Dodaj do ulubionych

jak mówimy w Siedlcach

11.09.08, 22:05
Zainspirowany wątkiem o rozwodzie Boruca, ale nie chcąc tam ciągnąć dyskusji
off-topicowej, proponuję dyskusję o naszych siedleckich wyrazach,
powiedzeniach, odmianach, które nie występują powszechnie w innych częściach
kraju albo mają inne znaczenie.
Czasami formy używane u nas są zupełnie poprawne, czasami mniej.

W tym momencie przychodzi mi do głowy: "żeśmy". Żeśmy zrobili, żeście ocenili itd.
Drugi przykład to znaczenie słowa "szlajać". W moim mniemaniu i używaniu w
Siedlcach jest to może potoczne wyrażenie, ale na pewno nie obraźliwe. We
Wrocławiu mało nie dostałem po pysku, po tutaj szlajać się w odniesieniu do
kobiety to bardzo obraźliwe i mocne wyrażenie.

Macie jakieś typy?
Edytor zaawansowany
  • misinka81 11.09.08, 22:23
    Mi też się "szlajać" nie kojarzy aż tak negatywnie.
    Z siedleckich słów nie przychodzi mi nic do głowy, ale pamiętam jak
    byłam na weselu w Poznaniu i jednym z dań były bułeczki na parze
    (parowańce, parzaki). I kiedy sobie nakładałam na talerz takie
    sympatyczne danie jak mięso ze strusia, pan siedzący obok mnie
    mówi: "Czy możesz mi podać kluchę?" I wtedy szybka gonitwa myśli, bo
    nie wiem, co chce :) Pytam, czy chce parowańca,a on że nie, on chce
    kluchę :))) Oczywiście chodziło o to samo.
    --
    ***********************
    Oddałbym za nią życie, zrobiłbym wszystko!!! A ona chce jeszcze,
    żebym zmywał gary...
    by Hellboy
  • solniczka123 11.09.08, 22:23
    Pierwsza rzecz jaka przychodzi mi do głowy to specyficzna wymowa słowa "jem /
    jemy".
    Zamiast "jem" w Siedlcach sporo osób mówi "jjem".
    Akurat "jjem" śniadanio-obiado-kolację stąd ta myśl ;))

    --
    "Love? Biochemically no different than eating large quantities of chocolate."
  • falszywy_klamca 11.09.08, 23:12
    Typowe podlaskie (i co za dureń dał nas do mazowieckiego?) wieśniactwo słyszane
    na każdym korku:
    pójdziem, weźta, zróbta, zrobim.

    Albo rasowe śpiewanie: "weź tą kartkie/bułkie/śrubkie"
  • center_27 12.09.08, 02:34
    Występuje u na też mało spotykany zwrot "o tak o....” Np. przy
    pokazywaniu czegoś , opisywaniu.
  • wredzioch 12.09.08, 07:37
    Dam dla ...

    Np. dam zeszyt dla Józka
  • siedlczanin13 12.09.08, 07:44
    "dam dla" to zwrot od Łosic do Terespola typowo siedleckie zwroty
    to: "tą razą", "półtorej
    procent", "wziełem", "poszłem","przyszłem", "włanczać"
  • ada_zie 12.09.08, 08:21
    Mieszkam w Siedlcach od kilkunastu lat i w głowie utkwiło mi kilka
    regionalizmów. Przede wszystkim określenie "na siagę" czyli na skróty, "ciągać"
    np. sanki albo kogoś i jeszcze jedno, które mnie obrzydzało wręcz - dziecko
    "soka" smoczek, lizaka - fuj ;)))
  • raks5 12.09.08, 12:38
    to akurat występuje we wszystkich częściach Polski
    co najmniej ja mam takie spostrzeżenia
  • spoksy 12.09.08, 08:32
    "wraz", nawet trudno znaleźć mi normalny odpowiednik, chyba "pomimo", takie
    śląskie "zaś".
  • fryz100 12.09.08, 09:06
    W Siedlcach tak jak i w innych miastach króluje tzw.łacina
    podwórkowa. Słownictwo dzieci i młodzieży jest bardzo ubogie, a
    rzucanie przekleństw na prawo i lewo jest na porządku dziennym.
  • siedlczanin13 12.09.08, 09:42
    masz rację , mnie tez razi powszechna "łacina", młodzież wprost
    ekscytuje się tymi słowami, ludzie wokół są zażenowani, ale jak
    zareagować czy zwrócic uwagę, w odpowiedzi polecą wiązanki,
    zastanawiam się czy wynoszą takie słownictwo z domów rodzinnych czy
    tylko to taki młodzieżowy szpan, szczególnie rażący gdy pada z ust
    dziewczyny
  • tebe7 12.09.08, 10:00
    "wraz" to raczej nie to samo co "pomimo",bardziej chyba odpowiednie
    to "razem, wspólnie", ale rzeczywiście, to regionalne często
    spotykane tutaj słowo.
  • spoksy 12.09.08, 10:16
    ale to nie jest to "wraz", mówi się np. mówiłem ci, żebyś tego nie robił, a ty
    wraz to robisz; czyli tak jakby "pomimo"
  • wredzioch 12.09.08, 10:32
    i to "wraz" faktycznie może zbić z tropu "cudzoziemca" :)))
  • neutron6 12.09.08, 14:11
    Typowe dla Siedlczan to powiedzenie "zabrakowało" (czegoś) choć prawie w całej
    Polsce mówią zabrakło.
  • nienet 12.09.08, 15:35
    Podsłuchane- kupiłem batonik WNUCZKOJU (dla wnuczka?)
  • spoksy 12.09.08, 16:12
    ja słyszałam tak odmieniane imiona - Jankoju, Józefoju
  • tebe7 12.09.08, 19:44
    czyli "wraz" to też "znów" , tak, zgadza się, ale często spotykałam
    nie tylko mowie potocznej jak mówiono np. "wraz z prezesem przybył
    pan X". Ostatnio też zauwazyłam, że w Siedlcach nagminne MÓWI się
    się "iż" zamiast "że". Zawsze uważałam, że to bardzo urzędniczy ton
    i tylko na piśmie, ale może takie wypowiedziane "iż" dodaje osobie
    wypowiadającej ważności?
  • anuska42 12.09.08, 20:59
    hehe moj narzeczony caly czas sie smieje jak powiem "wraz", "jjem", "burchelek"
    ale sie nie przejmuje bo on tez ma dziwne powiedzonka ze swoich rodzinnych stron:)
  • aro333 12.09.08, 15:41
    Nie wiem czy to z naszej regionalnej gwary wynika , ale często sam
    sie łapie na tym , że mówię np. znowusz a nie znowu. Jakoś tak
    to "sz" mi dochodzi w niektórych wyrazach. Od kiedy kolega zaczął
    zwracać mi na to uwagę w pracy , pilnuję się , ale widze w swoim
    otoczeniu, że taki zwrot z tym "sz" jest używany.
    --
    "Wolność , po co Wam wolność - macie przecież telewizję"- Kult
  • aro333 12.09.08, 15:43
    Aha przypomniało mi się jeszcze, że słowo kudyś jest zrozumiałe ale
    tylko w naszej okolicy, no może na całym Mazowszu i Podlasiu.
    --
    "Wolność , po co Wam wolność - macie przecież telewizję"- Kult
  • mpppm 12.09.08, 16:04
    Fala specjalistów jaka zalała miasto w latach 1971-1976r. zwiozła
    nam różnego rodzaju słownictwo. Przywiezione słownictwo przeszło na
    ich dzieci i wnuki.
    Fala "WSI" również swoje robi.
    Zanim napiszesz zapytaj czy jest rdzennym siedlczaninem czy
    przyjechał z ............. bo mówi "motur".
    --
    www.markopm.za.pl/
  • tebe7 12.09.08, 20:06
    wydaje mie się, że "znowuż" to nie tylko siedlecki element folkloru
    językowego, ale raczej staropolskiego, bo pamiętam z podstawówki /a
    uczyła mnie nauczycielka z przedwojenną maturą/ że to "-ż, -że" na
    końcu wyrazu miało dodać siły wypowiedzi, słyszałam np. "a podejdźże
    tu wreszcie" albo" wykrztuśże to z siebie" więc może to "znowuż" ma
    sens? Co do argumentu o WSI to, nie znam wielu rodowitych siedlczan
    mówiących właśnie "przyszłem, poszłem". WSI mogą co najwyżej
    przynieść trochę gwarowych słów,ale to nie ma nic wspólnego
    z "przyszłem i wyszłem". Co śmieszniejsze, ludzie mówiący na co
    dzień gwarą bedąc już w mieście przedobrzają by wypaśc lepiej i
    mówią "u nasz" zamiast "u nas", ale mówiąc gwarą "idzie się do tego
    przyzwyczaić".
  • mpppm 12.09.08, 20:26
    chcę tu troszeczkę zaprotestować, ponieważ nie dawałem żadnych
    przykładów.
    Mnie uczył j.polskiego Filus.
    Nie mam wątpliwości też kiedy zadawał maturę.
    --
    www.markopm.za.pl/
  • spoksy 12.09.08, 16:13
    to prawda, koleżanka z okolic Wrocławia, pytała mnie co to znaczy
  • zxc.zxc 12.09.08, 20:39
    A ja dodam słowo "pokupić"
  • raks5 12.09.08, 20:58
    jednak kiepski ze mnie siedlczanin, bo większości z tych przytoczonych
    przykładów nie słyszałem. A już przynajmniej nie odnajduję w nich popularnych
    wyrażeń, które słyszy się na co dzień. Albo też dla mnie to rzadkie wyrażenia
    stosowane wszędzie. Albo jeszcze inaczej, tak jak z łaciną- czy w innych
    częściach Polski młodzież i dzieci nie przeklinają?
  • bieszczadzka 12.09.08, 21:04
    Bo taki z ciebie siedlczanin.
  • raks5 12.09.08, 21:41
    bieszczadzka napisał:

    > Bo taki z ciebie siedlczanin.

    jakbyś to zakończył emotikoną, to bym odebrał jako żart. A tak chciałem
    napisać... ale nie napiszę. Nie zniżę się do poziomu offtopicowych dyskusji
    znanych sprzed paru dni
  • kerac32 13.09.08, 00:43
    Właśnie przeczytałem wazystkie posty tego wątku i nie mogę nadziwić
    się skąd wytrzasnęliście te wszystkie wyrażenia. Jestem z urodzenia
    Siedlczaninem i żyję tu już kilka dziesiątków lat, ale nigdy nie
    usłyszałem większości przytoczonych słów z ust rodowitych
    mieszkańców naszego miasta. Owszem, zgadzam się, że nagminnie używa
    się na codzień takich form wyrazów jak: jjem, żeśmy, włanczać,
    burchel, znowuż, podejdźże, czy poszłem, wziełem (tych 2 ostatnich
    nawet sam używałem jeszcze na początku szkoły średniej, ale dzięki
    jednemu z kolegów, który mi to wytykał, odzwyczaiłem się), ale
    nigdy nie usłyszałem z ust rodowitego Siedlczanina takich
    dziwolągów jak: kartkie, bułkie, wnukoju, motór, wylatać (w
    znaczeniu, że coś będzie z czegoś wypadać, wylatywać), weźta,
    zróbta - wszystkie te słowa słyszałem wyłącznie od osób
    zamieszkałych w Siedlcach od niedawna i pochodzących zwykle ze WSI.
    Jeśli chodzi o przytoczone na początku wątku określenie: szlajać,
    to od zawsze, jak sięgam pamięcią miało w moim otoczeniu znaczenie
    obelżywe i wulgarne i nie dziwię się, że ktoś z wcześniej piszących
    omal za użycie go nie dostał wycisku. Tak zwana łacina podwórkowa
    stała się obecnie tak powszechna, że ze zgrozą zauważam, ze coraz
    więcej osób posługuje się nią codzień i to niezależnie od wieku,
    płci czy wykształcenia. Sam miałem kiedyś taką historię kiedy w
    trakcie rozmowy ze swoim szefem, facetem oczywiście po studiach i
    starszym ode mnie, kilkakrotnie użyłem zwrotu "kurka wodna",
    dostałem od niego opier , że zgrywam inteligenta i pouczenie abym
    na przyszłość zaczął mówić "k...a" jak normalny człowiek.
    Zaskoczony natomiast jestem twierdzeniem, że określenie "kudyś"
    jest niezrozumiałe dla "cudzoziemców" - ja używam go od zawsze do
    określania osobników pijących nałogowo. Na osoby mające pociąg do
    mocniejszych trunków, ale takie, które jeszcze nie skudysiały mam
    swój osobisty wynalazek pod nazwą sznapser.
  • siedlczanin 13.09.08, 01:59
    Masz rację kerac32 najgorzej jak o siedlczaninach i ich mowie i
    przyzwyczajeniach zaczynają mówić ludzie mieszkający w
    Siedlcach "kilka dni łącznie z podróżą". Ja jestem siedlczaninem od
    kilku pokoleń. Dawno już nie byłem na tym forum i przepraszam za
    swój sarkazm. .Jeśli uważasz, że kobiety to słaba płeć, spróbuj
    w nocy przeciągnąć kołdrę na swoja stronę.
  • wredzioch 13.09.08, 07:51
    kerac32 napisał:

    poszłem, wziełem (tych 2 ostatnich
    > nawet sam używałem jeszcze na początku szkoły średniej, ale dzięki
    > jednemu z kolegów, który mi to wytykał, odzwyczaiłem się), ale

    Jak piszesz jesteś siedlczaninem od kilku pokoleń. Na powyższym przykładzie można stwierdzić, że nie pochodzenie a wykształcenie cechuje nasz język. Ja ze słowem "poszłem" zetknąłem się własnie w szkole średniej
  • raks5 13.09.08, 09:49
    kerac32 napisał:

    Jestem z urodzenia
    > Siedlczaninem i żyję tu już kilka dziesiątków lat, ale nigdy nie
    > usłyszałem większości przytoczonych słów z ust rodowitych
    > mieszkańców naszego miasta. Owszem, zgadzam się, że nagminnie używa
    > się na codzień takich form wyrazów jak: jjem, żeśmy, włanczać,
    > burchel, znowuż, podejdźże, czy poszłem, wziełem (tych 2 ostatnich
    > nawet sam używałem jeszcze na początku szkoły średniej,

    Drogi kerac32
    siedlczanin piszę się małą literą, to tak w ramach uzupełnienia Twojej wiedzy,
    na której już kolega ze szkoły średniej nie mógł się skupić :) Sorry za złośliwość.

    Co do reszty przykładów, to mniej więcej o takie przykłady mi chodziło. Czyli
    nie wymienianie błędów jakie popełniają ludzie w Siedlcach, bo wszędzie
    popełniają, ale inne rozumienie słów lub używanie przestarzałych lub mniej
    popularnych form na określenie pewnych zjawisk albo też sposób wymawiania
    powszechnych słów.
    Dlatego super na tej liście znajduje się jak najbardziej "jjem", żeśmy, formy z
    "-że" (zróbże itd), sokam, burchel, znowuż i jeszcze kila trafnych spostrzeżeń.
    A jakieś tam błędy w stylu "poszłem" czy łacina podwórkowa- znajdźcie mi region
    Polski, gdzie się takich błędów nie robi!

    Co do słowa szlajać
    za słownikiem
    *
    szlajać się
    1. pot. «chodzić po jakichś, zwykle podejrzanych, miejscach»
    2. pot. «niemoralnie się prowadzić»

    czyli znaczenia są dwa. Dla mnie popularniejsze jest to pierwsze. "Gdzie się
    szlajałeś" oznacza mniej więcej: "gdzie byłeś, że nie było z Tobą kontaktu, nie
    dało się dodzwonić" albo do dziecka "gdzie chodziłeś, że wróciłeś cały brudny,
    usmarowany itd"
    I tak to słowo rozumie większość siedlczan, z którymi na ten temat rozmawiałem
    (jak pisałem na początku, bardzo mnie zaskoczyło poważne obrażenie się bliskiej
    mi wtedy osoby).
    W związku z tym, nie dla każdego "szlajać się" ma charakter obelżywy :)
  • kerac32 13.09.08, 15:49
    1.Udało Ci się, złapałeś mnie. Siedlczanin oczywiście pisze się
    małą literą. Jestem zawstydzony. Ale czy musiałeś mi to złośliwie
    wytykać? Na tym forum, a nawet w tym wątku można znaleźć podobne,
    gorsze albo całkiem koszmarne błędy i zwykle nikt ich nikomu nie
    wytyka. Bo przecież nie po to tu jesteśmy. Chyba, że chce się
    takiemu delikwentowi dokopać ze względu na brak własnych
    dostatecznie merytorycznych argumentów. To, że tym razem trafiło na
    mnie to na pewno tylko zbieg okoliczności. Pewnie takie już moje
    szczęście. ;)A, że potem przeprosiłeś nie zmienia stanu rzeczy.
    Ponadto widzę, że na tym forum nie można pod żadnym pozorem
    przyznawać się do nawet najdrobniejszych ułomności, bo zostaną
    natychmiast wykorzystane przeciwko osobie, która się do nich
    przyznała. W mojej ocenie jest to taki cios poniżej pasa.
    2.Podając przykłady form wyrazów, których moim zdaniem używali lub
    używają siedlczanie pochodzenia wiejskiego nie miałem zamiaru
    nikomu uchybić, po prostu stwierdzam fakty. A wiem co mówię bo w
    szkole średniej i później w firmie, w której pracowałem rdzenni, że
    się tak wyrażę, siedlczanie byli w przytłaczającej mniejszości. I
    nie stanowiło to dla mnie żadnego problemu. Wprawdzie nie piszesz o
    tym wprost ale wydaje się mi, że między wierszami próbujesz
    przemycić taka sugestię.
    3.Co do słowa szlajać to zawsze odbierałem je, podobnie jak moje
    otoczenie wyłącznie w tym 2, wg słownika znaczeniu określającym tak
    niemoralne prowadzenie się. Używanie w formie, jak sugerujesz,
    żartobliwej np. przy zwracaniu się do kobiety czy dziecka w
    znaczeniu "gdzie byłaś", "co robiłeś" jest dla mnie tworzeniem
    swego rodzaju dziwacznych neologizmów podobnie jak używanie
    zwrotu "jest zaje...iście" zamiast np. "jest super" czy "jest
    wspaniale" i świadczy tylko o prostactwie mówiącego.Dlatego nie
    dziw się reakcji twojej ówczesnej sympatii.
    4.Jesteś niezbyt konsekwentny w swojej krytyce - najpierw złośliwie
    wytykasz mi słowne błędy, które przytrafiały mi się kilkadziesiąt
    lat temu, by następnie z tego samego rozgrzeszać wszystkich innych.
    Bo jak inaczej rozumieć Twój apel:"...znajdźcie mi region Polski,
    gdzie takich błędów się nie robi!"? Czyżbyś nagle uświadomił sobie,
    że też nie jesteś bez grzechu?

  • mpppm 13.09.08, 16:26
    Może słowo "Siedlczanin" zostało użyte odnośnie danej osoby z dużej
    litery przez szacunek do niej. I nie powinno się wyjaśniać rzeczy
    oczywistych.
    Moje słowo "Motur" użyte w cudzusłowie też ktoś powtórzył oczywiście
    już poprawnie (to jest bez błędu ortograficznego).
    Tu też nie wyjaśniam bo napisałem wg. mnie bardzo jasno.

    --
    www.markopm.za.pl/
  • raks5 13.09.08, 17:32
    kerac32 napisał:

    > 1.Udało Ci się, złapałeś mnie. Siedlczanin oczywiście pisze się
    > małą literą. Jestem zawstydzony. Ale czy musiałeś mi to złośliwie
    > wytykać?

    Po to użyłem dwa razy emotikony i jeszcze na koniec przeprosiłem, żeby nadać tej
    krytyce wymiar jak najbardziej lekki. Skoro się poczułeś urażony, to jeszcze raz
    przepraszam.
    Od siebie dodam, że miło by było, gdyby każda wypowiedź na forum była tak
    staranna, jak Twoje.
    Już ok? :)

    > 2.Podając przykłady form wyrazów, których moim zdaniem ...

    Jak najbardziej masz rację. Do tego nie pisałem tylko o Twoich przykładach. A
    poddawać dyskusji można każdą tezę. Do tego jest forum.

    > 3.Co do słowa szlajać to zawsze odbierałem je, podobnie jak moje
    > otoczenie wyłącznie w tym 2, wg słownika znaczeniu określającym tak
    > niemoralne prowadzenie się.

    Wciąż twierdzę, że mnie to zdziwiło, bo z kolei moje otoczenie odbierało to w
    wersji pierwszej i to jeszcze bardziej lekkiej. Natomiast używanie tego w formie
    żartobliwej nie uznałbym za neologizm. Język jest żywy. Ale jego rozwój jest
    inny w różnych częściach Polski, co chciałem zauważyć w tym wątku.
    A słowo "zaje...ście" jest wg językoznawców jednym z najbardziej wulgarnych
    etymologicznie słów w naszym języku. Z drugiej jednak strony, właśnie przez (lub
    dzięki) rozwojowi języka, słowo to nabiera coraz bardziej powszechnego
    znaczenia. Czy to dobrze? Zgadzam się z Tobą, że nie.

    > 4.Jesteś niezbyt konsekwentny w swojej krytyce - najpierw złośliwie
    > wytykasz mi słowne błędy, które przytrafiały mi się kilkadziesiąt
    > lat temu, by następnie z tego samego rozgrzeszać wszystkich innych.
    > Bo jak inaczej rozumieć Twój apel:"...znajdźcie mi region Polski,
    > gdzie takich błędów się nie robi!"?

    Przede wszystkim krytyce, ale niezłośliwej. I nie rozgrzeszam innych, tylko
    wracam do tematu wątku. To jest po pierwsze błąd, a nie nasz lokalny sposób
    mówienia. Po drugie- nie jest to lokalne w ogóle.

    Czyżbyś nagle uświadomił sobie,
    > że też nie jesteś bez grzechu?

    Nie nagle. Zawsze o tym wiedziałem.

    Pozdrawiam i pisz częściej na forum, nie martwiąc się krytyką
  • raks5 13.09.08, 09:51
    przypomniało mi się

    "rozchodzić się"

    W użyciu: "rozchodzi mi się o to, żebyście tutaj pisali konkretne przykłady".
    Takie użycie tego wyrażenia spotykam tylko w Siedlcach.
  • anuska42 13.09.08, 19:29
    hehe smieszne te powiedzonka siedleckie ale w kazdym regionie sa jakies slowne
    dziwactwa takze nei ma co sie wstydzic :) na pomorzu to maja powiedzonka hehe
  • wujekdobrarada1 14.09.08, 00:55
    Najsampierw (dawno temu moja nauczycielka matmy) - na początku, znaczy się - to
    znaczy, czemu? (odpowiadam - bo nie ma dżemu) - dlaczego itp. itd.
  • wwwsiedlce 19.09.08, 07:34
    no i do tych przykladów dodać można "wchódź, przychódź" zamiast wejdź przyjdź

    a tak do tej dyskusji to nie dziwi mnie to ze ktos kto tu mieszka od urodzenia
    tego nie widzi bo te wyrazy słyszy cały czas i nie zwraca na to uwagi ,
    natomiast komus kto mieszka kilka lat albo przyjechal na jakis czas szybciej
    wylapie te wyrazy
  • mpppm 19.09.08, 07:49
    wwwsiedlce napisał:

    > no i do tych przykladów dodać można "wchódź, przychódź" zamiast
    wejdź przyjdź
    >
    > a tak do tej dyskusji to nie dziwi mnie to ze ktos kto tu mieszka
    od urodzenia
    > tego nie widzi bo te wyrazy słyszy cały czas i nie zwraca na to
    uwagi ,
    > natomiast komus kto mieszka kilka lat albo przyjechal na jakis
    czas szybciej
    > wylapie te wyrazy

    Zapytaj więc tych którzy się tak wyrażają o i ch pochodzenie.
    Twierdzisz, że zamiast powiedzieć: "przyjdź o 18.00", mówię
    (siedlczanie) "przychódź o 18.00"?
    --
    www.markopm.za.pl/
  • misinka81 21.09.08, 14:04
    Hm... ja tak chyba mówię czasami... ;)
    --
    ***********************
    Oddałbym za nią życie, zrobiłbym wszystko!!! A ona chce jeszcze,
    żebym zmywał gary...
    by Hellboy
  • nick_jackson 28.09.08, 16:24
    Dziwi mnie niedbałość (nie tylko nas - Siedlczan, ale wszystkich Polaków) o
    tworzenie zdań, wymowy, prawidłowość gramatyczną czy wreszcie ortografię...
    Osobiście jestem zdania, że skoro uczymy się języków obcych to warto
    przynajmniej się starać mówić poprawnie w ojczystym języku... Przynajmniej się
    starać bo wiadomo, że błędy zdarzają się każdemu, lecz jeśli nie będziemy w
    ogóle zwracać na to uwagi to zatracimy się w naszych "jjem", "powiedzić",
    "siedzić", "yyyyy (jako przerywnik)"... Ileż to razy słyszę w pracy, w domu (o
    zgrozo!), na ulicy: "...podnieś to do góry..." lub "...cofnij trochę do tyłu,
    bo..." Możliwe, że za bardzo się czepiam (co zarzucają mi najbliżsi), ale czy na
    prawdę jest nam wszystko jedno jakimi jawimy się wobec nas słuchających?...
    W filmie "Dzień świra" jest pewien wspaniały fragment o tym traktujący, kiedy to
    Adaś będąc na wypoczynku nad morzem skarży się swojej dawnej miłości jak to
    nieprawidłowo w mediach akcentuje się słowa typu "powinniśmy", "poszliśmy",
    "musieliśmy" itd...
    Pozdrawiam wszystkich Siedlczan i apeluję o poprawność językową nie tylko w
    naszym kochanym mieście - bądźmy żywym dowodem tego, że "Polacy nie gęsi..." na
    całym świecie.
  • raks5 28.09.08, 16:41
    Masz rację, że niedbałość nie jest cechą, z której możemy być dumni. Jednak nie
    można też powiedzieć, że każdy z naszych regionalizmów jest niedbałością o
    język. Niektóre są po prostu inne, ale całkiem poprawne. Nie zapominajmy też, że
    język jest żywy.

    A swoją drogą, to gdybym pisał o czystości językowej, to postarałbym się o
    ortografię i interpunkcję. Chociaż w tym poście.

    Nie jestem humanistą, to mogłem wszystkiego nie wychwycić, ale zrobiłeś co
    najmniej 2 błędy ortograficzne i chyba 4 (a na pewno 3) błędy interpunkcyjne :)
    A piszę to, żebyś zawsze mógł się pocieszyć, że ktoś jeszcze bardziej się
    czepia, niż Ty. I czepiajmy się wszystkich, którym to nie sprawia przykrości.
  • raks5 28.09.08, 16:42
    i sam walnąłem błąd interpunkcyjny...
  • spoksy 28.09.08, 17:08
    To ja też się czepnę. Co prawda mam lekką gorączkę, ale jakoś nie mogę się
    doszukać tych dwóch błędów ortograficznych?
  • raks5 28.09.08, 22:41
    spoksy napisała:

    > To ja też się czepnę. Co prawda mam lekką gorączkę, ale jakoś nie mogę się
    > doszukać tych dwóch błędów ortograficznych?

    co prawda nie jest to temat wątku, ale zrobię to dla Ciebie i przedstawię błędy:
    "Siedlczanin", powinno być: "siedlczanin"
    "na prawdę", powinno być: "naprawdę"
  • nick_jackson 30.09.08, 07:22
    > co prawda nie jest to temat wątku,

    dlatego i ja przepraszam za poniższą wiadomość

    > ale zrobię to dla Ciebie i przedstawię błędy
    > :
    > "Siedlczanin", powinno być: "siedlczanin"

    Oczywistym jest, że też robię błędy, nie przeczę, ale pokaż mi miejsce w mojej
    wypowiedzi gdzie napisałem słowo "Siedlczanin"... (zastanów się czy na pewno to
    słowo powinno się pisać z małej a nie wielkiej litery, ale już w to nie będę
    wnikał... :))) )

    > "na prawdę", powinno być: "naprawdę"
    w tym momencie skopiowałem swój tekst do programu edycyjnego i zauważyłem, że
    "na" było w jednym wierszu, "prawdę" w drugim - możliwe, że przypadkowo
    wcisnąłem klawisz "ENTER" więc zwracam honor mój błąd - "naprawdę" na pewno
    pisze się łącznie :)

    >A piszę to, żebyś zawsze mógł się pocieszyć, że ktoś jeszcze bardziej się
    czepia, niż Ty.

    Nie czepiam się (to mnie się czepiają moi bliscy ;))

    Mimo wszystko cieszy mnie, że ktoś ze zrozumieniem i uwagą czyta to, co piszą
    inni...

    Pozdrawiam.

  • nick_jackson 30.09.08, 07:27
    nick_jackson napisał:

    > ...wypowiedzi gdzie napisałem...
    > ...więc zwracam honor mój błąd - "naprawdę" na pewno pisze się...

    A oto kolejne dowody na to, że robię błędy interpunkcyjne... ;)

    Pozdrawiam.
  • bambii 28.09.08, 20:41
    "ćlamać" jak to powiedziałem w Rzeszowie to strasznie się ubawili ,
    tam na to mówią "ciamkać" ;)

    --
    'Tylko małe sekrety muszą być strzeżone. Wielkie trzymane są w
    sekrecie dzięki niedowierzaniu opinii publicznej.' Marshall McLuhan
  • dag_red 29.09.08, 20:16
    Ja w Siedlcach mieszkam od 3 lat.
    Hitami dla mnie są:
    1) "wraz" - czasami używane nie tylko jako "ponownie, powtórnie" tylko w jakiś
    innych dziwnych znaczeniach
    2)"chódź" - nałogowo nadużywane przez 3/4 rodowitej populacji Siedlec i okolic:
    "nie chódź tam", chódź tutaj" itd.
    3)"burchel"
    4) "kuku" - zrobić sobie "kuku". W moich stronach mówi się "ała" zrobić sobie
    ała. Dlatego dla mnie było dziwne to kuku
    5) i największy hit! - zrobić "kopę" a nie kupę. To mnie z nóg zwala. Bo dla
    mnie kopa to np. kopa (sterta)siana, kopa jaj(czyli 60 szt.)

    Ale w moich stronach mamy inne "inności" i tak z mężem z siebie naśmiewamy ciągle :)
  • wredzioch 29.09.08, 20:40
    dag_red napisała:

    > 2)"chódź" - nałogowo nadużywane przez 3/4 rodowitej populacji Siedlec i okolic:
    > "nie chódź tam", chódź tutaj" itd.

    dziwne ja tego nie słyszę, pewnie dlatego, że obracam się w tej 1/4 populacji siedlec :)))

    > 3)"burchel"

    :)) poważnie to tylko i nas tak? Przecież to normalne mieć burchle na piętach na przykład:))))))

    > 4) "kuku" - zrobić sobie "kuku". W moich stronach mówi się "ała" zrobić sobie

    to chyba jakaś gwara dziecinna :))
  • raks5 29.09.08, 21:34
    1) "wraz"- w jakich dziwnych układach?
    2) "chódź"- nigdy nie słyszałem "chódź tutaj", ale pozostałe (nie wchódź)- to
    prawda- tylko w Siedlcach to słyszę
    3) "burchel" słyszałem wszędzie, ale rzeczywiście w słowniku języka polskiego
    (on line, pwn) nie ma takiego hasła
    4) "kuku" jakieś powszechne
    5) "kopa" to nawet mnie gryzie jako siedlczanina, więc jakaś naleciałość obca

    ale strzelajmy dalej
  • krzycho1252 30.09.08, 11:09
    Potoknij, obtoknij w znaczeniu umyj, obmyj np. potoknij kubek.
    --
    Mój jest ten kawałek podłogi
    Nie mówcie mi więc,co mam robić
  • abanderado 30.09.08, 19:31
    mnie po wyprowadzeniu sie z siedlec za " o tak o... " ciągle ganiono ...
  • kama-79 06.10.08, 12:33
    Pochodze z Dolnego Śląska, mieszkam w Siedlcach 5 lat i np. u mnie mowi się
    "idę na pole" np. idę wyprowadzić psa na pole a w Siedlcach mówi się "idę na dwór"
    -u mnie jest "chochla" a tu "czerpak"
    - tu sie "soka smoczek"
    - u mnie są "kurzajki" a tu są "kokosianki'
    - u mnie sa "bułki na parze" a tu parowańce
    - na "kupe" mówicie kopa

    Mnie sie podobają te wszystkie różnice w słownictwie, i podoba mi sie w
    Siedlcach. Pozdr.
  • misinka81 07.10.08, 08:36
    A mi bardzo podoba się z kolei, jak mówią na Śląsku. U nas zaciąga
    się miękko, a tam tak twardo. Znając niemiecki, widzę dużo słów
    spolszonych. W ogóle z ciekawością przysłuchuję się, jak mówią w
    innych regionach Polski. Kiedyś czekałam w Krakowie na pociąg i
    chyba z godzinę z lubością wsłuchiwałam się, jak pani z megafonu
    mówiła m.in.(i tu cytuję jak słyszałam): "Pociąg do Czebini odjedzie
    z toru pierwszego przy peronie czecim". Mniam :))
    --
    ***********************
    Oddałbym za nią życie, zrobiłbym wszystko!!! A ona chce jeszcze,
    żebym zmywał gary...
    by Hellboy
  • kama-79 12.11.08, 17:56
    Ciekawy wątek a umarł smiercią naturalną. Szkoda.
  • niunianiu 12.11.08, 19:05
    to podrzucam coś zasłysznego od rodzinki spod Cieszyna:
    "czemu nie jadymy?" czyt. czemu nie jedziemy? ;)
    też to lubię
    --
    to ja wendeta!
  • misinka81 13.11.08, 11:08
    Po powrocie z wojaży muszę stwierdzić, że wiele osób pytało skąd
    jestem, czy nie ze wschodu przypadkiem ;) Hm... nie słyszę tego, bym
    w jakiś sposób inaczej mówiła, ale słyszę doskonale jak inne osoby
    mówią np. tak twardo, jak na zachodzie. Ciekawe... chyba po prostu
    jestem przyzwyczajona do takiego sposobu mówienia.
    --
    "Kobiety należy kochać, lecz nie próbować zrozumieć". Oscar Wilde.
  • krzycho1252 25.11.08, 22:16
    a znalazłem aż tutaj
    www.skrzyszew.republika.pl/slownik.htm
    --
    Mój jest ten kawałek podłogi
    Nie mówcie mi więc,co mam robić
  • misinka81 25.11.08, 22:28
    O jakie fajne:) Przeczytałam wszystkie, część znam a niektóre
    pierwszy raz zobaczyłam. Pomyslałam sobie, że prawdopodobnie
    pokolenie naszych dzieci już niektórych słów nie będzie znało i
    rozumiało ich znaczenia.
    --
    Mężczyzna to zwyrodniała forma autyzmu.
  • raks5 25.11.08, 22:57
    zadam głupie pytanie. Gdzie się w pełni taką gwarą mówiło?
    To znaczy skrzyszew sobie mogę sprawdzić w zumi, ale tak bardziej regionalnie?
    Bo sporą część tych wyrazów znam. A moi znajomi z Wrocławia prawie nic. Więc czy
    nasza siedlecka gwara ma coś z tym wspólnego?
    Największą karierę zrobił "fluk". A to takie normalne słowo, wydaje mi się
  • kerac32 26.11.08, 10:58
    Przeczytałem sobie cały słowniczek i pierwsza konkluzja jaka mi się
    nasunęła to, że gdyby się tak zdażyło, że ktoś zagadałby do mnie
    w takim języku to na pewno potrzebny byłby tłumacz bo inaczej nic
    bym nie zrozumiał. Mimo wszystko jednak kilkanaście zamieszczonych
    w nim zwrotów i określeń używanych było przez siedlczan już dawniej
    jak i jest obecnie. Wynotowałem je i podzieliłem na dwie grupy.
    Do pierwszej zaliczyłem te, z którymi spotkałem się jeszcze w
    dzieciństwie, i których używali ludzie, o których wiem, że na pewno
    sami jak i ich rodzice urodzili się w Siedlcach. Są to: ćlamać,
    malik, fluk, gieroj, kierownik (kierownica w rowerze), knypek,
    mlon, partolić, parowaniec, rajzer, rzęch, szprync.
    Drugą grupę stanowią określenia, z którymi zetknąłem sie dopiero w
    dorosłym życiu, gdy poszedłem do pracy do przedsiębiorstwa, w
    którym przytłaczającą większość załogi stanowili ludzie
    dojeżdżający ze wsi. A więc: batarejka, dymnik, rapówka lub szpryc
    (podkład pod tynk, obrzutka), sztamajza (przecinak), śrubstak
    (imadło), mećka, obtokiwać, tragać, miętolić, zsiekać czy też roić
    ale, uwaga!, w znaczeniu często używanym przez Dodę czyli
    "bzykać". :)
    Na koniec dodam, że całkowicie zgadzam się z opinią misinki81, że
    następne pokolenie już raczej nie będzie znało i rozumiało
    znaczenia, nie tylko niektórych, ale raczej żadnych z wyżej
    przytoczonych określeń.
  • emektb 26.11.08, 11:56
    większość zwrotów podejrzewam, że zostało zaczerpniętych z
    rosyjskiego - choćby gieroj, w końcu byliśmy to zaborem to
    kongresówką i metnatlność i język ma rosyjkie naleciałości, i tu
    niespodzianka dla lokalnych patriotów, że mimo tych naleciałości
    wielu najbardziej uznanych polskich językoznawców (i tu znów mój
    dawny nauczyciel:) m.in. jerzy bralczyk uznaje język polski naszego
    regionu za najlepszą polszczyznę (mimo lekkiego sliedzikowania :)

    --
    Z cyklu złote myśli Jarka i Leszka:
    Co do konopi, no to na pewno trzeba walczyć z marihuaną. Ale czy
    marihuana jest z konopi? Chyba nie.(...) Nie wiem, jak pan łączy
    marihuanę z konopią, skoro na pewno z narkomanią trzeba walczyć.
  • raks5 25.11.08, 23:00
    wycofuję pytanie. Znaczy Skrzyszew to jak u nas.
    Gdzie się mówi "u nasz"?
  • luca-puca 08.06.18, 14:51
    Żeśmy występuje w całej Polsce. To nie regionalizm.
    Moja babcia, która spod Siedlec pochodzi mówi ,,ziomka" zamiast ,,ziemia". Nadal tak mówicie?
  • an.chojnacki 10.06.18, 22:07
    nie byłbym, tu takim pesymistą - jeśli chodzi o "siedlecko gatkie":
    w ostatni piątek minister najjaśniejszej wszak mówił: "I dzisiaj, kiedy ci prezesi, sami z siebie ogłosili, że są gotowi wziąść opłate paliwowo w koszty, i bioro w koszty, więc te oświadczenia to so ich własne, we własnym imieniu, we własnych spółkach (?), i jednocześnie dla akcjonariuszy pozostają dwa razy większe zyski, niż wyście wypracowywali w ciągu ubiegłych lat - tak dbajo o akcjonariuszy i obywateli". ;)
    Trawestując Jana Dobrowolskiego - widać taki tera trynd...
    www.youtube.com/watch?v=P9sYNJ-4fc8&ab_channel=skandal1966

    --
    mój hiroł robi tak:
    "Ja się cały czas czegoś uczę. Bez przerwy. Ja się uczę w mieszkaniu. Ja się uczę w samochodzie, kiedy jadę. Ja się uczę w samolocie, kiedy lecę. Ja się cały czas czegoś uczę. Jak się nie uczę tego, co mam powiedzieć, to się uczę tego, co będę chciał kiedyś powiedzieć"
  • an.chojnacki 10.06.18, 22:21
    Jerzego Dobrowolskiego, Jerzego - głupi ja. Jan - to Pietrzaka.

    --
    mój hiroł robi tak:
    "Ja się cały czas czegoś uczę. Bez przerwy. Ja się uczę w mieszkaniu. Ja się uczę w samochodzie, kiedy jadę. Ja się uczę w samolocie, kiedy lecę. Ja się cały czas czegoś uczę. Jak się nie uczę tego, co mam powiedzieć, to się uczę tego, co będę chciał kiedyś powiedzieć"

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.