniu boreliozy powinno coś się dziać i u Ciebie właśnie
    jest reakcja na leczenie.

    Beata.
    bb.werbowy@poczta.onet.pl
  • tajtaja 03.10.08, 16:26
    p doktor prosze odebrac maila, sprawa bardzo pilna, u corki wykryto dodatkowe
    koinfekcje. dziekuje i czekam na odpowiedz
  • bea1964 10.10.08, 00:20
    Kończycie leczenie.
    Teraz mam całą grupę kończących.
    Napiszcie na Forum proszę.
    Nie o mnie.
    O swojej chorobie ,walce z nią i zwycięstwie.
    To jest bardzo potrzebne tym co zaczynają i są przerażeni,bo o tym
    mówią w gabinecie.
    To jest potrzebne tym co stanęli gzieś na rozdrożu w czasie leczenia.
    Nie bądżcie egoistami,skoro mam się lepiej to na Forum nie zaglądam.
    Te informacje są potrzebne innym.
    Obiecujecie i co..... i nic.
    I potem są pytania.
    Dlaczego nie ma dobrych informacji.,
    Macie lekarza ,uciekacie z Forum,jest Wam lepiej -uciekacie z Forum.
    A ludzie czekają,przerażeni,tacy jak Wy na początku waszej drogi.

    Nie bądżcie egoistami,dzielcie się Waszymi sukcesami.
    Proszę o to.
    Beata.

    bb.werbowy@poczta.onet.pl
  • anetaryd 10.10.08, 11:49
    Pani doktor ma rację, my jesteśmy na początku drogi i bardzo się boimy.
  • anetaryd 10.10.08, 12:04
    Pani doktor jeszcze jedno pytanko. Czy można spożywać ziemniaki np. gotowane
    ponieważ znalazłam artykuł w którym tego zabraniają gdyż ziemniak zawiera dużo
    skrobi. Dziękuję bardzo i pozdrawiam Aneta
  • mangurr123 10.10.08, 20:45
    Napewno będzie duzooo dobrych wiadomosci o zwycięstwie człowieka nad
    chorobą .Ja tez jestem na początku walki , bo wczesniej to tylko
    byłem workiem treningowym dla choroby...
    --
    Dalej walczymy i sie nie poddamy !!!
  • fionka21 10.10.08, 20:59
    Wiem, że pytanie było nie do mnie, ale odpowiem, jako "doświadczona".

    Dieta przeciwgrzybiczna może być w wersji soft i hard. Zależy to od
    indywidualnej skłonności do grzyba i przebiegu leczenia. Różnica pomiędzy tymi
    wersjami polega między innymi na potraktowaniu ziemniaków i mleka (jedno i
    drugie z pochodnymi).

    Jak zaczniesz od ściślejszej diety i po pewnym czasie spróbujesz ziemniaków
    i/lub mleka to może się okazać, że nie szkodzą Ci i będziesz mogła je spożywać.
    Ja zrobiłam na początku leczenia odwrotnie i po miesiącu dorobiłam się grzyba.
    Musiałam odstawić mleko, też kefir i maślankę (jem tylko jogurty). Na ziemniaki
    pozwalam sobie czasem. Nie wiem dlaczego, ale podobno smażone mniej szkodzą...
    Życzę wytrwałości, Anka
  • anetaryd 11.10.08, 08:28
    fionka21 niestety to nie ja jestem chora lecz moja 2-letnia córeczka, ona
    uwielbia ziemniaki nie rozumie że czegoś nie może zjeść a coś musi. Czy możesz
    mi powiedzieć jakie są objawy grzybicy?
  • bea1964 11.10.08, 09:55
    fionka21 dała odpowiedż na to pytanie wycerpującą.
    To wszystko zależy od indywidualnych skłonności.
    Są osoby przestrzegający diety i mające już w pierwszym miesiącu
    leczenia grzyba,są osoby,które z dietą są na bakier i niby nic im
    się nie dzieje.
    Ale to jest bardzo złudne.
    Gztyb to nie tylko wyczekiwana biegunka.
    Część z Was mówi nie mam biegunki nie mam grzyba a dietę nie dbam.
    I powem się zaczynają olbrzymie problemy,bo grzyb zaczyna
    kolonizować inne narządy i długie leczenie z czasami koniecznością
    odejścia od antybiotykoterapii,a biegunki nie było...
    Z ziemniakami jest różnie ,u niektórych widać,że absolutenie nie ,bo
    są pieczenia,i wzdęcia i inne charakerystyczne dla grzyba problemy.
    Wielokrotne odsmażanie i ogrzewanie ma powodować,że ziemniaki wręcz
    działają przeciwgrzybiczo,prawdopodobnie wpływa to na strukturę
    węglowodanów,ale jak znajdę mądrzejsze informacje na ten temat to
    napiszę.

    Pojawia się spora grupa dzieci z autyzmem i wywiadem ugryzienia
    przez kleszcza poprzedzającym wystąpienie radykalnych zmian i
    regresji rozwoju dziecka.
    Rozpoczynamy teraz leczenie i zobaczymy co ono przyniesie.

    Jeszcze spostrzeżenie odnośnie różnic z Ameryką Północną.
    Już kiedyś pisałam,że u naszych pacjentów dość szybko mija
    zmęczenie,które w Ameryce Północnej ma się utrzymywać bardzo długo
    oraz u nas dolegliwości stawowe również ustępują stosunkowo
    szybko,co jest też różnicą z Ameryką Północną.

    W mijającym tygodniu leczenie zakończyło 10 osób,leczonych według
    zasad do momenty ustąpienia objawów plus margines bezpieczeństwa,ja
    zalecam conajmniej 3-miesięczny.

    Pozdrawiam Was wszystkich Beata.

    bb.werbowy@poczta.onet.pl
  • franiolek1 11.10.08, 10:08
    Ciekawe jest to co opisujesz o dzieciach z autyzmem....
    Byly robione badania i jest artykul o ym, ze przebadano grupe matek
    dzieci z autyzmem - 75% mialo pozytywne testy na borelioze. Dzieci
    mialy testy negatywne. Mozna wiec bylo wysnuc wniosek o zoonozie
    przekazanej w zyciu plodowym, lub zmianie genetycznej spowodowanej
    infekcja. Stowarzyszenie rodzicow dzieci z autyzmem w Stanach i
    Kanadzie juz kilka razy wydawalo takie zdania, organizowali nawet
    konferencje dla rodzicow zapraszajac lekarzy z ILADS i innych
    specow od chorob odkleszczowych.
    Wiem, ze przy dziale "autyzm" byla tez cytowana toksoplazmoza, ktora
    czesto wystepuje u osob z choroba z Lyme....
    To bardzo wszsytko ciekawe....
    --
    Zapraszam www.borelioza.org/index.html
  • franiolek1 11.10.08, 10:10
    Ciekawe Beata, czy dzieci z autyzmem, ktore leczysz maja pozytywne
    testy ( WB) i czy mozesz przetestowac matki tych dzieci....
    --
    Zapraszam www.borelioza.org/index.html
  • zosial.0 11.10.08, 13:19
    Pani doktor bardzo prosze o odpowiedż na e-mail,pisałam
    wielokrotnie,proszę o wizytę dla Wioli-skończyły się jej leki.
  • tajtaja 11.10.08, 13:31
    świetna wiadomość o tym że 10 osób skończyło leczeniesmile)))) moze cos na ten
    temat nam napisząsmile))) wiem, nie chcą zapeszac ale dla reszty leczących się
    byłby to bardzo pozytwyny sygnałsmile)))))
  • nightsite 08.01.09, 10:20
    Dzień dobry

    Pani doktor jestem Pani pacjentem i po dwóch dniach leczenia dostałem chyba
    herxów a mianowicie mam gorączkę 38 stopni i duże dreszcze oraz duszności, czy
    to są na pewno herxy a jeżeli tak to jak można je złagodzić czyli co można wziąć
    przy antybiotykach które biorę na boleriozę. Czy można wziąć np. coś na
    paracetamolu. Biorę takie leki: Tetracyclinum, Viregyt, Trinidazolum, Duomox,
    Azitrox.

    Może również ktoś z szanownych forumowiczów jest w stanie mi odpowiedzieć na to
    pytanie, byłbym niezmiernie wdzięczny.
  • fionka21 08.01.09, 11:15
    Można wziąć aspirynę lub paracetamol, ale w odstępie paru godzin od
    antybiotyków. No i najlepiej pod kołdrę smile
    Jeśli herx będzie zbyt silny można zmniejszyć dawkę abx lub przerwać na trochę.
    Ale na razie spróbuj przetrwać herxa, pamiętając że to dobry objaw smile

    Trzymaj się, będzie lepiej!
  • nightsite 08.01.09, 12:51
    fionka21 dziękuję za słowa otuchy. Muszę jakoś to wytrzymać.
  • asia25.pl.live 18.11.08, 17:35
    Pani doktor mam pytanie strasznie pieka, "pala" mnie plecy (barki),
    i potylica.nie przyjmuje narazie zadnych antybiorykow co to moze byc?
    czy taki objaw moze dotyczyc boreliozy?prosze o odpowiedz bo
    strasznie mnie to meczy.Dziekuje.
  • tananas 14.02.09, 09:54
    podobno pani doktor jest do 20 na urlopie
  • kaja0804 15.05.09, 13:15
    Mam pytanie Pani Doktor czy przy boreriozie moga wyjść dodatnie
    wyniki na SLE tz. ANA-Hep-2 miano przeciwciał 160. Wczesniej zanim
    wykryto u mnie boreliozę (WB-dodatni)miałam tz 8 m-cy temu robione
    szczegółowe wyniki na tocznia tz ds DNA, Ro, La wyszły mi ujemne.
    Dziekuję za pomoc.
  • anetaryd 12.10.08, 21:48
    Witam.
    I znów kolejne pytanko: czy chrupki kukurydziane są dozwolone i czy boreliozą
    można zarazić się przez ślinę lub łzy bo już kompletnie się pogubiła, słyszałam
    kilka opinii na ten temat, nie wiem co myśleć. Całuski
  • adomi6319 13.10.08, 14:03
    Przeczytaj watek "Dieta w czasie antybiotykow":
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=26140&w=20831230&s=0
    Załóż najpierw wersję, że wszystkie rzeczy wobec których są
    wątpliwości lepiej odstawić. Potem stopniowo ale najlepiej
    pojedynczo możesz je włączać i sprawdzać czy się nic nie dzieje.

    Reguły nie ma. Ja stosuję bardzo ostrą dietę i ciągle balansuję na
    granicy. Jedno winogrono i mam język biały (lub zielony, lub
    czarny), kłucia pod żebrami, przelewanie w brzuchu. Mój brat na
    początku też zaczął taką ostrą dietę, a teraz je wszystko i nie ma
    żadnych problemów z grzybem.
    Bardzo szybko zorientujesz się na co możesz sobie pozwolić.

    Zdobądź też dobre probiotyki - poszukaj wątków nt Optimy. Miej zapas
    nystatyny doustnej, jeśli zobaczysz, że coś zaczyna się dziać
    niedobrego to możesz wziąc od razu 6-8 tabletek nystatyny. Ja mam
    też w domu cały czas opakowanie fluconazolu 100mg na wszelki wypadek.

    Jeśli chodzi o sposoby przenoszenia boreliozy, to wygląda na to, że
    bakteria może być we wszystkich płynach ustrojowych. Lepiej więc
    zachować ostrożność.

    --
    Wiecej informacji: Strona Stowarzyszenia Chorych na Boreliozę
  • anetaryd 13.10.08, 15:03
    adomi6319 Ze mną by nie było tyle kłopotu jeśli chodzi o dietę, niestety choruje
    moja 2 letnia córcia, niestety nie potrafię dostrzec jak reaguje na posiłki,
    fluconazol dostaje 2 razy w tygodniu. Czytam wszystko co się ale nadal mam
    wątpliwości gdyż spotkałam sie z kilkoma opiniami na temat np. ziemniaków. Jedni
    zalecają drudzy nie.
  • anetaryd 14.10.08, 16:32
    Jeszcze pytanko odnośnie probiotyków: moja córcia jest zbyt mała aby połknąć
    kapsułkę z probiotykiem, otwieram więc ją mieszam z odrobiną wody i podaję
    szczykawką, czy w ten sposób trafia do jelit czy wszystko zatrzymuje się w żołądku?
  • bea1964 14.10.08, 18:50
    Z dziećmi z autyzmem to jest tak,że większość matek chorowała na
    boreliozę przed ciążą lub w ciąży,leczone były w sposób standardowy
    lub wcale.
    Dzieci PCR mają pozytywny,część matek kojarzy u nich kleszcza po
    którym wszysto się zaczęło i rozwój dziecka stanął ,część nie.
    Możliwe,że ugryzienie przez kleszcza nałożyło się na boreliozę
    wrodzoną.
    Matki są w czasie diagnostyki.
    Sama jestem szlenie ciakawa,co wyjdzie u nich.

    Chrupki jeść można

    Bakteria może być w każdej wydzielinie w łzach,ślinie,spermie,mleku
    matki.

    Wiola odpisałam na meila prywatnego
  • dorota1011 18.10.08, 19:58
    Dzień dobry/
    dzisiaj zauważyłam u majej młodszej córeczki małego kleszcza. miała
    go około 3 godz. czy dać dziecku antybiotyk czy czekać? mała ma 2,5
    roku.
  • swigonka 18.10.08, 20:19
    napisałam maila. proszę o odpowiedź. pozdrawiam i z góry dziękuję.
    --
    Więcej informacji o boreliozie na StronieStowarzyszenia

    Zdrowy żebrak jest szczęśliwszy niż chory król...
  • bearbel 20.10.08, 13:49
    Pani Doktor mam pytanie, czy każda biegunka oznacza grzybicę, czy to
    jedynie ewidentny objaw zjedzenia czegoś zakazanego?
    Zjadłam w południe kawałek bardzo słodkiej rurki z kremem...,
    wiczorem tłuste śledzie i juz od wczoraj wieczorem wszystko przeze
    mnie przepływało-biegunka woda-ewidentnie moja wina (w weekend jakoś
    tak się złożyło, ze jadłam tez mało probiotyków). Mam problem czy
    zacząć przyjmować coś przeciwgrzybicznego np. nystatynę, flucofast i
    jak długo,czy przez jakieś 2 dni czy dłużej? Dziś rano nie przyjęłam
    żadnych leków, bo i tak nie miałoby to żadnego sensu, a mogłoby
    jedynie pogłębić biegunkę. Czy już jutro wrócić do pełnej dawki
    antybiotyków czy jednak przyjmowac je stopniowo po takiej ostrej
    biegunce, tak jak na początku wdrażania leczenia?
    Z góry dziękuję za odpowiedź i serdecznie Panią oraz wszystkich
    forumowiczów pozdrawiam. 3majmy się!!
  • betty261 22.10.08, 00:55
    Pani doktor wysłałam do Pani maila. Wyniki potwierdziły boreliozę u
    mojej córeczki i u mojego taty. Bardzo proszę o przeczytanie i
    pomoc. Kleszcz moją córkę ugryzł ponad 2 tyg temu, wyniki po PCRtr w
    Poznaniu. Koinfekcje ujemne. Mój tato ma wyniki Elisy - borelia
    przewlekła. Co dalej???
  • bearbel 22.10.08, 10:41
    Mam pytanie, zapewne dla niektórych błahe i moze ktoś uznać, iż nie
    powinno się ono tutaj znaleźć, ale z racji tego, iż leczę się u Pani
    Doktor postanowiłam je zadać właśnie tutaj.
    Czy przy naszej intentywnej kuracji (doxy, tini, rolicyn, vir.K,
    duomox) można opalać się na solarium? Idę za 2 tygodnie na wesele, a
    moja karnacja jest niesamowicje jasna i muszę coś z tym zrobić.
    Gdy straszono mnie w szpitalach SM, to absolutnie zakazano
    nagrzewania się na naturalnym słońcu oraz solarium. Teraz, gdy wiem
    ze dolega mi co innego chciałabym sobie poużywać wink Jedynie pytanie
    czy taka silna kuracja antybiotykowa nie jest przeciwskazaniem do
    opalania się??
    Wiem, ze pewne leki przeciwdepresyjne są przeciwskazaniem, a jak
    jest z abx?
  • anna.zyg 22.10.08, 10:48
    Przy doxy nie można. Chyba ze chcesz się poparzyć...
    --
    Szanuj zdrowie należycie, bo jak umrzesz stracisz życie
  • anyx27 22.10.08, 11:01
    Baerbel
    borelioza u niektorych powoduje problemy z zylami, z drobnymi
    naczynkami, ze skora i opalanie nie jest wskazane. tym bardziej przy
    doxy. ja tydziern przed swoim slubem w sierpniu zaczelam stosowac
    balsam opalajacy (brazujacy). i na slubie wszyscy mysleli, ze
    chodzilam do solarium conajmniej miesiac.
  • bea1964 22.10.08, 23:42
    Kochani.
    Przepraszam tych z Was którzy czekacie na odpowiedż na meila i tej
    odpowiedzi nie ma.
    Przechodzę bardzo trudny okres.
    Nie pytajcie o więcej,uwierzcie,że tak jest.
    Jeśli nie dostaliście odpowiedzi na meila w ciągu tygodnia ,piszcie
    znowu.

    Pamiętacie taką piosenkę...nic nie może przecież wiecznie trwać...
    Anny Jantar-piosenkarki,której nie lubiałam do momentu jej
    tragicznej śmierci,potem stałam się jej fanką.

    Nie gniewajcie się i nie wyciągajcie pochopnych wniosków.
    Jestem z Wami i przyjdzie taki dzień,że odpowiedzi będą na pytania w
    ten sam dzień.

    Przechodzę teraz swoją osobistą katastrofę życiową,swój osobisty
    dramat.
    Powinnam się wycofać na pewien czas z pracy lekarskiej,do momentu
    uregulowania moich spraaw ale nie chcę tego i walczę z
    przeciwnościami,ale nie mogę obiecać mojej dyspozyjności czasowej w
    najbliższych tygodniach.
    Jeszce listopad będzie bardzo ciężki,potem powinno być już lepiej.

    Pamiętajcie-jestem z Wami.
    Przepraszam Was za moją obecną gorszą dyspozycyjność.

    Prawdopodobnie w pierwszej połowie grudnia po moich mega stresach
    zaplanuję urlop z możliwością braku kontaktu ze mną zarówno drogą
    internetu jak i drogą telefoniczną.
    Na wszelki wypadek stwórzcie na ten czs koło wzajemnejpomocy.
    Ja będę mieć włączoną komórkę
    i będę reagować na SMS-y codzienie w godzinach wieczornych.
    Jeśli sprawę uznam z pilną oddozwonię.
    Zresztą wiecie o co chodzi,to nie pierwszy raz.

    Jeśli się uda poszukam hotelu z internetem,ale nie obiecuję,że
    znajdę.
    Pozdrawiam Was jestem z Wami i jeszcze raz proszę o
    wyrozumiałość..nic nie może przecież wiecznie trwać....
  • anetaryd 23.10.08, 08:35
    Pani doktor wierzę że wszystko się ułoży!!!
  • nataszkam 23.10.08, 09:16

    Pani Doktor,
    za niecały miesiąc mijają dwa lata od napisania przez Panią
    pierwszego posta na tym forum. To był wyjątkowy dzień dla nas
    wszystkich, bo z nim pojawiła się nadzieja. Dzięki Pani wiele osób
    odzyskało zdrowie, a wiele innych ma na to szanse. Jako pierwsza ze
    środowiska lekarskiego miała Pani odwagę napisać tu o tym, że leczy
    Pani inaczej, niż zalecają standardy. I dzięki temu pociągnęła Pani
    tych kilku innych lekarzy, aby odważyli się iść w Pani slady. Już
    teraz jest Pani dla mnie wyjątkową postacią, która ma swoje miejsce
    w historii leczenia chorób odkleszczowych w Polsce.

    Jestem wdzięczna za rozpoczęcie leczenia mojego syna i mnie- gdyby
    nie Pani, nawet nie chcę myślec o tym, co byłoby z moim dzieckiem i
    ze mną i jak potoczyłyby się nasze dalsze losy. Żadne słowa jednak
    nie są w stanie tej wdzięczności wyrazić. Do końca mojego życia na
    pewno pozostanie Pani w moich myślach jako osoba "szczególnego
    znaczenia".

    Jest mi przykro, kiedy czytam posty o tym, że dotykają Panią
    zawirowania i przeżywa Pani dramaty w swoim życiu osobistym. Myślę o
    Pani ciepło i wierzę, że wszystko dobrze się skończy.

    Pozdrawiam serdecznie

    --
    Borelioza-Stowarzyszenie Chorych
    Borelioza-co musisz wiedzieć...
    "Przyjaciele są jak ciche Anioły, które podnoszą nas, kiedy nasze
    skrzydła zapominają jak latać" A. de Saint-Exupery kwiat
  • kornelcia75 23.10.08, 11:28
    mocno trzymam kciuki żeby wszystko się w Pani życiu ułożyło
    żeby już Pani miała spokój ducha i żadnych problemów
    serdecznie pozdrawiam
    --

    Uważajcie na ludzi którzy się nie śmieją.Są niebezpieczni.
  • anetaryd 23.10.08, 15:02
    Właśnie odebrałam wyniki badań z Lublina Jersinioza ujemny, erlichioza ujemny,
    bartonella quintana dodatni 64, bartonella henselae dodatni 64, czy może mi ktoś
    wytłumaczyć co to oznacza. Z góry dziekuję
  • bombadil.tom 23.10.08, 15:13
    Oznacza to, że masz we krwi przeciała zwalaczające bart, co z kolei
    oznacza wysoce prawdopodobną infekcję, zwłaszcza jeśli są obajwy.
    Dla pewności możesz potwiwerdzić PCR w Poznaniu. Leczenie
    (przykładowe): ryfampicyna, azitrox, cipronex lub tavanic. Mało
    wdzięczne niestety.
  • anetaryd 23.10.08, 15:19
    To są wyniki badań mojej 2 letnie córeczki, Julcia bierze antybiotyki od 6 tyg,
    jeśli chodzi o objawy to praktycznie czuje się dobrze tylko ten niespokojny sen
    i płacz w nocy.
  • anetaryd 23.10.08, 15:33
    Czegoś tutaj nie rozumiem, w CB DNA w Poznaniu Bartonella henselae wynik
    negatywny a w Lublinie Bartonella henselae dodatni 64. O co tutaj chodzi
  • reni5553 23.10.08, 16:47
    anetaryd, załóż swój wątek, w tym wątku zadajemy pytania doktor
    Beacie, unikamy dyskusji pomiędzy sobą.
    w Twoim wątku pewnie przyłączy się ktoś, z kim wymienisz zdanie na
    temat wyników badań.
    --

    --
    **************************************************************
    Zdrowie jest tym czynnikiem, który dodaje wartości wszystkim zerom w
    życiu. Fryderyk Chopin
  • anetaryd 23.10.08, 17:01
    reni5553 "Na wszelki wypadek stwórzcie na ten czas koło wzajemnejpomoc" to są
    słowa dr.Beaty, ma wyłączony telefon, nie mogę się z nią skontaktować dlatego
    pytam czy może mi ktoś wytłumaczyć o co chodzi z tymi wynikami.
  • reni5553 23.10.08, 17:22
    otworzyłam dla pacjentów doktor nowy wątek, przepisz tam swój wpis i
    tam będziemy sobie pomagać/dyskutować.
    --
    **************************************************************
    Zdrowie jest tym czynnikiem, który dodaje wartości wszystkim zerom w
    życiu. Fryderyk Chopin
  • stachenka 23.10.08, 17:26
    No i w którym miejscu to jest sprzeczne ze słowami reni?
    Pisz w swoim wątku. Kropka.

    --
    myslnia.bloog.pl
    www.borelioza.org
    "Pacjent z boreliozą jest zepchnięty jak gówno na pobocze" -słowa pewnego lekarza
  • anetaryd 23.10.08, 20:52
    Nie mam swojego wątku, nie chce go zakładać, nie chcę na ten temat dyskutować bo
    zupełnie sie na tym nie znam po prostu nie wiem co oznacza ten wynik badań i
    proszę aby ktoś mi wytłumaczył co oznacza, czy to tak trudno zrozumieć, nie wiem
    po co robić aferę, jestem dość zdenerwowana chorobą córeczki nie daję już rady
    psychicznie, czy o zbyt wiele proszę? Z panią doktor nie ma kontaktu, nie wiem
    co oznaczają wyniki badań, bardzo się denerwuję.
  • anetaryd 23.10.08, 21:02
    Pani doktor wysłałam maila z wynikami badań, bardzo proszę o odpowiedź!!!
  • reni5553 23.10.08, 21:15
    anetyd
    przeniosłam Twojewpisy do tego wątku :
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=26140&w=86324483&a=86333924&wv.x=2
    tu pozostawie te niezbędne
    --
    **************************************************************
    Zdrowie jest tym czynnikiem, który dodaje wartości wszystkim zerom w
    życiu. Fryderyk Chopin
  • danonek85 26.10.08, 08:22
    Dlaczego zniknął ten wątek???
  • bea1964 24.10.08, 06:19
    Dziękuję Wam wszystkim za wyrozumiałość.
    Dziś siadam póżnym wieczorem i zaczyna odpowiadać na Wasze
    pytania,może do końca niedzieli nadgonię zaległości,ale mam czas
    tylko póżno w nocy i rankami.

    Jeśli chodzi o bartonellę,to pamiętajcie,że zasadniczą przenoszoną
    prez kleszcze jest bartonella quintana,a bartonella hensele to
    raczej koty.
    Bartonella quintana wywoływała dawniej tzw gorączkę okopową,bardzo
    niebezpieczną,niekiedy śmiertelną,potem wiele lat jej nie
    było,myślano,że już wogóle ta choroba zniknęła i pojawiła się
    ponownie jako tzw miejska gorączka okopowa,a rolę w jej przenoszeniu
    mają owady,wszy,kleszcze.
    I to ona może dawać wiele objawów poprzez neurologiczne z
    np.padaczką do ciężkich powikłań ze strony serca z koniecznością
    wymiany zastawek.
    Jeśli więc wychodzi Poznań negatywny,a Lublin który oznacza
    b.quintane lepiej uznać,że ona jest,tymbardziej,że leczenie można
    tak dobrać,że działa też na boreliozę i wiele innych koinfekcji.
    Oczywiście jak zwykle decydujące są pewne specyficzne przesłanki
    wśród objawów,które i przy ujemnych badaniach mogą mówić o
    bartonelli.

    Pozdrawiam.
    Beata.

    bb.werbowy@poczta.onet.pl
  • anetaryd 24.10.08, 07:55
    Pani doktor, czy nasza rozmowa przez skypa na 6 listopada jest aktualna, czy po
    wykryciu w Julki krwi bartonelli będzie zmiana antybiotyków? Pozdrawiam
  • bearbel 25.10.08, 22:15
    anetaryd bardzo proszę podaj mi swój adres mailowy. Koniecznie chcę nawiązać z
    Tobą kontakt. Z racji tego ze jest to wątek naszej Pani Doktor - nie mogę tu
    pisać do Ciebiesmile Mój adres: bearbel@gazeta.pl lub bearbel@o2.pl
  • anetaryd 27.10.08, 13:01
    Dlaczego wątek pacjentów dr. Beaty został zlikwidowany?
  • franiolek1 27.10.08, 13:22
    Pytanie jest prawdopodobnie do moderatorow....ale wydaje mi sie, ze
    watek zniknal, bo na forum nie tworzymy watkow pacjentow tego czy
    innego lekarza. Forum sluzy pomocy kazdemu kto ma borelioze - wedlug
    regulaminu, kazdy forumowicz powinien miec swoj watek i tam zadawac
    pytania, ktore dotycza jego choroby lub leczenia. Sa tez watki o
    konkretnej tematyce - tam tez mozna pytac.
    Moze dobrze by bylo, gdyby pacjenci Beaty zalozyli swoje prywatne
    forum - zamkniete w ktorym beda mogli sobie wzajemnie pomagac i
    wymieniac informacje, jezeli jest taka potrzeba.
    --
    Zapraszam www.borelioza.org/index.html
  • stachenka 27.10.08, 13:38
    > Moze dobrze by bylo, gdyby pacjenci Beaty zalozyli swoje prywatne
    > forum - zamkniete w ktorym beda mogli sobie wzajemnie pomagac i
    > wymieniac informacje, jezeli jest taka potrzeba.

    Nie no, bez jaj. To może w ogóle zróbmy osobne fora dla pacjentów poszczególnych lekarzy i jedni z drugimi nie będą gadać? http://www.obrazki.info/miniatury/SugarwareZ-002.gif

    --
    myslnia.bloog.pl
    www.borelioza.org
    "Pacjent z boreliozą jest zepchnięty jak gówno na pobocze" -słowa pewnego lekarza
  • franiolek1 27.10.08, 14:02
    Jezeli tego potrzebuja, to: why not?
    Z tego co zrozumialam Beata im poradzila by zalozyli sobie system
    wsparcia...jezeli forum borelioza nie spelnia takiego zadania, to
    takie forum zamkniete mogloby sie sprawdzic. Tam Beata moglaby
    komunikowac swoim pacjentom, jezeli jest cos waznego do przekazania
    im.
    Forum borelioza nie jestem dobrym miejscem do korespondencji miedzy
    lekarzem i jego pacjentami.
    --
    Zapraszam www.borelioza.org/index.html
  • anetaryd 27.10.08, 20:10
    Mam pytanie odnośnie probiotyków, pani doktor zapisała lactivup ale mała nie
    chce go przyjmować, czy mogę zamiast tego podawać jej inny np. dicoflor30 dla
    dzieci.
  • dx771 27.10.08, 20:57
    Dr pewnie podała tę nazwe ponieważ musiała jakąś nazwe napisać a nie
    "probiotyk". Wg mnie ten akurat niczym szczególnym się nie wyróżnia by nie można
    było go zastąpić podobnym.
    --
    Pozdrawiam.DX
  • anetaryd 29.10.08, 11:32
    Wczoraj Julcia ściągała skarpetki i drapała się po stopie, chyba ja stópki
    bolały lub swędziały mówiła przy tym "ała ała" co to może oznaczać?
  • stachenka 29.10.08, 14:10
    To oznacza, że naprawdę powinnaś założyć w końcu swój wątek.

    --
    myslnia.bloog.pl
    www.borelioza.org
    "Weź los w swoje ręce zanim zostaniesz ofiarą losu w rękach innych"
  • anetaryd 29.10.08, 15:00
    Co ty się tak uparłaś na założenie tego wątku, inni tez zadają pytania ale tylko
    do mnie masz wciąż jakiś ale.
  • franiolek1 29.10.08, 15:21
    Nie , nie tylko do Ciebie. My sie tak po prostu lubimy czepiac
    wszystkich smile I zeby bylo zabawniej napisalismy regulamin - dostepny
    na pierwszej stronie forum. I tam jest napisane, ze kazdy
    forumowicz, powinien zalozyc swoj watek, opisac swoja historie i w
    nim pytac. W ten spsob mozemy zawracac glowe ludziom, podpierajac
    sie regulaminem forum!
    Zarty zartami, ale stachenka ma racje - zaloz swoj watek, opisz co i
    jak, w ten sposob bedziesz dostawac odpowiedzi od ludzi, ktorzy bede
    mogli sledzic Twoja historie. Jezeli za to chcesz sie pytac o to czy
    owo Beaty, to najlepiej napisz do niej prywatnego maila.
    Pozdrawiam Joasia
    --
    Zapraszam www.borelioza.org/index.html
  • anetaryd 29.10.08, 15:32
    franiołek1 dzięki za wytłumaczenie całej sprawy, przy najbliższej wolnej chwili,
    a jest tego pisania sporo założę dla świętego spokoju ten wątek, a z drugiej
    strony w jakim celu pani doktor założyła ten wątek skoro nie można zadawać w nim
    pytań? Nie chce zawracać jej głowy takim pytaniem bo wiadomo że ma teraz
    problemy, a wy jako doświadczeni forumowicze wiecie więcej na temat tej choroby
    jak i objawów o których ja nie raz nie mam zielonego pojęcia, jesteśmy dopiero
    na początku drogi.
  • zazule 29.10.08, 22:40
    Własnie załoz wątek bo wszystkie pytanie jakie zadajesz w tym nie sa
    zbyt skomplikowane i duzo forumowiczów zna odpowiedz a do tego
    rodzice chorych dzieci maja naprawde duza wiedze i doswiadczenie.
    Poztym zawsze lepiej poznac kilka opini.
    Takie obajwy w stopach moge byac od bartonelli ale na podstawie
    jedengo incydentu trudno wwnioskowac.

    --
    wątek informacyjny o Chlamydii pn i mykoplsamach
    Polska strona i forum na temat Chlamydii pn
  • artur737 30.10.08, 13:32
    Glowna rola tego watku byla reklama. Dr B z Krakowa jako pierwsza zdecydowala
    sie leczyc wg ILADS i o tym napisala na forum. Od czasu do czasu odpowiadala w
    nim na pytania forumowiczow co przy okazji ukazywalo jej filozofie leczenia.
    Podstawy leczenia Dr B zawsze scisle przylegaly do zalecen ILADS.
    Teraz Dr B juz w zasadzie nie bierze nowych chorych bo nie ma wolnych terminow,
    wiec rola tego watka jest jakby mniejsza i utrzymuje sie on glownie z powodow
    dlugiej tradycji oraz przydaje sie gdy Dr B chce cos publicznie/internetowo
    powiedziec.
    Nie jest to watek do molestowania pytaniami, chyba, ze ktos ma jakies szczegolne
    pytanie, na ktore akurat tylko ona moze odpowiedziec.

    Moderatorzy w przeszlosci wielokrotnie zadawali sobie pytania na ile i jaka
    reklama jest na forum dozowolona i raczej stanelo na tym, ze tam gdzie w gre
    wchodza bardzo istotne uslugi dla chorych (w tym przypadku lekarskie leczenie)
    zezwoli sie na ich istnienie na forum.
  • franiolek1 30.10.08, 14:06
    Tak, to pytanie wiele razy maglowalismy....reklama llmd na naszym
    forum jest sprawa chyba normalna ( chociaz nie zawsze jest latwo
    zorientowac sie, czy nie robimy reklamy komus, kto nie wie nic o
    boreliozie, a tylko chce przyciagnac pacjentow....).
    W przypadku Beaty sprawa jest jasna - od poczatku Beata opisala w
    jaki sposob zamierza leczyc i z jakich zrodel korzysta w ksztalceniu
    sie. Nie mielismy nigdy watpliwosci co do jej wiedzy i sposobu
    leczenia.

    Innym problemem jest uzywanie forum do korespondencji miedzy
    lekarzem i pacjentami. Jest to chyba wygodna forma komunikacji, ale
    nie jestem pewna czy jest to sprawa korzystna dla ruchu chorych.
    Mysle, ze w zalozeniach naszego forum takie cos nie bylo omowione,
    bo nie bylo takiej potrzeby....teraz musimy sie nad tym zastanowic.
    --
    Zapraszam www.borelioza.org/index.html
  • bea1964 01.11.08, 23:30
    Założenie osobnego Forum dla moich pacjentów to dla mnie jakieś
    nieporozumienie.
    Ja nie chcę wyodrębniać się z Forum Borelioza.
    Jestem na nim od dawna związana i tylko tu chcę pozostać.
    Od pewnego czasu nie odzywam się zbyt często,ale i to kiedyś się
    zmieni.
    Wszystkie problemy i pytania i wspierające meile piszcie na mojego
    prywatnego meila powszechnie znanego.

    Probiotyki to osobny temat.
    Oczywiście należy je zmieniać i moja propozycja 3 polskich
    probiotyków to tylko propozycja.
    Mogą to być zupełnie różne trzy preparaty.

    Proszę Was o NIE dzwonienie do mojej pracy na Niemcewicza 7 w
    Krakowie.
    Mam przez Wasze telefony już mnóstwo problemów.
    Pomału zaczynam płacić cenę za to,że podjęłam się leczenia boreliozy.
    Już delikatnie mnie poproszono bym zrezygnowała z leczenia borelizy.
    Musiałam dokonać wyboru,czy dalej będę leczyć chorych na boreliozę i
    być może zrezygnuję z zasadniczej mojej pracy,w której jestem
    współwłaścicielem i wspólnikiem i z której miałam całkiem nieżle żyć
    w przyszłości.Czy zrezygnuję z leczenia boreliozy.
    Wybrałam wersję pierwszą i bądżcie pewni,że Was nie opuszczę i
    leczyć będę nadal.
    Moderatoerów proszę o niewykasowanie tego meila,bo powinni go
    przeczytać inni lekarze leczący niestandardowo,by mieli świadomość
    tego co ich czeka.
    I raczej jest to nieuniknione.
    Otoczenie,koledzy,wspólnicy w pewnym momencie nie wytrzymują
    ciśnienia.
    Nie wytrzymują,że przyjeżdżają ludzie z całej Polski,a właściwie z
    całego Świata.
    Nie wytrzymują,że przyjeżdżają osoby z pierwszych stron gazet.
    Nie wytrzymują,że ludzie wstają z wóżków inwalidzkich.
    Nie wytrzymują,że macie sukcesy i ,że macie pasję i że tworzycie
    coś nowego na skalę Polski,Europy.
    Nikt takiego ciśnienia nie wytrzyma.
    Nikt kto myśli standardowo i właściwie nic nie chce robić,a jak ktoś
    coś robi,to ma mu to za złe.
    Przygotujcie się na skutki tego.
    Piszę to z pełną odpowiedzialnością.
    Ja pierwsza jawnie zaczęłam działać na Forum.
    Teraz mija druga rocznica mojej intensywnej pracy i po etapie niby
    zainetresowania i akceptacji tego co robię przez moich kolegów
    nastąpiło załamanie i presja bym się wycofała.
    Musicie koledzy leczący niestandardowo przygotować się na takie
    sytuacje.
    I nie miejcie złudzeń,że one Was nie dotyczą.
    Ja też myślałam,że jest super i jest pełna akcetpacja tego co robię.

    Arturze
    Oczywiście Forum daje reklamę,ale nie można tak patrzeć na
    lekarza,których chorobę przeszedł i który odzywa się na Forum,bo
    widzi,że dalej tak być nie może i pacjent nie może być tak
    traktowany,a to traktowanie sam jakompacjent przeszedł.
    Celem mojego pierwszego meila nie była reklama i wogóle nie
    spodziewałam się,że stanie się to co się stało.
    Teraz też nie dlatego tak sporadycznie się odzywam,że już reklamy
    nie potrzebuję,tylko przyczyny są inne.

    Pozdrawiam Beata.

    bb.werbowy@poczta.onte.pl



  • artur737 02.11.08, 07:41
    Leczenie boreliozy to normalna praca polegajaca na tym, ze sie widzi chorych,
    bada ich i przepisuje leki. Jest troche pod prad z tzw. srodowiskiem lekarskim.
    Ale mniejsza z tym.

    Borelioze powinni leczyc ci, ktorzy sie w niej wyspecjalizowali, tak samo jak sa
    specjalni lekarze leczacy tylko gruzlice lub tylko bialaczki. A to dlatego, ze
    choroba jest trudna do ogarniecia. Jakis lekarz pracujacy kilka godzin w
    przychodni w tygodniu i przyjmujac paru borelioznikow oraz tlumy innych
    pacjentow nigdy nie osiagnie duzej skutecznosci w Bb. Bedzie mial wiekszy
    procent niepowodzen, niz ktos skupiony tylko na jednym.

    Ty Beata piszesz o tym wszystkim tak jakbys robila cuda, takie mam w kazdym
    razie wrazenie i swiadomie lub nieswiadomie rozwijasz kult swojej osoby. W tym
    celu uzywasz nasze forum i stad pewna niechec wielu osob. Teraz jeszcze do tego
    dojdzie meczenstwo dla idei.

    Bycie LLMD to praca. Jest normalne i spodziewane, ze jak ktos jest leczony to
    sie poprawia.

    Jezeli chodzi o te potencjalne problemy o ktorych piszesz:

    Ataki na lekarzy od boreliozy w Pln Ameryce maja wieloczynnikowa przyczyne w
    Polsce moze byc podobnie (choc nie musi).

    Czynniki ktore widze (moze sa tez i inne) to:

    1. Nieudolna edukacja lekarzy w Akademiach Medycznych, oparta o podreczniki dla
    studentow, ktore z natury unikaja kontrowersji, wiec o boreliozie prawie nic nie
    ma. Wielu lekarzy opiera CALA SWOJA WIEDZE na podrecznikach dla studentow. Az
    strach pomyslec!
    Problemem dla wiekszosci lekarzy jest brak mozliwosci zrozumienia oryginalnych
    prac naukowych. Lekarze nie otrzymuja na studiach narzedzi w formie znajomosci
    stastystyki na odpowiednim poziomie, nie potrafia dostrzec wad i ograniczen w
    publikowanych pracach naukowych i medycznych. Wreszcie niezwykle czesty jest
    brak znajomosci jezykow obcych na takim poziomie, ze pozwala zrozumiec teksty
    naukowe. Wiekszosc nigdy nie da rady przebic sie przez teksty ILADS. Wielu
    lekarzy doucza sie wylacznie z literatury podrzucanej przez firmy
    farmaceutyczne. Czasami dla tych, ktorzy pracuja w wiekszych palcowkach dochodza
    do tego jakies skrocone raporty ze zjadow, przetrawione przez lokalnego
    profesora. Tacy lekarze moga w dobrej wierze zaatakaowac LLMD w obronie
    "krzywdzonych" pacjentow.
    W swojej opinii sa wiec bohaterami.

    2. Ciekawosc: Co ten dziwny lekarz od boreliozy wyprawia? Atak jest proba
    wyjasnienia tego i zaspokojenia ciekawosci. Lekarzy, ktorzy sa ciekawi chca po
    prostu wyjasnic sprawe. Atak jest wg nich o tyle dobry, ze mozna poczytac
    "pozyczone" od danego LLMD historie choroby i zobaczyc co sie tam dzieje. Z
    jakis przyczyn nie chca tego robic osobiscie, a zlozyc skarge jest po prostu
    latwiej.

    3. Zawisc z powodu 'zbyt duzej ilosci pacjetnow przypadajacych na jednego
    lekarza LLMD. Czyli ci mysla sobie, ze jak zloza skarge lub oszkaluja to sie
    wyrowna i bedzie "sprawiedliwie" bo wg nich, kazdy lekarz powinien miec taka
    sama popularnosc jak oni.

    4. Perfidny atak spowodowany przez kogos kto doskonale rozumie sytuacje chorych
    z chorobami odkleszczowymi, ale wystepuje w imieniu rzadu i w obronie finansow
    ubezpieczen spolecznych. Tutaj przykladem jest oslawiony flisiak.


    A teraz co i jak mozna zaradzic:

    1. organizowac regularnie w najblizszym centrum medycznym pogadanki dla lekarzy
    czy seminaria na temat swojej pracy. Jacy pacjenci, zarys leczenia, wlasne
    statystyki sukcesow i porazek.

    2. Dazyc i wspomagac wszelkie akcje szkoleniowe dla lekarzy na temat chorob
    odkleszczowych. Nalezy stworzyc do tego format.

    2. otwartosc na zadawanie pytan od innych lekarzy. Nalezy publicznie dac znac,
    ze jezeli ktos chce zaznajomi sie z alternatywna metoda leczenia to dany LLMD
    jest otwary na pytania. Moze nawet zorganizuje pogadanke lub szkolenie.

    3. probowac opublikowac w polskich czasopismach medycznych czesc swoich
    obserwacji z wlasnej kliniki przynajmniej w postaci listu lub opinii jak nie
    pelnej pracy naukowej.

    4. Najmniej LLMD moze zrobic w przypadku ostatniego wariantu. Wowczas reakcja
    nalezy do ruchu chorych i Stowarzyszenia. Istnieje szereg wariantow reakcji.



  • bea1964 02.11.08, 10:34
    Cudów żadnych nie ma,poprostu są efekty leczenia.
    Czasem są bardzo wyrażne i bardzo szybkie,czasami są ledwo
    widoczne,czasem spotykamy się przez wielemiesięcy i prawie nie widać
    poprawy.
    Taka jest rzeczywistość i oczywiście poprawy spektakularne zdarzają
    się bardzo rzadko,ale się zdarzają.
    Każdy z lekarzy leczących niestandardowo ma myślę podobne
    doświadzczenia i moja osoba jako lekarza leczącego niestandardowo
    nie jest niczym wyjątkowym.
    Każdy ma efekty spektakularne,każdy ma niepowodzenia.
    Ja jako lekarz leczący nie wyróżniam się większą ilością sukcesów od
    innych.
    I nie o to chodzi tylko o ogólny sens następst leczenia.
    One czasem muszą być spektakularny,a nie każdemu to się
    podoba,tymbardziej,że zazwyczaj te osoby przeszły wielomiesięczną
    diagnostykę i czasami niejedną hospitalizację.

    Męczennikiem nie jestem i tak się nie czuję.
    Jestem nawet zadowolona,bo zmuszona jestem podejmować pewne
    decyzje,które powinnam podjąć już dawno,tylko nie miałam odwagi.
    Zupełnie żle mnie zrozumiałeś.
    Ja się w sumie cieszę z zaistniałej sytuacji,bo ona zmusza mnie do
    dokonania jasnych dla mnie wyborów.
    Napewno nie traktujcie mnie jako męczennika dla idei,bo nim nie
    jestem,tylko jako osobę szczęśliwą,która została sprowokowana do
    podjęcia pewnych decyzji,które chciała już dawno podjąć.

    To miała być tylko forma przekazania pewnych możliwych
    sytuacji,które mogą spotkać innych leczących lekarzy i by mogli się
    na to przygotować.

    Najlepiej jednak wykasujcie te wpisy,bo nie chcę tu żadnych mitów
    tworzyć.
    Beata.

    bb.werbowy@poczta.onet.pl
  • swigonka 02.11.08, 10:47
    artur737 napisał:

    > Ty Beata piszesz o tym wszystkim tak jakbys robila cuda, takie
    mam w kazdym
    > razie wrazenie i swiadomie lub nieswiadomie rozwijasz kult swojej
    osoby. W tym
    > celu uzywasz nasze forum i stad pewna niechec wielu osob. Teraz
    jeszcze do teg
    > o
    > dojdzie meczenstwo dla idei.


    Z całym szacunkiem do Ciebie Arturze (cenię Cię bardzo i jestem
    wdzięczna, że jesteś, bo gdyby nie Ty, forum by nie istniało i także
    ja wąchałabym już kwiatki od spodu)- masz wiedze i chcesz,
    znajdujesz czas, żeby się nią dzielić z nami, ale....
    Doktor Beata- robi cuda! podobnie jak inni lekarze, kórzy podjeli
    się tej w sumie bardzo niewdzięcznej roli, jaką jest leczenie
    boreliozy. to cięzka praca, nie tylko dlatego, że narażeni są na
    przykrości związane z tym, że leczą "inaczej", ale głównie dlatego,
    że leczenie boreliozy to misja! Każdy z nich musiał zrezygnować z
    pewnych "wygód" w swoim życiu. od momentu otwarcia oczu rano do
    położenia sie na spoczynek nie są dr Beatą z Krakowa, dr Beata z
    Bielska, dr Piotrem z Warszawy, dr Tomaszem z Lubilna- są
    cudotwórcami, którzy na swoim koncie mają wiele sukcesów, są
    wybawcami z cierpienia i robią to swoim kosztem- rezygnują ze
    spokojnego życia lekarza siedzącego i brzydko mówiąc "pierdzącego" w
    stołek. biorą ogromną odpowiedzialność za nas. pewnie, że każdy
    lekarz ją bierze, ale w przypadku leczenia boreliozy obciążenie
    psychiczne lekrza prowadzącego jest zdecydowanie większe. nie są już
    zwykłymi ludźmi z tytułem dr przez nazwiskiem. każdy ich dzień
    kręci się wokół słowa "BORELIOZA". przyjmują pacjentów, odp na
    maile, odbierają setki tel dziennie.dokonali wyboru, zaryzygowali ze
    spokoju, są "przedmiotem" ataków swoich znajomych po fachu itp. to
    nie jest łatwe zadanie. Dr Baata jest osobą, która swoich pacjentów
    traktuje jako swoją, zaryzykowałbym stwierdzenie, drugą rodzinę. nie
    tylko nas leczy, pozwala nam wrócić do dawnego życia, dzięki Niej
    widzimy to światełko w tunelu, ale także nas wspiera, pociesza, daje
    nadzieje. i jak tylko możemy- my ją także wspierami chociażby
    ciepłym słowem. ale sama jest tylko człowiekiem! też ma swoje dobre
    i gorsze dni. jest przemęczona, ale czemu tu się dziwić? Poza tym
    jest osobą, lekarzem, który chce pomagać, chce pomóc wszystkim,no i
    nie potrafi odmówić. dlatego jest tak przeładowana. my starzy
    pacjenci czasem myslimy -na litość boską, przecież Ona nie daje już
    rady....nie powinna przyjmowac nowych, bo się "zajeździ". z drugiej
    strony zawsze wspominami jak to było, kiedy sami poszukiwaliśmy
    pomocy....co by było, gdybym to ja usłyszała- przepraszam, ale nie
    mam miejsca....
    a zatem nasi lekarze to cudotwórcy!
    nie podoba mi się zarzucanie "tworzenia jakby kultu" wokół swojej
    osoby. to, wybacz Arturze, ale nieporozumienie. nie chce
    tu "podskakiwać", bo jestem "świeża". nie wykasuje tego wpisu, bo po
    prostu nie mogę, nie mam do tego prawa. ale wiedz, no i piszę to do
    wszystkich formułowiczów, że gdybyś napisał to wątku któregokolwiek
    z naszych lekarzy, zareagowałbym tak samo.
    Do dr Baety "mam słabośc" -przyznaję, bo jest to osoba, która
    zwróciła mi życie i chcoćby nie wiem co, będę ją bronić jak lew.
    Mam nadzieję, że nie masz mi za złe tego co napisałam, ja po prostu
    pisze to, co czuję.
    --
    Więcej informacji o boreliozie na Stronie Stowarzyszenia

    Zdrowy żebrak jest szczęśliwszy niż chory król...
  • jkiraga 30.10.08, 11:55
    Z tego co do tej pory wyczytałam wiem ,że najlepiej byłoby gdybyśmy trafiły do
    Doktor Beaty z Krakowa. Na razie jednak nie udało mi się znaleźć konkretnych
    namiarów.Jeżeli można to proszę o numer telefonu , adres lub maila.
  • fionka21 30.10.08, 12:08
    Adres mailowy jest pod pierwszym wpisem w tym wątkuwink
  • marzena1963 18.11.08, 12:40
    W sumie wszystko to, co poniżej napisałam w wątku Artura, ale postanowiłam go tu skopiować, bo chyba tu jest dla niego miejsce:
    ***
    Przed podjęciem decyzji o metodzie leczenia targały wielkie wątpliwości, bo byłam zdecydowaną przeciwniczką stosowania antybiotyków przy byle okazji. A także, gdy już taka się znalazła, wolałam ich za wszelką cenę uniknąć. Względy finansowe też były silne.
    Jednak lektura „Zawiłości boreliozy” w powiązaniu z „Boreliozą” Burrasacno zdecydowanie mnie przekonały do jedynej logicznej metody leczenia tej infekcji. Inne lektury jedynie utwierdzały już wybór.
    Nie chciałam próbować NFZ, bo wiem, ze bakterie lubią się uodparniać i chciałam swój organizm dostarczyć Właściwemu Lekarzowi w jak najlepszym stanie.
    Z tego co wiem nawet najlepsza krawcowa, nie zawsze poprawi sknoconą przez innego krawca „kieckę”. A taką zapewne bym była po bezpłatnym (?) „nibyleczeniu” .
    Zawdzięczam Pani Doktor na pewno więcej niż życie – traciłam swój umysł. Nie miała najmniejszych wątpliwości, by wdrożyć w moim przypadka od razu własciwą metodę leczenia. Dzisiaj w szóstym tygodniu kuracji czuję się lepiej niż kiedykolwiek w życiu!!!

    Już w trakcie drugiej doby wlewów nastąpiła wyraźna i zdecydowana poprawa. Tak wyraźna, że nabrałam przekonania, iż borelioza prawdopodobnie towarzyszy mi od dzieciństwa. W ruch poszły kartoteki i wspomnienia o wyciągniętym w wieku kilku lat kleszczu. Przemawiają za tym podejrzeniem. Teraz nawet, gdybym musiała dożywotnio przynajmniej profilaktycznie stosować antybiotyki, nie zrezygnowałabym z tego leczenia.A mój stan był tragiczny! Chyba z 90% symptomów z listy Burrascano! Gdyby miał on się utrzymać, to na pewno wolałabym nie żyć!

    Natomiast dziś cieszę się każdą chwilą! Tak świetne mam samopoczucie! I ustąpiły niemal wszystkie dolegliwości jakie towarzyszyły mi przez całe życie! A szczególnie podczas ostatnich lat!
    Najcenniejsza jest zupełna zmiana w psychice. Bardzo na korzyść! Zupełny brak negatywnych emocji!
    Mój pierwszy „herx” był silny i długotrwały - totalne osłabienie i spadek ciśnienia - ale i tak lepiej się czułam w jego trakcie, niż na co dzień od wielu lat. Może nawet od kilkunastu!. Od tygodnia czuję się rewelacyjnie i zbieram siły na kolejna bitwę z toksynami. Jestem klasycznym potwierdzeniem słuszności TEJ metody leczenia!

    I tu naprawdę ogromne podziękowania dla Pani Doktor!
    Dzięki Pani po raz pierwszy w życiu przekonałam się, jak dobrze można czuć się we własnym ciele!!! smile smile smile

    Żal mi jedynie młodości i wielu lat życia napiętnowanych bólem i różnymi dolegliwościami, które przybywały stopniowo jak kolejne siwe włosy. I godziłam się z nimi. Nawet nie miałam świadomości, że może być inaczej.
    Dopiero teraz – po tylu latach życia - czuję się naprawdę młoda!
    I ogromnie mi żal innych chorych, którzy nie mieli tak wiele szczęścia jak ja! Zwłaszcza dzieci i - ich nieświadomych nawet istnienia tej choroby - rodziców

    --
    Najważniejsze w życiu aby "być" - zwłaszcza dla innych - gdy tracisz "siebie" tracisz "wszystko"
    - mój wątek tiny.pl/s7pk
    borelioza.org - strona Stowarzyszenia Chorych Na Boreliozę
  • adomi6319 18.11.08, 13:40
    Marzenko - jakie dobre wieści !!!

    Pani Doktor - mam taki pomysł w kwestii osób, które mają problem i nie mogą się
    z Panią skontaktować - może wyznaczyłaby Pani jakieś godziny, w których odbierać
    będzie Pani telefony na pewno. Wtedy ustałoby ciągłe dzwonienie w czasie wizyt
    innych pacjentów, a dzwoniący wiedzieliby, kiedy będą mieć odpowiedź w pilnej
    sprawie i nie musieliby próbować dzwonić po wiele razy dziennie, aż wstrzelą się
    w przerwę między pacjentami, czy innymi Pani zajęciami.
    To by chyba pomogło i Pani i nam.

    --
    Wiecej informacji: Strona Stowarzyszenia Chorych na Boreliozę
  • kosa05410 18.11.08, 14:14
    Ogolnie jest to problem, bo czasem naprawdę potrzeba sie skontaktowac, ale
    myslisz ze to cos da? W sumie juz sa wyznaczone godziny tj 16-20. I co ? I nic
    ... Wiekszosc dzwoni tak jak im pasuje.

    To samo jest z forum. Sa reguly, faq a i tak wiekszosc nowych robi co chce.
    Dopiero pozniej sie dostosowuja. Zreszta ze mna bylo tak samo smile

    --
    Stowarzysznie Chorych na Boreliozę
    Forum - www.borelioza.dl.pl
    FAQ - www.boreliozowe.abc.pl
  • xkammx 18.11.08, 15:07
    Pani doktor bardzo cieszę się iz jest Pani z nami na forum . Pani wiedza jest na
    temat zagadnienia bb ogromna i bardzo wiele mi objasnia..
    Jednoczesnie przykro iz nie udalo mi sie dostac na wizyte u Pani.. pisalam i
    dzwonila kilkakrotnie.. niestety bez odpowiedzi.. Mam jednak swiadomosc ze
    zawirowania jakie Pani przezywa skutecznie przyczyniają się do braku czasu na
    przyjmowanie nowcyh pacjentow . Sprobuję za jakis czas jeszcze raz kontaktu z
    prosbą o wizyte .

    Narazie zyczę Pani aby wszystko bylo juz dobrze , wiele cieplych dni !

    Pozdrawiam !
  • jkiraga 18.11.08, 17:43
    Pani Doktor probowałam do Pani meilować ale nie dostałam odpowiedzi, a bardzo
    chciałabym umówić córkę na wizytę u Pani. Córka ma 9 lat, 1.5 roku temu ugryzł
    ją kleszcz,nie miała rumienia , antybiotyk dostawała tylko tydzień. Od maja tego
    roku powtarzały się u niej co 3-4 tygodnie stany gorączkowe z bólami mięśni i
    ogólnym rozbiciem... Badania we wrześniu wykazały podwyższone OB-37 i ASO-475, a
    poza tym dodatni test Elisa IGG 28.9 , IGM 20. 8 listopada Martusia trafiła do
    szpitala z wysoką gorączką-39.5, której nie mogliśmy obniżyć w domu. Poza tym
    bardzo bolała ją głowa. Innych objawów infekcji nie stwierdzono. W szpitalu
    przez 8 dni była leczona Fortum iv. Lekarze ignorowali nasze podejrzenia w
    kierunku boreliozy. Sami zrobiliśmy test Western Blota wynik IgM ujemny
    p41+,p39+, IGG-ujemny P41+. Lekarze uznali ,iż jest zdrowa i wypisali ją bez
    zaleceń. Dodam jeszcze ,że przy przyjęciu miała 20000 leukocytów i CRP 20
    wartości obniżyły się. Bardzo proszę o odpowiedź i możliwość spotkania się z
    panią!
  • asia25.pl.live 18.11.08, 17:38
    Pani doktor od jakiegos czasu strasznie bola mnie, pieka,"pala"
    plecy i potylica czasami łydki.nie jestem leczona zadnymi
    antybiotykami.czy to mozliwe, ze to jest jeden z objawow boreliozy?
    strasznie mi to dokucza i nie wiem co robic. Prosze o
    odpowiedz.slicznie dziekuje i pozdrawiam.
  • eter05 18.11.08, 19:32
    Pani Doktor dalam sie namowic ortopedzie ktory ogladal mojego syna i jego kolano
    na zrobienie PCR we Wroclawiu- ja stara boreliozowiczka Test wyszedl negatywny a
    ja jestem w kropce ,czy im wierzyc .w zeszlym roku bral abx-y przez 5 miesiecy.
    CZywroclaw jest rownie wiarygodny jak Poznan ,dalam sie nabrac na glupie 60 zl
    --
    eter05
  • artur737 18.11.08, 19:40
    Na borelioze sie robi test real time PCR a nie zwykly PCR.
    Obecnie tylko Poznan dysponuje technika real time.
  • doxycyklina 23.11.08, 09:58
    Pani Beato, jak to jest. W wątku 1 pisze Pani, że nie pamięta kleszcza, zaś w wątku 3, że pamięta 3 kleszcze.
  • jasna_ja 24.11.08, 22:47
    Czy Pani Beata pojawia sie jeszcze w tym watku? Czy ktos wie, czy odbiera maile?
  • anetaryd 25.11.08, 08:31
    Oj ostatnio tutaj raczej nie zaglada, jesli chodzi o maile to nie
    odpisuje.
  • swigonka 27.11.08, 20:29
    na maila. Nie wiem, co mam dalej robić.
    --
    Więcej informacji o boreliozie na Stronie Stowarzyszenia

    Zdrowy żebrak jest szczęśliwszy niż chory król...
  • lastszogun 30.11.08, 04:36
    przykra sprawa z tym lekarzem .......
    --
    "Jeden doświadczony lekarz wart jest więcej niż stu wojowników"
    mail: snp1978@wp.pl
  • bagnowska 30.11.08, 09:27
    sad
  • jmgpk6 30.11.08, 14:52
    Wg moich wiadomości p.doktor ma urlop i jest prawdopodobnie poza
    krajem(mam przesuniętą wizytę na drugą połowę grudnia). jmgpk6

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka