Witam,
właśnie zaczynam wychodzić na prostą po przebytej infekcji bakteryjnej.
Trwało to dosyć długo, prawie 2 tygodnie, w międzyczasie 2 razy miałam wrażenie że już jest lepiej i chyba trochę się przeforsowałam, bo objawy wracały. W czasie choroby trochę wariował mi puls i skakało ciśnienie ale teraz wszystko wraca do normy, poza tym żadnych innych objawów boreliozy. Jedyne co w ostatnim czasie nie daje mi spokoju to moja nadwątlona psychika, niestety ale też trochę ulegam medialnemu szumowi wokół świńskiej grypy. Nawet próbuję sama sobie tłumaczyć, że przecież grypa istniała od zawsze, jedni przechodzili ją lżej a inni ciężej ale nigdy aż tak nie straszono ludzi. Swoją drogą to dość dziwne, a nawet podejrzane.
Ale nie dajmy się zwariować, chyba najgorsze dla nas co może być to strach, a można go wyczuć w wielu wypowiedziach na forum.
Pozdrawiam wszystkich i życzę aby udało się nam zachować do tego wszystkiego trochę dystansu,
Gosia
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.