Stowarzyszenie wpadło na cudowny pomysł wspieranie siebie nawzajem w tej ogromnie trudnej wojnie. To taka "Nasza Borelioza.pl"
Każdy rejon (prawie) ma swojego reprezentanta. Klikasz na mapie - tam gdzie Ci najbliżej- i masz odres milowy osoby, która odpisze Ci za jakiś czas. Ja długo nie czekałam. To w ramach wolontariatu. Czyli wszystko opiera się na dobrej woli wielu wspaniałych ludzi. Trzeba to samemu przeżyć, by innych zrozumieć... Jednak dzięki doświadczeniu innych można też iść już drogą nieco prostszą i bardziej wygładzoną. Jak w gęstym lesie. Niektórzy szlak przecierają wśród gęstwiny. A w takiej sią obecnie znajdujemy. Z powodu SYSTEMU.