A mnie przeraża jedna myśl: że padnę gdzieś w drodze między
opiekowaniem się Grzesiem, jedną pracą, drugą pracą, zdobywaniem,
wydzieraniem spod ziemi pieniędzy na leczenie...i Grześ zostanie
sam... to przeraża mnie najbardziej...Nie mam po prostu czasu na
zaopiekowanie się sobą, brak mi na to również sił...ze zdziwieniem
stwierdzam, że to u mnie coraz częściej towar deficytowy...
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.