Gazeta.pl   Forum   Prywatne   Zdrowie   Borelioza   III miesiąc prawie zakończony- podsumow...

III miesiąc prawie zakończony- podsumowanie

Autor: gagajaga 04.12.09, 17:49
Dodaj do ulubionych zarchiwizowany
Tyle się tego działo przez ost. miesiąc, że ho ho... wink
Mój grzyb to tak naprawdę nie wiadomo czy był grzybem.
W momencie stwierdzenia przeze mnie obłożenia całej jamy ustnej, zaczęłam
zażywać samo fluco + nystatynę i te inne wspomagacze oraz krople albicansan
zapisane przez laryngologa nr 1, który zerkając tylko raz swym "fachowym" okiem
stwierdził: kandydoza.
Po pięciu dniach samego fluco i jego kompanów wink od grzyba, poczułam okropny
ból w prawym boku!!! Myślę, no to mi wątrobę teraz rozwali!!! A, że była to
niedziela wieczór, w poniedziałek z samego rana, poleciałam resztkami sił zrobić
badania z krwi, moczu. Odwiedziłam także rodzinną i dostałam skierowanie na
wymaz z gardła.
Wyniki odebrałam, krew ok, poza moczem gdzie wystąpiło wiele bakterii. Po kilku
dniach odebrałam wyniki wymazu: Proteus sp. Antybiogramu oczywiście w labie nie
zrobili, bo po co? wink
Wklepałam w internet, czytam czytam... i jestem coraz bardziej przerażona.
Udałam się więc do laryngologa nr 2. Pani najpierw obejrzała mnie, później
dotychczasowe wyniki i stwierdziła a to za tydzień pobierzemy wymaz kontrolny. I
tak oto pozostałam bez leczenia boreliozy i mojego grzybo-proteusa.
Ach... zapomniałam jeszcze napisać, że w między czasie odwiedziłam dwa razy
pogotowie w środku nocy, bo ból migdałów był taki że myślałam że wykorkuję, ale
oczywiście nic mi nie zapisali, bo stwierdzili, że jak ja tyle abax już łykałam
to: POWINNAM NA NIC NIE CHOROWAĆ!!! Rozumiecie? My, przy obniżonej odporności...
szkoda słów! Dodam jeszcze tylko, że nad moim przypadkiem zebrało się kilku
lekarzy na owym pogotowiu i taki wniosek wysnuli big_grin Koń by się uśmiał big_grinbig_grinbig_grin
Istotne jest jeszcze to, że w szpitalu odmówili mi udzielenia pomocy, bo to była
niedziela, bo nie miałam skierowania na oddział, bo nie ma dyżurów
laryngologicznych.
Wracając do tematu, po dwóch dniach będąc już u kresu wytrzymałości
fizycznej i psychicznej, wparowałam do gabinetu laryngologa nr 2 i... nagle
dostałam zestaw abax na mojego proteusa: zinnat + metronidazol, zwolnienie
lekarskie, skierowanie do kardiologa, nowy wymaz z gardła z antybiogramem.
Widzicie, jak człowiek chce to potrafi wink

Podsumowanie podsumowania: big_grin
- w przeciągu ost. miesiąca odwiedziłam z 10 razy rodzinną, kardiologa, dwóch
laryngologów, dwa razy pogotowie i szpital
- zrobiłam badania serca- oki, kłucia zresztą przeszły jak zaczął poprawiać się
stan moich migdałów
- usg jamy brzusznej- oki, tylko dlaczego nadal czasem kłuje mnie w boku?
- dwa dni po włączeniu zinnatu i metronidazolu, mrowienie okropnie się nasiliło
i dostałam strasznego skurczu w okolicach lewej łopatki (trwał około 2dni) tak,
że nie mogłam siedzieć, leżeć, kłaść się, w ogóle to nie mogłam niczego wink

Nie zmuszam nikogo do czytania powyższego poematu, ale jakby się ktoś dopisał
pod spodem byłoby miło, a jeśli sobie coś przypomnę to dopiszę wink
Poleć znajomemu Powiadomienie zostało wysłane
Poleć tę wypowiedź znajomemu
  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
Pokaż wszystkie

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Ostatnio odwiedzane wątki

Zaloguj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.