Dodaj do ulubionych

Niedotlenienie przyczyną wszystkich objawów?

22.10.08, 15:52
Ostatnio coraz bardziej skłaniam się do tezy , że za 80% moich objawów
odpowiedzialny jest upośledzony układ krążenia, niedotlenienie.
Wnioskuje, że w związku z obecnością w naczyniach krwionośnych bakterii
dochodzi do znacznego niedotlenienia, przepływ krwi, w tym tlenu i substancji
odzywczych jest słabszy.
Moje najbardziej dokuczliwe objawy to:
- permanentna tachykardia, tętno powyżej 100 - oprócz klopotów z
przewodzeniem, myslę ze kryje się za tym niedotlenienie - serce próbuje
podołac - stąd tak wysokie tętno
- zmęczenie plus zadyszka i kłopoty z oddychaniem - przyczyną jest niedotlenienie
- silne zakwasowate bóle mięsni (po najdrobniejszym wysiłku okropne bóle
trwają ok 3 dni) - przyczyna jest niedotlenienie\
- oszołomienie , poczucie odrealnienia - niedotlenienie mózgu
- "straszne poranki", całkowita niemoc, oszołomienie, bezwład po przebudzeniu
się - zajmuje mi ok, 2 godziny zanim dojde do pozycji pionowej, jakos sie
rozruszam - przyczyna - znaczne niedotlenienie podczas snu, pozycja pozioma
- senność i brak energii - niedotlenienie mózgu
- drętwienie palców, robia się białe i bez czucia - uszkodzenie drobnych
naczyń krwionośnych
- bóle kręgosłupa - "niedożywienie" nerwów spowodowane złym przepływem krwi

Jeśli moja hipoteza jest prawdziwa, to wynika z tego, ze jesli usprawniłabym
krążenie to objawy by się zmniejszyły.

W związku z tym pytanie: W jaki sposób usprawnić krązenie?
Wiem ze polecane sa np milorząb, ale pytanie na ile jest skuteczny?
Co oprócz ziółek?
dodam, że mam bardzo niskie ciśnienie.
Dzięki za jakieś sugestie. Pozdrawiam.
Edytor zaawansowany
  • 22.10.08, 15:55
    Gorące kąpiele, sauna, unikanie kofeiny i nikotyny, sport
    --
    Procedura Marshalla
    www.marshallprotocol.com
  • 22.10.08, 16:14
    Wrotek!
    Kawy i herbaty czarnej nie pije, papierosów nie pale, sportu mam duzo bo
    mieszkam na wsi i codzienne obowiązki = dużo ruchu (męczace straszniesad
    Sauna odpada, bo kazda ciepla kapiel wypruwa ze mnie flaki.

    Bardzo jestem ciekawa jak u Ciebie, nadal leczysz sie protokolem Marshala?Jakie
    efekty?
  • 22.10.08, 16:41
    To może gorąca kąpiel działa, skoro wypruwa flaki ?

    --
    Procedura Marshalla
    www.marshallprotocol.com
  • 22.10.08, 18:49
    Jest tez bromelaina - wyciag z ananasa. Poprawia krazenie krwi gdy
    obniza lepkosc ( wplywa na fibryne, ktorej moze byc zbyt duzo w
    babs). U niektorych poteguje penetracje antybiotykow i powoduje
    silne herxy.
    --
    Zapraszam www.borelioza.org/index.html
  • 22.10.08, 19:46
    A jezeli stale ma sie zimne nogi ,rece nos to tez bylby objaw niedotlenienia?Ja
    myslalam ze moze zaburzony jest, jakis osrodek termoregulacji bo z kolei cieplo
    jest tez nie do wytrzymania -goraca kapiel,plaza,sauna?
    --
    eter05
  • 22.10.08, 19:52
    Welwiczia, wysunelam ostatnio taka sama hipoteze. podpisuje sie pod
    tym co napisalas, a do tego dodam jeszcze, ze kiedy badalam sie
    oberonem, uslyszalam, ze tak naprawde dominuja u mnie alergie
    (kofeina, zyto, pszenica, mleko, orzechy i cos jeszcze-nie
    pamietam). te alergie mialyby powodowac u mnie niedotlenienie i
    objawy takie jak u ciebie. powiem szczerze, ze bylam na zaleconej
    diecie zaledwie kilka dni, ale czulam sie o niebo lepiej.
  • 23.10.08, 12:23
    Anyx! u mnie wyszły dokładnie te samiuśkie alergeny (kofeina, zyto,
    pszenica, mleko, orzechy), i "cos jeszcze" to wyszły cytrusy. Ja
    jednak nie czuję róznicy na lepsze jak odstawiam te produkty.
  • 21.07.09, 13:03
    Właśnie zdiagnozowano mi niedotlenienie mózgu.
  • 26.10.08, 17:56
    ja również uważam ,że mam uposledzone mikrokrążenie i stąd mam
    wiele dolegliwości.ponadto podobno mykoplazma powoduje stan zapalny
    naczyn włosowatych,to by się zgadzało, w badaniu z paznokci raz
    wyszedł mi zespól raynouda innym razem vaskulitis ,czyli inaczej
    stan zapalny.po tym badaniu lezałam na reumatologii i robili mi
    wycinek z mięśnia, tylko panowie profesorzy zapomnieli zrobic
    badania na borelioze i znów miałam kolejne 5 lat w plecy w leczeniu,
    a lekarze tam uznali pewnie mnie za hipochondryka.
  • 22.10.08, 19:57
    ja nie musze dlugo sie zastanawiac co jest z moja glowa...

    czuje jak mi krew głowe rozsadza, bylo tak szczegolnie w ostrej fazie choroby

    kazdy wysilek to wzrost cisnienia krwi, bol i napady padaczkowe z zaburzeniami
    psychicznymi

    Ginko biloba? -- nie warto, nic nie pomaga

    vicebrol -- nic nie pomaga, powoduje jeszcze wiekszy ból głowy, poszerza
    naczynia krwionosne



    pozdrawiam


  • 22.10.08, 21:13
    Mam to samo. U mnie bardzo nasilone jest sztywnienie i twardnienie mięśni i
    myślę ze to też w jakiś sposób jest związane z niedotlenieniem mięśni.
    Poza tym kłopoty z myśleniem też mi się wydaje związane z niedotlenieniem.

    Polecano mi kiedyś Nootropil. Nie wiem nie brałam.

    A ja mam takie pytanko, czy jest jakieś badanie sprawdzajace przepływ krwi w
    naczyniach mięśni. nie chodzi mi o Dopllera?
  • 22.10.08, 21:23
    trinity28 napisała:

    > Mam to samo. U mnie bardzo nasilone jest sztywnienie i twardnienie mięśni i
    > myślę ze to też w jakiś sposób jest związane z niedotlenieniem mięśni.
    > Poza tym kłopoty z myśleniem też mi się wydaje związane z niedotlenieniem.
    >
    > Polecano mi kiedyś Nootropil. Nie wiem nie brałam.
    >
    > A ja mam takie pytanko, czy jest jakieś badanie sprawdzajace przepływ krwi w
    > naczyniach mięśni. nie chodzi mi o Dopllera?

    Nootropil mozesz sobie darowac w naszym przypadku jest nieskuteczny a na
    sztywnienie miesni zasugerowal mi nieglupi neurolog trzeba zrobic przewodnictwo
    nerwowe .Wlasnie mam zamiar je zrobic ,bo mam klopot z nogami .Podobno nie ma z
    tym zadnych klopotow,nawet dostalam legalne skierowanie.
    --
    eter05
  • 22.10.08, 21:29
    Kochany zrobili mi badania na przewodnictwo w momencie jak nie mogłam prawie
    chodzić, a ruszyć stopa w ogóle i wszystko było ok.Ha!
  • 22.10.08, 21:30
    Ja robilam wszelkie mozliwe badania emg - przewodnicwto
    (uszkodzenie) nerwow, meczliwosc miesni, tezyczka, do tego kwas
    mlekowy. z nerwami ok, 1 proba na meczliwosc dodatnia (na 4
    robione), tezyczka dodatnia, kwas mlekowy podwyzszony.
  • 22.10.08, 21:50
    Pewnie, że to jest jedną z glównych przyczyn naszego złego
    samopoczucia. Zaś problem z niewłaściwie reagującymi naczyniami
    krwionośnymi i brakiem przepływu w mikronaczyniach sam się nie
    rozwiąże. I niestety gingko biloba w naszym przypadku tez go nie
    rozwiąże. Moim zdaniem propozycje Wrotka są takie dobre i właściwie
    w pełni opisują możliwe sposoby przeciwdziałania niedotlenieniu, że
    nic dodać nic ująć tylko stosować... A to, że po rozgrzaniu karku
    czy głowy jest gorzej... Cóż, krew dopłynęła tam gdzie normalnie nie
    doplywa i czujemy się tak jak się czujemy... Sam stoję pod
    prysznicem kilka minut i leję sobie na kark gorącą wodę, ktorej
    temperaturę stopniowo zwiększam. Dartom, myśle że lek poszerzajacy
    naczynia jest bardzo wątpliwym powodem bólu głowy czy podniesionego
    ciśnienia.
    --
    Geo.
    e-mail: geodeta31@gmail.com
    "Mądry lekarz to taki, który jest pacjentem. Głupi, który go
    lekceważy."
  • 22.10.08, 23:29
    Geodeto. Moze zle to ujalem - nie w tej kolejnosci.

    Vicebrol - lek poszerzajacy naczynia. Mnie jeszcze bardziej od tego bolala glowa
    - nie wiem czemu.
  • 22.10.08, 21:53
    To niedotlenienie występuje i u Grześka i wówczas, kiedy nasila
    się,tak mi się wydaje, Grzesiek jest w o wiele gorszej formie,
    zaczyna się krztusić, ma problemy z dłuższymi wypowiedziami i mówi,
    że ma zawroty głowy. Te stany nasilają się wówczas, jak nie dba o
    udrożnienie nosa i oddycha "na pół gwizdka". Grzesiek ma ciągle
    zatkany nos, próbowaliśmy już różnych sposobów, niestety, skończyło
    się na kroplach do nosa, których nie powinno się zażywać ciągle, ale
    bez nich stan Grześka jest nie do opisania.Wczoraj próbował ne brać
    (stara się odzwyczaić od nich), nawilżał śluzówkę nosa żelem
    nawilżającym ale po południu był blady, kontakt był utrudniony, nie
    mógł prawie mówić, Jak wpuścił krople, w ciągu chyba 20 minut stan
    się wyraźnie poprawił, twarz mu się zaróżowiła, zaczął lepiej
    artykułować słowa.
    Pomyślałam wtedy, że to niedotlenienie jest bardzo znaczącym
    składnikiem złego samopoczucia u moje męża, i to nie tylko
    spowodowane zatkanym nosem.
    A dzisiaj welwiczia napisała o podobnych przypuszczeniach...
    Coś w tym jest z całą pewnością.
    Serdeczności - Basia
  • 22.10.08, 22:31
    bagnowska napisała:

    Jak wpuścił krople, w ciągu chyba 20 minut stan
    > się wyraźnie poprawił, twarz mu się zaróżowiła, zaczął lepiej
    > artykułować słowa.
    > Pomyślałam wtedy, że to niedotlenienie jest bardzo znaczącym
    > składnikiem złego samopoczucia u moje męża, i to nie tylko
    > spowodowane zatkanym nosem.
    > A dzisiaj welwiczia napisała o podobnych przypuszczeniach...
    > Coś w tym jest z całą pewnością.
    > Serdeczności - Basia

    Zerknij tutaj
    www.magazynorl.pl/upl/1171493776ws2006VI.pdf

    --
    "Zamknij kiedyś oczy
    zatrzymaj się i słuchaj
    poczuj że żyjesz
    i nic nie straciłeś
    nie potrzeba Ci przyczyny
    niechaj dzień trwa i trwa"
    link chomikuj.pl/coova/Dokumenty o boreliozie
  • 22.10.08, 23:08
    Od tygodnia używam wiadra z gorącą wodą, umieszczam w nim nogi do połowy uda i
    już mi się wydaję że pomaga na ból dolnej części nóg. Im wyższe wiadro, tym
    lepiej, temperatura wody oczywiście też im wyższa tym lepsza.

    Teoretyzuję, że jeżeli będziemy "wykurzać" do krwioobiegu żywe bakterie, albo
    zabijać i uwalniać szczątki bakterii, chociażby przez grzanie stóp, układ
    odpornościowy nie "zaśnie" i będzie utrzymywał poziom przeciwciał na wyższym
    poziomie.

    Wewnątrzkomórkowa lokalizacja borrelii oraz kompleksy immunologiczne, biofilmy,
    utrudniają rozpoznanie borrelii co pewnie skutkuje spadkiem poziomu przeciwciał.

    Np w przypadku historii ALS użytkownika amakowska przeciwciała nie były
    wykrywalne do momentu. aż podano antybiotyk.


    --
    Procedura Marshalla
    www.marshallprotocol.com
  • 22.10.08, 23:59
    Dzięki za artykuł! Zdajemy sobie sprawę ze szkodliwości długiego
    stosowania kropli do nosa, stąd pomysł na inne specyfiki ułatwiające
    oddychanie (żele nawilżające, maść majerankowa itp). Ta wydzielina
    pojawia się w ilości utrudniającej oddychanie szczególnie podczas
    leczenia chlamydii.Podczas zestawów poprzednich (z biotraksonem) nos
    był całkowicie drożny, co dla Grześka było odkryciem po wielu latach
    zatkanego nosasmile
    Próbujemy odstawić krople metodą coraz rzadszego stosowania, ale
    wierzcie mi, tak zatkany nos może całkowicie uprzykrzyć życie, do
    tego stopnia, że nie zważa się na "jutro", byleby móc dzisiaj zasnąć
    i nie udusić się... No cóż, to kolejny przykład ukazujący, że lek
    bywa zwykle "kijem o dwóch końcach"sad
    POzdrawiam serdecznie - basia
  • 23.10.08, 00:16
    eter05 napisała:

    > trinity28 napisała:

    > > Polecano mi kiedyś Nootropil. Nie wiem nie brałam.

    > Nootropil mozesz sobie darowac w naszym przypadku jest nieskuteczny

    Mi nie polecano. Sama sobie poleciłam piracetam 5 lat temu i był skuteczny.
    Teraz też mi się marzy, ale nie mam już możliwości sama go sobie zaordynować.

    ******************
    Wolę sobie nawet nie wyobrażać wkladania stóp do goracej wody. O nie!

    --
    myslnia.bloog.pl
    www.borelioza.org
    "Weź los w swoje ręce zanim zostaniesz ofiarą losu w rękach innych"
  • 23.10.08, 01:18
    Basiu, a probowaliscie wode morska w sprayu? moja Julka jak ma katar
    (a czesto ma alergiczny), to po podaniu np. sterimaru, od razu jej
    sie lepiej oddycha.
  • 23.10.08, 01:34
    Basiu a jakby jeszcze wypróbował kropli ALOCITU o ktorych tak głosno w ksiazce
    Słoneckiego? zaszkodzic nie zaszkodzą a moze pomogą.
    ALOCIT to rozcienczony sok z aloesu .
  • 23.10.08, 14:19
    hedwig1 napisała:

    > Basiu a jakby jeszcze wypróbował kropli ALOCITU o ktorych tak
    głosno w ksiazce
    > Słoneckiego? zaszkodzic nie zaszkodzą a moze pomogą.
    > ALOCIT to rozcienczony sok z aloesu .

    I Basia (tzn. Grzegorz) i ja stosowalismy sok z aloesu. ja stosuje
    go caly czas od miesiaca.
  • 23.10.08, 17:35
    stachenka napisała:


    > Mi nie polecano. Sama sobie poleciłam piracetam 5 lat temu i był skuteczny.
    > Teraz też mi się marzy, ale nie mam już możliwości sama go sobie zaordynować.
    >

    No niezłe(piracetam) dragi łykałaś.




    --
    "Zamknij kiedyś oczy
    zatrzymaj się i słuchaj
    poczuj że żyjesz
    i nic nie straciłeś
    nie potrzeba Ci przyczyny
    niechaj dzień trwa i trwa"
    link chomikuj.pl/coova/Dokumenty o boreliozie
  • 23.10.08, 17:47
    Dobrze się czujesz? Tak bez cytatu? tongue_out

    To mają być dragi? Pff...

    --
    myslnia.bloog.pl
    www.borelioza.org
    "Only a few find the way, some don't recognize it when they do, some don't ever
    want to." z American McGee's Alice suspicious
  • 23.10.08, 18:03
    Mówisz i masz wink

    "Piracetam

    Lekarz: – Używa się go przede wszystkim w zespołach otępień występujących w
    efekcie choroby Alzheimera oraz udarów mózgu. Można zapisywać go pacjentom w
    przypadku występowania tzw. afazji, czyli unieruchomienia różnych części mózgu.
    Poprawia krążenie kilkudziesięciokrotnie.

    Bartek: – Wciska w fotel. Po raz pierwszy wziąłem, kiedy zorientowałem się, że
    mam egzamin semestralny o ósmej dnia następnego. Była 21. Trzy tabletki
    pozwoliły mi wrzucić w siebie 200-stronnicową książkę pełną wiedzy i nazajutrz
    wypluć z sensem potrzebne fragmenty. Skąd wiedziałem, ile tego trzeba wziąć?
    Przeprowadziłem eksperyment na sobie. Zobaczyłem, jak się czuję po jednej
    tabletce, odczekałem i wziąłem następne.

    Bartek

    ... Wygląd typowego, młodego intelektualisty: modna fryzura, t-shirt zespołu
    Kult, okulary. Brał piracetam przez dwa ostatnie lata liceum. Najpierw przed
    nauką do każdej klasówki, potem do każdej kartkówki, później przed wyjściem do
    szkoły. Każdego dnia. Teraz, kiedy nie weźmie, kostnieją mu stopy i dłonie. Nie
    potrafi skupić się na najprostszym, najkrótszym artykule w gazecie. Ale objawy
    fizyczne mogą ustąpić po kilku dniach, dużo gorsze są psychiczne: potrzeba
    wzięcia przed każdą nauką, nieumiejętność przyswajania sobie wiedzy bez leku.

    Bartek ... mówi kilka słów o sobie: – Ciężko mi będzie na studiach (podjął je na
    płatnej uczelni, we wrześniu, bez egzaminów). Najgorsze jest to, że już do końca
    życia będę musiał chodzić na terapię. I nigdy nie odróżnię naturalnego
    marznięcia stóp od abstynencyjnego."
    --
    "Zamknij kiedyś oczy
    zatrzymaj się i słuchaj
    poczuj że żyjesz
    i nic nie straciłeś
    nie potrzeba Ci przyczyny
    niechaj dzień trwa i trwa"
    link chomikuj.pl/coova/Dokumenty o boreliozie
  • 25.10.08, 20:23
    ... Jak to widzicie? Ja miałem to uczucie już kilka dobrych razy. 3
    pierwsze objawiły się tak, że przy dość mocnym i zdecydowanym
    skręceniu głowy w lewo pojawiał mi się gęsty biały śnieg w oczach,
    który następnie odpuszczał dobrych kilka minut. Dziś dość
    przerażająco zakręciło mi się w głowie po takim skręcie. Trwało to 5
    minut ale szedłem bokiem i musiałem się zwalić na łóżko! Ki czort
    się dzieje? Scary thing. Podejrzewam niedotlenienie w momencie
    skrętu głowy (zamknięcie światła żyły?) bo zdjęcia kręgosłupa
    szyjnego nie pokazywały żadnych odchyleń. Zapewne z tego samego
    powodu niezbyt dobrze się czuję po dlugiej pracy przy komputerze...

    --
    Geo.
    e-mail: geodeta31@gmail.com
    "Mądry lekarz to taki, który jest pacjentem. Głupi, który go
    lekceważy."
  • 28.10.08, 05:36
    Geodeto, poniewaz wspomniales o pracy przy komputerze, czy wykonywales,wykonujesz cwiczenia izometroczne na kregoslup szyjny? Jezeli nie sprobuj je wykonywac przynajmnie tydzien i zobacz czy jest poprawa...
  • 25.10.08, 23:07
    nataszkam napisała:

    > Ojj, Stachenka wink
    > Kartkę przygotuj na następną wizytę wink

    W końcu będę musiała posłuchać Twojej rady, bo... ciągle wychodzę bez nystatyny
    big_grin A podobno co 2 głowy...

    --
    myslnia.bloog.pl
    www.borelioza.org
    "Pacjent z boreliozą jest zepchnięty jak gówno na pobocze" -słowa pewnego lekarza
  • 26.10.08, 10:52
    Marcin, ja mam cos takiego, ze przy mocnym skrecie glowy odczuwam
    taki dyskomfort. trudno powiedziec, ze to typowe zawroty glowy, ale
    na pewno cos nieprzyjemnego. do tego robi mi sie wtedy niedobrze.
  • 26.10.08, 18:01
    ja poniewaz cały czas właściwie funkcjonuje na sztywnej szyi, więc
    te dziwne zawroty nie głowy,ale gdzieś własnie w tyle gdzie łaczy
    sie głowa z szyja- jest to okropne uczucie .
  • 24.10.08, 11:38
    Kiedyś na forum padło takie stwierdzenie,że borelia nie lubi tlenu i w
    inteligentny sposób stara się nasz organizm go pozbawić. Stąd nasze problemy z
    oddychaniem. Sama mam problem zatkanego nosa i używam kropli na noc, bo nie mogę
    oddychać. Ostatnio dołączyłam do antybiotyków lek ziołowy Padma. Po
    przeanalizowaniu jego składników, stwierdzam, że efekt leczniczy polega na
    usprawnieniu krążenia.Zaczęłam od jednej tabletki dziennie, muszę dojść do
    6.Efekty poprawy już są.Mój krewny, nieświadomy swej boreliozy używając Padmy
    utrzymał się w niezłej kondycji.Może warto spróbować,nie ma skutków ubocznych.
  • 24.10.08, 12:39
    Na "straszne poranki" pomaga mi picie lekko osolonej wody. Picie nieosolonej
    nigdy mi nie służyło dlatego piłam zwykle wody za mało. Ostatnio przygotowuję
    sobie wodę wg zaleceń dr Nieumywakina (autor książki "Woda utleniona na straży
    zdrowia"). Najpierw trzeba wodę (kranową, ja używam oligoceńskiej) doprowadzić
    do stanu tuż przed wrzeniem, kiedy robi się biaława, a następnie schładza się ją
    jak najszybciej w zlewie z kostkami lodu. Jak jest chłodna ładuje się ją do
    zamrażalnika na noc. Później trzeba ją rozmrozić i do ilości 1,5 - 2 l dodać pół
    łyżeczki soli morskiej. Zwykle udaje mi się wypić około litra dziennie takiej
    wody i wtedy następnego dnia rano czuję się lepiej.
    Dr Nieumywakin zaleca również stosowanie rozcieńczonej wody utlenionej
    zewnętrznie do kąpieli i sauny, a także wewnętrznie (np. dojelitowo na
    grzybicę). Twierdzi on, że większość problemów zdrowotnych wynika z
    niedotlenienia i odwodnienia organizmu.
  • 24.10.08, 13:06
    Iwona - Cieszyn: dzięki za radę - spróbuję tej Padmy. Fajnie gdybys pisala o
    efektach.
    Whale123: mozesz podac jakies proporcje stosowania wody utlenionej do kąpieli?
    Ile jej stosowac np na litr wody? Masz jakies dane? Z gory dzieki!

    Zastanawiam sie co jest glownym powodem niedotlenienia. Na poczatku myslalam ze
    bakterie siedzac w naczyniach zwezaja ich swiatlo, czyli powoduja bloki w
    przeplywie krwi. Jednak bakterie w ukl. krwionosnym dosc latwo chyba wybic abx.
    Franiolek pisze powyzej o fibrynie i jako glowny powód podaje Babesie.
    Z kolei Iwona pisze o tym , ze BB "zapewnia" sobie środowisko beztlenowe.
    Zastanawia mnie ktory patogen jest glownym powodem niedotlenienia.
    Czy ktos z Was probowal Bromelainy? Z jakim skutkiem?
    Ja caly czas czuje sie jak na ciezkim kacu, ech kiedy to minie?
    Pozdrawiam
  • 24.10.08, 13:13
    Próbowałam bromelainy (lub jakoś podobniewink). Zawiera ją preparat Ananas Plus
    firmy Ortis. Brałam go w czasie cyklu tetracykliny i miałam herxy po jego
    ponownym włączeniu. Wtedy nie myślałam o dotlenieniu, ale u mnie na pewno
    polepsza wchłanianie abx.
    Pozdrawiam, Anka
  • 24.10.08, 17:34
    W celu zażycia jednej ciepłej kąpieli należy wziąć 5-6 buteleczek wody
    utlenionej (po 40 ml). Czas kąpieli to 30-40 minut. Następnie należy dolać
    trochę ciepłej wody i umyć się. Po kąpieli można się spodziewać reakcji typu
    podwyższona temperatura, zaróżowienie skóry, problemy ze stolcem. Cykl 5-6
    kąpieli co drugi dzień, po 2 tygodniach można powtórzyć. Sama jeszcze nie
    stosowałam takich kąpieli, na razie płuczę sobie zęby i gardło (1 łyżka wody +
    15-20 kropli wody utlenionej).
    Podobno w Anglii, USA i Kanadzie popularne są sauny parowe z nadtlenkiem wodoru.
  • 25.10.08, 13:30
    Unikajcie wszelkiej chemii podwyższającej ciśnienie bo to dobre dla staruszków.
    Należy się ruszać tyle na ile w danym dniu pozwala organizm....plus mały wysiłek
    ponad nasze możliwości. Nie zakładać że dziś zrobię 5 przysiadów czy pompek a
    jutro 10. Mogą to być ćwiczenia w łóżku przed wstaniem, unoszenie rąk, nóg,
    brzuszki(ale takie na niby zaczynamy spinanie mięśni brzucha i odpuszczamy) a
    zaczynamy oczywiście od przeciągania jak kotki.

    "Zasadniczą rolę w treningu odgrywa układ nerwowy ośrodkowy. W obrębie tego
    układu dochodzi do zmian czynnościowych i morfologicznych synaps
    odpowiedzialnych za realizację ruchów (mechanizm uczenia się), zaś przyczyny
    zwiększania siły skurczu mięśni (wzrost liczby białek kurczliwych) wynikają ze
    zmian czynności układu nerwowego (motoneurony). Poprawa sprawności układu
    nerwowego (szybkość, precyzja, zręczność) powoduje zmiany w obrębie układu
    mięśniowego, oddechowego, krążenia i innych.
    Wysiłek fizyczny posiada znaczący wpływ na reakcję układu krążenia (częstość
    skurczów serca,
    HR), czyli zwiększenie tempa przepływu krwi ilości przez mięśnie, płuca, skórę a
    zmniejszenie przez nerki, wątrobę i narządy trzewne. Wzrasta objętość minutowa
    serca – zwiększa się częstość skurczów (pompa mięśniowa) i objętość wyrzutowa
    serca (ciśnienie tętnicze skurczowe zwiększa się, rozkurczowe nieznacznie) z
    równoczesnym pogłębieniem oddechów (pompa oddechowa).
    Najlepsze efekty daje trening osób o dotychczas niewielkiej wydolności fizycznej.
    Po kilku tygodniach (3 – 6) regularnych ćwiczeń fizycznych przyrost siły
    mięśniowej może osiągnąć wzrost od 25 – 100%."
    --
    "Zamknij kiedyś oczy
    zatrzymaj się i słuchaj
    poczuj że żyjesz
    i nic nie straciłeś
    nie potrzeba Ci przyczyny
    niechaj dzień trwa i trwa"
  • 25.10.08, 21:52
    geodeta_31 napisał:

    > ... Jak to widzicie? Ja miałem to uczucie już kilka dobrych razy. 3
    > pierwsze objawiły się tak, że przy dość mocnym i zdecydowanym
    > skręceniu głowy w lewo pojawiał mi się gęsty biały śnieg w oczach,
    > który następnie odpuszczał dobrych kilka minut. Dziś dość
    > przerażająco zakręciło mi się w głowie po takim skręcie. Trwało to 5
    > minut ale szedłem bokiem i musiałem się zwalić na łóżko! Ki czort
    > się dzieje? Scary thing. Podejrzewam niedotlenienie w momencie
    > skrętu głowy (zamknięcie światła żyły?) bo zdjęcia kręgosłupa
    > szyjnego nie pokazywały żadnych odchyleń. Zapewne z tego samego
    > powodu niezbyt dobrze się czuję po dlugiej pracy przy komputerze...

    Jeśli długo siedzisz przy komputerze i się męczysz to pozycja jest
    niewłaściwa.....najważniejsze żeby podczas pisania na klawiaturze lub operowaniu
    myszką, łokcie były oparte o blat. Do bani są wysuwane klawiatury(pod
    blatem).Jeśli łokcie zwisają można się ratować takimi nakładkami na poręcze
    fotela.... ale wtedy fotel jest wysoko i nogi zwisają, zaczynają się problemy z
    przepływem krwi w nogach. . Jakiś czas temu czytałem opracowanie o udarach mózgu
    po „nastawianiu” kręgów szyjnych. Chodziło w nim o to że przy zbyt dużym(silnym)
    obrocie(szarpnięciu) można uszkodzić tętnice a następnie małe skrzepy mogą
    doprowadzić do udaru.
    Tu masz trochę o kręgosłupie, ćwiczeniach i kąpielach siarkowych (kiedyś Artur
    wspominał o siarce). www.rokwisz.pl/index.htm


    --
    "Zamknij kiedyś oczy
    zatrzymaj się i słuchaj
    poczuj że żyjesz
    i nic nie straciłeś
    nie potrzeba Ci przyczyny
    niechaj dzień trwa i trwa"
  • 27.10.08, 14:24
    Chyba jak zwykle nie będzie prostej odpowiedzi.Ja uwolniłam się od wielu
    objawów, w tym problemów z sercem zadyszki, bólów kręgosłupa, marznięcia kończyn
    i innych, które można przypisać niedotlenieniu, a pozostało mi samo drętwienie rąk.
    Teraz po roku nasila się niestety, jako jedyny (tfu tfu tfu tfu tfu tfu) objaw,
    tak, że teraz już ból rąk budzi mnie w nocy, czego nigdy nie miałam.

    Mam dużo ruchu, a wczoraj specjalnie przed samym snem pobiegałam i jeszcze
    wzięłam dwie aspiryny, które rozrzedzają krew. I było gorzej.

    Wnoszę, że zwykłe sposoby dotleniania nie pomagają, bo mechanizm tego drętwienia
    jest bardziej skomplikowany, np. na obecność toksyn organizm reaguje celowym
    obkurczaniem ścian naczyń krwionośnych. Gdyby tak było to jest na to lekarstwo
    (doraźne oczywiście)?
  • 27.10.08, 18:19
    Chyba jak zwykle nie będzie prostej odpowiedzi.Ja uwolniłam się od wielu
    objawów, w tym problemów z sercem zadyszki, bólów kręgosłupa, marznięcia kończyn
    i innych, które można przypisać niedotlenieniu, a pozostało mi samo drętwienie rąk.
    Teraz po roku nasila się niestety, jako jedyny (tfu tfu tfu tfu tfu tfu) objaw,
    tak, że teraz już ból rąk budzi mnie w nocy, czego nigdy nie miałam.

    Mam dużo ruchu, a wczoraj specjalnie przed samym snem pobiegałam i jeszcze
    wzięłam dwie aspiryny, które rozrzedzają krew. I było gorzej.

    Wnoszę, że zwykłe sposoby dotleniania nie pomagają, bo mechanizm tego drętwienia
    jest bardziej skomplikowany, np. na obecność toksyn organizm reaguje celowym
    obkurczaniem ścian naczyń krwionośnych. Gdyby tak było to jest na to lekarstwo
    (doraźne oczywiście)?
  • 27.10.08, 19:17
    pozostało mi samo drętwienie rąk.
    Teraz po roku nasila się niestety, jako jedyny (tfu tfu tfu tfu tfu tfu) objaw,
    tak, że teraz już ból rąk budzi mnie w nocy, czego nigdy nie miałam."

    Objaw ciesni nadgarstka, moze byc spowodawany borelioza, ale istnieje tez szereg
    innych potencjalnych powodow (hipotetycznych).
    Jezeli symptom nawet jest spodowodowany borelioza, to wyleczenie boreliozy go
    nie usuwa. Wobec tego nalezy albo spac w specjalnych szynach na rekach, albo
    zamowic sobie operacje. Operacja to nic takiego, trwa 5 minut, jest bardzo
    powierzchowna. Ryzyko znikome, tzn jak to w operacji moze wystapic reakcja na
    jakis lek anestezjologiczny, slaby chirurg moze przeciac jakis nerw. Ale sa to
    bardzo, bardzo rzadkie przypadki. Szyny mozna kupic w roznych miejscach
    zajmujacych sie rehabilitacja, musza byc dobrane do rozmiarow reki i zwykle
    ubezpieczenie ich nie pokrywa.

    Wlasciwie to jest jeszcze trzeci sposob, ale malo kto to robi: nastrzykuje sie
    wielokrotnie okolice nadgarstka sucraloza, ktora obkurcza tkanke laczna i dzieki
    temu nerwy nie ulegaja zgnieceniu.

    Obecnosc symptomu ciesni nadgarstka w nocy sugeruje, ze masz jakies zaburzenia
    oddychania w czasie snu. Byc moze powinnas byc zbadana w laboratorium snu aby
    wykluczyc/potwierdzic bezdech nocny.
  • 28.10.08, 12:41
    Oj, dziękuję, poczytałam, faktycznie lewa ręka pasuje z objawów do cieśni
    nadgarstka modelowo. No i dziękuję za nadzieję, że to nie nawrótwink
  • 30.10.08, 19:42
    wiesz cierpialam strasznie od nocnych bolow rak ,a wlasciwie nie spalam Okazalo
    sie ze jest to ciesn nadgarsta charakterystyczna dla bb .Wystarczylo
    chirurgicznie usunac te ciesn i jak reka odjal Zabieg jest banalny a cierpienie
    niewspolmierne.Sproboj
    --
    eter05
  • 28.10.08, 20:40
    Dobre natlenowanie organizmu to
    trudniejsze warunki dla wszystkich chorobotwórczych bakterii i wirusów,
    sprawniejszy układ odpornościowy
    większa odporność na ból
    większa wydolność fizyczna
    niektóre przemiany metaboliczne/wysokoenergetyczne/ możliwe tylko przy
    odpowiednim poziomie tlenu
    w przemianach jw. produktami spalania są tyko woda i dwutlenek węgla
    - nie powstają "toksyny"

    Oprócz technik oddechowych i ćwiczeń fizycznych doskonale usprawniają układ
    krążenia - rowerek na plecach oraz stanie na głowie!!! wg mnie częściej a
    krócej do ok 1-2min. czyli inaczej niż np. zaleca joga
  • 30.10.08, 22:13
    Wlasnie wrocilam z Poznania. Bylam u mojego kardiologa, ktorego uwazam za
    DOBREGO kardiologa. Zrobil mi echo i EKG, przebadal i serce mam w miare ok
    (zastawka mitralna i trojdzielna nieco nieszczelna, ale w normie).
    Wg niego wynika z tego ze wszystkie moje objawy (o ktorych pisze w pierwszym
    poscie tego watku)nie pochodza od ukladu krazenia, ale od ukladu nerwowego,
    ktory wg niego jest bardzo mocno walnięty i zaburzona jest cała regulacja (stąd
    np silna tachykardia, zadyszka, zakwasowaty bol miesni itd)
    Na koniec powiedzial mi ze: "Musi byc Pani realistką i wiedziec, ze przy tak
    intensywnych i wieloletnich objawach ze strony ukł nerwowego jest on na pewno
    bardzo uszkodzony i NIE MA ŻADNYCH SZANS ze bedzie się Pani czula lepiej.
    Leczenie abx moze jedynie spowodowac ze nie bedzie sie Pani czuła GORZEJ"
    No i co Wy na to? Zabił mnie tymi słowami. Moze cos w tym jest? U mnie choroba
    mimo leczenia caly czas jakby postepuje.
    Moze faktycznie moj uklad nerwowy jest juz "spisany na straty"?
    Jakie badania nalezy wykonac, aby jakos zorientowac się w jakiej jest formie i
    czy zmiany faktycznie sa obszerne i nieodwracalne? Robilam swego czasu rezonans
    magnetyczny glowy i rentgena odcinka szyjnego kregoslupa i zadnych widocznych
    zmian nie bylo. Co jeszcze mozna zrobic?
    Co w ogole o tym wszystkim myslicie, bo przybilo mnie to na amen.

    Lekarz przepisal mi Alanerv na odzywienie nerwow oraz Nicerin na poprawe
    krazenia mozgowego.
    Bral ktos z Was takie specyfiki? Na ile sa skuteczne.
    Pozdrawiam
  • 31.10.08, 00:27
    Się nie zna, to niech nie gada, o! tongue_out

    --
    myslnia.bloog.pl
    www.borelioza.org
    "Pacjent z boreliozą jest zepchnięty jak gówno na pobocze" -słowa pewnego lekarza
  • 31.10.08, 10:18
    Witaj, welwiczia. Grzesiek zjadł kilka opakowań alanervu, ale nie
    zauważyliśmy żadnych działań leku na plus sad
    Wiesz, że Grzesiek ma tylko objawy neurologiczne i też tak nieraz po
    cichu myslę podobnie, jak ten Twój lekarz...Ale potem daje sobie w
    łeb za takie durne myślenie i...podaję mu kolejna porcję abxwink
    Śledzę Twój wątek i Twoje wpisy.POzdrawiam Cię serdecznie - Basia
  • 31.10.08, 10:52
    welwiczia1 napisała:


    > Na koniec powiedzial mi ze: "Musi byc Pani realistką i wiedziec, ze przy tak
    > intensywnych i wieloletnich objawach ze strony ukł nerwowego jest on na pewno
    > bardzo uszkodzony i NIE MA ŻADNYCH SZANS ze bedzie się Pani czula lepiej.
    > Leczenie abx moze jedynie spowodowac ze nie bedzie sie Pani czuła GORZEJ"

    Nie ma to jak "wsparcie" lekarza podczas leczenia choroby!!!
    Jeśli dobry kardiolog to niech nie mówi nic o układzie nerwowym...razem ze mną
    biega facet(po wypadku...ma głowę jak "pan cerowany"),dwóch jest po
    udarach(łapka im wisi bezwładnie i kłapią nogą)pewnie na początku też dostali
    diagnozę że lepiej to z nimi już nie będzie a biegają na miarę swych możliwości.
    Dopiero teraz sobie uświadomiłem że ci co ze mną biegają a są po 50 to jakieś
    "mutanty", wszyscy po jakichś ciężkich chorobach lub wypadkach....powinni
    poruszać się na wózkach w najlepszym przypadku przy balkonikach.
    --
    "Zamknij kiedyś oczy
    zatrzymaj się i słuchaj
    poczuj że żyjesz
    i nic nie straciłeś
    nie potrzeba Ci przyczyny
    niechaj dzień trwa i trwa"
  • 31.10.08, 14:21
    > Lekarz przepisal mi Alanerv na odzywienie nerwow

    Drogi preparat. Może lepiej Milgammę (zestaw wit. B), lub B12 1000mg?

    Na koniec powiedzial mi ze: "Musi byc Pani realistką i wiedziec, ze przy tak
    > intensywnych i wieloletnich objawach ze strony ukł nerwowego jest on na pewno
    > bardzo uszkodzony i NIE MA ŻADNYCH SZANS ze bedzie się Pani czula lepiej.
    > Leczenie abx moze jedynie spowodowac ze nie bedzie sie Pani czuła GORZEJ"

    Prorok czy co?
    Może lepiej dobrze poleczyć pod tym kontem i sprawdzić czy są szanse.


    --
    Pozdrawiam.DX
  • 31.10.08, 15:55
    Welwicziasmilewkurzyło mnie z lekka to co Ci zaserwował pan doktór,nie rozumiem jak
    można tak zdołować pacjenta.
    Czy masz jakieś przesłanki,aby go uważać za DOBREGO kardiologa?Po czym w ogóle
    poznaje się dobrego lekarza?
    Przyznam się,że nie słyszałam o dobrym kardiologu w Poznaniu,ani też o dobrym
    lekarzu leczącym w Poznaniu boreliozę.
    Bardzo osobiście mnie to dotyka,taki wspaniały ośrodek akademicki,klinik
    medycznych,instytutów pełno a leczenia mniej niż zero.
    Pozdrawiam,Ewa.
  • 31.10.08, 10:24
    podoba mi się rada twoja rada wcyrku1, moja córka mimo 12 miesięcy leczenia
    ciągle miewa zawroty głowy i czasami nie może wstać z łóżka przez parę dni, wg
    mnie jest to przy niedotlenieniu...może powinnam jej zasugeraowac stanie na
    głowie po 2-3 minuty? w kazdym bądź razie wypróbujemy i zobaczymy czy to coś jej
    da....


    --
    polecam portal społecznościowy www.kobieta50plus.pl
  • 31.10.08, 19:55
    Dumalam sobie jeszcze nad tym wszystkim i cos mi tu nie pasuje... Gdybym miala
    na trwale mocno uszkodzony ukl. nerwowy to wtedy raczej powinnam caly czas czuc
    sie podobnie zle. A sa momenty, kiedy czuje sie lepiej (nie na dlugo, ale sa)
    Basiu! Ja tez sledze wątek Grzesia i caly czas trzymam za Was kciuki.
    Ewa! ja jednak w dalszym ciagu uwazam ze to dobry kardiolog (chocby dlatego ze
    mimo ze przyjmuje mnie bezplatnie, to podczas kazdej wizyty robi DOKLADNE echo i
    ekg i wychwycil rzeczy, ktorych nie wychwycali poprzedni kardiolodzy). I dlatego
    to co mi powiedzial jest takie straszne, bo uwazam go za mądrego lekarza (a
    rzadko się mi to zdarzasmile
    Ponawiam pytanie o Nicerin i badania, jakie nalezy zrobic , aby miec jako takie
    rozeznanie, jesli chodzi o aktualna kondycje ukl. nerwowego.
    Pozdrawiam smile
  • 31.10.08, 20:00
    No i w związku z tym, że wszelkie objawy, ktore zganialam na ukl. krazenia
    pochodzą jednak od rozregulowanego ukł. nerwowego to na nic zda sie stanie na
    głowie, ruch i sauna. Ciemna d... jako rzekl Geo.
  • 04.11.08, 09:07
    A co myślicie o Yerba Mate? Podobno główną zaletą picia tego jest
    dotlenienie mózgu i całego organizmu, poza tym ma podobno dużo
    witamin i minerałów i ma działanie pobudzające. Wybaczcie jeśli było
    już coś o tym ale kilka miesięcy nie było mnie na forum. Czy można
    to pić przy bb?
  • 05.11.08, 23:40
    welwiczia widze,ze jakos czujesz sie lepiej bo dawno tak aktywna na
    forum nie bylas.O ile dobrze pamietam to wyszla Ci chlamydia w
    wynikach kiedys tam...Nie wiem czy wiesz ale chlamydia moze
    powodowac miazdzyce.A wiesz ,ze miazdzyca to choroba ukladu
    krazenia.Dobrze myslalas tylko Twoj lekarz cos przeoczyl.Moze
    niczego nie zobaczyl????Ale jesli rzeczywiscie masz chlamydie to
    skup sie na niej.Ja mam chlamydie i rozne jej objawy ktore pasuja do
    chorob krazeniowych ale jakos zaden medyk nie potrafil sie w tym
    rozeznac.Oprocz mnie,rzecz jasna!!!!!Bo czujna jestem.
  • 06.11.08, 00:11
    ja tez mam objawy ze strony ukladu krazenia i niestety cpn na plus :
    ( ale musze przyznac, ze w trakcie leczenia akurat te objawy sie
    zmniejszyly smile
  • 21.02.09, 21:31
    Na mirror rozpoczelam watek o terpii ozonem czyli tlenem
    trojwartosciowym.Warte rozwazenia...
    --
    eter05

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.