Wyniki z Lublina:
- chlamydia- ujemny
- myko- IgM- wątpliwy; IgG-dodatni 56NTU/ml (dodatni od 11 i powyżej)
- erlichioza- ujemny
- babeszjoza- ujemny
bartoneloza- IgM-ujemny; IgG-dodatni 64 (dodatni od miana 64, w
ostrej fazie choroby 256 i wyżej)
Wyniki z Poznania:
- cały panel negatywny.
Moje pytanie: dlaczego tak jest? Dlaczego najczulsze badanie nic nie wykazało?
Czy może być przyczyną tego, że nie brałam citroseptu?
A może te wyniki z Lublina wskazują jedynie na stare, przebyte zakażenie myko i
bart, bo wyszły tylko w IgG?
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.