Dodaj do ulubionych

Dlaczego forum zdechło?

04.09.17, 06:14
Od wielu miesięcy, jeśli pojawiają się tu nowe wpisy, to albo są politycznymi kłótniami, albo nachalną reklamą dopisywaną do wątków sprzed 10 lat, albo atakami personalnymi (patrz: niedawne wylewanie żółci na nauczyciela, który stawia jedynki za brak podręcznika), na szczęście kasowanymi przez adminów. Szkoda. Nie uświadczysz już tu nawet efastera, z którym może nie wszyscy się zgadzali, a jakiś ferment wywoływał... Forumowicze dojrzeli i statusiali czy na przykład przenieśli się fejsa itp.?
Edytor zaawansowany
  • kerac32 04.09.17, 13:48
    Wykończyło je kilku zarozumiałych, interesownych przemądrzalców. Pozostali stracili ochotę na odzywanie się, nie każdy lubi być po chamsku zhejtowanym.
  • kalina_m 04.09.17, 14:42
    Ale może to kwestia tematów? Może uda się, jeśli ci, którym chce się ożywić to forum, będą, jak za dawnych lat, poruszać tematy niesprzyjające hejtowi?
  • kerac32 04.09.17, 17:48
    Hejter zawsze znajdzie dla siebie żer :/
    Kilka miesięcy temu był założony wątek o sytuacji emerytów - byłych pracowników służb mundurowych, po wejściu w życie ustawy dezubekizacyjnej. Nie trzeba było długo czekać by pojawił się komentarz o "kwiku świń odciąganych od koryta". Dalej było już tylko gorzej. Powinieneś to pamiętać. Z takimi dyskutantami chciałbyś odbudowywać forum?
  • kalina_m 04.09.17, 19:33
    Szkoda.
  • zxcvbnm65 08.09.17, 20:05
    Przyjdą wybory samorządowe to forum się ożywi.
  • kalina_m 08.09.17, 21:41
    Może tak, ale przez kłótnie polityczne, a nie przez rozmowy o wszystkim bez złośliwości.
  • ski.bic.ski 09.09.17, 11:27
    - Forum jako ogólnie dostępne jest odbiciem obrazu społeczeństwa.
    - Większość ciekawie rozpoczętych i kulturalnie prowadzonych dyskusji "brudzą" ludzie nie mający nic do powiedzenia.
    - Nie umiemy rozmawiać w tym słuchać by zrozumieć, koniecznie za to chcemy coś powiedzieć.
    - Forum nie jest pogrupowane tematycznie dlatego drażni przewaga tytułów "gdzie mogę ... ... ?".

    Systematycznie odwiedzam 2 fora tematyczne, tam ludzie radą lub uczynkiem wzajemnie sobie pomagają oraz są dla siebie na ogół tolerancyjni dlatego że łączy ich coś wspólnego. Tam każde niewłaściwe zachowanie jest piętnowane, jeżeli to nie skutkuje ignorowane, wtedy dyskutant nie umiejący się zachować sam odchodzi uznawszy że towarzystwo jest nie dla niego.
  • kerac32 09.09.17, 18:41
    Kłótnie polityczne nie mają tu nic do rzeczy. Wprawdzie dałem wcześniej przykład o "kwiku świń", ale nie odzwierciadla to faktycznych przyczyn "zdechnięcia" forum. Ich genezy, moim zdaniem, należy się doszukiwać się w zachowaniu "starych" użytkowników - "ojców założycieli" - jak to ja ich na własny użytek nazywam. Niektórzy z nich, zdaje się, uznali, że mają tu jakieś szczególne prawa, że mogą pozostałym dyktować warunki uczestniczenia w dyskusji. Jak odnosiłem wrażenie, wydawało im się, że z racji swojego stażu na forum, mają jakieś szczególne prawa, a nawet, że to forum, lub poszczególne, zakładane przez nich wątki, są ich prywatnym obszarem, w którym mogą produkować się tylko oni sami, albo osoby im przychylne poglądowo, popierające ich punkt widzenia. . Co więcej, potrafili zawierać sojusze w zwalczaniu odmiennie od nich myślących. Dotyczy to zwłaszcza grupy forumowiczów, którzy poznali się na integracyjnych spotkaniach w pubie na Mylnej. Ja ich nazywałem na swój użytek" spółdzielnią z Mylnej". W różnych sporach często tworzyli wspólny front przeciwko własnym "wrogom". Sam tego doświadczyłem niejednokrotnie. Innym takim zwalczanym, chociaż nie mam do końca pewności jak on to tak odczuwał osobiście, był np. Siedlczanin 13. A to z powodu jego, jak przypuszczam, socjalnych poglądów. Czyli przyjmując dzisiejszą nomenklaturę, był to "obrzydliwy lewak", którego należało za wszelką cenę "zaorać". Inni produkowali się, i hejtowali programowo, wszystkich innych, co mieli nieszczęście mieć w danej chwili odmienne od nich zdanie. I to wcale nie oznacza, że wyznawane przez tych pierwszych poglądy, były ich poglądami rzeczywistymi. Po prostu wchodzili w spór dla zasady, by wykazać się swoją elokwencją i zdolności do gier logicznych. W zależności od potrzeby chwili, zmieniali "elastycznie" swoje poglądy. Wszystko tylko po to, by wykazać swoją przewagę erystyczną nad interlokutorem. A potem ogłaszali triumfalnie, zwykle, ale niekoniecznie, między wierszami: "znów wygrałem słowny pojedynek". Już kilka lat temu podsumowałem ich jako swoistych internetowych onanistów. których podnieca sama możliwość wchodzenia w spory z innymi. A ponieważ, co im uczciwie oddaję, mają wrodzony talent do kłótni, łatwość pisania i wyrażania swoich myśli, dawało im już na wstępie przewagę nad zwykłymi "śmiertelnikami". Przy tym zwykle stosowali zabieg rozkładania na elementy pierwsze wypowiedzi swoich rozmówców, czepiania się słówek - przysłowiowego dzielenia włosa na czworo, składni, ortografii, nagminne posługiwanie się dygresją by odwrócić uwagę od tematów dla siebie niewygodnych i skierowanie jej na nowe, niezwiązane z tematem dyskusji wątki. A ponieważ nie mieli zwykle moralnych skrupułów, niszczyli swoją zdolnością manipulacji, łatwością wysławiania się, innych, co nie opanowali tej sztuki w stopniu biegłym jak oni. Ci pozostali - "słabeusze", po prostu ulegli zastraszeniu i się wycofali. I mamy to, co mamy :(((

  • kalina_m 10.09.17, 07:12
    Pytanie, co z tym zrobimy. Przestaniemy pisać w ogóle, żeby nie psuć sobie nerwów? Czy spróbujemy prowadzić normalne rozmowy, unikające polityki, ucząc się przy tym ignorować trolli, hejterów itp.? Co wygra - święty spokój czy prawo do normalności?
  • kerac32 10.09.17, 16:16
    Co Ty mnie tak ciągle wywołujesz do odpowiedzi? ;) Ja nie mam gotowej recepty na ten problem. Sam zaglądam tu regularnie, chyba raczej z przyzwyczajenia niż przekonania, że coś się zmieniło i forum nagle ożyło. Widać jakieś resztki nadziei gdzieś się tam w głębi mnie jeszcze tlą :) Choć niektórzy twierdzą, że nadzieja to matka ... wiadomo kogo.
    Każdy musi sam zdecydować co zamierza robić. Przypuszczam, że wielu wcześniej piszących też po cichu tu zagląda. A, że się nie odzywają to już ich sprawa. Może nie znajdują interesujących ich tematów do dyskusji, może nie mają na to czasu. Ci, dzięki którym to forum zaistniało i funkcjonowało przez lata mają teraz po 40 i więcej lat. Często duuużo więcej. Pozakładali rodziny i mają nowe problemy, często wcześniej im nie znane. Muszą się z nimi mierzyć na co dzień i możliwe, że na wiele innych spraw zwyczajnie nie mają czasu. A młodsi...? Może mają inne zainteresowania niż publiczne wymienianie się poglądami...?

  • xfinlandia 11.09.17, 16:11
    Też jestem ciekaw dlaczego.. i myślę że to sprawa fejsbuka. Już dawno się mówiło, że on kradnie internet. Teraz wiadomości nie szuka się na portalach typu wp., onet, interia tylko dostajemy je w pakiecie od znajomych. Tysiące nieznanych platform rozpowszechniających kłamstwa, nieświadomi ludzie przekazują to dalej..

    A polityka na forum (nawet ta lokalna) wywołuje we mnie obrzydzenie.. Reklamy są okropne.. tym bardziej że przez ostatnie lata złapałem trochę doświadczenia moderując znane forum budowlane i widzę jak wiele opinii i reklam jest po prostu nieprawdziwych..
  • przyjemny_gosc 15.09.17, 22:28
    Forum zawładnęli ludzie, którzy uważają, że mają monopol na rację.
    Tacy co uważają, że ich prawda jest prawda NAJ-MOJ-SZA.

    Niestety, ich kreatywność kończy się dyskredytowaniu innych. Sami nic nowego nie wnoszą.
  • kerac32 16.09.17, 16:16
    Nożyce zabrzęczały. Jedne z wielu...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka