borelioza a nerki

Borelioza

założyciel: borelioza1

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Krew moczu mam od kilkunastu lat. Swego czasu robiłam mase badań,
    nic
    nie znaleziono. Wtedy i ob mi skakało okresowo do 120, krew-do 60.
    Pare dni temu powtórzyłam badania bo ostatnio mam kłopot z czestym
    siusianiem. Krew w moczu-250/ul. W osadzie świeże-40-45 wpw,
    częsciowo wyługowane-10-15 wpw i wyługowane-usiane pole widzenia:-
    ((( leukocyty tylkow osadzie 1-3 wpw. Ob 30. Posiew jałowy.
    Zarejestrowałam sie na usg nerek. Czy ktoś z was ma podobnie i może
    mnie odpowiednio nakierować? Dać jakies wskazówki? Dodam, że mnie
    nerki nie bolą, czasem czuje lekkie gniecenie w plecach, jakby
    kregosłup mnie bolał.Czuję zmeczenie, brakuje mi sił i energii.
    Stany podgoraczkowe od lat. Pecherz tez mnie
    nie boli, nie szczypie, nie oddaje bolesnie moczu. W nocy czesto
    wstaje do wc niezaleznie od ilości wypitych płynów. Jakbym pecherz
    miała jakis malutki. W styczniu ostre zapalenie oskrzeli i chyba
    wtedy znów mi sie pogorszyło z tymi sprawami urologicznymi. Mam
    okresowo obrzeki pod oczami, szczególnie rano po wstaniu. Czy moze
    miec to jakikolwiek związek z boreliozą? Mykoplamą? Z moim
    leczeniem?
    Ewa

    --
    <ewcia>
    • 26.04.09, 16:41 Odpowiedz
      Ewa, ja ostatnio wzięłam się za porządną diagnostykę układu moczowego.
      Powiedz lekarzowi od usg, żeby zrobił też usg po mikcji.
      Stany podgorączkowe, ból pleców, zmęczenie, brak apetytu,wysypki, podrażnione
      oczy, to mogą być objawy wskazujące na stan zapalny układu moczowego. Myślę, że
      w Twoim przypadku konieczna jest diagnostyka szpitalna. Być może masz jakąś
      wrodzoną wadę u.m., mogą to też być jakieś zmiany po zapaleniu nerek.
      • 26.04.09, 18:37 Odpowiedz
        Z odkleszczowych spraw to Babeszjoza może dawać ciemny mocz.
        • 26.04.09, 19:04 Odpowiedz
          Testy na babs robiłem swego czau-wyszły mi ujemnie. A jak sie Tosho
          objawiaja problemy z układem moczowym w babeszjozie?
          Wade nerki mam-jedna jest wedtująca. Kilkanascie lat temu
          diagnozowali mój krwiomocz i ob 120, nic nie znaleźli oprócz tego
          defektu i stwierdzili, ze krwiomocz powtaje na wskutek latania tej
          nerki od miednicy do łopatki. Przyzwyczaiłam się wiec, ze mam w
          kazdym badaniu sporo erytrocytów. ZTeraz po prostu zaczęłam bardzo
          czesto odwiedzac toalete. Rano jak wstaje do pracy, często sie czuje
          jakbym wcale nie spała w nocy. Wiekszość tych erytrocytów to
          wyługowane, pozbawione hemoglobiny, o jasnym zabarwieniu.
          Pochodzenie nerkowe czyli na bank nie jest to sprawa pecherza.
          Poprosze jutro na usg o sprawdzenie po mikcji. Cos tam sie dzieje
          ale czym wiecej czytam tym częściej mysle o niewydolności czy też
          guziesad Wysypki były ponad rok, teraz sie troszke uspokoiły. Ale
          tez własciwie nikt tego poprawmie nie zdiagnozował a przepisywane
          leki i masci własciwie nie pomagały.

          --
          <ewcia>
          • 26.04.09, 20:59 Odpowiedz
            Greta, przy Babeszjozie to wiem właśnie tylko tyle, że może być ciemny mocz,
            niestety nic więcej nie wiem.
    • 26.04.09, 19:59 Odpowiedz
      Powinien Cie przebadac nefrolog pod katem choroby z autoagresji. Takie objawy moze dawac nefropatia IgA. Nalezaloby zrobic biopsje nerki.

      Pozdrawiam
      akama
      • 26.04.09, 20:05 Odpowiedz
        Myslalam kiedys o toczniu, zrobiłam testy na komórki LE-test wyszedł
        dodatnio. Miałam tez cos z dopełniaczami c3 c 4. jednak wtedy
        wykluczyli choroby z autoagresji. Ale poczytam na ten temat
        Nefropatia mi nic nie mówi. Przynajmniej narazie. Jutro, po usg ide
        do ogolnego po skierowanie do nefrologa.
        --
        <ewcia>
        • 26.04.09, 20:17 Odpowiedz
          Na nefropatii IgA znaja sie tylko w kilku osrodkach w Polsce, zwykle tam, gdzie
          robia transplantacje nerek np. w szpitalu na Lindleya w Warszawie.
          Pozdrawiam
          akama
          • 26.04.09, 20:54 Odpowiedz
            Brzmi groźnie. Nie znalazłamm obszerniejszego linka na ten temat,
            moze cos masz Akama-do poczytania.
            --
            <ewcia>
            • 26.04.09, 21:06 Odpowiedz
              Greta
              Jedyna rzecza , ktora wiem o ukladzie moczowym, to to , ze czesto-
              siusianie bylo moim pierwszym objawem boreliozy. Przygoda zaczela
              sie od bolu rak i czestego biegania do toalety. Nie utrzymywalam tez
              moczu, musialam wstawac w nocy. Po podaniu biotraksonu, ten objaw
              bardzo sie nasilil - siusialam po nogach i w lozku.
              Dosc szybko ( po kilku miesiacach, co u mnie jest mgnieniem w
              leczeniu smile ten objaw przeszedl. Ostatnio , po podaniu minocykliny
              znowu zaczelam biegac czesto do toalety i wstawac ( lub nie sad w
              nocy...Teraz znowu przeszlo smile
              U mnie jest to borelioza, lub jakis kuzyn...
              --
              Zapraszam www.borelioza.org/index.html
              • 26.04.09, 21:19 Odpowiedz
                Asiu, ja byc moze też bym tak uwazała, ze to np objaw mykoplazmysad
                Ona chyba własnie daje objawy pecherzowe. Niepokoi mnie jednak
                ogromna ilość erytrocytów w moczu. Jest ich tak dużo ze są
                niemierzalne-usiane pole widzeniasad((. Kiedyś były ale wartosci
                były duzo niższe.
                W poradni chorób układowych robiłam nast badania:
                Krioglobuliny-brak
                p/jądrowe (ANA HEp-2) -ujemne
                kompelksy immunologiczne(KI-PEG) 0,60 j.u.
                Dopełniacz-składowa C3 0,67
                Dopełniacz-składowa C4 0,13
                komórki LE( robiłam na własną rękę)- dodatni
                <ewcia>
                • 26.04.09, 21:42 Odpowiedz
                  Ksiazki na ten temat nie mam, ale w rodzinie mam osobe chora na nefropatie IgA,
                  wiec znam objawy i problemy z diagnozowaniem. Charakterystyczne jest cale pole
                  widzenia usiane erytrocytami. Pewnie masz bardzo ciemny mocz?
                  Nie wszystko nalezy zwalac na czysta borelioze.
                  Zauwaz, ze borelioza rozklada uklad immunologiczny, wiec moze powodowac rozne
                  autoagresje.
                  Pozdrawiam
                  akama
                • 26.04.09, 21:47 Odpowiedz
                  Nie twierdze, ze masz nefropatie IgA, ale sadzac po objawach uwazam, ze nalezy
                  to sprawdzic, a mozna to zrobic chyba tylko przez biopsje nerki.
                  Pozdrawiam
                  akama
                  • 26.04.09, 22:25 Odpowiedz
                    Akama, dzieki. Wiem, ze nic nie sugerujesz a jedynie podpowiadasz. Z
                    tego co juz wyczytałam, to jest choroba bergera, nie brzmi za
                    ciekawie. Pytając, czy nie masz czegoś do poczytania miałam na mysli
                    link jakiśsmile Szukam i szukam i nie mogę znależć nic obszernego. Czy
                    mogłabys w chwili wolnej napisać na maila gazetowego cos wiecej na
                    ten temat? Czy np pojawiało sie białko w moczu, cukrzyca,
                    nadcisnienie. Chodzi mi o objawy.
                    --
                    <ewcia>
                    • 26.04.09, 22:33 Odpowiedz
                      W znanym mi przypadku
                      bylo: bialko w moczu i nadcisnienie,
                      nie bylo cukrzycy.

                      Zawsze to nazywali nefropatia IgA. O nazwie "choroba Bergera" nie slyszalam.
                      Pozdrawiam
                      akama
                      • 26.04.09, 22:48 Odpowiedz
                        o... widze ze temat niejako z mojej działkismile
                        1. BOM jest badaniem ogólnikowym i jedynie moze wskazywać na jakies
                        nieprawidłowości dziejące sie głównie z nerkami
                        2 w twoim wypadku nie ma co dywagowac i snuc domniemań tylko konieczna jest
                        głębsza diagnostyka
                        we własnym zakresie mozesz zrobić sobie USG ale w tym badaniu nie zawsze
                        wychodza zmiany wczesne, równiez możesz zrobic sobie biochemie

                        sugerowałbym ci wizyte u nefrologa i to u dobrego co najmniej z II stopniem
                        specjalizacji
                        który sprawy nie zbagatelizuje

                        ktoś wczesniej pisał o szpitalu na Nowogrodzkiej, ja również moge ci polecic te
                        placówke jest tam dobry zespół nefrologów oraz speców z górnej półki
                        transplantologów

                        lepiej zrób cos z tym zanim nie bedzie zapózno, bo nerki to nie watroba one nie
                        maja zdolnosci regeneracyjnych i mimo ze masz dwie nerki to choruja zawsze ,
                        najczesciej dwie nerki naraz, poza tym zwapnienie nefronów ( nefropatia) ma
                        charakter postepujący i nie ma żadnej siły aby to zaqtrzymać
                        tak wiec nie dywaguj , nie zastanawiaj sie czy to BB czy inne swiństwo tylko działaj
                        pozdrawiam

                        --
                        "Jeden doświadczony lekarz wart jest więcej niż stu wojowników"
                        mail: snp1978@wp.pl
                        • 26.04.09, 22:54 Odpowiedz
                          Greta, zgadzam sie z lastszogunem: powinnas szybko zglosic sie do
                          dobrego nefrologa i porzadnie zdiagnozowac problem z nerkami.
                          Zrob USG, ktore juz zaplanowalas i szoruj z wynikiem do nefrologa.
                          Czy ktos moglby polecic dobrego nefrologa na Wybrzezu?
                          --
                          Zapraszam www.borelioza.org/index.html
                          • 27.04.09, 08:36 Odpowiedz
                            Dzienx. Wiem, ze usg nie załatwia sprawy. Ale nie chce tracic czasu
                            właśnie. Dzis szoruje do ogólnego po skierowanie i mam nadzieje że
                            ten nie zbagatelizuje sprawysad Przechodziłam juz przez to kiedyś,
                            zanim dostałam sie na diagnostyke do szpitala minęło pare m-cy i to
                            mnie przeraza.
                            Nie mam białka w moczu, morfologia w miare ok poza ob . Nie mam
                            nadcisnienia. Robiłam jeszcze badanie elektrolitów ( potas,
                            sód,chlorki)-wszystko w normie. Mocznik ok, Kreatynina lekko
                            obnizona.
                            Mieszkam w Trójmieście. Moze ktoś z was zna dobrego nefrologa tutaj
                            i moze mi polecić?
                            --
                            <ewcia>
                            • 27.04.09, 18:53 Odpowiedz
                              usg zrobione.Watroba powiekszona, zwłaszcza w wymiarze poprzecznym,
                              bez zmian ogniskowych. Pecherzyk żółciowy bez złogów. Drogi żółciowe
                              prawidłowe.Zarysy trzustki gładkie, w jej miąższu liczne
                              zwłóknienia. Przestrzeń zaotrzewnowa bez patologicznych struktur.
                              Obie nerki połozone prawidłowo, prawa 115 mm o wymiarze podłuznym z
                              niewielkim zastojem. Podejrzenie małego(3 mm) złogu w miedniczce tej
                              nerki. Nerka lewa bez cech zastoju, bez złogów, jej wymiar podłuzny
                              ok 100 mm. Śledziona prawidłowa. Zarysy pecherza moczowego gładkie,
                              jego ściana pogrubiała do ok 7 mm ( w wywiadzie krwinkomocz)
                              Wskazania Cystoskopia.
                              Z wynikiem tym byłam u internisty, mam juz wyznaczone terminy wizyt
                              u urologa i nefrologa . Do tego czasu mam wykonać rtg jamy
                              brzusznej, echo serca i troszke badań z krwi-crp, bad ogólne moczu,
                              aspat, aliat, bilirubina. lekarz powiedział, ze najbardziej
                              niepokojaca jest ta sciana pęcherza i nie mozna wykluczyc nowotworu.
                              <ewcia>
                              • 27.04.09, 19:22 Odpowiedz
                                faktycznie krwiomocz to moze byc objaw zmian nowotworowych pęcherza
                                ale nie martw sie za wczasu
                                jesli by to nawet był nowotwór to jest wczesnie wykryty i dobrze go sie leczy
                                tak przynajmniej było u mojego kuzyna
                                pozdrawiam
                                --
                                "Jeden doświadczony lekarz wart jest więcej niż stu wojowników"
                                mail: snp1978@wp.pl
                                • 27.04.09, 22:08 Odpowiedz
                                  Moja kumpela z boreliozą (niewyleczoną) ma krwiomocz od lat!!!(równo z rumieniem
                                  pojawił się u niej krwiomocz - chwilę po zachorowaniu)

                                  Przeszła mega dużo badań, wszystkie w końcu nic nie wykazywały, leczyć się nie
                                  chce bo ona "luźno" podchodzi do tematu chorób, miała rumień, bolą ją stawy,
                                  jest przemęczona, do tego krwiomocz ale w końcu brała 3 tygodnie antybole to się
                                  wyleczyła, nie? Kobitka przesympatyczna ale nie podchodzi poważnie do chorób.

                                  Po jej przypadku jestem w stanie krwiomocz w jaki sposób powiązać z kleszczami...

                                  --
                                  Chciałabym być taka, jaką widzi mnie mój pies
                                  • 27.04.09, 22:26 Odpowiedz
                                    Po 13 latach bb,w tym miesiącu mi także wyszła krew w moczu 8-10 w polu
                                    widzenia,do tego liczne bakterie,posiew na bakterie i grzyby jałowy.
                                    A może my tak jak psy przy babesji sikamy krwią?
                                  • 27.04.09, 22:38 Odpowiedz
                                    Opisz jej,jak sie mozna udusić z zaatakowanego neuroboreliozą nerwu
                                    błędnego;jak mozna się udusic;lub może stanąć serce..Niech poczyta w
                                    necie,jakie są objawy porażania nerwów przez neurotoksyny bb,nie
                                    leczonej latami..Miło było by..nie doświadczać i nie padać ofiarą
                                    rzeczy,o których..nie chcemy wiedzieć,że są..Ale..nie mamy wpływu;one
                                    są i trzeba z nimi walczyć;odkąd się da..Bo potem może być za
                                    pózno..Ja się zorientowałam bardzo pózno i dziś się bardzo
                                    meczę;leczenie jest długie i nie rokuje w 100% wyleczenia..Ale za
                                    mojej młodości nikt o bb nie słyszał..A dolegliwosci były poczytywane
                                    za reumatyzm;bądż pieszczenie się ze sobą..Bardzo niefrasobliwy
                                    stosunek do boreliozy ma Twoja znajoma..Nie docenia przeciwnika..
                                    --
                                    vero amore
                                    • 27.04.09, 22:54 Odpowiedz
                                      Próbowałam, posyłałam linki, nasze dyskusje...nic...czasami jednak nie możemy
                                      zrobić nic więcej... opisałam, wytłumaczyłam, podałam adresy: gdzie, jak i co,
                                      dałam jej na tacy to, czego ja musiałam szukać...niestety...jeśli ona nie ma
                                      chęci, to moje tym bardziej nie wystarczą...

                                      --
                                      Chciałabym być taka, jaką widzi mnie mój pies
                                      • 28.04.09, 13:06 Odpowiedz
                                        Nie nakręcam się. Przede mna pewnie długa diagnostyka. 7i9.05 mam
                                        ustawione wizyty u nefrologa i urologa. Niech juz oni sie głowia nad
                                        tym i szukaja. Ja narazie zrobiłam sobie dzisiaj rtg jamy brzusznej
                                        aby sprawdzic czy ten złog to kamień czy nie kamień, podobno w
                                        rentgenie to widac. I sama znalazłam laboratorium gdzie wykonałam
                                        cytologie moczu, wynik w przyszlym tygodniu. Jesli to cos rakowego
                                        to cytologia to powinna szybko wyjasnic.
                                        Martwi mnie tez ta trzustka i wątroba. Skad to sie wzięło? Dwa lata
                                        temu robiłam usg i wszystko z nimi było ok. Próby watrobowe mam
                                        dobre. badania na trzustke tez wychodza prawidłowo.
                                        <ewcia>
                                        • 28.04.09, 17:14 Odpowiedz
                                          Ewa ja miałam wiele razy robione usg układu moczowego, wyniki bywały
                                          diametralnie różne. Wymagasz szerszej diagnostyki, ja bym raczej po
                                          Twoim usg przyczepiła się do niewielkiego zastoju w nerce i ew.
                                          kamienia.
                                          • 28.04.09, 17:30 Odpowiedz
                                            Kamień, jesli jest, i nawet duzy nie tłumaczy poszerzenia sciany
                                            pecherza podobno. Tak mi powiedział internista. Poza tym krwinkomocz
                                            mam mase lat już, był mniejszy ale był. A kamienia wtedy nie miałam.
                                            Robiłam wtedy kilkakrotnie usg, urografie i cystoskopie. Własnie
                                            tylko w cystoskopii okresowo miałam zmiany jakieś niwwielkie-w
                                            pecherzu. Raz brali wycinek no ale nie była to wtedy zmiana
                                            nowotworowa. Chciałabym bardzo aby nastepne usg wyszło mi
                                            diamentralnie inaczejsad Spodziewałam sie niewielkich zmian w nerce
                                            czy pecherzu ale w sumie dobiła mnie ta trzustka i watroba-tego sie
                                            nie spodziewałam. Zawsze łatwiej sie skupic na leczeniu jednej
                                            rzeczy, ale gdy wychodzi taka kaszanka to sie zwuczajnie
                                            odechciewa. Diagnostyka szersza pewnie mnie czeka. Ech, co ma byc
                                            to bedzie. Jak nic nie wykombinują, bede próbowac zwrócic ich uwage
                                            w kierunku chorób odkleszczowych czy też autoagresji własnie.
                                            --
                                            <ewcia>
                                            • 28.04.09, 20:38 Odpowiedz

                                              Ewa nie przejmuj się takim wynikiem usg. Na "pociechę" opiszę Ci w skrócie
                                              historię z własnego doświadczenia.
                                              Rok 1995, byłam wtedy w ciąży, jakiś 3-ci miesiąc. W usg wyszła asymetria płynu
                                              mózgowo-rdzeniowego( u Kasi), co jak mi lekarz objaśnił mogło oznaczać tylko
                                              jedno - wodogłowie. Przez kolejny miesiąc myślałam, że zwariuję, nie wiedziałam,
                                              co robić. Zastanawiałam się nawet nad usunięciem ciąży, ciągle ryczałam. Po
                                              miesiącu zrobiliśmy ponowne usg i co się okazało? Że to pomyłka, że aparat zbyt
                                              czuły...
                                              Dlatego uważam, że nie powinnaś się martwić na zapas, należy wykonać bardziej
                                              szczegółowe badania i zobaczymy co z nich wyniknie.
                                              • 28.04.09, 20:48 Odpowiedz
                                                Dziekismile)) Staram sie za duzo nie rozmyslać, poczekac co powiedza
                                                fachowcy, dam im pole do popisu zanim sama zaczne drązyc temat.
                                                Doczytałam juz z neta, ze np nefropatie iga diagnozują w akademii
                                                medycznej w gdańsku wiec mam mase szczęścia jakby co. Nie moge sie
                                                jednak nigdzie doszukać objawów. Pisze o krwi w moczu, białku,
                                                nadcisnieniu i cukrzycy i w zasadzie nic wiecej. Akama, czy mozesz
                                                wypisac objawy które znasz? Podobno choroba ta w nastepstwie
                                                prowadzi do niewydolnosci nerek, masakra. Tyle wyczytałam.
                                                <ewcia>
                                                • 30.04.09, 18:29 Odpowiedz
                                                  Tak jak pisalam - wystepowal krwinkomocz, bialko w moczu i nadcisnienie. Przy
                                                  czym w znanym mi przypadku niewielki krwinkomocz (niewidoczny golym okiem) byl
                                                  bez przerwy, natomiast co jakis czas (nie pamietam - co miesiac, dwa, trzy...)
                                                  wystepowalo parodniowe pogorszenie (czasem z b. wysoka goraczka), gdy mocz byl
                                                  brunatny (cale pole widzenia wypelnione krwinkami - jesli dobrze pamietam
                                                  wylugowanymi). Nie bylo bolow ani cukrzycy.

                                                  Zdiagnozowano po dwoch latach - na szczescie w pore. Udalo sie doprowadzic do
                                                  remisji, ktora trwa juz ponad 20 lat.

                                                  Pozdrawiam
                                                  akama

                                                  • 01.05.09, 00:55 Odpowiedz
                                                    wszystkie choroby nerek o podłozu autoimunologicznym prowadza w koncowej fazie
                                                    do krańcowej niewydolności nerek i dializoterapii
                                                    u jednych to trwa 1,2,3....10..20 lat ale zawsze konczy sie tak samosad
                                                    --
                                                    "Jeden doświadczony lekarz wart jest więcej niż stu wojowników"
                                                    mail: snp1978@wp.pl
                                                  • 01.05.09, 09:17 Odpowiedz
                                                    Ja juz sie tego tez doczytałam. Przewlekłe odmiedniczkowe zap nerek-
                                                    to samo. Rokowania są niezbyt optymistyczne. Nowotwór i perspektywa
                                                    wywalenia ze srodka pecherza oraz wielu fajnych rzeczy przy okazji
                                                    tez nie nastraja zbyt dobrze. lekarz własmie skłania sie w ta
                                                    strone, pewnie ze wzgledu na powiekszenie watroby niewiadomego
                                                    pochodzenia i obraz pecherza w usg. Wiem już, ze nie mam kamienia,
                                                    rtg to wykluczyło. Wciąz szukam powodu takiego stanu rzeczy, tych
                                                    zmian i krwiomoczu który mozliwy jest przy schorzeniach z którymi da
                                                    sie jeszcze jakoś egzystowac.
                                                    --
                                                    <ewcia>
    • 12.05.09, 10:12 Odpowiedz
      Czy wiesz już coś nowego?
      Miałaś badania w zeszłym tygodniu.

      --
      Chciałabym być taka, jaką widzi mnie mój pies
      • 12.05.09, 12:07 Odpowiedz
        Zrobili mi echo serca, znaleźli tam jakies zmiany. Cytologia moczu
        wyszła negatywnie wiec podobno nie jest to jednak nic
        nowotworowego. Na końcu byłam z tymi wszystkimi badaniamu u
        urologa, starszego Pana któremu chyba nie bardzo chciało sie
        wnikać. Powiedział, ze koniecznie muszę pójść na leczenie i dalszą
        diagnostyke do kardiologa bo moje problemy na jego oko wynikaja z
        problemów z serduchem, miedzy innymi czestomocz-od licznych
        dodatkowych skórczy sercasmile)) Pęcherz pogrubiły najprawdopodobniej
        od czestych zakazeń układu moczowego. Zastój w nerkach bo byc może
        mam złogi nie uwapnione. Nie spytał nawet czy plecy bolą, czy mam
        opuchlizny, nic. Jakies to wszystko naciagane. Jeszcze nie wiem co
        z tym zrobie. Pójdę za jakiś czas do tego kardiologa spytac czy
        faktycznie cokolwiek tam jest. A potem pomysle, moze jeszcze raz do
        jakiegos innego urologa.
        <ewcia>
        • 12.05.09, 14:09 Odpowiedz
          U mnie echo nie wykazało nic niepokojącego-nic ,co by swiadczyło o
          .wkręceniu się kretków w mięsień sercowy..Mam lekka niedomykalnosc i
          ..połowę serca..większą ,niz norma i połowę..mniejszą,niż norma..Za
          to w lewej nerce am wwykryty w zeszłym roku
          naczyniakotłuszczak.Miałam go monitorować USG,ale..tak mi dowalały
          herxy,że to zaniedbałam..Raz-całkiem niedawno mnie ta
          nerka..dokuczała;jeden dzień takie..elektryzujące-prawie bolesne
          kłucia..I..tez mam wielomocz!Nie jest to czeste oddawanie moczu"po
          kropelce";tylko częste oddawanie duzych ilosci moczu..Praktycznie..co
          wypije-a pije bardzo duzo-cienkiej herbatki-kawy w ogóle-to za 15
          minut..wszystko wysiusiuję..Tak się dzieje od początku choroby-tj.od
          rumienia...Wcześniej-jakies 3 lata temu miałam slad białka w moczu i
          czerwone krwinki.Wtedy..miałam takze taki..zaostrzony stan;z
          zapaleniem lewego płuca-na dole-bez jednego
          kaszlnięcia!!duszności;osłabienie straszne;pogotowie do częstoskurczu
          nadkomorowego!!Nawet..robiłam badanie na .legionellę..Pewnie już mnie
          coś z tych odkleszczowych toczyło..
          --
          vero amore
          • 12.05.09, 17:51 Odpowiedz
            Mi echi wykazało jakieś zmiany: wielkość jam serca w normie. lewa
            komora bez przerostu, z hipokinezą segmentu srodkowego sciany tylnej
            EF w normie. Zastawki bez istotnych zmian, gradienty prawidłowe. W
            napływie mitralnym cechy uposledzonej relaksacji. Komora prawa bez
            nadcisnienia. Worek osiedziowy wolny. W trakcie badania liczne
            skurcze dodatkowe.
            Ja z tego opisu prawie nic nie rozumiem i mam nadzieje, ze to jakies
            niewiele znaczące zmiany. babka powiedziała jedynie, ze niektóre
            moga być sladem po zapaleniu mięśnia sercowego np.
            Siusianie troszke sie uspokoiło ale czuje że mi "puchnie" watroba,
            mam stały dyskomfort w prawym podżebrzu.
            Koniec końców pewnie sie okaże, ze to jednak borelka znowu we mnie
            takie spustoszenie robi.
            --
            <ewcia>
            • 12.05.09, 23:19 Odpowiedz
              Ewcia a ta krew w moczu to też od serca???
              Dziś byłam u mojej pani prof. nefrolog, prawdopodobnie czeka mnie
              operacja, ale to dopiero po wakacjach. Na razie kontynuuję chinolon,
              dostałam też augmentin. Sama nie wiem, Warszawa nie jest tak daleko,
              możesz spróbować tutaj dalej się diagnozować. Na Twoim miejscu
              napisałabym maila do tej mojej prof., może coś poradzi, a spróbować
              zawsze warto.
              • 13.05.09, 07:07 Odpowiedz
                Pan doktor miał wytłumaczenie na wszystko. Krew w moczu bo pewnie
                taka moja uroda i mam jakis defekt w kłębuszkach i jesli mam to od
                minimum 14 lat tzn. ze to nic groźnego. Bardzo bym chciała abu tak
                było no ale moim zdaniem powinien zrobić mi jakieś dodatkowe
                badania aby te wszystkie swoje teorie udowodnić. To samo z
                cytologią moczu. Badanie zrobiłam sobie sama, internista troszkę
                mnie przestraszył. Ale wg. mojej wiedzy, ćytologia nie zawsze
                wychodzi dodatnio nawet gdy jest nowotwór, traktuje sie ja raczej
                jako badanie dodatkowe. Dodatni wynik potwierdza a negatywny nie
                wyklucza. Jak w bb.
                Maila bym chetnie napisała, aby sie poradzić. leczenie czy
                diagnozowanie w Wawie raczej odpada-musze pracować.
                Jaka operacja Cie czeka? Co sie stało?
                --
                <ewcia>
                • 13.05.09, 11:42 Odpowiedz
                  W takim razie zaraz poszukam tego adresu i wyślę na nk.. Napisać
                  zawsze warto.
                  Zabieg nazywa się plastyka przejścia miedniczkowo-moczowodowego. Mam
                  zewnątrznerkową poszerzoną miedniczkę, a pod nią zwężony moczowód. Gdy
                  jestem w pionie tzn. chodzę, siedzę, mocz nie może swobodnie odpływać
                  do pęcherza, miedniczka jeszcze bardziej się poszerza, a mnie boli jak
                  nie wiem co. Gdybym mogła poddałabym się temu zabiegowi choćby za parę
                  dni, ale niestety muszę czekać. Na razie abx-y i polegiwanie. Pani
                  prof. chce, żeby zabieg wykonał jakiś b.dobry specjalista.
                  Ewa napisz do tej profesor.
                  • 13.05.09, 12:13 Odpowiedz
                    Napiszę, dzieki Agatko. Troszke mnie przeraza swiadomośc wedrówek
                    po lekarzach, jak kiedyś z bb sad Pan urlog stwierdził, ze to moze
                    być zasługa boreliozy, te wszystkie objawy. Ale z drugiej strony na
                    temat bb nie miał zbyt wielkiej wiedzy. Twierdził, ze nie jest taka
                    straszna i da się z nia w miare normalnie zycsmile
                    Ta moja watroba jakby wciąż sie powiekszała, coraz bardziej ja
                    czuję. Ciężko usiedziec w pracy, jak leże to wydaje mi się że leże
                    na czyms i mi niewygodnie. Zaczęłam od wczoraj łykac silimaril-może
                    będzie lepiej.
                    --
                    <ewcia>
                    • 22.09.09, 16:16 Odpowiedz
                      Od nowego roku i ostrej infekcji oskrzelowej, wciąz mam problem ze
                      zdrowiem. Robiłam cystoskopie, nic nie znależli. Czekam w kolejce na
                      tk jamy brzusznej. Mam skierowanie od lekarza który swego czasu
                      leczył mnie na bb. W skierowaniu napisał-podejrzenie zmian
                      rozrostowych. Powiekszona watroba najprawdopodobniej polekowo.
                      Ob zm-ca na m-c coraz szybciej mi rosnie. ostatnie badanie z 14.08-
                      ob 77. M-c wczesniej 46 a dwa m-ce wczeńniej 39. Pozostałe wyniki w
                      normie. Powróciły wysypki i swędzenie skóry, najbardziej przykre sa
                      swędzenia w okolicach proktologicznych. Hemoroidy wykluczone. Mam
                      skierowanie na kolonoskopie, badanie w październiku.
                      Nie wiem na ile te problemy zdrowotne sa wynikiem tego ze cos
                      złapałam i czy nie maja nic wspólnego z 18 m-cznym leczeniem abx:-
                      ((( Zwłóknienia w trzustce, watroba powiekszona ale nie otłuszczona.
                      Uczucie guza jakby w prawym podzebrzu, to pewnie wciąz te
                      powiekszoną wątrobę czuje. Ostatnie usg, marnym aparatem nie
                      znalazło nic nowego. Dziś czuje sie tragicznie, całkowite rozbicie,
                      odechciewa mi sie wszystkiego, mam ochote przestać walczyc, położyć
                      sie do łózka i juz nigdy wiecej nie wstawać. Okropnie słaba jestem
                      ale w sumie nic dziwnego przy takim opadzie. A najbardziej mnie
                      dobija to, ze od stycznia cos jest nie tak a to już prawie
                      pażdziernik a ja nadal nic nie wiem.
                      Musiałam napisać-mam kolosalnego doła. Macie jakieś sugestie?

                      --
                      <ewcia>
                      • 22.09.09, 19:43 Odpowiedz
                        Na wędzenia w okolicach proktologicznych nasiadówki z kory dębu plus szałwia.
                        Sprawdziłam pomaga.
                      • 08.10.09, 20:30 Odpowiedz
                        Greta jak się czujesz? Miałaś już tomografię?
                        • 09.10.09, 09:00 Odpowiedz
                          Tk musiałam o tydzień przesunąć, robie we wtorek. Proktolog nie
                          potrafił wyjasnic tego stanu zapalnego odbytu, dał mi skierowanie na
                          kolonoskopie. Ciężko zniosłam dwudniowa głodówke, badanie miałam
                          przedwczoraj. Do dzis siedze w domu bo mi słabo bardzo i brzuch
                          troszke pobolewa. To nic przyjemnego. Kolonoskopii nie zrobili
                          całej, bo "coś" blokuje jelita własnie w tym miejscu gdzie od wiosny
                          czuje bulwe jakąś. Po drodze znalazł sie jeden polip, wzieli wycinek
                          do badania histopatologicznego. Powiedział, ze nie ma zartów i abym
                          to tk jamy brzusznej zamieniła na wirtualna kolonoskopie. Tak tez
                          zrobiłam ale i tego badania nie mogli mi zrobić. Nie dali rady
                          napompować jelit, cos tam wyrażnie sie dzieje i nikt nie wie co.
                          Chcieli robic powtórnie wczoraj ale ja juz nie miałam siły. Dwa dni
                          nie jadłam, brzuch boli. Pomyślałam, ze moze to tk wyjasni te
                          blokade w jelitach. Może mam taka budowe anatomiczną ze sie nie daje
                          zbadać-i na to liczę. Moze moja powiekszona watroba uciska jelita na
                          tyle że nie mogą zbadać. Zobacze co wyjdzie i podejme decyzje co
                          dalej. Ob mi samoistnie nieco spadło z 77. Pęcherz zachowuje sie
                          poprawnie. Nie wstaje juz w nocy do wc co chwilkę. Co prawda nadal
                          czesto siusiam na różowo ale oprócz wysokiego ob i krwi w moczu brak
                          innych odchyleń od normy- jesli chodzi o układ moczowy. Swędzenie
                          skóry narazie umiarkowane, tylko w tych proktologicznych okolicach
                          wciąz intensywne. Osłabiona jestem bardzo, na nic nie mam siły.
                          Psycha przez to siada bardzo. No i wciąz czuje ten dyskomfort w
                          prawym podżebrzu. Często zlewne poty. Innych objawów nie mam.
                          --
                          <ewcia>
                          • 09.10.09, 14:47 Odpowiedz
                            Greta mam pewien pomysł. Zadzwoń do mnie!!!
                            Telefon podam na nk.
                            Agata
                            • 20.10.09, 06:02 Odpowiedz
                              mam juz wynik tomografii. Wszystko w normie oprócz nerek:
                              nerki prawidłowego połozenia i kształtu. W części centralnej nerki
                              prawej torbiel okołomiedniczkowa średnicy 13 mm. W nerce lewej w
                              górnym biegunie widoczne są w badaniu w fazie natywnej drobne
                              hyperdensyjne ogniska srednicy ok 6 mm. Ponizej w obrębie wargi
                              srodkowej nerki przy brzusznym zarysie ognisko ok 11 mm również
                              hyperdensyjne. Obraz najpewniej odpowiada obecności torbieli
                              skomplikowanych po przebytym zakrwawieniu. Wskazana kontrola w usg.
                              wniosek: niejednoznaczny obraz nerek, zwłaszcza nerki lewej z
                              ogniskami hyperdensyjnymi mogacy odpowiadać oceności skomplikowanych
                              torbieli. Wskazana konsultacja urologiczna.
                              Wynik odebrany wczoraj wieczorem, wiec jeszcze nie miałam czasu go
                              przeanalizować.
                              Mam tez wynik z sierpnia GFR wg MDRD-poniżej 60(norma powyzej 60)
                              ale kreatynina ok, w normie. ten wynik latem lekarz olał, sugerująć
                              ze skoro kreatynina jest ok tzn że nie ma powodów do niepokoju.
                              Pozostaje jeszcze sprawa jelit w których cos sie dzieje ale jak
                              narazie nie udało mi sie ich zbadać. W tk nic o tym nie napisali.
                              --
                              <ewcia>
                              • 21.10.09, 10:32 Odpowiedz
                                Podbijam
                                Może ktoś pomoże w interpretacji tego wyniku?
                                • 21.10.09, 14:13 Odpowiedz
                                  delikatnie mówiac , mylisz pojecia

                                  myslę ze nikt na forum o zdrowych zmysłach nie podejmnie sie interpretacji
                                  twoich wyników
                                  forum nie słuzy do stawiania diagnoz , lecz do wymiany doswiadczen osób
                                  borykajacych sie z daną jednostka chorobowa

                                  powinnaś iśc do lekarza, i to dobrego najlepiej nefrologa a dopiero potem urologa
                                  prawidłowy poziom kreatyniny przy obnizonej zdolności przesaczania kłębuszkowego
                                  na pewno nie swiadczy o dobrej kondycjoi funkcji wydalniczej nerek
                                  znam wiele osób chorujacych na przewlekłe choroby nerek u których kreatynina
                                  jest na prawidłowym poziomie
                                  jezeli kreatynina rosnie to oznacza to tylko tyle ze istnieje wysoka progresja
                                  choroby nerek, wtedy juz jest zapózno na leczenie , można tylko starac sie
                                  opóznić moment dializoterapiisad
                                  pozdrawiam
                                  --
                                  "Jeden doświadczony lekarz wart jest więcej niż stu wojowników"
                                  mail: snp1978@wp.pl
                                  • 21.10.09, 16:44 Odpowiedz
                                    Lasztszogun
                                    Agacie chodziło o to, aby ktoś rzucił jakies sugestie odnosnie
                                    mojego wyniku smile Nie miała na mysli diagnostyki. Kochana dziewczyna
                                    która bardzo chce mi pomóc.
                                    Twoje uwagi sa dla mnie bardzo cenne i bardzo Ci za nie dziekuję.
                                    Narazie mam pecha zarówno do nefrologów i urologów, bo zupełnie
                                    lekceważa te moje wyniki. Dla mnie tez tu coś jest nie halo.
                                    Doczytałam sie na temat tych polipów tyle, ze czesto nie daja
                                    objawów, ze raczej sie ich nie usuwa poza wyjatkowymi sytuacjami
                                    kiedy naciskaja na ważne narzady i powodują oste bóle. One po prostu
                                    sobie rosna, jest ich coraz wiecej i wiecej, w koncu dochodzi do
                                    niewydolności nerek...... Smutne to bardzo.
                                    Dzisiaj dzwoniła do mnie kuzynka która jest lekarzem, prosiłam ja o
                                    skonsultowanie tego wyniku z jakimś dobrym urologiem. Powiedziała,
                                    ze z tym ludzie zyją, ze tego sie nie usuwa, że nie powoduje zadnych
                                    objawów ale jeszcze to z kimś skonsultuje. Nie rozumiem tylko,
                                    dlaczego ja sie tak kiepsko czuje. Z urologami widzę jest podobnie
                                    jak ze specjalistami od boreliozy, brakuje dobrych lekarzy. Ale bede
                                    drążyc temat, nie odpuszczę tak łatwo.

                                    --
                                    <ewcia>
                                    • 21.10.09, 17:06 Odpowiedz
                                      Lastszogun bardzo dziękuję za informacje

                                      To bardzo cenne, co napisałaś "prawidłowy poziom kreatyniny przy obnizonej
                                      zdolności przesaczania kłębuszkowego
                                      na pewno nie swiadczy o dobrej kondycji funkcji wydalniczej nerek"

                                      Nie chodziło mi o to, żeby ktoś postawił diagnozę, jedynie o jakiekolwiek
                                      wskazówki.
                                      Widzisz i ja i Greta mamy problemy z nerkami. Mnie udało się znaleźć dobrego
                                      nefrologa, jednak z urologiem, który podejmie się operacji mam problem. W/g
                                      nefrologa operacja jest konieczna(mam blok podmiedniczkowy nerki), w/g urologa -
                                      niekoniecznie.
                                      • 14.11.09, 12:19 Odpowiedz
                                        Moja dalsza diagnostyka stoi w miejscu. Po odebraniu wyniku tk
                                        złapałam infekcje oskrzelowa. Łapie teraz wszystko co sie da-nie
                                        mam odpornościsad Zarejestrowałam sie do nefrologa, wizyta o zgrozo-
                                        26.04.2010. Staram sie cos jeszcze załatwic prywatnie ale w sumie
                                        prywatnie marna szansa aby ktos mnie położył na oddział i
                                        przeprowadził dalszą diagnostykę. Torbiele powikłane, czyli takie
                                        jakie u mnie widac na wyniku, z cechami zakrwawienia-mogą być
                                        zmianami rozrostowymi. Tyle wyczytałam. Zrobiłam powtórnie GFR-nadal
                                        obniżony. Tydzien temu znowu zasłabłam. Cos na bank jest nie tak. Od
                                        wczoraj mąz mi wmusza sok z noni, oczyszcza organizm i wzmacnia.
                                        Wkurza mnie to wielomiesieczne łażenie od gabinetu do gabinetu.
                                        Brakuje siły, zarówno fizycznej jak i psychicznej.
                                        --
                                        <ewcia>
                                        • 14.11.09, 23:10 Odpowiedz
                                          Greta jak u Ciebie z glukozą.
                                          • 15.11.09, 01:45 Odpowiedz
                                            Zrobilam to co Ty.TK jamy brzusznej wykonane techn,spiralna przed i
                                            po dozylnym podaniu 70ml niejonowego srodka kontrastowego i przy
                                            wypelnionych petlach jelitowych.Watroba praw,pecherzyk
                                            praw.Sledziona prawidl(dwie drobine sledziony dodatkowe,sr.o.5cm
                                            kazda.Trzustka prawidlowa.Nerki ulozone anatomicznie.Zlog o sr.3.5mm
                                            w kielichach dolnych nerki prawej i drugi drobnieszy sr.ok.2mm w
                                            kielichach gornych tej nerki.Torbiel korowa nerki prawej
                                            sr.2cm.Nerka lewa bez zmianUklad kielichowo-miedniczkowy
                                            nieposzerzony....No coz na dzien dzisiejszy nie czuje sie zle.Choc
                                            odczuwam bol w krzyzu -czy od nerek nie mam pojecia.Abx od 2.5
                                            roku.Z peccherzem jakby lepiej (choc to nie ten sam pecherz sprzed
                                            lat20)Nie znam sie na tym ,nie wiem nic.MOze Ty bedziesz wiedziala
                                            wiec wiecej.Poki co jestem w matni abx.I szybko nie
                                            zrezygnuje.Ratuje sie herbatkami ziolowymi,sokiem z pokrzywy,sa
                                            takiespecjalne kropelki ojca Grzegorza na pecherz i nerki.POzdrawiam
                                            Cie Greto i trzymaj sie.U lekarza z wynikami nie bylam.
                                            • 15.11.09, 10:46 Odpowiedz
                                              greta, czy moze bierzesz yasmin?


                                              --
                                              wszystko o boreliozie
                                            • 15.11.09, 10:46 Odpowiedz
                                              Cukier mam wciąż w normie.

                                              Basiu, ja nie jestem niestety specjalistka w zakresie nerek. Sama
                                              sie obijam o sciany. Jedyne co mi przychodzi do głowy to ze masz
                                              kamyczki małe w kielichach i pojedynczą torbiel w nerce. Nie wiem co
                                              to znaczy torbiel korowa, trzeba by było poszukac w necie. I te 5
                                              cm zmiany w sledzionie-nie wiem co oznaczają. Od tych kamyczków
                                              mozesz miec bóle w okolicach lędźwiowych. Poszukaj dobrego urologa-
                                              to nie jest wcale takie proste. Zwróc tez lekarzowi uwage na
                                              sledzione koniecznie.
                                              Mój pecherze ostatnio w miare. najgorzej było na wiosne. Bóli nie
                                              mam. jedyne co pozostało to uczucie dyskomfortu pod prawym łukiem
                                              zebrowym-na tk tam nic specjalnie nie widac oprócz powiekszonej
                                              watroby. Osłabienie straszne, coraz częstsze epizody zasłabniecia.
                                              Świad skóry szczególnie w okolicach proktologicznych, jeszcze jakis
                                              czas temu swędziało mnie dosłownie całe ciało.
                                              Nie wiem jakie dalsze badania zrobić aby wykluczyć fakt, ze te
                                              torbiele sa powikłane i nie sa zmianami nowotworowymi. Podejrzewam,
                                              ze powinni mnie pokroić aby sprawdzić, sama nie wiem. Dlatego sie
                                              musze dobijac o połozenie do szpitala na dalsza diagnistykę ale
                                              narazie nic mi z tego nie wychodzi. A tyle co sama mogłam to juz
                                              chyba zrobiłam.
                                              --
                                              <ewcia>
                                              • 15.11.09, 11:32 Odpowiedz
                                                Nie biorę yasminu. Nawet szczerze mówiąc nie wiem co to takiego.
                                                ostatnio pije jedynie sok z noni i biore priobiotyki na te swoje
                                                jelita+ robie sobie nasiadówki z kory debu co pomaga na pare godzin
                                                jesli to robie tylko czasami( gdy robiłam to codziennie to juz nie
                                                czułam zadnej różnicy).
                                                --
                                                <ewcia>
                                              • 15.11.09, 18:01 Odpowiedz
                                                Greta jest taki lek na regeneracje watroby Hepa Merz 3000.Zdaje
                                                sie ,ze jest na recepte.Wskazania -ostre i przewlekle schorzenia
                                                watroby,,wirusowe,toksyczne(polekowe),zwyrodnienia
                                                (stluszczenie,marskosc)..Nie stosuje sie przy niewydolnosci nerek
                                                znacznego stopnia(stezenie kreatyniny powyzej 3mg/100ml.Lek zawiera
                                                aminokwasy ktore wspomagaja czynnosc detoksykacyjna
                                                hepatocytow.Pogadaj z lekarzem.Ja bralam ten lek kilkakrotnie (wiesz
                                                ogromna ilosc abx)..jesli chodzi o moje dodatkowe sledziony kazda
                                                wielkosci 0.5 cm czyli kazda po pol cm to nic takiego ,bardzo duzo
                                                ludzi tak ma.Pozdrawiam.pij rowniez sok z pokrzywy.
                                                • 19.11.09, 05:56 Odpowiedz
                                                  Basiu, dzieki. Ale raczej nie wezme nic co by mi mogło zaszkodzic na
                                                  nerki. Podejrzewam, ze one sa w gorszym stanie niz powiekszona
                                                  watroba. Ostatnio w ogóle boje sie leków. Jutro idę z wynikiem tk do
                                                  nefrologa-prywatnie. mam nadzieje, ze cos mi doradzi. jak nie, to w
                                                  srode mam nastepna wizyte prywatnie umówiona-do urologa.
                                                  --
                                                  <ewcia>
                                                  • 20.11.09, 12:21 Odpowiedz
                                                    Obys trafila na jakiegos madrego i uczciwego ,naprawde znajacego sie
                                                    na swoim fachu lekarza.I wydaje mi sie ,ze powinnas uzyskac
                                                    skierowanie do jakiegos osrodka klinicznego gdzie trafiaja
                                                    skoplikowane przypadki.A jesli chodzi o jelita to co myslisz o
                                                    przeswietleniu z kontrastem?Stare proste badanie a naprawde moze
                                                    wiele wyjasnic i zupelnie nie jest obciazajace.Sama sie nad tym
                                                    zastanawiam bo ja tez jakby gule czuje z prawdej strony a na
                                                    kolonoskopie nie pojde.
                                                  • 20.11.09, 18:45 Odpowiedz
                                                    Byłam dzisiaj u tego profesora. Powiedział po godzinnym wnikliwym
                                                    wywiadzie i obejrzeniu wszystkich wyników ze mam przewkekłe
                                                    odmiedniczkowe zapalenie nerok oraz nie wyklucza nefropatii iga. Aby
                                                    zdiagnozowac te nefropatie trzeba by było zrobić biopsje nerki co mi
                                                    odradza przynajmniej narazie bo badanie obciążone ryzykiem a
                                                    leczenia na to nie ma. lecza dopiero jak jest sporo białka aw moczu
                                                    i nadcisnienie które dzis u mnie znalazł. kazał obserwować i gdy sie
                                                    bedzie powtarzać bedzie te nefropatie leczyć aby spowolnić chorobę.
                                                    Tyle narazie zrozumiałam.
                                                    Mówił też że ten pasaz jelitowy jest mało dokładny i lepiej by było
                                                    zrobić wlew. Ale zaczne od pasażu, zobacze co tam wyjdzie i czy jest
                                                    sie czym martwić. Mówił abym zbadała jelita koniecznie bo on tam też
                                                    coś czuje.
                                                    Torbielami kazał sie narazie nie przejmować tylko obserwowac i gdyby
                                                    rosły mam do Niego przyjść. kazał badac za pomocą usg i narazie
                                                    unikać nastepnych badań tk bo juz mnie dość naświetlili. Mówił, ze
                                                    to powikłane torbiele moga być równie dobrze kamieniami w nerkach
                                                    ale ja w to nie wierze akurat bo na wiosne robili mi rtg i zadnych
                                                    kamieni nie było.
                                                    Kolonoskopia nie jest taka straszna o ile wykonuje ja dobry lekarz.
                                                    ten u którego ja to badanie robiłam był naprawde super delikatny. A
                                                    to chyba najbardziej wiarygodne badanie dlatego zastanów sie nad tym.
                                                    --
                                                    <ewcia>
                                                  • 21.11.09, 16:47 Odpowiedz
                                                    Greta, powinnas byc do konca zdiagnozowana. Nefropatie IgA sie leczy i mozna
                                                    doprowadzic do remisji, wrecz nie mozna jej nie leczyc. Radze Ci - zalatw sobie
                                                    pelna diagnostyke w Poradni Transplantologii na Lindley'a w Warszawie. Jest to
                                                    (a na pewno byl) najlepszy osrodek "nerkowy" w Polsce. Koniecznie sie tu wybierz
                                                    - jesli nie "panstwowo" to prywatnie. Biopsja nerki zrobiona w dobrym osrodku
                                                    nie jast wcale tak grozna. O wiele grozniejsze jest zostanie bez leczenia i
                                                    czekanie co bedzie.
                                                    Sprez sie i nie zwlekaj.

                                                    Pozdrawiam
                                                    akama

                                                  • 22.11.09, 11:44 Odpowiedz
                                                    Dzieki. Postaram się coś zrobić aby sie tam dostać. Mam tu jeszcze
                                                    lokalnie pare badń do zrobienia, miedzy innymi te jelita i pare
                                                    badań na nerki na które dostałam skierowanie. Chcę tez prywatnie
                                                    zrobić immunoblota. Myslę, ze sie uporam do k. roku a wtedy bede
                                                    miała juz nowy urlop i bedzie po swietach wiec kasą łatwiej
                                                    rozporządzać.Nie rozumiem zupełnie toku myslenia pana profesora.
                                                    jesli sugeruje, ze mam nefropatię iga i stąd ten krwiomocz, dlaczego
                                                    mi mówi ze tego sie nie leczy skoro prawda wyglada zupełnie inaczej.
                                                    Gdybym była pewna, ze da sie z tym cos zrobic bez zastanowienia bym
                                                    się zgodziła na te biopsje nerki. Ale on mi zasugerował, ze to moge
                                                    zrobic jedynie dla zaspokojenia swojej ciekawości bo leczenia na to
                                                    i tak nie masad To samo z tym przewlekłym zapaleniem kłebuszków-nic
                                                    mi nie zapisał. Moze dlatego, ze mnie nie boli. Jedynie słaniam sie
                                                    na nogach ze zmeczenia, mam potworny swiad skóry-ale jak to
                                                    udowodnić, tych objawów przecież nie widać. Już sama sie czasem
                                                    zastanawiam, czy nie szukam dziury w całym.
                                                  • 22.11.09, 20:18 Odpowiedz
                                                    Greto, nie pisalabym, gdybym nie wiedziala na pewno. Znam osobiscie taki
                                                    przypadek. Doprowadzono chorego do remisji i juz wiele lat jest bezobjawowy.
                                                    Krwinki w moczu byly wylugowane, tez go nic nie bolalo. Mial wysokie cisnienie.
                                                    Byl leczony w szpitalu Dzieciatka Jezus przy ul. Lindley'a w W-wie (na Oddziale
                                                    Transplantologii). Tam robiono mu biopsje nerki - nie rob jej w przypadkowym
                                                    miejscu. Poradnia Transplantologii, o ktorej pisalam, jest przychodnia
                                                    przyszpitalna.
                                                    Zalatw sobie jakos tam wizyte.

                                                    Naprawde nie zwlekaj, tu czas sie liczy.

                                                    Pozdrawiam
                                                    akama

                                                  • 22.11.09, 20:31 Odpowiedz
                                                    Jeszcze jedna sprawa. Lepiej najpierw zalatw sobie wizyte w poradni na Lindleya
                                                    i niech oni decyduja, czy i kiedy robic biopsje. Wtedy, jezeli zdecyduja, ze
                                                    jest konieczna to zrobia u siebie i tam opisza wynik. Robienie w niewiadomo
                                                    jakim osrodku mija sie z celem i moze byc niebezpieczne.
                                                    Pozdrawiam
                                                    akama
                                                  • 23.11.09, 06:05 Odpowiedz
                                                    Akana, Dzięki. We wspomnianym przez Ciebie wypadku było wysokie
                                                    ciśnienie. Pan profesor mi własnie powiedział, ze gdyby u mnie było
                                                    to zacznie te nefropatie leczyć. Ja takiego cisnienia u siebie nie
                                                    notuje, tylko w gabinecie lekarskim zdarza mi się miec wyższe, u
                                                    niego miałam 140/100 a na codzień mąż mi sprawdza to wręcz mam
                                                    bardzo niskie. Po jego sugestii z nefropatia wpspomniałam ze kiedyś
                                                    robiłam badania i miałam obnizone wartości dopełniaczy c3 c4. To go
                                                    chyba utwierdziło w swojej diagnozie.
                                                    państwowo na takie badania narazie nie mam szans. Wizyta u nefrologa
                                                    na NFZ na 26.04. lekarz ogólny takiego skierowania mi nie da. Musze
                                                    troszke odczekać bo na taki wyjazd i wolne potrzebne i pewnie czapka
                                                    pieniędzy.pewnych spraw nie przeskoczę.
                                                    --
                                                    <ewcia>
                                                  • 23.11.09, 18:00 Odpowiedz
                                                    Cos mi sie w koncu udało załatwic. Dzis poszłam prywatnie do innego
                                                    lekarza. Urologa. Pokazałam tk.Stwierdził, zgodnie z tym co
                                                    wyczytałam w necie, ze torbiele powikłane to nic dobrego Mam sie juz
                                                    za dwa dni zgłosić ze wszystkimi wynikami i płytka z tk do szpitala
                                                    na konsylium lekarskie. Parę tegich głów ma sie zastanowic co ze
                                                    mna dalej.Jestem zadowolona w koncu bo nie ma teoretyzowania,
                                                    gdybania i odbierania nadziei, jest jakies konkretne działanie. A co
                                                    z tego wyniknie- to juz inna sprawa.
                                                    --
                                                    <ewcia>
                                                  • 23.11.09, 23:16 Odpowiedz
                                                    trzymaj sie ciepło i powodzonkasmile
                                                    --
                                                    "Jeden doświadczony lekarz wart jest więcej niż stu wojowników"
                                                    mail: snp1978@wp.pl
                                                  • 18.04.10, 19:00 Odpowiedz

                                                    Dawno sie nie odzywałam bo własciwie nic konkretnego przez ten czas
                                                    nie ustaliłam. Cystoskopia robiona latem nic nie wykazała. Mam
                                                    podejrzenie o nefropatie iga, biopsja nerek 18.05. Przez pare m-cy
                                                    troszke mi się wyciszyły objawy ale ostatnio czesto trace
                                                    przytomność, mam duże skoki cisnienia.Własciwie to układa sie to w
                                                    jakąs całość. Tak teoretycznie narazie. BB rozwala mój układ
                                                    immunologiczny. Stąd nefropatia. Zniszczony przez nia miąsz nerek
                                                    powoduje powstawanie w nich torbieli. Gdzieś doczytałam że to może
                                                    miec odzwierciedlenie w jelitach. Wysypki i swiad skóry w chorobach
                                                    nerek to sprawa naturalna. Tak samo jak nadcisnienie i zaburzenia
                                                    rytmu serca. Nefrolog zapisał mi na to tritace ale nie widze
                                                    róznicy. Czuje sie tak samo jakbym nic nie brała. Od 4 tygodni
                                                    siedze na zwolnieniu bo co jakis czas cisnienie mi bardzo wysoko
                                                    skacze. We wtorek robie też eeg-tak na wszelki wypadek. Internista
                                                    sugeruje tez przebadanie w kierunku guza chromochłonnego nadnerczy.
                                                    <ewcia>
                                                  • 22.04.10, 18:32 Odpowiedz
                                                    eeg wyszło w normie.
                                                    --
                                                    <ewcia>

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.