Jesli zaczynasz brac nową serię debe, to niestety (albo stety)
trzeba zrobić kolejną próbę. Zdarzały sie (ponoć) w przeszłości
przypadki, że zmiana leków (inna seria) dawała objawy,
zakwalifikowane jako wstrząs.
Natomiast to, o czym pisze kurkazlotopiorkaaa, to, co może się
zdarzyć ZA KAŻDYM razem przy podawaniu, to zespół Hoigne'a. Wynika
to z zatkania małego naczynia krwionośnego (np. mózgowego) drobinką
leku (debe do podania jest ZAWIESINĄ), a nie z reakcji uczuleniowej.
Jedno i drugie może skończyć się tragicznie, dlatego wazne jest
wykonanie próby, no i odpowiednia technika przygotowania i podania
leku.
To, co opisujesz Stachenka, odnosnie debe, to jakiś cyrk po
prostu

Kiedyś debe podawały wszystkie pielęgniarki; teraz na sam
widok zlecenia dostaja drgawek, bo ponoć to niebezpieczny lek
Kiedyś było nie do pomyślenia, aby nie umiec wykonac próby (odp.
liczba j.m. w 0,1 ml), a teraz proszę- wolna amerykanka
Ponad półtora roku temu opisywałam tu naszą przygodę z debe- cud, że
zyjemy
Chyba najlepiej znają się na podawaniu debe stare (stażem)
pielęgniarki np. z wenerologii czy dermatologii.
--
Borelioza-Stowarzyszenie Chorych
Borelioza-co musisz wiedzieć...
"Przyjaciele są jak ciche Anioły, które podnoszą nas, kiedy nasze
skrzydła zapominają jak latać" A. de Saint-Exupery