Miejski czy Wojewódzki?-poród Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • niedlugo bede rodzic.zastanawiam sie ktory ze szpitali wybrac?
    dodam, ze bede miala cesarske.czy ktoras z Pan moze podzielic sie
    swoimi doswiadczeniami
    • Kobietą nie jestem, ale tak życiowo, to doradzę jedno...nieważne w którym- ważne
      że z kopertą
    • A ja kobietą jestem ;) i rodziłam w grudniu, więc jestem na bieżąco.
      Mogę napisać jak było w Miejskim nie mam pojęcia jak jest w
      wojewódzkim. Więc… osobiście jestem bardzo zadowolona z opieki,
      podejścia i ogólnie pomocy pierworódce ;D Muszę dodać że koperty
      nie było, czekoladek, kwiatków czy kawy też brak(chociaż porządne
      czekoladki położnej należały się ode mnie :D). Opieka nad
      noworodkiem super, pomoc przy laktacji i pierwszych przystawieniach,
      położne i pielęgniarki bez problemów odpowiadały nawet na najgłupsze
      pytania. Osobiście jestem naprawdę bardzo zadowolona i z czystym
      sumieniem mogę polecić szpital miejski do porodu.
    • moja żona rodziła pięć lat temu w Wojewódzkim. Był to poród rodzinny. Do dziś
      jesteśmy bardzo zaowoleni. Polecamy!!! Nie pamiętam nazwiska lekarza, ale jak
      chcesz to spytam żony i mogę napisać. Co do kopert to oczywiście dupki zawsze
      będą pisać głupoty. U nas żadnych kopert nie było.
    • Mam dwoje dzieci i nigdy nie dawałam koperty... bez komentarza.
      Jeśli masz możliwość, to jeszcze lepszy jest szpital w Mińsku
      Mazowieckim. Mój młodszy syn urodził się w Miejskim i jestem
      zadowolona z opieki położnych, pediatrów już mniej. Dla dzieci
      lepiej jest w Wojewódzkim, bo mają tam lepszy sprzęt.
      Poszukaj starszych wątków w wyszukiwarce, tam sporo osób się
      wypowiadało.
      --
      Historia Frodo - to historia wszystkich żonatych mężczyzn, którzy z
      narażeniem
      życia próbują się pozbyć oddziałującego na psychikę pierścienia.
    • Rodziłam w wojewódzkim i oboje z mężem jesteśmy bardzo zadowoleni,
      mimo komplikacji przy porodzie wszystko skończyło się dobrze. Opieka
      w czasie porodu i po bez zarzutu. Sale 2-3 osobowe.
      • Mam wiele znajomych par, które rodziły i w Miejskim i Wojewódzkim i
        zawsze pozytywnie wypowiadały się o obu szpitalach, zarówno pod
        względem samego szpitala jak i położnych. Nigdy nie dawali
        żadnych "kopert" przed, najwyżej jakies kwiaty, aklohol, słodycze
        już przy wyjściu ze szpitala, ale niezobowiązująco. Położne w
        siedleckich szpitalach sa bardzo oddane swojej pracy.
        Gdziekolwiek trafisz będzie dobrze :-)
    • Witam, rodziłam w Wojewódzkim też przez cesarskie cięcie i mogę
      powiedzieć tyle że sam poród i opieka lekarska ok, ale niestety
      meksyk zaczął się po porodzie.... Panie opiekunki dziecięce prawie
      natychmiast oddały mi dziecko pod opiekę... bez komentarza
      oczywiście nie byłam w stanie zająć się dzieckiem, w końcu z wielką
      łaską wzięły małą na noc... ogólnie miałam wrażenie że cały czas
      przeszkadzam w kawie i ploteczkach... Słyszałam że w miejskim jest
      dużo lepsza opieka nad matką po cesarce.. powodzenia
      • Odniosłam podobne wrażenie - poród i opieka tuż po porodzie bez
        zastrzeżen, natomiast potem już było różnie, zależy od zmiany, ale
        głównie mam na myśli nie położne a pielęgniarki noworodkowe. Miały
        pretensję, że moje dziecko płacze, a ja jeszcze nie miałam pokarmu,
        mała była głodna.To moje pierwsze dziecko więc byłam nieświadoma
        tego co trzeba robic, bezradna i maksymalnie wycieńczona. Dopiero w
        trzeciej dobie znalazła się chętna pielęgniarka do pomocy, a ja po
        tygodniu bez snu (już przed porodem kilka nocy nie mogłam spac)
        mogłam w końcu kilka godzin zasnąc. Finał był taki, że wyszłyśmy
        dwie doby później niż zazwyczaj się wychodzi, ponieważ mała za
        bardzo straciła na wadze, choc przy piersi leżała non stop.
    • Witam.
      Pierwsze dziecko rodziłam 5 lat temu w Wojewódzkim. Na poród nie powiem złego słowa - żadnych zastrzeżeń (rodziłam z mężem). Później na sali opieka tak sobie. W lato 2009 urodziła drugie dziecko w tym samym szpitalu. I moim zdaniem teraz było extra (jak na taką sytuację... ;) ) i opieka na sali po poprawiła się bardzo!!!!!!! Byłam bardzo mile zaskoczona. Pielęgniarki same proponowały pomoc przy dziecku, przychodziły spytać się czy mi czegoś nie potrzeba itp. Zaznaczę, że żadnej koperty nie było!! Po wszystkim położna dostała czekoladki bo na nie naprawdę zasłużyła - baaardzo mi pomogła. Zaznaczę, że położna była przypadkowa.
      Pozdrawiam i życzę powodzenia.
    • Witam, czy może ktoś się orientuje jacy lekarze o specjalności ginekolog,
      położnik przyjmują w Szpitalu Miejskim?
      Wiem tylko, że ordynatorem jest dr Czarnojańczyk.
      Dziękuję za wszelkie informacje.
      • jest chyba dr Ginter, ale tej absolutnie nie polecam
        --
        Historia Frodo - to historia wszystkich żonatych mężczyzn, którzy z
        narażeniem
        życia próbują się pozbyć oddziałującego na psychikę pierścienia.
        • Dzięki za informację. verena0 a mogłabyś powiedzieć dlaczego nie polecasz?
          Czy może ktoś wie, czy przyjmuje tam ktoś godny polecenia?
          • Widzisz różne kobiety różne zdanie ;) a ja dr Ginter absolutnie
            polecam, chociaż nie wiem czy przyjmuje w przychodni, na oddziale na
            pewno jest.
            • Dzięki kinguch.
              Czy ktoś jeszcze może kogoś polecić?
              Przepraszam, że tak drążę temat, ale jestem w I trymestrze ciąży i chciałabym
              wybrać jakiegoś lekarza prowadzącego, który pracuje na oddziale w Szpitalu
              Miejskim a niestety nie jestem z Siedlec i mam bardzo ograniczoną wiedzę na ten
              temat. Dzięki wszystkim za wszelkie informacje.
              • w miejskim jest jeszcze dr Komsta (osobiscie nie polecam bylam u niej na kilku
                badaniach na poczatku ciazy, nie dosc ze nie wyczula ciazy w 11 tygodniu to po
                jej sprawdzaniu czy to ciaza mialam mega sine podbrzusze przez dwa tydonie, a
                robiac mi usg po kilku dni od wizyty gdzie ciazy nie wyczula uslyszalam "no
                jednak jest pani w ciazy")
                poza tym dr Fąk polecam, naprawdę swietny lekarz, przyjmuje tylko prywatnie trzy
                razy w tygodniu i mam mnostwo pacjentek,
                co do dr Ginter tez nie moge nic zlego na ten temat powiedziec

                kto jeszcze jest w miejskim nie wiem
    • wybierz miejski - mąż lub osoby Ciebie odwiedzające nie zapłacą za parking ;)

      a na powaznie - wybierz miejsce przyjaźniejsze Tobie szczególnie, ze będziesz miała cesarkę. Odwiedź oba szpitale i sama zadecyduj. Skoro wiesz, ze bedzie to cesarka to znaczy, ze bedzie to zabieg planowany - może warto aby zrobił to lekarz który bedzie prowadził Ci ciążę?


      • Witam.Ja sama rodziłam w Wojewódzkim i nie polecam!!!Pielegniarki niemiłe,a co
        najważniejsze,pan doktor do którego chodziłam w czasie ciąży -w dniu mojego
        porodu nawet nie zajrzał,dodam że miał dyżur!!Po jakimś czasie musiałam znów
        trafic na ginekologie i wybrałam szpital miejski,z czego bardzo sie cieszę i
        bede go chwalic bo warto!!
    • A'propos dr Fąka:od 1 listopada pracuje w szpitalu wojewódzkim.
      Co do porodu, to rodziłam w wojewódzkim przez cc. Sam poród (zabieg
      robił mój lekarz prowadzący)i opieka po nim naprawdę w porządku.
      Niestety, nie mogę tego powiedzieć o opiece ze strony pań
      pielęgniarek od noworodków. Po cc dziecko było cały czas przy mnie.
      Również w nocy. Mały płakał, a ja nie mogłam wstać. Żadna z pań
      nawet się nie pofatygowała mimo, że leżałam obok ich kanciapy.
      Dopiero jak krzyknęła, że dziecku się ulało łaskawie zabrała
      je.Jednak przyprowadziła po kilku godzinach do karmienia. Oczywiście
      podała mi dziecko na ręce i zniknęła. Kto miał cc wie, że samo
      siadanie z cewnikiem między nogami jest straszne. Poza tym ja także
      miałam wrażenie, że przeszkadzam w plotkach przy kawie. Maksymalnie
      wkurzało mnie również, że w nocy, kiedy moje dziecko usnęło ja
      niestety nie mogłam zmrużyć oka, bo panie pielęgniarki rozmawiały i
      śmiały się na cały korytarz. Oczywiście nie wszystkie pielegniarki
      były takie. Jednak te, które chętnie służyły pomocą należą niestety
      do mniejszości.
    • Ja rodziłam we wrzesniu w miejskim. Też miałam planowana cesarke
      robił mi ją lekarz prowadzący Fąk ale on teraz pracuje w
      wojewódzkim. Jesli chodzi o lekarzy w mijskim to w poradni
      przyszpitalnej pracuje dr Kromlolnicka tez miła kobieta.Opieka na
      oddziale była super nikt nie patrzył na ciebie z wyzutem Po cesarce
      dzeicko zostało na noworodkch (12 godz leżysz na pooperacyjnej, a
      przez 24 godz. nie mozesz wstawac, po znieczuleniu zewnątrzoponowym)
      jak wróciłam na oddział jesli nie jestes w stanie aby opiekowac sie
      dzieckiem jest ono na noworodkach. Nie było ograniczeń co do wizyt
      rodziny praktycznie mozna było przebywac do 22. Zyczę Ci radosnego
      oczekiwania na maleńtwo a minie to naprawdę szybko nie obejrzysz sie
      kiedy maleństwo bedzie sie do Ciebie usmiechac w Twoich ramionach.
    • Witajcie:) Ja rodziłam w Wojewódzkim i bardzo sobie chwalę, choć poród był
      baaaardzo bolesny. Nie wiem skąd się biorą takie negatywne informacje na temat
      tego szpitala, ja przy drugim dziecku również pójdę tam rodzić.
      Pozdrawiam:)
    • rodziłam 3 lata temu w Wojewódzkim i czytając Wasze posty, jakbym o zupełnie
      innym szpitalu czytała......(starsze dziecię poza Siedlcami rodziłam) Moje
      wspomnienia są koszmarne - pomoc położnych ograniczała się do przyspieszania
      podawania Oxytocyny a lekarza do położenia się na moim brzuchu.. Efekt - dziecię
      niedotlenione, z zaburzeniami neurologicznymi w rozwoju, połamanym
      obojczykiem... Opieka "po": spędziłam tam 3 tygodnie i NIDGY w nocy pielęgniarka
      nie zajrzała na salę... dużo mogłabym pisać ale do tej pory trauma pozostała i
      niechętnie wracam do tych wspomnień i szerokim łukiem mijam "Wojewódzki"
    • Dwa razy Miejski :) Bez kopert przed i czekoladek po. W miejskim
      przy pierwszym moim porodzie moj lekarz prowadzacy i owszem, pojawil
      sie, bo wlasnie zaczynal dyzur, ale zapytal tylko 'No i jak,
      boli?' :D :D :D I... od tej pory nigdy go juz nie spotkalam. Byl to
      doktor F., do ktorego chodzilam prywatnie i naprawde, nie mialam mu
      za zle, nie byl potrzebny (co innego gdyby istnialo zagrozenie,
      mysle ze na pewno zostalby na sali). Raczej mnie rozbawil (mimo
      sytuacji):) Naprawde polecam Miejski ze wzgledu na osobne sale
      porodowe i dobra opieke. Dodam, ze w drugiej ciazy chodzilam do
      doktora Łazuki, ktory pracuje w Wojewodzkim, od poczatku jednak
      planowalam porod w Miejskim. Polecam, ale nie uwazam, ze w
      Wojewodzkim byloby gorzej - zalezy od osobistych doswiadczen.
    • Polecam miejski.Dwa tygodnie temu w nim rodziłam i opieka przez pielęgniarki i
      lekarzy jest tam naprawdę dobra.Jedynie co mogę mieć to obiekcję do Pań
      położnych które nie dość że są niemiłe to jeszcze straszą długim porodem. Z tego
      co mi koleżanki opowiadały to niektórych one mają w du... i wcale do nich nie
      zaglądają a na mnie to się uwzięły stały koło mnie i tylko straszyły. W
      szpitalu dają ci wszystko dla dziecka pieluchy ubranka i się nim opiekują jak
      swoim.
      • Opiekuja sie jak swoim????? Dziewczyno chyba nie wiesz co piszesz. Z tego co
        wiem, jednak najlepiej jest miec wszystko swoje. A co do ubranek, to cholera wie
        w czym oni je piora. Mojej znajomej dziecko dostalo paskudnej wysypki jak bylo
        ubrane w szpitalne lachy. Pomijam ze dziecko wyglada w nich jak sierota.
        • monisss80 napisała:

          > A co do ubranek, to cholera wie w czym oni je piora. Mojej
          >znajomej dziecko dostalo paskudnej wysypki jak bylo
          > ubrane w szpitalne lachy. Pomijam ze dziecko wyglada w nich jak
          >sierota.

          Szczena mi opadła, masz dziewczyno problemy, oj masz. Zawsze można
          niemowlę w RL odstawić, a już w szpitalu to konieczność, toż ludzie
          patrzają ;)

        • monisss80 napisała:

          > Opiekuja sie jak swoim????? Dziewczyno chyba nie wiesz co piszesz.
          Z tego co
          > wiem, jednak najlepiej jest miec wszystko swoje. A co do ubranek,
          to cholera wi
          > e
          > w czym oni je piora.

          nie martw się, nie w paście BHP ;-)


          Mojej znajomej dziecko dostalo paskudnej wysypki jak bylo
          > ubrane w szpitalne lachy. Pomijam ze dziecko wyglada w nich jak
          sierota.

          no cóż, zwykle kilkudniowe dziecko atrakcyjnie wygląda wyłącznie dla
          rodziców, nawet gdy przystroisz je wstążkami ;-)
        • co do wysypki -czy ty wiesz co to jest tzw.rumien noworodkowy-poczytaj sobie .
      • elunka28 napisała:

        > Polecam miejski.Dwa tygodnie temu w nim rodziłam i opieka przez
        pielęgniarki i
        > lekarzy jest tam naprawdę dobra.Jedynie co mogę mieć to obiekcję
        do Pań
        > położnych które nie dość że są niemiłe to jeszcze straszą długim
        porodem. Z teg
        > o
        > co mi koleżanki opowiadały to niektórych one mają w du... i wcale
        do nich nie
        > zaglądają a na mnie to się uwzięły stały koło mnie i tylko
        straszyły.

        sam juz nie wiem, chwalisz szpital, czy ganisz? Twoja wypowiedź dla
        mnie jest raczej odstraszająca od Miejskiego...
        • To ja bardzo pochwalę położne i pielęgniarki, bo pomagały we
          wszystkim i miały świetne podejście do pacjenta. Pediatrów już mniej
          chwalę, brak informacji o dziecku, pytania zbywane burknięciem (z
          wyjątkiem jednej przesympatycznej pani doktor),a ważne informacje
          udzielone półgębkiem przy wypisie. Ogółnie na plus, a że mam
          porównanie ze szpitalem wojewódzkim w Lublinie, więc myślę że jest
          ok. Acha, zastrzeżenia też do stanu łazienek, ale te parę dni jakoś
          przeżyłam.
          --
          W życiu niewiasty można rozróżnić siedem okresów: niemowlę,
          dziewczynka, dziewczyna, młoda kobieta, młoda kobieta, młoda kobieta
          i młoda kobieta. (G.B. Shaw)
          • Jeszcze nie rodziłam, ale ze względu na lekarza prowadzącego wybiorę wojewódzki.
            Fajnie że piszecie tyle dobrych opinii o tym szpitalu. Mam pytanie: co trzeba
            mieć swojego dla maleństwa,(np. ubranka, pieluchy) po porodzie, a co daje
            szpital? Z góry dziękuję za odpowiedzi.
            • Radze wziac wszystko... To co szpitalne jest skrupulatnie wydzielane, trzeba
              chodzic, prosic. A tak, masz wszystko swoje i uzywasz wedlug swoich potrzeb ile
              chcesz-wygoda. Szczegolnie jesli chodzi o podpaski poporodowe i podklady
              rowniez. A jesli chodzi o ubranka i rozek dla dziecka to jak najbardziej swoje.
              Rozki szpitalne wygladaja tak, ze lepiej nie mowic to samo ubranka-dziecko
              wyglada jak sierotka.
              • rodziłam w wojewódzkim 2 tygodnie temu -miałam cesarske-jesli chodzi
                o sam zabieg to wszystko przebiegalo bardzo sprawnie, po porodzie
                mama zajmuja sie położne a dzidziusiem pielegniarki
                noworodkowe.Panie położne są bardzo pomocne, nie moge zlego slowa
                powiedziec, natomiast jesli chodzi o pielegniarki noworodkowe to juz
                nie jest tak dobrze.Lezalam tam przez 8 dni i 1 pielegniarka byla
                naprawde pomocna reszta robi wielka laske ze sie o cos w ogole
                prosi.Wieczorkiem przychodza mowia ze w razie problemow prosze wolac
                ale jak juz nocka zastanie to Panie pielegniarki staja sie gluche i
                nie slysza jak sie je wola.Dlatego po 3 dniach jak juz mialam wiecej
                sily zeby wstawac nie wolalam po prostu staralam sobie radzic sama.
                lekarze w porzadku, pediatrzy ktorzy zajmuja sie dzidziusiem
                podczas pobytu w szpitalu tez sa w porzadku , wszystko wytlumacza.
                jesli chodzi o ubranka, to jest ich bardzo malo .trzeba chodzic i
                prosic a nie zawsze sa na oddziale poza tym sa bardzo zniszczone i
                wiekszosc jest dziurawych. Pampersy i chusteczki trzeba miec swoje.
                • Co do Miejskiego, ubranka może nie są super piękne, ale w dobrym
                  stanie, absolutnie nie dziurawe. Jeżeli dziecku się uleje, zmoczy
                  się nie ma problemu idzie się i po prostu bierze świeże i tak
                  naprawdę nic poza chusteczkami nie jest potrzebne, w standardzie
                  pieluszki Happy, tyle ile trzeba tyle jest.
                  • Pieluchy Happy mozna sobie wsadzic w d...
                  • to widzę, że standard się pogorszył, bo dwa lata temu były dawane
                    pampersy, nie happy, trzeba było mieć tylko chusteczki
                    --
                    W życiu niewiasty można rozróżnić siedem okresów: niemowlę,
                    dziewczynka, dziewczyna, młoda kobieta, młoda kobieta, młoda kobieta
                    i młoda kobieta. (G.B. Shaw)
                    • A czy to tak ciezko miec swoje rzeczy dla siebie i dla dziecka? ;)
                      • nie ciężko, dają to biorę i tyle, a co chcę, to wybieram swoje
                        (np. ubranka), ale problem z ubrankami był np. taki, że dziecko
                        zabierane w swoim ubranku do kąpieli, wracało w innym ,a ubranko już
                        wsiąkło
                        --
                        W życiu niewiasty można rozróżnić siedem okresów: niemowlę,
                        dziewczynka, dziewczyna, młoda kobieta, młoda kobieta, młoda kobieta
                        i młoda kobieta. (G.B. Shaw)
                    • Może i się pogorszył, chociaż ja osobiście na początku tylko happy
                      używałam i uważam że są super na sam początek, są lepsze od
                      pampersów, bo łanie trzymają bioderka. Teraz gdy młody używa 3 to i
                      owszem pampersy są super, osobiście sleep&play polecam, których już
                      kolejną paczkę zużywamy.
                      • ??????????
                        Że co??? Pielucha ładnie trzyma bioderka????????? :)
                        • He he he. A widzisz Iza! Tutaj na forum mozesz dowiedziec roznych i przeroznych
                          rzeczy,ja tutaj czasami dowiaduje sie kosmicznych. Oj,czego to te matki nie
                          wymyslaja:)))
                          • No popatrz, jakie to dziwne... nikt nie słyszał o szerokim
                            pieluchowaniu, niesamowite...
                            --
                            W życiu niewiasty można rozróżnić siedem okresów: niemowlę,
                            dziewczynka, dziewczyna, młoda kobieta, młoda kobieta, młoda kobieta
                            i młoda kobieta. (G.B. Shaw)
                            • Szerokie pieluchowanie pampersem??? :) Nieee... Nie slyszalam o takim czyms ;)
                              • O matko, nie pampersem, ogólnie mówię
                                rozumiem, że Kinguch chodziło o to, że happy jest sztywniejsza, co
                                jest lepsze dla małych dzieci
                                tak trzeba tłumaczyć?
                                --
                                W życiu niewiasty można rozróżnić siedem okresów: niemowlę,
                                dziewczynka, dziewczyna, młoda kobieta, młoda kobieta, młoda kobieta
                                i młoda kobieta. (G.B. Shaw)
                                • Ja rozumiem zupelnie co innego pod pojeciem pieluchowanie, pomijam ze to
                                  sredniowieczna metoda ktora jest fatalna w skutkach pozniej. Ale to nie o tym
                                  jest watek:)
                                  • A jak najbardziej stara metoda i nie twierdzę że nie, a nawet
                                    popieram. Ale w pierwszych dwóch/trzech tygodniach życia malucha
                                    trzeba zwrócić uwagę by dziecko prawidłowo układało nóżki podczas
                                    noszenia i leżenia, cała filozofia. Happy jest nieco sztywniejsza i
                                    grubsza, dzięki czemu nie trzeba się martwić czy nóżki są w
                                    odpowiedniej pozycji, pampers jest stanowczo miększy. No to się
                                    dziewuchy wyżyły, napisały co wiedziały, trochę pogdakały i są
                                    szczęśliwsze. Oj :D
                                    • Izuś, a Ty mi pokaż gdzie napisałam o szerokim pieluchowaniu?
                                      Kochana napisałam tylko że jest dobre dla bioderek. U ciebie to już
                                      nadinterpretacja. Dodatkowo możesz się z tym nie zgodzić, twoje
                                      prawo, ale trochę pokory i w razie wątpliwości, możesz zapytać,
                                      słowo odpowiem. A jak masz jeszcze jakieś pytania to zapraszam na
                                      maila, tutaj to już off.
              • o ile wiem to ubranek dla dzieci i pieluch nikt nie wydziela.A co do stanu ubranek -faktycznie są niezbyt ładne ,ale w domu tez mamy różne,nie przesadzajmy.I jeszcze jedno:wiecie jak mi było wstyd za niektóre pacjentki ,które były na oddziale w tym samym czasie co ja.One najpierw komentowały jak to jest tu niedobrze , zła opieka i w ogóle a potem , szczególnie w nocy,pakowały do swoich toreb pampersy i co lepsze ubranka .I co wy na to.

      • wojewódzki ale jeśli masz znajomości,ja obecnie polecam pojechac do mińska mazowieckiego .Rodziłam tak swoje trzecie dziecko, a lekarza Taczalskiego, jest super
    • Rodziłam 3tyg temu w Szpitalu Wojewódzkim i generalnie nie mam większych zastrzeżeń!Na poród w tym szpitalu zdecydowałam się ze wzgl.na lekarza prowadzącego moją ciążę.Zaczynałam od porodu naturalnego,a skończyłam cesarką,którą wykonywał m.in. mój lekarz prowadzący.Co do patologii ciąży i porodówki nie mogę złego słowa powiedzieć.Jeśli mowa o położnictwie i oddziale noworodkowym...położne zajmujące się mamą w sumie ok,wiadomo,że zawsze trafi się ktoś bardziej lub mniej zaangażowany w swoją pracę.
      Niestety gorzej jest z paniami pielęgniarkami od noworodków.
      Miałam wrażenie,że zajmowanie się dzieckiem(kiedy mama nie może wstać lub nie ma pokarmu,co jest normalne po cesarce) sprawia większości tych pań duży problem.Moja córka w pierwszej dobie po porodzie leżała pod lampą,bo miała żółtaczkę i tak w nocy płakała,że serce mi się krajało,bo ja ledwo z łóżka wstawałam a panie pielęgniarki "nie słyszały" jej płaczu..Bez komentarza.
      Sale 2- lub 3-osobowe,co dla mnie jest dużym plusem,ogólnodostępne dla mam wkładki poporodowe,gazetki o maluszkach i ulotki również.

      Ogólnie oceniam szpital dobrze.Przy następnej ciąży zamierzam pójść do tego samego lekarza i rodzić w tym samym szpitalu,chyba,że naprawdę coś się tam diametralnie pozmienia.
      • a jak jest ze znieczuleniem w wojewódzkim? podobno jest darmowe ...
        • Tak znieczulenie jest darmowe, a tak nawiasem to pamietajcie, ze nie eliminuje
          bolu porodowego(co niektore kobity tak mysla). Nie myslcie, ze przekraczajac
          prog porodowki powitaja was ze znieczuleniem;p Do 4 cm rozwarcia trzeba sie
          pomeczyc.

          • Owszem znieczulenie jest darmowe, ale nikt go wam nie da bez
            wcześniejszej konsultacji z anestezjologiem. Kilka dni przed
            terminem porodu proponuję umówić się z anestezjologiem w szpitalu. Z
            tego co pamiętam konsultacje przeprowadzane są w czwartki około
            południa. Trzeba też wykonać kilka badań.
            Miałam znieczulenie przy drugim porodzie i nie wyobrażam sobie
            następnego porodu bez znieczulenia.
            A poród w każdym szpitalu taki sam - oksytocyna, zastrzyki na
            rozwarcie i jazda...,standardowo cięcie. Tak wygodniej położnym i
            lekarzom. I to się nazywa poród siłami natury - DRWINY!
        • He dziewczyny. Czy macie jakieś najnowsze wieści odnośnie znieczulenia zewnątrzoponowego w wojewódzkim? Słyszałam, że nie jest tak łatwo jak piszą. Czy trzeba mieć wskazania lekarza aby otrzymać znieczulenie? Może jest ktoś kto ostatnio rodził i może się wiarygodnie wypowiedzieć ?:)
          Pozdrawiam wszystkie ciężarówki :)
          • Ja rodziłam we wrześniu w wojewódzkim (polecam). Miałam lekki poród i dobrą położną, więc obyło się bez znieczulenia, ale w każdej chwili mogli mi je podać, bo miałam załatwione do tego wszystkie formalności.

            Żeby nie było problemów, trzeba zaraz po wejściu na porodówkę pytać o ewentualne znieczulenie. Wtedy od razu pobierają krew do badania i dają dokumenty o znieczuleniu do podpisania. Trzeba to zrobić na początku, bo potem, jak znieczulenie będzie już potrzebne, nie będzie na to czasu.
            Może osoby, które mówią, że nie jest z tym łatwo, za późno spytały o znieczulenie.

            Druga sprawa, że jeśli do końca porodu wg położnej zostało bardzo mało czasu, a pacjentka chce znieczulenie, to mogą go nie podać, bo i tak nie zdąży zadziałać przed urodzeniem dzidziusia.

            Ale najważniejsze jest pozytywne nastawienie, ćwiczenia i myślenie o tym, żeby pomóc dziecku jak najszybciej przyjść na świat. Wtedy jest lżej i szybciej, a przynajmniej tak było u mnie:)

            Pozdrawiam i życzę takiego porodu jak mój:)
    • Witam
      Ja na dniach rodziłam w szpitalu Wojewódzkim. Najpierw kilka dni spędziłam na patologii ciąży a potem miałam wywoływany poród. Jestem pozytywnie zaskoczona opieką, szczególnie, że większość znajomych polecała mi szpital miejski, jednak o wyborze przesądziły dwuosobowe sale na oddziale noworodkowym bo nie wyobrażałam sobie leżeć z pięcio lub sześcioosobowej sali z kilkoma wrzeszczącymi dzieciaczkami ;) Na noworodkowym opieka troszkę gorsza ale jeśli coś się działo to można było liczyć na pomoc położnych lub pielęgniarek. Dodam również, że chodziłam do lekarza, który nie pracuje w żadnym ze szpitali także nie miałam tam ani znajomego lekarza ani położnej. Następny poród też tam planuję :)
    • Witam. Słuchajcie czy wiecie może jak wygląda sytuacja ze znieczuleniem w szpitalu wojewódzkim? Czy każda kobitka jeśli zechce może je otrzymać czy może nie jest to takie proste?
    • rodziłam w miejskim w 2009 i było na poziomie słabym,a w listopadzie 2013 rodziłam w wojewódzkim i było super. Panie położne miłe i uprzejme i uśmiechnięte pomocne o każdej porze dnia i nocy to samo mogę powiedzieć o pielęgniarkach od maluszków, na każde pytanie odpowiadają poradzą, pomogą, pokażą co i jak. Neonatolodzy też każdą niejasność wyjaśnią sprawdzą i rozwieją wątpliwości. Mimo mało intymnych warunków na porodówce w wojewódzkim to położne są tak miłe i uprzejme i pomocne, że da się o tym zapomnieć. Jeśli chodzi o miejski to pielęgniarki i położne są bo są, podchodzą urzędowo do sprawy, a neonatolog jak się o coś zapytasz to warknie i już. Może przez te kilka lat się zmieniło coś na plus dla miejskiego, ale wątpię. polecam wojewódzki
      • No dobrze, jedna uwaga. Znieczulenie zewnatrzoponowe do porodu mozna wykonac prawie w kazdym momencie. Do rozwarcia 8 cm bez problemu. Czas wystapienia efektu w praktyce nie gra roli , mozna wykonac znieczulenie podpajecze i zewnatrzoponowe jednoczesnie, dzialanie p. bolowe juz jest po 1-2 minutach. I takie mowienie ze jest za pozno to czysta bajka.

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Okazje.info.pl

Bestsellery

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.