z2009 napisał:
> To chyba jakiś żart?

z tego co pamiętam Frank miał chlamydię
> Szczere wyrazy wpółczucia aż nie chce się wierzyć

ale na pewno
jest w lepsz
> ym świecie.
Frank miał ogromnie złożoną infekcję bakteryjno-wirusową, z
podejrzeniem również ALS... Własnie Kasieńka załatwiała kurację
komórkami macierzystymi...
Był świetnym facetem, kilkakrotnie pogadywaliśmy przez telefon,
umawialiśmy się na piwo na wrocławskim rynku...
Nie wiem, czy jest w lepszym świecie, nie dla wszystkich jest to
pociecha...
--
Przez życie trzeba przejść z godnym przymrużeniem oka,
dając tym samym świadectwo nieznanemu stwórcy,
że poznaliśmy się na kapitalnym żarcie jaki uczynił powołując nas na
ten świat.