Dodaj do ulubionych

Borelioza u Grzesia

22.04.09, 19:48
Zakładam nowy wątek, bo zaczyna się nowy etap w leczeniu Grzesia.
Dzisiaj telefonicznie narazie odebrałam kolejne wyniki Grzesia: cpn
niskododatnie, myko wysokododatnie i PIERWSZY RAZ od dwóch lat
borelioza igg! wprawdzie graniczna, ale jednak ślad się wreszcie
pokazał.Ja wiem, że sam wynik byłby być może nijaki, ale
kleszcz+wynik+objawy dają nam jasny obraz.
Jutro będę się kontaktować z naszą Dr i trzeba zmodyfikować leczenie
i zmienić protokół Wheldona na leczenie bardziej agresywne.
Teraz już to wiem.
Ściskam Was, Grzesiek z wrażenia padł smile
Basia
--
Przez życie trzeba przejść z godnym przymrużeniem oka,
dając tym samym świadectwo nieznanemu stwórcy,
że poznaliśmy się na kapitalnym żarcie jaki uczynił powołując nas na
ten świat.
Obserwuj wątek
    • anyx27 Re: Borelioza u Grzesia 22.04.09, 20:08
      Basieńko, cieszę się z tego waszego wyniku smile oczywiście wiadomo pod
      jakim względem smile Teraz już wiecie, z czym walczycie. Tylko to myko
      wysokododatnie niefajne sad ale i z tym sobie poradzicie smile))
      • bagnowska Re: Borelioza u Grzesia 22.04.09, 20:12
        anyxiu, z Waszą wiedzą i doświadczeniem , a przede wszystkim
        dwuletnim nieustannym wsparciem MUSIMY dać radęsmile choć wiemy, że
        lekko nie jest i nie będzie...
        Sciskam ciepło - Basia
        --
        Przez życie trzeba przejść z godnym przymrużeniem oka,
        dając tym samym świadectwo nieznanemu stwórcy,
        że poznaliśmy się na kapitalnym żarcie jaki uczynił powołując nas na
        ten świat.
      • bagnowska Re: Borelioza u Grzesia 22.04.09, 20:14
        Biotrakson zadziałał na początku fenomenalnie! Poprawa trwała kilka
        tygodni, a potem powolutku pogorszenie...
        Ja także myślę o powrocie do biotraksonu, ale czym potraktować myko?
        --
        Przez życie trzeba przejść z godnym przymrużeniem oka,
        dając tym samym świadectwo nieznanemu stwórcy,
        że poznaliśmy się na kapitalnym żarcie jaki uczynił powołując nas na
        ten świat.
        • tosho Re: Borelioza u Grzesia 22.04.09, 20:21
          Pogorszenie nastąpiło jeszcze na biotraksonie czy po odstawieniu biotraksonu ?
          Na myko mogłaby chyba być niska dawka minocykliny np. 1x100mg lub 2x50mg (lepiej
          1x100, lepsze są wyższe dawki rzadziej, niż niskie częściej) Ale jak nie da się
          1x100 to można 2x50.

          Biotrakson można brać długo z tego co wiem.
          • bagnowska Re: Borelioza u Grzesia 22.04.09, 20:28
            Grześ był na biotraksonie 10 mies. z małymi przerwami. Pogorszenie
            następowało powolutku, ale jeszcze na biotraksonie
            --
            Przez życie trzeba przejść z godnym przymrużeniem oka,
            dając tym samym świadectwo nieznanemu stwórcy,
            że poznaliśmy się na kapitalnym żarcie jaki uczynił powołując nas na
            ten świat.
              • ewa475 Re: Borelioza u Grzesia 22.04.09, 21:02
                Basiu,Grzesiusmile wiedziałam że tak będziesmile
                Cholerna,cwana bakteria,nie dość że jest, to się ukrywa jak najsprytniejszy
                złoczyńca.
                Basia,przez Wasz upór i namiętnośćsmilerobicie przełom w medycynie!
                Precz SMy,Parkinsony,Alzheimery,itd! z listy chorób niewyleczalnych.
                No,no,porty centralne niemal z codziennym użyciu,kto by się tego spodziewał
                jeszcze w zeszłym roku.
                Jeszcze jakieś leki potrzebne co wyleczą nas no,np.w ciągu rokusmile
                Bardzo pozdrawiam,Ewa.
    • zazule Re: Borelioza u Grzesia 22.04.09, 22:56
      Basiu napisz prosze jaki prazek wyszedł i gdzie robiliscie testy.

      Na myco lecznie Grzegorz ma cały czas i do podwójne ( zarowno doksy
      i azytro sa na myko) tylko ze myko układowe to ze 3 lata leczenia
      tak lekko liczac.

      Tak jak napisł Tosho mozan spróbowac minocykliny (kolezanka
      doskycykilny) dobrze penetruje do układu nerwowego.

      To czy Grzegorz jednak ma myko czy nie na podstawie IgG trudno
      powiedziec.
      Mozna tylko zakładac ze tak.


      Basiu pamietaj ze leczenie musi byc dopasowane do stanu zdrowia
      pacjenta. To leczenie, które Grzegorz ma tez obajmuje bb i wiele osb
      z bb i cpn leczy sie tak jak Grzegorz. Jak Grzegorz da rade
      wytrzymac b agresywne leczenie to fajnie ale moze sie tak zdazyc ze
      trzeba bedzie jecze poczekac.

      Dobrze ze juz cos wiecie to zawsze w chwilwach kryzysu łatwiej
      zachowac nadzieję.

      pozdr
      z








      --
      wątek informacyjny o Chlamydii pn i mykoplsamach
      Polska strona i forum na temat Chlamydii pn
      • bagnowska Re: Borelioza u Grzesia 22.04.09, 23:17
        Dzięki zazulko za wiedzę. Jeżeli można prowadzić to leczenie nadal
        spokojnie, to z pewnością dla Grzesia lepiej.
        Jutro odbiorę wyniki, to podam dokładniej. Dzisiaj tylko to, co
        usłyszałam przez telefon.
        Ściskam serdecznie - Basia
        --
        Przez życie trzeba przejść z godnym przymrużeniem oka,
        dając tym samym świadectwo nieznanemu stwórcy,
        że poznaliśmy się na kapitalnym żarcie jaki uczynił powołując nas na
        ten świat.
    • bagnowska Re: Borelioza u Grzesia 24.04.09, 21:50
      U Grzegorza nasiliły się zawroty głowy. Ma tak silne, że nie może
      siedzieć, może tylko leżeć. Tak było dzisiaj prawie cały dzień.
      Jutro spotkanie z dr Beatą...Zobaczymy, jakie podejmie decyzje.
      --
      Przez życie trzeba przejść z godnym przymrużeniem oka,
      dając tym samym świadectwo nieznanemu stwórcy,
      że poznaliśmy się na kapitalnym żarcie jaki uczynił powołując nas na
      ten świat.
      • bagnowska Re: Borelioza u Grzesia 29.04.09, 21:50
        Witajcie.
        Miałam napisać zaraz po rozmowie z Dr, ale zawirowania w naszym
        życiu powodują, że tracę poczucie czasu...
        A więc nowy stary zestaw: doxy 200, azitro 500, viregyt, duomox 2x2,
        pulsy tini 15/15.
        Na razie wprowadziłam duomox 1x2 i zostałam przy azitro 250, ale
        stopniowo zwiększymy dawki jak tylko Grześ przyswoi te wielkości.
        Reakcja na leki jest nadal mocna, pojawiły bóle kolan (szczególnie
        podczas leżenia) no i kark właściwie co jakiś czas boli tak, że
        uniemożliwia obrót głową. Powróciły częste drzemki, które po prostu
        w jednej chwili każą Grześkowi położyć się i spać, tak minimum 2,3
        razy dziennie. No i najniebezpieczniejszy objaw: w wyniku znacznego
        osłabienia siły mięsniowej i jednocześnie wzrostu spastyki pojawiły
        się znowu problemy z łykaniem i Grzegorz często się dławi i krztusi
        no i oczywiście niewyraźnie mówi.Oczywiście ten stan się zmienia i
        np.rano Grzegorz jest w b. dobrej formie, aż nie zacznie działać
        poranna porcja leków...
        Tyle relacji na dzisiaj, pozdrawiam ciepło - Basia
        --
        Przez życie trzeba przejść z godnym przymrużeniem oka,
        dając tym samym świadectwo nieznanemu stwórcy,
        że poznaliśmy się na kapitalnym żarcie jaki uczynił powołując nas na
        ten świat.
        • a.guzia Re: Borelioza u Grzesia 29.04.09, 22:26
          Basiu, śledzę Wasz wątek od kiedy jestem na forum i powiem Ci jedno: jesteś
          niesamowicie waleczną i silną kobietą. Tyle ile Twoja rodzina przeszła i
          przechodzi, to nawet trudno sobie wyobrazić, a co dopiero to przeżyć. I pomimo
          tego, że choroba ta rozkłada Wasze życie na łopatki, masz siłę by walczyć o męża
          i rodzinę. Życzę Wam, a w szczególności mężowi, może już nie samej chęci, ale
          przede wszystkim samozaparcia by pokonać wroga. W końcu wiecie z czym walczycie.
          Trzymam za Was kciuki z całych sił!smile Teraz musi już być tylko lepiejsmile Pozdrawiam
          agnieszka
          • bagnowska Pora na przerwę... 11.05.09, 22:26
            Witamsmile
            Grzegorz zadecydował, że od jutra robimy przerwę. Jego organizm
            buntuje się na całej linii... Powalające zmęczenie i ciągła chęć snu
            pozbawia Grzeska nawet minimum energii. Widzę, że trzeba odpuścić i
            pozwolić biednemu organizmowi odetchnąć.
            Tak więc od jutra chlorella, krople o. Sroki, Alveo, i przemyślane
            witaminy i minerały. Tak z 10-14 dni. Potem powrót do abx.
            Wiem, że działam nieco intuicyjnie, ale nauczyliśmy się z Grzegorzem
            słuchać organizmu i spełniać jego potrzeby.A teraz jest wyraźna
            potrzeba odpoczynku.
            POzdrawiam - Basia

            -
            Przez życie trzeba przejść z godnym przymrużeniem oka,
            dając tym samym świadectwo nieznanemu stwórcy,
            że poznaliśmy się na kapitalnym żarcie jaki uczynił powołując nas na
            ten świat.
                • bagnowska Re: Pora na przerwę... 14.05.09, 23:30
                  Witam smile
                  Chlorellę zamawiam w zaprzyjaźnionej aptece i Grzesiek ją łyka (to
                  są malutkie zielone tabletki) 3 razy po 5 , ale tylko w okresie
                  odtruwania bez antybiotyków. Chlorella ma ponoć silne właściwości
                  wiążące toksyny, a antybiotyki są przez takie preparaty traktowane,
                  jak toksyny, dlatego wydaje mi się, że chlorella wpływa na ich
                  efektywność.
                  Krople ojca Grzegorza Sroki i herbatę Piles można kupić w aptece
                  bonifratrów na ul.Traugutta (jeśli chodzi o Wrocław), a wszelkie
                  preparaty aloesowe i Alweo firmy Akuna kupuję w sklepie zielarsko-
                  medycznym na Bogusławskiego.Tam też są plastry na detoksykację, ale
                  Alveo czy też plastry, to bardzo duży wydatek i nieczęsto mogę je
                  zafundować Grzesiowi jednocześnie, niestety sad
                  Od jutra podam też mu Flukonazol (to wszystko jest konsultowane z
                  naszym lekarzem)
                  Na razie Grześ jest baaaardzo słaby, czekamy na formę, żeby wrócić
                  do kuracji.
                  Pozdrawiam ciepło - Basia
                  --
                  Przez życie trzeba przejść z godnym przymrużeniem oka,
                  dając tym samym świadectwo nieznanemu stwórcy,
                  że poznaliśmy się na kapitalnym żarcie jaki uczynił powołując nas na
                  ten świat.
                    • bagnowska Katowiczanka.... 22.05.09, 23:12
                      Piszę w naszym wątku, bo muszę gdzieś to napisać...a nie chcę
                      zakładać następnego smutnego wątku...Starsi znajdą, młodzi
                      niekoniecznie...
                      Frank naszej dzielnej wspaniałej katowiczanki odszedł...
                      Kasia może służyć za wzór, jak można walczyć o kochanego człowieka...
                      Kasieńko, wszyscy, którzy Cię znają, podziwiają Cię i są z Tobą.
                      --
                      Przez życie trzeba przejść z godnym przymrużeniem oka,
                      dając tym samym świadectwo nieznanemu stwórcy,
                      że poznaliśmy się na kapitalnym żarcie jaki uczynił powołując nas na
                      ten świat.
                        • bagnowska Re: Katowiczanka.... 23.05.09, 11:36
                          z2009 napisał:

                          > To chyba jakiś żart?sad z tego co pamiętam Frank miał chlamydię
                          > Szczere wyrazy wpółczucia aż nie chce się wierzyć sad ale na pewno
                          jest w lepsz
                          > ym świecie.

                          Frank miał ogromnie złożoną infekcję bakteryjno-wirusową, z
                          podejrzeniem również ALS... Własnie Kasieńka załatwiała kurację
                          komórkami macierzystymi...
                          Był świetnym facetem, kilkakrotnie pogadywaliśmy przez telefon,
                          umawialiśmy się na piwo na wrocławskim rynku...
                          Nie wiem, czy jest w lepszym świecie, nie dla wszystkich jest to
                          pociecha...
                          --
                          Przez życie trzeba przejść z godnym przymrużeniem oka,
                          dając tym samym świadectwo nieznanemu stwórcy,
                          że poznaliśmy się na kapitalnym żarcie jaki uczynił powołując nas na
                          ten świat.
                  • bagnowska Re: Pora na przerwę... 22.05.09, 23:13
                    Odpoczynek od abx trwa...
                    --
                    Przez życie trzeba przejść z godnym przymrużeniem oka,
                    dając tym samym świadectwo nieznanemu stwórcy,
                    że poznaliśmy się na kapitalnym żarcie jaki uczynił powołując nas na
                    ten świat.
    • bagnowska Koniec odtruwania i co dalej? 26.05.09, 12:54
      Witam smileOczywiście dalej leczenie .
      Z dniem dzisiejszym wracamy do abx.
      Grześ jest w jeszcze gorszym stanie bez abx niż z nimi.
      Mam wrażenie, że trzeba zmodyfikować zestaw. Tylko, że znowu nie mam
      z kim tego skonsultować...
      A więc mam konkretne pytania:
      1. czy próbować zamienić doxy na mino?
      2. czy może wogóle zrezygnować z tetra ma rzecz erytro + amantadyna
      3. a może zamiast azitro zastosować klarytro?
      4. a może wrócić do biotraksonu?
      Przypominam, że u Grzesia jest bb, cpn, myko.
      I, żeby było jasne: za wszelkie rady i sugestie, o które SAMA
      proszę, serdecznie dziękuję z góry smile a porady typu: to musi
      zdecydować lekarz są bardzo dobre, rozsądne i prawdziwe, tylko
      często niewykonalne w przypadku tak skomplikowanym, jak choroba
      Grzesia...Tak więc darujmy sobie takie porady, bo ja to doskonale
      wiem i niczego bardziej nie pragnę, jak Lekarza, który będzie nam
      towarzyszył cały czas i w każdym trudnym momencie...A to nierealne...

      POzdrawiam Was z całego serducha big_grin

      --
      Przez życie trzeba przejść z godnym przymrużeniem oka,
      dając tym samym świadectwo nieznanemu stwórcy,
      że poznaliśmy się na kapitalnym żarcie jaki uczynił powołując nas na
      ten świat.
      • dx771 Re: Koniec odtruwania i co dalej? 26.05.09, 14:57
        > 1. czy próbować zamienić doxy na mino?

        Po mino u żony były większe reakcje ze strony głowy (np. zawroty) i chyba lepiej działała niż doxy. Wiec moze warto spróbować.

        > 3. a może zamiast azitro zastosować klarytro?

        Klarytro było dla nas o wiele łagodniejsze (dla "kiszek") niż azytro i tu jest jego główna zaleta dla stosowania u Grzegorza choć Azytro chyba mocniej działało.


        Pozdrawiam.DX

        www.borelioza.org/
        -------------------------
          • bagnowska Re: Koniec odtruwania i co dalej? 26.05.09, 18:16
            No to załatwiamy mino i klarytro smile
            Filmy też się jakieś fajne załatwi, albo od czego jest internet wink
            Zazule, dzięki, liczyłam na Ciebie i jak zwykle , jesteś niezawodnabig_grin
            Dx - dzięki za swoje spostrzeżenia, to tez dla mnie bardzo ważne.
            Pozdrawiam serdecznie , na razie od dzisiaj na starym zestawie, a
            jak ruszymy z nowym, dam znać smile Basia
            --
            Przez życie trzeba przejść z godnym przymrużeniem oka,
            dając tym samym świadectwo nieznanemu stwórcy,
            że poznaliśmy się na kapitalnym żarcie jaki uczynił powołując nas na
            ten świat.
            • bagnowska Re: Koniec odtruwania i co dalej? 01.06.09, 21:53
              Witajcie.
              Grześ na razie na starym zestawie, od trzech dni włączone tini w
              pulsie 14 / 14 (jak wytrzyma). Działanie leków wyraźne. Mam
              porównanie z czasem niedawnym , bez abx. Stary zestaw do 25 czerwca
              (wizyta), potem zobaczymy..
              Pozdrawiam - Basia
              --
              Przez życie trzeba przejść z godnym przymrużeniem oka,
              dając tym samym świadectwo nieznanemu stwórcy,
              że poznaliśmy się na kapitalnym żarcie jaki uczynił powołując nas na
              ten świat.
              • bagnowska świadomość u lekarzy wzrasta :) 02.06.09, 22:45
                Witam.Mamy bardzo fajnego i życzliwego i bardzo młodego znajomego
                lekarza, który wspomaga nas, jak może .Dzisiaj przyjechał do nas
                (nie pracuje we Wrocławiu) i pytał mnie (!), czy dobrze leczy
                boreliozę wczesną ! Mam dla Niego wiele szacunku! poprosił o
                materiały, niebawem je przygotuję.
                To bardzo otwarty i wnikliwy lekarz, który ma w sobie wiele pokory i
                szacunku dla pacjenta. Jego wizyta wiązała się z pojawieniem się
                wielu rumieni w Jego gabinecie...
                Oby tak dalej!
                POzdrawiam - Basia
                --
                Przez życie trzeba przejść z godnym przymrużeniem oka,
                dając tym samym świadectwo nieznanemu stwórcy,
                że poznaliśmy się na kapitalnym żarcie jaki uczynił powołując nas na
                ten świat.
                • bagnowska Senność u Grzegorza 17.06.09, 14:45
                  Witam smile
                  Czy możecie mi coś mądrego powiedzieć o takim objawie? Ta senność
                  powoduje coraz dłuższe spanie w dzień (2,3,4 godziny) i bardzo długi
                  nocny sen (bywa, że 10-12 godzin). No i doszło chrapanie, czego
                  kiedyś u Grześka nie było, i zdarzają się momenty bezdechów w czasie
                  snu. Nie wyczytałam nigdzie niczego mądrego... Czy to "zmęczenie
                  materiału", czy też jakiś niepokojący objaw terapii...
                  POzdr - im więcej wiem, to wiem, że nic nie wiem sad
                  --
                  Przez życie trzeba przejść z godnym przymrużeniem oka,
                  dając tym samym świadectwo nieznanemu stwórcy,
                  że poznaliśmy się na kapitalnym żarcie jaki uczynił powołując nas na
                  ten świat.
                  • bagnowska Znowu przerwa w abx :( 19.06.09, 00:11
                    Nie damy rady! Znowu Grzegorz nie może zregenerować sił. Ponieważ 25
                    czerwca mamy wizytę, to nie próbuję łapać lekarza telefonicznie.
                    Do 25-go odtruwanie... No i tak w kółko...
                    --
                    Przez życie trzeba przejść z godnym przymrużeniem oka,
                    dając tym samym świadectwo nieznanemu stwórcy,
                    że poznaliśmy się na kapitalnym żarcie jaki uczynił powołując nas na
                    ten świat.
                    • danonek85 Re: Znowu przerwa w abx :( 19.06.09, 09:06
                      Podziwiam Cię za tą żelazną konsekwencję. Tracisz siły a jednak nie rezygnujesz,
                      aż dziw bierze. Ja już po pierwszej przerwie nie mam ochoty do tego wracać.
                      Gdyby nie Twój dobry przykład...
                      Pozdrawiam gorąco Ciebie i Grzesia kiss Trzymajcie się
                  • bagnowska Re: Senność u Grzegorza 06.07.09, 16:50
                    Witam. To znowu ja...
                    Grzegorz ma ustawiony nowy zestaw abx, ale wdrożymy go dopiero po
                    zdecydowanym odtruciu i ODGRZYBIENIU. Tak, pomimo braku wyraźnych
                    zewnętrznych widocznych objawów candidy, doszliśmy do wniosku z
                    lekarzem, że prawdopodobnie grzyb skutecznie od paru miesięcy
                    blokuje leczenie, otrzymując pożywkę z abx i niezbyt rygorystyczną
                    dietę. A więc powrót do ostrej diety antygrzybiczej i przez miesiąc
                    Trioxal + znacznie zwiąkszona dawka Canidy Clear.
                    Grześ nigdy nie łykał Trioxalu, czy to możliwe, że po nim też ma się
                    HERXY?! Generalnie Grześ zapadł w sen dnia i nocy letniej, ale to
                    coś, co go łapie zaraz po zażyciu Trioxalu wygląda mi na dawno nie
                    widziane u Grześka herxy. W ciągu 20-30 minut jest totalny odpływ,
                    jazda w dół, bełkot, nie potrafię go wtedy zrozumieć, oczy
                    niewidzące, łapię go z wózka w ostatnim momencie i specjalnie
                    wyćwiczonym chwytem smile"przerzucam "na łóżko, gdzie mój mąż zasypia
                    słodko, jak niemowlę. Po jakiejś 1 czy 1,5 godz budzi się całkiem
                    rześki. Dodam jeszcze, że podczas tego snu ma wiele skurczy i drżeń
                    nóg...Mam wrażenie, że go jakieś biesy opuszczają, bo chyba nie
                    włażą, do cholery...
                    Przypuszczenie, że Grześ ma grzyba wzięło się stąd, że zaczął być
                    łasuchem, wręcz domagał się czegoś słodkiego (a nigdy nie przepadał
                    za słodyczami), no i w konsekwencji zaczął przybierać na wadze, co
                    mnie lekko przeraziło, bo zawsze był szczupły, a i tak ledwo go
                    podnosiłam...No i, oczywiście straszne zmęczenie, senność,
                    pobolewanie kolan , nalot na języku.
                    Tak więc teraz u nas grzybobranie i czekanie na kolejne wyniki badań
                    (powtórzone koinfekcje, magnez, myko i D3).
                    POzdrawiam z frontu - ciągle walcząca Basia.

                    --
                    Jedynie samotność jest w życiu człowieka stanem graniczącym z
                    absolutnym spokojem wewnętrznym,z odzyskaniem indywidualności.
                    • bagnowska Re: Senność u Grzegorza 07.07.09, 17:38
                      Przeczytałam rano "artykuł" na onecie.... ręce mi opadły, wylałam
                      zółć w komentarzu, a, jak teraz patrzę na mojego półprzytomnego
                      Grzesia, to mnie szlag trafia i mam mordercze zamiary, naprawdę...
                      --
                      Jedynie samotność jest w życiu człowieka stanem graniczącym z
                      absolutnym spokojem wewnętrznym,z odzyskaniem indywidualności.
                      • bagnowska Re: Senność u Grzegorza 07.07.09, 20:50
                        Grzegorz brał cały czas 1, 2 kapsułki dziennie, a teraz bierze 2x2
                        podczas jedzenia. Candida Clear zawiera m.in. sproszkowany olejek
                        oregano, ktory ma ogromne właściwości grzybójcze. Oprócz tego
                        miesieczna kuracja Trioxalem i powrót do rygorystycznej diety.
                        --
                        Jedynie samotność jest w życiu człowieka stanem graniczącym z
                        absolutnym spokojem wewnętrznym,z odzyskaniem indywidualności.
                        • bagnowska Powrót do abx 14.07.09, 22:24
                          Z dniem dzisiejszym wróciliśmy do antybiotyków.
                          Nowy zestaw Grzegorza: Xorimax 2x500, Azitrox 1x500 co drugi dzień,
                          Troxal 1x co drugi dzień, Viregyt 1x, Tinidazol w pulsach 2x 500
                          14dni/14 dni no cała reszta osłonowa.
                          Dzisiaj po porannej dawce cefalosporyny, Grześ uciął sobie drzemkę i
                          obudził się z silnym bólem prawej strony szyi, karku,
                          uniemożliwiającym wręcz wykonanie najmniejszego ruchu głową czy
                          barkiem. Utrzymuje się, wręcz nasilił ten ból do wieczora do tego
                          stopnia, że podniesienie kubeczka z napojem jest niemożliwe i podaję
                          Grześkowi napój przez rurkę, bo nawet łykanie sprawia mu trudność.
                          Patrzy na mnie spode łba i cieszy się, że ma wreszcie coś, co może
                          być herxem big_grin Przypomnę, że największa poprawa u Grzesia była
                          właśnie po cefalosporynie czyli biotraksonie.
                          Czekamy na wyniki koinfekcji, już wiemy, że myko ujemne ( były
                          dodatnie), cpn ujemne (a były dodatnie), bartonelle nadal ujemna,
                          jeszcze czekamy na babesję..., i poziom magnezu i wit.D3 i B12.
                          Mamy nadzieję, że tym razem coś drgnie...
                          POzdrawiam ciepło - Basia
                          --
                          Jedynie samotność jest w życiu człowieka stanem graniczącym z
                          absolutnym spokojem wewnętrznym,z odzyskaniem indywidualności.
                          • bagnowska Re: Powrót do abx 16.07.09, 00:13
                            Ból szyi , karku i sztywność barku utrzymują się cały czas i
                            skutecznie uniemożliwiają wykonywanie jakichkolwiek czynności.
                            Wczoraj wieczorem i w nocy doszły jeszcze bóle kolan i łydek ,
                            Grzesiek określił je jako bóle reumatyczne.
                            Czy ktoś z Was miał nasilenie bólu po Xorimaxie? U Grześka wogóle
                            pojawienie się tak silnego i długo trwającego nieprzerwanie bólu
                            jest ogromnie rzadkie...
                            Dzisiaj azitrox po przerwie znowu spowodował odrealnienie i "odlot"
                            Grzegorza w nieznane mi światy winkDzisiaj wzrosła również spastyka,
                            która w ostatnich 2 tygodniach dawała się ujarzmiać...
                            Do następnego wpisu, pozdrawiam - Basia
                            --
                            Jedynie samotność jest w życiu człowieka stanem graniczącym z
                            absolutnym spokojem wewnętrznym,z odzyskaniem indywidualności.
                            • dobbiaco Re: Powrót do abx 16.07.09, 09:50
                              Witam,Pani Basiu!
                              Ja także po 3 miesiacach brania abx mam takie bóle..Z kilkuletniej
                              lewej strony przeszły na prawą..Tylko..właśnie zajęty mam prawy bark
                              ;z bólu nie władam ręką-jestem praworęczna-wiec..katastrofa..Pan
                              doktór określił je ,jako herxowe..Dziwnie się to wwszystko dzieje-
                              kłuje mnie pod obiema pachami i sa nacieki-pod prawa pachą
                              większy..Mam tez yersiniozę..I zdarzają sie..okropne ataki tego
                              bólu..Podobne do kurczu-ale to nie kurcze..Raczej drętwienie ze
                              strasznym bólem;że nie wiadomo,gdzie się podziać i jak ułożyć łupiacą
                              ręke....I ten ból(?)obezwładnia ręke;jest jakby przywiązana do
                              tułowia;ścisnięta ,jak w imadle..Dłonie obie bolą-nie mogę odkręcić
                              butelki z wodą..NIC na te bóle nie pomaga;nic ich nie uśmierza..Także
                              boli pół szyi ;gruczoły podszczękowe..Może to i być bartonella..Co
                              ciekawe-taki straszny atak miałam ostatnio po..dość ciepłej
                              kąpieli..Kilka godzin strasznego bólu-myślałam nawet o pogotowiu i
                              blokadzie z lidokainy-tak miałam kilkanaście lat temu na lewą
                              rękę..Identyczne objawy..O boreliozie i odkleszczowych nie
                              śniłam..;ale..wizja uświadamiania lekarzom,na co choruję..skutecznie
                              mnie zniechęciła..Wpadłam potem w drzemkę-w objęciach z dużą
                              poduszką,na której,wyżej-ręka miała jedyną znośną pozycję..Obudziłam
                              się z goraczka 38 i rozlanymi bólami-jakby grypowymi-w całym
                              ciele..Próby automasażu-bolącego miejsca przy łopatce-skutkują
                              nasilającym sie ostrym bólem w szyi i potylicy..Ból..Ból..I
                              ból..Pozdrawiam Panią serdecznie!I Pani Męża-imiennika mego syna..Mam
                              nadzieję,że ta nowa kuracja..przyniesie efekty..Mam nadzieję,że..to
                              cierpienie,które się odzywa-jest tego zwiastunem..Pozdrawiam!
                              --
                              vero amore
                          • bagnowska Re: Powrót do abx 30.07.09, 08:41
                            Witam smile
                            Dziękuję w imieniu Grześka za wsparcie, kciuki, dzielenie się swoimi
                            doświadczeniami. Ja mu to wszystko czytam, on bardzo uważnie słucha
                            i zaczyna już z większą świadomością analizować swoje objawy.
                            Włączyliśmy tynidazol. Bóle prawej nogi od kolana w dół występują
                            prawie codziennie, ból przechodzi po rozgrzaniu.Mimo upałów,
                            Grzesiek prosi wtedy i nakrycie nogi kocem i po kilkunastu minutach
                            jest ok.
                            Nie pamiętam, czy pisałam, ale koinfekcje wyszły ujemne (badanie po
                            raz drugi).W przyszłym tygodniu zrobimy kontrolne badania krwi,
                            moczu, próby wątrobowe oraz na poziom B12 i D3.
                            Trwamy smile i serdecznie pozdrawiamy smile
                            Basia i Grzegorz
                            --
                            Jedynie samotność jest w życiu człowieka stanem graniczącym z
                            absolutnym spokojem wewnętrznym,z odzyskaniem indywidualności.
                            • bagnowska Re: Powrót do abx 12.08.09, 20:12
                              Witam Forumowiczów smile
                              Jesteśmy po kolejnej wizycie u naszego lekarza.
                              Forma Grzegorza wskazuje, że leczenie idzie w dobrym kierunku. Daje
                              się zaobserwować o wiele mniejsze zmęczenie i senność, wczoraj
                              pierwszy raz od wielu, wielu miesięcy Grzegorz nie odczuwał potrzeby
                              snu i kładzenia się podczas dnia, a wieczór również był bardzo
                              długi, bo skończył sie nocnym oglądaniem "Skazanego na bluesa" wink
                              Oczywiście forma "siada" , kiedy włączamy tynidazol.
                              Pan Doktor utrzymał więc obecny zestaw włączając Trimesan i
                              zobowiązał Grześka do stopniowego zwiększania wysiłku fizycznego.
                              Poparł również metodę elektrostymulacji i rehabilitację metodą PNF,
                              które mamy zamiar zacząć stosować, jak tylko pozwolą na to zbierane
                              na subkoncie fundacji środkismile
                              Pooglądał również Grześka mięśnie nóg i rąk i potwierdził, że jest
                              dobrze, mięśnie nie mają cech zaniku, a ja twierdzę, że wyglądają
                              lepiej, niż np. 2 lata temu, kiedy to uda i łydki straciły sporo na
                              swojej objętości... A więc motywowanie Grześka do wysiłku fizycznego
                              przeze mnie (coniektórzy mówią, że jestem wredna wiedźma, bo się
                              pastwię nad chorym big_grin) widocznie daje powolutku efekty.
                              Wysyłam w kierunku przewlekle, ciężko chorych, tracących często
                              nadzieję OSTROŻNY OPTYMIZM smile
                              Kochani! idźmy tą drogą wink Jest cholernie ciężka, bolesna, trudna...
                              ale dla nas JEDYNA...póki co...
                              Serdecznoścismile
                              Basia

                              --
                              Jedynie samotność jest w życiu człowieka stanem graniczącym z
                              absolutnym spokojem wewnętrznym,z odzyskaniem indywidualności.
                                • bagnowska Re: Powrót do abx 12.08.09, 21:00
                                  tajtaja napisała:

                                  > Basieńko, czy ja dobrze zrozumiałam, że zmieniliście lekarza? czy
                                  to jest ten
                                  > młody pan doktor?
                                  > pozdr.
                                  > Tak, tajtaja. Zabrze jest dwukrotnie bliżej nas, niż Kraków i mam
                                  wreszcie b. dobry kontakt z lekarzem prowadzącym, a to było mi
                                  potrzebne , jak rybce woda smileNie mogłam ciągle zostawać sama z
                                  problemami leczenia cięzko chorego człowieka. Pani Dr z Krakowa
                                  zaczęła wielką sprawę, bo podjęła się leczenia Grzegorza i dała nam
                                  nadzieję! I to jest kontynuacja Jej diagnozy i leczenia. Ale Pani
                                  Doktor ma tak bardzo dużo pacjentów, że nie śmiałam ciągle zaprzątać
                                  Jej myśli tylko moim Grzesiem. Potrzebowałam przewodnika, Mistrza ,
                                  który nas poprowadzi przez tę trudną drogę do zdrowia i Pan Doktor
                                  podjął się tego.
                                  Obojgu wspaniałym Lekarzom będziemy dozgonnie wdzięczni!
                                  Pozdrawiam serdecznie - Basia


                                  --
                                  Jedynie samotność jest w życiu człowieka stanem graniczącym z
                                  absolutnym spokojem wewnętrznym,z odzyskaniem indywidualności.
                              • anetaryd Re: Powrót do abx 12.08.09, 20:45
                                Basiu bardzo się cieszę że u Grześka wszystko powoli zmierza w dobrym kierunku,
                                podziwiam cię za wytrwałość, ja chyba bym tak nie potrafiła. Czytam regularnie
                                wszystkie twoje wpisy i kibicuje wam z całego serca.
                                    • luna-3 Re: Powrót do abx 13.08.09, 17:51
                                      Basiu kochanie napisz u kogo sie leczy Grzesiu,prosze napisz na moj
                                      adres pocztowy.Daj mi kontakt do pana doktora,potrzebuje pomocy ,a
                                      nie moge sie z nikim skontaktowac.Pozdrawiam
                                          • dor-ast Re: Powrót do abx 13.08.09, 20:04
                                            Basiu, na pewno trudna i długa droga jest za Wami, ale też przed , zobaczyliście
                                            wspólnie Z Grzesiem światełko w tunelu i to jest cudowne, a twój wpis jest taki
                                            podnoszący nas wszystkich na duchu, aż moje serce się raduje.Serdeczności
                                            Dorota
                                            • bagnowska Re: Zmiana zestawu 07.09.09, 17:59
                                              Witam Forum smile
                                              Od dzisiaj zmiana zestawu:
                                              Cedax
                                              Tetracyklina
                                              Azitrox
                                              Tynidazol
                                              Viregyt
                                              Lit + Cynk
                                              Biostymina
                                              Probiotyki, osłona, witaminy , minerały i na deser Rexetin, żeby nie
                                              zwariować big_grin
                                              Forma Grzegorza całkiem niezła, pierwsze spotkanie z rehabilitantem
                                              PNF wielce obiecujące.
                                              W piątek zmiana adresu i zaczynamy lepsze życie smile
                                              Jeszcze tylko zakup elektrostymulatora i kompleksowe leczenie
                                              zapewnione.
                                              Serdeczności smile
                                              Basia
                                              --
                                              Jedynie samotność jest w życiu człowieka stanem graniczącym z
                                              absolutnym spokojem wewnętrznym,z odzyskaniem indywidualności.
                                              • franiolek1 Re: Zmiana zestawu 07.09.09, 19:06
                                                Basiu, ja jak zwykle swoje: dzialajcie wolniutko. Leki wlaczaj
                                                powoli, trzymaj Grzesia dlugo na mniejszych dawkach, na
                                                skromniejszym zestawie. Nie ma co sie spieszyc. Nie mozna dopuszczac
                                                do zbyt silnego zatrucia toksynami.
                                                Zycze Wam sily w przeprowadzce i wiele radoscie z nowego "u siebie"
                                                i lepszego zycia...
                                                Pozdrawiam serdecznie
                                                --
                                                Zapraszam www.borelioza.org/index.html
                                                  • ewewa1 Re: Zmiana zestawu 08.09.09, 10:48
                                                    Witam Pani Basiu. Pilnie czytam Pani wątek i aż serce się raduje że stan Pani męża się poprawia choć był tak poważny. Podziwiam Panią Pani wiarę i siłę tak jak i Pani męża za to że walczy i tonami łyka leki wierze w to że w końcu stanie na nogi a wasze życie rozpocznie się od nowa. Obecnie mam zestaw taki jak Pani mąż z tym że nie mogę przyjmować Viregytu czułam się po nim bardzo źle, zmiany depresyjne nerwowość totalny brak koncentracji i wiele innych objawów niepożądanych u mnie wystąpiło i nasilało się z każdym dniem. Piszę o tym gdyby coś zaczęło się dziać z Pani mężem. Mam jednak nadzieję że będzie dobrze I że Pan Grześ nadal będzie walczył o swoje życie. Pozdrawiam serdecznie Panią i Pani męża. Ewa
                                                    --
                                                    Per aspera ad astra - Przez ciernie do gwiazd!
                                                  • welwiczia1 REXETIN - Basia 08.09.09, 12:19
                                                    Basia!
                                                    Mam napoczete opakowanie Rexetinu 20 mg - bo troche go podjadalam, ale mi nie
                                                    sluzyl: dokladnie zostalo w opakowaniu 17 tabletek. Data waznosci jak
                                                    najbardziej aktualna. Chetnie bym Ci podeslala, jesli chcesz.
                                                    Jesli chcesz to podeslij mi adres wysylki na maila: welwiczia1@gazeta.pl

                                                    Pozdrawiam
                                                  • bagnowska Re: Dzięki:))) 08.09.09, 16:40
                                                    No i jak Was nie kochać big_grin
                                                    --
                                                    Jedynie samotność jest w życiu człowieka stanem graniczącym z
                                                    absolutnym spokojem wewnętrznym,z odzyskaniem indywidualności.
                                              • bagnowska Kolejna przerwa w abx... 20.09.09, 00:29
                                                Witajcie.
                                                Grzesiek nie wyrabia tego zestawu. Ma znowu objawy zatrucia, nie ma
                                                siły nawet siąść na wózek...
                                                Najpierw kładłam ten stan na stres związany z przeprowadzką, ale
                                                dzisiaj stwierdzam, że to znowu odrzucenie abx... Od jutra detox i
                                                czekamy na powrót dra z urlopu. Będę rozmawiać z drem o przejściu na
                                                leczenie pulsacyjne. Myslę, że ten sposób będzie dla Grzegorza
                                                strawniejszy...
                                                Pozdrawiam - Basia
                                                --
                                                Jedynie samotność jest w życiu człowieka stanem graniczącym z
                                                absolutnym spokojem wewnętrznym,z odzyskaniem indywidualności.
                                                  • bagnowska Re: Kolejna przerwa w abx... 20.09.09, 00:51
                                                    tak, kiedyś podawałam Grześkowi cholestyraminę czyli Vasosan, ale
                                                    miał po niej takie wydzielanie kwasów i refluksy, że musieliśmy
                                                    odstawić. Niedawno próbowałam zdobyć znowu, ale okazało się, że
                                                    wycofano go z indeksu leków (info z apteki)
                                                    Pozdr - Basia
                                                    --
                                                    Jedynie samotność jest w życiu człowieka stanem graniczącym z
                                                    absolutnym spokojem wewnętrznym,z odzyskaniem indywidualności.
                                                  • bagnowska Re: Kolejna przerwa w abx... 20.09.09, 22:10
                                                    dzięki za infosmile Czy trzeba mieć receptę? I jaka jest nazwa
                                                    fabryczna? Będę wdzięczna za te dane.
                                                    Serdeczności,aska108 smile
                                                    Basia
                                                    --
                                                    Jedynie samotność jest w życiu człowieka stanem graniczącym z
                                                    absolutnym spokojem wewnętrznym,z odzyskaniem indywidualności.
                                                  • aska108 Re: Kolejna przerwa w abx... 20.09.09, 22:31
                                                    Basiu,ja miałam receptę/chyba jest wymagana/
                                                    Nazwa jest identyczna,opakowanie tez ,
                                                    tylko napisy w języku niemieckim.
                                                    Może być tylko taki kłopot,że trzeba poczekać
                                                    kilka dni na sprowadzenie z hurtowni.
                                                    ściskam Was serdecznie
                                                  • bagnowska Re: Kolejna przerwa w abx... 20.09.09, 22:53
                                                    Jeszcze tylko jedno: w jaki sposób kupiłaś Vasosan, czy osobiście,
                                                    czy też inną drogą? Jeżeli osobiście, to czy są jakieś preferowane
                                                    apteki i gdzie? Przepraszam za tyle pytań, ale nie kupowałam jeszcze
                                                    leków w Niemczech...
                                                    Pozdrawiam ciepło - Basia
                                                    --
                                                    Jedynie samotność jest w życiu człowieka stanem graniczącym z
                                                    absolutnym spokojem wewnętrznym,z odzyskaniem indywidualności.
                                                • bagnowska Nie wiem już nic............ 29.09.09, 13:35
                                                  Nie rozumiem, co dzieje się z Grzegorzem... Nie łyka już niczego i
                                                  powiedział, żeby rozdać wszystkie pozostałe leki ( a jest ich
                                                  sporo). Odstawił nawet witaminy i suplementy, jest słaby i mało
                                                  kontaktowy, zamknął się przede mną zupełnie...

                                                  Wymiękam....

                                                  --
                                                  Jedynie samotność jest w życiu człowieka stanem graniczącym z
                                                  absolutnym spokojem wewnętrznym,z odzyskaniem indywidualności.
                                                  • tajtaja Re: Nie wiem już nic............ 30.09.09, 00:22
                                                    bagnowska napisała:

                                                    > Nie rozumiem, co dzieje się z Grzegorzem... Nie łyka już niczego i
                                                    > powiedział, żeby rozdać wszystkie pozostałe leki ( a jest ich
                                                    > sporo). Odstawił nawet witaminy i suplementy, jest słaby i mało
                                                    > kontaktowy, zamknął się przede mną zupełnie...
                                                    >
                                                    > Wymiękam....
                                                    >

                                                    nie dobrze!!! chyba Grzes zwatpił....



                                                    --
                                                    wszystko o boreliozie
                                                  • ewewa1 viregyt 30.09.09, 09:42
                                                    Witam Was serdecznie. Pani Basiu i Panie Grzegorzu pisałam wcześniej odnośnie leku Viregyt Ja byłam zaskoczona że tak źle się po nim czuje ale tak było zestaw miałam taki sam jak Pan Grzegorz, nasiliła się depresja nerwowość nie mogłam myśleć miałam wszystkiego dość, odstawiłam go i powolutku wróciły mi pozytywne myśli zaczęłam czuć się lepiej. Napisałam do lekarza u którego ja i Pan Grześ się leczy napisał żeby go nie brać jeżeli jest źle tolerowany. Pani Basiu może to jest przyczyna tego leku odstawcie go i zobaczycie jak będzie po kilku dniach. Pozdrawiam i życzę wytrwałości zaszliście już tak daleko szoda tego zmarnować!Ewa
                                                    --
                                                    Per aspera ad astra - Przez ciernie do gwiazd!
                                                  • tajtaja do Grzesia 30.09.09, 00:25
                                                    Kochany Grzesiu,

                                                    Prosze cie nie przerywaj leczenia. Ta choroba jest zła i podstepna i tylko czeka
                                                    na chwile naszego zwątpienia.
                                                    Naszą największą siłą jest wiara, że będzie lepiej, jednemu bliżej innemu
                                                    drugiemu dalej do tego "lepiej". Ale wszyscy, w koncu dobrniemy do zdrowego brzegu.

                                                    Grzesiu nie poddawaj się
                                                    taja


                                                    --
                                                    wszystko o boreliozie
                                                  • ja07 Re: do Grzesia 30.09.09, 06:17
                                                    Panie Grzegorzu, proszę się nie poddawac!Jeszcze będzie dobrze, wszyscy w to
                                                    wierzymy....Wola życia i walki jest najważniejsza. Proszę odpocząc i nie
                                                    poddawac się! Ma Pan u boku kochajacego człowieka, który walczy o Pana zdrowie.
                                                    To takie rzadkie, tak cenne. Nie jest Pan sam. Wszyscy bedziemy trzymac kciuki
                                                    aby przetrwal Pan ten kryzys i stanal do walki jeszcze raz.
                                                    Jesteście bohaterami, dla mnie i wielu chorych ludzi. Wytrzymajcie!
                                                    Wysyłam tyle dobrej energii ile się da i życzę siły żeby chciało się Panu chciec!
                                                    Wszystkiego dobrego i czekamy na dobre wieści.
                                                    Ewa
                                                  • depakinka11 Re: do Grzesia 30.09.09, 10:33
                                                    Witam!
                                                    Basiu i Grzesiu,ja tez bardzo czesto watpie w lepsze jutro ,ale leki
                                                    lykam!
                                                    Bardzo dlugo sie lecze i mam odczucie ze jest coraz gorzej!
                                                    Nie mam takich dni nawet 2-3 abym mogla odpoczac od dolegliwosci!
                                                    ale ,nie mozna sie poddawac ,nie mozna dac za wygrana,trzeba pokazac
                                                    tej chorobie ze jest sie silniejszym!
                                                    Czasem warto oszukac siebie samego ,po to aby wytrwac!
                                                    pozdrawiam Was cieplutko ,zycze duzo zdrowka,wytrzymalosci!
                                                  • ewa475 Re: do Grzesia 30.09.09, 17:16
                                                    Basia,a próbowaliście korzeń Omanu,kiedyś Tosho nadał tę sprawę.Ja zakupiłam
                                                    całą paczuszkę za 4,50 zł,tak!,zmieliłam i podjadam,wprawdzie tylko 1 łyżeczkę
                                                    dziennie,zapijając sporą ilością wody i herbaty zielonej,jakoś przechodzi przez
                                                    gardło,można 2 razy po pół łyżeczki.Jakby czyści,może z jakichś nieznanych
                                                    pierwotniaków.
                                                    W każdym razie wychodzi naprawdę tanio.
                                                    Pozdrawiam z nadzieją na jednak jakieś spotkanie we Wrocławiu,Grzegorz,dobra ja
                                                    też co jakiś czas wywalałam leki w kąt.
                                                    Pulsowanie i tak Basia robisz i to do mnie trafia,no i skoro dr Jemsek?
                                                  • bagnowska Re: Nie wiem już nic............ 02.10.09, 18:50
                                                    Witamsmile
                                                    U nas...? na razie bez zmian. Grzegorz nie bierze żadnych leków, ja
                                                    już go nie popędzam ani nie nakłaniam, bo argumenty do niego nie
                                                    trafiają...Ja dużo czytam o metodzie ILADS, staram się śledzić
                                                    wszystkie nowe doniesienia, Grzegorz wogóle nie jest tym
                                                    zainteresowany. Nie zdażyło się, żeby siadł do kompa poczytać choćby
                                                    forum... No cóż...ten typ tak ma sad
                                                    Czasami wywinie taki numer, że mi ręce opadają... Otóż przedwczoraj,
                                                    nie informując mnie , łyknął sobie ni stąd ni zowąd azitrox (?!)
                                                    Nie dość, że tuż przed kolacją, to jeszcze dodam, że abx nie łyka
                                                    już od dłuższego czasu, a i witaminy , probiotyki i potrzebne
                                                    ustalone przez lekarza suplementy są od wielu dni w odstawce.
                                                    Moje pytania rozbijają się o ten jego cholerny kokon milczenia...
                                                    Została rehabilitacja, której jeszcze nie zarzucił, ale ona jest od
                                                    niedawna...
                                                    Tyle nowości a właściwie starości... zawiesiłam się, jak stary
                                                    komputer i chyba się muszę zresetować...
                                                    Serdeczności - Basia
                                                    --
                                                    Jedynie samotność jest w życiu człowieka stanem graniczącym z
                                                    absolutnym spokojem wewnętrznym,z odzyskaniem indywidualności.
                                                  • zazule Re: Nie wiem już nic............ 02.10.09, 19:41
                                                    Basiu to ze on sobie czasem cos łyknie to mnie nie dziwi ja tez tak
                                                    mam. zagladam do moje wielkiej szuflady z lekami i cos tam
                                                    wypatrze i czuje nieodparta potrzeb zjedzenia tegosmile

                                                    A tak powazniej, to ze Grzegorz nie chce czytac to nie ma co go
                                                    zmuszac, swiat chorych dzeli sie na czytaczy forum i nie czytaczy
                                                    forumsmile Proba zmiany konczy sie tym ze nie czytacze jak im sie kaze
                                                    czytac maja depresje i sie złoszcza a czytacze jak im sie zabierze
                                                    forum maja dokladnie to samo co.

                                                    Wiesz BaŚku ze juz nie raz tak bylo, Grzegorz sie zpadał a potem
                                                    wracał teraz ma okres widac ze musi sie zapasc.

                                                    Czytałam ostanio wspaniła hisotie kobiety która miała meza chorego
                                                    na progresywne SM - jej maz był w stanie katatoni - bez kontaktu -
                                                    wymagal calkowitej opieki.
                                                    Ona walczyla o niego b dzielnie leczac go abx - i on osiagnal
                                                    ogromne postepy -np byl w stanie jedzic na rowerze bawic sie z psem
                                                    czy sam jesc, zaczal sie tez komunikowac z zona. Niesty ten
                                                    czlowiek zmarl na chorobe nowotorowa, a caly czas sie poprawiał.

                                                    Grzegorza stan jest znacznie lepszy wiec postep przyjedzie a z nim
                                                    nadzieja i chec leczenia, tylko trzeba czasu - czasem jest tak ze
                                                    nic sie nei dzieje pozorne a nagle wszystko idzie do przodu.

                                                    Powiedz Grzesiowi ze forum bb go pozdrawia i zyczy wszystkiego
                                                    dobrego. Dla Ciebie tez uscisków.

                                                    pozdr
                                                    zaz








                                                    --
                                                    dlaczego one nie chorują???
                                                    Polska strona i forum na temat Chlamydii pn
                                                  • dx771 Re: Nie wiem już nic............ 02.10.09, 22:14
                                                    Tak patrzę na ostatni zestaw leków G. i co mi się nasuwa do głowy to to że ja po
                                                    Azitroxie tez "wysiadłem" - cieżki to był dla mnie lek - może wystarczy zmnienić
                                                    ten lek - pogadajcie z lekarzem o tym.
                                                    A Cedax oceniam po sobie i zonie fatalnie (choć brałem go wyjątkowo długo) - nic
                                                    nie wniósł, jak większosci z piszących o nim na forum (jak pamiętam tylko 1
                                                    osoba go chwaliła )
                                                    --
                                                    Pozdrawiam.DX

                                                    www.borelioza.org/
                                                    -------------------------
                                                  • bagnowska Dziękuję Wam 03.10.09, 11:17
                                                    Dzięki za życzliwe uwagi, spostrzeżenia i wsparciesmile
                                                    Nie jestem w stanie teraz cokolwiek oceniać, utraciłam dystans i
                                                    siły... Muszę się teraz zająć sobą, bo zaczynam się sypać...
                                                    Z powodu sprzedaży mieszkania i przerwania pracy zostałam totalnie
                                                    zjechana przez znajomych i częsciowo rodzinę, jestem "na
                                                    cenzurowanym" , skrytykowano moje podejście do życia, Grzegorza,
                                                    leczenia, które "tyle kosztuje a nic nie daje"...i w konsekwencji na
                                                    końcu jest zawsze zdanie w stylu: Aleś się urządziła! No i co wy
                                                    teraz zrobicie?...
                                                    Mam dosyć, przerosło mnie to wszystko, rano nie mam siły wstać, a
                                                    właściwie nie chce mi się... Zobojętniałam, bronię się przed swiatem
                                                    zewnętrznym, jestem potwornie obolała i obezwładniająco zmęczona...
                                                    No, to dzisiaj było o mnie, a nie o Grzesiu, który jest obok w swoim
                                                    kokonie...
                                                    Mam dla Was wiele ciepłych uczuć i serdeczności - Basia
                                                    --
                                                    Jedynie samotność jest w życiu człowieka stanem graniczącym z
                                                    absolutnym spokojem wewnętrznym,z odzyskaniem indywidualności.
                                                  • ja07 Re: Dziękuję Wam 03.10.09, 19:30
                                                    Najłatwiej tak, obarczyc kogoś odpowiedzialnością za wszystko i oceniac z
                                                    bezpiecznej odległości.
                                                    Nie załamuj się i nie zadręczaj tym co mówi rodzina. Oni nie rozumieją dlaczego
                                                    musiałaś dokonac tak trudnych wyborów. Zaufaj sobie i nie pozwól nikomu zabic
                                                    swojej siły, wiary. Wiem, że najtrudniej znieśc milczenie i wycofanie Grzegorza
                                                    ale cóż, czasem nawet najbliższy człowiek potrafi zranic najbardziej. Basiu, nie
                                                    znamy się ale jestem pewna że zrobiłaś to co musiałaś i nie zadręczaj się.
                                                    Zasługujesz za swoje poświęcenie, na wszystko co najlepsze i wierze w to, że
                                                    jeszcze się doczekasz smile
                                                    Grzegorz opuści w końcu swój kokon i oby zrobił to jak najszybciej, dla Ciebie....
                                                    Tak mi Cię żal, musi byc Ci strasznie cieżko...sad
                                                    Przytulam Cię mocno. Trzymaj się, oboje się trzymajcie.
                                                  • koala101-0 Re: Dziękuję Wam 03.10.09, 19:31
                                                    Czytałam Pani wątek i zawsze byłam i jestem dla Pani pełna podziwu.
                                                    Musi Pani o siebie się zatroszczyć bo jak Pani "wysiądzie" to kto
                                                    się też mężem zajmie? Dlatego powinna Pani znaleźć w realu osobę(y),
                                                    które mogą Panią wesprzeć. Internet nie zastąpi bezpośredniej
                                                    relacji. Musi Pani gdzieś podładować akumulatory by móc dalej
                                                    pomagać mężowi a i znaleźć radość życia w gronie przyjaciół
                                                    (nowych?). Pozdrawiam serdecznie.
                                                  • bagnowska Re: Dziękuję Wam 03.10.09, 22:41
                                                    Oj, bo potraktuję propozycję poważnie i możesz nie wytrzymać ciężaru
                                                    gatunkowego moich problemów biorąc pod uwagę własne boreliozowewink
                                                    Ale spotkanie wrocławiaków na Rynku - czemu nie? Mieszkamy obecnie
                                                    właśnie prawie w samym centrum wrocławskiego Rynku i może Grzesiek
                                                    da się namówić na spotkanie w realu, bo na forum to już go chyba nie
                                                    zaciągnę...
                                                    Pozdrawiam ciepło - Basia
                                                    --
                                                    Jedynie samotność jest w życiu człowieka stanem graniczącym z
                                                    absolutnym spokojem wewnętrznym,z odzyskaniem indywidualności.
                                                  • kleszczorak Re: Dziękuję Wam 04.10.09, 08:18
                                                    Basiu,
                                                    tak przypuszczałam, że przyczyną ostatniego spadku sił są ostatnie decyzje życiowe.
                                                    Skoro Ty jesteś zmęczona i masz wątpliwości
                                                    to tak samo przeżywa całą sytuację Grzegorz.
                                                    Może tylko nie mówi o tym.
                                                    Mając za sobą doświadczenia, o których Ci pisałam
                                                    uważam, że podjęłaś najbardziej optymalną decyzję.
                                                    Teraz musicie odpocząć i się zadomowić.
                                                    Sama przeprowadzka jest bardzo trudną sytuacją dla każdego.
                                                    Nic na siłę, daj sobie czas na regenerację.
                                                    Trzymaj się, nie rozpamiętuj tego co było,
                                                    bo będzie Cię to wykańczać.
                                                    Łatwo się pisze, prawda?
                                                    Basiu, ja mam trudne doświadczenia na liczniku
                                                    i wiem, że trzeba umieć wyhamować swoje myśli i zająć się sobą.
                                                    Decyzje, które podjęłaś są dobre. I tak już niech zostanie.
                                                  • z2009 Re: Dziękuję Wam 04.10.09, 11:25
                                                    Ja tam na ogół nigdy nie rzucałem słów na wiatr ale w boreliozie nic nie można na 100% obiecać,zawsze jednak można pogadać ; są telefony jest skype smileTeraz na dodatek znów wracają mi objawy boreliozy,ponieważ musiałem z powodu grzybicy przerwać branie ziół - zadziałały aż za dobrze,po 3 mies brania wszystko było już dobrze a byłem w stanie tragicznym,może gdybym nie zjadł tych kilku ciastek to by tego nie było ale 3 razy do roku żeby nie zjeść nic słodkiego to przesada.W każdym razie teraz już wiem jakie są objawy boreliozy a co jest herxem.W każdym razie znów to g... powraca.Tak czy inaczej jakieś wsparcie mogę zaoferować,jeśli to coś by pomogło.Pogadać zawsze można,spotkanie też nie wykluczone smile
                                                    A po za tym cóż może mnie jeszcze dobić? nie ma gorszych problemów niż zdrowie - inne problemy to nie problemy, także słuchaczem jestem dobrym smile Pozdrawiam
                                                  • kkkkk4 do z 2009 04.10.09, 13:58
                                                    Napisz proszę jak odróżnic borelioze od herxa- bo ja mimo lat
                                                    leczenia nie wiem wink
                                                    Cieszę sie zę masz juz jakąś droge do wyleczenia (zioła) i że była
                                                    poprawa bo pamiętam Twoją rozpacz gdy leczenie nie szło.
                                                    Basiu, każdy ma chwile załamania- nie wiem czemu to leczenie tak
                                                    dług trwa, ale twierdzę, ze trzeba po prostu trafić w skuteczny abx
                                                    wówczas pójdzie szybko. Branie w kółko tego co nie pomogło przez
                                                    miesiące nie ma sensu.
                                                  • z2009 Re: do z 2009 04.10.09, 15:05
                                                    Problem w tym,że przy ziołach nie miałem herxów,tylko stopniową poprawę,jak przestałem je brać to znane objawy powoli wracają więc to nie herx.
                                                    Jak jest przy abxach to nie wiem,może też miałbym problemy z ich rozpoznaniem.
                                                  • naszakasia Re: Nie wiem już nic............ 16.10.09, 08:16
                                                    siedzę na forum bo szukam wsparcia, słów otuchy. a ciągle trafiam na smutne
                                                    historie.

                                                    podoba mi się ta zażyłość między chorymi, bo tylko oni potrafią się zrozumieć. w
                                                    poczekalni u pani doktor Werbowy zawsze siedzą mili, otwarci pacjenci, którzy
                                                    wzajemnie się pocieszają, wspierają, doradzają.
                                                    oni wiedzą, jak człowiek cierpi...

                                                    --
                                                    zapraszam na mojego bloga : jaktuzyc.blogspot.com !
                                                  • bagnowska Re: Nie wiem już nic............ 29.10.09, 22:09
                                                    Grzegorz na odgrzybianiu, witaminach i wzmacniaczach odporności. Jak
                                                    narazie, jest coraz słabszy, śpi coraz więcej, spastyka tak
                                                    wzmożona, że dzisiaj pierwszy raz pozostał w łóżku cały dzień, bo
                                                    nie miałam siły go podnieść i posadzić na wózku, siła spastyki mnie
                                                    pokonała... Nagle uświadomiłam sobie, że muszę znowu przeorganizować
                                                    życie, przestrzeń, kupić podnośnik, bo nie mogę wiecznie myć Grzesia
                                                    piankami na leżąco. No i karmienie i pojenie, to dla mnie trauma i
                                                    dławiący strach, bo Grześ strasznie się ksztusi... Wieczorem nie
                                                    podałam mu leków, bo nie mogłam go posadzić choć trochę i unieść
                                                    głowę.
                                                    Jestem zmęczona i coraz bardziej bezradna. I szlag mnie trafia, że
                                                    nie mam siły, żeby pomóc Grzegorzowi, bolą mnie ramiona, szyja,
                                                    kark, ręce, nadgarstki, mam wiecznie zdrętwiałe dłonie, sztywny
                                                    kręgosłup i problemy z oczami.Stres, zmęczenie,czy też...?
                                                    --
                                                    Jedynie samotność jest w życiu człowieka stanem graniczącym z
                                                    absolutnym spokojem wewnętrznym,z odzyskaniem indywidualności.
                                                  • bagnowska Re: Nie wiem już nic............ 03.11.09, 10:46
                                                    Stan Grzegorza bez zmian, za to ja podupadam coraz bardziej. Nie mam
                                                    siły rano dźwigać spastycznego Grzegorza, który waży chyba tonę, aby
                                                    go ubrać. Ubieranie trwa bez mała godzinę, często już brak nam sił
                                                    na porządne umycie się...
                                                    Zamówiłam Thym-Uvocal plus, tabletki z wyciągu grasicy, dzisiaj
                                                    także będę miała książkę dr Ewy Dąbrowskiej , która pomoże mi w
                                                    zorganizowaniu 6-tygodniowej diety oczyszczającej.
                                                    Jedyna nadzieja w tym, że system immunologiczny Grzegorza obudzi się
                                                    wreszcie i podejmie z nami wspólpracę, w przeciwnym przypadku
                                                    kiepsko to wszystko widzę...
                                                    To tyle... Ciągnę tę relację już tylko dla utrzymania ciągu
                                                    wydarzeń, może przypadek i eksperyment Grzegorza przysłuży się
                                                    kiedyś dobrej sprawie.
                                                    Serdeczności - Basia

                                                    --
                                                    Jedynie samotność jest w życiu człowieka stanem graniczącym z
                                                    absolutnym spokojem wewnętrznym,z odzyskaniem indywidualności.
                                                  • fantastica.nusia Re: Nie wiem już nic............ 28.09.10, 12:17
                                                    Basiu!! Dajcie juz spokój temu biednemu facetowi,przeciez on nie wyrabia na tej chemii.Nie dziwie sie,że słabnie,ze ma dośc,Co jeszcze musi sie stac żeby dotarło,że to nie ten kierunek?Czemu tak sie trzymasz Basiu ten bb.Wybacz mi szczerośc ale nie moge juz jak wszyscy tylko oj biedny,oj współczuje i tyle z tego jest.Może komus pomogła terapia ,super ja sie ciesze ich szczęściem,powodzeniem ale sa osoby które nie reaguja a tylko męcza sie i dojeżdżają organizm.Kibicuje Ci i dlatego nie stac mnie juz na hipokryzje i tylko ojoj jak ja współczuje.Współczuje bardzo ale masz szanse to zmienic jeszcze co jest z Grześkiem.Pisze do Ciebie bo Grzegorz jest jakby całkowicie zdany w decyzjach na Ciebie.
                                                  • bagnowska Re: Nie wiem już nic............ 28.09.10, 12:38
                                                    fantastica.nusia napisała:

                                                    > Basiu!! Dajcie juz spokój temu biednemu facetowi,przeciez on nie wyrabia na tej
                                                    > chemii.Nie dziwie sie,że słabnie,ze ma dośc,Co jeszcze musi sie stac żeby dota
                                                    > rło,że to nie ten kierunek?Czemu tak sie trzymasz Basiu ten bb.Wybacz mi szczer
                                                    > ośc ale nie moge juz jak wszyscy tylko oj biedny,oj współczuje i tyle z tego je
                                                    > st.Może komus pomogła terapia ,super ja sie ciesze ich szczęściem,powodzeniem a
                                                    > le sa osoby które nie reaguja a tylko męcza sie i dojeżdżają organizm.Kibicuje
                                                    > Ci i dlatego nie stac mnie juz na hipokryzje i tylko ojoj jak ja współczuje.Wsp
                                                    > ółczuje bardzo ale masz szanse to zmienic jeszcze co jest z Grześkiem.Pisze do
                                                    > Ciebie bo Grzegorz jest jakby całkowicie zdany w decyzjach na Ciebie.

                                                    Dzięki za szczerość, ale chyba nie czytasz uważnie naszego wątku, opierasz się na wybiórczych wpisach.
                                                    Grzesiek nie czuje się teraz źle , nie jest beznadziejny, nie jest biedny ani godny litości! To jest JEGO życie i JEGO decyzje odnośnie dalszego sposobu leczenia!
                                                    I proszę, abyś więcej nie okazywała chorym litości, bo to jest uczucie destrukcyjne, dla obydwu stron.
                                                    POczytaj dobrze i ze zrozumieniem nasze ostatnie wpisy i wskaż mi, gdzie przez ostatni rok w zestawie Grzegorza była chemia. To własnie świadomość i troska o Niego nakazuje mi nocami ( bo w dzień nie mam czasu) dokształcać się i czytać najnowsze MEDYCZNE artykuły i doniesienia, często tłumaczone przez dobrych ludzi.
                                                    POnadto , fakt neuroboreliozy został potwierdzony nawet przez "betonowe" neurolożki, które zakwalifikowały niegdyś chorobę Grześka jako sm.
                                                    Wszelkie decyzje odnośnie dalszego leczenia ( a że takie musi trwać, nie ma żadnych wątpliwości), podejmujemy razem z lekarzem.
                                                    A jakie Ty miałabyś propozycję, hmmmm? Co to znaczy: ZOSTAW TEGO BIEDNEGO FACETA!? Czy Ty wiesz, co mówisz?
                                                    Przepraszam, ale rzadko można mnie aż tak wyprowadzić z równowagi. Przyjmuję KONSTRUKTYWNĄ krytykę, rozważam wszelkie mądre i wyważone propozycje, ale Ty dzisiaj wyraźnie nie trafiłaś ...


                                                    --
                                                    Jedynie samotność jest w życiu człowieka stanem graniczącym z absolutnym spokojem wewnętrznym,z odzyskaniem indywidualności.
                                                  • bagnowska Re: Nie wiem już nic............ 28.09.10, 15:44
                                                    I jeszcze do fantastica.nusia:
                                                    Skąd taka ocena, skąd taki wylew frustracji...?
                                                    A ja cały czas staram się wspierać takimi słowami:
                                                    "Basiu nie poddawaj się,nie żegnaj.Potrzebujesz odpoczynku-odpocznij ale nie zamykaj tego rozdziału w życiu. " Poznajesz je...?
                                                    Jakąś drogą iść trzeba. My (ja i mój mąż) wybraliśmy taką. Masz prawo ją krytykować, ale wiedz, że NIE ZOSTAWIĘ TEGO FACETA i będę robić wszystko, opierając się na wiedzy i doświadczeniu mądrzejszych ode mnie, żeby jeszcze razem iść na spacer. Dlatego właśnie przeprowadzamy się za miasto do domu z ogrodem, żeby móc prędzej spełnić to zamierzenie. Ja wierzę cały czas (mimo "zmęczeniowych dołów"), że tak będzie.
                                                    POzdrawiam ciepło, Basia
                                                    --
                                                    Jedynie samotność jest w życiu człowieka stanem graniczącym z absolutnym spokojem wewnętrznym,z odzyskaniem indywidualności.
      • bagnowska Smutny schemat powtarza się... 06.10.09, 09:41
        Jak już napisałam w odrębnym wątku, kolejny lekarz nie odpowiada na
        moje prośby o termin, kontakt, poradę...
        Miałam dzisiaj wezwać na wizytę neurologa, który "opiekował" się
        Grzesiem w epoce sm, ale po prostu stchórzyłam... Tak bardzo boję
        się kolejnej niekompetencji, tego, że nie weźmie pod uwagę boreliozy
        ( a wiem, że nie weźmie) , no a Grześ z żelazną konsekwencją
        zdecydowanie odrzuca sterydy...
        Wobec powyższego, opierając się na dwuletnim doświadczeniu i
        szczątkowej wiedzy, ja, lekarz pierwszego kontaktu, biorąc na siebie
        znowu ciężar ogromnej odpowiedzialności, wdrażam mojemu kochanemu
        pacjentowi kolejny zestaw abx, ale w minimalnych dawkach i na razie
        bez tini. Bedzie tetra 1x2, cedax 1x1 i zamiennie co drugi dzień
        azitro i trioxal (odgrzybiacz)+ oczywiście cała reszta. Tylko skóra
        mi cierpnie, jak Grześ poradzi sobie z połykaniem i popijaniem
        takiej ilości pigułsad Wczoraj przeżyłam horror patrząc bezradnie,
        jak się krztusił i czekając czy jeszcze tym razem złapie oddech...To
        jest najgorsza dolegliwość w przypadku Grzegorza.
        Jeśli macie jakieś uwagi, porady - przyjmę z wdzięcznością i tak ,
        jak już kiedyś napisałam, nie piszcie, że tak cięzko chorego
        powinien prowadzić lekarz (generalnie powinien prowadzić każdego),
        ale, jak widać , jest to niewykonalne, a nie mogę przecież zostawić
        bez pomocy mojego Mężczyzny, prawda?
        Dzięki, że jesteście...
        Basia
        --
        Jedynie samotność jest w życiu człowieka stanem graniczącym z
        absolutnym spokojem wewnętrznym,z odzyskaniem indywidualności.
        • ewa475 Re: Smutny schemat powtarza się... 06.10.09, 10:12
          Basia zajrzyj na skrzynkę.
          Basia dobry zestaw,to Ty masz najwięcej wyczucia co i jak z leczeniem.Po tych
          miesiącach z abx Ty sterujesz leczeniem cały czas.
          Jakby do azitro dało się dołożyć amantadynę?Jakbyś akurat miała Viregyt K albo
          Amantix?
          Zawsze lepiej wchodzi w komórki.
          Ściskam Was,Ewa.
          • bagnowska Re: Smutny schemat powtarza się... 06.10.09, 10:23
            No pewnie, Ewuniu! Viregyt mamy w każdm zestawie, zapomniałam o nim.
            Dzięki, Słoneczkosmile Ściskam serdecznie - Basia
            --
            Jedynie samotność jest w życiu człowieka stanem graniczącym z
            absolutnym spokojem wewnętrznym,z odzyskaniem indywidualności.
              • quba1973 Robbie z this is ms 06.10.09, 13:25
                pozdrawiam Basiu Was serdecznie. próbując znależć jakąś nadzieję dla Was/nas, znalazłem to:

                Robbie od 2 lat nie wstawał z wózka,a po 3 tyg na doksy:
                s90.photobucket.com/albums/k280/seara_01/?action=view¤t=20daysofdoxy.flv
                www.thisisms.com/ftopic-8081-days0-orderasc-0.html
                dodam, że robbie zanim wszedł w abaxy, długo czytał forum i walczył z wątpliwosciami.

                Rob stosuje protokół Wheldona. NIe jest tak obciązajacy jak terapia ILADS.
                Czytając rózne historie, mam wrazenie, że to co jest istotne, to trzymanie się jednego zestawu miesiacami.




                • ewa475 Re: Robbie z this is ms 06.10.09, 14:16
                  Zgadzam się z Qubą,potwierdzają to moje doświadczenia z azitro,brałam je przez
                  prawie cały czas leczenia,z przerwą na tetracyklinę.Na tej przerwie wróciły
                  objawy,więc myślę,że jednak dla mnie azitro było optymalne.Brałam oczywiście w
                  zestawie,również z Biseptolem,ale byłam jakby zapatrzona w te niebieskie tabletki.
                  • glowa_do_gory Re: Robbie z this is ms 06.10.09, 16:29
                    i ja wtrącę trzy groszę. Pozdrawiam serdecznie i podziwiam za walkę
                    którą toczycie, często wbrew wszystkim.

                    Co do nie zmieniania protokołu - sugestię tę potwierdzałby protokół
                    ziołowy Buhnera, gdzie od początku do końca "leci się" na jednym
                    zestawie podstawowych ziół, dodając ewentualnie inne kierując się
                    objawami. Więc może w tym szaleństwie jest metoda...
                    • bagnowska Re: Robbie z this is ms 06.10.09, 17:48
                      narazie wiem jedno: agresywna pod względem "mocy" terapia abx nie
                      jest dla Grzesia...
                      Ostatni zestaw: tetra+cedax+azitro nie budzi mojego entuzjazmu, ale
                      sama nie śmiem układać zestawów, mogę tylko lekko modyfikować
                      dawki...
                      Od dawna nie daje mi spokoju sprawa wirusów i pierwotniaków i
                      podjęłam decyzję podjęcia badań w tych kierunkach. Zobaczymy, czy są
                      one głownymi przyczynami stanu Grzesia...
                      POzdrawiam i jeszcze raz dzięki- Basia
                      --
                      Jedynie samotność jest w życiu człowieka stanem graniczącym z
                      absolutnym spokojem wewnętrznym,z odzyskaniem indywidualności.
                      • bagnowska Re: Robbie z this is ms 08.10.09, 17:49
                        Witam smile
                        Nasz dr odezwał się big_grin
                        Termin wizyty na 6 listopada, do tego czasu wiadomy zestaw.
                        Po niedzieli badania na wirusy i pierwotniaki (zoonozy).
                        Grześ troszkę raźniejszy. Moje przeczucie mnie nie zawiodło: nasz
                        rehabilitant, to "brylant", jest fantastyczny! Potrafi nawiązać z
                        Grzegorzem kontakt , o jakim nawet nie marzyłam ... jestem mu bardzo
                        wdzięczna.Takiego szukałam wiele lat.
                        Życzę Wam wszystkim takiego anioła stróża, asytstenta i wymagającego
                        nauczyciela w jednym.
                        Pozdrawiam - Basia
                        --
                        Jedynie samotność jest w życiu człowieka stanem graniczącym z
                        absolutnym spokojem wewnętrznym,z odzyskaniem indywidualności.
                        • melka1109 Re: Robbie z this is ms 09.10.09, 22:00
                          Pani Basiu!
                          Choć się nie odzywam tutaj zbyt często to czytam Pani watek i trzymam za Państwa
                          kciuki.Jak znajdzie Pani chwilkę to mogę liczyć na maila?smile
                          Sciskam mocno Panią i Męża!
                          PS Jeśli można spytać to kto rehabilituje Pana Grzesia?Mogłaby Pani podac mi to
                          w mailu?
                          Buziaki
                          Monika
                        • betasa Re: Robbie z this is ms 10.10.09, 12:02
                          Witaj Basiu! Jak zwykle trzymam mocno kciuki. Bo i wózki , na
                          których jedziemy wyjątkowo do siebie podobne... Eh...Rzadko tutaj
                          piszę, ale czytam duzo bo wciąż czuje się jakbym błądziła we mgle...
                          Wizytę mam ustaloną na 13 listopada (od wakacji jeżdżę już na nie
                          sama). Szkoda, ze nie w tym samym terminie ...
                          Beata
    • bagnowska Poważne problemy z mową i łykaniem:( 10.10.09, 21:33
      Witam.
      Od paru dni zauważyłam nasilenie się u Grzesia problemów z
      przełykaniem i mową. Nie wiem, gdzie tkwi przyczyna, Grzegorz
      zupełnie nie ma ochoty o tym opowiadać... Rehabilitant ćwiczy z nim
      przełykanie, masuje podczas łykania mięsnie tchawicy, ja pilnuję,
      żeby miał w szklance mało płynu i pił malutkimi łyczkami, skupiając
      się na czynności łykania.
      No, ale w czwartek, jak był rehabilitant , z mową nie było jeszcze
      tak źle... Wczoraj i dzisiaj właściwie nie mogę się z nim
      porozumieć, poza tym co chwila , jak próbuje mówić,(bo go o to
      proszę, żeby powtarzał powoli za mną zdania), ogarnia go taka jakaś
      głupawka i zaczyna się śmiać.My generalnia byliśmy wesołymi ludźmi z
      dużym poczuciem humoru, często smiechem "zabijaliśmy" trudne
      sytuacje, ale ten smiech trochę mnie przeraża, jest dla mnie jakiś
      irracjonalny, niezrozumiały...
      Kurczę, kolejne zmartwienie...Jak nie urok, to ... dziwny smiechsad
      Basia
      --
      Jedynie samotność jest w życiu człowieka stanem graniczącym z
      absolutnym spokojem wewnętrznym,z odzyskaniem indywidualności.