Dodaj do ulubionych

Bo nie ma jak rowerek ;-)

30.04.06, 15:08
Witam wszystkich miłosników dwóch kółek na tym forum. Zastanawiam sie czy
jest tu wiele takich osób? Mam nadzieje, że tak i tutaj bedziemy mogli
porozmawiac o tym co lubimy czyli rowerze. Ponarzekać na niedostatek ścieżek
rowerowych w mieście, na idiotów w samochodach itp. itd. ;-)
Wymieniać się pomysłami na rowerowe wyjazdy w okolicach Siedlec, a może z
czasem jakieś wspólne forumowe wyjazdy. W tylu miastach są organizowane
tzw. "masy krytyczne", wiec czemu nie u nas?
Obserwuj wątek
    • aro333 Re: Bo nie ma jak rowerek ;-) 30.04.06, 15:15
      Wlasnie wrocilem z "rowerowania".Jezdze dosc czesto rekreacyjnie,sprzet mam pod
      psem ale do moich wypraw starczy.Dzisiiaj strasznie ciezko sie jezdzilo ze
      wzgledu wiatru.Moje ulubione miejsca to malutkie sciezki dookola
      Siedlce ,niesmiertelna Sekula ,Strzelnica ,Bialki i powrot wzdluz torow kolo ul
      Radzynskiej az do miasta.Jestem totalnym amatorem bez wymyslnego
      sprzeta ,rowerek traktuje jako czysta rekreacja pomiedzy praca a wyjazdami na
      ryby.W sumie delikatna jazda rowerem i ryby to moja pasja.
    • siedlczanin13 Re: Bo nie ma jak rowerek ;-) 30.04.06, 15:19
      bardzo lubię wiczorkiem pojechać nad zalew, przyjemne to i zdrowe, łapie się
      trochę kondycji i oddycha innym powietrzem, masz rację , brakuje
      zorganizowanych , nawt 2-3 dniowych ,wyjazdów nad Bug lub w równie ciekawe
      miejsca, może ogłosić w lipcu dzień bez samochodu dla Siedlec ?

    • siedl Re: Bo nie ma jak rowerek ;-) 30.04.06, 20:54
      Na liczniku mojego 6-cio letniego rowerku jest już ok 4 tys. km.Z reguły jeżdżę w promieniu 30 km. od Siedlec.No i 2-3 razy w roku ładuję rower do samochodu i jadę dalej np. na Mazury
      • irozwad Re: Bo nie ma jak rowerek ;-) 13.05.06, 22:08
        właśnie wróciłem z przejażdżki.
        na Domanickiej położyli nowy asfalt od wiaduktu nad obwodnicą do mostu nad Muchawką.
        strasznie miło zaskoczony byłem gdy udało mi się przejechac tenże odcinek bez
        trzymanki i pedałowania, bo wcześniej na tych dziurach centrowały się koła...
        • aro333 Re: Bo nie ma jak rowerek ;-) 14.05.06, 18:38
          lasnie przed chwila sprawdzilem ten nowy asfalcik.Faktycznie ,nowy i
          rowny.Proponuje sprawdzic kazdemu ale tylko na rowerku a trase przedluzyc
          skrecajac w Rakowcu w lewo na Wolke Wolyniecka,Myrche,Moscibrody i powrot do
          Siedlec.Na trasie od Rakowca do konca Moscibrod prawie zero ruchu
          samochodowego,droga przez lasy ,fajnie sie pedaluje.Polecam
          • irozwad Re: Bo nie ma jak rowerek ;-) 17.05.06, 12:50
            no jeśli chodzi o trasę Sekuła-Mościbrody-Siedlce to ja wybieram zawsze inna
            trasę. jeżdżę przez park krajobrazowy Gołoborze. przejeżdżam obok stawów, koło
            dworku mościbrodowego i potem już zatłoczoną drogą do Siedlec.
            • aro333 Re: Bo nie ma jak rowerek ;-) 17.05.06, 23:02
              Hmmm zainteresowalo mnie to co piszesz.Czy jak jedziesz,gdzie skrecasz aby
              pojechac Goloborzem.Czyzby w brukowana droge prowadzaca na tereny
              wojskowe ,gdzie dokladnie skrecasz ?Mozesz dokladniej nakreslic szlak?
              • irozwad Re: Bo nie ma jak rowerek ;-) 17.05.06, 23:44
                jeszcze w tym roku nie zapuszczałem się w tamte strony, więc trzeba będzie to
                nadrobic.
                jutro wyciągnę młodszego brata na przejażdżkę, żeby sobie przypomniec trasę i
                napiszę coś więcej.
                na pewno nie skręca się w brukową drogę, bo ona prowadzi do terenów wojskowych,
                a dokładnie do bramy. przejzdu tam brak.
                z Domanickiej w lewo, w następną uliczkę.
      • superkiwi Re: Bo nie ma jak rowerek ;-) 16.05.06, 13:39
        Wielkim fachowcem nie jestem, ale jeżeli to tylko na male przejażdżki to nie ma
        co szaleć i kombinować z jakimiś kosztownymi bajerami. Ot w miare solidny
        rower, mocna rama, szerokie opony, światło, błotniki (raczej nie plastikowe),
        kawałek bagażnika - np. typu Grand City (lub wiele podobnych) można dostać już
        od 350zł, choc najczęsciej to wydatek około 400zł. Udanych zakupów i do
        zobaczenia na szlaku ;-)
        • bimbomka Re: Bo nie ma jak rowerek ;-) 05.06.06, 21:20
          wiesz co, kiwi, Ty to naprawdę jesteś super ;)
          a już myślałam, że moje pytanie utonęło na fali wątków dotyczących ciekawych
          zakątków i tras rowerowych - atrakcyjnych i zdrowych :)
          dzięki Ci, jak rower zakupię, to pochwalę się grupie :)
          pozdrawiam Cię superkiwi,
          bimbomka
          • superkiwi Re: Bo nie ma jak rowerek ;-) 06.06.06, 12:34
            Nie ma za co, ale jak dziś sprawdziłem ceny, to są już inne. Te podane
            przezemnie sa z przed roku, teraz podrozało i trzeba liczyć sie z wydatkiem
            conajmniej 440 zł. Pozdrawiam, udanego zakupu i miłej jazdy.
    • k_j_g Re: Bo nie ma jak rowerek ;-) 16.05.06, 09:59
      superkiwi napisał:
      > porozmawiac o tym co lubimy czyli rowerze. Ponarzekać na niedostatek ścieżek
      > rowerowych w mieście, na idiotów w samochodach itp. itd. ;-)

      Ścieżek rowerowych za mało? Jeśli przybędzie więcej takich jak mamy teraz to się
      przesiadam całkiem do auta.

      --
      Pozdrawiam
      J.G.
      www.jacekg.risp.pl
      • awwika Re: Bo nie ma jak rowerek ;-) 19.05.06, 17:46
        Ja wlasnie wroiclam z wyuprawy do Hołubli :))))Tyleczek boli i kark, czyli
        musze podniesc kierownice-koniecznie. generalnie....ehhh:))fajna sprawa, tylko
        brakuje mi lusterek, bo kiedy nie wiem co sie dzijeje dookola czuje lekki
        dyskomfort:) Ale szybko sie przestawie:)
        Pozdrawiam!
        --
        Nie każde złoto co się świeci. Nie każdy chłop z widłami to Posejdon.
          • superkiwi Re: Bo nie ma jak rowerek ;-) 23.05.06, 13:24
            Fajny pomysł, choc obawiam sie czy da sie zrealizować.Moze by tak sobota 27
            maja np. o 12,00? Proponowałbym trase raczej krótką, spacerową:Domanicka,
            Rakowiec,Wólka Wołyniecka, Myrcha,Kolonia Wiśniew i powrót ta samą trasą. Będa
            jacyś chętni?
            • krec00 Re: Bo nie ma jak rowerek ;-) 23.05.06, 19:17
              to będziesz wracał pod górkę :)
              wyjdzie co prawda troszkę krócej, ale z Myrchy wyskoczyc można w stronę Wólki
              Wiśniewskiej i wyjeżdżasz w okolicy Mościbród na trasę Siedlce-Łuków. Tu już
              mniej przyjemnie (samochody), ale pozostaje już krótki odcinek (ok 7 km) do
              Siedlec
              • superkiwi Re: Bo nie ma jak rowerek ;-) 23.05.06, 19:25
                Wracałem tak ostatnio i [dzieki szybkiej reanimacji i piwnej kroplówce ;-) ]
                jakoś zyje. Fakt że zwykle jade trasą, ale lasek to jednak lepsza sprawa niż
                smrodek wsród samochodów. A jak widać z wielkiego odzewu ;-) na forum taki
                wypad nie wypali, ale skoro padła taka propozycja postanowiłem odpowiedzieć.
              • leniwy_zapal Re: Bo nie ma jak rowerek ;-) 23.05.06, 23:20
                > wyjeżdżasz w okolicy Mościbród na trasę Siedlce-Łuków. Tu już
                > mniej przyjemnie (samochody), ale pozostaje już krótki odcinek (ok 7 km) do
                > Siedlec

                A ja proponuję w zasadzie tylko przeciąć tą trasę i skręcić zaraz na Zachojniak.
                Droga prowadzi w końcu do Białek, gdzie wystarczy zdecydować, czy dojechać do
                skrzyżowania na obwodnicy, czy może pojechać ścieżką wzdłuż torów, wyjeżdżając w
                okolicy giełdy samochodowej.
              • ttoommaasshh Re: Bo nie ma jak rowerek ;-) 24.05.06, 00:37
                Kilka osób opisało tu MOJĄ ULUBIONĄ trasę rowerkową :) Chodzi mi o Rakowiec,
                Myrchę, Wólkę Wiśniewską... tyle że koncepcję wracania mam nieco inną i śmiem
                sądzić, że ciekawszą niż te co tu padły, bo wracanie przez trasę Siedlce-
                Wiśniew mi się wcale nie uśmiecha, jak tez powrót tą samą trasą nazad...
                Dlatego w okolicach Mościbród, tzn za Wólką Wiśniewską, na skrzyżowaniu skręcam
                w prawo, czyli na Stok Wiśniewski. Tam mnóstwo uroczych zakamarków (można się
                nieco zapętlić, ja zawsze jadę na czuja i zawsze bez problemu wybieram własciwy
                zakręt-bo troszkę tam skrzyżowań zastaniecie...), lasy dębowe pachnące grzybami
                i w ogóle... mijam stawy, kręte dróżki (zawsze asfalt, ale ruch malutki), cudne
                okolice... no i tak to wracam przez Wołyńce, Rakowiec do Siedlec... Polecam!
                NAPRRRRRAWDĘ WARTO !
            • krzycho1252 Re: Bo nie ma jak rowerek ;-) 23.05.06, 21:58
              superkiwi napisał:

              > Fajny pomysł, choc obawiam sie czy da sie zrealizować.Moze by tak sobota 27
              > maja np. o 12,00? Proponowałbym trase raczej krótką, spacerową:Domanicka,
              > Rakowiec,...
              Za ujęciem wody w Rakowcu proponuje zjechać w lewo. Jeden z ładniejszych
              terenów w naszej oklicy. Prosi się o rezerwat albo chociaż użytek ekologiczny.
          • tour2006 Re: Bo nie ma jak rowerek ;-) 05.06.06, 23:10
            A ja mam pytanie czy ktoś ma podobne hobby maratony rowerowe ?? Robię je sam
            oczywiście sa sobie orgaznizuję i jade ile się da. Jeżdzę na rowerze
            trekkingowym. Może ktoś chcę spróbować razem. Dotychczasowy rekord 240 km. W
            Lipcu chcę zrobić 300.
            --
            Tour2006
          • superkiwi Re: Bo nie ma jak rowerek ;-) 01.07.06, 15:58
            Czy pomysł wycieczek rowerowych żyje jeszcze na tym forum? Jakos nie widac
            komentrzy z poprzedniej. Nie odbyła sie czy może jej uczestnicy zagineli bez
            wieści? ;-) A poważnie to może by tak jutro? Jakaś króciutka "emerycka" jazda
            rekreacyjna?
    • superkiwi Re: Bo nie ma jak rowerek ;-) 07.06.06, 10:10
      Mam pytanie czy przy całosci torów na Warszawa jest już asfaltowa droga?
      Ewentualnie przy jakich miejscowościach jest taka droga, a przy jakich nie ma?
      Planuje mały wypad w kierunku na Mrozy a nie chciałbym jechać głowna trasa.
    • superkiwi Re: Bo nie ma jak rowerek ;-) 15.06.06, 09:24
      Z przykrością stwierdzam że temat zamiera :-(
      Ładna pogoda więc ludziska na rowerki!
      Pochwale się ;-)swoją ostatnią wycieczką:Siedlce - Mordy - Siedlce. Częściowo
      po trasie warszawskiej :-( ale częściowo przez Kotuńskie laski i asfaltem
      wzdłuż torów - milutko sie jechało. Jak dla mnie troche długa trasa i powrót
      czułem w ...kościach (powiedzmy).
      A dziś w planach kółeczko miedzy innymi z Chlewiskami.
      A wy też chyba nie dajecie rowerkom bezczynnie stać?
        • aro333 Re: Bo nie ma jak rowerek ;-) 15.06.06, 17:46
          Ups jestem spompowany ,mozna powiedziec ze zrobilem dzisiaj 53 km w tym 4 na
          piechote prowadzac rower---AWARIA dziura w detce.Cale szczescie ze kapcia
          zlapalem kolo Hetmana juz w drodze powrotnej.Ale traska fajna---pojechalem
          normalnie trasa na Domanice potem odbilem na Gostchorz,dojechalem do
          Wisniewa ,skret w lewo na chyba Wolke Wisniewska.Dobilem sie potem do Myrchy no
          i wyjechalem w Rakowcu.Jednak pojechalem na Iganie z Rakowca przez Zelkow
          Wygledowek i lasami juz droga zwirowa wyjechalem w Iganiach Nowych.Powrot
          normalnie glowna traSA I CHYBA NA TYCH PLYTACH STARYCH PO LEWEJ STRONIE NA
          KRZYZOWCE ,ZLAPALEM KAPCIA.kOLO hETMANA JUZ ZERO POWIETRZA I PROWADZONKO NA
          mLYNARSKA.Pamietajcie,zabierajcie klucze i zapasowa detke.Gdybym zlapal kapcia
          powiedzmy w Domanicach to tylko fon do kogos z busem albo kombi.
          Ale faktycznie ludzi na rowerkach bardzo duzo,cale rodziny wrecz,szczegolnie w
          okolicach Sekuly Myrchy , Igan.
          Pozdrawiam
          • superkiwi Re: Bo nie ma jak rowerek ;-) 21.06.06, 13:09
            Całkiem fajna jest trasa Siedlce - Skórzec - odbijamy w prawo na Nowaki(super
            sie jedzie, w sporej części asfalt wsród lasków) - dalej Chlewiska (tu miejsce
            na wypoczynek)- powrót na Kotuń - troche jazdy wzdłóż torów - a potem czas
            wyjechać na warszawską trase w Grezowie.
            • sp.z.o.o Re: Bo nie ma jak rowerek ;-) 21.06.06, 15:30
              A ja proponuje trasę: Rakowiec, Myrcha, Wólka Wiśniewska, Mościbrody Kol. (opodal jest miły dworek) dojeżdzamy do głównej trasy Siedlce-Łuków i skręcamy w prawo na Mościbrody i Borki Kosiorki potem Helenów, cały Ujrzanów i jesteśmy na ul.Brzeskiej.
              • postman_pat Re: Bo nie ma jak rowerek ;-) 21.06.06, 18:41
                "skręcamy w prawo na Mościbrody i Borki Kosiorki" a sproboj pojechac kilkaset,
                moze kilkadziesiat metrow dalej trasa do Siedlec i skrec wtedy na Moscibrody
                (twoja trasa prowadzi ku scislosci przez Moscibrody Kolonia) tuz przy samym
                lesie. Jesli mas gorala, to w tym lasku mozna sobie fajnie pojezdzic po gorkach.
                Nastepnie jadac droga asfaltowa wzdluz lasu dojezdzasz do Moscibrod, dalej
                trzymaj sie asfaltu, znajdziesz sie przy torach kolejowych i witaja cie
                Bialki. Teraz nastapi, przynajmniej dla mnie, bardzo smieszny moment, mianowicie
                przejazd przez tory kolejowe. Co w tym smiesznego, otoz trzeba poczekac przed
                szlabanem, az droznik go otworzy (szlaban ten jest caly czas zamkniety, a droge
                ktora zagradza, prowadzi na pola wzdluz obwodnicy ;)))) chyba jedna z
                najbezpieczniejszych drog dla rolnikow w Polsce ;)))). Szczerze piszac, to nie
                jestem pewny czy ten system dalej dziala, poniewaz nie jechalem ta trasa od
                ponad roku, ale na 51% jestem pewny, ze tak. Przejezdzajac przez tory jest juz
                tylko droga polna, wiec rower szosowy odpada (w ogole to moze napiszcie jakimi
                rowerkami pomykacie, ja trekkingiem Author Horizon).
                Niestety nie ma mnie teraz w Sdl-cach, ale chetnie bym z wami pojezdzil, moze
                jeszcze zdaze w tym sezonie, ale to malo prawdopobne. Chcialbym jeszcze napisac,
                oczywiscie, bez zadnych przechwalek, ze okolice Siedlec mam zjezdzone dokladnie.
                Do swoich wypraw uzywalem mapy topograficznej, najlepiej w skali 1:100 000. Jest
                ona bardzo dokladna, a zarazem czytelna. Po prostu dzien lub kilka godzin
                wczesniej siadalem patrzylem gdzie tu pojechac, nastepnie mape w sakwe i na rower.
                Ta opisana wyzej jest dla mnie jedna z ciekawszych, oczywiscie poczatek tak jak
                opisal sp.z.o.o. Bardzo lubilem tez trase przez Zelkow, pozniej skret na
                Dabrowka Wylazy i dalej trzeba odbic w prawo, ale nie pamietam dokladnie gdzie.
                W kazdym razie do lasu, jest tam rezerwat Stawy Broszkowskie lub jakos tak,
                piekne okolice, podmokle, oczywiscie z niesamowita iloscia komarow. Mozna
                pozniej wrocic wzdluz torow do Sabinki, a dalej do Siedlec, lub jeszcze
                przejechac A2, a dalej Ostrowek, Zytnia i wyjazd w Strzale lub powrot przez
                Piski Zamiejskie.
                Jak bede mial czas, to postaram opisac wam kilka tras. Fajnie, ze taki watek
                powstal i mam nadz, ze bedzie w miare aktualny do konca sezonu. W nowym zalozymy
                nowy i postaram sie juz nie tylko pisac ale i jezdzic
                pozdrawiam Postam
                • chili_p Re: Bo nie ma jak rowerek ;-) 21.06.06, 21:10
                  Zatem ogłaszam publicznie , kto z was ject chętny na wyjazd rowerem w
                  najbliższą niedzielę? rzecz jasna w najciekawszą trasę proponowaną przez
                  uczestnika forum? zbiórka, miejsce i godzina do uzgodnienia:)
                  • aro333 Re: Bo nie ma jak rowerek ;-) 21.06.06, 23:53
                    Hmmmm qrna mam pecha bo akurat w sobote wyjezdzam na kurs w gory .Szkoda moze
                    innym razem sie z wami zabiore.
                    Co do watku jakimi rowerkami jezdzimy----ja nie mam sie czym pochwalic .Moze
                    nie marketowiec ale najtanszy model Krossa model Best City 2004.Zwykle
                    przerzutki SiS zmiana przelozen manetkami jakims shitem Shimano.W sumie rowerek
                    juz troche nabiegal ,odwieczny problem z lamaniem/pekaniem szprych w tylnim kole
                    (to moja nadwaga).Ten rok jeszcze sie pobujam tym rowerkiem,az dziwne ze w
                    sumie nic zbytnio sie nie sypie.A za rok zobaczymy ,czas bedzie cos zakupic
                    lepszego,mocniejszego.Ze swojego doswiadczenia widze ze nawet rowerkiem za
                    500zl mozna ciut objezdzic okolice,ba powiem wiecej wlasnie ten sprzet
                    zaszczepil we mnie chec dalszych turystycznych wypraw .No i zawsze lepiej kupic
                    najtanszego Krossa niz nawet ciut odstawionego marketowca.Moze sa podobne
                    komponenty uzyte ale duzo lepiej jest to zlozone no i sama rama z widelcem
                    raczej nie bedzie powodem jakiegos wypadku,tak mi sie wydaje.
                    Pozdrawiam
                    • superkiwi Re: Bo nie ma jak rowerek ;-) 22.06.06, 09:01
                      Jaka szkoda, mnie też nie bedzie :-( To zawsze jest problem z zebraniem sie,
                      ale trzymam kciuki za pierwszy (oby nie ostatni) wypad siedleckiego forum.
                      Zanim pomyślimy o "masie" najpierw przydałoby sie kilka takich wyjazdów.
                    • superkiwi Re: Bo nie ma jak rowerek ;-) 27.08.06, 17:50
                      Właśnie te szprychy w tylnym kole to i mój problem, w zasadzie powinienem
                      wymienić je wszystkie na wzmocnione. Ale tak sie zastanawiam czy pomysł wymiany
                      koła na takie bez szprychowe nie byłby lepszy? Macie w tym temacie dla mnie
                      jakieś doswiadczenia lub rady?
    • euwiuka4 Re: Bo nie ma jak rowerek ;-) 24.06.06, 20:11
      A ja myślę że powinni zrobić taką mini siedlecką staróweczkę - tzw deptak, z
      kamienia. A najlepszym miejscem wydaje mi się część ulicy Piłsudskiegio - od
      skrzyżowania do elektrowni. To by przynajmniej upiększyło naszze nędzne
      miasto :/
    • tour2006 Re: Bo nie ma jak rowerek ;-) 25.06.06, 00:59
      Ja pewnie jutro też będe o 17, a mam pytanie czy ktoś z tu piszących nie ma
      ochoty na jakąs małą wyprawę. Taką w granicach rozsądku może ukraina albo
      polskie morze. Pod koniec lipca, wyosażyli byśmy się ww sakwy i na trekkingu. To
      by były wakacje.
      --
      Tour2006
        • mirek-leniwce Re: Bo nie ma jak rowerek ;-) 27.06.06, 13:47
          W Siedlcach istnieje grupa zapalenców rowerowych.Zapraszam do odwiedzenia
          naszej strony :www.leniwce.pl
          A pomysł takiej wyprawy z sakwami nie jest zły.w tamtym roku z żoną ,synem i
          kuzynem przez 6 dni przejechaliśmy całe wybrzeże Bałtyku od Świnoujścia do Helu
          rowerami obładowanymi sakwami.Świetna sprawa - polecam.
          • oxylog Re: Bo nie ma jak rowerek ;-) 28.06.06, 22:47
            No wreszcie ktoś opisał traś na pólnoc od Siedlec, trochę za długa dla mnie
            jak na wypad w środku tygodnia po pracy, ale wypróbuję w niedzielę. Tak a
            propos wczoraj próbowałem z corką zrobić w 2 godziny kółeczko wokół stawów
            przez Topórek. Skończyło się w krzakach ze zwichniętym nadgarstkiem (córki),
            czy może ktoś ma opanowany przejazd z Topórka w stronę Strzaly ?


            --
            Jedynym rozsądnym sposobem wychowania jest oddziaływanie własnym dobrym
            przykładem, a jeśli nie można inaczej - odstraszającym przykładem.

            -Albert Einstein
            • postman_pat Re: Bo nie ma jak rowerek ;-) 28.06.06, 23:42
              zeby dojechac z Toporka do Strzaly trzeba znalezc tajemna droge wiodaca przez
              pastwiska. Mianowicie trzymajac sie drogi asfaltowej mijasz Toporek, pozniej
              wioske Jagodnia i asfalt sie urywa. W tym momencie zaczyna sie droga polna
              (pastwiskowa), ktora biegnie do rowu i zakreca w lewo. Trzymaj sie tej drogi, po
              skrecie w lewo kilkaset metrow wzdluz rowu i zakret w prawo, przez maly mostek.
              za rowem zaczyna sie juz prawdziwa droga polna (w tym okresie pewnie bedzie
              bardzo piasczysta). Droga ta musisz zrobic jeszcze kilkaset metrow wzdluz
              ogrodzonych pastwisk i zobaczysz zabudowania wioski Purzec. Uwazaj, bo kiedys w
              gospodarstwie po lewej stronie (po prawej powinno byc polne boisko ;))) ale nie
              jestem pewny) grasowal czworonog o wysokosci 20 cm, ale za to szcekliwy i mial
              niezle przyspiesenia, wytrzymywal jednak tylko 10-20 m. ;)))
              W tym momencie wyjezdzasz juz na asfalt, skrecasz w lewo, przejezdzasz tory
              kolejowe, znowu w lewo, przejezdzasz kilometetr lub dwa i jestes w Strzale.
              Polecam, bardzo spokojna trasa. Oczywiscie oprocz odcinka Strzala-Siedlce, ale
              to tylko kawalek.
              • oxylog Re: Bo nie ma jak rowerek ;-) 28.06.06, 23:50
                Dzięki wielkie, sprawdzę w piątek, a na czworonoga to mam gaz i petardy ;-)

                --
                Jedynym rozsądnym sposobem wychowania jest oddziaływanie własnym dobrym
                przykładem, a jeśli nie można inaczej - odstraszającym przykładem.

                -Albert Einstein
                • oxylog Re: Bo nie ma jak rowerek ;-) 29.06.06, 00:11
                  Jedno pytanie.
                  Czy jak jedziecie w kamizelkach odblaskowych to macie wrażenie, ze inni patrzą
                  się na was jak na "wariatów" ?


                  --
                  Jedynym rozsądnym sposobem wychowania jest oddziaływanie własnym dobrym
                  przykładem, a jeśli nie można inaczej - odstraszającym przykładem.

                  -Albert Einstein
    • postman_pat Re: Bo nie ma jak rowerek ;-) 16.07.06, 21:13
      jak to jest, ze srodek sezonu, a watek prawie umarl. Oxylog napisz chociaz, czy
      odnalazles droge przez Toporek do Strzaly
      pozdr.
      ps. Jak byscie chcieli opis jakiejs trasy w okolicach Siedlec, napiszcie, w
      miare dysponowania czasem odpisze
      • oxylog Re: Bo nie ma jak rowerek ;-) 16.07.06, 21:54
        No właśnie dzisiaj pierwszy wyjazd rowerkiem po kontuzji córki, przejazd
        znalazłem, tak więc wyszło kółeczko 17km. Widziałem na łąkach za stawami
        żurawie, chciałem zrobić zdjęcie, ale są bardzo płochliwe. Polecam tą trasę jak
        ktoś ma mało czasu na dłuższy wypad.


        --
        Jedynym rozsądnym sposobem wychowania jest oddziaływanie własnym dobrym
        przykładem, a jeśli nie można inaczej - odstraszającym przykładem.

        -Albert Einstein
        • bambii Re: Bo nie ma jak rowerek ;-) 17.07.06, 00:04
          A ja dzisiaj do Kampy rowerkiem wyruszulem na pizzę :) , rowerową trasą żeby nie
          było :)

          --
          Natura dała nam dwoje oczu, dwoje uszu, ale tylko jeden język po to, abyśmy
          więcej patrzyli i słuchali, niż mówili.
      • oxylog Re: Bo nie ma jak rowerek ;-) 27.07.06, 00:00
        Hej tam !
        Rowerki wam zardzewieją !
        Deszczyk nie pada, pięknie pachnie zboże i łąki.
        Na rowerki !!!
        Ja właśnie po powrocie z pracy 21 km "dla zdrowotności", co najgorsze
        na 17 mijanych rowerzystów tylko jeden oświetlony !
        Zgroza.


        --
        Jedynym rozsądnym sposobem wychowania jest oddziaływanie własnym dobrym
        przykładem, a jeśli nie można inaczej - odstraszającym przykładem.

        -Albert Einstein
          • bambii Re: Bo nie ma jak rowerek ;-) 27.08.06, 20:40
            No ja dzisiaj znowu traska ok 30 km. do Chodowa potem na "siage" na Kisielan po
            prawej stronie Liwca i potem do domku juz regularna trasa , zmordowalem sie
            niezle :)

            --
            "Czasem rano budzę się ze strachem, a czasem jej nie budzę"
            Lech Kaczyński
            • oxylog Re: Bo nie ma jak rowerek ;-) 27.08.06, 21:01
              A jak wy tą "watachą" przez miasto przejeżdżacie ?
              Bo ja przedwczoraj wybrałem sie na Sekułę i do Wólki Wisniewskiej (38 km) ale
              przejazd z moją pociechą przez miasto to był horror.


              --
              Jedynym rozsądnym sposobem wychowania jest oddziaływanie własnym dobrym
              przykładem, a jeśli nie można inaczej - odstraszającym przykładem.

              -Albert Einstein
              • bambii Re: Bo nie ma jak rowerek ;-) 27.08.06, 21:32
                Musze przyznac ze im wiecej rowerow tym wiekszy respekt wsrod kierowcow , wiec
                kolumna 6 rowerow powoduje (tak mi sie wydaje) wiekszy szacunek niz pojedynczy
                rowerzysta, tym bardziej ze chyba tylko wiatraczkow nam brakowalo :)

                --
                "Czasem rano budzę się ze strachem, a czasem jej nie budzę"
                Lech Kaczyński
                • oxylog Re: Bo nie ma jak rowerek ;-) 28.08.06, 23:22
                  A ja dzisiaj, tak znienacka po pracy zabrałem córę na rowerki i wybrałem się do
                  miejscowości Zagródzie-Cisie, jest tam pałacyk położony w starym angielskim
                  parkim, ze smutkiem stwiedziłem, że od wielu lat popada w ruinę, ktoś go przed
                  laty kupił lub odzyskał, ale chyba funduszy zbrakło :-(
                  Jak znajdę chwilkę czasu to wybiorę się do Patrykoz - podobno tam coś się
                  dzieje na dobre. Mam nadzieję, że kondycji starczy, bo po dzisiejszych 36 km
                  podwozie trochę czuję, ale cóż tam, muszę zejść poniżej setki to siła nacisku
                  będzie mniejsza :-)
                  --
                  Jedynym rozsądnym sposobem wychowania jest oddziaływanie własnym dobrym
                  przykładem, a jeśli nie można inaczej - odstraszającym przykładem.

                  -Albert Einstein
                    • oxylog Re: Bo nie ma jak rowerek ;-) 28.08.06, 23:27
                      Jakiś azymut na te Gałki ?
                      --
                      Jedynym rozsądnym sposobem wychowania jest oddziaływanie własnym dobrym
                      przykładem, a jeśli nie można inaczej - odstraszającym przykładem.

                      -Albert Einstein
                  • krzycho1252 Re: Bo nie ma jak rowerek ;-) 28.08.06, 23:34
                    oxylog napisał:

                    > A ja dzisiaj, tak znienacka po pracy zabrałem córę na rowerki i wybrałem się
                    do
                    >
                    > miejscowości Zagródzie-Cisie, jest tam pałacyk położony w starym angielskim
                    > parkim, ze smutkiem stwiedziłem, że od wielu lat popada w ruinę, ktoś go
                    przed
                    > laty kupił lub odzyskał, ale chyba funduszy zbrakło :-(
                    > Jak znajdę chwilkę czasu to wybiorę się do Patrykoz - podobno tam coś się
                    > dzieje na dobre.
                    W Cisiu Zagrudzie byłem dwa lata temu i trwały prace rewitalizacyjne...
                    A do Patrykoz przez Golice, Nakory..?
                      • oxylog Re: Bo nie ma jak rowerek ;-) 28.08.06, 23:44
                        > Gałki? Z K-2 do Jagodnego i dalej w kierunku Szpaków
                        K2 ?
                        W zyciu...
                        Chyba, że roweki na samochód.

                        --
                        Jedynym rozsądnym sposobem wychowania jest oddziaływanie własnym dobrym
                        przykładem, a jeśli nie można inaczej - odstraszającym przykładem.

                        -Albert Einstein
                    • oxylog Re: Bo nie ma jak rowerek ;-) 28.08.06, 23:42
                      A do Patrykoz przez Golice, Nakory..?
                      Pewnie tak, tylko to już na jakiś weekendowy dzionek, bo po pracy się nie
                      wyrobię.
                      A propos dworku w Cisiach, to zarośnięte obie bramy i walący się budynek przy
                      zachodniej bramie (widać wylane jakiś czas temu belki stropowe i nic więcej).
                      Dworku/pałacyku prawie nie można dostrzec przez chaszcze.
                      --
                      Jedynym rozsądnym sposobem wychowania jest oddziaływanie własnym dobrym
                      przykładem, a jeśli nie można inaczej - odstraszającym przykładem.

                      -Albert Einstein
    • superkiwi Re: Bo nie ma jak rowerek ;-) 08.10.06, 11:55
      Koniec sezonu niestety :-( ostatnie jazdy, czas wiec na małe podsumowanie i
      ewentualnie rady dotyczace konserwacji sprzętu "aby do wiosny" ;-), a może sa
      tu twardziele jeżdzcy cały rok?
      Najwieksza porażka to chyba sie z tym zgodzicie fakt że nie dało sie zrobic
      nawet jednej wspólnej wycieczki ludzi tu piszących. Jak pomysle ze gdzie indiej
      da sie zebrać liczne grupy rowerzystów a u nas nawet kilku osob nie sposób :-(
      Szkoda. Moze za rok?
        • tour2006 Re: Bo nie ma jak rowerek ;-) 10.10.06, 22:10
          A ja proponję kończący sezon jesienny wyścig do Terespola... trasa około 100
          mało ruchliwa dobrze oznakowana Siedlce-Korczew- Mierzwice- Terespol. Ktoś by
          się pisał termin tak po Harapaganie
          --
          Tour2006
        • partyzant76 Re: Bo nie ma jak rowerek ;-) 04.03.07, 22:18
          oxylog napisał:
          > Czy może już ktoś rozpoczął sezon ?
          > Mam nadzieję, że w przyszłym tygodniu obowiązki i pogoda mi na to pozwolą.

          Ja też mam taką nadzieję... Choć słabą - ze względu na obowiązki. Ale nie mogę
          się już doczekać. Ten tłuszczyk w pasie wygląda obrzydliwie... :-( Mam
          nadzieję, że - jak w poprzednich latach - robiąc po 15-20 km (w bynajmniej nie
          spacerowym tempie) przynajmniej 3x w tygodniu, szybko się go pozbędę.
          A pogodę chrzanię - może być zimno, byle nie padało. Specjalnie kupiłem sobie
          kurtkę z nieprzewiewnej odmiany polaru. Można będzie śmigać i przy marnych
          kilku stopniach powyżej zera.
    • karolciasuzi1 Re: Bo nie ma jak rowerek ;-) 07.03.07, 21:21
      W pogode wiosenna i letnia jeżdże z moim tata w trasy rowerkami. Często
      dołączają do nas moje koleżanki. Robimy od 20-30km. Ostatnia trasa jaką
      zrobilismy to Siedlce-Przez Sekułe do Grabianowa- z Grabianowa do Białk- przez
      Białki do trasy na Wisniew i po przecięciu tej trasy znalazłysmy się w
      Mościbrodach-potem cały czas prosto, noi znowu Rakowiec-Siedlce. Nie pamietam
      tych miejscowości między Mościbrodami a rakowcem ale wydaje mi się że to
      Paprotnia. Pozdrawiam rowerzystów.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka