Basiu, śledzę Wasz wątek od kiedy jestem na forum i powiem Ci jedno: jesteś
niesamowicie waleczną i silną kobietą. Tyle ile Twoja rodzina przeszła i
przechodzi, to nawet trudno sobie wyobrazić, a co dopiero to przeżyć. I pomimo
tego, że choroba ta rozkłada Wasze życie na łopatki, masz siłę by walczyć o męża
i rodzinę. Życzę Wam, a w szczególności mężowi, może już nie samej chęci, ale
przede wszystkim samozaparcia by pokonać wroga. W końcu wiecie z czym walczycie.
Trzymam za Was kciuki z całych sił!

Teraz musi już być tylko lepiej

Pozdrawiam
agnieszka