Ponieważ ostatnio czułam się dosyć dobrze a niedługo będę wprowadzać tinidazol
postanowiłam trochę przygotować organizm i wzięłam wczoraj citrogreep (to samo
co citrosept tylko trochę silniejszy). Zgodnie z zaleceniem na ulotce 2 x po 15
kropli. 2godz. po wieczornej dawce antybiotyku zaczęłam czuć się coraz gorzej.
Efekt był taki, że dostałam bardzo silnych dreszczy, skóra mnie piekła a dłonie
miałam całe mokre, ciśnienie skoczyło mi 110/150 a puls 105. Dzwoniłam do
doktora Piotra, stwierdził że najprawdopodobniej mam herxa i kazał przeczekać.
Noc była ciężka, ale ponieważ już wiem co to jest postanowiłam się uspokoić i
przeczekać. Dzisiaj jest lepiej, choć jestem tak słaba jakbym w nocy stoczyła
jakiś bój. Nie wiem czy dalej brać ten "citro", może po prostu na razie
zmniejszę dawkę o połowę. Poza tym ostatnio mam takie swędzonki i bóle tylnej
części ciała, że ciężko mi usiedzieć na 4 literach. Nie chciałabym przerywać
terapii a boję się, że urodziło się tam coś niedobrego. Nie umiem sobie z tym
poradzić. Kurcze, a już było tak dobrze. Dodam jeszcze, że cały czas ścisła
dietka, nie folguję sobie ani, ani.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.