Dodaj do ulubionych

Borelioza po 8-9 latach? Czy to możliwe?

04.06.09, 13:24
Witam wszystkich Forumowiczów,
Chciałbym zapytać czy możliwe jest, żeby borelioza nie dawała wyraźnych
objawów przez 8-9 lat? Mniej więcej wtedy zostałem ugryziony przez kleszcza i
faktycznie przez ok 3-4 tygodnie w okolicach ugryzienia miejsce spuchło i się
zaczerwieniło. Opuchlizna była średnicy ok 10 cm, lekko zaczerwieniona na
całej powierzchni. Potem wszystko zeszło i o sprawie zapomniałem. Nie była
wtedy nagłośniona sprawa zagrożenia przez kleszcze, więc w ogóle nie
skojarzyłem, że cokolwiek może być ze mną nie tak. Potem przez wiele lat
żadnych problemów ze zdrowiem. Teraz też nie mam jakichś większych problemów
ale obserwuję kilka niepokojących objawów, zwłąszcza, że poczytałem trochę o
samej chorobie odkleszczowej i zacząłem kojarzyć fakty. Dodam, że unikam
lekarzy jak mogę, nie jestem hipohondrykiem i w ciągu ostatnich 10 lat może
byłem u lekarza 3-4 razy. Objawy z listy na borelioza.org, które u siebie
zauważam to:
-zmęczenie (napadowe lub stałe), ociężałość, słaba wytrzymałość fizyczna (i to
jest główna sprawa, któa od kilku miesięcy się pojawia i nie wiem z czym to
wiązać - wyniki badań są dobre)
- tiki mięśni (bardzo delikane ale faktycznie się pojawiają od kilku lat)
- refluks żołądkowo-przełykowy (nawroty co kilka miesięcy, choć ostatnio od
kilku miesięcy brak)
- mrowienie o zmiennym charakterze (w kościach, zwłąszcza w kolanach, takie
coś jakby drgania kości - ostatnio prawie non stop)
- dzwonienie w uszach (które jednak mam od kilkunastu lat, więc zaczęło się
kilka lat przed kleszczem)
- uczucie "odrealnienia", czasami ktoś mówi ale ja zupełnie nie słucham -
takie dziwne czasami uczucie - brak uwagi (może przesadzam ale piszę bo jest
tam w objawachsmile
- "parkinsonowskie" drżenia rąk (bardzo delikatne ale jednak się pojawiają)
To w zasadzie wszystko z tych tam wypisanych możliwych syptomów. Dodam też, że
niektóre symptomy u mnie są wręcz odwrotne np. bezsenność, płytki sen (śpię
jak zabity), dużo jest objawów bólowych (mnie zupełnie nic nie boli), nie mam
gorączki, nie zmianiła się moja waga ciała (jestem szczupły).
Dodam, że mam 36 lat.
Moje pytania - czy te objawy po tak długim czasie to może być borelioza, czy
po tylu latach miałbym na pewno już jakieś poważniejsze problemy? jeśli moje
obawy są zasadne to jak się upewnić - jakie testy po tak długim czasie będą
skuteczne?
No i gdzie te testy zrobić - mieszkam w Warszawie.
Z góry bardzo dziękuję za wszelką pomoc i sugestie.
Edytor zaawansowany
  • 04.06.09, 13:56
    Jak najbardziej u mnie po ok10 latach się uaktywniła a nawet możliwe
    że po 15 latach a jakie masz miana IgG czy IgM?
  • 04.06.09, 14:10
    Nie robiłem jeszcze żadnych badań w kierunku rozpoznania. Na razie nie wiem
    nawet jakie powinienem zrobić? A jakie miełeś objawy? i jak wykryłeś, że to
    borelioza akurat? Wyleczyłeś się? Co w moim przypadku radzisz zrobić?Nie chcę
    panikować ale chętnie bym sprawdził, żeby mieć pewność co i jak.
  • 09.06.09, 13:04
    Przeczyta FAQ tam wszystko jest opisane co i gdzie po kolei możesz i
    powinieneś zrobić. Mój przypadek jest ciężki i długo chodowany.
    Wszystko znajdziesz na forum-poczytaj troszeczkę a leczę się 3 rok
    nieprzerwanie.
  • 04.06.09, 14:01
    a dlaczego nie?
    borelioza zaatakuje w najmiej oczekiwanum momecie dla ciebie ,ona
    dobiera kozystne warunki dla siebie.

    miśka smile

    Zobacz: Strona Stowarzyszenia - Borelioza
  • 04.06.09, 15:20
    Witaj! Wiem że w Warszawie testy na boreliozę wykonuje laboratorium synevo na ul Dzikiej 4 www.synevo.pl Zrób badanie Western Bot w klasie IgG i IgM jest droższe od Elisa ale pewniejsze. To na początek. Piszę choć mi żaden test nie wykazał boreliozy to i tak zaczynam leczenie. Na pewno bardziej doświadczeni forumowicze podpowiedzą Ci więcej. Poz. ew
  • 04.06.09, 16:16
    Dziękuję Ewo za podpowiedź. Chyba zrobię faktycznie te testy, choć dość drogie
    to wolę wiedzieć niż żyć w niepewności, skoro wniosek jest taki, że borelioza
    może objawić się dopiero po wielu latach. Chciałbym jednak wcześniej iść do
    jakiegoś dobrego specjalisty, który będzie wiedział czy w moim przypadku to może
    być borelioza czy raczej moje urojenia. Czy mam szukać neurologa? czy jakiegoś
    lekarza ogólnego z praktyką w boreliozie? No bo to nie musi być borelioza
    przecież tylko coś innego może być... Jak już pisałem do lekarzy w zasadzie nie
    chodzę i nie znam się za bardzosmile Może ktoś polecić jakiegoś specjalistę od tego
    typu chorób w Warszawie?
  • 04.06.09, 15:24
    dobra_nowino.Ja mam bardzo podobny problem.Jedynego kleszcza jakiego
    pamiętam miałam juz teraz bedzie 11 lat temu.Rumienia po nim nie
    miałam chyba nie był jeszcze dobrze wbity bo wyciągnęłam go sama
    palcami.Przez ten czas też nie miałam wyraźnych objawów bb.Tylko ze
    ja jestem panikarą a od lat cierpie /jescze przed kleszczem/ na
    nerwice i dużo objawów nerwicy i bb pokrywa się.Znacznego
    pogorszenia zdrowia nie obserwuje pomimo że w tym czasie około 5 lat
    temu przeszłam poważna operację ginekologiczną .Tez czasm
    zastanawiam sie nad wykonaniem badań.Ale tez myślę ze te badania są
    raz że bardzo drogie,dwa też nie dają pewnej odpowiedzi a wszyscy
    powtarzaja ze leczymy objawy a nie wyniki.Skoro ja mam albo bardzo
    minimalne objawy bo trudno mi odróżnic je od objawów nerwicy to być
    może nie mam ich w ogóle.Leczenie bardzo drogie i wyczerpujące nie
    gwarantuje wyleczenia.Czyli będę chyba w takiej samej sytuacji jak
    teraz.Sama nie wiem nieraz co robić testować abx?a jeżeli teraz jest
    oprócz nerwicowych objawów nieźle a ja tym testem coś rozchulam i
    będzie dużo gorzej? Mam dużo wątpliwości.Ciekawa jestem Twojej
    decyzji.
  • 04.06.09, 16:25
    Kasiu, faktycznie mam podobne odczucia i przemyślenia. Nerwicy co prawda nie
    mam, generalnie raczej się niczym nie przejmuje - bo co ma być to będzie, więc
    wolę się na zapas nie stresować. Życie i tak stresujące jest, więc wyznaję
    zasadę, że trzeba to ograniczać i myśleć pozytywniesmile Zresztą mój login mówi sam
    za iebiesmile
    Ale wracając do tematu to właśnie ja w zasadzie jestem zdrowy. Nie mam gorączki,
    nic mnie nie boli, pracuję, podróżuję, pije piwko itp. Tylko kilka tych dziwnych
    objawów, któe od czasu do czasu się przypominają z różnym nasileniem. No i stąd
    takie moje wnioski i pytania do Forumowiczów, którzy mają jakąś wiedzę i własne
    wnioski i doświadczenia.
    Tak czy inaczej to myślę Kasiu, że warto sobie te testy zrobić, najwyżej jeszcze
    za jakiś czas powtórzyć i spać spokojnie, bo życie z taką myślą "a może
    faktycznie jestem chory" nie jest przyjemne. Tylko właśnie chodzi o skuteczność
    tych testów. Ale ja po tych odpowiedziach, które już otrzymałem raczej się na te
    testy zdecyduję.
    A propos to jak taki test wygląda? To z krwi się bada czy z czegoś innego? I
    wyniki od razu czy trzeba czekać?
  • 04.06.09, 16:39
    Ten test jest z krwi, ja czekałam ok tygodnia na wynik ale to zależy od laboratorium. WB nie wykonałam w Wawie tylko LTT. Pozdrawiam Ewa
  • 04.06.09, 16:26
    W moim przypadku borelioza zaatakowala po 4 latach.Zaatakowala po
    mimo brania antybiotykow zaraz po ukaszeniu.Na poczatku tez tak jak
    ty bylem zmeczony,delikatne tiki miesni,ale nie zwracalem na to
    uwagi,bo mam alergie na lekarzy.Myslalem ze samo przejdzie.Jednak
    bardzo sie pomylilem,bb daje mi w kosc od stycznia i mecze sie
    nadal.Wyniki ujemne w tescie western blot-koszt 250zl,tylko wynik
    graniczny i to w klasie igg.Lekarze twierdzili ze to slad po starym
    zakazeniu.Bylem ospitalizowany nie dawno,mnostwo badan w normie,a
    moje samopoczucie coraz gorsze.Od tyg zaczelem
    antybiotykoterapie,narazie bez zmian tylko pogorszenie
    nastroju..Najlepiej zrob sobie test western blot i obserwuj swoje
    objawy.Podobno u jednnych bb sie rozwija a u drugich nie,zalezy od
    organizmu.pozdrawiam
  • 05.06.09, 07:50
    zrobisz testy wyjdą ujemne ale i tak nie masz pewności ze jesteś
    zdrowy.Wyjdą testy dodatnie -leczenie a po leczeniu i tak nie masz
    pewności czy bb nie wróci albo czy wyleczyłeś ją do konca.Leczenie
    długie ,drogie i męczące .A ja myśle ze objawów bb jest tak dużo ze
    nawet na przestrzeni jednego miesiąca nawet osoba zdrowa bez bb
    znajdzie kilka u siebie występujących nie stale ale od czasu do
    czasu.A jak jeszcze ma się nerwice to jej objawy pokrywają się z
    objawami bb./Nerwice mam starą nie od kleszcza jeszcze
    dawniejszą/.Jest też spora grupa ludzi którzy nawet nie widzieli
    kleszcza/nimfy na sobie nie mieli rumienia i nie wiedzą ze zostali
    ukąszeni.Jeżeli mają bardzo minimalne objawy to napewno nie wiążą
    ich z bb. Boję się tej choroby i podziwiam wszystkich co się
    leczą .Będę śledzić Twój wątek i trzymać za Ciebie kciuki.
  • 07.06.09, 15:42
    Nie pamiętam u siebie kleszcza,objawy mam od małego dziecka,najpierw właśnie
    takie znikome,później poważniejsze(choc okresowe)a jeszcze później bóle się już
    tylko nasilały..Obecnie mam 33 lata,leczę się od siedmiu miesięcy i gdybym mogła
    cofnąc czas,gdybym miała możliwośc prawidłowej diagnozy i podjęcia prawidłowego
    leczenia na etapie znikomych objawów nie wahałabym się ani chwili,no ale ja już
    doświadczyłam co potrafi zrobic borelioza z człowiekiem...I jeszcze jedno,gdy
    dolegliwości są delikatne to łatwiej wytrzymac leczenie(w trakcie leczenia
    objawy się nasilają),jeśli są duże przed leczeniem to w jego trakcie.....brakuje
    słów,żeby to określic tak,aby ktoś inny mógł sobie to wyobrazic.Myślę też,że
    ludzie z boreliozą pozostaną nie zrozumieni przez innych,bo jak się samemu tego
    nie przeszło to mnie naprawdę nie dziwi,że nie można w to uwierzyc.Niezależnie
    od tego jaka to choroba,życzę wam prawidłowych diagnoz,dobrych decyzji i
    uniknięcia takiego stanu do jakiego mnie borelioza doprowadziła.
  • 08.06.09, 08:29
    izek.1 napisała:

    > Nie pamiętam u siebie kleszcza,objawy mam od małego
    dziecka,najpierw właśnie
    > takie znikome,później poważniejsze(choc okresowe)a jeszcze później
    bóle się już
    > tylko nasilały..Obecnie mam 33 lata,leczę się od siedmiu miesięcy
    i gdybym mogł
    > a
    > cofnąc czas,gdybym miała możliwośc prawidłowej diagnozy i podjęcia
    prawidłowego
    > leczenia na etapie znikomych objawów nie wahałabym się ani
    chwili,no ale ja już
    > doświadczyłam co potrafi zrobic borelioza z człowiekiem...I
    jeszcze jedno,gdy
    > dolegliwości są delikatne to łatwiej wytrzymac leczenie(w trakcie
    leczenia
    > objawy się nasilają),jeśli są duże przed leczeniem to w jego
    trakcie.....
    Ja rozumiem ludzi z boreliozą,tylko mam takie same wątpliwości jak
    Kasia.Jeżeli ma się nerwice i troche objawów od czasu do czasu
    takich jak bb a lista jej objawów jest tak duża ze kazdy znajdzie od
    czasu do czasu kilka pozycji z tej lisy to od razu ma myslec o bb?
    nie mówcie tutaj o testach bo zaden z nich nie jest w 100 wiarygodny.
  • 08.06.09, 11:20
    Na forum nie podajemy nazwisk lekarzy, pisz skrótami wszyscy będą wiedzieć o
    kogo chodzi lub skorzystaj z poczty gazetowej jeśli już chcesz pisać
    dokładniejsze dane lekarzy.
  • 09.06.09, 12:28
    Chciałem człowiekowi pomóc bo na temat boreliozy i jej leczenia wiem dużo ale
    widzę że mój post został skasowany a był to jedyny post w tym wątku który
    sensownie podpowiedział jak i co krok po kroku ma zrobić żeby zdiagnozować i
    leczyć boreliozę, oczywiście reszta postów w tym wątku ni jak się ma do pytania
    postawionego przez autora, oczywiście nikt nie pomógł a jedyny post z pomocą
    został skasowany.
  • 09.06.09, 19:19
    czytałam nie tak dawno podobny post kogoś kto był wcześniej leczony
    i choroba powróciła. To była kobieta, co to był za wątek? bo nie
    mogę go znaleźć.
  • 09.06.09, 19:36
    Nie przeczytałem niestety Twojego posta ale za wszelkie sugestie będę wdzięczny.
    Jeśli możesz to napisz na adres z mojej stopki.
    Wszystkim bardzo dziękuję za wszelkie wskazówki.
    Na razie zrobiłem badania ogólne krew/mocz - wszystkie wyniki w idealnej normie
    tylko bardzo lekka (ok. 5-10%) nadwyżka cholesterolu (co w moim przypadku jest
    bardzo dziwne bo praktycznie nie jem tłuszczów zwierzęcych). Zastanawiam się
    teraz do jakiego lekarza iść - kardiolog czy neurolog?
    Dodam, że cały czas mam dziwne drgania mięśni, głównie łydek, tak jakby ktoś mi
    leciutko klepał opuszkami palców. Dodatkowo po każdym, nawet niewielkim wysiłku
    (typu wejście na 4 piętro) lekka zadyszka. I czasem jak wstaję to mam "miękkie
    nogi" oraz dziwne trzaski w szyi i w kolanach (które faktycznie są mam od
    jakiegoś już czasu...)
  • 09.06.09, 19:46
    Hmm, stopka się nie uaktywniła, więc podaję adres:
    dobra_nowinka malpa o2 kropka pl

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.