Dodaj do ulubionych

Bitwa pod Iganiami

25.03.11, 19:05
Ten watek odszedł do archiwum
forum.gazeta.pl/forum/w,262,75672114,75672114,Dwor_w_Iganiach_relikwia_narodowa.html
Zapowiadają inscenizację bitwy na terenach seminarium w Opolu. Zawsze to bliżej do dworu niż z Mościbród. 180 lat do bitwy a ile jeszcze dwór wytrzyma?
--
Mój jest ten kawałek podłogi
Nie mówcie mi więc,co mam robić
Edytor zaawansowany
  • brat_szczepana 25.03.11, 19:08
    Czy dwór ma właściciela?
  • krzycho1252 25.03.11, 19:11
    linka nie dałem
    www.podlasie24.pl//wiadomosci/siedlce/bitwa-pod-iganiami-623c.html
    Właścicielami dworu są Bohaterowicze. W Iganiach mieszka rodzina o tym nazwisku.
    --
    Mój jest ten kawałek podłogi
    Nie mówcie mi więc,co mam robić
  • brat_szczepana 25.03.11, 19:16
    To ci sami, co mają inny dworek w Joachimowie?
    Jeżeli tak, to dwóch nie "uciągną".
    Powinni ten w Iganiach sprzedać komuś, kto zechce o niego zadbać.
  • krzycho1252 26.03.11, 11:54
    Dworek w Joachimowie...? Szczerze mówiąc ja tam nigdy nie byłem.
    --
    Mój jest ten kawałek podłogi
    Nie mówcie mi więc,co mam robić
  • krzycho1252 05.04.11, 13:08
    "Na ekspozycji zaprezentowane zostaną eksponaty pochodzące z pola bitwy m.in. kule karabinowe i armatnie, guziki z mundurów żołnierskich, ikonki podróżne należące do żołnierzy rosyjskich. Ponadto archiwalne i współczesne fotografie obrazujące teren bitwy oraz fotografie zabytkowego dworu, o który toczyły się zacięte walki. "
    www.podlasie24.pl/wiadomosci/siedlce/siedlce-wystawa-iganie.-180-lat-tradycji--6436.html
    --
    Mój jest ten kawałek podłogi
    Nie mówcie mi więc,co mam robić
  • krzycho1252 09.04.11, 17:35
    www.tygodnik.siedlecki.pl/t12763-tam.gdzie.polacy.uderzyli.htm
    --
    Mój jest ten kawałek podłogi
    Nie mówcie mi więc,co mam robić
  • aro333 09.04.11, 17:59
    Jak dla mnie bardzo ciekawy artykuł. Generalnie zawsze brak mi było scisłego umiejscowienia tej bitwy w dzisiejszym krajobrazie. Zawsze wydawało mi się , że armaty rosyjskie musiały stać gdzieś w miejscu dzisiejszego zalewu. A tu proszę , dośc mądre uzasadnienie tego, że musiały stać blisko głównej drogi. Jedno mnie zastanawia, czy most był w tym samym miejscu ? Wydaje mi się , że jednak nie, miejsce dzisiejszego młyna oraz koryto rzeki , musiało w tym miejscu chyba inaczej wyglądać. Jak się spojrzy na lewą stronę pola tuż przed korytem rzeki i spietrzeniem młyńskiem (patrząc od strony miasta) widać tak jakby groblę biegnacą już od obecnego nasypu. Mi się wydaje , że droga musiała wtedy wraz z przeprawą zakręcać w lewo . Przynajmniej widać zarys starego nasypu/grobli.A przeprawa musiała być tak jakby w zakoli przed spietrzeniem. No cóż mogę się mylić , z opisu wychodzi że droga kolo młyna była główną drogą tylko wlaśnie gdzie ona przechodziła na drugą stronę Muchawki?
    --
    "Żyję w kraju w którym wszyscy chcą mnie zrobić w ... za moja kasę"
    Strachy na Lachy
  • mpppm 09.04.11, 19:45
    Piękny widok na miasto.
    w 1831r. miasta z pola bitwy pod Iganiami nie było widać.
    Miasto sięgało może do obecnej A.Krajowej bądz trochę dalej przedłużenie ul. Pułaskiegi i Piłsudskiego (jakieś pojedyńcze zabudowania.
    Obecnej ul. Warszawskiej nie było.
    Szosa na Warszawę biegła gdzieś dzisiejszą ul. Szkolną, przez ul. Przumiarki i dalej za obecnym nasypem kolejowym.
    Tak więc jeśli mówimy o szosie na Siedlce i grobli na Muchawcu (jak ją wtedy nazywano) mówimy o obecnym mście kolejowym na Muchawce.


    --
    www.markopm.za.pl/
  • an.chojnacki 09.04.11, 20:02
    Było tak, ponieważ Iganie były głównym, ale nie jedynym miejscem uderzenia na Siedlce. Sporo wiadomo o działaniach w okolicach Sekuły, ale była też duża aktywność na mostach w Wyszkowie (tam walczył mjr Hempel) - jego działania doprowadziły do zajęcia Mokobód, dopiero bezczynność Skrzyneckiego uratowały Rosjan w Siedlcach. A granica Siedlec sięgała na zachodzie do dzisiejszego skrzyżowania ulic Piłsudskiego i Wałowej (na wałach miejskich właśnie). To tam znajdowały się rogatki zachodnie - one były za placem ćwiczeń ułanów, które leżały mniej więcej tu gdzie dziś jest więzienie i dawne boisko Pogoni. A i jeszcze jedno: najbardziej znany obraz bitwy igańskiej w tle ma dwie wieże kościoła - ale to mogły być jedynie wieże kościoła w Skórcu, bo ukazane jest uderzenie polskich wojsk w kierunku północny wschód. Wieże kościoła w Siedlcach były z tyłu Rosjan a nie Polaków.
    --
    ...w warunkach rzeczywistości przedwrześniowej, na tle ogólnego regresu, tak ekonomicznego jak i społeczno - politycznego, i to zarówno w warstwie pryncypiów merytorcznych, jak i głęboko zacofanej warstwie sanacyjnej infrastruktury, szczególną nieudolnością i brakiem koncepcji, rysował się ogólny bilans białka...
  • mpppm 09.04.11, 20:16
    Stojąc w Iganiach ani kościoła w Siedlcach ani tym bardziej w Skórcu nawet dzisiaj przez lornetkę nie zobaczysz. Mam na myśli kościoły będące w 1831r.
    Jedyny jaki pasuje to kościół w Niwiskach.
    --
    www.markopm.za.pl/
  • an.chojnacki 09.04.11, 21:23
    Z Igań kościoła w Niwiskach też się nie zobaczy, tym bardziej, że wówczas w Niwiskach nie wybuchł pożar. Ten obrazek jest bardziej wytworem wyobraźni niźli czymkolwiek innym. Nie twierdzę, że sie zobaczy Skórzec - co to to nie, ale wojska polskie ukazane zostały nań nacierające na Rosjan - kierunek polskiego uderzenia był z pól między Iganiami a Żelkowem ku Muchawce.
    --
    ...w warunkach rzeczywistości przedwrześniowej, na tle ogólnego regresu, tak ekonomicznego jak i społeczno - politycznego, i to zarówno w warstwie pryncypiów merytorcznych, jak i głęboko zacofanej warstwie sanacyjnej infrastruktury, szczególną nieudolnością i brakiem koncepcji, rysował się ogólny bilans białka...
  • aro333 09.04.11, 21:57
    Wiesz co, nie sadzę aby ta przeprawa była w miejscu mostu kolejowego. Jeżeli pojedziesz nad Muchawkę i staniesz na końcu tzw"pasa końskiego" teraz wyłożonego ładnie kostką, tuż przed mostem po lewej stronie , zobaczysz idacy delikatnie widoczny nasyp tak jakby pod katem 45 stopni do obecnej drodze. Wchodzi on w nasyp obecnej drogi. Gdzies kiedys czytałem albo słyszałem, że droga biegła wlasnie jak piszesz tyle tylko, że z Przymiarek skręcała tak jakby przez osiedle "Zielone dachy" i przecinała obecną drogę idac dalej w stronę Muchawki. Ten zarysa co opisuję , widać go dokladnie. Jest parenascie centymetrow ponad grunt i zielen jednak inaczej na tym rosnie, szczególnie widac przy małej trawce jak jest na wiosnę. Może sie mylę , może to moje zludzenie optyczne ale ja cos takiego tam widzę.
    --
    "Żyję w kraju w którym wszyscy chcą mnie zrobić w ... za moja kasę"
    Strachy na Lachy
  • mpppm 09.04.11, 22:12
    Nie będę się z Tobą spierał.
    Napisałem to bo sam słyszałem z opowidań A. Wintera.
    Ponadto sam możesz przeczetać Strona 109 "Dzieje Siedlec".

    Po wybudowaniu nowej drobi Warszawa - Brześć ul. Szkolną nazywano "Starym traktem warszawskim".
    --
    www.markopm.za.pl/
  • aro333 09.04.11, 22:15
    Ej no nie chodzi mi tu o spieranie sie , jestem daleki od tego. Tylko zastanawia mnie ten zarys, co to jest, była droga czy np jakaś stara grobla.
    --
    "Żyję w kraju w którym wszyscy chcą mnie zrobić w ... za moja kasę"
    Strachy na Lachy
  • mpppm 09.04.11, 22:16
    jest tu mało ważne, czy po lewej czy prawej stronie obecnego nasypu.
    Może i Nasyp kolejowy pokrywa się dawnym traktem.
    Jedno jest pewne nasyp i most kolejowy powstały dopiero około 1865-1967r.
    --
    www.markopm.za.pl/
  • mpppm 09.04.11, 22:19
    oczywiście 1865-1867
    --
    www.markopm.za.pl/
  • aro333 09.04.11, 22:31
    Mpppm ale mi chodzi o nasyp obecnej drogi samochodeowej a nie o nasyp torow kolejowych. Może zle to nazwalem, moze to nie jest nasyp . Generalnie chodzi mi o zwykla drogę i most drogowy.
    --
    "Żyję w kraju w którym wszyscy chcą mnie zrobić w ... za moja kasę"
    Strachy na Lachy
  • mpppm 09.04.11, 22:41
    nie wiem czy o to chodzi? Ale pewnie masz na myśli starą drogę (właśnie trakt Brzeski), która po wybudowaniu obwodnicy 1973-1976 została we fragmencie poniżej nasypu.
    Wcześniej biegła prosto z górki w Iganiach na most na Muchawce.
    Stary trakt Warszawski tędy nie szedł.
    --
    www.markopm.za.pl/
  • aro333 09.04.11, 22:49
    Hmmm wiesz co, jutro podjadę tam i pstryknę fotkę, moze aparat uchwyci to delikatne zarysowanie terenowe. Chyba się nierozumiemy.OK pstryknę zdjęcie a jak nie bedzie tego widać to zaznaczę na zdjęciu gdzie to widzę , wtedy łatwiej bedzie to zlokalizować naocznie.
    --
    "Żyję w kraju w którym wszyscy chcą mnie zrobić w ... za moja kasę"
    Strachy na Lachy
  • mpppm 09.04.11, 20:08
    niestety nie miałem racji.
    Pomnik Budowy Szosy Brzeskiej (Pomnik Pracy) - obelisk znajdujący się na warszawskim Grochowie, przy ulicy Grochowskiej. Odsłonięty w 1825 r. dla uczczenia budowanej w latach 1820-1823 brukowanej szosy prowadzącej z Warszawy do Brześcia, tzw. szosy brzeskiej.

    Obecna droga już tu była.
    --
    www.markopm.za.pl/
  • krzycho1252 09.04.11, 20:45
    Właśnie chciałem zwrócić na ten fakt uwagę. Fukcjonował jeszcze wtedy "stary trakt brzeski"
    przez Stanisławów i Okuniew. Polskie, władze wojskowe uważały, że główne siły rosyjskie będą poruszały się tym "starym" traktem. I dużo naszych wojsk tam ubezpieczało drogi.

    --
    Mój jest ten kawałek podłogi
    Nie mówcie mi więc,co mam robić
  • mpppm 09.04.11, 20:58
    tu chyba piszesz jeszsze o innym trakcie - Siedlce, Chodów, Niwiski, Kopcie, Suchą, Kózki, Grębków, ............ Stanisławów ....... Grzybowską Wolę.
    Ten trakt był waniejszy niż ten prowadzący przez obecną ul. Szkolną, ul. Przymiarki i most kolejowy na Muchawce.

    O którą groblę chodzi w czasie bitwy pod Iganiami to ???????????.
    Na nowej drodze to chyba był most, a nie grobla.

    --
    www.markopm.za.pl/
  • an.chojnacki 09.04.11, 21:29
    ...to nie był trakt brzeski, tylko litewski, po zakończeniu Kongresu we Wiedniu w XII 1815 r. Aleksander wracał właśnie przez Węgrów i Sokołów a nie przez Siedlce, które wówczas leżały na uboczu. Bug przeprawiał w Grannem. Wybudowanie traktu na Brześć spowodowało, że Rosjanie mogli potraktować go jako drogę dofrontową - robić tak będą za każdym razem, aż do 1944 r.
    --
    ...w warunkach rzeczywistości przedwrześniowej, na tle ogólnego regresu, tak ekonomicznego jak i społeczno - politycznego, i to zarówno w warstwie pryncypiów merytorcznych, jak i głęboko zacofanej warstwie sanacyjnej infrastruktury, szczególną nieudolnością i brakiem koncepcji, rysował się ogólny bilans białka...
  • mpppm 09.04.11, 21:42
    Nie ma więc co rozważać. Obraz nie jest żadnym dokumentem z bitwy.
    Faktem jest, że były dwie przeprawy przez Muchawiec.
    Krórą wspomina się w raporcie z bitwy?
    Gdzie topili się w bagnach uciekający Rosjanie, chyba buw przy obecnym moście drogowym.
    Tu od strony zachodniej teren jest dużo wyżej od Muchawki.

    --
    www.markopm.za.pl/
  • mpppm 09.04.11, 23:14
    w internecie, a z książki ze zdjęciami A. Gancwola.
    Tak to wyglądało w 1922r.
    www.markopm.za.pl/aaaaaaaa4995823_l.jpg
    www.markopm.za.pl/aaaaaaaaa4995823_l.jpg
    --
    www.markopm.za.pl/
  • mpppm 09.04.11, 23:21
    w internecie, a z książki ze zdjęciami A. Gancwola.
    Tak to wyglądało w 1922r.

    www.markopm.za.pl/2011-09-09_iganie1922.pdf
    teraz będzie dobrze
    --
    www.markopm.za.pl/
  • aro333 10.04.11, 18:14
    Mpppm zdjecia z dzisiaj poszly na maila ze strony. Popatrz na nie.
    --
    "Żyję w kraju w którym wszyscy chcą mnie zrobić w ... za moja kasę"
    Strachy na Lachy
  • miyatoto 10.04.11, 18:26
    W sumie niezłe jaja wychodzą. Pisząc swój artykuł Pan Kuziak był przekonany, że chodzi o most w dzisiejszym tego słowa znaczeniu. Nie wziął jednak pod uwagę, że niekoniecznie znajdował się on w tym samym miejscu co aktualny. Wychodzi na to, że niemal wszystko co napisał w artykule, jest błędne (mam na myśli umiejscowienie akcji bitwy).
    Czy dobrze rozumiem? Jakie jest Wasze zdanie na ten temat?
    Wygląda na to, że niekoniecznie widać byłoby to o czym jest napisane w artykule, z tarasu Mc Donalda :)

    Całe szczęście że artykuł jest ciekawy, wciąga, napisany z pasją człowieka który nie tylko bierze za to kasę, ale także żyje tymi wydarzeniami.
  • aro333 10.04.11, 19:01
    Oj chyba nie do konca tak jest jak piszesz. Mam w domu ksiazkę Pana Tomasza Strzeżaka "Iganie 1831" oraz duzo starszą autora Wiesława Majewskiego "Dębe Wielkie - Iganie" i wcale nie wynika z nich aby chodzilo o inne miejsce. Ja osobiscie uważam , że bylo to gdzies w tych okolicach opisanych przez autora, jedynie moze most nie biegl dokladnie w tym mieiscu co teraz ale nie chodzi tu o km lecz pewnie metry. Bardziej mnie zastanawia, gdzie sa pochówki z tej bitwy? Wszak zgineła tam masa ludzi. Jest tylko jeden pomni oficjalny bitwy plus pomnik/grób mlodego żołnierza Hipolita .... (jak mnie pamieć nie myli nazwisko Stokowski), wcisniety pomiedzy dwie prywatne posesje ale z dostępem, zadbany. Gdzie reszta?
    --
    "Żyję w kraju w którym wszyscy chcą mnie zrobić w ... za moja kasę"
    Strachy na Lachy
  • mpppm 10.04.11, 19:27
    www.markopm.za.pl/2011-09-09_iganie1922.pdf
    Ten krzyż wg. mnie coś sugeruje. W tym miejscu postawiono obecny pomnik.
    Prace archeologiczne wiele by wyjaśniły.

    Historycy, dotrzyjcie do archiwów rosyjskich.
    --
    www.markopm.za.pl/
  • krzycho1252 10.04.11, 20:03
    Ciekawostka o której pisałem w atku "Dwór w iganiach relikwią narodową"
    "Jazda Mazurów chwalebnie zapisała się w bitwach pod Iganiami i
    Grochowem. Miał w niej również udział szwadron Okólskiego, który w
    szarży pod Iganiami rozbił piechotę rosyjską, biorąc do niewoli 100
    żołnierzy i 2 oficerów."
    www.szlachta.org/marchewka/malina.htm
    i
    "W Mieni, ok.3 km od Cegłowa można podziwiać dobrze utrzymany Dom
    Pomocy Społecznej im.św Józefa mieszczący się w zabytkowym budynku
    Szpitala z 1809r wraz z otaczającym parkiem. W szpitalu tym leczyli
    się ranni w bitwie pod Iganiami żołnierze rosyjscy i potajemnie
    leczono drugą stronę tej bitwy-rannych powstańców 1863r.
    Przywleczona przez żołnierzy rosyjskich epidemia tyfusu
    zdziesiątkowała obie strony i miejscową ludność. Mogiła pochowanych
    znajduje się w pobliskim lesie."
    www.ceglow.pl/index.php?id=2&lan=pl

    a aro tak pisał

    Co do tego grobu, za książką juz przytaczaną :
    "Artyleria rosyjska z drugiego brzegu rzeki raziła wieś i
    szosę.Jedna z kul zabiła kpt. Hipolita Stokowskiego z pułku
    grenadierów , którego grób znajduje się w Iganiach Nowych"
    Swoją drogą to poległa tam masa Rosjan ,wiadomo że nikt im czci nie
    składał i pewnie pochowano ich w masowej mogile .Ale to masa
    ciał ,az dziwne ze info o tym nie przetrwało.Byc może to faktycznie
    miejsce dzisiejszego pomnika.I jeszcze jeden fragment:
    "Prowizoryczny szpital założono w karczmie Wesoła".Miejsce
    wcześniej wymieniane przez was. >"

    i jeszcze raz ja

    "Tak opisane w spisie mogił i pomników z 1933:
    Iganie gm. Niwiski. Mogiła powstańców z bitwy stoczonej z Rosjanami
    przez korpus Ignacego Prądzyńskiego 10.04.1831.Mogiła ogrodzona
    płotem z brzozy. Na niej drewniany brzozowy krzyż. Na tabliczce napis
    "Pamięci poległym bohaterom z korpusu gen. Ignacego Prądzyńskiego..."
    i
    "Grób Hipolita Stokowskiego rozmieszczony obok lasku 150 m do szosy
    Siedlce - Warszawa, a 2.5 od Siedlec. Murowany z żelaznym krzyżem" "



    --
    Mój jest ten kawałek podłogi
    Nie mówcie mi więc,co mam robić
  • wredzioch 11.04.11, 17:04
    krzycho1252 napisał:


    > "Grób Hipolita Stokowskiego rozmieszczony obok lasku 150 m do szosy
    > Siedlce - Warszawa, a 2.5 od Siedlec. Murowany z żelaznym krzyżem" "

    siedlce.fotopolska.eu/197779,foto.html
  • netxan 10.04.11, 18:50
    www.siedlcetv.pl/bitwa-pod-iganiami-180-rocznica-15-17-kwietnia-rekonstrukcja/
    --
    www.siedlcetv.pl
  • mpppm 11.04.11, 15:40
    Okazało się że mam rację.
    W czasie Bitwy pod Iganiami były dwie przeprawy przez Muchawkę.
    Stara droga z siedlec do Igań z groblą na Muchawce.
    Trakt Brzeski zbudowany 1820-1823 a więc musiał być tam już jakiś most.
    www.markopm.za.pl/2011-04-11_dwieprzeprawy.pdf
    Z początku sądiłem, że ta droga prowadziła gdzieś na północ od obecnego mostu drogowego w pobliżu obecnego mostu kolejowego.
    Okazało się, że trakt Brzeski przecina starą drogę na Warszawę, a stara przeprawa przez Muchawkę była na południe od obecnego mostu drogowego.
    Temu wszystkiemu winien jest w 100% ARO, który porobił zdjęcia koło obecnego młyna i zmusił do .................
    --
    www.markopm.za.pl/
  • mpppm 11.04.11, 15:50
    na pokazanej mapce widać też rzeczkę dla której pobudowano mostek w karierze (zdj. w inffoto) która odprowadzała również wody z Parku w Siedlcach, a później stała się "śnierdzącym rowem".
    Pomnik rowu, można nazwać teraz nazwać pomnikiem unicestwionej rzeczki , ładniej brzmi.

    --
    www.markopm.za.pl/
  • aro333 11.04.11, 16:12
    Ups , mozesz podeslac ta mapke calą bo chyba jest inna niz te ktore tobie wczoraj podsylalem.Wiesz co, moze tu chodzic o dwie rozne sprawy, przeprawa przez most i brud/brod, nie wiem jak sie to pisze. Zerknij na legende tej mapy jak oznacza sie groble z mostem a jak brod. Qrcze a tak dokladniej to gdzie na moich zdjeciach to oblukales? To to co zakreslilem czy jeszczxe bardziej w lewo na poludnie?
    --
    "Żyję w kraju w którym wszyscy chcą mnie zrobić w ... za moja kasę"
    Strachy na Lachy
  • aro333 11.04.11, 16:27
    Wiesz co, tak patrzę na ta mapkę, to dodam jeszcze, że pewnie chodzi o tzw stary trakt siedlecki idacy wlasnie obecnymi Iganiami Starymi, kolo dworu i prosto z tylu za Iganiami Nowymi w lasy na Dabrowkę.W ksiazce o bitwie nazywa sie wlasnie tą drogę-starym traktem siedleckim. Z tekstu wychodzi , że już wtedy byl uważany jako stary trakt, pewnie stracił na popularności w wyniku budowy traktu brzeskiego.Czyżbym jednak mial rację , że to co sfocilem to jednak byla jakas droga?
    Tak jak tobie pisalem na maila wchodzi wlasnie w nasyp obecnej drogi,zgodnie z ta mapka co zamiesciles.Bingo?
    Jednak z opisu bitwy w ksiazce Pana Strzeżaka, wynika ze walka toczyla sie na grobli z modstem, zresztą mowa jest o uchwyceniu przeprawy mostowej. Jednak jedna i druga przeprawa leży bardzo blisko siebie wiec moze pomijano ten fakt.
    --
    "Żyję w kraju w którym wszyscy chcą mnie zrobić w ... za moja kasę"
    Strachy na Lachy
  • aro333 11.04.11, 16:47
    Ok jeszcze jedno małe zastanowienie. Mapy Reymanna powstawały pomiedzy 1806-1831 rokiem. Przynajmniej tak mowi wikipedia. Kiedy powstał trakt brzeski, bo nie pamietam? Ciekawe kiedy powstala ta akurat karta mapy? Byc może w trakcie bitwy juz tego starego traktu siedleckiego nie było w "uzyciu" znaczy nie było przeprawy?
    --
    "Żyję w kraju w którym wszyscy chcą mnie zrobić w ... za moja kasę"
    Strachy na Lachy
  • aro333 11.04.11, 16:51
    Może jeszcze dodam, trzeba wziaśc pod uwagę , że była wiosna ,Muchawka miala swoje koryto z przyleglosciami bagnistymi w szerokosci ok 500metrow srednio, tak pisze w ksiazce.Nawet jezeli tam byla przeprawa typu brod, to pewnie byla zalana wieksza wiosenną wodą w rzece . Co nie zmienia faktu, że przeprawy mogly być dwie, jedna stara z traktu starego siedleckiego na wprost Igań idaca prze rzekę i druga na grobli z mostem solidnie zbudowana.
    --
    "Żyję w kraju w którym wszyscy chcą mnie zrobić w ... za moja kasę"
    Strachy na Lachy
  • mpppm 11.04.11, 16:52
    trakt jak pisałem 1820-23
    To był dojazd w tamtych czasach do traktu z Igań.
    --
    www.markopm.za.pl/
  • mpppm 11.04.11, 16:48
    Mapki z tamtych lat nie są dookładne.
    Na tych przesłanych przez Ciebie brakuje rzeczki (obecnny rów) i nie ma tej starej drogi.
    Tu jest to, a nie ma innych szczegółów.
    Trzeba jeszcze szukać.
    --
    www.markopm.za.pl/
  • mpppm 11.04.11, 17:12
    Już z tych rozważań wynikło:
    1. Że ul. Żytnia nie leży na miejscu wsi Żytnia tylko do wsi Żytnia prowadziła.
    2. Faktem jest już druga przeprawa.
    3. Rów śmirdzący był rzeczką.


    "Rano 10 kwietnia kolumna gen. Prądzyńskiego udała się w dalszy marsz przez Trzcianiec do Domanic rezygnując z obejścia Siedlec traktem łukowskim ruszyła zachodnim brzegiem Muchawki przez Gołąbek, Żelków w kierunku Igań."
    tekst z "Bitwy pod Iganiami 10.04.1831r. J.Strychalskiego. z 1985r.
    Bardzo fajnie, jak ta rzeka od 1931r. zmieniła koryto.
    Jeśli to było trudne dla piszącego więc co było łatwe?
    Jak łatwo pisze się niektórym książki?
    Myślą, że jak napisane to tak ma być i tak było. Czy napewno?
    O mieście taż tak piszą, przykładem niech będzie ul. Żytnia. Innych nie będę tu wymianiał.




    --
    www.markopm.za.pl/
  • an.chojnacki 11.04.11, 17:32
    Stary trakt siedlecki wiódł przez Iganie (dziś Stare), Opole, na zachód dalej Oleśnica - to tą właśnie drogą podróżował z Warszawy do Brześcia (przez Siedlce) Julian Ursyn Niemcewicz. Bitwa igańska była tak naprawdę bitwą o most na rzece, bo jego opanowanie otwierało dopiero drogę Polakom do Eldorado, jakim były wówczas Siedlce (kasa armii rosyjskiej, magazyny z prowiantem i amunicją). Mimo, że Polacy opanowali go to nie padł rozkaz marszu na stolicę województwa - to dlatego Prądzyński wołał do Skrzyneskiego "Siedlce, Siedlce". Droga ku Warszawie szła istotnie dzisiejszą Szkolną (cmentarz żydowski powstał przecież przy drodze), potem biegł w części dzisiejszym nasypem kolejowym. Po powstaniu kolei żelaznej drogę skierowano nieco na południe. Droga na Żytnią stanowiła połączenie Siedlec przez Chodów i Mokobody do głównego traktu ku Litwie.
    --
    ...w warunkach rzeczywistości przedwrześniowej, na tle ogólnego regresu, tak ekonomicznego jak i społeczno - politycznego, i to zarówno w warstwie pryncypiów merytorcznych, jak i głęboko zacofanej warstwie sanacyjnej infrastruktury, szczególną nieudolnością i brakiem koncepcji, rysował się ogólny bilans białka...
  • krzycho1252 11.04.11, 20:35
    > Droga na Żytnią stanowiła połączenie Siedlec przez Chodów i Mokobody do głównego traktu >ku Litwie.

    Myślę, że ze względu na położenie droga ta szła szlakiem dzisiejszej Sokołowskiej. Pasek bawił u pani Wodzyńskiej w Strzale wiosną od i do Siedlcec jeździł kilka razy . Dzisiejsza ul. Żytnia do droga do wsi Żytnia. Król Stanisław August Poniatowski przyjechał do Siedlec od Strzały. wioska Żytnia za blisko Muchawki leży.
    Na grobli igańskiej szarwarki musieli odrabiać siedleccy mieszczanie
    W "Inwentarzu dóbr klucza siedleckiego z 1776 roku" jest wzmianka o ich powinnościach ...."Szarwarki tak Mieszczanie Katolicy jako y Żydzi do grobel d<i<c<o na wiosnę dni dwa, na jesień dni dwa sprzężajem, a nie pieszo odbywać powinni rocznie"
    Jeśli grobel jest liczbą mnogą grobli to by oznaczało, że musieli na grobli igańskiej i strzalińskiej pracować.
  • mpppm 11.04.11, 20:45
    Tak właśnie
    Nie przez Żytnią tylko przez Chodów (więc i Strzałę) Niwiski Kopcie Suchą,Grębków Stanisławów, Pustelnik, Grzybowską Wolę to była ta ważniejsza droga. Str. 109 A.W. Dzieje Siedlec. Kto nią do Siedlec drałował to mniej ważne.
    Po co mącić.
    --
    www.markopm.za.pl/
  • krzycho1252 11.04.11, 21:02
    Na tej
    lazarus.elte.hu/hun/digkonyv/topo/200e/40-52.jpg
    nie widać
    --
    Mój jest ten kawałek podłogi
    Nie mówcie mi więc,co mam robić
  • krzycho1252 11.04.11, 21:10
    www.mapywig.org/m/German_maps/1870-1919/Reymanns_Special-Karte/Reymanns_Special-Karte_81C_Siedlce.jpg
    --
    Mój jest ten kawałek podłogi
    Nie mówcie mi więc,co mam robić
  • mpppm 11.04.11, 21:12
    Zobacz, że droga z Igań przevina się z Muchawką, a nie łączy się z Traktem Brzeskim.
    Więc widać. A mapa jest z conajmniej 1867 bo jest już linia kolejowa.

    Więc jedni byli dokładni w rysowaniu map inni mniej.
    --
    www.markopm.za.pl/
  • krzycho1252 11.04.11, 21:18
    www.mapywig.org/m/Russian_and_Soviet/Soviet/42K/LXXXIII-E_%28SEDLEC%29_1933.jpg
    --
    Mój jest ten kawałek podłogi
    Nie mówcie mi więc,co mam robić
  • aro333 11.04.11, 21:29
    Krzycho , jak pojedziesz w teren staniesz twarzą do młyna to zobaczysz po lewej rece na łace delikatny zarys starego nasypu, wchodzący/wychodzący z obecnego nasypu drogowego. Widać go dokladnie. Nie jest wiele wyższy od samej laki ale zieleń plus delikatne podwyzszenie terenu bardzo dokladnie go uwidacznia. W swej końcowej części przechodzi w prawdziwą groblę biegnacą do zakrętu przy samym spietrzeniu.
    --
    "Żyję w kraju w którym wszyscy chcą mnie zrobić w ... za moja kasę"
    Strachy na Lachy
  • krzycho1252 11.04.11, 21:48
    Bardzo ciekawa
    ftp://mapy.ziomal.org/mapy/mapy_wieloarkuszowe/topograficzna_karta_krolestwa_polskiego.126k/K5%20S4%20-%20siedlce/mapa24d.jpg
    > Krzycho , jak pojedziesz w teren staniesz twarzą do młyna to zobaczysz po lewej
    > rece na łace delikatny zarys starego nasypu,

    Ja wcale twoich spostrzeżeń nie neguję. Zgadzam się z nimi.Na wiosnę lepiej widać Mapki chcę wstawic w jedno miejsce.
    --
    Mój jest ten kawałek podłogi
    Nie mówcie mi więc,co mam robić
  • aro333 11.04.11, 21:56
    Moge podeslac na maila mapke ta co wyslalem mpppm.Jest jeszcze bez linni kolejowej, dosc spore powiekszenie, mapa pas K50S czy cos podobnie

    --
    "Żyję w kraju w którym wszyscy chcą mnie zrobić w ... za moja kasę"
    Strachy na Lachy
  • aro333 11.04.11, 21:57
    o qrcze dopiero teraz zobaczylem, to co zamieszczasz to czastka z tej mapy a dokladnie arkusz 24d

    --
    "Żyję w kraju w którym wszyscy chcą mnie zrobić w ... za moja kasę"
    Strachy na Lachy
  • an.chojnacki 12.04.11, 15:59
    Droga na Żytnią (nie PRZEZ Żytnią) biegła dzisiejszą ulicą Żytnią - trochę to skomplikowane, ale mapa doskonale to pokazuje. Rogatki sokołowskie w Siedlcach stały w okolicach dzisiejszego Topazu - tego mniejszego na Sokołowskiej, ul. Sokołowska na długości II i III etapu, była drogą lokalną.
    --
    ...w warunkach rzeczywistości przedwrześniowej, na tle ogólnego regresu, tak ekonomicznego jak i społeczno - politycznego, i to zarówno w warstwie pryncypiów merytorcznych, jak i głęboko zacofanej warstwie sanacyjnej infrastruktury, szczególną nieudolnością i brakiem koncepcji, rysował się ogólny bilans białka...
  • krzycho1252 12.04.11, 19:50
    > Rogatki sokołowskie w Siedlcach s
    > tały w okolicach dzisiejszego Topazu - tego mniejszego na Sokołowskiej


    Myślałem, że rogatka sokołowska to dzisiejszy plac przed katedrą. W końcu 11 Listopada miał wczesnie nazwę Okopowa. Rogatka garwolińska przy kinie Podlasie w stronę mostu kolejowego, brzeska to dzisiejszy Plac Wileński, starowiejska w okolicach przecięcia z uL. Młynarską, warszawska za Wałową.
    --
    Mój jest ten kawałek podłogi
    Nie mówcie mi więc,co mam robić
  • an.chojnacki 12.04.11, 20:00
    Siedlce w czasach Królestwa posiadały trzy odwachy rogatkowe: na ul. Floriańskiej, na trakcie na Brześć, na drodze ku Warszawie, na ul. Rożnieckiej (dziś ul. Piłsudskiego) oraz na drodze na Sokołów na ówczesnej ulicy Strzalińskiej. Źródło: AGAD, Komisja Rządowa Wojny, Akta inwentarzy i opisów budowli wojskowych lub na użytek wojska zajętych w woj. podlaskim [place: Siedlce, Biała, Terespol, Kock, Międzyrzec, Ostrów, Radzyń, Włodawa, Węgrów, Łuków, Łomazy], mrf. 35165, sygn. 115.
    Kolejne powstały już za czasów carskich - co zrozumiałe, bo Siedlce stały się dla Rosjan istotnym garnizonem.
    --
    ...w warunkach rzeczywistości przedwrześniowej, na tle ogólnego regresu, tak ekonomicznego jak i społeczno - politycznego, i to zarówno w warstwie pryncypiów merytorcznych, jak i głęboko zacofanej warstwie sanacyjnej infrastruktury, szczególną nieudolnością i brakiem koncepcji, rysował się ogólny bilans białka...
  • krzycho1252 12.04.11, 20:16
    Dobra odpowiedź i poparta źródłem. Ja pisałem o wałach i rogatkach fiskalnych.

    > Siedlce stały się dla Rosjan istotnym garnizonem.

    Skok Skrzyneckiego przez Muchawkę i Siedlce nasze i kpy z całym ich dobytkiem nasze.
    Gen. Rożniecki z czasów Księstwa Warszawskiego nie był już tym w późniejszych latach o czym przeczytałem w" Wojsko Królestwa Polskiego 1815 -1830" Zaznaczam, że przeczytałem po łepkach bo te google books są trudne do czytania. Kiedyś znalazłem pamiętniki Prądzyńskiego o wojnie z Rosjanami ale teraz nie mogę na nie trafić. Pokazują się na allegro.

    --
    Mój jest ten kawałek podłogi
    Nie mówcie mi więc,co mam robić
  • krzycho1252 12.04.11, 20:36
    Przed chwilą znalazłem "Historja powstania narodu polskiego w roku 1830 i 1831, Tom 3 Autorzy Richard Otto Spazier" Może drugi się znajdzie.
    --
    Mój jest ten kawałek podłogi
    Nie mówcie mi więc,co mam robić
  • mpppm 11.04.11, 21:56
    na tej mapie widzimy tzw. Al. Kasztanową.
    Widać też jak biegła ul. Żytnia po wybudowaniu trasy kolejowej na Sokołów.
    --
    www.markopm.za.pl/
  • mpppm 11.04.11, 22:13
    Disiaj na wystawie była mapka ale już z torami kolejowymi tj. po 1867r.
    Na miejscu bitwy ktoś wyrysował czerwoną grubą krechą kółko z kropką w środku (na moście drogowym).
    --
    www.markopm.za.pl/
  • krzycho1252 12.04.11, 09:14
    Kto teraz pamięta, że Kasztanowa była a Prusa tu jeszcze nie było.
    --
    Mój jest ten kawałek podłogi
    Nie mówcie mi więc,co mam robić
  • mpppm 12.04.11, 09:20
    My!

    Zobacz jak prowadzą drogi dalej na północ.
    Jedna z nich jeszcze istneje. Ta na wschód od Nowego stadionu, wysadzana starymi drzewami.
    --
    www.markopm.za.pl/
  • krzycho1252 12.04.11, 09:43
    an.chojnacki napisał:
    > Stary trakt siedlecki wiódł przez Iganie (dziś Stare), Opole, na zachód dalej O
    > leśnica - to tą właśnie drogą podróżował z Warszawy do Brześcia (przez Siedlce)
    > Julian Ursyn Niemcewicz.

    "Wywiady bojowe wykonywano w roku 1831 z po-
    czątku nieraz z powodzeniem, a pod koniec kampanji
    coraz gorzej. Pierwszy z nich, podjęty w czasie prze-
    rzucenia się armji Dybicza na lewy brzeg Bugu, popro-
    wadził energicznie Skrzynecki w nocy z 14/15 lutego,
    wyzyskując tę okoliczność, że warunki terenu zabezpie-
    czały go przed uderzeniem większych sił, jak również
    i tę, że Rosjanie nie pilnowali się wówczas wcale na for-
    pocztach. Wyruszył on na czele 1 1 bataljonów i 8 szwa-
    dronów z Dobrego na Liw, odrzucił ze stratami awan-
    gardę Rosena i podszedł pod sam Liw, gdzie już widać
    było ognie korpusu rosyjskiego. Wywiad ten napro-
    wadził, niestety, kierownictwo nasze na fałszywe przy-
    puszczenie, że główne siły przeciwnika idą na Warszawę
    starym traktem siedleckim (na Dobre i Stanisławów),
    podczas gdy w istocie szły one nowym gościńcem (na
    Kałuszyn i Mińsk)."
    www.archive.org/stream/armjakrlewstwa00tokauoft/armjakrlewstwa00tokauoft_djvu.txt
    str 329
    --
    Mój jest ten kawałek podłogi
    Nie mówcie mi więc,co mam robić
  • an.chojnacki 12.04.11, 15:50
    Niemcewicz jechał do Skoków przez Siedlce w 1809 r., a Tokarz pisze o 1831 r. Trakt na Dobre i Stanisławów szedł dalej do Węgrowa i Grannego, a nie do Siedlec.
    --
    ...w warunkach rzeczywistości przedwrześniowej, na tle ogólnego regresu, tak ekonomicznego jak i społeczno - politycznego, i to zarówno w warstwie pryncypiów merytorcznych, jak i głęboko zacofanej warstwie sanacyjnej infrastruktury, szczególną nieudolnością i brakiem koncepcji, rysował się ogólny bilans białka...
  • krzycho1252 13.04.11, 21:06
    www.pbi.edu.pl/book_reader.php?p=51940&s=1
    Opis bitwy igańskiej.
    --
    Mój jest ten kawałek podłogi
    Nie mówcie mi więc,co mam robić
  • krzycho1252 13.04.11, 21:22
    od strony 150 .
    --
    Mój jest ten kawałek podłogi
    Nie mówcie mi więc,co mam robić
  • krzycho1252 19.04.11, 20:58
    www.pbi.edu.pl/book_reader.php?p=44254
    od strony 96
    --
    Mój jest ten kawałek podłogi
    Nie mówcie mi więc,co mam robić
  • mpppm 19.04.11, 22:19
    Pamiętnik historyczny i wojskowy o wojnie polsko-rosyjskiej w roku 1831 Strona 95/295

    Prądzyński Ignacy


    konać marsz flankowy, który właśnie na ten dzień naznaczył (1).
    Korpus Łubieńskiego miał również przyjąć udział w pogromie Rozena; w tym celu cała jego kawalerya, wynosząca przeszło 3.000 koni i bateryą artyleryi konnej miała się skoncentrować wczesnym rankiem 29 marca (10 kwietnia) w Suchej i przejść w bród rzekę na odgłos pierwszych wystrzałów, albo też w chwili, gdy Rosyanie opuszczą brzegi Kostrzynia, co byłoby pewnym znakiem, że atak rozpocząłem. Następnie bez straty czasu konnica ta miała pędem lecieć do szosy, kierując się hukiem wystrzałów, jeśli dadzą się słyszeć, aby przyjąć udział w bitwie, która prawdopodobnie się rozpocznie. W każdym zaś razie zadaniem jej było znosić oddziały rosyjskie, które od Kostrzynia zdążałyby do przesmyków w Iganiach, Chodowic albo Mokobodach. Piechota Łubieńskiego wraz z jego ciężką artyleryą miała stać na szosie ze wszystkiemi materyałami w celu postawienia mostu na pierwszy usłyszany sygnał.
    Naczelny wódz sam zajął się wykonaniem tej części operacyi, która dotyczyła korpusu Łubieńskiego.
    Obiecał udać się do niego w nocy, przedtem zaś uprzedziłem tylko Łubieńskiego, ażeby był gotów do wzięcia udziału w wyprawie, o której bliższych szczegółów dowie się od samego naczelnego wodza. Już dwa razy wysyłałem Łubieńskiemu rozporządzenia, tyczące się tej sprawy i wskutek niezdecydowania Skrzyneckiego musiałem je odwoływać.
    Dnia 29 marca (10 kwietnia) o świcie wyruszyłem

    ----------
    (1) Wojska Skarzyńskiego i korpus którym dowodziłem razem z Milbergiem, generałem nie pozbawionym zdolności, wystarczyłyby do zaatakowania nazajutrz w Rożanie feldmarszałka, który się nieco zahazardował i do osiągnięcia zupełnie innych rezultatów, aniżeli błaha bitwa pod Iganiami. Ale przy Skrzyneckim nawet marzyć nie można było o wykonywaniu tego, co niespodzianie podyktowało natchnienie.
    Pamiętnik historyczny i wojskowy o wojnie polsko-rosyjskiej w roku 1831 Strona 96/295

    Prądzyński Ignacy


    z Wodyń ze swym korpusem i skierowałem się ku Domanicom. Przechodząc przez Kostrzyn, nie broniony przez nikogo, dowiedziałem się, że wieś tę Zajmuje silny oddział kawaleryi. Był to silny rekonesans, z którym sam Rożen chodził pod Stoczek i wracał obecnie. Rozkazałem Michałowi Mycielskiemu, dowódcy drugiego pułku ułanów uderzyć z czterema szwadronami swego pułku i z dwiema armatami na tę kawaleryę, co też zostało wykonane w sposób najświetniejszy. Mycielski miał do czynienia z więcej niż dwa razy liczniejszym od siebie nieprzyjacielem (1). Uderzał nań kilkakrotnie. Nakoniec nasze granaty i być może również widok bagnetów naszej piechoty, które zaczęły błyszczeć pod lasem, przechyliły zwycięstwo na naszą, stronę: wzięliśmy 300 jeńców i 150 koni nie licząc zabitych. My ze swej strony mieliśmy kilku ranionych i czterech zabitych, ale między tymi ostatnimi z niewypowiedzianą boleścią straciłem mego siostrzeńca, dziecko rokujące najpiękniejsze nadzieje, które rodzice jego powierzyli mojej opiece, jako ochotnika. Mycielski mógł w dniu tym służyć za wzór pułkownika kawaleryi w pełnem tego słowa znaczeniu. Ubranie jego było podziurawione lancami. Pułk jego, który po raz pierwszy prowadził do boju, zachwycony jego męstwem, witał go okrzykami.
    Skrzynecki powinien był słyszeć wystrzały domanickie i rozpocząć już akcyę, przyspieszyłem więc marsz do Igań. Podczas tego marszu przyszła mi do głowy myśl, żeby obejść Muchawiec i napaść na Siedlce; w ten sposób prawdopodobnie wyparłbym Rozena za Liwiec ku Sokołowu i ostatecznie bym go odciął od feldmarszałka. Ale zacząłem już zdawać sobie sprawę z ociężałości Skrzyneckiego, nie śmiałem więc awanturować się aż w sam środek sił rosyjskich, pozostawiając dwie przeszkody między sobą i Łubieńskim, a mianowicie Kostrzyń i Muchawiec. Bar-

    ----------------------------------------------------
    (1) Zdaje mi się, że była tam brygada huzarów, pułk ułanów Litewskich i kozaków; dowódcą był generał Sivers.
    Pamiętnik historyczny i wojskowy o wojnie polsko-rosyjskiej w roku 1831 Strona 97/295

    Prądzyński Ignacy


    dziej jeszcze powstrzymywała mię od tego myśl, że, jak to przeczuwaliśmy wszyscy, feldmarszałek musi być już w drodze, ponieważ straciliśmy dzień cały, mogłem więc ze swemi 9.000 wpaść w sam środek jego kolumn. Byłbym poszedł na Siedlce, gdybyśmy byli wyruszyli dwoma dniami wcześniej.
    Obawiając się, że oddziały rosyjskie, parte z frontu, będą chciały wymknąć się w kierunku Łukowa, pozostawiłem w Gołąbku generała Bogusławskiego z trzema batalionami pułku czwartego, jednym szwadronem i dwiema armatami. Tem popełniłem błąd, który powtórzyłem posyłając na prawo jeden batalion i jeden szwadron do osłony brodu przez Muchawiec. Oddział ten nie był dość mocny aby zagrodzić drogę siłom znaczniejszym, mniejszych zaś partyj nie powinien był się obawiać. Dosyć więc było postawić koło tego brodu jednego oficera pewnego z pikietą kawaleryi. Mając przed sobą bitwę, należy łączyć oddziały a nie dzielić się (1). Przed bitwą pod Iganiami pozbyłem się 3.000 ludzi, którzyby mi byli bardzo użyteczni. Posłałem im potem wprawdzie rozkaz połączenia się ze mną, ale zdążyli go wykonać dopiero po bitwie.
    Przybywszy z 6.000 wojska pod łganie i mając przed sobą korpus Rozena zatrzymałem się w krzakach między trzęsawiskiem i Muchawcem, ustawiłem szeregi, pozwoliłem im spocząć przez chwilę po męczącym marszu, a sam z generałem Kickim i kilku oficerami starałem się rozpatrzeć w pozycyach Rosyan.
    Przed nami był cały korpus Bożena, wzmocniony już po porażce. Wieś zajmowała piechota. Liczna kawalerya w kilku liniach tworzyła prawe skrzydło i ciągnęła się aż do wiatraka. Jedna baterya artyleryi lekkiej była przed wsią, druga, słabsza, koło wiatraka. Front wojska rosyj-

    -----------------------------------------------------
    (1) Wielki Sobieski pisze, że sztuka wojenna zależy na umiejętności łączenia się przed bitwą i dzielenia się w celu korzystania ze zwycięstwa i utrzymywania się w kraju.

    Pamiętnik historyczny i wojskowy o wojnie polsko-rosyjskiej w roku 1831 Strona 98/295

    Prądzyński Ignacy


    skiego rozwijał się prawie równolegle z szosą; skrzydło lewe wspierało się o Muchawiec, którego koryto szło z tyłu tego skrzydła. Po za tą błotnistą rzeczką stały rezerwy; oceniliśmy liczbę wojsk rosyjskich na 12 do 15 tysięcy (1). Oddzielała nas równina. Widocznem było, że generał Rozen przyjmie bitwę jedynie w tym celu, aby osłonić przejście swoich oddziałów przez Kostrzyń. Spostrzegliśmy poza frontem rosyjskim artyleryę i bagaże przeciągające po szosie.
    Kicki, znajdując siły rosyjskie o wiele przeważniejszemi od naszych, był zdania, że powinniśmy się wycofać. Odwrót jednak był niemożliwym: byłby udaremnił całą naszą operacyę i naraził na niebezpieczeństwo korpus Łubieńskiego, który miał przejść przez Kostrzyń. Zresztą korpus ten, mający za chwilę ukazać się na tyłach nieprzyjaciela, tylko w takim razie mógł się przyczynić do kompletnego rozbicia generała Rozena i do zdobycia całej artyleryi, przeniesionej już po za rzekę, gdybym w chwili jego nadejścia walczył całą siłą.
    Ta myśl, oraz widok oddziałów, które co chwila przechodziły rzekę, kierując się ku Siedlcom, zdecydowały mię tak, że dałem sygnał do ataku.
    Obawiając się przedewszystkiem, żeby moje skrzydło lewe nie zostało otoczonem przez liczną konnicę, stojącą na prawem skrzydle rosyjskiem (2), postanowiłem je odsunąć i oparłem je niedaleko krzaków i błota o wzgórki, na których ustawiłem swoje 4 armaty artyleryi pieszej. Nie chciałem wreszcie prawego skrzydła rosyjskiego zmuszać do odwrotu; przeciwnie, miałem zamiar, rzuciwszy się na prawo, zająć jak najprędzej przejście przez rzeczkę, przeciąć tym sposobem możność odwrotu Rosyanom i ostatecznie zgnieść ich w chwili, gdy korpus Łubieńskiego stanowczo przechyli

    -------------------------------------------
    (1) Zdaje się, że wojskami, użytemi przez generała Rozena
  • mpppm 19.04.11, 22:21
    Pamiętnik historyczny i wojskowy o wojnie polsko-rosyjskiej w roku 1831 Strona 99/295

    Prądzyński Ignacy


    zwycięstwo na naszą stronę. Pułk czwarty przeznaczyłem na rezerwę dla skrzydła prawego, jak tylko nadejdzie.
    Gdy wyszliśmy z krzaków, przyjęto nas ogniem dwóch bateryj. Bem rzucił się naprzód i odpowiedział ze swych dziesięciu armat, zająwszy odrazu pozycyę; ruch ten wykonał przepysznie. Podczas tej kanonady prawe skrzydło polskie, na którego krańcu znajdował się ósmy pułk liniowy pod dowództwem pułkownika Węgierskiego, wystąpiło do ataku kolumnami batalionowemu, poprzedzone przez tyralierów. Wkrótce i tu zaczęto strzelać. Wówczas Rosyanie na drugim brzegu Muchawca nagle odsłonili w kilku punktach baterye artyleryi ciężkiej, z których posypały się na linię polską pociski z boku, z ukosa a nawet z tyłu. Ogień ten nie był bynajmniej tak morderczym, jakim być powinien, pomimo tego jednak kule świdrujące nasze szeregi, granaty pękające wśród wojska wywarły ogromne wrażenie na żołnierzy. Nie miałem już armat, ażeby je postawić naprzeciwko tych nowych bateryj; oderwać w, tym celu część tych, które były gdzieindziej zajęte, nie było można, gdyż przez to osłabłby atak, armaty zaś lekkie zwłaszcza na tak znaczną odległość nie zaszkodziłyby nic bateryom. Postanowiłem więc nie zwracać uwagi na to nowe niebezpieczeństwo i parłem wojska do ataku.
    Wkrótce lekka artylerya rosyjska musiała się cofnąć za łganie. Część armat ugrzęzła; ósmy pułk polski zajął kraniec wsi i kawałek szosy. Kanonierzy rosyjscy, prażeni ogniem karabinowym na blizki dystans, uciekali ze swemi końmi; ugrzęzłe armaty dostały się do rąk naszych. Wódz rosyjski zauważył, że wszystkie wojska, zgromadzone na lewym brzegu Muchawca znajdują się w niebezpieczeństwie; formuje więc kolumnę piechoty, którą miał na brzegu prawym; składały ją trzynasty i czternasty pułk jegrów, którzy, przybywszy z korpusem Pahlena 2, nie występowali jeszcze czynnie na tej wojnie i pałali chęcią odznaczenia się. Straszna ta kolumna przyspieszonym krokiem przebyła rzekę, zwróciła się na lewo i wpadła z im-

    Pamiętnik historyczny i wojskowy o wojnie polsko-rosyjskiej w roku 1831 Strona 100/295

    Prądzyński Ignacy


    petem na pułk ósmy polski, zmieszany już po kilkogodzinnem walce. Palącą się wieś i ugrzęzłe armaty odzyskali znowu Rosyanie, którzy zwrócili się wówczas na prawe nasze skrzydło, obsypywane znowu pociskami z armat, stojacych za Muchawcem. W tejże chwili nagle ustaje ogień artyleryi polskiej. Bem przybiega z wiadomością, że wyczerpał już całą swoją amunicyę (1). Pozycya moja stała się krytyczną, postanowiłem ocalić się jednym rzutem potężnym.
    Front kolumny musiał być zastosowany do szerokości miejsca, którem można było przejść przez rzekę; był więc szczupły, kolumna za to bardzo głęboka. Dowódca jej popełnił błąd, że nie sformował jej batalionami w chwili wyjścia z Igań, wyciągnęła się więc jeszcze bardziej w pościgu za Polakami. Spostrzegłem tę omyłkę i postanowiłem z niej skorzystać. Poleciłem Kickiemu, aby nie przestawał się cofać w największym o ile możności porządku i pobiegłem do skrzydła lewego. Znalazłem tam piechotę sformowaną w czworoboki, której kazałem stanąć batalionami w ścieśnionej kolumnie, i poprowadziłem ją na prawe skrzydło rosyjskie. Kawalerya, która tam się znajdowała cofnęła się za wieś; poleciłem więc pułkownikowi Ramorino rzucić się dalej z pułkiem pierwszym liniowym i zająć dwór mocno obwarowany, leżący na krańcu wsi. Ramorino rozkaz ten spełnił; ja zaś na czele trzech batalionów pułku piątego, ustawionego gęstemi kolumnami, pędem zwróciłem się na prawo do przejścia przez rzekę. Podczas gdy moi tyralierzy rozbiegli się po wsi. strzelając do Rosyan, pędziłem szybko przez wieś, zalecając swym żołnierzom, aby

    -----------------------------------------------------------
    (1) Nie oczekiwaliśmy bitwy na seryo, myśleliśmy, że sprawa ograniczy się na małych potyczkach z rozsianemi oddziałami Rozena. Z tego powodu a także, aby ułatwić marsz, artylerya moja posiadała tylko po jednym jaszczyku do każdej armaty. Z tego również powodu nie wziąłem z sobą armat wielkiego kalibru.

    Pamiętnik historyczny i wojskowy o wojnie polsko-rosyjskiej w roku 1831 Strona 101/295

    Prądzyński Ignacy


    nie tracili czasu na strzelanie; posłuchali mnie i nie dali ani jednego wystrzału.
    Tymczasem kolumna rosyjska spostrzegła grożące jej niebezpieczeństwo; zatrzymała się i cofnęła, ale nie mogła mię już wyprzedzić. Spotkanie zaszło na szosy, zawiązała się mordercza bitwa na bagnety, w której Polacy zwyciężyli.
    Kolumna rosyjska została złamana, wszystko, co szło na przedzie, dostało się do niewoli wraz z chorągwią. Część prawego skrzydła rosyjskiego wymknęła się przez przejście w Chodowie albo też uciekała wprost przez Muchawiec, gdzie wielu utonęło. Większą część jednak ugrzęzłych armat zdołano wyciągnąć. Jeden pułk (1), liczący wprawdzie nie więcej nad 500 ludzi, który zajmował pozycyę w Łączu, spóźnił się z odwrotem. Ponieważ łganie były już w rękach polskich, spotkawszy więc grenadyerów w blizkości szosy, złożył broń bez boju.
    Relacya rosyjska określa straty w tej bitwie na 1.000 ludzi zabitych i ranionych; w tej liczbie było kilku oficerów wyższych i znaczna ilość niższych. Polacy wzięli do niewoli 2.000 jeńców, między którymi trzech pułkowników i wielu oficerów. Pułki trzynasty i czternasty były całkiem prawie zniesione. Szef tej brygady generał Dobrowolski i podpułkownik Zirkow, dowódca pułku czternastego otrzymali rany, dowódca pułku 13 pułkownik Bezsonow zabity uderzeniem bagnetu. Relacya mówi, że szczególnie odznaczyły się w tej bitwie trzynasty, czternasty, czterdziesty siódmy i czterdziesty ósmy pułk jegrów, jak również kawalerya Sieversa.
    Bezstronność zmusza mię do zanotowania kilka razy postępków niezaszczytnych, dokonanych czy to przez Polaków czy też przez Rosyan. Jeśli mówiłem już i będę mówić jeszcze ze wstrętem o morderstwach, dokonanych przez

    ---------------------------------------
    (1) Dziewięćdziesiąty ósmy.
    Pamiętnik historyczny i wojskowy o wojnie polsko-rosyjskiej w roku 1831 Strona 102/295

    Prądzyński Ignacy


    kilku Polaków na ulicach Warszawy, to również muszę wspomnieć z całą otwartością o okrutnych postępkach ich przeciwników. Wchodząc do Igań, mieliśmy okropny widok świeżo pomordowanych mieszkańców i dzieci, oraz kobiet brzemiennych z powyprówanemi wnętrznościami. Takie jednak okrucieństwa nie leżały w naturze obu narodów, nieczęsto się więc powtarzały w ciągu tej nieszczęsnej wojny.
    Bitwa pod Iganiami skończyła się pod wieczór i dopiero wówczas przybył Skrzynecki z korpusem Łubieńskiego; gdyby się nie był spóźnił o dwie godziny, Rożen zostałby zniesiony zupełnie; powtarzali to wszyscy i ogólnie szemrano na błąd, który do pewnego stopnia sparaliżował operacyę. Kto jednak był winowajcą tego? Naczelny wódz w swoim rozkazie dziennym zwalił całą winę na Stryjeńskiego i zrzucił go z dowództwa nad brygadą. Oficer ten domagał się kilka razy śledztwa, któreby wyjaśniło jego zachowanie się podczas bitwy, i za każdym razem żądanie jego pozostawało bez odpowiedzi. — Tymczasem istotnie rzecz się miała tak (1): Naczelny wódz, z natury niedbały i nie umiejący w czasie całej kampanii obejść się bez wygód, do których przywykł, zamiast wyjść z Latowicza w nocy, jak to było postanowionem, wyruszył dopiero 29 marca (10 kwietnia) dość późno. Przybył późno do Łubieńskiego, którego wojska oczekiwały pod bronią na zajętych dawniej rozmaitych pozycyach. Skrzynecki, jak tylko przyjechał tam, do tego powozem, skarżył się na ogromne znużenie i nie wydawszy żadnej dyspozycyi, nie rozpytawszy nawet, jak są rozstawione wojska, udał się do wsi, leżącej o kilka wiorst dalej, gdzie zjadł śniadanie i położył się spać.
    Podczas tego, gdy Skrzynecki spał, rozpoczęliśmy bitwę pod Iganiami; ci, co z nim byli, słyszeli dokładnie

    -------------------------------------------------------
    (1) Otrzymałem później te szczegóły z ust To
  • mpppm 19.04.11, 22:26

    Pamiętnik historyczny i wojskowy o wojnie polsko-rosyjskiej w roku 1831 Strona 103/295

    Prądzyński Ignacy


    każdy wystrzał armatni, widzieli nawet kuryera wysłanego do oddziału rosyjskiego, który stał nad Kostrzyniem i wymieniwszy kilka wystrzałów z naszą artyleryą ustąpił. Łubieński o wszystkiem zawiadomił Skrzyneckiego, który przybył nareszcie do wojska, ale nie miał żadnych gotowych materyałów do urządzenia przejścia przez Kostrzyń, kawaleryi zaś nie zgromadził u brodu w Suchej. Wówczas dopiero naczelny wódz zabrał się do budowy mostu i posłał spiesznie Stryjeńskiego do Suchej, zapomniawszy dać mu jakąkolwiek instrukcyę. Stryjeński przebył rzekę, spotkawszy zaś kawaleryę rosyjską, bał się ją zaczepiać i nie wiedząc, co dalej robić, posłał po instrukcye. Tym sposobem zaniedbaliśmy skorzystać z dobrej sposobności (1).
    Feldmarszałek tymczasem kazał zniszczyć wszystkie przygotowania, uczynione już do przejścia przez Wisłę z ogromnym wysiłkiem wojsk rosyjskich i wyruszył ze swą armią, aby zająć szosę, oraz marszem flankowym połączyć się z Rozenem. Parki artyleryi zostały skierowane przez Łuków do Siedlec; kolumny wojska obrały sobie drogę krótszą, przez Rózę. W sam dzień bitwy Igańskiej kolumna, idąca z Żelechowa do Stoczka (2) spotkała Skarzyńskiego, którego groźna postawa skłoniła ją do nagłej zmiany kierunku na prawo i do udania się przez Lipniak do Dembia, gdzie się zatrzymała, osłaniając pochód kolumn innych, które zrobiły ogromne koło, idąc przez Że-

    ----------------------------------------------
    (1) Bardzo to przykro roztrząsać w tak szczegółowy sposób postępowanie człowieka, kierującego sprawami publicznemu Konieczności tej jednak uniknąć niepodobna ze względu na to, że taki sposób postępowania wywarł wpływ doniosły na same wypadki. Ażeby je dokładnie poznać i ocenić, należy się przypatrzeć ludziom, którzy niemi kierowali. Zresztą jeśli ci ludzie chcieli się wybić na wierzch i zająć kartę w historyi, więc i historya musi im się wywzajemnić pochwałą lub naganą, opartą na dokładnej znajomości faktów.
    (2) Zdaje mi się, trzecia dywizya.
    Pamiętnik historyczny i wojskowy o wojnie polsko-rosyjskiej w roku 1831 Strona 104/295

    Prądzyński Ignacy


    lechów do Łukowa. Kilka oddziałów, oraz znaczna ilość pojedynczych żołnierzy, amunicyi i bagaży, zdążających w kierunku, nakreślonym początkowo dla wojsk wszystkich wpadły same przez się w ręce Polaków.
    Główna kwatera feldmarszałka przybyła w dniu 30 marca (11 kwietnia) do Siedlec, gdzie w nocy skoncentrowała się cała armia, Być może, iż armia polska mogła była jeszcze wczesnym rankiem uprzedzić feldmarszałka w zajęciu tego miasta i odrzucić go do Międzyrzecza. Polacy spędzili noc w Iganiach, liczba ich wojsk podwoiła się i prawie cała armia mogła się skoncentrować tegoż samego dnia. Ale ani te kombinacye, ani widok pola bitwy, pokrytego trofeami, ani wzgląd na szczupłość sił Rozena nie zdołały skłonić Skrzyneckiego do żadnego kroku, któryby nam pozwolił skorzystać z wczorajszego zwycięstwa. Odjechał natychmiast w celu założenia swej głównej kwatery w Jędrzejowie między Mińskiem i Kałuszynem, poleciwszy wojsku cofnąć się nocną porą poza Kostrzyń. Tym sposobem bitwa pod Iganiami stała się epizodem, który nie wywarł żadnego wpływu na bieg całej wojny. Trzy lub cztery tysiące więcej czy mniej w armii rosyjskiej nie mogły wpłynąć na ostateczny wynik walki. Pojedyncze zwycięstwo o tyle tylko ma znaczenie, o ile kto umie z niego skorzystać. Bez wątpienia więc nie warto szafować krwią i narażać się na bitwę tylko dla przyjemności jej wygrania bez zamiaru korzystania ze zwycięstwa. W każdym jednak razie, gdyby Skrzynecki nie zmarnował kilku dni w Latowiczu z powodu swego wahania się, gdyby był odrazu się zdecydował na wyprawę przeciw generałowi Rozenowi, w chwili gdy mu rzucono tę propozycyę, wówczas za jednym zamachem korpus rosyjski byłby zniesiony, a armia feldmarszałka odparta do Międzyrzeca, może nawet za Bug. Ale właśnie naczelny wódz podczas trwania całej wojny nie miał pojęcia o tem, co to jest korzystać ze sposobnej chwili.
    Pamiętnik historyczny i wojskowy o wojnie polsko-rosyjskiej w roku 1831 Strona 105/295

    Prądzyński Ignacy


    Wskutek bitwy pod Iganiami cholera wybuchła wśród wojska polskiego i z pola boju przeniosła się do Warszawy. W każdym jednak razie choroba ta nie uczyniła między nami zbyt wielkich spustoszeń. Zanadto byliśmy zajęci wojną, aby zwracać na nią większą uwagę, a to, być może, było jedną z przyczyn osłabienia zarazy.






    --
    www.markopm.za.pl/
  • krzycho1252 13.04.11, 10:51
    www.markopm.za.pl/180lat.htm

    Dali sobie medali za ratowanie dworu? Za zwycięstwo? Za rezerwat archeologiczny bitwy?

    --
    Mój jest ten kawałek podłogi
    Nie mówcie mi więc,co mam robić
  • yfter 13.04.11, 14:38
    krzycho1252 napisał:

    > www.markopm.za.pl/180lat.htm
    >
    > Dali sobie medali za ratowanie dworu? Za zwycięstwo? Za rezerwat archeologiczny bitwy?
    >

    podlasie24.pl/wiadomosci/diec.-siedlecka/ksiadz-pralat-jozef-miszczuk-odznaczony-6583.html
    "Wójt Gminy Siedlce Mirosław Bieniek wręczył księdzu prałatowi Józefowi Miszczukowi Odznakę Honorową z okazji 180 rocznicy bitwy pod Iganiami."

    Może by tak Pan Bieniek przedstawił pełną listę odznaczonych z okazji 180 Rocznicy Bitwy pod Iganiami.



  • krzycho1252 14.04.11, 21:08
    Na pokazie medali się sypnie.

    > Może by tak Pan Bieniek przedstawił pełną listę odznaczonych z okazji 180 Roczn
    > icy Bitwy pod Iganiami.

    Wójt gminy Siedlce dostał medal od dyrektora muzeum, a ten dostał od wójta, jeśli dobrze prześledziłem zdjęcia mppppm. Dużo medali. Polegli żołnierze z grobów się podnoszą i pierś wytężają... Jutro marszałek Struzik bawił będzie w Siedlcach, więc też coś mu na klapę wpadnie... Dwór jeszcze stoi. Na tym dworze,... gdyby powiesili medale, gdyby je stopić to byłaby cegiełka do obywatelskiego wykupu dworu, do obywatelskiej odbudowy dworu. Starostwo, gmina, miasto, wieś, nasze skromne dary i na 185 rocznicę wszyscy byśmy mogli wypiąć pierś i wzruszyć się, że ten dwór, ostatni materialny świadek trwa.
    PS.
    Z doświadczenia sprzedaży cegiełek, na bliski sercu,każdego siedlczanina Pomnika Wolności mam wiary, że się uda, coraz mniej. Mało? Tli się.
    --
    Mój jest ten kawałek podłogi
    Nie mówcie mi więc,co mam robić
  • netxan 20.11.11, 16:55
    Zapraszam zainteresowanych do oglądania. Dzisiaj jest premiera :)
    www.siedlcetv.pl/bitwa-pod-iganiami/
    ----------------
    www.siedlcetv.pl
  • krzycho1252 29.11.11, 08:55
    www.tygodniksiedlecki.com/t14936-iganie..bitwa.htm
    coś się dzieje.
    --
    Mój jest ten kawałek podłogi
    Nie mówcie mi więc,co mam robić
  • krzycho1252 05.12.11, 07:34
    www.echokatolickie.pl/index.php?str=100&id=3725
    --
    Mój jest ten kawałek podłogi
    Nie mówcie mi więc,co mam robić
  • aro333 05.12.11, 16:15
    No i teraz pytanie - wchodzili do Domanic od strony Czach czy Kopci? Mala kapliczka w dolince upamietniająca stoi na drodze do Czach ale skoro mowa o Trzcincu to bardziej pasuje na Kopcie. Choc moze chodzi o klin miedzy tymi dwoma miejscowosciami
    --
    "Żyję w kraju w którym wszyscy chcą mnie zrobić w ... za moja kasę"
    Strachy na Lachy
  • krzycho1252 06.12.11, 08:37
    Spekulując powiem, że od Kopci skoro tyle razy wymieniają Trzciniec ale wzgórze ( z armatami) jest od strony Czach a za wzgórzem skrył się Borowy. Dzisiaj droga z Wodyń do Domanic krótsza jest przez Wolę Wodyńską, Helenów, Olszyc i Czachy. Być może był to teren odkryty, rolniczy ( w czasie drugiej wojny w okolicach Helenowa było lotnisko lub teren zrzutów broni). Szli przez Trzciniec , Kopcie aby ukryć ruchy wojsk. Ciekawe, jak ta wiejska uliczka przebiegała, gdzie Kicki wjechał i krzyczał "z koni". Czy biegła w stronę Kopci czy w stronę Siedlec, na Przywory ( kolonia Domanice)? Myślę, że w stronę Kopci.

    --
    Mój jest ten kawałek podłogi
    Nie mówcie mi więc,co mam robić
  • krzycho1252 06.12.11, 08:43
    "1827 – w Domanicach było 39 domów i 235 mieszkańców."
    spdomanice.republika.pl/domanice/kalendarium.htm
    --
    Mój jest ten kawałek podłogi
    Nie mówcie mi więc,co mam robić
  • krzycho1252 13.12.11, 11:17
    W sumie nic nowego ale
    www.echokatolickie.pl/index.php?str=100&id=3738
    --
    Mój jest ten kawałek podłogi
    Nie mówcie mi więc,co mam robić
  • krzycho1252 27.12.11, 09:02
    www.echokatolickie.pl/index.php?str=100&id=3777
    --
    Mój jest ten kawałek podłogi
    Nie mówcie mi więc,co mam robić
  • krzycho1252 20.12.12, 10:23
    "W trzydzieści dziewięć lat później obowiązki cywilnej mej
    służby zagnały mnie w r. 1870 do dóbr Iganie. Właścicielem ich
    był p. Gorzechowski : z nim obchodziłem pola owej bitwy, nie-
    gdyś stoczonej; widziałem mogiły naszych i Rossyan już zaklęsło;
    w ogrodzie dworskim wybrukowana była cała jedna ulica wyora-
    nemi kulami armatniemi. Przy szosie stoi pomnik w lasku sosno-
    wym, krzyżom żelaznym opatrzony; na nim napis:

    Hipolit Stokowski
    10. kwietnia 1831 roku.

    Tu to spoczywają prochy walecznego żołnierza. Stokowski
    był kapitanem w pułku grenadyerów, poległ od kuli działowej,
    od tego pomnika o kilkanaście kroków. Pamiątkę tę wystawiły
    mu żona i siostra. Jeszcze niedługi przeciąg czasu, a miejscowi
    nawet wiedzieć nie będą, kto był Stokowski i dlaczego tu po-
    chowany !...
    www02.us.archive.org/stream/pamitniknapoleon00sieruoft/pamitniknapoleon00sieruoft_djvu.txt
    --
    Mój jest ten kawałek podłogi
    Nie mówcie mi więc,co mam robić
  • miyatoto 01.01.13, 10:41
    Ostatnio wpadła mi ponownie w ręce publikacja dotycząca bitwy pod Iganiami i zastanowiłem się nad jedną kwestią. Najbardziej chyba krwawe walki toczyły się w okolicach mostu, w chwili kiedy moskale w swoistym wyścigu o życie, próbowali dotrzeć do niego pierwszymi po uprzednim wypadzie, w którym co nieco zbyt daleko się zapędzili. Ktoś kiedyś na forum wspomniał, że most ten nie znajduje się w miejscu, w którym umiejscowiony jest ten "dzisiejszy".
    W związku z tym mam pytanie. Czy ktoś zna dokładną lokalizację ówczesnego mostu na Muchawce na drodze prowadzącej do Siedlec, w roku 1831?
  • aro333 01.01.13, 12:12
    Wg mnie, drugi most byl napewno. Czy byly w tym samym czasie 2 mosty tego nie wiem. Ten most wg mnie byl tak jakby na zakrecie obecnym 90 stopni, tuz przed spietrzeniem mlynskim. Zresztą jak pojedziesz nad Muchawke to zobacz jak z nasypu odbija w lewo delikatnie zarysowany maly obecnie nasyp chyba wlasnie drogi. Przechodzi on w groble ta co jest na samym rogu spietrzenia od strony miasta. Ten zarys tego starego nasypu jest dosc dobrze widoczny , nawet roslinnosc inaczej rosnie
    --
    "Żyję w kraju w którym wszyscy chcą mnie zrobić w ... za moja kasę"
    Strachy na Lachy
  • an.chojnacki 01.01.13, 20:06
    Most był w nieco innym miejscu niż dziś - ale z całą pewnością nie miało to znaczenia w bitwie, ponieważ ona przebiegała w miejscu dzisiejszego fastfooda, ronda i stacji benzynowych. Kluczowy w mojej ocenie był błąd Rosjan, polegający na chęci obejścia sił polskich między polem walki a Muchawką (z mostu na południe). Po prostu ustawiona na terenie dzisiejszego zalewu artyleria rosyjska pozbawiona została możliwości ostrzału pozycji Polaków. Bem natomiast mógł się spokojnie wstrzelać i razić nieprzyjaciela. Bitwa igańska pokazała jeszcze jedno - można pokonać doborowe oddziały carskie - bo pokonanie tzw. lwów warneńskich - było wyczynem nie lada. To był taki ówczesny Specnaz, przed którymi kroczyła legenda wojny z Turcją.
    Ale gdyby Rosjanom udało się odrzucić Polaków od Muchawki - los wojsk powstańczych byłby niewesoły. Mogliby odchodzić tylko na zachód - a tam, znad Kostrzynia odchodziły pododdziały rosyjskie ku Siedlcom. Przy powolności działań Skrzyneckiego - porażka murowana.
    Co do traktu brzeskiego na tym odcinku - to on szedł ul. Piłsudskiego, potem Szkolną i dalej chyba fragmentem nasypu kolejowego. Na wysokości dzisiejszych ulic Wesołej i Jaśminowej schodził na pola (jeszcze niedawno zwane Pniewskiego) i dalej najbliższą trasą do Igań. Jest takie zdjęcie www.wwii-photos-maps.com/targetrussia/citynamesbeginnings/citynames-seno-stal/slides/Siedlce%20%20030.html i tą drogę wśród pól chyba dobrze widać - tak mniej więcej od punktu F do symbolu mostu na Muchawce. Dalej droga biegła przez Iganie, ale nie dzisiejszą drogą, tylko wśród drzew - na tym zdjęciu nieco na płd - wsch od napisu "v. Warschau".
  • aro333 01.01.13, 20:14
    I wlasnie ten kawalek o ktorym piszę, widoczny nadal w terenie , odchodzi w lewo tak jakby na groble przy spietrzeniu
    To tak jakby tam wlasnie stał most . Ale pewnie i Muchawka miala ciut inne koryto w tym miejscu.
    --
    "Żyję w kraju w którym wszyscy chcą mnie zrobić w ... za moja kasę"
    Strachy na Lachy
  • an.chojnacki 01.01.13, 20:33
    Muchawka meandrowała z cała pewnością - a jeśli tam dziś są jakieś pozostałości po podporach mostu - to chyba tego starszego. Czy sprzed 180 lat? Nie wiem, ale rzeczywiście nic innego nie przychodzi mi do głowy.
  • miyatoto 01.01.13, 20:51
    Wygląda na to, że na tej szwabskiej mapie ten most - w roku 1944, nadal istniał. Nie widać dokładnie, ale jest naniesiony symbol.
  • mpppm 01.01.13, 20:57
    Z planów jakie przeglądałem most (obecny) na muchawce jest w tym samym miejscy od czasów budowy tj chyba od 1822r.
    Napewno poprzednio był drewniany, gdyż w rzece pod mostem były pozostałości pali (nie wiem czy jeszcze są).
    Stara droga. Do dzisiaj mam zdjęcia, które Aro robił przy młynie.
    Najlepiej popatrzyć na widok z satelity i pociągnąć linnię w stronę Przymiarek którędy dalej przez Cmentarną prowadziła główna droga.

    Może to zainteresuje Was.
    Wieś Iganie. Życie Podlasia Nr. 21 22.09.1934r. autor J. Mikulski
    Mała i prawie nieznana wieś, leżąca 0,4 km. na Zachód od Siedlec nad rzeką Muchawką lewym dopływem Liwca, stała się głośną na całą Polską od dnia 10 kwietnia 1831 r. W tym to bowiem dniu korpus generała Ign. Prądzyńskiego stoczył tu zwycięską bitwę z przeważającymi siłami Rosjan. O tej bitwie z dumą wspominała ówczesna armia polska, bo, jak mówią historycy. „w dniu 10 kwietnia 1831 r. na polach Igań męstwo polskiego żołnierza i zdolności polskiego wodza zabłysły pełnym blaskiem". Niestety, był to ostatni tego rodzaju blask w powstaniu listopadowym.
    Ale, wspominając Iganie, zawsze krzepiliśmy się nadzieją, że „jeszcze nie zginęła" Ojczyzna, która miała synów do takich czynów zdolnych. Słusznie więc w roku 1931, w setną rocznicę powstania listopadowego
    - Ministerstwo Poczt i Telegrafów, wydając jubileuszowe znaczki pocztowe, poświęcone wspomnieniom walk 1831r. wydało i umieściło na znaczkach nazwy dwóch miejscowości: Grochów, Iganie. Pierwsza miejscowość to symbol nieustępliwej obrony, druga symbol zwycięskiej inicjatywy.
    Ale jeżeli dziś mówimy n Iganiach, to wiemy, że mamy poza sobą nie tylko rok 1831, ale i 1920. Kardynalne błędy naczelnego wodza z 1831 — brak zdecydowania, brak inicjatywy, nieumiejętność wyzyskania takich zwycięstw jak pod Iganiami, naprawił genialnie Naczelny Wódz 1920r. i dzięki, tym „Poprawkom Historii" możemy wspominać Iganie w wolnej i niepodległej Polsce.
    Nie jest jednakże moim zadaniem pisać historię 1831 lub 1920 r. W tym krótkim artykuliku, chciałbym ujawić czytelnikowi rzut oka na dzisiejsze rzeczywiste Iganie, wieś Iganie.
    Ale właśnie, że nie wiś tylko wsie.. Bowiem o kilka km, na zachód od Siedlec leżą dwie wsie o nazwie łganie.
    Jedna, leżąca prostopadle do rzeczki Muchawki, na łagodnym zboczu doliny tej rzeki dziś nazywa się Iganie Stare, niekiedy zwane Iganie Włościańskie. Druga, leżąca o jakiś 1 km. dalej na zachód zowie się Iganie Nowe; niekiedy nazywają ją Iganie Szlacheckie, gdyż około potowy ludności tej wsi stanowi drobna zagonowa szlachta, Iganie Nowe powstały przed kilkudziesięciu łaty na polach dworu Igań Starych, a więc w 1831 r. jeszcze nie istniały. Natomiast pola dzisiejsze Nowych Igań należały w 1831r. do dworu dzisiejszych Igań Starych. Bitwa w dn. 10 kwietnia 1831r. toczyła się głównie na połach dzisiejszych Igan Starych. Pamiętniki i opisy bitwy, mówią o Iganiach, mówią więc o wsi leżącej na miejscu dzisiejszej wsi Iganie Stare, lub jak niekiedy je zowią Iganie Włościańskie, chłopskie. O ile wieś ta uległa zmianie od 1831r. trudno powiedzieć, ale pewno stosunkowo niewiele. Wiemy np. z pamiętników gen. Prądzyńskiego, że w czasie bitwy „wieś paliła się", że wielu jej mieszkańców żołnierze rosyjscy wymordowali. Jak wielka część wsi była spalona, trudno dociec. Współczesnych znacznie więcej zajmowała bitwa, która mogła zaważyć na losach Polski, aniżeli losy jednej wsi. Po spaleniu wieś odbudowała się, nie zmieniając kierunku wsi, który pozostał i do dziś bez zmiany leży wzdłuż dawnego traktu warszawskiego. który wówczas prowadził przez Iganie. W zachodniej części wsi stał dwór, prawdopodobnie ten sam, który stoi do dziś dnia, obecnie własność p. p. Grabowskich. W północno-wschodniej części wsi, przy drodze do mostu na Muchawce stała Karczma, po której nie zostało ani śladu.
    Najstarsza znana wzmianka, dotycząca Igań, pochodzi z roku 1476r. W roku 1563 wieś „Igany" należy do parafii w Niwiskach.
    W innych starych dokumentach nazwę Igań pisze się "Giganyc" Jak naprawdę brzmiała wówczas nazwa Igań? Można mieć wiele wątpliwości pod tym względem.
    Jeżeli dziś nasze litery nie zawsze oznaczają dokładnie dźwięki językowe (ileż np. nowych znaków muszą wprowadzać badacze gwar języka polskiego). to cóż dopiero mówić o dokładnym oddaniu literami dźwięków naszej mowy w wieku XV lub XVII. Wiemy jak rozmaicie odczytują w starych dokumentach jedne i te same nazwy różni uczeni.
    W roku 1563 leżały „Igany" czy też „Giganye" w ziemi Liwskiej województwa Mazowieckiego. Siedlce zaś wówczas leżały w ziemi Łukowskiej województwa Lubelskiego.
    Prawdopodobnie tuż pod wsią Iganie wzdłuż rz. Muchawki przebiegała wtedy granica pomiędzy wymienionymi województwami. I dziś w pobliżu Muchawki biegnie granica pomiędzy ziemiami m. Siedlec i wsi Starych Igań.
    Obydwie wsie łganie (Stare i Nowe) obecnie należą do parafii przy kościele Katedralnym w Siedlcach. Obecnie (kwiecień 1934r.) Stare Iganie Liczą 55 domów drewnianych i 2 domy murowane, wszystkie gęsto zabudowane po obu stronach dość wąskiej wiejskiej ulicy. Szczególniej gęsto zabudowana jest zachodnia część wsi od strony dworu, gdzie niektóre domy prawic dosłownie stykają się ze sobą. Można sobie wyobrazić jak groźnym w takich warunkach bywa pożar wsi, szczególniej latem w czasie długotrwałej suszy.
    Większość domów igańskich, gdyż 31 na 57 pobudowano po stronic północnej drogi, od szosy warszawskie .
    Tylko sześć domów ustawiono dłuższym bokiem do ulicy. 51 domów zwrócono do ulicy krótszym bokiem, najczęściej szczytem do drogi. Tylko przed niektórymi domami widzimy ogródki kwiatowe. Brak sadów. Większość domów i zabudowań gospodarskich zupełnie nie ogrodzone lub ogrodzone bardzo licho. Domy na ogół ubogie i zaniedbane. Wąskie kawałki ziemi, jakimi mogą rozporządzać poszczególni gospodarze. zmusza do gęstego budowania domów: niezamożność zmusza do liczenia się z brakiem materiału, osłabia energię i zapobiegliwość. Stare Iganie na ogół wyglądają szaro i ubogo.

    W pamiętnikach gen. Prądzyriskivrgo jest już wspomniana wzmianka o pożarze wschodniej części wsi Igań.
    Prawie dokładnie w sto lał później, w czasie, gdy z powodu setnej rocznicy powstania listopadowego tak często mówiło się i pisało o walce pod Iganiami, w czasie, gdy nawet na małych znaczkach pocztowych umieszczano nazwę tej wsi czego poza Iganiami nie doczekała się dotąd żadna wieś w Polsce, gdy pod wsią Iganiami budowano kosztem 25 tysięcy złotych piękny pomnik na cześć poległych na polach Igń, W tym czasie — w dniu 3 czerwca 1931 roku na Stare Iganie spadła klęska pożaru. Pożar wybuchł przed północą we wschodniej części wsi, ale blisko środka wsi. Silny zachodni wiatr szybko przerzucał ogień na wschód ku rzece. Gęsto zabudowane domostwa i budynki gospodarskie, wyschłe z powodu długiej suszy, jedne za drugimi stawały w płomieniach. Wkrótce też prawie cala wschodnią część wsi objął pożar. Do rana spaliło się 18 budynków mieszkalnych i około 30 budynków gospodarczych (stodół, obór i t. p.) Przeszło 20 rodzin pozostało bez dachu nad głową.
    Tak przedstawiała się rzeczywistość igańska w setną rocznicę bitwy igańskiej.

    Nie wiemy jak szybko odbudowały się Iganie po pożarze 1831r. Wiadomo natomiast, że po pożarze 1931r. odbudowa wsi postępowała powoli. Przecież większość gospodarzy Starych Igań, to posiadacze paromorgowych kawałków ziemi. Najzamożniejszy z igańszczan, gospodarz Jan Ślaza ma 24 morgi ziemi, inni gospodarze mają najczęściej 3—6 mórg ziemi. W dodatku pola Starych Igań leżą w szachownicy. Każdy gospodarz ma swoją ziemię w trzech, czterech lub więcej miejscach, co jeszcze bardziej utrudnia jakąkolwiek racjonalną gospodarkę. W takich warunkach, gdy wieś stale boryka się z biedą, trudno mówić o szybkiej odbudowie wsi po pożarze.
    To też odbudowa następowała powoli, a pod pewnym względem gruntownie wieś zmieniała swój wygląd...
    Zmiany te jednak nie dotyczą rozmieszczenia budynków, to pozostało po dawnemu: domy i budynki gospoda
  • mpppm 01.01.13, 20:59
    II cz. tamniestarczyło miejsca.

    Nie wiemy jak szybko odbudowały się Iganie po pożarze 1831r. Wiadomo natomiast, że po pożarze 1931r. odbudowa wsi postępowała powoli. Przecież większość gospodarzy Starych Igań, to posiadacze paromorgowych kawałków ziemi. Najzamożniejszy z igańszczan, gospodarz Jan Ślaza ma 24 morgi ziemi, inni gospodarze mają najczęściej 3—6 mórg ziemi. W dodatku pola Starych Igań leżą w szachownicy. Każdy gospodarz ma swoją ziemię w trzech, czterech lub więcej miejscach, co jeszcze bardziej utrudnia jakąkolwiek racjonalną gospodarkę. W takich warunkach, gdy wieś stale boryka się z biedą, trudno mówić o szybkiej odbudowie wsi po pożarze.
    To też odbudowa następowała powoli, a pod pewnym względem gruntownie wieś zmieniała swój wygląd...
    Zmiany te jednak nie dotyczą rozmieszczenia budynków, to pozostało po dawnemu: domy i budynki gospodarskie ciągną się wzdłuż drogi z zachodu no wschód; może tylko więcej zwrócono uwagi no rzadsze ich rozmieszczenie. Wyłom zaczął się w tym, co przede wszystkim widzimy zbliżając się do wsi w sposobie krycia budynków. Od początków Polski, od czasów przedhistorycznych rolnik polski pokrywał swe budynki słomianą strzechą. Tak było bodaj że wszędzie w Polsce, tak było i w Starych Iganiach do dnia 3 czerwca 1931 roku.
    Dziś się wiele zmieniło pod tym względem; dziś inaczej wyglądają Stare Iganie, gdy je widzimy, idąc szosą warszawską od Siedlec do Muchawki. Wśród słomianych strzech Igań coraz częściej połyskują blaszane dachy, lub czernią się dachy pokryte papą. Na 57 budynków mieszkalnych Starych Igań, obecnie, 40 kryje po staremu słomiane poszycie.
    Natomiast 17 domów (a w tym 16 nowych, odbudowanych po pożarze) pokrywa blacha, papa lub dachówka. Najwięcej z pośród tych domów, bo 8 na 17, pokrytych jest blachą. Wreszcie zjawiły się w Starych Iganiach dwa nowe murowane domy z cegły; pewno są to pierwsze domy murowane od czasu istnienia Igań!
    Zewnętrznie więc zmieniają się Stare Iganie, jak zmienia się wiele wsi w Polsce, a choć pewno zawsze Staremi nazywać je będziemy, to jednak coraz bardziej różnić się będą od wsi Igań z 1831 roku.
    J. Mikulski.

    --
    www.siedlce-zwiedzanie.pl/
  • mpppm 01.01.13, 21:10
    mała poprawka, nie ul. Cmentarną tylko Szkolną (obecną).
    --
    www.siedlce-zwiedzanie.pl/
  • krzycho1252 01.01.13, 21:16
    W tym watku już sporo pisaliśmy o moście i bitwie. Przeczytać od góry do dołu i czekać na zapowiedź.
    --
    Mój jest ten kawałek podłogi
    Nie mówcie mi więc,co mam robić
  • an.chojnacki 01.01.13, 21:52
    Z Siedlec po 1822 r. wyjazd z miasta na zachód mógł być realizowany z dwóch ciągów komunikacyjnych. Pierwszy z ulicy prospektowej (Asłanowicza), dalej wzdłuż cmentarza (tego z lapidarium) na zachód w stronę Przymiarek (a tak poza konkursem - to skąd ta nazwa?). Drugi, nabierający z czasem znaczenia był ulicą Rożniecką (Piłsudskiego), dalej na szkolną do cmentarza żydowskiego, Przymiarek i dalej na zachód. Przesłany w tym wątku przez Krzycha link do mapy zrobionej przez gen. Pełczyńskiego ftp://mapy.ziomal.org/mapy/mapy_wieloarkuszowe/topograficzna_karta_krolestwa_polskiego.126k/K5%20S4%20-%20siedlce/mapa24d.jpg nie pozostawia wątpliwości. Wiedzieć trzeba, że przed 1822 r. (budowa traktu brzeskiego) z Siedlec można było dostać się do Igań - właśnie drogą tą opisywaną tutaj. Na pewno na tej starej drodze stał most, na pewno nie bród - bo Muchawka meandrowała, zmieniała koryto i pewnie dno. Poza tym jej rozlewiska... Czy budując trakt wykorzystano stary most na drodze do Latowicza? Może tak, może nie.
    Mapa zlinkowana pochodzi z czasów najbliższych 1831 r. Bitwa igańska rozgrywała się na terenie starej drogi igańskiej, ponieważ Polacy szli od Żelkowa i próbowali zająć most (mosty) na rzecze od płd - zach. Traktem brzeskim szli na Siedlce Rosjanie z Bojmia - to dlatego poseł Barzykowski pytał Prądzyńskiego czy na prawdę chce rozpocząć bitwę. Prądzyński podjął to ryzyko, on wygrał, ale chyba szkoda mu było tego zwycięstwa i nalegał na Skrzyneckiego by ruszyć na Siedlce. On wiedział ile ryzykował, Skrzynecki nie bardzo.
  • roksana35 01.01.13, 22:40
    Tak czytam, czytam, to co piszecie... i tylko w dalszym ciągu nie wiem gdzie był ten most i którędy wpadał trakt brzeski na wlocie do Siedlec. Czyżby kłaniał się kobiecy brak orientacji w terenie? Może któryś z was spróbuje nanieść to na jakąś aktualną mapę? Choćby w paincie, ale żeby było :)

  • miyatoto 05.01.13, 06:28
    roksana35 napisała:
    > Tak czytam, czytam, to co piszecie... i tylko w dalszym ciągu nie wiem gdzie by
    > ł ten most i którędy wpadał trakt brzeski na wlocie do Siedlec. Czyżby kłaniał
    > się kobiecy brak orientacji w terenie? Może któryś z was spróbuje nanieść to na
    > jakąś aktualną mapę? Choćby w paincie, ale żeby było :)


    Już Stachura kiedyś śpiewał, "Lecz gdzie rzeka ta, gdzie rzucony jest most?"
    Chyba się tego nie dowiesz :D

  • an.chojnacki 05.01.13, 07:51
    Czekałem, aż zrobi to ktoś kumaty. Nie doczekałem się - spróbowałem więc sam: fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/3326511,2,1,imgres.html
    Przeróbki planów nic nie dadzą jednak. Trzeba po prostu sprawdzić to metodą archeologiczną - i już.
    A oto link do innych siedleckich map z XIX wieku: dawnesiedlce.republika.pl/plany1.html
  • miyatoto 05.01.13, 10:04
    1. Nie wiem, jadąc od Siedlec na zachód, w którym miejscu Przymiarek trakt kończył się i skręcał na południowy-zachód w kierunku mostu.
    2. Nie wiem, czy od tego momentu biegł drogą prostą, przecinając obecne osiedla domków jednorodzinnych, czy też był bardziej "pokręcony" (chociaż z uwagi na fakt, że był to wówczas teren niezabudowany, przebiegał raczej "prosto jak strzelił").
    3. Czy "dawny" most o którym piszemy, istniał naprawdę? Mpppm napisał, że widział na planie miasta sporządzonym jeszcze przed bitwą pod Iganiami, most obecny. Chyba że plan ten był niedokładny i był to jednak nieistniejący most o którym tutaj piszemy. Bo przecież nie istniały pewnie w owym czasie dwa odrębne mosty, na dodatek wybudowane tuż obok siebie.. . Bez sensu. Chyba że most w obecnym miejscu, nie jest tym samym mostem który widział na dawnej mapie mpppm, a następcą tamtego, wybudowany w tym samym miejscu.
    4. Może ktoś na TYM OBRAZKU zaznaczy, w którym miejscu miał znajdować się most o którym mowa w kontekście bitwy pod Iganiami?
    Wystarczy ściągnąć obrazek na dysk, zaznaczyć miejsce i wgrać go później choćby do swojej galerii zdjęć. Warto byłoby jeszcze poinformować resztę forumowiczów o jego adresie :)
  • an.chojnacki 05.01.13, 11:48
    Spróbowałem coś zrobić: fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/3326901,2,1,plan-ulic-Siedlec-i-okolic-okolo-1825-r.html
    To jest fragment mapy Pełczyńskiego z czasów, gdy oddano już trakt brzeski. Na czerwono jednak zaznaczyłem sieć dróg z Siedlec na zachód (ta prosta od linijki to trakt brzeski).
    Muchawkę w kierunku Igań obie drogi przekraczają mniej więcej w tym samym miejscu - mapa tego nie rozstrzyga jednoznacznie - tak więc, powtórzę, potrzebne są badania w terenie.
    Najdziwniejsze jednak w całym tym zamieszaniu jest to, że my tu właśnie, na tym forum zajmujemy się tym problemem, a są od tego instytucje, które powinny takie sprawy rozstrzygać.
  • mpppm 05.01.13, 13:33
    www.siedlce-zwiedzanie.pl/pdf/mostdrugi.pdf
    --
    www.siedlce-zwiedzanie.pl/
  • an.chojnacki 05.01.13, 14:18
    Exactement - i tak oto mamy dwie drogi. To oznaczać może, że były dwa mosty - na starej i nowej drodze. Być może więc nie było dwóch ataków na jeden mosty, tylko dwa wypady na każdy z nich. Na pewno, most na trakcie brzeskim był lepszy i "bardziej nośny", ale jego obecność coraz trudniej wykluczyć.
  • mpppm 05.01.13, 21:51
    Jeśli Prądzyński naniósł go na szkic (tj. miejcse) to znaczy że był.
    Pewnie był używany jako wyjazd z wioski na trakt brzeski.
    Pewnie mógł być bardzo marny i jeden wystrzał z armaty mógł go zniszczyć i dla bitwy nie miał znaczenia.
    --
    www.siedlce-zwiedzanie.pl/
  • 2niki2 05.01.13, 23:48
    Może nie do końca na temat,lecz był kiedyś na Forum wątek Dworku...Nigdy nie wiem jak go określić, czy to Iganie stare czy już Opole stare?? Miło by było, gdyby ktoś przybliżył ten temat - czy Dworek został uratowany tzn. czy wyremontowano go i jaki jest jego los na dzień dzisiejszy? Oprócz tego że Dworek musiał odegrać ważną rolę w czasie Bitwy pod Iganiami to.....i tu ciekawostka, kręcono scenę z" Nocy i Dni" . Zaproszono ZPiT " Podlasie". We filmie jest scena z wesela , a przygrywała Kapela ZPiT " Podlasie",siedząca za stołem widoczna była ówczesna choreograf Zespołu p. Wanda Bończa. Balet ZPiT "Podlasie"miał tańczyć oberka, wyszło trochę inaczej, ale to już inna historia.Jest to bardziej współczesna rola Dworku , którym zainteresowała się ekipa filmowa i wybrała go do zdjęć filowych "Nocy i dni"
  • krzycho1252 07.01.13, 11:13
    forum.gazeta.pl/forum/w,262,75672114,75672114,Dwor_w_Iganiach_relikwia_narodowa.html
    Nic się nie zmieniła. Myślałem kiedyś, że Muzeum Regionalne wykupi, wszak jego dyrektor nazwał dwór relikwią narodową. Woleli zagospodarować dwór w Dąbrowie. Nie do końca bo marszałek nie ma pieniędzy.
    --
    Mój jest ten kawałek podłogi
    Nie mówcie mi więc,co mam robić
  • miyatoto 06.01.13, 13:48
    Dziękuję mpppm za te mapy, nie będę ukrywał że jestem pod dużym wrażeniem tej kolorowej, wykonanej chyba przez gen. Prądzyńskiego. Piszę chyba, bo ciekaw jestem czy w tamtych czasach było tak jak dzisiaj - my zapieprzamy, dyrektor tylko podpisuje, a później okazuje się, że to dyrektor zrobił hehe.
    Mapa jest super i ciągle do niej wracam. Ktoś kiedyś tu wtrącił, że rosyjska artyleria stała na terenie dzisiejszego zalewu, ale myślałem że tak sobie bąknął, a okazuje się ze gość musiał widzieć tę mapę.
    Jest na niej oczywiście kilka drobnych niedokładności, jak choćby układ linii kolejowej, ale też warto zwrócić uwagę na kształt ówczesnych dróg, które w dużej większości są identyczne do tych dzisiejszych. Widać wyraźnie, ze droga z Przymiarek skierowana w kierunku mostu na Muchawce, musiała przecinać dzisiejsze osiedla położone przy ul. Daszyńskiego, a może nawet groblę. W zasadzie największym błędem tej mapy jest to, że została ona albo zbytnio rozciągnięta w pionie, albo zbyt ściśnięta w poziomie. W sumie na jedno wychodzi. A piszę to po wymierzeniu odległości na tej mapie, a następnie ustawieniu tej samej podziałki i dokonaniu pomiarów tych samych odcinków w googlemaps.
    Ale nie da się ukryć, mapa jest świetna. Dzisiejsze zakola Muchawki naprawdę z grubsza przypominają te sprzed prawie 200 lat. Wygląda na to, że artyleria rosyjska mogła się rozciągać aż do położonego na niewielkim wzgórzu, osiedla Roskosz i terenu obecnej SP Nr 12. Z pewnością miała stamtąd znakomite pole ostrzału. Z mapy wynika też, że baterie były rozłożone nawet przy obecnej ulicy Garwolińskiej. Jeśli ma ktoś informacje o lokalizacji dokładnej lokalizacji wojsk, bardzo proszę o informacje.

  • mpppm 06.01.13, 14:11
    Gen Prądzyński, generał, inżynier, dowodzący pod Iganiami.
    Szkice pochodzą z książki,chyba bo dobrze nie pamiętam,generała o bitwie. Szukaj - biblioteki cyfrowe.
    Wątpię by ktoś dokładniej niż gen. inżynier mógł nanieść rozlokowanie wojsk.
    Tych szkiców jest więcej.
    Co do linni kolejowej w odniesieniiu do Bitwy pod Iganiami nawet nie ma co wspominać.
    Powstała 35 lat później.

    --
    www.siedlce-zwiedzanie.pl/
  • mpppm 06.01.13, 14:49
    www.siedlce-zwiedzanie.pl/pdf/mostdrugi01.pdf
    tu są też inne szkice.
    Wstawiłem też zdj. tablicy odsłoniętej 6.09.2008r. na terenie stanicy nad zalewem.
    Została zporządzona również zgodnie ze szkicami Prądzyńskiego.
    Dzisiaj już jej nie ma.
    --
    www.siedlce-zwiedzanie.pl/
  • mpppm 06.01.13, 15:12
    oczywiście sporządzona
    --
    www.siedlce-zwiedzanie.pl/
  • miyatoto 06.01.13, 19:22
    Dziękuję mpppm za ten pdf, nie ukrywam że zwłaszcza kolorowa mapa wykonana - chyba - przez generała Prądzyńskiego, wywarła na mnie duże wrażenie. Napisałem chyba, bo nie wiem czy przypadkiem w tamtych czasach nie było tak jak dziś. My zapieprzamy, a później dyrektor podpisuje i wychodzi na to że to on zrobił a nie my hehe
    Ktoś kiedyś napisał na forum, że carska artyleria stała na terenie obecnego zalewu i strzelała na drugą stronę Muchawki. Myślałem że kogoś poniosła fantazja, a okazuje się że gość wiedział co pisze i że musiał kiedyś widzieć tę mapę. Mało tego, wygląda na to że artyleria stała również na terenie obecnego osiedla Roskosz, a jakaś jej część nawet przy dzisiejszej ulicy Garwolińskiej. Moim zdaniem wysoce prawdopodobnym jest, że rosjanie wykorzystali też do tego teren obecnej SP Nr 12, bo znajduje się on na na sporym wzniesieniu i wyraźnie panuje nad okolicą.
    Zadziwia mnie dokładność odzwierciedlenia przez twórcę mapy, całej zamieszczonej na niej okolicy. Często zgadzają się nawet łuki ówczesnych dróg, które niemal identycznie wyglądają obecnie, po prawie 200 latach. A i w niektórych zakolach dzisiejszej Muchawki, można dopatrzyć się podobieństwa do tych z mapy generała.
    Wydaje mi się, że jadąc wówczas w kierunku Warszawy, z Przymiarek droga musiała odbijać na południowy zachód gdzieś w okolicach dzisiejszego dworca Siedlce Zachodnie. Przecinała pewnie dzisiejsze osiedle mieszkaniowe na Daszyńskiego, a być może i groblę położoną bezpośrednio za nim. Co do mostu to podzielam opinię an.chojnackiego, że bez wizji lokalnej ciężko będzie ustalić dokładną lokalizację mostu.





  • miyatoto 06.01.13, 19:29
    Sorki, proszę o skasowanie tego mojego zdublowanego postu. Myślałem że się wcześniej nie zapisał, a tu okazuje się że mamy już dwie strony poświęcone temu tematowi.
  • aro333 05.01.13, 16:58
    I to jest wlasnie to an.chojnacki. Az dziwne ze tego nie wiadomo do konca, wszak wazna bitwa, rzut beretem do uczelni szkoloacej historykow , urzad od zabytkow tez jest i pewnie miejski archeolog tez. Wiem wiem kasa kasa panie.
    Wracajac do mostu, jak juz tu Marian napomknał, zrobilem pare zdjec obrazujacych ta groble/droge o ktora kiedys sie spieralismy. Zdjecia pewnie skatalogowane ma Pan Marian, mi gdzies one sie zawieruszyly. Zreszta widac to pewnie teraz jak na dloni, jest dosc wyrazny zarys w terenie bez wykopkow archeologicznych to widac. Mniej wiecej bedzie sie to pokrywalo z pierwsza strona mapki z pdfa zamieszczonego przez Mariana. Co ciekawe jadac rowerkiem zatrzymalem sie i po drugiej stronie glownej drogi i pomimo wielkiego/wysokiego zielska tez widac zarys starej drogi wyjazdowej z miasta, tej od Przymiarek. Jednak z tamtej strony nie jest to tak m ocno widoczne jak z lewej strony. Powiedzmy ze po prawej stronie to widzialem to co chcialem raczej a po lewej to nawet niedowidzacy zauwazy charakterystyczne wyniesienie ponag grunt łaki tak gdzies okolo 25 cm najmniej.
    Mi to sie wydaje , że most mogl byc jeden ale wlasnie w miejscu tym kolo mlyna obecnego. Ale to juz moje takie gdybanie .
    --
    "Żyję w kraju w którym wszyscy chcą mnie zrobić w ... za moja kasę"
    Strachy na Lachy
  • krzycho1252 05.01.13, 21:18
    W linkach, które wstawialiśmy nikt nie napisał, że było dwa mosty. Może ten przy młynie był już spalony lub rozebrany. Może już tylko pojedyńczy piechur mógł przejść po kładce?
    Drogi, most, przeprawy zarastają zielskiem a dwór jeszcze trwa.
    --
    Mój jest ten kawałek podłogi
    Nie mówcie mi więc,co mam robić
  • listopadowa55 29.01.13, 21:16
    Ponieważ bitwa toczyła się na ziemi która jest moją własnością jestem ciekaw kto namałował ten obraz 500 na 352 i gdzie się on znajduje.Pozdrawjam.
  • krzycho01252 12.04.18, 09:07
    Niektórzy pamiętają
    www.siedlce-zwiedzanie.pl/pomnik027.htm

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.