Z dniem dzisiejszym wróciliśmy do antybiotyków.
Nowy zestaw Grzegorza: Xorimax 2x500, Azitrox 1x500 co drugi dzień,
Troxal 1x co drugi dzień, Viregyt 1x, Tinidazol w pulsach 2x 500
14dni/14 dni no cała reszta osłonowa.
Dzisiaj po porannej dawce cefalosporyny, Grześ uciął sobie drzemkę i
obudził się z silnym bólem prawej strony szyi, karku,
uniemożliwiającym wręcz wykonanie najmniejszego ruchu głową czy
barkiem. Utrzymuje się, wręcz nasilił ten ból do wieczora do tego
stopnia, że podniesienie kubeczka z napojem jest niemożliwe i podaję
Grześkowi napój przez rurkę, bo nawet łykanie sprawia mu trudność.
Patrzy na mnie spode łba i cieszy się, że ma wreszcie coś, co może
być herxem

Przypomnę, że największa poprawa u Grzesia była
właśnie po cefalosporynie czyli biotraksonie.
Czekamy na wyniki koinfekcji, już wiemy, że myko ujemne ( były
dodatnie), cpn ujemne (a były dodatnie), bartonelle nadal ujemna,
jeszcze czekamy na babesję..., i poziom magnezu i wit.D3 i B12.
Mamy nadzieję, że tym razem coś drgnie...
POzdrawiam ciepło - Basia
--
Jedynie samotność jest w życiu człowieka stanem graniczącym z
absolutnym spokojem wewnętrznym,z odzyskaniem indywidualności.