Dodaj do ulubionych

Jeszcze się taki nie urodził, co by wszystkim

23.05.07, 08:55
wszystkim dogodził:-)

wy też macie wkurzających sąsiadów?
A może sami jesteście takowym?
:-D
--
"Stan małżeński zniszczył więcej kobiet niż wojny, głód i choroby."
101 dalmatyńczyków :-)
Edytor zaawansowany
  • karolciasuzi1 23.05.07, 11:07
    Ja mam wnerwiających sąsiadów. Narzucają mi swoją wole nie posiadania psa. Jak
    już wspomniałam ów pupila posiadam,ale sąsiadom spędza sen z powiek,że mój pies
    sie załatwia (tak jakby sami tego nie robili). Naprawdę staram się sie nie
    wchodzić nikomu w paradę i wyprowadzam psa w takie miejsca,gdzie mało, kto
    chodzi. Ale cóż,jak temat mówi:"jeszcZe sie taki nie urodził..." Jest bardzo
    mało tolerancji a wręcz złośliwości i zawiści wśród sąsiadów, czego skutkiem
    jest nieprzyjemne mijanie się na schodach lub pod blokiem. Apeluję do
    wszystkich sąsiadów: KOCHANI WIĘCEJ TOLERANCJI!!!
  • uanskor 23.05.07, 11:28
    A ja mam super sąsiadów. Wszyscy na klatce się sobie kłaniają z uśmiechem,
    pomagają sobie - np. informują się nawzajem o wizycie księdza. Nawet rozumieją
    jak czasami trochę głośniej ja lub inny sąsiad słuchamy muzyki. Nie muszę chyba
    dodawać, że na klatce średnia wieku to ok. 35 lat:) pewnie dlatego jest tak
    sympatycznie!
  • karolciasuzi1 23.05.07, 11:48
    Dzieki mnie u nas średnia jest wyższa. Większość moich sąsiadów jest w wieku 60-
    70 lat.O mamo cięzko się z z takimi żyje a jestem naprawde cichą osobą nie
    sparwiającą kłopotów.
  • bogini_nocy 23.05.07, 12:11
    karolciasuzi1 napisała:

    > Dzieki mnie u nas średnia jest wyższa.

    Jaka jest Twoja zasługa w konteksćie poniższych zdań i Twojej odpowiedzi na
    temat średniej wieku mieszkańców w budynku jednej z forumowiczek?
    Wybacz, ale brakuje mi w Twojej wypowiedzi logiki...:-D

    Bogini


    Większość moich sąsiadów jest w wieku 60
    > -
    > 70 lat.O mamo cięzko się z z takimi żyje a jestem naprawde cichą osobą nie
    > sparwiającą kłopotów.


    --
    Prawdziwy wróg nigdy Cię nie opuści.
    S.J. Lec
  • karolciasuzi1 23.05.07, 12:49
    Podwyższam swoim młodym wiekiem średnią wiekową klatki. Jak masz jakiś problem
    to rozładuj go gzie indziej a nie psujesz ludziom nastrój

  • bogini_nocy 23.05.07, 12:56
    karolciasuzi1 napisała:

    > Podwyższam swoim młodym wiekiem średnią wiekową klatki. Jak masz jakiś
    problem
    > to rozładuj go gzie indziej a nie psujesz ludziom nastrój


    Kochanieńka, zapewne przechodzę menopauzę, stąd moja upierdliwość, ale
    wytłumacz mi jak schorowanej babie, gdzie jest logika w tym, co tak uparcie
    wstukujesz: piszesz o swoim młodym wieku, piszesz o sąsiadach w wieku 60-70
    lat, piszesz, że swoim młodym wiekiem... podwyższasz średnią wieku w budynku, w
    którym mieszkasz...może chodziło Ci, że zaniżasz??? :-D
    Rybeńko, myślisz??? :-D

    Twoja Bogini :-D




    --
    Prawdziwy wróg nigdy Cię nie opuści.
    S.J. Lec
  • niunianiu 23.05.07, 13:18
    karolciasuzi1 napisała
    > Podwyższam swoim młodym wiekiem średnią wiekową klatki
    a to dobre :-))))))))))))))))))))))))
    --
    nie poluj na ocelota
  • niunianiu 23.05.07, 11:51
    karolciasuzi1 napisała:
    > sąsiadom spędza sen z powiek,że mój pies
    > sie załatwia (tak jakby sami tego nie robili).
    jak sądzę sąsiedzi załatwiają się w zaciszu wc ;)

    > Naprawdę staram się sie nie wchodzić nikomu w paradę
    > i wyprowadzam psa w takie miejsca,gdzie mało, kto chodzi.
    ale to nie chodzi o to żeby chodzić "w takie miejsca,gdzie mało, kto chodzi"
    ale o to że kupa psów łamie prawo! mam więc pytanko :
    sprzątasz po swoim piesku???
    --
    nie poluj na ocelota
  • karolciasuzi1 23.05.07, 12:51
    Nie widze problemu ,tylko co ja jedna zdziałam jak nikt tego nie robi. Masz
    może zamatowane pojemniki na dworzu na psie odchody? Jestem za sprzątaniem po
    psach ,ale musiało by wielu ludzi sie zmobilizować do tego działania a na to
    nie mam wpływu przykro mi.
  • bogini_nocy 23.05.07, 12:57
    karolciasuzi1 napisała:

    > Nie widze problemu ,tylko co ja jedna zdziałam jak nikt tego nie robi. Masz
    > może zamatowane pojemniki na dworzu na psie odchody? Jestem za sprzątaniem po
    > psach ,ale musiało by wielu ludzi sie zmobilizować do tego działania a na to
    > nie mam wpływu przykro mi.


    Jak widać na siebie też nie masz wpływu :-D

    Twoja Bogini


    --
    Prawdziwy wróg nigdy Cię nie opuści.
    S.J. Lec
  • niunianiu 23.05.07, 13:21
    no i właśnie my mamy takie same karolcie i kupę psów która łamie prawo!!!
    --
    nie poluj na ocelota
  • bogini_nocy 23.05.07, 12:09
    karolciasuzi1 napisała:

    > Ja mam wnerwiających sąsiadów. Narzucają mi swoją wole nie posiadania psa.
    Jak
    > już wspomniałam ów pupila posiadam,ale sąsiadom spędza sen z powiek,że mój
    pies
    >
    > sie załatwia (tak jakby sami tego nie robili).

    Ty też razem z sąsiadami załatwiasz się na trawniku???
    Czy sprzątacie po sobie?
    Czy sprzątasz po piesku, czy te gówna tam pozostają?






    Naprawdę staram się sie nie
    > wchodzić nikomu w paradę i wyprowadzam psa w takie miejsca,gdzie mało, kto
    > chodzi. Ale cóż,jak temat mówi:"jeszcZe sie taki nie urodził..." Jest bardzo
    > mało tolerancji a wręcz złośliwości i zawiści wśród sąsiadów, czego skutkiem
    > jest nieprzyjemne mijanie się na schodach lub pod blokiem. Apeluję do
    > wszystkich sąsiadów: KOCHANI WIĘCEJ TOLERANCJI!!!


    --
    Prawdziwy wróg nigdy Cię nie opuści.
    S.J. Lec
  • karolciasuzi1 23.05.07, 12:52
    WIĘCEJ TOLERANCJI ZFLUSTROWANE OSOBY!
  • bogini_nocy 23.05.07, 12:58
    karolciasuzi1 napisała:

    > WIĘCEJ TOLERANCJI ZFLUSTROWANE OSOBY!

    Tak jest, majtki w dół i do parku :-DDDD!!!!!!!!!!!!


    --
    Prawdziwy wróg nigdy Cię nie opuści.
    S.J. Lec
  • raks5 23.05.07, 12:36
    ja mam super sąsiadów, co prawda nie mieszkam przejsciowo u siebie.

    Nie znam nikogo (oprócz tych, z którymi dzielę balkon przez "przepierzenie"),
    nikt nikim się nie interesuje. Nawet jak się alarm włączy, to ani sąsiadom, ani
    ochronie (!) to nie przeszkadza. Czysto jest, na podwórku zostają zabawki
    dzieci na noc i nic nie ginie (chyba). Kupek psów nie ma (nie wiem czy to brak
    psów, kulutra sąsiadów, czy dobry serwis sprzątający). Samochodów nikt nie
    parkuje w głupich miejscach. Średnia wieku gdzieś pewnie koło 30. W niedzielne
    popołudnie zaczyna się zwykle u wszystkich sprzątanie, a że selekcja smieci u
    nas działa, więc słychać tylko częściej dźwięk wyrzucanego szkła :)

    A moi bezpośredni sąsiedzi- małżeństwo powyżej 70 też jest super. Uprzedzałem
    ich o parapetówce kiedyś. W ramach przedstawiania się, przekupiłem ich jakimiś
    słodyczami. Mówię, że będzie głośniej, oni, że nic nie szkodzi, że też wychodzą
    i wrócą dopiero koło 21. Więc im mówię, że u mnie się pewnie zacznie koło 22.
    Więc oni na to, żebym się dobrze bawił, bo oni i tak niedosłyszą i żebym się
    nie przejmował. A nazajutrz pani sąsiadka pytała jak się bawiliśmy i
    zaproponowała rosołek :) To są sąsiedzi!!

    Chyba mam farta
  • bogini_nocy 23.05.07, 13:00
    raks5 napisał:

    > ja mam super sąsiadów, co prawda nie mieszkam przejsciowo u siebie.
    >
    > Nie znam nikogo (oprócz tych, z którymi dzielę balkon przez "przepierzenie"),
    > nikt nikim się nie interesuje. Nawet jak się alarm włączy, to ani sąsiadom,
    ani
    >
    > ochronie (!) to nie przeszkadza. Czysto jest, na podwórku zostają zabawki
    > dzieci na noc i nic nie ginie (chyba). Kupek psów nie ma (nie wiem czy to
    brak
    > psów, kulutra sąsiadów, czy dobry serwis sprzątający). Samochodów nikt nie
    > parkuje w głupich miejscach. Średnia wieku gdzieś pewnie koło 30. W
    niedzielne
    > popołudnie zaczyna się zwykle u wszystkich sprzątanie, a że selekcja smieci u
    > nas działa, więc słychać tylko częściej dźwięk wyrzucanego szkła :)
    >
    > A moi bezpośredni sąsiedzi- małżeństwo powyżej 70 też jest super. Uprzedzałem
    > ich o parapetówce kiedyś. W ramach przedstawiania się, przekupiłem ich
    jakimiś
    > słodyczami. Mówię, że będzie głośniej, oni, że nic nie szkodzi, że też
    wychodzą
    >
    > i wrócą dopiero koło 21. Więc im mówię, że u mnie się pewnie zacznie koło 22.
    > Więc oni na to, żebym się dobrze bawił, bo oni i tak niedosłyszą i żebym się
    > nie przejmował. A nazajutrz pani sąsiadka pytała jak się bawiliśmy i
    > zaproponowała rosołek :) To są sąsiedzi!!
    >
    > Chyba mam farta


    Jak w bajce :-D


    --
    Prawdziwy wróg nigdy Cię nie opuści.
    S.J. Lec
  • ettee 23.05.07, 13:42
    raks5 napisał:
    > Chyba mam farta
    oj masz
    pewnie jesteś wyjątkowy :-)
    nie wyprowadzaj się stamtąd bo trafisz jak ci, którym się z sąsiadami nie
    poszczęściło, a tych niestety jest więcej

    apropos psów
    za wielką granicą, bo niestety wiele nam zostało do pokonania i nie chodzi tu
    tylko o bariery ekonomiczne, są specjalne miejsca do wyprowadzania piesków,
    ogrodzone, w środeczku umiejscowione mają woreczki na kupkę (za darmo), obok
    śmietniczki, także specjalne "kupkowe",i jakoś kupki brak
    a u nas?
    kiedy maszerowałam ostatnio pierwszego maja ulica Piłsudskiego (na pociąg ;-)),
    a wspominam bo ludzi wtedy ani widu ani słychu akurat nie było, to jak okiem
    sięgnąć tylko sobie papierki i różnego rodzaju inne śmieciarstwo beztrosko
    fruwało po chodnikach. A z drugiej strony jak okiem sięgnąć kosza toże nie było,
    dwa zaledwie widziałam, przez całą moją wędrówkę, a nie to żebym zakamarkami
    chodziła.
    tych śmieci to chyba pieski nie powyrzucały, tylko ludzie wszelkiej maści co to
    się potem o kupki czepiają ( oczywiście generalizując), a kupki wszak tworzywo
    jak najbardziej naturalne, rozłoży się ;-) torebka foliowa z biedronki nie bardzo

    no i z tematu sąsiadów schodzimy do tematu g... ( i nie o punkt mi chodzi, ale
    substancję stałą, choć nie zawsze)

    ps. także wnioskuję z obserwacji, że bardziej uciążliwi i niestety także
    wścibscy są starsi wiekiem sąsiedzi, widocznie za dużo wolnego czasu ;-)


    co do błędów w wypowiedziach forum każdemu sie zdarzają i nie ma co wielkie halo
    czynić
    no i się rozpisałam, więcej nie będę ;-)
    --
    "Stan małżeński zniszczył więcej kobiet niż wojny, głód i choroby."
    101 dalmatyńczyków :-)
  • niunianiu 23.05.07, 13:52
    ettee napisała:
    > apropos psów
    > za wielką granicą, bo niestety wiele nam zostało do pokonania i nie chodzi tu
    > tylko o bariery ekonomiczne, są specjalne miejsca do wyprowadzania piesków,
    > ogrodzone, w środeczku umiejscowione mają woreczki na kupkę (za darmo), obok
    > śmietniczki, także specjalne "kupkowe",i jakoś kupki brak
    > a u nas?

    moja koleżanka stwierdziła że w takich miejscach psy się będą gryzły i to się
    nie sprawdzi! a ja jestem za!!!
  • ettee 23.05.07, 14:01
    niunianiu napisała:
    > moja koleżanka stwierdziła że w takich miejscach psy się będą gryzły i to się
    > nie sprawdzi! a ja jestem za!!

    żeby się gryzły to by musiały tam być chyba bez właścicieli:-)
    --
    "Stan małżeński zniszczył więcej kobiet niż wojny, głód i choroby."
    101 dalmatyńczyków :-)
  • niunianiu 23.05.07, 14:05
    ten argument nie przemawia :-/
    --
    nie poluj na ocelota
  • mmjm3 23.05.07, 15:52
    dot.śmiecenia na ulicy i nie tylko.Byłem świadkiem jak chłopak w towarzystwie
    dziewczyny podjechali pod blok i siedząc z nią w samochodzie opróznił
    popielniczkę wysypując zawartość petów na chodnik,w tym czsie podeszła młoda
    dziewczyna mieszkanka bloku i spytała czy lubi czystość i porządek - odpowiedz
    była twierdząca tak.Nie namyślając się zebrała wszystkie pety i rzuciła im do
    szmochodu mówiąc "my mieszkańcy też lubimy porządek" było wielkie oburzenie ze
    strony kierowcy jak śmiała tak postąpić ,a ana poprostu poszła dalej nie
    zwracając na to uwagi.Jego towarzyszka wyszła z samochodu i pozbierała resztę
    petów -teraz obserwóje ich często i ani razu tak nie postąpili.Uważam że młoda
    dziewczynka nauczyła ich porządku
  • klemens.klemens 23.05.07, 15:42
    Generalnie nie powinno się trzymać psów w blokach czy domach wielorodzinnych.
    Nie każdemu odpowiada psie sąsiedztwo, poza tym mieszkania nie buduje się dla
    psów tylko dla ludzi.
    Co innego mając swój domek z działką. To jest teren właściciela i może otaczać
    się swoim zwierzyńcem do woli.
    Ja mam wspaniałych sąsiadów, żaden z nich nie trzyma psa w mieszkaniu, nikt
    nikomu nie uprzykrza życia, "dajemy pozor" na mieszkania w czasie urlopów. Duży
    rozrzut wiekowy: od ca. 30 do 70.
  • ettee 23.05.07, 16:58
    klemens.klemens napisał:
    > Generalnie nie powinno się trzymać psów w blokach czy domach wielorodzinnych.
    > Nie każdemu odpowiada psie sąsiedztwo, poza tym mieszkania nie buduje się dla
    > psów tylko dla ludzi.

    pozostawiam genialną myśl bez komentarza ;-P

    --
    "Stan małżeński zniszczył więcej kobiet niż wojny, głód i choroby."
    101 dalmatyńczyków :-)
  • klemens.klemens 23.05.07, 17:24
    Tu nie ma nic z genialności, takie rozwiązanie dyktuje logika i dbałość o
    zwierzęta.
    Ludzie w mieszkaniach, a zwierzęta w swoich naturalnych warunkach.
    Niby dlaczego mamy na siłę uczłowieczać sympatyczne psiaki, koty, myszki,
    króliki i inne węże przez wprowadzanie ich do mieszkań zaprojektowanych z myślą
    o wygodzie ludzi, a nie zwierząt?
  • ettee 24.05.07, 21:14
    no nie wiem, moim zdaniem tak samo nienaturalne jest mieszkanie w blokach ludzi
    i tyle
    --
    "Stan małżeński zniszczył więcej kobiet niż wojny, głód i choroby."
    101 dalmatyńczyków :-)
  • karolciasuzi1 24.05.07, 21:26
    Ludzie są gorszymi świniami od wszystkich "chlewików". Żądaja sprzątania po
    psach a sami robią gorsze bydło syfiąc na ulicach...Czasami więcej kultury i
    ogłady maja zwierzęta.
  • raks5 24.05.07, 21:34
    czy w takim razie uważaszz, że zachowanie niektórych chamów śmiecących na ulicy
    usprawiedliwia tych właścicieli psów, którzy nie sprzątają po swoich pupilach?

    Z dwojga złego wolę wejść w papierek albo butelkę, peta itd. niż w psią kupkę.
    Tak samo wolę sprzątnąć sprzed swojego domu paczkę po papierosach, niż gó.....
  • klemens.klemens 24.05.07, 21:41
    > moim zdaniem tak samo nienaturalne jest mieszkanie w blokach ludzi i tyle

    Mozna mieszkać w bloku, willi, bliźniaku, w wieżowcu. Istotne jest, ze mieszka
    się w mieszkaniu zaprojektowanym, wybodowanym przez i dla człowieka.

    Zwierzęta zawsze mieszkały "na łonie natury" w puszczy, lesie, zagajniku, na
    łące, na stepach itp. To nie zwierzęta wymyśliły mieszkanie z ludźmi w ich
    mieszkaniach, tylko ludzie uprowadzili zwierzęta z ich naturalnego środowiska
    do swoich domostw zniewalając je dla swojej fanaberii, rozrywki, wygody lub
    korzyści.
  • ettee 03.06.07, 02:36
    i nie wystąp na krok z szeregu...
  • eekolog 03.06.07, 15:01
    Z ust mi to wyjąłeś
  • eekolog 03.06.07, 15:07
    eekolog napisał:

    > Z ust mi to wyjąłeś
    Żle się wkleiło.Oczywiście Klemens z ust mi to wyjął
  • teofano1 02.06.07, 20:22
    Ja na mojego sąsiada złego słowa powiedzieć nie mogę. Cudny człek jest. Ma
    bardzo bogaty barek, chętnie dzieli się jego zawartością. :-] Pranie ściągnie
    kiedy mnie nie ma a aura wredna spuści strugi deszczu. Dobry sąsiad nie jest zły.
    --
    Bóg stworzył kobiety, bo wie co to piękno.
    Mężczyzn, bo ma poczucie humoru.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka