• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
Dodaj do ulubionych

Mykoplazma pneumoniae u dzieci.

  • 02.10.08, 14:29
    Taki jest wynik panelu odkleszczowego u dwójki moich dzieci.
    Mykoplazma +, reszta -.

    Dzis syn wrócił ze szkoły z wysoka gorączką. Nie mam bladego pojęcia czy to
    myko sie odezwała, czy jakas inna infekcja. Lekarzowi w przychodni powiem o
    wynikach badań i zasugeruję aby dał jakiś antybiotyk, który działa na myko.
    Ale jaki to powinien byc antybiotyk i w jakiej dawce w przypadku dzieci, ktos
    ma w tej kwestii jakieś doświadczenie? Pytam na wypadek gdyby lekarz okazał
    sie zielony w tej kwestii.
    Edytor zaawansowany
    • 02.10.08, 15:30
      Lekarz w przychodni to wg. mnie nie bedzie wiedział co zrobić z tym
      myko.
      A jakie dolegliwości mają dzieci?
      --
      Pozdrawiam.DX
      • 02.10.08, 15:56
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=26140&w=70962609&a=70962609

        Zapomniałem dodać że mykoplazmy długo się leczy i chyba trudno je
        zwalczyć - tak przynajmniej wygląda to z historii chorych z
        naszego forum. Jak komuś nie idzie leczenie to przeważnie ma tez w
        swym zestawie patogenów mykoplazmy.


        --
        Pozdrawiam.DX
        • 02.10.08, 16:00
          Czy dzieciaki sa zagrozone borelioza wrodzona czy nabyta od
          kleszcza? to wazne, poniewaz w przypadku boreliozy wrodzonej wyniki
          pcr najczesciej sa ujemne, nawet w przypadku choroby.
          • 02.10.08, 16:02
            a propos myko, to ja niestety tez mam to g.... na ostatniej wizycie
            dowiedzialam sie, ze to gorsze paskudztwo niz bb sad i wlasciwie
            mozna tylko zaleczyc, nie wyleczyc. i trzeba sie przygotowac na
            leczenie 2-3letnie. czy dzieciaki maja jakies objawy? jesli sa
            bezobjawowe, to te mykoplazmy lepiej zostawic w spokoju.
          • 02.10.08, 16:45
            Tu jest niestety problem, bo jest możliwość boreliozy wrodzonej, choć obaj mieli
            w sumie po kilkanaście kleszczy w ciągu 3 - 5 lat.
            Starszy 10 lat, od urodzenia dość chorowity, kilka pobytów w szpitalu.
            Młodszy 5 lat, od urodzenia był okazem zdrowia, ostatnio jest gorzej.
            Badania mieli robione po tygodniu metronidazolu i duomoxu.
      • 02.10.08, 16:40
        Częste infekcje dróg oddechowych, gardła, notoryczny katar. Czasami mówi,że boli
        go głowa. Mam wrażenie że są tez jakieś objawy neurologiczne, zacinanie sie przy
        mówieniu, zapominanie słów, czasami sprawia wrażenie, jakby nie wszystko do
        niego docierało, ale nie wiem, czy nie jestem tu przewrażliwiony.
        Dzis , jak pisałem wrócił ze szkoły z gorączka 39,7, wczoraj wieczorem bolała go
        głowa.
    • 02.10.08, 18:01
      Przeczytałem chyba wszystko co na tym forum jest o myko. Gdzie indziej
      wyczytałem też, ze około 30 proc dzieci w wieku 5 lat choruje albo nosi w sobie
      mykoplazme pneumoniae, a z wiekiem ten odsetek wzrasta. Choroba przenosi sie
      droga kropelkową, przez co jest pierońsko zaraźliwa i powszechna.

      Planuję zrobić dzieciom jeszcze WB na choroby odkleszczowe i wtedy podjąć
      decyzję o ewentualnym leczeniu.
      • 07.11.08, 09:00
        Sledze Twoj watek Mikjab, czy moglbys napisac co u Was slychac?Dziekuje. Ewa
        • 07.11.08, 11:02
          Z myko jest tak samo jak z chlamydia, bartonella i jersinia. nie sa
          to bakterie odkleszczowe i tak naprawde wiekszosc spoleczenstwa ma
          je w sobie - myko i cpn przenosi sie droga kropelkowa, bart moze byc
          od kota, jersinia od miesa. zrob koniecznie wszelkie mozliwe badania
          na borelke i koinekcje i w poznaniu i w lublinie, a borelke (WB),
          myko i chlamydie (klasa IgG, IgM,IgA) dodatkowo w jakims dobrym
          labie (np. diagnostyka). i dopiero jak bedziesz miec komplet,
          podejmiesz decyzje.
        • 07.11.08, 23:59
          Starsze trafiło do szpitala. Lekarze wysłuchali moich podejrzeń, zrobili mu
          badania na CPN, BB, myko i Yersine. BB ujemna myko ujemna, yersina ujemna i jak
          się dowiedziałem przez telefon CPN tez ujemna. Gdy dostałem wyniki do reki to
          zobaczyłem, że CPN w IGA jest na granicy - 7, gdy od 8 jest plus, co by
          oznaczało przewlekła infekcje CPN. Lekarz w ambulatorium na kontroli ponowił to
          badanie, czekamy na wyniki. Dzieci chorowite, starsze znacznie bardziej -
          dostało skierowania do kolejnych specjalistów. Zobaczymy co z tego wyjdzie.
          Zbieram się powoli do ponownego badania wszystkich infekcji odkleszczowych w
          Lublinie. Poza słabą odpornością, na razie nie dzieje się nic alarmującego.
          Z tego co wiadomo o CPN i myko wynika, ze tu sytuacja jet beznadziejna,leczenie
          tego w zasadzie nie ma sensu, bo dziecko w każdej chwili możne to od nowa
          złapać. Co ciekawe lekarze w szpitalu pozytywnie zareagowali na wynik z CBDNA i
          przeleczyli dziecko makrolidem prze 2 tygodnie. Dwa tygodnie w szkole i znów
          leży chore. Zauważyłem, ze oba dzieciaki mocno się pocą od jakiegoś czasu i maja
          nieco podwyższoną temperaturę - około 37,50, nie mam pojęcia co może byc tego
          przyczyna. Czy ta myko, czy co innego?
          • 08.11.08, 00:29
            > Zauważyłem, ze oba dzieciaki mocno się pocą od jakiegoś czasu

            nadmierne pocenie może być objawem babesji
            • 08.11.08, 01:11
              Moije dziecko tez sie poci. ma babeszjoze wrodzona, inne koinfekcje
              i bb ujemne.
            • 08.11.08, 17:59
              PCR na Babs wyszedł im ujemny, ale za jakiś czas będę powtarzał badania w Lublinie.
              • 08.11.08, 18:07
                mnie tez babs wyszla ujemnie (i pcr i elisa), a ją mam sad
                • 08.11.08, 18:31
                  A w jaki sposób to stwierdziłaś?
                  • 08.11.08, 18:37
                    moje dziecko zostalo zarazone przeze mnie, jak bylam w ciazy, wiec
                    skoro jej wyszla babs, to ja tez musze to miec.
                    • 08.11.08, 18:48
                      A jakie dziecko ma objawy babs? W jakich badaniach wyszła?
          • 08.11.08, 09:19
            Bardzo mi przykro, ze Twoje dzieci maja klopoty zdrowotne. Na szczescie widze, ze trafiles na lekarzy wspolpracujacych z Toba i uwaznie Cie sluchajacych, to jest juz bardzo wazne.
            Nie wiem, czy miales czas pomyslec o jakis ziolach czy innych naturalnych specyfikach podreperowujacych odpornosc Twoich synow. Ja mialam na ten temat bardzo interesujaca wymiane z Beta32 i jesli chcesz to moge Ci przeslac jej rady (zapytam ja wczesniej oczywiscie o zgode) lub tez mozesz do niej sam napisac. Jest to naprawde przemila osoba. Ja swoim daje o tej porze roku codziennie iskial i witaminy.
            Np Buhner na podniesienie odpornosci u 4-letniej dziewczynki poleca eleuthero. Moze warto byloby czegos sprobowac?
            Dla mnie organizmy Twoich dzieci staraja sie z czyms sobie poradzic (goraczka, poty). Moj maz ma myko i, jak powiedziala mi Franiolek, bole brzucha i ogolnie wrazliwy zoladek moze byc tego objawem. Nie wiem, czy cos jeszcze, bo to bardzo skryty facet, jesli chodzi o jego zdrowie.
            Dobrze, ze szukasz, wyjscie z tego na pewno jest.
            Pozdrawiam serdecznie. E

            • 08.11.08, 18:27
              Co do lekarzy to odnoszę takie wrażenie, że oni są przede wszystkim bezradni,
              skrepowani aktualnym stanem wiedzy i obowiązującymi standardami leczenia, no i
              kosztami. Nie wydaje mi się aby którykolwiek z poznanych lekarzy zdecydował się
              na leczenia według ilads. Gdy sytuacja do tego dojrzeje będę się starał dotrzeć
              do dr Beaty.
              Myślałem o ziołach, nosiłem się nawet z myślą aby w najbliższym czasie założyć
              watek na ten temat, ale powstrzymywała mnie myśl, ze ludzie niechętnie udzielają
              porad odnośnie dzieci z uwagi na ryzyko.
              Dziękuję za informacje o eleuthero. Będę wdzięczny za wszelkie materiały na
              temat ziół, które można stosować u dzieci. Dodatkowe witaminy oczywiście
              dostają, ale to najwyraźniej za mało. Sam na sobie eksperymentuje z ziołami ale
              na dzieciach boję się to robić. Mi na przykład pomaga cats clow, ewidentnie
              odporność w czasie zażywania tego zioła mam nieporównanie większą, ale czy to
              można dawać dziecku?
              Z tą potliwością to jest problem nie lada, zwłaszcza w chłodnie dni, bo nie
              wiadomo jak dziecko ubrać. Albo zmarznie albo momentalnie się zapoci i tez łapie
              infekcje.
              Dziękuję za zainteresowanie i pozdrawiam.
            • 09.11.08, 17:18
              gassou napisała:

              > Nie wiem, czy miales czas pomyslec o jakis ziolach czy innych naturalnych specy
              > fikach podreperowujacych odpornosc Twoich synow. Ja mialam na ten temat bardzo
              > interesujaca wymiane z Beta32 i jesli chcesz to moge Ci przeslac jej rady (zapy
              > tam ja wczesniej oczywiscie o zgode) lub tez mozesz do niej sam napisac.

              Gassou, mozesz wysłać Mikjabowi moje dobre rady, chociaż nie wiem, co one są
              warte. Dwa tygodnie temu też przerabialiśmy infekcje u dzieciaków i testowaliśmy
              na nich najróżniejsze cuda i muszę przyznać, że się zawiodłam. Skończyło się na
              anginie i antybiotyku u syna i dłuuuuugo ciągnącym się kaszlu córki z tygodniową
              nieobecnością w szkole. Fakt, że wcześniej odpuściliśmy sobie wzmacnianie
              odporności. Teraz dzieci biorą witaminy, Iskial i traganek (astragalus) i na
              razie (odpukać!!) nic się nie dzieje, mimo, że młody w ostatnim dniu antybiotyku
              poszedł do przedszkola. Kilka lat temu bardzo dobrze we wzmacnianiu odporności
              sprawdził się u naszej córki naturalny miód, jako jedyna nie chorowała wtedy na
              grypę, niestety teraz nasze dzieci nie chcą jeść miodu sad. Polecam też dużo
              ruchu na świeżym powietrzu, to pocenie to rzeczywiście jest problem, ale
              osobiście myślę, że lepiej jeśli trochę zmarznie niż jak się spoci i przewieje,
              dlatego polecam raczej lekkie ubieranie.
              • 09.11.08, 17:36
                moja córka jak była mała (teraz ma 22), to w ciagu nocy zmienalam jej 2-3
                koszulę nocną, tak się pociłasad rok temu powtierdziliśmy u niej bb a we
                wrześniu tego roku okazało się, ze ma też myko...czeka na długie leczenie....
                --
                wszystko o boreliozie
                • 09.11.08, 20:12
                  I tak perspektywa jest najpaskudniejsza, ze dziecko będzie całe życie z jakimś
                  świństwem się borykać.
                  • 09.11.08, 20:21
                    Moje dziecko ma dodatnia babs w poznaniu, a w lublinie ujemna. nie
                    ma objawow.
                    moze poza poceniem sie nocnym , ktore jednak minelo, jak zaczela
                    spac w sypialni w temp. ok. 18-19st i leciutko ubrana.
                    Moja corcia ma prawie 4 lata i jest pierwszy raz wzyciu chora
                    (przeziebiona). od malego ją hartujemy, zawsze byla lekko ubrana.
                    zdarzalo sie, ze jakies obce kobiety na ulicy nas zaczepialy, ze
                    dziecko nam zmarznie, bo tak lekko ubrane wink tylko, ze ich dzieci
                    byly non stop chore, bo przegrzane, a nasza Julka nie. do tego od
                    malego dbamy o jej diete - duzo warzyw, owocow, jogurtu naturalnego,
                    kasze, ciemne pieczywo, zero slodyczy. teraz od ok pol roku podajemy
                    jej witaminki i tran.
                    --
                    Każdego ranka, po przebudzeniu, otrzymujemy kredyt w wysokości
                    osiemdziesięciu sześciu tysięcy czterystu sekund życia na dany
                    dzień. Kiedy wieczorem kładziemy się spać, niewykorzystana reszta
                    sekund nie przejdzie na następny dzień; to, czego nie przeżyliśmy w
                    ciągu dnia, jest na zawsze stracone, pochłonięte przez wczoraj.
                    Każdego następnego ranka rozpoczyna się ta sama magia, znowu
                    otrzymujemy taką liczbę sekund życia i wszyscy zaczynamy grać w tę
                    nieodwracalną grę: bank może zamknąć nam konto w najbardziej
                    nieoczekiwanym momencie, bez żadnego ostrzeżenia...
                    • 10.11.08, 10:45
                      Podobnie było z młodszym synem. Tez nie chorował, ale jak już się zaczęło, to
                      przybiera to niepokojące formy, do tego czasami narzeka na bóle nóg i głowy,
                      rzadko , ale jednak. Gdyby nie kleszcze to by się na takie sprawy nawet ni
                      zwracało uwagi.
                      Tez nie daje dzieciom słodyczy, a w szpitalu była ciekawa sytuacja, bo starszemu
                      synowi wyszedł za mały poziom cukru i dawali mu mocno posłodzoną herbatę. Nieco
                      mnie tym zbili z tropu.
              • 09.11.08, 20:07
                A próbowaliście z bańkami? Ja późną zima i wiosną, gdy tez zaczął się cykl: dwa
                tygodnie szkoły, tydzień choroby, zakupiłem bańki bezogniowe i stosowałem według
                załączonej instrukcji. Wtedy odniosłem wrażenie, ze też nieco pomagają wzmocnić
                odporność. Z tego co pamiętam z minionej zimy, to też chyba na taki upierdliwy
                kaszel to nieco pomagało. Według instrukcji stawia się raz w tygodniu przez
                kilka tygodni. Teraz do tego wracam i zobaczymy co z tego wyjdzie. Mam wrażenie,
                że dzieci sa ogólnie w gorszej kondycji niż rok temu. Zwłaszcza młodszy, który
                od urodzenia był okazem zdrowia. Z drugiej strony lekarze mi mówią, że w dużym
                mieście 8 poważnych infekcji w roku to jest norma. Zresztą infekcje infekcjami,
                najgorsze są te chroniczne objawy.
                Tez wychodzę z tego założenia, ze lepiej niech lekko zmarznie niż się
                przegrzeje, ale i tak na niewiele się to często zdaje, bo wystarczy trochę ruchu
                i już sa spoceni. Wpadłem na pomysł z termoaktywną odzieżą, zobaczymy jak to się
                sprawdzi.
                • 09.11.08, 20:59
                  Mysle, ze banki to super pomysl. Pamietam, ze kiedy gdy bylam tak chora, ze zyc mi sie odechciewalo, dawno, dawno temu, mam postawila mi banki i po kilku dniach nabralam rumiencow. Bylo to pierwszy i ostatni raz w zyciu, a szkoda, ze o tym zapomnialam. Kupie i tez Ci powiem jakie sa rezultaty.
                  Mikjab, Beta32 pozwolila mi przeslac Ci fragmenty naszej korespondencji, wiec spodziewaj sie maila na poczte gazetowa...Ja bede probowac wszystkiego co mozna, by dzieci mi jak najmniej chorowaly, wiem, ze nie da sie uniknac wszystkich paskudztw, ale moze bedzie to troche lagodniejsze.
                  W ogole mysle, ze jestes bardzo zaangazowanym i tworczym tata. No i bardzo rzeczowym.
                  Pozdrawiam serdecznie. E
                  • 10.11.08, 10:39
                    Polecam bańki bezogniowe z zaworkami i pompką do wytwarzania podciśnienia. Są
                    proste w użyciu. Powinna tez być w pudełku mała książeczka, gdzie są opisane
                    metody przeprowadzania zabiegów.
                    Maila bardzo proszę na adres:
                    bajar11@wp.pl
                    Pozdrawiam.
                    • 10.11.08, 13:09
                      bańki skuteczenie zwiękaszja odpornośćsmile, moj lekarz je poleca zarowno malym jak
                      i starszym pacjentomsmile)))



                      --
                      wszystko o boreliozie
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.