Mój lewy migdał jest wielkości ogromnego orzecha włoskiego. Leci z
niego (ciurkiem!!!) ropa. Ból nie do wytzymania.

Co robić? Biorę
fluco (jakby to był grzyb, ale język oki), chlorchinaldin,
dentosept. Jestem na pulsie tini od 5 dni (w zeszłym miesiącu też na
pulsie było podobnie, ale znacznie lżej)- czy to herx (troszkę
jestem "połamana", ale niebardzo)? Gorączki brak.
Proszę poradźcie jak jeszcze walczyć z tym migdałem, bo naprawdę już
nie mogę wytrzymać