Reni... Twoje słowa sprzed roku: "Dokad bede miala mozliwosc leczenia..tak latwo
nie zrezygnuje...nie popuszcze
tej francy!!!!!!!!!!!"
Nie piszę słów pociechy, bo najpiękniejsze słowa nic nie pomogą.
Kiedyś na rekolekcjach ksiądz przyprowadził do kościoła dziewczynę. Była
niepełnosprawna. Siedziała na wózku, całkowicie sparaliżowana. Nie
mówiła..wydawała z siebie tylko bełkot. Patrząc na nią miałam wrażenie, że to
wrak człowieka pod każdym względem. Całkowicie uzależniona od innych.
Ksiądz powiedział, że dziewczyna chce nam coś powiedzieć. Podstawił jej mikrofon
(bo nawet ręki samodzielnie nie podniosła) a ona wydała z siebie jakieś dziwne
dźwięki - nie zrozumiałam ani słowa.
W kościele dało się słyszeć szmer głosów...I nagle dziewczyna wykrzyczała (widać
było, że jej to sprawiło dużą trudność) dwa słowa.. "TRZEBA WALCZYĆ"
Nastała przerażająca cisza. Do dziś się zastanawiam jaką siłę zawarła w tych
słowach...całe swoje życie. Ona miała siłę walczyć - my też powinniśmy ją
znaleźć. Ty w szczególności..
Wiem, że wszystko jest łatwo mówić. Wiem, że bardzo cierpisz - ale nie możesz
się poddać!
Reni..jesteś dla wszystkich tu przykładem, że trzeba walczyć. Mimo wszystko..
Jesteś przykładem, że się da.
Pomimo bólu i braku nadziei. Tak jak ta dziewczyna kiedyś...
Może cierpisz tak dlatego, że ktoś inny by tego cierpienia nie potrafił znieść.
Nie wiem..nie potrafię tego wytłumaczyć w żaden sensowny sposób.
Mogę Ci tylko powiedzieć, że jestem z Tobą myślami i wspieram.
Nie mogę Cię potrzymać za rękę, ale wiedz, że nie jesteś sama w tym wszystkim.
Walcz Reni o siebie...
"Człowieka można zniszczyć, ale nie można go pokonać"... Ciebie też nic nie
pokona.. Mocno w to wierzę.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.